II SA/Bk 438/15

WyrokWSA w Białymstoku2015-08-27

Skład orzekający: Grażyna Gryglaszewska, Małgorzata Roleder, Anna Sobolewska-Nazarczyk

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy przedsiębiorca transportowy ponosi odpowiedzialność administracyjną za naruszenia przepisów dotyczących czasu pracy kierowców, nawet jeśli twierdzi, że zapewnił właściwą organizację pracy i dyscyplinę?
Ratio decidendi
Przedsiębiorca transportowy ponosi obiektywną odpowiedzialność za naruszenia przepisów dotyczących czasu pracy kierowców, nawet jeśli twierdzi, że zapewnił właściwą organizację pracy i dyscyplinę. Ciężar udowodnienia podjęcia wszystkich niezbędnych środków w celu zapobieżenia naruszeniu spoczywa na przedsiębiorcy. Brak wpływu na naruszenie musi być realny i wynikać z okoliczności niezależnych od przewoźnika, a nie z zaniedbań organizacyjnych.
Stan faktyczny
W wyniku kontroli stwierdzono, że kierowca nie rejestrował prawidłowo wskazań urządzenia rejestrującego oraz skrócił dzienny czas odpoczynku. Organ I instancji nałożył karę pieniężną, a Główny Inspektor Transportu Drogowego utrzymał decyzję w mocy. Skarżący przedsiębiorca zarzucił naruszenie przepisów postępowania administracyjnego, w tym brak wyczerpującego zebrania materiału dowodowego i nieumożliwienie stronie wypowiedzenia się. Sąd administracyjny oddalił skargę, uznając, że stan faktyczny nie był sporny, a organy prawidłowo zastosowały przepisy prawa.
Rozstrzygnięcie
Oddalono skargę.

Pełny tekst orzeczenia

Wojewódzki Sąd Administracyjny w Białymstoku w składzie następującym: Przewodniczący sędzia NSA Grażyna Gryglaszewska, Sędziowie sędzia WSA Małgorzata Roleder (spr.),, sędzia NSA Anna Sobolewska-Nazarczyk, Protokolant sekretarz sądowy Katarzyna Derewońko, po rozpoznaniu w Wydziale II na rozprawie w dniu 27 sierpnia 2015 r. sprawy ze skargi Ł. Ł. prowadzącego działalność gospodarczą pod firmą L. w K. na decyzję Głównego Inspektora Transportu Drogowego z dnia [...] kwietnia 2015 r. nr [...] w przedmiocie kary pieniężnej oddala skargę Skarga została wywiedziona na podstawie następujących okoliczności. W wyniku przeprowadzonej w dniu [...] maja 2014 r. przez inspektorów transportu drogowego, kontroli przedsiębiorcy wykonującego działalność gospodarcza pod firmą L. Ł. Ł., K., K. , stwierdzono naruszenia polegające na: nierejestrowaniu za pomocą urządzenia rejestrującego lub cyfrowego urządzenia rejestrującego na wykresówce lub na karcie kierowcy wskazań w zakresie prędkości pojazdu, aktywności kierowcy i przebytej drogi oraz skrócenie dziennego czasu odpoczynku. Przebieg kontroli został utrwalony w protokole kontroli nr [...] z dnia [...] maja 2014 r. W wyniku powyższych ustaleń organ I instancji decyzją z dnia [...] lipca 2014 r. nr [...] nałożył na ww. przedsiębiorcę karę pieniężną w wysokości 5300 złotych za stwierdzone w sprawie naruszenia. Od powyższej decyzji strona złożyła odwołanie, w którym wniosła o jej uchylenie i umorzenie postępowania bądź jej uchylenie i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania. W ocenie skarżącego organ I instancji uchybił przepisom postępowania administracyjnego, albowiem nie uwzględnił dokumentacji związanej z wykonywaną usługą, która była sporządzona przed wykonanym wykroczeniem. Skarżący podkreślił, że działanie kierowcy nie było zgodne z zasadami obowiązującymi w przedsiębiorstwie za co została na niego nałożona kara naganny. Powyższe potwierdza, że zapewnił on właściwą organizację i dyscyplinę pracy umożliwiającą przestrzeganie przepisów przez kierowców. Końcowo wskazał, że istotne w niniejszej sprawie byłoby przesłuchanie K. K., który jest osobą odpowiedzialną w firmie za organizację załadunków. W wyniku ponownego rozpatrzenia sprawy Główny Inspektor Transportu Drogowego nie podzielił powyższych zarzutów odwołania i decyzją z dnia [...] kwietnia 2015 r. nr [...] orzekł o utrzymaniu w mocy rozstrzygnięcia organu I instancji. Na wstępie uzasadnienia organ odwoławczy wskazał treść i zakres przepisów mających zastosowanie w niniejszej sprawie, a następnie odniósł je się do poszczególnych naruszeń wskazując poniższą argumentację: 1. odnośnie naruszenia polegającego na nierejestrowaniu za pomocą urządzenia rejestrującego lub cyfrowego urządzenia rejestrującego na wykresówce lub na karcie kierowcy wskazań w zakresie prędkości pojazdu, aktywności kierowcy i przebytej drogi podano, że analiza zebranego w sprawie materiału dowodowego w postaci protokołu kontroli, protokołu przesłuchania świadka, danych cyfrowych z urządzenia rejestrującego oraz karty kierowcy wykazała, że kierowca D. W. pomiędzy godziną 8:00 a 9:00 w trakcie wykonywana zadania przewozowego w miejscowości C. nałożył magnes w celu sfałszowania danych na radiografie cyfrowym, przykładając magnes na impulsator skrzyni biegów wykonywał na rzecz przedsiębiorcy zadanie przewozowe nie rejestrując za pomocą urządzenia rejestrującego wskazań w zakresie prędkości pojazdu, aktywności kierowcy i przebytej drogi. Nadto wskazano, że ww. kierowca podczas przesłuchania oświadczył, że w okresie od godziny 8:00 - 9:00 dnia [...] maja 2014 r., do godziny 11:25 (godzina zatrzymania przez inspekcję transportu drogowego) dnia [...] maja 2014 r., w trakcie realizacji zadania przewozowego używa magnesu w celu sfałszowania swojej rzeczywistej aktywności. Oświadczył, że używał magnesu ponieważ musiał dojechać na awizowany załadunek w miejscowości M. na godzinę 12:00. Następnie miał dojechać na rozładunek w B. Wskazał również, że w dniu kontroli nikt nie kontrolował wykonywanego przez kierowcę zadania przewozowego. W tych uwarunkowaniach organ odwoławczy stwierdził, że organ I instancji dokonał poprawnych ustaleń w zakresie przedmiotowego naruszenia i słusznie nałożył na przedsiębiorcę karę pieniężną w wysokości 5000 złotych w oparciu o treści lp. 6.2.1. załącznika nr 3 do ustawy o transporcie, 2. odnośnie naruszenia polegającego na skróceniu dziennego czasu odpoczynku o czas powyżej 15 minut do jednej godziny oraz za każdą następną rozpoczętą godzinę podano, że po dokonaniu analizy czasu pracy kierowcy D. W. zawartych na karcie kierowcy ustalono, że w dniu [...] kwietnia 2014 r. o godzinie 10:39 rozpoczął się 24-godzinny okres rozliczeniowy, w ciągu którego kierowca powinien odebrać 11-godzinny nieprzerwany odpoczynek (pomiędzy dwoma tygodniowymi okresami odpoczynku kierowca zrealizował trzy skrócone dzienne okresy odpoczynku). W okresie tym kierowca odebrał jedynie 9 godzin i 17 minut nieprzerwanego odpoczynku, tj. od godziny 21:00 dnia [...] kwietnia 2014 r. do godziny 6:17 dnia [...] kwietnia 2014 r. Kierowca zatem skrócił dzienny czas odpoczynku o 1 godzinę 43 minuty. W toku kontroli kierowca nie okazał żadnego dokumentu w postaci wydruku, wykresówki czy też karty dziennej mogących uzasadnić odstąpienie od przestrzegania obowiązujących norm prowadzenia pojazdu, wymaganych przerw lub odpoczynków. W związku z powyższym organ uznał, że zasadne jest nałożenie kary pieniężnej w wysokości 300 złotych z tytułu naruszenia lp. 5.3 załącznika do ustawy o transporcie drogowym. Odnosząc się natomiast do zarzutów odwołania, stwierdzono że wbrew twierdzeniom skarżącego w przedmiotowej sprawie brak jest podstaw do zastosowania zarówno art. 92b ust. 1, jak i art. 92c ust. 1 ustawy o transporcie drogowym. Zdaniem organu odwoławczego naruszenia w postaci skrócenia dziennego czasu odpoczynku realnie zagrażają bezpieczeństwu w ruchu drogowym i są powodem wypadków i kolizji powodowanych przez przemęczonych, prowadzących wielotonowe pojazdy kierowców. Zwrócono przy tym uwagę, że naruszenie norm socjalnych miało miejsce na długo przed przeprowadzoną kontrolą, a mimo to nie zostały podjęte żadne środki kontrole ze strony pracodawcy. Nadto przesłuchany kierowca odnośnie wykonywanego zadania przewozowego w dniu kontroli oświadczył, że nikt nie kontrolował tegoż zadania. Przeprowadzona kontrola w sposób nie budzący wątpliwości wykazała naruszenia norm czasu pracy. W ocenie organu zastanawiające jest także to, że skarżący pomimo właściwej organizacji i dyscypliny pracy (wedle jego twierdzeń) o naruszeniach dowiedział się po kontroli drogowej. Jak wynika bowiem z danych zabezpieczonych zarówno z tachografu cyfrowego, jak i karty kierowcy do naruszeń norm czasu pracy doszło w dniu [...] kwietnia 2014 r. Powyższe potwierdza, iż przedsiębiorca godził się na ww. naruszenia, nadto powyższe wskazuje również, iż zadania transportowe organizowane były w sposób umożliwiający naruszenie norm czasu pracy. W ocenie organu odwoławczego w sprawie nie zaistniały również okoliczności wymienione w art. 92 c ustawy o transporcie drogowym mogące wyłączyć odpowiedzialność przedsiębiorcy za stwierdzone naruszenie, tj. okoliczności sprawy i dowody nie wskazują, że podmiot wykonujący przewozy lub inne czynności związane z przewozem nie miał wpływu na powstanie naruszenia, a naruszenie nastąpiło wskutek zdarzeń i okoliczności, których podmiot nie mógł przewidzieć. Sam fakt uprzedniego przeszkolenia kierowcy z czasu pracy nie znaczy jeszcze, że kierowca będzie tych norm przestrzegał. Należy bowiem wskazać, że skoro przedsiębiorca powierzył kierowcy wykonanie zadania przewozowego, to powinien tak je zaplanować, aby kierowca był w stanie je wykonać przy jednoczesnym przestrzeganiu norm czasu pracy kierowcy. Zauważono również, że w toku prowadzonego postępowania administracyjnego strona nie przedstawiła żadnych dowodów wskazujących na okoliczności w jakich odbywał się skontrolowany przewóz drogowy. Reasumując powyższe rozważania stwierdzono, że fałszowanie rzeczywistej aktywności kierowcy ma zawsze charakter rażący, a świadczy o tym chociażby fakt sankcjonowania tego naruszenia karą przewidzianą w lp. 6.2.1. załącznika nr 3 do ustawy o transporcie drogowym w wysokości 5.000 zł. Oczywistym jest również, że praktyka fałszowania czasu pracy powoduje większą elastyczność kierowcy i tym samym zwiększa konkurencyjność przedsiębiorstwa transportowego. Kierując się zaś zasadami logiki, trudno przyjąć, że kierowca bezinteresownie, z własnej woli i bez wiedzy podmiotu wykonującego przewóz przekracza normy czasu pracy i ukrywa własną pracę, za którą należy mu się wynagrodzenie i po której przysługuje mu odpowiedni odpoczynek (por. wyrok WSA w Krakowie z dnia 13 sierpnia 2013 r., Sygn. akt III SA/Kr 1791/12). Ponadto kierowca pod rygorem odpowiedzialności karnej za składanie fałszywych zeznań do protokołu wskazał, że: użycie niedozwolonego urządzenia spowodowane było awizowanym załadunkiem. Skargę od tej decyzji do sądu administracyjnego złożył przedsiębiorca, zarzucając jej naruszenie: - art. 7 w zw. z art. 77 i 80 kpa, poprzez to, że organ nie zebrał w sposób wyczerpujący całokształtu materiału dowodowego, na podstawie którego winien podjąć decyzję, nie przeprowadził kluczowego w sprawie dowodu z zeznań świadka D. K., - art. 12 kpa w zw. z art. 8 kpa, art. 35 § 3 i 36 kpa, tj. zasady szybkości postępowania, z uwagi na to, iż "postępowanie wszczęto [...] maja 2014 r., odwołanie zostało wysłane [...].07.2014 r., [...].10.2014 r. strona otrzymała informację o przedłużeniu terminu do rozpatrzenia odwołania do dnia [...].12.2014 r., natomiast w rezultacie decyzja zapała dopiero [...].04.2015 r.; organ nie podał przyczyn zwłoki oraz nie wskazał nowego terminu załatwienia sprawy", - art. 10 kpa, poprzez nie umożliwienie stronie wypowiedzenia się przed wydaniem decyzji co do zebranych dowodów i materiałów. Wskazując na powyższe naruszenia strona skarżąca wniosła o uchylenie decyzji obu instancji. W uzasadnieniu skargi podniesiono, że postępowanie dowodowe nie zostało przeprowadzone w sposób pełny i wyczerpujący, dający rzeczywisty obraz stanu faktycznego. Organ II instancji stwierdził, iż protokół kontroli i protokół zeznań świadka jest wystarczający do ustalenia prawidłowego stanu faktycznego sprawy. Natomiast z piśmiennictwa wynika, iż w pojęciu ustalenia stanu faktycznego mieści się ustalenie faktów oraz ich wszechstronne oświetlenie. W swoich zeznaniach (jak podaje organ) kierowca wskazał, iż działał w związku z poleceniem dyspozytora. Jednakże pomimo wyjaśnień przewoźnika i sprzeczności jakie powstały pomiędzy stanem faktycznym przedstawionym przez niego a kierowcę, organ nie podjął działań mających na celu ich wyjaśnienie. Działaniem takim mogło być przesłuchanie D. K. w charakterze świadka, celem zweryfikowania uzyskanych informacji. W ocenie skarżącego organ nie wykazał, aby sprawa miała charakter sprawy szczególnie skomplikowanej. Nie podał ważnych powodów co do uchybienia załatwienia sprawy w terminie. Niewątpliwie sprawa mogła być i powinna załatwiona w terminie krótszym - zgodnie z obowiązującymi przepisami prawa. Wskazanym działaniem została również podważona zasada zaufania obywateli do organów administracji. Nadto organ swym zaniechaniem naruszył art. 10 kpa, z uwagi na to, że strona nie została poinformowana o możliwości zapoznania się z aktami sprawy i wypowiedzenia się co do zebranych dowodów. Organ w odpowiedzi na skargę wniósł o jej oddalenie i podtrzymał swoje dotychczasowe stanowisko zawarte w zaskarżonej decyzji. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Białymstoku zważył co następuje. Skarga nie zasługuje na uwzględnienie, albowiem jej zarzuty i argumenty nie podważają legalności kwestionowanej decyzji. Podkreślić należy, że stan faktyczny, na którym opierały się organy obu instancji w kontrolowanym postępowaniu nie był sporny, ponieważ skarżący co do zasady nie kwestionuje, że kierowca, wykonując przewóz drogowy nie rejestrował za pomocą urządzenia rejestrującego lub cyfrowego urządzenia rejestrującego na wykresówce lub na karcie kierowcy wskazań w zakresie prędkości pojazdu, aktywności kierowcy i przebytej drogi oraz nastąpiło skrócenie dziennego czasu odpoczynku. Natomiast skarżący podważa ocenę prawną tych zdarzeń przez organy i wywiedziony skutek w postaci nałożenia na niego kary pieniężnej. Materialnoprawną podstawę zaskarżonej decyzji stanowiły przepisy art. 4 pkt 22 lit. a, art. 92a ust. 1,2 i 6 oraz 92b ust. 1 i art. 92c ust. 1 ustawy z dnia 6 września 2001 r. o transporcie drogowym (Dz.U. z 2013 r., poz. 1414 ze zm.), a także, Ip. 6.2.1,, Ip. 5.3, załącznika nr 3 do ww. ustawy oraz art. 4 i 8 rozporządzenia (WE) nr 561/2006 Parlamentu Europejskiego i Rady z dnia 15 marca 2006 r. w sprawie harmonizacji niektórych przepisów socjalnych odnoszących się do transportu drogowego oraz zmieniającego rozporządzenia Rady (EWG) nr 3821/85 i (WE) 2135/98, jak również uchylającego rozporządzenie Rady (EWG) nr 3820/85 (Dz. Urz. UE L 102 z 11.04.2006), art. 34 rozporządzenia Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) nr 165/2014 z dnia 4 lutego 2014 r. w sprawie tachografów stosowanych w transporcie drogowym i uchylające rozporządzenie Rady (EWG) nr 3821/85 w sprawie urządzeń rejestrujących stosowanych w transporcie drogowym oraz zmieniające rozporządzenie (WE) nr 561/2006 Parlamentu Europejskiego i Rady w sprawie harmonizacji niektórych przepisów socjalnych odnoszących się do transportu drogowego z dnia 4 lutego 2014 r. (Dz. Urz. UE.L Nr 60, str. 1), art. 15 ust 8 Rozporządzenia Rady (EWG) nr 3821/85 z dnia 20 grudnia 1985 r. w sprawie urządzeń rejestrujących stosowanych w transporcie drogowym (Dz. Urz. WE nr L 370 z 31.12.1985, P.0008-0021 ze zm.), art. 15 ust 3 i ust. 8 Rozporządzenia Rady (EWG) nr 3821/85 z dnia 20 grudnia 1985 r. w sprawie urządzeń rejestrujących stosowanych w transporcie drogowym (Dz. Urz. WE nr L 370 z 31.12.1985, P.0008-0021 ze zm.), które to przepisy, w ocenie Sądu zostały zastosowane prawidłowo. Podstawę prawną prowadzenia kontroli przedsiębiorcy wykonującego przewóz drogowy stanowią przepisy rozdziałów 9 i 10 ustawy o transporcie drogowym, zaś podstawą nakładania kar pieniężnych za naruszenie obowiązków lub warunków wykonywania transportu drogowego są przepisy art. 92 i następne tej ustawy. Zgodnie z art. 92a ust. 1 ustawy podmiot wykonujący przewóz drogowy lub inne czynności związane z tym przewozem z naruszeniem obowiązków lub warunków przewozu drogowego, podlega karze pieniężnej w wysokości od 50 zł do 10.000 zł za każde naruszenie. Natomiast art. 4 pkt. 22 ustawy o transporcie drogowym precyzuje, że przez obowiązki lub warunki przewozu drogowego rozumieć należy obowiązki lub warunki wynikające z przepisów tej ustawy oraz przepisów ustaw, rozporządzeń Rady (EWG), rozporządzeń Parlamentu Europejskiego i Rady (WE) wymienionych enumeratywnie w tym przepisie, a także obowiązki lub warunki wynikające z wiążących Rzeczpospolitą Polską umów międzynarodowych w zakresie przewozu drogowego. Kontrole podmiotów wykonujących przewozy drogowe prowadzone na podstawie przepisów ustawy o transporcie drogowym mają więc na celu między innymi ustalenie, czy podmioty takie przestrzegają przepisy regulujące czas pracy kierowców zawarte w ustawie z dnia 16 kwietnia 2004 r. o czasie pracy kierowców (Dz. U. z 2012 r. poz. 1155), oraz obowiązki wynikające z przepisów opisanych na wstępie rozporządzeń. Przestrzegania tych właśnie przepisów dotyczyła kontrola przeprowadzona w przedmiotowym postępowaniu, a jej wyniki stały się podstawą do nałożenia na skarżącego kary pieniężnej. Należy zwrócić uwagę, że art. 92b oraz art. 92c ustawy o transporcie drogowym nakładają na przedsiębiorcę bezwzględny obowiązek kontroli i właściwej organizacji pracy kierowców, w celu przeciwdziałania naruszeniom wymogów ustawy. Wyrazem tego obowiązku jest m.in. art. 10 ust. 2 i ust. 3 zdanie 1 rozporządzenia, który nakłada na przedsiębiorstwo transportowe obowiązek organizowania pracy kierowcom w taki sposób, aby kierowcy mogli przestrzegać przepisów rozporządzenia (EWG) nr 3821/85 oraz przepisów rozdziału II rozporządzenia. Przedsiębiorstwo transportowe wydaje odpowiednie polecenia kierowcy i przeprowadza regularne kontrole przestrzegania przepisów rozporządzenia (EWG) nr 3821/85 oraz przepisów rozdziału II rozporządzenia nr 561/2006 (art. 10 ust. 2 rozporządzenia). W myśl art. 10 ust. 3 rozporządzenia przedsiębiorstwo transportowe odpowiada za naruszenia przepisów, których dopuszczają się kierowcy tego przedsiębiorstwa, nawet jeśli naruszenie takie miało miejsce na terytorium innego Państwa Członkowskiego lub w państwie trzecim. Nie można zatem uznać, że brak możliwości bieżącej kontroli kierowcy zwalnia przedsiębiorcę z odpowiedzialności wynikającej z art. 92a ustawy. W orzecznictwie wskazano, że przyjęcie takiego poglądu oznaczałoby, że przedsiębiorca mógłby się na tego rodzaju okoliczności powoływać właściwie w każdej sytuacji naruszenia przez kierowcę przepisów prawa, co w konsekwencji oznaczałoby w istocie zwolnienie przedsiębiorcy w każdej sytuacji z podstawowego obowiązku jaki został określony w art. 10 ust. 2 i 3 rozporządzenia. Dlatego treść przepisów art. 92b ust. 1 i art. 92 c ust. 1 ustawy nie może być interpretowana w sposób, który dopuszczałby zwolnienie przedsiębiorcy z obowiązku określonego m.in. w art. 10 ust. 2 i ust. 3 rozporządzenia (por. m.in. wyrok NSA z 2 czerwca 2009 r., II GSK 989/08). Prawodawca wyraźnie wskazał cel podejmowanych przez przedsiębiorcę działań, tj. zorganizowanie pracy kierowców w taki sposób, aby kierowcy ci mogli przestrzegać przepisów rozporządzenia (EWG) nr 3821/85 oraz przepisów rozdziału II rozporządzenia nr 561/2006. Obowiązkiem przedsiębiorcy jest zatem nadzór nad odpowiednimi zachowaniami ludzkimi. W zdecydowanej większości przypadków kierowca samodzielnie prowadzi pojazd, a wtedy trudno jest o osobisty nadzór pracodawcy. Jednakże tej okoliczności nie można kwalifikować w kategoriach "braku wpływu" czy okoliczności których "nie można przewidzieć", bowiem przedsiębiorca ma obowiązek organizowania kierowcom pracy w taki sposób, aby nie dochodziło do naruszeń w zakresie czasu pracy. Fakt, że kierowca sam prowadzi pojazd, jest w tym przypadku bez znaczenia, taka jest bowiem typowa sytuacja w stosunkach tego rodzaju. Wyłączenie odpowiedzialności w przypadku, który należy uznać za typowy, godziłoby w specyfikę obowiązku nadzoru przedsiębiorcy nad przestrzeganiem czasu pracy, z którego to obowiązku przedsiębiorca powinien się wywiązać. Brak stosowania przez przedsiębiorcę w tym zakresie właściwych rozwiązań obciąża go jako pracodawcę. Przedsiębiorca powinien wykazać się dbałością o osiągnięcie zamierzonego celu. Prawodawca przykładowo jedynie wymienił takie obowiązki jak wydawanie odpowiednich poleceń kierowcy i przeprowadzanie regularnych kontroli przestrzegania przepisów. W zależności od powyższych czynników przedsiębiorca ma obowiązek wynikający z art. 10 ust. 2 i 3 rozporządzenia takiej organizacji prowadzonej działalności, aby nie dochodziło do naruszeń. Na zakres obowiązków przewoźnika zwrócił uwagę również Trybunał Konstytucyjny w wyroku z dnia 31 marca 2008 r. sygn. akt SK 75/06 (30/2/A/2008). Trybunał Konstytucyjny podkreślił, że regulacje zawarte w ustawie o transporcie drogowym (art. 5) zmierzają do wymuszenia takiej organizacji pracy przedsiębiorstwa wykonującego transport drogowy, ażeby działalność ta odbywała się w sposób bezpieczny, bez zagrożenia życia, zdrowia i mienia innych osób. Sprawą przedsiębiorcy (przewoźnika) jest zawarcie takich umów i przyjęcie takich organizacyjnych rozwiązań, które będą dyscyplinować osoby wykonujące na jego rzecz usługi kierowania pojazdem na podstawie stosunku pracy, czy nawet na zasadzie samozatrudnienia. Podkreślić trzeba też, że w przepisach art. 92b oraz 92c ustawy chodzi wyłącznie o zdarzenia nieoczekiwane i nadzwyczajne. W dyspozycji art. 92b ust. 1 oraz 92c ust. 1 ustawy nie mieszczą się sytuacje, które są skutkiem zachowania kierowcy, ale które wynikają z braku właściwych rozwiązań organizacyjnych po stronie pracodawcy, w zakresie umożliwienia pracownikom przestrzegania przepisów oraz dyscyplinowania ich do przestrzegania tych przepisów. Także kwestie właściwego doboru pracowników (ryzyko osobowe) nie mieszczą się w zakresie regulacji 92b ust. 1 oraz art. 92c ust. 1 ustawy. Na przedsiębiorcy ciążą obowiązki właściwego doboru osób współpracujących z nim, zachowania należytej staranności, właściwego systemu motywacyjnego, szkoleniowego, czy innego rodzaju środków dyscyplinujących, tak aby nie dochodziło do naruszeń przepisów ustawy. Przepisy ustawy przewidują odpowiedzialność administracyjną podmiotu wykonującego przewóz drogowy lub inne czynności związane z tym przewozem z tytułu naruszenia obowiązków lub warunków przewozu drogowego. Istota tego rodzaju odpowiedzialności administracyjnej sprowadza się do tego, że podlega jej podmiot charakteryzujący się cechami wyrażonymi w normie prawnej stanowiącej podstawę odpowiedzialności, po wyczerpaniu określonych w tej normie znamion działania lub zaniechania, lub też znamiona tego zachowania muszą zostać wyczerpane przez inny podmiot - o ile norma prawna przypisuje zachowanie innego podmiotu lub skutek tego zachowania wspomnianemu podmiotowi administrowanemu (delikt administracyjny). Zaistnienie powyższych przesłanek jest co do zasady wystarczające, aby podmiot administrowany obciążony został z tytułu popełnionego deliktu administracyjnego sankcją administracyjną. Zbędne staje się w takim przypadku badanie jakichkolwiek innych dodatkowych okoliczności, jak na przykład winy podmiotu administrowanego, nie mają one bowiem wpływu ani na poniesienie przez niego odpowiedzialności, ani na wymiar nakładanej na niego sankcji administracyjnej. Wymienione przepisy wyraźnie statuują odpowiedzialność obiektywną. Podmiot wykonujący przewóz drogowy jest zobowiązany do działań organizacyjnych gwarantujących bezpieczeństwo innych użytkowników dróg, w tym w zakresie doboru kierowców i ułożenia planu ich pracy. Do uwolnienia się od odpowiedzialności nie wystarczy wykazanie braku winy, lecz wymagane jest udowodnione podjęcie wszystkich niezbędnych środków w celu zapobieżenia powstaniu naruszenia prawa. Nie wystarcza wykazanie zastosowania wszystkich normalnych, rutynowych środków zabezpieczających, jeżeli sytuacja wymagała środków dodatkowych. Zdaniem Sądu w niniejszej sprawie organy trafnie oceniły, że nie występowały okoliczności zwalniające przedsiębiorcę od odpowiedzialności. Takie zwolnienie może mieć miejsce, gdy wyłączną winą za powstanie naruszenia ponosi osoba trzecia (kierowca) lub gdy naruszenie prawa jest wynikiem okoliczności całkowicie niezależnych od przewoźnika. Przedsiębiorca musi wykazać, że dołożył należytej staranności, tzn. że organizując przewóz uczynił wszystko, czego można od niego rozsądnie wymagać, a jedynie wskutek niezależnych okoliczności lub nadzwyczajnych zdarzeń doszło do naruszenia prawa. Istnieje domniemanie odpowiedzialności przewoźnika za naruszenie prawa przez kierowcę. Przewoźnik organizuje bowiem pracę kierowców i sprawuje nad nimi nadzór. Ponosi on ryzyko prowadzenia przedsiębiorstwa transportowego oraz posiada instrumenty prawne i faktyczne, aby zapewnić należyte wykonywanie obowiązków przez kierowców, przeciwdziałając naruszeniom prawa. Domniemanie odpowiedzialności przewoźnika może być obalone i ciężar udowodnienia okoliczności wymienionych w przytoczonych wyżej przepisach ustawy o transporcie drogowym spoczywa na przedsiębiorcy. Na skarżącym spoczywał zatem ciężar wykazania, że dołożył należytej staranności organizując przewóz i nie miał wpływu na naruszenie prawa przez kierowcę, przy czym brak takiego wpływu musiałby istnieć realnie. Pogląd taki jest powszechnie przyjmowany w orzecznictwie sądów administracyjnych (m.in. w wyrokach NSA z 2 czerwca 2009 r., II GSK 989/08, z 20 października 2010 r., II GSK 936/09, z 27 sierpnia 2009 r., II GSK 4/09, z 2 lutego 2011 r., II GSK 140/10, z 13 października 2009 r., II GSK 93/09, z 17 listopada 2010 r., II GSK 976/09, z 24 lutego 2011 r., II GSK 258/10 oraz z 6 czerwca 2011 r., II GSK 404/10 - wszystkie wyroki dostępne na http//www.orzeczenia.nsa.gov.pl). Nie ulega zatem wątpliwości, że to na skarżącym ciążył obowiązek ustalenia, czy zatrudnieni przez niego kierowcy dopuszczają się naruszeń i to jego obciążają negatywne konsekwencje zaniedbań, zaniechań lub działań świadomych, konsekwencją których jest poniesienie odpowiedzialności finansowej. Wpływ przedsiębiorcy na pracę zatrudnionych przezeń kierowców polega przede wszystkim na doborze kadry w taki sposób, aby do naruszeń nie dochodziło. Wskazane w art. 92c ustawy o transporcie drogowym przesłanki egzoneracyjne odnoszą się do okoliczności o charakterze obiektywnym, a więc takich, których przy najdalej idących staraniach przedsiębiorca nie mógł i nie był w stanie przewidzieć. Nie można więc skutecznie powoływać się na treść tego przepisu w sytuacji, gdy to pracownik przedsiębiorcy, działający w ramach powierzonych mu zadań, dopuszcza się działań, za które ustawa przewiduje nałożenie kary. Orzecznictwo sądów administracyjnych jest w tej materii jednolite, a Sąd rozpoznający niniejszą skargę w pełni podziela prezentowane w nim stanowisko (por. m.in. wyrok NSA z 6 lipca 2011 r., II GSK 716/10, wyrok WSA w Lublinie z 13 marca 2012 r., III SA/Lu 738/11, wyrok WSA w Krakowie z 12 kwietnia 2012 r., III SA/Kr 1016/11). W świetle powyższego, uznać należy, że podnoszone przez skarżącego argumenty dotyczące zapewnienia przez przedsiębiorcę właściwej organizacji i dyscypliny pracy w swojej firmie, w tym uprzedniego przeszkolenia kierowców z czasu pracy nie są wystarczające do tego, by uwolnić się od odpowiedzialności za stwierdzone naruszenia na zasadzie art. 92b ust. 1 lub art. 92c ust. 1 pkt 1 ustawy. W szczególności dostarczone przez skarżącego dokumenty w żaden sposób nie obrazują rzeczywistych godzin odbioru oraz załadunku towaru. Przesłuchiwany zaś pod rygorem odpowiedzialności karnej za składanie fałszywych zeznań kierowca oświadczył, że użył niedozwolonego urządzenia z uwagi na awizowany załadunek. Nadto jak słusznie podniosły organy obu instancji, naruszenie norm socjalnych miało miejsce w dniu [...] kwietnia 2014 r., a zatem na długo przed przeprowadzoną kontrolą, która miała miejsce [...] maja 2014 r., a mimo to nie zostały podjęte żadne środki kontrolne ze strony pracodawcy. W tym stanie rzeczy nie można mówić, że w niniejszym przypadku, strona skarżąca dołożyła maksymalnej staranności by do naruszeń nie doszło. Bez wątpienia strona postępowania nie zapewniła należytej organizacji i kontroli pracy zatrudnianego przez siebie kierowcy, co musiało skutkować stwierdzeniem niniejszego naruszenia. Mając na uwadze całokształt zgromadzonego w sprawie materiału dowodowego organy obu instancji dokonały prawidłowych ustaleń w zakresie stanu faktycznego, jak i jego oceny, w konsekwencji czego prawidłowo w oparciu o powołane na wstępie przepisy prawa nałożyły karę pieniężną w wysokości 5300 zł. Wydanie kwestionowanej decyzji poprzedziło dokładne wyjaśnienie wszystkich istotnych okoliczności mających znaczenie dla podejmowanego w sprawie rozstrzygnięcia (art. 7 i 77 k.p.a). Ocena ta nie nosi cech dowolności (art. 80 k.p.a). Zdaniem Sądu w sprawie niniejszej trafne jest stwierdzenie organu odwoławczego o braku konieczności gromadzenia dodatkowych dowodów, w tym przesłuchania w charakterze świadka osoby odpowiedzialnej w przedsiębiorstwie za organizację załadunku, skoro na podstawie zebranych już dowodów można w sposób jednoznaczny i nie budzący wątpliwości ustalić stan faktyczny w omawianej sprawie. Wbrew twierdzeniom strony skarżącej Sąd nie dopatrzył się również naruszenia art. 10 kpa. Skarżący miał bowiem możliwość zapoznania się ze zgromadzonym materiałem dowodowym i zgłaszania wszelkich oświadczeń oraz wniosków dowodowych (zawiadomienie organu I instancji z dnia 13 maja 2014 r.) Organ zaś II instancji nie przeprowadzał żadnych nowych dowodów w sprawie. Dodatkowo zauważyć należy, że sam skarżący nie wskazuje w skardze, w jakim zakresie jego prawo zostało naruszone i jaki to miało wpływ na rozstrzygnięcie. Powyższe uwagi odnieść także należy do zarzutu naruszenia art. 12 i 8 kpa. Mając powyższe na względzie Sąd stwierdził, że pomimo, iż wynik przeprowadzonego postępowania jest niezgodny z oczekiwaniami strony skarżącej, nie może to oznaczać, że zaskarżona decyzja narusza prawo. Wobec niepotwierdzenia zarzutów skargi Sąd ją oddalił na podstawie art. 151 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. – Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz. U. z 2012 r., poz. 270 ze zm.). ----------------------- [pic]

Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 17.07.2026. · Źródło