II GSK 2476/17

WyrokNaczelny Sąd Administracyjny2019-12-03

Skład orzekający: Mirosław Trzecki, Zbigniew Czarnik, Urszula Wilk

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy zgłoszenie znaku towarowego w złej wierze, w rozumieniu art. 131 ust. 2 pkt 1 Prawa własności przemysłowej, może być oceniane na podstawie okoliczności faktycznych wykraczających poza bezpośrednie zamiary zgłaszającego, w tym wykorzystania renomy innego podmiotu?
Ratio decidendi
Naczelny Sąd Administracyjny uznał, że zgłoszenie znaku towarowego w złej wierze powinno być oceniane całościowo, z uwzględnieniem wszystkich istotnych okoliczności sprawy, w tym tych, które nastąpiły po zgłoszeniu. Sąd podkreślił, że zła wiara nie ogranicza się do bezpośredniego zamiaru zablokowania konkurenta, ale może obejmować również chęć pasożytniczego wykorzystania renomy innego znaku i czerpania z niej korzyści. Jednocześnie NSA uchylił wyrok WSA, uznając, że uzasadnienie tego wyroku było wadliwe, ponieważ nie odniosło się do wszystkich zarzutów skargi, w szczególności dotyczących oceny dowodów i sytuacji faktycznej skarżącego.
Stan faktyczny
Spółka A. S.A. wniosła sprzeciw wobec udzielenia prawa ochronnego na znak towarowy GINO ROSSI M.L., twierdząc, że znak ten został zgłoszony w złej wierze, gdyż spółka A. S.A. od lat używa tej samej marki dla obuwia i wyrobów skórzanych, co rodzi ryzyko konfuzji. Urząd Patentowy RP unieważnił prawo ochronne, uznając zgłoszenie za dokonane w złej wierze. WSA w Warszawie oddalił skargę M.L., podzielając stanowisko Urzędu. NSA uchylił wyrok WSA, uznając jego uzasadnienie za wadliwe.
Rozstrzygnięcie
Uchylił zaskarżony wyrok i przekazał sprawę do ponownego rozpoznania Wojewódzkiemu Sądowi Administracyjnemu w Warszawie.

Pełny tekst orzeczenia

Naczelny Sąd Administracyjny w składzie: Przewodniczący Sędzia NSA Mirosław Trzecki Sędzia NSA Zbigniew Czarnik Sędzia del. WSA Urszula Wilk (spr.) Protokolant Anna Ważbińska-Dudzińska po rozpoznaniu w dniu 3 grudnia 2019 r. na rozprawie w Izbie Gospodarczej skargi kasacyjnej M.L. od wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie z dnia 28 grudnia 2016 r. sygn. akt VI SA/Wa 1094/16 w sprawie ze skargi M.L. na decyzję Urzędu Patentowego Rzeczypospolitej Polskiej z dnia [...] lutego 2015 r. nr [...] w przedmiocie unieważnienia prawa ochronnego na znak towarowy 1. uchyla zaskarżony wyrok i przekazuje sprawę do ponownego rozpoznania Wojewódzkiemu Sądowi Administracyjnemu w Warszawie; 2. zasądza od Urzędu Patentowego Rzeczypospolitej Polskiej na rzecz M.L. 1500 (tysiąc pięćset) złotych tytułem kosztów postępowania kasacyjnego. Wyrokiem z 28 grudnia 2016 r. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie oddalił skargę M.L. na decyzję Urzędu Patentowego Rzeczypospolitej Polskiej z dnia [...] lutego 2015 r. nr [...] w przedmiocie unieważnienia prawa ochronnego na znak towarowy. Wyrok ten wydano w następującym stanie sprawy: A. S.A. z siedzibą w S. wniosła sprzeciw wobec udzielenia prawa ochronnego na znak towarowy GINO ROSSI o nr [...], udzielonego na rzecz M.L. – przedsiębiorcy prowadzącego działalność gospodarczą pod firmą [...] w K.. Sporny znak towarowy GINO ROSSI, jest znakiem słowno-graficznym i przeznaczony jest do oznaczania towarów w klasie 9, 14 i 16 Klasyfikacji nicejskiej, to jest: kalkulatory, lornetki, okulary, oprawki do okularów, etui na okulary (klm 9), agaty, amulety jako biżuteria, bębenki do sprężynki naciągowej (zegarmistrzostwo), biżuteria, biżuteria komórkowa, biżuteria ze szkła sztrasowego jako imitacje drogich kamieni, bransoletki jako biżuteria, bransoletki do zegarków, breloczki jako biżuteria, breloczki do kluczy ozdobne, budziki, chronografy (zegarki), przyrządy do chronometrii, chronometry jako zegary o dużej dokładności, chronoskopy, części do zegarków, diamenty, displaye do zegarków, drut z metali szlachetnych jako biżuteria, dzieła sztuki z metali szlachetnych, emblematy z metali szlachetnych, etui na zegarki do prezentacji, figurki (statuetki) z metali szlachetnych, futerały do stosowania w zegarmistrzostwie, gagat nieprzetworzony lub półprzetworzony, ozdoby z gagatu, iryd, kamienie półszlachetne, kamienie szlachetne, kasetki na biżuterię jako szkatułki, kolczyki, koperty do zegarków, kotwiczki (zegarmistrzostwo), łańcuszki jako biżuteria, łańcuszki do zegarków, mechanizmy do zegarków, mechanizmy do zegarów i zegarków, medale, medaliony jako biżuteria, metale szlachetne, nieprzetworzone lub półprzetworzone, monety, naszyjniki jako biżuteria, nici ze srebra, nici ze srebra jako srebrny drut, nici ze złota jako biżuteria, nici z metali szlachetnych jako biżuteria, obrączki jako biżuteria, obudowy (skrzynki) do zegarów, oliwin jako kamień szlachetny, osm, ozdoby jako biżuteria, ozdoby do kapeluszy z metali szlachetnych, ozdoby do obuwia z metali szlachetnych, ozdoby z bursztynu, ozdoby ze srebra, ozdoby z gagatu, ozdoby z kości słoniowej, pallad, paski do zegarków, perły jako biżuteria, perły z ambroidu, platyna jako metal, popiersia z metali szlachetnych, posągi z metali szlachetnych, posążki z metali szlachetnych, pudełka z metali szlachetnych, pudełka do zegarków, rod, ruten, spinel jako kamienie szlachetne, spinki do krawatów, spinki do mankietów, sprężyny do zegarków, srebro, nieprzetworzone lub kute, stopery, stopy metali szlachetnych, szkiełka do zegarków, szpilki jako biżuteria, szpilki do krawatów, szpilki ozdobne, sztabki metali szlachetnych, tarcze zegarów i zegarków, wahadła (zegarmistrzostwo), wskazówki zegarów i zegarków, zapięcia (zamki) do bransolet zegarkowych, zapięcia jako klamerki do pasków zegarkowych, zegarki, zegarki na rękę, zegary, zegary atomowe, zegary i zegarki elektryczne, zegary słoneczne, zegary sterujące (zegary wzorcowe), złoto, nieprzetworzone lub kute, żetony miedziane (klm 14), papier, tektura i wyroby z tych materiałów, druki, materiały piśmienne, sprzęt biurowy, materiały z tworzyw sztucznych do pakowania, pióra, długopisy, ołówki, przybory do pisania, katalogi, taśmy samoprzylepne, torebki do pakowania z papieru i tworzyw sztucznych, pudełka do zegarków z papieru i tworzyw sztucznych, folie z tworzyw sztucznych do pakowania, notatniki (klm 16). Jako podstawę prawną wniesionego sprzeciwu spółka A. S.A. wskazała przepisy art. 131 ust. 1 pkt 1, art. 131 ust. 1 pkt 3, art. 131 ust. 2 pkt 1 oraz art. 132 ust. 2 pkt 2 i art. 132 ust. 2 pkt 3 1 ustawy z dnia 30 czerwca 2000 r. – Prawo własności przemysłowej (tekst jedn. Dz.U. z 2013 r. poz. 1410 ze zm.; dalej: p.w.p.). Strona wnosząca sprzeciw podniosła, że dystrybuuje i produkuje obuwie oraz inne wyroby skórzane, oferując je we własnych salonach. Ponadto A. S.A. powołała się na przysługujące jej z wcześniejszym pierwszeństwem prawa wyłączne udzielone na słowne i słowno-graficzne znaki towarowe GINO ROSSI dla towarów w klasach 18, 25 i 26. Zdaniem wnoszącej sprzeciw, wprowadzane do obrotu przez uprawnionego ze spornego prawa ochronnego zegarki oznaczane znakiem towarowym GINO ROSSI nr [...] rodzą ryzyko powstania konfuzji co do źródła pochodzenia tak oznaczanych towarów, tzn. że towary oznaczane spornym znakiem zostały wytworzone przez przedsiębiorstwo wnoszącej sprzeciw. W tym zakresie, strona wnosząca sprzeciw powołała się na pomyłki wśród klientów jej przedsiębiorstwa. Decyzją z dnia [...] lutego 2015 r., nr [...], Urząd Patentowy Rzeczypospolitej Polskiej, działając na podstawie art. 246 i art. 247 ust. 2 w związku z art. 131 ust. 2 pkt 1 p.w.p. oraz art. 98 k.p.c. w związku z art. 256 ust. 2 p.w.p., unieważnił prawo ochronne na znak towarowy GINO ROSSI o nr [...] (pkt 1 decyzji) oraz przyznał spółce A. S.A. z siedzibą w S. od M.L. – przedsiębiorcy prowadzącego działalność gospodarczą pod firmą [...] w K. kwotę 2714 złotych tytułem zwrotu kosztów postępowania. Urząd Patentowy RP uznał, że wniesiony sprzeciw jest uzasadniony w zakresie podniesionego zarzutu zgłoszenia spornego znaku w złej wierze. Organ stwierdził, że o ile przepisy ustawy – Prawo własności przemysłowej nie zawierają definicji złej wiary, to definicję taką wypracowało dotychczasowe orzecznictwo i wskazał, że w złej wierze jest ten, kto powołując się na pewne prawo lub stosunek prawny wie, że owo prawo lub stosunek prawny nie istnieje, albo też wprawdzie tego nie wie, ale jego braku wiedzy nie można w danych okolicznościach uznać za usprawiedliwione. Można także stwierdzić, że zła wiara to świadomość niezgodności danego stanu rzeczy z rzeczywistym stanem prawnym lub brak takiej świadomości wskutek niedbalstwa. Jednocześnie, zła wiara zgłaszającego znak towarowy obejmuje wszelkie przypadki nieuczciwego zgłaszania znaków towarowych, a więc nie jest to tylko kwestią subiektywnego zdania osoby działającej, ale też kwestią obiektywnych zdarzeń. Przy świadomości istnienia przeszkód rejestracji lub wcześniejszego używania znaku przez inną osobę muszą towarzyszyć tym zdarzeniom inne, dodatkowe okoliczności. Ponadto, organ zauważył, że w orzecznictwie europejskim podkreśla się, że muszą zaistnieć okoliczności wskazujące, że zgłoszenie było nieuczciwe w świetle ogólnych zasad prawnych, jak też zwłaszcza interesów innych przedsiębiorców. Do okoliczności takich może należeć, zgłoszenie znaku towarowego w celu zablokowania zgłoszenia lub używania znaku przez osobę dysponującą tym znakiem, a zatem z zamiarem przejęcia pozycji danego znaku towarowego. Ponadto, zdaniem organu, okolicznością taką może być zgłoszenie w celach spekulacyjnych, gdy wcześniej nie występuje używanie znaku przez inny podmiot, lecz zgłaszający liczy na potencjalne zainteresowanie znakiem. Zgłoszenie takie może być zatem połączone z zamiarem zaoferowania go – już po udzieleniu prawa – innym podmiotom. Organ zauważył ponadto, że niejednokrotnie przyjmuje się, że zgłoszenie znaku towarowego w złej wierze ma miejsce, gdy uprawniony zgłosił znak w innym celu, niż jego używanie (np. w celu wymuszenia ustępstw finansowych). Natomiast, jak podkreślił organ odwołując się do wyroku WSA w Warszawie z dnia 27 stycznia 2009 r. sygn. akt VI SA/Wa 1915/08 – nawet wiedza zgłaszającego o używaniu takiego samego znaku przez innego przedsiębiorcę nie wystarcza do przyjęcia jego złej wiary, gdyż o postawieniu zarzutu zgłoszenia w złej wierze znaku towarowego, jak używany wcześniej przez konkurenta, decyduje ocena nieuczciwego zamiaru wobec osoby, która wcześniej samodzielnie zapewniła temu znakowi odpowiednio wysoką pozycję na rynku ponadlokalnym. Organ odwołując się do orzecznictwa Naczelnego Sądu Administracyjnego wskazał też, że należy również wziąć pod uwagę, iż badanie stanu faktycznego w sprawie może dotyczyć także okoliczności, które miały miejsce już po zgłoszeniu znaku towarowego do ochrony. Powołując się na materiał dowodowy zgromadzony w toku postępowania, Urząd Patentowy RP zauważył, że przedsiębiorstwo wnoszącej sprzeciw spółki A. S.A. powstało w 2001 r. w wyniku przekształcenia ze spółki z ograniczoną odpowiedzialnością o nazwie A., zawiązanej w 1992 r. (akta administracyjne, tom I, k. 176, k. 215). Od tego czasu, jak wskazał organ, spółka używa firmy A., a działalnością przedsiębiorstwa jest między innymi produkcja i sprzedaż obuwia. Zdaniem organu, świadczy to o tym, że od ponad dwudziestu lat spółka A. S.A. posługuje się w swojej działalności w sektorze produkcji obuwia oznaczeniem Gino Rossi. Ponadto, organ stwierdził, że także na podstawie badań z lat 2008–2012 w zakresie znajomości marek obuwniczych (akta, tom I, k. 52–49) można wywnioskować, że Gino Rossi, jako marka obuwnicza, jest znana wśród 16% z 1000 respondentów. W ocenie Urzędu Patentowego RP, taki procent znajomości potwierdza uzyskanie przez przedsiębiorstwo strony wnoszącej sprzeciw pewnej pozycji wśród potencjalnych klientów. Zdaniem organu, o pozycji na rynku obuwniczym w Polsce może także świadczyć liczba prawie stu salonów sprzedaży (akta, tom I, k. 159). Mając na względzie wyżej przedstawione okoliczności, Urząd Patentowy RP uznał, iż pozwalają one na uzasadnione stwierdzenie, że w dniu zgłoszenia do ochrony spornego znaku towarowego GINO ROSSI nr [...], tj. w dniu [...] stycznia 2012 r., przedsiębiorstwo strony wnoszącej sprzeciw zajmowało stabilną pozycję na rynku producentów, jak i sprzedawców wyrobów obuwniczych w Polsce. W konsekwencji, zdaniem organu, przedstawione wyżej okoliczności pozwalają na stwierdzenie, że zgłoszenie do ochrony znaku GINO ROSSI nr [...], przeznaczonego do oznaczania towarów w klasach 9, 14 i 16, miało na celu wykorzystanie tejże pozycji przez przedsiębiorcę uprawnionego ze spornego prawa ochronnego. W ocenie organu, potwierdzeniem tych nagannych zamiarów towarzyszących zgłoszeniu spornego znaku nr [...] do ochrony jest pismo uprawnionego przedsiębiorcy z dnia [...] listopada 2012 r. (a więc po zgłoszeniu spornego znaku do ochrony w Urzędzie Patentowym RP), które stanowi odpowiedź na pismo spółki wnoszącej sprzeciw z dnia [...] października 2012 r. (akta, tom I, k. 102–101). W piśmie tym, jak zauważył organ, uprawniony stwierdza, że "pomiędzy A. S.A. ze S. i [...] z K. nie można mówić o jakimkolwiek stosunku konkurencji, gdyż obie firmy posiadają zupełnie różny krąg świadomych odbiorców, a ponadto oferują różne towary". W tej sytuacji, jak wynikało z powyższego pisma, uprawniony miał oferować współpracę, w tym "możliwość wspólnej reklamy w czasopismach" (akta, tom I, k. 101). Organ zauważył, że dalej uprawniony jednoznacznie stwierdza, że: "jak dowodzą zagraniczne przykłady wspólna sprzedaż uzupełniających się produktów (np. odzież, buty, zegarki, paski, itp.) często produkowanych przez niezależnych od siebie producentów, niejednokrotnie wiąże się z osiągnięciem lepszych wyników sprzedaży, niż gdyby produkty te były sprzedawane oddzielnie" (akta, tom I, k. 101). Uprawniony przedstawia ofertę współpracy stwierdzając, że: "Uważamy, iż sprzedaż zegarków Gino Rossi w Państwa salonach zwiększyłaby znacznie sprzedaż Państwa produktów" (akta, tom I, k. 101). Zdaniem organu, chodzi więc o to, że poszerzenie oferty o zegarki zwiększy sprzedaż butów. Zatem, jak uznał w konsekwencji Urząd Patentowy RP, zamiar uprawnionego jest czytelny, gdyż z jego postępowania wynika, że nie dysponując własną siecią sprzedaży w salonach i sklepach, chciał on wykorzystać sieć sklepów obuwniczych oznaczanych znakiem GINO ROSSI, by sprzedawać w nich swoje produkty - zegarki również oznaczone znakiem GINO ROSSI, co, jak twierdzi, podniesie sprzedaż obuwia. Zdaniem organu, w ten sposób uprawniony bez ponoszenia kosztów związanych z tworzeniem sieci handlowej, chciał zapewnić zbyt oferowanym przez siebie produktom. Mając na względzie powyższe, Urząd Patentowy RP uznał, że trudno jest przyjąć, aby zgłoszenie spornego znaku towarowego pozbawione było zamiaru wykorzystania pozycji znaku GINO ROSSI należącego do spółki wnoszącej sprzeciw, który służy do oznaczania wyrobów obuwniczych. Organ stwierdził w tej sytuacji, że działania uprawnionego nacechowane są intencyjnością skierowaną na zapewnienie swoim wyrobom dystrybucji bez ponoszenia jakichkolwiek kosztów z pełnym wykorzystaniem pozycji rynkowej przedsiębiorstwa wnoszącej sprzeciw i co należy podkreślić, z zachowaniem pozoru podniesienia sprzedaży towarów spółki wnoszącej sprzeciw. Zdaniem organu, w całościową ocenę działań uprawnionego należy włączyć okoliczności mające miejsce po zgłoszeniu spornego znaku, powołane przez stronę wnoszącą sprzeciw, świadczące o tym, że klienci uprawnionego ze spornego prawa ochronnego na znak towarowy nr [...] zwracali się do sklepów spółki wnoszącej sprzeciw z pytaniami dotyczącymi zegarków. Organ wskazał, że zostało to potwierdzone przez pracowników strony wnoszącej sprzeciw w odpowiednich oświadczenia (akta, tom I, k. 115–110). Organ zauważył, że o ile wprowadzenie klientów w konfuzję nie może przesądzać o złej wierze uprawnionego, to jednak – jako element stanu faktycznego – wpływa na ocenę zamiarów uprawnionego w związku ze zgłoszeniem spornego znaku towarowego. Urząd Patentowy RP uznał jednocześnie, że fakt dokonania przez uprawnionego zgłoszeń znaków innych, niż znak należący do spółki wnoszącej sprzeciw lub też dokonanie zgłoszenia przez "osoby z nim powiązane", nie może w żaden sposób potwierdzać istniejących związków osobistych z uprawnionym i konsekwencji z tym związanych, a przede wszystkim nie może świadczyć o złej wierze uprawnionego. Z tego powodu argument ten nie ma znaczenia. Organ stwierdził, że w rozpatrywanej sprawie ustalenia stanu faktycznego prowadzą do wniosku, że uprawniony zgłosił sporny znak towarowy z zamiarem wykorzystania uzyskanej przez spółkę wnoszącą sprzeciw pozycji rynkowej, jednocześnie oferując współpracę z tą spółką. Wobec powyższego, w ocenie organu, uzasadnione jest stwierdzenie, że zgłoszenie spornego znaku GINO ROSSI nr [...] było nieuczciwe w świetle ogólnych zasad prawnych, ale też naruszyło interesy innych przedsiębiorców, zwłaszcza interes spółki wnoszącej sprzeciw. W konsekwencji, Urząd Patentowy RP uznał, że przedstawiona analiza okoliczności związanych ze zgłoszeniem spornego znaku towarowego pozwala w tak ustalonym stanie faktycznym na przyjęcie, że zgłoszenie do ochrony spornego znaku towarowego GINO ROSSI nr [...] było dokonane w warunkach istnienia złej wiary. Organ zauważył wprawdzie, że w analizowanej sprawie spółka wnosząca sprzeciw zarzuciła – oprócz naruszenia art. 131 ust. 2 pkt 1 p.w.p. – także zarzuty naruszenia art. 131 ust. 1 pkt 1, art. 131 ust. 1 pkt 3, art. 132 ust. 2 pkt 2 i art. 132 ust. 2 pkt 3 p.w.p., niemniej – uznał, że skoro potwierdzony został zarzut zgłoszenia znaku towarowego GINO ROSSI nr [...] w warunkach złej wiary, to ziszczenie się choćby jednego z warunków niedopuszczalności rejestracji znaku towarowego jest podstawą do unieważnienia udzielonego już prawa ochronnego, zatem rozpatrywanie pozostałych zarzutów staje się zbędne. M.L. wniósł do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie skargę na tę decyzję Urzędu Patentowego RP. W ocenie skarżącego, organ wadliwie zinterpretował i zastosował przepis art. 131 ust. 2 pkt 1 p.w.p. albowiem zgromadzone w sprawie dowody nie pozwalają na przyjęcie, by skarżący, zgłaszając sporny znak towarowy, działać miał w złej wierze. W odpowiedzi na skargę Urząd Patentowy RP wniósł o jej oddalenie. W piśmie procesowym z dnia [...] listopada 2016 r. spółka A. S.A., przedstawiła swoje stanowisko w sprawie. Opisanym na wstępie wyrokiem Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie oddalił skargę na podstawie art. 151 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. – Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (tekst jedn. Dz.U. z 2016 r. poz. 718 ze zm.; obecnie tekst jedn. Dz.U. z 2019 r. poz. 2325 ze zm.; dalej: p.p.s.a.). Sąd I instancji zaznaczył, że dokonując oceny legalności zaskarżonej decyzji Urzędu Patentowego RP, zobowiązany był wziąć pod uwagę również jej zgodność z przepisami europejskimi, w tym przede wszystkim regulacjami zawartymi w Pierwszej Dyrektywie Rady nr 89/104/EWG z dnia 21 grudnia 1988 r. mającej na celu zbliżenie ustawodawstw Państw Członkowskich odnoszących się do znaków towarowych (Dz.Urz. UE L z dnia 11 lutego 1989 r., 40.1 – Dz.Urz. UE-sp.17-1-92 ze zm.) oraz regulacjami zastępującej ją Dyrektywy Parlamentu Europejskiego i Rady nr 2008/95/WE z dnia 22 października 2008 r. mającej na celu zbliżenie ustawodawstw państw członkowskich odnoszących się do znaków towarowych (Dz.Urz. UE L z dnia 8 listopada 2008 r.). Zdaniem Sądu I instancji, wydając sporną decyzję, organ nie dopuścił się przede wszystkim naruszenia przepisu art. 131 ust. 2 pkt 1 p.w.p. Sąd uznał bowiem, że – wbrew stanowisku strony skarżącej – Urząd Patentowy RP, prawidłowo przyjął, że w analizowanej sprawie skarżący zgłosił sporny znak towarowy w złej wierze. Ponadto, Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie stwierdził, że Urząd Patentowy RP nie dopuścił się – mogącego mieć zasadniczy wpływ na wynik sprawy - naruszenia przepisów procedury administracyjnej, a w szczególności art. 7 k.p.a., art. 77 § 1 k.p.a., art. 80 k.p.a., a także art. 107 § 3 k.p.a. w zw. z art. 256 ust. 1 p.w.p., albowiem wyjaśnił wszystkie okoliczności istotne dla prawidłowego i pełnego rozstrzygnięcia sprawy, a także dokonał właściwej analizy zebranego w sprawie materiału dowodowego, w szczególności w zakresie przesłanki zgłoszenia znaku w złej wierze, jako zasadniczej podstawy unieważnienia prawa ochronnego na sporny znak towarowy. Odwołując się do art. 131 ust. 2 pkt 1 p.w.p. Sąd I instancji wskazał, że nie udziela się praw ochronnych na oznaczenia, które zostały zgłoszone w złej wierze do Urzędu Patentowego w celu uzyskania ochrony. Z kolei Dyrektywa Parlamentu Europejskiego i Rady nr 2008/95/WE z dnia 22 października 2008 r. w przepisie art. 3 ust. 2 lit. d) stanowi, że każde Państwo Członkowskie może postanowić, że znak towarowy nie zostanie zarejestrowany, a dokonana rejestracja podlegać będzie unieważnieniu, jeżeli wniosek o rejestrację znaku towarowego został złożony przez wnioskodawcę w złej wierze. Zdaniem Sądu I instancji, z uwagi na fakt, iż ustawodawca nie podjął próby zdefiniowania pojęcia "złej wiary" wykładni powyższego przepisu należy dokonywać w ten sposób, że aby wykazać istnienie złej wiary dokonującego zgłoszenie do rejestracji znaku towarowego należy uwzględnić wszystkie istotne czynniki występujące w danej sprawie i istniejące w chwili dokonywania zgłoszenia do rejestracji. Odwołując się do piśmiennictwa Sąd I instancji podnosił, że zgłoszenie znaku towarowego w złej wierze ma miejsce wówczas, gdy następuje pomimo wiedzy lub niewiedzy, będącej następstwem braku staranności, o istnieniu cudzego prawa lub interesu godnego ochrony, które mogą być przez to zagrożone, i z zamiarem szkodzenia tym interesom. Dla oceny złej wiary zgłaszającego istotne znaczenie ma właśnie zamiar niegodziwy, naganny z punktu widzenia zasad uczciwości. Jest tak wówczas, gdy zgłoszenie znaku jest dokonywane w celu wyeliminowania konkurenta z zamiarem przechwycenia jego klienteli. Działa w złej wierze ten, kto wie lub przy dołożeniu należytej staranności powinien wiedzieć o rzeczywistym używaniu znaku przez innego przedsiębiorcę z sukcesem i – uprzedzając jego wniosek o rejestrację znaku – sam dokonuje zgłoszenia tego znaku. Działa w złej wierze również ten, kto zgłasza znak należący do zagranicznego przedsiębiorcy w tym tylko celu, aby przeszkodzić mu w uzyskaniu ochrony w Polsce lub w celu uzyskania korzyści z rozporządzenia nabytym prawem. Sąd wskazywał też, że zgłoszenie w złej wierze ma miejsce wówczas, gdy następuje pomimo wiedzy lub w wyniku niewiedzy, będącej następstwem niedołożenia należytej staranności, o istnieniu cudzego prawa podmiotowego lub interesu chronionego w inny sposób, które może być przez to naruszone lub jest dokonane w innym celu, niż nabycie prawa do odróżniania własnych towarów. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie podniósł, że w orzecznictwie wspólnotowym, m.in. w wyroku w sprawie Lindt Goldhase, Trybunał Sprawiedliwości WE, rozstrzygając w przedmiocie pytania prejudycjalnego, poczynił kilka uściśleń co do sposobu, w jaki należy interpretować pojęcie złej wiary, i uznał, że w celu ustalenia, czy "zgłaszający działał w złej wierze w momencie dokonywania zgłoszenia znaku towarowego", w rozumieniu art. 51 ust. 1 lit. b) rozporządzenia Rady (WE) nr 40/94 z dnia 20 grudnia 1993 r. w sprawie wspólnotowego znaku towarowego, sąd krajowy musi wziąć pod uwagę wszystkie dostępne dowody, na podstawie których można ustalić, czy zgłaszający świadomie działał w sposób niezgodny z akceptowanymi standardami uczciwego lub etycznego zachowania. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie uznał zatem, że w ramach całościowej analizy dokonywanej na podstawie przepisu art. 131 ust. 2 pkt 1 p.w.p. można także wziąć pod uwagę przykładowo logikę handlową, w którą wpisało się dokonanie zgłoszenia do rejestracji spornego oznaczenia, jak również pewną chronologię wydarzeń dotyczących tego zgłoszenia. W ocenie Sądu I instancji, nie jest tak, jak sugeruje skarżący, iż naganny zamiar (vide: działanie w złej wierze) musi polegać jedynie na zablokowaniu używania danego oznaczenia podmiotowi używającemu to oznaczenie na rynku lub wyeliminowaniu konkurenta z zamiarem przechwycenia jego klienteli, czy też dokonania zgłoszenia znaku w celach spekulacyjnych, bez zamiaru używania zgłoszonego znaku, po to by uzyskać korzyść od podmiotu posiadającego dany znak towarowy. Otóż, w ocenie Sądu I instancji, naganny zamiar zgłaszającego znak towarowy może polegać również na chęci przechwycenia klienteli podmiotu korzystającego wcześniej z danego oznaczenia, nawet bez zamiaru podważenia jego pozycji, jak również uzyskania od tego podmiotu dodatkowych korzyści. W konsekwencji, Sąd uznał, że ograniczenie się do przyjęcia form zjawiskowych (za cytowanym przez skarżącego poglądem prof. R. Skubisza), jako jedynych przesłanek zaistnienia złej wiary, stoi w ewidentnej sprzeczności z aktualnym orzecznictwem i poglądami przedstawicieli nauki. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie stanął na stanowisku, że wbrew twierdzeniom strony skarżącej, rejestracja znaku towarowego w złej wierze nie sprowadza się tylko do zgłoszenia go w innym celu, niż nabycie prawa do odróżnienia towaru lub też w innym celu, niż jego używanie. Otwarty katalog okoliczności spełniających kryteria rejestracji znaku towarowego w złej wierze potwierdził Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej m.in. w powołanym przez uczestnika postępowania wyroku z dnia 8 maja 2014 r., wydanym w sprawie T-327/12 Simca Europę Ltd. vs. GIE PSA Peugeot Citroen, w którym jako jedno z kryteriów istnienie złej wiary przyjęto zamiar zgłaszającego wykorzystywania w sposób pasożytniczy renomy oznaczenia kolizyjnego i czerpania korzyści z dobrej reputacji tego oznaczenia. Również w literaturze wskazano wyraźnie, iż wśród okoliczności świadczących o złej wierze zgłaszającego wymienić trzeba zgłoszenie znaku identycznego, jak firma konkurencyjnego przedsiębiorcy, jeżeli owo zgłoszenie zmierza do skorzystania z pozytywnych skojarzeń, czy też przechwycenia klienteli (por. E. Nowińska, U. Promińska, M. du Vall, Prawo własności przemysłowej, Warszawa 2007, s. 204–205). Zdaniem Sądu I instancji, dokładnie takie działanie miało miejsce w niniejszej sprawie, albowiem skarżący przedsiębiorca ewidentnie działał w sposób niezgodny z zasadami i wartościami, które chroni porządek prawny ustanowiony przez polskiego i europejskiego prawodawcę. Zachowanie strony skarżącej było niewątpliwie sprzeczne z dobrymi obyczajami, albowiem – jak słusznie stwierdził organ – celem zgłoszenia spornego znaku towarowego GINO ROSSI nr [...] była chęć wykorzystania przez skarżącego wypracowanej przez spółkę A. S.A. renomy i rozpoznawalności oznaczenia, a także firmy A.. Sąd I instancji zauważył, że korzyściami, jakie chciał osiągnąć skarżący przedsiębiorca, miało być uzyskanie dostępu do sieci sprzedaży spółki A. S.A., przy jednoczesnym dalszym korzystaniu ze spornego znaku GINO ROSSI. W ocenie Sądu, taki zamiar skarżącego jednoznacznie wynikał m.in. z jego pisma z dnia [...] listopada 2012 r., wysłanego do spółki A. S.A., w którym strona skarżąca z jednej strony odmawia zaprzestania używania nazwy "Gino Rossi" wskazując na brak możliwości wprowadzenia w błąd, a z drugiej proponuje spółce A. S.A. współpracę w zakresie wspólnej sprzedaży w celu osiągnięcia przyszłych korzyści. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie wywodził, że w chwili zgłoszenia do rejestracji spornego znaku towarowego, skarżący dążył do uzyskania nieuprawnionych korzyści w stosunku do spółki A. S.A., przyjmując wykorzystywane przez nią oznaczenie, które ze względu na długi okres używania i zasięg prowadzonej działalności gospodarczej, było szeroko rozpoznawalne przez odbiorców na rynku handlowym w Polsce. Ponadto, dokonując oceny działania skarżącego, nie sposób pominąć faktu, iż przedsiębiorca ten, działając metodą prób i błędów, wraz z podmiotami powiązanymi, zgłaszał do rejestracji również oznaczenia innych znanych marek, takie jak np. "[...]", "[...]", "[...]", czy też "[...]". W ocenie Sądu I instancji, pewna chronologia wydarzeń i wnioski z niej wyprowadzone przez organ w uzasadnieniu zaskarżonej decyzji co do tego, że zgłoszenie spornego znaku towarowego miało charakter działania w złej wierze, znajdują potwierdzenie zarówno w zgromadzonym materiale dowodowym, jak i w logicznej argumentacji organu. Wobec powyższego Sąd I instancji uznał, że Urząd Patentowy RP rozważył w toku postępowania spornego i wszechstronnie ocenił w uzasadnieniu zaskarżonej decyzji wszystkie okoliczności związanych z zarzutem zgłoszenia spornego znaku towarowego do ochrony w złej wierze, uwzględniając również argumenty podnoszone przez stronę skarżącą, które w jej ocenie miały istotne znaczenie dla końcowego rozstrzygnięcia niniejszej sprawy. Biorąc pod uwagę powyższe, Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie stwierdził, że odniesienie się przez organ do wszystkich kwestii istotnych dla oceny prawidłowości zastosowania normy prawa materialnego wyrażonej w przepisie art. 131 ust. 2 pkt 1 p.w.p., dało skarżącemu możliwość ustosunkowania się do zarzutów (stanowiska) organu, a także pozwoliło Sądowi na pełne skontrolowanie legalności spornej decyzji. Sąd I instancji uznał, że przeprowadzając analizę przesłanki działania w złej wierze, o której mowa w przepisie art. 131 ust. 2 pkt 1 p.w.p., organ przeprowadził właściwą analizę zgromadzonego w sprawie materiału dowodowego, dokonując przy tym pełnej oceny wszystkich istotnych przesłanek koniecznych do uznania, że zachodziło działanie sprzeczne z dobrymi obyczajami handlowymi. Mając powyższe na względzie, Sąd I instancji uznał, że Urząd Patentowy RP, wydając zaskarżoną decyzję, dokonał ustaleń w zgodzie z przepisami art. 7 i art. 77 § 1 k.p.a. w zw. z art. 256 ust. 1 p.w.p., albowiem wyjaśnił wszystkie okoliczności mogących mieć istotne znaczenie dla końcowego rozstrzygnięcia sprawy, a uzasadnienie zaskarżonej decyzji spełnia wymogi przewidziane wart. 107 § 3 k.p.a Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie wyjaśnił, że oddając na rozprawie w dniu [...] grudnia 2016 r. wniosek dowodowy strony skarżącej, działał na podstawie art. 106 § 3 p.p.s.a. bowiem uznał, że nie zachodzi potrzeba przeprowadzenia wnioskowanego przez stronę skarżącą dowodu, albowiem nie sposób uznać przeprowadzenia dowodu z przedłożonego postanowienia Sądu Apelacyjnego w K. z dnia [...] kwietnia 2016 r., jako niezbędnego do wyjaśnienia istotnych wątpliwości i służącego do merytorycznego rozstrzygnięcia niniejszego sporu sądowego. Skargę kasacyjną od tego wyroku wywiódł M.L. zaskarżając go w całości i wnosząc o jego uchylenie i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania Sądowi I instancji oraz o zasądzenie na jego rzecz kosztów postępowania kasacyjnego. Zaskarżonemu wyrokowi zarzucił: I. mające istotny wpływ na wynik sprawy naruszenie przepisów postępowania, a to 1) art. 151 i 145 § 1 pkt 1 c) p.p.s.a. w zw. z art. 77 § 1, art. 80, art. 107 § 3 k.p.a. i art. 256 ust. 1 p.w.p. polegające na bezzasadnym oddaleniu skargi, w sytuacji gdy zaskarżona decyzja organu: a) została wydana bez uwzględnienia całości materiału dowodowego przedstawionego przez strony, w kontekście dokonywanych przez organ ustaleń faktycznych, przez pominięcie dowodów zgłoszonych przez uprawnionego odnoszących się do wykazania pozycji jego firmy na rynku i sposobu jej działania w chwili dokonywania zgłoszenia; b) zawiera selektywną i sprzeczną z zasadami wiedzy, prawidłowego rozumowania i doświadczania życiowego ocenę znaczenia dokumentu z [...] listopada 2012 r. przez przyjęcie, iż stanowi on wyraz zamiaru jaki od początku posiadał M.L. w związku ze zgłoszeniem spornego znaku do rejestracji, przy równoczesnym zbagatelizowaniu tego, że prowadził on stale działalność od 2006 roku, a strony prowadzą działalność gospodarczą na całkowicie innym polu oraz w zakresie całkowicie różnych towarów; c) nie zawierała prawidłowo sformułowanego uzasadniania przez niewskazanie przez organ przyczyn, z powodu których odmówił dowodom wnioskowanym przez uprawnionego wiarygodności i mocy dowodowej, skutkiem czego niemożliwa była kontrola merytoryczna toku jego rozumowania, podczas gdy w toku postępowania wywołanego wniesieniem sprzeciwu należy uwzględnić całokształt materiału dowodowego przedstawionego przez strony, który oceniony winien zostać całościowo, z zachowaniem wiedzy, prawidłowego rozumowania i doświadczenia życiowego, przez co w ramach oceny zamiaru uprawnionego w momencie zgłoszenia rejestracyjnego (m.in. w kontekście zarzutu "pasożytniczego wykorzystania renomy innej firmy") nie można abstrahować od zbadania jego pozycji rynkowej, świadomości, jak również możliwości wystąpienia potencjalnego konfliktu interesów z A. S.A., a w przypadku nieuwzględnienia dowodów powoływanych przez stronę dla obrony jej twierdzeń należało szczegółowo wyjaśnić powód i zasadność takiego działania, przez co wobec powyższych braków i braku możliwości merytorycznej kontroli podstaw rozstrzygnięcia, zaskarżona decyzja winna zostać uchylona; 2) art. 141 § 4 p.p.s.a. polegające na wadliwym sporządzeniu uzasadnienia zaskarżonego wyroku wskutek nieodniesienia się do wszystkich zarzutów skargi i poprzestanie na ogólnym stwierdzeniu, że organ nie naruszył objętych zarzutem przepisów art. 77 § 1 i art. 80 § 1 k.p.a., a uzasadnienie zaskarżonej decyzji spełnia wymogi art. 107 § 3 k.p.a., podczas gdy obowiązkiem Sądu I instancji była merytoryczna analiza zawartych w skardze zarzutów, a stanowisko Sądu zawarte w tym zakresie w zaskarżonym wyroku nie poddaje się merytorycznej kontroli, przez co nie spełnia przynależnych uzasadnieniu funkcji informacyjnej i wyjaśniającej; II. naruszenie prawa materialnego, a to art. 131 ust. 2 pkt 1 p.w.p. (w brzmieniu sprzed dnia [...] kwietnia 2016 r.), przez błędną jego wykładnię, a następnie niewłaściwe zastosowanie polegające na przyjęciu, że wystąpienie złej wiary uprawnionego w chwili zgłoszenia przez niego wniosku o rejestrację spornego znaku, a przez to odmowa udzielenia (lub unieważnienie) prawa ochronnego na podstawie tego przepisu, nastąpić może także w oparciu o przesłanki recypowane z innych przewidzianych ustawą podstaw odmowy udzielenia ochrony dla oznaczenia (a w tym wykorzystania pozycji rynkowej i renomy zgłoszonego wcześniej znaku innego przedsiębiorcy, lub naruszenia prawa do jego firmy), bez zbadania aktualizacji tych przesłanek, przy równoczesnym braku uwzględnienia pozycji na rynku i sposobu prowadzenia działalności zgłaszającego, podczas gdy prawidłowa wykładania tego przepisu ogranicza możliwość jego zastosowania wyłącznie do stwierdzenia złej wiary po stronie zgłaszającego (uprawnionego) w chwili dokonania przez niego zgłoszenia, bez możliwości sięgania w tym zakresie po podstawy i wzorce kontroli zawarte w pozostałych, odrębnych przesłankach (wzorcach kontroli) zgłoszenia prawa do ochrony, określonych w osobnych jednostkach redakcyjnych ustawy p.w.p., a stwierdzenie wystąpienia złej wiary zgłaszającego winno nastąpić w oparciu o analizę wszystkich istotnych elementów badanej sprawy, w tym sytuacji faktycznej zgłaszającego. W obszernym uzasadnieniu skargi kasacyjnej przedstawiono argumenty na poparcie przytoczonych zarzutów. Urząd Patentowy RP nie skorzystał z prawa wniesienia odpowiedzi na skargę kasacyjną. Uczestnik postępowania A. S.A. w odpowiedzi na skargę kasacyjną wniósł o jej oddalenie i przeprowadzenie rozprawy. Naczelny Sąd Administracyjny zważył, co następuje: Zgodnie z art. 183 § 1 p.p.s.a., Naczelny Sąd Administracyjny rozpoznaje sprawę w granicach skargi kasacyjnej, bierze jednak z urzędu pod rozwagę nieważność postępowania. W niniejszej sprawie nie występują przesłanki nieważności postępowania sądowoadministracyjnego enumeratywnie wyliczone w art. 183 § 2 p.p.s.a. Z tego względu Naczelny Sąd Administracyjny przy rozpoznaniu sprawy związany był granicami skargi kasacyjnej. Granice te są wyznaczone wskazanymi w niej podstawami, którymi może być naruszenie prawa materialnego przez błędną jego wykładnię lub niewłaściwe zastosowanie (art. 174 pkt 1 p.p.s.a.) albo naruszenie przepisów postępowania, jeżeli uchybienie to mogło mieć istotny wpływ na wynik sprawy (art. 174 pkt 2 p.p.s.a.). Naczelny Sąd Administracyjny bada bowiem legalność wyroku Sądu I instancji jedynie w zakresie zakwestionowanym przez autora skargi kasacyjnej, a nie rozpoznaje sprawy ponownie w jej całokształcie. W ocenie Naczelnego Sądu Administracyjnego skarga kasacyjna jest usprawiedliwiona choć nie wszystkie postawione w niej zarzuty są trafne. Rozpatrywaną skargę kasacyjną oparto na obydwu podstawach określonych w art. 174 p.p.s.a., tj. zarówno na naruszeniu przepisów postępowania jak i przepisów prawa materialnego przez błędną wykładnię, a następnie niewłaściwe zastosowanie. W tym stanie rzeczy, w ocenie Naczelnego Sądu Administracyjnego, w pierwszej kolejności należy ustosunkować się do zarzutu błędnej wykładni - gdyż to normy wynikające z przepisów prawa materialnego determinują zakres prowadzonego postępowania zmierzającego do ustalenia stanu faktycznego. Z kolei ustalenia faktyczne - dokonane zgodne z zasadami postępowania dowodowego w zakresie wynikającym z prawidłowo interpretowanych norm prawa materialnego - pozwalają na ocenę prawidłowości ich zastosowania. Skarżący kasacyjnie zarzuca błędną wykładnię art. 131 ust. 2 pkt. 1 p.w.p. przez przyjęcie, że wystąpienie złej wiary uprawnionego nastąpić może także w oparciu o przesłanki recypowane z innych przewidzianych ustawą podstaw odmowy udzielenia ochrony dla oznaczenia (a w tym wykorzystania pozycji rynkowej i renomy zgłoszonego wcześniej znaku innego przedsiębiorcy, lub naruszenia prawa do jego firmy), bez zbadania aktualizacji tych przesłanek, przy równoczesnym braku uwzględnienia pozycji na rynku i sposobu prowadzenia działalności zgłaszającego, podczas gdy prawidłowa wykładania tego przepisu ogranicza możliwość jego zastosowania wyłącznie do stwierdzenia złej wiary po stronie zgłaszającego (uprawnionego) w chwili dokonania przez niego zgłoszenia, bez możliwości sięgania w tym zakresie po podstawy i wzorce kontroli zawarte w pozostałych, odrębnych przesłankach (wzorcach kontroli) zgłoszenia prawa do ochrony, określonych w osobnych jednostkach redakcyjnych ustawy p.w.p., a stwierdzenie wystąpienia złej wiary zgłaszającego winno nastąpić w oparciu o analizę wszystkich istotnych elementów badanej sprawy, w tym sytuacji faktycznej zgłaszającego. Naczelny Sąd Administracyjny nie podziela tak sformułowanego zarzutu błędnej wykładni wskazanego przepisu. Zgodnie z art. 131 ust. 2 pkt. 1 p.w.p. (w brzmieniu mającym zastosowanie w sprawie) nie udziela się praw ochronnych na oznaczenia, jeżeli zostały zgłoszone w złej wierze do Urzędu Patentowego w celu uzyskania ochrony. Podkreślić należy, że chociaż zgłaszanie znaków towarowych w złej wierze jest zabronione zarówno w prawie polskim, jak i europejskim, to ani w prawie Unii Europejskiej, ani w prawie polskim nie istnieje legalna definicja zgłoszenia znaku towarowego w złej wierze. W orzecznictwie sądów administracyjnych wskazuje się, że w złej wierze jest ten, kto powołując się na pewne prawo lub stosunek prawny wie, że owo prawo lub stosunek prawny nie istnieje, albo też wprawdzie tego nie wie, ale jego braku wiedzy nie można w danych okolicznościach uznać za usprawiedliwiony (zob. wyrok Naczelnego Sądu Aadministracyjnego z 5 kwietnia 2002 r. sygn. akt II SA 3856/01; to i kolejne powoływane orzeczenia publikowane na stronie: www.orzeczenia.nsa.gov.pl). W kolejnych orzeczeniach wskazywano też, że w złej wierze działa ten, kto dokonuje zgłoszenia z innych powodów, niż chęć posiadania wyłączności jego używania dla własnych towarów, wskutek czego dochodzi do naruszenia cudzych praw podmiotowych, a także że zgłoszenie w złej wierze ma miejsce wówczas, gdy następuje pomimo wiedzy lub niewiedzy będącej następstwem braku staranności o istnieniu cudzego prawa lub interesu godnego ochrony, które mogą być przez to zagrożone i z zamiarem szkodzenia tym interesom i uznano, że dla oceny złej wiary zgłaszającego ma istotne znaczenie z punktu widzenia zasad uczciwości naganny zamiar zgłaszającego (por. wyrok Wojewódzkiego Sadu Administracyjnego w Warszawie z 29 października 2010 r. sygn. akt VI SA/Wa 827/10). W wyroku z 15 marca 2012 r. sygn. akt VI SA/Wa 7/12 Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie wskazywał, że zgłoszenie znaku towarowego w złej wierze ma miejsce wówczas, gdy następuje pomimo wiedzy lub niewiedzy, będącej następstwem braku staranności, o istnieniu cudzego prawa lub interesu godnego ochrony, które mogą być przez to zagrożone, i z zamiarem szkodzenia tym interesom. Dla oceny złej wiary zgłaszającego istotne znaczenie ma właśnie zamiar naganny z punktu widzenia zasad uczciwości. Podnosił przy tym, że ocena subiektywnych motywów działania zgłaszającego może być dokonana tylko w oparciu o całokształt uwarunkowań faktycznych (zewnętrznych) poprzedzających fakt zgłoszenia znaku do ochrony. Dopiero analiza tych okoliczności pozwoli na ustalenie czy zgłaszający kieruje się chęcią zablokowania rejestracji znaku innemu podmiotowi, czy też pragnie znakiem "spekulować", czy też kieruje się innymi pobudkami, które na podstawie obiektywnych standardów można uznać za "nieuczciwe". W najnowszym orzecznictwie Naczelnego Sądu Administracyjnego podnosi się, że zła wiara w świetle art. 131 ust. 2 pkt 1 p.w.p. to nie tylko świadomość niezgodnego stanu rzeczy z rzeczywistym stanem prawnym, brak takiej świadomości, który jest wynikiem niedbalstwa, ale również nieuczciwe zgłoszenie znaku towarowego. Zła wiara nie jest uzależniona od subiektywnego stanu osoby działającej, ale w zakres tego pojęcia należy przyjąć także obiektywnie zdarzenia i okoliczności. Chodzi tutaj o takie zdarzenia, które w sposób jednoznaczny potwierdzają, iż dokonane zgłoszenie spornego znaku było nieuczciwe "zarówno w świetle ogólnych zasad prawnych, jak też zwłaszcza interesów innych przedsiębiorców". Naczelny Sąd Administracyjny wskazywał przy tym, iż okoliczność, że dokonujący zgłoszenia wie, że na chwilę zgłoszenia, inny podmiot używa identycznego lub podobnego oznaczenia oczywiście nie wystarcza sama w sobie do tego, aby wykazać istnienie złej wiary dokonującego takie zgłoszenie. Aby wykazać istnienie złej wiary po stronie zgłaszającego należy uwzględnić wszystkie istotne czynniki występujące w danej sprawie a istniejące w chwili dokonywania zgłoszenia do rejestracji (por. wyrok Naczelnego Sądu Administracyjnego z 14 czerwca 2017 r. sygn. akt II GSK 2871/15). Z kolei Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej w wyrokach z 11 czerwca 2009 r. w sprawie C-529/07 Chocoladefabriken Lindt & Sprüngli, z 3 czerwca 2010 r. w sprawie C-569/08 Internetportal und Marketing oraz z 27 czerwca 2013 r. w sprawie C-320/12 Malaysia Dairy Industries Pte. Ltd przeciwko Ankenævnet for Patenter og Varemærker (dostępne na stronie: http://curia.europa.eu) dotyczących m.in. pojęcia złej wiary na gruncie europejskiego prawa znaków towarowych podkreślał, że złą wiarę należy oceniać całościowo, uwzględniając wszystkie istotne czynniki występujące w danej sprawie. Oceniając okoliczności przedstawione przez sąd krajowy w pytaniu prejudycjalnym w sprawie Lindt Trybunał uznał, że są to okoliczności, które mogą – ale nie muszą – przesądzać o złej wierze. TSUE podkreślał też, że o złej wierze zgłaszającego znak towarowy świadczą jego nieuczciwe zamiary, które muszą wynikać ze wszystkich mających znaczenie okoliczności danej sprawy (pkt 37 orzeczenia w sprawie Lindt oraz pkt 42 orzeczenia w sprawie Internetportal). Podzielając wszystkie zaprezentowane wyżej stanowiska, co do wykładni pojęcia złej wiary, skład orzekający podziela prezentowane już w orzecznictwie Naczelnego Sądu administracyjnego stanowisko, zgodnie z którym nie jest ani możliwa ani celowa pełna obiektywizacja kryterium złej wiary (por. wyroki Naczelnego Sadu administracyjnego z 24 listopada 2010 r. sygn. akt II GSK 1011/09, z 10 marca 2011 r. sygn. akt II GSK 313/10, z 28 września 2011 r. sygn. akt II GSK 885/10, z 3 grudnia 2013 r. II GSK 1364/12). Zła wiara zgłaszającego może bowiem uzewnętrzniać się w rozmaitych działaniach, a więc niemożliwe jest stworzenie zamkniętego katalogu zachowań w złej wierze. Dlatego też ocena zaistnienia tej przesłanki musi być ukierunkowana na wartościowanie konkretnych stanów faktycznych, z uwzględnieniem m.in. całości okoliczności sprawy, w tym chronologii zdarzeń zaistniałych przed i po zgłoszeniu oznaczenia do ochrony. Odnosząc się do wywodów skargi kasacyjnej wskazać także należy, że prawo własności przemysłowej nie hierarchizuje przesłanek odmowy udzielania - odpowiednio unieważnienia - prawa ochronnego na znak towarowy. Naczelny Sąd Administracyjny wielokrotnie potwierdzał już, że ziszczenie się choćby jednego z warunków niedopuszczalności udzielania prawa ochronnego stanowi podstawę do jego unieważnienia, a w takim przypadku rozpatrywanie pozostałych zarzutów staje się zbędne (por. choćby powoływane w zaskarżonej decyzji wyroki Naczelnego Sądu Administracyjnego z 24 czerwca 2008 r. sygn. akt II GSK 251/08, z 5 kwietnia 2006 r. sygn. akt II GSK 16/06 i z 29 czerwca 2005 r. sygn. akt II GSK 92/05). Jasnym jest przy tym, że każde zgłoszenie znaku towarowego do ochrony z naruszeniem ustawowych warunków wymaganych do uzyskania tego prawa może także nosić znamiona zachowania w złej wierze np. zgłoszenie znaku w celu wykorzystania renomy cudzego znaku (art. 132 ust. 2 pkt 3 p.w.p.). Niewątpliwie pożądane jest aby unieważnianie praw ochronnych z powodu złej wiary następowało w sytuacjach, które nie zostały stypizowane w innych przepisach. Nie można jednak wykluczyć, że w okolicznościach konkretnej sprawy, przy ocenie złej wiary zgłaszającego organ odwoła się do elementów przesłanek odmowy udzielania prawa ochronnego określonych w innych przepisach oceniając je z perspektywy złej wiary zgłaszającego. Niemożliwe jest zatem zakwestionowanie istnienia przesłanki złej wiary przez zarzut braku oceny innych przesłanek unieważnienia prawa ochronnego. Nie można zatem zgodzić się z zarzutem błędnej wykładni art. 131 ust. 2 pkt 1 p.w.p. przedstawionym w rozpatrywanej skardze kasacyjnej. Sąd I instancji przedstawił bowiem wykładnię pojęcia złej wiary zbieżną z przedstawionymi wyżej wywodami wskazując, m.in. że zgłoszenie znaku towarowego w złej wierze ma miejsce wówczas, gdy następuje pomimo wiedzy lub niewiedzy, będącej następstwem braku staranności, o istnieniu cudzego prawa lub interesu godnego ochrony, które mogą być przez to zagrożone, i z zamiarem szkodzenia tym interesom, dla oceny zaś złej wiary zgłaszającego istotne znaczenie ma właśnie zamiar niegodziwy, naganny z punktu widzenia zasad uczciwości. Naczelny Sąd Administracyjny podziela stanowisko Sadu I instancji, że naganny zamiar zgłaszającego nie musi polegać jedynie na zablokowaniu używania danego oznaczenia podmiotowi używającemu to oznaczenie na rynku lub wyeliminowaniu konkurenta z zamiarem przechwycenia jego klienteli, czy też dokonania zgłoszenia znaku w celach spekulacyjnych, bez zamiaru używania zgłoszonego znaku, po to by uzyskać korzyść od podmiotu posiadającego dany znak towarowy. W ocenie Naczelnego Sądu Administracyjnego prawidłowe jest stanowisko Sądu I instancji zgodnie, z którym zła wiara zgłaszającego znak towarowy może polegać również na chęci przechwycenia klienteli podmiotu korzystającego wcześniej z danego oznaczenia, nawet bez zamiaru podważenia jego pozycji, jak również uzyskania od tego podmiotu dodatkowych korzyści, które byłyby nienależne w normalnych warunkach handlowych. Prawidłowo zatem Sąd I instancji wskazywał, że aby wykazać istnienie złej wiary dokonującego zgłoszenie znaku towarowego należy uwzględnić wszystkie istotne czynniki występujące w danej sprawie i istniejące w chwili dokonywania zgłoszenia. Możliwe jest przy tym wnioskowanie o istnieniu złej wiary zgłaszającego na podstawie okoliczności, które miały miejsce po dokonaniu zgłoszenia. Z tego względu przy rozpatrywaniu złej wiary jako przesłanki unieważnienia znaku towarowego organ każdorazowo, w okolicznościach sprawy winien uwzględnić wszystkie istotne okoliczności danego przypadku. Musi zatem w każdym przypadku decydować po pierwsze o tym, które okoliczności danej sprawy mają znaczenie dla ewentualnej złej wiary zgłaszającego, jak i o tym, w jaki sposób te okoliczności ocenić. Z kolei przy rozpatrywaniu skargi na decyzję organu w przedmiocie unieważnienia prawa ochronnego na oznaczenie zgłoszonego w złej wierze Sąd winien ocenić czy decyzja wydana przez organ odpowiada tym wymogom. Mając na względzie tę konstatację należy podzielić zarzut skargi kasacyjnej, w którym podniesiono naruszenie art. 141 § 4 p.p.s.a. polegające na wadliwym sporządzeniu uzasadnienia zaskarżonego wyroku wskutek nieodniesienia się do wszystkich zarzutów skargi i poprzestanie na ogólnym stwierdzeniu, że organ nie naruszył objętych zarzutem przepisów art. 77 § 1 i art. 80 § 1 k.p.a., a uzasadnienie zaskarżonej decyzji spełnia wymogi art. 107 § 3 k.p.a., podczas gdy obowiązkiem Sądu I instancji była merytoryczna analiza zawartych w skardze zarzutów, a stanowisko Sądu zawarte w tym zakresie w zaskarżonym wyroku nie poddaje się merytorycznej kontroli, przez co nie spełnia przynależnych uzasadnieniu funkcji informacyjnej i wyjaśniającej. Zgodnie z art. 141 § 4 p.p.s.a. uzasadnienie wyroku powinno zawierać zwięzłe przedstawienie stanu sprawy, zarzutów podniesionych w skardze, stanowisk pozostałych stron, podstawę prawną rozstrzygnięcia oraz jej wyjaśnienie. Jeżeli w wyniku uwzględnienia skargi sprawa ma być ponownie rozpatrzona przez organ administracji, uzasadnienie powinno ponadto zawierać wskazania co do dalszego postępowania. Przyjmuje się w orzecznictwie, że przedmiotem skutecznego zarzutu kasacyjnego dotyczącego naruszenia art. 141 § 4 p.p.s.a. może być takie sporządzenie uzasadnienia zaskarżonego wyroku, które nie zawiera stanowiska co do stanu faktycznego sprawy lub uniemożliwia kontrolę instancyjną tego orzeczenia (zob. np. wyroki NSA z: 18 września 2014 r., II GSK 1096/13, LEX nr 1572587; 27 listopada 2014 r., II GSK 584/13, LEX nr 1598186; 12 lutego 2015 r., II OSK 200/15, LEX nr 1658272; 3 marca 2015 r., II GSK 56/14, LEX nr 1666074; 11 marca 2015 r., II GSK 810/14, LEX nr 1666078). Oznacza to, że sąd administracyjny ma nie tylko obowiązek wskazania swojego rozstrzygnięcia (wypowiedzenia się w przedmiocie zgodności z prawem skarżonego aktu administracyjnego), ale i umotywowania swojego stanowiska w tym zakresie, tj. przedstawienia toku rozumowania, który doprowadził do podjęcia rozstrzygnięcia, w tym wskazania przyczyn zajęcia danego stanowiska, jak i powodów, dla których zarzuty i argumenty podnoszone przez stronę są lub nie są zasadne. Wymóg zawarcia w uzasadnieniu wyjaśnienia podstawy prawnej rozstrzygnięcia należy rozumieć w ten sposób, że uzasadnienie musi pozwalać na skontrolowanie przez strony i sąd wyższej instancji, czy sąd orzekający nie popełnił w swoim rozumowaniu błędów, tj. winna zostać w nim uwidoczniona operacja logiczna, którą przeprowadził sąd, stosując określone normy prawne w rozstrzyganej sprawie (por. np. wyrok NSA z 4 stycznia 2006 r., I FSK 372/05; T. Woś (w:) T. Woś, H. Knysiak-Molczyk, M. Romańska, Postępowanie sądowoadministracyjne, Warszawa 2004, s. 302). Motywy wyroku muszą być zatem jasne i przekonujące, stanowić konsekwentną i logiczną całość (por. wyroki Naczelnego Sądu Administracyjnego z 9 marca 2006 r., II OSK 632/05, czy z 4 lutego 2015 r., II GSK 2304/13). Uzasadnienie wyroku stanowi zatem odzwierciedlenie toku badania danej sprawy przez sąd administracyjny. Argumentacja uzasadnienia musi umożliwiać stronie zrozumienie racji, jakimi kierował się Sąd I instancji badając legalność zaskarżonego działania/zaniechania organu, a w przypadku, gdy strona z wyrokiem się nie zgadza, uzasadnienie wyroku musi umożliwić jej merytoryczną polemikę z argumentacją sądu (por. np. wyrok Naczelnego Sądu Administracyjnego z 15 czerwca 2012 r., I OSK 1931/11). Stanowisko sądu, co do prawidłowości ustalenia stanu faktycznego w przypadku sporu w tym zakresie pomiędzy stronami postępowania sądowoadministracyjnego powinno zawierać odniesienia do argumentów prezentowanych zarówno przez organ administracji, jak i przez skarżącego oraz wyjaśniać, dlaczego argumenty jednej ze stron uznaje za prawidłowe, a inne nie (por. np. uchwała Naczelnego Sądu Administracyjnego z 15 lutego 2010 r., II FPS 8/09, ONSAiWSA 2010, nr 3, poz. 39). Z treści uzasadnienia powinno wynikać, iż sąd przeanalizował wszystkie zarzuty zamieszczone w skardze, konfrontując je z ustaleniami poczynionymi przez organ i z materiałem dowodowym sprawy. Tak przeprowadzona ocena stanu faktycznego sprawy pozwala stronom postępowania sądowego poznać sposób rozumowania i argumentacji sądu, a w dalszej perspektywie umożliwi dokonanie przez Naczelny Sąd Administracyjny oceny zarzutów zawartych w skardze kasacyjnej (wyrok Naczelnego Sądu Administracyjnego z 23 marca 2014 r. , II GSK 36/13, LEX nr 1488110). Uwzględniając powyższe uwagi wstępne co do kierunku wykładni i konsekwencji obowiązywania art. 141 § 4 p.p.s.a., Naczelny Sąd Administracyjny stwierdza, że uzasadnienie zaskarżonego wyroku mimo swej obszerności, nie spełnia określonych tym przepisem, warunków uznania go za prawidłowe. W uzasadnieniu tym Sąd I instancji podzielił ocenę Urzędu Patentowego RP co do zgłoszenia spornego znaku towarowego w złej wierze wskazując, że "zachowanie strony skarżącej było niewątpliwie sprzeczne z dobrymi obyczajami, albowiem (...) celem zgłoszenia spornego znaku towarowego GINO ROSSI nr [...] była chęć wykorzystania przez skarżącego wypracowanej przez spółkę A. S.A. renomy i rozpoznawalności oznaczenia, a także firmy Gino Rossi". Sąd I instancji zauważył, że korzyściami, jakie chciał osiągnąć skarżący przedsiębiorca, miało być uzyskanie dostępu do sieci sprzedaży spółki A. S.A., przy jednoczesnym dalszym korzystaniu ze spornego znaku GINO ROSSI. W ocenie Sądu I instancji, taki zamiar skarżącego jednoznacznie wynikał m.in. z jego pisma z dnia [...] listopada 2012 r., wysłanego do spółki A. S.A., w którym strona skarżąca z jednej strony odmawia zaprzestania używania nazwy "Gino Rossi" wskazując na brak możliwości wprowadzenia w błąd, a z drugiej proponuje spółce A. S.A. współpracę w zakresie wspólnej sprzedaży w celu osiągnięcia przyszłych korzyści. Zauważyć zatem należy, że w zaskarżonej decyzji Urząd Patentowy RP nie badał renomy znaku przeciwstawionego. Wprost wskazywał, że uznając istnienie przesłanki z art. 131 ust. 2 pkt. 1 p.w.p., nie badał pozostałych podstaw sprzeciwu wśród których znajdował się art. 131 ust. 2 pkt 3 p.w.p. W zaskarżonej decyzji Urząd Patentowy RP konsekwentnie wskazywał natomiast na ustalenia dotyczące stabilnej pozycji A. S.A. na rynku obuwniczym i znajomości używanej przez to przedsiębiorstwo marki Gino Rossi. Sąd I instancji wskazując na "chęć wykorzystania przez skarżącego wypracowanej przez spółkę A. S.A. renomy i rozpoznawalności oznaczenia" jako przesłanki przyjęcia złej wiary skarżącego nie wyjaśnił na jakiej podstawie i w jakim znaczeniu przyjął istnienie renomy oznaczenia Gino Rossi. Jednocześnie Sąd I instancji wskazał, że dokonując oceny działania skarżącego, nie sposób pominąć faktu, iż przedsiębiorca ten, działając metodą prób i błędów, wraz z podmiotami powiązanymi, zgłaszał do rejestracji również oznaczenia innych znanych marek, takie jak np. "[...]", "[...]", "[...]", czy też "[...]". Urząd Patentowy RP w zaskarżonej decyzji uznał jednak, że "fakt dokonania przez uprawnionego zgłoszeń znaków innych, niż znak należący do spółki wnoszącej sprzeciw lub też dokonanie zgłoszenia przez "osoby z nim powiązane", nie może w żaden sposób potwierdzać istniejących związków osobistych z uprawnionym i konsekwencji z tym związanych, a przede wszystkim nie może świadczyć o złej wierze uprawnionego" (s. 11 uzasadnienia decyzji). Przytoczone wyżej stanowisko Sądu I instancji sugeruje, że Sąd nie podzielił tej oceny organu. Oczywiście zadaniem Sądu jest kontrola i ocena ustaleń organu w odniesieniu do zgromadzonego materiału dowodowego i na podstawie rządzących postępowaniem przepisów, w tym art. 7, art. 77 § 1, art. 80 k.p.a. w zw. z art. 256 ust. 1 p.w.p. Jeżeli Sąd nie podziela oceny organu co do określonych faktów i wniosków z tej oceny płynących obowiązany jest swoje stanowisko uzasadnić, stosownie do art. 141 § 4 p.p.s.a i zamieszczonych wyżej wywodów dotyczących wykładni tego przepisu. Krótkie stwierdzenie Sądu I instancji, iż "nie sposób pominąć" wskazanej okoliczności standardów tych nie spełnia. Jako kluczowy dowód świadczący o złej wierze skarżącego (która miała polegać na chęci osiągnięcia nieuprawnionych korzyści od A. S.A. przez uzyskanie dostępu do sieci sprzedaży spółki A. S.A.), Urząd Patentowy RP wskazał jego pismo z dnia [...] listopada 2012 r., wysłanego do spółki A. S.A., w którym strona skarżąca z jednej strony odmawia zaprzestania używania nazwy "Gino Rossi" wskazując na brak możliwości wprowadzenia w błąd, a z drugiej proponuje spółce A. S.A. współpracę w zakresie wspólnej sprzedaży w celu osiągnięcia przyszłych korzyści. Sąd I instancji rozpatrując skargę na decyzję Urzędu Patentowego RP podzielił to stanowisko. Sąd w żaden sposób nie ustosunkował się jednak do podnoszonych w skardze zarzutów dotyczących błędnych ustaleń faktycznych wobec pominięcia całości sytuacji faktycznej skarżącego, a w tym pozycji, sposobu organizacji oraz działalności skarżącego, jak również faktu wcześniejszego zgłoszenia do rejestracji podobnego znaku towarowego, tj. Gino Rossi nr [...], a także selektywnej i sprzecznej z zasadami wiedzy, prawidłowego rozumowania i doświadczania życiowego oceny znaczenia dokumentu z dnia [...] listopada 2012 r. Naczelny Sąd Administracyjny stwierdza, że w uzasadnieniu zaskarżonego wyroku Sąd I instancji w żaden sposób nie wyjaśnił, czy – i jeśli tak – dlaczego, wskazywane przez skarżącego okoliczności dotyczące całości jego sytuacji faktycznej w tym pozycji jego firmy na rynku w chwili zgłoszenia spornego znaku do ochrony uznał za nieistotne dla oceny złej wiary skarżącego. Należy też przyznać rację skarżącemu kasacyjnie, że Sąd I instancji, podzielając ocenę organu co do znaczenia w sprawie pisma z dnia [...] listopada 2012 r. nie zwrócił uwagi, że pismo to dotyczy znaku Gino Rossi nr [...] (zaskarżoną w sprawie decyzją został unieważniony znak Gino Rossi nr [...]) i nie odniósł się do tej okoliczności i jej znaczenia w świetle całości okoliczności sprawy. W tej sytuacji za zasadne uznać należy stanowisko skarżącego kasacyjnie, że pominięcie kontroli ustaleń faktycznych, w szczególności kontroli, czy materiał dowodowy został wyczerpująco zebrany i rozpatrzony przez organ administracyjny oraz brak jego oceny stanowi naruszenie przez Sąd I instancji art. 141 § 4 p.p.s.a. Sąd powinien bowiem odnieść się do wszystkich wskazanych wyżej istotnych kwestii z punktu widzenia rozstrzygnięcia sprawy. Reasumując powyższe wywody stwierdzić należy, że uzasadnienie zaskarżonego wyroku nie pozwala przyjąć, że Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie dokonał właściwej kontroli zaskarżonej decyzji. Brak odniesienia się do zarzutów skargi dotyczących przyjętych ustaleń faktycznych z punktu widzenia ich kompletności i prawidłowości powoduje, że zaskarżony wyrok Sądu I instancji nie poddaje się w tym zakresie kontroli kasacyjnej. W tej sytuacji za przedwczesne uznać należy pozostałe zarzuty skargi kasacyjnej dotyczące naruszenia przepisów postępowania oraz zarzut naruszenia prawa materialnego przez jego niewłaściwe zastosowanie. Ponownie rozpoznając sprawę Sąd I instancji skontroluje zaskarżoną decyzję w pełnym zakresie, wskaże na przyjętą podstawę faktyczną rozstrzygnięcia, w czym zawrze jasne i jednoznaczne ustosunkowanie się do ustaleń faktycznych organu oraz zarzutów i argumentacji skarżącego, a następnie wypowie się w kwestii mającego zastosowanie prawa materialnego. Naczelny Sąd Administracyjny miał także na względzie, że ustawodawca przewidział możliwość rozpoznania skargi przez Naczelny Sąd Administracyjny w przypadku określonym w art. 188 p.p.s.a., tzn. gdy uchylając zaskarżone orzeczenie sąd kasacyjny jednocześnie ma podstawy uznać, że istota sprawy jest dostatecznie wyjaśniona. Taki stan rzeczy w rozpoznawanej sprawie nie miał jednak miejsca bowiem Sąd I instancji zakresem swojej kontroli nie objął wszystkich istotnych okoliczności sprawy. W tej sytuacji wniosek o uchylenia zaskarżonego rozstrzygnięcia Sądu I instancji zasługiwał na uwzględnienie. Wobec powyższego Naczelny Sąd Administracyjny na podstawie art. 185 § 1 p.p.s.a. uchylił zaskarżony wyrok i przekazał sprawę do ponownego rozpoznania Wojewódzkiemu Sądowi Administracyjnemu w Warszawie. O kosztach postępowania kasacyjnego Naczelny Sąd Administracyjny orzekł na podstawie art. 203 pkt 1 p.p.s.a. oraz art. 205 § 2 p.p.s.a. w zw. § 14 ust. 1 pkt 2 lit. a) w zw. z § 14 ust. 1 pkt 1 lit. b) rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 22 października 2015 r. w sprawie opłat za czynności adwokackie (Dz.U. z 2015 r. poz. 1800 ze zm.). Naczelny Sąd Administracyjny uwzględnił przy tym, że pełnomocnik strony skarżącej, który sporządził skargę kasacyjną prowadził sprawę w postępowaniu przed Sądem I instancji i wziął udział w rozprawie przed Naczelnym Sądem Administracyjnym.

Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 14.07.2026. · Źródło