III SA/Lu 1072/15

WyrokWSA w Lublinie2016-04-05

Skład orzekający: Jadwiga Pastusiak, Ewa Kowalczyk, Iwona Tchórzewska

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy nałożenie kary pieniężnej za naruszenie przepisów o transporcie drogowym, w tym za nieokazanie podczas kontroli danych z tachografu cyfrowego, jest zasadne, nawet jeśli dane te zostały przedstawione po zakończeniu kontroli, a łączna kara przekracza ustawowe ograniczenie dla przedsiębiorców zatrudniających do 10 kierowców?
Ratio decidendi
Sąd oddalił skargę, uznając, że kara pieniężna nałożona za nieokazanie podczas kontroli danych z tachografu cyfrowego jest zasadna, nawet jeśli dane te zostały przedstawione po zakończeniu kontroli. Ponadto, sąd stwierdził, że chociaż w decyzji organu odwoławczego wystąpiły pewne uchybienia dotyczące interpretacji przepisów o okresach wczytywania danych z kart kierowców oraz zastosowania niewłaściwego rozporządzenia, to nie miały one wpływu na wynik sprawy. Kluczowe było prawidłowe ustalenie odpowiedzialności za nieokazanie danych podczas kontroli, co uzasadniało nałożenie kary pieniężnej, która została prawidłowo ograniczona do maksymalnej kwoty 15.000 zł zgodnie z przepisami ustawy o transporcie drogowym.
Stan faktyczny
Przedsiębiorca K. W. został ukarany karą pieniężną w wysokości 15.000 zł przez Głównego Inspektora Transportu Drogowego za naruszenia przepisów o transporcie drogowym, w tym za nieokazanie podczas kontroli danych z tachografów cyfrowych. Przedsiębiorca kwestionował zasadność kary, argumentując, że przedstawił dane po zakończeniu kontroli, a także zarzucał błędy w interpretacji przepisów dotyczących okresów wczytywania danych oraz zastosowanie niewłaściwego rozporządzenia. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Lublinie oddalił skargę.
Rozstrzygnięcie
Oddala skargę.

Pełny tekst orzeczenia

Wojewódzki Sąd Administracyjny w Lublinie w składzie następującym: Przewodniczący Sędzia WSA Jadwiga Pastusiak (sprawozdawca), Sędziowie Sędzia WSA Ewa Kowalczyk, Sędzia WSA Iwona Tchórzewska, Protokolant Referent stażysta Michał Fiut, po rozpoznaniu w dniu 22 marca 2016 r. na rozprawie sprawy ze skargi K. W. na decyzję Głównego Inspektora Transportu Drogowego z dnia [...] czerwca 2015 r., nr [...], w przedmiocie kary pieniężnej za naruszenie przepisów o transporcie drogowym oddala skargę. Zaskarżoną do sądu decyzją z dnia [...] czerwca 2015 r., znak: [...], Główny Inspektor Transportu Drogowego, po rozpatrzeniu odwołania K. W., uchylił w całości decyzję [...] Wojewódzkiego Inspektora Transportu Drogowego w [...] z dnia [...] listopada 2014 r., nr [...] oraz nałożył na przedsiębiorcę karę pieniężną w wysokości 15.000 zł z tytułu opisanych w decyzji naruszeń przepisów o transporcie drogowym. Decyzja została wydana w następującym stanie sprawy: W dniach 17 czerwca – 7 lipca 2014 r. przeprowadzono kontrolę przedsiębiorcy K. W., wykonującego działalność gospodarczą w zakresie krajowego transportu drogowego rzeczy. Kontrolą objęto okres od 1 grudnia 2013 r. do 30 kwietnia 2014 r. Ustalenia kontroli udokumentowano protokołem. Po przeprowadzeniu postępowania wyjaśniającego, decyzją z dnia [...] listopada 2014 r. [...] Wojewódzki Inspektor Transportu Drogowego w [...] nałożył na przedsiębiorcę karę pieniężną w wysokości 15.000 zł za naruszenia w postaci: skrócenia dziennego czasu odpoczynku kierowcy; przekroczenie maksymalnego czasu prowadzenia pojazdu bez przerwy; przekroczenie maksymalnego dziennego czasu prowadzenia pojazdu; naruszenie obowiązku wczytywania danych z karty kierowcy; naruszenie obowiązku wczytywania danych urządzenia rejestrującego; brak w okazanej wykresówce przepisowych wpisów; nierejestrowanie za pomocą urządzenia rejestrującego lub cyfrowego urządzenia rejestrującego na wykresówce lub karcie kierowcy wskazań w zakresie prędkości pojazdu, aktywności kierowcy i przebytej drogi; nieokazanie podczas kontroli w przedsiębiorstwie wykresówki, danych z kraty kierowcy, z tachografu cyfrowego lub dokumentu potwierdzającego fakt nieprowadzenia pojazdu; niepoddanie się lub uniemożliwienie przeprowadzenia kontroli w całości lub w części; niezgłoszenie na piśmie lub w postaci dokumentu elektronicznego zmiany danych w zezwoleniu lub licencji. Sumę kar zredukowano do kwoty 15.000 zł z uwagi na ograniczenie ustawowe obowiązujące w odniesieniu do przedsiębiorców zatrudniających średnio do 10 kierowców. W odwołaniu od decyzji K. W. zarzucił, że jest ona niesprawiedliwa i niezgodna z obowiązującymi przepisami. Po rozpatrzeniu odwołania, decyzją z dnia [...] czerwca 2015 r., Główny Inspektor Transportu Drogowego uchylił w całości decyzję organu I instancji oraz nałożył na przedsiębiorcę karę pieniężną w wysokości 15.000 zł z tytułu opisanych w decyzji naruszeń przepisów o transporcie drogowym. W uzasadnieniu, odnosząc się do naruszenia polegającego na nieokazaniu podczas kontroli w przedsiębiorstwie wykresówki, danych z kraty kierowcy, z tachografu cyfrowego lub dokumentu potwierdzającego fakt nieprowadzenia pojazdu (l.p. 6.3.7 zał. nr 3 do ustawy z dnia 6 września 2001 r. o transporcie drogowym (Dz. U. z 2013 r., poz. 1414, ze zm.; dalej jako: u.t.d.), organ wskazał, że przedsiębiorca nie okazał pełnych danych z tachografów cyfrowych zamontowanych w dwóch należących do niego pojazdach, w obydwu przypadkach za okres 84 dni. Dopiero w odpowiedzi na zawiadomienie o wszczęciu postępowania administracyjnego w zakresie naruszeń stwierdzonych w protokole kontroli, przedsiębiorca przesłał płytę CD zawierającą dwa pliki wczytane z pojazdu o nr rej. [...] w dniu 25 lipca 2014 r. i dwa pliki wczytane z pojazdu o nr rej. [...] wczytane w dniu 19 lipca 2014 r. Pliki zostały wczytane po okresie objętym kontrolą. Organ odwoławczy podkreślił, że przedsiębiorca powinien był okazać wymagane dane cyfrowe podczas prowadzonej w przedsiębiorstwie kontroli, nie zaś po jej zakończeniu. Okazanie przez stronę plików na etapie postępowania administracyjnego nie ma wpływu na fakt powstania naruszenia. Zasadne było więc nałożenie na przedsiębiorcę kary pieniężnej w wysokości 84.000 zł (168x500 zł). Odnosząc się do naruszenia polegającego na niepoddaniu się lub uniemożliwienie przeprowadzenia kontroli w całości lub w części (l.p. 1.5 załącznika nr 3 do u.t.d.) organ odwoławczy zakwestionował kwalifikacje prawną dokonaną przez WITD. W ocenie GITD fakt nieokazania pełnej dokumentacji czasy pracy danego kierowcy mógłby skutkować powstaniem innego rodzaju naruszeń. Z tego względu organ odwoławczy uchylił decyzję organu I instancji w tym zakresie. W kwestii naruszenia polegającego na niezgłoszeniu na piśmie lub w postaci dokumentu elektronicznego zmiany danych w zezwoleniu lub licencji, organ odwoławczy powołał się na wyniki analizy dokumentacji w postaci wykresówek jednego z kierowców, która wykazała, że pojazd o nr rej. [...] był używany do przewozów drogowych w dniach 25 – 29 oraz 30 kwietnia 2014 r. Pojazd ten nie został zgłoszony do licencji na wykonywanie krajowego transportu drogowego, a zatem przedsiębiorca nie dopełnił zgłoszenia zmiany danych w licencji, co uzasadnia nałożenie kary pieniężnej w kwocie 800 zł. W zakresie naruszenia polegającego na skróceniu dziennego czasu odpoczynku kierowcy organ odwoławczy wskazał na 7 przypadków potwierdzonych analizą danych na kartach kierowców, w których doszło do skrócenia wymaganego przepisami minimalnego 9-godzinnego okresu odpoczynku kierowcy o czas od 22 minut do 5 godzin i 15 minut. Fakt skracania dziennych okresów odpoczynku jest w ocenie organu bezsporny i potwierdzony materiałem dowodowym, co uzasadnia nałożenie kary w wysokości 1.900 zł. Odnosząc się do naruszenia polegającego na przekroczeniu maksymalnego dziennego czasu prowadzenia pojazdu (l.p. 5.2 załącznika nr 3 do u.t.d.) organ odwoławczy wskazał na 3 przypadki kierowców, w których doszło do przekroczenia maksymalnego czasu prowadzenia pojazdu o okres od 43 minut do 3 godzin i 1 minuty. Również w tym przypadku organ odwoławczy uznał stwierdzony fakt za bezsporny, co uzasadniało nałożenie kary w wysokości 2.050 zł. W kwestii naruszenia polegającego na przekroczeniu maksymalnego dziennego czasu prowadzenia pojazdu (l.p. 5.1 załącznika nr 3 do u.t.d.) organ wskazał na jeden taki przypadek, w którym doszło do przekroczenia dziennego czasu prowadzenia pojazdu o 2 godziny i 37 minut. Wobec bezspornego faktu naruszenia zasadne było nałożenie kary w wysokości 500 zł. Odnośnie naruszenia obowiązku wczytywania danych z karty kierowcy (l.p. 6.3.11 załącznika nr 3 do u.t.d.) GITD wskazał na trzy przypadki, w których dane z kart kierowców zostały wczytane z przekroczeniem terminów określonych przepisami. Uzasadnia to nałożenie kary w wysokości 1.500 zł. W kwestii naruszenia obowiązku wczytywania danych urządzenia rejestrującego (l.p. 6.3.12 załącznika nr 3 do u.t.d.) organ odwoławczy uznał, że w badanej sprawie nie zachodzą wystarczające podstawy do stwierdzenia naruszenia polegającego na nieterminowym wczytaniu danych z cyfrowego urządzenia rejestrującego. Okazane przez przedsiębiorcę pliki cyfrowe były pobierane co najmniej raz na 90 dni. Z tej przyczyny GITD uchylił nałożoną przez organ I instancji karę pieniężną. Odnosząc się do naruszenia polegającego na brak w okazanej wykresówce wymaganych przepisami wpisów (l.p. 6.3.6 załącznika nr 3 do u.t.d.) GITD powołał się na analizę okazanej przez przedsiębiorcę własnej wykresówki datowanej na 20/21 kwietnia 2014 r., z której wynika, że kierowca nie wpisał stanu licznika kilometrów w chwili zakończenia użytkowania pojazdu. Uzasadnia to nałożenie kary w wysokości 50 zł. W zakresie naruszenia polegającego na nierejestrowaniu za pomocą urządzenia rejestrującego lub cyfrowego urządzenia rejestrującego na wykresówce lub karcie kierowcy wskazań w zakresie prędkości pojazdu, aktywności kierowcy i przebytej drogi (l.p. 6.2.1 załącznika nr 3 do u.t.d.) organ odwoławczy powołał się na materiał dowodowy w postaci zapisów z tachografu cyfrowego zamontowanego w pojeździe o nr rej. [...] oraz przesłuchania kierowcy – K. W. Materiał ten wskazuje, że przedsiębiorca wykonywał przewóz drogowy ww. pojazdem bez włożonej do tachografy karty kierowcy w dniu 25 lutego 2014 r., w godz. 3:57 – 6:16. Pojazd przejechał wówczas nieco ponad 100 km. Strona w toku postępowania nie przedstawiła dowodów wskazujących, że przejazd podlegał zwolnieniu z obowiązku używania urządzenia rejestrującego. Uzasadnia to nałożenie kary w wysokości 5.000 zł. Organ odwoławczy nie stwierdził istnienia przesłanek do zastosowania art. 92c u.t.d., wyłączającego zastosowanie sankcji w przypadku, gdy okoliczności sprawy i dowody wskazują, że podmiot wykonujący przewozy lub inne czynności związane z przewozem nie miał wpływu na powstanie naruszenia, a naruszenie nastąpiło wskutek zdarzeń i okoliczności, których podmiot nie mógł przewidzieć. W skardze do sądu administracyjnego na decyzję z dnia [...] czerwca 2015 r. K. W. zarzucił naruszenie przepisów postępowania administracyjnego polegające na niezebraniu materiału dowodowego niezbędnego do wydania decyzji oraz poczynieniu ustaleń niezgodnych z zebranym materiałem. Skarżący zarzucił również błędną wykładnię i niewłaściwe zastosowanie przepisów rozporządzenia Komisji (UE) nr 581/2010 z dnia 1 lipca 2010 r. w sprawie maksymalnych okresów na wczytanie odpowiednich danych z jednostek pojazdowych oraz kart kierowców (Dz. Urz. UE, seria L, nr 168, s. 16). Skarżący podniósł, że wbrew twierdzeniom organów przedstawił pliki danych z pojazdów o nr rej. [...] i [...] za okres objęty kontrolą. Uczynił to w trakcie kontroli, przed jej zakończeniem, przed otrzymaniem zawiadomienia o zakończeniu kontroli. Niezrozumiałe jest dla niego, dlaczego dane te nie zostały wzięte pod uwagę i przeanalizowane przez organy. Skarżący zarzucił organom wadliwą wykładnię przepisów dotyczących wczytywania danych z urządzeń rejestrujących. Powołał się na rozporządzenie Komisji (UE) nr 581/2010, z którego wynika, że maksymalny okres pobierania danych z karty kierowcy wynosi 28 dni, a z pamięci masowej tachografu – 90 dni. Jednakże punkt 3 preambuły rozporządzenia wskazuje, że określając maksymalne okresy wczytywania danych należy uwzględnić wyłącznie dni zarejestrowanej działalności. Zaskarżona decyzja nie respektuje tych przepisów, ponieważ uwzględniając wyłącznie dni zarejestrowanej działalności nie przekroczono ww. terminu. W ocenie skarżącego organ odwoławczy nie odniósł się również w pełni do wniesionego odwołania, w którym kwestia ta była podnoszona. W piśmie procesowym z dnia 16 marca 2016 r. pełnomocnik skarżącego uzupełnił zarzuty i uzasadnienie skargi. Pełnomocnik zarzucił, że organ odwoławczy błędnie zastosował przepisy rozporządzenia Parlamentu Europejskiego i Rady z dnia 4 lutego 2014 r. w sprawie tachografów stosowanych w transporcie drogowym i uchylającego rozporządzenie Rady (EWG) nr 3821/85 w sprawie urządzeń rejestrujących stosowanych w transporcie drogowym oraz zmieniającego rozporządzenie (WE) nr 561/2006 Parlamentu Europejskiego i Rady w sprawie harmonizacji niektórych przepisów socjalnych odnoszących się do transportu drogowego (Dz. Urz. UE, seria L, nr 60, s. 1). Organ powołał jako podstawę prawną przepisy nowego rozporządzenia, podczas gdy z mocy regulacji przejściowych mają one zastosowanie od dnia 2 marca 2015 r., a więc nie mogą być stosowane w badanej sprawie, gdzie kontrola objęła okres od 1 grudnia 2013 r. do 30 kwietnia 2014 r. Organ powinien zastosować przepisy starego rozporządzenia – nr 3821/85. Pełnomocnik poparł również zarzuty wadliwej wykładni i zastosowania przepisów dotyczących wczytywania danych z kart kierowców, przez nieuwzględnienie faktu, że przy obliczaniu maksymalnego terminu na wczytanie należy brać pod uwagę wyłącznie dni rejestrowanej działalności. W ocenie pełnomocnika organy naruszyły również zasady postępowania dowodowego poprzez nieuwzględnienie przedłożonych przez skarżącego w dniu 31 lipca 2014 r. 29 umów użyczenia pojazdu. W odpowiedzi na skargę Główny Inspektor Transportu Drogowego wniósł o jej oddalenie, podtrzymując stanowisko zawarte w zaskarżonej decyzji. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Lublinie zważył, co następuje: Skarga nie zasługuje na uwzględnienie, gdyż zaskarżona decyzja jest wprawdzie obarczona pewnymi uchybieniami prawnymi, jednakże nie stanowią one podstawy do jej uchylenia (stwierdzenia nieważności). Dla końcowego rozstrzygnięcia sądu w badanej sprawie kluczowe znaczenie ma treść art. 145 § 1 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. – Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz. U. z 2012 r., poz. 270, ze zm.; dalej jako: p.p.s.a.). Z przepisu tego wynika, że sąd uwzględniając skargę na decyzję lub postanowienie: uchyla ten akt w całości albo w części, jeżeli stwierdzi: (a) naruszenie prawa materialnego, które miało wpływ na wynik sprawy, (b) naruszenie prawa dające podstawę do wznowienia postępowania administracyjnego, (c) inne naruszenie przepisów postępowania, jeżeli mogło ono mieć istotny wpływ na wynik sprawy. Kluczowe w sprawie jest zwrócenie uwagi, że nie każde naruszenie przez organ przepisów prawa materialnego czy procesowego stanowi podstawę do uchylenia zaskarżonej decyzji. Taka konieczność zachodzi jedynie wówczas, gdy naruszenia te miały wpływ (mogły mieć istotny wpływ) na wynik sprawy. O braku wpływu na wynik sprawy można mówić w takiej sytuacji, gdy ewentualne uchylenie decyzji przez sąd i ponowne rozpatrzenie sprawy przez organ nie doprowadzi do zmiany końcowego wyniku, bo i tak rozstrzygnięcie organu będzie takie same, nawet jeśli ponownie rozpatrując sprawę uniknie popełnionych wcześniej błędów. Ta uwaga ma decydujące znaczenie dla orzeczenia sądu w badanej sprawie, co zostanie wykazane niżej. Istotą sporu prawnego w badanej sprawie jest zgodność z prawem nałożenia na skarżącego kary pieniężnej za naruszenia przepisów o transporcie drogowym. Należy zauważyć, że zarówno w toku postępowania administracyjnego, jak i w skardze do sądu oraz późniejszym piśmie procesowym pełnomocnika, strona skarżąca stawia zarzuty odnoszące się tylko do niektórych stwierdzonych przez organ naruszeń przepisów o transporcie drogowym. Nie zwalnia to oczywiście sądu z obowiązku wszechstronnego zbadania zgodności z prawem zaskarżonej decyzji, z uwagi na zasadę niezwiązania zarzutami skargi i powołaną podstawą prawną (art. 134 § 1 p.p.s.a.). Ocenę zgodności z prawem zaskarżonej decyzji wypada jednak zacząć od tych naruszeń, które są bezpośrednio kwestionowane przez skarżącego. W pierwszej kolejności skarżący kwestionuje rozstrzygnięcie organu w zakresie naruszenia polegającego na nieokazaniu podczas kontroli w przedsiębiorstwie wykresówki, danych z karty kierowcy, z tachografu cyfrowego lub dokumentu potwierdzającego fakt nieprowadzenia pojazdu (l.p. 6.3.7 zał. nr 3 do u.t.d.). Zdaniem organu skarżący nie okazał pełnych danych z tachografów cyfrowych zamontowanych w dwóch należących do niego pojazdach o numerach rej. [...] oraz [...], w obydwu przypadkach za okres 84 dni. Skarżący kwestionuje te stwierdzenia organu argumentując, że jeszcze przed zakończeniem kontroli przed otrzymaniem zawiadomienia o jej zakończeniu) przedstawił pliki danych z ww. pojazdów za okres objęty kontrolą. W ocenie sądu argumentacja skarżącego nie zasługuje na uwzględnienie. Z akt sprawy, zwłaszcza z wpisów w książce kontroli (k. 252 akt adm.) wynika, że kontrola u skarżącego była prowadzona w okresie od 17 czerwca do 7 lipca 2016 r. W aktach sprawy znajduje się również datowane na 9 lipca 2014 r. zawiadomienie o wszczęciu z urzędu postepowania administracyjnego wobec skarżącego w związku z opisanymi w protokole naruszeniami przepisów o transporcie drogowym. Na zawiadomieniu widnieje adnotacja urzędowa, z której wynika, że przedsiębiorca odmówił podpisania zawiadomienia o wszczęciu postępowania, ponieważ chce mieć czas na ustosunkowanie się do protokołu. Dalej w aktach znajduje się pismo skarżącego z 31 lipca 2014 r., do którego załączono płytę CD przedstawiającą brakujące dane cyfrowe z tachografów ww. pojazdów. Z ustaleń organu, niekwestionowanych przez skarżącego, wynika, że pliki zostały wczytane w dniach 25 lipca 2014 r. (pojazd o nr rej. [...]) oraz 19 lipca 2014 r. ([...]). Ponadto we wspomnianym piśmie skarżący powołał się na fakt użyczania ww. pojazdów innej osobie, którą to okoliczność mają potwierdzać dołączone do pisma umowy użyczenia. Obowiązek przedstawiania wykresówek, danych z karty kierowcy, z tachografu cyfrowego lub dokumentu potwierdzającego fakt nieprowadzenia pojazdu znajduje swoje podstawy w kilku przepisach. Są to art. 14 ust. 2 in fine rozporządzenia Rady nr 3821/85 z dnia 20 grudnia 1985 r. w sprawie urządzeń rejestrujących stosowanych w transporcie drogowym (Dz. Urz. UE, seria L, nr 370, s. 8, ze zm.): "Wykresówki, wydruki, oraz wczytane dane okazuje się lub doręcza na żądanie każdego upoważnionego funkcjonariusza służb kontrolnych"; art. 25 ustawy z dnia 16 kwietnia 2004 r. o czasie pracy kierowców (Dz. U. z 2012 r., poz. 1155 ze zm.; dalej jako: u.c.p.k.), który podkreśla formy ewidencjonowania czasu pracy kierowców i wskazuje na obowiązek przechowywania tej ewidencji przez okres 3 lat po zakończeniu okresu nią objętego; art. 10 ust. 5 rozporządzenia nr 561/2006 Parlamentu Europejskiego i Rady z dnia 15 marca 2006 r. w sprawie harmonizacji niektórych przepisów socjalnych odnoszących się do transportu drogowego oraz zmieniającego rozporządzenia Rady (EWG) nr 3821/85 i (WE) 2135/98, jak również uchylającego rozporządzenie Rady (EWG) nr 3820/85 (Dz. Urz. UE, seria L, nr 102, s. 1, ze zm.), zwłaszcza tiret drugie: "Przedsiębiorstwa transportowe używające pojazdów objętych zakresem niniejszego rozporządzenia i wyposażonych w urządzenia rejestrujące zgodne z załącznikiem IB do rozporządzenia (EWG) nr 3821/85 zapewniają, aby wszystkie dane wczytane zarówno z jednostki pojazdowej jak i z karty kierowcy, były przechowywane przez co najmniej dwanaście miesięcy po ich zarejestrowaniu oraz, na żądanie funkcjonariusza służb kontrolnych, były dostępne, bezpośrednio albo na odległość, na terenie tego przedsiębiorstwa". Powołane wyżej dokumenty znajdujące się w aktach sprawy wskazują, że kontrola u skarżącego trwała do 7 lipca 2016 r. Przedsiębiorca miał świadomość zakończenia kontroli, o czym świadczą fakty: wpisów w książce kontroli, odmowy potwierdzenia odbioru zawiadomienia o wszczęciu postępowania, a także treść wspomnianego pisma z 31 lipca 2014 r., które skarżący zaczyna od sformułowania: "W związku z zawiadomieniem oraz z protokołem kontroli...". W tej sytuacji nie da się racjonalnie przyjąć, że dopełnił wynikającego z ww. przepisów obowiązku przedstawienia na żądanie upoważnionego funkcjonariusza służb kontrolnych wskazanych dokumentów obrazujących aktywność kierowcy. Należy zwrócić szczególną uwagę na przywołany wyżej art. 10 ust. 5 rozporządzenia nr 561/2006, który wskazuje jednoznacznie, że dokumenty mają być "dostępne, bezpośrednio albo na odległość, na terenie tego przedsiębiorstwa". Jak można przyjąć racjonalnie, że dane były dostępne na żądanie funkcjonariuszy w trakcie kontroli, skoro nie tylko zostały nadesłane po upływie ponad trzech tygodni od zakończenia kontroli, ale na dodatek wczytane z pojazdów po kilkunastu dniach od zakończenia kontroli. Tak samo należy ocenić przedłożenie umów użyczenia ww. pojazdów, które miałyby stanowić dokumenty potwierdzające fakt nieprowadzenia pojazdu. Organ zasadnie nie uwzględnił wniosku o uwzględnienie tych dokumentów, bowiem nie mogły stanowić podstawy do zwolnienia skarżącego z odpowiedzialności, skoro zostały przedłożone ponad trzy tygodnie po zakończeniu kontroli. Niezasadny w związku z tym jest także zarzut naruszenia przepisów procesowych (art. 75 k.p.a.). Przedłożone dokumenty nie mogły przyczynić się do wyjaśnienia sprawy, nie zwalniałyby bowiem skarżącego z odpowiedzialności. Należy zauważyć, że treść normy sankcjonującej, opartej na wyżej przywołanych normach sankcjonowanych, jest jednoznaczna: zgodnie z l.p. 6.3.7 załącznika nr 3 do u.t.d., naruszeniem jest nieokazanie podczas kontroli w przedsiębiorstwie wykresówki, danych z karty kierowcy, z tachografu cyfrowego lub dokumentu potwierdzającego fakt nieprowadzenia pojazdu - za każdy dzień. Nie zwalnia z sankcji okazanie wymaganych danych i dokumentów po zakończeniu kontroli. Obowiązek przedstawiania danych i dokumentów na żądanie funkcjonariuszy już w trakcie kontroli jest racjonalnie uzasadniony: dowolność momentu przedstawienia tych danych otwierałaby szerokie pole do możliwych nadużyć i prób obchodzenia wymogów zawartych w przytoczonych przepisach, istniałoby też realne niebezpieczeństwo następczego tworzenia dokumentacji służącej ukryciu popełnionych naruszeń. W tej sytuacji nie można zarzucić organom, aby naruszyły przepisy prawa wymierzając skarżącemu karę pieniężną za naruszenie polegające na nieokazaniu w trakcie kontroli pełnych danych z tachografów cyfrowych zamontowanych w dwóch należących do niego pojazdach o numerach rej. [...] oraz [...]. Prawidłowo ustalono także wielkość kary – sankcja w kwocie 500 zł naliczana jest za każdy dzień objęty kontrolą, co dało łącznie 168 dni i kwotę 84.000 zł. Powyższe konkluzja jest kluczowa dla całościowego rozstrzygnięcia sprawy przed sądem administracyjnym. Należy zauważyć, że ustawodawca wprowadził mechanizm globalnego ograniczenia łącznej wysokości kar nakładanych na przedsiębiorcę, w zależności od wielkości zatrudnienia u tego przedsiębiorcy. W odniesieniu do skarżącego, który według ustaleń organów zatrudniał kierowców w liczbie średnio do 10 w okresie 6 miesięcy przed dniem rozpoczęcia kontroli, suma kar pieniężnych nałożonych za naruszenia stwierdzone podczas kontroli nie może przekroczyć 15.000 złotych. Oznacza to, że prawidłowo nałożona kara za naruszenie określone w l.p. 6.3.7 zał. nr 3 do u.t.d. w analizowanym przypadku podlega ograniczeniu do wysokości 15.000 zł, determinując tym samym ostateczną treść rozstrzygnięcia organów administracyjnych. Skoro w ocenie sądu, zgodne z przepisami było przypisanie skarżącemu odpowiedzialności za ww. naruszenie, to niezależnie od oceny legalności decyzji organu w zakresie pozostałych naruszeń, kara pieniężna zredukowana do wysokości 15.000 zł jest jedynym prawnie możliwym rozstrzygnięciem w zaistniałej sytuacji. Nawet zatem, gdyby sąd dostrzegł inne uchybienia organu, w zakresie odnoszącym się do pozostałych naruszeń, uchylenie zaskarżonej decyzji nie byłoby możliwe z uwagi na treść przywołanego na wstępie art. 145 § 1 pkt 1 p.p.s.a. Uchylenie zaskarżonej decyzji skutkuje koniecznością ponownego rozpatrzenia sprawy przez organ, jednakże z przedstawionych względów, żadna inna decyzja niż nakładająca karę pieniężną w wysokości 15.000 zł nie mogłaby zostać wydana. Taka konstatacja mogłaby zakończyć rozważania w sprawie, bowiem ocena pozostałych elementów zaskarżonej decyzji nie może wpłynąć na końcowy wynik sprawy. Tym niemniej, prawo do rzetelnego procesu sądowego, stanowiące również podstawowy standard w zakresie sądowej kontroli działalności administracji publicznej, wymaga odniesienia się do wszystkich zarzutów podniesionych w skardze i dokonania całościowej oceny legalności zaskarżonej decyzji. Jest to celowe również z uwagi na oddziaływanie wyroku sądu poza konkretną sprawę, które wyraża się w dążeniu do wyeliminowania w przyszłości popełnianych przez organ błędów, nawet gdy w danej sprawie nie skutkowały one uchyleniem decyzji. Kolejny z głównych zarzutów skarżącego dotyczy wadliwego zastosowania przez organ przepisów określających maksymalne okresy wczytywania danych z tachografów cyfrowych i kart kierowców. Organ odwoławczy uznał, że doszło do trzech przypadków naruszenia obowiązku wczytywania danych z karty kierowcy (l.p. 6.3.11 załącznika nr 3 do u.t.d.), natomiast uchylił decyzję organu I instancji nie znajdując podstaw do ukarania skarżącego za naruszenie obowiązku wczytywania danych urządzenia rejestrującego (l.p. 6.3.12 załącznika nr 3 do u.t.d.). Celowe jest zatem odniesienie się wyłącznie do pierwszej kwestii. Jako podstawę prawną określenia terminu wczytywania danych organ odwoławczy powołał art. 10 ust. 5 unijnego rozporządzenia Komisji (WE) nr 561/2006 oraz § 4 (organ podaje błędnie § 3) krajowego rozporządzenia Ministra Transportu z dnia 23 sierpnia 2007 r. w sprawie częstotliwości pobierania danych z tachografów cyfrowych i kart kierowców oraz warunków przechowywania tych danych (Dz. U. z 2007 r., Nr 159, poz. 1128, ze zm.), z uwzględnieniem zmiany wprowadzonej rozporządzeniem Ministra Infrastruktury z dnia 5 listopada 2010 r. Przepis unijny upoważnia do wskazania okresów wczytywania danych Państwa Członkowskie, dlatego istotniejszy jest przepis krajowy, zgodnie z którym dane z karty kierowcy podmiot pobiera: (1) co najmniej raz na 28 dni; (2) przed ustaniem stosunku pracy danego kierowcy; (3) przed upływem terminu rozwiązania umowy, na podstawie której świadczone były przewozy na rzecz podmiotu wykonującego przewozy drogowe; (4) w przypadku utraty ważności karty kierowcy; (5) w oznaczonym terminie - w przypadku żądania przez uprawnione organy administracji publicznej lub uprawnione podmioty. Ponadto, zgodnie z ust. 2, dane z karty kierowcy mogą być pobierane częściej niż co 28 dni, jeżeli ich pobieranie zgodnie z ust. 1 pkt 1 stwarzałoby ryzyko utraty danych związanych z prowadzeniem pojazdu wykonującego przewóz drogowy. Kwestii okresów wczytywania danych dotyczy jednak również wspomniane wyżej rozporządzenie Komisji (UE) nr 581/2010, stanowiące akt wykonawczy do rozporządzenia (WE) nr 561/2006. W art. 1 ust. 3 wskazano, że maksymalny okres na wczytanie odpowiednich danych nie przekracza: 90 dni w przypadku danych z jednostki pojazdowej oraz 28 dni w przypadku danych z karty kierowcy. Co istotne, punkt 3 preambuły do rozporządzenia wskazuje, że określając maksymalne okresy na wczytanie danych, należy uwzględnić wyłącznie dni zarejestrowanej działalności. Nie ulega wątpliwości, że przepisy obydwu aktów muszą być brane pod uwagę przy ustalaniu normy prawnej wskazującej termin wczytywania danych. Pominięcie przepisu prawa unijnego narusza zasadę prymatu prawa unijnego nad prawem krajowym, znajdującą oparcie w art. 91 ust. 3 Konstytucji (por. wyrok NSA z 3 listopada 2015 r., II GSK 2396/14). Należy jednak zwrócić uwagę, że interpretacja pojęcia "dni zarejestrowanej działalności" wywołała rozbieżność w krajowym orzecznictwie sądów administracyjnych. Jeden kierunek interpretacji, opierając się na wykładni celowościowej uznaje, że chodzi o wszystkie kolejne dni kalendarzowe. Przyjęcie, że dni wolne od pracy nie są dniami prowadzenia zarejestrowanej działalności przez przedsiębiorstwo transportowe, którego kierowcy w tym czasie m.in. wykonują przewozy, przeczyłoby celom analizowanych przepisów, a tym samym racjonalności działania prawodawców – zarówno europejskiego jak i krajowego. Należy zauważyć, że pobieranie danych z karty kierowcy i z tachografu jest podstawą nie tylko kontrolowania czasu pracy kierowcy, ale także ustalania jego wynagrodzenia. Akceptując odmienne rozumienie ww. przepisów dopuszczono by do braku takiej kontroli kierowców w ogóle albo nawet przez wiele miesięcy w przypadku, gdyby kierowca wykonywał pracę w przedsiębiorstwie inną niż kierowanie pojazdami wymagającymi takich dokumentów, a także pracę kierowcy z małą częstotliwością. Taka interpretacja, tj. uwzględnienie tylko dni aktywności, a nie kolejnych dni kalendarzowych, zniweczyłaby cel przedmiotowych przepisów to jest kontrolę prawidłowej pracy kierowców (por. wyrok WSA w Krakowie z 30 grudnia 2015 r.; podobnie: wyrok WSA w Krakowie z 26 listopada 2015 r.; wyroki WSA w Olsztynie z 13 sierpnia 2014 r., II SA/Ol 624/14, z 3 listopada 2015 r., II SA/Ol 885/15; wyrok WSA w Kielcach z 9 czerwca 2015 r., II SA/Ke 347/15; wyroki WSA w Opolu z 23 lipca 2015 r., II SA/Op 191/15, z 20 października 2015 r., II SA/Op 299/15; wyrok WSA w Szczecinie z 14 stycznia 2015 r., II SA/Sz 734/14). Drugi pogląd głosi, że przywołane sformułowanie należy interpretować nie jako wszystkie dni kalendarzowe, lecz jedynie te, w których kierowca prowadzi pojazd, zarejestrowane na karcie kierowcy. Według tego stanowiska nie można wymagać od adresata normy ustanawiającej wymóg wczytywania danych rejestrowanych, aby realizował ten wymóg także za dni, w których obowiązek rejestracji danych nie istniał, a więc dni, w których kierowca nie prowadzi pojazdu i jednocześnie nie podlega obowiązkowi odpoczynku (por. wyrok WSA w Rzeszowie z 12 maja 2015 r., II SA/Rz 1556/14). Pogląd ten wspiera odwołanie do wersji preambuły rozporządzenia Komisji nr 581/2010 w języku angielskim. Użyto tam sformułowania "For the determination of the maximum periods within which data are to be downloaded, only days with a recorded activity should be counted". Kluczowym pojęciem w przedstawionym tekście jest "recorded activity". Jakkolwiek w języku angielskim sformułowanie "activity" oznacza kilka pojęć: - czynność, działalność, aktywność działanie, to już wyraz "recorded", oznacza głównie "nagrany", ewentualnie "odnotowany". Pojęcie to odnosi się więc bardziej do czynności faktycznej w postaci zapisanych danych na karcie kierowcy, a nie do pojęcia prawnego odnoszącego się do prowadzenia działalności gospodarczej (wyrok WSA w Bydgoszczy z 3 listopada 2015 r., II SA/Bd 767/15). Pogląd powyższy przyjęto również w wyroku NSA z 3 listopada 2015 r., II GSK 2396/14; wyroku WSA w Rzeszowie z 3 czerwca 2014 r., II SA/Rz 349/14; wyroku WSA w Olsztynie z 13 sierpnia 2014 r., II SA/Ol 624/14; wyroku WSA w Krakowie z 18 wrzesnia 2014 r., III SA/Kr 745/14; wyrokach WSA w Szczecinie z 14 stycznia 2015 r., II SA/Sz 734/14 i z 11 lutego 2016 r., II SA/Sz 1009/15; wyroku WSA w Poznaniu z 5 stycznia 2016 r., III SA/Po 653/15; wyroku WSA w Gliwicach z 22 stycznia 2016 r., II SA/Gl 1028/15. Sąd w składzie rozpoznającymi niniejszą sprawę podziela drugi z przedstawionych poglądów. W ocenie sądu za stanowiskiem tym przemawiają silniejsze argumenty. Stwierdzenie to prowadzi do konkluzji, że zaskarżona decyzja w części stwierdzającej popełnienie przez skarżącego naruszenia z l.p. 6.3.11 załącznika nr 3 do u.t.d. jest wadliwa, pomija bowiem przepisy rozporządzenia Komisji (UE) nr 581/2010. Organ błędnie przyjął, że 28-dniowy termin wczytywania danych z kart kierowcy obejmuje wszystkie kolejne dni kalendarzowe, podczas gdy chodzi wyłącznie o dni aktywności kierowcy podlegające rejestrowaniu. Pomimo stwierdzenia powyższej wady w zaskarżonej decyzji nie może ona stanowić podstawy do jej uchylenia, nawet w tej części. Jeszcze raz trzeba podkreślić, że naruszenie prawa materialnego stanowi podstawę uchylenia decyzji wtedy, gdy miało wpływ na wynik sprawy, a więc gdy bez tego naruszenia treść rozstrzygnięcia mogłaby być inna. W analizowanej sprawie treść rozstrzygnięcia nie może być inna niż nałożenie na skarżącego kary w maksymalnej, prawem dopuszczanej wysokości 15.000 zł, o czym przesądza prawidłowość rozstrzygnięcia organu w zakresie omówionego wyżej naruszenia polegającego na nieokazaniu podczas kontroli w przedsiębiorstwie wykresówki, danych z karty kierowcy, z tachografu cyfrowego lub dokumentu potwierdzającego fakt nieprowadzenia pojazdu. Zarzuty skargi w tej części okazały się zasadne, jednak nie były wystarczające aby uchylić zaskarżoną decyzję. Przeczyłoby wymogom ekonomii procesowej, a nawet zdrowemu rozsądkowi uchylanie decyzji celem poprawienia wyłącznie jej uzasadnienia, przez inną ocenę niektórych stawianych skarżącemu zarzutów naruszeń, w sytuacji, gdy treść zasadniczego rozstrzygnięcia musi pozostać taka sama. Zasadny jest również zarzut podniesiony w piśmie procesowym pełnomocnika skarżącego z dnia 16 marca 2016 r., odnoszący się do błędnego zastosowania rozporządzenia Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) nr 165/2014 zamiast rozporządzenia Rady (EWG) nr 3821/85. Przepisy te zostały powołane w podstawie prawnej decyzji w zakresie odnoszącym się do naruszeń opisanych w l.p. 6.3.6 (brak przepisowych wpisów w wykresówce) oraz l.p. 6.2.1 (nierejestrowanie aktywności kierowcy i przebytej drogi). Rozporządzenie nr 165/2014 zastąpiło rozporządzenie nr 3821/85, trafnie jednak skarżący powołuje się na przepisy przejściowe, które przesądzają o konieczności zastosowanie w sprawie aktu uchylonego. Nowe rozporządzenie weszło w życie następnego dnia po jego opublikowaniu w Dzienniku Urzędowym Unii Europejskiej (czyli 1 marca 2014 r.), ma zastosowanie od dnia 2 marca 2016 r., jednak nowe art. 24, 34 i 45 mają zastosowanie od dnia 2 marca 2015 r. (art. 48 rozporządzenia nr 165/2014). W odniesieniu do ww. naruszeń organ powołał się na art. 34 nowego rozporządzenia. Jest to błąd, ponieważ przepis ten ma zastosowanie od dnia 2 marca 2015 r., natomiast stwierdzone naruszenia miały miejsce w lutym i kwietniu 2014 r. Kluczowe jest prawidłowe zrozumienie pojęcia "ma zastosowanie" użytego w przepisie przejściowym. Art. 34 stanowi normę sankcjonowaną, nakładającą określone obowiązki w zakresie rejestracji aktywności kierowcy, których naruszenie sankcjonują inne przepisy. Nie można zarzucić skarżącemu, że nie stosował się do wymogów normy sankcjonowanej, skoro ta jeszcze nie miała zastosowania, zgodnie z przepisami przejściowymi. Uchybienie organu nie miało jednak żadnego wpływu na wynik sprawy z dwóch względów. Przede wszystkim dlatego, że treść obowiązków określonych w nowym art. 34 rozporządzenia Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) nr 165/2014, w zakresie istotnym dla badanej sprawy, jest identyczna z treścią obowiązków wynikających z art. 15 starego rozporządzenia nr 3821/85, które powinno być powołane przez organ. Wadliwe wskazanie podstawy prawnej nie miało żadnego wpływu na treść rozstrzygnięcia. Po drugie, podobnie jak w przypadku wcześniej omówionego naruszenia, uchybienie to i tak nie mogło wpłynąć na treść końcowego rozstrzygnięcia, które nie może być inne niż nałożenie na skarżącego kary w maksymalnej, prawem dopuszczanej wysokości 15.000 zł. W zakresie pozostałych naruszeń opisanych w zaskarżonej decyzji, skarżący nie podnosi żadnych zarzutów niezgodności z prawem rozstrzygnięcia. Sąd badając decyzję niezależnie od zarzutów skargi nie dostrzegł w tym zakresie uchybień organu – stan faktyczny jest ustalony prawidłowo, przepisy zinterpretowane i zastosowane również prawidłowo. Nie ma więc podstaw do kwestionowania decyzji w tym zakresie. W pełni prawidłowa była również korekta łącznej sumy kar do kwoty 15.000 zł, z uwagi na ograniczenie wynikające z art. 92a ust. 3 pkt 1 u.t.d., z uwzględnieniem liczby kierowców zatrudnianych przez skarżącego. Błędem organy, nie mającym jednak żadnego wpływu na treść rozstrzygnięcia, jest brak jakiegokolwiek uzasadnienia decyzji w tym względzie, poza przytoczeniem przepisu na samym wstępie. Organ powinien był wskazać konkretne fakty, z których wywodzi podstawę do zastosowania ww. przepisu w tej konkretnej sprawie. Nie ma to jednak znaczenia dla oceny końcowej legalności zaskarżonej decyzji. Nie budzi żadnych wątpliwości sądu konstatacja organu wyłączająca możliwość odstąpienia od zastosowania sankcji z uwagi na okoliczności egzoneracyjne opisane w art. 92c ust. 1 pkt 1 u.t.d. Skarżący żadnych takich okoliczności nie wskazał. Z powyższych względów, Wojewódzki Sąd Administracyjny w Lublinie, na podstawie art. 151 p.p.s.a., oddalił skargę.

Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 14.07.2026. · Źródło