I SA/Lu 83/22

WyrokWSA w Lublinie2022-06-22

Skład orzekający: Wiesława Achrymowicz, Agnieszka Kosowska, Andrzej Niezgoda

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy spółka jawna miała prawo do odliczenia podatku naliczonego VAT od faktur dokumentujących nabycie telefonów komórkowych, a także do zastosowania stawki 0% VAT przy sprzedaży tych telefonów w procedurze TAX FREE, jeśli transakcje te były częścią oszustwa podatkowego typu 'karuzela podatkowa', a spółka miała świadomość lub powinna mieć świadomość tego faktu?
Ratio decidendi
Sąd oddalił skargę, uznając, że spółka nie miała prawa do odliczenia podatku naliczonego ani do zastosowania stawki 0% VAT. Ustalono, że transakcje nabycia telefonów komórkowych przez spółkę, mimo formalnego ich udokumentowania fakturami, nie odzwierciedlały rzeczywistego obrotu gospodarczego, lecz stanowiły element zorganizowanego oszustwa podatkowego. Spółka, ze względu na swoje wieloletnie doświadczenie w handlu elektroniką oraz specyficzne okoliczności transakcji (np. współpraca z nieznanymi firmami, tryb płatności, brak pisemnych umów, niechęć do gromadzenia numerów IMEI, szybkie tempo sprzedaży w procedurze TAX FREE, wątpliwości co do autentyczności podpisów na dokumentach TAX FREE), powinna była mieć świadomość udziału w tym procederze.
Stan faktyczny
Spółka złożyła skargę na decyzję Dyrektora Izby Administracji Skarbowej utrzymującą w mocy decyzję organu pierwszej instancji, która określiła spółce kwotę podatku od towarów i usług do zwrotu za kwiecień 2013 r. w wysokości 256.307 zł. Organy podatkowe zakwestionowały prawo spółki do odliczenia podatku naliczonego z faktur dokumentujących nabycie telefonów komórkowych oraz do zastosowania stawki 0% VAT przy ich sprzedaży w procedurze TAX FREE, uznając, że transakcje te były częścią oszustwa podatkowego typu 'karuzela podatkowa'. Spółka twierdziła, że działała w dobrej wierze i nie miała świadomości nieprawidłowości.
Rozstrzygnięcie
Oddalił skargę.

Pełny tekst orzeczenia

Wojewódzki Sąd Administracyjny w Lublinie w składzie następującym: Przewodniczący Sędzia WSA Wiesława Achrymowicz Sędziowie Asesor sądowy Agnieszka Kosowska WSA Andrzej Niezgoda (sprawozdawca) Protokolant Asystent sędziego Krzysztof Kożuch po rozpoznaniu na rozprawie w dniu 22 czerwca 2022 r. sprawy ze skargi [...] J. i A. S. spółki jawnej z siedzibą w B. P. na decyzję Dyrektora Izby Administracji Skarbowej z dnia 30 listopada 2021 r. nr 0601-IOV-1.4103.44.2021.17 w przedmiocie podatku od towarów i usług za kwiecień 2013 r. oddala skargę. Zaskarżoną decyzją z dnia 30 listopada 2021 r. Dyrektor Izby Administracji Skarbowej w Lublinie, dalej: "Dyrektor Izby Administracji Skarbowej", "organ odwoławczy", po rozpatrzeniu odwołania "A" J. i A. S. sp. jawna, dalej: "spółka", "strona", "skarżąca", utrzymał w mocy decyzję Dyrektora Urzędu Kontroli Skarbowej w L., dalej: "Dyrektor Urzędu Kontroli Skarbowej", "organ pierwszej instancji", z dnia 28 września 2015 r. określającą kwotę podatku od towarów i usług do zwrotu na rachunek bankowy za kwiecień 2013 r. w wysokości 256.307 zł. W pierwszej kolejności zaznaczyć trzeba, że sprawa rozliczenia spółki w podatku od towarów i usług za kwiecień 2013 r. była już przedmiotem kontroli sądowej. Decyzją z dnia 28 września 2015 r. Dyrektor Urzędu Kontroli Skarbowej na podstawie art. 88 ust. 3a pkt 4 lit. a) i c) ustawy z dnia 11 marca 2004 r. o podatku od towarów i usług (Dz.U. z 2011 r. Nr 177, poz. 1054 ze zm.) dalej: "ustawa o VAT", uznał że spółka nie miała prawa do pomniejszenia podatku należnego o podatek naliczony wynikający z faktur wystawionych przez "B" P. N., "C" P. Ż. i ""D"" A. W. oceniając, że faktury te nie dokumentowały rzeczywistych transakcji gospodarczych, a jedynie pozorowały takie transakcje. Organ uznał też, że spółka w kwietniu 2013 r. nie była uprawniona do zastosowania zerowej stawki podatku od towarów i usług do sprzedaży iPhonów 5 na rzecz podróżnych, gdyż osoby, których dane widnieją na dokumentach TAX FREE nie zakupiły towarów w nich wymienionych, jak również nie występowały o zwrot podatku i takiego zwrotu nie otrzymały. W ocenie organu pierwszej instancji spółka nie prowadziła rzeczywistej działalności w zakresie sprzedaży telefonów komórkowych, nie działała w dobrej wierze ani nie dochowała należytej staranności. W odwołaniu od powyższej decyzji strona zarzuciła przede wszystkim błędne ustalenie stanu faktycznego, dowolną ocenę materiału dowodowego, błędne przyjęcie świadomego uczestnictwa spółki w procederze "karuzeli podatkowej", nieprzeprowadzenie z urzędu dowodu z zeznań świadków – podróżnych, co doprowadziło do naruszenia przepisów prawa materialnego: art. 126 ust. 1, art. 128 ust. 1 i ust. 2, art. 129 ust. 1 ustawy o VAT, poprzez odmowę prawa do zastosowania preferencyjnej stawki podatku oraz art. 99 ust. 12, art. 108 ust. 1 oraz 88 ust. 3a pkt 4 lit. a) i c) ustawy o VAT w zw. z art. 21 § 1 pkt 1 i § 3a ustawy z dnia 29 sierpnia 1997 r. Ordynacja podatkowa, dalej: "O.p.", poprzez ich niewłaściwe zastosowanie, bowiem, wg spółki, czynności objęte kwestionowanymi fakturami zostały faktycznie dokonane i nie zmierzały do obejścia przepisów ustawy o VAT. Spółka wniosła też o dopuszczenie i przeprowadzenie dowodów z przesłuchania podróżnych na okoliczność potwierdzenia, że sprzedany towar faktycznie opuścił terytorium UE oraz z kopii dokumentów dołączonych do odwołania na okoliczności w nich wskazane. Dyrektor Izby Skarbowej w Lublinie decyzją z dnia 31 października 2016 r. utrzymał w mocy decyzję organu pierwszej instancji, podtrzymując ustalenia i ocenę prawną wyrażoną przez ten organ. Skargę na powyższą decyzję oddalił WSA w Lublinie wyrokiem z dnia 10 października 2017 r., sygn. akt I SA/Lu 68/17. Po rozpatrzeniu skargi kasacyjnej, NSA wyrokiem z dnia 1 października 2020 r., sygn. akt I FSK 263/18, uchylił zaskarżony wyrok w całości i przekazał sprawę do ponownego rozpoznania przez WSA w Lublinie. NSA zwrócił uwagę na błędy w uzasadnieniu wyroku uniemożliwiające ustalenie, jakie okoliczności sąd pierwszej instancji przyjął za podstawę orzekania, co z kolei prowadzi do niemożności jego kontroli instancyjnej. NSA ocenił, że z uzasadnienia wyroku nie wynika, czy podatnik wiedział o nadużyciu i świadomie w nim uczestniczył, czy też nie wiedział i wziął w nim udział, choć powinien był przedsięwziąć środki mające na celu weryfikację kontrahentów. Jak zaznaczył NSA, tylko w drugim z tych przypadków badaniu podlega dobra wiara podatnika oraz kwestia zachowania przez niego należytej staranności. NSA podkreślił, że nie można łączyć tych dwóch podstaw. W przypadku przyjęcia, że skarżąca świadomie uczestniczyła w oszustwie, w sprawie wymagane będzie szczegółowe i wyczerpujące opisanie przebiegu przedmiotowego procederu oraz roli, jaką w nim pełniła spółka i korzyści, jakie osiągała (odzyskanie podatku, który nie został zapłacony na wcześniejszym etapie karuzeli). NSA przy ponownym orzekaniu nakazał też wzięcie pod uwagę treści wyroku Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej z dnia 17 października 2019 r., sygn. C-653/18. Kolejnym wyrokiem z dnia 5 marca 2021 r., sygn. akt I SA/Lu 47/21, WSA w Lublinie uchylił decyzję Dyrektora Izby Skarbowej z dnia 31 października 2016 r., oceniając uzasadnienie tej decyzji, będące wyrażeniem ustaleń i stanowiska organu, za niespójne. W wyroku tym Sąd, odwołując się do treści art. 190 ustawy Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi i uwzględniając stanowisko wyrażone w sprawie przez NSA, za trafne uznał twierdzenie skarżącej, że organ odwoławczy najpierw wywodził, iż strona świadomie uczestniczyła w przestępstwie karuzelowym, w którym na poszczególnych etapach łańcucha transakcji nie dochodziło do faktycznych dostaw towarów, po czym podał, że towar istniał, skoro przechowywany był w magazynach spółki "E" i wywożony za granicę, choć przez inne osoby niż wymienione w dokumentach TAX FREE. Z uzasadnienia decyzji wynikało, że skarżąca mając świadomość uczestniczenia w oszustwie karuzelowym, równocześnie - w ocenie organu - nie dochowała należytej staranności podczas dokonywania transakcji zarówno nabycia, jak i sprzedaży telefonów. Sąd zaznaczył przy tym, iż nie można wykluczyć, że wskazane sprzeczności są konsekwencją sposobu sporządzenia uzasadnienia: jego rozwlekłości i splatania w nim różnych wątków - raz dotyczących rozpoznawanej sprawy, a wynikających z konkretnych przeprowadzanych w sprawie dowodów, raz zaś teoretycznych, związanych z konstrukcją oszustwa podatkowego o charakterze "karuzeli podatkowej", czy też należytej staranności podatnika, jednak faktycznie ta sprzeczność jest zauważalna. Uchylając wskazaną decyzję Sąd wskazał organowi na konieczność dokonania oceny odnośnie do stanu świadomości skarżącej spółki w zakresie transakcji z bezpośrednimi dostawcami telefonów komórkowych, tj. firmami P. N., P. Ż. i A. W., zalecił organowi wykazanie, że okoliczności transakcji nabycia towaru pozwalają na stwierdzenie, iż uczestnik tych transakcji powinien mieć co najmniej świadomość co do nielegalności tych czynności i w tym celu zebranie i łączną ocenę wszystkich okoliczności badanych transakcji, po to by wykazać odstępstwa (anomalie) w stosunku do typowych transakcji dokonywanych tego typu towarem. Sąd wskazał, że przy formułowaniu ocen ustalonych faktów organ powinien zatem przenieść akcent z kwestii dobrej wiary skarżącej na zagadnienie jej wiedzy o oszukańczym charakterze transakcji, którą - biorąc pod uwagę stwierdzone okoliczności zawierania i realizacji transakcji - skarżąca posiadała lub którą, jako przedsiębiorca podejmujący i realizujący współpracę na ustalonych w toku postępowania warunkach, powinna była posiadać. Sąd uznał również, że organ ponownie rozpatrując sprawę winien ocenić okoliczności związane z przeprowadzaniem transakcji w ramach łańcucha transakcji z udziałem skarżącej, w tym transakcji z jej bezpośrednimi kontrahentami, i w sposób jednoznaczny wskazać dokładnie ustalony przez siebie stan faktyczny sprawy, a następnie zastosować odpowiednie do tego przepisy ustawy o VAT. Ponownie dokonując analizy całego zebranego materiału dowodowego. Dyrektor Izby Administracji Skarbowej w pierwszej kolejności odniósł się do okoliczności związanych z przedawnieniem, mając na względzie że zaskarżone rozstrzygnięcie dotyczy zmiany rozliczenia w podatku od towarów i usług za kwiecień 2013 r. Wskazując na treść art. 70 § 1, § 6 pkt 2 i § 7 pkt 2 O.p. oraz treść uchwały NSA z dnia 29 czerwca 2009 r., sygn. akt I FPS 9/08, zgodnie z którą przepis art. 70 § 1 O.p. ma zastosowanie również do rozliczeń, w których obowiązek podatkowy w podatku od towarów i usług przekształcił się w kwotę zwrotu różnicy podatku, kwotę zwrotu podatku naliczonego lub różnicy podatku, organ odwoławczy wskazał, że w rozpoznawanej sprawie zobowiązanie podatkowe strony w podatku od towarów i usług (kwota zwrotu różnicy podatku) za kwiecień 2013 r. przedawniłoby się z dniem 31 grudnia 2018 r. Jednak w związku z wniesieniem przez stronę skargi na decyzję dotyczącą tego zobowiązania (kwoty zwrotu różnicy podatku) do WSA w Lublinie w dniu 21 grudnia 2016 r., bieg terminu przedawnienia został zawieszony. Od dnia następującego po dniu doręczenia organowi podatkowemu odpisu orzeczenia sądu administracyjnego ze stwierdzeniem jego prawomocności, tj. od dnia 22 czerwca 2021 r. termin przedawnienia zaczął biec dalej. Uwzględniając zatem liczący 741 dni okres zawieszenia, organ wskazał, że termin przedawnienia zobowiązania (kwoty zwrotu różnicy podatku) upłynie najwcześniej z dniem 2 lipca 2023 r., pod warunkiem, że nie zaistnieją inne okoliczności mające wpływ na zawieszenie bądź przerwanie biegu terminu przedawnienia zobowiązania. Możliwe jest więc merytoryczne procedowanie w sprawie. Utrzymując w mocy decyzję organu pierwszej instancji organ odwoławczy podkreślił, że sama faktura nie tworzy prawa do odliczenia, ani nie jest absolutnym dowodem zdarzenia gospodarczego. Podatek od towarów i usług jest bowiem podatkiem od obrotu, a więc od rzeczywistej transakcji między podmiotami gospodarczymi. Następnie organ odwoławczy wyjaśnił, że spółka w ewidencji nabyć za kwiecień 2013 r. ujęła 1. fakturę zakupu 200 szt. iPhone 5 16G na wartość netto 370.731,71 zł (podatek od towarów i usług 85.268,29 zł), wystawioną przez firmę "D.[...]" A. W., 5 faktur zakupu łącznie 850 szt. telefonów komórkowych Apple iPhone 5 16G wystawionych przez firmę "B" P. N. na łączną wartość netto 1.587.875 zł (podatek od towarów i usług 365.211,26 zł) oraz 1. fakturę zakupu 200 szt. telefonów komórkowych Apple iPhone 5 16G wystawionych przez firmę "C" P. Ż. na wartość netto 374.719,80 zł (podatek od towarów i usług 86.185,55 zł). Następnie towary te spółka wykazała w transakcjach sprzedaży osobom fizycznym w ramach procedury TAX FREE. Jak podał organ w uzasadnieniu decyzji, z treści faktur wynikały następujące łańcuchy transakcji: "E" - "D" A. W. - "A" - sprzedaż TAX FREE; - "F" Sp z o.o. - M. B. G..PL - "G" Sp. z o.o. - "H" Sp z o.o. - "B" P. N. - "A" - sprzedaż TAX FREE; - "I" Sp. z o.o. - "J" Sp. z o.o. - "K" Sp. z o.o. - "B" P. N. - "A" - sprzedaż TAX FREE; - "I" Sp. z o.o. - "J" Sp. z o.o. - "L" Sp. z o.o. - "B" P. N. - "A" - sprzedaż TAX FREE; - "I" Sp. z o.o. - "Ł" Sp. z o.o. - "M" Sp. z o.o. - "N" Sp. z o.o. - "C" P. Ż. - "A" - sprzedaż TAX FREE. Odnośnie do firmy "D" A. W. organ ustalił, że podatnik ten za kwiecień 2013 r. nie złożył deklaracji VAT-7. Firma ta od maja 2013 r. nie prowadzi działalności gospodarczej, chociaż w bazie CEIDG widnieje jako podmiot aktywny. Jedynym dostawcą telefonów do tej firmy w okresie od stycznia do kwietnia 2013 r. była spółka "E". Wobec tej spółki została wydana za wskazany okres decyzja określająca kwotę do zapłaty na podstawie art. 108 ustawy o VAT. Organ odwoławczy wskazał też, że w dniu 10 marca 2015 r. Dyrektor Urzędu Kontroli Skarbowej w Katowicach wydał decyzję dla firmy "D" A. W., w której określono kwotę podatku od towarów i usług do zapłaty za okres od czerwca 2012 r. do marca 2013 r. na podstawie art. 108 ustawy o VAT w związku z wystawieniem faktur niepotwierdzających faktycznych zdarzeń gospodarczych. Ostatniej sprzedaży telefonów podatnik ten dokonał, między innymi do "A", w marcu 2013 r. Jak wykazało postępowanie kontrolne, firma "D" nie posiadała towaru będącego przedmiotem sprzedaży. Kontakty handlowe tego podatnika miały charakter wyłącznie wirtualny, nie znał on swoich kontrahentów, w większości przypadków miał kontaktować się z pracownikami firm, których znał tylko po imieniu. Nie wykazał też żadnych kosztów związanych z działalnością gospodarczą. Organ odwoławczy podał następnie, że prowadzone wobec "B" P. N. postępowanie kontrolne w zakresie zasadności zwrotu podatku od towarów i usług za kwiecień 2013 r. zakończone zostało wydaniem przez organ pierwszej instancji decyzji z dnia 29 października 2015 r. określającej kwotę zwrotu różnicy podatku za kwiecień 2013 r. w prawidłowej wysokości oraz kwotę podatku do zapłaty na podstawie art. 108 ustawy o VAT w związku z wystawieniem faktur niepotwierdzających faktycznych zdarzeń gospodarczych. Jak podał organ, P. N. w kwietniu 2013 r. świadomie i aktywnie uczestniczył w oszustwie typu "znikający podatnik", jedynym celem "transakcji" zawieranych z dostawcami ("K" Sp. z o.o., "L" Sp. z o.o., "H" Sp. z o.o.) i odbiorcami było uzyskanie korzyści podatkowej - zwrotu nadwyżki podatku naliczonego nad należnym. P. N. nie prowadził rzeczywistej działalności w zakresie sprzedaży telefonów komórkowych, a pełnił rolę, w zależności od transakcji, bufora lub brokera. Przesłuchany w charakterze świadka zeznał on, że współpracę z "A" i ze "K" nawiązał jego pracownik B. S.. Umów na piśmie nie zawierano. Towar zamawiany był od ""K przez tego pracownika przez Internet, a odbierany przez P. N. osobiście lub przez kierowcę. Zeznający nie znał źródła pochodzenia towaru, w jego ocenie towar prawdopodobnie pochodził z Chin, ale nie wiedział kto wprowadził go na rynek polski. Firma P. N. nie posiadała majątku, miała tylko wyposażenie biura i jeden samochód. Nie gromadziła ona numerów IMEI telefonów, większość towaru sprzedawała w ramach procedury TAX FREE. Kolejny dostawca do firmy P. N. – spółka "L" znalazła zeznającego na stronie internetowej X i nawiązała z nim kontakt. Towar u tego dostawcy zamawiał także B. S.. Z następnym dostawcą - "H" Sp. z o.o. kontakt nawiązał pracownik przez Internet, zeznający nie spotkał się z przedstawicielem tego dostawcy. Nie zna on pochodzenia towaru i nie wie kto wprowadził go na polski rynek. O istnieniu magazynu prowadzonego przez spółkę "E" zeznający dowiedział się, gdy po raz pierwszy kupił telefony od "H". Zeznał on, że ceny ustalał jego pracownik, ale on je kontrolował, marże zaś były takie aby dało się zarobić. B. S. przesłuchany w charakterze świadka zeznał, że w pracuje w firmie P. N. od grudnia 2011 r. Firma ta nie posiada majątku, ma tylko wyposażenie biura i jeden samochód. W odniesieniu do przebiegu transakcji dokonywanych przez tę firmę, począwszy od zamówienia towaru do sprzedaży, świadek zeznał, że po otrzymaniu oferty od dostawcy na skype lub e-mailem, przesyłali je klientom. W chwili otrzymania zamówienia od klienta potwierdzali zakup towaru w danej ilości u dostawcy i otrzymywali od niego fakturę pro forma. Pierwsze transakcje zawarte były z "H". Świadek odnalazł tę firmę na stronie "Y", skontaktował się telefonicznie z D. S. – jej prezesem i właścicielem i umówił się na spotkanie pod magazynem "E" w okresie wrzesień-październik 2012 r. D. S. był pierwszym dostawcą telefonów do "B". B. S. zeznał też, że kontakt do "E" dał mu D. S. i wyjaśnił "jak działa ten handel". Dalej świadek zeznał, że kontakt ze "K" Sp. z o.o. nawiązał przez A. M., z którą już wcześniej współpracował w czasie, gdy była zatrudniona w "O" Sp. z o.o., gdzie też nabywał telefony. Uzgadniał transakcje wyłącznie z nią przez skype i mailem. Nikogo więcej z tej firmy nie znał. Świadek nie wie jednak gdzie faktycznie pracowała ta osoba. Miał do niej tylko numer stacjonarny (wcześniej do "O", a później do "K", skype, adres e-mail. Firma "B" P. N. handlowała telefonami iPhone 5 16 GB UK przeznaczonymi na rynek Wielkiej Brytanii. Takie telefony były o 10-20 EURO tańsze od telefonów ze specyfikacją EU. Jeśli chodzi o handel z firmą "A" to świadek kontaktował się w sprawie towaru z K. K., natomiast w sprawie płatności z A. S.. W trakcie czynności sprawdzenia rzetelności dokumentów zrealizowanych w ramach postępowania kontrolnego prowadzonego w "K" Sp. z o.o. –kolejnego wystawcy faktur na rzecz "B" P. N. - ustalono, że spółka ta, na podstawie faktury z dnia 19 kwietnia 2013 r. przefakturowała do "B" telefony ujęte w fakturze otrzymanej od "J" Sp. z o.o. Organ odwoławczy wyjaśnił, że w stosunku do "K" również wydano decyzje w zakresie podatku od towarów i usług za poszczególne okresy rozliczeniowe 2013 r. Z ich treści wynika, że "K" posiada w swojej dokumentacji księgowej kopie faktur VAT wystawionych na rzecz "B", towary były magazynowane w "E" Sp. z o.o. i ten podmiot wystawił dokumenty magazynowe, korespondencję e-mail od "K" dotyczącą przekazania towarów dla "B" wysyłała osoba, przedstawiająca się jako M. G. (Prezes Zarządu posiadający 100 % udziałów) na skrzynkę pracowników firmy logistycznej "E" - D. Z. lub M. K.. Pracownicy tej firmy jednoznacznie oświadczyli, że ani M. G., ani nikogo ze "K" osobiście nie poznali. Od pierwszego kontaktu ze strony firmy "B", zwolnień i alokacji w magazynie "E" dokonywał wyłącznie B. S.. To on wskazywał również, że towar odbierze P. N. w imieniu "B". Jak przy tym zeznał P. P., magazynier w spółce "E", elektronika dostarczana do magazynu była masterkartonach mocno uszkodzonych, co mogło świadczyć, że towar ten był już u wielu klientów. "B" przefakturowała w dniu 30 kwietnia 2013 r. na rzecz "A" 100 szt. iPhonów 5, wykazanych jako wcześniej nabytych od "L" Sp. z o.o. Dlatego też podjęto ustalenia dotyczące tego podmiotu. W wyniku czynności sprawdzenia prawidłowości i rzetelności dokumentów wystawionych przez "L" na rzecz "B" ustalono, że spółka ta posiada w swojej dokumentacji księgowej kopie faktur VAT wystawionych na rzecz "B". Przedmiotem transakcji w kwietniu 2013 r. było 100 sztuk iPhonów, towary były zmagazynowane w spółce "E" i ona wystawiła dokumenty magazynowe WZ i PZ. Wszystkie ww. towary "L" nabyła od "J" Sp. z o.o. na podstawie faktury z dnia 30 kwietnia 2013 r. Organ ustalił, że "L" jest podmiotem, który nie prowadzi rzeczywistej działalności gospodarczej, a jej działania podejmowane w zakresie obrotu telefonami wpisują się w schemat karuzeli podatkowej. Ustalono też, że "J" wystawiła na rzecz "K" fakturę z dnia 29 kwietnia 2013 r. oraz na rzecz "L" fakturę z dnia 30 kwietnia 2013 r. obejmujące towar, wykazany następnie w fakturach wystawionych dla "B", a dalej na "A". Z postępowania kontrolnego prowadzonego w firmie "J" wynika, że: dostawy towarów nie były poprzedzone zamówieniami, gospodarka magazynowa związana z przyjmowaniem i wydawaniem towaru prowadzona była przez firmę logistyczną "E", z otrzymanej dokumentacji wynika, że wystawione na rzecz "K" faktury opiewały na tą samą kwotę i ilość sztuk iPhonów, co faktury otrzymane od "I" Sp. z o.o., były one wystawione tego samego dnia, co faktury sprzedaży wystawione przez ww. podmiot na rzecz "J", w dokumentach nie było kopii faktur wystawionych na rzecz "L". Z wyciągów bankowych wynika, że nie ma żadnych płatności pomiędzy "J" a "I". Natomiast płatności dokonywano na rzecz podmiotów zagranicznych: "P", H. z Czech oraz M. , P. , W. z Cypru. W dniu 1 czerwca 2015 r. w stosunku do "J" wydano decyzję, w której określono kwoty podatku od towarów i usług na podstawie art. 108 ust. 1 ustawy o VAT. W decyzji tej stwierdzono, że adresat w okresie kwiecień - czerwiec 2013 r. faktycznie nie prowadził sprzedaży telefonów, a jedynie uczestniczył w łańcuchu transakcji pełniąc rolę "znikającego podatnika", wystawiając fikcyjne faktury, mające uwiarygodnić rzekome prowadzenie transakcji gospodarczych. W odniesieniu do "I" Sp. z o.o. ustalono, że spółka ta wystawiła w okresie od 25 lutego 2013 r. do 29 maja 2013 r. 247 sztuk faktur VAT na rzecz "J". Obie spółki zostały założone przez obywateli Wielkiej Brytanii i zarejestrowane w wirtualnym biurze, faktycznie nie prowadząc działalności. Z dokumentacji magazynowej prowadzonej przez "E" nie wynika, aby w okresie od stycznia do czerwca 2013 r. "I" wydawała (zwalniała) jakiekolwiek towary na rzecz "J". Nie stwierdzono również jakichkolwiek płatności dokonanych przez "J" na rzecz "I". Natomiast na rachunek bankowy "I" wpływały środki pieniężne m.in. od spółek "K", "O", "L". Z kolei "I" przekazywała środki pieniężne na rzecz podmiotów zagranicznych. W dniu 6 lutego 2015 r. wydano dla "I" decyzję, w której określono wysokość podatku do zapłaty na podstawie art. 108 ust. 1 ustawy o VAT za miesiące od stycznia do maja 2013 r. w związku z wystawieniem i wprowadzeniem do obrotu prawnego "pustych faktur", w wyniku uczestnictwa w "karuzeli podatkowej" w roli "znikającego podatnika". W uzasadnieniu decyzji wskazano, że jej adresat został zawiązany dla dokonania oszustwa podatkowego. Mechanizm oszustwa podatkowego w zakresie podatku od towarów i usług opierał się na wprowadzeniu na polski rynek podmiotów: tzw. "znikającego podatnika" i tzw. "buforów" - kontrahentów, na rzecz których "znikający podatnik" – w rozpoznawanej sprawie "I"| - wystawiał faktury VAT, dla "buforów" : "Ł" Sp. z o.o., "K" Sp. z o.o., "J" Sp. z o.o., "M" Sp. z o.o. "L" Sp. z o.o. Organy podatkowe stwierdziły, że firma "B" przefakturowała na rzecz "A" w dniu 10 kwietnia 2013 r. 400 szt. telefonów iPhone 5, w dniu 24 kwietnia 2013 r. 25 szt. telefonów oraz w dniu 25 kwietnia 2013 r. także 25 szt. telefonów, które ujęte były w fakturach otrzymanych od "H" Sp. z o.o. z dnia 10 kwietnia 2013 r. oraz z dnia 23 kwietnia 2013 r. W postępowaniu podatkowym ustalono, że "H" posiada w swojej dokumentacji księgowej kopie faktur VAT wystawionych na rzecz "B". Wszystkie towary ujęte w tych fakturach były przechowywane w magazynach spółki "E" i ta spółka wystawiła dokumenty magazynowe WZ i PZ. "H" odsprzedała "B" P. N. towary, uprzednio nabyte od "G" Sp. z o.o. Do współpracy P. N. doszło z inicjatywy B. S., który skorzystał z oferty "H" zamieszczonej na portalu internetowym Y. Umów w formie pisemnej nie zawierano. Dostawy poprzedzane były telefonicznymi zamówieniami, składanymi przez B. S., z którym uzgodniono wszystkie szczegóły dotyczące dostaw i płatności. Odbioru towarów dokonywał W. P. w magazynie "E" w B., transportem firmy "B". D. S., prezes spółki "H", wyjaśnił, że nie zna P. N., w sprawach dotyczących dostaw kontaktował się natomiast wyłącznie z B. S.. Odnośnie do towaru zamawianego przez jego kontrahentów rozmawiał z dostawcami i otrzymywał potwierdzenie dotyczące alokacji towaru w magazynie spółki "E". Z tą spółką miał zawartą w 2012 r. umowę ustną i płacił za jej usługi. W ramach swojej działalności nie zatrudniał żadnych pracowników. Zeznał, że nie miał kontaktów z osobami wymienionymi na dokumentach PZ, nie wie, czym zajmują się wymienione w nich firmy, zna tylko nazwy "U" i "W", bo tym firmom płacił za faktury na podstawie cesji. Jako dostawcę telefonów wskazał M. B. i magazyn "E" w B. k/W. , M. B. wysłał mu maila z danymi swojej firmy i poinformował, że aby kupić od niego towar, trzeba mieć konto w magazynie "E". M. B. miał dostęp do dostawców, a odbiorców trzeba było znaleźć samemu, M. B. nie wymagał od niego żadnych zabezpieczeń, bo gwarancją była wpłata na konta odbiorców wskazanych telefonicznie, a potem dokumentem "informacja o zmianie wierzyciela" przed zwolnieniem dla niego towaru. Nie zawierał żadnych pisemnych umów z dostawcami i odbiorami. Wszystko opierało się na przechowywaniu towaru w magazynie spółki "E". Odbiorców wyszukiwał przez portale internetowe, a dostawcy sami go znaleźli. Portale służyły wyłącznie do poznania się, a nie do składania zamówień. Na początku jego klientem był "B" P. N., transakcje realizował z B. S.. Od M. B. i Z. (kolegi z Anglii) dowiedział się, że telefony komórkowe przechowywane są w magazynach "E", "Z" lub Ś. C. . Dokumentacja magazynowa prowadzona była przez pracowników "E", informację o alokacji towaru otrzymywał z "E", potem wskazywał potencjalnego kupca tej partii towaru, a "E" wysyłała maila do odbiorcy, gdzie wskazywała jego jako osobę alokującą towar. Czas realizacji transakcji w handlu telefonami od momentu złożenia zamówienia przez jego odbiorcę do momentu dostawy dla niego albo od chwili oferty od dostawcy do znalezienia nabywcy wynosił do trzech dni, ale transakcja mogła być też zrealizowana w kilka godzin. M. B. polecił mu firmę "G" Sp. z o.o., z którą kontaktował się przez K. N.. W transakcjach z tym podmiotami towary były sprzedawane za 100%-wą przedpłatą. Właśnie na tym, wg niego, polega cały schemat magazynu "E". Kontrolę nad obiegiem towarów realizuje "E". Towar jest najpierw alokowany na kolejnych klientów, a następnie wpłata jest przekazywana na rzecz kolejnych dostawców towaru, aż do dostawcy głównego. Dostawca główny jest to ten dostawca, który wprowadza towar do magazynu "E". Wg maili przysłanych z "E" D. S. alokację otrzymywał od rzeczywistych dostawców towarów, tj. "AA", "U", "AB", "AC", "AD". Nigdy się z tymi firmami sam nie kontaktował, to B. wskazywał go jako odbiorcę. Płacił jednak za towary rzeczywistym dostawcom, tj. ww. firmom, zgodnie z informacją o zmianie wierzyciela, natomiast tylko różnicę z faktury przelewał na rachunek M. B.. Co do pozostałych dostawców to rozliczał się wyłącznie z nimi w całości. Jeśli chodzi o odbiorców, to towar sprzedawał za 100%-wą przedpłatą nowym firmom, a stałym odbiorcom, po uregulowaniu części należności. Telefony wymienione w fakturach wystawionych przez "H" na rzecz "B" P. N., a następnie przefakturowane na rzecz "A" miały być nabyte od "G". Ustalono, że w rejestrze sprzedaży "G" zostały ujęte faktury wystawione na rzecz "H", "G" towar miała zakupić w "AE" M. B.. Spółka nie posiadała własnego magazynu, korzystała z magazynu "E", umowy pisemnej nie sporządzano, a kontakt z "H" nawiązany został z inicjatywy "G" przez Internet. Zapłaty za wymienione faktury dokonano na podstawie cesji wierzytelności wystawionej przez M. B. na konto "U" Uk. Ltd. w L. . Organ odwoławczy podał, że decyzją z dnia 4 grudnia 2015 r. określono "G" za I i II kwartał 2013 r. m.in. kwotę podatku do zapłaty na podstawie art. 108 ust. 1 ustawy o VAT. W ocenie organu, obrót towarowy wynikający z faktur otrzymanych od "AE".pl M. B. oraz faktur wystawionych na rzecz m.in. "H" faktycznie nie miał miejsca, a ww. podmioty dokonywały jedynie obrotu fakturami. Dostawcą towaru do "G" miał być "AE".pl M. B.. Na podstawie wyciągów z rachunków bankowych ustalono natomiast, że tylko niewielka część zobowiązania przekazywana była na konto "AE".pl M. B.. Pozostała część zapłaty za faktury przekazywana była na rzecz "U" [...] UK Ltd oraz "AF" Ltd. Ustalono, że telefony ujęte w fakturach wystawionych przez "G" na rzecz "H" według faktur miały być uprzednio nabyte od "AE".pl M. B. na podstawie faktur VAT z dnia 10 kwietnia 2013 r. oraz z dnia 23 kwietnia 2013 r. Z kolei decyzją z dnia 19 marca 2014 r. firmie "AE".pl M. B. określono za okres od kwietnia do czerwca 2013 r. wysokość podatku do zapłaty na podstawie art. 108 ust. 1 ustawy o VAT. M. B. nie prowadził bowiem rzeczywistej działalności gospodarczej, a wystawione przez niego faktury miały dać podstawę do obniżenia kwoty podatku należnego o kwotę podatku naliczonego odbiorcy faktur, tj. "G" i "H". Natomiast M. B. w rejestrach zakupów VAT w kwietniu 2013 r. zaewidencjonował faktury wystawione przez "F" Sp. z o.o. Spółka ta nie złożyła deklaracji VAT-7 za kwiecień 2013 r., pełniła rolę tzw. "znikającego podatnika". Sam M. B. nie korzystał z magazynu w "E", natomiast odbiorca jego faktur - firma "G" posiadała tam konto magazynowe, na które przyjmowane były takie same towary, w tych samych ilościach i datach, jakie występują w fakturach wystawionych przez "AE".pl M. B. dla tej firmy. Na podstawie listów przewozowych ustalono, że dostawcą towaru do magazynu "E" na konto "G" nie był M. B., ani żadna z firm, która wystawiała dla niego faktury. Z dokumentacji tej wynika, że dostawcami telefonów do magazynu "E" dla "G" były podmioty unijne: "AA", "U" oraz "AB". Nadto organ podał, że M. B. nie angażował własnych środków pieniężnych w zakupy towarów, posługując się cesjami wierzytelności. Na podstawie zebranego materiału dowodowego organ stwierdził, że M. B. uczestnicząc w łańcuchu transakcji z udziałem "znikającego podatnika" pełnił rolę bufora krajowego i poprzez wystawianie faktur VAT na rzecz innych podmiotów krajowych, symulował dostawy na ich rzecz, legalizując, jako krajowe, źródło pochodzenia towarów pochodzących od dostawców z innych państw Unii Europejskiej. Z kolei z ustaleń poczynionych w stosunku do spółki "E" wynika, że przepływ towaru pomiędzy podmiotami gospodarczymi dokonującymi obrotu telefonami w ramach ustalonych łańcuchów transakcji odbywał się w tym samym dniu lub na przestrzeni dwóch - trzech dni. Z zeznań zarówno B. S. z "B", jak D. Z. i M. K. ze spółki "E" wynika, że towary, od chwili przyjęcia do magazynu, aż do momentu ich fizycznego odbioru nie zmieniały miejsca w magazynie, pomimo zmian właścicieli. Wystawiano jedynie dokumenty przesunięć magazynowych PZ i WZ. Opakowania zbiorcze telefonów były otwierane przez pracowników "E" z własnej inicjatywy tylko w przypadkach widocznych ich uszkodzeń. Zdarzały się przypadki, że kartony z telefonami oznaczone już przez spółkę "E" były przyjmowane magazynu po raz kolejny. Bezpośrednim wystawcą faktur na rzecz skarżącej spółki była także firma "C" P. Ż.. Ustalono, że P. Ż. ujął w rejestrze sprzedaży oraz deklaracji VAT-7 za kwiecień 2013 r. fakturę z dnia 17 kwietnia 2013 r. wystawioną dla "A" na sprzedaż 200. szt. telefonów komórkowych Apple iPhone 5 16G. P. Ż. wyjaśnił, że jego firma prowadzi działalność typową dla brokerów, zajmuje się wyszukiwaniem dostawców i odbiorców towaru. Firma "A" złożyła zapytanie drogą mailową i za pośrednictwem skype. Po znalezieniu towaru w firmie "N" Sp. o.o., P. Ż. poinformował zamawiającego o możliwości zakupu telefonów. Po uzyskaniu potwierdzenia zapłaty od "A", "C" przekazała informację do dostawcy (czyli "N", a ten dokonał alokacji towaru, znajdującego się w magazynie "E", na rzecz "C", następnie - po otrzymaniu pieniędzy przez "N" – nastąpiło "zwolnienie" towaru dla "A". Jak zaznaczył organ, P. Ż. przedłożył fakturę zakupu 200. szt. telefonów od "N", datowaną na 18 kwietnia 2013 r. Towar nabyty przez skarżącą spółkę od "C" został odebrany z magazynu "E", jak wynika z treści dokumentu WZ, przez P. A.. Podczas przesłuchania w charakterze świadków pracowników "A" oraz wspólnika A. S. nie udało się ustalić, kto to jest P. A.. Jak podał organ, decyzją z dnia 7 kwietnia 2014 r. określono dla "N" Sp. z o.o. w upadłości likwidacyjnej zobowiązanie w podatku od towarów i usług za II kwartał 2013 r. na podstawie art. 108 ustawy o VAT. Ustalono, że w tym okresie jedynym dostawcą telefonów do "N" była "M" Sp. z o.o., natomiast fakturowym odbiorcą towarów od tej spółki był między innymi P. Ż.. "M" zarejestrowana jest w "wirtualnym biurze" w W.. Jedynym fakturowym dostawcą towaru do "M" była "Ł" Sp. z o.o. Siedziba tej spółki też mieści się w "wirtualnym biurze". Jak ustalono, "N" faktycznie nie prowadziła działalności gospodarczej, a jedynie wprowadzała do obiegu faktury, w oparciu o które odbiorcy faktur obniżali kwoty podatku należnego. "M" wystawiła na rzecz "N" fakturę z dnia 18 kwietnia 2013 r. na sprzedaż 200. szt. telefonów Apple iPhone Black 16 GB, która została ujęta także w treści rejestru sprzedaży. Decyzją z dnia 18 czerwca 2015 r. określono "M" wysokość podatku do zapłaty między innymi, za II kw. 2013 r. na podstawie art. 108 ust. 1 ustawy o VAT. W trakcie prowadzonego postępowania stwierdzono, że podmiot ten w celu udokumentowania nabycia towaru, posłużył się fakturami wystawionymi przez spółkę "Ł". Dyrektor Urzędu Kontroli Skarbowej w Warszawie prowadził równoległe postępowania w "Ł" i "I". Na podstawie zebranej w trakcie tych postępowań dokumentacji ustalono, że "Ł" posłużyła się w celu udokumentowania nabycia towaru fakturami wystawionymi przez "I". "Ł" wystawiła na rzecz "M" fakturę z dnia 18 kwietnia 2013 r. na sprzedaż 200. szt. Apple iPhone Black 16GB, którą ujęła w rejestrze sprzedaży. Decyzją z dnia 10 kwietnia 2015 r. określono spółce "Ł" wysokość podatku do zapłaty, między innymi za II kw. 2013 r., na podstawie art. 108 ust. 1 ustawy o VAT. Ustalono, że w rejestrach sprzedaży za II kwartał 2013 r. zaewidencjonowała ona faktury sprzedaży na rzecz "M", natomiast w rejestrze zakupu ujęła faktury wystawione przez "I". Ustalono także, że na rachunku bankowym "M" w okresie od 19 lutego 2013 r. do 24 maja 2013 r. występują obroty dotyczące zapłaty za telefony komórkowe między innymi na rzecz [...] "Ł" LIMITED, "AG" LIMITED, "AH". Natomiast spółka "Ł" nie zadeklarowała wewnątrzwspólnotowych nabyć od tych firm. Według ewidencji magazynowej prowadzonej przez "E" we wskazanym okresie, dostawy (zwolnienia) towarów na rzecz "Ł" wykazał podmiot "AH" z R. , zaś "Ł" towary pochodzące z tych dostaw zwalniała na rzecz "M". W ramach wymiany informacji o transakcjach wewnątrzwspólnotowych administracja łotewska nie przekazała dowodów, które potwierdziłyby rzeczywiste dostawy towarów na rzecz spółki "Ł". Nie udostępniła ich też sama spółka. Spółka "Ł" nie zaewidencjonowała również takich dostaw. Organ uznał, że "Ł" została zawiązana w celu dokonania oszustwa podatkowego. W zakresie sprzedaży przez skarżącą spółkę telefonów w ramach procedury TAX FREE organ odwoławczy ustalił, że w jej rejestrach sprzedaży za kwiecień 2013 r. figuruje łącznie 1.099 szt. dokumentów TAX FREE na łączną wartość netto 3.359.084,54 zł i VAT 772.406,86 zł, w tym 361 sztuk dokumentów TAX FREE na łączną wartość netto 2.232.225,71 zł i VAT 513.411,91 zł dotyczy sprzedaży telefonów komórkowych iPhone 5 16GB. Z zadeklarowanej kwoty podatku do zwrotu za kwiecień 2013 r. w wysokości 792.972 zł, podatek do zwrotu z tytułu obrotu telefonami iPhone 5 stanowił 65%. W wyniku analizy dokumentacji księgowej skarżącej spółki ustalono, że ceny nabycia netto iPhonów 5 16GB w kwietniu 2013 r. wynosiły od 1.753 do 1.894 zł, natomiast ceny sprzedaży netto podróżnym w systemie TAX FREE wynosiły od 1.900 do 1.941,35 zł. Z informacji uzyskanych od przedstawiciela i dystrybutora produktów Apple na terenie Polski wynika natomiast, że w okresie od marca do lipca 2013 r. w Polsce jedynymi dystrybutorami iPhone 5 byli operatorzy telekomunikacyjni - "Ż" Sp. z o.o., "TM" S.A, oraz "OP" S.A. Ponadto ustalono, że wersje UK oraz EU różnią się zasilaczem. Wersje UK są przystosowane na rynek Wielkiej Brytanii, wersje EU są przystosowane na rynek Europy kontynentalnej. W toku postępowania ustalono, że "IS" S.A. jako jeden z dwóch autoryzowanych w Polsce dostawców produktów marki Apple sprzedaje dystrybutorom wyłącznie produkty dedykowane na polski rynek i nie handluje produktami wytworzonymi z przeznaczeniem na inne rynki geograficzne. Ceny zakupu i sprzedaży mogą być różnicowane z powodu systemu obrotu towarami marki Apple i przyznawania rabatów w zależności od wysokości obrotu. Średnia hurtowa cena netto sprzedaży telefonu iPhone 5 16GB stosowana przez "IS" S.A. wynosiła w II kw. 2013 r. 2.022,89 zł. Natomiast przedmiotem nabycia przez skarżącą spółkę w kwietniu 2013 r. były głównie Apple iPhone 5 16GB UK. B. S. - pracownik "B" P. N. będącej dostawcą strony zeznał, że telefony iPhone 5 w wersji UK były tańsze od wersji UE o średnio 10-20 EUR. Zapotrzebowanie na iPhone 5 w wersji brytyjskiej było zarówno z rynku wschodniego jaki zachodniego oraz polskiego. W celu potwierdzenia wiarygodności wywozu towarów wymienionych na dokumentach TAX FREE w toku postępowania organ pozyskał z Urzędu Celnego w B. oraz od Dyrektora Zarządu Granicznego Komendy Głównej Straży Granicznej informacje, które pozwalają na stwierdzenie, że data i godzina wyjazdu podróżnych z Polski jest zgodna z datą i godziną wpisu danych z dokumentu TAX FREE do rejestru R-30. Natomiast na podstawie porównania daty i godziny sprzedaży towaru na paragonie fiskalnym, z datą i godziną przyjazdu podróżnego - przeważnie przez przejście graniczne w T., stwierdzono, że część podróżnych nie mogła dokonać zakupu towaru, ponieważ przekroczyła granicę już po czasie transakcji wskazanym na paragonie fiskalnym, była w Polsce tylko kilka minut w godzinach nocnych, bądź przekroczyła granicę dopiero w dniu następnym. Natomiast w wyniku porównania dat wskazanych na dokumentach TAX FREE jako data zwrotu podatku podróżnym z datami przyjazdu podróżnych do Polski, uzyskanymi od Straży Granicznej, stwierdzono, że w ok. 75% przypadków w dniu zwrotu podatku podróżnego nie było w Polsce. Pismem z dnia 24 kwietnia 2015 r. A. S. – wspólnik skarżącej przedłożył wprawdzie 182 szt. upoważnień do odbioru podatku przez osobę wskazaną przez podróżnego, ale na dokumentach TAX FREE nie stwierdzono podpisu osoby o innych danych niż wskazane w dokumencie jako nabywca. Na każdym dokumencie podpis podróżnego składany w chwili zakupu towaru i odbioru podatku jest taki sam (takie samo nazwisko). Zatem nie mogły to być podpisy osób upoważnionych do odbioru podatku od towarów i usług w przedłożonych przez A. S. upoważnieniach. W trakcie postępowania kontrolnego, w wyniku analizy poszczególnych dokumentów TAX FREE stwierdzono, że na dokumentach wystawionych na to samo nazwisko podróżnego, często w tym samym dniu, występują różne podpisy tej samej osoby. Składane były one przy użyciu różnych liter i różnych alfabetów, tj. cyrylicy i alfabetu łacińskiego. Ponadto stwierdzono podpisy tym samym charakterem pisma na dokumentach wystawionych dla różnych osób, zarówno w dniu zakupu towaru, jak i w dniu wskazanym jako dzień otrzymania zwrotu podatku. Również przedłożone przez podatnika upoważnienia do odbioru podatku przez inne osoby budzą wątpliwości co do ich autentyczności, ponieważ występują sytuacje, że upoważnienia złożone przez osobę o tym samym nazwisku i tym samym numerze paszportu wypełnione są zupełnie innym charakterem pisma lub upoważnienia składane przez osoby o różnych nazwiskach wypełnione i podpisane są takim samym charakterem pisma. W związku ze stwierdzonymi okolicznościami, o których mowa, budzącymi wątpliwości co do rzetelności dokumentów TAX FREE na sprzedaż telefonów organ pierwszej instancji, w ramach zleconego postępowania uzupełniającego, powołał biegłego sądowego z zakresu kryminalistycznej ekspertyzy pisma i dokumentów w celu dokonania oceny grafologicznej podpisów podróżnych widniejących na wybranych reprezentatywnych dokumentach ZWROT VAT DLA PODRÓŻNYCH TAX FREE i pełnomocnictwach do odbioru podatku wystawionych w okresie od kwietnia do lipca 2013 r. Sporządzona ekspertyza potwierdziła podejrzenia organów podatkowych dotyczących autentyczności wskazanych dokumentów. Dalej organ odwoławczy podał, że analiza rejestrów sprzedaży w powiązaniu z dokumentami TAX FREE wykazała, że niektórzy podróżni, po zakupie telefonów, byli obecni w sklepie podatnika i otrzymali zwrot podatku związanego z zakupem innych towarów, ale nie otrzymali zwrotu podatku związanego z zakupem telefonów. Biorąc pod uwagę fakt, że podatek od towarów i usług wynikający z zakupu kilku telefonów na jeden dokument TAX FREE wynosił kilkaset zł (nawet ponad 2 tys.), nie odebranie takiej kwoty w najbliższym dniu po zakupie świadczy zdaniem organu o tym, że podróżni wskazani na dokumencie TAX FREE faktycznie tylko przewozili towar przez granicę, ale nie kupowali go osobiście i nie otrzymywali zwrotu podatku. Z dokumentów TAX FREE wynika też, że dokonywane przez poszczególnych podróżnych z Białorusi zakupy telefonów komórkowych znacznie przekraczały ilości detaliczne. Organ odwoławczy zwrócił przy tym uwagę, że analiza obrotów pieniężnych na rachunkach bankowych podatnika w powiązaniu z wpływami gotówki do kasy z tytułu sprzedaży detalicznej wskazuje, że utargi nie były wpłacane do banku w dniu ich uzyskania, mimo debetu na rachunkach bankowych, lecz dopiero w dniach zapłaty za faktury zakupu telefonów. Zdaniem organu, ponoszenie przez spółkę kosztów z tytułu korzystania z kredytu w rachunku bieżącym przy jednoczesnym przechowywaniu znacznej ilości gotówki w sklepie jest niezgodne z racjonalną gospodarką finansową i zasadami logiki. Następnie Dyrektor Izby Administracji Skarbowej odwołał się do zeznań K. K. i K. J. (pracowników podatnika) oraz A. S. (wspólnika skarżącej spółki) i wskazał na wyłaniające się z nich rozbieżności np. co do dokonywania wpłat gotówki pochodzącej ze sprzedaży telefonów do banku. Jak uzasadniał organ, świadkowie i strona zeznali, że pieniądze do banku wpłacane były na bieżąco, jednak nie zawsze zdążyli, bo sklep jest czynny do 16, zaś bank do 16:30, i wtedy pieniądze zostawały na drugi dzień w sejfie, a czasem zostawały na weekend, ale było to sporadycznie. Jednak analiza obrotów na rachunku bankowym wykazała, że pieniądze nie były wpłacane do banku na bieżąco, mimo debetu na koncie. Stwierdzono też sytuacje, że do banku wpłacana była niewielka kwota, podczas gdy w tym dniu utarg gotówkowy, co przekładało się na stan gotówki w kasie, wynosił kilkaset tysięcy. Ponadto z zeznania strony wynika, że w sytuacji gdy podróżnego nie było w Polsce, dokumenty TAX FREE "w niektórych przypadkach przekazywali osobom wraz ze stosownymi upoważnieniami". Jednak wbrew tym twierdzeniom na żadnym dokumencie TAX FREE nie stwierdzono aby zwrot podatku potwierdziła osoba o innym nazwisku niż nazwisko podróżnego dokonującego zakupu. Organ odwoławczy zaznaczył, że nie kwestionuje, by dokumenty TAX FREE dotyczące telefonów komórkowych iPhone 5 zawierały potwierdzenie ich wywozu poza granice Polski (i Unii Europejskiej). Znajduje to potwierdzenie w postaci stempli Urzędu Celnego na dokumentach TAX FREE, a także w treści prowadzonego rejestru R-30. Zgromadzone w sprawie dowody, zdaniem organu odwoławczego wskazują jednak, że nie nastąpił zwrot podatku na rzecz podróżnych, a ponadto część z nich w ogóle nie dokonywała zakupów towarów wymienionych na dokumentach TAX FREE. Podatnik wystawiał dokumenty TAX FREE, ale osoby tam wskazane nie były w rzeczywistości nabywcami towarów, lecz przypadkowymi osobami, które zgadzały się na udostępnienie swoich danych do wykazania ich na dokumentach, czy na przewiezienie towaru przez granicę celną. Ustalone okoliczności, w tym stwierdzenie, że w "A" wystawiono dokumenty na rzecz osób, które nie były faktycznymi nabywcami towarów tam wymienionych, w ocenie organu, dowodzą, że podatnik świadomie godził się na dokumentowanie powyższych transakcji, pomimo ich nierzeczywistego charakteru. Transakcje te były bowiem dokonywane w ramach oszustwa karuzelowego i to właśnie te transakcje pozwalały na osiągnięcie korzyści w postaci nienależnego zwrotu podatku od towarów i usług. Jak ustalono w toku postępowania, w wielu przypadkach podpisy na dokumentach TAX FREE nie mogły być nakreślone przez podróżnych, których dane zamieszczono na tych dokumentach. Mając powyższe na uwadze organ odwoławczy wyraził przekonanie, że zgromadzony materiał dowodowy wskazuje, iż strona uczestniczyła w nadużyciach podatkowych, z udziałem znikającego podatnika, utożsamianych z tzw. oszustwem karuzelowym. Dlatego organ w szczegółowy sposób opisał na czym polega oszustwo karuzelowe, jaki jest jego mechanizm oraz cechy charakterystyczne. Zwrócił uwagę, że istotnym z punku widzenia opłacalności uczestnictwa w tego rodzaju procederze, jest brak obciążenia podatkiem od towarów i usług wątpliwych transakcji poprzez zastosowanie zerowej stawki podatku i jednocześnie żądanie zwrotu wykazywanej nadwyżki podatku naliczonego. Organ wskazał na treść art. 86 ust. 1 oraz art. 88 ust. 3a pkt 4 lit. a) ustawy o VAT, zgodnie z którą nie stanowią podstawy do obniżenia podatku należnego oraz zwrotu różnicy podatku lub zwrotu podatku naliczonego faktury i dokumenty celne w przypadku gdy wystawione faktury, faktury korygujące lub dokumenty celne stwierdzają czynności, które nie zostały dokonane - w części dotyczącej tych czynności. W tym kontekście organ podkreślił, że w przypadku, gdy podatek wynika jedynie z faktury, która nie dokumentuje faktycznego zdarzenia rodzącego obowiązek podatkowy u jej wystawcy - faktura taka nie daje uprawnienia do odliczenia wykazanego w niej podatku. Dalej organ tłumaczył, odwołując się również do orzecznictwa Trybunału Sprawiedliwości, że co do zasady prawo do odliczenia podatku nie może być zrealizowane przez podatnika, jeżeli dane wykazane na fakturze, dotyczące przedmiotu lub podmiotu opisanej w tej fakturze transakcji gospodarczej są niezgodne z rzeczywistością. Prawo to będzie natomiast mogło zostać zrealizowane, mimo niespełnienia wskazanych warunków zgodności faktury z rzeczywistością, jeśli podmiot gospodarczy podjął wszelkie działania, jakich można od niego w sposób uzasadniony oczekiwać, w celu upewnienia się, że transakcje w których uczestniczy nie wiążą się z przestępstwem lub nadużyciem. Tylko w takim wypadku może on domniemywać legalność tych transakcji bez ryzyka utraty prawa do odliczenia naliczonego podatku. W ocenie organu, mając na uwadze całokształt zgromadzonego materiału dowodowego, nie można uznać, że czynności dokonane przez stronę spełniają warunki określone w przepisach art. 7, w powiązaniu z art. 13 ust. 1 ustawy o VAT i tym samym stanowią czynności podlegające opodatkowaniu, określone w art. 5 tej ustawy, gdyż spółka świadomie uczestniczyła w zakwestionowanych transakcjach w ramach fikcyjnego łańcucha dostaw zorganizowanego w celu wyłudzenia nienależnego zwrotu podatku od towarów i usług. Pomiędzy podatnikiem i jego kontrahentami doszło do obrotu fakturami, opisującymi sztucznie wykreowane zdarzenia w obrocie gospodarczym, które nie dają prawa do odliczenia podatku naliczonego, a działania spółki były ukierunkowane wprost na uzyskanie wyłącznie korzyści podatkowej i pozbawione związku z działalnością gospodarczą. W odniesieniu do kwestii oceny tzw. dobrej wiary organ wyraził stanowisko, że jeśli obrót jest wyłącznie "fakturowy", tj. fakturom nie towarzyszy rzeczywisty towar, nie może budzić wątpliwości brak dobrej wiary podatnika. Inaczej w sytuacji, gdy towar jest, krąży w jakimś zakresie pomiędzy firmami w karuzeli podatkowej. W takiej sytuacji dla zakwestionowania prawa do odliczenia podatku naliczonego konieczne jest wykazanie, że podatnik powinien mieć świadomość, że bierze udział w oszustwie karuzelowym, tj. że jego kontrahenci działają w celu wyłudzenia podatku od towarów i usług. W przekonaniu organu w tej sprawie działanie podatnika należy uznać za działanie przy wyłącznie instrumentalnym wykorzystaniu mechanizmów przewidzianych w systemie podatku od towarów i usług, sprzecznie z celami, dla realizacji których je ustanowiono. Materiał dowodowy zebrany w toku postępowania wskazuje, że dokumenty zakupu i sprzedaży wskazanych w nich towarów wystawiane przez podmioty uczestniczące w łańcuchu dostaw, w którym uczestniczył również "znikający podatnik" nie dokumentowały rzeczywistych transakcji, lecz zostały wykreowane w celu wyłudzenia z budżetu państwa zwrotu podatku od towarów i usług. W łańcuchach dostaw do podatnika, opisanych w niniejszej decyzji, podmioty występujące w roli znikających podatników ("I", "F" nie deklarowały nabyć wewnątrzwspólnotowych i związanego z tą czynnością podatku należnego, nie składając w ogóle deklaracji podatkowych lub składając deklaracje, w których nie wykazywały obrotów. Dokumentacja magazynowa wskazuje z kolei, że dostawcami telefonów komórkowych do magazynu były w rzeczywistości inne podmioty niż podmioty wskazane na fakturach zakupu. Podkreślić należy, że wszystkie z badanych w toku kontroli łańcuchów dostaw telefonów komórkowych zaczynają się znikającym podmiotem (który nie złożył deklaracji podatkowej, złożył deklarację "zerową" lub złożył deklarację, wykazując kwotę podatku do wpłaty, ale jej nie dokonał), po którym występują, tzw. bufory krajowe (jeden, dwa lub trzy: D A. W., "AE".pl M. B., "G" Sp. z o.o., "H" Sp. z o.o., "B" P. N., "J" Sp. z o.o., "K" Sp. z o.o., "L" Sp. z o.o., "Ł" Sp. z o.o., "M" Sp. z o.o., "N" Sp. z o.o., "C" P. Ż.), zaś skarżąca spółka, deklarując sprzedaż tych towarów z zastosowaniem stawki zerowej (sprzedaż na rzecz podróżnych w ramach procedury TAX FREE) i żądając w związku z tym zwrotu podatku od towarów i usług, występuje w roli brokera. Co istotne, w trakcie postępowania nie stwierdzono ani jednego łańcucha dostaw, mających za przedmiot telefony komórkowe, w którym wszystkie podmioty rozliczyłyby podatek od towarów i usług w prawidłowych wysokościach. Zgromadzony materiał dowodowy, zdaniem organu odwoławczego, w sposób jednoznaczny pozwala na stwierdzenie, że strona była w pełni świadoma nierzeczywistego charakteru zakwestionowanych transakcji, a sposób ich przeprowadzania znacznie różnił się od innych, nie zakwestionowanych przez organ podatkowy, transakcji dokonywanych przez stronę. Wskazują na to następujące okoliczności: 1. Wspólnicy spółki będącej stroną, prowadzący działalność gospodarczą od 1997 r. w zakresie handlu artykułami elektronicznymi mieli pełne rozeznanie w sposobie funkcjonowania tego rynku oraz działań niezbędnych do zabezpieczenia formalno-prawnej prawidłowości dokonywanych transakcji. Nie można zatem nie zwrócić uwagi na fakt podjęcia współpracy w zakresie handlu telefonami komórkowymi z firmami nie znanymi na rynku obrotu elektroniką, które nie posiadały własnych stron internetowych, nie reklamowały się w środkach masowego przekazu, nie posiadały majątku, niejednokrotnie nie zatrudniały pracowników, z siedzibą (w odniesieniu do "B" w piwnicy na obrzeżach B. podczas gdy spółka od wielu lat współpracuje z dużymi firmami działającymi w branży elektronicznej, jak np. "AI" S.A., "AJ" S.A., czy "AK" S.A. Działalność spółki w kwietniu 2013 r. opierała się głównie na handlu telefonami komórkowymi; wartość sprzedaży ogółem wynosiła 3.359.083,54 zł, zaś ze sprzedaży iPhone 5 spółka wykazała sprzedaż w kwocie 2.042.451,21 zł. Według faktur dokonano kilku zbiorczych transakcji zakupu telefonów na znaczne kwoty - nawet ponad 900 tys. zł, które miały być natychmiast, tj. w ciągu 1 – 2 dni, odsprzedane podróżnym, co jest niespotykane w realiach prowadzenia rzeczywistej działalności gospodarczej. Towar o dużej wartości miał być zakupiony od wskazanej wyżej "B" tj. firmy, której właścicielem jest P. N. obywatel Białorusi, którego firma zajmuje wynajęty lokal w piwnicy sklepu z artykułami budowlanymi na obrzeżach B. nie posiada własnej strony internetowej z ofertą cenową, nie reklamowała się w środkach masowego przekazu oraz od innych firm (A. W., P. Ż.) nie sprawdzonych i nie posiadających majątku; co więcej, na rynku polskim nie są znane firmy występujące w łańcuchach dostaw, w których jako dostawca do strony występuje "B", jako podmioty zajmujące się handlem telefonami komórkowymi marki APPLE; z informacji uzyskanej w dniu 11 sierpnia 2014 r. od "AL" Sp. z o.o., będącej przedstawicielem firmy APPLE na terenie Polski wynika, że w okresie od marca do lipca 2013 r. w kraju jedynymi firmami dystrybuującymi urządzenia iPhone 5 byli operatorzy telekomunikacyjni "Ż" Sp. z o.o., "OP" S.A. oraz "TM" Polska S.A. Ze zgromadzonego materiału dowodowego wynika, że żadna z firm biorących udział w procederze mającym na celu wyłudzenie podatku od towarów i usług nie dokonała zakupu iPhone 5 od ww. firm legalnie zajmujących się dystrybuowaniem tych urządzeń w Polsce. 2. Świadomość, co do nierzeczywistego charakteru zakwestionowanych transakcji widoczna jest także w braku zawierania pisemnych umów z kontrahentami, ponadto w braku odroczonych terminów płatności, podczas gdy taka praktyka była stosowana w przypadku transakcji z innymi podmiotami, nie związanymi z obrotem spornymi telefonami komórkowymi, jak np. z "AJ" S.A. - termin płatności wynosił 17 dni, z "AŁ" S.A. - 30 dni, "AM" Sp. z o.o. - 25 dni. 3. A. S., wspólnik spółki będącej stroną, który od lat zajmuje się handlem artykułami elektronicznymi był świadomy, że numery IMEI identyfikują telefony i ich pozyskanie jest istotne w obrocie telefonami komórkowymi, ale jak stwierdził w piśmie z dnia 6 marca 2014 r., nie miał potrzeby ich gromadzenia. B. S. (pracownik) i P. N. – właściciel "B", składając zeznania podali, że na życzenie klienta skanowali i przekazywali numery IMEI sprzedawanych telefonów. Skarżąca spółka nie zgłosiła takiej potrzeby. 4. Jak wynika z dowodów zgromadzonych w toku postępowania, powszechnie stosowaną metodą płatności dla opisanych wyżej, zakwestionowanych transakcji była przedpłata, najczęściej w wysokości 100% ceny, podczas gdy zazwyczaj podmioty gospodarcze negocjują odroczone terminy płatności, korzystają z bonusów lub upustów handlowych związanych z wielkościami obrotów lub wykorzystują inne metody regulowania zobowiązań. Tak było i w przypadku spółki, która w zakupach od innych kontrahentów korzystała z odroczonych terminów płatności. W przypadku zakwestionowanych transakcji, kiedy podmiot, na rzecz którego miała być następnie wystawiona faktura sprzedaży również przekazywał przedpłatę - środki pieniężne były transferowane na rzecz wystawców faktur. Ponadto odtworzenie ścieżki płatności wynikających z faktur VAT wystawionych na poszczególnych etapach obrotu wykazało, że rozliczenia pomiędzy buforami krajowymi następowały od pewnego momentu na podstawie instrukcji płatniczych, przy czym środki pieniężne były w części dystrybuowane na rachunki bankowe podmiotów, które wg treści faktur nie brały udziału w łańcuchu dostaw. Były to najczęściej rachunki bankowe uruchomione na platformach płatniczych w Wielkiej Brytanii. Na ostatnim etapie (krajowym), do znikającego podatnika trafiała tylko niewielka prowizja, zaś pozostałą część należności kierowano na rachunek bankowy podmiotu figurującego na dokumentach dostawy, ale nie mającego nic wspólnego z podmiotami występującymi jako strony transakcji na fakturach VAT. Taka sytuacja wystąpiła w łańcuchach pomiędzy: "H", "G" oraz "AE".pl M. B.. 5. Podmioty uczestniczące w łańcuchach dostaw telefonów nie podejmowały samodzielnie decyzji odnośnie do miejsca składowania towarów. Zdaniem organu "wybierały" jedno centrum logistyczne. W Centrum Logistycznym "E" towary miały być składowane przez 1-2 dni przy czym, były w tym czasie kilkakrotnie (3 - 4 razy) przedmiotem fakturowego obrotu. Zeznania pracowników "E" wskazują, że alokacje i zwolnienia towarów na rzecz kolejnych podmiotów odbywały się na podstawie zleceń mailowych lub telefonicznych. Przy tym alokacja nie była czynnością, na podstawie której dana partia towaru zmieniała właściciela. Przeniesienie własności następowało dopiero po dokonaniu zapłaty i to było warunkiem dokonania zwolnienia towaru na rzecz danego podmiotu. System alokacji i zwolnień towarów, miał takie znaczenie, że alokowanie towarów nie dawało prawa do rozporządzania towarem jak właściciel, a jedynie prawo do wskazania kolejnej firmy, na rzecz której miała nastąpić alokacja (lub ewentualnie prawo do wycofania się z alokacji), zaś zwolnienie towaru następowało dopiero po dokonaniu płatności. Prawo do dysponowania towarem jak właściciel, z możliwością odbioru towaru z magazynu następowało zatem dopiero po otrzymaniu płatności przez pierwszy z podmiotów dostarczających towar do magazynu logistycznego. Znaczne kwoty pieniędzy były więc dysponowane na kolejne podmioty, bez żadnej gwarancji realizacji transakcji, gdyż podmioty te w momencie otrzymania przedpłaty nie były właścicielami towarów (na tym polegał odwrócony łańcuch płatności}. 6. Przedstawione okoliczności zakupu telefonów komórkowych przekładają się również na specyficzne okoliczności ich sprzedaży, co ostatecznie potwierdza oszukańczy charakter spornych transakcji. Zdaniem organu, poprzez swój udział w opisanych łańcuchach transakcji, strona podjęła działania mające na celu dokonanie oszustwa podatkowego (i tym samym uzyskanie korzyści majątkowej, jaką był otrzymany nienależnie zwrot podatku od towarów i usług). Z dokonanych w toku postępowania ustaleń wynika wprawdzie, że spółka udokumentowała czynności fakturami VAT, z formalnego punktu widzenia rozliczyła podatek naliczony z tytułu wyżej wymienionych transakcji w deklaracjach VAT-7, podatek został również rozliczony przez wystawcę faktur (jako podatek należny). Jednak pozostałe okoliczności dotyczące obrotu w ustalonym w toku postępowania "schemacie transakcyjnym" dowodzą, iż udokumentowane transakcje miały na celu oszustwo w zakresie podatku od towarów i usług. W ocenie Dyrektora Izby Administracji Skarbowej, prawidłowo organ pierwszej instancji zmienił rozliczenie strony w podatku od towarów i usług za kwiecień 2013 r. na podstawie art. 88 ust. 3a pkt 4 lit. a) ustawy o VAT, poprzez wyeliminowanie kwot podatku naliczonego, zadeklarowanych z tytułu nabycia towarów, które nie miały miejsca oraz wyeliminowanie kwot podatku należnego z tytułu zadeklarowanej sprzedaży przedmiotowych telefonów komórkowych podróżnym. W ocenie organu w toku postępowania nie doszło też do naruszenia przepisów proceduralnych. W skardze do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Lublinie, wnosząc o uchylenie zaskarżonej decyzji oraz decyzji ją poprzedzającej, nie formułując konkretnych zarzutów, spółka podnosiła, że nie zgadza się z twierdzeniami organu zawartymi w treści decyzji. Zwłaszcza akcentowała swój brak świadomości co do charakteru zakwestionowanych transakcji. Skarżąca wyjaśniała, że wszystkie transakcje zakupu i sprzedaży odbywały się ramach prowadzonej zgodnie z prawem działalności gospodarczej w oparciu o realia wolnego rynku, na którym sytuacja zmienia się w zależności od istniejącego popytu i podaży a jego ogólną zasadą jest wolność konkurencji i ceny. W ocenie skarżącej funkcjonowała ona zgodnie z zasadami wolnego rynku. W zakwestionowanych transakcjach nie wystąpiły zaś żadne "specyficzne okoliczności, ze szczególnym uwzględnieniem wielkości transakcji od samego początku nawiązania współpracy z nowymi, nieznanymi na rynku handlu elektroniką podmiotami", które pozwalałyby twierdzić, "że przedmiotowe transakcje miały na celu wyłudzenie podatku VAT", o czym twierdziły organy w treści decyzji. Wspólnicy reprezentujący spółkę twierdzili, że o nieprawidłowościach w obrocie telefonami komórkowymi na wcześniejszych etapach, dowiedzieli się po około roku prowadzenia kontroli przez Urząd Kontroli Skarbowej. Ich zdaniem niemożliwe było ustalenie tych faktów, w tym ustalenie wcześniejszej drogi towaru, z powodu braku po stronie skarżącej kompetencji oraz narzędzi prawnych umożliwiających jej weryfikację kontrahentów. W odpowiedzi na skargę organ odwoławczy wniósł o jej oddalenie. Potrzymał on stanowisko zaprezentowane w zaskarżonej decyzji, podkreślając prawidłowość oceny wyrażonej w zaskarżonej decyzji, zwłaszcza co do świadomości wspólników spółki dotyczącej uczestniczenia w oszukańczym procederze. Pismem z dnia 14 czerwca 2022 r. wspólnicy spółki uzupełnili skargę zaznaczając, że podtrzymują wnioski oraz zarzuty w niej zawarte i akcentując, że brak jest podstaw do przyjęcia by świadomie i w sposób aktywny spółka uczestniczyła w karuzeli podatkowej. Sformułowali też szczegółowe zarzuty. Po pierwsze, zarzucili naruszenie przepisów postępowania, które wg nich "miało istotny wpływ na wynik sprawy: art. 2a, art. 121 §1, art. 122, art. 124, art. 187 §1, art. 188, art. 191, art. 197 §1 oraz art. 210 §4 O.p. polegające na tym, że organy obu instancji nie zebrały całego materiału dowodowego, błędnie ustaliły stan faktyczny oraz dokonały dowolnej oceny zebranego materiału dowodowego, naruszając zasady swobodnej oceny dowodów i prawdy obiektywnej oraz rozstrzygania wątpliwości na korzyść podatnika poprzez: - tendencyjną, jednostronną, wybiórczą i profiskalną ocenę dowodów z zeznań świadków, wyjaśnień skarżącego oraz dowodów z dokumentów i uznanie, że wynika z nich świadome i aktywne uczestnictwo skarżącej w karuzeli podatkowej, - niemające oparcia w przepisach oraz sprzeczne z zaprezentowanym w skardze orzecznictwie Trybunału Sprawiedliwości i NSA uznanie, że na skarżącym ciążył obowiązek podjęcia czynności sprawdzających wobec kontrahentów, gdy skarżący nie miał ani możliwości, ani obowiązku badania skąd pochodzi towar, - pominięcie w uzasadnieniu decyzji dowodów, które skarżący przedstawił na okoliczność pozytywnej weryfikacji swoich kontrahentów zgodnie ze standardami przyjętymi powszechnie w obrocie handlowym, tj. w ogólnie dostępnych bazach, jak również osobisty odbiór towarów i fakt wcześniejszej współpracy z kontrahentem, - bezpodstawne uznanie, że skarżący nie dokonał sprawdzenia swoich kontrahentów podczas gdy weryfikacja ta została przeprowadzona z należytą starannością, - przyjęcie, że takie okoliczności, jak brak pisemnych umów przy jednostkowych zamówieniach, zakup telefonów od podmiotów innych niż oficjalni dostawcy uzasadnia zakwestionowanie transakcji, podczas gdy taka sprzedaż jest zgodna z dotychczasową praktyką skarżącego, a organy nie kwestionują możliwości odliczenia podatku naliczonego w przypadku transakcji z innymi kontrahentami, - uznanie, że skarżący powinien handlować tylko z oficjalnymi dystrybutorami telefonów, a zastosowane przez niego ceny odbiegały od cen rynkowych, podczas gdy wiele wymuszała konkurencja, wiele firm w miejscu prowadzenia działalności przez skarżącego sprzedawało towar w takich cenach, ponadto fakt, że na terenie Polski działali oficjalni dystrybutorzy towarów, którymi handlował skarżący, nie oznacza, że inne podmioty nie mogą handlować tym samym towarem, - wskazanie, że skarżący nie dołożył należytej staranności w transakcjach z kontrahentami i jednocześnie przyjęcie, że w pełni świadomie oraz aktywnie brał udział w nadużyciu podatkowym, podczas gdy, jeśli organy uznały, że skarżący brał świadomy i aktywny udział w przestępstwie, to badanie należytej staranności jest całkowicie bezcelowe, - bezpodstawne, sprzeczne z zebranym materiałem dowodowym przyjęcie, że sposób wystawiania dokumentów TAX FREE oraz odbioru przez podróżnych podatku świadczy, że osoby wskazane nie były w rzeczywistości nabywcami towarów lecz przypadkowymi osobami, które zgadzały się na udostępnienie ich danych na dokumentach, czy na przewiezienie towarów przez granicę celną, a skarżący nie dopełnił należytej staranności przy zawieraniu transakcji z podróżnymi, podczas, gdy skarżący spełnił wszystkie ustawowe przesłanki, -faktyczne podważenie autentyczności wszystkich dokumentów TAX FREE na podstawie badania przez grafologa 8. ze 1099. dokumentów, - uznanie, że transakcje z podróżnymi miały handlowy charakter podczas gdy skarżący nie miał możliwości, ani obowiązku weryfikowania ile towarów i w jakim celu nabywają poszczególni podróżni, - nieprzeprowadzenie wnioskowanych przez skarżącego dowodów z zeznań świadków – podróżnych i dowolne uznanie, że nie nastąpił zwrot podatku na rzecz tych podróżnych, a część z nich w ogóle nie dokonywała zakupów towarów wymienionych w dokumentach. Po drugie, skarżąca zarzuciła naruszenie prawa materialnego, które miało wpływ na wynik sprawy, tj. art. 99 ust. 12, art. 108 ust. 1 oraz art. 88 ust. 3a pkt 4 lit. a) i c) ustawy o VAT w zw. z art. 21 §1 pkt 1 i §3a O.p., przez ich niewłaściwe zastosowanie, w sytuacji gdy ze zgromadzonego materiału dowodowego wynika, że kwestionowane czynności zostały faktycznie dokonane i nie zmierzały do obejścia art. 86 ust. 1 ustawy o VAT, a także naruszenie art. 126 ust. 1, art. 128 ust. 1 i 2 oraz art. 129 ust. 1 ustawy o VAT, poprzez odmówienie prawa do zastosowania preferencyjnej stawki podatku od towarów i usług mimo spełnienia wszystkich obowiązków nałożonych tymi przepisami ustawy podatkowej. W uzasadnieniu tego pisma skarżąca powołała szereg orzeczeń Trybunału Sprawiedliwości, przywołując ich tezy. Wskazała, że wg Trybunału bez udowodnienia na podstawie obiektywnych przesłanek, iż podatnik wiedział lub powinien wiedzieć, że transakcja mająca stanowić podstawę prawa do odliczenia podatku wiązała się z przestępstwem popełnionym przez wystawcę faktury lub inny podmiot działający na wcześniejszym etapie obrotu, nie jest dopuszczalne zakwestionowanie prawa do odliczenia. Odwołując się do tej tezy skarżąca akcentowała, że Trybunał opowiedział się zdecydowanie za ochroną dobrej wiary nabywcy, która pozwala mu zachować prawo do odliczenia, nawet jeśli wystawca faktury dopuścił się nieprawidłowości, a nawet przestępstw. Oznacza to wg skarżącej, że Trybunał stwierdził po stronie nabywcy domniemanie, że nie ma on świadomości oszustwa podatkowego. Na takie odczytanie stanowiska Trybunału skarżąca powołała wyrok WSA w Białymstoku, sygn. akt I SA/Bk 100/13 (prawomocny). Zaznaczyła również skarżąca, że dyrektywa 77/388/EWG sprzeciwia się temu, aby podatnikowi odmówiono prawa do odliczenia podatku na tej podstawie, że nieprawidłowości dopuścił się wystawca faktury, chyba, że zostanie wykazane na podstawie obiektywnych przesłanek – bez wymagania od podatnika podejmowania czynności sprawdzających, które nie są jego zadaniem – iż wiedział on lub powinien był wiedzieć, że wskazana dostawa wiąże się z przestępstwem w dziedzinie podatku od wartości dodanej, co powinien ustalić sąd odsyłający. Dodała skarżąca, że w orzeczeniach Trybunału Sprawiedliwości pojawia się odwołanie do dwóch elementów: obiektywnego i subiektywnego. Obiektywnym jest oszukańczy charakter danej transakcji, zaś subiektywnym stopień istniejącej lub wymaganej po stronie podatnika świadomości tego faktu. Przy czym, podatnik, jak podkreśliła skarżąca, nie musi zgłębiać drogi, jaką odbywał towar, zanim znalazł się w rękach bezpośredniego kontrahenta. Powołała także skarżąca tezę z orzecznictwa Trybunału Sprawiedliwości, zgodnie z którą przepisy dyrektywy 77/388/EWG sprzeciwiają się by odmówić podatnikowi prawa do odliczenia podatku z uwagi na to, że faktura wystawiona została przez podmiot nieistniejący i nie ma możliwości ustalenia tożsamości rzeczywistego dostawcy towarów, chyba, że zostanie wykazane na podstawie obiektywnych przesłanek i bez wymagania od podatnika, aby dokonywał ustaleń, do których nie jest obowiązany, że ów podatnik wiedział lub powinien był wiedzieć, że dostawa wiązała się z przestępstwem. Nie ma także podatnik obowiązku badania, czy dostawca wywiązał się z obowiązku złożenia deklaracji i zapłaty podatku. Świadomość podatnika, co do tego, że transakcja stanowiąca podstawę prawa do odliczenia wiązała się z przestępstwem powinny wykazać organy podatkowe. Nie jest zaś dopuszczalne zakwestionowanie prawa do odliczenia podatku podatnikowi, który nie wiedział i nie mógł wiedzieć, że inna transakcja, wcześniejsza lub późniejsza, została dokonana z naruszeniem przepisów o podatku od wartości dodanej. Skarżąca, odwołując się do orzecznictwa NSA, wskazała też, że działanie podyktowane wyłącznie chęcią ściągnięcia podatku z innego podatnika w warunkach, gdy nie ma możliwości jego ściągnięcia ze "znikających podatników", nie ma nic wspólnego z praworządnością. Następnie skarżąca szeroko odniosła się do zagadnień prawnych związanych z kwestią nieważności czynności prawnej sprzecznej z ustawą albo mająca na celu obejście ustawy. Z kolei odnosząc się do zakwestionowania sprzedaży na rzecz podróżnych, skarżąca wyraziła stanowisko, nie argumentując go jednak, że grafologa wybrano arbitralnie, a ponadto sformułowała pytanie (zaznaczając, że to pytanie retoryczne), że jeżeli z ustaleń organu wynika, iż 35% podróżnych było nieobecnych w sklepie w momencie wystawiania dokumentów TAX FREE a 75% podróżnych nie było przy zwrocie podatku, to na jakiej podstawie organ zakwestionował całość transakcji. Jako załącznik do tego pisma skarżąca dołączyła uzasadnienie wyroku w sprawie [...] uniewinniającego jak wynika z tego treści, J. S. i A. S. od zarzutów oszustwa i oszustwa podatkowego. W odniesieniu do tego pisma pełnomocnik organu oświadczył, że w związku z nim nie składa żadnych wniosków formalnych. Po rozpoznaniu sprawy Wojewódzki Sąd Administracyjny w Lublinie stwierdził, że zaskarżona decyzja jest zgodna z prawem. Skarga nie zasługuje więc na uwzględnienie. W pierwszej kolejności zaznaczyć trzeba, że zgodnie z art. 1 § 1 i 2 ustawy z dnia 25 lipca 2002 r.– Prawo o ustroju sądów administracyjnych (Dz.U. z 2021 r., poz. 137) sądy administracyjne sprawują wymiar sprawiedliwości przez kontrolę działalności administracji publicznej pod względem zgodności z prawem, jeżeli ustawy nie stanowią inaczej. Stosownie z kolei do treści art. 145 § 1 pkt 1 lit. a) – c) ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz.U. z 2022 r., poz. 329 ze zm.) dalej: "p.p.s.a.", uwzględnienie przez sąd administracyjny skargi i uchylenie decyzji następuje, gdy sąd stwierdzi naruszenie prawa materialnego, które miało wpływ na wynik sprawy, naruszenie prawa dające podstawę do wznowienia postępowania lub inne naruszenie przepisów postępowania, jeśli mogło mieć ono istotny wpływ na wynik sprawy. Zgodnie zaś z art. 134 § 1 p.p.s.a. sąd rozstrzyga w granicach danej sprawy, nie będąc jednak związany zarzutami i wnioskami skargi oraz powołaną w niej podstawą prawną, z zastrzeżeniem art. 57a p.p.s.a., które nie ma znaczenia w rozpoznawanej sprawie. Oznacza to, że sąd bierze pod uwagę wszelkie naruszenia prawa, także niepodniesione w skardze, a także wszystkie przepisy, które powinny znaleźć zastosowanie w rozpoznawanej sprawie, niezależnie od żądań i wniosków skargi, jednak w granicach sprawy, wyznaczonych rodzajem i treścią zaskarżonego aktu. Mając na uwadze tak zakreślony zakres swojej kognicji Sąd uznał, że wniesiona skarga nie zasługuje na uwzględnienie, bowiem organ nie dopuścił się naruszenia przepisów postępowania, które mogłoby mieć istotny wpływ na wynik sprawy. Nie naruszył również przepisów prawa materialnego, które miało wpływ na wynik sprawy. Zauważenia wymaga, że zarówno Dyrektor Izby Administracji Skarbowej, jak i następnie Sąd, orzekając w sprawie, były związane oceną prawną wyrażoną w poprzednim, prawomocnym wyroku tut. Sądu z dnia 5 marca 2021 r., sygn. akt I SA/Lu 47/21, wydanym z uwzględnieniem wytycznych zawartych w wyroku NSA w sprawie I FSK 263/18. Stosownie bowiem do art. 153 p.p.s.a. ocena prawna i wskazania co do dalszego postępowania wyrażone w orzeczeniu sądu wiążą w sprawie organy, których działanie, bezczynność lub przewlekłe prowadzenie postępowania było przedmiotem zaskarżenia, a także sądy, chyba że przepisy prawa uległy zmianie. Spór podatnika z organem sprowadza się do dwóch kwestii. Po pierwsze, czy faktury wystawione przez firmy "B" P. N., "C" P. Ż. i "D" A. W., wykazujące dostawę na rzecz skarżącej telefonów komórkowych Apple iPhone 5 16G w kwietniu 2013 r., opiewające na łączną wartość netto 2.333.326,51 zł oraz VAT 536.665.10 zł., są zgodne z rzeczywistością i czy mogą stanowić dla skarżącej podstawę do odliczenia wykazanego na tych fakturach kwot podatku, jako naliczonego. Po drugie, czy w okolicznościach analizowanej sprawy skarżąca mogła zastosować stawkę podatkową w wysokości 0% ze względu na dokonywanie sprzedaży przedmiotowych telefonów podróżnym z zastosowaniem procedury TAX FREE, czy też w rozliczeniu podatkowym należało wyeliminować kwoty podatku należnego z tytułu deklarowanej sprzedaży telefonów podróżnym. Mieć należy na względzie, że w kwestii dotyczącej interpretacji przesłanek warunkujących zachowanie prawa do odliczenia podatku naliczonego na tle porównywalnych stanów faktycznych wielokrotnie wypowiadał się już NSA. Nawiązując do orzecznictwa Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej wyjaśniał on, że art. 86 ust. 1 i 2 ustawy o VAT stanowi implementację poprzednio obowiązującego art. 17 ust. 2 lit. a) VI dyrektywy Rady z dnia 17 maja 1977 r. w sprawie harmonizacji ustawodawstw Państw Członkowskich w odniesieniu do podatków obrotowych - wspólny system podatku od wartości dodanej: ujednolicona podstawa wymiaru podatku (77/388/EWG - Dz.U.UE.L.77, nr 145, poz. 1 - szósta dyrektywa), obecnie zaś art. 168 dyrektywy Rady z dnia 28 listopada 2006 r. Nr 2006/112/WE w sprawie wspólnego systemu podatku od wartości dodanej (Dz.U. UE.L z 2006 r., Nr 347 str. 1), dalej: "dyrektywa 112". Powyższy przepis dyrektywy 112 stanowi, że o ile towary i usługi są używane do celów zawieranych transakcji podlegających opodatkowaniu, podatnik jest uprawniony do odliczenia od podatku, który zobowiązany jest zapłacić, kwot należnego lub zapłaconego podatku od wartości dodanej od towarów lub usług dostarczonych lub, które mają być podatnikowi dostarczone przez innego podatnika. Zgodnie natomiast z art. 86 ust. 1 ustawy o VAT w zakresie, w jakim towary i usługi są wykorzystywane do wykonywania czynności opodatkowanych, podatnikowi, o którym mowa w art. 15 przysługuje prawo do obniżenia kwoty podatku należnego o kwotę podatku naliczonego, z zastrzeżeniem niemającym znaczenia w tej sprawie. Stosownie do art. 86 ust. 2 pkt 1 lit. a) ustawy o VAT, kwotę podatku naliczonego stanowi suma kwot podatku określonych w fakturach otrzymanych przez podatnika z tytułu nabycia towarów i usług. Prawo do odliczenia podatku naliczonego wykazanego w fakturach nie jest jednak prawem bezwzględnym. W art. 88 ust. 3a pkt 4 lit. a) ustawy o VAT ustawodawca między innymi ustanowił, że nie stanowią podstawy do obniżenia podatku należnego oraz zwrotu różnicy podatku lub zwrotu podatku naliczonego faktury i dokumenty celne w przypadku gdy wystawione faktury, faktury korygujące lub dokumenty celne stwierdzają czynności, które nie zostały dokonane – w części dotyczącej tych czynności. Prawo do odliczenia podatku naliczonego, o którym mowa w art. 86 ust. 1 i 2 ustawy o VAT wiąże się bowiem z otrzymaniem faktury, która dokumentuje rzeczywisty obrót gospodarczy. Faktura powinna więc zgodnie z rzeczywistością odzwierciedlać zdarzenie gospodarcze zarówno pod względem przedmiotowym, jak i podmiotowym. Jak wynika z orzecznictwa Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej, aby skorzystać z prawa do odliczenia podatku muszą być spełnione określone warunki. Po pierwsze, zainteresowany ma być podatnikiem podatku od wartości dodanej, a towary i usługi, które mają być podstawą tego prawa, powinny być wykorzystywane przez podatnika na dalszym etapie obrotu na potrzeby jego własnych opodatkowanych transakcji. Po drugie, nabywane towary i usługi powinny być dostarczone przez innego podatnika znajdującego się na wcześniejszym etapie obrotu. Trybunał Sprawiedliwości stwierdził, że krajowe organy administracyjne i sądy powinny odmówić prawa do odliczenia, jeżeli zostanie udowodnione na podstawie obiektywnych przesłanek, że skorzystanie z tego prawa wiązałoby się z przestępstwem lub nadużyciem. Podkreślił on też, że niezgodne z zasadami funkcjonowania prawa do odliczenia, przewidzianymi we wskazanych wyżej przepisach dyrektywy 112 jest sankcjonowanie odmową możliwości skorzystania z prawa do odliczenia przez podatnika, który nie wiedział i nie mógł wiedzieć, że transakcja ta wiąże się z przestępstwem czy nadużyciem. Trybunał wskazał również, że nie jest sprzeczne z prawem Unii Europejskiej wymaganie, by podmiot przedsięwziął wszystkie działania, jakich można od niego racjonalnie oczekiwać, w celu upewnienia się, że dokonywana przez niego transakcja nie prowadzi do udziału w przestępstwie podatkowym. Określenie działań, jakich podjęcia w konkretnym przypadku można w sposób uzasadniony oczekiwać od podatnika, który zamierza skorzystać z prawa do odliczenia podatku w celu upewnienia się, że dokonywane przez niego transakcje nie wiążą się z popełnieniem przestępstwa przez podmiot działający na wcześniejszym etapie obrotu, zależy od okoliczności danej sprawy. Podkreślić przy tym należy, że to rolą organów podatkowych jest wychwycenie podmiotów działających świadomie w takim procederze, a zarazem przyznanie ochrony prawnej tym podatnikom, którzy padli ofiarą takiego procederu. Każda transakcja powinna być zatem rozpatrywana per se. Trybunał Sprawiedliwości przypomniał nadto, że zwalczanie oszustw podatkowych, unikania opodatkowania i ewentualnych nadużyć jest celem uznanym i propagowanym przez (w czasie, kiedy Trybunał orzekał) VI dyrektywę, a podsądni nie mogą powoływać się na normy prawa wspólnotowego (unijnego) w celach nieuczciwych lub stanowiących nadużycie. To zaś zasadza się nie tylko na tym co podatnik wiedział, ale także na tym o czym mógł wiedzieć. W związku z tym, należycie dbający o własne interesy podatnik powinien upewnić się, choćby w podstawowym zakresie, że nie uczestniczy w wątpliwych prawnie operacjach gospodarczych. Postawę taką wymusza konstrukcja podatku od wartości dodanej, gdyż brak zgodności faktury z rzeczywistością (w aspekcie podmiotowym lub przedmiotowym) zasadniczo wyłącza prawo do odliczenia, chyba że podatnik działał z należytą starannością, a usługa lub dostawa towaru faktycznie miały miejsce. Trybunał uznał więc, że w sytuacji, gdy na podstawie obiektywnych okoliczności zostanie ustalone, że dostawa została zrealizowana na rzecz podatnika, który wiedział lub powinien był wiedzieć, że nabywając towar, uczestniczył w transakcji wykorzystanej do popełnienia oszustwa w podatku od wartości dodanej, stwierdzenie niemożności skorzystania z prawa do odliczenia należy do sądu krajowego. W sytuacji zaś, gdy oszustwo to jest tzw. karuzelą podatkową, w której transakcje pozbawione są celu gospodarczego, a dokonywane są wyłącznie w celu wyłudzenia podatku, podatnik taki, dokonując dostawy towarów nabytych wcześniej od poprzedniego ogniwa w łańcuchu podmiotów biorących udział w tej karuzeli, na rzecz kolejnego ogniwa w tym łańcuchu, świadomie przyczynia się do popełnienia oszustwa podatkowego, jest jego współsprawcą. Jak również konsekwentnie wywodził NSA, powyższe tezy, choć w większości wypracowane na tle VI dyrektywy, pozostają aktualne również na gruncie obecnie obowiązującej dyrektywy 112 (por. wyroki w sprawach sygnaturach: I FSK 664/14, I FSK 676/15, I FSK 2011/14, czy I FSK 1865/15). Stanowisko to NSA wyprowadził m.in. z orzeczeń TSUE w sprawach o sygnaturach: C-277/14, C-354/03, C-355/03, C -484/03 (por. też orzeczenia w sprawach sygnaturach: C-33/13, C- 285/11, C- 1/06, C-499/10, C-80/11, C-142/11, C-643/11, C-563/11, C-439/04, C-440/04, C- 87/01,C-7/02, C-367/96, C-373/97, C-32/03). Sąd w składzie orzekającym w pełni podziela powyższe zapatrywanie prawne dotyczące warunków dokonywania odliczenia, które zapewniają niezakłócone funkcjonowanie systemu podatku od towarów i usług, jako rodzaju podatku od wartości dodanej, oraz eliminują jego wykorzystywanie w celu nadużycia prawa podatkowego i oszustw podatkowych. W powołanym wyżej prawomocnym wyroku sądu pierwszej instancji w sprawie o sygn. akt I SA/Lu 47/21, uchylającym decyzję Dyrektora Izby Skarbowej z dnia 31 października 2016 r., tut. Sąd – odwołując się do wykładni prawa dokonanej w wyroku NSA w sprawie o sygnaturze I FSK 263/18 - zaznaczył, że dla prawidłowego rozstrzygnięcia sprawy szczególnie doniosłe znaczenie mają ustalenia i oparte na nich oceny dotyczące wiedzy podatnika (rzeczywiście przez niego posiadanej, albo wiedzy, którą jako przedsiębiorca – biorąc pod uwagę okoliczności podejmowania i realizacji współpracy – powinien posiadać) co do charakteru transakcji, w których uczestniczy w przypadku, gdy towary "przekazywane" są podatnikowi przez podmiot, który także wykazywany jest jako dostawca w prezentowanych przez strony fakturach, jednakże odbywa się to nie w ramach działalności gospodarczej, lecz w ramach łańcucha transakcji zorganizowanego w celu wyłudzenia nienależnego zwrotu podatku. W takim przypadku – zdaniem Sądu zaprezentowanym w wyroku I SA/Lu 47/21 - konieczne jest dokładne przedstawienie w uzasadnieniu decyzji jednoznacznych ustaleń i spójnych logicznie ocen dotyczących, po pierwsze oszukańczego charakteru transakcji dokonywanych w ramach łańcucha transakcji, w którym jednym z ogniw jest podatnik, po drugie zaś, świadomości podatnika co do jego uczestnictwa w takim łańcuchu. Zasadniczo wiedza podatnika co do wskazanych okoliczności oparta być może na okolicznościach związanych z transakcjami dokonywanymi przez niego z jego bezpośrednimi kontrahentami, dotyczących zarówno nawiązywania kontaktów, weryfikacji (albo jej braku) rzetelności kontrahentów oraz samego przebiegu transakcji (w tym dokonywania płatności), wykazujących odmienności (anomalie) w stosunku do transakcji dokonywanych w ramach działalności gospodarczej podatnika, czy transakcji na danym rynku. Jak dalej podał Sąd pierwszej instancji we wskazanym wyroku, w świetle wskazywanego przez NSA orzecznictwa Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej istotne jest wykazanie, że w łańcuchu transakcji, w którym jednym z ogniw jest strona, dochodziło do nieprawidłowości skutkujących uszczuplenie należności podatkowych, a strona dokonywała takich transakcji ze świadomością (wiedziała albo powinna była wiedzieć) istnienia nieprawidłowości. Sąd pierwszej instancji we wskazanym wyżej prawomocnym wyroku podzielił prezentowany przez organ odwoławczy pogląd, zgodnie z którym, transakcje dokonywane przez podatnika nie były dokonywane w ramach działalności gospodarczej, o której mowa w art. 15 ust. 2 ustawy o VAT, a stanowiły (biorąc pod uwagę świadomość podatnika) element łańcucha transakcji oszukańczych, co uzasadnia wyeliminowanie zarówno podatku naliczonego, jak i podatku należnego związanego z takimi transakcjami. W tym wyroku Sąd pierwszej instancji, za NSA (por. wyrok w sprawie I FSK 263/18) wskazał również, że jeśli chodzi o kwestię sprzedaży telefonów w ramach procedury TAX FREE, z uwagi na fakt, że organy nie kwestionowały wywiezienia nabytych od spółki telefonów poza granice kraju, uwzględnić należy wyrok Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej z dnia 17 października 2019 r. w sprawie C-653/18 W wyroku tym Trybunał przyjął, że art. 146 ust. 1 lit. a) i b) oraz art. 131 dyrektywy 112, a także zasady neutralności podatkowej i proporcjonalności należy interpretować w ten sposób, że sprzeciwiają się one praktyce krajowej, polegającej na uznawaniu w każdym wypadku, że nie dochodzi do dostawy towarów w rozumieniu tego pierwszego przepisu, i w konsekwencji na odmowie skorzystania ze zwolnienia z podatku od wartości dodanej, jeżeli dane towary zostały wywiezione poza terytorium Unii Europejskiej, a po dokonaniu wywozu organy podatkowe stwierdziły, że nabywcą tych towarów nie była osoba wykazana na fakturze wystawionej przez podatnika, lecz inny nieustalony podmiot. Jednakże w takich okolicznościach należy odmówić skorzystania ze zwolnienia przewidzianego w powołanych przepisach, jeżeli brak ustalenia rzeczywistego nabywcy uniemożliwia wykazanie, że dana transakcja stanowi dostawę towarów w rozumieniu tego przepisu, lub – co należy podkreślić - zostanie stwierdzone, że podatnik ten wiedział lub powinien był wiedzieć, iż owa transakcja wiąże się z oszustwem popełnionym na szkodę wspólnego systemu podatku od wartości dodanej. Taka "transakcja" nie stanowi transakcji podlegającej opodatkowaniu i w związku z tym nie uprawnia do odliczenia podatku naliczonego. Odwołując się z kolei do wyroku NSA z dnia 28 października 2019 r., sygn. akt I FSK 1637/19, oraz wyroku w sprawie o sygnaturze I FSK 263/18 i powołanego tam orzecznictwa Trybunału Sprawiedliwości, Sąd pierwszej instancji zauważył, że niezwykle trudne jest dokonywanie ustaleń w zakresie świadomości, czy też wiedzy podatnika odnośnie do udziału w działaniach oszukańczych. Jest to konsekwencją tego, że łańcuch powiązań zachodzący pomiędzy uczestnikami transakcji najczęściej wygląda na legalny, gdyż uczestnicy starają się ukryć bezprawny charakter tych transakcji. Dlatego też ustalając, czy w konkretnym przypadku dany uczestnik miał świadomość udziału w oszustwie lub powinien mieć tego świadomość, należałoby przede wszystkim poddać szczegółowej analizie okoliczności transakcji nabycia przez niego towaru. Trzeba po prostu wykazać "anomalię" tego obrotu w porównaniu ze standardem, jaki występuje w przypadku analogicznych transakcji legalnych. Należy kłaść akcent nie tyle na kryterium "należytej staranności" (gdyż taką podmioty te starają się zachować), lecz wykazanie, że okoliczności transakcji nabycia towaru pozwalają na stwierdzenie, że uczestnik tych transakcji powinien mieć co najmniej świadomość co do nielegalności tych czynności. W tym celu należy zebrać i łącznie ocenić wszystkie okoliczności badanej transakcji, po to by wykazać odstępstwa od typowych dostaw danego typu towaru. Przenosząc przytoczone rozważania na grunt okoliczności analizowanej sprawy należy wyjaśnić, że z punktu widzenia przesłanek prawa do odliczenia podatku naliczonego istotna jest nie tylko okoliczność posiadania przez skarżącą telefonów i dokonania ich sprzedaży w ramach procedury TAX FREE, ale istotne znaczenie ma ustalenie, że skarżąca nie nabyła ich od wystawcy faktur na warunkach w nich opisanych, tj. w ramach obrotu gospodarczego. Skarżąca pomija, że prawo do odliczenia podatku naliczonego nie jest uwarunkowane jedynie posiadaniem towarów i faktur, ale ich odpłatnym nabyciem od wystawcy faktur w ramach obrotu gospodarczego, w ramach którego dokonywane transakcje powodują powstanie obowiązku podatkowego. Uzasadnienie zaskarżonej decyzji jest dość obszerne i w pierwszej kolejności prezentuje ustalenia dotyczące przebiegu wykazywanych fakturami transakcji telefonami komórkowymi, które następnie, na kolejnym etapie obrotu, stały się przedmiotem czynności dokonywanych przez skarżącą spółkę, a także przebiegu, mających różny charakter, transakcji telefonami odtworzonych na podstawie dokumentacji magazynowej i dotyczącej płatności. Na podstawie zgromadzonego materiału dowodowego, obejmującego faktury i rejestry podatkowe uczestników tych transakcji, dokumentację magazynową prowadzoną przez spółkę "E", a także dokumenty dotyczące płatności, organ odwoławczy stwierdził (co także w uzasadnieniu zaskarżonej decyzji obszernie przedstawił), że łańcuchy wykazanych fakturowo transakcji telefonami, które później stanowiły przedmiot transakcji wykazywanych przez skarżącą spółkę, rozpoczynały się w ujęciu podmiotowym "znikającymi podatnikami", wykazane w fakturach transakcje dotyczyły telefonów wprowadzonych do magazynu spółki "E" i wykazywane były w dokumentacji magazynowej tej spółki w formie alokacji i następnie zwolnień, zapłata kierowana była na podstawie cesji wierzytelności do innych podmiotów niż ujęte w fakturach jako dostawcy, zaś z dokumentów dotyczących transportu (listów przewozowych) wynika, że do magazynu "E" telefony trafiały od innych jeszcze podmiotów spoza kraju, nie występujących w łańcuchach transakcji odtworzonych na podstawie faktur. Na marginesie zauważyć można, że dokonane przez organ odwoławczy ustalenia oparte na wskazanej dokumentacji, są spójne z ustaleniami dokonanymi przez właściwe organy podatkowe w odniesieniu do podatników występujących na wcześniejszych etapach obrotu telefonami, w stosunku do których wydane zostały decyzje na podstawie art. 108 ust. 1 ustawy o VAT. W tym miejscu dodać należy, że co do zasady nietrafne jest stanowisko organu, zgodnie z którym decyzja podatkowa stanowi dowód urzędowy na okoliczności i oceny zawarte w jej uzasadnieniu. Wyrażenie w uzasadnieniu zaskarżonej decyzji tego błędnego stanowiska, nie miało jednak znaczenia dla rozstrzygnięcia sprawy. Okoliczności dotyczące transakcji skarżącej z jej bezpośrednimi kontrahentami w kontekście wskazanym przez tut. Sąd w prawomocnym wyroku I SA/Lu 47/21 w toku postępowania ustalane były przez organy na podstawie przeprowadzanych dowodów z zeznań świadków i przesłuchania strony oraz dokumentów wytworzonych przez strony transakcji oraz centrum logistyczne "E". Organ odwoławczy podał, że firmy występujące w roli znikających podatników oraz buforów krajowych w łańcuchu dostaw telefonów odtworzonym na podstawie faktur, posiadały w większości takie same cechy. Firmy: "F", ""G, "H", "I", "K", "L", "Ł", "M", "N", "J" miały tę samą formę prawną spółki z ograniczoną odpowiedzialnością. Ich założycielami były podmioty specjalizujące się w zakładaniu spółek prawa handlowego na sprzedaż ("M" i "Ł". Kapitał zakładowy tych spółek był niewielki w stosunku do rozmiaru deklarowanej działalności. Ich udziałowcami i zarazem osobami pełniącymi funkcję prezesa zarządu byli najczęściej obcokrajowcy pochodzenia hinduskiego, pakistańskiego lub brytyjskiego, nie przebywający na terenie Polski np. M. G. ze "K", D. A. H. z "J" oraz L. P. z "I". Działalność tych podmiotów faktycznie prowadzona więc była spoza terenu Polski. Firmy te kontaktowały się ze swoimi kontrahentami przy udziale osób, z którymi później nie można już było nawiązać kontaktu, a nawet stwierdzić, czy rzeczywiście takie osoby istniały (A. M.). Ich siedziby zazwyczaj mieściły się pod adresami wirtualnego biura. Umowy z prowadzącymi wirtualne biura zawarte były na czas nieokreślony, jednak z zastrzeżeniem dotrzymania warunków płatności. Z tego względu umowy na prowadzenie wirtualnego biura wygasały zazwyczaj po upływie roku, gdyż pierwszą opłatę za usługę wirtualnego biura spółki wnosiły z góry za okres roczny. W odniesieniu do bezpośrednich dostawców telefonów komórkowych do skarżącej w toku postępowania ustalono, że nie dysponowali oni środkami finansowymi pozwalającymi im nabywać towary o tak znacznej wartości oraz majątkiem. Wyposażenie firmy P. N. to wyłącznie wyposażenie biura mieszczącego się w piwnicy sklepu z artykułami budowalnymi na obrzeżach B. i jeden samochód. Dostawca ten nic nie wiedział na temat współpracy ze swoimi dostawcami ("H", "K", "L". Nikogo od tych dostawców nie znał, nie był w ich biurach i nie zawierał z nimi żadnych pisemnych umów. Jego pracownik B. S., jako pośrednika w kontaktach z dostawcami wskazał A. M. (znał tylko numer telefonu, pod którym zgłaszała się osoba tak się przedstawiająca), z którą obecnie nie ma możliwości nawiązania kontaktu. Podobnie P. Ż. i A. W. nie posiadali odpowiedniego zaplecza umożliwiającego dokonanie transakcji opisanych w zakwestionowanych fakturach. Nie posiadali również wiedzy na temat podmiotów, od których wg treści faktur, mieli nabywać telefony. Ustalenia powyższe dotyczą etapów wykazywanego fakturami obrotu telefonami poprzedzających etap dostawy telefonów od bezpośrednich kontrahentów do skarżącej spółki. Z tego względu, jak trafnie podnosi skarżąca, mogła ona nie wiedzieć o oszukańczym, nakierowanym na uzyskanie nienależnego zwrotu podatku, charakterze działań podmiotów występujących na tych etapach obrotu. Ustalenia we wskazanym zakresie pozwalają jednak na stwierdzenie, że wykazywane fakturami łańcuchy transakcji telefonami komórkowymi, które kończą się sprzedażą telefonów przez skarżącą podróżnym z zastosowaniem procedury TAX FREE, u podstaw, tj. w poprzednich fazach obrotu, mają dokonanie oszustwa podatkowego. Istotne dla rozstrzygnięcia sprawy jest zatem stwierdzenie, czy skarżąca wiedziała lub powinna była wiedzieć, biorąc pod uwagę specyficzne okoliczności związane z transakcjami przez nią dokonywanymi z bezpośrednimi jej kontrahentami (anomalie, jak nazwał je NSA w wyroku I FSK 263/18), że uczestniczy ona w łańcuchu transakcji mającym na celu dokonanie oszustwa podatkowego. Trzeba więc zauważyć i podkreślić, że organ odwoławczy, kierując się oceną prawną i wskazaniami zawartymi w powołanym wyżej prawomocnym wyroku tut. Sądu I SA/Lu 47/21, uwzględniającym ocenę prawną wyrażoną przez NSA w wyroku I FSK 263/18, analizował przebieg transakcji ujętych w fakturach wystawianych dla skarżącej przez jej bezpośrednich dostawców. Analizował również wykazywane przez skarżącą transakcje sprzedaży telefonów z wykorzystaniem procedury TAX FREE. Wykazując specyficzne cechy charakterystyczne transakcji nabycia telefonów ujętych w zakwestionowanych fakturach, różniące je od innych transakcji dokonywanych przez skarżącą i cech występujących w transakcjach dokonywanych w ramach realnego obrotu gospodarczego, tj. "anomalie", do których nawiązywał NSA w wyroku I FSK 263/18 i tut. Sąd w wyroku I SA/Lu 47/21, zaznaczając, że mogą one wskazywać na świadomość podatnika co do oszukańczego charakteru transakcji, organ odwoławczy odniósł się w pierwszej kolejności do doświadczenia osób prowadzących skarżącą spółkę w zakresie handlu artykułami elektronicznymi. W tym zakresie należy zgodzić się z organem, że wspólnicy skarżącej spółki, prowadząc działalność gospodarczą od 1997 r. w zakresie handlu artykułami elektronicznymi, powinni mieć pełne rozeznanie w sposobie funkcjonowania tego rynku. Z tego względu, jak trafnie zauważył organ odwoławczy, zwrócić należy uwagę, że skarżąca, od wielu lat współpracująca z dużymi firmami działającymi w branży elektronicznej, jak np. "AI" S.A., "AJ" S.A. oraz "AK" S.A., podjęła współpracę w zakresie handlu telefonami komórkowymi marki APPLE, dokonując transakcji o dużych jednostkowych wolumenach (nawet ponad 900 tys. zł) z "B" P. N., "C" P. Ż. i "D" A. W., tj. firmami nieznanymi na rynku handlu elektroniką, niezatrudniającymi (poza "B" pracowników, nieposiadającymi własnych stron internetowych, niereklamującymi się w środkach masowego przekazu, nieposiadającymi majątku, z siedzibą (w odniesieniu do "B" w piwnicy sklepu budowlanego na obrzeżach B. Na marginesie dodać można, że jak wynika z ustaleń dokonanych w toku postępowania, na podstawie informacji od "AL" Sp. z o.o. będącej przedstawicielem firmy APPLE, w okresie od marca do lipca 2013 r. w kraju jedynymi firmami dystrybuującymi telefony iPhone 5 byli operatorzy telekomunikacyjni: "Ż" Sp. z o.o., "OP" S.A. oraz "TM" Polska S.A. Przedmiotem kwestionowanych transakcji skarżącej były natomiast wskazane telefony, ale w zestawach przygotowanych na rynek brytyjski (z ładowarkami przystosowanymi do innych gniazd zasilających). Ma także rację organ odwoławczy, zwracając uwagę na tryb płatności stosowany w kwestionowanych transakcjach nabycia telefonów od bezpośrednich dostawców, jako na kolejną specyficzną cechę tych transakcji, odróżniającą je od innych transakcji skarżącej. Zauważyć bowiem należy, że rozliczenia transakcji nabycia telefonów od "B" P. N., "C" P. Ż. i "D" A. W. następowały w trybie przedpłat. W transakcjach z innymi kontrahentami, takimi jak "AJ" S.A., "AŁ" S.A. oraz "AM" Sp. z o.o., skarżąca korzystała z odroczonych terminów płatności (w rozliczeniach z "AJ" S.A. wynoszącym 17 dni, z "AŁ" S.A. 30 dni, z "AM" Sp. z o.o. 25 dni). Zdaniem Sądu, ma także rację organ odwoławczy, że kolejną cechą charakterystyczną dla transakcji realizowanych w ramach oszustw podatkowych, a występującą w zakwestionowanych transakcjach między skarżącą i jej bezpośrednimi dostawcami, która zatem wskazuje na świadomość skarżącej co do udziału w oszustwie podatkowym, jest brak zawierania przez skarżącą pisemnych umów z jej bezpośrednimi dostawcami telefonów komórkowych, tj.: "B" P. N., "C" P. Ż. i "D" A. W., mimo wskazanej wyżej charakterystyki tych firm oraz znacznej wartości transakcji. Jest to tym bardziej znaczące, że wykazywane zakwestionowanymi fakturami transakcje miały dużą wartość i finansowane były przez skarżącą w trybie przedpłat. Zdaniem Sądu, trafnie również organ odwoławczy, charakteryzując transakcje nabycia telefonów przez skarżącą, odnotował jako istotną ich cechę, że skarżąca mająca doświadczenie w handlu elektroniką nie była zainteresowana rejestrowaniem i gromadzeniem numerów IMEI. Wyjaśniając tę okoliczność A. S., wspólnik skarżącej spółki w piśmie z dnia 6 marca 2014 r., poinformował, że nie miał potrzeby ich gromadzenia. Znajduje to potwierdzenie w zeznaniach B. S. (pracownika) i P. N. – właściciela "B", którzy podali, że skarżąca spółka nie była zainteresowana otrzymywaniem numerów IMEI nabywanych telefonów. Zauważyć należy, że rejestrowanie i gromadzenie numerów IMEI nabywanych telefonów komórkowych, jednoznacznie indywidualizujących te telefony, pozwala na uniknięcie uwikłania w transakcje, których celem jest oszustwo podatkowe o charakterze karuzeli podatkowej, polegającej niekiedy na kilkukrotnym nabywaniu i zbywaniu tych samych urządzeń. Skarżąca z tej możliwości świadomie zrezygnowała. Mając to na uwadze, należy także odnotować ustalony w toku postępowania fakt, że odbioru towaru zakupionego przez skarżącą w "C" P. Ż. o wartości 460.905,35 zł z magazynu "E" dokonał nikomu nieznany A. P. (osoba posiadająca paszport białoruski). P. Ż. wyjaśnił, że wskazany towar odebrała skarżąca, natomiast zarówno pracownicy, jak współwłaściciel skarżącej spółki zeznali, że nie znają tej osoby. Z zebranego materiału dowodowego wynika, że A. P. jest podróżnym zamieszkującym w B., który w dniu 9 maja 2013 r. dokonał w "A" zakupu telefonu komórkowego. Organ uzasadniając zaskarżoną decyzję zaznaczył także, że cena telefonów nabywanych przez skarżącą spółkę była znacząco niższa niż rynkowa cena tego rodzaju telefonów w Polsce. Wynikało to jednak z faktu, że przedmiotem obrotu przez skarżącą były telefony w wersji przeznaczonej na rynek brytyjski. Zgodzić się należy ze skarżącą, że wolność działalności gospodarczej nie zobowiązuje jej do handlu wyłącznie z oficjalnymi dystrybutorami telefonów. Także ceny telefonów kształtowane są przez uwarunkowania rynkowe. Organy podatkowe nie kwestionowały jednak ani wolności prowadzenia działalności gospodarczej, ani – w jej ramach – swobody doboru kontrahentów, ani wreszcie możliwości korzystania z rynkowych mechanizmów kształtowania się cen. Organ odwoławczy wskazywał natomiast trafnie, z jednej strony, na brak zapłaty podatku w początkowych etapach obrotu telefonami nabywanymi przez skarżącą i zbywanymi przez nią z wykorzystaniem procedury TAX FREE, z drugiej zaś wskazywał na przytoczone wyżej cechy charakterystyczne kwestionowanych transakcji nabycia telefonów komórkowych przez skarżącą od jej bezpośrednich dostawców, które uwzględnianie w całości odpowiadają cechom transakcji w ramach łańcucha transakcji dokonywanych w celu uzyskania nienależnego zwrotu podatku od towarów i usług. Biorąc pod uwagę te właśnie cechy charakterystyczne transakcji skarżącej z jej bezpośrednimi dostawcami (określane przez NSA w wyroku I FSK 263/18, jako anomalie) organ odwoławczy trafnie przyjął, że skarżąca, mająca wieloletnie doświadczenie w działalności na rynku elektroniki powinna mieć świadomość oszukańczego celu łańcucha transakcji, w których uczestniczyła w okresie objętym zaskarżoną decyzją. Na rzeczywistą świadomość skarżącej co do takiego celu zakwestionowanych transakcji wskazuje wprost jej niechęć do rejestrowania i gromadzenia numerów IMEI nabywanych telefonów, o czym była wyżej mowa, tryb płatności, powodujący powstanie dla skarżącej ryzyka niewywiązania się przez dostawców o wątpliwej pozycji rynkowej i majątku z dostawy telefonów, a także okoliczności związane ze sprzedażą telefonów z wykorzystaniem procedury TAX FREE. Okoliczności te wskazują, że sprzedaż telefonów osobom spoza Unii Europejskiej była kolejnym elementem łańcucha transakcji zorganizowanego w celu uzyskania nienależnego zwrotu podatku od towarów i usług i pozwalała w pełni realizować ten cel. Z zebranego materiału dowodowego wynika, że towary wymienione w treści dokumentów TAX FREE opuściły terytorium Unii Europejskiej. Znajduje to bowiem potwierdzenie w postaci stempli urzędu celnego, a także w prowadzonym rejestrze R-30. Jednakże analiza dokumentów dotyczących sprzedaży przez skarżącą telefonów komórkowych z wykorzystaniem procedury TAX FREE, przy uwzględnieniu dat sprzedaży, dat zwrotu podatku podróżnym w powiązaniu z datami zakupu telefonów wykazała, że sprzedaż telefonów dokonywana była przez skarżącą zwykle w dniu ich zakupu lub w dniu następnym. Przykładowo w dniu 3 kwietnia 2013 r. skarżąca zakupiła 200 szt. telefonów, które pawie w całości (184 szt,) sprzedała w dniu 4 kwietnia 2013 r. Z kolei w dniu 10 kwietnia 2013 r. zakupiła ona 400 szt. telefonów, a sprzedała je w dniu 11 kwietnia 2013 r. - 155 szt. i w dniu 12 kwietnia 2013 r. - 211 szt.; w dniu 30 kwietnia 2013 r. zakupiła 300 szt. i sprzedała 295 z nich. Z dokonanych w toku postępowania podatkowego ustaleń wynika, że skarżąca w ciągu 3 godzin wystawiła 99 paragonów na ponad 700 tys. zł. Zdarzała się sprzedaż kilkunastu telefonów w ciągu jednej minuty na 3 - 4 paragony. Np. w dniu 11 kwietnia 2013 r. na nazwisko N. B. skarżąca wystawiła w ciągu 1. minuty 3 paragony dokumentujące sprzedaż 18. telefonów o łącznej wartości 42.981 zł, a na nazwisko A. M. w ciągu 2 minut wystawiła 4 paragony wykazujące sprzedaż 24. telefonów o wartości 57.308 zł. Zważywszy na ograniczone możliwości kadrowe skarżącej (zatrudniającej 2 lub 3 pracowników) organ odwoławczy trafnie uznał, że stwierdzone tempo dokonywania sprzedaży, biorąc jeszcze pod uwagę konieczność wystawiania dokumentacji wymaganej w ramach procedury TAX FREE, jest niezwykle szybkie, wręcz niemożliwe do osiągnięcia w zwyczajnym trybie sprzedaży towarów podróżnym. Z dokumentów TAX FREE wynika również, że dokonywane przez podróżnych zakupy telefonów komórkowych znacznie przekraczały ilości detaliczne. Przykładowo A. P. w dniu 4 kwietnia 2013 r. zakupił łącznie 25 telefonów (na 3 dokumenty TAX FREE), A. H. w dniu 12 kwietnia 2013 r. zakupił 25 telefonów (na 3 dokumenty TAX FREE), A. K. w kwietniu łącznie zakupiła 50 szt. telefonów (pięciokrotnie po 10 szt.), A. V. zakupiła łącznie 27 telefonów, zaś A. M. zakupił 108 telefonów (w tym w dniu 30 kwietnia 2013 r. 30 szt. jednorazowo, na podstawie 6. dokumentów). Ponadto, analizując daty wykazane na dokumentach TAX FREE, jako daty zwrotu podatku podróżnym, oraz daty przyjazdu podróżnych do Polski, uzyskane od straży granicznej, organ odwoławczy stwierdził, że w ok. 75% przypadków w dniu wykazanym jako dzień zwrotu podatku podróżnemu, tego podróżnego nie było w Polsce. Wspólnik skarżącej, pismem z dnia 24 kwietnia 2015 r. przedłożył wprawdzie 182 upoważnienia do odbioru podatku przez pełnomocników. Na dokumentach TAX FREE nie stwierdzono jednakże podpisów osób o innych danych personalnych niż wskazane w dokumentach TAX FREE, jako dane poszczególnych podróżnych. Przeciwnie, na każdym dokumencie podpis podróżnego składany w chwili zakupu towaru i odbioru podatku wskazuje takie samo nazwisko. Nie może zatem to być podpis pełnomocnika ustanowionego do odbioru podatku. Jak zaznaczył organ odwoławczy, w wyniku analizy poszczególnych dokumentów TAX FREE stwierdzono także, iż na dokumentach wystawionych na to samo nazwisko podróżnego, często w tym samym dniu, występują odmiennie wyglądające podpisy tej samej osoby, składane przy użyciu różnych liter i różnych alfabetów, tj. cyrylicy i alfabetu łacińskiego. Ponadto stwierdzono podpisy, wg organu, składane tym samym charakterem pisma na dokumentach wystawionych dla różnych osób. Zdaniem organu, także przedłożone przez skarżącą upoważnienia do odbioru podatku przez inne osoby budzą wątpliwości co do ich autentyczności, ponieważ występują sytuacje, że upoważnienia udzielone przez osobę o tym samym nazwisku i tym samym numerze paszportu wypełnione są zupełnie innym charakterem pisma lub upoważnienia udzielane przez osoby o różnych nazwiskach wypełnione są i podpisane takim samym charakterem pisma. Należy zauważyć, że realizując postanowienie organu odwoławczego z dnia 16 lutego 2016 r. dotyczące przeprowadzenia uzupełniającego postępowania dowodowego, organ pierwszej instancji przeprowadził dowód m.in. z opinii biegłego z zakresu badania autentyczności pisma ręcznego. Badaniu poddano 8 dokumentów TAX FREE oraz 6 pełnomocnictw wystawionych na nazwisko N. N. Biegły potwierdził przedstawione wyżej spostrzeżenia organów podatkowych. Wprawdzie organ odwoławczy nie wyjaśnił w oparciu o jakie kryteria wyselekcjonowano dokumenty przedstawione do analizy przez biegłego i na jakiej podstawie uznano je za "reprezentatywną" próbę, pozwalającą na formułowanie bardziej ogólnych ocen dotyczących wszystkich dokumentów budzących wątpliwości co do ich autentyczności. Niemniej jednak w świetle całokształtu zebranego materiału dowodowego nie podważa to stanowiska organu odwoławczego, zgodnie z którym także okoliczności sprzedaży telefonów z wykorzystaniem procedury TAX FREE wskazują na to, że skarżąca miała świadomość oszukańczego charakteru obrotu telefonami komórkowymi, w którym brała udział. Przede wszystkim odnotować trzeba sprzedaż przez skarżącą telefonów z wykorzystaniem procedury TAX FREE poszczególnym osobom spoza Unii Europejskiej w bardzo krótkim czasie (nawet jak na techniczne możliwości obsłużenia samego procesu sprzedaży przez pracowników skarżącej) oraz w ilościach znacznie przekraczających potrzeby osobiste konsumenta będącego osobą fizyczną, a także wykazywanie zwrotów podatku poszczególnym osobom w dniach i godzinach, w których tych osób nie mogło być w Polsce, przy czym skarżąca nie potrafiła wiarygodnie wykazać, że zwrot podatku dokonany został do rąk upoważnionych pełnomocników do odbioru zwrotu. Jak podał organ odwoławczy, analiza obrotów pieniężnych na rachunkach bankowych skarżącej w powiązaniu z wpływami gotówki do kasy z tytułu sprzedaży detalicznej pozwala zauważyć, że utargi nie były wpłacane do banku w dniu ich uzyskania, lecz dopiero w dniach zapłaty za faktury zakupu telefonów, mimo debetu na rachunkach bankowych. Zdaniem organu, ponoszenie przez przedsiębiorcę kosztów z tytułu korzystania z kredytu w rachunku bieżącym przy jednoczesnym przechowywaniu znacznej ilości gotówki w kasie, i związanego z tym ryzyka, jest niezgodne z racjonalną gospodarką finansową i zasadami logiki. Wspólnik zarządzający spółką wyjaśniał takie działanie korelacja godziny zamykania banku w stosunku do godziny zamykania sklepu. Dodać też można, że spółka mogła potrzebować pewnego zapasu gotówki w kasie z celu realizacji zwrotu podatku osobom nabywającym telefony komórkowe jako podróżni. Niemniej jednak ponoszenie kosztów korzystania z kredytu w rachunku bieżącym oraz narażanie się na utratę znacznych kwot przechowywanych w kasie, w tym także niekiedy przez weekend, jak trafnie zauważył organ, nie mieści się w ramach racjonalności gospodarczej. Może to więc wskazywać na inną, pozagospodarczą motywację działania skarżącej. Zwłaszcza, że utrata znacznych kwot pieniędzy przechowywanych w kasie, czego nie można wykluczyć nawet przy zastosowaniu pewnych środków zabezpieczających, o których wspomina wspólnik skarżącej spółki, stanowi poważne zakłócenie płynności finansowej przedsiębiorcy i zakłócenie w działalności handlowej. Opisane działanie skarżącej, analizowane z punktu widzenia racjonalności działania przedsiębiorcy, dziwi tym bardziej, że płatności z tytułu nabywania telefonów skarżąca realizowała w formie bezgotówkowej. Musiała więc w określonych terminach dysponować środkami na rachunku bankowym, a tym samym dokonywać wpłat gotówki do banku. Odnosząc się do tej okoliczności, Sąd nie podważa swobody działalności gospodarczej i dopuszczalności działania przedsiębiorcy poza ramami racjonalności gospodarczej. Mając na względzie ocenę prawną zawartą w prawomocnym wyroku tut. Sądu I SA/Lu 47/21, odnotowuje jedynie kolejną okoliczność wskazującą na pozagospodarcze motywy działania skarżącej odnoszącego się do kwestionowanych w postępowaniu podatkowym transakcji obrotu telefonami komórkowymi. Wszystkie przytoczone wyżej okoliczności uzasadniają, zdaniem Sądu, przyjęcie, że procedura TAX FREE została instrumentalnie wykorzystania w celu "upłynnienia" telefonów komórkowych nabywanych wcześniej w transakcjach niemających charakteru działalności gospodarczej, a zorganizowanych dla uzyskania nienależnego zwrotu podatku od towarów i usług. Skarżąca miała zaś świadomość takiego oszukańczego charakteru transakcji, w których brała udział. Świadomość człowieka co do określonych faktów jest zjawiskiem psychicznym, niedostępnym bezpośrednio dla podmiotów zewnętrznych. Może ona zostać ujawniona bezpośrednio przez zainteresowanego, bądź można o niej wnioskować na podstawie pewnych okoliczności dotyczących jego zachowania. Przedstawione wyżej, stwierdzone w toku postępowania podatkowego, okoliczności dotyczące tak nabywania telefonów przez skarżącą, jak ich zbywania z wykorzystaniem procedury TAX FREE, uzasadniają przyjęcie, że skarżąca (wspólnik zarządzający skarżącą) miała świadomość udziału w transakcjach o charakterze oszustwa podatkowego. I to właśnie, w ocenie Sądu, uzasadnia dokonane zaskarżoną decyzją zakwestionowanie rozliczenia skarżącej w podatku od towarów i usług za kwiecień 2013 r. Wobec powyższych ustaleń i wynikających z nich ocen prowadzących do konkluzji, że skarżąca świadomie uczestniczyła w oszustwie podatkowym, zbędne było, jak trafnie przyjął organ, przesłuchiwanie nabywców telefonów, o co wnioskowała skarżąca, zwłaszcza, że organ nie kwestionował wywozu telefonów poza granice Unii Europejskiej. Nie ma również racji skarżąca, że dowolnie organ ocenił wytworzone przez skarżącą dokumenty, stanowiące zlecenia serwisowe dotyczące telefonów komórkowych. Trafnie zwraca organ uwagę na to, że ponieważ skarżąca nie rejestrowała numerów IMEI nabywanych telefonów, nie można nawet stwierdzić, czy zlecenia te dotyczą telefonów występujących w kwestionowanych transakcjach. Jak podał organ, co ustalił na podstawie informacji z innych postępowań kontrolnych, telefony wskazane przez skarżącą w zleceniach serwisowych sprzedane były w innych terminach, przez inne firmy i logowały się w Rosji. Poza tym, jak była wyżej mowa, organ nie negował istnienia telefonów komórkowych i ich przekazywania w związku z zakwestionowanymi transakcjami. Skarga została sformułowana, jak wyżej zaznaczono, w sposób lakoniczny. Została jednak uzupełniona przez skarżącą pismem z dnia 14 czerwca 2022 r., w którym sformułowane zostały konkretne wskazane zarzuty naruszenia przepisów postępowania oraz prawa materialnego. Przytoczona została także argumentacja, odwołująca się do tez orzecznictwa Trybunału Sprawiedliwości oraz, w węższym już zakresie, sądów administracyjnych dotycząca warunków uzasadniających możliwość zakwestionowania skorzystania przez podatnika podatku od wartości dodanej, jakim jest także podatek od towarów i usług, prawa do odliczenia podatku naliczonego oraz szerzej, zakwestionowania rozliczenia podatkowego dokonanego przez podatnika przez organy podatkowe i związane z tym obowiązki proceduralne tych organów. Sąd rozpoznający sprawę niniejszą podziela poglądy Trybunału Sprawiedliwości i sądów administracyjnych przytoczone przez skarżącą w uzupełnieniu skargi. Stanowisko Trybunału Sprawiedliwości we wskazanych kwestiach było przez Sąd analizowane, a ocena zaskarżonej decyzji została dokonana, co zostało już wyrażone wyżej w niniejszym uzasadnieniu, z jego uwzględnieniem. Sąd nie podziela zarzutów naruszenia przepisów postępowania w sposób mogący mieć istotny wpływ na wynik sprawy. Zdaniem Sądu, w toku postępowania organy podatkowe podjęły wszelkie niezbędne działania w celu dokładnego wyjaśnienia stanu faktycznego, zgodnie z zasadą prawdy materialnej ujętej w treści art. 122 O.p. Zgodnie z obowiązkiem wynikającym z treści art. 187 § 1 tej ustawy, zebrały one i w sposób wyczerpujący rozpatrzyły materiał dowodowy pozwalający na podjęcie rozstrzygnięcia zawartego w zaskarżonej decyzji. Formułowane przez organ odwoławczy oceny dokonywane były na podstawie całokształtu zgromadzonego materiału dowodowego, zgodnie z zasadami logiki i doświadczenia życiowego, co odpowiada wymaganiom wynikającym z treści art. 191 O.p. Stanowisko organu wyrażone zostało w uzasadnieniu zaskarżonej decyzji w sposób pozwalający na przeanalizowanie na toku rozumowania organu. Nie jest więc zasadny zarzut naruszenia art. 210 § 4 O.p. Co do braku zasadności przeprowadzania dowodu z zeznań podróżnych w charakterze świadków, co implikuje niezasadność zarzutu naruszenia art. 188 O.p., Sąd wypowiedział się wyżej. Zdaniem Sądu, w postępowaniu zakończonym zaskarżoną decyzja nie została naruszona zasada prawdy obiektywnej ujęta w art. 122, ani zasada przekonywania stron, wynikająca z treści art. 124 O.p. Zarzutu naruszenia przepisu art. 197 § 1 skarżąca nie uzasadniła, poza wyrażeniem stanowiska, że powołany biegły był nieobiektywny. Sąd nie podziela tego zarzutu. Należy także zauważyć, że wbrew twierdzeniom wyrażanym przez skarżącą w piśmie stanowiącym uzupełnienie zarzutów skargi, w zaskarżonej decyzji organ nie kwestionował transakcji wykazywanych przez skarżącą z tego powodu, że telefony były nabywane od podmiotów innych niż oficjalni dystrybutorzy, że były nabywane i czy zbywane za niższą cenę niż stosowana przez oficjalnego dystrybutora, organ nie twierdził też, że na podatniku ciążą określone obowiązki mimo braku przewidujących to przepisów prawa. Organ podatkowy, realizując wytyczne zawarte w prawomocnym wyroku tut. Sądu, uwzględniającym stanowisko wyrażone w sprawie przez NSA, wykazał natomiast, że zgromadzonym materiał dowodowy pozwala na stwierdzenie faktów, dotyczących tak nabywania telefonów, jak ich sprzedaży z wykorzystaniem mechanizmu TAX FREE, które analizowane całościowo w sposób uzasadniony prowadzą do wniosku, że skarżąca musiała mieć świadomość swojego uczestnictwa w łańcuchu transakcji mających na celu dokonanie oszustwa podatkowego. Do tej kwestii Sąd odniósł się już wyżej. Niezasadne są obecnie zarzuty niespójności stanowiska organu, które wcześniej stwierdzone zostało przez NSA i tut. Sądu w powołanych wyżej wyrokach. W uzasadnieniu zaskarżonej decyzji organ odwoławczy, przytaczając poglądy wyrażane przez Trybunał Sprawiedliwości, wprawdzie cytuje także te ich elementy, które wiążą się z kwestią zachowania przez podatnika należytej staranności. Z uzasadnienia zaskarżonej decyzji wynika jednak wyraźnie, iż w ocenie organu skarżąca musiała mieć świadomość oszukańczego charakteru łańcuchów transakcji telefonami komórkowymi, w których uczestniczyła. Zdaniem Sądu, nie zachodzą wątpliwości, o których mowa w art. 2a O.p., tj. wątpliwości co do treści przepisów prawa podatkowego, które rozstrzyga się na korzyść podatnika. Sąd nie podziela podniesionych przez skarżącą zarzutów naruszenia prawa materialnego. Zgromadzony i prawidłowo oceniony materiał dowodowy dawał bowiem podstawy do zakwestionowania rozliczenia skarżącej przez wyeliminowanie zarówno podatku naliczonego, jak należnego wynikających z kwestionowanych transakcji telefonami komórkowymi. Zasadnie było więc, o czym była wyżej mowa, zastosowanie art. 88 ust. 3a pkt 4 lit. a) ustawy o VAT. Tym samym zasadnie było zakwestionowanie deklaracji złożonej przez skarżącą. Nie ma więc uzasadnienia zarzut naruszenia art. 99 ust. 12 ustawy o VAT i 21 § 3a O.p. Organ też nie kwestionował, by w podatku od towarów i usług zobowiązanie podatkowe powstawało z dniem zaistnienia zdarzenia, z którym ustawa podatkowa wiąże powstanie takiego zobowiązania. Z tego względu nieuzasadniony jest, niepoparty argumentacją, zarzut naruszenia art. 21 § 1 pkt 1 O.p. Dodać trzeba, że przy wydawaniu zaskarżonej decyzji, co nie budzi wątpliwości tak w świetle jej sentencji, jak uzasadnienia, nie miał zastosowania art. 108 ust. 1 ustawy o VAT. Zarzut naruszenia tego przepisu jest więc pozbawiony podstaw. Niezasadny jest także zarzut naruszenia przepisów ustawy o VAT normujących procedurę TAX FREE. Podstawę rozstrzygnięcia stanowiło bowiem nie stwierdzenie braku zachowania przez skarżącą warunków zastosowania tej procedury, ale stwierdzenie, że skarżąca świadomie brała udział w łańcuchu transakcji mającym na celu dokonanie oszustwa w zakresie podatku od towarów i usług, którego elementem była także sprzedaż telefonów komórkowych z wykorzystaniem mechanizmu TAX FREE. Do tej kwestii Sąd także odniósł się już wyżej. Jak zaś wprost podał organ odwoławczy, przepis ujęty w art. 88 ust. 3a pkt 4 lit. c) nie miał zastosowania w sprawie. Z tego względu zarzut jego naruszenia jest pozbawiony uzasadnienia. Dodać trzeba, że działanie organu odwoławczego ukierunkowane było oceną prawną i wytycznymi zawartymi w powołanym wyżej prawomocnym wyroku tut. Sądu. Wskazał on, za wyrokiem NSA, że należy kłaść akcent nie tyle na kryterium "należytej staranności" (gdyż taką podmioty te starają się zachować), lecz wykazanie, że okoliczności transakcji nabycia towaru pozwalają na stwierdzenie, że uczestnik tych transakcji powinien mieć co najmniej świadomość co do nielegalności tych czynności. W tym celu należy zebrać i łącznie ocenić wszystkie okoliczności badanej transakcji, po to by wykazać odstępstwa od typowych dostaw danego typu towaru. Treść decyzji wskazuje, że Dyrektor Izby Administracji Skarbowej działał zgodnie ze wskazanymi wytycznymi. Odnosząc się do przedstawionego przez skarżącą uzasadnienia wyroku w sprawie o sygn. [...] uniewinniającego obydwoje oskarżonych, tj. J. i A. S. od zarzutów oszustwa i oszustwa podatkowego, zauważyć trzeba, że zgodnie z treścią art. 11 p.p.s.a., ustalenia wydanego w postępowaniu karnym prawomocnego wyroku skazującego co do popełnienia przestępstwa wiążą sąd administracyjny. Tylko więc ustalenia prawomocnego wyroku skazującego wiązałyby sąd administracyjny i tylko, jak na to wskazuje przytoczony przepis, co do popełnienia przestępstwa. Jak wskazuje się w orzecznictwie NSA (zob. np. wyrok w sprawach o sygn. II FSK 1025/19, II FSK 916/16 oraz I FSK 1897/13), zgodnie z przytoczonym przepisem, uniewinniający wyrok karny nie ma charakteru wiążącego. Nie można więc skutecznie podnosić, że rozstrzygnięcie organów podatkowych pozostawało w sprzeczności z jego treścią. Dokument ten nie wywiera bowiem bezpośredniego wpływu na wynik sprawy i pozostawia organom możliwość samodzielnego ustalenia stanu faktycznego, zgodnie z wymogami określonymi w O.p. Tym bardziej więc sąd administracyjny nie jest związany ustaleniami zawartymi w uzasadnieniu uniewinniającego wyroku karnego, a zatem jest uprawniony do oceny - tak jak innych dowodów w sprawie - ustaleń zawartych w uzasadnieniu takiego wyroku (zob. np. wyroki NSA w sprawach o sygn. I FSK 790/10 oraz I FSK 2204/15). Taka regulacja jest następstwem m.in. różnic w zakresie przesłanek powstania zobowiązania podatkowego i odpowiedzialności karnej. Tym niemniej Sąd dostrzega, że w orzecznictwie NSA wskazuje się również, że prawomocny wyrok uniewinniający nie może być lekceważony w toku postępowania prowadzonego przez organy administracji, czy przez sąd administracyjny (zob. wyrok w sprawie II GSK 1733/14, przy czym wyrok ten dotyczył nałożenia kary pieniężnej za naruszenie przepisów o czasie pracy kierowców). Z tego względu, zdaniem Sądu, mając na względzie różnice przesłanek powstania zobowiązania podatkowego i odpowiedzialności karnej, zauważyć można na marginesie, że z przedstawionego przez skarżącą uzasadnienia wyroku w sprawie [...] wynika, że za przyjęciem, iż A. S. w żadnej mierze nie wprowadził w błąd organu podatkowego przemawia fakt wywozu telefonów poza terytorium Unii Europejskiej. Zauważyć można, że organ faktu wywozu telefonów komórkowych poza granice Unii Europejskiej nie kwestionował. Ponadto, z przedstawionego uzasadnienia wynika, że za uniewinnieniem wskazanych osób, oskarżonych o działanie wspólnie i w porozumieniu przemawia brak u jednego z uczestników przestępczej akcji świadomości i woli wspólnej działalności. Z uzasadnienia tego wynika bowiem, że przyjęto, iż J. S. w żadnym stopniu nie zajmowała się sprawami gospodarczymi firmy prowadzonej przez męża. Zaznaczyć można więc, że fakt ten nie miał znaczenia dla powstania zobowiązania podatkowego skarżącej w podatku od towarów i usług. Stwierdzając, że zarzuty skarżącej okazały się niezasadne i nie dostrzegając innych naruszeń prawa uzasadniających uchylenie zaskarżonej decyzji, Sąd na podstawie art. 151 p.p.s.a oddalił skargę.

Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 15.07.2026. · Źródło