II GSK 3458/17
WyrokNaczelny Sąd Administracyjny2020-01-28
Skład orzekający: Gabriela Jyż, Mirosław Trzecki, Urszula Wilk
Analiza orzeczenia
Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.
Zagadnienie prawne
Czy znak towarowy słowno-graficzny "discover" jest podobny do słownego znaku towarowego "DISCOVERY" w stopniu stwarzającym ryzyko wprowadzenia odbiorców w błąd, co uzasadnia unieważnienie prawa ochronnego na znak "discover"?Ratio decidendi
Naczelny Sąd Administracyjny oddalił skargę kasacyjną, uznając, że Wojewódzki Sąd Administracyjny prawidłowo ocenił, iż Urząd Patentowy RP wszechstronnie rozpatrzył sprawę. Sąd uznał, że znaki towarowe "discover" i "DISCOVERY" są podobne wizualnie, fonetycznie i znaczeniowo, a także podobne lub identyczne są towary, do których się odnoszą. W konsekwencji, istnieje ryzyko wprowadzenia odbiorców w błąd co do pochodzenia towarów, co uzasadnia unieważnienie prawa ochronnego na znak "discover".Stan faktyczny
Sprawa dotyczyła sprzeciwu wobec udzielenia prawa ochronnego na znak towarowy "DISCOVER" dla A. sp. z o.o., wniesionego przez B. Ltd, posiadacza unijnego znaku towarowego "DISCOVERY". B. Ltd zarzuciła naruszenie art. 132 ust. 2 pkt 2 ustawy Prawo własności przemysłowej (p.w.p.), wskazując na identyczność lub podobieństwo towarów oraz podobieństwo oznaczeń. Urząd Patentowy RP unieważnił prawo ochronne na znak "DISCOVER" w części dotyczącej towarów z klas 9, 18 i 22, uznając istnienie ryzyka wprowadzenia odbiorców w błąd. WSA w Warszawie oddalił skargę A. sp. z o.o., a następnie NSA oddalił skargę kasacyjną A. sp. z o.o.Rozstrzygnięcie
Oddalił skargę kasacyjną.Pełny tekst orzeczenia
Naczelny Sąd Administracyjny w składzie: Przewodniczący Sędzia NSA Gabriela Jyż Sędzia NSA Mirosław Trzecki Sędzia del. WSA Urszula Wilk (spr.) Protokolant Magdalena Chewińska po rozpoznaniu w dniu 28 stycznia 2020 r. na rozprawie w Izbie Gospodarczej skargi kasacyjnej A. sp. z o.o. z siedzibą w W. od wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie z dnia 13 czerwca 2017 r. sygn. akt VI SA/Wa 2460/16 w sprawie ze skargi A. sp. z o.o. z siedzibą w W. na decyzję Urzędu Patentowego Rzeczypospolitej Polskiej z dnia [...] sierpnia 2016 r. nr [...] w przedmiocie unieważnienia prawa ochronnego na znak towarowy oddala skargę kasacyjną.
Wyrokiem z 13 czerwca 2017 r. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie oddalił skargę w [A] Sp. z o.o. z siedzibą w W. na decyzję Urzędu Patentowego Rzeczypospolitej Polskiej z dnia [...] sierpnia 2016 r. nr [...] w przedmiocie unieważnienia prawa ochronnego na znak towarowy.
Wyrok ten wydano w następującym stanie sprawy:
30 grudnia 2015r. [B] Ltd z siedzibą w W., Wielka Brytania wniosła sprzeciw wobec udzielenia decyzją z dnia 16 grudnia 2014 r. z pierwszeństwem od 18 września 2012 r. prawa ochronnego na znak towarowy DISCOVER o numerze [...] na rzecz [A] Spółka z ograniczoną odpowiedzialnością z siedzibą w W. Wnoszący sprzeciw podniósł, że sporne prawo ochronne zostało udzielone z naruszeniem art. 132 ust. 2 pkt 2 ustawy z dnia 30 czerwca 2000 r. Prawo własności przemysłowej (Dz.U. z 2003 r. Nr 119, poz. 1117 ze zm.; dalej: p.w.p.). Sprzeciw dotyczył towarów z klas 9, 18 i 22. Wnoszący sprzeciw wskazał, że jest uprawnionym do unijnego znaku towarowego DISCOVERY o numerze [...]. W jego ocenie towary, do oznaczania których przeznaczone są porównywane znaki towarowe są identyczne. Stwierdził również, że porównywane oznaczenia różnią się jedynie literą "Y" i wywołują takie samo ogólne wrażenie oraz wykazują wysokie podobieństwo względem siebie.
Uprawniony uznał sprzeciw za bezzasadny. Wskazał, że jest jedną ze spółek wchodzącą w skład największego detalisty sprzedaży prasy w lokalizacjach podróżnych, działającego w Polsce od 18 lat pod nazwą [...] Polska. Od 1998 r. zarządza w Polsce siecią 630 sklepów prasowych i posiada 80 lokali gastronomicznych, podczas gdy wnoszący sprzeciw zajmuje się wyłącznie produkcją samochodów. Zatem krąg odbiorców towarów oznaczanych porównywanymi znakami jest zupełnie inny i nie istnieje ryzyko wprowadzenia odbiorców w błąd. Stwierdził, że znaki sporny i przeciwstawiony nie są do siebie podobne na żadnej z płaszczyzn. Zwrócił uwagę na różnice pomiędzy porównywanymi oznaczeniami i rolę grafiki w znaku spornym. Uprawniony podniósł także, że znak przeciwstawiony nigdy nie był używany w obrocie.
Urząd Patentowy RP decyzją z [...] sierpnia 2016 r. na podstawie art. 132 ust. 2 pkt 2 p.w.p. w związku z art. 246 i art. 247 ust. 2 p.w.p. oraz art. 98 k.p.c. w związku z art. 256 ust. 2 p.w.p. unieważnił prawo ochronne na znak towarowy "Discovery" o numerze [...] w części dotyczącej wszystkich towarów ujętych w klasach 9,18 i 22 oraz przyznał [B] Ltd. od [A] Spółki z o.o. kwotę 2600 zł tytułem zwrotu kosztów postępowania w sprawie.
Odwołując się do art. 132 ust. 2 pkt 2 p.w.p. organ wskazał, że w wnoszący sprzeciw przeciwstawił spornemu znakowi towarowemu należący do niego unijny znak towarowy DISCOVERY o numerze [...]. Znak ten jest przeznaczony do oznaczania między innymi następujących towarów:
1. urządzenia i przyrządy: elektryczne, elektroniczne, pomiarowe, kontrolne, testowe, wskaźnikowe, sygnalizacyjne, telefoniczne, do gaszenia ognia, sterujące, diagnostyczne i bezpieczeństwa; urządzenia i przyrządy do określania kierunku i położenia; urządzenie, rękawice, odzież, wszystko do ochrony przed wypadkiem lub uszkodzeniem ciała; mierniki i wskaźniki; urządzenia i przyrządy do nagrywania i reprodukcji dźwięku, urządzenia i przyrządy radiowe oraz ich zestawy; części, elementy i akcesoria do wszystkich wyżej wymienionych towarów; trójkąty awaryjne do pojazdów; okulary, okulary przeciwsłoneczne, okulary do prowadzenia pojazdów; oprogramowanie komputerowe; taśmy i dyski wideo, audio i audio-wideo; urządzenia rozrywkowe i urządzenia do gier, wszystkie do użytku z odbiornikami lub monitorami telewizyjnymi; kalkulatory z klasy 9;
2. torby, duże torby podróżne, futerały, saszetki, portmonetki, portfele, parasolki, parasole i laski, breloki do kluczy wykonane w całości lub w przeważającej części ze skóry; artykuły (nie ujęte w innych klasach) wykonane w całości lub w przeważającej części ze skóry lub imitacji skóry z klasy 18.
Sporny znak "Discovery" o numerze [...] w zakresie objętym żądaniem został przeznaczony do oznaczania następujących towarów: okulary z klasy 9, wyroby ze skóry i imitacji skóry, walizy i torby podróżne, parasole z klasy 18; torby i torebki z klasy 22.
Organ uznał, że z powyższego zestawienia wynika, iż znak sporny i przeciwstawiony są przeznaczone do oznaczania identycznych i podobnych towarów.
Zdaniem organu nie ulega bowiem wątpliwości, że okulary, do oznaczania których przeznaczony jest znak sporny są identyczne z okularami, okularami przeciwsłonecznymi i okularami do prowadzenia pojazdów, do oznaczania których przeznaczony jest znak przeciwstawiony. Wyroby ze skóry i imitacji skóry z klasy 18, do oznaczania których przeznaczony jest znak sporny są identyczne z artykułami (nie ujętymi w innych klasach) wykonanymi w całości lub w przeważającej części ze skóry lub imitacji skóry z klasy 18, do oznaczania których przeznaczony jest znak przeciwstawiony. Parasole do oznaczania, których przeznaczony został znak sporny są identyczne z parasolami i parasolkami, do oznaczania których przeznaczony jest znak przeciwstawiony. Walizy, do oznaczania których przeznaczony został znak sporny są podobne do toreb i dużych toreb podróżnych, do oznaczania których przeznaczony jest znak przeciwstawiony. Mają one bowiem to samo przeznaczenie jakim jest spakowanie i przemieszczenie spakowanych rzeczy. Z reguły mają podobną pojemność oraz łatwość przenoszenia. Ponadto torby podróżne (z klasy 18), do oznaczania których przeznaczony jest znak sporny są identyczne z torbami i dużymi torbami podróżnymi, do oznaczania których przeznaczony jest znak przeciwstawiony. Torby (z klasy 22), do oznaczania których przeznaczony jest znak sporny są identyczne do toreb, do oznaczania których przeznaczony jest znak przeciwstawiony. Natomiast torebki (z klasy 22), do oznaczania których przeznaczony jest znak sporny są podobne do toreb, do oznaczania których przeznaczony został znak przeciwstawiony. Stanowią one ten sam segment rynku, mają to samo przeznaczenie, zaś torebki większych rozmiarów są nazywane torbami.
Organ wskazał, że przyporządkowanie towarów do danych klas ma charakter wyłącznie porządkowy, a umieszczenie porównywanych towarów w innych klasach nie ma wpływu na ocenę ich podobieństwa. Ponadto bez znaczenia są twierdzenia uprawnionego, iż wnoszący sprzeciw zajmuje się wyłącznie produkcją samochodów, bowiem w toku postępowania w przedmiocie unieważnienia, prawo ochronne podlega ocenie w takim zakresie, w jakim zostało udzielone, nie zaś w takim, w jakim w sposób faktyczny uprawniony z niego korzysta.
Organ dokonując porównania znaków towarowego DISCOVER do znaku DISCOVERY i oceniając ich podobieństwo, lub jego brak podniósł, że oznaczenia powinny być oceniane jako całość, gdyż sama powtarzalność wyodrębnionych elementów lub zbieżność członów oznaczeń nie musi determinować stworzenia ryzyka wprowadzenia odbiorców w błąd. Organ podkreślił, że ocena podobieństwa oznaczeń dokonywana jest w trzech płaszczyznach: wizualnej, fonetycznej i znaczeniowej, z uwzględnieniem ich dystynktywnych i dominujących elementów, pomijając drobne lub nieistotne różnice między nimi.
Analizując znak towarowy UE o numerze [...] wskazał, że jest to znak słowny składający się z jednego słowa "Discovery". Natomiast sporny znak towarowy [...] jest znakiem słowno-graficznym składającym się z białego napisu "Discovery" umieszczonego na niebieskim tle. Porównując stronę wizualną organ doszedł do przekonania, że obydwa znaki towarowe są do siebie podobne, ze względu na to, że oba zawierają podobne słowa "Discovery" (znak przeciwstawiony) i "Discovery" (znak sporny), różniące się jedynie tym, że znak przeciwstawiony ma jedną literę więcej – ostatnią literę "y". Słowo "Discovery" jest jedynym elementem znaku przeciwstawionego natomiast słowo "Discovery" stanowi element wyróżniający i dominujący oraz jedyny element słowny znaku spornego. Znak przeciwstawiony jako znak słowny, czyli pozbawiony jakichkolwiek elementów graficznych może być stosowany w każdej grafice, również w zbliżonej do grafiki znaku spornego. Znak sporny natomiast nie posiada żadnych elementów graficznych poza niestandardową czcionką, a umieszczenie słowa "Discovery" na niebieskim tle służy jedynie wyróżnieniu i podkreśleniu liter tworzących to słowo. W ocenie organu, taki sposób przedstawienia znaku spornego sprawia, że jest on podobny w warstwie wizualnej do znaku przeciwstawionego w stopniu stwarzającym ryzyko pomylenia przez przeciętnego odbiorcę.
Organ uznał, że porównywane znaki są podobne w warstwie słownej, bowiem zawierają bardzo podobne słowo "Discovery" w znaku spornym i "Discovery" w znaku przeciwstawionym, które są jedynymi elementami słownymi tych oznaczeń. Znak sporny jest słowem ośmioliterowym, zaś znak przeciwstawiony składa się z dziewięciu liter, przy czym znak sporny i przeciwstawiony składają się z 8 identycznych, ułożonych w tej samej kolejności liter, a znak przeciwstawiony zawiera dodatkowo literę "y" umieszczoną jako ostatnia. Zdaniem organu litera ta nie może wpłynąć na brak podobieństwa pomiędzy znakami w warstwie fonetycznej. Znaki te są bowiem wymawiane zgodnie z ich zapisem lub przez część polskich odbiorców znających język angielski: "diskower" – "diskowery". Dlatego też organ uznał, że różnica jednej ostatniej litery "y" nie może wpłynąć na odmienność fonetyczną tych oznaczeń.
Urząd Patentowy RP wywodził, że porównywane oznaczenia zawierają słowa nienależące do języka polskiego. Słowo "Discovery" znajdujące się w znaku spornym oznacza w języku angielskim "odkryj", "odkryć", "wynaleźć". Tak też będzie rozumiane przez polskich odbiorców znających język angielski. Dla pozostałych odbiorców będzie to słowo fantazyjne. Słowo "Discovery" znajdujące się natomiast w znaku przeciwstawionym oznacza w języku angielskim "odkrycie", "znalezisko" i tak będzie rozumiane przez polskich odbiorców znających język angielski. Dla pozostałych polskich odbiorców będzie to słowo fantazyjne. W związku z powyższym organ uznał, że dla polskich odbiorców znających język angielski słowa znajdujące się w porównywanych znakach towarowych będą budziły skojarzenia z odkryciami, a dla polskich odbiorców nieznających języka angielskiego, z uwagi na ich zapis i wymowę, mogą wskazywać, że posiadają podobne znaczenie. Zatem znak sporny i przeciwstawiony są do siebie podobne także w warstwie znaczeniowej.
Mając powyższe na uwadze organ stwierdził, że istnieje ryzyko wprowadzenia odbiorców w błąd, które obejmuje ryzyko skojarzenia spornego znaku towarowego ze znakiem przeciwstawionym. Urząd Patentowy RP wskazywał, że towary oznaczane porównywanymi znakami można nabyć w tych samych punktach zbytu jakimi są sklepy z odzieżą, okularami, obuwnicze, z wyrobami ze skóry czy sklepy wielkopowierzchniowe. Odbiorcami towarów oznaczanych tymi znakami są przeciętni polscy konsumenci. Organ uwzględniając model przeciętnego odbiorcy dla celów całościowej oceny niebezpieczeństwa konfuzji wskazał, że jest to osoba należycie dobrze poinformowana, należycie uważna i ostrożna uznał, że osoby te wykazują co prawda zwiększony poziom uwagi, jednakże z uwagi na identyczność i podobieństwo towarów, do oznaczania których przeznaczone są porównywane znaczenia w zakresie wskazanym w sprzeciwie, a także na wysokie podobieństwo wyróżniającego i dominującego elementu słownego słowo "Discovery" w znaku spornym i "Discovery" w znaku przeciwstawionym, organ uznał, że w przedmiotowej sprawie zachodzi ryzyko pomylenia przez odbiorców towarów nimi oznaczonych, bowiem odbiorcy mogą uznać, że są one oferowane przez ten sam podmiot lub podmioty powiązane ze sobą, co jest niezgodne z prawdą. Dlatego też zdaniem organu, bez znaczenia pozostają twierdzenia uprawnionego co do odmiennego kręgu odbiorców towarów oznaczanych znakami spornym i przeciwstawionym.
Skargę na tę decyzję wniosła [A] Spółka z o.o. zarzucając naruszenie art. 164 i art. 132 ust. 2 pkt 2 p.w.p., a także art. 7, art. 77 § 1 i art. 107 § 3 k.p.a.
Opisanym na wstępie wyrokiem Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie oddalił skargę na podstawie art. 151 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. – Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi; obecnie tekst jedn. Dz.U. z 2019 r. poz. 2325 ze zm.; dalej: p.p.s.a.).
Sąd I instancji nie podzielił zarzutów naruszenia przepisów art. 7, 77 § 1 i 107 § 3 k.p.a. podnosił, że powodem uchylenia decyzji może być takie naruszenie prawa procesowego, które mogło mieć istotny wpływ na wynik sprawy.
Odwołując się do dyspozycji art. 132 ust. 2 pkt 2 oraz art. 164 p.w.p. Sąd I instancji wskazywał, że w jego ocenie Urząd Patentowy RP w sposób wszechstronny wyjaśnił sprawę we wszystkich aspektach wynikających z tych przepisów.
Zdaniem Sądu I instancji należycie zostało wykazane podobieństwo, a w niektórych przypadkach identyczność towarów, do oznaczenia których służą oba znaki towarowe. Strona skarżąca nie kwestionowała ustaleń Urzędu Patentowego RP w tym zakresie.
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie stanął na stanowisku, że podniesione w skardze zarzuty dotyczące przyjętego podobieństwa oznaczeń stanowią wyłącznie polemikę z należycie uzasadnionym stanowiskiem organu.
Sąd I instancji uznał, że organ oceniał podobieństwo oznaczeń we wszystkich płaszczyznach postrzegania, tj. wizualnej, fonetycznej i znaczeniowej i podzielił ostateczną konkluzję organu, że oznaczenia w obu znakach są podobne w sposób konfuzyjny.
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie odwołując się do poglądów doktryny wskazywał, że im większe podobieństwo towarów tym bardziej powinny różnić się oznaczenia w znakach towarowych. Stwierdził też, że oceniając całościowo oba znaki Urząd Patentowy RP słusznie podkreślił, że dominujące jest w obu znakach oznaczenie słowne DISCOVERY i DISCOVER. Sąd wskazywał, że grafika w znaku spornym nie jest na tyle wyróżniająca, aby przeważała nad elementem słownym. Wyrazy użyte w obu znakach są podobne (discover – odkrywać) i (discovery – odkrycie). Sąd I instancji stwierdził, że Urząd Patentowy RP wyjaśnił też podobieństwo znaczeniowe obu oznaczeń mając na uwadze zarówno odbiór znających jak i nieznających języka polskiego. Podnosił, że w Polsce znajomość języka angielskiego zwłaszcza u ludzi młodszego pokolenia jest prawie powszechna.
Sąd I instancji nie zgodził się z zarzutem skarżącego, że organ nie rozważył w uzasadnieniu decyzji ryzyka wprowadzenia odbiorców w błąd co do pochodzenia towarów oznaczanych badanymi znakami towarowymi. W ocenie Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie, organ trafnie przyjął, że zgodnie z orzecznictwem europejskim, odbiorcą towarów jest konsument dobrze poinformowany i rozważny. Sąd uznał, że z uwagi na wysokie podobieństwo, a wręcz identyczność towarów i podobieństwo oznaczeń istnieje możliwość pomylenia przez odbiorców towarów oznaczonych znakami towarowymi skarżącego i uczestnika postępowania, bowiem konsumenci mogą uznać, że są one oferowane przez ten sam podmiot lub podmioty powiązane ze sobą, co jest niezgodne z prawdą.
Zdaniem Sadu I instancji zarzut strony, która podniosła, że znak towarowy nie jest używany przez uczestnika postępowania w zakresie towarów z klasy 9, 18 nie może być uwzględniony. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie podniósł, że Urząd Patentowy RP miał porównać oba znaki w postaci zarejestrowanej natomiast kwestia używania znaku ma znaczenie w sprawie o stwierdzenie wygaśnięcia znaku towarowego, a takiego wniosku strona skarżąca nie zgłosiła. Sąd wskazał też, że zarzut oparty na treści art.157 p.w.p. może być podniesiony skutecznie w sprawie o ochronę znaku towarowego, jeśli powództwo takie byłoby wytoczone przez uczestnika postępowania przeciwko skarżącemu.
Skargę kasacyjną od tego wyroku wywiodła [A] Spółka z o.o. zaskarżając go w całości i wnosząc o jego uchylenie i przekazanie sprawy Sądowi I instancji do ponownego rozpoznania, rozpoznanie sprawy na rozprawie oraz zasądzenie na jej rzecz kosztów postępowania kasacyjnego.
Zaskarżonemu wyrokowi zarzuciła
1) Naruszenie przepisów prawa materialnego, które miało wpływ na wynik sprawy:
– art. 132 ust. 2 punkt 2 p.w.p. w zw. z art. 145 § 1 punkt 1 lit. a) p.p.s.a. poprzez błędną wykładnię oraz niewłaściwe zastosowanie, tj. przyjęcie, że słowno-graficzny znak towarowy "discover" nr [...] w części dotyczącej wszystkich towarów ujętych w klasach 9, 18 i 22 jest podobny do słownego unijnego znaku towarowego "DISCOVERY" nr EUTM-143842 w konsekwencji, że istnieje ryzyko wprowadzenia odbiorców w błąd;
– art. 246 ust. 2 p.w.p. w zw. z art. 164 p.w.p. oraz w zw. z art. 145 § 1 punkt 1 lit. a) p.p.s.a. poprzez niewłaściwe zastosowanie, polegające na uznaniu, że w rozpatrywanej sprawie zostały wykazane ustawowe warunki unieważnienia prawa ochronnego na słowno-graficzny znak towarowy "discover" nr [...] w części dotyczącej towarów ujętych w klasach 9, 18 i 22;
2) Naruszenie przepisów postępowania w stopniu mogącym mieć istotny wpływ na wynik sprawy:
– art. 7 oraz 77 § 1 k.p.a. w związku z art. 145 § 1 punkt 1 lit. c) p.p.s.a. poprzez przyjęcie, że Urząd Patentowy RP wszechstronnie oraz wyczerpująco rozpatrzył zgromadzony w sprawie materiał dowodowy;
– art. 141 § 4 p.p.s.a. poprzez lakoniczne uzasadnienie wyroku, pozbawiające stronę skarżącą informacji o przesłankach rozstrzygnięcia.
W uzasadnieniu skargi kasacyjnej przedstawiono argumenty na poparcie przytoczonych zarzutów podnosząc brak spełnienia przesłanek unieważnienia spornego oznaczenia wynikających z art. 132 ust. 2 pkt 2 p.w.p.
Zdaniem skarżącej kasacyjnie Sąd I instancji błędnie uznał za prawidłową konkluzję organu, że oznaczenia zawarte w obu znakach są podobne w stopniu prowadzącym do ryzyka wprowadzenia w błąd. Skarżąca podtrzymywała twierdzenie, że porównywane znaki towarowe nie są podobne ani na płaszczyźnie wizualnej, ani fonetycznej czy też znaczeniowej, wobec czego całościowe wrażenie wywierane przez te oznaczenia jest odmienne.
Skarżąca kasacyjnie kwestionowała twierdzenie Sądu oraz Urzędu Patentowego RP o jakoby dominującym elementem spornego znaku był element słowny. Wskazywała, że kolory i fantazyjna czcionka zbliżona do pisma odręcznego są równie ważne i charakterystyczne. Odwołując się do wytycznych Urzędu Unii Europejskiej ds. Ochrony Własności Intelektualnej (EUIPO), podnosiła, że wysoka stylizacja znaku wyłącza jego podobieństwo wizualne do znaku zawierającego nawet ten sam element słowny. Podnosił też, że nie jest prawidłowe porównywanie znaków biorąc pod uwagę wyłącznie ich warstwę słowną.
Skarżąca kasacyjnie kwestionując stanowisko Sądu I instancji, iż dodatkowe elementy graficzne (fantazyjna czcionka i kolorystyka) nie są w wystarczającym stopniu wyróżniające wskazywała na zasadę porównywania znaków całościowo, tzn. biorąc pod uwagę wszystkie tworzące znak elementy łącznie. Podnosiła, że jeżeli oznaczenie składa się jednocześnie z elementów graficznych i słownych, to nie można niejako automatycznie przyjąć, że element słowny jest tym, który winien być zawsze uważany za dominujący.
Zdaniem skarżącej kasacyjnie z zaskarżonego wyroku wynika, że Sąd I instancji, przyjmując tok rozumowania organu, błędnie uznał, że dla oceny podobieństwa oznaczeń decydujące znaczenie ma element słowny. Takie rozumowanie świadczy o dokonanej przez Sąd oraz Urząd Patentowy RP błędnej wykładni art. 132 ust. 2 punkt 2 p.w.p.
Skarżąca kasacyjnie wywodziła też, że wbrew ustaleniom poczynionym przez Urząd Patentowy RP (uznanym za prawidłowe przez Sąd I instancji), pomiędzy porównywanymi oznaczeniami nie występuje również zbieżność na płaszczyźnie fonetycznej ani znaczeniowej.
Wskazywał, że odbiorcami towarów skarżącej są osoby ze wszystkich grup wiekowych, zatem należy z dużym prawdopodobieństwem przypuszczać, że znaczna część tych konsumentów może nie zrozumieć znaczenia rozpatrywanych znaków.
Podnosząc, że poziom uwagi przeciętnego konsumenta może ulegać zmianom w zależności od tego, o jaką kategorię towarów lub usług chodzi skarżąca kasacyjnie wywodziła, że krąg odbiorców towarów i usług oferowanych przez nią i uczestnika jest zupełnie inny (rozłączny). Skarżąca prowadzi działalność w zakresie sprzedaży detalicznej pod markami "Inmedio", "Relay", "Virgin", "Discover", a także w sklepach typu convenience pod marką "1 Minute". Skarżąca posiada również około 80 lokali gastronomicznych, w tym kawiarnie, bistro, puby oraz piekarnie z ofertą restauracyjną. Natomiast informacje zawarte na stronie internetowej właściciela znaku przeciwstawionego wskazują, że zajmuje się ona wyłącznie produkcją samochodów.
Wobec powyższego w ocenie skarżącej kasacyjnie, nie istnieje ryzyko wprowadzenia ich w błąd, ponieważ nie ma nawet hipotetycznej możliwości skojarzenia analizowanych oznaczeń przez odbiorców. Ponadto, odbiorcy marki "DISCOVERY" (faktycznie używanej głównie dla samochodów) są klientelą na tyle wykształconą i ostrożną, że z pewnością nie istnieje po ich stronie ryzyko pomyłki co do pochodzenia towarów sygnowanych znakiem spornym i znakiem przeciwstawionym.
Ostatecznie skarżąca kasacyjnie wykazała zatem, że w sprawie brak jest ryzyka wprowadzenia odbiorców w błąd. W konsekwencji, nie było podstaw do unieważnienia ww. prawa ochronnego.
Odnośnie naruszenia przepisów procesowych skarżąca kasacyjnie podnosiła, że Urząd Patentowy RP bezzasadnie pominął istotne twierdzenia i zarzuty podnoszone przez nią w toku postępowania.
Przede wszystkim, nie został zbadany argument dotyczący braku rozpoznawalności znaku przeciwstawionego "DISCOVERY". Urząd Patentowy RP nie przedstawił też swojego poglądu w zakresie decyzji EUIPO z dnia [...] marca 2004 r., w której został stwierdzony brak podobieństwa znaków "iscover" oraz "discoverx" .
W ocenie skarżącej kasacyjnie uzasadnienie zaskarżonego wyroku nie jest prawidłowe, ponieważ nie zawiera oceny prawnej znacznej części przedstawionych w skardze zarzutów w tym przede wszystkim kwestii braku rozpoznawalności znaku towarowego "DISCOVERY", a także twierdzenia organu o tym, że znak słowny może być stosowany w każdej grafice, w tym zbliżonej do grafiki znaku spornego, które zdaniem skarżącej jest zbyt daleko idące. W ocenie skarżącej kasacyjnie Sąd I instancji nie odniósł się też do argumentacji dotyczącej odmiennego kręgu odbiorców towarów sprzedawanych przez skarżącą oraz przez właściciela znaku przeciwstawionego.
W odpowiedzi na skargę kasacyjną uczestnik postępowania [B] Ltd wniósł o jej oddalenie oraz rozpoznanie sprawy na rozprawie.
Naczelny Sąd Administracyjny zważył, co następuje:
W postępowaniu kasacyjnym obowiązuje wynikająca z art. 183 § 1 p.p.s.a. zasada związania Naczelnego Sądu Administracyjnego podstawami i granicami zaskarżenia, wskazanymi w skardze kasacyjnej. Wskazane w tym środku zaskarżenia przyczyny wadliwości kwestionowanego orzeczenia determinują zakres jego kontroli przez Sąd II instancji. Naczelny Sąd Administracyjny zobowiązany jest do podjęcia działań z urzędu jedynie w sytuacjach określonych w art. 183 § 2 p.p.s.a., które w niniejszej sprawie nie występują. Skarga kasacyjna jest więc sformalizowanym środkiem prawnym, obwarowanym m.in. przymusem sporządzenia jej przez profesjonalnego pełnomocnika (art. 175 § 1–3 p.p.s.a.), który opiera się na założeniu, że powierzenie tej czynności wykwalifikowanym prawnikom zapewni skardze odpowiedni poziom merytoryczny i formalny.
Z tego względu Naczelny Sąd Administracyjny przy rozpoznaniu sprawy związany był granicami skargi kasacyjnej. Granice te są wyznaczone wskazanymi w niej podstawami, którymi – zgodnie z art. 174 p.p.s.a. – może być: 1) naruszenie prawa materialnego przez błędną jego wykładnię lub niewłaściwe zastosowanie; 2) naruszenie przepisów postępowania, jeżeli uchybienie to mogło mieć istotny wpływ na wynik sprawy.
Skarga kasacyjna jako sformalizowany środek zaskarżenia powinna także zawierać przytoczenie podstaw kasacyjnych oraz ich uzasadnienie (art. 176 § 1 pkt 2 p.p.s.a.). Przytoczenie podstaw kasacyjnych to wskazanie konkretnych przepisów prawa materialnego lub przepisów postępowania, które w ocenie skarżącego zostały naruszone przez Sąd I instancji i precyzyjne wyjaśnienie, na czym polegało niewłaściwe zastosowanie lub błędna wykładnia prawa materialnego, bądź wykazanie istotnego wpływu naruszenia prawa procesowego na rozstrzygnięcie sprawy przez Sąd I instancji.
Związanie Naczelnego Sądu Administracyjnego granicami skargi kasacyjnej polega bowiem na tym, że jest on władny badać naruszenie jedynie tych przepisów, które zostały wyraźnie wskazane przez stronę skarżącą. Ze względu na ograniczenia wynikające ze wskazanych regulacji prawnych, Naczelny Sąd Administracyjny nie może we własnym zakresie konkretyzować zarzutów skargi kasacyjnej, uściślać ich ani w inny sposób korygować.
Uzasadnienie podstaw kasacyjnych powinno szczegółowo określać, do jakiego, zdaniem skarżącego, naruszenia przepisów prawa doszło w postępowaniu przed Sądem I instancji i na czym to naruszenie polegało, a w przypadku zarzucania uchybień przepisom procesowym należy dodatkowo wykazać, że to naruszenie mogło mieć istotny wpływ na wynik sprawy. Naruszenie prawa materialnego może nastąpić przez błędną jego wykładnię lub niewłaściwe zastosowanie. Błędna wykładnia to mylne zrozumienie treści przepisu. Naruszenie prawa przez niewłaściwe zastosowanie to wadliwe uznanie, że ustalony w sprawie stan faktyczny odpowiada hipotezie określonej normy prawnej (tzw. błąd subsumcji). Podkreślenia wymaga, że sformułowanie zarzutu błędnej wykładni przepisu prawa materialnego zawsze powinno łączyć się z wykazaniem, na czym polegało wadliwe odczytanie przez Sąd I instancji znaczenia treści przepisu, a następnie konieczne jest podanie właściwego, zdaniem skarżącego, rozumienia naruszonego przepisu. Jednocześnie należy podkreślić, że ocena zasadności zarzutu naruszenia prawa materialnego może być dokonana wyłącznie na podstawie ustalonego w sprawie stanu faktycznego, nie zaś na podstawie stanu faktycznego, który skarżący uznaje za prawidłowy.
Mimo że przepisy ustawy – Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi nie określają warunków formalnych, jakim powinno odpowiadać uzasadnienie skargi kasacyjnej, to należy przyjąć, że ma ono za zadanie wykazanie trafności (słuszności) zarzutów postawionych w ramach podniesionej podstawy, co oznacza, że musi zawierać argumenty mające na celu "usprawiedliwienie" przytoczonej podstawy kasacyjnej (por. wyroki NSA: z 5 sierpnia 2004 r. sygn. akt FSK 299/04 z glosą A. Skoczylasa, OSP 2005, nr 3, poz. 36; z 9 marca 2005 r. sygn. akt GSK 1423/04; z 10 maja 2005 r. sygn. akt FSK 1657/04; z 12 października 2005 r. sygn. akt I FSK 155/05; z 23 maja 2006 r. sygn. akt II GSK 18/06; z 4 października 2006 r. sygn. akt I OSK 459/06 – dostępne na stronie: www.orzeczenia.nsa.gov.pl).Wobec związania Naczelnego Sądu Administracyjnego granicami skargi kasacyjnej, prawidłowe (tzn. jasne i niebudzące wątpliwości) sformułowanie zarzutów kasacyjnych jest warunkiem niezbędnym dla uznania, że zarzut jest usprawiedliwiony.
Poczynienie powyższych uwag o charakterze ogólnym było konieczne ze względu na sposób w jaki została zredagowana skarga kasacyjna wniesiona w niniejszej sprawie.
W rozpatrywanej skardze kasacyjnej postawiono zarzuty oparte na obu podstawach kasacyjnych z art. 174 p.p.s.a., tj. zarówno na naruszeniu przepisów postępowania jak i przepisów prawa materialnego przez błędną wykładnię, a także niewłaściwe zastosowanie.
W tym stanie rzeczy, w ocenie Naczelnego Sądu Administracyjnego, w pierwszej kolejności należało ustosunkować się do najdalej idącego zarzutu skargi kasacyjnej naruszenia art. 141 § 4 p.p.s.a. przez lakoniczne uzasadnienie wyroku, pozbawiające stronę skarżącą informacji o przesłankach rozstrzygnięcia.
Przepis art. 141 § 4 p.p.s.a. wskazuje podstawowe elementy konstrukcyjne, które musi zawierać prawidłowo sporządzone uzasadnienie wyroku sądu administracyjnego, tj. zwięzłe przedstawienie stanu sprawy, zarzutów podniesionych w skardze, stanowisk pozostałych stron, podstawę prawną rozstrzygnięcia oraz jej wyjaśnienie. Zatem naruszenie tego przepisu może mieć miejsce wtedy, gdy uzasadnienie nie zawiera tych elementów, a także wówczas, gdy uzasadnienie nie zawiera stanowiska odnośnie do przyjętego stanu faktycznego, a także gdy zaskarżony wyrok nie poddaje się kontroli instancyjnej z powodu wadliwości sporządzonego uzasadnienia (por. uchwała Naczelnego Sądu Administracyjnego z 15 lutego 2010 r. sygn. akt II FPS 8/09; publ. www.orzeczenia.nsa.gov.pl). Naruszenie to, w myśl art. 174 pkt 2 p.p.s.a. musi być na tyle istotne, aby mogło mieć istotny wpływ na wynik sprawy. Podkreślenia wymaga, że w ramach zarzutu naruszenia art. 141 § 4 p.p.s.a. nie jest możliwe kwestionowanie stanowiska Sądu I instancji w zakresie prawidłowości przyjętego za podstawę orzekania stanu faktycznego, ani stanowiska Sądu co do wykładni bądź zastosowania prawa (por. wyroki NSA z 22 czerwca 2016 r. sygn. akt I GSK 1821/14 i z 6 marca 2019 r. sygn. akt II GSK 985/17, publ.: www.orzeczenia.nsa.gov.pl). Zarzutu naruszenia art. 141 § 4 p.p.s.a. nie można zatem łączyć z ocenami i stanowiskiem, jakie prezentuje Sąd I instancji uzasadniając swoje rozstrzygnięcie, a do tego właśnie zmierza uzasadnienie omawianego zarzutu.
Skarżąca kasacyjnie w zakresie omawianego zarzutu podnosi brak odniesienia się przez Sąd I instancji do jej zarzutów dotyczących: braku rozpoznawalności znaku przeciwstawionego, twierdzenia organu o tym, że znak słowny może być stosowany w każdej grafice, w tym zbliżonej do grafiki znaku spornego, argumentacji dotyczącej odmiennego kręgu odbiorców towarów sprzedawanych przez skarżącą oraz przez właściciela znaku przeciwstawionego. Zauważyć zatem należy, że Sąd I instancji w uzasadnieniu zaskarżonego wyroku odniósł się do wszystkich wskazanych kwestii. W skardze skierowanej do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie skarżąca brak rozpoznawalności znaku przeciwstawionego wywodzi z twierdzenia o braku jego używania. Sąd I instancji wskazał natomiast, że Urząd Patentowy RP miał porównać oba znaki w postaci zarejestrowanej natomiast kwestia używania znaku ma znaczenie w sprawie o stwierdzenie wygaśnięcia znaku towarowego, a takiego wniosku strona skarżąca nie zgłosiła. Sąd wskazał też, że zarzut oparty na treści art.157 p.w.p. może być podniesiony skutecznie w sprawie o ochronę znaku towarowego. Sąd I instancji podzielił też stanowisko organu, co do konfuzyjnego podobieństwa przeciwstawionych oznaczeń i za słuszną uznał ocenę, iż w przeciwstawionych znakach dominujące jest słowo, grafika w znaku spornym nie jest na tyle wyróżniająca, aby przeważała nad elementem słownym.
W ocenie Naczelnego Sądu Administracyjnego, zawarty w uzasadnieniu zaskarżonego wyroku wywód w sposób dostatecznie logiczny i jasny przedstawia stanowisko Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie w rozpoznawanej sprawie. Sąd I instancji w ocenianym uzasadnieniu w sposób prawidłowy, dostatecznie wyczerpujący i przekonujący przedstawił przesłanki uznania zaskarżonej decyzji za wydaną bez naruszenia wskazanych w skardze kasacyjnej przepisów w sposób uzasadniający jej uchylenia. Podkreślić należy, że nie można mylić dostateczności uzasadnienia z siłą jego przekonywania i trafnością wskazanych w nim argumentów. Celem uzasadnienia jest wprawdzie przekonanie stron postępowania o trafności rozstrzygnięcia, lecz ewentualna wadliwość argumentacji, bądź prezentowanie przez stronę innego poglądu niż wskazany w uzasadnieniu, nie stanowi o naruszeniu przez Sąd art. 141 § 4 p.p.s.a., gdy uzasadnienie zawiera odniesienie się do wszystkich istotnych w sprawie elementów poprzez odwołanie się do treści przepisów prawa i wyjaśnienie ich zastosowania w konkretnej sprawie. Przypomnieć w związku z tym należy, że zarzut naruszenia przepisów procesowych może być skuteczny tylko jeżeli zarzucane naruszenie mogło mieć istotny wpływ na wynik sprawy. Zauważyć zatem trzeba, że część analityczna ocenianego uzasadnienia pozwala na odtworzenie toku rozumowania Sądu I instancji, który doprowadził do stanowiska o zgodności z prawem zaskarżonej decyzji, a tym samym możliwa jest kontrola instancyjna zaskarżonego wyroku. W ocenie Naczelnego Sądu Administracyjnego uzasadnienie zaskarżonego wyroku odpowiada zatem warunkom określonym w art. 141 § 4 p.p.s.a.
W pozostałych zarzutach skarżąca kasacyjnie zarzuca naruszenie przepisów postępowania jak i prawa materialnego i to zarówno przez błędną ich wykładnię jak i niewłaściwe zastosowanie. W pierwszej kolejności zatem należy ustosunkować się do zarzutu błędnej wykładni przepisu prawa materialnego. Zarzuty dotyczące niewłaściwego zastosowania prawa materialnego mogą być bowiem oceniane przez Naczelny Sąd Administracyjny wówczas, gdy stan faktyczny stanowiący podstawę wyroku został ustalony w sposób prawidłowy. Z kolei o zakresie ustaleń faktycznych niezbędnych do rozstrzygnięcia sprawy przesądzają prawidłowo interpretowane normy prawa materialnego.
Skarżąca kasacyjnie zarzuca naruszenie art. 132 ust. 2 pkt 2 p.w.p. w zw. z art. 145 § 1 pkt 1 lit. a) p.p.s.a. poprzez błędną wykładnię oraz niewłaściwe zastosowanie, tj. przyjęcie, że słowno-graficzny znak "discover" jest podobny do słownego znaku "discovery", a w konsekwencji, że istnieje ryzyko wprowadzenia odbiorców w błąd.
W tym miejscu przypomnieć zatem należy, że w orzecznictwie Naczelnego Sądu Administracyjnego od dawna utrwalony jest pogląd, że kwestia podobieństwa, bądź braku podobieństwa znaków towarowych nie należy do sfery prawa materialnego lecz przepisów o postępowaniu, gdyż należy do ustaleń faktycznych (por. np. wyroki NSA z 21 lutego 2005 r. sygn. akt II GSK 1364/04; z 15 lipca 2015 r. sygn. akt II GSK 115/14 i II GSK 1289/14; z 21 kwietnia 2016 r. sygn. akt II GSK 2599/14; z 20 września 2017 r. sygn. akt II GSK 3764/15; z 15 grudnia 2017 r. sygn. akt II GSK 1092/16; z 19 października sygn. akt II GSK 1701/17; publ. www.orzeczenia.nsa.gov.pl). Podkreślić zatem wypada, że zarzut naruszenia prawa materialnego nie służy kwestionowaniu ustaleń faktycznych. Te mogą być skutecznie podważane jedynie w ramach zarzutów naruszenia przepisów postępowania.
Jak wynika z uzasadnienia skargi kasacyjnej, błędnej wykładni art. 132 ust. 2 pkt 2 p.w.p. skarżąca upatruje w przyjęciu, że dla oceny podobieństwa oznaczeń decydujące znaczenie ma element słowny.
Odnosząc się zatem do tak sformułowanego zarzutu stwierdzić należy, że ani Sąd I instancji w zaskarżonym wyroku, ani Urząd Patentowy RP w zaskarżonej decyzji nie dokonywał takiej wykładni wskazanego przepisu. Przeciwnie Urząd Patentowy RP odwołując się do orzecznictwa wyraźnie wskazywał, że "oznaczenia powinny być oceniane jako całość, gdyż sama powtarzalność wyodrębnionych elementów lub zbieżność członów oznaczeń nie musi determinować stworzenia ryzyka wprowadzenia odbiorców w błąd. Dlatego też przy ocenie podobieństwa znaków towarowych należy zwrócić uwagę na proporcje w sile odróżniającej poszczególnych elementów, a także ich oryginalność i sposób postrzegania, miejsce w znaku i kontekst w jakim poszczególne elementy zostały użyte. Dokonanie oceny porównawczej powinno się odbywać na różnych płaszczyznach postrzegania biorąc pod uwagę jednocześnie ogólne wrażenie jakie znaki wywierają na odbiorcy". Z kolei, Sąd I instancji akceptując stanowisko organu stwierdził, że Urząd Patentowy RP oceniając całościowo oba znaki słusznie podkreślił, że dominujące jest oznaczenie słowne, bowiem grafika w znaku spornym nie jest na tyle wyróżniająca aby przeważała nad elementem słownym.
Nie można zatem uznać, że zarzucana przez skarżącą kasacyjnie wykładnia art. 132 ust. 2 pkt 2 p.w.p. sprowadzająca się do twierdzenia, że w przypadku oznaczenia słowno-graficznego jego element słowny automatycznie uznaje się za dominujący, rzeczywiście została dokonana przez Sąd I instancji. Przeciwnie Sąd akceptując stanowisko organu wskazywał na konieczność całościowej oceny przeciwstawionych oznaczeń, z kolei organ akcentował konieczność oceny proporcji w sile odróżniającej poszczególnych elementów, ich oryginalności, sposobu postrzegania, miejsca w znaku i kontekstu w jakim poszczególne elementy zostały użyte. Naczelny Sąd Administracyjny podziela to stanowisko. Urząd Patentowy RP uznał natomiast, że w konkretnym przypadku znaku spornego element słowny jest elementem dominującym. Wobec tego zarzut nieprawidłowej wykładni art. 132 ust. 2 pkt 2 p.w.p. nie jest usprawiedliwiony.
W tym miejscu zatem należy odnieść się do zarzutu naruszenia przepisów postępowania, bowiem ocena sposobu stosowania prawa materialnego jest możliwa dopiero wtedy, gdy zostanie przesądzone, że stan faktyczny sprawy nie został skutecznie zakwestionowany w postępowaniu kasacyjnym.
Skarżąca kasacyjnie zarzuca naruszenie art. 7 oraz 77 § 1 k.p.a. w związku z art. 145 § 1 punkt 1 lit. c) p.p.s.a. poprzez przyjęcie, że Urząd Patentowy RP wszechstronnie oraz wyczerpująco rozpatrzył zgromadzony w sprawie materiał dowodowy. W uzasadnieniu tego zarzutu skarżąca kasacyjnie podnosi pominięcie jej istotnych twierdzeń i zarzutów dotyczących braku rozpoznawalności znaku przeciwstawionego "DISCOVERY" w aspekcie istnienia ryzyka wprowadzenia odbiorców w błąd oraz zaakceptowanie przez Sąd I instancji, braku stanowiska Urzędu Patentowego RP w zakresie decyzji EUIPO z dnia [...] marca 2004 r., w której został stwierdzony brak podobieństwa znaków "iscover" oraz "discoverx", której stan faktyczny w jej ocenie był zbliżony do zaistniałego w rozpatrywanej sprawie.
W ocenie Naczelnego Sądu Administracyjnego zarzut ten nie jest usprawiedliwiony. Brak rozpoznawalności znaku przeciwstawionego skarżąca wiąże z twierdzeniem o braku jego używania w szczególności do oznaczania towarów, które zostały uznane za identyczne lub podobne do towarów do oznaczania, których został przeznaczony znak sporny w klasach 9,18 i 22, co z kolei jej zdaniem winno mieć wpływ na ocenę ryzyka wprowadzenia odbiorców w błąd. Naczelny Sąd Administracyjny podziela prezentowane w orzecznictwie stanowisko, do którego odwoływał się organ, że w toku postępowania w przedmiocie unieważnienia prawa ochronnego na znak towarowy, prawo to podlega ocenie w takim zakresie, w jakim zostało udzielone, nie zaś w takim, w jakim w sposób faktyczny uprawniony z niego korzysta. Z kolei zgodnie z art. 166 p.w.p. (w brzmieniu mającym zastosowanie w sprawie) prawo ochronne na znak towarowy nie może być unieważnione na tej podstawie, że znak jest podobny do wcześniejszego znaku towarowego, jeżeli ten ostatni nie był używany w rozumieniu art. 169 ust. 1 pkt 1, ust. 4 i 5. W przypadku, o którym mowa w ust. 1, zarzut nieużywania znaku towarowego może zostać podniesiony tylko łącznie z wnioskiem o stwierdzenie wygaśnięcia prawa ochronnego. Zarzut ten podlega łącznemu rozpoznaniu wraz z wnioskiem o unieważnienie. Skarżąca kasacyjnie nie twierdzi natomiast, że wystąpiła z wnioskiem o stwierdzenie wygaśnięcia znaku przeciwstawionego.
Co do braku stanowiska w zakresie decyzji EUIPO z [...] marca 2004 r., w której został stwierdzony brak podobieństwa znaków "iscover" oraz "discoverx" przypomnieć należy, że zarzut naruszenia przepisów procesowych może być skuteczny tylko jeżeli zarzucane naruszenie mogło mieć istotny wpływ na wynik sprawy. Wskazywana decyzja OHIM (obecnie EUIPO) dotycząca podobieństwa znaków "iscover" i "discoverx" nie jest relewantna w sprawie bowiem dotyczy innych oznaczeń. Brak wskazania w decyzji okoliczności, które zostały pominięte jako nieistotne w sprawie z pewnością nie ma istotnego wpływu na wynik sprawy, a na gruncie tej sprawy nie było zadaniem Urzędu Patentowego RP ocenianie decyzji OHIM.
Odnosząc się do zarzutów naruszenia wskazanych w skardze kasacyjnej przepisów prawa materialnego przez ich niewłaściwe zastosowanie, Naczelny Sąd Administracyjny zwraca uwagę, iż zarzuty te w całości bazują na założeniu, że w sprawie doszło do naruszeń procesowych przez błędne ustalenie konfuzyjnego podobieństwa przeciwstawionych oznaczeń, co skutkowało niewłaściwym zastosowaniem przepisów prawa materialnego. Istotą tych zarzutów jest więc twierdzenie strony skarżącej, że do naruszeń przepisów postępowania doszło, a zatem przepisy prawa materialnego zostały zastosowane nieprawidłowo. Tak sformułowane zarzuty materialne w całości wynikają z zarzutów procesowych (są uzależnione od ich skuteczności). Jako, że zarzuty procesowe okazały się chybione, niezasadne są także zarzuty naruszenia przepisów prawa materialnego przez ich niewłaściwe zastosowanie.
Wobec powyższego Naczelny Sąd Administracyjny uznając wszystkie zarzuty skargi kasacyjnej za nieusprawiedliwione, na podstawie art. 184 p.p.s.a. oddalił skargę kasacyjną.
Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 14.07.2026. · Źródło