IV SA/Wa 2095/18

PostanowienieWSA w Warszawie2018-08-30

Skład orzekający: Sędzia WSA Grzegorz Rząsa (spr.)

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy organ administracji publicznej, który wydał postanowienie w pierwszej instancji, ma legitymację procesową do wniesienia skargi do sądu administracyjnego na postanowienie organu odwoławczego uchylające jego postanowienie?
Ratio decidendi
Organ administracji publicznej, który wydał postanowienie w pierwszej instancji, nie posiada legitymacji procesowej do wniesienia skargi do sądu administracyjnego na postanowienie organu odwoławczego uchylające jego postanowienie. Wynika to z ogólnej zasady prawa administracyjnego, która wyklucza możliwość łączenia przez ten sam podmiot roli organu orzekającego i strony postępowania, co godziłoby w elementarne zasady i wartości tego postępowania, w tym zasadę praworządności i równości stron.
Stan faktyczny
Wojewoda wydał postanowienie w pierwszej instancji wzywające M. P. do wydania nieruchomości. M. P. złożyła zażalenie, a Minister Inwestycji i Rozwoju uchylił postanowienie Wojewody i umorzył postępowanie egzekucyjne. Wojewoda wniósł skargę do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego na postanowienie Ministra. Sąd uznał, że Wojewoda nie ma legitymacji procesowej do wniesienia skargi.
Rozstrzygnięcie
Odrzucono skargę Wojewody i zwrócono mu 100 zł tytułem wpisu.

Pełny tekst orzeczenia

Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie w składzie następującym: Przewodniczący: Sędzia WSA Grzegorz Rząsa (spr.) po rozpoznaniu w dniu 30 sierpnia 2018 r. na posiedzeniu niejawnym sprawy ze skargi Wojewody [...] na postanowienie Ministra Inwestycji i Rozwoju z dnia [...] maja 2018 r., nr [...] w przedmiocie umorzenia postępowania egzekucyjnego postanawia: 1. odrzucić skargę; 2. zwrócić Wojewodzie [...] kwotę 100 (sto) złotych tytułem uiszczonego wpisu od skargi. I.1. Wojewoda [...] postanowieniem z dnia [...] stycznia 2018 r. nr [...] wezwał M. P. do wydania wierzycielowi, Prezydentowi Miasta [...], nieruchomości oznaczonej w ewidencji gruntów i budynków jako działki [...], [...], [...] obr. [...], KW [...] oraz działki nr [...] obr. [...], KW [...], [...] i opróżnienia lokali i innych pomieszczeń. I.2. Zażalenie na ww. postanowienie złożyła M. P. I.3. Minister Inwestycji i Rozwoju postanowieniem z dnia [...] maja 2018 r. nr [...] uchylił zaskarżone postanowienie w całości i umorzył postępowanie egzekucyjne w przedmiotowej sprawie. II.1. Skargę na postanowienie Ministra Inwestycji i Rozwoju z [...] maja 2018 r. do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie wniósł Wojewoda [...]. II.2. W odpowiedzi na skargę Minister Inwestycji i Rozwoju wniósł o oddalenie skargi. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie zważył, co następuje: III.1. Skarga podlega odrzuceniu. W niniejszej sprawie Wojewoda [...] nie ma legitymacji procesowej do wniesienia skargi do sądu administracyjnego, albowiem wydał postanowienie w pierwszej instancji. III.2. Zgodnie z treścią art. 50 § 1 p.p.s.a., uprawnionym do wniesienia skargi jest każdy, kto ma w tym interes prawny. Mimo szeroko zakreślonej w powołanym przepisie legitymacji procesowej, Wojewoda [...] nie jest uprawniony do wniesienia skargi, w sytuacji gdy w postępowaniu administracyjnym wydał postanowienie w pierwszej instancji. Wynika to z ogólnej zasady, że nie można łączyć roli procesowej organu administracji publicznej oraz strony. Należy wskazać, że stanowisko takie jest prezentowane przez Naczelny Sąd Administracyjny już od początku działalności tego Sądu. W jednym ze swych wyroków (zob. wyrok NSA z 26 maja 1982 r. sygn. akt SA/Gd 165/82, orzeczenia.nsa.gov.pl) Sąd wskazał, że zgodnie z art. 28 i art 29 k.p.a. stroną w postępowaniu administracyjnym nie może być organ, który z mocy przepisów prawa został powołany do wydawania decyzji administracyjnych, nawet wówczas, gdy tym organem nie jest organ administracji państwowej. Z kolei w postanowieniu z 15 października 1990 r. (sygn. akt SA/Wr 990/90, orzeczenia.nsa.gov.pl), Sąd stwierdził natomiast, że w ustawowej roli organu orzekającego nie ma miejsca na jego własny interes prawny lub obowiązek także wówczas, gdy w rzeczywistości decyzja jednak dotyka bezpośrednio lub pośrednio jego praw lub obowiązków. Taka pozycja organu wyłącza możliwość równoczesnego występowania w charakterze strony kierującej się własnym interesem i zabiegającej o uzyskanie korzystnej dla siebie decyzji. Odmienne zapatrywanie prowadziłoby do nieoczekiwanych konsekwencji również na gruncie stosowania przepisów proceduralnych, na przykład do pozbawienia znaczenia przepisów różnicujących wszczęcie postępowania z urzędu i na wniosek strony albo wywodzenia dopuszczalności wniesienia odwołania przez organ I instancji od własnej decyzji, gdyby już po jej doręczeniu adresatowi organ uznał ją za niekorzystną dla swoich interesów. Przede wszystkim zaś przyznanie organowi orzekającemu statusu strony w postępowaniu administracyjnym godziłoby w elementarne zasady i wartości obowiązujące w tym postępowaniu, skoro organ administracji publicznej stawałby się w ten sposób "sędzią we własnej sprawie". Bez względu na przedmiot sprawy i jego rzeczywisty związek z interesem prawnym Wojewody, nie jest on stroną postępowania administracyjnego w sprawie indywidualnej z zakresu administracji publicznej, dotyczącej osoby trzeciej, w której wydaje orzeczenie. W rezultacie Wojewoda nie jest uprawniony do zaskarżenia do sądu administracyjnego decyzji organu odwoławczego. Podobny pogląd wyrażano w orzecznictwie Naczelnego Sądu Administracyjnego w okresie obowiązywania ustawy z 11 maja 1995 r. o Naczelnym Sądzie Administracyjnym (Dz. U. Nr 74, poz. 368 ze zm.). III.3. Takie stanowisko należy, zdaniem Sądu, przyjąć również na gruncie obecnie obowiązujących przepisów procesowych. Powierzenie Wojewodzie właściwości do orzekania w sprawie indywidualnej w formie decyzji administracyjnej, czy postanowienia wyłącza możliwość dochodzenia przez Wojewodę jego interesu prawnego w trybie postępowania administracyjnego i sądowoadministracyjnego. Pogląd taki wynika z odrzucenia możliwości łączenia przez ten sam podmiot w postępowaniu administracyjnym roli administrowanego i administrującego (por. np. postanowienie NSA 20 marca 2012 r., II OSK 652/12; postanowienie NSA z dnia 10 stycznia 2012 r., I OSK 2428/11; postanowienie NSA z 27 listopada 2008 r., II OSK 132/08; postanowienie NSA z 25 listopada 2009 r., I OSK 1551/09; postanowienie NSA z 1 lutego 2006 r., I OSK 386/05; wyroku NSA z 23 stycznia 2015 r., I OSK 1655/13; wyrok NSA z 24 marca 2015 r., I OSK 1693/13 – CBOSA). Należy wreszcie zauważyć, że pogląd o niedopuszczalności łączenia przez ten sam podmiot w postępowaniu administracyjnym roli administrowanego i administrującego został wyrażony również w uchwale składu 7 sędziów NSA z 16 lutego 2016 r. (sygn. akt I OPS 2/15). Zgodnie z tezą tej uchwały "Powiat nie ma legitymacji procesowej strony w sprawie o ustalenie wysokości odszkodowania od powiatu za nieruchomość przejętą pod drogę publiczną, która stała się własnością powiatu, jeżeli decyzję wydaje starosta na podstawie art. 12 ust. 4a w związku z art. 11a ust. 1 ustawy z dnia 10 kwietnia 2003 r. o szczególnych zasadach przygotowania i realizacji inwestycji w zakresie dróg publicznych (Dz.U. z 2013 r., poz. 687 ze zm.) oraz art. 38 ust. 1 ustawy z dnia 5 czerwca 1998 r. o samorządzie powiatowym (Dz.U. z 2015 r., poz. 1445)". W uzasadnieniu tej uchwały Naczelny Sąd Administracyjny wyraził m. in. pogląd, że samorząd terytorialny jest częścią ustroju państwowego, a więc nie ma żadnego przeciwstawienia między nim a państwem. Nie ma on własnych i suwerennych zadań i praw, lecz wykonuje zadania państwa, które nie zostały zastrzeżone przez Konstytucję lub ustawy dla innych organów administracji publicznej (art. 163 Konstytucji RP). Zgodnie z art. 16 ust. 2 Konstytucji RP samorząd terytorialny uczestniczy w sprawowaniu władzy publicznej oraz wykonuje przysługującą mu w ramach ustaw istotną część zadań publicznych, we własnym imieniu i na własną odpowiedzialność. NSA podkreślił, że jakkolwiek jednostkom samorządu terytorialnego przysługują uprawnienia do ochrony ich interesów, to z pewnością nie można podzielić poglądu, że prawo do sądu powinno im przysługiwać na takich samych zasadach, na jakich to prawo przysługuje osobom fizycznym i pozostałym osobom prawnym, ponieważ to szczególna pozycja ustrojowa jednostek samorządu terytorialnego skłoniła ustawodawcę do sformułowania odrębnej i adresowanej specjalnie do tych jednostek zasady konstytucyjnej zawartej w art. 165 ust. 2 Konstytucji RP. Wobec powyższego, zdaniem NSA, pozostaje aktualna teza, że powierzenie organowi jednostki samorządu terytorialnego właściwości do orzekania w sprawie indywidualnej w formie decyzji wyłącza możliwość dochodzenia przez tę jednostkę jej interesu prawnego w trybie postępowania administracyjnego. W demokratycznym państwie prawnym niedopuszczalna jest wykładnia przepisów prawa, zgodnie z którą jednostka samorządu terytorialnego realizując poprzez swoje organy powierzone jej zadania z zakresu administracji publicznej, najpierw jest władna w sposób władczy i jednostronny kształtować sytuację prawną podmiotów od niej niezależnych, a następnie jest uprawniona do wnoszenia środków zaskarżenia od podejmowanych przez te organy decyzji (zob. uzasadnienie uchwały NSA z 16 lutego 2016 r., sygn. akt I OPS 2/15, CBOSA). Sąd rozpoznający niniejszą sprawę w pełni podziela przedstawione wyżej stanowisko Naczelnego Sądu Administracyjnego i przedstawioną na jego poparcie argumentację jurydyczną, którą można przełożyć na grunt niniejszej sprawy w kwestii orzeczeń Wojewody. Warto dodać, że pogląd ten pozostaje w zgodności z przepisami Konstytucji RP (zob. np. wyrok Trybunału Konstytucyjnego z 29 października 2009 r., K 32/08, OTK-A 2009/9/139. III.4. Odnosząc powyższe rozważania do rozpoznawanej sprawy wskazać trzeba, że Wojewoda [...] działał jako organ administracji publicznej, który wydał rozstrzygnięcie w pierwszej instancji. W tej sytuacji Wojewoda [...] nie był stroną postępowania administracyjnego ani nie przysługiwała mu legitymacja do wywiedzenia skargi do sądu administracyjnego. Zdaniem Sądu, za poglądem o niedopuszczalności skargi Wojewody w sprawie, w której wydał on decyzję jako organ I instancji, przemawiają wszystkie argumenty natury systemowej i celowościowej powołane m. in. w orzeczeniach wydanych w sprawach I OSK 820/13 oraz OSK 1555/04, a także argumenty zawarte w uchwale powiększonego składu NSA z 16 lutego 2016 r. (sygn. akt I OPS 2/15). Reasumując, zdaniem Sądu nie jest dopuszczalne łączenie roli strony oraz organu administracji publicznej. Wojewoda jako terenowy przedstawiciel rządu nie może zatem mieć szerszej ochrony prawnej niż podmioty, których interesom ma służyć. Stworzenie Wojewodzie prawnej możliwości dochodzenia swego interesu przed sądem administracyjnym przeciwko interesowi prawnemu obywatela, który był przedmiotem orzeczenia tego organu wydanego w pierwszej instancji naruszałoby standardy demokratycznego państwa prawnego (art. 2 Konstytucji RP), ponieważ postępowanie takie nie zapewniałoby "równości broni" jego stronom. Ponadto, podstawową zasadą konstytucyjną, która określa sposób funkcjonowania administracji publicznej jest zasada praworządności (art. 7 Konstytucji RP). Zarówno postępowanie administracyjne, jak i postępowanie sądowoadministracyjne zostały oparte na tej zasadzie. Organy administracji, które rozstrzygają o prawach lub obowiązkach obywatela w drodze wszelkiego rodzaju rozstrzygnięć administracyjnych obowiązane są działać na podstawie przepisów prawa. Zatem w procesie kontroli instancyjnej i sądowoadministracyjnej tych decyzji nie zachodzi potrzeba umożliwienia im artykułowania swoich interesów, bo po prostu postępowania te nie dotyczą dochodzenia tych interesów. Nie można zatem zgodzić się z twierdzeniami, że organ, który wydał postanowienie w pierwszej instancji, powinien mieć możliwość dochodzenia swoich praw w postępowaniu sądowoadministracyjnym. Przyjęcie takiego założenia podważałoby bowiem zaufanie do organów władzy publicznej. W takiej sytuacji uzasadnionym byłoby twierdzenie, że jednostki te nie działają zgodnie z prawem, lecz kierują się własnymi interesami, nierzadko nie mającymi podstawy w obowiązujących przepisach prawa. Należy w końcu dodać, że Wojewoda [...] ma otwartą możliwość zwrócenia się do prokuratora, jeżeli w ocenie Miasta postanowienie organu II instancji jest niezgodne z prawem (art. 8 § 1 p.p.s.a. oraz art. 184 k.p.a.). III.5. Jeżeli chodzi o formę rozstrzygnięcia w niniejszej sprawie, to zdaniem Sądu właściwie jest tu wydanie postanowienia o odrzuceniu skargi jako niedopuszczalnej z innych przyczyn (art. 58 § 1 pkt 6 w zw. z art. 64b § 1 p.p.s.a.), a nie wydanie wyroku oddalającego skargę. Zasadniczo w orzecznictwie przyjmuje się, że brak po stronie skarżącego interesu prawnego uzasadnia oddalenie, a nie odrzucenie skargi. Interes prawny w zaskarżeniu aktu administracyjnego jest bowiem kategorią prawnomaterialną, wymagającą poczynienia stosownych ustaleń i rozważań w tym kierunku (por. np. postanowienie NSA z 8 lipca 2014 r., I OSK 1351/14, CBOSA). W niniejszej sprawie nie chodzi jednak o ocenę, czy wnoszący skargę Wojewoda ma interes prawny w kwestionowaniu postanowienia Ministra Inwestycji i Rozwoju uchylającego jego własne postanowienie. Motywem niniejszego rozstrzygnięcia nie jest kwestia materialnoprawna, a proceduralno – ustrojowa związana z funkcją i strukturą postępowania administracyjnego, tj. teza, że organ I instancji nie może wnieść sprzeciwu do sądu administracyjnego od postanowienia wydanego przez organ II instancji. Warto dodać, że pogląd o istnieniu w takim przypadku podstaw do odrzucenia skargi (również sprzeciwu), a nie jej oddalenia, sformułowano m. in. w wyroku NSA z 24 maja 2006 r., II FSK 818/05 oraz w cytowanym już wyżej postanowieniu NSA z 20 marca 2012 r. II OSK 652/12 (CBOSA). III.6. W tym stanie rzeczy, Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie, na podstawie art. 58 § 1 pkt 6 p.p.s.a., orzekł jak w sentencji postanowienia.

Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 25.07.2026. · Źródło