VI SA/Wa 733/20
WyrokWSA w Warszawie2020-07-22
Skład orzekający: Barbara Kołodziejczak - Osetek, Dorota Pawłowska, Joanna Wegner
Analiza orzeczenia
Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.
Zagadnienie prawne
Czy zgłoszenie znaku towarowego w celu wykorzystania renomy innego podmiotu i uzyskania korzyści biznesowych, takich jak wspólna sprzedaż i reklama, stanowi zgłoszenie w złej wierze w rozumieniu art. 131 ust. 2 pkt 1 Prawa własności przemysłowej?Ratio decidendi
Zgłoszenie znaku towarowego w celu wykorzystania renomy innego podmiotu, uzyskania korzyści biznesowych (np. wspólnej sprzedaży i reklamy) oraz uniknięcia kosztów związanych z tworzeniem własnej sieci sprzedaży i promocji, stanowi działanie w złej wierze w rozumieniu art. 131 ust. 2 pkt 1 Prawa własności przemysłowej. Działanie takie jest sprzeczne z dobrymi obyczajami kupieckimi i zasadami uczciwej konkurencji, zwłaszcza gdy zgłaszający jest profesjonalnym przedsiębiorcą, który powinien zweryfikować istnienie podobnych znaków towarowych i pozycji rynkowej innych podmiotów.Stan faktyczny
Sprawa dotyczyła sprzeciwu wniesionego przez "(...) S.A." wobec udzielenia prawa ochronnego na znak towarowy "(...)" dla M. L. Sprzeciw opierał się m.in. na zarzucie zgłoszenia znaku w złej wierze, wskazując na podobieństwo do wcześniejszych znaków towarowych i firmy "(...) S.A.", która od lat działa na rynku obuwniczym. Urząd Patentowy RP unieważnił prawo ochronne na znak towarowy, uznając zgłoszenie za dokonane w złej wierze. M. L. zaskarżył tę decyzję, zarzucając błędy w ustaleniach faktycznych i naruszenie prawa materialnego. WSA w Warszawie oddalił skargę, a następnie NSA uchylił wyrok WSA, przekazując sprawę do ponownego rozpoznania. WSA ponownie rozpoznał sprawę, oddalając skargę.Rozstrzygnięcie
Oddalono skargę M. L. na decyzję Urzędu Patentowego Rzeczypospolitej Polskiej z dnia [...] lutego 2015 r. nr [...] w przedmiocie unieważnienia prawa ochronnego na znak towarowy.Pełny tekst orzeczenia
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie w składzie następującym: Przewodniczący Sędzia WSA Barbara Kołodziejczak - Osetek Sędziowie Sędzia WSA Dorota Pawłowska (spr.) Sędzia WSA Joanna Wegner Protokolant st. spec. Patrycja Kumicz po rozpoznaniu na rozprawie w dniu 22 lipca 2020 r. sprawy ze skargi M. L. na decyzję Urzędu Patentowego Rzeczypospolitej Polskiej z dnia [...] lutego 2015 r. nr [...] w przedmiocie unieważnienia prawa ochronnego na znak towarowy oddala skargę
Decyzją z dnia "(...)" lutego 2015 r. nr "(...)" (dalej: ,,zaskarżona decyzja") Urząd Patentowy Rzeczypospolitej Polskiej (dalej: "Organ", ,,Urząd Patentowy RP", ,,Kolegium"), po rozpoznaniu na rozprawie w dniu "(...)" lutego 2015 r. sprawy o unieważnienie prawa ochronnego na znak towarowy "(...)"o nr "(...)"udzielonego na rzecz M. L. prowadzącego działalność gospodarczą pod firmą Przedsiębiorstwo Produkcyjno - Usługowo - Handlowe "(...)"w "(...)" (dalej także: "Skarżący", "Uprawniony") na skutek sprzeciwu wniesionego "(...)"S.A. z siedzibą w "(...)" (dalej: "Uczestnik", "Sprzeciwiający", ,,Wnoszący sprzeciw"), na podstawie art. 246 i 247 ust. 2 w związku z art. 131 ust. 2 pkt 1 ustawy z dnia 30 czerwca 2000 r. Prawo własności przemysłowej (tekst jedn. Dz. U. z 2013 r., poz. 1410; dalej także: ,,p.w.p.") oraz art. 98 k.p.c. w związku z art. 256 ust. 2 p.w.p. – unieważnił prawo ochronne na znak towarowy "(...)"o nr "(...)"oraz przyznał Uczestnikowi od Skarżącego kwotę 2714 zł tytułem zwrotu kosztów postępowania.
Do wydania zaskarżonej decyzji doszło w następującym stanie faktycznym i prawnym :
W dniu 23 grudnia 2013 r. wpłynął sprzeciw "(...)"S.A. z siedzibą w "(...)"wobec udzielenia prawa ochronnego na znak towarowy "(...)"o nr "(...)"udzielonego na rzecz Skarżącego. Jak wskazał Organ - sporny znak "(...)"znakiem słowno - graficznym i przeznaczony jest do oznaczania towarów w klasie 9,14 i 16 Klasyfikacji nicejskiej, to jest: kalkulatory, lornetki, okulary, oprawki do okularów, etui na okulary (klm 9), agaty, amulety jako biżuteria, bębenki do sprężynki naciągowej (zegarmistrzostwo), biżuteria, biżuteria komórkowa, biżuteria ze szkła sztrasowego jako imitacje drogich kamieni, bransoletki jako biżuteria, bransoletki do zegarków, breloczki jako biżuteria, breloczki do kluczy ozdobne, budziki, chronografy (zegarki), przyrządy do chronometrii, chronometry jako zegary o dużej dokładności, chronoskopy, części do zegarków, diamenty, displaye do zegarków, drut z metali szlachetnych jako biżuteria, dzieła sztuki z metali szlachetnych, emblematy z metali szlachetnych, etui na zegarki do prezentacji, figurki (statuetki) z metali szlachetnych, futerały do stosowania w zegarmistrzostwie, gagat nieprzetworzony lub półprzetworzony, ozdoby z gagatu, iryd, kamienie półszlachetne, kamienie szlachetne, kasetki na biżuterię jako szkatułki, kolczyki, koperty do zegarków, kotwiczki (zegarmistrzostwo), łańcuszki jako biżuteria, łańcuszki do zegarków, mechanizmy do zegarków, mechanizmy do zegarów i zegarków, medale, medaliony jako biżuteria, metale szlachetne, nieprzetworzone lub półprzetworzone, monety, naszyjniki jako biżuteria, nici ze srebra, nici ze srebra jako srebrny drut, nici ze złota jako biżuteria, nici z metali szlachetnych jako biżuteria, obrączki jako biżuteria, obudowy (skrzynki) do zegarów, oliwin jako kamień szlachetny, osm, ozdoby jako biżuteria, ozdoby do kapeluszy z metali szlachetnych, ozdoby do obuwia z metali szlachetnych, ozdoby z bursztynu, ozdoby ze srebra, ozdoby z gagatu, ozdoby z kości słoniowej, pallad, paski do zegarków, perły jako biżuteria, perły z ambroidu, platyna jako metal, popiersia z metali szlachetnych, posągi z metali szlachetnych, posążki z metali szlachetnych, pudełka z metali szlachetnych, pudełka do zegarków, rod, ruten, spinel jako kamienie szlachetne, spinki do krawatów, spinki do mankietów, sprężyny do zegarków, srebro, nieprzetworzone lub kute, stopery, stopy metali szlachetnych, szkiełka do zegarków, szpilki jako biżuteria, szpilki do krawatów, szpilki ozdobne, sztabki metali szlachetnych, tarcze zegarów i zegarków, wahadła (zegarmistrzostwo), wskazówki zegarów i zegarków, zapięcia (zamki) do bransolet zegarkowych, zapięcia jako klamerki do pasków zegarkowych, zegarki, zegarki na rękę, zegary, zegary atomowe, zegary i zegarki elektryczne, zegary słoneczne, zegary sterujące (zegary wzorcowe), złoto, nieprzetworzone lub kute, żetony miedziane (kim 14), papier, tektura i wyroby z tych materiałów, druki, materiały piśmienne, sprzęt biurowy, materiały z tworzyw sztucznych do pakowania, pióra, długopisy, ołówki, przybory do pisania, katalogi, taśmy samoprzylepne, torebki do pakowania z papieru i tworzyw sztucznych, pudełka do zegarków z papieru i tworzyw sztucznych, folie z tworzyw sztucznych do pakowania, notatniki (klm 16).
Jako podstawę prawną sprzeciwu Wnoszący sprzeciw wskazał przepisy ustawy Prawo własności przemysłowej w tym art. 131 ust. 1 pkt 1, art. 131 ust. 1 pkt 3, art. 131 ust. 2 pkt 1 oraz art. 132 ust. 2 pkt 2 i art. 132 ust. 2 pkt 3 p.w.p.
Spółka "(...)"S.A. powołała się na przysługujące mu z wcześniejszym pierwszeństwem prawa wyłączne do następujących znaków towarowych:
1. słownego "(...)"o nr "(...)", dla towarów w klasach 18, 25 i 26,
2. słowno - graficznego "(...)"o nr "(...)", dla towarów w klasach 18, 25 i 26,
3. słowno - graficznego "(...)"o nr "(...)", dla towarów w klasach 18, 25 i 26,
4. słowno - graficznego "(...)"o "(...)", dla towarów w klasach 18, 25 i 26,
5. słownego "(...)" o nr "(...)", dla towarów w klasach 18, 25 i 26,
6. słowno - graficznego "(...)"o nr "(...)", dla towarów w klasach 18, 25 i 26.
Zdaniem Sprzeciwiającego wprowadzane przez Uprawnionego do obrotu zegarki oznaczane spornym znakiem towarowym rodzą ryzyko powstania konfuzji co do źródła pochodzenia tak oznaczanych towarów, tzn. że towary oznaczane znakiem "(...)"o nr "(...)"zostały wytworzone przez przedsiębiorstwo Wnoszącego sprzeciw. W tym zakresie powołał się na pomyłki wśród klientów jego przedsiębiorstwa.
Podnosząc zarzut naruszenia art. 131 ust. 1 pkt 1 p.w.p. Sprzeciwiający stwierdził, że sporny znak towarowy w całości stanowi skopiowaną nazwę przedsiębiorstwa Sprzeciwiającego "(...)", a firma na podstawie art. 23 i art. 24 k.c. w związku z art. 43 k.c. oraz art. 4310 k.c. jest chroniona. Sprzeciwiający podniósł, że w świetle art. 131 ust. 1 pkt 3 p.w.p. oraz art. 132 ust. 2 pkt 2 p.w.p. nie udziela się praw ochronnych na oznaczenia, które ze swej istoty mogą wprowadzić w błąd. Zdaniem Uczestnika, wprowadzenie w błąd jest oceniane z perspektywy przeciętnego odbiorcy, a potwierdzają to liczne pomyłki wśród klientów, w tym pytania o dostępność zegarków i możność nabycia ich w salonach z obuwiem, czy też próby zgłoszenia reklamacji na zegarki w salonie obuwniczym. Uczestnik wskazał, że świadczy to o tym, że klienci mylą zegarki z produktami spółki "(...)". Sprzeciwiający powołał się na europejskie orzecznictwo dotyczące oceny ryzyka wprowadzenia w błąd i stwierdził, że uprawniony jako podmiot gospodarczy zajmujący się produkcją akcesoriów do odzieży powinien rozeznawać się w tym sektorze rynku. Zdaniem Wnoszącego sprzeciw, oba podmioty działają w zbliżonych branżach i Uprawniony był świadomy istnienia spółki "(...)"jako producenta wyrobów galanterii skórzanej. Oceniając podobieństwo towarów, Sprzeciwiający uznał, że przeciwstawione znaki zostały zarejestrowane dla tego samego rodzaju towarów - które są bezpośrednio używane przez osoby, tj. galanterię skórzaną, breloczki, biżuterię, zegarki. Zdaniem Sprzeciwiającego, w przedmiotowej sprawie znak "(...)"jest znakiem renomowanym i powszechnie znanym.
W piśmie z dnia 11 marca 2014 r. Uprawniony ze spornego prawa na znak towarowy "(...)"o nr "(...)"stwierdził, że wniosek spółki "(...)"S.A jest bezzasadny, a wnioskodawca nie udowodnił powszechnej znajomości i renomy swojego znaku.
Wnoszący sprzeciw w piśmie z dnia 1 września 2014 r. poinformował, że pomiędzy stronami postępowania toczą się rozmowy ugodowe, które mają zakończyć nie tylko postępowanie przed Urzędem Patentowym RP, ale również przed Sądem Okręgowym w "(...)" (sygn. akt "(...)").
Ponownie, w dniu 25 sierpnia 2014 r. stanowisko zajął Uprawniony. Jednoznacznie odrzucił podniesione przez wnioskodawcę zarzuty oparte o naruszenie art. 131 ust. 1 pkt 1 oraz art. 132 ust. 2 pkt 2 i art. 132 ust. 2 pkt 3 p.w.p. Pełnomocnik Uprawnionego poinformował, że ocena materiałów przedłożonych przez sprzeciwiającego o renomie i powszechnej znajomości, znaków na które się powołał została zlecona prof. P. G. (kierownik Katedry Zarządzania Organizacjami, Kadrami i Prawa Gospodarczego na [...] w "(...)") który stwierdził, że "na podstawie analizy materiałów przedłożonych przez "(...)"A. nie można stwierdzić, iż w dacie zgłoszenia znak towarowy "(...)"" ("(...)") cieszył się renomą, jak również aby spełniał on wymogi (ustalone orzecznictwem) dla znaku powszechnie znanego klientom" (akta, Tom II, k - 494). Pełnomocnik uprawnionego także stwierdził, że znak "(...)"o nr "(...)"nie posiada przymiotu renomy i powszechnej znajomości. Następnie uprawniony dokonał oceny podobieństwa znaku towarowego o nr "(...)"[...], tj. dla zegarków, budzików, biżuterii i breloczków. Przyjął, że znak ten posiada warstwę graficzną: rysunek korony, pod nim napis "(...)". W zakresie zarzutu naruszenia dóbr osobistych Sprzeciwiającego, tj. prawa do firmy Uprawniony uznał, że prawo na sporny znak zostało udzielone zgodnie z przepisami, po badaniu przez Urząd Patentowy RP. Uprawniony stwierdził, że szukał oznaczenia nawiązującego do włoskiego stylu, stąd postanowił wykorzystać włoskie nazwisko "(...)", które odpowiada popularnością polskiemu nazwisku ""(...)"". W związku z tym nawiązał kontakty z osobą noszącą imię "(...)"i nazwisko "(...)" (obywatelem Włoch), która to osoba upoważniła Uprawnionego do korzystania z jego imienia i nazwiska w działalności gospodarczej, co potwierdza umowa z dnia [...] sierpnia 2006 r. Uprawniony podniósł, że Wnoszący sprzeciw nie przedstawił żadnych dowodów, z których wynikałaby zgoda na używanie w firmie imienia i nazwiska "(...)". Podkreślił również, że w świetle doktryny używanie, za zgodą, nazwiska osoby fizycznej w nazwie firmy łączy się z powiązaniem o charakterze kapitałowym. Uprawniony stwierdził również, że w obrocie gospodarczym istnieją podmioty, które korzystają w nazwie firmy z określenia G., wśród nich są podmioty, które korzystają także z praw ochronnych na takie znaki towarowe. Uprawniony stwierdził, że zarzut wnioskodawcy o naruszeniu prawa do nazwy jego przedsiębiorstwa jest bezzasadny, ponieważ nazwa przedsiębiorstwa wnioskodawcy brzmi "(...)"Spółka Akcyjna, a nie "(...)"jak sporny znak. Odnosząc się do zarzutu naruszenia prawa do znaku renomowanego i powszechnie znanego, na który powołał się Wnoszący sprzeciw, Uprawniony uznał, że dowody przedłożone przez wnioskodawcę nie potwierdzają waloru, ani renomy, ani powszechnej znajomości znaku "(...)". Uprawniony ocenił przedłożony przez Uczestnika raport pt. "Polak ubrany" z 2012 r. i stwierdził, że metody badawcze badania i wnioski nie pozwalają na przyjęcie renomowanego charakteru znaku "(...)"na który powołał się Sprzeciwiający. Także prospekt emisyjny przedsiębiorstwa Wnoszącego sprzeciw "(...)"S.A. nie świadczy, zdaniem Uprawnionego, o powszechnej znajomości znaku towarowego "(...)"Uprawniony ponownie powołał się na okoliczność wykorzystania słów "(...)"w wielu znakach towarowych, zwłaszcza jak twierdzi, przez podmioty związane z obuwnictwem. Poinformował także, że oznaczenie Wnoszącego sprzeciw "(...)"nawiązuje, jego zdaniem do włoskiej luksusowej marki obuwia "(...)". W tym też kontekście uprawniony stwierdził, że "(...)"nie jest renomowaną marką luksusową, co potwierdza kwerenda przeprowadzona w sklepach internetowych przez Uprawnionego. Zdaniem uprawnionego świadomość marki "(...)"wśród klientów jest znacząco niższa niż takich marek jak: "(...)" "(...)", "(...)". W związku z tym nie można przyjąć, że używanie znaku "(...)"dla oznaczania zegarków przynosi nienależną korzyść Uprawnionemu. Ponadto Sprzeciwiający nie może twierdzić, że sporny znak towarowy sprawia, iż oznaczenie Sprzeciwiającego traci swoją siłę i moc, deprecjonuje się. Nie zostało wykazane czerpanie korzyści z rzekomej marki Wnoszącego sprzeciw. Uprawniony odniósł się do zarzutu podobieństwa towarów chronionych przeciwstawionymi znakami towarowymi. W ocenie Uprawnionego "błędne jest stanowisko jakoby zegarki uprawnionego były towarem porównywalnym w stosunku do butów, torebek, galanterii skórzanej oferowanych przez wnioskodawcę.
Organ w uzasadnieniu zaskarżonej decyzji uznał, że wniesiony przez "(...)"S.A. z siedzibą w S. sprzeciw wobec udzielenia prawa ochronne na znak towarowy "(...)"o nr "(...)"jest uzasadniony w zakresie podniesionego zarzutu zgłoszenia spornego znaku w złej wierze.
Urząd Patentowy RP wskazał, że o ile przepisy ustawy Prawo własności przemysłowej nie zawierają definicji złej wiary, to definicję taką wypracowało orzecznictwo. Naczelny Sąd Administracyjny (dalej także: ,,NSA") w wyroku z dnia 5 kwietnia 2002 r. (sygn. akt II SA 3856/01) powołując się na "System prawa cywilnego. Część ogólna." S. Grzybowskiego, Wrocław 1985 r. stwierdził, że w złej wierze jest ten kto powołując się na pewne prawo lub stosunek prawny wie, że owo prawo lub stosunek prawny nie istnieje, albo też wprawdzie tego nie wie, ale jego braku wiedzy nie można w danych okolicznościach uznać za usprawiedliwione. Można także stwierdzić, że zła wiara to świadomość niezgodności danego stanu rzeczy z rzeczywistym stanem prawnym lub brak takiej świadomości wskutek niedbalstwa. Jednocześnie zła wiara zgłaszającego znak towarowy obejmuje wszelkie przypadki nieuczciwego zgłaszania znaków towarowych, a więc nie jest to tylko kwestią subiektywnego zdania osoby działającej, ale też kwestią obiektywnych zdarzeń. Przy świadomości istnienia przeszkód rejestracji lub wcześniejszego używania znaku przez inną osobę muszą towarzyszyć tym zdarzeniom inne, dodatkowe okoliczności. W orzecznictwie europejskim np.: decyzji "(...)"z dnia "(...)"października 2000 r. w sprawie znaku towarowego "(...)"), czy też decyzji z dnia 1 sierpnia 2003 r. w sprawie znaku towarowego "(...)" ("(...)"} podkreśla się, że muszą zaistnieć okoliczności wskazujące, że zgłoszenie było nieuczciwe w świetle ogólnych zasad prawnych jak też zwłaszcza interesów innych przedsiębiorców. Do okoliczności takich może należeć, zgłoszenie znaku towarowego w celu zablokowania zgłoszenia lub używania znaku przez osobę dysponującą tym znakiem, a zatem z zamiarem przejęcia pozycji danego znaku towarowego. Ponadto, okolicznością taką może być zgłoszenie w celach spekulacyjnych, gdy wcześniej nie występuje używanie znaku przez inny podmiot, lecz zgłaszający liczy na potencjalne zainteresowanie znakiem. Zgłoszenie takie może być zatem połączone z zamiarem zaoferowania go - już po udzieleniu prawa - innym podmiotom. Niejednokrotnie przyjmuje się, że zgłoszenie znaku towarowego w złej wierze ma miejsce, gdy uprawniony zgłosił znak w innym celu niż jego używanie np.: w celu wymuszenia ustępstw finansowych.
Organ zaznaczył, że jak wynika z materiału dowodowego złączonego do akt sprawy, przedsiębiorstwo wnoszącego sprzeciw "(...)"Spółka Akcyjna powstało w 2001 r. w wyniku przekształcenia ze spółki z ograniczoną odpowiedzialnością o nazwie "(...)", zawiązanej w 1992 r. Od tego czasu spółka używa firmy "(...)", a działalnością przedsiębiorstwa jest między innymi produkcja i sprzedaż obuwia, co wynika z umowy notarialnej oraz KRS-u Sprzeciwiającego. Zdaniem Organu świadczy to o tym, że od ponad dwudziestu lat (do dnia wniesienie sprzeciwu) spółka "(...)"posługuje się w swojej działalności w sektorze produkcji obuwia oznaczeniem "(...)". Także na podstawie badań z lat 2008-2012 w zakresie znajomości marek obuwniczych można wywnioskować, że "(...)"jako marka obuwnicza jest znana wśród 16% z 1000 respondentów. W ocenie Kolegium Orzekającego, taki procent znajomości potwierdza uzyskanie przez przedsiębiorstwo Wnoszącego sprzeciw pewnej pozycji wśród potencjalnych klientów. O pozycji na rynku obuwniczym w Polsce może także świadczyć liczba prawie stu salonów sprzedaży. Wyżej przedstawione okoliczności zdaniem Organu pozwalają na uzasadnione stwierdzenie, że w dniu zgłoszenia do ochrony spornego znaku "(...)"o nr "(...)"tj. w dniu 9 stycznia 2012 r. przedsiębiorstwo Wnoszącego sprzeciw zajmowało stabilną pozycję na rynku producentów jak i sprzedawców wyrobów obuwniczych w Polsce, a przedstawione wyżej okoliczności pozwalają na stwierdzenie, że zgłoszenie do ochrony ww. znaku przeznaczonego do oznaczania towarów w klasach 9, 14 i 16 miało na celu wykorzystanie tejże pozycji przez Uprawnionego. W ocenie Kolegium Orzekającego, potwierdzeniem tych nagannych zamiarów towarzyszących zgłoszeniu spornego znaku jest pismo Uprawnionego z dnia 5 listopada 2012 r. (a więc po zgłoszeniu spornego znaku do UP RP), które stanowi odpowiedź na pismo Wnoszącego sprzeciw z dnia 8 października 2012 r. W piśmie tym, Uprawniony stwierdza, że "pomiędzy "(...)"S.A. ze "(...)"i PPUH "(...)"z "(...)"nie można mówić o jakimkolwiek stosunku konkurencji, gdyż obie Firmy posiadają zupełnie różny krąg świadomych odbiorców, a ponadto oferują różne towary". W tej sytuacji, Uprawniony oferuje, współpracę, w tym "możliwość wspólnej reklamy w czasopismach". Dalej uprawniony jednoznacznie stwierdził, że: "jak dowodzą zagraniczne przykłady wspólna sprzedaż uzupełniających się produktów (np. odzież, buty, zegarki, paski, itp.) często produkowanych przez niezależnych od siebie producentów, niejednokrotnie wiąże się z osiągnięciem lepszych wyników sprzedaży, niż gdyby produkty te były sprzedawane oddzielnie". Zatem, zdaniem Urzędu Patentowego RP zamiar Uprawnionego jest czytelny - uprawniony niedysponujący własną siecią sprzedaży w salonach i sklepach, wykorzysta sieć sklepów obuwniczych oznaczanych znakiem "(...)", by sprzedawać w nich swoje produkty - zegarki również oznaczone znakiem "(...)", co, jak twierdzi, podniesie sprzedaż obuwia. W ten sposób, Uprawniony bez ponoszenia kosztów związanych z tworzeniem sieci handlowej, zapewni zbyt oferowanym przez siebie produktom. W ocenie Kolegium trudno przyjąć, aby zgłoszenie spornego znaku pozbawione było zamiaru wykorzystania pozycji znaku "(...)"należącego do Sprzeciwiającego, który służy do oznaczania wyrobów obuwniczych. Działania Uprawnionego nacechowane są intencyjnością skierowaną na zapewnienie swoim wyrobom dystrybucji bez ponoszenia jakichkolwiek kosztów z pełnym wykorzystaniem pozycji rynkowej przedsiębiorstwa Wnoszącego sprzeciw i z zachowaniem pozoru podniesienia sprzedaży jego towarów.
W rozpatrywanej sprawie ustalenia stanu faktycznego prowadzą, zdaniem Organu do wniosku, że Uprawniony zgłosił sporny znak towarowy z zamiarem wykorzystania uzyskanej pozycji przez przedsiębiorstwo Wnoszącego sprzeciw jednocześnie oferując współpracę z przedsiębiorstwem Sprzeciwiającego. Organ podkreślił, że uprawniony z jednej strony eliminuje konkurencyjność między towarami oferowanymi przez przedsiębiorstwa, a z drugiej strony podnosząc cechę ich komplementarności buduje możliwość współpracy, polegającej na wykorzystaniu przez niego sieci handlowej Sprzeciwiającego pod pozorem zwiększenia sprzedaży przez przedsiębiorstwo Wnoszącego sprzeciw. Wobec powyższego, w ocenie Kolegium Orzekającego, uzasadnione jest stwierdzenie, że zgłoszenie znaku "(...)"o nr "(...)"było nieuczciwe w świetle ogólnych zasad prawnych ale też naruszyło interesy innych przedsiębiorców, zwłaszcza interes Wnoszącego sprzeciw.
Skarżący, pismem z dnia 6 maja 2016 r. wniósł do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego skargę na ww. decyzję Urzędu Patentowego RP, w której zarzucił:
1. błąd w ustaleniach faktycznych, mający wpływ na treść rozstrzygnięcia, polegający na pominięciu w ramach dokonanych ustaleń faktycznych całości sytuacji faktycznej Skarżącego i Wnoszącego sprzeciw, a w tym w szczególności pozycji, sposobu organizacji oraz działalności Skarżącego, zwłaszcza faktu ciągłego prowadzenia przez niego działalności z wykorzystaniem spornego znaku, jak również faktu wcześniejszego zgłoszenia do rejestracji podobnego znaku towarowego, tj. "(...)"nr "(...)"podczas gdy dla zbadania stanu świadomości i zamiarów Skarżącego w chwili zgłaszania przez niego swojego znaku do rejestracji, w kontekście rozważenia przesłanki działania przez niego w złej wierze, niezbędnym było ustalenie całokształtu okoliczności towarzyszących zgłoszeniu znaku,
2. obrazę prawa procesowego, mającą wpływ na treść rozstrzygnięcia, tj. obrazę:
a) art. 77 § 1 ustawy z dnia 14 czerwca 1960 r. Kodeks postępowania administracyjnego (dalej: ,,K.p.a.") w związku z art. 80 K.p.a. oraz w związku z art. 252 p.w.p. polegającą na nieuwzględnieniu całości materiału dowodowego przedstawionego przez strony, w kontekście dokonywanych przez Organ ustaleń faktycznych, poprzez pominięcie dowodów zgłoszonych przez Skarżącego dla wykazania pozycji jego firmy na rynku w chwili zgłoszenia znaku, jak również selektywną i sprzeczną z zasadami wiedzy, prawidłowego rozumowania i doświadczania życiowego ocenę znaczenia dokumentu z 5 listopada 2012 r. poprzez przyjęcie, iż stanowić ma on wyraz zamiaru jaki od początku posiadać miał "(...)"w związku ze zgłoszeniem spornego znaku do rejestracji, przy równoczesnym zbagatelizowaniu tego, że Skarżący prowadził stale działalność od 2006 r., a strony prowadzą swoje działalności gospodarcze na całkowicie innych polach oraz w zakresie całkowicie różnych towarów podczas gdy w toku postępowania wywołanego wniesieniem sprzeciwu, Organ winien był przy ustalaniu stanu faktycznego istotnego w sprawie uwzględnić całokształt materiału dowodowego przedstawionego przez strony, który oceniony winien zostać całościowo, z zachowaniem wiedzy, prawidłowego rozumowania i doświadczenia życiowego, przez co Organ nie mógł przy ocenie zamiaru Skarżącego w momencie zgłoszenia rejestracyjnego abstrahować od zbadania okoliczności o tym świadczących, w tym jego pozycji rynkowej, świadomości, jak również możliwości wystąpienia potencjalnego konfliktu interesów z "(...)"SA,
b) art. 11 w związku z art. 107 § 3 k.p.a. w związku z art. 252 i art. 2558 pkt 8 p.w.p. polegającą na nieprawidłowej redakcji uzasadniania zaskarżonej decyzji poprzez niewskazanie przez Organ przyczyn, z powodu których odmówił on wiarygodności i mocy dowodowej dowodom zawnioskowanym przez uprawnionego, skutkiem czego niemożliwa jest obecnie kontrola merytoryczna toku jego rozumowania podczas gdy w sytuacji nieuwzględnienia dowodów powoływanych przez stronę dla obrony jej twierdzeń obowiązkiem Organu było wyjaśnienie podstaw i zasadności takiego działania,
3. obrazę prawa materialnego tj. art. 131 ust. 2 pkt. 1 p.w.p. tj. poprzez:
a) błędną jego wykładnię polegającą na przyjęciu, że wystąpienie złej wiary Uprawnionego w chwili zgłaszania przez niego wniosku o rejestrację spornego znaku, uzasadniającej odmówienie (lub unieważnienie) prawa ochronnego, ustalić można w oparciu o analizę pozycji rynkowej i renomy innego przedsiębiorcy, oraz stwierdzenie możliwości wprowadzania w błąd potencjalnych klientów podczas gdy prawidłowa wykładania tego przepisu nakazuje przyjąć, że o zaistnieniu przesłanki zgłoszenia znaku w złej wierze świadczyć muszą okoliczności inne niż badane na potrzeby stwierdzenia, czy zachodzą pozostałe przesłanki wykluczające możliwość udzielenia praw ochronnych, wymienione w odrębnych jednostkach redakcyjnych ustawy p.w.p. przez co Organ badając wystąpienie po stronie Uprawnionego złej wiary nie może sięgać do tych innych podstaw i wzorców kontroli,
b) jego niewłaściwe zastosowanie i przyjęcie, że zgłoszenie przez Skarżącego spornego znaku zostało dokonane w złej wierze, podczas gdy w niniejszej sprawie brak jest okoliczności świadczących o tym.
W uzasadnieniu skargi Skarżący nie zgodził się ze stwierdzeniem Organu, jakoby Uprawniony zgłosił sporny znak z zamiarem wykorzystania uzyskanej wcześniej pozycji przez przedsiębiorstwo Wnoszącego sprzeciw, jednocześnie oferując współpracę z przedsiębiorstwem Sprzeciwiającego, przez co z jednej strony eliminuje on konkurencyjność pomiędzy towarami oferowanymi przez oba przedsiębiorstwa, a z drugiej dąży do współpracy polegającej na wykorzystaniu sieci handlowej Wnoszącego sprzeciw.
Skarżący, powołując się na brzmienie art. 131 ust. 2 pkt 1 p.w.p., stwierdził, że pojęcie "złej wiary" nie zostało zdefiniowane na gruncie p.w.p. przez co interpretowane jest ono w sposób systemowy, a w tym uwzględniający cele ochrony przewidzianej przepisami cyt. ustawy. Skarżący wskazał, że w piśmiennictwie podnosi się, że zgłoszenie w złej wierze ma miejsce wówczas, gdy następuje pomimo wiedzy lub w wyniku niewiedzy, będącej następstwem niedołożenia należytej staranności, o istnieniu cudzego prawa podmiotowego lub interesu chronionego w inny sposób, które może być przez to naruszone lub jest dokonane w innym, celu niż nabycie prawa do odróżniania własnych towarów. Zdaniem Skarżącego, zła wiara powinna być ujęta obiektywnie, a więc z odwołaniem się do okoliczności, w jakich działał zgłaszający (zob. M. Duvall, E. Nowińska, U. Promińska, Prawo własności przemysłowej, LexisNexis 2011, LEX 159393, rozdział 3.3,4- "Zła wiara zgłaszającego"]. Skarżący zauważył, że autorzy wskazują wręcz, że znak jest zgłoszony w złej wierze, jeśli zgłoszenia dokonuje się w innym celu, niż nabycie prawa do odróżnienia własnego towaru, lub też w innym celu, niż jego używanie (zob. U. Promińska /w:/ Prawo własności przemysłowej, s. 207, podobnie: R. Skubisz, Prawo znaków towarowych. Komentarz, Warszawa 1997, s. 223-224).
Strona skarżąca, powołując się na stanowisko przedstawicieli nauki (vide: R. Skubisz, Prawo znaków towarowych. Komentarz, Warszawa 1997, s. 223-224, tenże: /w:/ Zgłoszenie znaku towarowego w złej wierze (wybrane problemy) /w:/ M. Szpunar /w:/ Rozprawy prawnicze. Księga pamiątkowa Profesora Maksymiliana Pazdana, Warszawa 2005, s. 1344-1345) - wskazała ponadto, że na gruncie poprzednio obowiązującej ustawy o znakach towarowych wyodrębniono trzy formy zjawiskowe zgłoszenia znaku w złej wierze:
a) zgłoszenie w sytuacji, gdy znak narusza przepisy o bezwzględnych przeszkodach rejestracji, a zgłaszający wiedział lub powinien wiedzieć o tym fakcie (przy czym w obowiązującym stanie prawnym zgłoszenie znaku w złej wierze stanowi samodzielną, odrębną od innych przesłankę odmowy rejestracji, przez co kategoria ta w obowiązującym stanie prawnym samodzielnie stała się bezprzedmiotowa),
b) zgłoszenie w celu zablokowania zgłoszenia lub używania znaku przez inny podmiot dysponujący znakiem o pewnej pozycji na rynku,
c) zgłoszenie znaku w celach spekulacyjnych, tj. w celu innym, niż używanie znaku towarowego.
Ponadto, Skarżący powołał się na orzecznictwo sądów administracyjnych, wskazując, iż dla oceny złej wiary zgłaszającego istotne znaczenie ma właśnie zamiar naganny z punktu widzenia zasad uczciwości (por. m.in. wyrok Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie (dalej także ,,WSA") z dnia 3 kwietnia 2012 r., sygn. akt VI SA/Wa 16/12).
Mając na względzie powyższe, Skarżący stwierdził, że w realiach niniejszej sprawy nie doszło do zgłoszenia spornego znaku towarowego do rejestracji w złej wierze, albowiem nie wystąpiła żadna z przedstawionych powyżej sytuacji uzasadniających jej przyjęcie.
Skarżący przypomniał jednocześnie, że ocena złej wiary Uprawnionego dokonywana jest na moment zgłoszenia znaku do rejestracji.
Odnosząc się natomiast do kwestii uchybień dokonanych przez Organ w zaskarżonej decyzji, Skarżący wskazał na nieprawidłowy sposób jej uzasadnienia, który uniemożliwia de facto pełną jej merytoryczną kontrolę.
Skarżący zauważył bowiem, że uzasadnienie spornej decyzji nie zawiera w istocie rzetelnej i pełnej oceny dowodów, dokonanej przez Organ w zakresie przyjętej przez niego podstawy rozstrzygnięcia. Zdaniem Skarżącego, nie sposób z treści decyzji odczytać, które dowody stanowiły podstawę dokonywanych ustaleń faktycznych, a które i z jakich powodów zostały przez Organ pominięte przy ustalaniu stanu faktycznego.
W ocenie strony skarżącej, o ile zrozumiałym wydaje się być (z uwagi na zawężenie przedmiotu rozpoznania do tylko jednej podstawy prawnej - art. 131 ust. 2 pkt 1 p.w.p.) zabieg pominięcia części materiału dowodowego, jako nieistotnego, o tyle nie sposób takiego pominięcia zaakceptować w zakresie dowodów zgłaszanych przez Skarżącego dla wykazania braku złej wiary w zgłoszeniu spornego znaku, a zatem dowodów zgłoszonych chociażby na okoliczność wykazania renomy i pozycji jego firmy, czy też powoływanych przez niego dowodów świadczących na niekorzyść spółki "(...)"S.A. w zakresie obrazującym jej rzeczywisty obraz rynkowy w relewantnym okresie.
Zdaniem Skarżącego, powyższe miało niezwykle istotne znaczenie w ramach oceny dobrej lub złej wiary Zgłaszającego w momencie składania przez niego wniosku o udzielenie prawa ochronnego na sporny znak towarowy, albowiem stanowiło to swoisty punkt wyjścia dla ustalenia i porównania rynkowej pozycji obu podmiotów i ich ewentualnego konfliktu interesów.
Skarżący zarzucił, że po lekturze uzasadnienia zaskarżonej decyzji de facto nie wiadomo, dlaczego Urząd Patentowy RP dowody te pominął i w tym zakresie rozstrzygnięcie nie poddaje się merytorycznej kontroli.
Zdaniem Skarżącego - Organ oparł swoje rozstrzygnięcie (jak wynika z uzasadnienia decyzji) wyłącznie na dwóch podstawach faktycznych:
1) stwierdzeniu "pewnej pozycji" wśród potencjalnych klientów przedsiębiorstwa wnoszącego sprzeciw,
2) treści pisma Skarżącego z dnia 5 listopada 2012 r., oferującego możliwość współpracy pomiędzy podmiotami,
przy równoczesnym całkowitym pominięciu - jako nieistotnych - twierdzeń i dowodów przedstawionych przez spółkę "(...)"S.A. w treści sprzeciwu w zakresie wykazującym rzekomą złą wiarę Skarżącego.
W ocenie Skarżącego, przywołane przez Organ okoliczności świadczyć zaś mają o tym, że Skarżący, składając wniosek o rejestrację spornego znaku towarowego, od początku działać miał w złej wierze, w rozumieniu ustawy, albowiem nie dążył on do uzyskania ochrony dla spornego znaku, lecz działał w celu wykorzystania istniejącej już sieci sprzedaży w salonach i sklepach, jaką posiadała spółka "(...)"S.A.
Zdaniem Skarżącego, wskazana powyżej podstawa faktyczna ustaleń, zakreślona została w sposób wybiórczy i uproszczony, oraz tylko pozornie przystaje do wyciągniętego przez Organ wniosku, że uprawniony złożyć miał wniosek o ochronę znaku w innym celu, niżli tylko uzyskanie jego ochrony.
Strona Skarżąca uznała, że punktem wyjścia dla oceny tego, czy dany znak został zgłoszony w złej wierze, jest dokładne i możliwie szerokie ustalenie okoliczności danego przypadku, w szczególności w aspekcie ustalenia intencji zgłaszającego w kontekście wskazywanych powyżej teoretycznych form zjawiskowych działania w złej wierze. Według Skarżącego, element ten pozostał jednak całkowicie poza sferą analizy organu, co już na tym etapie czyni ustalenia faktyczne niepełnymi w stopniu rzutującym na wadliwość zapadłego rozstrzygnięcia.
Skarżący zauważył, że przywołując okoliczności dotyczące działalności Wnoszącego sprzeciw, Organ całkowicie abstrahował od powołania i oceny okoliczności dotyczących przedsiębiorstwa Skarżącego, a w szczególności tego, kiedy ono powstało i jak funkcjonuje. Tymczasem, Skarżący zauważył, że w toku postępowania wykazał, że prowadzi on indywidualną działalność gospodarczą od 2006 r., w 2008 r. zgłosił do rejestracji znak towarowy "(...)"nr "(...)" (co Organ wiedział także z urzędu), jest to działalność rzeczywista (tj. niezarejestrowana wyłącznie dla potrzeby "podkupienia" znaku), rozległa geograficznie na terenie RP (skoro nawet Wnoszący sprzeciw - jak wywodzi - spotyka się z jego klientelą w różnych częściach kraju), pokaźnych rozmiarów (uprawniony w 2011 r. sprzedał ok. 430.000 sztuk zegarków, w 2012 r. - ok. 455.000, zaś w 2013 r. - ok. 520.000), oraz prowadzona głównie wysyłkowo lub za pośrednictwem partnerów handlowych. Ponadto, Skarżący zwrócił uwagę, że model i przedmiot prowadzenia działalności uprawnionego jest całkowicie inny od tego prowadzonego przez spółkę Wnoszącą sprzeciw, czego jednak Organ zupełnie nie uwzględnił. Skarżący zarzucił również, że Urząd Patentowy RP całkowicie pominął, iż w ramach działalności strona skarżąca podejmowała działania marketingowe popularyzujące jej przedsiębiorstwo, jak również sam sporny znak towarowy.
Zdaniem Skarżącego, pominięte przez Organ kwestie miały zasadnicze znaczenie dla prawidłowego rozstrzygnięcia niniejszej sprawy, albowiem ich nieuwzględnienie doprowadziło do sytuacji, w której Urząd Patentowy RP rozważył pozycję na rynku, historię i sposób działania tylko jednej strony sporu, z faktu tego wyciągając ważkie i niekorzystne dla Skarżącego wnioski. W konsekwencji, Skarżący uznał, iż zafałszowany został rzeczywisty obraz jego przedsiębiorstwa, w efekcie czego strona skarżąca przedstawiona została jako podmiot bez renomy, nieprowadzący w istocie działalności, i od początku usiłujący spekulacyjnie wykorzystać fakt zgłoszenia znaku do ochrony, podczas gdy ocena taka byłaby z pewnością inna, gdyby organ uwzględnił również pozycję skarżącego, sposób i czas jego działania na rynku.
W ocenie Skarżącego, nie można także zaakceptować ustaleń organu dotyczących znaczenia pisma skarżącego z dnia 5 listopada 2012 r. Jak zauważył bowiem Skarżący, Organ dokonując owej oceny, abstrahował od okoliczności, w jakich zostało złożone przedmiotowe pismo, jak też od samej jego treści, akcentując tylko w sposób wybiórczy i przeinaczony część zawartych tam zwrotów. Skarżący wyjaśnił, że przedmiotowe pismo było odpowiedzią Skarżącego na pismo spółki "(...)"S.A. z października 2012 r., w którym domagano się od Skarżącego m.in. złożenia oświadczenia o wygaszeniu prawa na znak towarowy "(...)", pod groźbą wszczęcia postępowania przed Urzędem Patentowym RP. Skarżący podkreślił, że w odpowiedzi na powyższe, strona skarżąca wyjaśniła swoje stanowisko odnośnie pretensji spółki "(...)"S.A., a jedynie "na marginesie" zaproponował jakąś formę porozumienia, które byłoby z korzyścią dla obu stron. W tej sytuacji, w ocenie Skarżącego, pomijając całkowicie treść całego pisma oraz okoliczności, w jakich zostało ono złożone, organ dokonał przewartościowania rzeczonego pisma koncentrując się wyłącznie na ostatnim jego fragmencie przyjmując całkowicie bezpodstawnie, że jest to przejaw zamiaru i planu, który uprawniony miał w stosunku do rejestracji znaku od początku. Zdaniem Skarżącego, taka zaś ocena jawi się jako rażąco dowolna, albowiem jest wybiórcza i zarazem sprzeczna z pozostałym zgromadzonym w sprawie materiałem dowodowym, zasadami wiedzy, prawidłowego rozumowania i doświadczenia życiowego. W tej sytuacji, zdaniem Skarżącego, Organ dokonał błędnej interpretacji pisma z dnia 5 listopada 2012 r., które zostało wyrwane z szerszego kontekstu sytuacyjnego. W ocenie Skarżącego, Urząd Patentowy RP nie przedstawił, żadnego innego dowodu lub analizy wskazujących na to, że uprawniony, zgłaszając znak do rejestracji, miał świadomość istnienia oraz konkurencji ze strony spółki "(...)"S.A. lub też by zachowaniem tym zmierzał do naruszenia "ogólnych zasad prawnych" (zob. s. 12 uzasadnienia zaskarżonej decyzji).
Podsumowując, Skarżący zarzucił, że Organ w sposób wybiórczy i niepełny dokonał ustaleń faktycznych w realiach niniejszej sprawy, które następnie ocenił w sposób dowolny. Zdaniem Skarżącego, zarówno ustalenia faktyczne, jak i ocena prawna dokonana przez Urząd Patentowy RP całkowicie abstrahują od tego, że Skarżący, jako uprawniony ze spornego prawa ochronnego, od 2006 r. do dnia dzisiejszego, cały czas prowadził i prowadzi działalność gospodarczą polegającą na sprzedaży zegarków, wykorzystując od daty rejestracji sporny znak, jako element identyfikujący sprzedawany przez niego towar i przedsiębiorstwo. Ponadto, Skarżący podkreślił, że zarówno on, jak i spółka wnosząca sprzeciw, prowadzą działalność handlową w zupełnie różny sposób, na zupełnie innych rynkach oraz w zakresie całkowicie różnych towarów. W ocenie Skarżącego, nie może być zatem w tym przypadku mowy o tym, że rejestracja spornego znaku towarowego miała na celu "zablokowanie" zgłoszenia znaku konkurenta, czy też zablokowanie możliwości używania oznaczenia, którym się posługuje na rynku, czy wreszcie wyeliminowanie go z rynku z zamiarem przejęcia jego klienteli. Skarżący podkreślił, że rejestracja spornego znaku towarowego nie nastąpiła również w celach spekulacyjnych, tj. po to, aby uzyskać korzyść od podmiotu posiadającego dany znak towarowy.
Skarżący zarzucił ponadto, że Urząd Patentowy RP całkowicie zbagatelizował to, że Skarżący i Wnoszący sprzeciw są przedsiębiorstwami oferującymi klientom całkowicie odmienny asortyment. Według Skarżącego jest to okoliczność o tyle istotna, o ile zważy się, iż przesądza ona o braku możliwości bezpośredniego oddziaływania przez Skarżącego na potencjalnych klientów drugiego podmiotu - spółki Wnoszącej sprzeciw.
Powyższe, zdaniem Skarżącego, przesądza o tym, że zaskarżona decyzja została wydana w oparciu o niepełne ustalenia faktyczne oraz dowolną ocenę zgromadzonego materiału dowodowego, które to uchybienia miały istotny wpływ na treść rozstrzygnięcia.
Skarżący wyjaśnił, że istota złej wiary podmiotu składającego wniosek o rejestrację znaku towarowego, o której mowa w art. 131 ust. 2 pkt 1 p.w.p., sprowadza się - syntetycznie rzecz ujmując - do zgłoszenia go w innym celu, niż nabycie prawa do odróżnienia własnego towaru, lub też w innym celu, niż jego używanie. Zdaniem strony skarżącej, wszelkie zaś inne elementy dotyczące szeroko pojętej "prawidłowości" zgłoszonego oznaczenia powinny być rozstrzygane na podstawie wzorców kontroli zawartych w pozostałych przesłankach wymienianych m.in. w treści art. 131 i art. 132 p.w.p.
Skarżący zauważył tymczasem, że centralnym elementem rozważań organu jest w istocie stwierdzenie pewnej renomy i pozycji na rynku marki "(...)"S.A., której wykorzystywanie przez Skarżącego miało wprowadzać klientów w konfuzję, i to właśnie - w opinii organu - miałoby świadczyć o zgłoszeniu znaku w złej wierze. Skarżący wskazał, że ocena renomy (pozycji) przedsiębiorstwa na rynku oraz możliwość wprowadzania potencjalnych klientów w błąd ma znaczenie w perspektywie innych, niż określone w art. 131 ust. 2 pkt 1 p.w.p., przesłanek uzasadniających odmowę udzielenia ochrony prawnej. W tej sytuacji, Skarżący uznał zatem, że Urząd Patentowy RP, analizując powyższe kwestie w kontekście badania złej wiary skarżącego w zgłoszeniu spornego znaku towarowego, dokonał nieuprawnionej konfuzji co najmniej dwóch różnych podstaw odmowy udzielania ochrony, co jest niedopuszczalne w świetle ich wyraźnego rozdzielenia przez ustawodawcę.
Skarżący podkreślił, że w przypadku, gdyby organ uważał, że zgłoszenie spornego znaku towarowego wprowadzało w błąd potencjalnych odbiorców lub naruszało renomowany znak towarowy z wcześniejszym pierwszeństwem, to kwestię tę organ winien zbadać z perspektywy innych wzorców kontroli, a w konsekwencji także innych okoliczności faktycznych, nie zaś "uciekać się" do wykorzystania w tym zakresie wzorca kontroli w postaci złej wiary Skarżącego. W tej sytuacji, Skarżący uznał, że błąd organu polegał na tym, iż Urząd Patentowy RP wadliwie przyjął, że kwestie renomy innego znaku lub przedsiębiorstwa, lub też wprowadzania w błąd odbiorców mogą być podstawą do badania złej wiary zgłaszającego w ramach przesłanki z art. 131 ust. 2 pkt 1 p.w.p., podczas gdy przepis ten posługuje się zupełnie innymi kryteriami oceny.
Mając powyższe na względzie, Skarżący stwierdził, że zaskarżone rozstrzygnięcie Urzędu Patentowego RP z dnia "(...)" lutego 2015 r. wydane zostało z obrazą prawa materialnego, albowiem Organ wadliwie zinterpretował i zastosował przepis art. 131 ust. 2 pkt 1 p.w.p., jako podstawę owego rozstrzygnięcia.
Ponadto, w ocenie Skarżącego, organ wadliwie zastosował wspomniany przepis, albowiem zgromadzone w sprawie dowody nie pozwalają na przyjęcie, by Skarżący, zgłaszając sporny znak towarowy, działać miał w złej wierze.
W odpowiedzi na skargę Urząd Patentowy RP wniósł o jej oddalenie, podtrzymując swoje dotychczasowe stanowisko wyrażone w uzasadnieniu zaskarżonej decyzji.
W piśmie procesowym z dnia 21 listopada 2016 r. spółka "(...)"S.A., reprezentowana przez adwokata, przedstawiła swoje stanowisko w sprawie.
Uczestnik, ustosunkowując się do wniesionej skargi, stwierdził, że - wbrew twierdzeniom strony skarżącej - jedynym uzasadnieniem zarzutu złej wiary, który podniosła wnosząca sprzeciw, nie był fakt dokonywania przez Skarżącego "metodą prób i błędów" wraz z osobami z nim powiązanymi rejestracji znaków towarowych bazujących na renomie i znajomości marek innych podmiotów, co świadczyło o istnieniu złej wiary, gdyż Skarżący, dokonując zgłoszenia spornego znaku towarowego najpewniej wiedział o istnieniu spółki posługującej się taką nazwą. Strona wnosząca sprzeciw wskazała bowiem, iż w toku postępowania spornego powołała się również na inne okoliczności, które potwierdzają okoliczność rejestracji spornego znaku towarowego w złej wierze.
Uczestnik postępowania zauważył, że nieuczciwa działalność Skarżącego nie ogranicza się bowiem tylko do prób rejestracji znaków towarowych zawierających nazwy znanych marek, ale polega również na produkcji i dystrybucji towarów, które kształtem i wyglądem zbliżone są do modeli znanych i renomowanych produktów. Dla zobrazowania tego przykładu spółka "(...)"S.A. wskazała między innymi na model zegarka "mirror" marki "(...)", którego wygląd zewnętrzny został w całości powielony przez Skarżącego w oferowanych przez niego zegarkach.
Ponadto, spółka "(...)"S.A. zauważyła, że w toku postępowania wskazała na konieczność odniesienia się do wyroku ETS z dnia 8 maja 2014 r. w sprawie "(...)"przeciwko "(...)", w którym potwierdzono, że kryteria zaistnienia przesłanki złej wiary (wskazane w wyroku ETS w sprawie Lindt vs. Hauswirth) nie tworzą zamkniętego katalogu, a takim kryterium może być również zamiar zgłaszającego wykorzystywania w sposób pasożytniczy renomy oznaczenia kolizyjnego i czerpania korzyści z dobrej reputacji tego oznaczenia. Takie działania, jak wskazał uczestnik postępowania, zostały w przywołanym wyroku uznane za działanie w złej wierze.
Uczestnik postępowania stwierdził ponadto, że w toku prowadzonego postępowania udowodniona została pozycja i rozpoznawalność produktów spółki "(...)"S.A., jak również oznaczeń, pod którymi produkty te są wprowadzane na rynek. Takie okoliczności, zdaniem Uczestnika, uprawdopodobniały skorzystanie przez Skarżącego z wypracowanej przez spółkę "(...)"S.A. renomy i rozpoznawalności. Uczestnik postępowania zwrócił uwagę, iż w chwili złożenia wniosku o rejestrację spornego znaku towarowego przez Skarżącego, tj. w 2012 r., spółka "(...)"S.A. od 20 lat nieprzerwanie prowadziła działalność pod firmą "(...)"". Uczestnik postępowania wskazał, że w tym czasie kapitał zakładowy spółki wynosił już 10 mln złotych, a spółka posiadała ukształtowaną pozycję na rynku, utrzymując rozbudowaną sieć sklepów na terenie całego kraju i szeroko promując swoje produkty (strona wskazała na znajdujące się w aktach administracyjnych dowody).
W ocenie Uczestnika, zgodne z zasadami doświadczenia życiowego było przyjęcie, że przed zgłoszeniem spornego znaku towarowego do rejestracji Uprawniony dokonał weryfikacji, czy nazwa "(...)"nie jest wykorzystywana przez podmioty trzecie. Uczestnik postępowania wskazał, że wynik takiego badania musiał dostarczyć skarżącemu szereg informacji, co w konsekwencji oznacza, że uprawdopodobnione jest stwierdzenie, iż w momencie zgłoszenia spornego znaku towarowego do ochrony skarżący wiedział o znakach towarowych spółki "(...)"S.A., jak również mógł zapoznać się z oferowanymi przez nią produktami. W ocenie Uczestnika, zgodne z zasadami należytej staranności jest sprawdzenie w rejestrach znaków towarowych przed zgłoszeniem danego oznaczenia, czy inne podmioty nie używają identycznych lub podobnych oznaczeń, w celu uniknięcia między innymi ryzyka wprowadzenia klientów w błąd.
Zdaniem uczestnika postępowania, o nieuczciwym charakterze działań Uprawnionego może świadczyć również fakt, że znak towarowy nie był pierwszym oznaczeniem zawierającym nazwę ""(...)"", które Skarżący zarejestrował w celu wywołania podobieństwa ze znakami towarowymi spółki i firmą, pod którą prowadzi ona działalność gospodarczą.
Spółka "(...)"S.A. wskazała również, że o zaistnieniu przesłanki zgłoszenia znaku towarowego w złej wierze mógł świadczyć również fakt powoływania się przez Skarżącego na rzekomą współpracę z obywatelem Włoch - "(...)"i przedłożenie na tą okoliczność niewiarygodnych dowodów.
Uczestnik postępowania uznał jednocześnie, że przyjęcie form zjawiskowych, jako jednych przesłanek zaistnienia złej wiary, stroi w sprzeczności z aktualnym orzecznictwem i poglądami prezentowanymi w doktrynie. Uczestnik zwrócił uwagę, że pogląd prezentowany przez Skarżącego pochodzi z komentarza wydanego w 1997 r., a więc w odniesieniu do nieobowiązującej już ustawy z dnia 31 stycznia 1985 r. o znakach towarowych. Wskazał ponadto, że również wyrok Naczelnego Sadu Administracyjnego wydany w sprawie sygn. akt II GSK 1912/14, który przytoczył Skarżący, odnosił się do konkretnego stanu faktycznego i nie wyłącza otwartego katalogu przesłanek dla stwierdzenia istnienia złej wiary.
Uczestnik zwrócił uwagę, że zgodnie z aktualnym orzecznictwem, kryterium decydującym w zakresie złej lub dobrej wiary zgłaszającego, powinien być całokształt okoliczności stanu jego świadomości w dacie zgłoszenia spornego znaku, a nie konkretne przesłanki, które są podstawą do unieważnia konkretnej decyzji o udzieleniu prawa ochronnego.
Uczestnik uznał, że dla oceny złej wiary zgłaszającego istotne znaczenie ma zamiar naganny z punktu widzenia zasad uczciwości. Zdaniem uczestnika postępowania, wbrew sugestiom Skarżącego, taki naganny zamiar nie musi polegać jedynie na zablokowania używania danego oznaczenia podmiotowi używającemu to oznaczenie na rynku, wyeliminowaniu konkurenta z zamiarem przechwycenia jego klienteli, bądź dokonania zgłoszenia znaku w celach spekulacyjnych, bez zamiaru używania zgłoszonego znaku, po to by uzyskać korzyść od podmiotu posiadającego znak. Według uczestnika, naganny zamiar zgłaszającego znak towarowy może polegać również na chęci przechwycenia klienteli podmiotu korzystającego wcześniej z danego oznaczenia, nawet bez zamiaru podważenia jego pozycji, jak również uzyskania od tego podmiotu dodatkowych korzyści. W ocenie uczestnika postępowania, w stanie faktycznym niniejszej sprawy, korzyściami mogłoby być uzyskanie dostępu do sieci sprzedaży spółki "(...)"S.A., przy jednoczesnym dalszym korzystaniu ze znaku "(...)"". Zdaniem Wnoszącego sprzeciw, taki zamiar Skarżącego jednoznacznie wynikał z jego pisma z dnia 5 listopada 2012 r. skierowanego do spółki "(...)"S.A.
Uczestnik wskazał, że otwarty katalog okoliczności spełniających kryteria rejestracji znaku towarowego w złej wierze potwierdził m.in. Europejski Trybunał Sprawiedliwości w wyroku z dnia 8 maja 2014 r. w sprawie "(...)". przeciwko "(...)", w którym jako jedno z kryteriów istnienie złej wiary przyjęto zamiar zgłaszającego wykorzystywania w sposób pasożytniczy renomy oznaczenia kolizyjnego i czerpania korzyści z dobrej reputacji tego oznaczenia. Zdaniem spółki "(...)"S.A., dokładnie takie działanie ma miejsce w niniejszej sprawie.
W ocenie Uczestnika, uznać należy, że wbrew sugestiom Skarżącego, centralnym elementem rozważań Urzędu Patentowego RP było uznanie, że w chwili rejestracji spornego znaku towarowego Skarżący dążył do uzyskania nieuprawnionych korzyści w stosunku do spółki "(...)"S.A., przyjmując wykorzystywane przez nią oznaczenie, które ze względu na długi okres używania i zasięg prowadzonej działalności gospodarczej, było szeroko rozpoznawalne przez odbiorców. Zdaniem Uczestnika, dokonując całościowej oceny działań Skarżącego, Organ uwzględnił również dodatkowe okoliczności takie, jak fakt zwracania się przez klientów skarżącego do sklepów spółki "(...)"S.A. z pytaniami dotyczącymi produktów Skarżącego. Według Uczestnika, uwzględnienie tych okoliczności było zgodne z orzecznictwem oraz literaturą przedmiotu, gdzie wskazuje się, iż ocena dotycząca zgłoszenia znaku towarowego w złej wierze powinna być oceną całościową, przy uwzględnieniu wszystkich istotnych czynników danego przypadku.
Mając na uwadze powyższe, Uczestnik uznał, że nieuzasadniony jest zarzut strony skarżącej, jakoby organ oparł zaskarżoną decyzję na przesłankach niewchodzących w zakres art. 131 ust. 2 pkt 1 p.w.p., tj. na ustaleniu rozpoznawalności produktów i oznaczeń stosowanych przez spółkę "(...)"S.A., jak również na przesłance wprowadzenia w błąd odbiorców produktów obu strony, gdy tymczasem, zdaniem Wnoszącego sprzeciw, wskazane okoliczności stanowiły tylko elementy całościowej oceny działań Skarżącego, a nie samodzielną podstawę dla wydanej decyzji.
Uczestnik postępowania uznał jednocześnie, że uwzględniając zasięg i czas używania oznaczenia przez spółkę "(...)"S.A., Organ zasadnie przyjął, że nazwa "(...)"jest znana na rynku, a więc Skarżący mógł odnieść korzyści z używania spornego oznaczenia, skoro sam nie posiadał sieci sprzedaży.
Uczestnik postępowania uznał również, że Skarżący w nieuzasadniony sposób powołuje się na fakt inwestowania w markę i reklamowania swoich produktów, skoro najwcześniejsze dowody na taką okoliczność pochodzą dopiero z końca 2014 r.
Mając na uwadze powyższe, Uczestnik uznał, że - wbrew zarzutom skargi – Urząd Patentowy RP prawidłowo zinterpretował i zastosował przepis art. 131 ust. 2 pkt 1 p.w.p. Wskazując na nieuzasadnione stanowisko strony skarżącej, spółka "(...)"S.A. przytoczył pogląd prezentowany w doktrynie, w świetle którego "W literaturze przedmiotu wśród okoliczności świadczących o złej wierze zgłaszającego wymienia się zgłoszenie znaku identycznego, jak firma konkurencyjnego przedsiębiorcy, jeżeli zmierza do skorzystania z pozytywnych skojarzeń, czy przechwycenia klienteli" (por. E. Nowińska, U. Promińska, M. duVall, Prawo własności przemysłowej, LexisNexis, Warszawa 2007, s. 204-205).
Ustosunkowując się z kolei do zarzutów naruszenia przepisów postępowania podniesionych w skardze, Uczestnik uznał, że nieuzasadniony jest zarzut strony skarżącej dotyczący rzekomego nieprawidłowego uzasadnienia zaskarżonej decyzji. Uczestnik nie zgodził się w szczególności z twierdzeniem strony skarżącej, że uzasadnienie wydanej decyzji nie zawiera rzetelnej i pełnej oceny dowodów w zakresie przyjętej podstawy rozstrzygnięcia. Zdaniem Uczestnika, z uzasadnienia zaskarżonej decyzji jednoznacznie wynika bowiem, które dowody stanowiły dla organu podstawę dokonanych ustaleń faktycznych, a które zostały przy takim ustaleniu pominięte.
Zdaniem Uczestnika postępowania, wbrew twierdzeniom Skarżącego, z uzasadnienia decyzji jednoznacznie wynika, iż zgromadzone dowody zostały przeanalizowane przez Organ w trakcie badania zaistnienia przesłanki zgłoszenia znaku w złej wierze.
Uczestnik uznał ponadto, że wbrew sugestiom Skarżącego, Organ rozpatrzył także inne dowody wskazane przez obie strony na okoliczność zaistnienia złej wiary w rejestracji spornego znaku towarowego.
Mając powyższe na uwadze, Uczestnik uznał, że Organ prawidłowo ocenił, że zgłoszenie spornego znaku towarowego było nieuczciwe w świetle ogólnych zasad prawnych, jak również naruszało interesy innych przedsiębiorców, w tym spółki "(...)"S.A.
Zdaniem spółki "(...)"S.A., Organ dokonał także prawidłowej oceny w zakresie pisma Skarżącego z dnia 5 listopada 2012 r., w którym Uprawniony z jednej strony odmówił zaprzestania używania nazwy "(...)"", wskazując na brak możliwości wprowadzenia w błąd, a z drugiej strony - proponował spółce "(...)"S.A. współpracę w zakresie wspólnej sprzedaży w celu osiągnięcia przyszłych korzyści.
Uczestnik postępowania zauważył, że Skarżący metodą prób i błędów, wraz z podmiotami powiązanymi, zgłaszał do rejestracji również oznaczenia innych znanych marek, takie jak np. "(...)" (wszystkie znaki słowno-graficzne zawierały element korony nad oznaczeniem słownym), nie oznaczając później tymi znakami oferowanych zegarków.
Uczestnik postępowania uznał ponadto, że całkowicie nieuzasadnione są twierdzenia Skarżącego, jakoby "Organ całkowicie zbagatelizował to, że skarżący i składający sprzeciw są przedsiębiorstwami oferującymi klientom całkowicie odmienny asortyment. Element ten jest w tym wypadku istotny, gdyż przesądza o braku możliwości bezpośredniego oddziaływania na potencjalnych klientów drugiego podmiotu". W ocenie Uczestnika, spółka "(...)"S.A. udowodniła, że zachodzi ryzyko wprowadzenia klientów w błąd, czego przykładem są przypadki mylenia zegarków Skarżącego z produktami spółki "(...)"S.A.
Mając na względzie powyższe, spółka "(...)"S.A. uznała, że zaskarżona decyzja wydana została zgodnie z prawem, albowiem każde zgłoszenie oznaczenia do rejestracji, którego celem jest oddziaływanie na zachowanie się innego podmiotu na rynku, należy uznać za zgłoszenie dokonane w złej wierze, gdyż zachowanie takie sprzeczne jest z dobrymi obyczajami (podobnie: K. Szczepanowska-Kozłowska /w:/ System prawa prywatnego. Prawo własności przemysłowej, Tom 14B, pod red. prof. R. Skubisza, Wydawnictwo C.H. Beck/Instytut Nauk Prawnych PAN, Warszawa 2012).
Zdaniem Uczestnika postępowania, potwierdzeniem prezentowanego wyżej stanowiska może być fakt, że w stosunku do Skarżącego wydany został w dniu 10 kwietnia 2015 r. wyrok Sądu Okręgowego w "(...)"IX Wydział Gospodarczy, sygn. "(...)", w którym Sąd Okręgowy orzekła, że korzystanie z nazwy ""(...)"" przez skarżącego stanowi czyn nieuczciwej konkurencji określony w art. 3 i art. 10 ustawy o zwalczaniu nieuczciwej konkurencji, narusza prawa do znaków towarowych spółki "(...)"S.A., jak również jej prawo do firmy. Uczestnik postępowania zauważył jednocześnie, że powyższy wyrok Sądu Okręgowego został utrzymany w mocy przez Sąd Apelacyjny w "(...)"I Wydział Cywilny wyrokiem z dnia "(...)"stycznia 2016 r., wydanym w sprawie sygn. akt "(...)".
W świetle powyższych okoliczności, Uczestnik postępowania uznał, że warto jest przytoczyć rozstrzygnięcie Naczelnego Sądu Administracyjnego zawarte w wyroku z dnia 17 marca 2015 r., sygn. akt II GSK 172/14, w którym NSA wyraźnie wskazał, że udowodnione w postępowaniu cywilnym okoliczności popełnienia przez skarżącą spółkę czynu nieuczciwej konkurencji z art. 3 ustawy o zwalczaniu nieuczciwej konkurencji przesądzają o działaniu skarżącej spółki w złej wierze przy zgłoszeniu przedmiotowego znaku towarowego do zarejestrowania w Urzędzie Patentowym RP. Uczestnik zauważył ponadto, że w tym samym wyroku NSA wskazał, że chociaż brak jest wyraźnie określonej instytucji procesowej związania organów administracji oraz sądu administracyjnego orzeczeniami sądu cywilnego w zakresie ustaleń dotyczących rozpoznawanej sprawy sądowoadministracyjnej, to w sprawie należy stwierdzić, że przypisanie Skarżącemu w wyrokach sądu cywilnego popełnienia czynu nieuczciwej konkurencji nie mogło pozostać bez wpływu na ocenę złej wiary Skarżącego w zarejestrowaniu spornego znaku towarowego.
Na rozprawie w dniu 14 grudnia 2016 r. pełnomocnik strony skarżącej, podtrzymując zarzuty skargi, złożył wniosek o przeprowadzenie dowodu z postanowienia Sądu Apelacyjnego w "(...)"z "(...)"kwietnia 2016 r.
Obecny na rozprawie pełnomocnik Uczestnika postępowania, wnosząc o oddalenie skargi, jako niezasadnej, jednocześnie wniósł o nieuwzględnienie wniosku dowodowego strony skarżącej.
W wyniku rozpatrzenia wniosku strony skarżącej o dopuszczenie dowodu z powyżej wskazanego postanowienia Sądu Apelacyjnego w "(...)"z dnia "(...)" kwietnia 2016 r., Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie wydał na rozprawie w dniu 14 grudnia 2016 r. postanowienie, na podstawie którego oddalił przedmiotowy wniosek dowodowy strony skarżącej.
Wyrokiem z dnia 28 grudnia 2016 r. tut. Sąd oddalił skargę "(...)".
Sąd stwierdził, że analizowana skarga "(...)" nie zasługuje na uwzględnienie, albowiem Urząd Patentowy RP, wydając zaskarżoną decyzję z dnia "(...)" lutego 2015 r., nr "(...)", unieważniającą prawo ochronne na znak towarowy "(...)"o numerze "(...)", udzielone na rzecz Skarżącego - nie naruszył obowiązujących przepisów prawa.
Zdaniem Sądu, wydając sporną decyzję, organ nie dopuścił się przede wszystkim naruszenia przepisu art.131 ust. 2 pkt 1 p.w.p. Sąd uznał bowiem, że - wbrew stanowisku strony skarżącej - Urząd Patentowy RP, wydając zaskarżoną decyzję z dnia 26 lutego 2015 r., prawidłowo przyjął, że w analizowanej sprawie Skarżący zgłosił sporny znak towarowy w złej wierze.
Zdaniem Sądu, Skarżący ewidentnie działał w sposób niezgodny z zasadami i wartościami, które chroni porządek prawny ustanowiony przez polskiego i europejskiego prawodawcę. Zachowanie strony skarżącej było zdaniem Sądu niewątpliwie sprzeczne z dobrymi obyczajami, albowiem - jak słusznie stwierdził Organ - celem zgłoszenia spornego znaku towarowego "(...)"nr "(...)"była chęć wykorzystania przez Skarżącego wypracowanej przez spółkę "(...)"S.A. renomy i rozpoznawalności oznaczenia, a także firmy "(...)".
Wojewódzki Sad Administracyjny w Warszawie doszedł ponadto do przekonania, że uzasadnienie zaskarżonej decyzji Urzędu Patentowego RP z dnia "(...)" lutego 2015 r. spełnia wymogi przewidziane przez normę prawną wyrażoną w przepisie art. 107 § 3 K.p.a., albowiem zawiera wyjaśnienie wszystkich ważnych okoliczności, które należy wziąć pod uwagę przy wydawaniu decyzji w przedmiocie unieważnienia prawa ochronnego na znak towarowy w oparciu o przepis art. 131 ust. 2 pkt 1 p.w.p.
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie wyjaśnił ponadto, iż oddalając na rozprawie w dniu 14 grudnia 2016 r. wniosek dowodowy strony skarżącej, złożony w toku rozprawy, działał na podstawie art. 106 § 3 p.p.s.a., zgodnie z którym to przepisem sąd administracyjny może z urzędu lub na wniosek stron przeprowadzić dowody uzupełniające z dokumentów, jeżeli jest to niezbędne do wyjaśnienia istotnych wątpliwości i nie spowoduje nadmiernego przedłużenia postępowania w sprawie.
Sąd uznał, że nie zachodzi potrzeba przeprowadzenia wnioskowanego przez stronę skarżącą dowodu, albowiem nie sposób uznać przeprowadzenia dowodu z przedłożonego postanowienia Sądu Apelacyjnego w "(...)"z dnia "(...)" kwietnia 2016 r., jako niezbędnego do wyjaśnienia istotnych wątpliwości i służącego do merytorycznego rozstrzygnięcia niniejszego sporu sądowego.
Skargę kasacyjną od tego wyroku wywiódł "(...)"zaskarżając go w całości i wnosząc o jego uchylenie i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania Sądowi I instancji oraz o zasądzenie na jego rzecz kosztów postępowania kasacyjnego.
Zaskarżonemu wyrokowi zarzucił:
I. mające istotny wpływ na wynik sprawy naruszenie przepisów postępowania, a to
1) art. 151 i 145 § 1 pkt 1 c) p.p.s.a. w związku z art. 77 § 1, art. 80, art. 107 § 3 k.p.a. i art. 256 ust. 1 p.w.p. polegające na bezzasadnym oddaleniu skargi, w sytuacji gdy zaskarżona decyzja Organu:
a) została wydana bez uwzględnienia całości materiału dowodowego przedstawionego przez strony, w kontekście dokonywanych przez organ ustaleń faktycznych, przez pominięcie dowodów zgłoszonych przez Uprawnionego odnoszących się do wykazania pozycji jego firmy na rynku i sposobu jej działania w chwili dokonywania zgłoszenia;
b) zawiera selektywną i sprzeczną z zasadami wiedzy, prawidłowego rozumowania i doświadczania życiowego ocenę znaczenia dokumentu z 5 listopada 2012 r. przez przyjęcie, iż stanowi on wyraz zamiaru jaki od początku posiadał "(...)"w związku ze zgłoszeniem spornego znaku do rejestracji, przy równoczesnym zbagatelizowaniu tego, że prowadził on stale działalność od 2006 roku, a strony prowadzą działalność gospodarczą na całkowicie innym polu oraz w zakresie całkowicie różnych towarów;
c) nie zawierała prawidłowo sformułowanego uzasadniania przez niewskazanie przez organ przyczyn, z powodu których odmówił dowodom wnioskowanym przez uprawnionego wiarygodności i mocy dowodowej, skutkiem czego niemożliwa była kontrola merytoryczna toku jego rozumowania, podczas gdy w toku postępowania wywołanego wniesieniem sprzeciwu należy uwzględnić całokształt materiału dowodowego przedstawionego przez strony, który oceniony winien zostać całościowo, z zachowaniem wiedzy, prawidłowego rozumowania i doświadczenia życiowego, przez co w ramach oceny zamiaru uprawnionego w momencie zgłoszenia rejestracyjnego (m.in. w kontekście zarzutu "pasożytniczego wykorzystania renomy innej firmy") nie można abstrahować od zbadania jego pozycji rynkowej, świadomości, jak również możliwości wystąpienia potencjalnego konfliktu interesów z "(...)"S.A., a w przypadku nieuwzględnienia dowodów powoływanych przez stronę dla obrony jej twierdzeń należało szczegółowo wyjaśnić powód i zasadność takiego działania, przez co wobec powyższych braków i braku możliwości merytorycznej kontroli podstaw rozstrzygnięcia, zaskarżona decyzja winna zostać uchylona;
2) art. 141 § 4 p.p.s.a. polegające na wadliwym sporządzeniu uzasadnienia zaskarżonego wyroku wskutek nieodniesienia się do wszystkich zarzutów skargi i poprzestanie na ogólnym stwierdzeniu, że organ nie naruszył objętych zarzutem przepisów art. 77 § 1 i art. 80 § 1 k.p.a., a uzasadnienie zaskarżonej decyzji spełnia wymogi art. 107 § 3 k.p.a., podczas gdy obowiązkiem Sądu I instancji była merytoryczna analiza zawartych w skardze zarzutów, a stanowisko Sądu zawarte w tym zakresie w zaskarżonym wyroku nie poddaje się merytorycznej kontroli, przez co nie spełnia przynależnych uzasadnieniu funkcji informacyjnej i wyjaśniającej;
II. naruszenie prawa materialnego, a to art. 131 ust. 2 pkt 1 p.w.p. (w brzmieniu sprzed dnia 15 kwietnia 2016 r.), przez błędną jego wykładnię, a następnie niewłaściwe zastosowanie polegające na przyjęciu, że wystąpienie złej wiary Uprawnionego w chwili zgłoszenia przez niego wniosku o rejestrację spornego znaku, a przez to odmowa udzielenia (lub unieważnienie) prawa ochronnego na podstawie tego przepisu, nastąpić może także w oparciu o przesłanki recypowane z innych przewidzianych ustawą podstaw odmowy udzielenia ochrony dla oznaczenia (a w tym wykorzystania pozycji rynkowej i renomy zgłoszonego wcześniej znaku innego przedsiębiorcy, lub naruszenia prawa do jego firmy), bez zbadania aktualizacji tych przesłanek, przy równoczesnym braku uwzględnienia pozycji na rynku i sposobu prowadzenia działalności zgłaszającego, podczas gdy prawidłowa wykładania tego przepisu ogranicza możliwość jego zastosowania wyłącznie do stwierdzenia złej wiary po stronie zgłaszającego (uprawnionego) w chwili dokonania przez niego zgłoszenia, bez możliwości sięgania w tym zakresie po podstawy i wzorce kontroli zawarte w pozostałych, odrębnych przesłankach (wzorcach kontroli) zgłoszenia prawa do ochrony, określonych w osobnych jednostkach redakcyjnych ustawy p.w.p., a stwierdzenie wystąpienia złej wiary zgłaszającego winno nastąpić w oparciu o analizę wszystkich istotnych elementów badanej sprawy, w tym sytuacji faktycznej zgłaszającego.
W obszernym uzasadnieniu skargi kasacyjnej przedstawiono argumenty na poparcie przytoczonych zarzutów.
Urząd Patentowy RP nie skorzystał z prawa wniesienia odpowiedzi na skargę kasacyjną.
Uczestnik postępowania "(...)"S.A. w odpowiedzi na skargę kasacyjną wniósł o jej oddalenie i przeprowadzenie rozprawy.
Wyrokiem z dnia 3 grudnia 2019 r. Naczelny Sąd Administracyjny uchylił zaskarżony wyrok Sądu I instancji i przekazał sprawę do ponownego rozpoznania Wojewódzkiemu Sądowi Administracyjnemu w Warszawie.
W ocenie Naczelnego Sądu Administracyjnego skarga kasacyjna jest usprawiedliwiona choć nie wszystkie postawione w niej zarzuty są trafne.
NSA wskazał, że stwierdzić należy, że uzasadnienie zaskarżonego wyroku nie pozwala przyjąć, że Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie dokonał właściwej kontroli zaskarżonej decyzji. Brak odniesienia się do zarzutów skargi dotyczących przyjętych ustaleń faktycznych z punktu widzenia ich kompletności i prawidłowości powoduje, że zaskarżony wyrok Sądu I instancji nie poddaje się w tym zakresie kontroli kasacyjnej.
W tej sytuacji za przedwczesne uznać należy pozostałe zarzuty skargi kasacyjnej dotyczące naruszenia przepisów postępowania oraz zarzut naruszenia prawa materialnego przez jego niewłaściwe zastosowanie.
Zaznaczył, że ponownie rozpoznając sprawę Sąd I instancji skontroluje zaskarżoną decyzję w pełnym zakresie, wskaże na przyjętą podstawę faktyczną rozstrzygnięcia, w czym zawrze jasne i jednoznaczne ustosunkowanie się do ustaleń faktycznych organu oraz zarzutów i argumentacji skarżącego, a następnie wypowie się w kwestii mającego zastosowanie prawa materialnego. NSA zaznaczył ponadto, że Sąd I instancji zakresem swojej kontroli nie objął wszystkich istotnych okoliczności sprawy.
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie zważył, co następuje:
Zgodnie z art. 1 § 1 i 2 ustawy z dnia 25 lipca 2002 r. - Prawo o ustroju sądów administracyjnych (tj. Dz. U. z 2019r., poz. 2167 ze zm.), sądy administracyjne sprawują wymiar sprawiedliwości przez kontrolę działalności administracji publicznej, przy czym kontrola ta sprawowana jest pod względem zgodności z prawem, jeżeli ustawy nie stanowią inaczej.
W konsekwencji Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie w zakresie swojej właściwości ocenia zaskarżoną decyzję administracyjną z punktu widzenia jej zgodności z prawem materialnym i przepisami postępowania administracyjnego, według stanu faktycznego i prawnego obowiązującego w dacie wydania tej decyzji.
Na mocy zaś art. 190 p.p.s.a. Sąd związany jest wykładnią prawa dokonaną w tej sprawie przez Naczelny Sąd Administracyjny a ujętą w wyroku z dnia 3 grudnia 2019r., sygn. akt II GSK 2476/17.
Skarga nie zasługiwała na uzasadnienie. Sąd nie dopatrzył się naruszenia przepisów postępowania w sposób mogący mieć istotny wpływ na wynik sprawy ani naruszenia przepisu prawa materialnego mającego zastosowanie w sprawie. W sprawie nie zaistniało także naruszenie prawa dające podstawę do wznowienia postępowania czy też uzasadniające stwierdzenie nieważności kontrolowanej decyzji.
Istota niniejszej sprawy sprowadza się do rozstrzygnięcia zasadności przyjętego w zaskarżonej decyzji twierdzenia co do zaistnienia po stronie Uprawnionego złej wiary przy zgłaszaniu spornego znaku towarowego "(...)"o nr "(...)"i w następstwie tego prawidłowości przyjęcia przez Urząd Patentowy RP, że zostały spełnione przesłanki z art. 131 ust. 2 pkt 1 p.w.p. uzasadniające unieważnienie prawa ochronnego na sporny znak towarowy.
Przedmiotem wniesionego sprzeciwu wobec decyzji o udzieleniu prawa ochronnego na znak towarowy nr [...] były także zarzuty formułowane w oparciu o inne przepisy p.w.p. tj. 131 ust. 1 pkt 1, art. 131 ust. 1 pkt 3 oraz art. 132 ust. 2 pkt 2 i art. 132 ust. 2 pkt 3 p.w.p. Jak jednak podkreślił NSA w uzasadnieniu wyroku z dnia 3 grudnia 2019 r. ziszczenie się chociażby jednego z warunków niedopuszczalności udzielania prawa ochronnego stanowi podstawę jego unieważnienia w takim przypadku rozpatrywanie pozostałych zarzutów staje się zbędne (por. wyroki Naczelnego Sądu Administracyjnego z 24 czerwca 2008 r. sygn. akt II GSK 251/08, z 5 kwietnia 2006 r. sygn. akt II GSK 16/06 i z 29 czerwca 2005 r. sygn. akt II GSK 92/05). Mając to na uwadze Sąd stwierdza, że zasadnie Urząd Patentowy RP mógł przyjąć, że ziszczenie się przesłanki określonej w art. 131 ust. 2 pkt 1 p.w.p. pozwalało na zaniechanie badania zaistnienia pozostałych, wskazanych w sprzeciwie przesłanek niedopuszczalności udzielenia prawa ochronnego (str. 12 zaskarżonej decyzji).
Przechodząc do dalszej analizy wskazać należy, że stosownie do postanowienia wspomnianego 131 ust. 2 pkt 1 p.w.p. nie udziela się prawa ochronnego na oznaczenia, jeżeli zostały zgłoszone w złej wierze do Urzędu Patentowego w celu uzyskania ochrony. Z uwagi na to, że przepis ten stanowił podstawę prawną rozstrzygnięcia determinującą treść zaskarżonej decyzji kwestią zasadniczą jest zatem rozważenie, czy prawidłowo, w świetle zgromadzonego w sprawie materiału dowodowego, Organ przyjął, że Uprawniony pozostawał w złej wierze dokonując zgłoszenia spornego znaku.
Ze względu na to, że w p.w.p. nie została zdefiniowana ,,zła wiara" należy odwołać się do wykształconego w orzecznictwie i doktrynie rozumienia tego pojęcia.
Jak zauważył NSA w wyroku z dnia 14 czerwca 2017 r. (sygn. akt II GSK 2871/15) ,,Zła wiara w świetle art. 131 ust. 2 pkt 1 p.w.p. to nie tylko świadomość niezgodnego stanu rzeczy z rzeczywistym stanem prawnym, brak takiej świadomości, która jest wynikiem niedbalstwa, ale również nieuczciwe zgłoszenie znaku towarowego. Zła wiara nie jest uzależniona od subiektywnego stanu osoby działającej, ale w zakres tego pojęcia należy przyjąć także obiektywnie zdarzenia i okoliczności. Chodzi tutaj o takie zdarzenia, które w sposób jednoznaczny potwierdzają, iż dokonane zgłoszenie spornego znaku było nieuczciwe "zarówno w świetle ogólnych zasad prawnych, jak też zwłaszcza interesów innych przedsiębiorców. (...) Okoliczność, że dokonujący zgłoszenia wie, że na chwilę zgłoszenia, inny podmiot używa identycznego lub podobnego oznaczenia oczywiście nie wystarcza sama w sobie do tego, aby wykazać istnienie w rozumieniu omawianego przepisu art. 131 ust. 2 pkt 1 p.w.p. złej wiary dokonującego takie zgłoszenie. Aby wykazać istnienie złej wiary po stronie zgłaszającego należy uwzględnić wszystkie istotne czynniki występujące w danej sprawie a istniejące w chwili dokonywania zgłoszenia do rejestracji".
W doktrynie wskazuje się również, że "zgłoszenie znaku towarowego w złej wierze ma miejsce wówczas, gdy następuje pomimo wiedzy lub niewiedzy, będącej następstwem braku staranności, o istnieniu cudzego prawa lub interesu godnego ochrony, które mogą być przez to zagrożone i z zamiarem szkodzenia tym interesom" (U. Promińska, Znaczenie prawne wcześniejszego używania znaku towarowego w świetle regulacji prawa znaków towarowych, PPH 2007, nr 12, s. 8). W piśmiennictwie odnoszącym się do prawa znaków towarowych powszechnie zwraca się uwagę na cel działania zgłaszającego jako istotny czynnik decydujący o wystąpieniu złej wiary. Podkreśla się, że znak zgłoszony jest w złej wierze, jeśli zgłaszany jest w innym celu niż nabycie prawa do odróżniania własnego towaru (zob. U. Promińska (w:) Prawo własności przemysłowej, s. 207) lub też w innym celu niż jego używanie (zob. R. Skubisz, Prawo znaków..., s. 224; tak też K. Szczepanowska-Kozłowska (w:) System Prawa Prywatnego, t. 14B, s. 618).
Odwołując się do orzecznictwa sądów administracyjnych trzeba wskazać, że nie jest możliwa ani celowa pełna obiektywizacja kryterium złej wiary (wyroki Naczelnego Sadu Administracyjnego z 24 listopada 2010 r. sygn. akt II GSK 1011/09, z 10 marca 2011 r. sygn. akt II GSK 313/10, z 28 września 2011 r. sygn. akt II GSK 885/10, z 3 grudnia 2013 r. sygn. akt II GSK 1364/12). Jak zauważył NSA w wyroku z dnia 3 grudnia 2019r. ,,zła wiara zgłaszającego może bowiem uzewnętrzniać się w rozmaitych działaniach, a więc niemożliwe jest stworzenie zamkniętego katalogu zachowań w złej wierze. Dlatego też ocena zaistnienia tej przesłanki musi być ukierunkowana na wartościowanie konkretnych stanów faktycznych, z uwzględnieniem m.in. całości okoliczności sprawy, w tym chronologii zdarzeń zaistniałych przed i po zgłoszeniu oznaczenia do ochrony".
NSA w wyroku z dnia 3 grudnia 2019 r. podzielił pogląd Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie zawarty w uzasadnieniu wyroku z dnia 28 grudnia 2016r. (sygn. akt VI SA/Wa 1094/16), w którym Sąd ten stwierdził, że zgłoszenie znaku towarowego w złej wierze ma miejsce wówczas, gdy następuje pomimo wiedzy lub niewiedzy, będącej następstwem braku staranności, o istnieniu cudzego prawa lub interesu godnego ochrony, które mogą być przez to zagrożone, i z zamiarem szkodzenia tym interesom, dla oceny zaś złej wiary zgłaszającego istotne znaczenie ma właśnie zamiar niegodziwy, naganny z punktu widzenia zasad uczciwości. NSA uznał także za prawidłowe stanowisko WSA w Warszawie zawarte w uzasadnieniu ww. wyroku, że zła wiara zgłaszającego znak towarowy może polegać również na chęci przechwycenia klienteli podmiotu korzystającego wcześniej z danego oznaczenia, nawet bez zamiaru podważenia jego pozycji, jak również uzyskania od tego podmiotu dodatkowych korzyści, które byłyby nienależne w normalnych warunkach handlowych. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie rozpoznając ponownie sprawę podziela powyższe poglądy, będąc nadto związany wykładnią prawa dokonaną w tym zakresie przez NSA w wyroku z dnia 3 grudnia 2019 r.
Przechodząc na grunt rozpoznawanej sprawy trzeba zauważyć w pierwszej kolejności, że ocena istnienia wiedzy czy też niewiedzy, będącej następstwem braku staranności, o istnieniu cudzego prawa lub interesu godnego ochrony nie powinna w niniejszej sprawie nastąpić z pominięciem okoliczności, że Uprawniony jest pomiotem prowadzącym działalność gospodarczą. Zdaniem Sądu okoliczność ta, choć samoistnie nie może mieć decydującego znaczenia dla oceny istnienia lub też nie po stronie Skarżącego złej wiary przy zgłaszaniu spornego znaku to jednak nie pozostaje bez wpływu na jej wynik. Trzeba bowiem mieć na uwadze, że na gruncie uprzednio obowiązującej (w dacie dokonywania zgłoszenia) ustawy z dnia z dnia 2 lipca 2004 r. o swobodzie działalności gospodarczej obowiązywał art. 17 tej ustawy w którym ustawodawca odwołuje się do pozytywnych cech prowadzenia przez przedsiębiorców działalności gospodarczej w warunkach społecznej gospodarki rynkowej opartej na sformułowanej w art. 20 Konstytucji RP wolności działalności gospodarczej przejawiającej się w swobodzie podejmowania i swobodzie prowadzenia tej działalności. Zgodnie bowiem z postanowieniem ww. artykułu: przedsiębiorca wykonuje działalność gospodarczą na zasadach uczciwej konkurencji i poszanowania dobrych obyczajów oraz słusznych interesów konsumentów. Każdy zatem przedsiębiorca w świetle profesjonalnego prowadzenia działalności gospodarczej powinien przestrzegać tych zasad, a podejmowane przez siebie przedsięwzięcia uprzednio weryfikować m.in. pod kątem ich zgodności z zasadami uczciwej konkurencji i dobrych obyczajów.
Wyznaczników dobrych obyczajów należy poszukiwać w rzetelności konkurencji i niezafałszowanym współzawodnictwie w wyścigu ekonomicznym (zob. E. Nowińska, M. duVall, Komentarz do ustawy o zwalczaniu nieuczciwej konkurencji, Warszawa 2006, s. 50). Jak słusznie wskazał Sąd Apelacyjny w Katowicach w wyroku z dnia 13 lutego 2008 r. (sygn. akt V ACa 256/07, LEX nr 519350): "Dobre obyczaje kupieckie to pozaprawne normy postępowania, którymi winni kierować się przedsiębiorcy, ich treści nie da się wyrazić w sposób wyczerpujący, gdyż kształtowane są przez ludzkie postawy warunkowane przyjmowanymi wartościami moralnymi, celami ekonomicznymi oraz praktykami życia gospodarczego, a również podlegają zmianom wraz ze zmiennymi ideologiami politycznymi, społeczno-gospodarczymi i moralnymi".
Pojęcie "dobrych obyczajów" jest klauzulą generalną, niezawierającą swej definicji normatywnej. W literaturze pojęcie dobrych obyczajów jest utożsamiane z zespołem norm etyczno-moralnych postępowania w działalności gospodarczej (czyli tradycyjną uczciwością kupiecką) [zob. R. Stefanicki, Dobre obyczaje w prawie polskim, Przegląd Prawa Handlowego 2002, nr 5, s. 23 i nast.]. Naruszenie zasad dobrych obyczajów oznacza zatem podejmowanie takich działań przez przedsiębiorcę, które w obrocie handlowym uznawane są za nieetyczne [podobnie M. Allerhand, Kodeks handlowy, Komentarz, Bielsko-Biała 1998, s. 356].
Zasada zatem poszanowania dobrych obyczajów nakazuje przestrzeganie norm moralnych i zwyczajowych obowiązujących w danej dziedzinie działalności gospodarczej, wynikających z istniejących w danym środowisku standardów etyczno-moralnych (tak K. Strzyczkowski, Prawo gospodarcze publiczne, Warszawa 2007, s. 206).
Istotne znaczenie ma zatem przestrzeganie przez przedsiębiorców reguł uczciwego obrotu gospodarczego. W piśmiennictwie wskazuje się, że zasada ta przedstawia pozytywny model zachowania przedsiębiorcy, przez co rozszerza zakres kryteriów oceny ich legalności, obejmujący uczciwą konkurencję jako przeciwstawienie nieuczciwej konkurencji zwalczanej przez obowiązujące przepisy prawne (K. Strzyczkowski, Prawo gospodarcze ..., s. 206).
Sąd zauważa, że Skarżący prowadzi działalność gospodarczą pod firmą Przedsiębiorstwo Produkcyjno - Usługowo - Handlowe "(...)". Jest zatem przedsiębiorcą, który prowadzi indywidulaną działalność gospodarczą od 2006 r. oferując na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej swoje towary, głównie w ramach sprzedaży wysyłkowej lub poprzez partnerów handlowych. Przedmiot działalności Uprawnionego opiera się m.in na sprzedaży zegarków a podstawy używania znaku towarowego "(...)", którym opatrywane są te zegarki wywodzi z umowy o współpracy zawartej z "(...)"w dniu [...] sierpnia 2006 r. na mocy której został upoważniony do bezterminowego używania jego imienia i nazwiska do oznaczania wprowadzanych na rynek polski zegarków.
W tym miejscu trzeba zwrócić także uwagę, że spółka "(...)"sp. z o.o. utworzona została w dniu 25 czerwca 1992 r. zaś od 2000 r. do dziś funkcjonuje na rynku polskim jak spółka akcyjna. W 2006 r. Uczestnik stał się spółką publiczną notowaną na Giełdzie Papierów Wartościowych. W tym też czasie kapitał zakładowy Spółki osiągnął poziom 10 mln. zł.
Zasadnym w ocenie Sądu jest twierdzenie, że w czasie dokonywanego przez Uprawnionego zgłoszenia spornego znaku tj. 2012 r. Sprzeciwiający miał już ugruntowaną, silną pozycję rynkową w swojej branży i utrzymywał rozbudowaną siec sklepów na terenie całej Polski (głównie w dużych galeriach handlowych) promując swoje towary (akt notarialny z dnia [...] czerwca 1992 r., rep. [...]; prospekt emisyjny "(...)"S.A. z 2006 r. w którym w pkt 5.1.5 i pkt 6 zostały przedstawione istotne zdarzenia w rozwoju działalności gospodarczej emitenta (Tom I k -170) oraz informacje o jego działalności (podstawowej oraz głównych rynkach) (Tom I –k-167 -169); wyciąg z jednostkowego sprawozdania finansowego spółki "(...)" za 2012 r.; zestawienie sieci sklepów Uczestnika (prawie 100) wraz z mapą przedstawiającą ich rozmieszczenie – odpowiednio załączniki nr 7 -10 do sprzeciwu). W aktach administracyjnych znajdują się nadto dokumenty pozwalające przyjąć, że znak towarowy "(...)"" używany przez Wnoszącego sprzeciw był znakiem towarowym, z którym jeszcze przed dokonanym przez Uprawnionego zgłoszeniem spornego znaku mógł się spotkać zarówno zwykły konsument jak i przedsiębiorcy z tej samej branży lub zbliżonej. W aktach sprawy znajdują się bowiem dowody wskazujące, że jest to marka obecna i rozpoznawalna na rynku polskim, w tym w świadomości konsumentów (wydruki ze stron internetowych: www.cogdziezaile.pl (Tom I k-201-203); kopie stron czasopism (Tom I k-189- 192); wydruki ze stron internetowych (forum dyskusyjne) (Tom I k- 117-125); badanie ,,Zachowania nabywcze na rynku obuwniczym – Raport z badania internetowego, Wrocław 27.07.2009 r. (Tom I k-133-138); www.franczyzawpolsce.pl (Tom I k-200).
Jako przedsiębiorcy z już wieloletnim doświadczeniem w prowadzeniu działalności gospodarczej (od 2006 r.), któremu z racji profesjonalnego jej charakteru winien być przypisywany wyższy standard staranności w prowadzeniu swoich spraw, Skarżący powinien w zakresie podejmowanych przez niego działań związanych ze zgłoszeniem spornego znaku w celu uzyskania prawa ochronnego na znak towarowy "(...)"" dokonać odpowiedniego rozeznania w celu ustalenia, czy nie naruszy to interesów innego przedsiębiorcy w świetle dobrych obyczajów kupieckich i zachowania zasad uczciwej konkurencji. W szczególności przedmiotem rozeznania powinno być ustalenie, czy w obrocie funkcjonuje już identyczny lub podobny znak towarowy. Dokonanie rzetelnego badania w tym zakresie powinno prowadzić Uprawnionego do wniosku, że sporny znak jest identyczny czy podobny do znaków towarowych Uczestnika już objętych stosowną ochroną prawną. Sprzeciwiającemu przysługiwały już bowiem w tym czasie prawa do kilku znaków słownych czy słowno- graficznych zawierających w warstwie słownej wyrazy "(...)" (w aktach sprawy znajdują się wydruki z rejestrów tych znaków na rzecz Uczestnika).
Dodatkowo także Uprawniony przy piśmie z dnia 25 sierpnia 2014 r. przedstawił wydruki rankingu marek. Okoliczność, że spółka Uczestnika nie zajmuje pierwszych miejsc w tych rankingach nie oznacza, że wiedza o jej obecności na rynku, rodzaju oraz jakości oferowanych produktów nie powinna być wiadoma przedsiębiorcy prowadzącemu działalność gospodarczą w zbliżonym segmencie rynku. Przy zachowaniu bowiem staranności wymaganej od podmiotu profesjonalnego należy oczekiwać, że wiedza ta będzie przez niego posiada w wymiarze większym niż zwykłego konsumenta, który ze sklepami czy stoiskami firmowymi Wnoszącego sprzeciw, częstokrotnie znajdującymi się w dużych galeriach handlowych mógł się spotkać w każdym z większych miast Polski (Tom I, k-157 i 159). Trzeba nadto zauważyć, że Uprawniony w swojej ofercie ma zegarki opatrzone spornym znakiem, które w odbiorze konsumenckim są postrzegane za dodatki do ubioru mieszczące się w tej samej kategorii akcesoriów, jakie w swojej ofercie posiada czy też może posiadać Wnoszący sprzeciw (podobnie Skarżący w piśmie z dnia 5 listopada 2012 r.). Twierdzenia odmienne, jakie w tym zakresie formułowane są w skardze (str. 9 skargi) należy aktualnie odczytywać jako zgłaszane na potrzeby przyjęcia przez Sąd jej zasadności, albowiem nie korespondują one ze stanowiskiem Uprawnionego reprezentowanym w omawianym tutaj okresie.
Należy także wskazać, że zgodnie z ówczesnym brzmieniem art. 149 p.w.p. (artykuł został bowiem uchylony z dniem 15 kwietnia 2016 r. na mocy art. 1 pkt 23 ustawy z dnia 11 września 2015 r. o zmianie ustawy - Prawo własności przemysłowej (Dz.U. z. 2015 r. poz. 1615); aktualnie art. 153 ust. 11p.w.p.) udzielone prawa ochronne na znaki towarowe podlegają wpisowi do rejestru znaków towarowych. W p.w.p. zostało nadto wprowadzone domniemanie prawdziwości i znajomości danych wpisanych do rejestru, co związane jest z zasadą jawności rejestru (art. 228 ust. 3 i 4 p.w.p.). Skutkiem powyższego nikt nie może zasłaniać się nieznajomością danych wpisanych do rejestru. W konsekwencji Uprawniony nie może na gruncie niniejszej sprawy skutecznie powoływać się na brak wiedzy co do zarejestrowanych już znaków towarowych Uczestnika, które w warstwie słownej zawierają te same wyrazy. Co więcej, w sytuacji gdy jednak dokonał zgłoszenia spornego znaku, uzasadnionym staje się twierdzenie, przy uwzględnieniu innych okoliczności zaistniałych w niniejszej sprawie (m.in. pisma z dnia 5 listopada 2012 r.; stwierdzonych przypadków konfuzji czy wyroków sądów powszechnych w sprawie o czyn nieuczciwej konkurencji), że czyni to ze świadomością, że sporny znak towarowy może nie mieć wystarczającej siły odróżniającej od innego znaku z wcześniejszym pierwszeństwem. Trzeba uwzględnić okoliczność, że rejestracja praw ochronnych na znaki towarowe zawierające oznaczenie "(...)"" na rzecz Wnoszącego sprzeciw nastąpiła dużo wcześniej niż rejestracja znaku spornego tj. już od 1997 r. zostało przyznane Uczestnikowi pierwsze prawo ochronne na znak zawierający oznaczenie "(...)" (a w kolejnych latach następne).
Zgłoszenie w takiej sytuacji znaku towarowego zawierającego analogiczne oznaczenie słowne po dacie rejestracji znaków towarowych Sprzeciwiającego, przy uwzględnieniu wspomnianej należytej staranności w profesjonalnym obrocie gospodarczym, która warunkować powinna uprzednie rzetelne rozeznanie, czy inny podmiot stabilnie działający na rynku nie posługuje się podobnym znakiem towarowym wskazuje, że okoliczność ta była czy też powinna zostać dostrzeżona przez Uprawnionego. Jeżeli pomimo tej wiedzy lub też na skutek niewiedzy z uwagi na brak należytej staranności w tym zakresie po stronie Skarżącego, Uprawniony dokonuje zgłoszenia takiego znaku to jest to okoliczność przesądzająca o spełnieniu jednej z przesłanek złej wiary w zgłoszeniu spornego znaku towarowego w świetle przywołanego orzecznictwa sądowego.
W dalszej kolejności istotnym staje się ustalenie rzeczywistego zamiaru Uprawnionego i czy winien on być postrzegany za przejaw nieuczciwego zachowania w celu pozyskania korzyści, których by nie osiągnął lub których szans osiągnięcia byłby pozbawiony gdyby nie dokonał zgłoszenia spornego znaku. Zdaniem Sądu przejawem nieuczciwego, sprzecznego z dobrymi obyczajami kupieckimi działania jest najpierw stworzenie metodą faktów dokonanych (w tym przypadku zgłoszenia spornego znaku towarowego przez Uprawnionego w okolicznościach niniejszej sprawy) takiej sytuacji w której Uprawniony pozyskuje prawo ochronne na znak towarowy o oznaczeniu słownym identycznym jak znak zarejestrowany na rzecz Uczestnika a następnie z powołaniem się na tożsame uprawnienie zarzuca naruszenie przysługujących mu praw własności przemysłowej aby w ostatecznym rezultacie zaproponować współpracę przy wykorzystaniu sieci salonów firmowych Wnoszącego sprzeciw. Takie działania, w świetle obyczajów kupieckich i zasad uczciwości nie zasługują na ochronę.
Sąd dostrzega okoliczność, że pismo z dnia 5 listopada 2012 r. nie zostało sporządzone na datę zgłoszenia spornego znaku towarowego oraz że dotyczy innego znaku towarowego niż znak sporny. Nie zmienia to jednak w ocenie Sądu konkluzji, że pismo to przedstawia sposób prowadzenia przez Uprawnionego swojej działalności w zakresie budowania relacji z Uczestnikiem, któremu przysługują prawa do znaku towarowego "(...)"i zamierzony skutek, jaki byłby przez niego oczekiwany w zakresie wzajemnych relacji pomiędzy stronami a sprowadzający się do wspólnej reklamy i możliwości sprzedaży swoich towarów w salonach Wnoszącego sprzeciw.
Sam Skarżący bowiem wskazuje w piśmie z dnia 5 listopada 2012 r. (Tom I , k-102), że jak ,,dowodzą zagraniczne przykłady wspólna sprzedaż uzupełniających się produktów (np. odzież, buty, zegarki, paski, itp.) często produkowanych przez niezależnych od siebie producentów, niejednokrotnie wiąże się z osiągnięciem lepszych wyników sprzedaży, niż gdyby te produkty były sprzedawane oddzielnie". W piśmie tym Uprawniony dopuszcza taką możliwość i proponuje wspólną reklamę w czasopismach, co jednoznacznie potwierdza jego przeświadczenie o bliskiej komplementarności oferowanych przez oba podmioty towarów. W konsekwencji okoliczność ta zasadnie była wzięta pod uwagę przez Organ przy ocenie istnienia po stronie Uprawnionego złej wiary (str. 10 zaskarżonej decyzji). Niezależnie bowiem od tego, że wspomniane pismo dotyczy innego znaku towarowego ("(...)""(...)") to jest ono istotne z punktu widzenia oceny, czy Uprawniony posiadał czy też przy zachowaniu należytej staranności powinien posiadać wiedzę co do istnienia cudzego prawa podlegającego ochronie tj. prawa ochronnego na znak towarowy "(...)"przysługującego Uczestnikowi a nadto jakie wywodził z tego dla siebie korzyści biznesowe. W świetle powyższego za niekorespondujące z powyższymi ustaleniami są twierdzenia skargi (str. 9) co do całkowicie innych towarów i działalności stron i wywodzone z tego twierdzenia co do wadliwości zaskarżonej decyzji.
Z treści wspomnianego pisma wynika nadto, że z jednej strony Uprawniony powołuje się na naruszenie jego uprawnień do znaku towarowego "(...)", deklaruje wyłączenie możliwości wygaszenia prawa ochronnego na swój znak towarowy i wzywa do bezwzględnego zaprzestania praktyk naruszających jego prawa własności przemysłowej (str. 1 pisma z dnia 5 listopada 2012 r.) a z drugiej strony proponuje ofertę nawiązania współpracy na zasadach wskazanych na str. 2 tego pisma.
Treść pisma zarzucająca z jednej strony Uczestnikowi naruszenie praw Uprawnionego (w tym zwrócenie uwagi na różny krąg świadomych odbiorców i zupełnie inne towary – str. 1 pisma) aby jednocześnie w jego dalszej treści zaproponować współpracę poprzez odwołanie się do uzupełniającego charakteru towarów sprzedawanych przez każdą ze stron (w zakresie wspólnej sprzedaży w salonach czy reklamy) musi prowadzić do wniosku, że działania podejmowane przez uprawnionego były zamierzone na osiągnięcie określonego efektu biznesowego, niejako wymuszonego na Wnoszącym sprzeciw z uwagi na stworzoną kolizję pomiędzy znakami towarowymi.
Jasno też zostały zakreślone oczekiwania Uprawnionego wskazujące na jego dążenie do obniżenia kosztów działalności marketingowej (kosztów reklamy). Nie zasługują na uznanie za zasadne twierdzenia Skarżącego (str. 8 skargi) dotyczące podejmowanych działań marketingowych albowiem do pisma z dnia 10 lutego 2018 r. (strona 8) zostały dołączone dokumenty obrazujące koszty podejmowanych działań marketingowych stanowiące faktury z listopada i grudnia 2014 r. (Tom III k-718-719) jak i umowa współpracy o wzajemnej wymianie usług z dnia 7 listopada 2014 r. (Tom III k 714-717). Nie mają zatem one znaczenia dla oceny zapotrzebowania Uprawnionego na wspólną reklamę z Uczestnikiem w 2012 r. albowiem nie wykluczają, że w tym czasie taka reklama, której koszty rozłożone byłyby na dwa podmioty gospodarcze była przez Uprawnionego pożądana, co też jasno zostało potwierdzone w piśmie z dnia 5 listopada 2012r.
W kontekście zatem całości okoliczności niniejszej sprawy, w tym w szczególności działań podejmowanych przez Uprawnionego należy stwierdzić, że Skarżący posiadał (domniemanie jawności rejestrów), czy też przy uwzględnieniu profesjonalnego wymogu prowadzenia działalności gospodarczej winien posiadać wiedzę o uprzedniej rejestracji znaków towarowych na rzecz Uczestnika, jak i o jego pozycji na rynku polskim w sprzedaży towarów obu stron, które jak wynika z akt sprawy postrzega za komplementarne.
Przy tak zakreślonym punkcie wyjścia trzeba w dalszej kolejności zwrócić uwagę na działania podejmowane przez Uprawnionego w zakresie zawarcia w dniu [...] sierpnia 2006 r. umowy z obywatelem Włoch ("(...)"– dalej ,,Współpracownik") na korzystanie z jego imienia i nazwiska (Tom II k-330). Jak wskazuje się w umowie zamierzeniem stron było nawiązanie wzajemnej współpracy w celu uzyskania wzajemnych korzyści z takiej współpracy. Przy czym zgodnie z postanowieniem §1 ust. 3 umowy współpraca polegać ma na udzieleniu upoważnienia dla Uprawnionego do używania bezterminowo imienia i nazwiska Współpracownika do oznaczania produktów wytwarzanych lub wprowadzanych na rynek przez Skarżącego (§ 1 ust. 3 lit a umowy); na zawarciu jasnego porozumienia w sprawie zarejestrowania przez Skarżącego znaków towarowych z wykorzystaniem imienia i nazwiska Współpracownika (§ 1 ust. 3 lit b umowy). Ponadto Uprawniony uzyskał prawo do wykorzystywania i rozpowszechniania wzorów zegarków oznaczonych znakami towarowymi z imieniem i nazwiskiem Współpracownika na wszelkich polach eksploatacji ( §1 ust. 5 umowy) a prawa nabyte przez Skarżącego na podstawie umowy nie będą podważane przez Współpracownika. W tym zakresie trzeba wskazać, że umowa została zawarta w okresie, kiedy to już w rejestrze jawnych znaków towarowych widniały znaki towarowe przysługujące Uczestnikowi. W umowie brak uregulowań dotyczących korzyści jakie miałby osiągnąć Współpracownik, przy jednoczesnym dość szczegółowym, jak na tak krótką umowę, uregulowaniu zasadniczych uprawnień Skarżącego. Uprawniony nie wykazał przy tym jakiegokolwiek źródła podjętej inicjatywy pozyskania praw do używania imienia i nazwiska obywatel Włoch "(...)", co budzi uzasadnione przypuszczenie, że przyczyną było li tylko uzyskanie formalnych podstaw do legitymowania się prawem do używania imienia i nazwiska składającego się na oznaczenie słowne znaku towarowego już zarejestrowanego przez Urząd Patentowy RP i funkcjonującego na zasadzie jawności rejestru znaków towarowych.
Trzeba zatem mieć na uwadze, że odmiennie przedstawia się sytuacja w tym zakresie w przypadku Wnoszącego sprzeciw. Z treści umowy spółki z ograniczona odpowiedzialnością zawartej w dniu 25 czerwca 1992 r. (Tom I –k-176) wynika, że obywatel "(...)"był jednym ze wspólników nowotworzonej spółki i wyraził, podpisując umowę spółki, zgodę na nazwę spółki "(...)"Spółka z ograniczoną odpowiedzialnością (§ 2 umowy). Jak nadto wynika z § 8 umowy był jedynym z głównych wspólników Spółki. Przyjęta zatem przez Uczestnika firma miała swoje źródło a był nim udział kapitałowy "(...)"w jej powstaniu.
Na uwagę zasługuje nadto okoliczność związana ze sposobem prowadzenia działalności Stron. To zaś jak strony kształtują swoją strategię biznesową było przedmiotem analizy Organu (str. 10-11 zaskarżonej decyzji) w kontekście oceny propozycji Uprawnionego skierowanej do Uczestnika.
Wbrew zarzutom skargi Organ uwzględnił okoliczność, że model i przedmiot prowadzenia działalności Uprawnionego jest odmienny od Wnoszącego sprzeciw. Urząd Patentowy dał wyraz uwzględnieniu tej okoliczności na stronie 11 zaskarżonej decyzji wskazując na fakt, że Uprawniony nie dysponuje własną siecią sprzedaży w salonach i sklepach (okoliczność bezsporna), co pozwala na ocenę jego propozycji wykorzystania sieci sklepów Wnoszącego sprzeciw. W tym zakresie trzeba zatem podkreślić, że dla oceny działań podejmowanych przez Uprawnionego znaczenie miało to, że nie dysponował siecią sprzedaży analogiczną do tej posiadanej przez Uczestnika a nadto nie był w stanie czy też nie chciał ponosić kosztów reklamy swoich towarów w sposób i w zakresie w jakim mógł to czynić z wykorzystaniem sklepów czy też środków Wnoszącego sprzeciw. Z tego też względu te okoliczności związane z sytuacją Uprawnionego, są najistotniejsze z punktu widzenia oceny działań Skarżącego i to te okoliczności zostały przez Organ właściwie ustalone i ocenione. Brak zatem zasadności w zarzucie skargi, że całość sytuacji faktycznej Skarżącego nie została uwzględniona albowiem brak innych faktów dotyczących jego działalności, które pozwoliłyby na inną ocenę Uprawnionego w kontekście jego zamierzeń, którym dał wyraz w piśmie z dnia 5 listopada 2012r.
Na takie też nie wskazuje Skarżący we wniesionej skardze. Stąd zarzut błędu w ustaleniach faktycznych i naruszenia przez Urząd Patentowy RP art. 77 w związku z art. 80 K.p.a. oraz w związku z art. 252 p.w.p. nie jest zasadny. Niezasadny jest także zarzut naruszenia art. 131 ust. 2 pkt 1 p.w.p. w kontekście błędnego ustalenia przez Organ złej wiary Uprawnionego w oparciu o pozycję rynkową i renomę innego przedsiębiorcy. Jak zauważył NSA w wyroku z dnia 3 grudnia 2019 r. ,,w zaskarżonej decyzji Urząd Patentowy RP nie badał renomy innego znaku" (tak Skarżący na strony 10 skargi). Nadto ocena pozycji Wnoszącego sprzeciw dokonana przez Organ, jak już zostało to wyjaśnione powyżej, była konieczna dla oceny realności osiągnięcia przez Uprawnionego zmierzonego celu – wspólnej reklamy i dystrybucji towarów w salonach firmowych Uczestnika.
W świetle takiego stanu rzeczy a zatem przy uwzględnieniu istotnie odmiennego sposobu dystrybucji towarów przez Uprawnionego jak i Wnoszącego sprzeciw należało ocenić sformułowaną przez Skarżącego propozycję skierowaną do Uczestnika, która o ile doprowadziłaby do wyniku oczekiwanego przez Uprawnionego pozwoliłaby nie tylko na zaoszczędzenie mu kosztów związanych ze stałymi placówkami sprzedażowymi i reklamą ale i dałaby szansę (na skutek opatrywania komplementarnych towarów tym samym znakiem towarowym) na pozyskanie w łatwy sposób dotychczasowych klientów Uczestnika posiadającego stałą, długoletnią, ugruntowaną pozycję na rynku polskim i zainteresowania ich swoją ofertą sprzedażową. Sąd zauważa, że skutek w ten sposób osiągnięty polegający w istocie na pozyskaniu przez Skarżącego nieświadomych zaistniałego stanu rzeczy konsumentów nie nastąpiłby z zamiarem podważania pozycji Wnoszącego sprzeciw choć z pewnością przy wykorzystaniu przymusowego położenia Uczestnika czemu dał on wyraz w reakcjach na działalność Skarżącego i na które to zachowania odpowiadał Uprawniony w piśmie z dnia 5 listopada 2012r.
Przy czym Sąd nie podziela stanowiska Skarżącego (str. 8 skargi), że skoro od 2008 r. Uprawniony miał już zgłoszony na swoją rzecz znak towarowy "(...)"to zgłoszenie spornego znaku nie może już w takim przypadku przesądzać o istnieniu złej wiary Uprawnionego (str. 9 skargi). Trzeba jednak mieć na uwadze, że także znak z 2008 r. został zgłoszony już po zarejestrowaniu na rzecz Uczestnika pierwszego znaku towarowego "(...)"co nastąpiło już w roku 1997 (data zgłoszenia 22 luty 1994 r.) a każdy z tych znaków zawierał analogiczne oznaczenie słowne "(...)". Odnosząc się do nieprzedstawienia innych dowodów mających wskazywać na świadomość Skarżącego odnośnie działalności Uczestnika (tak Skarżący na str. 9 skargi) trzeba wskazać, że wykazanie świadomości lub nie określonego podmiotu co do faktów mających znaczenie prawne ze swojej istotny może ograniczać się do przedstawienie dowodów, które poświadczając określone zachowania Uprawnionego obrazują jego zamierzenia. Organ wydając zaskarżoną decyzję słusznie ocenił znaczenie pisma z dnia 5 listopada 2012 r. w świetle całego zgromadzonego materiału dowodowego opisanego obszernie w decyzji. Nie było rolą Organu, wbrew zarzutom skargi (str. 9), wykazanie konkurencji ze strony Uczestnika albowiem okoliczność ta nie przesądzała o przyjęciu złej wiary po stronie Uprawnionego a była wskazywana przez Organ dla oceny jego stanowiska przedstawionego w piśmie z dnia 5 listopada 2012 r. (str. 12 zaskarżonej decyzji).
Odwołując się do wyroku Naczelnego Sądu Administracyjnego z dnia 24 listopada 2011 r. sygn. akt II GSK 1011/09 trzeba podkreślić, że przy ocenie przesłanki złej wiary istotna jest chronologia zdarzeń, w tym zaistniałych już po dacie rejestracji, które będą wskazywały na zamiar zgłaszającego znak towarowy.
Okolicznością, która w świetle całego zgromadzonego materiału dowodowego nie mogła zatem i nie została pominięta przez Organ jest fakt, że na skutek posługiwania się spornym znakiem towarowym przez Uprawnionego dochodziło do konfuzji ze znakiem towarowym Uczestnika (str.11 decyzji).
Zaistnienie takiego stanu rzeczy znajduje swoje potwierdzenie w dokumentach załączonych do sprzeciwu (załącznik nr 12 do sprzeciwu ) w postaci wydruków ze stron internetowych zegarków oferowanych przez Uprawnionego wskazujących, że: na popularnych portalach sprzedażowych czy konsumenckich jako producent wskazywany jest "(...)" (Tom I k-139,134,131); firma Wnoszącego sprzeciw jest identyfikowana z zegarkami Uprawnionego (załącznik nr 13 do sprzeciwu w postaci wydruków ze stron internetowych wskazujących na możliwość konfuzji – Tom I k -117-126; załącznik nr 14 i 15 do sprzeciwu zawierający korespondencję mailową u Wnoszącego sprzeciw). Zasadnie zatem Organ uznał, że o ile wprowadzenie klientów w konfuzję nie może przesądzać o złej wierze Uprawnionego to jako element stanu faktycznego wpływa na oceną jego zamiarów w związku ze zgłoszeniem spornego znaku towarowego. Okoliczności powyższe bowiem dostrzeżone i opisane w zaskarżonej decyzji przez Urząd Patentowy RP pozwoliły na oceną zamierzeń Skarżącego w świetle relacji w jakiej - w świadomości konsumenckiej - pozostają jego towary z towarami Uczestnika opatrzonymi tym samym znakiem i szans na osiągnięcie celów przedstawionych w piśmie z dnia 5 listopada 2012 r.
Nadto trzeba zwrócić uwagę na rozstrzygnięcia sądowe zapadłe w sprawie z powództwa Uczestnika przeciwko Uprawnionemu o zaniechanie czynów nieuczciwej konkurencji (wyrok Sądu Okręgowego w Krakowie IX Sąd Gospodarczy z dnia 10 kwietnia 2015 r. sygn. akt IX GC 758/13 nakazujący zaniechanie M.L.używania oznaczeń zawierających nazwę ,, "(...)"" w prowadzonej działalności gospodarczej na potrzeby oznaczania zegarków, ich reklamy i zezwalania osobom trzecim na używanie w powyższym zakresie oznaczeń zawierających nawę "(...)""; oraz wyroku Sądu Apelacyjnego w "(...)"– Wydział I Cywilny z dnia ..stycznia 2016 r. sygn. akt "(...)"). Choć nie istnieje instytucja związania tut. Sądu rozstrzygnięciami sądów powszechnych w tych sprawach to jednak ich wydanie, treść rozstrzygnięcia i ocena w zakresie zaistniałego naruszenia uczciwej konkurencji przez Uprawnionego, zbieżna z oceną Organu przyjętą w zaskarżonej decyzji, nie może zostać pominięta. Czynem nieuczciwej konkurencji są bowiem działania sprzeczne z prawem lub dobrymi obyczajami, które zagrażają interesowi innego przedsiębiorcy lub klienta lub naruszają go. Stwierdzenie takiego stanu rzeczy wobec Uprawnionego musi rzutować na zasadność przyjęcia złej wiary przy dokonywaniu zgłoszenia spornego znaku towarowego (por. wyrok NSA z dnia 17 marca 2015r. sygn. akt II GSK 172/14).
Mając na uwadze powyższe, trzeba stwierdzić, że Organ wydając zaskarżoną decyzję nie naruszył przepisów postępowania w sposób mogący mieć istotny wpływ na wynik przyjętego rozstrzygnięcia. W sposób zgodny z regułami postępowania administracyjnego zebrał i rozpatrzył cały materiał dowodowy, skupiając się w uzasadnieniu na kwestiach mających zasadnicze znaczenie dla sprawy i dokonując właściwej ich oceny. W zakresie wymogów stawianych uzasadnieniu decyzji administracyjnej nie naruszył zaś przepisu art. 107 § 3 K.p.a. w sposób usuwający decyzję spod kontroli sądowoadministracyjnej. Urząd Patentowy RP dokonał także właściwej wykładni przepisu art.131 ust. 2 pkt 1 p.w.p. i należycie zastosował go do niewadliwie ustalonego stanu faktycznego sprawy. Nie wkroczył także, wbrew zarzutom skargi (str. 10) w sferę oceny innych elementów dotyczących ,,prawidłowości" zgłoszonego oznaczenia, które powinny być rozstrzygane jedynie na podstawie wzorców kontroli zawartych w pozostałych przesłankach wymienianych w art. 131 i 132 p.w.p. i nie mają znaczenia dla oceny zaistnienia przesłanki z art. 131 ust. 2 pkt 1 p.w.p. Jak bowiem zauważył NSA w wyroku z dnia 3 grudnia 2019 r. ,, nie można jednak wykluczyć, że w okolicznościach konkretnej sprawy, przy ocenie złej wiary zgłaszającego organ odwoła się do elementów przesłanek odmowy udzielania prawa ochronnego określonych w innych przepisach oceniając je z perspektywy złej wiary zgłaszającego".
Z powyższych względów Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie oddalił skargę na podstawie art. 151 p.p.s.a.
Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 14.07.2026. · Źródło