I FSK 768/13

PostanowienieNaczelny Sąd Administracyjny2013-06-24

Skład orzekający: Marek Kołaczek

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy skarga administracyjna wniesiona bezpośrednio do sądu administracyjnego, a następnie przekazana przez sąd do właściwego organu, jest wniesiona w terminie, jeśli data przekazania przez sąd jest po terminie do wniesienia skargi?
Ratio decidendi
W przypadku wniesienia skargi administracyjnej bezpośrednio do sądu administracyjnego, sąd powinien ją przekazać właściwemu organowi. O zachowaniu terminu do wniesienia skargi decyduje data jej nadania przez sąd do właściwego organu. Jeśli skarga została nadana do sądu w ostatnim dniu terminu, a wpłynęła do sądu po jego upływie, sąd nie ma możliwości przekazania jej do właściwego organu z zachowaniem terminu, co skutkuje uchybieniem terminu do jej wniesienia.
Stan faktyczny
Strona wniosła skargę bezpośrednio do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego (WSA) w Warszawie na decyzję Dyrektora Izby Skarbowej. WSA przekazał skargę do Dyrektora Izby Skarbowej, uznając, że została ona wniesiona z uchybieniem terminu, ponieważ data przekazania przez sąd była po terminie. Sąd pierwszej instancji odmówił przywrócenia terminu, a NSA w postanowieniu z dnia 19 września 2012 r. nie uchylił tego rozstrzygnięcia. Skarżąca wniosła skargę kasacyjną, zarzucając naruszenie przepisów postępowania i błędną subsumpcję stanu faktycznego.
Rozstrzygnięcie
Oddalić skargę kasacyjną.

Pełny tekst orzeczenia

Naczelny Sąd Administracyjny w składzie: Sędzia NSA Marek Kołaczek po rozpoznaniu w dniu 24 czerwca 2013 r. na posiedzeniu niejawnym w Izbie Finansowej skargi kasacyjnej R. M. od postanowienia Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie z dnia 26 października 2012 r., sygn. akt III SA/Wa 1668/12 odrzucającego skargę R. M. na decyzję Dyrektora Izby Skarbowej w W. z dnia 29 lutego 2012 r., nr [...] w przedmiocie określenia wysokości zobowiązania podatkowego w podatku od towarów i usług za poszczególne miesiące od grudnia 2005 r. do listopada 2006 r. postanawia oddalić skargę kasacyjną. Będącym przedmiotem skargi kasacyjnej postanowieniem z dnia 26 października 2012 r., sygn. akt III SA/Wa 1668/12 Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie odrzucił skargę R. M. na decyzję Dyrektora Izby Skarbowej w W. z dnia 29 lutego 2012 r., wydaną wobec strony w przedmiocie określenia wysokości zobowiązania podatkowego w podatku od towarów i usług za poszczególne miesiące od grudnia 2005 r. do listopada 2006 r. Przedstawiając stan faktyczny sprawy Sąd pierwszej instancji podał, że podatniczka wniosła skargę bezpośrednio do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie. Z tego powodu Wojewódzki Sąd Administracyjny, przy piśmie z dnia 20 kwietnia 2012 r., przekazał ww. skargę z dnia 16 kwietnia 2012 r. Dyrektorowi Izby Skarbowej w W. Wojewódzki Sąd Administracyjny, na skutek wniosku strony z dnia 18 maja 2012 r., postanowieniem z dnia 22 czerwca 2012 r., odmówił skarżącej przywrócenia terminu do wniesienia skargi. W wyniku zażalenia podatniczki Naczelny Sąd Administracyjny, w postanowieniu z dnia 19 września 2012 r., sygn. akt I FZ 341/12 (publ.: http://orzeczenia.nsa.gov.pl), nie znalazł podstaw do uchylenia powyższego rozstrzygnięcia Sądu pierwszej instancji. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie uznał, że skarga strony podlega odrzuceniu. Zauważył bowiem, iż zgodnie z przyjętym w orzecznictwie i doktrynie poglądem w przypadku wniesienia skargi bezpośrednio do sądu administracyjnego, sąd ten powinien ją przekazać właściwemu organowi administracji publicznej. O zachowaniu terminu do wniesienia skargi decyduje wówczas data przekazania (nadania) skargi przez sąd właściwemu organowi administracji publicznej (por. postanowienie Naczelnego Sądu Administracyjnego z dnia 4 listopada 2010 r., sygn. akt II OSK 2184/10, publ.: http://orzeczenia.nsa.gov.pl). Tymczasem w rozpoznawanej sprawie decyzja Dyrektora Izby Skarbowej z dnia 29 lutego 2012 r. doręczona została pełnomocnikowi skarżącej w dniu 16 marca 2012 r. Zatem trzydziestodniowy termin do złożenia skargi do sądu administracyjnego, stosownie do art. 83 § 2 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. - Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz.U. z 2012 r., poz. 270 ze zm., dalej również jako "P.p.s.a."), upływał w dniu 16 kwietnia 2012 r. (poniedziałek), bowiem dzień 15 kwietnia 2012 r. (niedziela) był dniem ustawowo wolnym od pracy. Skoro zatem skarga wniesiona bezpośrednio do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w dniu 16 kwietnia 2012 r., została przekazana w dniu 20 kwietnia 2012 r. do właściwego organu, to za datę wniesienia skargi Sąd uznał dzień 20 kwietnia 2012 r., a to oznacza, że pełnomocnik skarżącej złożył skargę z uchybieniem 30 - dniowego terminu, przewidzianego w art. 53 § 1 P.p.s.a. W skardze kasacyjnej strona, reprezentowana przez pełnomocnika, będącego doradcą podatkowym, zaskarżyła powyższe rozstrzygnięcie w całości, zarzucając mu, na podstawie art. 174 pkt 2 P.p.s.a., naruszenie przepisów postępowania, w stopniu mogącym mieć istotny wpływ na wynik sprawy, a mianowicie naruszenie: "53 § 1, 54 § 1, 58 § 1 ust. 2" P.p.s.a. W ocenie skarżącej Sąd pierwszej instancji dokonał błędnej subsumcji uregulowań będących podstawą rozstrzygnięcia art. 53 § 1, 54 § 1, "58 § 1 ust. 2" P.p.s.a. ze stanem faktycznym sprawy uznając, że w sprawie doszło do uchybienia terminu do wniesienia skargi. Według strony Wojewódzki Sąd Administracyjny podejmując rozstrzygnięcie powinien wziąć pod uwagę wartości konstytucyjne, zasady systemu prawa, funkcje regulacji i dopiero w ich kontekście rozstrzygnąć o sprawie. Autor skargi kasacyjnej podniósł dalej, że skarga odrzucona przez Sąd pierwszej instancji została poprawnie sporządzona, nadana w terminie lecz błędnie zaadresowana na poczcie przez pracownika kancelarii. Zniweczenie skutków skargi poprzez odrzucenie jej jest nieproporcjonalne w kontekście tego, że omyłka została dokonana przez osobę trzecią - pracownika oraz na fakt, że przez to strona pozbawiana jest prawa do kontroli decyzji poprzez sąd. Wskazano, że zastosowanie przedmiotowych regulacji w stanie faktycznym będącym podstawą rozstrzygnięcia było niewłaściwe ze względu na nieproporcjonalność skutku jaki wywiera norma w nim zawarta w stosunku do podlegającemu ochronie konstytucyjnej, prawie do sądu. Jako przykład poprawnej analizy dokonanej przez sąd kasator wskazał postanowienie Naczelnego Sądu Administracyjnego, jak podał, przytaczane w toku postępowania (sygn. akt. II FZ 99/08, publ. http://orzeczenia.nsa.gov.pl), w którym Sąd wypowiedział się o odpowiedzialności strony za czynności dokonywane przez pełnomocnika, który dochował należytej staranności, a jedyną przyczyną uchybienia terminu była omyłka techniczna pracownika kancelarii. W końcowej części, rozpoznawanego środka zaskarżenia zwrócono uwagę, że szczególnym aspektem sprawy jest kwestia przekazania skargi przez Wojewódzki Sąd Administracyjny organowi. Zauważono, iż działanie to nie miało swojego oparcia w przepisach prawa interpretowanych literalnie lecz jego podstawą były wyniki analizy sądownictwa administracyjnego. Dlatego w skardze kasacyjnej, za niedopuszczalne z dwóch względów w okolicznościach niniejszej sprawy uznano przyjęcie stanowiska zgodnie z którym "O zachowaniu terminu do wniesienia skargi, określonego w art. 53 § 1 p.p.s.a., decyduje wówczas data nadania skargi przez sąd (organ administracji publicznej) na adres właściwego organu administracji publicznej (por: T. Woś [w:] T. Woś, H. Knysiak - Molczyk, M. Romańska, Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi. Komentarz, Warszawa 2005, s. 248)." W pierwszej kolejności wskazano że jest to pogląd doktryny powstały w drodze wykładni regulacji natomiast ograniczenia prawa do kontroli decyzji organów administracji należy wywodzić wprost z przepisów prawa, które powinny być wykładane poprzez pryzmat konstytucyjnych zasad. Ponadto to działanie nie uwzględniało wyjątkowości stanu faktycznego gdzie zarówno strona jak jej pełnomocnik działali aktywnie i z należytą starannością. Mając na uwadze powyższe w skardze kasacyjnej, na podstawie art. 176 w zw. z art. 185 § 1 P.p.s.a., wniesiono o uchylenie zaskarżonego postanowienia w całości i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania Sądowi pierwszej instancji. Naczelny Sąd Administracyjny zważył, co następuje: Skarga kasacyjna nie zasługiwała na uwzględnienie. Zakres rozpoznania sprawy przez Naczelny Sąd Administracyjny determinowany jest, postawionymi w kasacji zarzutami, zgodnie bowiem z art. 183 § 1 P.p.s.a. NSA rozpoznaje sprawę w granicach skargi kasacyjnej i z urzędu bierze pod rozwagę jedynie nieważność postępowania. Norma wyrażona w art. 183 § 1 P.p.s.a., oznacza, że NSA związany jest podstawami oraz wnioskami zawartymi w skardze kasacyjnej (art. 174 pkt 1 i 2 oraz art. 176 P.p.s.a.). Związanie wnioskami oznacza niemożność wyjścia poza tę część wyroku Sądu pierwszej instancji, której strona nie zaskarżyła. Natomiast związanie podstawami skargi kasacyjnej polega na tym, że Naczelny Sąd Administracyjny jest władny badać naruszenie jedynie tych przepisów, które wyraźnie zostały wskazane przez stronę skarżącą. W rozpoznawanej sprawie Sąd kasacyjny, jakim jest Naczelny Sąd Administracyjny nie dopatrzył się nieważności postępowania, której przesłanki określa art. 183 § 2 Prawa o postępowaniu przed sądami administracyjnymi, zatem rozważania Naczelnego Sądu Administracyjnego mogły dotyczyć jedynie wskazanych w skardze kasacyjnej naruszeń przepisów postępowania. Jak słusznie wskazano w uzasadnieniu zaskarżonego postanowienia stosownie do art. 54 § 1 P.p.s.a skargę do sądu administracyjnego wnosi się za pośrednictwem organu, którego działanie lub bezczynność jest przedmiotem skargi. Zgodnie zaś z art. 53 § 1 tej ustawy należy to uczynić w terminie 30 dni od dnia doręczenia skarżącemu rozstrzygnięcia w sprawie. Przy czym oddanie pisma w polskim urzędzie pocztowym jest równoznaczne z wniesieniem go do sądu (art. 83 § 3 P.p.s.a). Naczelny Sąd Administracyjny podziela jednocześnie, leżący u podstaw zaskarżonego postanowienia pogląd Sądu pierwszej instancji, że w sytuacji wniesienia skargi bezpośrednio do sądu administracyjnego, o zachowaniu terminu do wniesienia skargi decyduje data nadania tej skargi przez Sąd pod adres właściwego organu. Istotnie, żaden z przepisów ustawy procesowej wprost nie przewiduje dla sądu obowiązku przekazania błędnie skierowanej skargi do właściwego organu, jednakże przyjmuje się, że taki obowiązek na sądzie spoczywa. Orzecznictwo zarówno Sądu Najwyższego (na tle podobnych procedurze sądowoadministracyjnej uregulowań odnośnie składania środków odwoławczych w postępowaniu cywilnym), jak i Naczelnego Sądu Administracyjnego wyraźnie opowiedziało się za takim właśnie stanowiskiem (por. wyroki NSA: z dnia 3 grudnia 2007 r., I OSK 248/07, LEX nr 470146 i z dnia 20 maja 2008 r., II FSK 426/07, LEX nr 489100; postanowienia NSA: z dnia 30 stycznia 2008 r., II FSK 1724/06, LEX nr 453371; z dnia 15 kwietnia 2008 r., II GSK 295/08, LEX nr 505331; z dnia 29 maja 2008 r., I FSK 631/08, LEX nr 505351; z dnia 26 czerwca 2008 r., I OZ 463/08, LEX nr 493793). Stanowisko takie przyjmują również przedstawiciele doktryny, twierdząc, że w przypadku wniesienia skargi bezpośrednio do wojewódzkiego sądu administracyjnego lub za pośrednictwem niewłaściwego organu administracji publicznej, sąd ten lub organ powinien przekazać sprawę właściwemu organowi, a o zachowaniu terminu do wniesienia skargi, określonego w art. 53 § 1 P.p.s.a. decyduje data nadania skargi przez sąd (lub organ) pod adres właściwego organu (patrz. J. P. Tarno, Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi Komentarz, Wydawnictwo Prawnicze LexisNexis, Warszawa 2004, s. 103; Komentarz do art. 54 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi, A. Kabat [w:] B. Dauter, B. Gruszczyński, A. Kabat, M. Niezgódka-Medek, Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi. Komentarz, LEX). W niniejszej sprawie Sąd pierwszej instancji aprobując powyższe stanowisko, przekazał błędnie wniesioną skargę do właściwego organu. Należy przy tym zauważyć, że skarga została nadana do Sądu pierwszej instancji w ostatnim dniu terminu przewidzianego do jej wniesienia, a wpłynęła do tegoż Sądu już po upływie termin. A zatem Sąd pierwszej instancji nie miał możliwości przekazania tej skargi do właściwego organu z zachowaniem terminu. Stanowiska leżącego u podstaw zaskarżonego orzeczenia nie dezawuują też podniesione w skardze kasacyjnej argumenty. Po pierwsze nie można bowiem zgodzić się ze stroną skarżącą, iż ograniczono jej prawo do sądu nie na podstawie bezpośredniego brzmienia przepisów P.p.s.a., a na podstawie poglądu doktryny powstałego w drodze wykładni tych przepisów. W tym kontekście zgodzić się należy z poglądem prezentowanym w powoływanym przez stronę postanowieniu NSA z dnia 17 marca 2008 r., sygn. akt II FZ 99/08, że "poza art. 45 ust. 1 Konstytucji, powszechnie uważanym za normę statuującą prawo do sądu, wśród przepisów decydujących o kształcie tego prawa w polskim systemie prawnym wskazuje się także na art. 77 ust. 2 Konstytucji, który ujmuje prawo do sądu niejako w formule negatywnej; jest to adresowany do ustawodawcy zakaz stanowienia przepisów, które zamykałyby komukolwiek drogę dochodzenia naruszonych wolności i praw. Odstępstwo od tej zasady jest dopuszczalne tylko na podstawie wyraźnego postanowienia konstytucyjnego (zob. wyrok TK z 7 marca 2006 r., sygn. SK 11/05, OTK ZU nr 3/A/2006, poz. 27 i powołane tam orzeczenia). Prawo do sądu może podlegać ograniczeniom, między innymi przez ustanowienie terminów, po których upływie uruchomienie procedury sądowej nie będzie możliwe. O znaczeniu i wadze prawa do Sądu świadczy ustanowienie we wszystkich procedurach sądowych instytucji przywrócenia terminu, której celem jest usunięcie ujemnych następstw procesowych wynikłych wskutek uchybienia terminu procesowego, gdy strona lub uczestnik postępowania nie ponoszą winy w uchybieniu. Istnienie określonych wymogów w zakresie terminów, jak też kosztów postępowania, nie uchybia przy tym postulatowi rzetelności postępowania. Żadne postępowanie nie mogłoby skutecznie toczyć się bez wymogów proceduralnych zabezpieczających je przed nadużywaniem praw procesowych przez strony. Stąd uchybienia terminom zarówno w procedurze cywilnej, administracyjnej i sądowo-administracyjnej, jak i innych procedurach powoduje bezskuteczność czynności procesowych strony, jeżeli odpowiednie rozwiązanie ustawowe przypisuje niezachowaniu terminu takie konsekwencje prawne (...)". W niniejszej sprawie jednak, jako że prawo do sądu, niemające przecież charakteru absolutnego, zostało ograniczone pośrednictwem organu w rozpoczęciu postępowania sądowoadministracyjnego oraz ustawowo określonym terminem, a o warunkach tych skarżąca została pouczona pismem doręczającym jej decyzję organu podatkowego drugiej instancji, to należy stwierdzić, że to strona, która ponosi skutki błędnego działania pełnomocnika, który z kolei odpowiada za zatrudniony personel, z własnej winy pozbawiła się możliwości skorzystania z prawa do sądu. Po drugie nie można powiedzieć, że zarówno strona jak jej pełnomocnik działali z należytą starannością. W końcowej części cytowanego postanowienia II FZ 99/08 stwierdzono, że "jeżeli na kwestie dochowania terminu nie miała w sprawie wpływu strona skarżąca oraz zostało uprawdopodobnione w sprawie, że pełnomocnik dochował należytej staranności, której można by od niego wymagać, a jedyną przyczyną uchybienia terminu była w istocie omyłka techniczna, to ze względu na wagę prawa do Sądu, należało orzec o wypełnieniu przesłanek z art. 86" P.p.s.a. Kwestia braku winy strony w uchybieniu terminu do wniesienia skargi, w niniejszej sprawie oceniona została w postanowieniu Naczelnego Sądu Administracyjnego z dnia 19 września 2012 r., sygn. akt I FZ 341/12 (publ.: http://orzeczenia.nsa.gov.pl), w którym NSA nie znalazł podstaw do uchylenia postanowienia WSA z dnia 22 czerwca 2012 r., sygn. akt III SA/Wa 1668/12 odmawiającego skarżącej przywrócenia terminu do wniesienia skargi. W postanowieniu I FZ 341/12 stwierdzono, że "niezależnie od tego, czy pełnomocnik wykonuje daną czynność osobiście, czy też deleguje tę powinność na osobę trzecią, ponosi odpowiedzialność za to, by czynność została dokonana z zachowaniem należytej staranności, tzn. obciąża go choćby lekkie niedbalstwo takiej osoby trzeciej. Z taką sytuacją mamy właśnie do czynienia w przedmiotowej sprawie, bowiem autor zażalenia nawet nie podjął próby wykazania, że uchybienie terminu nastąpiło ze względu na przeszkodę, której nie można było przezwyciężyć przy dołożeniu największego możliwego w danych warunkach wysiłku. Wręcz przeciwnie, z argumentacji wniosku i zażalenia wynika jednoznacznie, że przyczyną uchybienia terminu była nieuwaga osoby nadającej przesyłkę ze skargą, a powstała pomyłka nie miałaby miejsca zarówno wtedy, gdyby osoba ta zastosowała się do instrukcji otrzymanej od pełnomocnika skarżącej (związanej z regułami adresowania tego rodzaju przesyłek), jak i wtedy, gdyby z uwagą zapoznała się z nagłówkiem skargi. Bezrefleksyjne adresowanie koperty przez pracownika kancelarii powoduje, że nie sposób mówić o tym, by zaszła przeszkoda nie do przezwyciężenia we wniesieniu skargi w terminie i w prawidłowym trybie, a w konsekwencji, że spełniona została przesłanka braku winy, o której mowa w art. 86 § 1 P.p.s.a." Z powyższych względów zarzuty skargi kasacyjnej nie mogły odnieść skutku w postaci uchylenia zaskarżonego postanowienia. Sąd pierwszej instancji bowiem prawidłowo ocenił, że skarga strony wniesiona została z uchybieniem terminu z art. 53 § 1 P.p.s.a. W związku z tym Naczelny Sąd Administracyjny oddalił skargę kasacyjną stosownie do art. 184 oraz art. 182 § 1 i 3 P.p.s.a.

Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 14.07.2026. · Źródło