II SA/Kr 1026/17

WyrokWSA w Krakowie2017-11-14

Skład orzekający: Beata Łomnicka, Małgorzata Łoboz, Iwona Niżnik-Dobosz

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy choroba, udokumentowana zwolnieniem lekarskim z adnotacją "chory może chodzić", stanowi wystarczającą podstawę do przywrócenia terminu do wniesienia odwołania, jeśli strona nie wykazała, że nie mogła skorzystać z pomocy innych osób lub placówek pocztowych?
Ratio decidendi
Sam fakt przebywania na zwolnieniu lekarskim, nawet z adnotacją "chory może chodzić", nie jest wystarczający do przywrócenia terminu do wniesienia odwołania. Strona musi wykazać, że rodzaj i przebieg choroby rzeczywiście uniemożliwiły jej podjęcie działania, w tym skorzystanie z pomocy innych osób lub placówek pocztowych, a także że dołożyła należytej staranności w podjęciu działań zapobiegających uchybieniu terminowi.
Stan faktyczny
Skarżący złożył odwołanie od decyzji nakazującej usunięcie odpadów wraz z wnioskiem o przywrócenie terminu do jego wniesienia, uzasadniając to zwolnieniem chorobowym. Samorządowe Kolegium Odwoławcze odmówiło przywrócenia terminu, uznając, że samo zwolnienie lekarskie nie dowodzi braku winy. Po uchyleniu przez WSA wcześniejszych postanowień SKO, organ ponownie odmówił przywrócenia terminu, wskazując, że skarżący mógł skorzystać z pomocy innych osób lub placówek pocztowych, a zwolnienie lekarskie z adnotacją "chory może chodzić" nie wykluczało możliwości podjęcia działań. Skarżący wniósł skargę, zarzucając naruszenie przepisów postępowania.
Rozstrzygnięcie
Oddalił skargę.

Pełny tekst orzeczenia

Wojewódzki Sąd Administracyjny w Krakowie w składzie następującym: Przewodniczący Sędzia WSA Beata Łomnicka Sędziowie: WSA Małgorzata Łoboz (spr.) WSA Iwona Niżnik-Dobosz po rozpoznaniu w trybie uproszczonym w dniu 14 listopada 2017 r. sprawy ze skargi R. S. na postanowienie Samorządowego Kolegium Odwoławczego z dnia [...] czerwca 2017 r., znak: [...] w przedmiocie odmowy przywrócenia terminu do wniesienia odwołania w sprawie nakazu usunięcia odpadów skargę oddala. W dniu 21 września 2015 r. do Samorządowego Kolegium Odwoławczego wpłynęło odwołanie R. S., od decyzji Wójta Gminy S. z dnia 11 czerwca 2015 r., znak: [...] w przedmiocie nakazania usunięcia odpadów na działkach nr [...] w miejscowości P. W.. Wraz z odwołaniem złożony został wniosek o przywrócenie terminu do jego wniesienia. Wniosek ten stanowił jednozdaniowe stwierdzenie "w związku z tym, że przebywałem na zwolnieniu chorobowym, odwołanie składam w dniu 14.09.2015 r.". Do odwołania zostały ponadto dołączone kserokopie zaświadczeń lekarskich, z których treści wynikało, że R. S. przebywał na zwolnieniu chorobowym, w okresach od 20 lipca 2015 r. do 2 sierpnia 2015 r., od 3 sierpnia 2015 r. do 16 sierpnia 2015 r. i następnie od 17 sierpnia 2015 r. Samorządowe Kolegium Odwoławcze, postanowieniem z dnia 20 października 2015 r. o sygn. akt: [...] odmówiło przywrócenia terminu do wniesienia odwołania. Na etapie postępowania sądowego, wraz ze skargą, R. S. przedłożył orzeczenie lekarskie, które obejmowało okres od 6 lipca 2015 r. do dnia 19 lipca 2015 r. Postanowienie Kolegium z dnia 20 października 2015 r. zostało uchylone wyrokiem Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Krakowie. Wykonując wskazania zawarte w tym wyroku postanowieniem z dnia 13 czerwca 2016 r. SKO zwróciło się do R. S. o wyjaśnienie, czy stwierdzenie zawarte w odwołaniu "w związku z tym, że przebywałem na zwolnieniu chorobowym, odwołanie składam w dniu 14.09.2015 r." należy traktować jako wniosek o przywrócenie terminu do wniesienia odwołania, a także o wyjaśnienie, czy złożone w sprawie orzeczenia lekarskie, przedłożone zostały na okoliczność uprawdopodobnienia braku winy w uchybieniu terminowi. W zakreślonym przez Kolegium terminie R. S. wskazał, że postanowienie Kolegium "nie jest jasne" bowiem już 29 października 2015 r. odwołujący złożył w tej sprawie wyjaśnienia. Istotnie w piśmie z dnia 28 października 2015 r., które wpłynęło do Kolegium w dniu 3 listopada 2015 r. R. S. wskazał, że "odwołanie złożone w dniu 14 września 2015 r. należy traktować jako wniosek o przywrócenie terminu do wniesienia odwołania". W piśmie tym przesłano również zwolnienie lekarskie za okres od 22 października 2015 r. do dnia 28 października 2015 r. Postanowieniem z dnia 27 lipca 2016 r., sygn.. akt [...], Samorządowe Kolegium Odwoławcze odmówiło przywrócenia terminu do wniesienia odwołania. Na skutek skargi R. S. wyrokiem z dnia 16 grudnia 2016 r. sygn. akt II SA/Kr 1139/16 WSA w Krakowie uchylił przedmiotowe postanowienie. W wyroku tym Sąd wskazał, że "organ nie poczynił w powyższym zakresie ustaleń i nie podjął żadnych czynności, które zmierzałyby do wszechstronnego wyjaśnienia sprawy. Jeśli organ uznał, że wskazane przez skarżącego okoliczności tj. informacja wynikająca ze zwolnień lekarskich typu L-4, a więc dokumentów tego rodzaju jak urzędowe - o długotrwałej chorobie obejmującej okres do wniesienia odwołania, nie jest wystarczająca, gdyż należy wyjaśnić, czy skarżący mógł za pośrednictwem poczty lub domownika złożyć odwołanie - powinien podjąć działania wyjaśniające i wezwać stronę do uzupełnienia wniosku poprzez podanie określonych okoliczności, które stanowiłyby odpowiedź na wątpliwości organu. Sąd uznał, że strona, dokumentując fakt choroby, która przecież powszechnie w orzecznictwie może być uznana za okoliczność usprawiedliwiającą niedochowanie terminu, może zasadnie oczekiwać, że podejmuje działania, które w świetle powszechnie ustalonej wykładni przepisów mogą zostać uwieńczone powodzeniem. Sytuację taką należy bezwzględnie odróżnić od sytuacji braku uprawdopodobnienia przez stronę swoich twierdzeń. W tej drugiej sytuacji organ nie ma obowiązku podejmować z urzędu działań celem weryfikowania twierdzeń strony (działać za stronę). Natomiast jeśli, jak w niniejszym przypadku, strona uprawdopodobni fakt choroby dokumentem, to twierdzenie organu, że mogła podjąć czynności zmierzające do złożenia odwołania, bez podjęcia jakiejkolwiek próby wyjaśnienia rodzaju choroby w kontekście możliwości podejmowania działań ( udania się na pocztę), czy też sytuacji osobistej (możliwości posłużenia się domownikiem) musi zostać uznany jako naruszenie obowiązków wynikających z art. 7 i 77 k.p.a. Dopiero ustalenie tych faktów ( lub próba ich ustalenia, gdyż oczywiście strona nie musi odpowiedzieć pozytywnie na wezwanie organu o dodatkowe wyjaśnienia) może prowadzić do konkluzji wyrażonej na wstępie, a zatem do uznania, że strona nie wystarczająco uprawdopodobniła brak winy w uchybieniu terminu. (...). Przy ponownym rozpoznaniu sprawy, organ winien wyjaśnić, czy mimo choroby udokumentowanej zwolnieniami lekarskimi strona mogła sama lub za pośrednictwem domownika złożyć odwołanie w terminie Organ odwoławczy, uwzględniając wskazania zawarte w tym wyroku postanowieniem z dnia 12 kwietnia 2017 r. SKO zwrócił się do R. S. o wyjaśnienie: rodzaju choroby (chorób), która spowodowała konieczność przebywania na zwolnieniach lekarskich w okresie od 6 lipca 2015 r. do dnia 9 września 2015 r.; czy zwolnienia lekarskie zawierały zalecenia "pacjent może chodzić", lub inne równoważne, czy też zawierały inne zalecenia co do procesu leczenia; czy stan choroby wykluczał możliwość osobistego złożenia odwołania; czy odwołujący mógł skorzystać z pomocy domownika w czasie choroby i w jakim zakresie, a w szczególności - czy mógł złożyć odwołanie za pośrednictwem domownika. W odpowiedzi na powyższe postanowienie R. S. w piśmie z dnia 25 kwietnia 2017 r. wskazał, że chorował na rwę kulszową i choroba ta oraz związany z nią ból uniemożliwiły mu złożenie odwołania. Nadmienił, że mieszka sam i nie mógł skorzystać z pomocy domownika. Przy ponownym rozpoznaniu sprawy, Samorządowe Kolegium Odwoławcze postanowieniem z dnia 2 czerwca 2017 r. na podstawie art. 58 § 1 i 59 § 2 ustawy z dnia 14 czerwca 1960 r. Kodeks postępowania administracyjnego (Dz. U. z 2016 r. poz. 23, dalej: k.p.a.) oraz art. 2 i art. 17 ust. 1 ustawy z dnia 12 października 1994 r. o samorządowych kolegiach odwoławczych (Dz. U. z 2015 r. poz. 1659) i § 1 pkt 6 lit c rozporządzenia Prezesa Rady Ministrów z dnia 17 listopada 2003 r. w sprawie obszarów właściwości samorządowych kolegiów odwoławczych (Dz. U. z 2003r. Nr 198, poz. 1925), odmówiło przywrócenia terminu do wniesienia odwołania. W uzasadnieniu postanowienia organ odwoławczy streścił przebieg dotychczasowego postępowania oraz przytoczył treść przepisów mających zastosowanie w niniejszej sprawie, m.in. art. 58 § 1 i § 2 k.p.a. Następnie organ odwoławczy na poparcie swojego stanowiska, przytoczył szereg orzeczeń sądów administracyjnych. Organ odwoławczy podkreślił, że wniosek o przywrócenie terminu skarżącego stanowi jednozdaniowe stwierdzenie: "w związku z tym, że przebywałem na zwolnieniu chorobowym, odwołanie składam w dniu 14.09.2015 r.". Jak już wcześniej wskazano, skarżący przedłożył orzeczenia lekarskie, które obejmowały okresy: od 6 lipca 2015 r. do dnia 19 lipca 2015 r., od 20 lipca 2015 r. do 2 sierpnia 2015 r., od 3 sierpnia 2015 r. do 16 sierpnia 2015 r. i następnie od 17 sierpnia 2015 r. W ocenie organu odwoławczego przedłożone przez skarżącego zwolnienia lekarskie od pracy nie świadczą o braku winy osoby zainteresowanej w uchybieniu terminowi. Organ powołał się na orzecznictwo sądów administracyjnych w tym Naczelnego Sądu Administracyjnego, zgodnie z którym sam fakt przebywania na zwolnieniu lekarskim nie świadczy o tym, że osoba zainteresowana dołożyła należytej staranności i nie ponosi winy za niedotrzymanie terminu. Konieczne jest wykazanie, że rodzaj choroby uniemożliwiał dokonanie czynności oraz że nie istniała możliwość skorzystania z pomocy innych osób w dokonaniu tej czynności. Przenosząc powyższe na grunt rozpoznawanej sprawy organ stwierdził, że koniecznym jest wydanie postanowienia odmawiającego przywrócenia terminu do wniesienia odwołania. Bowiem przedłożenie jedynie zaświadczeń lekarskich nie świadczy o braku winy w uchybieniu terminu do wniesienia odwołania jak również, nie wykluczały możliwości dokonania czynności procesowej osobiście, za pośrednictwem poczty lub przez domownika. Organ odwoławczy wskazał, że R. S. w okresie od dnia 6 lipca 2015 r. do dnia 9 września 2015 r., był chory na rwę kulszową. We wspomnianym wyżej okresie pięć razy był w gabinecie lekarskim lekarza J. A. F., który mieści się przy ul. [...] w T.. Każdorazowo zaświadczenie lekarskie zawiera wskazania lekarskie: "chory może chodzić" zaznaczone na zaświadczeniach lekarskich cyfrą "2". Podkreślił, że pomiędzy ówczesnym miejscem zamieszkania R. S. (ul. [...] a gabinetem lekarza mieszczącym się przy ul. [...] jest 2,7 kilometra odległości. W ciągu najkrótszej drogi pomiędzy tymi miejscami mieszczą się dwa urzędy pocztowe: przy ul. [...], [...] - w budynku Domu Handlowego "[...]" oraz przy ul. [...], [...]. Zatem nawet gdyby R. S. przemieszczał się w okresie od 6 lipca 2015 r. do 9 września 2015 r. tylko pomiędzy ówczesnym swoim miejscem zamieszkania, a gabinetem lekarskim, to drogę tę pokonywał przynajmniej dziesięciokrotnie (pięć razy tam i z powrotem), a biorąc pod uwagę ilość znajdujących się na najkrótszej drodze jego przejazdu urzędów pocztowych - mógł skorzystać z tych urzędów i nadać odwołanie dwadzieścia razy. Nadto organ podkreślił, że z zasad doświadczenia życiowego wynika, iż w przypadku adnotacji: "chory może chodzić" stan i stopień choroby nie są na tyle poważne, iż chory nie może samodzielnie wykonywać czynności życiowych i korzysta przez cały okres z pomocy osób trzecich. W ocenie organu odwoławczego w okresie od 6 lipca 2015 r. do 9 września 2015 r. R. S. nie był dotknięty chorobą, która wiązałaby się ze wskazaniem konieczności leżenia; przez ten okres co najmniej kilkukrotnie opuszczał miejsce zamieszkania udając się do oddalonego kilka kilometrów dalej gabinetu lekarskiego i dokładając nawet minimalnej staranności, mógł przez ten okres skorzystać z możliwości nadania odwołania na poczcie. Jak wynika z oświadczenia R. S., nie mógł w tym okresie korzystać z pomocy domownika. Tym samym przyjąć należy, że do gabinetu lekarskiego przybywał samodzielnie - nie wymagał pomocy osoby trzeciej. Zatem skoro mógł udać się samodzielnie do gabinetu i uzyskać kolejne zwolnienie to stan choroby nie wykluczał możliwości udania się do przynajmniej jednej z dwóch najbliższych placówek pocztowych, znajdujących się na najkrótszej drodze przejazdu, w celu nadania na poczcie odwołania. Reasumując – zdaniem organu odwoławczego - R. S. dopuścił się przynajmniej niedbalstwa. Bez wątpienia jego choroba, o czym świadczą okoliczności związane z jej leczeniem, w tym zwłaszcza uzyskiwanie kolejnych zwolnień lekarskich, nie jest przeszkodą, której nie można przezwyciężyć. Zatem koniecznym było wydanie postanowienia odmawiającego przywrócenia terminu do wniesienia odwołania. Skargę na powyższe rozstrzygnięcie do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Krakowie złożył R. S. – dalej skarżący, reprezentowany przez pełnomocnika. Zaskarżonej decyzji zarzucił naruszenie przepisów postępowania mające istotny wpływ na wynik sprawy tj.: - art. 7, art. 77 §1, art. 80 k.p.a. poprzez niepodjęcie wszystkich czynności niezbędnych do dokładnego wyjaśnienia stanu faktycznego, niezebranie w sposób wyczerpujący materiału dowodowego, a w szczególności niewyjaśnienie, czy skarżącego miał kto wyręczyć w złożeniu odwołania, a także niewyjaśnienie czy skarżący mógł poruszać się o własnych siłach; - art. 10, art. 81 k.p.a. poprzez niezapewnienie skarżącemu czynnego udziału w postępowaniu na żadnym jego etapie, tj. niedopuszczenie skarżącego do wypowiedzenia się w związku z zebranymi dowodami i materiałami oraz poprzez uznanie okoliczności faktycznej za udowodnioną bez możliwości wypowiedzenia się co do przeprowadzonych dowodów tj. udawania się samodzielnie do przychodni; - art. 84 § 1 k.p.a. poprzez niezwrócenie się do biegłego o wydanie pinii w sytuacji gdy dla prawidłowego rozstrzygnięcia sprawy konieczne było posiadanie specjalistycznych wiadomości tj. wiadomości na temat możliwości i zdolności poruszania się skarżącego w okresie jego choroby (rwy kulszowej ) oraz poprzez wypowiadania się w sferze, w której konieczna jest specjalistyczna wiedza biegłego. Mając powyższe na uwadze skarżący wniósł o uchylenie zaskarżonego postanowienia oraz zasądzenie kosztów postępowania wg norm przepisanych, w tym kosztów zastępstwa procesowego;. W uzasadnieniu skargi, skarżący podniósł, że organ wydając zaskarżone postanowienie nie podjął niezbędnych czynności koniecznych do wyjaśnienia czy stan zdrowia (rodzaj choroby) skarżącego umożliwiał podjęcie niezbędnych działań. Stwierdzenie w zaświadczeniu lekarskim, że "chory może chodzić nie oznaczało, że skarżący był w stanie się poruszać. Oznaczało to jedynie, że nie ma przeciwwskazań medycznych do tego aby wstawał, że poruszanie się nie będzie szkodzić jego zdrowiu. Nie przesądza to o tym, że skarżący chory na rwę kulszową miał rzeczywistą możliwość poruszania się. Jest to choroba przewlekła, która przejawia się okresowymi atakami bólu od okolic pośladka, przez udo aż do stopy. Ból ten jest bardzo ostry, przenikliwy, uniemożliwia poruszanie się wykonywanie prostych ruchów, utrzymuje się przez kilka dni, tygodni lub miesięcy. Zmniejszenie bólu wymaga brania silnych leków, poruszanie się nie łagodzi go, choć - tak jak wskazywało zaświadczenie lekarskie - nie powoduje pogorszenia stanu zdrowia. W zaskarżanym postanowieniu te okoliczności nie zostały przeanalizowane. Nadto organ odwoławczy zupełnie niezrozumiale powołał się na zasady doświadczenia życiowego, z których według niego wynika, iż adnotacja "chory może chodzić" oznacza, że stan i stopień choroby nie są poważne. W zaistniałym stanie faktycznym organ powinien skorzystać z możliwości powołania biegłego lekarza - na podstawie art. 84 § 1 k.p.a. Ponadto skarżący zwrócił uwagę, że organ odwoławczy nie wziął pod uwagę, czy skarżący mógł samodzielnie sporządzić odwołanie. Wyjaśnił, że w sytuacji gdy dostał "ataku" rwy kulszowej nie mógł sporządzić pism, kierowanych do organów, która to czynność wymaga zastanowienia się i skupienia. Ustalając możliwość dokonania czynności za pośrednictwem domownika, organ ograniczył się jedynie do zadania krótkich pytań skarżącemu. Nie próbował wnikliwie zbadać powyższych okoliczności, ani angażować skarżącego w postępowanie, co narusza art. 10 § 1 k.p.a. tj. zasadę czynnego udziału strony w postępowaniu – możliwości wypowiedzenia się, co do zebranych dowodów i materiałów oraz zgłoszonych żądań. W ocenie skarżącego, organ odwoławczy nie zastosował się do wskazań zawartych w wyroku z dnia 16 grudnia 2016 r. W związku z powyższym organ przy ustaleniu spełnienia przesłanek do przywrócenia terminu do wniesienia odwołania dopuścił się licznych naruszeń przepisów postępowania. W odpowiedzi na skargę organ wniósł o jej oddalenie, podtrzymując przy tym całość argumentacji zawartej w uzasadnieniu zaskarżonego postanowienia. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Krakowie zważył, co następuje: Rozpoczynając, wyjaśnić należy, że istota sądowej kontroli administracji publicznej sprowadza się do ustalenia czy w określonym przypadku, jej organy dopuściły się kwalifikowanych naruszeń prawa. Sąd administracyjny sprawuje swą kontrolę pod względem zgodności z prawem, jeżeli ustawy nie stanowią inaczej - art. 1 ustawy z dnia 25 lipca 2002 r. - Prawo o ustroju sądów administracyjnych (Dz.U. z 2016 r., poz. 1066 z późn.zm.). Zakres tej kontroli wyznacza przepis art. 134 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. - Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz. U. z 2017 r. poz. 1369 z późn. zm., dalej: p.p.s.a.), stanowiąc, że Sąd rozstrzyga w granicach sprawy nie będąc przy tym związany zarzutami i wnioskami skargi oraz powołaną podstawą prawną. Ponadto w myśl art. 135 p.p.s.a. Sąd stosuje przewidziane ustawą środki w celu usunięcia naruszenia prawa w stosunku do aktów lub czynności wydanych lub podjętych we wszystkich postępowaniach prowadzonych w granicach sprawy, której dotyczy skarga, jeżeli jest to niezbędne dla końcowego jej załatwienia. Stosownie zaś do treści art. 119 pkt 3 p.p.s.a, sprawa może być rozpoznana w trybie uproszczonym, jeżeli przedmiotem skargi jest postanowienie wydane w postępowaniu administracyjnym, na które służy zażalenie albo kończące postępowanie, a także postanowienie rozstrzygające sprawę co do istoty oraz postanowienia wydane w postępowaniu egzekucyjnym i zabezpieczającym, na które służy zażalenie. Stosownie do art.120 p.p.s.a. w trybie uproszczonym sąd rozpoznaje sprawy na posiedzeniu niejawnym w składzie trzech sędziów. Przeprowadzona przez Sąd, według powyższych kryteriów, kontrola legalności wykazała, że zaskarżone postanowienie – wbrew zarzutom skargi - nie narusza przepisów postępowania w stopniu, który miał lub mógł mieć istotny wpływ na rozstrzygnięcie sprawy. W niniejszej sprawie ocenie Sądu poddane zostało postanowienie Samorządowego Kolegium Odwoławczego z dnia 2 czerwca 2017 r., odmawiające skarżącemu przywrócenia terminu do wniesienia odwołania od decyzji Wójta Gminy S. z dnia 11 czerwca 20156 r. w sprawie nakazania usunięcia odpadów na działkach nr [...] w miejscowości P. W.. W pierwszej kolejności podkreślić należy, że Sąd w niniejszej sprawie był obowiązany do uwzględnienia faktu, że sprawa której dotyczy postępowanie była już wielokrotnie przedmiotem oceny Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Krakowie (wyroki: z dnia 17 marca 2016 r., II SA/Kr 1605/15; z 16 grudnia 2016 r., II SA/Kr 1139/16,). Zgodnie z przepisem art. 153 p.p.s.a. ocena prawna i wskazania co do dalszego postępowania wyrażone w orzeczeniu sądu wiążą w sprawie ten sąd oraz organ, którego działanie lub bezczynność były przedmiotem zaskarżenia. Związanie sądu oceną prawną zawartą w wyroku oznacza, że wywiera on skutki wykraczające poza zakres postępowania sądowoadministracyjnego, a jego oddziaływaniem objęte jest także przyszłe postępowanie administracyjne w sprawie. Powołany przepis ma charakter bezwzględnie obowiązujący, wobec czego ani organ administracji publicznej, ani sąd administracyjny orzekając ponownie w tej samej sprawie, nie może pominąć oceny prawnej wyrażonej we wcześniejszym orzeczeniu. Związanie wynikające z tego przepisu przestaje obowiązywać jedynie w przypadku zmiany stanu prawnego lub zmiany stanu faktycznego (por. wyrok Naczelnego Sądu Administracyjnego z 23 października 1998 r., sygn. I SA 1663/96, CBOSA), co w niniejszym przypadku nie zachodzi. W pojęciu "ocena prawna" mieści się wykładnia przepisów prawa materialnego i prawa procesowego, a także sposobu ich zastosowania w rozpoznawanej sprawie. Determinuje ona zatem, podobnie jak zawarte w orzeczeniu wskazania co do dalszego postępowania, działania każdego organu w postępowaniu administracyjnym podejmowane w sprawie, której dotyczyło postępowanie sądowoadministracyjne, aż do czasu jej rozstrzygnięcia. Naruszenie przez organ administracji publicznej art. 153 pp.s.a. w razie złożenia skargi powoduje konieczność uchylenia zaskarżonego aktu. Związanie oceną prawną i wskazaniami co do dalszego postępowania samego sądu oznacza natomiast, że sąd zobowiązany jest do podporządkowania się w pełnym zakresie poglądowi wyrażonemu we wcześniejszym orzeczeniu. Rozpoznając niniejszą sprawę wskazać należy, że kwestia przywrócenia terminu została uregulowana w art. 58 k.p.a. Zgodnie z § 1 tego przepisu w razie uchybienia terminu należy przywrócić termin na prośbę zainteresowanego, jeżeli uprawdopodobni, że uchybienie to nastąpiło bez jego winy. W myśl § 2 prośbę o przywrócenie terminu należy wnieść w ciągu siedmiu dni od dnia ustania przyczyny uchybienia terminu. Jednocześnie z wniesieniem prośby należy dopełnić czynności, dla której określony był termin. O przywróceniu terminu do wniesienia odwołania postanawia ostatecznie, stosownie do przepisu art. 59 § 2 k.p.a., organ właściwy do rozpatrzenia odwołania. Zgodnie z powyższymi regulacjami o przywróceniu terminu do dokonania czynności procesowej decyduje łączne spełnienie czterech przesłanek, a mianowicie: strona wystąpi z wnioskiem o przywrócenie terminu (1); wniosek ten zostanie wniesiony w ciągu siedmiu dni od dnia ustania przyczyny uchybienia terminu (2); jednocześnie z wnioskiem zostanie dopełniona czynność, dla której określony był termin (3); we wniosku zostaną uprawdopodobnione okoliczności wskazujące na brak winy w uchybieniu terminu oraz powstaną ujemne dla strony skutki w zakresie postępowania (4). W tym miejscu wskazać należy, że ocena tej okoliczności winna zostać dokonana w świetle ochrony praw strony (por. ww. uchwała składu 7 sędziów NSA z 19 października 2015 r., sygn. akt I OPS 1/15), a przede wszystkim zapewnienia jej gwarantowanej tak normami konstytucyjnymi, jak i przepisami prawa międzynarodowego podwójnej gwarancji ochrony praw jednostki na drodze prawa do procesu i prawa do sądu w postępowaniu administracyjnym (por. art. 45 ust. 1 Konstytucji RP oraz art. 6 ust. 1 Traktatu o Unii Europejskiej w brzmieniu nadanym Traktatem Lizbońskim, art. 41 ust. 1 Karty Praw Podstawowych Unii Europejskiej). Należy pamiętać, że z jednej strony w postępowaniu w przedmiocie przywrócenia terminu przepis art. 58 § 1 k.p.a. obciąża stronę ubiegającą się o przywrócenie terminu ciężarem wykazania, że nie ponosi winy w uchybieniu terminu, jednakże brak winy nie musi być udowodniony, lecz jedynie uprawdopodobniony. Uwzględniając dorobek judykatury i literatury przypomnieć należy, że uprawdopodobnienie jest niewątpliwie środkiem zastępczym dowodu, niedającym pewności, lecz tylko wiarygodność twierdzenia o jakimś fakcie. W odróżnieniu od udowodnienia uprawdopodobnienie nie musi uczynić określonego faktu pewnym. Zasadnie przyjmuje się, że uprawdopodobnienie braku winy w uchybieniu terminu dla podjęcia czynności procesowej w postępowaniu administracyjnym ma na celu stworzenie w świadomości organu orzekającego przekonania o prawdopodobieństwie, wiarygodności wskazywanych przez stronę okoliczności. W odniesieniu do owego uprawdopodobnienia trafnie w orzecznictwie podkreśla się, że brak jest podstaw prawnych by przyjąć, iż "organ oprócz oceny okoliczności wskazanych przez wnioskodawcę winien z urzędu wyjaśniać powody naruszenia terminu i poszukiwać przyczyn uzasadniających wniosek o przywrócenie terminu" (wyrok NSA z dnia 21 marca 2012 r., II GSK 278/11, LEX nr 1137932). Jednak podkreślenia wymaga przy tym, że to do organu orzekającego, a nie do strony, należy ocena, czy nastąpiło uprawdopodobnienie uzasadniające uwzględnienie wniosku, względnie, czy jest ono wystarczające. To wielokrotnie przywoływane w literaturze i orzecznictwie twierdzenie jest tutaj bardzo istotne. Bowiem strona, przedstawiając materiał, którym dysponuje dla uprawdopodobnienia braku winy, nie jest w stanie przewidzieć, czy dla organu jest to materiał wystarczający / przekonywujący. Wobec tego podkreślenia wymaga, że ocena wiarygodności twierdzeń strony nie może być dowolna, musi opierać się na obiektywnych przesłankach. Aby uniknąć zarzutu dowolności, organ prowadzący postępowanie powinien oprzeć ocenę materiału przedstawianego przez stronę na wszechstronnej analizie, co oznacza, że nie może pominąć jakiegokolwiek elementu, ani też budować twierdzeń nie opartych o tenże materiał. W wyroku z dnia 25 września 2013 r., II GSK 1791/13, CBOSA, Naczelny Sąd Administracyjny stwierdził bowiem, że "uprawdopodobnienie prowadzi do uzasadnionego przypuszczenia, że zdarzenie rzeczywiście miało miejsce. Jednakże sam fakt występowania w przepisie instytucji uprawdopodobnienia – nie zwalnia organu z konieczności podjęcia wszelkich działań, których efektem będzie potwierdzenie przez osobę wnioskującą wiarygodności okoliczności, na które powołała się, podając przyczynę niedopełnienia w terminie określonych czynności procesowych". W podobny sposób wypowiedział się NSA w wyroku z dnia 22 marca 2013 r., II OSK 2267/11, CBOSA, wskazując, że w sytuacji, gdy strona twierdzi, że uchybienie terminowi nastąpiło bez jej winy, a organ prowadzący postępowanie administracyjne będzie miał wątpliwości co do okoliczności powoływanych przez stronę, to powinien podjąć działania niezbędne do wyjaśnienia kwestii budzącej wątpliwość. "Tylko takie stanowisko jest bowiem do pogodzenia z zasadą informowania stron o okolicznościach faktycznych i prawnych, które mogą mieć wpływ na ustalenie ich praw i obowiązków będących przedmiotem postępowania administracyjnego (art. 9 k.p.a.). Sam fakt występowania w art. 58 § 1 k.p.a. instytucji uprawdopodobnienia braku winy przez zainteresowanego przywróceniem terminu nie zwalnia organu od podjęcia działań, których celem z uwagi na słuszny interes obywateli będzie dokładne wyjaśnienie okoliczności sprawy i potwierdzenie przez osobę wnioskującą wiarygodności okoliczności, na które powołała się, podając przyczynę niedopełnienia w terminie określonych czynności procesowych. Wysoce prawdopodobna jest bowiem sytuacja, w której podmiot wnoszący o przywrócenie terminu, po powzięciu informacji o wątpliwościach organu administracji publicznej, będzie w stanie przedstawić okoliczności prowadzące do nabrania przez organ prowadzący postępowanie pewności co do istnienia okoliczności, uzasadniających przywrócenie terminu do dokonania czynności procesowej" (por. też wyrok NSA z dnia 11 lutego 2011 r., II GSK 222/10, CBOSA; wyrok WSA w Łodzi z dnia 24 czerwca 2014 r., II SA/Łd 1341/13, CBOSA, cytaty orzecznictwa za: Hanna Knysiuak – Molczyk, Komentarz do art. 58 k.p.a., publ. Lex/el.). Wobec tego, rozstrzygając kwestię przywrócenia terminu, organy z jednej strony nie są zobowiązane do poszukiwania z urzędu wszelkich okoliczności służących potwierdzeniu tezy strony. Z drugiej zaś strony - zgodnie z art. 7 k.p.a., w przypadku powzięcia wątpliwości co do treści przedstawianych materiałów służących uprawdopodobnieniu, zobowiązane są do podejmowania wszelkich czynności niezbędnych do dokładnego wyjaśnienia stanu faktycznego oraz do załatwienia sprawy z uwzględnieniem interesu społecznego i słusznego interesu obywateli. Z obowiązku tego wynika wspomniany już zakaz dokonywania przez organy dowolnych ustaleń faktycznych. Ponadto przy ocenie czy uchybienie terminu było zawinione, należy brać pod uwagę obiektywny miernik staranności, jakiej można wymagać od strony należycie dbającej o swoje interesy (zob. w szczególności wyrok NSA z dnia 7 września 2010 r., sygn. akt I OSK 1459/09, http://orzeczenia.nsa.gov.pl). Skoro art. 58 § 1 k.p.a. jako konieczną przesłankę przywrócenia terminu określa brak winy po stronie zainteresowanego przywróceniem terminu, należy uznać, ze jakikolwiek stopień zawinienia strony w uchybieniu terminu (nawet lekkie niedbalstwo) powoduje niedopuszczalność jego przywrócenia. W ocenie Sądu przywrócenie terminu jest dopuszczalne jedynie w przypadku zaistnienia obiektywnych, występujących bez woli strony okoliczności, które mimo dołożenia przez stronę odpowiedniej staranności w prowadzeniu własnych spraw udaremniły dokonanie czynności w terminie (zob. wyrok NSA z dnia 28 lipca 2011 r., sygn. akt II OSK 1096/11, http://orzeczenia.nsa.gov.pl). Do okoliczności faktycznych uzasadniających brak winy po stronie zainteresowanego przywróceniem terminu należy zaliczyć przerwę w komunikacji, nagłą chorobę, która nie pozwala się na wyręczenie inną osobą, powódź, pożar itp. Z powyższych uwag wynika zatem, że strona składająca wniosek o przywrócenie terminu powinna nie tylko wskazać przeszkodę, która spowodowała uchybienie terminu, ale także uprawdopodobnić, że przyczyny tej strona nie mogła przezwyciężyć przy użyciu największego, w danych okolicznościach, wysiłku (por. wyrok NSA z 18 października 2012 r., sygn. akt I FSK 2179/11, CBOSA). Przenosząc powyższe na grunt rozpoznawanej sprawy należy stwierdzić, że okolicznością bezsporną jest, że w niniejszej sprawie doszło do uchybienia terminu do wniesienia odwołania od ww. decyzji przez skarżącego, gdyż decyzja Wójta Gminy S. została doręczona skarżącemu (nie mającemu wówczas pełnomocnika) w dniu 23 czerwca 2015 r., a zatem termin do wniesienia odwołania upływał w dniu 7 lipca 2015 r. W tym terminie odwołanie nie zostało złożone. Skarżący złożył natomiast w dniu 14 września 2015 r. odwołanie wraz z wnioskiem o przywrócenie terminu do jego złożenia. W rozpatrywanej sprawie skarżący swój brak winy w uchybieniu terminu uzasadnił chorobą – rwą kulszową, która uniemożliwiła mu podejmowanie stosownych działań w tym złożenia odwołania. Nadto wyjaśnił, że mieszka sam i nie mógł skorzystać z pomocy domownika. Analiza przedmiotowego wniosku o przywrócenie terminu do złożenia odwołania prowadzi do konkluzji, że nie zasługuje on na uwzględnienie, gdyż skarżący – w ocenie Sądu - nie uprawdopodobnił przesłanki braku winy w uchybieniu terminu do wniesienia odwołania. O braku winy nie może przesądzać sam fakt choroby, gdyż powołując się na to, jako fakt uniemożliwiający dokonanie czynności procesowej, zainteresowany winien wykazać, że rodzaj i przebieg choroby rzeczywiście pozbawiły go możliwości podjęcia działania, w tym także poprzez inną osobę (por. wyrok NSA z dnia 4 listopada 2016 r. sygn. akt II FSK 2638/14, http://orzeczenia.nsa.gov.pl). Ocena, czy uprawdopodobniony został brak winy w uchybieniu terminowi nie ogranicza się bowiem do ustalenia, czy twierdzenia wnioskodawcy o chorobie są wiarygodne, a należy uwzględniać również to, czy wskazana przyczyna uchybienia terminowi stanowi przeszkodę niemożliwą do przezwyciężenia i czy zainteresowany wykazał należytą staranność w podjęciu działań mogących zapobiec uchybieniu terminowi. W przypadku choroby trzeba zatem wskazać, że fakt choroby uniemożliwił dokonanie czynności oraz że nie istniała możliwość skorzystania z pomocy innych osób w jej dokonaniu" - zob. wyrok Naczelnego Sądu Administracyjnego z dnia 17 grudnia 2015 r., sygn. akt II OSK 1004/14. Nadto podstawą przywrócenia terminu może być choroba nagła nie zaś przewlekłe schorzenie. Tylko choroba, która uniemożliwia osobiste działanie, przy braku możliwości skorzystania z pomocy lub zastępstwa innych osób usprawiedliwia niedochowanie terminu do dokonania tej czynności (zob. wyrok NSA z dnia 21 stycznia 2014 r., sygn. akt II GSK 1599/12, Lex nr 1568286 oraz z dnia 11 sierpnia 2016 r., sygn. akt IIGSK 601/15, Lex nr 2142329). W ocenie Sądu choroba skarżącego i okoliczności sprawy nie stanowią, jak słusznie przyjął organ w zaskarżonym postanowieniu, obiektywnej przyczyny, która uniemożliwiłaby skarżącemu dochowanie należytej staranności i wniesienie przedmiotowego odwołania w terminie. Przedstawione przez skarżącego zaświadczenia lekarskie nie daje zaś podstaw do przyjęcia, iż jego choroba uniemożliwiła mu właściwe wykonywanie obowiązków. Z dołączonych do wniosku zaświadczeń lekarskich wystawionych przez lekarza neurologa we wskazaniach lekarskich wpisano - "2" - chory może chodzić. W związku z powyższym, biorąc pod uwagę względy doświadczenia życiowego wskazać należy, że stan i stopień choroby nie był na tyle poważny, aby chory nie mógł samodzielnie wykonywać czynności życiowych. W orzecznictwie sądowoadministracyjnym ugruntowany jest pogląd, który Sąd w niniejszym składzie podziela, że zwolnienie lekarskie (zaświadczenie lekarskie) nie jest przesłanką do przywrócenia uchybionego terminu, gdy nie wynika z niego, że pacjent nie mógł chodzić, a jego stan nie był na tyle ciężki i poważny, aby badający go lekarz miał podstawy do natychmiastowego skierowania pacjenta na leczenie szpitalne, czy też nakazanie, że chory powinien leżeć (por. wyrok WSA w Krakowie z 24 września 2010 r., sygn. akt I SA/Kr 890/10; NSA z 31 marca 2012 r., sygn. akt II GSK 278/11; NSA z 31 stycznia 2012 r. sygn. akt II OSK 2175/10, CBOSA). Nadto jak wynika z akt administracyjnych i jak słusznie wskazał organ w uzasadnieniu zaskarżonego postanowienia, skarżący w okresie od dnia 6 lipca 2015 r. do dnia 9 września 2015 r. pięć razy odbył wizytę lekarską w gabinecie, który mieści się przy ul. [...] w T.. Pomiędzy miejscem zamieszkania skarżącego a gabinetem lekarza mieszczą się dwa urzędy pocztowe. W związku z powyższym skarżący mógł skorzystać z tych urzędów i nadać odwołanie w terminie. Nie było zatem przeszkód by skarżący z należytą starannością dopilnował załatwienia własnej sprawy. Odnosząc się do twierdzenia skrzącego, że ból związany z atakiem rwy kulszowej uniemożliwił mu sporządzenia odwołania bowiem czynność ta wymaga skupienia i zastanowienia się, wskazać należy, że przepisy k.p.a. nie narzucają szczególnych wymagań dotyczących formy odwołania. Zgodnie z art. 128 k.p.a. odwołanie nie wymaga ani nazwania go odwołaniem, ani też szczegółowego uzasadnienia. Wbrew zarzutom skargi nie zostały naruszone wskazane w skardze przepisy art. 7, art. 77 § 1, art. 80 poprzez niepodjęcie wszystkich czynności niezbędnych do dokładnego wyjaśnienia stanu faktycznego oraz załatwienia sprawy. Rozpatrujący wniosek o przywrócenie terminu do złożenia odwołania organ odwoławczy, uwzględnił zaistniały w sprawie stan faktyczny i prawny, wyjaśniając w sposób wyczerpujący, czy wystąpiły wszystkie przesłanki z art. 58 § 1 i 2 k.p.a., pozwalające na przychylenie się do wniosku strony o przywrócenie terminu do złożenia zażalenia. W ocenie Sądu, przedstawione przez skarżącego przyczyny, które jego zdaniem spowodowały brak możliwości złożenia odwołania w terminie wynikającym z przepisów k.p.a. nie mogą być uznane za dostatecznie wiarygodne, aby stanowiły podstawę przywrócenia terminu do wniesienia odwołania. Jak wykazano powyżej chronologia wydarzeń, które były związane z chorobą skarżącego wskazuje na możliwość przekazania odwołania w terminie. Postępowanie zostało przeprowadzone zgodnie z zasadami je normującymi. Organ wydający zaskarżone postanowienie działał na podstawie i w granicach prawa, a skarżący nie może niekorzystnego dla siebie rozstrzygnięcia utożsamiać z naruszeniem jego praw. Sprawa została rozstrzygnięta prawidłowo, a przesłanki wniosku o przywrócenie terminu do wniesienia odwołania zostały zbadane wnikliwie, z poszanowaniem wskazanych przepisów prawa, co doprowadziło do wydania prawidłowego postanowienia, zawierającego w tym zakresie stosowne uzasadnienie. W świetle powyższych ustaleń należy stwierdzić, że zaskarżone postanowienie jest zgodne z prawem, dlatego Sąd działając na podstawie art. 151 p.p.s.a. orzekł jak w sentencji.

Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 19.07.2026. · Źródło