II SA/Bd 378/14
WyrokWSA w Bydgoszczy2014-06-11
Skład orzekający: Jarosław Wichrowski, Elżbieta Piechowiak, Joanna Brzezińska
Analiza orzeczenia
Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.
Zagadnienie prawne
Czy kara pieniężna za usunięcie drzew bez zezwolenia może być wymierzona podmiotowi innemu niż właściciel lub posiadacz nieruchomości, a także czy organy administracji prawidłowo przeprowadziły postępowanie dowodowe, w szczególności przesłuchanie świadków?Ratio decidendi
Sąd uchylił zaskarżoną decyzję i poprzedzającą ją decyzję organu I instancji z powodu naruszenia przepisów postępowania administracyjnego, w szczególności art. 83 § 3 k.p.a. dotyczącego prawidłowego pouczenia świadków, co mogło mieć istotny wpływ na wynik sprawy. Sąd wskazał również, że kara pieniężna za usunięcie drzew bez zezwolenia może być wymierzona jedynie właścicielowi lub posiadaczowi nieruchomości, a nie każdemu, kto dopuścił się takiego usunięcia.Stan faktyczny
Sprawa dotyczyła wymierzenia administracyjnej kary pieniężnej Nadleśnictwu W. za usunięcie bez zezwolenia 28 sztuk drzew gatunku olsza czarna z nieruchomości oznaczonej jako łąka. Organ I instancji uznał, że wycinki dokonano na zlecenie leśniczych działających w ramach obowiązków służbowych, za co Nadleśnictwo ponosi odpowiedzialność. Samorządowe Kolegium Odwoławcze utrzymało decyzję w mocy. Nadleśnictwo wniosło skargę do WSA, kwestionując swoją odpowiedzialność i zarzucając naruszenie przepisów postępowania.Rozstrzygnięcie
uchyla zaskarżoną decyzję oraz poprzedzającą ją decyzję organu I instancji, stwierdza, że zaskarżona decyzja nie podlega wykonaniu, zasądza od Samorządowego Kolegium Odwoławczego w [...] na rzecz skarżącego kwotę 10.946 zł tytułem zwrotu kosztów postępowania sądowego.Pełny tekst orzeczenia
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Bydgoszczy w składzie następującym: Przewodniczący: Sędzia WSA Jarosław Wichrowski (spr.) Sędziowie: Sędzia WSA Elżbieta Piechowiak Sędzia WSA Joanna Brzezińska Protokolant asystent sędziego Agnieszka Zakrzewska-Wiśniewska po rozpoznaniu w Wydziale II na rozprawie w dniu 11 czerwca 2014 r. sprawy ze skargi Skarbu Państwa - Nadleśnictwa [...] w [...] na decyzję Samorządowego Kolegium Odwoławczego w [...] z dnia [...] lutego 2014 r. nr [...] w przedmiocie wymierzenia kary pieniężnej 1. uchyla zaskarżoną decyzję oraz poprzedzającą ją decyzję Wójta Gminy [...] z dnia [...] grudnia 2013 r. nr [...], 2. stwierdza, że zaskarżona decyzja nie podlega wykonaniu, 3. zasądza od Samorządowego Kolegium Odwoławczego w [...] na rzecz skarżącego kwotę 10.946 (dziesięć tysięcy dziewięćset czterdzieści sześć) złotych tytułem zwrotu kosztów postępowania sądowego.
Decyzją z dnia [...] grudnia 2013 r., nr [...], Wójt Gminy W. na podstawie art. 88 ust. 1 pkt 2 i ust. 2, art. 89 ust. 1 ustawy z dnia 16 kwietnia 2004 r. o ochronie przyrody (Dz. U. z 2013 r. poz. 627) w zw. z rozporządzeniem Ministra Środowiska z dnia 22 września 2004 r. w sprawie trybu nakładania administracyjnych kar pieniężnych za usuwanie drzew lub krzewów bez wymaganego zezwolenia oraz za zniszczenie terenów zieleni, zadrzewień, albo drzew lub krzewów (Dz. U. Nr 219, poz. 2229) i w zw. z rozporządzeniem Ministra Środowiska z dnia 13 października 2004 r. w sprawie stawek opłat dla poszczególnych rodzajów i gatunków drzew (Dz. U. Nr 228, poz. 2306) oraz art. 104 i art.107 ustawy z dnia 14 czerwca 1960 r. - Kodeks postępowania administracyjnego (Dz. U. z 2013 r. poz. 267, dalej zwanej k.p.a.) wymierzył P. z/s W. administracyjną karę pieniężną w wysokości [...] zł za usunięcie bez zezwolenia [...] sztuk drzew gatunku olsza czarna o obwodzie pni ustalonym zgodnie z art. 89 ust. 3 ustawy o ochronie przyrody z powodu braku kłód do pomiaru, z nieruchomości o nr ewidencyjnym [...] w J., gmina W.
W uzasadnieniu organ wskazał, że P. W. jest właścicielem działki o nr ewidencyjnym [...] w miejscowości J. Przedmiotowa działka posiada łączną powierzchnię [...] ha, na co składają się: ŁVI - [...] ha, Ls - [...] ha, E-N - [...] ha. W dniu [...].09.2011 r. do Urzędu Gminy W. wpłynęło pismo [...] W. zawiadamiające o dokonanej wycince drzew znajdujących się na ww. nieruchomości. W piśmie zawarto informację, że wycięte zostały drzewa obumarłe i złamane o znacznym stopniu deprecjacji. Podczas oględzin nieruchomości zaobserwowano [...] pnie po usuniętych z terenu działki drzewach. Z uwagi na różny stopień zachowania pni, w dniu oględzin pracownicy Urzędu Gminy nie byli w stanie określić, w jakim okresie drzewa zostały usunięte. W związku z powyższym organ powołał specjalistę z dziedziny dendrologii, celem oceny i ustalenia terminu wycięcia drzew. W ekspertyzie ustalono, że wiek wszystkich usuniętych drzew przekracza 10 lat. W wyniku analizy stwierdzono, że pień drzewa oznaczonego nr 3, został usunięty około 2- 3 miesiące przed oględzinami, pnie z grupy drugiej (ponumerowane od 4 do 19) zostały usunięte w bieżącym roku kalendarzowym, pozostałe pnie, tj. nr 1 i 2 oraz od 20 do 28 zostały usunięte po 2006 r., a pnie drzew ponumerowane od 1 do 28 (w tym dwa drzewa gdzie z jednego korzenia wyrastały dwa pnie nr 7 i 8) zostały usunięte w okresie 2007-2011. Organ uznał opinię biegłego za w pełni wiarygodną
W toku rozpatrywania sprawy do udziału w sprawie wezwano także osoby wydzierżawiające grunty (poszczególne części) na przedmiotowej działce, tj. B. P., L. B., Z. S., K. B. i R. J. Ustalono, że dzierżawcy nie zlecili i nie dokonali wycięcia drzew bez zezwolenia, a w związku z tym nie mają interesu prawnego i w przedmiotowym postępowaniu nie powinni posiadać przymiotu stron.
Organ przy wydawaniu decyzji kierował się dyspozycją art. 83 ust. 1 ustawy o ochronie przyrody, zgodnie z którą usunięcie drzew lub krzewów z terenu nieruchomości może nastąpić po uzyskaniu zezwolenia wydanego przez wójta, burmistrza albo prezydenta miasta na wniosek właściciela nieruchomości. Za usuwanie drzew bez zezwolenia wójt zobowiązany jest nałożyć administracyjną karę pieniężną (art. 88 ust. 1). Karę nakłada się w wysokości trzykrotnej opłaty za usunięcie drzew lub krzewów.
Na podstawie całokształtu zebranego w sprawie materiału organ orzekający zdecydował o wymierzeniu administracyjnej kary pieniężnej właścicielowi działki, którym jest P. W.
W trakcie postępowania ustalono, że z ww. działki po pożarze z [...].07.2006 r. usunięto [...] drzew ([...], w tym dwa drzewa z podwójnym pniem - zgodnie z zapisem art. 85 ust. 3 ww. ustawy, jeżeli drzewo rozwidla się na wysokości poniżej 130 cm, każdy pień traktuje się jako odrębne drzewo) bez wymaganego zezwolenia. Wycinki drzew dokonano na zlecenie byłych leśniczych leśnictwa M. – A. P. i K. Ś. - zatrudnionych w chwili zlecania wycinki w W.
Organ przyjął, że drzewa wycięto z obszaru łąki, do którego mają zastosowanie przepisy ustawy o ochronie przyrody, a nie z obszaru leśnego w rozumieniu ustawy o lasach. Pojęcie lasu w znaczeniu normatywnym zostało zdefiniowane w art. 3 ustawy z dnia 28 września 1991 r. o lasach (tj. Dz. U. z 2011 r., Nr 12, poz. 59). Lasem zgodnie z art. 3 ustawy jest grunt:
1. o zwartej powierzchni co najmniej 0,10 ha, pokryty roślinnością leśną (uprawami leśnymi) - drzewami i krzewami oraz runem leśnym lub częściowo jej pozbawiony:
przeznaczony do produkcji leśnej lub
stanowiący rezerwat przyrody lub wchodzący w skład parku narodowego albo
wpisany do rejestru zabytków
2. związany z gospodarką leśną, zajęty pod wykorzystywane dla potrzeb gospodarki leśnej: budynki i budowle, urządzenia melioracji wodnych, linie podziału przestrzennego lasu, drogi leśne, tereny pod liniami energetycznymi, szkółki leśne, miejsce składowania drewna, a także wykorzystywane pod parkingi leśne i urządzenia turystyczne.
Dla przedmiotowej działki nie obowiązuje miejscowy plan zagospodarowania przestrzennego i nie ma decyzji o warunkach zabudowy i zagospodarowania terenu. W tej sytuacji w praktyce o kwalifikacji gruntu jako lasu w oparciu o kryterium przeznaczenia powinny rozstrzygać dane z ewidencji gruntów prowadzonej na podstawie ustawy z 17 maja 1989 r. Prawo geodezyjne i kartograficzne (Dz. U. z 2010 r. Nr 193, poz. 1287). Zgodnie z art. 21 ust. 1 cyt. ustawy podstawę planowania gospodarczego, planowania przestrzennego, wymiaru podatków i świadczeń, oznaczania nieruchomości w księgach wieczystych, statystyki publicznej, gospodarki nieruchomościami oraz ewidencji gospodarstw rolnych stanowią dane zawarte w ewidencji gruntów i budynków.
Z kolei w wydanym na podstawie Prawa geodezyjnego i kartograficznego rozporządzeniu Ministra Rozwoju Regionalnego i Budownictwa z 29 marca 2001 r. w sprawie ewidencji gruntów i budynków (Dz. U. z 2001 r. Nr 38, poz. 454) w załączniku nr 6 "Zaliczanie gruntów do poszczególnych użytków gruntowych" w punkcie 2 wymienia się grunty leśne oraz zadrzewione i zakrzewione, różnicując:
Lasy - są nimi grunty określone jako "las" w ustawie o lasach,
Grunty zadrzewione i zakrzewione - są nimi grunty porośnięte roślinnością leśną, których pole powierzchni jest mniejsze od 0,1000 ha, a także kategorie ośmiu rodzajów wskazanych gruntów.
Wycięte drzewa znajdowały się na części działki oznaczonej w ewidencji jako łąka. Podobnie działka ta została opisana w innych zgromadzonych dokumentach, w tym pochodzących od [...] W. dołączonych do pisma z [...].03.2012 r. (k. 116-136) oraz na mapach pochodzących z zasobów [...] W. stanowiących załączniki do umów dzierżaw (k. 64, 68, 69, 70, 71, 86) i na mapie pochodzącej z zasobów Powiatowego Ośrodka Dokumentacji Geodezyjno-Kartograficznej (k. 129). Również mapy dostarczone przez Starostwo z lat dokonania wycinki, tj. 2006, 2011 r., potwierdzają przedstawione wyżej ustalenia co do charakteru i przeznaczenia tego terenu (k. 431-432).
Dane zawarte w ewidencji gruntów odpowiadają aktualnemu stanowi faktycznemu tego terenu, co zostało potwierdzone w trakcie oględzin w dniu [...].12.2012 r. (k. 257-219). Organ w oparciu o zgromadzony materiał dowodowy sporządził dokładną mapę terenu wraz z legendą, na której punktowo i numerycznie przedstawił lokalizację miejsc wycięcia poszczególnych drzew (k. 457). Z materiałów tych jednoznacznie wynika, że wycięto je z terenu oznaczonego w ewidencji gruntów jako teren łąki. Fakt wycięcia drzew z terenu łąki potwierdza także wykonana dokumentacja fotograficzna (k. 255-219).
To, że drzewa zostały wycięte z terenu nie będącego lasem w rozumieniu ustawy o lasach, potwierdza także w swoich wyjaśnieniach [...] W., w szczególności w piśmie z [...].03.2012 r. (k. 132-136). Znalazło w nim potwierdzenie stanowisko organu orzekającego, że teren, z którego usunięto drzewa, wchodzi w skład łąki położonej na przedmiotowej działce i tak też jest oznakowany w załączonej do pisma obszernej dokumentacji. W ww. piśmie stwierdzono m.in., że "z części działki nr ewidencyjny [...], stanowiącej użytek, jakim jest łąka klasy VI (Ł. VI), co odpowiada lokalizacji w oddziale [...], zostały wycięte drzewa. Z opisu taksacyjnego zawartego w Planie Urządzenia Lasu wynika, że na niniejszej łące rosną drzewa takich gatunków, jak: olcha, grusza, brzoza i sosna o łącznej masie [...] m3. Mamy więc w tym wypadku do czynienia z zadrzewieniem na łące (kol. [...] opisu taksacyjnego), co jest faktem bezspornym" (k. 133). W cytowanym piśmie [...] ustosunkowało się także obszernie i wyczerpująco do twierdzeń leśniczych o zaliczeniu rowu przebiegającego przez łąkę do obszaru leśnego i wykazało ich błędność i niezgodność z dokumentacją i rzeczywistym stanem rzeczy.
Organ wskazał, że [...] nie podzieliło także zastrzeżeń co do rozbieżności pomiędzy "Operatem dla leśniczego" leśnictwa M., a "Planem Urządzenia Lasu dla Nadleśnictwa W." w zakresie informacji dotyczących leśnictwa M.. Informacje zawarte w ewidencji gruntów w zakresie rodzaju i powierzchni użytku, jakim jest łąka VI klasy o pow. [...] ha na działce nr ewid. [...], w całości korespondują z opisem taksacyjnym w odd. [...], w leśnictwie M., który również wykazuje łąkę VI klasy o pow. [...] ha. Ani zapisy w ewidencji powszechnej, ani opis taksacyjny wynikający z treści Planu Urządzenia Lasu nie wskazują na istnienie rowu, który stanowiłby część lasu (k. 135).
Stanowisko wyrażone w cytowanym piśmie Nadleśniczy W. P. podtrzymał na rozprawie w dniu [...].11.2012 r. (k. 190) i w piśmie z [...].10.2012 r. (k. 175-174) W piśmie tym dodano też, że "Nadleśnictwo W. nie dokonywało w analizowanym okresie czasu żadnych zmian w zakresie zmiany rodzaju i powierzchni użytków na przedmiotowej działce, jak również nie wpłynęła żadna korespondencja od Starosty W. zawiadamiająca o wprowadzonych jakichkolwiek zmianach w tym zakresie (...). Wobec powyższego stan działki opisany w w/w piśmie należy uznać za aktualny"(k. 175-174).
Również z notatki służbowej z dnia [...].07.2011 r. spisanej przez z-cę Nadleśniczego D. G. z rozmowy telefonicznej z W. G. - kierownikiem grupy B., która wykonała operat urządzania lasu dla Nadleśnictwa W. na lata 2006-2015 wynika, że interpretacja leśniczych, jakoby rów stanowił część lasu, jest błędna. Zgodnie z wykładnią tam opisaną "(...) jeśli mamy do czynienia z rowami, które nie są wyszczególnione w ewidencji powszechnej, a ich powierzchnia nie została rozliczona osobno w ramach oddziału, to rowy te są zaliczone do użytków (pododdziałów) przez które przebiegają" (k. 299). Zgodnie z tym należy więc przyjąć, że jeśli ewidencja powszechna nie wykazuje rowów w rozliczeniu kategorii użytków działki geodezyjnej, tak jak jest w niniejszej sprawie, to w planie urządzania lasu rowy zostają zaliczone do użytków, przez które przebiegają. Takie stanowisko znalazło też swoje potwierdzenie w piśmie z [...].07.2011 r. skierowanym do Nadleśnictwa W. przez Kancelarię Radców Prawnych D. (k. 295).
W świetle całokształtu powyższych ustaleń dokonanych w oparciu o wskazywany materiał dowodowy, nie ulega więc wątpliwości, że przedmiotowe drzewa zostały wycięte z części działki stanowiącej łąkę, a nie las w rozumieniu ustawy o lasach.
Dalej organ ustalił, że podmiotem odpowiedzialnym za wycinkę drzew bez wymaganego zezwolenia jest właściciel przedmiotowej działki, którym jest P. Nadleśnictwo W. W trakcie postępowania ustalono, że wycinki drzew dokonano na zlecenie leśniczych leśnictwa M. – A. P. i K. Ś., zatrudnionych w chwili zlecania wycinki w Nadleśnictwie W. Swoje ustalenia w tym zakresie organ oparł przede wszystkim na zeznaniach świadków.
Dokonując analizy kwestii związanych z wykonaniem wycinki drzew przez świadka K. B. (będącego również jednym z dzierżawców łąki, z której dokonano wycinki drzew) organ stwierdził, że nawet gdyby doszło do nieprawidłowości w wykonywaniu umowy przez niego, to nie ma to wpływu na odpowiedzialność Nadleśnictwa, jako właściciela zlecającego wycinkę. Jest to ewentualnie kwestia odpowiedzialności kontraktowej między Nadleśnictwem a świadkiem, która nie jest przedmiotem tego postępowania. Potwierdza to powszechnie przyjęta linia orzecznictwa sądowo-administracyjnego w podobnych sprawach. W wyroku NSA z 29.05.2012 r., sygn. akt 2 OSK 448/11, stwierdzono, że administracyjna kara pieniężna za usunięcie drzew bez zezwolenia z terenu nieruchomości może być wymierzona posiadaczowi nieruchomości zarówno, kiedy dokonał on ich wycięcia osobiście, jak i kiedy zlecił wykonanie tej czynności innemu podmiotowi.
Procedura pozyskania i odbioru drewna przez Nadleśnictwo umożliwia sprawowanie kontroli nad całym procesem wykonywania zlecenia wycinki, a nikt z leśniczych, także tych sprawujących nadzór, takich nieprawidłowości i zastrzeżeń w trakcie wycinki i przy odbiorze drewna do pracy K. B. nie zgłaszał. Nic więc nie wskazuje na to, że doszło do nieprawidłowości w trakcie wykonywania zlecenia z jego strony.
Samo Nadleśnictwo w już przytaczanym piśmie z dnia [...].11.2011 r. przyznaje, że drzewa zostały ścięte przez leśniczego, "który w ramach wykonywanych obowiązków służbowych nie zachował należytej staranności i nie powiadomił o tym fakcie przełożonego, samemu podejmując niefortunną decyzję" (k. 12). Z tych sformułowań wynika, że także Nadleśnictwo nie ma wątpliwości, iż były to działania podejmowane w ramach obowiązków służbowych przez pracowników Nadleśnictwa. Mowa tu o działaniu niefortunnym, bez zachowania należytej staranności, ale nie o działaniu samowolnym, oderwanym od stosunku pracy łączącego leśniczego z Nadleśnictwem. Za takie zachowanie swoich pracowników Nadleśnictwo ponosi więc odpowiedzialność. Późniejsze twierdzenia Nadleśnictwa, że wycinka drzew była dokonywana zupełnie samowolnie, poza obowiązkami służbowymi leśniczych, brzmią w świetle powyższych ustaleń nieprzekonująco i mało wiarygodnie. Mają one na celu jedynie chęć uniknięcia przez Nadleśnictwo uzasadnionej odpowiedzialności za działanie własnych funkcjonariuszy.
Taką ocenę działań Nadleśnictwa w tej sprawie potwierdza analiza wyjaśnień Nadleśnictwa zawartych w piśmie z dnia [...].03.2012 r.
Ze zgromadzonego materiału dowodowego wynika, że wycinka drzew została zaakceptowana i skontrolowana, a drewno wprowadzone do obrotu zostało następnie sprzedane na rzecz Nadleśnictwa. Stwierdzono, że z dostarczonych w dniu [...].09.2013 r. przez Nadleśnictwo dokumentów i pisemnych informacji udzielonych przez wzywanego wynika, iż leśniczy dokonując zlecenia wycinki wskazanych drzew działali w imieniu Nadleśnictwa W. Ich zakresy obowiązków, uprawnień i odpowiedzialności leśniczego zawierały m.in. obowiązki dotyczące wyznaczania cięć i organizowania wykonawstwa w zakresie użytkowania głównego i ubocznego oraz dokonywania zgodnie z obowiązującymi normami manipulacji, klasyfikacji odbioru drewna z terenu leśnictwa (§ 2 pkt 1 lit. g i h zakresów obowiązków, uprawnień i odpowiedzialności leśniczego). Na podstawie powyższych dokumentów można ustalić, że działania, jakie podjęli pracownicy Nadleśnictwa W. w zakresie zlecenia usunięcia drzew, stanowiły działania w ramach ich obowiązków służbowych.
Odpowiedzialność Nadleśnictwa W. jako pracodawcy za działania leśniczych jako pracowników w przedmiotowej sprawie wynika z ogólnych zasad odpowiedzialności; oparta jest na ogólnych zasadach odpowiedzialności pracodawcy za pracownika zawartych w przepisach kodeksu pracy, w szczególności w art. 120 § 1 i odpowiedzialności zwierzchnika za podwładnego zawartych w przepisach kodeksu cywilnego, w szczególności w art. 430, które mają odpowiednie zastosowanie także na gruncie przepisów prawa administracyjnego i w zakresie odpowiedzialności administracyjnoprawnej. W wyroku NSA z 27.07.2010 r., sygn. akt I GSK 1005/09, stwierdzono m.in., że "zgodnie z art. 120 § 1 k.p. w razie wyrządzenia przez pracownika przy wykonywaniu przez niego obowiązków pracowniczych szkody osobie trzeciej, zobowiązany do naprawienia szkody jest wyłącznie pracodawca. Pracodawca odpowiada na zewnątrz, tj. poza stosunkami pomiędzy pracodawcą a pracownikiem, za pozostające w granicach winy nieumyślnej działania lub zaniechania pracownika przy wykonywaniu obowiązków pracowniczych, jak za własne."
Organ przypomniał motywy podawane przez leśniczych dla podjętych działań (wycięcie drzew zniszczonych po pożarze, błędne przekonanie, że drzewa rosną na terenie leśnym) czy zakatalogowanie ściętego drewna w dokumentacji Nadleśnictwa, a więc leśniczy zlecając wycinkę byli przekonani, choć błędnie, że działają w imieniu i na rzecz Nadleśnictwa w ramach swoich obowiązków pracowniczych.
Organ nie znalazł podstaw do obciążenia karą administracyjną dzierżawców działki, z której usunięto drzewa powołując się m.in. na wyrok NSA z 15.02.2011 r., II OSK 299/10, LEX nr 992536. NSA stwierdził w nim m.in., że "wydzierżawienie przez właściciela danej nieruchomości nie stanowi ani prawnej, ani faktycznej przeszkody do występowania przez właściciela na podstawie art. 83 ust. 1 ustawy o ochronie przyrody o udzielenie zezwolenia na wycięcie rosnących na tej nieruchomości drzew, a w przypadku wycięcia ich bez zezwolenia, do ewentualnego nałożenia na niego kary pieniężnej zgodnie z art. 88 ust. 1 pkt. 2 ustawy o ochronie przyrody".
Powołując się na zeznania dzierżawców organ stwierdził, ze nie dokonywali i nie zlecali żadnej wycinki drzew na przedmiotowej działce. Dzierżawcy nie wiedzieli o wycince i nie wyrażali zgody na nią. Nawet jednak gdyby dzierżawcy wiedzieli o tej wycince, to nie zmieniałoby to odpowiedzialności Nadleśnictwa, bo dzierżawcy nie mogliby skutecznie przeciwstawiać się działaniom leśniczych, którzy są traktowani w terenie jako przedstawiciele Nadleśnictwa, a więc właściciela terenu, z którego wycięto drzewa i który ma wobec tego większe uprawnienia do gospodarowania terenem niż dzierżawcy. Także ustawa o ochronie przyrody stawia niejako właściciela w pozycji wyższej niż dzierżawcę, gdyż dzierżawca, jako posiadacz, może wystąpić o zezwolenie na wycięcie drzewa tylko po uzyskaniu zgody właściciela.
Dalej organ stwierdził, że w sprawie nie mógł mieć zastosowania art. 84 ust. 4 i 5 ustawy o ochronie przyrody.
Wysokość kary organ ustalił na podstawie art. 89 ust 1 i 3 ustawy o ochronie przyrody. Z uwagi na to, że wyznaczenie obwodów usuniętych drzew było niemożliwe z powodu braku kłód, obwody ustalono przyjmując najmniejszy promień pni pomniejszając wyliczony obwód o 10% przy zastosowaniu wzoru matematycznego dla obliczenia obwodu koła. Karę pieniężną należało ustalić według stawek kar obowiązujących w dacie nastąpienia deliktu administracyjnego. Z opinii biegłego dendrologa wynika, że drzewa od nr 3 do nr 19 wycięto w 2011 r. i w stosunku do tych drzew do naliczenia kary za ich wycięcie zastosowano stawki obowiązujące w 2011 r. Natomiast według opinii dendrologa drzewa o nr 1, 2 i od nr 20 do 28 wycięto po 2006 r. Organ przyjął w stosunku do tych drzew za podstawę naliczenia kary pieniężnej stawki obowiązujące w 2006 r. W zaistniałej sytuacji, gdy nie jest możliwe bardziej precyzyjne określenie lat ścięcia tych drzew, a jednocześnie w sposób niewątpliwy ustalono, że ścięto je po pożarze w 2006 r., jest to rozwiązanie najbardziej adekwatne. Jednocześnie jest to rozwiązanie uwzględniające także interes sprawcy, gdyż przyjmuje się dla ustalenia kary stawki z roku, w którym były one najniższe.
Do decyzji załączono tabelę zawierającą wyliczenie obwodów poszczególnych pni i tabelaryczne zestawienie wyliczenia opłat dla poszczególnych drzew.
Reasumując, organ do wyliczenia wysokości kary przyjął stawkę za 1 cm obwodu pnia drzewa gatunku olsza czarna mierzonego na wysokości 130 cm obowiązującą w 2006 r. lub 2011 r., co jest zgodne z przepisami rozporządzenia Ministra Środowiska z dnia 13 października 2004 r. w sprawie stawek opłat dla poszczególnych rodzajów i gatunków drzew, z uwzględnieniem obwieszczenia Ministra Środowiska z 18 października 2005 r. w sprawie stawek opłat za usunięcie drzew i krzewów oraz kar za zniszczenie zieleni na rok 2006 (M.P. z 2005 r. Nr 62, poz. 861) i obwieszczenia Ministra Środowiska z 15 października 2010 r. w sprawie stawek opłat za usunięcie drzew i krzewów oraz kar za zniszczenie zieleni na rok 2011 (M.P. Nr 76, poz. 954).
Ustosunkowując się do zarzutów Nadleśnictwa organ wskazał, że podczas oględzin w dniu [...].12.2012 r. nie znaleziono pnia drzewa nr 20. Brak pozostałości po ww. pniu wynika z upływu czasu od dnia dokonania wycinki i poprzednich oględzin terenu wycinki i naturalnych zmian, jakie zaszły w środowisku w tym okresie. Nie zwalnia to jednak organu z obowiązku ustalenia na podstawie dotychczas zgromadzonego materiału dowodowego miejsca wycięcia drzewa nr 20. Zdjęcia pnia nr 20 znajdują się w aktach sprawy (k. 47-48) i był on przedmiotem analizy biegłego, który stwierdził, że m.in. ten pień wycięto po pożarze w 2006 r. Miejsce wycięcia drzewa nr 20 wskazano na zdjęciach zrobionych podczas oględzin w dniu [...].12.2012 r. pomiędzy miejscem, gdzie znajdował się pień drzewa nr 19 i miejscem, gdzie znajdował się pień nr 21 (k. 229-228). Miejsce wycięcia drzewa nr 20 niewątpliwie znajduje się między nimi. Przemawia za tym logika i zasady doświadczenia życiowego. Na mapie i zdjęciach widać wyraźnie, w jakiej kolejności, w jakim porządku katalogowano i numerowano poszczególne wycięte z terenu łąki drzewa. Poszczególne drzewa były numerowane i fotografowane według miejsca rośnięcia, tj. od najbliższego - nr 1 do najdalej położonego - nr 28. Logiczny jest więc wniosek, że pień nr 20 znajdował się po prostu w ciągu drzew od nr 1 do nr 28, między nr 19 a nr 21 i tylko zmiany zachodzące w środowisku spowodowały, że po upływie ponad roku, tj. podczas oględzin w dniu [...].12.2012 r., pozostałości po tym pniu nie odnaleziono.
Odwołanie od powyższej decyzji złożyło Nadleśnictwo W. wnosząc o jej uchylenie w całości.
W uzasadnieniu wskazano, że w sprawie oczywiste jest, iż właścicielem przedmiotowej nieruchomości jest Skarb Państwa. Nieruchomość ta pozostaje w zarządzie P. zgodnie z przepisami ustawy o lasach. Działania leśniczych K. Ś. i A. P. nie pozostawały w żadnym związku dotyczącym realizacji zadań gospodarczych wynikających ze stosunku pracy łączących ich z Nadleśnictwem W. Ponieważ cały obszar łąki był od wielu lat i jest nadal przedmiotem dzierżawy na rzecz osób fizycznych, oczywistym jest, że nie planowano i nie planuje się żadnych zadań gospodarczych dla tego obszaru, które miałyby być realizowane poprzez zakłady usług leśnych. Prace na terenie danego leśnictwa nadzoruje właściwy leśniczy. Nie ma więc żadnych podstaw prawnych, by wiązać w jakikolwiek sposób działania leśniczych w tym zakresie z ich pracą w Nadleśnictwie W. Nadleśnictwo o tych zdarzeniach dowiedziało się w 2011 r., a więc już po fakcie wycinki tych drzew - stąd nie mogło w żaden sposób zapobiec tym działaniom. Jest rzeczą oczywistą, że takich czynności nie zleciło i ich nie aprobowało. Nie może więc ponosić odpowiedzialności za delikt administracyjny tylko z tej przyczyny, że sprawcami są w istocie pracownik i były pracownik Nadleśnictwa.
Jest także faktem, że ani poprzedni, ani obecni dzierżawcy tych gruntów rolnych nie informowali Nadleśnictwa ani o tym, że rów porastają drzewa, ani też o tym, że celowym jest ich wycięcie, szczególnie że po pożarze łąki w 2006 r. drzewa te obumarły, a niektóre z nich uległy złamaniu i zagrażają wykonywaniu prac polowych. Nic nie uzasadnia całkowitej bierności dzierżawców. W istocie to oni tymi gruntami władali na podstawie umów, stąd to jedynie w ich interesie leżało wycięcie tych drzew. Ponieważ jednym z dzierżawców jest B. P., zaś innym dzierżawcą jest K. B., który jest jednocześnie przedsiębiorcą prowadzącym działalność gospodarczą w zakresie świadczenia usług leśnych na terenie leśnictwa M., to mogli oni ustalić z ówczesnymi leśniczymi, że będą systematycznie usuwać uschnięte, obumarłe drzewa, które leśniczy wykaże w dokumentach jako pozyskane w sąsiednim oddz. [...], czyli jako drewno pozyskane w lesie. Taki wniosek wynika z logiki zdarzeń.
Dalej autor odwołania wywodził, że jeżeli organ administracji wszczyna postępowanie z urzędu, to w pierwszej kolejności zobowiązany jest do ustalenia strony lub stron postępowania. Nie oznacza to, żeby na tym etapie należało przesądzić komu należy przypisać winę i wymierzyć administracyjną karę pieniężną. O tym, czy w tym postępowaniu można przypisać winę jednostce organizacyjnej reprezentującej właściciela, tj. Skarb Państwa, czy też posiadaczowi zależnemu, tj. dzierżawcom lub jednemu z dzierżawców, winno wynikać z ustaleń przeprowadzonych w toku postępowania i ostatecznie ujętych w treści decyzji. Dopiero wówczas gdy z zebranego materiału dowodowego wynika, że można w sposób nie budzący wątpliwości przypisać winę i odpowiedzialność za wycięcie drzew bez wymaganego zezwolenia, należy tę karę administracyjną wyliczyć. W tym przypadku organ z góry założył, że odpowiedzialność ta spoczywa w całości i wyłącznie na Nadleśnictwie W. W ten sposób Wójt Gminy W. naruszył podstawowe zasady postępowania administracyjnego. Organ w sposób bezkrytyczny przyjął wyjaśnienia dzierżawców nie dokonując ich obiektywnej oceny. Podobnie błędnie ocenił wyjaśnienia byłych leśniczych leśnictwa M., przypisując ich samodzielne działania jako działania Nadleśnictwa W.
Wątpliwe jest także, ile drzew i w jakiej dacie zostało wyciętych. Dokonując zawiadomienia o wycince drzew Nadleśnictwo ustaliło, że wycięto 13 sztuk drzew w 2011 r. Ile drzew wycięto bezpośrednio po pożarze w 2006 r., tego nie wie. Trudno też ustalić, ile drzew uległo spaleniu, ile drzew przewróciło się samoistnie w wyniku pożaru, a tym samym ile usunięto nie drzew, a kikutów po spalonych drzewach. Tego już organ nie ustalił.
Samorządowe Kolegium Odwoławcze we W. decyzją z dnia [...] lutego 2014 r., nr [...], utrzymało zaskarżoną decyzję w mocy.
W uzasadnieniu organ stwierdził, że organ I instancji prawidłowo wskazał i udowodnił, iż wycinki dokonano na terenie łąki, a nie lasu i podzielił w całości jego wywody w tym zakresie.
Jeżeli chodzi o kwestie ustalenia właściwego podmiotu, na który administracyjna kara pieniężna z tytułu bezprawnego usunięcia drzew winna zostać nałożona, SKO wywiodło, że ustawa o ochronie przyrody nie wskazuje wprost podmiotu zobowiązanego do uiszczenia kary pieniężnej. Jednak pośrednio z brzmienia przepisów art. 83 i art. 84 ustawy można wywieść, że karę pieniężną za usunięcie drzew bez wymaganego zezwolenia wymierza się właścicielowi nieruchomości bądź posiadaczowi nieruchomości, albowiem tylko oni mogą się dopuścić tego deliktu administracyjnego, gdyż zgodnie z ww. art. 83 ust. 1 ustawy, tylko oni mogą się skutecznie ubiegać o zezwolenie na wycięcie drzew (por. wyrok WSA w Olsztynie z 5.01.2006 r., II SA/0/780/05). Osobą zatem odpowiedzialną za usunięcie drzew bez wymaganego zezwolenia jest posiadacz nieruchomości jako ten, który ma prawo i obowiązek wystąpić o wydanie zezwolenia na usunięcie drzew. Do przesłanek koniecznych dla obciążenia odpowiedzialnością uregulowaną w art. 88 ustawy jest dysponowanie nieruchomością (por. wyrok NSA z 11.03.2009 r., II OSK 329/08). Takie stanowisko przeważało w orzecznictwie sądowo-administracyjnym, uległo jednak zmianie w obliczu faktu, że takie podejście prowadziłoby do wniosku, iż odpowiedzialność przewidziana w przepisie art. 88 ust. 1 pkt 2 ustawy obciążałaby jedynie podmiot, który może uzyskać zezwolenie na usunięcie drzew. W związku z powyższym, aktualnie ugruntowane orzecznictwo stoi na stanowisku, że kara pieniężna winna zostać wymierzona podmiotowi, który faktycznie dopuścił się bezprawnego usunięcia drzew. W wyroku NSA z 11.03.2009 r., sygn. akt II OSK 329/08, stwierdzono, że odpowiedzialność za usunięcie drzew bez wymaganego zezwolenia została zobiektywizowana i aby obarczyć nią określoną osobę trzeba wykazać, iż istnieje związek przyczynowy pomiędzy działaniem tego podmiotu, a zniszczeniem drzew. Organy muszą zatem udowodnić, że posiadacz nieruchomości przynajmniej wiedział o usuwaniu drzew z jego nieruchomości i na to działanie się godził. Zatem właściciel, posiadacz nieruchomości, z której usunięto nielegalnie drzewa, może zwolnić się z odpowiedzialności z tego tytułu, jeśli usunięcia dokonała osoba trzecia bez jego wiedzy i w sposób, któremu nie mógł zapobiec (wyrok WSA w Gdańsku z 24.10.2006 r., sygn. akt SA/Gd 661/2006, wyrok WSA w Lublinie z 18.09.2007 r., wyrok WSA w Gorzowie Wielkopolskim z 30.05.2007 r., sygn. akt II SA/Go 22/07).
Nieruchomość, z której usunięto drzewa bez zezwolenia, stanowi przedmiot współposiadania pięciu dzierżawców. Organ I instancji w prawidłowy sposób ustalił, że posiadacze nieruchomości (dzierżawcy) nie zlecili i nie dokonali usunięcia drzew bez zezwolenia. Potwierdzają to oświadczenia dzierżawców złożone na rozprawie w dniach [...] marca 2012 r. i [...] listopada 2012 r. (k. 193 i nast.) oraz brak kontrdowodów.
W orzecznictwie sądowo-administracyjnym przyjmuje się, że kara pieniężna za usunięcie bez pozwolenia drzew z nieruchomości może być wymierzona właścicielowi nieruchomości lub posiadaczowi nieruchomości jedynie wówczas, gdy dokonali oni wycięcia drzew osobiście albo zlecili wykonanie tej czynności innym osobom. Wykazanie tej okoliczności jest zadaniem organów administracji (por. wyrok WSA w Warszawie z 21.09.2010 r., II SA/Wa 104/10, LEX nr 755225 ). W takiej sytuacji organ I instancji prawidłowo ustalił krąg stron postępowania uznając, że posiadacze nie powinni posiadać przymiotu stron w postępowaniu dotyczącym nałożenia kary pieniężnej z tytułu nielegalnego usunięcia drzew. W sytuacji ustalenia podmiotów odpowiedzialnych za usunięcie drzew (nie będących posiadaczami), dzierżawcy nie mogą wywodzić na podstawie istniejącego stosunku obligacyjnego, jakim jest umowa dzierżawy nieruchomości, swoich praw czy obowiązków w związku z okolicznością nałożenia kary pieniężnej na inny podmiot (np. właściciela tego gruntu). W takiej sytuacji wymierzenie kary pieniężnej za usunięcie drzew bez zezwolenia podmiotowi innemu niż posiadacz nieruchomości nie będzie oddziaływać na ich prawa czy obowiązki, wynikające z tytułu dzierżawy tej nieruchomości (brak interesu prawnego).
Jak słusznie wskazał organ I instancji, oświadczenia Nadleśnictwa w zakresie, kto ponosi odpowiedzialność za wycinkę, są sprzeczne: najpierw w piśmie z dnia [...] listopada 2011 r. (k. 11 akt) Nadleśnictwo wskazało, że 13 sztuk drzew w maju 2001 r. oraz 14 sztuk drzew w 2006 r. jako drzewa spalone i obumarłe po pożarze zostały usunięte przez dwóch nadleśniczych - jako czynności wykonywane w ramach obowiązków służbowych, co by wskazywało, iż Nadleśnictwo posiadało wiedzę na ten temat. Natomiast później w swoich oświadczeniach (m.in. w aktualnym i poprzednich odwołaniach od decyzji Wójta Gminy W.) Nadleśnictwo prezentowało pogląd, że wycinka drzew dokonana przez nadleśniczych miała charakter samowolny i nie była dokonywana w ramach działań służbowych. W obliczu sprzecznych oświadczeń Nadleśnictwa odnośnie ponoszenia odpowiedzialności za zachowanie swoich pracowników, organ I instancji przeprowadził dowody z zeznań obu leśniczych, tj. A. P. i K. Ś. w tym zakresie. W wyniku tej oceny zebranego materiału dowodowego organ I instancji prawidłowo ustalił, że usunięcie drzew zostało dokonane na skutek zlecenia tej czynności przez dwóch nadleśniczych, za których prawnie odpowiada Nadleśnictwo W.
Organ II instancji wezwał dodatkowo Nadleśnictwo do doręczenia zakresów obowiązków osób, które w latach 2006-2012 pełniły funkcje leśniczych Leśnictwa M. oraz wskazania, w jaki sposób wyglądała procedura dokonywania zlecenia wycinki drzew i jego odbioru po pozyskaniu. Wprawdzie z oświadczenia Nadleśnictwa zawartego w odpowiedzi na to wezwanie wynika, że nie wydało ono pisemnego zlecenia dotyczącego wycinki drzew z obszaru łąki na działce nr ew. [...], to drzewo uzyskane przez leśniczego zostało wprowadzone na stan magazynowy danego leśnictwa w oparciu o obowiązujące w PGL LP zasady w tym zakresie.
Znajdujące się w aktach sprawy dokumenty potwierdzają dokonanie wycinki drzew z działki nr ew. [...] przez pracownika Nadleśnictwa W. Nadleśnictwo pismem z [...] stycznia 2013 r. doręczyło protokół odbioru robót w zakresie pozyskania drewna Nr [...] wg zlecenia Nr [...],[...], [...],[...]do umowy nr [...] w okresie od [...] maja 2011 r. do [...] maja 2011 r., podpisany przez leśniczego K. Ś. i potwierdzony przez inżyniera nadzoru M. O., a także przez nadleśniczego W. P. Przedłożono także poszczególne zlecenia Nr [...],[...], [...],[...] na wycinkę drzew podpisane przez leśniczego K. Ś. i potwierdzone przez inżyniera nadzoru M. O. Ponadto leśniczy A. P. podczas rozprawy dnia [...] listopada 2012 r. złożył oświadczenie, że po pożarze z 2006 r. dokonał zlecenia dla [...] K. B. na wycinkę drzew gatunku olcha, rosnących na łące oddziału [...] na działce nr ew. [...] (k. 189 akt sprawy). Podczas gdy kierował on leśnictwem M., wycięte drzewa zostały zaewidencjonowane i wprowadzone do obrotu zgodnie z przyjętą procedurą. Organ II instancji podzielił zajęte na rozprawie stanowisko leśniczego, że proces pozyskania drewna przez leśniczego podlega pełnej kontroli przez służby Nadleśnictwa. Leśniczy wnioskuje, gdzie drewno ma być pozyskane, a jego wniosek kontroluje inżynier nadzoru i zatwierdza nadleśniczy. Leśniczy P. w swym pisemnym oświadczeniu z [...] grudnia 2012 r. (k. 259 akt sprawy) wskazał, że w planie pozyskania drewna w roku 2006 była ujęta pozycja planu pod numerem [...] - planowana masa drewna do pozyskania, który musiał być zatwierdzony przez inżyniera nadzoru i nadleśniczego lub zastępcę nadleśniczego. Aby zlecić wykonawcy wycinkę drzew, leśniczy musiał mieć dane dotyczące pozyskania drewna w oddziale [...], w przeciwnym wypadku takie zlecenie po sprawdzeniu nie zostałoby zaakceptowane i podpisane. W spornej sprawie wycinka drzew została zaakceptowana i skontrolowana, a drewno wprowadzone do obrotu zostało następnie sprzedane na rzecz Nadleśnictwa. Również wykonawca wycinki drzew, K. B. potwierdził, że dokonał wycinki wskazanych przez leśniczych K. Ś. i A. P. oznaczonych drzew a także, że składał podpisy na dokumentach Nadleśnictwa potwierdzające wycinkę drzew zaakceptowaną przez Nadleśnictwo.
Z dostarczonych w dniu [...] września 2013 r. przez Nadleśnictwo dokumentów i pisemnych informacji wynika, że leśniczy dokonując zlecenia wycinki wskazanych drzew działali w imieniu Nadleśnictwa W. Ich zakresy obowiązków, uprawnień i odpowiedzialności leśniczego zawierały m.in. obowiązki dotyczące wyznaczania cięć i organizowania wykonawstwa w zakresie użytkowania głównego i ubocznego oraz dokonywania zgodnie z obowiązującymi normami manipulacji, klasyfikacji i odbioru drewna z terenu leśnictwa (§ 2 pkt 1 lit. g i h zakresów obowiązków uprawnień i odpowiedzialności leśniczego). Na podstawie powyższych dokumentów można ustalić, że działania, jakie podjęli pracownicy Nadleśnictwa W. w zakresie zlecenia usunięcia drzew, stanowiły działania w ramach ich obowiązków służbowych. Dokonanie tych czynności bez wątpienia pozostawało zatem w związku z ich pracowniczymi zadaniami, a Nadleśnictwo potwierdzało ich wykonanie.
Jak wynika także z oświadczenia Nadleśnictwa oraz z dokumentacji sprawy, odpowiedzialnością za samowolną wycinkę drzew nie można obciążyć K. B., który faktycznie dokonywał zleconej wycinki drzew.
Prawidłowemu wyjaśnieniu przez organ I instancji uległa również kwestia ustalenia wysokości kary pieniężnej z tytułu samowolnego usunięcia drzew. SKO w pełni podzieliło prawidłowość sposobu ustalenia w tym zakresie. W szczególności organ II instancji podzielił pogląd, że kara administracyjna za czyn zakazany mający charakter zdarzenia jednorazowego, czasowo zamkniętego, powinna być wymierzona na podstawie przepisów obowiązujących w dacie zdarzenia, czyli naruszenia zakazu (vide wyrok WSA w Gliwicach z 15.01.2009 r., sygn. akt II SA/G1 568/08, LEX nr 475230).
W odniesieniu do zarzutów wskazanych w odwołaniu organ II instancji stwierdził, że obszerny materiał dowody potwierdza, iż to Nadleśnictwo W. jest podmiotem odpowiedzialnym za nielegalną wycinkę drzew. Odwołujący był stroną postępowania od początku, gdyż to właśnie na jego wniosek zostało wszczęte w sprawie postępowanie, a nie z powodu, jak wskazało Nadleśnictwo, że organ z góry założył jego odpowiedzialność za usunięcie drzew bez zezwolenia. W toku sprawy Wójt zapewnił w niej udział także dzierżawcom nieruchomości, na których rosły drzewa oraz osobom, które sprawowały funkcję leśniczych leśnictwa M. Jednak w trakcie postępowania status tych osób był weryfikowany przez organy obu instancji, w wyniku czego wykluczono je z kręgu podmiotów odpowiedzialnych za nielegalną wycinkę drzew. Jeśli chodzi o leśniczych, to z ich oświadczeń oraz dokumentacji dostarczonej przez Nadleśnictwo wynika, że działali oni w ramach swoich obowiązków pracowniczych. Jeśli natomiast chodzi o dzierżawców gruntu, to, jak wynika z ich zeznań, nie wiedzieli oni o wycince, nie mieli także wpływu na usunięcie drzew. Twierdzenie skarżącego, że organy dały wiarę zeznaniom dzierżawców w sposób bezkrytyczny, nie zostało poparte żadnym dowodem, z którego wynikałyby inne wnioski. Samo twierdzenie Nadleśnictwa nie jest wystarczające, aby zanegować dowody w postaci zeznań. Zarzucanie dzierżawcom, że wykazali się biernością, gdyż nie informowali Nadleśnictwa o tym, że rów porastają drzewa i że celowym jest ich wycięcie, jest nieuzasadnione prawnie.
Jeśli chodzi o zarzut dotyczący nieprawidłowości związanych ze sposobem naliczenia kary pieniężnej, to wskazać należy, że nie zasługuje on na uwzględnienie. Zarówno zgromadzona dokumentacja sprawy, jak i uzasadnienie decyzji pierwszoinstancyjnej zawierają wystarczające podstawy do naliczenia kary z tytułu wycinki drzew. Oprócz ww. poszczególnych dowodów najważniejszym z nich jest opinia biegłego - specjalisty dendrologa, a więc osoby posiadającej fachową, specjalistyczną wiedzę pozwalającą na ustalenie m.in. wieku i daty ścięcia drzewostanu. Z opinii tej wynika, że w związku z upływem czasu (kilku lat), możliwym było określenie dat (roku) wycinki niektórych drzew w sposób bardziej precyzyjny, a w stosunku do innych drzew w sposób mniej precyzyjny. Ustalenia te nie zostały przez skarżącego obalone poprzez przedstawienie np. kontrdowodu w postaci opinii biegłego, z której wynikałyby odmienne wnioski. Ogólnikowe i lakoniczne twierdzenia odnośnie możliwości samoistnego uszkodzenia drzew (np. przewrócenia) mają charakter hipotetyczny i nie mogą stanowić podstawy do uznania, że ustalenia biegłego są niewiarygodne czy niewystarczające. Tym bardziej że samo Nadleśnictwo w swoim piśmie z dnia [...] listopada 2011 r. stwierdziło, iż w maju 2011 r. zostały usunięte drzewa w ilości 13 sztuk jako drzewa martwe, w znacznym stopniu zdeprecjonowane, które nie rokowały żadnych szans na przeżycie; pozostałe 15 sztuk drzew usunięto w 2006 r. jako drzewa spalone i obumarłe w następstwie pożaru (k. 11). Także leśniczy A. P. w swoich zeznaniach wskazywał, że po pożarze z 2006 r. zlecił wycinkę przedmiotowych drzew.
Skargę na powyższą decyzję do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Bydgoszczy złożyło Nadleśnictwo W. wnosząc o jej uchylenie.
W uzasadnieniu skarżący wskazał, że błędnie SKO twierdzi w uzasadnieniu zaskarżonej decyzji, iż postępowanie w tej sprawie nie zostało wszczęte z urzędu, lecz na wniosek strony, tj. pisemnego zawiadomienia Nadleśnictwa. Jest rzeczą oczywistą, że organ I instancji wszczynając postępowanie z urzędu winien wezwać do udziału strony tego postępowania. Zgodnie z utrwalonym orzecznictwem karę pieniężną za usuwanie drzew lub krzewów bez zezwolenia - przewidzianą w art. 88 ust. 1 pkt 2 ustawy o ochronie przyrody - można wymierzyć jedynie tym podmiotom, które są uprawnione do uzyskania zezwolenia na usunięcie drzew lub krzewów z terenu danej nieruchomości, a więc wskazanym w art. 83 ust. 1 tej ustawy. Można ją zatem wymierzyć jedynie właścicielowi nieruchomości bądź jej posiadaczowi. W sprawie tej od początku wiadomo, że nieruchomość ta stanowi własność Skarbu Państwa i zgodnie z przepisami ustawy o lasach znajduje się w zarządzie P. W. oraz że od szeregu lat łąka ta jest wydzierżawiona osobom fizycznym. Dzierżawcy są bez wątpienia posiadaczami nieruchomości w rozumieniu przepisów Kodeksu cywilnego, albowiem rzeczą faktycznie władają. Dzierżawcy ci z łąki tej korzystali i korzystają nadal zgodnie z przeznaczeniem. Trudno więc zgodzić się z twierdzeniem, że w tym wypadku dzierżawcy nie mogli być stroną tego postępowania.
Skarżący nie zgodził się z całym wywodem, który, zdaniem organów potwierdza jedynie jego odpowiedzialność. Jest rzeczą oczywistą, że nieruchomości Skarbu Państwa pozostające w zarządzie [...] L. P. dzierżawione osobom trzecim dlatego, że stanowią grunty rolne, bądź nieruchomości zajęte na działki rekreacyjno-wypoczynkowe, czy też grunty zabudowane budynkami mieszkalnymi, nie są objęte zadaniami gospodarczymi ujętymi w planie urządzenia lasu. Oznacza to, że zlecanie zadań z zakresu gospodarki leśnej prowadzonej na podstawie przepisów ustawy o zamówieniach publicznych nie dotyczy tych nieruchomości. Tak było także w tym przypadku. Nadleśnictwo W. nie zlecało pozyskania drewna z obszaru łąki stanowiącej przedmiot dzierżawy. Gdy Nadleśnictwo dowiedziało się, że doszło do wycinki drzew z łąki, zawiadomiło zarówno Wójta Gminy W. jak i Prokuraturę Rejonową we W. Mimo że postępowanie prowadzone przez Prokuraturę zostało umorzone, to zebrany w toku tego postępowania materiał dowodowy pozwala ustalić przebieg i okoliczności wycinki drzew z łąki.
Z zebranego materiału dowodowego wynika, że po pożarze łąki w 2006 r. ówczesny leśniczy leśnictwa M. A. P. wraz z K. B. postanowili usunąć drzewa, które nie dawały oznak życia. Ponieważ łąka ta była wydzierżawiona w części B. P. (żonie A. P.) oraz przez K. B., byli oni zainteresowani usunięciem drzew martwych, które mogły się obalić bądź się obaliły. Leśniczy K. Ś. (późniejszy leśniczy leśnictwa M.) ten sposób działania kontynuował. Pozyskane drewno przypisano do sąsiedniego oddziału leśnego. Z dokumentów, na które powołują się organy, nie wynika, że chodzi tu o drewno pozyskane z obszaru dzierżawionej łąki. Z dokumentów tych wynika, że chodzi tu o drewno pozyskane w danym oddziale leśnym. Dokumenty nie potwierdzają więc, że Nadleśnictwo W. zleciło bądź aprobowało pozyskanie drewna z obszaru łąki, a wręcz przeciwnie, nie aprobowało takiego działania.
Skarżący zwrócił uwagę na wyrok WSA we Wrocławiu z 21.09.2010 r., sygn. akt II SA/Wr 104/10, w którym stwierdza się, że "kara pieniężna za usunięcie bez pozwolenia drzew z nieruchomości może być wymierzona właścicielowi lub posiadaczowi nieruchomości jedynie wówczas, gdy dokonali oni wycięcia drzew osobiście albo zlecili wykonanie tej czynności innym osobom. Wykazanie tej okoliczności jest zadaniem organów administracji. Niedopuszczalnym jest interpretowanie wątpliwości co do stanu faktycznego na niekorzyść skarżącego". Trudno zrozumieć, dlaczego organy uważają, że Nadleśnictwo W. ma ponosić odpowiedzialność za wszelkie działania osób będących jego pracownikami. Jeżeli leśniczy bądź inny pracownik Nadleśnictwa W. wytnie drzewo lub drzewa z nieruchomości stanowiącej własność osoby trzeciej, to trudno zrozumieć, by za te działania odpowiadało Nadleśnictwo tylko dlatego, że pracownik ten powie, że mu się wydawało, iż wycina drzewa w lesie. W istocie zaś taki tok rozumowania przyjęły organy.
Ponieważ w sprawie tej przyjęto, że część drzew została wycięta w 2006 r., a decyzja stała się ostateczna w 2014 r., to należało by rozważyć, ile czasu musi upłynąć od wycinki danego drzewa, aby przyjąć, że nastąpiło przedawnienie nałożenia kary administracyjnej.
Zdaniem skarżącego, przeprowadzone postępowanie administracyjne obarczone jest licznymi uchybieniami formalnymi jak i merytorycznymi. Bez uzasadnionej przyczyny w postępowaniu tym nie brały udziału wszystkie strony postępowania. Bez uzasadnionej przyczyny odpowiedzialność przypisano w całości skarżącemu, tj. tej jednostce organizacyjnej, która o zdarzeniu zawiadomiła i która udzielała wszelkich informacji, o które występował organ prowadzący postępowanie. Treść zaskarżonej decyzji jak i decyzji organu I instancji wskazuje, że szereg informacji udzielonych przez Nadleśnictwo W. nie zostały w sposób prawidłowy zrozumiane.
Organ w odpowiedzi na skargę wniósł o jej oddalenie podtrzymując swoje dotychczasowe stanowisko.
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Bydgoszczy zważył, co następuje:
Zgodnie z art. 1 § 1 ustawy z dnia 25 lipca 2002 r. Prawo o ustroju sądów administracyjnych (Dz. U. Nr 153, poz. 1269), sądy administracyjne sprawują wymiar sprawiedliwości przez kontrolę działalności administracji publicznej, przy czym w świetle § 2 powołanego artykułu kontrola ta sprawowana jest pod względem zgodności z prawem, jeżeli ustawy nie stanowią inaczej. Stosownie do art. 1 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz. U. z 2012 r. poz. 270), zwanej dalej w skrócie p.p.s.a., sądy administracyjne powołane są do kontroli działalności administracji publicznej, w tym w zakresie legalności decyzji administracyjnych i stosują środki określone w ustawie (art. 1 i art. 3 p.p.s.a.). Uwzględnienie skargi następuje tylko w przypadku stwierdzenia przez Sąd naruszenia przepisów prawa materialnego, które miało wpływ na wynik sprawy, naruszenia prawa dającego podstawę do wznowienia postępowania lub naruszenia innych przepisów postępowania, jeżeli mogło ono mieć istotny wpływ na wynik sprawy (art. 145 § 1 pkt 1 p.p.s.a.). Zgodnie z treścią art. 134 § 1 p.p.s.a. sąd ma możliwość uwzględnienia skargi także ze względu na inne uchybienia, niż podniesione przez stronę w skardze, ponieważ sąd rozstrzyga w granicach danej sprawy nie będąc związany zarzutami i wnioskami skargi oraz powołaną podstawą prawną.
Wychodząc z tych przesłanek Wojewódzki Sąd Administracyjny uwzględnił skargę, aczkolwiek z innych przyczyn, niż w niej wskazane, gdyż stwierdził, że zaskarżona oraz poprzedzająca ją decyzja pierwszej instancji naruszają przepisy postępowania administracyjnego w sposób mogący mieć istotny wpływ na wynik sprawy.
Materialnoprawną podstawę wydanej decyzji stanowiły przepisy ustawy z dnia 16 kwietnia 2004 r. o ochronie przyrody, rozporządzenia Ministra Środowiska z dnia 22 września 2004 r. w sprawie trybu nakładania administracyjnych kar pieniężnych za usuwanie drzew lub krzewów bez wymaganego zezwolenia oraz za zniszczenie terenów zieleni, zadrzewień, albo drzew lub krzewów i rozporządzenia Ministra Środowiska z dnia 13 października 2004 r. w sprawie stawek opłat dla poszczególnych rodzajów i gatunków drzew.
W myśl art. 83 ust. 1 pkt 1 ustawy o ochronie przyrody, usunięcie drzew lub krzewów z terenów nieruchomości, z zastrzeżeniem ust. 2 i 2a, może nastąpić po uzyskaniu zezwolenia wydanego przez organ wykonawczy gminy na wniosek posiadacza nieruchomości. Jeżeli posiadacz nieruchomości nie jest właścicielem, do wniosku dołącza się zgodę jej właściciela. Ustęp 6 tego przepisu wprowadza wyjątki od omawianej zasady, wymieniając drzewa i krzewy, do których nie ma zastosowania przepis ust. 1, w tym wskazuje, że przepisów ust. 1 i 2 nie stosuje się do drzew lub krzewów w lasach (ust. 6 pkt 1).
Zgodnie z art. 84 ww. ustawy, posiadacz nieruchomości ponosi opłaty za usunięcie drzew lub krzewów, które nalicza się w wydanym zezwoleniu na ich usunięcie. Przepis art. 85 określa natomiast maksymalne stawki za ich usunięcie. Za usunięcie drzew lub krzewów bez zezwolenia wójt, burmistrz, prezydent wymierza administracyjną karę pieniężną (art. 88 ust. 1 pkt 2 ustawy). Z treści tego przepisu wynika, że karę tę wymierza się bez względu na przyczynę naruszenia wymagań wynikających z przywołanych wcześniej przepisów oraz niezależnie od tego, czy dopuszczający się tego deliktu administracyjnego miał świadomość istnienia obowiązku uzyskania zezwolenia na usunięcie drzewa. Niewątpliwie przepis art. 88 ust. 2 pkt 1, na którym oparta została zaskarżona decyzja, ma charakter represyjny. W razie zaistnienia ustawowych przesłanek nakazuje bowiem organowi wymierzenie w trybie administracyjnym kary pieniężnej w znacznej wysokości, tj. trzykrotnej opłaty za usunięcie drzew lub krzewów ustalonej na podstawie stawek, o których mowa w art. 85 ust. 4-6 (art. 89). Decyzja wymierzająca przedmiotową karę ma charakter podwójnie związany - organ musi wymierzyć karę pieniężną, a jej wysokość jest z góry określona w ustawie.
Zaznaczyć również należy, że w art. 88 ustawy o ochronie przyrody nie wymieniono wprost podmiotu, w stosunku do którego organ winien wymierzyć przedmiotową karę pieniężną. Z utrwalonego orzecznictwa sądowadministracyjnego wynika jednak, że w świetle przywołanych wcześniej przepisów wymierza się ją właścicielowi nieruchomości lub jej posiadaczowi, o czym mowa jeszcze będzie w dalszej części uzasadnienia.
Jak wynika z akt sprawy, zarówno organ I instancji, jak i organ odwoławczy, w znacznej mierze ustalając stan faktyczny oparły się na zeznaniach wskazanych w uzasadnieniach decyzji świadków. Zgodnie z art. 83 § 3 k.p.a. przed odebraniem zeznania organ administracji publicznej uprzedza świadka o prawie odmowy zeznań i odpowiedzi na pytania oraz o odpowiedzialności za fałszywe zeznania. Tymczasem organ przesłuchując świadków w toku sprawy nie dokonywał żadnych pouczeń. Jak się przyjmuje, naruszenie przepisu art. 83 § 3 k.p.a. w zw. z art. 233 k.k. - w zakresie prawidłowego pouczenia o odpowiedzialności karnej za składanie fałszywych zeznań - powoduje, że świadkowie mogli zeznać nieprawdę, takie zaś zeznania nie mogą - w trosce o poszanowanie zasady prawdy obiektywnej - stanowić podstawy ustaleń faktycznych. Konsekwencją tego naruszenia przepisów postępowania jest niedopuszczalność czynienia na podstawie wypowiedzi wskazanych osób jakichkolwiek ustaleń (vide np. wyrok NSA z 26.04.2000 r., V SA 2162/99, LEX nr 80640, wyroki WSA w Kielcach z 4.11.2011 r., II SA/Ke 580/11, WSA w Warszawie z 30.08.2006 r., VI SA/Wa 489/06, LEX nr 281877).
Ponieważ zeznania świadków miały znaczenie dla oceny kwestii istotnych dla prawidłowego rozpoznania niniejszej sprawy, niewątpliwie doszło do naruszenia art. 83 § 3 k.p.a. w stopniu mogącym mieć istotny wpływ na wynik sprawy. Zeznania świadków były mianowicie istotne dla oceny kwestii ustalenia podmiotu odpowiedzialnego za usunięcie drzew (vide zeznania świadków A. R. – k. 100-101, 187-189, A. J. – k. 352-353, K. B. – k. 99, 187-186, W. P. – k. 190, D. G. – k. 346-341, M. O. – k. 364-359, 374-370, na których oparły się organy). Przed żadnym z ww. zeznań świadkowie nie zostali pouczeni zgodnie z art. 83 § 3 k.p.a. Również na podstawie jedynie oświadczeń dzierżawców R. J., B. P., Z. S., L. B. i K. B. złożonych na rozprawach dnia [...].03.2012 r. (k. 98-99) i [...].11.2012 r. (k. 187-186) organ przyjął, że nie ponoszą oni odpowiedzialności za wycinkę drzew. Organ w ogóle pominął przesłuchanie ich, a jedynie odebrał od nich "oświadczenia".
Ponadto z protokołów rozpraw nie wynika, aby pozostali świadkowie, poza osobą przesłuchiwaną, podczas przesłuchiwania opuszczali miejsce przesłuchania. Kodeks postępowania administracyjnego nie przewiduje "zbiorowego" przesłuchiwania świadków. Świadkowie winni być przesłuchiwani oddzielnie, protokół zaś powinien odzwierciedlać to, co każdy z nich zeznał. Obecność pozostałych świadków podczas przesłuchania innego świadka może mieć wpływ na treść zeznań kolejno przesłuchiwanych osób, które znając zeznania poprzedników mogą starać się dostosować swoje zeznania do wcześniej złożonych. Ma to znaczenie tym bardziej w niniejszej sprawie z uwagi na to, że część przesłuchanych świadków, w szczególności dzierżawców nieruchomości, łączył wspólny interes, a mianowicie chęć uniknięcia ewentualnej odpowiedzialności za usunięcie drzew.
Mając na uwadze powyższe należało przyjąć, że postępowanie dowodowe przeprowadzone przez organ I instancji w sposób sprzeczny z przepisem art. 83 § 3 k.p.a., czego nie zauważył organ II instancji, wymaga powtórnego przeprowadzenia w znacznym zakresie, tj. ponownego przesłuchania świadków w sposób zgodny z ww. przepisem, co może spowodować ustalenie przez organ odmiennego stanu faktycznego niż do tej pory. W związku z tym w ocenie Sądu nie było obecnie możliwe merytoryczne zbadanie zaskarżonej decyzji, ponieważ wskutek ponownego przesłuchania świadków organ może dokonać nowych, innych ustaleń.
Należy jednak wskazać, że bez względu na stan faktyczny ustalony w sprawie przez organy, Sąd nie zgadza się z poglądem organu II instancji, że karę pieniężną za usuwanie drzew lub krzewów bez zezwolenia - przewidzianą w art. 88 ust. 1 pkt 2 ustawy o ochronie przyrody, można wymierzyć każdemu, kto dopuścił się takiego usunięcia. Co prawda okoliczność ta w świetle dalszych wywodów organu nie miała wpływu na treść rozstrzygnięcia, tym niemniej wymagała ona wyjaśnienia. Karę tę można bowiem wymierzyć jedynie tym podmiotom, które są uprawnione do uzyskania zezwolenia na usunięcie drzew lub krzewów z terenu danej nieruchomości, w więc wskazanym w art. 83 ust. 1 tej ustawy. Można ją zatem wymierzyć jedynie właścicielowi nieruchomości, bądź jej posiadaczowi, bowiem tylko oni mogą dopuścić się tego deliktu administracyjnego, gdyż zgodnie z art. 83 ust. 1 ustawy o ochronie przyrody tylko oni mogą skutecznie ubiegać się o uzyskanie zezwolenia na usunięcie drzew (tak było według stanu prawnego obowiązującego w dniu 8 lutego 2010 r.; obecnie z wnioskiem z art. 83 ustawy może wystąpić także właściciel urządzeń, o których mowa w art. 49 § 1 Kodeksu cywilnego - jeżeli drzewa lub krzewy zagrażają funkcjonowaniu tych urządzeń.). Takie stanowisko wyraził Naczelny Sąd Administracyjny w wyrokach z 21.02.2012 r., sygn. II OSK 2320/10, ONSAiwsa 2013/1/10) oraz z 24.01.2012 r., sygn. I OSK 2157/10, LEX nr 1138091, a także Wojewódzkie Sądy Administracyjne - w Lublinie w wyroku z 15.11.2011 r., sygn. I SA/Lu 268/11, LEX nr 1096929; w Krakowie w wyroku z 13.06.2011 r., sygn. II SA/Kr 316/11, LEX nr 993300; we Wrocławiu w wyroku z 21.09.2010 r., sygn. II SA/Wr 104/10, LEX nr 755525); w Poznaniu w wyroku z 18.08.2009 r., sygn. II SA/Po 263/09, LEX nr 553166); w Olsztynie w wyroku z 5.01.2006 r., sygn. akt II SA/Ol 780/05, w Opolu w wyroku z 2.02.2006 r., sygn. akt II SA/Op 194/05 (dwa ostatnie wyroki dostępne w Internecie - Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych, http://orzeczenia.nsa.gov.pl).
Taki sam pogląd prezentuje również Wojciech Radecki w: "Opłaty i kary pieniężne w ochronie środowiska. Komentarz do przepisów ustaw: prawo ochrony środowiska, o odpadach, o międzynarodowym obrocie odpadami, o ochronie przyrody." (Difin S.A., Warszawa 2009, s. 258-266).
Biorąc zatem pod uwagę, że odpowiedzialność za usunięcie drzew ponosi właściciel lub posiadacz nieruchomości, to niewątpliwie takimi posiadaczami byli jej dzierżawcy. W przypadku K. B. doszło do kumulacji jego ról, które odegrał w analizowanej sprawie. Z jednej strony był dzierżawcą nieruchomości (czyli jej posiadaczem), a z drugiej strony dokonał usunięcia drzew. Tymczasem, jak przyjmuje się w orzecznictwie (vide np. wyrok WSA w Warszawie z 9.06.2009 r., IV SA/Wa 1957/08), tylko wykazanie przez posiadacza nieruchomości, że nie wiedział on o usunięciu drzewa przez osobę trzecią i nie mógł temu zapobiec, zwalnia go z odpowiedzialności. Nie można w takiej sytuacji zgodzić się z wywodami organu, że K. B. jako jedynie posiadacz nieruchomości nie mógł przeciwstawić się działaniu właściciela, skoro to właśnie on dokonał wycinki drzew. Nie można przyjąć ogólnego założenia, że zawsze, przyjmując iż zlecenia wycinki drzew dokonuje właściciel osobiście lub za pośrednictwem innej osoby, posiadacz nieruchomości nie może się temu przeciwstawić. W takiej sytuacji posiadacz winien niewątpliwie próbować wyjaśnić tę kwestię z jej właścicielem, a następnie mając wątpliwości co do legalności jego działania winien zawiadomić o tym fakcie odpowiednie organy. W niniejszej sprawie jest to w przypadku takich osób jak L. B. (ojciec K. B. dokonującego wycinki drzew) i B. P. (żona leśniczego, na zlecenie którego dokonywano wycinki drzew) kwestia wymagająca szczegółowego wyjaśnienia. Niewątpliwie osoby te miały potencjalnie większą możliwość powzięcia informacji o dokonaniu wycinki drzew i ewentualnego zapobieżenia temu niż pozostali dzierżawcy. Okoliczności te winny być w sposób szczególnie dokładny ustalone przez organ w toku ponownego rozpoznania sprawy, w szczególności podczas przesłuchania świadków.
Sąd nie zgadza się natomiast z twierdzeniem skarżącego, że posiadacze nieruchomości, w niniejszej sprawie jej dzierżawcy, winni niejako z urzędu być stronami postępowania. W ocenie Sądu posiadaczom nieruchomości może przysługiwać status strony jedynie w przypadku, kiedy organ, biorąc pod uwagę zebrany materiał dowodowy, rozważa wymierzenie właśnie im grzywny w trybie art. 88 ust. 1 pkt 2 w zw. z art. 89 ust. 1 ustawy o ochronie przyrody.
Biorąc pod uwagę powyższe rozważania należy stwierdzić, że w dalszym toku postępowania może okazać się konieczne uznanie za strony postępowania innych osób, niż dotychczas, które to osoby będą mogły podnieść inne, nowe zarzuty, niż te podnoszone do tej pory oraz składać na tę okoliczność stosowne wnioski dowodowe, tym samym merytoryczne badanie sprawy przez Sąd na obecnym etapie postępowania i wiązanie organów swoim stanowiskiem stosownie do treści art. 153 p.p.s.a. byłoby przedwczesne, gdyż mogłoby pozbawić ewentualne nowe strony postępowania możliwości obrony swoich praw.
Natomiast zarzuty skarżącego dotyczące jego odpowiedzialności za usunięcie drzew nie mogły zostać zweryfikowane przez Sąd, z przyczyn wskazanych wcześniej, gdyż dopiero po przeprowadzeniu całego postępowania dowodowego będą one mogły podlegać rozważeniu.
Nie mógł podlegać uwzględnieniu zarzut skargi związany z upływem od daty wycięcia drzew znacznego upływu czasu. Przyjmuje się, że brak przedawnienia karalności przestępstw (analogicznie także deliktów administracyjnych) nie narusza konstytucji. Trybunał Konstytucyjny zastrzega, że przedawnienie jest elementem polityki karnej państwa, a nie konstytucyjnie chronionym prawem obywatela (wyrok z 25.05.2004 r., sygn. SK 44/03). Innymi słowy, nie istnieje prawo do przedawnienia, a decyzja, jak ukształtować instytucję przedawnienia i czy w ogóle ją wprowadzać do systemu prawnego, należy do ustawodawcy (wyrok TK z 23.05.2005 r., SK 44/04). Ustawodawca nie przewidział dla odpowiedzialności za usunięcie drzew przedawnienia. Faktem jest, że stosownie do art. 89 ust. 7 ustawy o ochronie przyrody, kary nie uiszcza się po upływie 5 lat od końca roku, w którym upłynął termin jej wniesienia. Przepis ten jednak dotyczy kary już wymierzonej w decyzji, więc nie ma on zastosowania w niniejszej sprawie.
Na koniec należy wskazać, że organy również błędnie określiły stronę postępowania jako P. W. W sprawach związanych z działalnością państwowych jednostek organizacyjnych powołanych na podstawie ustawy o lasach stroną jest Skarb Państwa, reprezentowany przez właściwą jednostkę organizacyjną wchodzącą w skład L., tj. D., regionalne dyrekcje L. i n.(art. 32 ust. 1 i ust. 2 cyt. ustawy). Jednostki te są tzw. stationes fisci. W niniejszej sprawie roszczenie związane było z działalnością Nadleśnictwa W., więc prawidłowe oznaczenie strony winno brzmieć: "Skarb Państwa – Nadleśnictwo W. we W.".
Mając powyższe na uwadze, w oparciu art. 145 § 1 pkt 1 lit. c p.p.s.a. orzeczono jak w sentencji. Ponowne rozpoznanie sprawy winno nastąpić z uwzględnieniem poczynionych przez Sąd uwag. W szczególności organ winien ponownie przesłuchać świadków i pouczyć ich w sposób przewidziany w art. 83 § 3 k.p.a. W przypadku ustalenia, że to jednak dzierżawcy ponoszą odpowiedzialność za usunięcie drzew, konieczne będzie ustalenie, które drzewa rosły na działkach wydzierżawianych przez poszczególne osoby, ponieważ posiadacze mogą ponosić odpowiedzialność jedynie za usunięcie drzew z terenu, który był przez nich wydzierżawiany.
Na podstawie art. 152 cyt. ustawy Sąd określił, że zaskarżona decyzja nie może być wykonana.
O kosztach postępowania rozstrzygnięto na podstawie art. 200 p.p.s.a. w zw. z § 14 ust. 2 pkt 1 lit. a w zw. z § 6 pkt 7 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 28 września 2002 r. w sprawie opłat za czynności radców prawnych oraz ponoszenia przez Skarb Państwa kosztów pomocy prawnej udzielonej przez radcę prawnego ustanowionego z urzędu (Dz. U. Nr z 2013 r. poz. 490), tj. kwota [...] zł, z uwzględnieniem uiszczonych przez skarżącego wpisu w kwocie [...] zł (§ 1 pkt 4 rozporządzenia Rady Ministrów z dnia 16 grudnia 2003 r. w sprawie wysokości oraz szczegółowych zasad pobierania wpisu w postępowaniu przed sądami administracyjnymi, Dz. U. Nr 221, poz. 2193) oraz opłaty skarbowej od pełnomocnictwa w kwocie [...] zł.
Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 24.07.2026. · Źródło