II SA/Ke 659/21

WyrokWSA w Kielcach2021-10-18

Skład orzekający: Renata Detka, Jacek Kuza, Beata Ziomek

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy decyzja o stwierdzeniu choroby zawodowej (zespół cieśni w obrębie nadgarstka) może zostać wydana na podstawie oceny narażenia zawodowego, która nie zawiera chronometrażu czynności, a jedynie przykładowe zestawienia, zwłaszcza gdy pracodawca nie był w stanie przedstawić dokładnych danych?
Ratio decidendi
Decyzja o stwierdzeniu choroby zawodowej może zostać wydana, nawet jeśli karta oceny narażenia zawodowego nie zawiera chronometrażu czynności, pod warunkiem, że opis czynności jest wystarczająco precyzyjny, a pracodawca nie był w stanie przedstawić dokładniejszych danych lub przeprowadzić chronometrażu. Brak chronometrażu nie musi automatycznie podważać wiarygodności orzeczenia lekarskiego, jeśli nie miał istotnego wpływu na wynik sprawy. Kluczowe jest ustalenie związku przyczynowego między wykonywaną pracą a chorobą z wysokim prawdopodobieństwem.
Stan faktyczny
Sprawa dotyczyła skargi pracodawcy na decyzję o stwierdzeniu u pracownicy choroby zawodowej – zespołu cieśni w obrębie nadgarstka. Pracownica pracowała jako monter wiązek elektrycznych, wykonując powtarzalne ruchy rąk. Pracodawca kwestionował prawidłowość karty oceny narażenia zawodowego, zarzucając brak chronometrażu czynności i nierzetelne ustalenie stanu faktycznego. Organy administracji uznały, że mimo braku chronometrażu, zebrany materiał dowodowy, w tym opis czynności i orzeczenie lekarskie, wystarczająco uzasadniały stwierdzenie choroby zawodowej.
Rozstrzygnięcie
Oddalono skargę.

Pełny tekst orzeczenia

Wojewódzki Sąd Administracyjny w Kielcach w składzie następującym: Przewodniczący Sędzia WSA Renata Detka Sędziowie Sędzia WSA Jacek Kuza (spr.) Sędzia WSA Beata Ziomek Protokolant Starszy sekretarz sądowy Joanna Nowak po rozpoznaniu na rozprawie w dniu 5 października 2021 r. sprawy ze skargi P. S. na decyzję Inspektor Sanitarny z dnia [...] kwietnia 2021 r. [...] w przedmiocie choroby zawodowej oddala skargę. Inspektor Sanitarny decyzją z [...] kwietnia 2021 r. znak: [...], po rozpoznaniu odwołania [...] G. P. Sp. z o. o. z siedzibą w S. od decyzji Państwowego Powiatowego Inspektora Sanitarnego w S. z [...] grudnia 2020 r. w przedmiocie stwierdzenia u B. P. choroby zawodowej, tj. przewlekłe choroby układu nerwowego wywołane sposobem wykonywania pracy: zespół cieśni w obrębie nadgarstka wymienionej w pozycji 20.1 wykazu chorób zawodowych, stanowiącego załącznik do rozporządzenia w sprawie chorób zawodowych Rady Ministrów z dnia 30 czerwca 2009 r. w sprawie chorób zawodowych (tekst jedn. Dz. U. z 2013 r., poz. 1367), dalej przytaczanego jako rozp. ws. chorób zawodowych lub rozporządzenie, art. 138 § 1 pkt 1 K.p.a., art. 12 ust. 2 pkt 1 i art. 37 ustawy z dnia 14 marca 1985 r. o Państwowej Inspekcji Sanitarnej (tekst jedn. Dz. U. z 2021 r., poz. 195 ze zm.), art. 2351 i 2352 Kodeksu pracy oraz § 1 ust. 1 i § 8 ust. 1 rozp. ws. chorób zawodowych - utrzymał zaskarżoną decyzję w mocy. W uzasadnieniu organ odwoławczy podał, że 9 października 2019 r. PPIS w S. otrzymał od Wojewódzkiego Ośrodka Medycyny Pracy w K. zgłoszenie podejrzenia u B. P. choroby zawodowej, wymienionej w pozycji 20.1 wykazu chorób zawodowych, tj. przewlekłej choroby obwodowego układu nerwowego wywołanej sposobem wykonywania pracy: zespół cieśni w obrębie nadgarstka, a następnie wszczął postępowanie administracyjne. Z dokumentacji sprawy wynika, że B. P. pracowała zawodowo między innymi w zakładach pracy: "A. " S.A. w S. od 22 czerwca do 17 lipca 2006 r. jako rozbieracz-wykrawacz, [...] sp. z o.o. w S. od 17 lipca 2006 r. do 31 grudnia 2008 r. jako monter wiązek elektrycznych, P. S. od 1 stycznia 2009 r. do 6 grudnia 2019 r. jako monter wiązek elektrycznych. Organ I instancji zebrał materiał dowodowy dotyczący narażenia zawodowego, na podstawie którego sporządził "Kartę oceny narażenia zawodowego w związku z podejrzeniem choroby zawodowej". Z kolei Wojewódzki Ośrodek Medycyny Pracy w K. po dokonaniu analizy narażenia zawodowego oraz danych z wywiadu i dokumentacji medycznej wydał 6 października 2020 r. orzeczenie lekarskie o rozpoznaniu u B. P. choroby zawodowej. [...] G. P. Sp. z o.o. 9 listopada 2020 r. zapoznała się z materiałem dowodowym i następnie w piśmie z 17 listopada 2020 r. zgłosiła szereg wniosków. Organ I instancji uznał, że wszystkie kwestie zostały szczegółowo wyjaśnione w trakcie prowadzonego postępowania, a kolejne żądania są bezzasadne i wydał decyzję o stwierdzeniu choroby zawodowej. Dalej Wojewódzki Inspektor podał, że wystąpił do opiniującego w sprawie WOMP w K. o nadesłanie uzupełniających wyjaśnień. W odpowiedzi Wojewódzki Ośrodek Medycyny Pracy w K. wskazał, że orzeczenia lekarskie w sprawie chorób zawodowych wydawane są komisyjnie. Lekarze uczestniczący w postępowaniu, w tym lekarz sygnujący orzeczenie w imieniu Ośrodka, mają wgląd do kart informacyjnych potwierdzających przebyte leczenie, w tym leczenie operacyjne. Jednocześnie wyjaśnił, że współistnienie niektórych chorób, jako czynnik pozazawodowy, może sprzyjać rozwojowi przewlekłych chorób układu ruchu i obwodowego układu nerwowego związanych ze sposobem wykonywania pracy, ale nie może wykluczyć etiologii zawodowej wyżej wymienionych chorób. Decydujące znaczenie przy ocenie etiologii stwierdzonych chorób ma ocena sposobu wykonywania pracy przez pracownika i prawdopodobieństwo związku przyczynowego choroby z wykonywaną pracą. Zdaniem organu II instancji ponowna analiza zgromadzonego w tej sprawie materiału dowodowego uzupełniona o powyższe wyjaśnienia jednostki orzekającej potwierdziła, że materiał dowodowy w tym postępowaniu nie wymaga uzupełnienia, a zgłoszone w odwołaniu wnioski dowodowe nie zasługują na uwzględnienie. Organ odwoławczy podkreślił, że z oceny narażenia zawodowego, której odzwierciedleniem jest "Karta oceny narażenia zawodowego" wynika, że B. P. była narażona w pracy zawodowej na przeciążenie kończyn górnych - ruchy zginania i prostowania nadgarstków z cechami monotypii. Charakter wykonywanej przez nią pracy stwarzał istotne ryzyko, większe niż przeciętnie dla obciążenia stawów nadgarstkowych. Praca stanowiąca znaczne wymogi dla rąk osoby wykonującej polecone operacje, której ważnym elementem jest obowiązek wykonania norm narzuconych przez pracodawcę, co do ilości sztuk jest czynnikiem niosącym poważne ryzyko powstania choroby zawodowej. W tej sprawie mamy do czynienia z przeciążeniem kończyn górnych, w tym stawów nadgarstkowych (zginania, odginania, nawracania, odwracania, odchylenia, chwytania palcami (ruch pensetowy, szczypcowy), tj. z zespołem zjawisk spowodowanych sposobem wykonywania pracy, które mogły doprowadzić do zmian chorobowych, tj. zespołu cieśni w obrębie nadgarstka, co jednoznacznie wynika z opisu zawartego w "Karcie oceny narażenia zawodowego" i co zostało potwierdzone w wydanym na potrzeby niniejszego postępowania orzeczeniu lekarskim. W [...] G. P. Sp. z o.o. obowiązywała ściśle określona i narzucona dzienna norma wykonania wiązek elektrycznych, a z opisu czynności wynika, że do ich wykonania pracownik potrzebował ciągłego zaangażowania pracy rąk tj. zginania, odginania, nawracania, odwracania, odchylenia, chwytania palcami (ruch pensetowy, szczypcowy) - koniecznych do wykonania czynności montażu. Organ powołał przy tym treść wyroku Naczelnego Sądu Administracyjnego z 12 lipca 2016 r. II OSK 1459/15, w którym Sąd ten uznał wykonywanie czynności zawodowych - montaż wiązek elektrycznych w [...] G. P. Sp. z o.o. za wykonywanie czynności powtarzalnych. Uzasadniając je twierdził, że praca na stanowisku monter wiązek elektrycznych w tym zakładzie miała charakter monotypowy. Zdaniem Wojewódzkiego Inspektora nie zasługuje na uwzględnienie zarzut nierzetelnego sporządzenia karty oceny narażenia zawodowego uzasadniany brakiem w niej chronometrażu, a zatem opisu czasu trwania poszczególnych czynności. Organ podał, że uzyskanie chronometraży w realiach niniejszego postępowania nie było możliwe w czasie przeprowadzania oceny narażenia zawodowego (B. P. nie była już pracownikiem odwołującej się). [...] G. P. Sp. z o.o. w piśmie z 18 lutego 2020 r. podała, że nie dokonywała chronometrażu czynności wykonywanych przez B. P., a w szczególności nie wykonywała chronometrażu czynności obciążających narządy ruchu. Przedstawione przez nią obliczenia zostały przyjęte przez komórkę Work Metod na podstawie dotychczasowego doświadczenia oraz dotyczą wszystkich czynności wykonywanych przez pracownika w ramach danej wiązki. Spółka podkreśliła, że nie posiada rejestru określającego, jakie konkretne wiązki wykonywała B. P. w ramach pracy przy montażu wiązek elektrycznych. Z tych względów organ nie miał podstaw do sporządzenia karty oceny narażenia zawodowego na podstawie innych dokumentów niż te, które zostały mu udostępnione przez pracodawców oraz którymi sam dysponował. Nie miał także fizycznych możliwości zmierzenia czasu wykonywania przez B. P. poszczególnych czynności na stanowisku montera wiązek elektrycznych. To sprawia, że nie jest uprawniony zarzut, że karta oceny narażenia jest nierzetelna. Ponadto spółka, udostępniając posiadaną przez siebie dokumentację twierdziła, że zawarte w niej przykładowe, orientacyjne czasy wykonywania kilku wiązek nie są chronometrażem. Nie są w związku z powyższym zasadne zarzuty skargi zmierzające do wykazania, że karta narażenia zawodowego była niekompletna, a w konsekwencji nieprawidłowe było wydane na jej podstawie orzeczenie lekarskie. Organ dodał, że określenie ram czasowych narażenia zawodowego przez poszczególne czynności (kostkowanie, mechatkowanie) nie jest konieczne, bo wystarczy, aby w czasie narażenia pracownik wykonywał którąkolwiek z tych czynności przeciążających rękę, aby stwierdzić narażenie zawodowe. Brak w karcie oceny narażenia zawodowego chronometrażu czynności, nie może automatycznie przekładać się na podważenie wiarygodności orzeczenia lekarskiego (zob. wyrok WSA w Kielcach z 4 lutego 2021 r. II SA/Kc 937/20). Dalej organ odwoławczy, powołując § 6 ust. 1 i ust. 5 rozporządzenia w sprawie chorób zawodowych stwierdził, że jednostka orzekająca w sprawie nie występowała o uzupełnienie materiału dowodowego do PPIS w S.. Pozwala to przyjąć, że zakres informacji zawartych w dokumentacji przekazanej i dostępnej dla WOMP w K. był wystarczający do wydania orzeczenia. Orzeczenie lekarskie dotyczące rozpoznania choroby zawodowej, które jest opinią biegłego w rozumieniu art. 84 § 1 K.p.a. zostało wydane przez uprawnionego do tego lekarza specjalności medycyny pracy, posiadającego kwalifikacje wymienione w art. 9 ust. 3 ustawy o służbie medycyny pracy i zatrudnionego we wskazanych tam jednostkach orzeczniczych I i II stopnia. Odnosząc się do udokumentowanych objawów chorobowych, które zgodnie z definicją choroby zawodowej zespołu cieśni nadgarstka wystąpić muszą do jednego roku od zakończenia pracy w narażeniu zawodowym, organ II instancji podkreślił, że jednostka orzecznicza I stopnia po dokonaniu analizy narażenia zawodowego oraz danych z wywiadu i dokumentacji medycznej, w swoim orzeczeniu lekarskim rozpoznała u B. P. chorobę zawodową znajdującą się w wykazie chorób zawodowych i uznała, że sposób wykonywania przez nią pracy na powierzonych stanowiskach jest czynnikiem narażenia, a także, że zgodnie z oceną narażenia zawodowego pacjentki, która w latach 2009 - 2019 pracowała w P. S. oraz biorąc pod uwagę zgłaszany przez nią, w wywiadzie chorobowym, początek dolegliwości ze strony układu ruchu charakterystyczny dla zespołu cieśni nadgarstka - 2017 r., tylko ostatni zakład pracy można wskazać jako potencjalnie związany przyczynowo z powstaniem choroby. Ze zgromadzonego materiału dowodowego wynika, iż jednostka orzecznicza ustaliła, że dostarczona dokumentacja potwierdza występowanie w okresie ustalonym w rozporządzeniu udokumentowanych objawów chorobowych, co jest równoznaczne z rozpoznaniem choroby. ŚPWIS uznał, że wydane na potrzeby niniejszego postępowania orzeczenie Wojewódzkiego Ośrodka Medycyny Pracy w K. ma charakter opinii biegłego i nie budzi wątpliwości co do swej rzetelności i wiarygodności oraz że zostało należycie uzasadnione. Na ocenę tę nie wpływa legitymowanie się przez B. P. orzeczeniem o stopniu niepełnosprawności. Biorąc pod uwagę datę w jakiej B. P. uzyskała pierwsze orzeczenie o umiarkowanym stopniu niepełnosprawności (2017 r.) oraz datę w której jej stosunek pracy z odwołującą się ustał (2019 r.), organ stwierdził, że stopień niepełnosprawności nie był żadną przeszkodą do zatrudnienia jej na stanowiskach pracy związanych z narażeniem zawodowym, tym bardziej, że była ona dopuszczona do pracy w warunkach pracy chronionej. Gdyby stwierdzona niepełnosprawność była przeszkodą, czy ograniczeniem w możliwości wykonywania pracy na stanowisku montera wiązek elektrycznych, bądź stymulowała, wywoływała, czy choćby zwiększała prawdopodobieństwo zachorowania na zespół cieśni nadgarstka, to B. P. nie uzyskałaby orzeczeń dopuszczających ją do takiej pracy (por. wyrok NSA z 12 lipca 2016 r., II OSK 1459/15). Z kolei zgłoszony wniosek dowodowy o zwrócenie się do Powiatowego Zespołu do Spraw Orzekania o Niepełnosprawności, o przedstawienie dokumentacji lekarskiej w sprawie orzeczenia o stopniu niepełnosprawności B. P., w ocenie organu, nie był zasadny. Uzyskanie tej dokumentacji nie było i nie jest bowiem niezbędne do wyjaśnienia istotnych wątpliwości w sprawie, gdyż zgromadzony materiał dowodowy jest wystarczający do wydania rozstrzygnięcia. Organ odwoławczy zauważył, że z treści § 6 ust. 3 pkt 2 rozporządzenia w sprawie chorób zawodowych wynika, że lekarz zatrudniony w jednostce orzeczniczej, o której mowa w § 5 ust. 2 i 3, posiada kwalifikacje nie tylko do stwierdzenia istnienia klinicznych objawów pozwalających na ustalenie istnienia choroby, ale także kwalifikacje do oceny sporządzonej w sprawie karty narażenia zawodowego, a więc dokonania oceny, czy stanowisko i rodzaj pracy uzasadniały istnienie narażenia zawodowego. W niniejszej sprawie chodzi o pracę wykonywaną na stanowisku montera wiązek elektrycznych. Wiedza posiadana przez lekarzy spełniających wymagania kwalifikacyjne określone w przepisach wydanych na podstawie art. 9 ust. 3 ustawy o służbie medycyny pracy, pozwala im na samodzielną ocenę, czy praca na konkretnym stanowisku jest pracą w narażeniu zawodowym. W niniejszej sprawie jednostka orzecznicza I stopnia w wydanym orzeczeniu w sposób przekonujący wskazała, dlaczego sposób wykonywania pracy przez B. P. mógł być przyczyną rozwoju u badanej zespołu cieśni w obrębie nadgarstka. Organ II instancji nie zgodził się również z zarzutem uniemożliwienia przez PPIS w S. czynnego udziału w postępowaniu. Analiza akt sprawy wskazuje bowiem, że organ ten poinformował wszystkie strony postępowania o zebranym materiale dowodowym oraz o możliwości zapoznania się z pełną dokumentacją sprawy pismem z 15 października 2020 r., z którego to prawa strona odwołująca się skorzystała. Ponadto strona nie uprawdopodobniła istotności wpływu zgłaszanego w odwołaniu uchybienia na wynik sprawy. Nie jest również trafny zarzut naruszenia art. 2351 k.p., skoro w wyniku oceny warunków pracy można bezspornie lub co najmniej z wysokim prawdopodobieństwem stwierdzić, że rozpoznana u B. P. choroba została spowodowana w związku ze sposobem wykonywania pracy. W skierowanej do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Kielcach skardze na powyższą decyzję, [...] G. P. sp. z o.o. z siedzibą w S. zarzuciła naruszenie: I. art. 77 K.p.a. poprzez zaniechanie wyczerpującego zebrania i rozpatrzenia materiału dowodowego, co wiąże się z nieuzasadnionym pominięciem zastrzeżeń skarżącej, co do prawidłowości przeprowadzenia postępowania dowodowego, które zostały zawarte w odwołaniu i zawartych w odwołaniu wniosków dowodowych. W wyniku tego naruszenia organ II instancji nie przeprowadził wszystkich dowodów istotnych w sprawie i powielił błędy, których organ I instancji dopuścił się na etapie dokonywania oceny narażenia zawodowego; II. art. 78 § 1 K.p.a. poprzez nieuzasadnione pominięcie zgłaszanych wniosków dowodowych, przez co została pozbawiona możliwości obrony swoich praw i wykazania okoliczności negatywnych dla przyjęcia domniemania zawodowego charakteru schorzenia; III. art. 79 § 2 i art. 10 K.p.a. poprzez nieuwzględnienie, że skarżąca nie została zawiadomiona o terminie odebrania oświadczenia o przebiegu pracy zawodowej od B. P., w związku z czym nie miała możliwości wzięcia udziału w przeprowadzeniu tego dowodu i zadania pytań. Okoliczność ta jest szczególnie istotna, ponieważ jak wynika z protokołu odebrania oświadczenia oraz z karty oceny narażenia zawodowego (dalej w skardze zwana: "KONZ"), oświadczenie to było głównym źródłem informacji organu i na jego podstawie została sporządzona, a następnie wydana decyzja organu I i II instancji; IV. art. 10 kpa poprzez wydanie decyzji przed ustosunkowaniem się przez skarżącą do dodatkowych wyjaśnień jednostki orzeczniczej, co uniemożliwiło skarżącej wypowiedzenie się przed wydaniem decyzji co do zebranych dowodów i materiałów i po raz kolejny uniemożliwiło jej obronę swoich praw; V. art. 7 kpa poprzez zaniechanie podjęcia wszystkich czynności niezbędnych do wyjaśnienia stanu faktycznego sprawy, co przejawiało się zwłaszcza w odmowie pozyskania akt postępowania w przedmiocie stwierdzenia niepełnosprawności oraz dokumentacji medycznej będącej w posiadaniu Powiatowego Zakładu Opieki Zdrowotnej w S., choć z dodatkowych wyjaśnień jednostki orzeczniczej wynikało, że przed oceną, czy dokumenty tam zgromadzone mogą mieć znaczenie dla postępowania nie zapoznała się ona z dokumentacją, a skarżąca w piśmie z 27 kwietnia 2021 r. wyraźnie wskazywała na nieprawidłowości takiego działania. Organ naruszył ten przepis również przez nieuwzględnienie pozostałych wniosków; - powyższe naruszenia doprowadziły organ II instancji do błędnego ustalenia okoliczności faktycznych sprawy, a w szczególności do błędnego przyjęcia, że w czasie pracy uczestniczka wykonywała ruchy monotypowe, ruchy pensetowe i szczypcowe, choć okoliczności takie nie wynikają z treści KONZ; organ II instancji błędnie przyjął również, że wykonywane przez uczestniczkę ruchy cechowały się monotypią i uprawniały do przyjęcia, że schorzenia uczestniczki są chorobą zawodową. Organ II instancji w sposób nieuprawniony uznał, że samo stwierdzenie wykonywania czynności mogącej powodować narażenie zawodowe, bez wskazania ram czasowych, w jakich była ona wykonywana, jest wystarczające do przyjęcia, że uczestniczka wykonywała ruchy monotypowe, co było podstawą stwierdzenia choroby zawodowej; VI. art. 84 § 2 w zw. z art. 24 § 3 K.p.a. poprzez niedostrzeżenie, że orzeczenie lekarskie będące podstawą wydanej decyzji, mające status opinii biegłego wydał lekarz, który zgłosił podejrzenie wystąpienia choroby zawodowej. Powyższe stanowi podstawę dla jego wyłączenia i negatywną przesłankę dla wydania przez tego lekarza opinii w sprawie. Orzekanie w przedmiocie choroby zawodowej w toku postępowania przez tego samego lekarza, który zgłosił jej podejrzenie podważa obiektywizm wydanej opinii i świadczy o jej nieprawidłowym sporządzeniu pod względem formalnym, zatem nie może być ona podstawą rozstrzygnięcia w sprawie; VII. § 8 ust. 2 w zw. z ust. 1 rozporządzenia w sprawie chorób zawodowych poprzez nieskorzystanie przez organ II instancji z przysługujących mu możliwości w zakresie uzupełnienia materiału dowodowego zgromadzonego w sprawie; VIII. § 6 ust. 1 rozporządzenia w sprawie chorób zawodowych w związku z § 6 ust. 5 pkt 4 poprzez uznanie, że orzeczenie lekarskie zostało wydane zgodnie z przepisami prawa w zakresie podstawy ustaleń jednostki orzeczniczej dotyczących oceny narażenia zawodowego w sytuacji, gdy narażenie zawodowe zidentyfikowane w treści orzeczenia zawiera informacje, które nie zostały uwzględnione w treści karty oceny narażenia zawodowego, zaś jednostka orzecznicza nie występowała o uzupełnienie do właściwego inspektora sanitarnego; IX. art. 2351 kp poprzez nieuzasadnione zakwalifikowanie schorzeń uczestniczki jako choroby zawodowej, podczas gdy nie wykazano bezspornie lub też z wysokim prawdopodobieństwem, że została ona spowodowana działaniem czynników szkodliwych dla zdrowia występujących w środowisku pracy, sposobem wykonywania pracy. Mając na uwadze powyższe, wniesiono o: uchylenie zaskarżonej decyzji i decyzji organu I instancji oraz o przeprowadzenie uzupełniającego postępowania dowodowego w sprawie poprzez zwrócenie się do Powiatowego Zespołu ds. Orzekania o Niepełnosprawności w S. o przesłanie akt postępowań prowadzonych przez ten zespół w sprawie orzeczenia o stopniu niepełnosprawności uczestniczki w 2017 r., dla wykazania okoliczności negatywnych dla przyjęcia domniemania zawodowego charakteru choroby oraz wykazania, że schorzenia uczestniczki nie były spowodowane sposobem wykonywania przez nią pracy. W uzasadnieniu autor skargi podał, że organ I instancji ograniczył postępowanie dowodowe w zasadzie do odebrania od uczestniczki oświadczenia o przebiegu jej dotychczasowej pracy zawodowej oraz do analizy przykładowych zestawień czynności, choć nie stanowiły one chronometrażu czynności, ani też ze względu na ich przykładowy charakter nie dowodziły, aby uczestniczka wykonywała dokładnie te czynności, które zostały w nich opisane i z tego względu nie mogły zastąpić dalszych ustaleń w sprawie (np. przesłuchania świadków). Skarżąca podkreśliła, że nie została zawiadomiona o terminie, w jakim uczestniczka została wysłuchana na okoliczność przebiegu jej pracy zawodowej i nie miała możliwości uczestniczenia w tym spotkaniu. Jest to szczególnie istotne, gdyż uczestniczka jest w sposób oczywisty zainteresowana w określonym rozstrzygnięciu, a dowód z jej wyjaśnień powinien zostać potraktowany co najwyżej jako dowód pomocniczy. Zdaniem skarżącej poinformowanie jej o możliwości zapoznania się ze zgromadzonym materiałem dowodowym przed wydaniem decyzji nie rekompensuje uniemożliwienia jej udziału w czynnościach dokonywanych na wcześniejszym etapie postępowania. Ponadto również na etapie postępowania przed organem II instancji skarżąca została pozbawiona możliwości ustosunkowania się do dowodów i materiałów zgromadzonych przez ten organ. Zaskarżona decyzja została bowiem wydana przed otrzymaniem przez organ II instancji stanowiska skarżącej, które zostało wyrażone w piśmie z 27 kwietnia 2021 r., doręczonym organowi II instancji 5 maja 2021 r. Organ po raz kolejny uniemożliwił zatem skarżącej czynny udział w postępowaniu, mimo że 14 kwietnia 2021 r. pełnomocnik Spółki ustalił z przedstawicielami organu II instancji, że stanowisko w przedmiocie dokumentów zgromadzonych w ramach postępowania w drugiej instancji zostanie złożone na piśmie w terminie 14 dni. Skarżąca zaznaczyła, że na podstawie przepisów nie ciąży na niej obowiązek opracowania chronometrażu czynności, w związku z czym na wezwanie organu nie mogła tego chronometrażu przedstawić. Zamiast tego przedstawiła posiadane zestawienia, wyraźnie jednak wskazując organom, że mają one charakter przykładowy. Na marginesie strona podniosła, że w chwili wszczęcia postępowania w sprawie choroby zawodowej uczestniczka była jeszcze zatrudniona, a więc przeprowadzenie chronometrażu było jeszcze możliwe. Z uwagi na niepodjęcie przez organ I instancji czynności wyjaśniających w odpowiednim terminie, ocena narażenia zawodowego została przeprowadzona dopiero po zakończeniu pracy. Wnoszący skargę zaznaczył, że w odwołaniu strona skarżąca zawarła też szereg wniosków dowodowych, które nie zostały uwzględnione, a organ odwoławczy ograniczył się wyłącznie do zadania dodatkowych pytań jednostce orzeczniczej. Skoro jednak pierwotne nieprawidłowości miały miejsce na etapie przygotowania KONZ, takie działanie nie może zostać uznane za wystarczające. Skarżąca zarzuciła, że w KONZ organ I instancji nie dokonał samodzielnej oceny, które konkretnie czynności mogły powodować nadmierne obciążenie organizmu pracownika, jak również nie dokonał oceny rodzaju, zakresu i stopnia obciążenia tymi czynnościami. W karcie powtórzono wyłącznie opinię uczestniczki postępowania, brak w niej natomiast oceny organu. Autor skargi odnośnie treści KONZ zarzucił również: zbiorcze wskazanie, że miejscem zatrudnienia, z którym wiąże się podejrzenie choroby zawodowej były również Zakłady Mięsne [...] S.A. i [...] sp. z o.o. Z dalszej części karty nie wynikało jednoznacznie, którego ze wskazanych pracodawców dotyczą poszczególne, zamieszczone w nich uwagi. Takie zbiorcze uzupełnienie rubryk informacjami odnoszącymi się do trzech odrębnych pracodawców jest nieprawidłowe, gdyż uniemożliwia stwierdzenie, którego z trzech pracodawców dotyczą poszczególne, zawarte w dalszych rubrykach uwagi, nieprawidłowe wskazanie pozycji ciała, w jakiej uczestniczka rzeczywiście miała wykonywać poszczególne czynności wymienione jako szczególnie obciążające, że z KONZ nie wynika, czy stanowisko pracy było dostosowane pod względem ergonomicznym do wykonywanych czynności, co oznacza, że nie jest możliwa ocena, czy w warunkach, w jakich praca była faktycznie wykonywana istniała obiektywna możliwość powstania schorzenia będącego przedmiotem niniejszego postępowania. Skarżąca zakwestionowała również prawidłowość ustalenia przez organ II instancji, że w czasie pracy u skarżącej uczestniczkę miały obowiązywać ściśle narzucone normy wykonania wiązek. Nieprawdziwe są również twierdzenia, że ustalenie czasu, w jakim uczestniczka była narażona na przeciążenie rąk, nie miało znaczenia dla przyjęcia monotypii. Sam bowiem fakt wykonywania danej czynności, która potencjalnie może zostać uznana za szczególnie obciążająca organizm nie wystarczy dla przyjęcia monotypii. Konieczne jest również ustalenie częstotliwości, z jaką konkretna czynność była wykonywana, co w tej sprawie nie nastąpiło. Dalej skarżąca wskazała, że jak wynika z dodatkowych wyjaśnień jednostki orzeczniczej, moment wystąpienia pierwszych objawów choroby ustaliła ona na podstawie wywiadu medycznego z uczestniczką, co jest ustaleniem nieprawidłowym i nie może zostać uznane za stwierdzenie wystąpienia udokumentowanych objawów schorzenia. W sprawie ma to znaczenie o tyle, że na tej podstawie ocena narażenia zawodowego przeprowadzona przez tę jednostkę została zawężona wyłącznie do okresu pracy u skarżącej. Organ II instancji niesłusznie uznał również, że występowanie do Powiatowego Zespołu Orzekania o Niepełnosprawności o przedstawienie dokumentacji zgromadzonej w toku postępowania o wydanie w stosunku do uczestniczki orzeczeń o niepełnosprawności jest zbędne. Jak wynika z dodatkowych wyjaśnień tej jednostka, nie zapoznawała się ona z treścią tej dokumentacji i posiadała wyłącznie wiedzę o kodzie choroby. Podobnie jednostka orzecznicza nie znała przyczyn, dla których wystawiane były w stosunku do uczestniczki zwolnienia lekarskie, będące podstawą jej usprawiedliwionych nieobecności w pracy. Skarżąca zaznaczyła, że nie wnosiła o przeprowadzenie badań dotyczących ogólnego stanu zdrowia uczestniczki celem odnalezienia dolegliwości mogących świadczyć o pozazawodowym charakterze choroby, lecz uprawdopodobniła wniosek powołując się na orzeczenia o niepełnosprawności wydane w stosunku do uczestniczki, znajdujące się w aktach spraw. Odnośnie naruszenie art. 84 § 2 kpa w związku z art. 24 § 3 kpa wnoszący skargę podniósł, że zgłoszenia o podejrzeniu choroby zawodowej, na podstawie którego wszczęto postępowanie, dokonał ten sam lekarz, który sporządził opinię w toku postępowania. Powyższe uniemożliwia stwierdzenie, że wydając opinię jako biegły w sprawie zachowała obiektywizm z uwagi na swoje wcześniejsze zaangażowanie w sprawę, polegające na zainicjowaniu postępowania. Działając jako biegły w sprawie lekarz ten weryfikował słuszność swojego własnego podejrzenia odnośnie do choroby zawodowej, co jest nieprawidłowe. Swoje stanowisko odnośnie do charakteru schorzenia lekarz wyraził jeszcze zanim działał jako biegły, przed wszczęciem postępowania — zgłaszając podejrzenie choroby zawodowej. Co do naruszenia § 8 ust. 2 w zw. z ust. 1 rozporządzenia w sprawie chorób zawodowych zauważono, że organ II instancji w sposób nieuprawniony pominął w większości wskazane wnioski dowodowe, ograniczając się do zadania pytań uzupełniających jednostce orzeczniczej. W przedmiocie naruszenie § 6 ust. 1 w zw. z § 6 ust. 5 pkt 4 rozporządzenia w sprawie chorób zawodowych skarżąca podkreśliła, że treść KONZ i treść orzeczenia lekarskiego - w zakresie w jakim dotyczą charakterystyki pracy i czynności wykonywanych przez uczestniczkę — diametralnie się różnią. Powyższe oznacza, że jednostka orzecznicza wydając orzeczenie w sprawie nie bazowała na dokumentacji przebiegu zatrudnienia oraz ocenie narażenia zawodowego, a na informacjach, które najprawdopodobniej udzieliła w trakcie wywiadu uczestniczka. Co do naruszenia prawa materialnego skarżąca wskazała, że w okolicznościach niniejszej sprawy dysponowała wiedzą o narażeniu uczestniczki na inne czynniki chorobotwórcze, na potwierdzenie czego powoływała się na wydane w stosunku do niej orzeczenia o niepełnosprawności, jednak została bezpodstawnie pozbawiona przez organ II instancji możliwości przeprowadzenia przeciwdowodu. W obecnym stanie sprawy nie wiadomo zatem: 1) czy sposób wykonywania pracy stwarzał ryzyko powstania choroby zawodowej, 2) czy istnieją podstawy dla przyjęcia domniemania o zawodowym charakterze schorzenia. W odpowiedzi na skargę organ odwoławczy wniósł o jej oddalenie. Na rozprawie Sąd oddalił wniosek dowodowy zawarty w skardze. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Kielcach zważył, co następuje: Skarga nie jest zasadna. Zgodnie z art. 3 § 1 oraz art. 145 § 1 p.p.s.a. wojewódzkie sądy administracyjne sprawują kontrolę działalności administracji publicznej pod względem zgodności z prawem, co oznacza, że w zakresie dokonywanej kontroli sąd zobowiązany jest zbadać, czy organy administracji w toku postępowania nie naruszyły przepisów prawa materialnego lub przepisów postępowania w sposób, który odpowiednio miał lub mógł mieć istotny wpływ na wynik sprawy. Sądowa kontrola legalności zaskarżonych orzeczeń administracyjnych sprawowana jest przy tym w granicach sprawy, a sąd nie jest związany zarzutami, wnioskami skargi, czy też powołaną w niej podstawą prawną (art. 134 § 1 p.p.s.a.). Przedmiotem kontroli sądowoadministracyjnej jest decyzja Inspektor Sanitarny, utrzymująca w mocy decyzję organu I instancji o stwierdzeniu choroby zawodowej tj. przewlekłej choroby układu nerwowego wywołanej sposobem wykonywania pracy, tj. zespołu cieśni w obrębie nadgarstka, wymienionej w pozycji 20.1 wykazu chorób zawodowych, stanowiącego załącznik do rozporządzenia w sprawie chorób zawodowych. Materialnoprawną podstawę wydania ww. decyzji stanowił art. 235ą oraz 235˛ K.p., zgodnie z którymi za chorobę zawodową uważa się chorobę, wymienioną w wykazie chorób zawodowych, jeżeli w wyniku oceny warunków pracy można stwierdzić bezspornie lub z wysokim prawdopodobieństwem, że została ona spowodowana działaniem czynników szkodliwych dla zdrowia występujących w środowisku pracy albo w związku ze sposobem wykonywania pracy, zwanych "narażeniem zawodowym". Rozpoznanie choroby zawodowej u pracownika lub byłego pracownika może nastąpić w okresie jego zatrudnienia w narażeniu zawodowym albo po zakończeniu pracy w takim narażeniu, pod warunkiem wystąpienia udokumentowanych objawów chorobowych w okresie ustalonym w wykazie chorób zawodowych. Jak wynika z powyższych regulacji, obowiązkiem organu orzekającego w przedmiocie choroby zawodowej jest rozpoznanie lub nierozpoznanie u pracownika (byłego pracownika) choroby, o jakiej mowa w art. 235ą K.p. Jedynymi przesłankami wydania pozytywnej decyzji na podstawie obu zacytowanych wyżej przepisów, jest stwierdzenie wystąpienia choroby wymienionej w załączniku do rozporządzenia w sprawie chorób zawodowych, co do której można stwierdzić bezspornie lub z wysokim prawdopodobieństwem, że została ona spowodowana działaniem czynników szkodliwych dla zdrowia występujących w środowisku pracy albo w związku ze sposobem wykonywania pracy. W przypadku rozpoznanej w niniejszej sprawie choroby zawodowej, okres, w którym wystąpienie udokumentowanych objawów chorobowych upoważnia do rozpoznania choroby zawodowej określony został w rozp. ws. chorób zawodowych na 1 rok. Postępowanie w sprawie stwierdzenia choroby zawodowej jest specyficznym postępowaniem administracyjnym, zaś regulacje procesowe zawarte w rozporządzeniu w sprawie chorób zawodowych stanowią lex specialis wobec przepisów K.p.a. Zgodnie z § 4 ust. 1 rozporządzenia w sprawie chorób zawodowych, właściwy państwowy inspektor sanitarny, który otrzymał zgłoszenie podejrzenia choroby zawodowej, wszczyna postępowanie, a w szczególności kieruje pracownika lub byłego pracownika, którego dotyczy podejrzenie, na badanie w celu wydania orzeczenia o rozpoznaniu choroby zawodowej albo o braku podstaw do jej rozpoznania. Właściwymi do orzekania w zakresie chorób zawodowych są jednostki medyczne wymienione w § 5 ust. 2 i 3 rozporządzenia w sprawie chorób zawodowych – do których niewątpliwie zalicza się WOMP w K., który wypowiedział się co do choroby zawodowej B. P.. Zgodnie z § 6 ust. 1 rozporządzenia w sprawie chorób zawodowych lekarz, o którym mowa w § 5 ust. 1, wydaje orzeczenie o rozpoznaniu choroby zawodowej albo o braku podstaw do jej rozpoznania, zwane dalej orzeczeniem lekarskim, na podstawie wyników przeprowadzonych badań lekarskich i pomocniczych, dokumentacji medycznej pracownika lub byłego pracownika, dokumentacji przebiegu zatrudnienia oraz oceny narażenia zawodowego. Ocenę narażenia zawodowego przeprowadza w toku podejmowania decyzji o stwierdzeniu choroby zawodowej lub decyzji o braku podstaw do stwierdzenia choroby zawodowej – właściwy państwowy inspektor sanitarny (§ 6 ust. 3 pkt 3 rozp. ws. chorób zawodowych). W aktach sprawy znajduje się karta oceny narażenia zawodowego z 24 lipca 2020 r., sporządzona w związku z podejrzeniem choroby zawodowej B. P., w której podano m.in., że od 1 stycznia 2009 r. do 6 grudnia 2019 r. pracowała ona w skarżącej Spółce na stanowisku montera wiązek elektrycznych. Przez pierwszy rok uczestniczka pracowała przy montażu wiązek, tzw. karuzeli, wykonując pracę w grupie 2-osobowej. Jedna osoba przygotowywała podzespoły do montażu na karuzeli, a druga dopinała podzespoły do dużej wiązki na karuzeli. Praca była zamienna. Przygotowanie podzespołu polegało na wpięciu przewodów w odpowiednie obudowy, czyli kostki i zabezpieczenie ich blokadami. Podzespół był dopinany w odpowiedni port na tablicy karuzeli. Zamontowanie podzespołów na tablicy karuzeli polegało na dopięciu w odpowiednie pola – wpięciu kolejnych przewodów wiązki w ten podzespół. Przez następne lata uczestniczka pracowała przy montażu wiązek przy stole i przy tablicy. Praca przy stole wykonywana była na siedząco i na stojąco. Natomiast montaż wiązki przy tablicy wykonywany był tylko na stojąco. Przewody i inne części do montażu wiązki pracownicy przynosili na stanowisko pracy z magazynku podręcznego. Przewody te były wpinane do kostek. Przy montażu wiązek wykonywało się za pomocą pistoletu ręcznego opaskowanie. Ponadto uczestniczka od 17 lipca 2006 r. do 31 grudnia 2008 r. pracowała na stanowisku montera wiązek elektrycznych w [...] sp. z o.o. w S., gdzie wykonywała przede wszystkim kostkowanie, czyli wpinanie przewodów elektrycznych w kostkę. Przytoczone okoliczności są o tyle istotne, że: - po pierwsze, w przypadku rozpoznanej choroby zawodowej – przewlekłej choroby układu nerwowego wywołanej sposobem wykonywania pracy: zespół cieśni w obrębie nadgarstka wymienionej w pozycji 20.1 wykazu chorób zawodowych, okres, w którym wystąpienie udokumentowanych objawów chorobowych upoważnia do rozpoznania choroby zawodowej, określony został na 1 rok; - po drugie, jak ustalono w prowadzonym postępowaniu, strona zgłaszała, że dolegliwości bólowe, drętwienie palców ręki prawej i wypadanie przedmiotów z tej ręki występowało od około 2015 r., a ręki lewej od 2017 r. Z tych względów uprawniona jednostka – WOMP w K. – w orzeczeniu z 6 października 2020 r. stwierdziła, że tylko "ostatni zakład pracy można wskazać jako potencjalnie związany przyczynowo z powstaniem choroby", argumentując że B. P. przy montażu wiązek elektrycznych wykonywała chwyty pensetowe, szczypcowe, naprzemienne ruchy odwracania i nawracania nadgarstków predysponujących do wzrostu ciśnienia w kanale w obrębie nadgarstka, co mogło przyczynić się do powtarzalnego ucisku na nerw pośrodkowy. W styczniu 2019 r. z powodu braku poprawy po leczeniu ambulatoryjnym, wykonano operacyjne uwolnienie prawego nerwu pośrodkowego, a w marcu 2019 r. lewego nerwu. Po leczeniu operacyjnym utrzymują się dolegliwości okolicy śródręcza prawego. Aktualnie zgłasza tylko bóle kręgosłupa i drętwienie palców prawej ręki. Zatem, mając na uwadze wymagany przepisami okres 1 roku, nie sposób odnieść rozpoznanej choroby zawodowej do wcześniejszych okresów zatrudnienia u innych pracodawców, zwłaszcza w "Animex" S.A. w S., skoro uczestniczka pracowała tam tylko jeden miesiąc od 22 czerwca do 17 lipca 2006 r., a jej praca polegała na odcinaniu nożem skóry od słoniny. W powyższym orzeczeniu, WOMP – działając w oparciu o sporządzoną na potrzeby niniejszej sprawy kartę oceny narażenia zawodowego – rozpoznał u B. P. chorobę zawodową – przewlekłą chorobę układu nerwowego wywołaną sposobem wykonywania pracy - zespół cieśni nadgarstka. Przedstawione w orzeczeniu wywody i stwierdzenia, wobec ich rzetelności, spójności i osoby autora – uprawnionego lekarza orzecznika, prawidłowo podzieliły organy obu instancji, wydając decyzje w przedmiocie stwierdzenia choroby zawodowej. Autor skargi, kwestionując rzetelność sporządzenia karty oceny narażenia zawodowego, zarzuca organowi również nieuwzględnienie zarzutów odwołania co do braku chronometrażu, czyli opisu czasu trwania poszczególnych czynności. Uznając powyższy zarzut za niezasadny należy wskazać na następujące okoliczności. Uzyskanie chronometraży dotyczących B. P. nie było w prowadzonym postępowaniu możliwe, ponieważ B. P. od 7 grudnia 2019 r. nie była już pracownikiem Spółki. Wbrew przy tym zarzutowi skargi niewykorzystanie możliwości sporządzenia chronometrażu w czasie, gdy B. P. jeszcze u skarżącego pracowała, a postępowanie już było wszczęte, nie może obciążać organu, ale samą skarżącą spółkę. Choć bowiem rzeczywiście zgłoszenie jej choroby zawodowej nastąpiło w dniu 3 października 2019 r., a o wszczęciu postępowania tej sprawie organ zawiadomił strony w dniu 11 października 2019 r. wzywając P. S. do przekazania wszelkich danych na temat zatrudnienia B. P., tj. całego przebiegu jej pracy zawodowej, lat pracy, stanowisk pracy, wydziałów, zakresu obowiązków, wykonywanych czynności, narażenia na czynniki szkodliwe dla zdrowia w środowisku pracy ze szczególnym uwzględnieniem narażenia zawodowego na sposób wykonywania pracy – k. 8 akt administracyjnych, to jednak skarżąca na to zawiadomienie w żaden sposób nie zareagowała. W związku z tym pismem z dnia 31 grudnia 2019 r. skarżący został ponownie wezwany do podania tych samych danych, w tym i przykładowego zestawienia czynności wykonywanych na stanowisku montera wiązek opracowanego przez komórkę Work Metod w [...] G. P. sp. z o.o. z uwzględnieniem czasu trwania operacji i ilości powtórzeń wykonywanych poszczególnych czynności oraz ilości wykonywanych wiązek (k. 10 akt administracyjnych). Odpowiedzi na to wezwanie skarżący udzielił pismem z dnia 20 stycznia 2020 r., a więc w czasie, gdy B. P. już u niego nie pracowała, przez co organ bez własnej winy nie miał możliwości sporządzenia chronometraży jej pracy u skarżącego. Przykładowe zestawienie czynności dla wiązek elektrycznych, jakie mogła wykonywać B. P. zostało przesłane przez Spółkę przy pismach z 20 stycznia 2020 r. i z 18 lutego 2020 r., przy czym poinformowała ona, że nie prowadzi ewidencji wiązek elektrycznych wykonywanych przez pracowników, nie potrafi również wskazać ilości wykonanych wiązek, jaka przypadała na jednego pracownika oraz ilości powtórzeń danej czynności. W tym miejscu należy przytoczyć treść § 6 ust. 4 rozporządzenia w sprawie chorób zawodowych, zgodnie z którym ocenę narażenia zawodowego sporządza się na formularzu określonym w przepisach wydanych na podstawie art. 237 § 4 pkt 1 K.p., przy wykorzystaniu dokumentacji gromadzonej zgodnie z przepisami wydanymi na podstawie art. 298ą K.p. przez pracodawców i jednostki organizacyjne Państwowej Inspekcji Sanitarnej, a także, jeżeli postępowanie dotyczy aktualnego zatrudnienia, na podstawie oceny przeprowadzonej bezpośrednio u pracodawcy z uwzględnieniem ryzyka zawodowego. Wbrew stanowisku Spółki organ, stosownie do zacytowanego wyżej przepisu, nie miał podstaw do sporządzenia karty oceny narażenia zawodowego na podstawie innych dokumentów niż te, które zostały mu udostępnione przez pracodawców oraz którymi sam dysponował. Z tych samych powodów nie było także fizycznych możliwości zmierzenia czasu wykonywania przez uczestniczkę poszczególnych czynności na stanowisku montera wiązek elektrycznych. Nie można zatem uznać za uprawniony zarzutu, że karta oceny narażenia zawodowego jest nierzetelna z powodu brak w niej chronometraży, skoro podczas przeprowadzania oceny narażenia zawodowego u pracodawcy uzyskanie chronometraży było niemożliwe, a pracodawca mimo wezwań, chronometraży nie przedstawił. Ponadto Spółka, udostępniając posiadaną przez siebie dokumentację, twierdziła że zawarte w niej przykładowe, orientacyjne czasy wykonywania kilku wiązek nie są chronometrażem, o jakim mowa w § 6 ust. 2 pkt 5 rozporządzenia w sprawie chorób zawodowych. W tym kontekście należy zauważyć, że czynności wykonywane przez uczestniczkę opisane są na tyle precyzyjnie i wyczerpująco, że orzekająca jednostka medyczna nie uznała za konieczne zwrócenia się do pracodawcy lub do organu I instancji o dalsze uzupełnienie przedłożonej dokumentacji na podstawie § 6 ust. 5 pkt 1 i 4 rozporządzenia w sprawie chorób zawodowych. Nie ulega więc wątpliwości, że orzekająca jednostka medyczna dysponowała dokumentacją uznaną przez nią za wystarczającą do wydania orzeczenia, w tym kartą oceny narażenia zawodowego i zawartym w niej szczegółowym opisem sposobu wykonywania pracy. Brak w karcie oceny narażenia zawodowego chronometrażu czynności, o jakim mowa w § 6 ust. 2 pkt 5 rozporządzenia w sprawie chorób zawodowych, nie może się automatycznie przekładać na podważenie wiarygodności orzeczenia lekarskiego, jak próbuje to wykazać strona skarżąca. W tym przypadku okoliczność ta nie miała bowiem wpływu na wynik sprawy. Odnosząc się dalej do zarzutów skargi należy podkreślić, że postępowanie w sprawie choroby zawodowej nie jest nakierowane na ustalenie stanu zdrowia pracownika, ani nieograniczone badania stanu jego zdrowia, ale ma na celu jedynie stwierdzenie, czy choroba strony wymieniona w wykazie ma zawodową etiologię. Stąd też w przypadku stwierdzenia, że pracownik cierpi na chorobę, o której mowa w załączniku do rozporządzenia w sprawie chorób zawodowych, jedynym obowiązkiem organu pozostaje ustalenie istnienia związku przyczynowego między stwierdzonym schorzeniem, a warunkami pracy, w jakich strona ją wykonywała, ustalając jednocześnie stopień prawdopodobieństwa wystąpienia tego związku. W świetle art. 235ą K.p., co do zasady, nie jest wykluczone rozpoznania choroby zawodowej w przypadkach, gdy obok ustalenia, że choroba mogła zostać spowodowana działaniem czynników szkodliwych dla zdrowia występujących w środowisku pracy albo w związku ze sposobem wykonywania pracy, ujawniono również inne dysfunkcje organizmu badanego, predysponujące do powstania schorzenia wymienionego w wykazie chorób zawodowych. Stwierdzenie choroby zawodowej jest wykluczone jedynie w przypadku, gdy dysfunkcje te stanowiłyby wyłączną albo wysoce prawdopodobną przyczynę powstania tych chorób. To uprawniona jednostka diagnostyczno-orzecznicza bowiem ocenia, czy dysponuje pełnym materiałem lekarskim pozwalającym na wydanie orzeczenia w sprawie istnienia podstaw do stwierdzenia choroby zawodowej. To lekarz ma wiedzę specjalistyczną w zakresie rozpoznania choroby zawodowej i to on decyduje o tym, jakie dokumenty i badania są niezbędne, w jakim zakresie i jak mają być przeprowadzone (tak NSA w wyroku z 7 lutego 2018 r. II OSK 940/16, dostępnym na stronie internetowej: orzeczenia.nsa.gov.pl). Podzielając takie poglądy za niezasadną należy uznać argumentację skarżącej Spółki podniesioną w uzasadnieniu zarzutu niewystąpienia przez organ do Powiatowego Zespołu Orzekania o Niepełnosprawności w S. o przesłanie pełnych akt postępowań prowadzonych przez ten zespół w sprawie orzeczenia o stopniu niepełnosprawności B. P. legitymującej się orzeczeniem o umiarkowanym stopniu niepełnosprawności z powodów oznaczonych symbolem 05-R oraz [...] W tej kwestii Sąd podziela stanowisko organu, że niepełnosprawność B. P. nie miała takiego wpływu na stwierdzenie u niej choroby zawodowej, jaki przypisuje mu Spółka. W sytuacji bowiem, gdyby była ona jakąkolwiek przeszkodą, czy ograniczeniem w możliwości wykonywania pracy na stanowisku montera wiązek elektrycznych, bądź stymulowała, wywoływała, czy choćby zwiększała prawdopodobieństwo zachorowania na zespół cieśni nadgarstka, to B. P. nie uzyskałaby orzeczeń dopuszczających ją do takiej pracy (por. wyrok NSA z 12 lipca 2016 r., II OSK 1459/15 dotyczący stwierdzenia choroby zawodowej – obustronnego zespołu cieśni nadgarstka u pracownika P. S. legitymującego się orzeczoną II grupą niepełnosprawności). Tymczasem jeszcze w dniu 27 czerwca 2019 r. B. P. uzyskała kolejne orzeczenie lekarskie, w którym w wyniku badania lekarskiego i oceny narażeń występujących na stanowisku pracy montera wiązek elektrycznych w P. S. stwierdzono, że wobec braku przeciwskazań zdrowotnych jest zdolna do wykonywania pracy na tym stanowisku, a termin następnego badania okresowego wyznaczono na 27 listopada 2019 r. (k. 84 akt administracyjnych). Również znane Sądowi z urzędu przypadki stwierdzenia choroby zawodowej zespołu cieśni nadgarstka u innych pracowników skarżącego pracujących na podobnych stanowiskach pracy, co B. P., którzy to pracownicy nie mieli orzeczonej jakiejkolwiek niepełnosprawności (II SA/Ke 525/17, II SA/Ke 590/18, II SA/Ke 1021/14), dodatkowo przekonuje o braku związku niepełnosprawności B. P. z nabawianiem się przez nią u skarżącego stwierdzonej w sprawie choroby zawodowej. Skoro bowiem zdrowe osoby nabawiły się tam tej choroby zawodowej, to znaczy, że niepełnosprawność nie mogła mieć na jej powstanie przesądzającego wpływu. Należy przy tym pamiętać, że wystarczające dla stwierdzenia choroby zawodowej jest ustalenie nie tylko bezspornie, ale również z wysokim prawdopodobieństwem, że została ona spowodowana działaniem czynników szkodliwych dla zdrowia występujących w środowisku pracy albo w związku ze sposobem wykonywania pracy (art. 235ą K.p.). Wskazana powyżej argumentacja powoduje również, że niezasadny był złożony w skardze wniosek dowodowy o zwrócenie się przez Sąd do Powiatowego Zespołu do Spraw Orzekania o Niepełnosprawności w S. o przedstawienie będącej w jego posiadaniu dokumentacji lekarskiej w sprawie o ustalenie stopnia niepełnosprawności B. P.. Ponadto uzyskanie tej dokumentacji nie było niezbędne do wyjaśnienia istotnych wątpliwości w sprawie (art. 106 § 3 p.p.s.a.), gdyż zgromadzony materiał dowodowy był wystarczający do wydania rozstrzygnięcia. Według natomiast przywołanego przepisu, spełnienie takiej przesłanki jest konieczne, aby sąd administracyjny mógł dopuścić na wniosek, czy z urzędu dowody uzupełniające z dokumentów. Z tej przyczyny na podstawie art. 106 § 3 p.p.s.a., Sąd na rozprawie oddalił zawarty w skardze wniosek dowodowy. Ubocznie wskazać trzeba, że Sądowi z urzędu jest wiadomo, że w stanie faktycznym sprawy o sygn. akt II OSK 1459/15 (wyrok NSA z 12 lipca 2016 r.), dotyczącej stwierdzenia choroby zawodowej – obustronnego zespołu cieśni nadgarstka, pracownik P. S., pomimo legitymowania się orzeczoną II grupą niepełnosprawności, nadal pracował na stanowisku montera wiązek, składając lżejsze wiązki i średnie, ze względu na chore ręce (po 7 godzin dziennie). Sąd podziela ponadto poglądy wyrażone w tamtej sprawie przez Naczelny Sąd Administracyjny, że "praca na stanowisku montera wiązek elektrycznych jest związana z wykonywaniem ruchów monotypowych, wymagających ciągłego, długotrwałego i jednostronnego angażowania struktur układu mięśniowo – szkieletowego rąk, dlatego łączy się z wystąpieniem narażenia zawodowego" oraz, że czynności na stanowisku montera wiązek elektrycznych wymagały wykonywania "ruchu pęsetowego", co do którego jest udokumentowany udział w powstaniu neuropatii nerwu środkowego pośrodkowego w kanale nadgarstka. Sąd uwzględnił przy tym stanowisko konsultanta krajowego w dziedzinie medycyny pracy – dr. N. med. Ewy Wągrowskiej-Koski w zakresie pojęcia "praca monotypowa". Powyższe poglądy zasługują na uwzględnienie w niniejszej sprawie, ponieważ dotyczą analogicznego stanu faktycznego, tj. pracownika zatrudnionego na takim samym stanowisku montera wiązek elektrycznych, przez niemal taki sam okres 11 lat, w prawie tym samym czasie (od 1 stycznia 2009 r.) i w tym samym zakładzie pracy. Skarżąca Spółka zarzuciła także, że organ w sposób nieuprawniony pominął "szereg wniosków dowodowych mających doprowadzić do usunięcia błędów popełnionych przez organ I instancji". W ocenie Sądu, organ powyższych wniosków prawidłowo nie uwzględnił. Orzeczenie lekarskie dotyczące rozpoznania choroby zawodowej, stanowi bowiem opinię biegłego w rozumieniu art. 84 § 1 K.p.a. Bez tej opinii bądź sprzecznie z tą opinią organ administracji nie może dokonać we własnym zakresie rozpoznania choroby i ustalenia, czy rozpoznane schorzenie mieści się w wykazie chorób zawodowych (por. wyrok NSA z 19 stycznia 2017 r., sygn. II OSK 1056/15, dostępny jw.). Celem postępowania w przedmiocie choroby zawodowej nie jest ustalanie konkretnej pozazawodowej etiologii stwierdzonego schorzenia. Postępowanie to ma bowiem odpowiedzieć na pytanie, czy mamy do czynienia z chorobą zawodową w rozumieniu prawnym, zdefiniowanym w art. 235ą K.p., a mianowicie, czy u badanego pracownika rozpoznano chorobę wymienioną w wykazie chorób zawodowych oraz czy można stwierdzić bezspornie lub z wysokim prawdopodobieństwem, że schorzenie to zostało spowodowane działaniem czynników szkodliwych dla zdrowia występujących w środowisku pracy albo w związku ze sposobem wykonywania pracy. Podkreślenia jednocześnie wymaga, że z treści § 6 ust. 3 pkt 2 rozporządzenia w sprawie chorób zawodowych wynika, że lekarz zatrudniony w jednostce orzeczniczej, o której mowa w § 5 ust. 2 i 3, posiada kwalifikacje nie tylko do stwierdzenia istnienia klinicznych objawów pozwalających na ustalenie istnienia choroby, ale także kwalifikacje do oceny sporządzonej w sprawie karty narażenia zawodowego, a więc dokonania oceny, czy stanowisko i rodzaj pracy uzasadniały istnienie narażenia zawodowego. W niniejszej sprawie chodzi o pracę wykonywaną na stanowisku montera wiązek elektrycznych. Wiedza posiadana przez lekarzy spełniających wymagania kwalifikacyjne określone w przepisach wydanych na podstawie art. 9 ustawy z dnia 27 czerwca 1997 r. o służbie medycyny pracy (Dz. U. z 20219 r. poz. 1175), pozwala im na samodzielną ocenę, czy praca na konkretnym stanowisku jest pracą w narażeniu zawodowym. W omawianym przypadku jednostka orzecznicza I stopnia w wydanym orzeczeniu w sposób przekonujący wskazała, dlaczego jej zdaniem sposób wykonywania pracy przez uczestniczkę mógł być przyczyną rozwoju stwierdzonej choroby zawodowej. Prawidłowe orzeczenie lekarskie musi zawierać szczegółowe uzasadnienie zawartego w nim rozstrzygnięcia, które pozwoli organowi administracji publicznej na ocenę jego rzetelności w granicach wskazanych w art. 80 K.p.a. (por. wyrok NSA z 10 kwietnia 2014 r., II OSK 2734/12, dostępny jw.). Treść wydanego w niniejszej sprawie orzeczenia spełnia wskazane powyżej wymogi. Z akt sprawy wynika, że lekarz orzecznik dysponował niezbędnym do wydania orzeczenia materiałem dowodowym, o jakim mowa w § 6 ust. 1 rozporządzenia w sprawie chorób zawodowych i zasadnie nie uznał za konieczne sięganie po dodatkową dokumentację. Trzeba też pamiętać o tym, że lekarze spełniający wymagania kwalifikacyjne określone w przepisach wydanych na podstawie art. 9 ustawy z dnia 27 czerwca 1997 r. o służbie medycyny pracy zatrudnieni w WOMP w K., oprócz posiadanej przez nich niezbędnej wiedzy z zakresu medycyny pracy, dysponują również bardzo bogatym doświadczeniem dotyczącym przewlekłych chorób obwodowego układu nerwowego wywołanych sposobem wykonywania pracy, w tym w szczególności zespołu cieśni w obrębie nadgarstka, stwierdzanych u wielu pracowników skarżącej Spółki zatrudnionych na analogicznych, czy wręcz takich samych stanowiskach pracy, co B. P.. Sądowi z urzędu jest wiadomo bowiem, że w siedmiu sprawach toczących się przed WSA w Kielcach ze skarg P. S. na decyzje Inspektor Sanitarny w przedmiocie stwierdzenia u różnych pracowników skarżącego pracujących między innymi na stanowiskach montera wiązek elektrycznych, choroby zawodowej, tj. przewlekłej choroby układu nerwowego wywołanej sposobem wykonywania pracy: zespół cieśni w obrębie nadgarstka, wymienionej w pozycji 20.1 wykazu chorób zawodowych - zapadły wyroki oddalające skargi, z których część jest już prawomocna (sprawy o sygnaturach II SA/Ke 1021/14, II SA/Ke 5/15, II SA/Ke 525/17, II SA/Ke 590/18, II SA/Ke 305/20, II SA/Ke 306/20, II SA/Ke 937/20 i II SA/Ke 618/21). We wszystkich tych sprawach orzeczenia lekarskie o stwierdzeniu choroby zawodowej wydawali lekarze zatrudnieni w WOMP w K.. Trudno w tej sytuacji nie brać pod uwagę doświadczeń autorów tych orzeczeń na temat ocen narażenia zawodowego pracowników skarżącej Spółki zatrudnionych na stanowisku montera wiązek elektrycznych sporządzonych w tamtych sprawach oraz analizowanych w tamtych sprawach przypadków, nawet jeśli nie znalazło to bezpośredniego odzwierciedlenia w treści orzeczeń sporządzonych w niniejszej sprawie. Niezależnie od powyższego nie sposób nie zauważyć, że organ odwoławczy prawidłowo skorzystał z możliwości przeprowadzenia uzupełniającego postępowania dowodowego (art. 136 § 1 K.p.a.). Mianowicie w toku postępowania odwoławczego wystąpił do WOMP w K. o nadesłanie wyjaśnień w przedmiocie: 1. czy wynikający z treści świadectwa pracy wydanego przez spółkę [...] G. P. z siedzibą w S. łączny okres usprawiedliwionej nieobecności w pracy B. P. mógł mieć wpływ na etiologię rozpoznanego schorzenia; 2. rodzaju dokumentacji medycznej świadczącej o udokumentowaniu pierwszych objawów chorobowych rozpoznanej u strony choroby zawodowej, tj. przewlekłej choroby obwodowego układu nerwowego wywołanego sposobem wykonywania pracy: obustronnego zespołu cieśni nadgarstka; 3. dostępu lekarza wydającego w tej sprawie orzeczenie lekarskie do pełnej dokumentacji medycznej dotyczącej leczenia szpitalnego, w tym operacyjnego strony; 4. czy orzeczenie o umiarkowanym stopniu niepełnosprawności dotyczące B. P. może wskazywać na pozazawodową etiologię rozpoznanego schorzenia. W odpowiedzi z 10 marca 2021 r. WOMP wskazał, że: - usprawiedliwione nieobecności w pracy strony związane były z leczeniem prawdopodobnie różnych schorzeń (informację na ten temat posiada Zakład Ubezpieczeń Społecznych); okres narażenia zawodowego wpisany w orzeczeniu został określony na podstawie karty oceny narażenia zawodowego sporządzonej przez PPIS, nie ujęto tam przerw w pracy wynikających z zasiłku chorobowego. Można wnioskować z przedstawionego zestawienia, że dłuższe nieobecności w pracy związane były z leczeniem dolegliwości ze strony układu ruchu lub obwodowego układu nerwowego, w tym z powodu cieśni nadgarstka; - w trakcie badania w Poradni Chorób Zawodowych WOMP strona podała, że od 2017 r. występują u niej dolegliwości ze strony kończyn górnych; - orzeczenia lekarskie w sprawie chorób zawodowych wydawane są komisyjnie. Lekarze uczestniczący w postępowaniu, w tym lekarz sygnujący orzeczenie w imieniu Ośrodka, ma wgląd do kart informacyjnych potwierdzających przebyte leczenie, w tym leczenie operacyjne; - orzeczenia o stopniu niepełnosprawności wskazują jedynie na symbol przyczyny niepełnosprawności. Jednocześnie stwierdzono, że współistnienie niektórych chorób, jako czynnik pozazawodowy, może sprzyjać rozwojowi przewlekłych chorób układu ruchu i obwodowego układu nerwowego związanych ze sposobem wykonywania pracy, ale nie może wykluczyć etiologii zawodowej wyżej wymienionych chorób. Decydujące znaczenie przy ocenie etiologii stwierdzonych chorób ma ocena sposobu wykonywania pracy przez pracownika i prawdopodobieństwo związku przyczynowego z wykonywaną pracą. Uznanie przez organy rozpatrujące sprawę takich wyjaśnień i w konsekwencji orzeczenia WOMP w K. o stwierdzeniu u uczestniczki choroby zawodowej za miarodajne, zasługuje na akceptację, o czym była już wyżej mowa i będzie mowa w dalszym ciągu. Mając powyższe na uwadze nie sposób było uznać, że doszło do naruszenia wskazywanych przez stronę skarżącą art. 7, art. 77, art. 78 § 1 K.p.a., zwłaszcza że w sprawie – wbrew zarzutom skargi – spełniono wszystkie wymogi wynikające z rozporządzenia w sprawie chorób zawodowych. Tym samym za niezasadne należy uznać podniesione w skardze zarzuty naruszenia § 8 ust. 2 w zw. z ust. 1, § 6 ust. 1 w związku z § 6 ust. 5 pkt 4 rozporządzenia w sprawie chorób zawodowych. Podobnie należy ocenić zarzut dotyczący naruszenia art. 79 § 2 oraz art. 10 K.p.a. poprzez nieuwzględnienie, że skarżąca nie została zawiadomiona o terminie odebrania oświadczenia o przebiegu pracy zawodowej uczestniczki. W tym zakresie trzeba zauważyć, że oświadczenie złożone przez uczestniczkę nie miało charakteru przesłuchania, a art. 79 § 1 K.p.a. statuuje wymóg zawiadomienia stron o miejscu i terminie przeprowadzenia dowodu ze świadków, co z mocy art. 86 K.p.a. ma zastosowanie również do przesłuchania stron. Jednak zebranie informacji od byłego pracownika w zakresie sposobu wykonywania pracy nie jest czynnością niedopuszczalną w postępowaniu w przedmiocie choroby zawodowej, zwłaszcza gdy dokumentacja, o jakiej mowa w § 6 ust. 4 rozp. ws. chorób zawodowych nie została złożona lub jest niewystarczająca do sporządzenia karty oceny narażenia zawodowego. Również wywiad z pracownikiem przewidziany w § 6 ust. 5 pkt 5 rozp. ws. chorób zawodowych nie jest taką czynnością procesową, jak przesłuchanie strony w rozumieniu art. 86 K.p.a., w czasie której organ zobowiązany jest zapewnić udział pracodawców, jak twierdzi skarżąca spółka. Przeprowadzenie wywiadu z pracownikiem nie oznacza ponadto, że pracodawca nie ma żadnego wpływu na treść przyjętej oceny narażenia zawodowego, którą sporządza się m.in. przy wykorzystaniu dokumentacji gromadzonej zgodnie z przepisami wydanymi na podstawie art. 298ą K.p., o ile pracodawca taką złoży we właściwym organie inspekcji sanitarnej. Podkreślenia jednocześnie wymaga, że ocenę bezpośrednio u pracodawcy z uwzględnieniem oceny ryzyka zawodowego, organ zobowiązany jest przeprowadzić tylko wtedy, gdy postępowanie dotyczy aktualnego zatrudnienia, co w okolicznościach niniejszej sprawy nie miało miejsca (§ 6 ust. 4 rozporządzenia). Wreszcie należy zauważyć, że strona skarżąca miała możliwość ustosunkowania się do oświadczenia B. P. złożonego w dniu 15 lipca 2020 r. w sprawie przebiegu jej pracy zawodowej, a złożone w tym zakresie zastrzeżenia nie miały istotnego wpływu na wynik sprawy. Nie zasługiwał również na uwzględnienie zarzut naruszenia art. 10 K.p.a. poprzez wydanie decyzji przed ustosunkowaniem się skarżącej do pisma WOMP w K. z 10 marca 2021 roku. W tym zakresie trzeba wyjaśnić, że po złożeniu odpowiedzi WOMP w K. z dnia 10 marca 2021 r. na pismo organu z 24 lutego 2021 r. strony zostały w trybie art. 10 k.p.a. zawiadomione pismem z 30 marca 2021 r. o możliwości zapoznania się z aktami w terminie 7 dni od daty otrzymania zawiadomienia (k. 185 akt administracyjnych). Z możliwości tej skorzystał w dniu 14 kwietnia 2021 r. profesjonalny pełnomocnik skarżącej Spółki, z zachowaniem wyznaczonego terminu. Ze sporządzonej wówczas notatki urzędowej wynika, że po zapoznaniu się z aktami poinformował, że wszelkie uwagi zostaną wniesione w terminie 14 dni (k. 186 akt administracyjnych). Z akt sprawy nie wynika, aby taki termin został mu w tym celu wyznaczony, bądź zaakceptowany przez organ. Zapowiadane pismo odwołującej się Spółki zostało nadane w urzędzie pocztowym w K. w dniu 28 kwietnia 2021 r., a wpłynęło do organu w dniu 5 maja 2021 r. Zaskarżona decyzja została natomiast wydana w dniu 29 kwietnia 2021 r. Oceniając taki sposób procedowania Sąd wyraża pogląd, że organ II instancji nie naruszył przepisów postępowania administracyjnego, w szczególności określonej w art. 10 k.p.a. zasady czynnego udziału stron w postępowaniu w sposób, który mógł mieć istotny wpływ na wynik sprawy (art. 145 § 1 pkt 1 lit. c p.p.s.a.). Wynikającego z dyspozycji art. 10 § 1 in fine k.p.a. obowiązku umożliwienia stronie wypowiedzenia się co do zebranych dowodów i materiałów oraz zgłoszonych żądań nie można bowiem rozumieć w taki sposób, że sama strona określa termin, w jakim to swoje uprawnienie zrealizuje. Skoro w niniejszej sprawie organ, wykonując dyspozycję art. 10 k.p.a. wyznaczył stronom 7-dniowy termin do zapoznania się z aktami sprawy i wypowiedzenia się co do zebranych dowodów i materiałów oraz zgłoszonych żądań, to strony miały obowiązek w tym terminie się zmieścić. Jego przedłużenie na wniosek strony, bo tak należy rozumieć oświadczenie fachowego pełnomocnika skarżącej Spółki złożone w dniu 14 kwietnia 2021 r. w siedzibie organu, może nastąpić, ale wymaga akceptacji organu. Tymczasem z notatki urzędowej z dnia 14 kwietnia 2021 r. ani też z żadnego innego dokumentu nie wynika, aby takie przedłużenie zostało przez organ zaakceptowane. Odmienne twierdzenia skarżącego w tym zakresie nie zostały poparte jakimkolwiek dowodem. Nawet przy tym gdyby przyjąć, że wspomniany termin został przedłużony, to należało oczekiwać, że przedłużenie to mogło nastąpić co najwyżej o 7 dni, skoro taki termin został wcześniej stronom wyznaczony i taki też termin jest powszechnie przyjmowany dla czynności, o jakich mowa w art. 10 k.p.a. Nie można przy tym twierdzić, aby dłuższego terminu wymagała obszerność nowej dokumentacji, z jaką miały się zapoznać strony, skoro chodziło skarżącej Spółce o pismo WOMP w K. z 10 marca 2021 r, liczące półtorej strony. Wreszcie trzeba zauważyć, że pismo złożone przez pełnomocnika skarżącej spółki, które dotarło do organu 6 dni po wydaniu zaskarżonej decyzji, nie zawierało żadnych nowych zarzutów, twierdzeń, czy wniosków, które mogłyby mieć istotny wpływ na wynik sprawy. Przechodząc do oceny kolejnego zarzutu należy stwierdzić, że – jak to zauważyła Spółka – orzeczenie WOMP z 6 października 2020 r. zostało podpisane przez tego samego lekarza, który zgłosił podejrzenie wystąpienia choroby zawodowej, co stanowi okoliczność niesporną. Skarżąca w tym zakresie koncentruje się jednak wyłącznie na: - art. 84 § 2 K.p.a., zgodnie z którym biegły podlega wyłączeniu na zasadach i w trybie określonym w art. 24; - art. 24 § 3 K.p.a., który stanowi, że bezpośredni przełożony pracownika jest obowiązany na jego żądanie lub na żądanie strony albo z urzędu wyłączyć go od udziału w postępowaniu, jeżeli zostanie uprawdopodobnione istnienie okoliczności nie wymienionych w § 1, które mogą wywołać wątpliwość co do bezstronności pracownika. Uzasadniając ten zarzut autor skargi powołuje się nadto na tezę wyroku Sądu Najwyższego z dnia 8 listopada 1976 r., sygn. akt I CR 374/76, w którym orzeczono, że "osoba, która z racji posiadanych wiadomości specjalnych ma spostrzeżenia niedostępne dla innych osób (np. lekarz leczący chorego), powinna z reguły być słuchana w charakterze świadka, a funkcję biegłego należy powierzyć innej osobie, która z faktami istotnymi dla rozstrzygnięcia sprawy poprzednio się nie zetknęła". Argumentacja skarżącej Spółki nie mogła odnieść zamierzonego skutku. Po pierwsze, wskazane wyżej przepisy K.p.a. nie mają zastosowania w postępowaniu mającym na celu wydanie decyzji o stwierdzeniu choroby zawodowej albo decyzji o braku podstaw do stwierdzenia choroby zawodowej. Kompleksową regulację w zakresie procedury stosowanej w tego rodzaju postępowaniach zawiera rozporządzenie oraz przepisy art. 235 K.p. Zgodnie z treścią art. 235 § 2 i § 21 K.p., każdy lekarz zatrudniony w jednostkach orzeczniczych uprawnionych do wydania orzeczenia lekarskiego, o jakim mowa w § 6 rozporządzenia, w razie podjęcia informacji stanowiącej podstawę do podejrzenia choroby zawodowej ma obowiązek zgłoszenia tego faktu właściwemu inspektorowi sanitarnemu i skierowania pracownika (byłego pracownika) na badania w celu wydania orzeczenia o rozpoznaniu choroby zawodowej albo o braku podstaw do jej rozpoznania. W razie zgłoszenia podejrzenia choroby zawodowej przez lekarza zatrudnionego w jednostce orzeczniczej, właściwy organ inspekcji sanitarnej nie wydaje skierowania do jednostki orzeczniczej (§ 4 ust. 2 rozporządzenia). Taka właśnie sytuacja miała miejsce w sprawie, gdyż wraz z przesłaniem zgłoszenia podejrzenia choroby zawodowej do PPIS pismem z 20 listopada 2019 r., WOMP w K. zwrócił się do organu I instancji o przeprowadzenie oceny narażenia zawodowego (k. 2 i 3 akt administracyjnych organu I instancji), a następnie po jego otrzymaniu wydał orzeczenie lekarskie. Takie normatywne ukształtowanie postępowania związanego ze zgłoszeniem podejrzenia choroby zawodowej przez lekarza zatrudnionego w jednostce medycznej, o jakiej mowa w § 5 rozporządzenia, nie daje żadnych podstaw do przyjęcia, aby lekarz dokonujący zgłoszenia podlegał wyłączeniu w wydaniu orzeczenia lekarskiego. Nie można bowiem przyjąć, aby sam fakt zgłoszenia podejrzenia choroby zawodowej mógł wywołać wątpliwość co do jego bezstronności (art. 24 § 3 K.p.a.). Rozwiązania przyjęte w tym zakresie przez prawodawcę opierają się na założeniu, że w sformalizowanym postępowaniu w przedmiocie choroby zawodowej ta część procedury, która polega na zdiagnozowaniu choroby i zbadaniu związku przyczynowo-skutkowego pomiędzy tą chorobą a narażeniem zawodowym, należy tylko i wyłącznie do lekarzy zatrudnionych w jednostkach orzeczniczych, wymienionych w § 5 rozporządzenia. Lekarze ci są jednocześnie niejako "z urzędu" zobowiązani do zgłoszenia każdego ujawnionego przypadku podejrzenia choroby zawodowej. Orzeczenie lekarskie bazuje na wiedzy medycznej i doświadczeniu zawodowym lekarzy. W orzecznictwie sądów administracyjnych przyjmuje się wprawdzie, że orzeczenia lekarskie podlegają ocenie pod kątem logiki, czytelności i jasności wypowiedzi podobnie jak opinie biegłych, jednak nie dotyczy to merytorycznej zawartości orzeczenia lekarskiego i nie oznacza, że lekarz orzecznik podlega wyłączeniu w takim przypadku, z jakim mamy do czynienia w sprawie, a konkretnie wtedy, gdy wypełniając ustawowy obowiązek nałożony w art. 235 § 2 K.p. zgłosił właściwemu inspektorowi sanitarnemu fakt podejrzenia choroby zawodowej. Za takim stanowiskiem przemawia przede wszystkim specyfika omawianego postępowania i tryb orzekania w przedmiocie choroby zawodowej ukształtowany przepisami rozporządzenia i Kodeksu pracy. Po drugie, orzeczenie Sądu Najwyższego w sprawie I CR 374/76, na które powołuje się autor skargi w jej uzasadnieniu, nie może mieć przełożenia na okoliczności kontrolowanej sprawy, gdyż Sąd Najwyższy orzekał w innym stanie faktycznym i prawnym, a przywołany wyrok dotyczył powództwa o charakterze cywilnym o odszkodowanie z powodu utraty zdolności do pracy, pozostającej w związku przyczynowym ze służbą wojskową. Niezasadny był również zarzut nieprawidłowego ustalenia momentu wystąpienia u uczestniczki pierwszych udokumentowanych objawów choroby, co w ocenie skarżącej spółki ma znaczenie o tyle, że na tej podstawie ocena narażenia zawodowego przeprowadzona prze jednostkę orzeczniczą została zawężona wyłącznie do okresu pracy w skarżącej Spółce, wbrew obowiązkowi sprawdzenia, czy w okresie wcześniejszym nie występowały przesłanki przemawiające przeciwko uznaniu schorzenia za chorobę zawodową. Data wystąpienia u B. P. pierwszych udokumentowanych objawów choroby została w sprawie ustalona na podstawie jej zgłoszenia w wywiadzie chorobowym, w którym określiła, że początek dolegliwości ze strony układu ruchu charakterystycznych dla zespołu cieśni nadgarstka to ok. 2017 r. Okoliczność ta została stwierdzona w orzeczeniu lekarskim WOMP w K. z 6 października 2020 r., co już nadaje jej przymiot wiarygodności. Ponieważ jednak przy tym, wspomniany początek dolegliwości miało miejsce ponad 8 lat od rozpoczęcia przez uczestniczkę pracy w skarżącej Spółce, twierdzenie strony skarżącej, że te pierwsze udokumentowane objawy mogły pojawić się jeszcze przed rozpoczęciem przez B. P. pracy w P. S., musiałoby zakładać, że uczestniczka doznając dolegliwości bólowych, które doprowadziły do operacyjnych zabiegów uwolnienia nerwów pośrodkowych, nie zgłaszała ich przez ponad 8 lat. Takie twierdzenie jako sprzeczne z zasadami doświadczenia życiowego należy zdaniem Sądu odrzucić. W związku z tym nie można mieć wątpliwości co do tego, że B. P. nabawiła się choroby zawodowej w czasie zatrudnienia właśnie skarżącej Spółce. Nie jest również trafny zarzut naruszenia art. art. 235ą K.p., skoro w wyniku oceny warunków pracy można bezspornie lub co najmniej z wysokim prawdopodobieństwem stwierdzić, że rozpoznana u B. P. choroba została spowodowana w związku ze sposobem wykonywania pracy. Wbrew twierdzeniom skargi przy tym, organ miał wszelkie podstawy do stwierdzenia choroby zawodowej u B. P., opierając się na wydanym przez WOMP w K. orzeczeniu lekarskim oraz na Karcie oceny narażenia zawodowego. Niezasadność tego zarzutu wynika z nieuwzględnienia przez Sąd wszystkich pozostałych zarzutów podniesionych w skardze. Podkreślić należy, że prawidłowe orzeczenie lekarskie musi zawierać szczegółowe uzasadnienie zawartego w nim rozstrzygnięcia, które pozwoli organowi administracji publicznej na ocenę jego rzetelności w granicach wskazanych w art. 80 K.p.a. (por. wyrok NSA z dnia 10 kwietnia 2014 r., sygn. II OSK 2734/12). Treść wydanego w niniejszej sprawie orzeczenia WOMP w K. spełnia wskazane powyżej wymogi, a zgromadzone w aktach administracyjnych dowody i ich ocena przeprowadzona przez organ odwoławczy w uzasadnieniu zaskarżonej decyzji, stanowiły w ocenie Sądu wystarczającą podstawę do uznania, że rozstrzygnięcie objęte skargą odpowiada prawu. Mając na uwadze, że w niniejszej sprawie organ odwoławczy prawidłowo ustalił stan faktyczny, a następnie w sposób niewadliwy dokonał jego subsumpcji do ustalonych w przepisach przesłanek stwierdzenia choroby zawodowej tj. przewlekłej choroby układu ruchu wywołanej sposobem wykonywania pracy, brak było podstaw by przyjąć, że proces decyzyjny stosowania tych regulacji przebiegł nieprawidłowo i zarazem, aby wieńcząca go zaskarżona decyzja była wadliwa. Skoro zatem podniesione w skardze zarzuty nie mogły odnieść zamierzonego skutku, a jednocześnie brak jest okoliczności, które z urzędu należałoby wziąć pod uwagę, Wojewódzki Sąd Administracyjny w Kielcach na podstawie art. 151 ustawy p.p.s.a. orzekł jak w sentencji wyroku.

Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 15.07.2026. · Źródło