II OSK 3837/18
WyrokNaczelny Sąd Administracyjny2019-06-14
Skład orzekający: Grzegorz Czerwiński, Roman Ciąglewicz, Marta Laskowska-Pietrzak
Analiza orzeczenia
Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.
Zagadnienie prawne
Czy Wojewódzki Sąd Administracyjny prawidłowo oddalił skargę na przewlekłe prowadzenie postępowania przez organ nadzoru budowlanego, uznając, że skarżący przyczynił się do wydłużenia postępowania i że organ nie działał przewlekle?Ratio decidendi
Naczelny Sąd Administracyjny oddalił skargę kasacyjną, uznając, że Wojewódzki Sąd Administracyjny prawidłowo ocenił, iż organ administracji nie dopuścił się przewlekłego prowadzenia postępowania. Sąd kasacyjny podkreślił, że ocena prawidłowości zastosowania przepisów prawa materialnego nie należy do zakresu postępowania w sprawie skargi na przewlekłość, a skarżący swoim zachowaniem przyczynił się do wydłużenia postępowania. Sąd odrzucił również zarzuty dotyczące błędnego ustalenia granic sprawy, braku stwierdzenia bezczynności organu oraz wadliwości uzasadnienia wyroku WSA.Stan faktyczny
Sprawa dotyczyła skargi C. C. na przewlekłe prowadzenie postępowania przez Powiatowego Inspektora Nadzoru Budowlanego dla Miasta Wrocławia w sprawie zagrożenia wynikającego z nieprawidłowego funkcjonowania wentylacji i instalacji centralnego ogrzewania w lokalu mieszkalnym. Wojewódzki Sąd Administracyjny we Wrocławiu oddalił skargę. C. C. wniósł skargę kasacyjną, zarzucając m.in. naruszenie przepisów Prawa budowlanego, K.p.a. i P.p.s.a., w tym błędne uznanie go za stronę postępowania, niewłaściwe zastosowanie przepisów dotyczących warunków technicznych budynków oraz przewlekłe prowadzenie postępowania przez organ. Naczelny Sąd Administracyjny rozpoznał skargę kasacyjną.Rozstrzygnięcie
Oddalono skargę kasacyjną.Pełny tekst orzeczenia
Naczelny Sąd Administracyjny w składzie: Przewodniczący: Sędzia NSA Grzegorz Czerwiński (spr.) Sędziowie Sędzia NSA Roman Ciąglewicz Sędzia del. WSA Marta Laskowska-Pietrzak Protokolant asystent sędziego Tomasz Muszyński po rozpoznaniu w dniu 14 czerwca 2019 r. na rozprawie w Izbie Ogólnoadministracyjnej sprawy ze skargi kasacyjnej C. C. od wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego we Wrocławiu z dnia 7 sierpnia 2018 r. sygn. akt II SAB/Wr 43/18 w sprawie ze skargi C. C. na Powiatowego Inspektora Nadzoru Budowlanego dla Miasta Wrocławia w przedmiocie przewlekłego prowadzenia postępowania w sprawie zagrożenia wynikającego z nieprawidłowego funkcjonowania wentylacji nawiewno-wywiewnej i instalacji centralnego ogrzewania etażowego z podłączonym kotłem gazowym c.o. i c.w.u. oddala skargę kasacyjną.
Wyrokiem z dnia 7 sierpnia 2018 r. sygn. akt II SAB/Wr 43/18 Wojewódzki Sąd Administracyjny we Wrocławiu oddalił skargę C. C. na przewlekłe prowadzenie postępowania przez Powiatowego Inspektora Nadzoru Budowlanego dla miasta Wrocławia w sprawie zagrożenia wynikającego z nieprawidłowego funkcjonowania wentylacji nawiewno-wywiewnej i instalacji centralnego ogrzewania etażowe z podłączonym kotłem gazowym c.o. + c.u.w.
Od powyższego wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego we Wrocławiu skargę kasacyjną wniósł C. C. podnosząc zarzuty naruszenia:
1. art. 61, art. 66 ust 1 i art. 81c ust. 1 i 2 ustawy z dnia 7 lipca 1994 r. Prawo budowlane w związku z art. 28 K.p.a. poprzez jego niewłaściwą wykładnię, polegającą na bezzasadnym przyjęciu, że skarżący jest stroną postępowania, a jedynym sposobem na uzyskanie odpowiedniej dokumentacji jest nałożenie na skarżącego obowiązku jej przedłożenia, podczas gdy według ww. przepisów Organ powinien zwrócić się o tę dokumentację do zarządcy budynku wielolokalowego,
2. § 2 ust. 1 Rozporządzenia Ministra Infrastruktury z dnia 12 kwietnia 2002 r. w sprawie warunków technicznych, jakim powinny odpowiadać budynki i ich usytuowanie poprzez jego niezastosowanie i w konsekwencji przyjęcie, że lokal nr [...] położony w nieruchomości znajdującej się przy ul. J. [...] we W. nie spełnia odpowiednich warunków technicznych,
3. art. 3 ust. 2 ustawy z dnia z dnia 24 czerwca 1994 r. o własności lokali poprzez jego błędną wykładnię polegającą na przyjęciu, że przewody kominowe i wentylacyjne nie stanowią części wspólnej nieruchomości;
4. art. 3 § 1 P.p.s.a. w zw. z art. 151 P.p.s.a. poprzez nieprawidłowe przeprowadzenie przez Sąd I instancji kontroli legalności działania organu w sprawie i oddalenie skargi w sytuacji, gdy zasługiwała ona na uwzględnienie;
5. art. 3 § 2 pkt 8 P.p.s.a. i art. 149 § 1 pkt 3 P.p.s.a. w związku z art. 7 K.p.a., art. 12 § 1 K.p.a. oraz art. 35 § 1 i § 3 K.p.a. poprzez ich błędną wykładnię i niewłaściwe zastosowanie, które polegało na przyjęciu, że w niniejszej sprawie nie miało miejsca przewlekłe prowadzenie postępowania i w konsekwencji na nieuwzględnieniu skargi w sytuacji, w której organ niewątpliwe dopuścił się przewlekłego prowadzenia postępowania,
6. art. 149 § 1 pkt 3 P.p.s.a. w związku z art. 35 § 5 K.p.a. poprzez bezzasadne przyjęcie, że skarżący przyczynił się swoim zachowaniem do przewlekłego prowadzenia postępowania przez organ,
7. art. 134 § 1 P.p.s.a. i art. 135 P.p.s.a. poprzez błędne ustalenie granic sprawy i ograniczenie się przez Sąd I instancji do zbadania zarzutu przewlekłego prowadzenia postępowania, a w konsekwencji niestwierdzenie, że organ pozostawał w niniejszej sprawie bezczynny,
8. art. 134 § 1 P.p.s.a. w związku z art. 149 § 1 pkt 3 P.p.s.a. poprzez pominięcie istotnych okoliczności sprawy, co skutkowało brakiem ustalenia przez Sąd I instancji nieterminowości, nieprawidłowości i pozorności czynności dokonywanych przez organ, a zatem poprzez niewszechstronne rozpatrzenie zebranego materiału dowodowego, które doprowadziło do błędnego przyjęcia, że organ nie dopuścił się przewlekłego prowadzenia postępowania,
9. art. 141 § 4 P.p.s.a. poprzez brak wyczerpującego uzasadnienia przesłanek, jakimi kierował się Sąd I instancji przy wydaniu wyroku, w tym pominięcie w uzasadnieniu zaskarżonego wyroku istotnych dla sprawy okoliczności, których rozważenie powinno prowadzić do uwzględnienia skargi,
10. art. 141 § 4 P.p.s.a. poprzez sporządzenie uzasadnienia wyroku niespełniającego wymagań wskazanych w powyższym przepisie, wewnętrznie sprzecznego, niespójnego i nielogicznego, a w konsekwencji niewskazanie i niewyjaśnienie pełnego zakresu rozstrzygnięcia;
11. art. 149 § 1 pkt 3 P.p.s.a. w związku z art. 129 § 1 K.p.a. w zw. z art. 144 K.p.a. poprzez nieprzekazanie przez organ ponaglenia (w istocie zażalenia) Skarżącego z dnia [...] listopada 2017 r. organowi wyższego stopnia,
12. art. 156 § 1 pkt 4 K.p.a. w zw. 2 art. 145 § 1 pkt 2 P.p.s.a. poprzez brak stwierdzenia nieważności decyzji nr [...] z dnia [...] lutego 2018 r. Organu, a także decyzji nr [...] z dnia [...] czerwca 2018 r. wydanej przez Dolnośląskiego Wojewódzkiego Inspektora Nadzoru Budowlanego, utrzymującej w mocy ww. decyzję,
13. art. 156 § 1 pkt 5 K.p.a. w zw. z art. 145 § 1 pkt 2 P.p.s.a. poprzez brak stwierdzenia nieważności decyzji nr [...] z dnia [...] lutego 2018 r. organu, a także decyzji nr [...] z dnia [...] czerwca 2018 r. wydanej przez Dolnośląskiego Wojewódzkiego Inspektora Nadzoru Budowlanego, utrzymującej w mocy ww. decyzję;
W uzasadnieniu skargi kasacyjnej przedstawione zostały argumenty mające, zdaniem skarżącego kasacyjnie, potwierdzać zasadność podniesionych w niej zarzutów.
Skarżący kasacyjnie opisał przebieg postępowania administracyjnego wskazując przeprowadzone w nim czynności. Dalej skarżący kasacyjnie stwierdził, że abstrahuje od merytorycznej prawidłowości decyzji z dnia [...] lutego 2018 r., gdyż jest ona przedmiotem innego postępowania administracyjnego. Zdaniem skarżącego kasacyjnie Sąd I instancji powinien był ocenić, czy organ podjął czynności niezbędne do załatwienia sprawy w ustawowych w terminach, a zatem ich rzeczywisty cel, prawidłowość oraz terminowość.
W ocenie skarżącego kasacyjnie, Sąd I instancji dopuścił się naruszenia art. 3 § 1 P.p.s.a. w zw. z art. 151 P.p.s.a., bowiem bezzasadnie przyjął, że organ nie działał przewlekle, a w konsekwencji oddalił skargę na przewlekłość. Zdaniem skarżącego kasacyjnie, nie sposób jednak całkowicie oddzielić ocenę prawidłowości podjętych przez organ czynności bez bliższego przyjrzenia się zasadności żądania przedłożenia przez skarżącego dokumentów.
Przedmiotową kwestię reguluje § 2 ust. 1 Rozporządzenia Ministra Infrastruktury z dnia 12 kwietnia 2002 r. w sprawie warunków technicznych, jakim powinny odpowiadać budynki i ich usytuowanie, co zostało także potwierdzone w decyzji Wojewody Dolnośląskiego nr [...] z dnia [...] września 2017 r. W świetle tej decyzji i wyżej wskazanego § 2 ust. 1 rozporządzenia żądania organu są całkowicie pozbawione podstaw i nie oparte na podstawie prawnej, gdyż prace przeprowadzone w przedmiotowym lokalu w 2015 r. miały w większości charakter aranżacyjny, a nie budowlany. Inwestycja dotyczyła wyłącznie prac w obrębie tego lokalu i nie ingerowała w ustrój nośny budynku i nie naruszyła jakichkolwiek części obcych i wspólnych. Zakres dokonanych zmian nie wpłynął w żaden sposób na obecne zapotrzebowanie na media, a zatem brak jest konieczności wymiany instalacji technicznych - elektrycznej, gazowej, wodno - kanalizacyjnej i c.o.
Skarżący wyjaśnił, że prace budowlane polegały jedynie na stworzeniu instalacji c.o. wraz z piecem, który został zlokalizowany w kuchni. Stąd, wyłącznie w kuchni było konieczne dostosowanie instalacji gazowej i wentylacji nawiewno - wywiewnej, co zostało potwierdzone ww. decyzją Wojewody Dolnośląskiego. Natomiast w pozostałej części lokalu nie były wykonywane roboty budowlane, a co za tym idzie nie zmienił się sposób ich wentylacji. Biorąc to pod uwagę, należy przyjąć, że organ błędnie ustalił, że do całości mieszkania będzie miało zastosowanie Rozporządzenie Ministra Infrastruktury z dnia 12 kwietnia 2002 r. w sprawie warunków technicznych, jakim powinny odpowiadać budynki i ich usytuowanie, podczas gdy zgodnie z § 2 ust. 1 ma ono zastosowanie jedynie przy projektowaniu i budowie, w tym także odbudowie, rozbudowie, nadbudowie, przebudowie oraz przy zmianie sposobu użytkowania budynków oraz budowli nadziemnych i podziemnych spełniających funkcje użytkowe budynków, a także do związanych z nimi urządzeń budowlanych, a zatem może być stosowane wyłącznie do kuchni znajdującej się w przedmiotowym lokalu. Wynika to z tego, że organ nieprawidłowo przyjął, że cały lokal nr [...] znajdujący się w nieruchomości położonej we W. przy ul. J. [...] powinien spełniać normy określone w Rozporządzeniu Ministra Infrastruktury z dnia 12 kwietnia 2002 r. w sprawie warunków technicznych, jakim powinny odpowiadać budynki i ich usytuowanie.
Ponadto, Skarżący podkreślił, że zgodnie z utrwalonym w orzecznictwie (wyrok WSA w Rzeszowie z dnia 5 czerwca 2018 r., sygn. akt: II SA/Rz 452/18; wyrok WSA w Warszawie z dnia 5 lipca 2018 r., sygn. akt: VII SA/Wa 2421/17; wyrok NSA w Warszawie z dnia 6 lutego 2013 r., sygn. akt: II OSK 1852/11; wyrok NSA w Warszawie zadnia 16 maja 2017 r., sygn. akt: II OSK 2340/15; wyrok WSA w Krakowie z dnia 22 marca 2018 r., sygn. akt: II SA/Kr 58/18; wyrok WSA w Białymstoku z dnia 27 lutego 2018 r., sygn. akt: II SA/Bk 798/17) poglądem odnoszącym się do art. 61 ust 1 i art. 66 ustawy z dnia 7 lipca 1994 r. Prawo budowlane, skarżący nie powinien być adresatem decyzji o usunięciu nieprawidłowości, gdyż nakaz ten powinien być skierowany do właściciela lub zarządcy obiektu budowlanego. Jest to uzasadnione ze względu na konieczność wykonania tej decyzji (tak też: wyrok WSA w Rzeszowie z dnia 5 czerwca 2018 r., sygn. akt: II SA/Rz 452/18). Nadto, budynek położony przy ul. J. [...] we W. jest budynkiem wielolokalowym, w którym funkcjonuje Wspólnota Mieszkaniowa. Przewody wentylacyjne i kominowe zaś stanowią część wspólną budynku, co wynika z art. 3 ust. 2 ustawy z dnia z dnia 24 czerwca 1994 r. o własności lokali (zob. wyrok WSA we Wrocławiu z 30 czerwca 2009 r., sygn. akt II SA/Wr 8/09). O rozmieszczeniu instalacji wentylacyjnej, a tym bardziej kominów decyduje więc Wspólnota Mieszkaniowa, a nie pojedynczy właściciel lokalu mieszkalnego. Tym samym, skarżący uważa, że stroną postępowania, które toczy się Organem powinien być właściciel lub zarządca nieruchomości położonej przy ul. J. [...] we W., a nie on jak właściciel jednego lokalu w tejże nieruchomości.
Zdaniem skarżącego, ani decyzja wydana na podstawie art. 62 ust. 3 ustawy z dnia 7 lipca 1994 r. - Prawo budowlane, tj. decyzja organu z dnia [...] lutego 2017 r., ze względów wskazanych powyżej, ani nawet postanowienie wydane na podstawie art. 81c ust. 2 ustawy z dnia 7 lipca 1994 r. Prawo budowlane, tj. postanowienie organu dnia [...] grudnia 2016 r., nie powinny zostać skierowane do niego. W orzecznictwie przyjmuje się bowiem, że w toku prowadzonego postępowania organ nadzoru budowlanego może także w drodze postanowienia dowodowego, wydanego na podstawie art. 62 ust. 3 w zw. z art. 81c ust. 2 wyżej wskazanej ustawy, na które stronie będzie przysługiwało zażalenie, zażądać od podmiotu, na którym ciążą obowiązki określone w art. 61 pkt 1 przedmiotowej ustawy, przedstawienia odpowiedniej dokumentacji (zob. wyrok WSA we Wrocławiu z dnia 14 listopada 2017 r,, sygn. akt: II SA/Wr 374/17). Tym samym, organ powinien był żądać przedłożenia stosownych dokumentów od zarządcy nieruchomości, jako w zasadzie strony postępowania.
Nakaz usunięcia stwierdzonych nieprawidłowości odnosi się do obiektów budowlanych, a nie do lokali znajdujących się w tych obiektach (zob. wyrok NSA w Warszawie z dnia 6 lutego 2013 r., sygn. akt: II OSK 1852/11). W orzecznictwie (np. wyrok WSA w Szczecinie z dnia 16 stycznia 2014 r., sygn. akt: II SA/Sz 454/13) podnosi się, że wyodrębniony hipotecznie lokal mieszkalny w budynku wielorodzinnym, nie jest obiektem budowlanym i dlatego na podstawie powołanego wyżej przepisu organ nie może nałożyć obowiązków w nim wymienionych na właściciela tego lokalu.
W ocenie skarżącego kasacyjnie, nie jest on stroną postępowania wszczętego przez organ, a w konsekwencji nie do niego powinna zostać skierowana decyzja o usunięciu stwierdzonych naruszeń, a w świetle decyzji Wojewody Dolnośląskiego nr [...] z dnia [...] września 2017 r. ewentualne nieprawidłowości występujące w lokalu nie wynikają z jego działań i powinny zostać usunięte przez podmiot wskazany w art. 61 ust. 1 ustawy z dnia 7 lipca 1994 r. Prawo budowlane. Tym samym zaistniały w niniejszej sprawie przesłanki do stwierdzenia nieważności decyzji organu z dnia [...] lutego 2018 r. z powodu przesłanek określonych w art. 156 § 1 pkt 4 i 5 K.p.a., tj. decyzja została skierowana do osoby niebędącej stroną w sprawie oraz była niewykonalna w dniu jej wydania i jej niewykonalność ma charakter trwały. Gdyby zatem organ prawidłowo ustalił na podstawie art. 61, art. 66 ust. 1 i art. 81c ust. 1 i 2 ustawy z dnia 7 Iipca 1994 r. Prawo budowlane, że skarżący nie powinien być stroną postępowania, to nie wzywałby zupełnie niepotrzebnie skarżącego do przedłożenia dokumentów i tym samym nie przewlekał postępowania.
Skarżący stwierdził, że w jego ocenie już od dnia 23 stycznia 2017 r., organ był w posiadaniu wszystkich niezbędnych dokumentów w celu wydania decyzji kończącej postępowanie w sprawie. Tym samym, skoro całość dokumentacji wystarczającej do wydania decyzji znajdowała się w aktach sprawy, to brak było jakichkolwiek podstaw do kierowania przez organ jeszcze dwukrotnie wezwań do przedłożenia żądanych dokumentów.
Skarżący podkreślił, że takie prowadzenie postępowania przez organ wiązało się dla niego z wieloma niedogodnościami. Zaznaczył, że podjął liczne działania w celu przedłożenia żądanych przez organ dokumentów, oraz że dążył do zastosowania się do wezwania organu, bowiem starał się przekonać do swoich racji, tj. do faktu, że lokal mieszkalny położony we W., przy ul. J. [...] spełnia wszystkie wymogi przewidziane przez ustawę z dnia 7 Iipca 1994 r. Prawo budowlane oraz rozporządzenie Ministra Infrastruktury z dnia 12 kwietnia 2002 r. w sprawie warunków technicznych, jakim powinny odpowiadać budynki i ich usytuowanie. Nadto, skarżący wyjaśnił, że w jego ocenie przedłożona w toku postępowania opinia nr [...] z dnia 4 Iipca 2017 r. jest całkowicie wystarczająca dla rozstrzygnięcia kwestii przedmiotu postępowania, a tym samym organ bezzasadnie wzywał go do uzupełnienie tej opinii. Skarżący kasacyjnie wskazał na pogląd wyrażony przez Dolnośląskiego Wojewódzkiego Inspektora Nadzoru Budowlanego w postanowieniu nr [...] z dnia [...] marca 2017 r., zgodnie z którym: "ekspertyza kominiarska, której sporządzenia zażądał PINB nie jest ekspertyzą techniczną, o której mowa w art. 81c ust 2. Dokumentem opisującym stan faktyczny funkcjonowania wentylacji nawiewno-wywiewnej w lokalu jest inwentaryzacja elementów nawiewnych i wywiewnych; inwentaryzacja ta jest określana przez wykonujących ją mistrzów kominiarskich jako ekspertyza kominiarska (używane przez nich określenie "ekspertyza kominiarska" nie jest tożsame z ekspertyzą techniczną)". Z tego względu, skarżący uważa, że przedłożył wszystkie wymagane dokumenty, a organ bezpodstawnie żądał dostarczenia zupełnie innych dokumentów, tj. ekspertyzy technicznej. Z powyższych względów, skarżący kasacyjnie uważa, że organ błędnie zastosował art. 81c ust. 1 ustawy z dnia 7 lipca 1994 r. Prawo budowlane, gdy w istocie powinien był żądać przedłożenia przedmiotowych dokumentów na podstawie art. 81c ust. 2 ustawy z dnia 7 Iipca 1994 r. Prawo budowlane.
Skarżący podkreślił, że zgłoszenie rzekomych wad występujących w przedmiotowych lokalu zostało dokonane przez ówczesnych najemców, co było spowodowane jedynie chęcią rozwiązania umowy najmu w trybie natychmiastowym, co zresztą faktycznie nastąpiło. Ówcześni najemcy bowiem na podstawie protokołu kontroli nr [...] z dnia [...] grudnia 2016 r. rozwiązali umowę, pomimo że według skarżącego żadne wady lokalu nr [...] znajdującego się w nieruchomości położonej przy ul. J. [...] we W. w rzeczywistości nie istnieją.
Skarżący stwierdził, że prowadzi działalność gospodarczą, polegającą na wynajmie nieruchomości, a brak rozstrzygnięcia w sprawie powoduje powstanie szkody 23 listopada 2018 r. z uwagi na niepewność stanu technicznego nieruchomości, a w konsekwencji ogranicza możliwość jej wynajmu. Ponadto, stwierdzenie rzekomych wad, w razie ewentualnej chęci sprzedaży przedmiotowego lokalu przez skarżącego, spowoduje znaczne obniżenie ceny, nie mówiąc już o trudnościach ze sprzedażą takiego lokalu. Taka sytuacja jest niedopuszczalna, bowiem żadne wady lokalu nr [...] znajdującego się w nieruchomości położonej przy ul. J. [...] we Wrocławiu, a już w szczególności te zgłoszone przez najemców tego lokalu w grudniu 2016 r., w rzeczywistości nie istnieją.
Zdaniem skarżącego kasacyjnie, zgodnie z art. 35 K.p.a. organy administracji publicznej obowiązane są załatwiać sprawy bez zbędnej zwłoki. Natomiast niezwłocznie powinny być załatwiane sprawy, które mogą być rozpatrzone w oparciu o dowody przedstawione przez stronę łącznie z żądaniem wszczęcia postępowania lub w oparciu o fakty i dowody powszechnie znane albo znane z urzędu organowi, przed którym toczy się postępowanie, bądź możliwe do ustalenia na podstawie danych, którymi rozporządza ten organ. Załatwienie sprawy wymagającej postępowania wyjaśniającego powinno nastąpić nie później niż w ciągu miesiąca, a sprawy szczególnie skomplikowanej - nie później niż w ciągu dwóch miesięcy od dnia wszczęcia postępowania.
W świetle cytowanego przepisu skarżący uważa, że organ powinien załatwić sprawę nie później niż do 20 stycznia 2017 r., a w razie przyjęcia, że jest to sprawa szczególnie skomplikowana - z czym skarżący nie może się zgodzić - nie później niż do 20 lutego 2017 r. Natomiast organ w dalszym ciągu nie zakończył postępowania, a jedynie wydał decyzję z dnia [...] lutego 2018 r., nakazującą skarżącemu dokonanie czynności, mających przyczynić się do ustalenia stanu faktycznego, co zresztą nastąpiło ponad rok po upływie ustawowego terminu na rozpatrzenie sprawy.
Skarżący wskazał, że w doktrynie (Jaśkowska Małgorzata, Wiibrandt-Gotowicz Martyna, Wróbel Andrzej, Komentarz aktualizowany Kodeksu postępowania administracyjnego, LEX/el, 2018) ustanowiony w art. 12 § 1 K.p.a. (ogólny) obowiązek organu załatwiania spraw przez organ administracji publicznej bez zbędnej zwłoki ma w istocie walor ogólnej zasady postępowania i w tym sensie jest powiązany z obowiązkiem niezwłocznego załatwienia sprawy (art. 35 § 2 K.p.a.) i obowiązkiem załatwienia sprawy w terminach określonych w art. 35 § 3, 3a i 4 K.p.a. Oznacza to w szczególności, że organ administracji publicznej powinien załatwić sprawę bez zbędnej zwłoki, jeżeli w toku postępowania administracyjnego okaże się, że sprawa może być załatwiona przed upływem ustawowych terminów jej załatwienia. Skarżący uważa, że w niniejszej sprawie występuje właśnie opisany powyżej przypadek. Zatem organ powinien był załatwić sprawę bez zbędnej zwłoki, gdyż sprawa ta mogła zostać załatwiona przed upływem ustawowych terminów, gdyż już w dniu 19 grudnia 2016 r. Skarżący przedłożył dokumentację dotyczącą lokalu nr [...] położonego w nieruchomości przy ul. J. [...] we W.
Skarżący kasacyjnie zauważył, że aż trzykrotnie - 19 grudnia 2016 r., 23 stycznia 2017 r., 28 sierpnia 2017 r. - przedkładał dokumenty, które w jego ocenie, były całkowicie wystarczające do ustalenia stanu faktycznego, a co więcej do zakończenia postępowania, tj. wydania postanowienia o umorzeniu postępowania.
Skarżący podkreślił, że organy administracji publicznej nie są uprawnione do ciągłego i bezrefleksyjnego kierowania do strony postępowania wezwań do przekładania dokumentacji. Organ administracji publicznej powinny działać w sposób racjonalny. Skoro dnia 28 sierpnia 2018 r., skarżący przedłożył ekspertyzę techniczną (opinia nr [...] z dnia [...] lipca 2017 r.), która ponownie w ocenie organu nie spełniała wszystkich wymagań, to organ zamiast ponownie zawiadamiać pismem z dnia 8 września 2017 r. o braku przedłożenia żądanej dokumentacji, powinien był już wówczas wydać stosowną decyzję. Innymi słowy, skarżący uważa, że decyzja w treści zbliżona do decyzji z dnia [...] lutego 2017 r. mogła zostać wydana już we wrześniu 2017 r. W związku z tym, zasadne jest twierdzenie, że organ przez pół roku nie podjął żadnych czynności i w dalszym ciągu podejmował takie same, nieskuteczne kroki w celu ustalenia stanu faktycznego, tj. wzywał Skarżącego do przedłożenia specjalistycznej dokumentacji.
Podsumowując, skarżący uważa, że organ prowadził postępowanie w sposób przewlekły, gdyż wszystkie działania podjęte po dniu 19 grudnia 2016 r., a z całą pewnością po 23 stycznia 2017 r., były bezzasadne w świetle wydanej przez organ w dniu 23 lutego 2018 r. decyzji i w żaden sposób nie przyczyniły się do ustalenia stanu faktycznego. Skarżący zatem kwestionuje zasadność podjęcia tych czynności przez organ.
Skarżący wskazuje, że w orzecznictwie sądów administracyjnych przyjmuje się, że przewlekłe prowadzenie postępowania przez organ może być spowodowane różnymi okolicznościami. Przewlekłość zaistnieje zarówno w sytuacji, gdy będzie można organowi postawić zarzut niedochowania należytej staranności w takim zorganizowaniu postępowania administracyjnego, by zakończyło się w rozsądnym terminie, jak również kiedy będzie można postawić zarzut prowadzenia czynności (w tym dowodowych) pozbawionych dla sprawy jakiegokolwiek znaczenia (wyrok NSA w Warszawie z dnia 5 lutego 2015 r., sygn. akt: II GSK 2038/13). Co więcej, przyjmuje się w judykaturze, że "o istocie przewlekłości oraz jej wystąpieniu decyduje "element obiektywny" wyrażający się w upływie kilku terminów załatwienia sprawy, opieszałości w wyznaczaniu i przeprowadzaniu czynności procesowych niezbędnych do skonkretyzowania przedmiotu postępowania oraz wyjaśnienia stanu faktycznego sprawy, mnożeniu czynności dowodowych ponad potrzeby wynikające z istoty sprawy i konieczności ustalenia faktów mających znaczenie prawotwórcze.
Przewlekłość w prowadzeniu postępowania wystąpi zatem wówczas, gdy organ nie załatwia sprawy w terminie, a podejmowane przez ten organ czynności procesowe nie charakteryzują się koncentracją niezbędną w świetle art. 12 K.p.a., ustanawiającego zasadę szybkości postępowania, względnie mają charakter czynności pozornych, nieistotnych dla merytorycznego załatwienia sprawy. Natomiast brak należytej staranności we właściwym zorganizowaniu postępowania, to np: wykonywanie czynności w dużym odstępie czasu, wykonywanie czynności pozornych, powodujących, że formalnie organ nie jest bezczynny, mnożenie przez organ czynności dowodowych ponad potrzeby wynikające z istoty sprawy (wyrok NSA w Warszawie z dnia 15 grudnia 2016 r., sygn. akt: II GSK 5075/16; wyrok NSA w Warszawie z dnia 10 stycznia 2017 r., sygn. akt: II GSK 2618/16; wyrok NSA w Warszawie z dnia 21 kwietnia 2017 r., sygn. akt: IIOSK 532/16).
Ponadto, również w literaturze przedmiotu prezentowany jest pogląd, podzielany w orzecznictwie sądów administracyjnych, że przez pojęcie "przewlekłego prowadzenia postępowania" należy rozumieć sytuację prowadzenia postępowania w sposób nieefektywny przez wykonywanie czynności w długim odstępie czasu bądź wykonywanie czynności prawnych, powodujących, że formalnie organ nie jest bezczynny (zob. J.Tarno, Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi. Komentarz; J. Drachal, J. Jasielski, R. Staniewicz. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi. Komentarz pod red. R. Hausera i M. Wierzbowskiego) bądź też mnożenie przez organ czynności dowodowych ponad potrzebę wynikającą z istoty sprawy.
Biorąc powyższe pod uwagę, skarżący zauważył, że przewlekłe prowadzenie postępowania to działania nieskuteczne, pozorowane, czy podejmowane w znaczących odstępach czasowych, nieusprawiedliwionych potrzebami tego postępowania, a zatem pojęcie "przewlekłości postępowania" obejmuje opieszałe, niesprawne i nieskuteczne działanie organu, w sytuacji gdy sprawa mogła być załatwiona w terminie krótszym, jak również nieuzasadnione przedłużanie terminu załatwienia sprawy. Nadto, przewlekłość postępowania wiąże się z sytuacją, gdy organy prowadzące postępowanie formalnie nie pozostają w zwłoce w załatwianiu spraw, gdyż wyznaczają nowe terminy ich załatwienia, powołując się na niezależne od siebie przyczyny. Tym samym, w świetle powyższych definicji nie powinno budzić wątpliwości, że organ prowadził przedmiotowe postępowanie w sposób przewlekły.
W ocenie skarżącego, niewątpliwie w niniejszej sprawie mamy do czynienia z przewlekłym prowadzeniem postępowania administracyjnego. Przede wszystkim, w ocenie Skarżącego, działania Organu cechują się pozornością. Organ przez cały czas trwania postępowania podejmował działania, które nie doprowadziły do merytorycznego załatwienia sprawy, zasłaniając się przy tym postawą i działaniami podejmowanymi przez skarżącego, gdyż decyzja organu z dnia [...] lutego 2018 r. nie rozstrzyga istoty sprawy, a ma jedynie charakter dowodowy (tak też przyjął Sąd I instancji) i właściwie mogła zostać wydana co najmniej rok wcześniej.
Niezależnie od powyższego, skarżący zakwestionował nałożenie na niego obowiązku przedłożenia odpowiednich dowodów, bez których nie jest możliwe - wg organu - rozstrzygnięcie co do istoty sprawy stanowiącej przedmiot postępowania. Organ stara się przerzucić cały ciężar postępowanie na skarżącego, oczekując, że przedłoży on wszystkie dokumenty, na podstawie których organ będzie mógł ustalić stan faktyczny sprawy. W ocenie, skarżącego ustalenie, czy w sprawie występuje zagrożenie wynikające z nieprawidłowego funkcjonowania wentylacji nawiewno-wywiewnej i instalacji centralnego ogrzewania etażowego z podłączonym kotłem gazowym c.o. i c.w.u. w lokalu mieszkalnym nr [...] w nieruchomości położonej przy ul. J. [...] we W. było możliwe już możliwe po upływie 14 - dniowego terminu wyznaczonego w wezwaniu z dnia 19 grudnia 2016 r do przedłożenia odpowiednich dokumentów. Z uzasadnienia decyzji organu z dnia [...] lutego 2018 r. wynika bowiem jednoznacznie, że organ jest przekonany o tym, że w wyżej wskazanym lokalu mieszkalnym występuje zagrożenie wynikające z nieprawidłowego funkcjonowania wentylacji nawiewno-wywiewnej. Organ wielokrotnie zaakcentował w tymże uzasadnieniu, że wentylacja nawiewno - wywiewna nie działa w sposób prawidłowy i stanowi zagrożenie dla życia i zdrowia. Nieprawdą jest również, że przedłożenie dokumentów przez skarżącego jest konieczne do określenia zakresu robót budowlanych niezbędnych do wykonania w celu usunięcia nieprawidłowości mogących stwarzać zagrożenie. Organ sam sobie przeczy w swoich ustaleniach, gdyż z jednej strony zauważył nieprawidłowości i ocenia, że napływ świeżego powietrza powinien być zapewniony w ilości co najmniej 170 m3/h, a z drugiej strony twierdzi, że nie może ustalić, jakie działania należy podjąć, aby usunąć stan zagrożenia. Wezwanie z dnia 19 grudnia 2016 r. w istocie było drugim wezwaniem (pierwsze nastąpiło już dnia 9 grudnia 2016 r.) do przedłożenia wymaganych dokumentów.
Nadto, Skarżący zarzucił, że sąd I instancji błędnie ocenił wpływ wniesienia przez skarżącego zażalenia z dnia 16 stycznia 2017 r., gdyż zgodnie z art. 143 K.p.a. zażalenie jest środkiem odwoławczym o charakterze względnie suspensywnym. Innymi słowy, jego wniesienie nie wpływa na wykonanie postanowienia (tak też: A. Wróbel (w:) Wróbel Andrzej, Jaśkowska Małgorzata, Wilbrandt- Gotowicz Martyna, Kodeks postępowania administracyjnego. Komentarz). A zatem, organ w celu dalszego procedowania postępowania nie był zobligowany do odczekania czasu niezbędnego do rozpoznania zażalenia przez organ wyższego stopnia. Mając na względzie powyższe, brak jest podstaw do przyjęcia, że wniesione przez skarżącego zażalenie na postanowienie z dnia [...] grudnia 2016 r. miało jakiekolwiek znaczenie dla możliwości podjęcia dalszych czynności przez Organ, w szczególności dokonania szybszej oceny dokumentów złożonych przez Skarżącego w dniu 23 stycznia 2017 r. Organ stosuje przepisy kodeksu postępowania administracyjnego na co dzień, a zatem jest z nim zdecydowanie lepiej zaznajomiony niż skarżący, który mógł nie zwrócić uwagi na treść zamieszczonego pouczenia i w konsekwencji nie zdawać sobie sprawy, że na postanowienie z dnia [...] grudnia 2016 r. nie przysługiwało mu zażalenie. Co więcej, organ był z pewnością świadom, jak zakończy się postępowanie przed organem wyższego stopnia zainicjowane zażaleniem skarżącego, tj. stwierdzeniem jego niedopuszczalności. Zatem brak było jakichkolwiek podstaw do nie procedowania sprawy w dalszym ciągu. Biorąc to pod uwagę, należy uznać, że po upływie czternastodniowego terminu wyznaczonego w piśmie z dnia 19 grudnia 2016 r., którego bieg rozpoczął się dnia 9 stycznia 2017 r., a zatem zakończył się dnia 23 stycznia 2017 r., organ nie podjął żadnej czynności w sprawie. Pomimo wniesienia zażalenia dnia 16 stycznia 2017 r., skarżący w dniu 23 stycznia 2017 r., przedłożył dokumenty będące w jego ocenie wystarczającymi do wykonania wezwania z dnia 19 grudnia 2017 r. Zatem od dnia 24 stycznia 2017 r. aż do dnia 21 czerwca 2017 r., tj. do dnia skierowania do skarżącego trzeciego wezwania do przedłożenia dokumentów, organ nie podjął żadnych czynności w sprawie.
Skarżący kasacyjnie stwierdził, że nawet w razie przyjęcia, że organ powinien był wstrzymać się z dalszym prowadzeniem postępowania aż do czasu rozpatrzenia zażalenia z dnia 16 stycznia 2017 r., to niewątpliwie Organ w okresie od 24 marca 2017 r. (dzień wpływu do organu postanowienia organu wyższego stopnia stwierdzającego niedopuszczalność zażalenia z dnia 16 stycznia 2017 r.) do wyżej wskazanego dnia 21 czerwca 2017 r. prowadził postępowanie przewlekle, a nawet pozostawał bezczynny.
Odnosząc się do kwestii zażalenia, skarżący stwierdził, że w świetle art. 31c ust. 3 ustawy z dnia 7 lipca 1994 r. Prawo budowlane stanowisko zarówno organu, jak i organu wyższego stopnia jest błędne, bowiem przepis ten wyraźnie dopuszcza możliwość zaskarżenia postanowienia wydanego na podstawie art. 81c ust. 2 ustawy z dnia 7 lipca 1994 r. Prawo budowlane, a jak to już zostało wyjaśnione Organ błędnie wskazał podstawę prawną swego żądania, bowiem w istocie powinien żądać przedłożenia odpowiednich dokumentów na podstawie art. 81c ust. 2 ustawy z dnia 7 lipca 1994 r. Prawo budowlane, a nie jak błędnie to zrobił - na podstawie art. 81c ust. 1 tej ustawy.
Skarżący zarzucił, że organ aż czterokrotnie wzywał go do przedłożenia dokumentów, a tym samym ograniczył się do podejmowania czynności pozornych. W orzecznictwie (wyrok WSA we Wrocławiu z dnia 3 lipca 2018 r., sygn. akt: III SAB/Wr 23/18) dominuje pogląd zgodnie, z którym by ocenić, czy sprawa była prowadzona terminowo, należy zbadać też, czy organ podejmował czynności pozorowane, czyli nieistotne dla rozstrzygnięcia sprawy i jako przykład działań pozornych teoretycznie zmierzających do wyjaśnienia stanu faktycznego sprawy wskazuje się w piśmiennictwie (Kornacki Paweł, Skarga na przewlekłość postępowania administracyjnego) na bezzasadne wzywanie strony do spełnienia obowiązku dostarczania dowodów. W świetle tego, wezwanie z dnia 21 czerwca 2017 r., a w szczególności wezwanie z dnia 8 września 2017 r. były całkowicie bezcelowe i pozorne. Skarżący kasacyjnie wskazuje, że działania organu podjęte w przedmiotowym postępowaniu uznaje za całkowicie bezcelowe i pozbawione racjonalności. Skarżący zarzucił, że organ administracji nie działał z należytą starannością i nie zorganizował w odpowiedni sposób postępowania. Organ nie podejmował prawidłowych decyzji w toku postępowania, bowiem powodowały one znaczne opóźnienie w rozpoznaniu sprawy, co w konsekwencji spowodowało wystąpienie przewlekłości w niniejszej sprawie.
W ocenie skarżącego kasacyjnie niewątpliwie brak jest również podstaw do przyjęcia, że organ może uzasadniać swoje działania art. 9 K.p.a. Skarżący w piśmie z dnia 21 czerwca 2017 r. został pouczony, że w przypadku nie wywiązania się niezwłocznie z obowiązku, po dniu 24 lipca 2017 r. "podjęte zostaną przez organ stosowne czynności mające na celu ustalenie stanu faktycznego" Tym samym, należy przyjąć, że skarżący zdawał sobie sprawę jakie konsekwencje wiążą się z brakiem przedłożenia przedmiotowych dokumentów i brak było konieczności ponownego wzywania skarżącego do przedłożenia dokumentacji. Wezwaniem z dnia 8 września 2017 r., organ wyznaczył kolejny blisko dwumiesięczny termin - do 31 października 2017 r. - na przedłożenie przez skarżącego dokumentacji. W piśmie tym organ zawarł ponownie to samo pouczenie, o którym była mowa powyżej. Skarżący w pismach z dnia 30 października 2017 r. i 27 listopada 2017 r. ponownie wskazał, że jego zdaniem przedłożył już wszystkie stosowane dokumenty i że żąda załatwienia sprawy. Powyższe żądanie należy ocenić jednoznacznie jako oświadczenie Skarżącego, że nie będzie w dalszym ciągu starał się zrealizować obowiązku nałożonego na niego przez organ. Wobec powyższego, nie powinno budzić wątpliwości Sądu I instancji, że organ pozostawał po raz kolejny bezczynny w okresie od końca listopada 2017 r. do dnia wydania decyzji, tj. do dnia [...] lutego 2018 r. Skarżący zauważa, że dalsze czynności podjęte przez niego w postępowaniu w żaden sposób nie przyczyniły się do zaprzestania możliwości dalszego procedowania sprawy. Z tego względu, Skarżący uważa, że Sąd I instancji dopuścił się naruszenia art 149 § 1 P.p.s.a. w zw. z art. 35 ust. 1 i 3 K.p.a., gdyż bezzasadnie uznał, że organ nie prowadził postępowania przewlekle. Decyzja Organu z dnia [...] lutego 2018 r. została wydana dopiero po wniesieniu przez skarżącego zażalenia na niezałatwienie sprawy w terminie. Nadto, skarżący uważa, że mimo że organ podejmował działania w sprawie, to miały one w ocenie skarżącego charakter pozorny i nie przyczyniały się do załatwienia sprawy.
Nadto, skarżący wskazał, że w orzecznictwie NSA podkreśla się, iż organ administracji publicznej pozostaje w bezczynności w każdym przypadku niezałatwienia sprawy w terminie określonym w art. 35 K.p.a., jeżeli nie dopełnił czynności określonych w art. 36 K.p.a. lub nie podjął innych działań wynikających z przepisów procesowych mających na celu usunięcie przeszkody w wydaniu decyzji (por. wyrok NSA w Warszawie z dnia 22 września 2016 r. sygn. akt: I OSK 550/16; wyrok NSA w Warszawie z dnia 20 lipca 1999 r. sygn. akt I SAB 60/99).
Podsumowując, skarżący kasacyjnie stwierdził, że Organ po dniu 24 stycznia 2017 r., a zatem po upływie terminu zakreślonego w drugim wezwaniu do przedłożenia dokumentów, powinien był podjąć inne działania zmierzające do uzyskania dokumentów, które w ocenie organu są niezbędne do załatwienia sprawy i zakończenia postępowania. Natomiast Organ przez ponad rok oczekiwał na złożenie odpowiedniej dokumentacji przez skarżącego. Tym samym organ działał pozornie, przedłużając ponad miarę czas potrzebny do merytorycznego zakończenia postępowania i wskazując kolejne przewidywane terminy zakończenia postępowania. Organ w istocie w przy niektórych czynnościach działał szybko - np. odpowiadając na pisma skarżącego. Nie mniej jednak, nie sposób przyjąć, że działał on prawidłowo i podejmował działania, których rzeczywistym celem miało być zakończenie postępowania. Brak było ze strony organu odpowiedniej aktywności. Organ nieustannie dążył do przerzucenia na skarżącego obowiązku dostarczenia dowodów, których powinien wymagać nie od skarżącego, lecz od zarządcy budynku.
Przewlekłość postępowania występuje w przypadku podejmowania przez organ czynności nie zmierzających bezpośrednio do załatwienia sprawy - organ powinien wykonywać czynności celowe, a nie jakiekolwiek (wyrok WSA w Warszawie z dnia 24 kwietnia 2018 r., sygn. akt: I SAB/Wa 113/18). Skarżący w szczególności podziela pogląd wyrażany przez NSA (wyrok z dnia 5 lutego 2015 r., sygn. akt II GSK 2038/13), zgodnie z którym: "za przejaw przewlekłego prowadzenia postępowania może być także uznana nieporadność organu, kiedy z naruszeniem przepisu art. 12 § 1 K.p.a. nie działa on w sprawie wnikliwie i szybko, a podejmuje czynności i środki dowodowe nieadekwatne dla wyjaśnienia istotnych okoliczności sprawy, tym bardziej, gdy tym sposobem naraża stronę na dotkliwą szkodę; a także zbliżone stanowisko WSA we Wrocławiu (wyrok z dnia 7 marca 2018 r., sygn. akt: III SAB/Wr 37/17), zgodnie z którym: "uwzględnić trzeba, że - w myśl art. 12 K.p.a. - organy administracji mają działać w sprawie wnikliwie i szybko, posługując się możliwie najprostszymi środkami do jej załatwienia" Nadto, należy pamiętać, że przepisy art. 35 i 36 K.p.a. nie mogą być interpretowane w oderwaniu od generalnych zasad postępowania administracyjnego, w tym przede wszystkim zasady praworządności (art. 6 K.p.a., art, 7 Konstytucji RP). To na organie ciąży bowiem obowiązek, zgodnie z ogólnymi zasadami postępowania administracyjnego, takiej organizacji czynności podejmowanych w sprawie, aby postępowanie przebiegało szybko i sprawnie. A contrario - nie stanowi działania zgodnego z prawem postępowanie organu, niezmierzające bezpośrednio do jak najszybszego załatwienia sprawy (tak też wyrok WSA w Warszawie z dnia 30 stycznia 2018 r., sygn. akt: I SAB/Wa 702/17). Biorąc pod uwagę wyżej wskazane okoliczności, w ocenie skarżącego kasacyjnie, niewątpliwie zachowanie organu w niniejszej sprawie wyczerpuje znamiona przewlekłego prowadzenia postępowania.
Ponadto, nie ma znaczenia w niniejszej sprawie dla stwierdzenia, czy organ działał przewlekłe fakt, że skarżący nie dążył do przedłożenia wymaganych dokumentów. Bowiem jedynie zawinione działanie skarżącego, mające na celu w szczególności przedłużenie postępowania bądź sprzeczne z prawem, może wpływać na ocenę, że działania skarżącego miały wpływ na przekroczenie ustawowych terminów rozpoznania sprawy. Skarżący wskazuje, że podejmował jedynie działania dozwolone prawem i zmierzające ku uzyskaniu satysfakcjonującego go rozstrzygnięcia. Wobec tego, skarżący uważa, że w niniejszej sprawie brak jest podstaw do przyjęcia, że przewlekłość postępowania wynika z jego winy. Z tego względu, ocena tej kwestii dokonana przez Sąd I instancji pozostaje w sprzeczności z art. 35 § 5 K.p.a. Istotne znaczenie w niniejszej sprawie ma również stanowisko NSA, który stwierdził, że: Jeżeli w prawnie przewidzianym terminie organ administracji nie wydał decyzji, postanowienia lub innego aktu lub czynności, to pozostaje w bezczynności’. Bez znaczenia pozostaje przy tym (dla stwierdzenia takiego stanu), z jakich powodów dany akt nie został podjęty (wyrok z dnia 1 sierpnia 2018 r., sygn. akt II OSK 463/18).
Mając na względzie powyższe, skarżący kasacyjnie stwierdził, że nie zasługuje na aprobatę stanowisko sądu I instancji, że "co najmniej do dnia 4 września 2017 r, na przebieg postępowania istotny wpływ miała sama postawa skarżącego, który poprzez zażalenie na akt niezaskarżalny a następnie przedłużenie terminu dostarczenia żądanych dokumentów, przyczynił się do wydłużenia postępowania. Należy kategorycznie stwierdzić, że brak odpowiednich działań ze strony organu nie wynika z zachowania skarżącego, o czym świadczą wyżej przywołane okoliczności.
Skarżący kasacyjnie stwierdził, że w rzeczywistości oprócz zasady szybkości postępowania (art. 12 K.p.a.) organ jest związany zasadą prawdy obiektywnej, która wyraża się w obowiązku dokładnego wyjaśnienia stanu faktycznego (art. 7 K.p.a.), jednak nie powinna ona stanowić celu, do którego zrealizowania za wszelką cenę dąży organ. Zgodnie bowiem z poglądem wyrażanym w judykaturze (wyrok NSA w Warszawie z dnia 15 lutego 2018 r., sygn. akt: II OSK 920/17): "wprawdzie zasada sformułowana w art, 6 K.p.a., zgodnie z którą organy administracji publicznej działają na podstawie przepisów prawa odnosi się również do ścisłego przestrzegania terminów wyznaczonych do załatwienia spraw określonych w art. 35 K.p.a., to jednak obowiązek załatwienia sprawy bez zbędnej zwłoki pozostaje także w bezpośrednim związku z dyrektywami zawartymi w art. 7 i 8 K.p.a., zobowiązującymi organy administracji publicznej do stania na straży praworządności i uwzględniania słusznego interesu obywateli, a także pogłębiania prowadzonym postępowaniem zaufania obywateli do organów państwa"'.
Skarżący kasacyjnie zarzucił Sądowi I instancji, że ograniczył się jedynie do stwierdzenia, że kolejne wezwania organu były wystosowywane w krótkim odstępie czasu i w niezwłocznej reakcji na udzielone przez skarżącego odpowiedzi, nie odnosząc się w ogóle do zasadności tych wezwań dla rozstrzygnięcia sprawy, a co ma kluczowe znaczenie z punktu widzenia przewlekłości postępowania w tej sprawie. Sąd I instancji ani razu nie odniósł się do zasadności i celowości wielokrotnego wzywania skarżącego do przedłożenia dokumentacji. Nadto, wywód Sądu I instancji jest pozbawiony rozważań dotyczących możliwości uzyskania przedmiotowych dokumentów w inny sposób. Zdaniem skarżącego kasacyjnie, zgodnie z art. 81c ust. 1 i 2 ustawy z dnia 7 lipca 1994 r. Prawo budowlane stanowi, że organ powinien żądać dokumentów od zarządcy nieruchomości, a nie od niego jako właściciela pojedynczego lokalu.
W dalszej kolejności, skarżący kasacyjnie podniósł, że Sąd I instancji ograniczył się jedynie do zwrócenia uwagi na jedną z funkcji skargi - funkcję dyscyplinującą i wobec tego uznał, że oddalenie skargi na przewlekłość postępowania jest zasadne, gdyż "funkcja dyscyplinująca nie może zostać osiągnięta skoro organ podjął już czynność procesową niezbędną do rozstrzygnięcia sprawy" (str. 10 uzasadnienia zaskarżonego wyroku). Zdaniem skarżącego nie należy zapominać również o innych funkcjach skargi na przewlekłość, takich jak prewencyjna i kompensacyjna. Przyjęcie opisanego wyżej stanowiska przez Sąd I instancji w sposób istotny wpłynęło na podjęcie wyroku oddalającego skargę, co było zdaniem skarżącego kasacyjnie całkowicie niezasadne.
Zdaniem skarżącego kasacyjnie, Sąd I instancji błędnie przyjął, że dla oceny zasadności skargi na przewlekłość postępowania ma znaczenie stan sprawy administracyjnej w chwili wnoszenia skargi. Nie ulega wątpliwości, że sądy w sprawach ze skarg na bezczynność organu rzeczywiście orzekają według stanu istniejącego w dniu wydania orzeczenia. Zdaniem skarżącego, można przyjąć, że w chwili wydania decyzji z dnia [...] lutego 2018 r. przestała istnieć bezczynność tego organu. Abstrahując od tego, Sąd I instancji nie był uprawniony do stwierdzenia, że organ nie prowadził przewlekle postępowania, z uwagi na fakt, że od dnia [...] lutego 2018 r. nie istnieje stan bezczynności organu. Skarżący podkreślił, że ocena przewlekłości postępowania powinna dotyczyć czynności podejmowanych przez organ do tego czasu. Zgodnie bowiem ze stanowiskiem NSA (wyrok z dnia 22 września 2016 r., sygn. akt: I OSK 550/16) przewlekłość i bezczynność nie wykluczają się wzajemnie. Nie można zgodzić się z poglądem, że przewlekłość może istnieć tyko wówczas, gdy organ nie pozostaje w bezczynności, chyba że chodzi o potoczne rozumienie bezczynności jako niepodejmowanie żadnych działań albo o sytuację, w której nie upłynęły terminy załatwienia sprawy. Konstatacja, że pozostawanie w bezczynności wyklucza przewlekłość, jest błędem, gdyż bezczynność może być wynikiem przewlekłości, stąd organ może być i przewlekły, i bezczynny" Jednocześnie skarżący wyjaśnił, że zgodnie z utrwalonym w orzecznictwie (przykładowo: wyrok NSA w Warszawie z dnia 10 stycznia 2017 r. sygn. akt: II GSK 2618/16) poglądem: "samodzielność żądań (i orzeczeń), o których mowa w art. 149 § 1 pkt 1, 3 i § 1a P.p.s.a. oznacza, że sąd orzeka o bezczynności organu na podstawie tych przepisów również po ustaniu tej bezczynności wskutek wydania przez organ aktu lub dokonania czynności. Przyjęty model ochrony przed skutkami zaniechań organów ma służyć zapobieganiu praktykom uchylania się przez nie od konsekwencji bezczynności albo przewlekłości postępowania przez wydawanie aktów lub podejmowanie czynności po wniesieniu skargi na bezczynność lub przewlekłość postępowania". Biorąc powyższe pod uwagę, skarżący jest zdania, że Sąd I instancji nieprawidłowo ocenił możliwość orzeczenia w niniejszej sprawie, że organ przewlekle prowadził postępowanie ze względu na fakt, że w dniu [...] lutego 2018 r. została wydana decyzja nie kończąca postępowania w sprawie, ale która sprawia, że organ nie pozostaje bezczynny.
W rozumowaniu Sądu I instancji brak jest również spójności i pojawiają się sprzeczności, co znajduje odzwierciedlenie w uzasadnieniu zaskarżonego wyroku, zgodnie z którym "działania organu były w większości podejmowane terminowo". Powyższe stwierdzenie Sądu I instancji jedynie dowodzi, że poza pozornością i nieprawidłowością czynności dokonywanych przez organ, dopuścił się on także ich dokonywania w pewnej mierze nieterminowo. Nadto, przyjęcie przez Sąd I instancji, że jedynie część czynności była podejmowana przez organ terminowo pozostaje w rażącej sprzeczności z wydanym w sprawie wyrokiem, a zatem oddaleniem skargi na przewlekłość wskutek uznania, że organ działał terminowo. Również w dalszej części uzasadnienia zaskarżonego wyroku, sąd I instancji wskazał, że postępowanie to przekroczyło czas niezbędny do wyjaśnienia istotnych dla sprawy okoliczności faktycznych ("postępowanie to, nie przekraczało znacznie czasu niezbędnego do wyjaśnienia istotnych dla sprawy okoliczności faktycznych).
Zdaniem skarżącego kasacyjnie, wątpliwości budzi również treść uzasadnienia zaskarżonego wyroku w zakresie, w którym Sąd I instancji z jednej strony akcentuje istotność przedmiotu postępowania, czyli zagrożenie dla życia lub zdrowia wynikające z nieprawidłowego funkcjonowania wentylacji nawiewno - wywiewnej i konieczności jak najszybszego załatwiania sprawy, a z drugiej uznania, że organ podjął prawidłowe decyzje obarczając skarżącego obowiązkiem przedłożenia dokumentacji, w szczególności, że Sąd I instancji w pełni zdaje sobie sprawę z charakteru tychże dokumentów, nazywając je: "stosownymi dokumentami specjalistycznymi w postaci ekspertyz, a także: "specjalistycznymi dowodami" Skarżący zarzuca, że zadośćuczynienie żądaniu organu znacząco przekracza jego możliwości. W jego ocenie, adresatem tej decyzji powinien być zarządca nieruchomości zgodnie z art. art. 61, art. 66 ust. 1 i art. 81c ust. 1 i 2 ustawy z dnia 7 lipca 1994 r. Prawo budowlane lub ogół właścicieli lokali nieruchomości znajdującej się przy ul. J. [...] we W. Jak wynika bowiem z oświadczenia R. B. z dnia 12 października 2018 r. sporządzenie ekspertyzy w zakresie wymaganym przez organ wymaga dostępu do również innych lokali mieszkalnych i części wspólnej nieruchomości, a oczywistym jest, że skarżący nie może zapewnić dostępu do sąsiednich lokali mieszkalnych, ponieważ nie jest on ich właścicielem. Skarżący podnosi, że w celu wykonania wezwania Organu musiałby przeznaczyć kwotę ok. [...] zł.
Podsumowując skarżący kasacyjnie stwierdził, że uzasadnienie orzeczenia nie pozwala jednoznacznie ustalić przesłanek, jakimi kierował się Sąd I instancji podejmując zaskarżony wyrok, co pośrednio uniemożliwia również kontrolę instancyjną. Z tych względów, zdaniem Skarżącego, zaskarżony wyrok narusza przepis art. 141 § 4 P.p.s.a.
Zgodnie z treścią art. 134 § 1 P.p.s.a. sąd nie jest związany zarzutami i wnioskami skargi oraz powołaną podstawą prawną. Z powyższego wynika, że nie ma większego znaczenia to, czy skarga zostanie złożona na bezczynność organu, czy też na przewlekłe prowadzenie postępowania, bowiem sąd obowiązany jest dokonać oceny całokształtu sprawy i orzec co do ustalonego stanu sprawy (podobnie: Suwaj Robert, Sądowa ochrona przed bezczynnością administracji publicznej). W tej kwestii należy także przytoczyć stanowisko NSA (wyrok z dnia 24 listopada 2016 r., sygn. alt: I OSK 3096/15): stany faktyczne poddawane ocenie mogą kwalifikować się zarówno do bezczynności, jak i przewlekłości postępowania, bowiem niewydanie decyzji w terminie - co do zasady - jest następstwem owej przewlekłości. Wymaga podkreślenia również fakt, że organ może być jednocześnie przewlekły i bezczynny (wyrok NSA w Warszawie z dnia 22 września 2016 r., sygn. akt: I OSK 550/16). Pomimo, że dalsze procedowanie sprawy jest w pewnym stopniu zależne od skarżącego, bowiem ma on możliwość zastosowania się do decyzji z dnia 23 lutego 2018 r., następnie utrzymanej przez organ wyższego stopnia, to organ w dalszym ciągu nie podejmuje żadnych skutecznych działań, by wymusić od skarżącego zrealizowanie obowiązku nałożonego na skarżącego. Organ w piśmie z dnia 27 września 2018 r. - upomnienie nr [...], po raz kolejny wskazał na konieczność przedłożenia przez skarżącego dokumentów. W związku z powyższym, należy zauważyć, że Sąd I instancji naruszył art. 134 § 1 i art. 135 P.p.s.a. poprzez bezzasadne przyjęcie, że w niniejszej sprawie nie zachodzi bezczynność, gdy z całą pewnością organ nie załatwił niniejszej sprawy w terminie przewidzianym w art. 35 § 3 K.p.a.
Organ administracji całkowicie pominął istotne w sprawie okoliczności, takie jak np. stwierdzenie przez organ wyższego stopnia, tj. Dolnośląskiego Wojewódzkiego Inspektora Nadzoru Budowlanego przewlekłego prowadzenia postępowania przez organ - postanowienie nr [...] z dnia [...].05.2018 r. czy też możliwość ustalenia stanu faktycznego potrzebnego do merytorycznego zakończenia postępowania w inny sposób niż poprzez żądanie od skarżącego przedłożenia dokumentacji. Sąd I instancji całkowicie zignorował także brak przekazania ponaglenia (w istocie zażalenia) skarżącego do organu wyższego stopnia, a zatem naruszenia przez Organ art. 129 § 1 K.p.a. w zw. z art. 144 K.p.a. Z tego względu, skarżący uważa, że Organ dopuścił się naruszenia art. 134 § 1 P.p.s.a. w związku z art. 149 § 1 pkt 3 P.p.s.a. poprzez pominięcie istotnych okoliczności sprawy, które świadczyły o nieterminowości, nieprawidłowości i pozorności czynności dokonanych przez organ, co przełożyło się na oddalenie skargi na przewlekłość.
Naczelny Sąd Administracyjny zważył, co następuje.
Skarga kasacyjna nie zasługuje na uwzględnienie.
Na wstępie należy wskazać, że Naczelny Sąd Administracyjny rozpoznaje sprawę tylko w granicach skargi kasacyjnej (art. 183 § 1 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. (Dz. U. z 2018 r., poz. 1302 ze zm.), dalej jako P.p.s.a.), z urzędu biorąc pod uwagę jedynie nieważność postępowania, co oznacza związanie przytoczonymi w skardze kasacyjnymi jej podstawami, określonymi w art. 174 P.p.s.a. Nadto, zgodnie z treścią art. 184 P.p.s.a., Naczelny Sąd Administracyjny oddala skargę kasacyjną, jeżeli zaskarżone orzeczenie mimo błędnego uzasadnienia odpowiada prawu.
Nadto stwierdzić należy, że zgodnie z treścią art. 193 P.p.s.a. zdanie drugie uzasadnienie wyroku Naczelnego Sądu Administracyjnego oddalającego skargę kasacyjną ogranicza się do oceny zarzutów skargi kasacyjnej.
Zdaniem Naczelnego Sądu Administracyjnego, skarga kasacyjna wniesiona przez C. C. nie ma usprawiedliwionych podstaw.
Odnośnie do zarzutów wymienionych w punktach 1, 2, 3 skargi kasacyjnej stwierdzić należy, że zarzuty te nie mogły być podstawą uchylenia zaskarżonego wyroku. Rozpatrując skargę na przewlekłość postępowania sąd administracyjny nie dokonuje oceny prawidłowości zastosowania przepisów prawa materialnego, tylko sprawności postępowania prowadzonego przez organ administracji. Ocena prawidłowości zastosowania przepisów prawa materialnego może mieć miejsce tylko przy rozpoznawaniu skargi na rozstrzygnięcie wydane przez organ administracji.
Analogicznie ocenić należy zarzut wymieniony w punkcie 12 skargi kasacyjnej. Rozpatrując skargę na przewlekłość postępowania sąd administracyjny nie dokonuje oceny prawidłowości wydanej w tym postępowaniu decyzji. Dokonanie oceny zgodności z prawem decyzji administracyjnej może nastąpić na skutek rozpoznania skargi wniesionej na tę decyzję.
Bezpodstawny jest wymieniony w punkcie 4 skargi kasacyjnej zarzut naruszenia art. 3 ust. 2 ustawy z dnia z dnia 24 czerwca 1994 r. o własności lokali poprzez jego błędną wykładnię polegającą na przyjęciu, że przewody kominowe i wentylacyjne nie stanowią części wspólnej nieruchomości. Analiza uzasadnienia zaskarżonego wyroku pozwala stwierdzić, że Wojewódzki Sąd Administracyjny takiego poglądu nie wyraził.
Bezpodstawny jest również wymieniony w punkcie 5 skargi kasacyjnej zarzut naruszenia art. 3 § 2 pkt 8 P.p.s.a. i art. 149 § 1 pkt 3 P.p.s.a. w związku z art. 7 K.p.a., art. 12 § 1 K.p.a. oraz art. 35 § 1 i § 3 K.p.a. poprzez ich błędną wykładnię i niewłaściwe zastosowanie, które polegało na przyjęciu, że w niniejszej sprawie nie miało miejsca przewlekłe prowadzenie postępowania i w konsekwencji na nieuwzględnieniu skargi w sytuacji, w której organ niewątpliwe dopuścił się przewlekłego prowadzenia postępowania. W ocenie Naczelnego Sądu Administracyjnego, Sąd I instancji zasadnie uznał, że brak było podstaw do przyjęcia, że organ administracji dopuścił się przewlekłego prowadzenia postępowania. Zarówno wykładnia wskazanych w zarzucie przepisów jak i ich zastosowanie przez Wojewódzki Sąd Administracyjny było prawidłowe.
Nie znajduje uzasadnienia wymieniony w punkcie 5 skargi kasacyjnej zarzut naruszenia art. 149 § 1 pkt 3 P.p.s.a. w związku z art. 35 § 5 K.p.a. poprzez bezzasadne przyjęcie, że skarżący przyczynił się swoim zachowaniem do przewlekłego prowadzenia postępowania przez organ. Analiza akt sprawy pozwala stwierdzić, że wyrażony przez Sąd I instancji pogląd, iż skarżący przyczynił się swoim zachowaniem do przewlekłego postępowania jest poglądem w pełni uzasadnionym.
Nie znajduje również uzasadnienia zarzut wymieniony w punkcie 7 skargi kasacyjnej, to jest zarzut naruszenia art. 134 § 1 P.p.s.a. i art. 135 P.p.s.a. poprzez błędne ustalenie granic sprawy i ograniczenie się przez Sąd I instancji do zbadania zarzutu przewlekłego prowadzenia postępowania, a w konsekwencji niestwierdzenie, że organ pozostawał w niniejszej sprawie bezczynny. Jak słusznie wskazał Sąd I instancji w uzasadnieniu zaskarżonego wyroku skarga na bezczynność i skarga na przewlekłe prowadzenie postępowania to dwie różne sprawy. Jeśli intencją skarżącego kasacyjnie było wniesienie również skargi na bezczynność, to nic nie stało na przeszkodzie, by zawrzeć tego rodzaju żądanie w skardze. Żądanie zawarte w skardze musi być sformułowane jednoznacznie. Treści tego żądania tego nie można domniemywać. Sąd administracyjny kontroluje działalność organów administracji na skutek rozpoznania skargi strony postępowania nie zaś działając z urzędu. Dokonując w niniejszej sprawie oceny działalności organu pod kątem bezczynności, tak jak tego domaga się skarżący kasacyjnie Sąd I instancji w istocie działałby z urzędu bez żądania skarżącego, co jest niedopuszczalne.
Za niezasadny uznać należy wymieniony w punkcie 8 skargi kasacyjnej zarzut naruszenia art. 134 § 1 P.p.s.a. w związku z art. 149 § 1 pkt 3 P.p.s.a. Sąd I instancji wziął pod uwagę wszystkie istotne dla rozstrzygnięcia sprawy okoliczności i dokonał ich prawidłowej oceny, zasadnie uznając, że organ administracji nie dopuścił się przewlekłego prowadzenia postępowania administracyjnego.
Odnosząc się do podniesionych w uzasadnieniu skargi kasacyjnej argumentów stwierdzić należy, że to osoba posiadająca specjalistyczną wiedzę powinna ocenić, czy montaż pieca w kuchni miał wpływ na funkcjonowanie instalacji w pozostałej części mieszkania. Twierdzenie skarżącego kasacyjnie, że ocena powinna ograniczać się wyłącznie do kuchni jest dowolne i niczym nieuzasadnione. Żądanie organu, by ocena techniczna dotyczyła całego mieszkania było racjonalnie uzasadnione. Ograniczenie oceny wyłącznie do zmian dokonanych kuchni było by ograniczeniem sztucznym.
Nakaz przedłożenia ekspertyzy powinien być skierowany przede wszystkim do tego, kto spowodował nieprawidłowości, nie zaś do zarządcy nieruchomości. Brak jest jakichkolwiek podstaw do przyjęcia, że w przypadku konieczności uzyskania dostępu od innych lokali lub konieczności wykonania robót wymagających wykorzystania części wspólnych skarżący kasacyjnie nie uzyskałby pomocy zarządcy nieruchomości.
Niezrozumiałe jest w realiach niniejszej sprawy twierdzenie skarżącego kasacyjnie, że o rozmieszczeniu instalacji wentylacyjnej, a tym bardziej kominów decyduje Wspólnota Mieszkaniowa, a nie pojedynczy właściciel lokalu mieszkalnego. Wspólnota Mieszkaniowa nie decyduje o rozmieszczeniu wentylacji w lokalu należącym do skarżącego kasacyjnie. Z akt sprawy nie wynika też, by organy administracji rozważały możliwość zobowiązania skarżącego do zmiany umiejscowienia komina.
Odnośnie do kwestii do kogo powinna być skierowana decyzja z dnia [...] lutego 2017 r. stwierdzić należy, że kwestia ta nie może być przedmiotem rozważań Sądu w postępowaniu dotyczącym przewlekłości postępowania. Po wyczerpaniu toku instancji decyzja organu administracji może być zaskarżona do sądu administracyjnego i w wówczas sąd administracyjny rozpoznając skargę może oceniać, czy decyzja została skierowana do właściwego podmiotu. Analogiczna sytuacja ma miejsce w przypadku postanowienia wydanego na podstawie art. 81c ustawy Prawo budowlane. Na postanowienie wydane na podstawie art. 81c ust. 2 ww. ustawy zgodnie z treścią art. 81c ust. 3 przysługuje zażalenie, a w konsekwencji także skarga do sądu administracyjnego.
Nakaz usunięcia stwierdzonych nieprawidłowości odnosi się zarówno do całych obiektów budowlanych jak i do ich części. Jeśli lokal mieszkalny jest częścią obiektu budowlanego i nieprawidłowości stwierdzono tylko w tym lokalu, to nakaz usunięcia nieprawidłowości może ograniczać się tylko do tego lokalu.
Za pozbawione podstaw uznać należy twierdzenie, że organ administracji już od dnia 23 stycznia 2017 r. dysponował wszelkimi dokumentami niezbędnymi do wydania decyzji. Jest to twierdzenie dowolne i nieuzasadnione. Kwestia ta została szczegółowo wyjaśniona w uzasadnieniu wyroku Sądu I instancji. Przedstawione przez ten Sąd argumenty należy w pełni podzielić a ich ponowne przytaczanie jest niecelowe. Możliwość przedstawienia przez skarżącego kasacyjnie odmiennego stanowiska nie oznacza, że tym samym stanowisko Sądu I jest błędne.
Na marginesie zauważyć należy, że skarżący kasacyjnie twierdzi, iż organ administracji już od dnia 23 stycznia 2017 r. dysponował wszelkimi dokumentami niezbędnymi do wydania decyzji, a przy tym w piśmie z dnia 14 lipca 2017 r. skierowanym do PINB dla miasta Wrocławia twierdził on, że z przyczyn niezależnych nie jest w stanie sporządzić ani dostarczyć żądanych dokumentów od niego dokumentów do dnia 24 lipca i wnosi o przedłużenie terminu ich dostarczenia do dnia 7 sierpnia 2017 r. Wynika z tego, że w lipcu 2017 r. skarżący kasacyjnie nie kwestionował zasadności żądania organu administracji uzupełnienia przedłożonej przez niego dokumentacji.
Zdaniem Naczelnego Sądu Administracyjnego, analiza akt sprawy nie daje podstaw do przyjęcia, że skarżący kasacyjnie dążył do zastosowania się do wezwania organu administracji. Analiza akt sprawy nie daje też podstaw do przyjęcia, że opinia nr [...] z dnia [...] lipca 2017 r. była wystarczająca do wydania rozstrzygnięcia w sprawie. Organ administracji zasadnie uznał, że opinia ta była niepełna i tym samym zasadnie wezwał skarżącego kasacyjnie do uzupełnienia tej opinii.
Odnośnie do zawartego w uzasadnieniu skargi kasacyjnej twierdzenia, że "organ błędnie zastosował art. 81c ust. 1 ustawy z dnia 7 lipca 1994 r. Prawo budowlane, gdy w istocie powinien był żądać przedłożenia przedmiotowych dokumentów na podstawie art. 81 c ust. 2 ustawy z dnia 7 Iipca 1994 r. - Prawo budowlane." ponownie stwierdzić należy, że ocena zasadności takiego zarzutu może być dokonana tylko poprzez kontrolę przez sąd administracyjny decyzji kończącej postępowanie w sprawie.
Poruszona przez skarżącego kasacyjnie kwestia zasadności natychmiastowego rozwiązania umowy przez najemców może być ewentualnie przedmiotem oceny sądu powszechnego nie zaś sądu administracyjnego.
Nie jest też rolą sądu administracyjnego dokonywanie w postępowaniu dotyczącym przewlekłości postępowania ustaleń, czy lokal skarżącego ma określone wady. Rozstrzygnięcie w tym przedmiocie może nastąpić w decyzji kończącej postępowanie i dopiero w ramach oceny takiej decyzji sąd administracyjny mógłby rozstrzygnąć, czy lokal skarżącego nie ma wad, jak to twierdzi skarżący kasacyjnie.
Odnośnie do zarzutu naruszenia art. 35 K.p.a. ponownie stwierdzić należy, że jest on niezasadny. Skarga wniesiona do Sądu I instancji była skargą na przewlekłość postępowania, co wynika wprost z jej treści. Postępowanie w sprawie ze skargi na bezczynność organu administracji jest postępowaniem odrębnym od postępowania ze skargi na przewlekłość, a tym samym nie było podstaw do zajmowania się przez Sąd I instancji analizą postępowania organu administracji pod kątem jego bezczynności.
Wniesienie zażalenia oczywiście nie wstrzymuje wykonania postanowienia niemniej jednak, skoro skarżący kasacyjnie wnosząc zażalenie kwestionował zasadność nałożonego na niego obowiązku, to za w pełni racjonalne uznać należało zachowanie organu polegające na powstrzymaniu się od czynności do czasu rozpoznania zażalenia.
Odnośnie do zarzutu błędności stanowiska organu co do możliwości wniesienia zażalenia skarżący kasacyjnie mógł jej kwestionować poprzez złożenie skargi do sądu administracyjnego. Nie jest możliwe dokonywanie przez sąd administracyjny oceny prawidłowości postanowienia organu administracji stwierdzającego niedopuszczalność wniesienia w ramach rozpoznawania skargi na przewlekłość postępowania.
Czterokrotne wzywanie skarżącego kasacyjnie skarżącego kasacyjnie do przedłożenia dokumentów wynikało z faktu, że skarżący nie przedstawiał takich dokumentów, jakich organ od niego żądał. Dokumenty te były zaś niezbędne do należytego wyjaśnienia sprawy i żądanie ich przedłożenia nie może być uznane za dokonywanie przez organ administracji czynności pozornych. Sam fakt, że skarżący kasacyjnie uważa, iż działania organu administracji za bezcelowe i pozbawione racjonalności nie oznacza, że działania te takimi rzeczywiście były i uzasadniały uwzględnienie skargi na przewlekłość postępowania. Dostarczenie dokumentacji żądanej przez organ administracji było prawnym obowiązkiem skarżącego kasacyjnie i nie ma podstaw do kwalifikowania tego żądania jako przerzucania na skarżącego kasacyjnie obowiązku dostarczania dowodów.
Kwestia przyczynienia się skarżącego kasacyjnie do wydłużenia czasu postępowania administracyjnego została należycie wyjaśniona przez Sąd I instancji. Stanowisko to, zdaniem Naczelnego Sądu Administracyjnego, należy w pełni podzielić. Ponowne przytaczanie wskazanych przez Sąd I instancji argumentów jest zbędne. Tym samym zarzut naruszenia przez Wojewódzki Sąd Administracyjny art. 35 § 5 K.p.a. uznać należy za niezasadny.
W niniejszej sprawie nie było w ogóle podstaw do przyjęcia, że organ administracji prowadził postępowanie przewlekle. Stąd też co do zasady nie było podstaw do stosowania przez sąd administracyjny jakichkolwiek środków wymienionych w art. 149 § 1 - § 2 P.p.s.a. a nie tylko z tego powodu, że w sprawie wydana została decyzja administracyjna.
Stwierdzenia Sądu, że działania organu były w większości podejmowane terminowo oraz że postępowanie nie przekraczało znacznie czasu niezbędnego do wyjaśnienia istotnych dla sprawy okoliczności faktycznych są, w ocenie NSA, sformułowaniami nieprecyzyjnymi. Z faktu ich użycia nie można jednak wyprowadzać wniosku, że uzasadnienie wyroku jest wewnętrznie sprzeczne. Analiza całości argumentacji zawartej w uzasadnieniu wyroku Sądu I instancji wskazuje, że Sąd ten wyraził pogląd, że organ administracji nie dopuścił się przewlekłości w prowadzeniu postępowania. Uzasadnienie zaskarżonego wyroku spełnia wymogi wynikające z art. 141 § 4 P.p.s.a. i pozwala na odtworzenie toku rozumowania Sądu i ocenę prawidłowości wydanego rozstrzygnięcia. Tym samym za bezpodstawne uznać należy zarzuty wymienione w punktach 9 i 10 skargi kasacyjnej.
Nie ma żadnej sprzeczności pomiędzy zaakcentowaniem przez Sąd I instancji istotności przedmiotu postępowania a nałożeniem na skarżącego kasacyjnie obowiązku przedłożenia specjalistycznych ekspertyz. Z przepisów ustawy z dnia 7 lipca 1994 r. Prawo budowlane wynika, że wolą ustawodawcy jest, by obowiązek przedstawienia określonych dowodów i związanych z tym kosztów obciążał przede wszystkim właściciela obiektu budowlanego lub jego części nie zaś organy administracji, a w konsekwencji pośrednio całe społeczeństwo. Organ administracji nie żądał sporządzenia ekspertyz technicznych bezpośrednio przez samego skarżącego kasacyjnie. Oczywistym jest, że skarżący kasacyjnie powinien zlecić ich sporządzenie osobom posiadającym wiedzę w tym zakresie. Twierdzenie, że wykonanie tego obowiązku przekraczało możliwości skarżącego kasacyjnie jest bezpodstawne. Jak to już zostało wcześniej wskazane brak było podstaw do tego, by obowiązek przedstawienia dokumentów nałożony został na zarządcę budynku wielolokalowego, gdyż obowiązek ten związany jest wyłącznie z lokalem, który należy do skarżącego kasacyjnie i to działania skarżącego kasacyjnie doprowadziły do konieczności uzyskania ekspertyzy technicznej.
Sąd rozpoznający skargę na przewlekłość postępowania nie jest związany poglądem organu wyższego stopnia wyrażonym w tej kwestii. Niewzięcie przez Sąd I instancji pod uwagę stanowiska Dolnośląskiego Wojewódzkiego Inspektora Nadzoru Budowlanego wyrażonego w postanowieniu nr [...] z dnia [...] maja 2018 r. nie może więc być uznane za uchybienie.
Kwestia terminowego przekazania "ponaglenia" wniesionego przez skarżącego kasacyjnie nie ma znaczenia dla oceny prawidłowości zaskarżonego rozstrzygnięcia. Rozpoznanie skargi na przewlekłość i ocena prawidłowości czynności podejmowanych przez organ administracji w toku postępowania nie są uzależnione od wskazanego przez skarżącego kasacyjnie "ponaglenia". Ponaglenie to jest elementem pobocznego postępowania administracyjnego dotyczącego przewlekłości postępowania. Przedmiotem oceny sądu administracyjnego nie jest ocena prawidłowości tego wpadkowego postępowania, tylko ocena postępowania głównego, w celu ustalenia, czy jest ono czy też nie jest prowadzone przewlekle. W konsekwencji za niezasadny uznać należy zarzut naruszenia art. 149 § 1 pkt 3 P.p.s.a. w związku z art. 129 § 1 K.p.a. w zw. z art. 144 K.p.a. wymieniony w punkcie 11 skargi kasacyjnej.
Z przytoczonych wyżej względów Naczelny Sąd Administracyjny, na podstawie art. 184 P.p.s.a., orzekł jak w sentencji.
Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 15.07.2026. · Źródło