II SA/Ke 590/18

WyrokWSA w Kielcach2018-11-21

Skład orzekający: Jacek Kuza, Dorota Chobian, Agnieszka Banach

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy choroba zawodowa (zespół cieśni w obrębie nadgarstka) została prawidłowo stwierdzona u pracownicy, pomimo przeprowadzenia zabiegów operacyjnych i poprawy stanu zdrowia, a także czy ocena narażenia zawodowego była wystarczająca do stwierdzenia choroby zawodowej?
Ratio decidendi
Sąd uznał, że choroba zawodowa została prawidłowo stwierdzona, ponieważ przepisy Kodeksu pracy dotyczące chorób zawodowych nie wymagają, aby choroba istniała w momencie wydawania decyzji, a jedynie aby wystąpiła w okresie zatrudnienia w narażeniu zawodowym lub po jego ustaniu w określonym terminie. Sąd uznał również, że ocena narażenia zawodowego była wystarczająca, mimo braku szczegółowego chronometrażu, ponieważ ilość i powtarzalność czynności wykonywanych przez pracownicę uzasadniały stwierdzenie pracy monotypowej i narażenia zawodowego.
Stan faktyczny
Sprawa dotyczyła skargi Spółki na decyzję Państwowego Wojewódzkiego Inspektora Sanitarnego, która utrzymała w mocy decyzję stwierdzającą u pracownicy G.S. chorobę zawodową – zespół cieśni w obrębie nadgarstka. Spółka zarzucała m.in. brak wystąpienia przesłanek do uznania schorzenia za chorobę zawodową, wyleczenie choroby przed zakończeniem postępowania oraz nierzetelną ocenę narażenia zawodowego. Spółka wnioskowała o uchylenie decyzji i umorzenie postępowania.
Rozstrzygnięcie
Oddalił skargę.

Pełny tekst orzeczenia

Wojewódzki Sąd Administracyjny w Kielcach w składzie następującym: Przewodniczący Sędzia WSA Jacek Kuza, Sędziowie Sędzia WSA Dorota Chobian (spr.), Asesor WSA Agnieszka Banach, Protokolant Starszy inspektor sądowy Sebastian Styczeń, po rozpoznaniu na rozprawie w dniu 7 listopada 2018 r. sprawy ze skargi [...] Sp. z o.o. z siedzibą w S. na decyzję Państwowego Wojewódzkiego Inspektora Sanitarnego z dnia [...] znak: [...] w przedmiocie choroby zawodowej oddala skargę. Państwowy Wojewódzki Inspektor Sanitarny decyzją z [...], po rozpatrzeniu odwołania [...] [...] Sp. z o.o. w S. od decyzji Państwowego Powiatowego Inspektora Sanitarnego w S. z [...], stwierdzającej u G.S. chorobę zawodową, tj. przewlekłe choroby obwodowego układu nerwowego wywołane sposobem wykonywania pracy - zespół cieśni w obrębie nadgarstka, wymienioną w poz. 20.1 wykazu chorób zawodowych, stanowiącego załącznik do rozporządzenia Rady Ministrów z dnia 30 czerwca 2009 r. w sprawie chorób zawodowych (tekst jedn. Dz. U. z 2013 r. poz. 1367), dalej rozporządzenia, na podstawie art. 5 pkt 4 a, art. 12 ust. 2 pkt 1 oraz art. 37 ust. 1 ustawy z dnia 14 marca 1985 r. o Państwowej Inspekcji Sanitarnej (tekst jedn. Dz. U. z 2017 r., poz. 1261 ze zmianami), art. 2351 i 2352 ustawy z dnia 26 czerwca 1974 r. Kodeks pracy (tekst jedn. Dz. U. z 2018 r. poz. 917 ze zmianami), § 1 ust. 1 oraz § 8 ust. 1 rozporządzenia i art. 138 § 1 pkt 1 kpa, utrzymał w mocy zaskarżoną decyzję. W uzasadnieniu organ odwoławczy podał, że niniejsza spraw była już przedmiotem rozpatrywania przez Wojewódzki Sąd Administracyjny w Kielcach, który prawomocnym wyrokiem z 16 kwietnia 2015 r. sygn. akt II SA/Ke 201/15 uchylił decyzję Państwowego Wojewódzkiego Inspektora Sanitarnego z [...] utrzymującą w mocy decyzję organu I instancji z [...] stwierdzającą chorobę zawodową. Rozpoznając sprawę ponownie Wojewódzki Inspektor uchylił decyzję organu I instancji, który z kolei przeprowadził postępowanie uzupełniające i wydał zaskarżoną decyzję. Organ odwoławczy wskazał, że Państwowy Powiatowy Inspektor Sanitarny w S. po otrzymaniu 2 sierpnia 2013 r. zgłoszenia podejrzenia u G.S. choroby zawodowej, wszczął postępowanie administracyjne, w trakcie którego dokonał oceny narażenia zawodowego strony. Zostało również przeprowadzone postępowanie diagnostyczno-orzecznicze przez uprawniony do rozpoznawania chorób zawodowych zakład służby zdrowia, tj. Wojewódzki Ośrodek Medycyny Pracy, który wydał [...], mające cechy opinii biegłego, orzeczenie lekarskie o rozpoznaniu choroby zawodowej. Ponadto [...] powyższy Ośrodek wydal uzupełniające uzasadnienie orzeczenia, w którym ponownie określił, że z przeważającym prawdopodobieństwem należy uznać zawodową etiologię obustronnego zespołu cieśni nadgarstka. W aktach sprawy znajduje się także stanowisko Instytutu Medycyny Pracy, wydane na wniosek organu prowadzącego postępowanie. Strona była hospitalizowana w Klinice Chorób Zawodowych i Zdrowia Środowiskowego Instytutu Medycyny Pracy od 28.02. do 1.03.2016 r., a swoje wnioski jednostka orzecznicza zawarła w epikryzie z konsultacji wydanej wraz z Kartą Informacyjną Leczenia Klinicznego [...]. Instytut rozpoznał u pacjentki zespół cieśni w obrębie nadgarstka pochodzenia zawodowego. Opinia Instytutu, mająca cechy opinii biegłego, została wydana w oparciu o dane pochodzące z dokumentacji lekarskiej, wyniki przeprowadzonych badań oraz konsultacji, a także na podstawie informacji dotyczących narażenia zawodowego na stanowisku montera wiązek elektrycznych. Dalej organ II instancji zauważył, że rozpoznany u strony zespół cieśni w obrębie nadgarstka powstał z wysokim prawdopodobieństwem w związku ze sposobem wykonywania pracy, tj. istotnie obciążającym stawy nadgarstkowe (monotypia pracy), co pozwala na stwierdzenie choroby zawodowej. G. S. była pracownikiem [...] Trucks & Busses sp. z o.o. (obecnie [...] Sp. z o.o. w S.) i pracowała jako elektromonter instalacji elektrycznej (2.12.2002 r. - 31.12.2004 r.) oraz jako monter wiązek elektrycznych (1.01.2005 - 31.12.2008 r.), a od 1.01.2009 r. do 30.09.2014 r. oraz od 3.08.2015 r. do chwili obecnej jest pracownikiem [...] [...] Sp. z o.o. na stanowisku montera wiązek elektrycznych i wykonywała wiązki elektryczne. Wojewódzki Ośrodek Medycyny Pracy, który rozpoznał chorobę zawodową jest jednostką orzeczniczą właściwą do orzekania w zakresie chorób zawodowych. Instytut Medycyny Pracy, który potwierdził stanowisko Wojewódzkiego Ośrodka Medycyny Pracy jest również jednostką właściwą do orzekania w zakresie chorób. Organ I instancji dokonał oceny narażenia zawodowego oraz zgromadził szczegółowe i wyczerpujące dane na temat sposobu wykonywania pracy przez stronę na stanowiskach elektromontera instalacji elektrycznej i montera wiązek elektrycznych, z których jednoznacznie wynika, że wykonywała ona czynności obciążające kończyny górne, w tym stawy nadgarstkowe, mające charakter ruchów monotypowych. Powyższe dane zostały zgromadzone i zweryfikowane przez osobę upoważnioną - Państwowego Powiatowego Inspektora Sanitarnego w S., który zgodnie z właściwością sprawuje nadzór nad warunkami zdrowotnymi środowiska pracy. Wojewódzki Ośrodek Medycyny Pracy wydał pozytywne dla strony orzeczenie lekarskie (wraz z wydanym uzupełniającym uzasadnieniem). Ośrodek ten rozpoznał schorzenie i stwierdził istnienie związku przyczynowo-skutkowego pomiędzy rozpoznanym schorzeniem, a sposobem wykonywania pracy, jednocześnie wykluczając inne poza zawodowymi przyczyny choroby wymienionej w wykazie chorób zawodowych, tj.: zaburzenia hormonalne tarczycy, choroby reumatyczne, zaburzenia metaboliczne (cukrzyca) lub hormonalne, a także przeanalizował współczynnik BMI obliczony u badanej. Instytut Medycyny Pracy wskazał istotnie obciążający stawy nadgarstkowe sposób wykonywania pracy jako przyczynę rozwoju zespołu cieśni nadgarstka. Nie wskazał na żadne inne, poza zawodowymi, przyczyny choroby. Obydwa stanowiska jednostek orzeczniczych noszą znamiona opinii biegłego (art. 84 § 1 kpa). Okres, w którym wystąpiły udokumentowane objawy chorobowe upoważnia do rozpoznania zespołu cieśni w obrębie nadgarstka (leczenie operacyjne zespołu cieśni nadgarstka prawego - listopad 2012 r., lewego - luty 2015r., a postępowanie administracyjne wszczęto 2 sierpnia 2013 r.). Organ odwoławczy podkreślił, że w niniejszym postępowaniu przeanalizowano zatrudnienie strony pod kątem narażenia zawodowego we wszystkich zakładach pracy, w których pracowała. Poddano ocenie obowiązki oraz sposób wykonywania czynności w szczególności na stanowisku montażu wiązek elektrycznych przy tablicy w okresie od grudnia 2002 r. do września 2014 r. (tj. około 12 lat). Ustaleń w zakresie narażenia dokonano na podstawie: danych z wizytacji i oględzin w [...] [...] Sp. z o.o. na stanowisku montera wiązek elektrycznych, "Karty oceny narażenia zawodowego" z 13 i 15 listopada 2013 r., wszystkich doręczonych przez [...] [...] Sp. z o.o. materiałów i zestawień zakładu dotyczących zakresu obowiązków i wykonywanych czynności na przedmiotowym stanowisku pracy, "Przebiegu pracy zawodowej", "Karty obowiązków, odpowiedzialności i uprawnień montera wiązek elektrycznych", "Oceny ryzyka zawodowego", "Przykładowych chronometraży czasu pracy strony na stanowisku monter wiązek elektrycznych - czynności wykonywane na tablicach w gr. 4.1, 4.2, 27 szt. wiązka 81254595574", "Ocen obciążenia układu ruchu - G.S. - Tablica - Chronometraż 27 szt. wiązka 81254595574", opisów operacji dla konkretnych, różnych wiązek, ocen JSI, dokumentacji fotograficznej, oświadczeń stron postępowania, protokołów przesłuchań, protokołu z rozprawy administracyjnej z 7 lutego 2018 r. Organ odwoławczy zauważył, że prowadząc postępowanie uzupełniające Powiatowy Inspektor wykonał wnioski [...] [...] Sp. z o.o. dotyczące przeprowadzenia dowodów, w szczególności - przesłuchał świadków, pracowników [...] [...] Sp. z o.o. oraz przeprowadził rozprawę, w której uczestniczyli strony postępowania, świadkowie, przedstawiciele związków zawodowych i społeczny inspektor pracy. Organ podkreślił, że pracownicy zakładu zatrudnienie na stanowiskach montażowych i w systemie akordowym sygnalizowali przedstawicielom związków zawodowych, że wykonując czynności montażowe w ustalonych normach czasu pracy nie mają zapewnionej ochrony zdrowia. Organ II instancji zaznaczył, że dokonał również oceny dokumentacji wraz z zawartymi w niej opiniami, wyjaśnieniami oraz analizami. Dokumentację tę zbadano wnikliwie, a w szczególności treść "Oceny wysiłku metodą JSI", "Oceny obciążenia układu ruchu G.S." i stanowisko zawarte w piśmie z 12 lipca 2016 r. Ponadto przeanalizował protokoły z przesłuchań G.S. oraz brygadzistki I. K., o co wnosił [...] [...] Sp. z o.o. Ponadto w aktach znajdują się protokoły z przesłuchań świadków oraz z przeprowadzonej rozprawy administracyjnej, w których to czynnościach strona skarżąca aktywnie uczestniczyła, załączniki z przebiegiem pracy zawodowej, sumaryczne zestawienie całego dnia pracy dla 27 wiązek, przykładowy chronometraż czasu pracy strony: montaż wiązki nr 81254595574, opisy operacji - w różnych wersjach - dla różnego rodzaju wiązek, innych niż wyżej wymieniona (313-328, 338-341 i 344-350 kart akt), "Karta obowiązków, odpowiedzialności i uprawnień montera wiązek elektrycznych", "Karta oceny narażenia zawodowego" z 13 listopada 2013 r. podpisana również przez A.Ż. Kierownika Zespołu ds. BHP i Ochrony Środowiska, "Ocena ryzyka zawodowego" sporządzona przez zespół oceniający ryzyko (...), "Karta obowiązków, odpowiedzialności i uprawnień" oraz "Ocena ryzyka zawodowego", "Ergonomiczna ocena stanowiska pracy" (udział w opracowaniu dwóch ostatnich miał: [...]), pismo D. A. Dyrektora Zakładu Produkcyjnego [...] [...] Sp. z o.o. wraz z załącznikami dotyczące narażenia zawodowego strony, przykładowy chronometraż czasu pracy strony — czynności wykonywane na tablicach w gr. 4.1,4.2 - 27 szt. - wiązka 81254595574, "Wykaz czynności - zmienne czynności w procesie pracy wykonywane przy tablicach montażowych", obszerna dokumentacja fotograficzna, pisma do i od Niepublicznego Zakładu Opieki Zdrowotnej-[...] w S. dotyczące przyczyn możliwości powstania zespołu cieśni, "Ocena obciążenia układu ruchu G.S. - Tablica" sporządzona na zlecenie [...] [...] Sp. z o.o. przez dr inż. I.R.-S., ponadto kolejne "Oceny obciążenia układu ruchu G.S." podpisane przez dr inż. I.R.-S. wraz z obliczeniami wskaźnika JSI, a także chronometraże (trzy ostatnie pozycje w kilku wersjach), opisy operacji dla konkretnych wiązek (wiązki o różnych numerach), a także pisma pełnomocników oraz dr inż. I. R-S. Organ II instancji zaznaczył, że ponieważ dr inż. I.R.-S., występowała w postępowaniu jako osoba niezatrudniona w [...] [...], nie była też specjalistą ds. zatrudnienia w tym zakładzie, to nie mogła być przesłuchiwana jako świadek. Zeznania dotyczące wykonywania pracy na stanowisku montera wiązek elektrycznych składały osoby zatrudnione i związane z zakładem pracy. Wskazany przez [...] [...] w postępowaniu ekspert wypowiadał się jako specjalista w dziedzinie technicznego normowania pracy i analityki procesu pracy. Formułował opinie w zakresie specjalistycznego charakteryzowania przedstawionego sposobu wykonywania zadań, o którym zaświadczyli świadkowie - osoby pracujące w zakładzie i ich zwierzchnicy. Ponadto w piśmie z 12 lipca 2016 r. I.R.-S. jako ekspert czytelnie przedstawiła swoje stanowisko, a na zadane przez organ pytania udzieliła wyczerpujących odpowiedzi. Dodatkowo, w sprawie wypowiadali się kilkakrotnie pracownicy, odpowiadali na pytania w czasie przesłuchań i rozprawy, kadra kierownicza oraz zarządzająca zakładem wypowiadała się pisemnie i podczas rozprawy, dr inż. I.R.-S. wielokrotnie uzupełniała swoje opracowania, a dokumentacja podpisana przez dyrektora zakładu oraz przez członków zespołu pracowników opracowujących ocenę ryzyka zawodowego zawiera pełne stanowisko zakładu na temat narażenia strony. Dlatego też organ I instancji odmówił przeprowadzenia dowodu z przesłuchania specjalisty dr inż. I. R.-S., umieszczając w zaskarżonej decyzji szczegółowe uzasadnienie swojego stanowiska. Oparł się przy tym na analizie "Ocen obciążenia układu ruchu", chronometraży, opisów operacji dla konkretnych wiązek (wiązek o różnych numerach), wyników obliczeń wskaźnika JSI, wyjaśnień i pisma eksperta z 12 lipca 2016 r. Wojewódzki Inspektor podał, że na podstawie wyżej opisanych dowodów ustalono narażenie zawodowe strony. Praca była analizowana w szczególności na przykładzie montażu wiązki elektrycznej o kodzie 81254595574 na stanowisku monter wiązek elektrycznych - czynności wykonywane na tablicach w gr. 4.1, 4.2. Ustalono, że pracowników obowiązywała ściśle określona i narzucona dzienna norma wykonania 27 szt. wiązki o tym numerze. W tej kwestii strona skarżąca zarzuciła, że w zakładzie montowano wiele wiązek, a organ prowadzący oparł się na charakterystyce montażu tylko jednej wiązki, a więc nie przeprowadził postępowania wyjaśniającego, a ocena narażenia zawodowego jest nierzetelna. W związku z takim zarzutem organ II instancji zaznaczył, że chronometraże dotyczące wykonania powyższej wiązki znajdują się w materiale dowodowym, jak również chronometraże 10 innych wiązek (o innych numerach), wykonywanych przez pracowników zakładu. Z akt sprawy wynika, że przeanalizowano wszystkie czynności potrzebne do wykonania wszystkich prezentowanych wiązek i wszystkie nazwy czynności konieczne do wykonania wiązki o kodzie 81254595574 występują przy wykonywaniu pozostałych wiązek. Pracownicy montowali wiele różnych wiązek. Podczas rozprawy administracyjnej ustalono, że mogło być kilkadziesiąt, a nawet kilkaset rodzajów wiązek. W trakcie tej rozprawy bezpośredni przełożony strony - brygadzista A.W. wyjaśniał, że "w zależności od rodzaju wiązki mogło być wykonywanych 40, 70, a nawet 200" i że "wszystkie wiązki były wykonywane w ten sam sposób". Ponadto oświadczył, że "przy montażu każdej wiązki było kostkowanie", a na pytanie zadane przez pełnomocnika [...] [...] odpowiedział, że wiązka o kodzie 81254595574 "jest reprezentatywna dla opisania rodzaju pracy" strony. Odnośnie wątpliwości strony skarżącej co do ilości montowanych wiązek o kodzie 81254595574 (czy pracownicy montowali 25 szt., czy 27 szt. wiązek), organ odwoławczy ustalił, że pracownicy otrzymywali wynagrodzenie za wykonanie 25 szt. wyżej tej wiązki (100%). Za wykonanie 27 wiązek otrzymywali 100% wynagrodzenia oraz dodatkowo 25% premii - jak stwierdził brygadzista A.W. było to "100% celu ustalonego przez kierownictwo". I taka ilość była określona w pisemnym "zleceniu" brygadzisty, które otrzymywali pracownicy danej brygady. Jeżeli brygada wykonała 100% celu otrzymywała premię. Świadek ten oświadczył, że G.S. była solidnym pracownikiem i "zawsze cel wykonywała". Wykonanie dwóch dodatkowych wiązek było dobrowolne, ale kierownictwo wyznaczało określony "cel", a pracowników rozliczano brygadami i oczywistym jest, że poszczególni pracownicy musieli pracować pod presją wypracowania premii dla całej grupy. Jak wynika z oświadczeń G.S., A. W. i samego zakładu (sumaryczne zestawienie całego dnia pracy dla 27 szt. wiązek, przykładowe chronometraże czasu pracy wyżej wymienionej - montaż wiązki nr 81254595574, "Oceny obciążenia układu ruchu G.S." sporządzane na zlecenie [...] [...]Sp. z o.o. przez dr inż. I.R.-S.) pracownicy wykonywali standardowo 27 szt. wiązki o kodzie 81254595574. Zatem z zawartego w aktach opisu czynności dla przykładowych chronometraży czasu pracy strony na stanowisku monter wiązek elektrycznych - czynności wykonywane na tablicach w gr. 4.1, 4.2 wynika, że do wykonania 27 szt. reprezentatywnej wiązki nr 81254595574 potrzeba 4779 czynności w ciągu 8 godzin pracy. Z wyliczenia wynika: 4779 (ilość czynności potrzebnych do wykonania 27 wiązek w ciągu jednej zmiany roboczej), podzielić na 460 (ilość minut pracy po odliczeniu czasu na przerwę), równa się 10,38. Należy więc wykonać dziesięć czynności na 1 minutę, a gdy odnieść ten wynik do 5 minutowego czasu pracy: 10,38 czynności razy 5 minut równa się 51,9 czynności wykonywanych w ciągu 5 minut. Z uwagi na brak normatywów higienicznych określających bezpieczne warunki pracy w zakresie przeciążenia kończyn górnych, analiza przeprowadzona przez organy oparta jest na wiedzy eksperckiej i praktyce orzeczniczej. W opinii dr n. med. E.W.-K. konsultanta krajowego w dziedzinie medycyny pracy - "o pracy monotypowej mówimy wtedy, gdy czynności powtarzają się w odstępach krótszych niż 5 minut. Przy częstotliwości powtarzania czynności większej niż 40 x 1 min. mięśnie nie mają możliwości odnowy swojej zdolności do skurczu "- cytat z prac: "Jak zapobiegać chorobom układu ruchu i obwodowego układu nerwowego wywołanymi sposobem wykonania pracy.", pod red. P. Krawczyk-Szulc i E. Wągrówskiej-Koski, Instytut Medycyny Pracy im. prof. J. Nofera, Łódź 2011), "Choroby układu ruchu wywołane sposobem wykonywania pracy.", E. Wągrówska-Koski, Praca i zdrowie 2008/7-8. Brak określenia normatywów higienicznych powoduje, że pojęcie sposobu wykonywania pracy jako przyczyny powstania choroby zawodowej podlega eksplikacji. Należy interpretować je jako sposób wykonywania stwarzający istotne ryzyko, większe niż przeciętne obciążenie dla stawów nadgarstkowych. W takim przypadku może chodzić jedynie o pracę w pełnym wymiarze godzin i na pełny etat, stawiającą znaczne wymogi dla rąk osoby wykonującej polecone operacje, której ważkim elementem jest obowiązek wykonania norm narzuconych przez pracodawcę, co do ilości sztuk, w tym przypadku wiązek elektrycznych. Brak również określenia normatywów higienicznych co do rodzaju ruchów, czynności, czy operacji wykonywanych przez pracownika. Tak pojęty sposób wykonywania pracy - jako czynnik niosący poważne ryzyko powstania choroby zawodowej wynika z wieloletniego doświadczenia klinicznego i naukowego w dziedzinie medycyny pracy. Zdaniem organu z pewnością praca osoby wykonującej co najmniej 4779 operacji w ciągu zmiany roboczej i pracującej w ten sposób, na tym samym stanowisku montera wiązek elektrycznych przez wiele lat, mieści się w pojęciu sposobu wykonywania pracy rozumianego jako narażenie stwarzające ryzyko powstania choroby zawodowej, interpretowanym jak wyjaśniono wyżej. W niniejszej sprawie z całą pewnością mamy do czynienia z przeciążeniem kończyn górnych, w tym stawów nadgarstkowych, tj. z zespołem zjawisk spowodowanych sposobem wykonywania pracy, które doprowadziły do zmian chorobowych, a zatem mamy do czynienia z etiologią zawodową zespołu cieśni w obrębie nadgarstka u strony. Biorąc pod uwagę tylko jedną czynność ze wszystkich czynności potrzebnych do wykonania wiązki, tj. wpięcie końcówek w obudowy, to w ciągu 460 minut pracy, czyli jednej zmiany roboczej strona wykonuje wpięcie: 1944 razy, co daje 4,22 razy na 1 minutę. Dokonując prostego obliczenia: 4,22 razy na 1 minutę to jest 21,1 razy w ciągu 5 minut. Zatem strona w ciągu 5 minut wykonywała wpięcie końcówek 21 razy. Odnosząc się do podniesionych zarzutów organ II instancji stwierdził, że interpretacja strony skarżącej prezentowana w toku postępowania dotycząca narażenia na stanowisku monter wiązek elektrycznych, opierała się na dowodzeniu, że G.S. wykonywała zmienne czynności i że jest to - jak początkowo twierdził [...] [...]- około 10 różnych czynności (następnie, że jest to około 30 czynności), niezbędnych do wykonania jednej wiązki, co zabiera powyżej 5 minut oraz odnosiła to do limitu czasu przywołanego przez konsultanta krajowego w dziedzinie medycyny pracy. Organ odwoławczy podkreślił, że do wykonania 27 wiązek potrzeba 4779 ruchów na jedną zmianę roboczą. Podsumowanie to jest wystarczające jako uzasadnienie pracy noszącej znamiona monotypii, obciążającej kończyny górne, w tym stawy nadgarstkowe, której skutkiem jest powstanie u strony obustronnego zespołu cieśni w obrębie nadgarstka, przy jednoczesnym braku określenia w opinii biegłych jakichkolwiek innych przyczyn (ani medycznych, ani pozamedycznych), których istnienie zniosłoby wysokie prawdopodobieństwo powstania tej choroby w wyniku sposobu wykonywania pracy - właściwa jednostka orzecznicza wykluczyła inne poza zawodowymi przyczyny choroby wymienionej w wykazie chorób zawodowych, tj.: zaburzenia hormonalne tarczycy, choroby reumatyczne, zaburzenia metaboliczne (cukrzyca) lub pozostałe hormonalne, (a także przeanalizowała wpływ wielkości współczynnika BMI), o wykluczenie których wnosiła strona skarżąca (o powyższe ustalenia wnosił pełnomocnik zakładu). Z przywołanego wyżej stanowiska krajowego konsultanta wynika, że: określenie co do ram czasowych - "czynności powtarzają się w odstępach krótszych niż 5 minut" oraz w zdaniu drugim - fakt określenia granicy, po przekroczeniu której "mięśnie nie mają możliwości odnowy swojej zdolności do skurczu. Stanowisko, że poniżej liczby (40) to już nie praca monotypowa jest bezzasadne wobec treści definicji: "O pracy monotypowej mówimy wtedy, gdy czynności powtarzają się w odstępach krótszych niż 5 minut. Opinia konsultanta definiuje pracę monotypową, a dalej w zdaniu drugim określa granicę dla możliwości odnowy zdolności do skurczu. Niezasadne zatem jest twierdzenie, że ruchy monotypowe wykonywane rzadziej niż 40 razy na minutę nie powinny narażać na nadmierne obciążenie nadgarstków, czyli nie są ruchami monotypowymi. Odwołujący w toku postępowania z jednej strony kładł nacisk na dokładne wyliczanie czasu odnośnie powtarzania czynności wpinania końcówek w obudowę oraz podnosił, że pracownicy montowali wiązki "po swojemu", a z drugiej zarzucał, że organ "odniósł się wyłącznie do 2 operacji (pinowanie wstępne i pinowanie końcowe), wykonywanych przez pracownika w ramach montażu jednej wiązki, na której montaż składało się średnio około 30 (!) wyszczególnionych w przedłożonych zestawieniach operacji". Organ II instancji stwierdził, że Powiatowy Inspektor od początku postępowania zwracał uwagę na fakt wykonywania przez stronę jeszcze innych, poza wpinaniem końcówek, czynności (dane w "Karcie oceny narażenia zawodowego" z 15 listopada 2013 r.). Montażysta wiązek wykonuje ruchy przez cały czas trwania zmiany roboczej. Wszystkie te czynności wykonuje za pomocą ruchów rąk - takich jakie człowiek ma do dyspozycji - i jest to jedynie kilka rodzajów ruchów. Zdjęcia zamieszczone w materiale, a przekazane przez stronę skarżącą, najlepiej ilustrują narażenie zawodowe i dowodzą ciągłego wykonywania wymienionych przez konsultanta krajowego ruchów angażujących pracę nadgarstka, a więc wykonywania całymi seriami: zginania, prostowania, odchylenia łokciowego, promieniowego nadgarstka, nawracania, odwracania i chwytania. Jak wynika z twierdzeń zawartych w wyżej wymienionej publikacji są to ruchy, co do których "udokumentowany jest ich udział w powstawaniu neuropatii nerwu pośrodkowego w kanale nadgarstka". Organ podkreślił, że nie można wprowadzać rozróżnienia takiego, że - idąc za podpisami zdjęć - pobranie rysunku, to co innego niż pobranie przewodów. Operacje nazwane są inaczej, ale wykonywane ruchy rąk są takie same, zatem nieuprawnione jest twierdzenie, że pracownik wykonywał w czasie zmiany roboczej ruchy zmienne. Oparcie się na przekonaniu, że pracownik wykonuje daną czynność, a potem nie wykonuje żadnego ruchu takiego, który był wykonany przy okazji tej czynności jest nielogiczne. Ekspert dr inż. I.R.-S. oraz [...] [...] dokumentuje ten fakt niezbicie, a pomimo tego skarżący na ich podstawie wyciąga przeciwne wnioski, tj. o niemonotypowym charakterze wykonywanych przez stronę czynności. Jest to błędna konstatacja, bowiem wystarczy zadać pytanie, jakimi ruchami pracownik wykonuje następne operacje: pobranie i rozłożenie przewodów, pobranie i zamontowanie obudów, naklejanie etykiety produkcyjnej, opaskowanie, wpinanie blokad, zdjęcie wiązki, wpięcie wiązki do testera, pakowanie wiązki, skoro człowiek ma tylko kilka możliwości w zakresie ruchów rąk. Z tego powodu wszelkie wyliczenia mogą służyć jedynie jako materiał poglądowy, dający pewne wskazówki ilościowe i czasowe, w których porusza się pracownik, a wraz z nimi przybliżające do wartości mówiących o wielkości ryzyka jakie niesie za sobą konkretny sposób wykonywania pracy. Co za tym idzie mierzenie czasu pomiędzy czynnościami, jak proponował odwołujący, czy też fakt wykonywania wiązek "po swojemu" ma całkowicie drugorzędne znaczenie. Powyższe zostało potwierdzone dokumentacją pochodzącą od [...] [...] oraz materiałem dowodowym opracowanym przez dr inż. I.R.-S.. Dodatkowo przemawia za tym fakt, że początkowo w chronometrażach opisywano 9 czynności niezbędnych dla wykonania jednej wiązki (plus oczekiwanie na sprawdzenie wiązki), a w opisach operacji dla konkretnych wiązek dr inż. I.R.-S. dokonała bardziej wnikliwej analizy pracy strony i uwzględniła już około 30 (dla różnych wiązek) czynności, które strona musiała wykonać, żeby złożyć jedną wiązkę, przy czym 21 z tych 28 czynności scharakteryzowała jako "czynności angażujące nadgarstki". Ponadto jak wynika z przywołanych opisów w tabelach, czynności potrzebne dla wykonywania różnych typów wiązek nazwano tak samo. Organ odwoławczy podniósł, że te określone początkowo "główne" 9 czynności dr inż. I.R.-S. "rozbiła" na pomniejsze czynności (dokonała bardziej szczegółowego opisu) i jest to w zupełności zbieżne ze stanowiskiem organów Państwowej Inspekcji Sanitarnej, w tym sensie, że do np.: pobrania i rozłożenia przewodów, pobrania i zamontowania obudów, wpięcia końcówek, naklejania etykiety produkcyjnej, opaskowania, wpięcia blokad, pakowania potrzeba więcej niż jeden ruch nadgarstka dla poszczególnej czynności. W szczególności na takie czynności jak pobranie i rozłożenie przewodów czy pakowanie, bezsprzecznie potrzeba kilka ruchów. W tych 28 czynnościach wymienionych przez dr inż. I.R.-S. nie uwzględniono kolejnych czynności wykonywanych przez pracownika montującego wiązki - np. pobranie i odkładanie pistoletu (narzędzie do zacisku i odcięcia opaski), pobieranie i odkładanie przyboru do pisania, kolejne ruchy - w procesie zwijania wiązki mającej np. 15 przewodów i długości 2m. Czynności tych nie uwzględniono wcale ani w chronometrażach, ani w opisach operacji dla konkretnych wiązek, a w najlepszym wypadku – nie doszacowano. Zatem fakt, że pomiędzy wykonywaniem powtarzającej się operacji, tj. wpięcia końcówek w obudowy, strona wykonywała dodatkowo jeszcze inne rodzaje również powtarzających się czynności, świadczy o zwiększeniu narażenia zawodowego w postaci sposobu wykonywania pracy, tj. ruchów monotypowych, nie zaś o serii czynności przynoszących ulgę i odpoczynek, prowadzących do regeneracji i możliwości odnowy mięśni pomiędzy wpinaniem końcówek. Większość ruchów specjalista określiła jako "czynności angażujące nadgarstki", niezależnie od tego, że pracownicy mogli wykonywać wiązki "po swojemu". W zasadzie na jedną operację przypada wiele ruchów, a w wielu wypadkach opisanie i określenie pracy dokładne - co do jednego ruchu ręki - jest niezwykle trudne do uchwycenia ze względu na olbrzymią ilość niezbędnych do wykonania zadania ruchów. Należałoby stwierdzić, że przy wykonywaniu narzuconych stronie norm dotyczących ilości wiązek, wykonywała ona ruchy cały czas i aby to ustalić wystarczająca jest jedynie obserwacja procesu pracy. Podkreślenia wymaga oświadczenie [...] [...], że "pracownicy na stanowiskach monterów wiązek elektrycznych, co do zasady, poświęcają całą zmianę roboczą na montowanie różnych rodzajów wiązek elektrycznych" (pismo z 13 marca 2017 r.). Organ odwoławczy wskazał, że analiza sporządzonej przez dr inż. I.R.-S. oceny JSI pozwala na wykorzystanie wyników tej oceny dla potwierdzenia faktu wykonywania pracy monotypowej przez stronę. Zgodnie z wynikami tego opracowania JSI wynosi 3,38 (pismo z 13 marca 2017 r.), co oznacza istnienie ryzyka średniego w przypadku strony. W opracowaniu tym podano, że: JSI<3 oznacza ryzyko małe, JSI>5 oznacza ryzyko średnie, JSI>7 oznacza ryzyko duże, a więc należy wnioskować, że ryzyko 3,38 nie jest to ryzyko żadne - zerowe, ani nawet małe, a jest to ryzyko średnie mieszczące się w przedziale: JSI >3<5. Ponadto w pierwszej wersji (pismo z 29 grudnia 2016 r.) ryzyko obliczono na poziomie 10,125. Następnie przesłano to pismo i wraz z nim kolejne opracowanie zawierające inne dane do wyliczeń, na podstawie których wyliczono JSI 3,38. Organ podkreślił, że zakwalifikowanie danych czynności jako "praca lekka", w żadnym wypadku nie wyklucza faktu, że praca jest monotypowa, bowiem konkretna cecha, tj. "praca ciężka" nie jest immanentną cechą pracy monotypowej i cecha ta nie definiuje tej pracy jako monotypowej, która może być zarówno pracą lekką, jak i ciężką. Włączenie do definicji pracy monotypowej cechy "ciężkości pracy" nie jest uzasadnione, bowiem istotą pracy monotypowej jest określony ruch i powtarzalność czynności, stwarzające ryzyko przeciążenia kończyn górnych w obrębie nadgarstków. Opisy operacji dla konkretnych wiązek opracowane przez dr inż. I.R.-S. oraz dokumentacja fotograficzna pracy na stanowisku montera wiązek elektrycznych charakteryzują i obrazują ruchy rąk podczas wykonywania pracy, a tym samym pozycję nadgarstka. Wojewódzki Inspektor przytoczył za pracą pod red. P. Krawczyk-Szulc i E. Wągrowskiej-Koski pt. "Jak zapobiegać chorobom układu ruchu i obwodowego układu nerwowego wywołanymi sposobem wykonywania pracy", że "Istotne znaczenie w rozwoju zespołu cieśni nadgarstka ma monotypia ruchów, wynikająca z narażenia zawodowego. Ruchy zginania i prostowania nadgarstka, odchylenia łokciowego, promieniowego nadgarstka, nawracania i odwracania czy w końcu ruchy chwytania palcami (chwyt pęsetowy) mają udokumentowany udział w powstawaniu neuropatii nerwu pośrodkowego w kanale nadgarstka". Dokonując analizy fotografii oraz mając na uwadze treści powyższego opracowania, organ II instancji stwierdził, że na większości zdjęć przedstawiony jest ruch pęsetowy, a więc jeden z tych ruchów, co do których udokumentowany jest udział w powstawaniu neuropatii nerwu pośrodkowego w kanale nadgarstka. Zatem twierdzenia strony skarżącej, że pracownik wykonywał całkowicie różne czynności, są w zupełności pozbawione podstaw. Ponadto zamieszczone zdjęcia ilustrują narażenie zawodowe i dowodzą ciągłego wykonywania wymienianych przez konsultanta krajowego ruchów angażujących pracę nadgarstka oraz wykonywania całymi seriami: zginania, prostowania, odchylenia łokciowego, promieniowego nadgarstka, nawracania, odwracania i chwytania. Nie można wprowadzać rozróżnienia takiego, że idąc za podpisami zdjęć - pobranie zlecenia, to co innego niż pobranie pojemnika, pobranie obudów i pobranie przewodów. Operacje nazwane są inaczej, ale ruchy wykonywane są takie same. Porównując zdjęcia chociażby tylko niektóre, to widać na nich bardzo wyraźnie taki sam ruch, niezależnie od różnej nazwy operacji, którą pracownik akurat wykonuje, np.: pobiera obudowy, pobiera przewody, wkłada przewody w obudowy, rozkłada przewody na tablicy. Organ II instancji podał, że strona skarżąca twierdzi, że operacje te nie mają nic wspólnego ze sobą, są inne, zmienne, więc nie może być mowy o takich samych czynnościach powtarzających się w ciągu 5 minut i z tego wywodzi o braku monotypii w środowisku pracy strony. Jednakże, jak pokazuje analiza fotograficzna, wiele z tych ruchów to takie same ruchy. Są zmienne co do nazwy określającej je z uwagi na proces pracy, ale co do formy - wciąż takie same przez całą zmianę roboczą, bez względu - co należy stanowczo podkreślić - na typ składanej wiązki: zgięcie i wyprost, odgięcie promieniowe i łokciowe oraz chwytanie. Idąc dalej należy wyjaśnić, że zespół cieśni w obrębie nadgarstka powstaje w wyniku ciągłego ucisku nerwu pośrodkowego na jego przebiegu w kanale nadgarstka i powoduje uszkodzenie nerwu przejawiające się zaburzeniami jego funkcji o różnym stopniu nasilenia. Literatura fachowa z zakresu przedmiotowych zagadnień wymienia cały katalog zawodów i wykonywanych czynności wywołujących wspomniane dolegliwości: mielenie, polerowanie, prace montażowe, pisanie na maszynie, mycie ręczne, szorowanie, operowanie narzędziami chirurgicznymi, prace rzeźnickie i związane z używaniem młotka, a także liczenie pieniędzy. Wszystkie wymienione predestynują do powstania przedmiotowego schorzenia, choć z nazwy są inne i w tym sensie można określić je jako zmienne. Forma zaś, czyli narzędzie (ręka) jest takie samo. Organ zauważył, że biorąc pod uwagę nawet uproszczony chronometraż dla wykonania 1 szt. wiązki nr 81254595574, z dokumentacji strony skarżącej wynika, że potrzeba ok. 17 minut i jak twierdzi strona skarżąca czynności w przypadku tej wiązki nie powtarzają się w ciągu 5 minut, bo cykl wykonania wiązki tego typu znacznie przekracza okres 5 minut. Jednakże nie bierze ona pod uwagę, że w tym okresie ponad 17 minut strona wykonywała między innymi: 41 razy pobranie i rozłożenie przewodów na tablicy, 13 razy pobranie i zamontowanie obudów, 72 razy wpięcie końcówek w obudowy (czynność, przy której konieczne jest dodatkowo użycie siły, a co za tym idzie bardziej obciążającą stawy nadgarstkowe), 15 razy opaskowanie, 11 razy wpinanie blokad, 21 razy wpinanie wiązki do testera. Po takim wyliczeniu nie do utrzymania jest twierdzenie o zmienności, czyli o braku powtarzalności ruchów i pogląd, że w czasie wykonywania jednej wiązki czynności były różne, a więc niepowtarzające się. Ręce wykonują określone, różne co do nazwy i rodzaju operacje, ale przy pomocy takich samych ruchów, czyli: zginania, odginania, nawracania, odwracania, odchylenia, chwytania palcami. Jak można to zaobserwować, ilość tych typów ruchów ręki jest ograniczona i jest to ilość dość mała. Dlatego medycyna pracy mówi o sposobie wykonywania pracy i właśnie tego pojęcia użył ustawodawca w przepisach dotyczących chorób zawodowych. Zatem, same ilości czynności i wyliczenia czasowe mają znaczenie jedynie obrazujące, dające pogląd o wielkości potencjału wskazującego na format zaangażowania określonego narządu ruchu w konkretną pracę, uprawdopodobniający i dający podstawy do wnioskowania o ponadprzeciętnym, istotnym obciążeniu dla stawów nadgarstkowych i decydujący o znaczeniu sposobu (narzędzia) wykonania pracy, jakim jest ruch nadgarstka, jako ryzyku. Argumentacja bazująca na zawężającej koncepcji cyklu potrzebnego do wykonania wiązki, odniesienia tego cyklu do czasu, ale przede wszystkim oparta na różnicowaniu czynności, a następnie na twierdzeniach o niemożliwości powtarzania takich samych ruchów nadgarstka i zmienności czynności przy wykonywaniu różnych operacji niezbędnych do złożenia wiązki, w ocenie Wojewódzkiego Inspektora jest całkowicie nieprzekonująca i pozbawiona podstaw. W świetle powyższego organ uznał, że bezzasadny jest zarzut braku powołania biegłych z zakresu technicznego normowania pracy. Na podstawie zgromadzonego materiału dowodowego wykazano niezbicie, że strona wykonywała czynności o charakterze monotypowym, a do dokonania tych ustaleń jest powołany zgodnie z treścią rozporządzenia w sprawie chorób zawodowych inspektor sanitarny. Dalej Inspektor dokonał analizy treści opinii jednostki orzeczniczej pierwszego stopnia, wskazując, że jej wydanie zostało poprzedzone przeprowadzeniem wywiadu chorobowego, badań lekarskich, konsultacji specjalistycznych, oceną dokumentacji leczenia i narażenia zawodowego. W tym przeprowadzono konsultację neurologa specjalisty właściwego ds. diagnozowania neuropatii obwodowych. Jednocześnie przeprowadzono diagnostykę różnicową w kierunku innych niż zawodowe czynników ryzyka powstania zespołu cieśni w obrębie nadgarstka. Jednostka orzecznicza przeanalizowała pod tym kątem dokumentację medyczną, wywiad, badanie fizykalne oraz konsultacje i wykonane badania dodatkowe. Biegli stwierdzili brak zaburzeń hormonalnych tarczycy, brak chorób reumatycznych, a w zgromadzonym materiale nie znaleziono przesłanek wskazujących na powiązanie stwierdzonej choroby z zaburzeniami metabolicznymi (cukrzyca) lub hormonalnymi w okresie ciąży, a oceniany wskaźnik BMI - jak orzekła jednostka — w oderwaniu od innych aspektów sprawy, nie może stanowić przesłanki jednoznacznego wykluczenia etiologii zawodowej. Z kolei opinia Instytutu Medycyny Pracy wydana została w oparciu o dane pochodzące z dokumentacji lekarskiej, wyniki przeprowadzonej w Klinice diagnostyki, wyniki konsultacji neurologicznej, badania z zakresu neurologii oraz dane dotyczące narażenia zawodowego na stanowisku montera wiązek elektrycznych. Jednostka ta stwierdziła, że u badanej występuje choroba zawodowa pod postacią zespołu cieśni w obrębie nadgarstka, a jej przyczyną jest sposób wykonywania pracy istotnie obciążający stawy nadgarstkowe. Inspektor zaznaczył, że organ prowadzący postępowanie jest związany rozpoznaniem choroby podanym w orzeczeniu lekarskim i nie jest uprawniony do kontroli merytorycznej tego orzeczenia, ani też do dokonywania własnych ustaleń, prowadzących do odmiennego rozpoznania jednostki chorobowej. Podnoszona w odwołaniu okoliczność, że rozpoznany zespół cieśni w obrębie nadgarstka powstał w wyniku innych chorób, nie może być uznana za zasadną. Chybione również jest sugerowanie, że zespół cieśni nadgarstka może być następstwem etiologii o podłożu genetycznym, gdyż jednostki orzecznicze badając pacjentkę nie przyjęły hipotetycznie istnienia podłoża genetycznego. Dalej organ II instancji odniósł się do żądania powołania biegłych z zakresu reumatologii, ortopedii i medycyny pracy na okoliczność istnienia pozazawodowych przyczyn powstania u pacjentki zespołu cieśni nadgarstka i argumentacji, że wykazanie przez biegłych pozazawodowej etiologii automatycznie wykluczyłoby związek choroby z pracą. Organ podniósł, że wszelkich kwalifikacji i ocen w tym zakresie, dokonują lekarze spełniający określone wymagania i zatrudnieni w jednej z jednostek orzeczniczych, zgodnie z treścią § 5 rozporządzenia w sprawie chorób zawodowych. Z uwagi na konieczność oparcia rozstrzygnięcia o wiadomości specjalne pochodzące od wskazanych rozporządzeniem specjalistów właściwych kompetentnych jednostek, powyższy dowód jest niezastąpiony i pozostaje zasadniczym dowodem w tym postępowaniu, bez którego w ogóle postępowanie w sprawie choroby zawodowej nie może zostać należycie przeprowadzone, ani zakończone. Z tych względów organ nie mógł powołać innych biegłych lekarzy i specjalistów z zakresu medycyny pracy, reumatologii i ortopedii. Kwestia, czy zespól cieśni w obrębie nadgarstka u strony powstał w wyniku innych chorób została zbadana przez specjalistów dwóch jednostek orzeczniczych, którzy zgodnie wykluczyli udział czynników medycznych w powstaniu choroby, a jako jej przyczynę wskazali sposób wykonywania pracy. Ewentualne dokumenty wydane przez lekarzy niebędących uprawnionymi do orzekania w sprawach chorób zawodowych, nie mogłyby stanowić podstawy do weryfikacji orzeczeń medycznych podjętych podmioty właściwe do orzekania w sprawach chorób zawodowych. Odnosząc się do twierdzeń strony skarżącej, że wykonywana praca biurowa w latach 1984 - 1994 mogła z większym prawdopodobieństwem niż praca montera wiązek elektrycznych przyczynić się do powstania choroby zawodowej, organ wskazał, że u pacjentki nie występowały symptomy zespołu cieśni w obrębie nadgarstka w okresie wykonywania tej pracy, ani w okresie 1 roku od ich zakończenia. W świetle zebranego w sprawie materiału, nie ma podstaw by twierdzić, że rozpoznane schorzenie, którego objawy wystąpiły w 2009 r. jest przyczynowo związane z wykonywaną w powyższym okresie pracą zawodową. Organ dodał że okres, w którym wystąpienie udokumentowanych objawów chorobowych upoważnia do rozpoznania zespołu cieśni w obrębie nadgarstka, pomimo wcześniejszego zakończenia pracy w narażeniu zawodowym, wynosi 1 rok. Powiatowy Inspektor potwierdził, że wyżej wymieniona pracowała na stanowisku montera wiązek elektrycznych, a w szczególności w okresie od grudnia 2002 r. do września 2014 r. (12 lat) wykonywała wiązki elektryczne, podczas gdy postępowanie wszczęto w sierpniu 2013 r. Odpowiadając na zarzut, że postępowanie powinno być umorzone w związku z "wyleczeniem" strony, organ podniósł, że definicja choroby zawodowej nie zawiera warunku wykazania przez pracownika, że podjęty proces leczenia nie odniósł skutku. Bez znaczenia jest dla tej definicji, czy pracownik w ogóle poddaje się procesowi leczenia, czy wykonywane są zabiegi operacyjne i jaki one odnoszą skutek. Istotą zapisu ustawowego jest wykazanie istnienia związku przyczynowo-skutkowego pomiędzy pracą w narażeniu zawodowym, a wystąpieniem objawów chorobowych, które zostały zdiagnozowane przez uprawnione jednostki orzecznicze. Przyjęcie twierdzenia strony skarżącej, że pacjentka po zabiegu chirurgicznym jest sprawna manualnie prowadziłoby do konkluzji, że pracownik pracował w warunkach narażenia zawodowego skutkującego powstaniem określonego schorzenia, jednak zabieg operacyjny spowodował zniesienie stanu faktycznego jakim było narażenie i choroba - według zasady status quo ante. Niehumanitarnym byłoby z punktu widzenia prawa wymagać od poszkodowanej, aby pozostawała w stanie inwalidztwa, nie podejmując żadnych prób leczenia w celu poprawy stanu zdrowia, którego pogorszenie nastąpiło na skutek pracy wykonywanej w warunkach narażenia. Co więcej, przeczyłoby to klauzuli generalnej, z której wynika, że nie można wykorzystywać prawa w celu sprzecznym z jego społeczno-gospodarczym przeznaczeniem i zasadami współżycia społecznego w państwie prawa. Organ odwoławczy dalej podniósł, że wniosek strony skrzącej o wyłącznie z prowadzonego postępowania starszego asystenta M. O. nie miał podstaw faktycznych i prawnych do jego uwzględnienia. Podniesione zarzuty nie wykazały wątpliwości co do bezstronności tego pracownika, a subiektywne odczucia strony postępowania nie są okolicznościami obiektywnymi, a tylko takie mogą być poddane ocenie w zakresie zastosowania instytucji wyłączenia pracownika. Organ odwoławczy uznał, że wskazania decyzji z [...], na mocy której została uchylona decyzja z [...] stwierdzająca chorobę zawodową zostały zrealizowane. Ponieważ skarżąca w toku postępowania podnosiła, że wykonywane przez stronę czynności nie nosiły znamion pracy monotypowej, obowiązkiem organu I instancji było odniesienie się do wniosków dowodowych zakładu i weryfikacja dotychczas podjętych ustaleń. Kierując się tymi wskazaniami organ przeprowadził postępowanie uzupełniające dopuszczając: dokumenty, zeznania świadków, kolejne opinie biegłych z zakresu medycyny pracy, uzgodnienia w drodze przeprowadzonej rozprawy administracyjnej. Powiatowy Inspektor uznał, że nie jest koniecznym przeprowadzenie dowodu z przesłuchania dr inż. I. R.-S. oraz specjalisty w zakresie technicznego normowania pracy i uzasadnił to w zaskarżonej decyzji należycie. Zatem organ ten wykazał należytą staranność dążąc do wypełnienia obowiązków wynikających z zasad generalnych kpa, a także wykonując postulaty strony skarżącej. Opinia wyżej wymienionego eksperta, a także specjalistów w zakresie technicznego normowania pracy nie miała znaczenia, ponieważ, do oceny narażenia zawodowego pracownika powołany jest ustawowo właściwy państwowy inspektor sanitarny. Ustawodawca wskazał wyłącznie w sprawach rozpoznania choroby zawodowej - biegłych (jednostki orzecznicze), a w zakresie narażenia zawodowego - inspektora sanitarnego sprawującego nadzór. Odnośnie braku zawiadomienia przez organ I instancji [...] [...]o terminie przesłuchania strony Inspektor stwierdził, że 7 lutego 2018 r. odbyła się rozprawa administracyjna, w czasie której pełnomocnik [...] [...]Sp. z o.o. miał nieograniczone prawo zadawania pytań, w tym G.S., a także zapoznania się z aktami sprawy, z których to uprawnień korzystał. Wobec powyższego omawiany zarzut jest nieuzasadniony. Ponadto przesłuchania G.S., zostały utrwalone w aktach sprawy jako protokoły przesłuchań. Z treści zapisów jasno wynika, że strona zgłaszała się do siedziby organu, by złożyć oświadczenia dotyczące wykonywania przez nią obowiązków zawodowych oraz zgłaszania określonych faktów. Zasadnicza część protokołu przesłuchania G.S. z 2 grudnia 2015 r. to zapis jej poprzednich oświadczeń i jedynym nowym zapisem jest oświadczenie, że nie zna A. W., a brygadzistą jest A. W., ewentualnie w dniach jego nieobecności zastępuje go I. K. Nie ulega także wątpliwości, że G.S. 22 października 2013 r. stawiła się w odpowiedzi na wezwanie zawarte w zawiadomieniu o wszczęciu postępowania celem złożenia świadectw pracy i innych dokumentów dotyczących zatrudnienia, a jej wyjaśnienia zaprotokołowano jako "przesłuchanie strony". Podobnie w odpowiedzi na wezwanie organu z 29 sierpnia 2014 r. stawiła się 1 września 2014 r. Wojewódzki Inspektor zaznaczył, że zgodnie z treścią art. 67 kpa organ prowadzący postępowanie zobowiązany jest do sporządzenia protokołu z każdej czynności postępowania mającej istotne znaczenie dla sprawy. W skierowanej do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Kielcach skardze na powyższą decyzję [...] [...] Sp. z o. o. w S. zarzuciła naruszenie przepisów: I. prawa materialnego poprzez niewłaściwe zastosowanie art. 2351 Kodeksu pracy, polegające na wydaniu decyzji, na mocy której została utrzymana w mocy decyzja stwierdzająca chorobę zawodową, pomimo braku wystąpienia przesłanek dla uznania schorzenia za chorobę zawodową oraz pomimo wyleczenia schorzenia przed zakończeniem postępowania przed organem I instancji; II. postępowania administracyjnego mające istotny wpływ na wynik sprawy: a. art. 138 § 1 pkt 2 kpa w związku z art. 105 § 1 kpa poprzez jego niezastosowanie i brak wydania decyzji o uchyleniu decyzji i umorzeniu postępowania w sytuacji, gdy postępowanie, w związku z wyleczeniem choroby stało się bezprzedmiotowe, b. art. 136 kpa w związku z art. 107 § 3 kpa poprzez ich pominięcie polegające na braku przeprowadzenia dowodów zgłoszonych w odwołaniu od decyzji, których przeprowadzenie pozwoliłoby na ustalenie prawdy obiektywnej w sprawie, a w konsekwencji uniemożliwienie skarżącej wykazania swojego stanowiska, którego prawidłowość została dostatecznie uargumentowana oraz poprzez brak ustosunkowania się do złożonych w odwołaniu do decyzji wniosków dowodowych, c. art. 7, art. 77 § 1 i art. 80 kpa polegające zebraniu, rozpatrzeniu oraz dokonaniu przez organ oceny materiału dowodowego wbrew regułom wynikającym z tych przepisów, w szczególności poprzez niezgodne z przyjętą przez organ definicją oraz z prawami logiki kwalifikowanie danej pracy jako monotypowej; d. § 8 ust. 1 i 2 rozporządzenia w sprawie chorób zawodowych polegające na niewłaściwej interpretacji zebranego materiału dowodowego oraz braku podjęcia niezbędnych czynności, o które wnioskowała skarżąca, mających na celu uzupełnienie materiału dowodowego z powodu braku uznania przez organ swojej kompetencji do określenia przyczyny wystąpienia choroby u uczestnika, e. art. 24 § 3 kpa w związku z art. 66a § 2 i § 3 kpa poprzez brak wyłączenia od udziału w postępowaniu pracownika, co do którego zgłoszony został wniosek o wyłączenie oraz co do którego uprawdopodobnione zostały okoliczności wskazujące na brak jego bezstronności, a który to pracownik w rzeczywistości prowadził postępowanie pierwszoinstancyjne oraz brak uwzględnienia przy ocenie braku bezstronności tego pracownika "podmienienia" przez organ I instancji metryki sprawy, co skutkowało usunięciem z akt sprawy metryki, z której wynikało, że pracownik, którego dotyczył wniosek o wyłączenie prowadził sprawę oraz zastąpienia jej metryką, z której wynika, że wszystkie czynności w sprawie dokonywał "PPIS w S.", f. art. 138 § 2 kpa poprzez brak jego uwzględnienia i zignorowanie przez organ II instancji faktu, że organ I instancji nie zastosował się do wskazań zawartych w decyzji, na mocy której pierwotna decyzja o stwierdzeniu choroby zawodowej została uchylona, a sprawa przekazana do ponownego rozpoznania, g. art. 10 § 1 kpa w związku z art. 86 kpa w związku z art. 79 § 1 i 2 kpa poprzez nieuwzględnienie zarzutu skarżącej w zakresie uniemożliwienia jej udziału w przesłuchaniu G.S., pomimo że była ona przesłuchiwana trzykrotnie w ramach postępowania przed PPIS, h. art. 86 kpa poprzez przeprowadzenie dowodu z przesłuchania G.S., w chwili nieziszczenia się przesłanek określonych tym przepisem, i. art. 10 § 1 kpa w związku z art. 75 § 1 kpa w związku z art. 79 § 1 kpa w związku z art. 82 kpa poprzez usankcjonowanie przeprowadzania dowodu z zeznań świadka w drodze korespondencyjnej oraz uniemożliwienie skarżącej wzięcia udziału w przeprowadzeniu tego dowodu, co z kolei uniemożliwiło ustalenie rzeczywistego stanu faktycznego sprawy oraz poprzez uznanie, że wnioskowany przez skarżącą świadek nie mógł wystąpić w tej roli pomimo braku spełnienia którejkolwiek z przesłanek określonych art. 82 kpa, j. § 6 ust. 2 pkt 5 rozporządzenia w sprawie chorób zawodowych poprzez jego nieuwzględnienie i niezastosowanie przez organ I instancji — niedokonanie przez podmiot dokonujący oceny narażenia zawodowego — organ I instancji — określenia, w ramach oceny narażenia zawodowego, stopnia obciążenia wysiłkiem fizycznym oraz niedokonanie chronometrażu czynności, które mogą powodować nadmierne obciążenie odpowiednich narządów lub układów organizmu ludzkiego, k. art. § 6 ust. 2 pkt 5 rozporządzenia w sprawie chorób zawodowych w związku z § 5 ust. 1 i w związku z § 8 ust. 1 tego rozporządzenia poprzez utrzymanie w mocy decyzji wydanej na podstawie nierzetelnej oceny narażenia zawodowego, a w konsekwencji nierzetelnego orzeczenia lekarskiej (które zostało sporządzone na podstawie ww. oceny) l. § 6 ust. 1 rozporządzenia w sprawie chorób zawodowych poprzez utrzymanie w mocy decyzji stwierdzającej chorobę zawodową obustronny zespół cieśni nadgarstka, podczas gdy orzeczenie lekarskie WOMP oraz następcze opinie lekarskie dotyczyły wyłącznic możliwości wystąpienia zespołu cieśni nadgarstka prawego, m. art. 268a § 1 kpa w związku z art. 35 ust. 1 ustawy o Państwowej Inspekcji Sanitarnej poprzez utrzymanie w mocy decyzji wydanej w wyniku postępowania przeprowadzonego przez osobę do tego nieupoważnioną. Mając powyższe na uwadze autor skargi wniósł o uchylenie w całości zaskarżonej decyzji oraz poprzedzającej ją decyzji organu I instancji, a także o dopuszczenie dowodu z dokumentów. W bardzo obszernym uzasadnieniu, zawierającym liczne cytaty z uzasadnień wyroków, autor skargi w pierwszej kolejności wskazał, że postępowanie w sprawie powinno zostać umorzone jako bezprzedmiotowe z uwagi na to, że uczestniczka przeszła operacje nadgarstków i jak wynika z epikryzy z 6 kwietnia 2016 r. przeprowadzone w trakcie hospitalizacji badanie neurofizjologiczne wykazało prawidłowe przewodnictwo we włóknach ruchowych i czuciowych prawego i lewego nerwu pośrodkowego i łokciowego. Nadto szczegółowo wskazał, w czym upatruje naruszenia przepisów proceduralnych. Przede wszystkim zaś zakwestionował ustalenia organu co do zakwalifikowania wykonywanych przez G.S. czynności jako pracy monotypowej wskazując, że uczestniczka podczas wykonywania wiązek przy tablicach montażowych dokonywała powtórzeń czynności średnio co 17,928 minuty przy każdej wiązce, "a tym samym - przy wykonaniu każdej wiązki czas między wykonaniem jednej czynności, a powtórzeniem tej samej czynności przy wykonywaniu kolejnej wiązki znacząco przenosił 5 minut, do których odnosi się definicja". Dalej autor skargi zarzucił, że cieśnia nadgarstka może być spowodowana także innymi, pozazawodowymi przyczynami, zaś organ odmawiając uwzględnienia wniosków dowodowych (o przeprowadzenie dowodu z opinii lekarzy różnej specjalności) naruszył art. 136 kpa. Okoliczność, że choroba pojawiła się w okresie zatrudnienia nie może być zdaniem strony skarżącej jednoznacznie (z wysokim prawdopodobieństwem) traktowana jako spełnienie przesłanki określonej w art. 2351 Kodeksu pracy. W odpowiedzi na skargę organ odwoławczy wniósł o jej oddalenie, podtrzymując stanowisko zawarte w zaskarżonej decyzji. Na rozprawie sądowej pełnomocnik strony skarżącej zmodyfikował skargę w ten sposób, że wniósł przede wszystkim o stwierdzenie nieważności zaskarżonej decyzji oraz poprzedzającej ją decyzji organu I instancji w związku z 156 § 1 pkt. 2 kpa, zarzucając rażące naruszenie prawa, którego upatruje w braku przedmiotu postępowania tj. choroby zawodowej, którą uczestniczka wyleczyła w toku postępowania oraz w naruszeniu przepisów rozporządzenia w sprawie chorób zawodowych poprzez niesporządzenie w ramach karty oceny narażenia zawodowego chronometrażu czynności obciążającej nadgarstki uczestniczki. Podał, że znajdujące się aktach chronometraże są bez znaczenia, gdyż każdy pracownik każdą wiązkę wykonywał po swojemu. Natomiast dołączone do akt chronometraże nie odzwierciedlały faktycznego sposobu wykonywania poszczególnych czynności i odstępu pomiędzy nimi przez uczestniczkę. Jako trzecią podstawę stwierdzenia nieważności podał rażące naruszenie art. 24 § 3 kpa poprzez niewyłączenie pracownika organu I instancji M. O. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Kielcach zważył, co następuje: Skarga nie zasługuje na uwzględnienie. Jej przedmiotem jest decyzja, którą Państwowy Wojewódzki Inspektor Sanitarny utrzymał w mocy decyzję organu I instancji, stwierdzającą u G.S. chorobę zawodową, tj. przewlekłe choroby obwodowego układu nerwowego wywołane sposobem wykonywania pracy – zespół cieśni w obrębie nadgarstka, wymienioną w poz. 20.1 wykazu chorób zawodowych, stanowiącego załącznik do rozporządzenia. Postępowanie zakończone zaskarżoną decyzją jest konsekwencją uchylenia przez tut. Sąd – wyrokiem z dnia 16 kwietnia 2015 r., sygn. II SA/Ke 201/15 – decyzji PWIS z dnia [...]. W uzasadnieniu wyroku Sąd stwierdził, że decyzja nie spełnia wymogów w zakresie realizacji zasady przekonywania, ponieważ organ nie odniósł się do wniosku skarżącej Spółki o powołanie biegłych i świadków celem przeprowadzenia dodatkowych, szczegółowo wskazanych w uzasadnieniu odwołania dowodów. Uzasadnienie decyzji nie zawierało więc wszystkich elementów wskazanych w art. 107 § 3 Kpa. Materialnoprawną podstawą wydania zaskarżonej obecnie decyzji stanowią przepisy art. 235¹ oraz 2352 Kodeksu pracy, zgodnie z którymi za chorobę zawodową uważa się chorobę, wymienioną w wykazie chorób zawodowych, jeżeli w wyniku oceny warunków pracy można stwierdzić bezspornie lub z wysokim prawdopodobieństwem, że została ona spowodowana działaniem czynników szkodliwych dla zdrowia występujących w środowisku pracy albo w związku ze sposobem wykonywania pracy, zwanych "narażeniem zawodowym". Rozpoznanie choroby zawodowej u pracownika lub byłego pracownika może nastąpić w okresie jego zatrudnienia w narażeniu zawodowym albo po zakończeniu pracy w takim narażeniu, pod warunkiem wystąpienia udokumentowanych objawów chorobowych w okresie ustalonym w wykazie chorób zawodowych. Jak więc wynika z powyższych regulacji obowiązkiem organu jest rozpoznanie lub nie u pracownika choroby zawodowej, przy czym z zacytowanych przepisów nie wynika, aby rozpoznanie choroby zawodowej było możliwe tylko wówczas, gdy w dacie wydawania decyzji choroba ta nadal istnieje. Jedynymi przesłankami wydania pozytywnej dla pracownika decyzji na podstawie art. 235¹ oraz 2352 Kodeksu pracy jest stwierdzenie wystąpienia u niego w trakcie zatrudnienia lub po zakończeniu zatrudnienia, w terminie określonym w załączniku do rozporządzenia dla konkretnej choroby (w tym przypadku 1. roku od zakończenia narażenia zawodowego) choroby wymienionej w załączniku do rozporządzenia, co do której można stwierdzić bezspornie lub z wysokim prawdopodobieństwem, że została ona spowodowana działaniem czynników szkodliwych dla zdrowia występujących w środowisku pracy albo w związku ze sposobem wykonywania pracy. Tak więc, jeśli chodzi o decyzje wydawane na podstawie zacytowanych wyżej przepisów, stanowią one wyjątek od przywoływanej w skardze zasady aktualności, zgodnie z którą organ stosujący prawo administracyjne powinien działać na podstawie stanu prawnego i faktycznego istniejącego w momencie realizowania danego działania, a więc wydawania decyzji. Jeszcze raz bowiem podkreślić należy, że jeśli chodzi o choroby zawodowe i ich rozpoznanie, stan faktyczny, który powinien być uwzględniony przez organ został określony w Kodeksie pracy odmiennie. Organ nie bada, czy w dacie wydawania decyzji rozpoznaje chorobę zawodową, ale czy taka choroba zawodowa została rozpoznana w czasie zatrudnienia pracownika w warunkach narażenia zawodowego lub po ustaniu narażenia, w ściśle określonym dla każdej z chorób przez ustawodawcę czasie. Z rozpoznaniem choroby zawodowej wiążą się pewne świadczenia dla pracownika i chociażby z tego względu nie można mówić o tym, że postępowanie w tej sprawie stało się bezprzedmiotowe tylko dlatego, że przeprowadzone dwa zabiegi operacyjne przyniosły częściowe wycofanie dolegliwości, a przeprowadzone w czasie hospitalizacji w Instytucie Medycyny Pracy w 2016 r. badanie neurofizjologiczne wykazało prawidłowe przewodnictwo we włóknach ruchowych i czuciowych prawego i lewego nerwu pośrodkowego i łokciowego (epikryza k. 269 tom I akt adm.). Zauważyć należy, że w myśl utrwalonego już orzecznictwa sądów administracyjnych, nawet śmierć pracownika nie powoduje bezprzedmiotowości postępowania w przedmiocie rozpoznania u niego choroby zawodowej (por. przykładowo wyroki NSA w sprawach o sygn. II OSK 1835/15, II OSK 1202/17, II OSK 2454/16, II OSK 548/17, II OSK 1049/17 – wszystkie dostępne w internetowej bazie orzecznictwa sądów administracyjnych), choć niewątpliwie w takiej sytuacji (śmierci pracownika) w dacie wydawania decyzji choroba zawodowa już nie istnieje. Postępowanie w sprawie stwierdzenia choroby zawodowej jest specyficznym postępowaniem administracyjnym, zaś regulacje procesowe zawarte w rozporządzeniu stanowią lex specialis wobec przepisów kpa. Zgodnie z § 4 ust. 1 rozporządzenia właściwy państwowy inspektor sanitarny, który otrzymał zgłoszenie podejrzenia choroby zawodowej, wszczyna postępowanie, a w szczególności kieruje pracownika lub byłego pracownika, którego dotyczy podejrzenie, na badanie w celu wydania orzeczenia o rozpoznaniu choroby zawodowej albo o braku podstaw do jej rozpoznania. Jednostkami organizacyjnymi właściwymi do rozpoznawania chorób zawodowych są jednostki wymienione w § 5 ust. 2 i 3 ww. rozporządzenia – do których niewątpliwie zalicza się Wojewódzki Ośrodek Medycyny Pracy, oraz Instytut Medycyny Pracy, które to jednostki w tej sprawie wypowiadały się co do choroby zawodowej G.S.. Zgodnie z § 6 ust. 1 rozporządzenia lekarz, o którym mowa w § 5 ust. 1 wydaje orzeczenie o rozpoznaniu choroby zawodowej albo o braku podstaw do jej rozpoznania, zwane dalej orzeczeniem lekarskim, na podstawie wyników przeprowadzonych badań lekarskich i pomocniczych, dokumentacji medycznej pracownika lub byłego pracownika, dokumentacji przebiegu zatrudnienia oraz oceny narażenia zawodowego. Zgodnie z § 6 ust. 3 pkt 3 rozporządzenia, ocenę narażenia zawodowego przeprowadza w toku podejmowania decyzji o stwierdzeniu choroby zawodowej lub decyzji o braku podstaw do stwierdzenia choroby zawodowej – właściwy państwowy inspektor sanitarny. W niniejszej sprawie takie oceny narażenia zawodowego zostały sporządzone przez M. O. – Kierownika Sekcji Nadzoru Środowiska Pracy, na podstawie upoważnienia z 2 stycznia 2013 r. (upoważnienie dotyczyło m.in. przeprowadzania oceny narażenia zawodowego w sprawie chorób zawodowych k.507 tom II akt adm.). Pod kartą oceny z 13 listopada 2013 r., oprócz M. O. podpis złożyła A.Ż. – Kierownik Zespołu ds. BHP i Ochrony Środowiska [...] [...] Sp.z o.o. Skarżąca Spółka zarzuca, że sporządzona ocena narażenia zawodowego nie spełniała wymogów § 6 ust. 2 pkt 5 rozporządzenia, bowiem nie zawierała chronometrażu czynności. Jak wskazał w uzasadnieniu wyroku w sprawie II OSK 321/16 NSA, chronometrażem nazywa się technikę mierzenia czasu za pomocą stopera (sekundomierza, chronometru), polegającą na dokładnym zarejestrowaniu czasu trwania i tempa wykonywania poszczególnych elementów operacji technologicznej (wyrok dostępny w internetowej bazie orzecznictwa sądów administracyjnych). Z faktu braku w ocenie takiego chronometrażu autor skargi wywodzi, że wydane w oparciu o ocenę narażenia zawodowego orzeczenie WOMP i Instytutu Medycyny Pracy są nierzetelne. W związku z tym zarzutem wskazać należy, że faktyczne karta oceny narażenia zawodowego nie zawiera wskazania, ile sekund trwało wykonywanie poszczególnych czynności. W karcie tej jednak dokładnie opisano w pkt. 12, do którego odwołano się w pkt. 13. i 14. (dot. czynników, które wskazuje się jako przyczynę choroby zawodowej oraz sposób wykonywania pracy), że na stanowisku zajmowanym przez G.S. norma dzienna wynosi średnio wykonanie ok. 27 wiązek i że w przypadku jednej takiej wiązki jest to następująca ilość operacji: pobieranie i rozłożenie przewodów na tablicy – 41 (x 27 wiązek = łącznie 1107), pobieranie i zamontowanie obudów – 13 (x27=351), wpięcie końcówek w obudowy (kostkowanie) – 72 (x27=1944), naklejanie etykiety produkcyjnej 1 (x27=27), opaskowanie – 15 (x27=405), wpinanie blokad – 11 (x27=297), zdjęcie wiązki z tablicy 1(x27=27), wpięcie wiązki do testera – 21 (x27=567), czas oczekiwania na sprawdzenie wiązki (test elektryczny) -1 (x27=27), pakowanie wiązki – 1 (x27=27). W karcie oceny narażenia zawodowego wskazano, że G.S. jest narażona na powtarzalne ruchy monotypowe nadgarstka od około 11 lat. Posługuje się ręcznym pistoletem do zaciskania opasek i w mniejszym stopniu nożycami do obcinania opasek. Zdaniem Sądu, nawet jeśli w samej ocenie narażenia nie określono ile sekund trwała każda z wyżej opisanych czynności, to niewątpliwie obliczenie tego nie stanowiło trudności. Zgodzić się zaś należy z organami, że biorąc pod uwagę tylko jedną czynność ze wszystkich czynności potrzebnych do wykonania wiązki, tj. wpięcie końcówek w obudowy, to w ciągu 460 minut pracy, czyli jednej zmiany roboczej G.S. wykonywała 1944 razy wpięcia, co daje 4,22 czynności na 1 minutę. Dokonując prostego obliczenia: 4,22 razy na 1 minutę to jest 21,1 razy w ciągu 5 minut. Zatem strona w ciągu 5 minut dokonywała wpięcia końcówek 21 razy. Oprócz tych czynności, w ciągu tych 5 minut wykonywała inne czynności, również angażując przy nich dłonie i przeguby. Z wyliczenia wynika że przez 460 minut – czas pracy uwzględniający tylko 8-godzinny dzień pracy minus 20. minutowa przerwa - uczestniczka wykonywała 4779 czynności - ruchów (ilość potrzebna do wykonania 27 wiązek w ciągu jednej zmiany roboczej), co daje 10,38 ruchów na minutę, a 51,9 czynności w ciągu 5 minut. Dokonanie takich wyliczeń było proste przy wskazanej w ocenie narażenia zawodowego ilości czynności potrzebnych do wykonania wiązki. Same powyższe ustalenia co do ilości i rodzaju wykonywanych czynności uznać należy za wystarczające do ustalenia, że G.S. wykonywała powtarzalne ruchy monotypowe nadgarstka, a więc, że pracowała w narażeniu zawodowym mogącym skutkować u niej chorobą zawodową cieśni nadgarstka. Za uzasadnione uznać należy powołanie się przez organy, z uwagi na brak normatywów higienicznych określających bezpieczne warunki pracy w zakresie przeciążenia kończyn górnych, na wiedzę ekspercką i praktykę orzeczniczą, w tym na opinię dr n. med. E. W.-K. - konsultanta krajowego w dziedzinie medycyny pracy – zgodnie z którą "o pracy monotypowej mówimy wtedy, gdy czynności powtarzają się w odstępach krótszych niż 5 minut. Przy częstotliwości powtarzania czynności większej niż 40 x 1 min. mięśnie nie mają możliwości odnowy swojej zdolności do skurczu "- cytat z prac: "Jak zapobiegać chorobom układu ruchu i obwodowego układu nerwowego wywołanymi sposobem wykonania pracy.", pod red. P. Krawczyk-Szulc i E. Wągrówskiej-Koski, Instytut Medycyny Pracy im. prof. J. Nofera, Łódź 2011, "Choroby układu ruchu wywołane sposobem wykonywania pracy.", E. Wągrówska-Koski, Praca i zdrowie 2008/7-8. Niewątpliwie G.S. wykonując przez co najmniej 7 godzin i 40 minut pracę, na którą składało się 4779 czynności, wykonywanych średnio co 6 sekund każda, w tym czynności w większości obciążających stawy nadgarstkowe, była narażona na ryzyko powstania choroby zawodowej. Bez znaczenia przy takiej ilości czynności i takiej ich częstotliwości jest sposób ich wykonywania, a mianowicie, czy czynności te były wykonywane po kolei przy każdej wiązce, czy też w inny sposób, jak również to, jakiego wysiłku fizycznego każda z tych czynności wymagała. Dlatego też nie mogą być uwzględnione zawarte w skardze zarzuty, iż nie został sporządzony w prawidłowy sposób chronometraż czynności odzwierciedlający sposób wykonywania poszczególnych czynności przez G.S. i że żaden ze znajdujących się w aktach sprawy chronometraży, ponieważ nie przedstawiają one konkretnego sposobu wykonywania pracy przez uczestniczkę, nie może być brany pod uwagę przy ustalaniu narażenia zawodowego. Jeszcze raz bowiem podkreślić należy, że przy takiej ustalonej i nie kwestionowanej ilości czynności, a więc i ruchów do wykonania, ich kolejność nie ma znaczenia. Nie można także zgodzić się z autorem skargi, że uczestniczka nie wykonywała ruchów monotypowych, gdyż czynności przez nią wykonywane powtarzały się co więcej niż 5 minut. Ze skargi wynika, i takie też prezentowała stanowisko Spółka w toku postępowania, że ponieważ wykonanie jednej wiązki wymagało około 17 minut, dlatego też co 17 minut powtarzały się czynności. Skarżąca myli pojęcie czynności z wykonaniem produktu finalnego, na wykonanie którego potrzeba 177 czynności – ruchów. Rację ma przy tym organ, że ilość ruchów możliwych do wykonania dłońmi jest ograniczona i że taki sam ruch jest wykonywany przy przykładowo pobieraniu przewodów i obudów. Wykonanie jednej wiązki o kodzie 81254595574 wymagało wpięcia 72 końcówek w obudowy, a więc 72 czynności, wymagających także dodatkowo siły, a co za tym idzie bardziej obciążających stawy nadgarstkowe. Słusznie organ wskazał, że fakt, iż pomiędzy wykonywaniem powtarzającej się operacji, tj. wpięcia końcówek w obudowy, strona wykonywała dodatkowo jeszcze inne rodzaje, również powtarzających się czynności, świadczy o zwiększeniu narażenia zawodowego w postaci sposobu wykonywania pracy, tj. ruchów monotypowych, nie zaś o serii czynności przynoszących ulgę i odpoczynek, prowadzących do regeneracji i możliwości odnowy mięśni pomiędzy wpinaniem końcówek. Nawet jeśli nie przez wszystkie dni kilkunastu lat pracy G.S. pracowała przy wiązkach o kodzie 81254595574, to wykonanie wszystkich innych wiązek wymagało takich samych, powtarzających się czynności. W tym miejscu zauważyć należy, że przed tut. Sądem toczyły się już inne postępowania w przedmiocie choroby zawodowej – cieśni w obrębie nadgarstka - stwierdzonej u innych pracowników zatrudnionych u skarżącej w charakterze montera wiązek elektrycznych (II SA/Ke 525/17, II SA/Ke 5/15, II SA/Ke 1021/14), wykonujących różnego rodzaju wiązki. Wszystkie te sprawy zakończyły się prawomocnymi wyrokami, oddalającymi skargi od decyzji stwierdzających chorobę zawodową (w pierwszej z wymienionych wyżej spraw skarga kasacyjna nie została wniesiona, w dwóch pozostałych skargi kasacyjne zostały przez NSA oddalone – II OSK 1459/15 II OSK 1207/15). W każdej z tych spraw, bez względu na rodzaj wykonywanych wiązek uznano, że praca na stanowisku montera wiązek elektrycznych jest pracą obciążającą kończyny górne, w tym stawy nadgarstkowe, wymaga bowiem wykonywania ruchów monotypowych. Podkreślić należy, że zgodnie z § 6 ust. 3 pkt 2 rozporządzenia ocenę narażenia zawodowego w toku ustalania rozpoznania choroby zawodowej przeprowadza lekarz zatrudniony w jednostce orzeczniczej, o której mowa w § 5 ust. 2 i 3. Oznacza to, że lekarze zatrudnieni w jednostkach orzeczniczych mają także kompetencje do dokonania oceny, czy rodzaj i charakter pracy, sposób jej wykonywania mógł spowodować chorobę zawodową. W niniejszej sprawie ani WOMP ani też Instytut Medycyny Pracy nie miały żadnych wątpliwości co do tego, że G.S. pracując na stanowisku elektromontera instalacji elektrycznej, montera wiązek elektrycznych wykonywała ruchy monotypowe w obrębie nadgarstka. Całe dalsze postępowanie dowodowe, prowadzone już po sporządzeniu oceny narażenia zawodowego oraz po wydaniu orzeczeń lekarskich, jedynie potwierdziło ustalenia zawarte w karcie oceny narażenia. W tym miejscu, odnosząc się do zarzutu, że M. O. nie miała upoważnienia do prowadzenia takiego postępowania wskazać należy, że jak wynika z pełnomocnictw udzielonych w dniach 2 stycznia 2013 r., 2 stycznia 2014 r., 2 stycznia 2015 r. 2 stycznia 2016 r., 2 stycznia 2017r. i 2 stycznia 2018 r., miała ona upoważnienie do przeprowadzenia oceny narażenia zawodowego, w tym zaś pojęciu, w ocenie Sądu, mieści się nie tylko samo sporządzenie – wypełnienie druku dokumentu "Karta oceny narażenia zawodowego w związku z podejrzeniem choroby zawodowej" ale także prowadzenie postępowania dowodowego mającego na celu ustalenie istnienia narażenia. Z kolei odnosząc się do zarzutu naruszenia art. 24 § 3 kpa, polegającego na niewyłączeniu M. O. od udziału w postępowaniu, zarzut ten także ocenić należy za niezasadny. Sąd podziela stanowisko zaprezentowane zarówno w postanowieniu z [...] jak i w uzasadnieniu zaskarżonej decyzji, że skarżąca Spółka nie uprawdopodobniła istnienia okoliczności, które mogą wywołać wątpliwości co do bezstronności tego pracownika. Przywoływane w skardze okoliczności w ocenie Sądu także takich wątpliwości nie potwierdzają. Zauważyć należy, że w przeciwieństwie do skarżącej Spółki, uczestniczka w toku postępowania przed organami nie korzystała z pomocy profesjonalnego pełnomocnika. Zgodnie zaś z art. 9 kpa organy administracji publicznej są obowiązane do należytego i wyczerpującego informowania stron o okolicznościach faktycznych i prawnych, które mogą mieć wpływ na ustalenie ich praw i obowiązków będących przedmiotem postępowania administracyjnego. Organy czuwają nad tym, aby strony i inne osoby uczestniczące w postępowaniu nie poniosły szkody z powodu nieznajomości prawa, i w tym celu udzielają im niezbędnych wyjaśnień i wskazówek. Wywiązywania się z powyższego obowiązku przez pracownika prowadzącego postępowanie w sprawie stwierdzenia choroby zawodowej nie można uznać za okoliczność uprawdopodobniającą jego brak bezstronności. Co się tyczy tego, że rzekomo M. O. miała się zwracać do G.S. per "pani G." to w obecnych czasach, kiedy to pracownicy banków i różnych innych instytucji nagminnie w taki właśnie sposób zwracają się do klientów (petentów) pomimo, że widzą ich pierwszy raz w życiu, także nie może świadczyć o istnieniu braku bezstronności. Z wszystkich dokumentów sporządzonych w toku postępowania przez M O. wynika, że to ona je sporządziła. Dlatego też bez znaczenia jest to, że w aktach sprawy znajdują się wykazy akt, na których nie wskazano imiennie autora poszczególnych dokumentów. Podnoszona przez skarżącą Spółkę okoliczność, że organ "podmienił" metrykę sprawy, w którym to dokumencie oznaczono osobę podejmującą daną czynność jest bez znaczenia, zwłaszcza, że nie dokonano "podmiany" jednej metryki na drugą, ale dołączono do akt zamiast metryki sprawy, dokument zatytułowany "wykaz akt". W żadnym zaś razie taka zamiana nie może wpływać na ocenę zasadności braku podstaw do wyłączenia M. O. Mając zaś na uwadze to, że wcześniej skarżąca Spółka domagała się wyłączenia E. D. – Powiatowego Inspektora Sanitarnego w S. tylko dlatego, że wcześniej brała ona udział w wydaniu decyzji, która następnie została uchylona, świadczyć może o tym, że kolejny wniosek o wyłączenie, tym razem innego pracownika, miał na celu przedłużenie postępowania, trwającego i tak ponad 5 lat. Przechodząc do kolejnych zarzutów skargi wskazać należy, że ponieważ, o czym była mowa wcześniej, same zawarte w karcie oceny narażenia zawodowego ustalenia co do ilości i rodzaju wykonywanych przez G.S. czynności – ruchów uzasadniają ustalenie, że wykonywała ona pracę monotypową, zarzut, że organy nie przesłuchały dr inż. I. R.-S. nie może być skutecznie podnoszony. Pomijając argumenty wskazane przez organ, a przytoczone we wstępnej części uzasadnienia, które Sąd podziela, dodatkowo podnieść należy, że zawarte w karcie oceny narażenia ustalenia co do ilości i rodzaju wykonywanych przez G.S. czynności - ruchów nie są kwestionowane przez skarżącą i znajdują potwierdzenie w zeznaniach przesłuchanych w sprawie świadków – innych pracowników zatrudnionych w skarżącej Spółce. Dr inż. I.R.-S. wypowiadała się w toku postępowania administracyjnego na piśmie jako ekspert powołany przez skarżącą Spółkę. Z zajmowanego przez nią w pismach – opracowaniach wypowiedzi wynika, że w sposób odmienny ocenia ona te same fakty. Tak więc przesłuchanie jej w charakterze świadka nie mogło doprowadzić do poczynienia innych ustaleń niż te, które znalazły się w karcie oceny narażenia. Wypowiadając się zaś jako ekspert i dokonując z tej pozycji oceny czynności – ruchów wykonywanych przez G.S., jej przesłuchanie nie mogło doprowadzić do dokonania innych ustaleń. Ocena dowodów pozostawiona jest organowi. Rolą świadka nie jest wypowiadanie się na ten temat, a więc dokonywanie oceny dowodów, ale podawanie faktów. Nadto organ w sposób obszerny odniósł się do opracowań sporządzonych przez tego eksperta. Ponieważ zgodnie z art. 75 jako dowód należy dopuścić wszystko, co może przyczynić się do wyjaśnienia sprawy, a nie jest sprzeczne z prawem, zaś z brzmienia zdania 2. art. 75 § 2 kpa wynika, że poza dowodami z dokumentów, zeznań świadków, opinii biegłych oraz oględzin mogą to być także inne dowody, właśnie opracowania sporządzone przez dr inż. I.R.-S., w tym składane przez nią na piśmie wypowiedzi uznać należy za inny, dopuszczony przez art. 75 § 1 kpa dowód. Obowiązujące przepisy nie wymagają, w sytuacji gdy organy słusznie uznały, że wypowiadająca się jako ekspert dr inż. I.R.-S. nie jest świadkiem, a co za tym idzie nie powinna być jako świadek przesłuchiwana. W każdym zaś razie skarżąca nie wykazała, aby nieprzesłuchanie tej osoby mogło mieć wpływ na wynik sprawy. W tym miejscu, odnosząc się do zarzutów skargi dotyczących naruszenia przepisów procesowych, a mianowicie art. 86 i art. 79 § 1 i 2 oraz art. 10 § 1 kpa, to także nie zasługują one na uwzględnienie. Nawet jeśli organ przesłuchał G.S. przed wyczerpaniem środków dowodowych jak tego wymaga art. 86 kpa (w celu ustalenia w jakich zakładach pracy była ona zatrudniona, na jakich stanowiskach oraz jakie wykonywała czynności), to skarżąca nie wykazała, jaki wpływ na wynik sprawy mogło mieć to naruszenie. Odnosząc się zaś do zarzutu, że Spółka nie była zawiadamiana o terminach przesłuchania G.S., to także nie zostało wykazane, jaki mogło to mieć wpływ na wynik sprawy, zwłaszcza, że skarżąca nie domagała się przeprowadzenia z jej udziałem dodatkowego przesłuchania G.S., a co więcej, profesjonalny pełnomocnik skarżącej brał udział w rozprawie, na której G.S. składała wyjaśnienia, więc mógł na tej rozprawie zadawać jej pytania (protokół z rozprawy przeprowadzonej 7 lutego 2018 r. - k. 514-523 tom II akt adm.). Właściwym do orzekania w zakresie chorób zawodowych jest lekarz spełniający wymagania kwalifikacyjne określone w przepisach wydanych na podstawie przepisów ustawy o służbie medycyny pracy, zatrudniony w jednostce orzeczniczej (§ 5 ust. 1). Następnie lekarz tej jednostki na podstawie wyników przeprowadzonych badań lekarskich i pomocniczych, dokumentacji medycznej pracownika lub byłego pracownika, dokumentacji przebiegu zatrudnienia oraz oceny narażenia zawodowego wydaje orzeczenie o rozpoznaniu choroby zawodowej albo o braku podstaw do jej rozpoznania (§ 6 ust. 1). Co istotne, jeżeli zakres informacji zawartych w wymienionej dokumentacji jest niewystarczający do wydania orzeczenia lekarskiego, lekarz występuje o ich uzupełnienie do pracodawcy, lekarza sprawującego profilaktyczną opiekę zdrowotną nad pracownikiem, lekarza ubezpieczenia zdrowotnego lub innego lekarza prowadzącego leczenie pracownika lub byłego pracownika, właściwego państwowego inspektora sanitarnego lub pracownika (§ 6 ust. 5). Zgodnie z § 8 ust. 1 rozporządzenia decyzję o stwierdzeniu choroby zawodowej albo decyzję o braku podstaw do stwierdzenia choroby zawodowej wydaje się na podstawie materiału dowodowego, a w szczególności danych zawartych w orzeczeniu lekarskim oraz formularzu oceny narażenia zawodowego pracownika lub byłego pracownika. W razie uznania, że materiał dowodowy jest niewystarczający do wydania decyzji, inspektor sanitarny decyduje o wyborze sposobu uzupełnienia materiału dowodowego przez podjęcie wymienionych w nim czynności (§ 8 ust. 2). Z powyższej regulacji wynika związanie organów inspekcji sanitarnej treścią opisanych powyżej orzeczeń – w zakresie poczynionych w nim ustaleń, dotyczących stwierdzonego schorzenia i jego przyczyn. Orzeczenie lekarskie dotyczące rozpoznania choroby zawodowej jest opinią biegłego w rozumieniu art. 84 § 1 Kpa. Bez tej opinii bądź sprzecznie z tą opinią organ administracji nie może dokonać we własnym zakresie rozpoznania choroby i ustalenia, czy rozpoznane schorzenie mieści się w wykazie chorób zawodowych (por. wyrok NSA z dnia 19 stycznia 2017 r., sygn. II OSK 1056/15). Oznacza to, że w prowadzonym w niniejszej sprawie postępowaniu administracyjnym brak było podstaw do dopuszczenia dowodu z opinii lekarzy nie będących lekarzami zatrudnionymi w jednostce orzeczniczej, która wydała orzeczenie, na okoliczność nieistnienia u skarżącej choroby zawodowej, a w szczególności przyczyn stwierdzonej u niej cieśni nadgarstka. Orzeczenie lekarskie o jakim mowa w § 6 rozporządzenia stanowi jedyny wiarygodny środek dowodowy służący stwierdzeniu choroby zawodowej. Sąd administracyjny, kontrolując pod względem zgodności z prawem decyzję w przedmiocie choroby zawodowej może zakwestionować dokonane przez organ ustalenia faktyczne, co prowadzi do zakwestionowania pod względem formalnym również orzeczenia lekarskiego, np. z powodu wydania w niewłaściwej formie, bez uzasadnienia lub przez nieuprawnionego lekarza, bądź uprawnionego lekarza, lecz niezatrudnionego we wskazanej w rozporządzeniu w sprawie chorób zawodowych jednostce organizacyjnej, jednak nie może to dotyczyć merytorycznej treści orzeczenia lekarskiego. Zakwestionowanie orzeczeń lekarskich jest także możliwe w przypadku, jeżeli w materiale dowodowym znajdują się orzeczenia lekarzy zatrudnionych w uprawnionych do rozpoznawania chorób zawodowych jednostkach organizacyjnych, które zawierają różne ustalenia (rozpoznania chorobowe). Jednak nawet w takiej sytuacji ani organ ani sąd administracyjny, nie są uprawnieni do weryfikacji treści merytorycznej orzeczeń lekarskich, co najwyżej organ może żądać wydania kolejnych orzeczeń przez inne uprawnione jednostki organizacyjne w celu ujednolicenia stanowisk. WOMP, po przeprowadzeniu wywiadu chorobowego, na podstawie diagnostyki i dokumentacji leczenia, w swoim orzeczeniu z [...] stwierdził stan po leczeniu operacyjnym zespołu cieśni kanału nadgarstka prawego oraz zmiany początkowe zespołu cieśni nadgarstka po lewej stronie, wskazując na zawodową etiologię zespołu cieśni w obrębie nadgarstka prawego. W piśmie z [...](K.248 tom I akt adm.) WOMP dodatkowo stwierdził, że przeprowadzona diagnostyka, obejmująca między innymi konsultację specjalisty neurologa, wyniki badań biochemicznych krwi (TSH, SRP, ASO, RF) oraz dokumentacja leczenia nie potwierdziły istnienia u G.S. zaburzeń hormonalnych tarczycy, ani chorób reumatycznych. W analizowanym materialne nie znaleziono przesłanek wskazujących na powiązanie stwierdzonej choroby z zaburzeniami metabolicznymi (cukrzyca) lub hormonalnymi. Wskaźnik BMI wynoszący 31 "w oderwaniu od innych aspektów sprawy nie może stanowić przesłanki do jednoznacznego wykluczenia etiologii zawodowej choroby". Całość obrazu, zdaniem tej jednostki orzeczniczej, wskazuje z wysokim prawdopodobieństwem na związek stwierdzonej choroby ze sposobem wykonywania przez G. S. pracy. Na wniosek WOMP o dodatkową konsultację, Instytut Medycyny Pracy, o czym była już mowa, przesłał epikryzę, w której stwierdził, że analiza czynności zawodowych w oparciu o dostarczoną dokumentację wykazała, że w trakcie zatrudnienia w [...] Truks&Buses sp. z.o.o. oraz [...] [...] sp. z o.o. pacjentka wykonywała ruchy monotypowe wymagające ciągłego, długotrwałego, jednostronnego angażowania struktur układu mięśniowo – szkieletowego rąk i nadgarstków, zwiększających ryzyko wystąpienia zmian przeciążeniowych kończyn górnych i ucisku na pnie nerwów pośrodkowych i że w związku z tym z wysokim prawdopodobieństwem można stwierdzić iż choroba została spowodowana sposobem wykonywania pracy. Reasumując Instytut stwierdził, że analiza narażenia zawodowego, przebiegu klinicznego choroby oraz wyniki aktualnie wykonanych badań dają podstawy do rozpoznania o badanej choroby zawodowej pod postacią obustronnego zespołu cieśni w obrębie nadgarstka. W tym miejscu odnosząc się do zarzutu skargi z punktu II l (naruszenie § 6 ust. 1 rozporządzenia poprzez utrzymanie w mocy decyzji stwierdzającej chorobę zawodową obustronny zespół cieśni nadgarstka, podczas gdy orzeczenie lekarskie WOMP oraz następcze opinie lekarskie dotyczyły wyłącznie możliwości wystąpienia zespołu cieśni nadgarstka prawego) zauważyć należy, że po pierwsze, już w orzeczeniu z [...] WOMP stwierdził zmiany początkowe zespołu cieśni nadgarstka po lewej stronie, po drugie choroba ta rozwinęła się w trakcie trwającego kilka lat postępowania i w lutym 2015 r. G.S. przeszła operację nadgarstka lewego, co zostało odnotowane i uwzględnione w epikryzie Instytutu Medycyny Pracy, a po trzecie, organ I instancji w sentencji utrzymanej zaskarżoną decyzją decyzji z dnia [...] stwierdził u G.S. chorobę zawodową przewlekłe choroby obwodowego układu nerwowego wywołane sposobem wykonywania pracy: zespół cieśni w obrębie nadgarstka wymienioną w poz. 20,1 wykazu chorób zawodowych..." tak więc w sentencji decyzji brak jest wskazania, że stwierdzono chorobę obu nadgarstków, a jedynie stwierdzono zespół cieśni w obrębie nadgarstka. Jest to jedna choroba, bez względu na to, czy dotyka jednego nadgarstka czy też obu. W postępowaniu administracyjnym w sprawie stwierdzenia choroby zawodowej ustala się, w których zakładach pracy występowało narażenie zawodowe, nie ustala się natomiast, czy przyczyną powstania danej choroby zawodowej było narażenie zawodowe w konkretnym zakładzie pracy. W orzecznictwie Naczelnego Sądu Administracyjnego podkreśla się, że rozstrzygnięcie kwestii, który pracodawca ponosi wyłączną (bądź wspólnie z innymi) odpowiedzialność odszkodowawczą za skutki związane z rozpoznaną chorobą, pozostaje poza właściwością inspektora sanitarnego; do rozpoznawania tego rodzaju spraw – w razie powstania sporu w tym zakresie – powołane są sądy powszechne – sądy pracy (por. wyroki: z dnia 30 września 1999 r., sygn. II SA/Ka 2111/97, Pr. Pracy 2000/11/37; z dnia 8 czerwca 2001 r., sygn. I SA 1780/00, LEX nr 77662). W niniejszej sprawie organy wywiązały się z powyższego obowiązku ustalając, że uczestniczka pracowała w narażeniu na powstanie choroby zawodowej w dwóch zakładach: [...] Trucks & Busses sp. z o.o. (obecnie [...] Sp. z o.o. w S.), w którym pracowała jako elektromonter instalacji elektrycznej (2.12.2002 r. - 31.12.2004 r.) oraz jako monter wiązek elektrycznych (1.01.2005 - 31.12.2008 r.), oraz w skarżącej Spółce, do której została przekazana z dniem 1 stycznia 2009 r. w trybie art. 231 Kodeksu pracy i w której pracuje (z przerwą od 1 października 2014 r. do 2 sierpnia 2015 r.) do chwili obecnej jako monter wiązek elektrycznych. Odnosząc się natomiast do wymogów stawianych jednostce orzeczniczej wskazać trzeba, że prawidłowe orzeczenie lekarskie musi zawierać szczegółowe uzasadnienie zawartego w nim rozstrzygnięcia, które pozwoli organowi administracji publicznej na ocenę jego rzetelności w granicach wskazanych w art. 80 Kpa (por. wyrok NSA z dnia 10 kwietnia 2014 r., sygn. II OSK 2734/12). Treść wydanych w niniejszej sprawie orzeczeń lekarskich nie budzi wątpliwości Sądu, że spełniają one wskazane powyżej wymogi. Z akt sprawy wynika, że lekarze dysponowali niezbędnym do wydania właściwego orzeczenia materiałem dowodowym i nie uznali za konieczne sięganie po dodatkową dokumentację. Jednocześnie, wbrew zarzutom skargi, zgromadzony w aktach administracyjnych materiał dowodowy oraz przeprowadzona przez organ, w zgodzie z art. 80 Kpa, jego drobiazgowa ocena odzwierciedlona w uzasadnieniu zaskarżonej decyzji zgodnie z art. 107 § 3 Kpa, stanowiły w ocenie Sądu wystarczającą podstawę do wydania zaskarżonej decyzji. Realizując wytyczne tut. Sądu zawarte w wyroku z dnia 16 kwietnia 2015 r. organy oceniły dowody wnioskowane przez Spółkę, mianowicie, dokumentację opracowaną przez dr. inż. I.R.-S. oraz zeznania brygadzistki I. K. Wyjaśniono też, dlaczego nie przesłuchano innej brygadzistki - A.W. oraz, o czym była już mowa wcześniej, I. R.-S. W konsekwencji stwierdzić należy, że organy nadzoru sanitarnego nie naruszyły reguł prowadzenia postępowania dowodowego określonych w art. 7 i art. 77 Kpa, prawidłowo ustalając istotne dla rozstrzygnięcia sprawy okoliczności faktyczne. Reasumując, rozpoznanie choroby zawodowej u G.S. czyni zadość przepisom zarówno art. 2351 Kodeksu pracy jak i rozporządzenia. Jeśli nawet doszło do naruszenia przepisów postępowania, to naruszenie to nie mogło mieć wpływu na wynik sprawy. W tym stanie rzeczy, ponieważ podniesione w skardze zarzuty nie mogły odnieść zamierzonego skutku, a jednocześnie brak jest okoliczności, które z urzędu należałoby wziąć pod rozwagę, a które mogłyby skutkować koniecznością wyeliminowania z obrotu prawnego zaskarżonej decyzji, skargę jako niezasadną należało oddalić, o czym Wojewódzki Sąd Administracyjny w Kielcach orzekł na podstawie art. 151 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (tekst jedn. Dz. U. z 2018r., poz. 1302).

Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 14.07.2026. · Źródło