II OSK 2469/15
WyrokNaczelny Sąd Administracyjny2016-07-12
Skład orzekający: Andrzej Jurkiewicz, Małgorzata Stahl, Piotr Korzeniowski
Analiza orzeczenia
Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.
Zagadnienie prawne
Czy organ odwoławczy, uchylając decyzję organu pierwszej instancji i wydając decyzję reformatoryjną, prawidłowo zastosował przepisy prawa materialnego i procesowego, w szczególności w zakresie oceny zagrożeń dla środowiska związanych z hodowlą norek oraz czy nie naruszył zasad postępowania administracyjnego, w tym prawa do obrony i zasady bezstronności?Ratio decidendi
Naczelny Sąd Administracyjny oddalił skargi kasacyjne, uznając, że Wojewódzki Sąd Administracyjny prawidłowo ocenił, iż Samorządowe Kolegium Odwoławcze, wydając decyzję środowiskową, nie naruszyło przepisów prawa procesowego ani materialnego w stopniu mającym wpływ na wynik sprawy. Sąd kasacyjny podkreślił, że organ odwoławczy dokonał analizy materiału dowodowego, w tym opinii wyspecjalizowanych organów, i prawidłowo ocenił brak realnego zagrożenia dla środowiska ze strony planowanej inwestycji, a także nie stwierdził naruszenia zasad postępowania administracyjnego, w tym prawa do obrony czy zasady bezstronności.Stan faktyczny
Sprawa dotyczyła decyzji o środowiskowych uwarunkowaniach zgody na realizację przedsięwzięcia polegającego na budowie fermy norek. Po wieloletnim postępowaniu administracyjnym i sądowym, w którym organy kilkukrotnie uchylały swoje decyzje, ostatecznie Samorządowe Kolegium Odwoławcze wydało decyzję pozytywną dla inwestora. Skarżący kwestionowali m.in. ocenę zagrożeń dla środowiska związanych z echinokokozą oraz naruszenie zasad postępowania administracyjnego. Wojewódzki Sąd Administracyjny oddalił skargi, a Naczelny Sąd Administracyjny oddalił skargi kasacyjne.Rozstrzygnięcie
Oddalono skargi kasacyjne.Pełny tekst orzeczenia
Naczelny Sąd Administracyjny w składzie: Przewodniczący: Sędzia NSA Andrzej Jurkiewicz Sędziowie Sędzia NSA Małgorzata Stahl Sędzia del. WSA Piotr Korzeniowski (spr.) Protokolant starszy asystent sędziego Justyna Żurawska po rozpoznaniu w dniu 12 lipca 2016 r. na rozprawie w Izbie Ogólnoadministracyjnej sprawy ze skarg kasacyjnych H.C., T.C. i H.J. od wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Poznaniu z dnia 11 maja 2015 r. sygn. akt II SA/Po 38/15 w sprawie ze skarg H.C., T.C. i H.J. na decyzję Samorządowego Kolegium Odwoławczego w P. z dnia [...] listopada 2014 r. nr [...] w przedmiocie środowiskowych uwarunkowań oddala skargi kasacyjne.
Wyrokiem z 11 maja 2015 r. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Poznaniu oddalił skargi: H.C., T.C., H.J. (dalej: skarżący) na decyzję Samorządowego Kolegium Odwoławczego w P. (dalej: SKO w P., Kolegium, SKO, organ odwoławczy, organ II instancji) z [...] listopada 2014 r., w przedmiocie środowiskowych uwarunkowań.
Wyrok został wydany w następujących okolicznościach sprawy:
W decyzji z [...] listopada 2010 r., znak: [...] Wójt Gminy Mieleszyn (dalej: organ I instancji), na podstawie art. 46 ust. 1 pkt 1, art. 46a ust. 7 pkt 4 ustawy z 27 kwietnia 2001 r. Prawo ochrony środowiska (tekst jedn.: Dz. U. z 2006 r. Nr 129, poz. 902, ze zm., dalej: p.o.ś.) w brzmieniu przed 15 listopada 2008 r. w związku z art. 153 ust. 1 pkt 2 ustawy z 3 października 2008 r. o udostępnianiu informacji o środowisku i jego ochronie, udziale społeczeństwa w ochronie środowiska oraz o ocenach oddziaływania na środowisko (Dz. U. Nr 199, poz. 1227 ze zm., dalej: u.u.i.ś.), po ponownym rozpatrzeniu sprawy, odmówił wydania na rzecz firmy [...] Sp. z o.o. z siedzibą w R., gmina [...] decyzji o środowiskowych uwarunkowaniach zgody na realizację przedsięwzięcia polegającego na budowie fermy norek oraz budynków gospodarczo-magazynowo-socjalnych na działce nr [...], obręb [...], gm. [...].
Decyzja ta, w wyniku rozpoznania odwołania, została uchylona przez SKO w P. w decyzji z [...] stycznia 2011 r. nr [...], a sprawa przekazana do ponownego rozpatrzenia. Na skutek skargi [...] Sp. z o.o. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Poznaniu w wyroku z 5 maja 2011 r., sygn. akt IV SA/Po 229/11, uchylił decyzję SKO z [...] stycznia 2011 r. W uzasadnieniu tego wyroku Sąd stwierdził, że organ odwoławczy dopuścił się naruszenia art. 138 § 2 k.p.a., mogącego mieć istotny wpływ na wynik sprawy, akcentując w tej sprawie obowiązek zastosowania przez organ odwoławczy instytucji reformacji poprzez wydanie decyzji orzekającej co do istoty sprawy (art. 138 § 1 pkt 2 k.p.a.). Zarazem Sąd podzielił ocenę SKO, co do prawidłowości procedury zastosowanej przez Wójta Gminy Mieleszyn oraz wskazał na brak podstaw prawnych do kwestionowania przez organ I instancji stanowisk organów uzgodnieniowych – Państwowego Powiatowego Inspektora Sanitarnego w G. (dalej: PPIS w [...]) i Regionalnego Dyrektora Ochrony Środowiska w P. (dalej: RDOŚ w P.), w sytuacji dysponowania raportem oceny oddziaływania na środowisko uzupełnionym przez inwestora na żądanie RDOŚ w P. Za zasadne Sąd uznał zakwestionowanie przez SKO argumentacji organu I instancji, który w sposób wadliwy powoływał się na studium, które nie dotyczyło nieruchomości inwestora i prawdopodobnie nie zostało uchwalone, wskazując w tym zakresie, że przepisy ewentualnego studium nie mają żadnego znaczenia, gdyż wiążące dla inwestora i organu mogą być tylko przepisy miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego, a nie przepisy studium.
Sąd uznał, że w opisanej sytuacji, organ odwoławczy wadliwie stwierdził, że organ I instancji na podstawie materiału sprawy powinien ponownie przeprowadzić analizę wpływu planowanej inwestycji na środowisko. W ocenie Sądu, zgromadzony od początku 2008 r. materiał dowodowy obiektywnie wskazuje, że inwestor winien otrzymać decyzję pozytywną przy uwzględnieniu postawionych ograniczeń wyartykułowanych w postanowieniach organów uzgadniających warunki inwestycji. Sąd stwierdził też, że organ I instancji prezentuje stanowisko negatywne, odwołując się do niesprawdzonych informacji i wskazuje na zagrożenie środowiska echinokokozą (potocznie: bąblowicą), a tym samym, narusza wyrażoną w art. 11 k.p.a. zasadę wyjaśniania zasadności przesłanek decyzji.
Naczelny Sąd Administracyjny wyrokiem z 9 lutego 2012 r. sygn. akt II OSK 1823/11 oddalił skargę kasacyjną, którą wnieśli J.C. i T.C., jednak istotnie zmodyfikował ocenę prawną i wskazania co do dalszego postępowania wyrażone w zaskarżonym wyroku Sądu I instancji.
Naczelny Sąd Administracyjny podzielił stanowisko Sądu I instancji co do oceny zastosowania przez organ odwoławczy art. 138 § 2 k.p.a. i wystąpienia przesłanek do zastosowania przez organ odwoławczy przepisu art. 138 § 1 pkt 2 k.p.a., a nie art. 138 § 2 k.p.a., jednakże Sąd kasacyjny podkreślił, że organ odwoławczy, ponownie rozpatrując sprawę, odniesie się także do argumentacji organu I instancji dotyczącej ewentualnego zagrożenia dla środowiska w postaci echinokokozy czyli tzw. bąblowicy.
Za zasadny Sąd II instancji uznał zarzut kasacyjny dotyczący naruszenia przez Sąd I instancji art. 141 § 4 w zw. z art. 153 ustawy z 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz. U. Nr 153, poz. 270 ze zm., dalej: p.p.s.a.), poprzez formułowanie wskazania co do merytorycznej treści osnowy decyzji, przed ponownym rozpoznaniem sprawy przez organ odwoławczy.
Zarazem Naczelny Sąd Administracyjny podzielił zasadność zastosowania w tej sprawie art. 153 ust. 1 u.u.i.ś. i brak jakichkolwiek przesłanek do stwierdzenia naruszenia przez Sąd I instancji art. 5 i 6 dyrektywy Rady nr 85/337/WEG z 27 czerwca 1985 r. w sprawie oceny skutków wywieranych przez niektóre przedsięwzięcia publiczne i prywatne na środowisko naturalne – na skutek ich błędnej wykładni i zaniechania zastosowania w związku z art. 153 u.u.i.ś.
SKO w P., po ponownym rozpatrzeniu sprawy, w decyzji z [...] sierpnia 2012 r. nr [...] uchyliło decyzję Wójta Gminy Mieleszyn z [...] listopada 2010 r. w całości i określiło na rzecz wnioskodawcy środowiskowe uwarunkowania zgody na realizację powyżej opisanego przedsięwzięcia.
W wyroku z 15 lutego 2013 r. sygn. akt II SA/Po 943/12 Wojewódzki Sąd Administracyjny w Poznaniu, po rozpoznaniu skarg: J.C. i H.C., uchylił decyzję SKO w P. z [...] sierpnia 2012 r. W uzasadnieniu Sąd powołał się na art. 153 p.p.s.a., wskazując, że rolą Sądu orzekającego w tej sprawie było zbadanie, czy organ odwoławczy zastosował się do oceny prawnej i wytycznych co do dalszego postępowania wyrażonych w powołanym wyroku Naczelnego Sądu Administracyjnego z 9 lutego 2012 r. Sąd podzielił twierdzenia SKO, że zgodne z oceną prawną i wytycznymi sformułowanymi przez sądy administracyjne wcześniej orzekające w tej sprawie, odmowa wydania środowiskowej zgody na realizację przedsięwzięcia ze względu na sprzeczność z przepisami studium nie znajduje uzasadnienia w przepisach prawa oraz, że w niniejszej sprawie planowaną inwestycję uzgodniły właściwe organy ochrony przyrody (PPIS w [...] i RDOŚ w P.), które to uzgodnienia odnoszą się do kompetencji tych organów i w tym zakresie nie mogą być oceniane, a co za tym idzie kwestionowane przez organ wydający decyzję środowiskową.
Ponadto w ocenie Sądu, trafnie SKO uznało, że istnieją przesłanki do wydania decyzji reformatoryjnej, bowiem pozwalał na to zgromadzony w sprawie materiał dowodowy i dokonane uzgodnienia z właściwymi organami. Zarazem Sąd stwierdził, że SKO w P., naruszając przepis art. 153 p.p.s.a., nie uwzględniło oceny prawnej i wytycznych Naczelnego Sądu Administracyjnego wyrażonych w wyroku z 9 lutego 2012 r., ograniczając się błędnie do powołania na tezę tutejszego Sądu zawartą w uzasadnieniu wyroku z 5 maja 2011 r. (sygn. akt IV SA/Po 229/11), która została uznana następnie przez Naczelny Sąd Administracyjny za sprzeczną z art. 141 ust. 4 powołanej ustawy, przy czym Naczelny Sąd Administracyjny wyraźnie nakazał, by SKO, rozpoznając ponownie sprawę, odniosło się do argumentacji organu I instancji dotyczącej ewentualnego zagrożenia dla środowiska w postaci echinokokozy czyli tzw. bąblowicy, jakie może powodować przedmiotowa ferma norek.
Sąd podniósł, że organ odwoławczy w żaden sposób nie zajął stanowiska co do ewentualnego zagrożenia dla środowiska w postaci echinokokozy (bąblowicy), jakie potencjalnie mogą wywoływać odchody norek. Sąd wskazał, że gdyby Kolegium doszło do wniosku na podstawie analizy przepisów prawa materialnego i zgromadzonego w sprawie materiału dowodowego (w tym m. in. uwag Nadleśnictwa [...] przedstawionych piśmie z 22 października 2010 r., że przedmiotowa inwestycja stwarza zagrożenie dla środowiska w postaci echinokokozy (bąblowicy) poprzez ustalenie niewłaściwego sposobu wykorzystywania odchodów norek, zobowiązane byłoby do wydania decyzji negatywnej dla inwestora.
Z tego powodu też naruszenie prawa procesowego mogło mieć istotny wpływ na wynik prawy. Sąd podzielił również zarzuty skarżących co do naruszenia przez organ odwoławczy przepisu art. 56 ust. 8 p.o.ś. (w brzmieniu obowiązującym przed 15 listopada 2008 r.), mającym zastosowanie co do wymagań uzasadnienia decyzji o środowiskowych uwarunkowaniach, bowiem w zaskarżonej decyzji znalazła się jedynie uwaga dotycząca obowiązku przeprowadzenia i złożenia analizy porealizacyjnej w Urzędzie Gminy [...] i w siedzibie SKO po upływie 12 miesięcy, a przed upływem 15 miesięcy od rozpoczęcia eksploatacji budynków fermy, jednakże organ odwoławczy nie ustosunkował się do uwag i wniosków zgłoszonych w związku z udziałem społeczeństwa w postępowaniu, w tym zwłaszcza wniosków zgłoszonych na etapie postępowania odwoławczego.
Po przeprowadzeniu postępowania odwoławczego SKO w P. w decyzji z [...] września 2013 r. nr [...], wydanej na podstawie art. 138 § 1 pkt 2 k.p.a. oraz art. 46, art. 46a, art. 56 ust. 1, ust. 1b, ust. 2-4 p.o.ś. (w brzmieniu obowiązującym przed 15 listopada 2008 r.) oraz art. 153 ust. 1 u.u.i.ś., uchyliło decyzję Wójta Gminy Mieleszyn z [...] listopada 2010 r. w całości i określiło na rzecz spółki [...] Sp. z o.o. środowiskowe uwarunkowania zgody na realizację przedsięwzięcia dla inwestycji polegającej na budowie fermy norek zlokalizowanej na terenie miejscowości [...], gmina [...], na działce nr [...] o powierzchni 9,5904 ha, ark. mapy 2, obręb [...].
Na skutek skarg S.B., T.C., H.C. i H.J. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Poznaniu w wyroku z 3 kwietnia 2014 r. uchylił zaskarżona decyzję SKO z [...] września 2013 r., rozstrzygnął o kosztach postępowania i określił, że zaskarżona decyzja nie może być wykonana.
W motywach rozstrzygnięcia Sąd wskazał, że w realiach niniejszej sprawy kluczowe znaczenia ma wskazanie zawarte w uzasadnieniu wyroku Naczelnego Sądu Administracyjnego z 9 lutego 2012 r., sygn. akt II OSK 1823/11, że organ odwoławczy ponownie rozpatrując sprawę odniesie się także do argumentacji organu I instancji dotyczącej ewentualnego zagrożenia dla środowiska w postaci echinokokozy czyli tzw. bąblowicy.
Zalecenie to zostało powtórzone w prawomocnym wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Poznaniu z 15 lutego 2013 r., sygn. akt II SA/Po 943/12, gdzie wskazano, że Naczelny Sąd Administracyjny wyraźnie nakazał, by Kolegium rozpoznając ponownie sprawę odniosło się do argumentacji organu I instancji dotyczącej ewentualnego zagrożenia dla środowiska jakie może powodować przedmiotowa ferma norek w postaci echinokokozy czyli tzw. bąblowicy, a SKO nie zajęło stanowiska co do ewentualnego zagrożenia dla środowiska w postaci echinokokozy (bąblowicy), jakie potencjalnie mogą wywoływać odchody norek, co było jedną z przyczyn uchylenia przez Sąd zaskarżonej decyzji. Zdaniem Sądu, pomimo takich jednoznacznych wytycznych organ odwoławczy w dalszym ciągu ich nie zrealizował dopuszczając się w ten sposób naruszenia art. 153 p.p.s.a., które to naruszenie mogło mieć istotny wpływ na wynik sprawy.
Według Sądu, nie sposób uznać za realizację wiążących wytycznych orzekających w sprawie sądów, zacytowania w uzasadnieniu zaskarżonej decyzji fragmentu pisma Wielkopolskiego Państwowego Wojewódzkiego Inspektora Sanitarnego z 21 czerwca 2013 r. o treści cyt. "zdaniem organu norki hodowlane nie stanowią zagrożenia dla zdrowia i życia ludzi pasożytem tasiemca bąblowcowego, gdyż rozwój, warunki życia, a przede wszystkim pokarmy, jakie spożywają, podlegają stałej kontroli weterynaryjnej. Toteż zarażenie się człowieka tasiemcem bąblowcowym podczas kontaktu norki hodowlanej i jej odchodów z człowiekiem są w zasadzie niemożliwe" i stwierdzenia, że wobec powyższego podnoszone przez organ I instancji w uzasadnieniu kontrolowanej decyzji argumenty nie mogą stanowić podstawy do wydania negatywnej dla inwestora decyzji.
Taki sposób uzasadnienia decyzji Sąd uznał za niespełniający wymagań określonych przepisami k.p.a., w tym w szczególności art. 6 k.p.a., art. 11 k.p.a. i art. 107 § 3 k.p.a., albowiem nie zawierało ono wyjaśnienia podstawy prawnej decyzji z przytoczeniem przepisów prawa ograniczając się, jedynie do prostego powołania się na dokument pochodzący od innego organu, bez jakiejkolwiek oceny jego mocy dowodowej i przydatności dla niniejszego postępowania. W ocenie Sądu, ta wadliwość była przy tym szczególnie widoczna przy porównaniu zakresu wytycznych zawartych w zapadłych w sprawie prawomocnych wyrokach sądów mówiących o konieczności dokonania oceny ewentualnego zagrożenia echinokokozą dla środowiska, z treścią pisma Wielkopolskiego Państwowego Wojewódzkiego Inspektora Sanitarnego, na które powołał się organ II instancji, a w którym wystawca dokumentu wypowiada się wyłącznie na temat zagrożeń dla człowieka związanych z ryzykiem zarażenia się echinokokozą (bąblowicą).
Odnosząc powyższe do wytycznych zawartych w wyrokach Naczelnego Sądu Administracyjnego z 9 lutego 2012 r. sygn. akt II OSK 1823/11 oraz Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Poznaniu z 15 lutego 2013 r. sygn. akt II SA/Po 943/12 Sąd stwierdził, że obowiązek odniesienia się przez organ odwoławczy do argumentacji organu I instancji, dotyczącej ewentualnego zagrożenia dla środowiska w postaci echinokokozy czyli tzw. bąblowicy oznaczał nie tylko zweryfikowanie występowania takowego zagrożenia dla zdrowia ludzi, ale także dla pozostałych potencjalnie zagrożonych tą chorobą elementów środowiska, to jest przedstawicieli występujących w obszarze sąsiadującym z inwestycją gatunków zwierząt.
Sąd zauważył przy tym, że w prawomocnym wyroku tego Sądu z 15 lutego 2013 r. sygn. akt II SA/Po 943/12 wskazano, że naruszenie art. 153 p.p.s.a. mogło mieć istotny wpływ na wynik sprawy, bowiem jeżeli Kolegium doszłoby do wniosku na podstawie analizy przepisów prawa materialnego i w oparciu o zgromadzony w sprawie materiał dowodowy (w tym m. in. uwagi Nadleśnictwa [...] – pismo z 22 października 2010 r.), że przedmiotowa inwestycja stwarza zagrożenie dla środowiska w postaci echinokokozy (bąblowicy), poprzez ustalenie niewłaściwego sposobu wykorzystywania odchodów norek, zobowiązane byłoby do wydania decyzji negatywnej dla inwestora, a więc rozstrzygnięcia odmiennego od zaskarżonego.
Sąd zwrócił także uwagę, że uzasadnienie wyroku wyraźnie wskazywało na konieczność dokonania przez organ analizy przepisów prawa materialnego i odniesienie się do całokształtu materiału dowodowego, w tym pisma Nadleśnictwa [...], czego jednakże SKO w zaskarżonej decyzji nie uczyniło. Wskazanie na dowód w postaci pisma administracji leśnej wyraźnie zwracało także uwagę na zauważoną przez Sąd konieczność weryfikacji zagrożenia bąblowicą dla elementów przyrody związanych z lasami. Sąd uznał, że nietrafne okazały się natomiast pozostałe podniesione w skardze zarzuty.
Po przeprowadzeniu kolejny raz postępowania odwoławczego SKO w P. w decyzji z [...] listopada 2014 r. na podstawie art. 46, art. 46a, art. 56 ust. 1, 1b, 2, 3 i 4 p.o.ś. - w brzmieniu obowiązującym przed 15 listopada 2008 r.) oraz art. 153 ust. 1 u.u.i.ś. uchyliło decyzję Wójta Gminy Mieleszyn z [...] listopada 2010 r. w całości i określiło na rzecz spółki [...] Sp. z o.o. środowiskowe uwarunkowania realizacji przedsięwzięcia polegającego na budowie fermy norek oraz budynków gospodarczo-magazynowo-socjalnych o docelowej obsadzie 187,5 DJP na terenie miejscowości [...], gmina [...], na działce nr [...] o powierzchni 9.5904 ha, arkusz mapy 2, obręb [...].
W opisie inwestycji organ II instancji podał, że przedsięwzięcie polega na budowie fermy norek na wyżej opisanym terenie, planowana inwestycja przewiduje docelowo wybudowanie 41 pawilonów, w których przebywać będzie maksymalnie 75000 norek, w tym maksymalnie 15 000 matek i 60 000 młodzieży. W kolejnych punktach osnowy (2.2-2.2.20), SKO opisało warunki wykorzystania terenu w fazie realizacji i eksploatacji oraz wymagania dotyczące ochrony środowiska konieczne do uwzględnienia w projekcie budowlanym.
W szczególności Kolegium określiło zabezpieczenia zapobiegające ucieczkom norek z terenu inwestycji wskazując, że całą część hodowlaną fermy należy otoczyć płotem i wykonać dodatkowe zewnętrzne ogrodzenie wraz z pasem patrolowym – o bliżej określonych w decyzji parametrach wraz z zastosowaniem klatek żywołownych i wykonaniem podłóg w pawilonach ze szczelnej wylewki betonowej (punkty 2.2.4.-2.2.8 osnowy). Organ II instancji sformułował również wytyczne w zakresie wyposażenia inwestycji w infrastrukturę służącą do odprowadzania ścieków oraz usuwania, przechowywania i wykorzystywania odchodów norek, a także postępowania z tymi odchodami, padłymi sztukami zwierząt oraz odpadami o kodzie 18 02 02* (punkty 2.2.9-2.2.18 osnowy), a także w zakresie utrzymania higieny w pomieszczeniach inwentarskich i na drogach dojazdowych oraz obsadzenia pasem zieleni izolacyjnej od strony zabudowy mieszkalnej.
Ponadto organ II instancji nałożył na spółkę [...] Sp. z o.o. obowiązek przedstawienia Wójtowi Gminy Mieleszyn i SKO analizy porealizacyjnej przedmiotowej inwestycji w zakresie oddziaływania inwestycji na: stan powietrza atmosferycznego, wody powierzchniowe, podziemne oraz powierzchnię ziemi, zwierzęta i roślinność, zdrowie ludzi – określając termin jej złożenia w siedzibach organów orzekających w sprawie. Dołączono również charakterystykę przedsięwzięcia, stanowiącą załącznik do decyzji SKO.
W motywach rozstrzygnięcia organ opisał dotychczasowy przebieg postępowania. W rozważaniach prawnych SKO przywołało brzmienie art. 153 ust. 1 u.u.i.ś., z uwagi na który zastosowanie w sprawie znajdują przepisy art. 46 ust. 1, art. 56 ust. 1 i art. 47 p.o.ś. w brzmieniu obowiązującym przed 15 listopada 2008 r. i podkreśliło, że rozpatrując ponownie wniesione przez inwestora odwołanie, powtórnie dokonało analizy decyzji Wójta Gminy Mieleszyn z [...] listopada 2010 r. znak [...], przepisów prawa mających w sprawie zastosowanie oraz oceniło zebrane w sprawie dokumenty.
W związku z tym planowaną inwestycję uzgodniły właściwe organy ochrony przyrody (PPIS w [...] oraz RDOŚ w P.), które to uzgodnienia odnoszą się do kompetencji tych organów i w tym zakresie nie mogą być oceniane - a co za tym idzie kwestionowane przez organ wydający decyzję środowiskową.
Organ odwoławczy wskazał, że wypełniając wymogi zawarte w ustawie, w niniejszej sprawie zapewniona została możliwość udziału społeczeństwa (zgodnie z art. 53 p.o.ś. w brzmieniu obowiązującym przed 15 listopada 2008 r.). Zarówno strony postępowania jak i przedstawiciele lokalnej społeczności wyrażali w toku postępowania swój sprzeciw wobec planowanej inwestycji, argumentując go przede wszystkim negatywnym wpływem przedsięwzięcia na stan środowiska naturalnego (roślin, zwierząt, gleby) oraz utratą wartości gruntów i nieruchomości. W trakcie postępowania organ I instancji przeprowadził także rozprawę administracyjną, która nie doprowadziła do uzgodnienia wspólnego stanowiska stron. Sąd I instancji stwierdził, że w ocenie organu odwoławczego, ze zgromadzonych dokumentów jednoznacznie wynika, że przedmiotowa inwestycja będzie spełniać wymagania najlepszej dostępnej technologii, a przyjęte rozwiązania zapewnią brak negatywnego wpływu na środowisko naturalne przez planowane przedsięwzięcie. Realizacja przedmiotowej inwestycji nie spowoduje naruszenia wymagań ochrony środowiska zawartych w przepisach, jeśli spełnione zostaną warunki określone w decyzji.
Powołując się na przepis art. 153 p.p.s.a. organ odwoławczy przytoczył wskazania Naczelnego Sądu Administracyjnego zawarte w wyroku z 9 lutego 2012 r., zgodnie z którymi organ odwoławczy ponownie rozpatrując sprawę odniesie się do argumentacji organu I instancji dotyczącej ewentualnego zagrożenia dla, środowiska w postaci echinokokozy czyli tzw. bąblowicy. Zalecenie to zostało powtórzone w prawomocnym wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Poznaniu z 15 lutego 2013 r. sygn. akt II SA/Po 943/12 i ostatnim wyroku z 3 kwietnia 2014 r. sygn. akt II SA/Pol359/13, gdzie wskazano, że Naczelny Sąd Administracyjny wyraźnie nakazał, by Kolegium rozpoznając ponownie sprawę odniosło się do argumentacji organu I instancji dotyczącej ewentualnego zagrożenia dla środowiska jakie może powodować przedmiotowa ferma norek w postaci echinokokozy czyli tzw. bąblowicy.
W uzasadnieniu decyzji z [...] listopada 2014 r. organ II instancji wskazał, że w celu zebrania materiału pozwalającego na dokonanie oceny w powyższym zakresie Kolegium zwróciło się do Wielkopolskiego Państwowego Wojewódzkiego Inspektora Sanitarnego (dalej: WPWIS) o udzielenie informacji, czy w przypadku realizacji przedmiotowej inwestycji na terenie działki nr [...], może wystąpić ewentualne zagrożenie dla środowiska w postaci echinokokozy, czyli tzw. bąblowicy. Do pisma organ dołączył część raportu oceny oddziaływania na środowisko z grudnia 2007 r. oraz kopię pisma Nadleśnictwa [...] z 22 października 2010 r. znak [...]. W odpowiedzi na powyższe w piśmie z 21 czerwca 2013 r. znak [...] Wielkopolski Państwowy Wojewódzki Inspektor Sanitarny poinformował, że "zdaniem organu norki hodowlane nie stanowią zagrożenia dla zdrowia i życia ludzi pasożytem tasiemca bąblowcowego, gdyż rozwój, warunki życia, a przede wszystkim pokarmy jakie spożywają, podlegają stałej kontroli weterynaryjnej. Toteż zarażenie się człowieka tasiemcem bąblowcowym podczas kontaktu norki hodowlanej i jej odchodów z człowiekiem jest w zasadzie niemożliwe".
Analizując powyższe SKO stwierdziło, że z materiału zgromadzonego w sprawie nie wynika nic przeciwnego i Kolegium nie znalazło podstaw, by kwestionować to stanowisko WPWIS w zaprezentowanym zakresie. Organ II instancji wskazał, że odnośnie tego samego zagadnienia wypowiedziała się również jedna ze stron postępowania tj. Nadleśnictwo [...], a zatem podmiot będący bezpośredni o zainteresowany wynikiem sprawy. W swoim piśmie z 22 października 2010 r. zawierającym stanowisko strony postępowania - Nadleśnictwo [...] odniosło się przede wszystkim do uwarunkowań prawnych, przy czym ostateczne ustalenie stanu faktycznego i prawnego, oraz właściwe zastosowanie przepisów prawa należy do organu wydającego decyzję. Organ stwierdził zatem, że w aktualnym stanie prawnym zgodnie z art. 2 ust. 1 pkt 4 lit b) ustawy o nawozach i nawożeniu, odchody norek amerykańskich są nawozem naturalnym. Zgodnie bowiem z definicją zawartą w ww. przepisie nawozem naturalnym są pochodzące od zwierząt gospodarskich, w rozumieniu przepisów o organizacji hodowli i rozrodzie zwierząt gospodarskich, odchody, z wyjątkiem odchodów pszczół, bez dodatków innych substancji, przeznaczone do rolniczego wykorzystania. Natomiast stosownie do art. 2 pkt 1 i) ustawy z 29 czerwca 2007 r. o organizacji hodowli i rozrodzie zwierząt gospodarskich zwierzętami gospodarskimi są| zwierzęta futerkowe, a na podstawie pkt 3 do zwierząt futerkowych należą m. in. norki amerykańskie (Mustela vison) utrzymywane w celu produkcji surowca dla przemysłu futrzarskiego, mięsnego i włókienniczego.
Natomiast odnosząc się do pojedynczego zdania sformułowanego przez Nadleśnictwo [...], że w przypadku zwierząt futerkowych mogą istnieć zagrożenia dla zdrowia ludzi i zwierząt ze względu na obecność w kale jaj pasożyta - tasiemca bąblowcowego, który może zasiedlać przewód pokarmowy lisów i jenotów, wskazać należy, że stwierdzenie to nie zostało niczym poparte. Kolegium uznało, że aby mówić o zagrożeniu powinno być to zagrożenie realne, które może wystąpić, a oceniając materiał sprawy trudno doszukać się podstaw do takiego stwierdzenia. W sytuacji sztucznego, klatkowego chowu i kontroli ze strony lekarza weterynarii trudno dopatrywać się w tym względzie realnego zagrożenia. Najpierw bowiem norka musiałby się zarazić takim pasożytem, przy czym w tych warunkach i przy opiece weterynaryjnej, takie zagrożenie jest praktycznie wyeliminowane, po czym musiałaby uciec, wcześniej nieprzebadana, nieodrobaczona - nie można natomiast mówić, że norki same w sobie takiego zagrożenia w postaci zakażenia nie stanowią.
Kolegium nie stwierdziło, ażeby istniało rzeczywiste zagrożenie echinokokozy czyli tzw. bąblowicy ze strony planowanego chowu norek amerykańskich dla życia i zdrowia ludzi oraz zwierząt (w szczególności lisów i jenotów, ale i innych przedstawicieli występujących w obszarze sąsiadującym z inwestycją gatunków zwierząt). Kolegium wskazuje, że podnoszone przez organ I instancji w uzasadnieniu kontrolowanej decyzji argumenty nie mogą stanowić podstawy do wydania negatywnej dla inwestora decyzji. Nadto, odnosząc się do pozostałych podnoszonych w toku postępowania odwoławczego argumentów, stanowiących w istocie polemikę ze zgromadzonym materiałem dowodowym, Kolegium podniosło, że w niniejszej sprawie planowaną inwestycję uzgodniły właściwe organy ochrony przyrody, które to uzgodnienia odnoszą się do kompetencji tych organów i w tym zakresie nie mogą być oceniane, a tym bardziej kwestionowane przez organ wydający decyzję środowiskową. Według Kolegium, stosowne organy (PPIS w [...] i RDOŚ w P.) dysponujące specjalistyczną wiedzą, wydając postanowienia pozytywnie uzgadniające przedmiotową inwestycję uznały, że nie wpływa ona negatywnie na środowisko.
Skargi na powyższą decyzję SKO z [...] listopada 2014 r. wnieśli: H.C., T.C. i H.J., domagając się uchylenia zaskarżonej decyzji.
Skarżący zarzucili, że zaskarżona decyzja narusza ich interes prawny poprzez:
1. naruszenie art. 24 §1 pkt. 1 k.p.a. w zw. z art. 27 §1 k.p.a., co skutkowało udziałem w wydaniu zaskarżonej decyzji członka SKO, który wcześniej uczestniczył w wydaniu decyzji z [...] września 2014 r. nr [...] uchylonej następnie przez wyrok WSA z 3 kwietnia 2014 r., sygn. II SA/Po 1359/13,
2. naruszenie art. 107 § 3 k.p.a. poprzez brak należytego uzasadnienia zaskarżonej decyzji z uwagi na niedostateczne ustalenie faktów oraz ich znaczenia według obowiązujących przepisów prawa oraz niedostateczne wyjaśnienie przepisów prawa stanowiących podstawę prawną rozstrzygnięcia organu administracyjnego,
3. naruszenie art. 7 k.p.a., art. 75 k.p.a., 77 k.p.a., 80 k.p.a. art. 153 p.p.s.a poprzez brak wyczerpującego zbadania wszystkich okoliczności faktycznych związanych z przedmiotową sprawą administracyjną, w tym brak wszechstronnego rozważenia zebranego w sprawie materiału dowodowego poprzez brak merytorycznego odniesienia się do argumentów podniesionych przez Wójta Gminy Mieleszyn w decyzji z [...] listopada 2010 r. sprzeciwiających się lokalizacji przedmiotowej inwestycji; poprzez błędne przyjęcie w oparciu o stan sprawy niewyjaśniony, że oddziaływanie fermy ograniczy się wyłącznie do terenu należącego do inwestora pomimo, że z treści postanowienia RDOŚ w P. z [...] września 2010 r. wynika, że "hodowla norek stwarza realne niebezpieczeństwo ciągłego wydostawania się na wolność nowych osobników, norka amerykańska jest gatunkiem bardzo destrukcyjnym dla rodzimych wręcz wyniszczającym lokalne populacje niektórych ptaków i ssaków"; poprzez niewystarczające odniesienie się przez organ do argumentów dotyczących zagrożeń dla środowiska w tym ludzi i zwierząt w postaci echinokokozy, czyli tzw. bąblowicy i oparcie się w tym zakresie na piśmie z 21 czerwca 2013 r. WPWIS stwierdzającego, że norki hodowlane nie stanowią zagrożenia dla zdrowia i życia ludzi pasożytem tasiemca bąblowcowego, gdyż rozwój, warunki życia, a przede wszystkim pokarmy jakie spożywają podlegają stałej kontroli weterynaryjnej podczas, gdy z pisma Nadleśnictwa [...] wynika, że w przypadku zwierząt futerkowych mogą istnieć zagrożenie dla zdrowia i zwierząt ze względu na obecność w kale pasożyta-tasiemca bąblowcowego, który może zasiedlać przewód pokarmowy lisów i jenotów; poprzez ograniczenie prawa do obrony skarżących poprzez uniemożliwienie im wypowiedzenia się przed wydaniem decyzji co do zebranych dowodów i materiałów oraz zgłoszenia żądań, powiadomienia ustanowionego w sprawie pełnomocnika, co w konsekwencji spowodowało, że skarżący nie złożyli wniosku o przeprowadzenie dowodu z opinii biegłego z dziedziny weterynarii.
W odpowiedzi na skargi SKO w P., podtrzymując stanowisko wyrażone w zaskarżonej decyzji, wniosło o oddalenie skarg. Sprawy z odrębnych skarg zarejestrowanych pod osobnymi sygnaturami kolejno od: II SA/Po 38/15 do II SA/Po 40/15 zostały w dniu 16 lutego 2015 r., połączone na podstawie art. 111 § 1 p.p.s.a. do łącznego rozpoznania i rozstrzygnięcia i prowadzone pod sygnaturą II SA/Po 38/15.
Spółka [...] Sp. z o.o. (uczestniczka postępowania) w piśmie procesowym z 14 kwietnia 2015 r. wniosła o oddalenie skarg, uznając ich zarzuty za niezasadne.
Oddalając skargi skarżących Sąd I instancji stwierdził, że po ponownym rozpoznaniu niniejszej sprawy nadal kluczowe znaczenia ma wskazanie zawarte w uzasadnieniu wyroku Naczelnego Sądu Administracyjnego z 9 lutego 2012 r., sygn. akt II OSK 1823/11, że organ odwoławczy ponownie rozpatrując sprawę odniesie się także do argumentacji organu I instancji dotyczącej ewentualnego zagrożenia dla środowiska w postaci echinokokozy czyli tzw. bąblowicy.
Zdaniem Sądu I instancji, zalecenie to zostało powtórzone w prawomocnym wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Poznaniu z 15 lutego 2013 r. sygn. akt II SA/Po 943/12, oraz wyroku z 3 kwietnia 2014 r., sygn. akt II SA/Po 1359/13, gdzie wskazano, że Naczelny Sąd Administracyjny wyraźnie nakazał, by Kolegium rozpoznając ponownie sprawę odniosło się do argumentacji organu I instancji dotyczącej ewentualnego zagrożenia dla środowiska, jakie może powodować przedmiotowa ferma norek w postaci echinokokozy, czyli tzw. bąblowicy, dokonania oceny ewentualnego zagrożenia dla całego środowiska (w tym sąsiadujących z inwestycją gatunków zwierząt), a nie tylko człowieka.
Według Sądu I instancji, Kolegium zgodnie w wytycznymi tego Sądu dokonało analizy przepisów prawa materialnego i odniosło się do całokształtu materiału dowodowego, w tym pisma Nadleśnictwa. SKO dokonało własnej oceny dotyczącej ewentualnego zagrożenia dla środowiska w postaci echinokokozy czyli tzw. bąblowicy i nie stwierdziło, ażeby można było wyprowadzić wniosek o jakimkolwiek realnym zagrożeniu ze strony norek zarażenia ludzi lub zwierząt tym pasożytem. Zdaniem Sądu I instancji, Kolegium uzasadniło, dlaczego nie przychyliło się do stanowisk organów i stron postępowania wskazujących na istnienie zagrożenia ze strony norek amerykańskich, bowiem istnienie takiego realnego zagrożenia nie wynika ze zgromadzonego materiału, w szczególności nie przedstawiono na tą okoliczność żadnych dowodów, ani nie wskazano na ich istnienie. Kolegium przyjęło, że stosowane w planowanym przedsięwzięciu, przy zachowaniu warunków realizacji inwestycji rozwiązania zapewniają brak realnego zagrożenia ze strony przedsięwzięcia dla środowiska, w tym ludzi i zwierząt. W szczególności nie stwierdzono niewłaściwego sposobu wykorzystywania odchodów norek.
W ocenie Sądu I instancji, Kolegium rozważyło i oceniło argumentację zawartą w pismach organów opiniujących zarówno pod względem całokształtu zebranego materiału dowodowego, a także przepisów prawa. SKO w P. odniosło ustalenia faktyczne, dotyczące oddziaływania projektowanej fermy norek, w szczególności w zakresie ewentualnego zagrożenia echinokokozą dla całego środowiska, do konkretnych przepisów prawa ochrony środowiska i ustawy o nawozach i nawożeniu (art. 2 ust. 1) i przyjęło na tej podstawie, że nie ma rzeczywistego zagrożenia "bąblowicą" ze strony planowego chowu dla życia i zdrowia ludzi oraz zwierząt.
Sąd I instancji podzielił stanowisko Kolegium, że opinia WPWIS z 21 czerwca 2013 r. jest opinią organu wyspecjalizowanego, wydającego opinię w oparciu o wiedzę specjalną, co do oddziaływania na ludzi i środowisko, w tym zwierzęta. Wobec tego w sytuacji, gdy w pełni i w sposób kompletny wyjaśnia ona, że brak jest rzeczywistego zagrożenia w spornym zakresie, to brak podstaw do kwestionowania zawartych w opinii wywodów i wniosków. Sąd I instancji zauważył nadto, że opinia sporządzona została przez doktora nauk medycznych, zatem specjalistę w całości uprawnionego do wyrażenia wiążącego poglądu w przedmiocie zagrożenia dla całego środowiska, w tym zwierząt, ze szczególnym uwzględnieniem zdrowia i życia ludzi. Niezasadne jest w ocenie Sądu I instancji, przeprowadzenie dowodu z innej opinii w tym samym zakresie. Jakkolwiek skarżący mieli możliwość przedłożenia swojej prywatnej opinii na poparcie podnoszonych twierdzeń o istotnym zagrożeniu powodowanym przez planowaną inwestycje, czego na przestrzeni wieloletniego postępowania w niniejszej sprawie nie uczyniono.
Zdaniem Sądu I instancji, słusznie argumentuje Kolegium, że niezasadny jest zarzut naruszenia prawa stron do wypowiedzenia się co do zebranych materiałów i dowodów oraz zgłoszonych żądań w sytuacji, gdy w sprawie nie zbierano dodatkowego materiału dowodowego, bowiem materiał ten nie wymagał uzupełnienia, a jedynie własnej analizy przeprowadzonej przez organ wydający decyzję. Takie stanowisko prezentowały już sądy administracyjne w poprzednich wyrokach wydanych w niniejszej sprawie. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Poznaniu w uzasadnieniu wyroku z 5 maja 2011 r. wskazał, że "w ocenie Sądu zgromadzony od początku 2008 r. materiał obiektywnie wskazuje, że inwestor winien otrzymać decyzję pozytywną przy uwzględnieniu postawionych ograniczeń wyartykułowanych w postanowieniach organów uzgadniających warunki inwestycji". Również wypowiadający się w tej sprawie Naczelny Sąd Administracyjny (sygn. akt II OSK 1823/11) nie stwierdził potrzeby uzupełnienia materiału dowodowego i pozytywnie odniósł się do stanowiska Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego wyrażonego w zaskarżonym skargą kasacyjną wyroku.
Według Sądu I instancji, skarżący mieli możliwość i dużo czasu na złożenie ewentualnych wniosków o przeprowadzenie dowodów z opinii biegłego z dziedziny weterynarii, albo do złożenia własnego materiału dowodowego w sprawie, który stałby się przedmiotem oceny przez organ, czego jednak przez kilka lat toczącego się postępowania nie uczynili. W okolicznościach tej sprawy Sąd orzekający uznał odmienne twierdzenia strony skarżącej za nieuzasadnione, gołosłowne, a tym samym chybione.
Odnośnie zarzutu naruszenia art. 24 § 1 pkt 1 k.p.a. w zw. z art. 27 § 1 k.p.a. Sąd I instancji uznał tak samo jak Kolegium, że twierdzenie o naruszeniu w niniejszej sprawie przez SKO wskazanych przepisów za niezasadne. Sąd I instancji wyjaśnił, że zgodnie z art. 27 § 1 zdanie pierwsze k.p.a., członek organu kolegialnego podlega wyłączeniu w przypadkach określonych w art. 24 § 1 k.p.a. Obowiązek wyłączenia pracownika wynikający z art. 24 § 1 pkt 1 k.p.a., a w zasadzie z art. 24 §1 pkt 5 k.p.a. dotyczy tylko sytuacji, gdy decyzja, przy wydaniu której uprzednio dany pracownik uczestniczył, poddawana jest następnie kontroli (weryfikacji) – czy to w postępowaniu zwykłym (w toku instancji, albo na podstawie art. 127 § 3 k.p.a.), czy nadzwyczajnym (zwłaszcza w trybie wznowienia postępowania, albo stwierdzenia nieważności decyzji – (por. wyrok Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego z 22 marca 2012 r., IV SA/Po 1222/11, dostępny w Centralnej Bazie Orzeczeń Sądów Administracyjnych, http://orzeczenia.nsa.gov.pl, dalej: CBOSA). Nie odnosi się natomiast do sytuacji, gdy w wyniku zastosowania przez organ odwoławczy kompetencji kasacyjnych, o których mowa w art. 138 § 2 k.p.a., sprawa zostaje przekazana do ponownego rozpatrzenia organowi I instancji (tak też wyraźnie: R. Kędziora, Kodeks postępowania administracyjnego. Komentarz, Warszawa 2010, art. 24, Nb 12; por. też wyrok Naczelnego Sądu Administracyjnego z 26 maja 1998 r., sygn. akt I SA 1911/97, LEX nr 44502). Podobnie, zdaniem Sądu I instancji, art. 24 § 1 pkt 5 k.p.a. nie dotyczy sytuacji, gdy ze swych kompetencji kasacyjnych, o których mowa w art. 145 § 1 pkt 1 lub pkt 2 p.p.s.a., skorzysta sąd administracyjny.
Według Sądu I instancji, uchylenie decyzji nie może powodować – gdy sprawa ponownie wróci do organu decyzyjnego – zakazu wykonywania czynności w toczącym się postępowaniu przez tych pracowników, co poprzednio, skoro w takiej sytuacji nie kontrolują oni prawidłowości własnej decyzji. Ponownie toczące się postępowanie nie dotyczy, literalnie rzecz biorąc, "zaskarżonej decyzji" w rozumieniu art. 24 § 1 pkt 5 k.p.a., bo ta została już uprzednio wyeliminowana przez organ odwoławczy bądź sąd administracyjny. W takim przypadku pracownik organu nie występuje więc w pozycji "sędziego we własnej sprawie" ("iudex in causa sua").
Sąd I instancji wyjaśnił także, że konieczność respektowania klasycznej zasady, że "nikt nie może być sędzią we własnej sprawie" ("nemo iudex in causa sua") – także w postępowaniu administracyjnym (por. A. Krawczyk, Glosa do uchwały składu siedmiu sędziów Naczelnego Sądu Administracyjnego z 18 lutego 2013 r., II GPS 4/12, OSP 2013, nr 11, s. 776) – legła u podstaw unormowania art. 24 § 1 pkt 5 k.p.a.
Według Sądu I instancji, w analizowanym przypadku pracownicy zyskują – zgodnie z art. 138 § 2 zdanie drugie k.p.a. bądź art. 141 § 4 zdanie drugie p.p.s.a. – określone wskazania co do sposobu dalszego procedowania (po wyroku sądu administracyjnego – wręcz wskazania wiążące co wynika z art. 153 p.p.s.a.). W tej sytuacji potencjalne ryzyko braku bezstronności pracownika organu przy ponownym rozpatrywaniu sprawy nie wydaje się istotnie wyższe, niż w razie rozpoznawania sprawy po raz pierwszy.
W ocenie Sądu I instancji, przeciwko rozszerzaniu art. 24 § 1 pkt 5 k.p.a. na przypadki, gdy sprawa jest ponownie rozpatrywana na skutek orzeczenia kasacyjnego organu wyższego stopnia, bądź sądu – oprócz podniesionych wyżej argumentów płynących z wykładni językowej i celowościowej – przemawia także wzgląd na rezultaty wykładni historycznej analizowanego przepisu. W stanie prawnym obowiązującym do 10 kwietnia 2011 r. przepis art. 24 § 1 pkt 5 k.p.a. stanowił, że pracownik organu administracji publicznej podlega wyłączeniu od udziału w postępowaniu w sprawie, "w której brał udział w niższej instancji w wydaniu zaskarżonej decyzji". Sąd I instancji wyjaśnił ponadto, że na skutek nowelizacji art. 24 § 1 pkt 5 k.p.a. dokonanej ustawą z 3 grudnia 2010 r. o zmianie ustawy - Kodeks postępowania administracyjnego oraz ustawy - Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz. U. z 2011 r. Nr 6, poz. 18 ze zm.), polegającej na usunięciu słów "w niższej instancji", od dnia 11 kwietnia 2011 r. przepis ten zyskał obecne brzmienie. W uzasadnieniu do projektu ww. ustawy podkreślono, że: "Celem tej nowelizacji jest wyłączenie pracowników, którzy brali udział w wydaniu zaskarżonej decyzji, zarówno pracowników organu I instancji, jak również pracowników ministerstw i urzędów centralnych, którzy przygotowują i podpisują decyzje ministrów i kierowników urzędów centralnych wydawanych na skutek rozpatrzenia wniosku o ponowne rozpatrzenie sprawy. Zdaniem Sądu I instancji, na konieczność nowelizacji ww. przepisu wskazują ostatnie orzeczenia sądów administracyjnych, które uchylają decyzje organów wydane po rozpatrzeniu wniosku o ponowne rozpatrzenie sprawy z uwagi na to, że podpisane zostały z upoważnienia organu przez pracownika podlegającego wyłączeniu (...)" (zob. druk Sejmu RP VI kadencji nr 2987).
Według Sądu I instancji, przywołane motywy legislacyjne nie wskazują, aby intencją projektodawców nowelizacji, (a więc pośrednio i samego ustawodawcy) było rozszerzenie dyspozycji art. 24 § 1 pkt 5 k.p.a. także na przypadki, gdy do ponownego rozpoznania sprawy dochodzi nie w wyniku wniosku, o którym mowa w art. 127 § 3 k.p.a., lecz po orzeczeniu kasacyjnym.
Zdaniem Sądu I instancji, powyższe uwagi formułowane na kanwie regulacji art. 24 § 1 pkt 5 k.p.a., w odniesieniu do pracowników organu należy odpowiednio odnieść także do członków organu kolegialnego, o których mowa w art. 27 § 1 k.p.a. Z tym wszakże zastrzeżeniem, że przypadek wyłączenia członka samorządowego kolegium odwoławczego od udziału w postępowaniu w sprawie wniosku o ponowne rozpatrzenie sprawy jest, od 8 grudnia 2009 r., regulowany wprost w art. 27 § 1a k.p.a. (wcześniej w takim przypadku znajdował zastosowanie art. 24 § 1 pkt 5 k.p.a. – por. uchwała Naczelnego Sądu Administracyjnego (7) z 18 lutego 2013 r., II GPS 4/12, ONSAiWSA 2013, Nr 4, poz. 58).
Zdaniem Sądu I instancji, należy przyjąć, że wynikający z odesłania zawartego w art. 27 § 1 k.p.a., nakaz wyłączenia członka organu kolegialnego (tu: SKO) w przypadkach określonych w art. 24 § 1 pkt 5 k.p.a. dotyczy obecnie (tj. po dodaniu § 1a w art. 27 k.p.a.), głównie postępowań nadzwyczajnych, których przedmiotem jest weryfikacja prawidłowości wcześniejszej decyzji tego organu, takich jak stwierdzenie nieważności decyzji czy wznowienie postępowania. W każdym razie, z pewnością nie dotyczy sytuacji, gdy – tak jak w kontrolowanej tu sprawie administracyjnej – członek SKO uczestniczy w wydaniu kolejnej decyzji w danej sprawie na skutek wyroku sądu administracyjnego, którym uchylono wcześniejsze orzeczenie organu, w wydaniu którego ów członek brał udział.
Sąd I instancji przyjął, że w sprawie tej nie zachodziły przesłanki do wyłączenia członka SKO T.T. od orzekania w postępowaniu zakończonym wydaniem zaskarżonej decyzji. W rezultacie Sąd I instancji stwierdził, że przy wydaniu tej decyzji nie doszło do naruszenia przepisów art. 24 § 1 pkt 5 w zw. z art. 27 § 1 k.p.a.
Skargi kasacyjne (tożsame co do podniesionych zarzutów i ich uzasadnienia) od powyższego wyroku wnieśli: H.C., T.C., H.J. (dalej: skarżący kasacyjnie), zaskarżając ten wyrok w całości. Skarżący kasacyjnie na podstawie art. 174 pkt 2 p.p.s.a. zarzucają naruszenie prawa procesowego, w szczególności:
- art. 133 § 1 p.p.s.a. przez uznanie, że materiał dowodowy zebrany w postępowaniu o wydanie środowiskowych uwarunkowań wskutek, którego została wydana decyzja SKO z [...] listopada 2014 r. jest pełny i został prawidłowo zebrany, a zatem był wystarczający do ustalenia podstawy faktycznej rozstrzygnięcia;
- art. 134 § 1 p.p.s.a. przez błędne przyjęcie, ze organ administracji nie naruszył prawa w stopniu mającym wpływ na wynik sprawy, podczas gdy SKO wydając decyzję z [...] listopada 2014 r., naruszyło w sposób rażący i mający wpływ na wydaną decyzję, art. 7 k.p.a., art. 10 k.p.a., art. 77 k.p.a. oraz art. 80 k.p.a. czyniąc ustalenia faktyczne bez przeprowadzenia postępowania dowodowego, a w szczególności :
a) ustalając w sposób dowolny, że oddziaływanie fermy ograniczy się wyłącznie do terenu należącego do inwestora pomimo, że z treści postanowienia RDOŚ w P. z [...] września 2010 r. wynika, że "hodowla norek stwarza realne niebezpieczeństwo ciągłego wydostawania się na wolność nowych osobników, norka amerykańska jest gatunkiem bardzo destrukcyjnym dla rodzimych zooocenoz, wręcz wyniszczającym lokalne populacje niektórych ptaków i ssaków;
b) ustalając w sposób dowolny, że na terenie planowanej inwestycji nie będzie występowało zagrożenie dla środowiska w tym ludzi i zwierząt w postaci echinokokozy czyli tzw. bąblowicy, przy czym podstawą do zajęcia takiego stanowiska było wyłącznie pismo z 21 czerwca 2013 r. WPWIS w którym stwierdzono, że norki hodowlane nie stanowią zagrożenia dla zdrowia i życia ludzi pasożytem tasiemca bąblowcowego gdyż rozwój, warunki życia, a przede wszystkim pokarmy jakie spożywają podlegają stałej kontroli weterynaryjnej, podczas gdy z pisma Nadleśnictwa [...] wynika, że w przypadku zwierząt futerkowych mogą istnieć zagrożenie dla zdrowia i zwierząt ze względu na obecność w kale pasożyta-tasiemca bąblowcowego, który może zasiedlać przewód pokarmowy lisów i jenotów;
c) ograniczając prawo do obrony skarżących kasacyjnie poprzez uniemożliwienie im wypowiedzenia się przed wydaniem decyzji co do zebranych dowodów i materiałów oraz zgłoszenia żądań, powiadomienia ustanowionego w sprawie pełnomocnika, co w konsekwencji spowodowało, że skarżący kasacyjnie nie złożyli wniosku o przeprowadzenie dowodu z opinii biegłego z dziedziny weterynarii, który miał ocenić i rozstrzygnąć wątpliwości, co do faktycznego zagrożenia echinokokozy dla środowiska;
d) naruszając art. 24 § 1 pkt. 5 k.p.a. w zw. z art. 27 § 1 k.p.a., co skutkowało udziałem w wydaniu zaskarżonej decyzji członka SKO, który wcześniej uczestniczył w wydaniu decyzji z [...] września 2014 r. uchylonej następnie przez wyrok WSA z 3 kwietnia 2014 r. sygn. II SA/Po 1359/13,
- art. 141 § 4 p.p.s.a. przez nierozważenie, w sposób jasny i pełny, w uzasadnieniu podnoszonych w skargach kwestii, opierając wyrok na lakonicznych ustaleniach dokonanych w postępowaniu administracyjnym, przez co Sąd I instancji zaaprobował błędne i nielogiczne - przyjęte bez wymaganych przez k.p.a. dowodów - ustalenia organu administracyjnego.
Wskazując na powyższe zarzuty naruszenia prawa procesowego przez jego niewłaściwe zastosowanie skarżący kasacyjnie wnoszą:
1. na podstawie art. 185 § 1 p.p.s.a. o uchylenie w całości zaskarżonego wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Poznaniu z 11 maja 2015 r.,
2. zasądzenie kosztów postępowania według norm przepisanych;
3. przeprowadzenie rozprawy także w razie nieobecności na niej skarżących kasacyjnie lub ich pełnomocnika.
W uzasadnieniu skarg kasacyjnych wskazano, że nie można się zgodzić ze stwierdzeniami Sądu I instancji, albowiem pozostają one w sprzeczności z ustalonym w przedmiotowej sprawie przez "Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie" stanem faktycznym. Zdaniem skarżących kasacyjnie, Sąd I instancji nie przeprowadził żadnej pogłębionej analizy treści zaskarżonej decyzji i bezkrytycznie przyjął twierdzenia organu za prawidłowe. W ocenie skarżących kasacyjnie, Sąd I instancji nie rozprawił się z zarzutami skarg i nie przeprowadził postępowania dowodowego. Zaskarżony wyrok w żaden sposób nie odnosi się do zarzutów podniesionych w skargach i powiela w całości twierdzenia organu, które w ocenie skarżących kasacyjnie nie zasługują na uznanie.
Skarżący kasacyjnie nie zgadzają się z poglądem wyrażonym przez Sąd I instancji, że zaskarżona decyzją SKO nie narusza art. 24 § 1 pkt 5 k.p.a. w zw. z art. 27 § 1 k.p.a. Według skarżących kasacyjnie, pojęcie brania udziału w wydaniu zaskarżonej decyzji odnosi się nie tylko do postępowania odwoławczego, ale również do przypadków, kiedy zaskarżenie decyzji realizowane jest w następstwie decyzji wydanej wcześniej przez ten sam skład osobowy. Ustawodawca nie ogranicza się tu wyłącznie do środka zaskarżenia w postaci odwołania, ale używa sformułowania o charakterze ogólnym. Zdaniem skarżących kasacyjnie, chodzi zatem o środki zaskarżenia zwyczajne, jak i nadzwyczajne. Oznacza to między innymi, że ci sami członkowie SKO, którzy wydali decyzję, w tym samym postępowaniu nie mogą orzekać powtórnie (wyrok Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Poznaniu z 21 maja 2014 r., sygn. IV SA/Po 185/14, Lex nr 1468253).
W ocenie skarżących kasacyjnie, wbrew twierdzeniom Sądu I instancji użyte w art. 24 § 1 pkt 5 k.p.a. pojęcie "zaskarżonej decyzji" obejmuje swym zakresem nie tylko decyzję, od której wniesiono odwołanie, lecz również decyzję wydaną w tej samej materialnej sprawie, a zaskarżoną w inny sposób. Argumentem uzasadniającym takie stanowisko jest przekonanie, że celem takiej regulacji było unikniecie sytuacji, gdy treść zaskarżonej decyzji wydanej przez pracownika z upoważnienia organu, mogłaby być zdeterminowana wcześniejszym doświadczeniem tej osoby wynikającym z dotychczasowego udziału w postępowaniu administracyjnym.
Pracownik, który raz już uczestniczył w czynnościach procesowych, ma przez to ugruntowane poglądy zarówno na stan faktyczny, jak i na sposób rozstrzygnięcia sprawy. Może to z kolei nasuwać uzasadnione wątpliwości co do jego bezstronności i obiektywizmu (wyrok Naczelnego Sądu Administracyjnego z 14 listopada 2014 r. sygn. I OSK 1845/14, Lex nr 1590997).
W ocenie skarżących kasacyjnie, członek SKO T.T. nie powinien uczestniczyć w wydaniu zaskarżonej decyzji, gdyż również orzekał w sprawie sygn. [...], gdzie została wydana w dniu [...] września 2013 r. decyzja, następnie uchylona w wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Poznaniu z 3 kwietnia 2014 r., sygn. akt II SA/Po 1359/13. W składzie organu kolegialnego wydającego zaskarżoną decyzję znajdowała się zatem osoba, która powinna była podlegać wyłączeniu od orzekania, czego Sąd I instancji błędnie nie dostrzegł.
Według skarżących kasacyjnie, Sąd I instancji nie dostrzegł, że w sposób rażący został naruszony przez SKO art. 10 k.p.a., który gwarantuje stronie prawo do obrony poprzez wypowiedzenie się przed wydaniem decyzji co do zebranych dowodów, materiałów oraz zgłoszenia żądań. Naruszenie tego przepisu przez organ uniemożliwiło skarżącym kasacyjnie złożenie wniosku o przeprowadzenie
dowodu z opinii biegłego z dziedziny weterynarii. Zdaniem skarżących kasacyjnie, myli się Sąd I instancji twierdząc, że opinia biegłego z dziedziny weterynarii nie jest niezbędna dla prawidłowej oceny, czy w niniejszej sprawie mamy do czynienia z zagrożeniem dla "zdrowia i zwierząt" ze strony echinokokozy czyli tzw. bąblowicy, czy też takiego zagrożenia nie ma. Skarżący kasacyjnie uważają, że nie jest wbrew twierdzeniom Sądu I instancji rozstrzygające w tym zakresie pismo Wielkopolskiego Powiatowego Inspektora Sanitarnego. Nie jest to bowiem dokument sporządzony przez powołanego do sprawy obiektywnego biegłego z dziedziny weterynarii, który byłby kompetentny do oceny zarzutów podniesionych przez przedstawicieli Nadleśnictwa [...].
Według skarżących kasacyjnie, dowód z opinii biegłego można zastosować, jeżeli istnieje potrzeba pozyskania wiadomości wybiegających poza zwykłą, rutynową działalność organu (wyrok Naczelnego Sądu Administracyjnego z 12 grudnia 2008 r., sygn. akt II GSK 361/08). W ocenie skarżących kasacyjnie, taka sytuacja zaistniała w niniejszej sprawie, czego błędnie nie dostrzegł Sąd I instancji.
Niezrozumiałe zdaniem skarżących kasacyjnie, jest twierdzenie Sądu I instancji zarzucające bierność skarżących w sporządzeniu prywatnej opinii na poparcie podnoszonych twierdzeń o istotnym zagrożeniu powodowanym przez planowaną inwestycję. Skarżący kasacyjnie podnoszą, że prywatna opinia biegłego (wykonana na zlecenie strony) jest to w postępowaniu przede wszystkim dowód tego, że strona tak, a nie inaczej, twierdzi i że jej stanowisko odpowiada stanowisku konkretnego biegłego. Prywatny biegły może być bowiem w sposób zupełnie subiektywny poinformowany przez stronę o okolicznościach, których jego opinia dotyczy. Dlatego też uzasadnione było zdaniem skarżących kasacyjnie, w niniejszej sprawie powołanie przez organ biegłego weterynarii z urzędu bądź na wniosek strony, co w niniejszej sprawie skutecznie uniemożliwiono skarżącym kasacyjnie.
Według skarżących kasacyjnie, aktualny jest zarzut nie wyjaśnienia istotnej okoliczności tj. zagrożenia echinokokozy czyli bąblowicy dla środowiska. W tym zakresie organ odwoławczy poza zwróceniem się do WPWIS o wyjaśnienie powyższej kwestii nie uczynił nic więcej. W ocenie skarżących kasacyjnie, nie jest wystarczające stwierdzenie organu, "że norki hodowlane nie stanowią zagrożenia dla zdrowia i życia ludzi pasożytem tasiemca bąblowcowego gdyż rozwój, warunki życia, a przede wszystkim pokarmy jakie spożywają, podlegają stałej kontroli weterynaryjnej".
Skarżący kasacyjnie uważają, że organ ponownie i to pomimo wytycznych Sądu nie dokonał oceny zagrożenia bąblowicy dla zwierząt i ludzi. Nie są wystarczające stwierdzenie organu, że warunki chowu norek, jakie winien zapewnić hodowca całkowicie eliminują możliwość zarażenia się pasożytem przez ludzi i zwierzęta. Według skarżących kasacyjnie, organ dochodzi do takiego przekonania w sposób zupełnie dowolny. W dalszym ciągu dowód w postaci oświadczenia Wojewódzkiego Inspektora Sanitarnego nie jest dostatecznie wiarygodny i nie rozwiewa uzasadnionych wątpliwości, co do realnego zagrożenia ze strony bąblowicy dla środowiska (ludzi i zwierząt).
Według skarżących kasacyjnie, Sąd I instancji nie dostrzega sprzeczności stanowisk Nadleśnictwa [...] oraz Wojewódzkiego Inspektora Sanitarnego w zakresie realnego zagrożenia bąblowicy dla środowiska zwierzęcego i nie próbuje wyjaśnić przekonywująco swojej tezy o braku zagrożenia ze strony norek na otaczające je środowisko. Skarżący kasacyjnie podkreślają, że organ administracyjny żadnych innych dowodów w tym kierunku nie przeprowadzał, a w szczególności nie powołał na tą okoliczność biegłego z dziedziny weterynarii, a zatem należy uznać w ocenie skarżących kasacyjnie, że ustalenia faktyczne w tym zakresie są niewystarczające co sprawia, że wydana decyzja jest wadliwa.
W piśmie z 27 sierpnia 2015 r. SKO w P. udzieliło odpowiedzi na skargi kasacyjne, wnosząc o ich oddalenie. W piśmie z 7 września 2015 r. odpowiedź na skargi kasacyjne przedstawił wnioskodawca [...] spółka jawna (dawniej przed przekształceniem [...] Spółka z ograniczoną odpowiedzialnością) z siedzibą w R. [...] wnosząc o oddalenie skarg oraz o zasądzenie od skarżących kasacyjnie na rzecz [...] spółka jawna kosztów zastępstwa procesowego według norm przepisanych.
Naczelny Sąd Administracyjny zważył, co następuje.
Skargi kasacyjne nie zawierają usprawiedliwionych podstaw.
W świetle art. 174 p.p.s.a. skargę kasacyjną można oprzeć na następujących podstawach:
1) naruszeniu prawa materialnego przez błędną jego wykładnię lub niewłaściwe zastosowanie,
2) naruszeniu przepisów postępowania, jeżeli uchybienie to mogło mieć istotny wpływ na wynik sprawy.
Podkreślić przy tym trzeba, że Naczelny Sąd Administracyjny jest związany podstawami skargi kasacyjnej, ponieważ w świetle art. 183 § 1 p.p.s.a. rozpoznaje sprawę w granicach skargi kasacyjnej, biorąc z urzędu pod rozwagę jedynie nieważność postępowania. Jeżeli zatem nie wystąpiły przesłanki nieważności postępowania wymienione w art. 183 § 2 p.p.s.a. (a w rozpoznawanej sprawie przesłanek tych brak), to Sąd związany jest granicami skargi kasacyjnej.
Oznacza to, że Sąd nie jest uprawniony do samodzielnego dokonywania konkretyzacji zarzutów skargi kasacyjnej, a upoważniony jest do oceny zaskarżonego orzeczenia wyłącznie w granicach przedstawionych we wniesionej skardze kasacyjnej. Ponadto w przypadku podniesienia w skardze kasacyjnej jednocześnie zarzutów naruszenia przepisów postępowania i prawa materialnego należy w pierwszej kolejności rozpatrzyć te pierwsze, ponieważ determinują one ocenę prawidłowego zastosowania lub właściwej wykładni przepisów prawa materialnego powołanych w tej sprawie.
W dalszej części uzasadnienia Naczelny Sąd Administracyjny odniesie się łącznie do treści skarg kasacyjnych: H.C., T.C. i H.J. (tożsamych co do podniesionych w nich zarzutów i uzasadnień).Po pierwsze, należy zaznaczyć, że chybiony jest zarzut skarżących kasacyjnie dotyczący naruszenia przez Sąd I instancji art. 133 § 1 p.p.s.a. przez uznanie, że materiał dowodowy zebrany w postępowaniu o wydanie środowiskowych uwarunkowań wskutek, którego została wydana decyzja SKO z [...] listopada 2014 r. jest pełny i został prawidłowo zebrany, a zatem był wystarczający do ustalenia podstawy faktycznej rozstrzygnięcia.
Odnosząc się do tego zarzutu należy stwierdzić, że Sąd I instancji wydał orzeczenie na podstawie akt sprawy i rozpoznał sprawę na podstawie stanu faktycznego i prawnego istniejącego w dniu wydania zaskarżonego aktu. Orzekanie "na podstawie akt sprawy" oznacza, że sąd przy ocenie legalności zaskarżonej decyzji bierze pod uwagą okoliczności, które z akt tych wynikają i które legły u podstaw jej wydania. Skarżący kasacyjnie nie wyjaśniają na czym polegało naruszenie przez Sąd I instancji art. 133 § 1 p.p.s.a.
Wskazać należy, że naruszeniem art. 133 § 1 p.p.s.a. będzie takie przeprowadzenie kontroli legalności zaskarżonego aktu, które doprowadzi do przedstawienia przez Sąd I instancji stanu sprawy w sposób oderwany od materiału dowodowego zawartego w aktach sprawy i ustaleń dokonanych w zaskarżonym akcie administracyjnym, przy jednoczesnym niekwestionowaniu tych ustaleń. Naczelny Sąd Administracyjny rozpoznając wniesione skargi kasacyjne nie stwierdził takiego naruszenia powołanego w przez skarżących kasacyjnie przepisu. Sąd I instancji prawidłowo uznał, że materiał dowodowy zebrany w postępowaniu o wydanie decyzji środowiskowej, wskutek którego została wydana decyzja organu II instancji jest pełny i został prawidłowo zebrany i był wystarczający do ustalenia podstawy faktycznej rozstrzygnięcia.
Po drugie, chybiony jest zarzut naruszenia przez Sąd I instancji art. 134 § 1 p.p.s.a. przez błędne przyjęcie, że organ administracji nie naruszył prawa w stopniu mającym wpływ na wynik sprawy, podczas, gdy organ II instancji wydając decyzję z [...] listopada 2014 r. naruszył w sposób rażący i mający wpływ na wydaną decyzję art. 7, art. 10, art. 77 oraz 80 k.p.a. czyniąc ustalenia faktyczne bez przeprowadzenia postępowania dowodowego.
Odnosząc się do tak sformułowanego zarzutu wskazać należy, że Sąd I instancji prawidłowo uznał, że Kolegium zgodnie z wytycznymi Sądu dokonało analizy przepisów prawa materialnego i odniosło się do całokształtu materiału dowodowego, w tym pisma Nadleśnictwa [...] z 22 października 2010 r.
Sąd I instancji wskazał bowiem, że organ II instancji dokonał własnej oceny dotyczącej ewentualnego zagrożenia dla środowiska w postaci echinokokozy czyli tzw. bąblowicy i nie stwierdził, ażeby można było wyprowadzić wniosek o jakimkolwiek realnym zagrożeniu ze strony norek polegającym na zarażeniu ludzi lub zwierząt tym pasożytem. Sąd I instancji uznał prawidłowo, że Kolegium uzasadniło, dlaczego nie przychyliło się do stanowiska skarżących kasacyjnie wskazujących na istnienie zagrożenia ze strony norek amerykańskich, bowiem istnienie takiego realnego zagrożenia nie wynika ze zgromadzonego materiału, w szczególności nie przedstawiono na tę okoliczność żadnych dowodów, ani nie wskazano na ich istnienie. Kolegium przyjęło, że stosowane w planowanym przedsięwzięciu, przy zachowaniu warunków realizacji inwestycji rozwiązania zapewnią brak realnego zagrożenia ze strony przedsięwzięcia dla środowiska, w tym ludzi i zwierząt. W szczególności nie stwierdzono niewłaściwego sposobu wykorzystania odchodów norek.
Należy podzielić stanowisko Sądu I instancji, według którego Kolegium rozważyło i oceniło argumentację zawartą w pismach organów opiniujących zarówno pod względem całokształtu zebranego materiału dowodowego, a także przepisów prawa. Zasługuje na aprobatę stanowisko Sądu I instancji, zgodnie z którym, Kolegium odniosło ustalenia faktyczne, dotyczące oddziaływania projektowanej fermy norek, w szczególności w zakresie ewentualnego zagrożenia echinokokozą dla całego środowiska, do konkretnych przepisów prawa ochrony środowiska oraz art. 2 ust. 1 ustawy z 10 lipca 2007 r. o nawozach i nawożeniu i przyjęło na tej podstawie, że nie ma rzeczywistego zagrożenia "bąblowicą" ze strony planowego chowu dla życia i zdrowia ludzi oraz zwierząt.
Nie można zgodzić się z zarzutem skarżących kasacyjnie, że Sąd I instancji naruszył art. 134 § 1 p.p.s.a. i przyjął za prawidłowe ustalenia, że na terenie planowanej inwestycji nie będzie występowało zagrożenie dla środowiska w tym ludzi i zwierząt. O naruszeniu art. 134 § 1 p.p.s.a. można mówić w sytuacji, gdy sąd wykracza poza granice sprawy, w której skarga została wniesiona, albo gdy - mimo wynikającego z tego przepisu obowiązku - nie wychodzi poza zarzuty i wnioski skargi, np. nie zauważając naruszeń prawa, które nie były powołane przez skarżącego lub też gdy wydaje orzeczenie na niekorzyść skarżącego pomimo niestwierdzenia naruszeń prawa skutkujących nieważnością aktu lub czynności.
Po trzecie, pozbawiony podstaw jest zarzut skarżących kasacyjnie, że Sąd I instancji błędnie przyjął, że organ administracji nie naruszył prawa w stopniu mającym wpływ na wynik sprawy, podczas gdy Kolegium wydając decyzję z [...] listopada 2014 r., naruszyło w sposób rażący i mający wpływ na wydaną decyzję art. 7, art. 10, art. 77 k.p.a. oraz art. 80 k.p.a., czyniąc ustalenia faktyczne bez przeprowadzenia postępowania dowodowego.
Podnieść należy, że zarzut naruszenia art. 134 § 1 p.p.s.a. może być usprawiedliwiony tylko wówczas, gdyby w postępowaniu administracyjnym popełniono uchybienia na tyle istotne, a przy tym oczywiste, że sąd powinien je dostrzec i uwzględnić, bez względu na treść zarzutów sformułowanych w skardze wniesionej do wojewódzkiego sądu administracyjnego (zob. wyrok Naczelnego Sądu Administracyjnego z 30 października 2015 r., sygn. akt II OSK 485/14, LEX nr 1987288).
Sąd I instancji prawidłowo uznał, że opinia WPWIS z 21 czerwca 2013 r. jest opinią organu wyspecjalizowanego, wydającego opinię w oparciu o wiedzę specjalną, co do oddziaływania na ludzi i środowisko, w tym zwierzęta. Wobec tego w sytuacji, gdy w pełni i w sposób kompletny wyjaśnia ona, że brak jest rzeczywistego zagrożenia w spornym zakresie, to tym samym brak jest podstaw do kwestionowania zawartych w opinii wywodów i wniosków. Zaznaczyć przy tym należy, że przedmiotowa opinia sporządzona została przez doktora nauk medycznych, zatem specjalistę w całości uprawnionego do wyrażenia wiążącego poglądu w przedmiocie zagrożenia dla całego środowiska, w tym zwierząt, ze szczególnym uwzględnieniem zdrowia i życia ludzi. Niezasadne było zatem przeprowadzenie dowodu z innej opinii w tym samym zakresie. Wskazać bowiem należy, że skarżący kasacyjnie mieli możliwość przedłożenia swojej prywatnej opinii na poparcie podnoszonych twierdzeń o istotnym zagrożeniu powodowanym przez planowaną inwestycje, czego na przestrzeni wieloletniego postępowania w niniejszej sprawie nie uczynili. Z powodów przytoczonych wcześniej nie można zgodzić się z poglądem skarżących kasacyjnie, że opinia WPWIS z 21 czerwca 2013 r., którzy w skardze kasacyjnej bez usprawiedliwionych podstaw kwestionują ww. opinię wskazując, że "nie jest to dokument sporządzony przez powołanego do sprawy obiektywnego biegłego z dziedziny weterynarii, który byłby kompetentny do oceny zarzutów podniesionych przez Przedstawicieli Nadleśnictwa [...]". Sami skarżący podnoszą przy tym, że dowód z opinii biegłego można zastosować, jeżeli istnieje potrzeba pozyskania wybiegających poza zwykłą, rutynową działalność organu. Zgodnie z art. 1 ustawy z 14 marca 1985 r. o Państwowej Inspekcji Sanitarnej (tekst jedn.: Dz. U. z 2011 r. Nr 212 poz. 1263 ze zm.), Państwowa Inspekcja Sanitarna jest powołana do realizacji zadań z zakresu zdrowia publicznego, w szczególności poprzez sprawowanie nadzoru nad warunkami: 1) higieny środowiska, 2) higieny pracy w zakładach pracy, 3) higieny radiacyjnej, 4) higieny procesów nauczania i wychowania, 5) higieny wypoczynku i rekreacji, 6) zdrowotnymi żywności, żywienia i przedmiotów użytku, 7) higieniczno-sanitarnymi, jakie powinien spełniać personel medyczny, sprzęt oraz pomieszczenia, w których są udzielane świadczenia zdrowotne - w celu ochrony zdrowia ludzkiego przed niekorzystnym wpływem szkodliwości i uciążliwości środowiskowych, zapobiegania powstawaniu chorób, w tym chorób zakaźnych i zawodowych. Powtórzyć należy za Sądem I instancji, że skarżący mieli możliwość i dużo czasu na złożenie ewentualnych wniosków o przeprowadzenie dowodów z opinii biegłego z dziedziny weterynarii, albo do złożenia własnego materiału dowodowego w sprawie, który stałby się przedmiotem oceny przez organ, czego jednak przez kilka lat toczącego się postępowania nie uczynili. W okolicznościach tej sprawy Sąd I instancji prawidłowo uznał odmienne twierdzenia strony skarżącej za nieuzasadnione, gołosłowne, a tym samym chybione. Skarżący kasacyjnie mieli prawo do zgłaszania krytyki co do opinii WPWIS z 21 czerwca 2013 r., jak również możliwość jej zwalczania wszelkimi dostępnymi środkami dowodowymi. W odniesieniu do ww. opinii skarżący kasacyjnie uprawnieni byli w szczególności do przedstawienia alternatywnej opinii jako środka dowodowego.
W literaturze wyrażono pogląd, według którego w przypadku ciężaru dowodu, niezależnie od tego, o jaką gałąź czy też dział prawa chodzi, występują dwa istotne elementy. Zdaniem L. Morawskiego, "ciężar dowodu określa dwie kwestie: kto powinien przedstawić dowody (ciężar dowodu w sensie subiektywnym, formalnym) oraz kto poniesie ryzyko nieudowodnienia (non liquet) określonych twierdzeń (ciężar dowodu w sensie obiektywnym, materialnym)" L. Morawski, Wstęp do prawoznawstwa, wyd. 11, Toruń 2008, s. 172). Według B. Rakoczego, "Jeżeli chodzi o skutki prawne braku skutecznego dowodu, to zależą one przede wszystkim od rodzaju postępowania - administracyjne, czy cywilne. Choć w prawie ochrony środowiska nie można przyjąć a priori jednego tylko sposobu dowodzenia, to jednak w zależności od tego, o jaki rodzaj postępowania chodzi, można przyjmować co do zasady skutki braku dowodu" (zob. Rakoczy, Bartosz. Rozdział 1 Zagadnienia wprowadzające. W: Ciężar dowodu w polskim prawie ochrony środowiska. Oficyna, 2010.) Wskazać należy, że prawie ochrony środowiska, które jest częścią prawa administracyjnego obowiązek udowodnienia spoczywa także na tym podmiocie, który twierdzi i wywodzi skutki prawne z danego twierdzenia.
Po czwarte, odnosząc się do zarzutu dotyczącego ograniczenia prawa do obrony skarżących kasacyjnie poprzez uniemożliwienie im wypowiedzenia się przed wydaniem decyzji co do zebranych dowodów i materiałów oraz zgłoszenia żądań, powiadomienia ustanowionego w sprawie pełnomocnika, co w konsekwencji spowodowało, że skarżący kasacyjnie nie złożyli wniosku o przeprowadzenie dowodu z opinii biegłego z dziedziny weterynarii, który miał ocenić i rozstrzygnąć wątpliwości, co do faktycznego zagrożenia echinokokozy dla środowiska, wskazać należy, że Sąd I instancji prawidłowo uznał, że niezasadny jest ten zarzut, w sytuacji, gdy w sprawie nie zbierano dodatkowego materiału dowodowego, bowiem materiał ten nie wymagał uzupełnienia, a jedynie własnej analizy przeprowadzonej przez organ wydający decyzję. Słusznie także Sąd I instancji zwrócił uwagę, że takie stanowisko prezentowały już sądy administracyjne w poprzednich wyrokach wydanych w niniejszej sprawie. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Poznaniu w uzasadnieniu wyroku z 5 maja 2011 r. wskazał, że "w ocenie Sądu zgromadzony od początku roku 2008 materiał obiektywnie wskazuje, że inwestor winien otrzymać decyzję pozytywną przy uwzględnieniu postawionych ograniczeń wyartykułowanych w postanowieniach organów uzgadniających warunki inwestycji". Również wypowiadający się w tej sprawie Naczelny Sąd Administracyjny w wyroku z 9 lutego 2012 r., sygn. akt II OSK 1823/11, nie stwierdził potrzeby uzupełnienia materiału dowodowego i pozytywnie odniósł się do stanowiska Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Poznaniu wyrażonego w zaskarżonym skargą kasacyjną wyroku.
Prawidłowe jest zatem stanowisko Sądu I instancji, który podnosi, że skarżący kasacyjnie mieli możliwość i dużo czasu na złożenie ewentualnych wniosków o przeprowadzenie dowodów z opinii biegłego z dziedziny weterynarii, albo do złożenia własnego materiału dowodowego w sprawie, który stałby się przedmiotem oceny przez organ, czego jednak przez kilka lat toczącego się postępowania nie uczynili. W okolicznościach tej sprawy Sąd I instancji uznał odmienne twierdzenia skarżących kasacyjnie za nieuzasadnione, gołosłowne, a tym samym chybione. Należy wyraźnie podkreślić, że zarzuty podniesione przez skarżących kasacyjnie nie zostały w żaden sposób nawet uprawdopodobnione ekspertyzami opracowanymi na ich zlecenie.
Po piąte, chybiony jest zarzut skarżących kasacyjnie dotyczący naruszenia art. 24 § 1 pkt 5 k.p.a. w zw. z art. 27 § 1 k.p.a., co skutkowało udziałem w wydaniu zaskarżonej decyzji członka SKO w P., który wcześniej uczestniczył w wydaniu decyzji z [...] września 2014 r., uchylonej następnie przez wyrok Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Poznaniu z 3 kwietnia 2014 r., sygn. akt II SA/Po 1359/13. Należy podzielić pogląd wyrażony przez Sąd I instancji, według którego obowiązek wyłączenia pracownika wynikający z art. 24 §1 pkt 5 k.p.a. dotyczy tylko sytuacji, gdy decyzja, przy wydaniu której uprzednio dany pracownik uczestniczył, poddawana jest następnie kontroli (weryfikacji) – czy to w postępowaniu zwykłym (w toku instancji, albo na podstawie art. 127 § 3 k.p.a.), czy nadzwyczajnym (zwłaszcza w trybie wznowienia postępowania albo stwierdzenia nieważności decyzji. Zasadnie twierdzi Sąd I instancji, że art. 24 § 1 pkt 5 k.p.a. nie dotyczy sytuacji, gdy ze swych kompetencji kasacyjnych, o których mowa w art. 145 § 1 pkt 1 lub pkt 2 p.p.s.a., skorzysta sąd administracyjny.
Okoliczność, udziału w wydaniu zaskarżonej decyzji członka SKO, który wcześniej uczestniczył w wydaniu decyzji z [...] września 2014 r., znak: [...], uchylonej następnie przez wyrok Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Poznaniu z 3 kwietnia 2014 r., sygn. akt II SA/Po 1359/13 nie skutkuje tym, że ponownie rozpoznając tę sprawę, pracownik tego organu byłby z mocy prawa wyłączony od udziału w ponownie prowadzonym postępowaniu. Per analogiam przywołać należy, że taką konstrukcję zakazu jakiegokolwiek udziału w ponownym rozpoznaniu sprawy przepisy proceduralne przewidują, chociażby w odniesieniu do sędziego sądu administracyjnego. Z mocy art. 18 § 1 pkt 6a p.p.s.a. sędzia jest wyłączony z mocy samej ustawy w sprawach dotyczących skargi na decyzje lub postanowienie, jeżeli "w prowadzonym wcześniej postępowaniu w sprawie brał udział w wydaniu wyroku lub postanowienia kończącego postępowanie w sprawie". Takiej jednak konstrukcji nie przewidziano w roztrząsanym przepisie k.p.a. Treść art. 24 § 1 pkt 5 k.p.a. nie pozwala przeto na aprobatę wykładni, odnośnie tak rozumianej przesłanki wyłączenia pracownika, jaka została zaprezentowana w skardze kasacyjnej. Dodatkowym argumentem jest sięgnięcie do wykładni historycznej cyt. przepisu. Brzmienie art. 24 § 1 pkt 5 k.p.a. ustalono nowelizacją k.p.a. z 3 grudnia 2010 r. na mocy ustawy o zmianie ustawy Kodeks postępowania administracyjnego oraz ustawy - Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz. U. z 2011 r. Nr 6, poz. 18). Przed tą zmianą cyt. przepis stanowił, że pracownik organu administracji publicznej podlegał wyłączeniu od udziału w postępowaniu w sprawie, w której "brał udział w niższej instancji w wydaniu zaskarżonej decyzji". Dokonana zmiana cyt. przepisu art. 24 § 1 pkt 5 k.p.a. koresponduje z innymi korektami legislacyjnymi kodeksu, albowiem chociażby w ten sposób usunięto wątpliwości dotyczące nakazu wyłączenia pracownika organu rozpoznającego wniosek o ponowne rozpatrzenie sprawy.
Celem zatem analizowanego przepisu jest uniknięcie sytuacji, w której ten sam pracownik orzekałby w sprawie i rozpoznawał środek zaskarżenia od decyzji, w wydaniu której brał udział. Taka sytuacja nie zachodziła w przedmiotowej sprawie, przeto tak sformułowanego zarzutu skargi kasacyjnej i jego uzasadnienia Sąd nie podziela.
Wreszcie jako bezzasadny należało ocenić ostatni zarzut skarg kasacyjnych dotyczący naruszenia art. 141 § 4 p.p.s.a. przez nierozważenie, w sposób jasny i pełny w uzasadnieniu podnoszonych w skardze kwestii, opierając swój wyrok na lakonicznych ustaleniach dokonanych w postępowaniu administracyjnym, przez co Sąd I instancji zaaprobował błędne i nielogiczne, przyjęte bez wymaganych przez k.p.a. dowodów – ustalenia organu administracyjnego.
Odnosząc się do tak sformułowanego zarzutu wskazać należy, że w orzecznictwie Naczelnego Sądu Administracyjnego wyrażono pogląd, według którego "Do sytuacji, w której wadliwość uzasadnienia wyroku może stanowić usprawiedliwioną podstawę skargi kasacyjnej, należy zaliczyć tę, gdy uzasadnienie nie pozwala na kontrolę kasacyjną orzeczenia. Dzieje się tak wówczas, gdy nie ma możliwości jednoznacznej rekonstrukcji podstawy rozstrzygnięcia" (zob. wyrok Naczelnego Sądu Administracyjnego z 25 lutego 2016 r., sygn. akt I OSK 1797/14, LEX nr 2036003). Przepis art. 141 § 4 p.p.s.a. należy tak interpretować, że Sąd I instancji powinien odnieść się do wszystkich zarzutów skargi. Nie można natomiast uznać, że Sąd I instancji ma zawsze obowiązek odnieść się do każdego z argumentów, mających w ocenie skarżących kasacyjnie świadczyć o zasadności zarzutu. Wystarczy, gdy z wywodów Sądu I instancji wynika, dlaczego w jego ocenie nie doszło do naruszenia prawa wskazanego w skardze. Zauważyć należy, że wskazany przepis określa elementy, jakie powinno zawierać uzasadnienie wyroku. Przepis ten reguluje zatem instytucję o charakterze porządkowym. Czynność procesowa sporządzenia pisemnego uzasadnienia, dokonywana już po rozstrzygnięciu sprawy, ma bowiem wyłącznie sprawozdawczy charakter - sprowadza się do streszczenia przebiegu przeprowadzonego przed Sądem administracyjnym postępowania i prezentacji stanowiska Sądu, jakie ten zajął w sporze zaistniałym między stronami.
Z uwagi na sprawozdawczy charakter uzasadnienia wyroku, jak również to, że jego sporządzenie następuje już po rozstrzygnięciu sprawy przez Sąd, naruszenie art. 141 § 4 ustawy p.p.s.a. nie może, co do zasady, stanowić skutecznej podstawy kasacyjnej, gdyż naruszenie tego przepisu przez Sąd I instancji nie może mieć już istotnego wpływu na wynik sprawy. Zarzut naruszenia tego przepisu, jako samodzielna podstawa kasacyjna, może być skuteczny tylko wówczas, gdy uzasadnienie wyroku nie zawiera wszystkich elementów wymienionych w tym przepisie prawa i gdy w ramach przedstawiania stanu sprawy Sąd I instancji nie wskaże, jaki i dlaczego stan faktyczny przyjął za podstawę orzekania (por. wyrok Naczelnego Sądu Administracyjnego z 11 kwietnia 2013 r., sygn. akt I GSK 1111/11, opublikowany na stronie internetowej:www.orzeczenia.nsa.gov.pl.
W ocenie Naczelnego Sądu Administracyjnego, orzekającego w niniejszej sprawie, wyrok Sądu I instancji odpowiada kryteriom opisanym w powołanym przepisie. Sąd I instancji przedstawił bowiem szczegółowo przebieg sprawy, odniósł się do wszystkich kwestii spornych, w tym także do zarzutów naruszenia prawa procesowego. W swoich rozważaniach zawarł również własną ocenę i analizę tego stanu, podając podstawę prawną rozstrzygnięcia. Możliwe jest więc prześledzenie toku rozumowania Sądu I instancji, a tym samym kontrola instancyjna wyroku.
Z tych względów, na podstawie art. 184 ustawy p.p.s.a. Naczelny Sąd Administracyjny orzekł jak w sentencji wyroku.
Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 13.07.2026. · Źródło