II SA/Op 46/15
WyrokWSA w Opolu2015-04-21
Skład orzekający: Elżbieta Naumowicz, Ewa Janowska, Elżbieta Kmiecik
Analiza orzeczenia
Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.
Zagadnienie prawne
Czy przewóz drogowy wykonywany przez kierowcę zatrudnionego na podstawie umowy zlecenia, który jednocześnie wykonuje czynności charakterystyczne dla pracownika, może być uznany za przewóz na potrzeby własne przedsiębiorcy, zwalniający z obowiązku posiadania licencji na wykonywanie transportu drogowego?Ratio decidendi
Przewóz drogowy wykonywany przez kierowcę zatrudnionego na podstawie umowy zlecenia, nawet jeśli wykonuje on czynności charakterystyczne dla pracownika, nie może być uznany za przewóz na potrzeby własne przedsiębiorcy w rozumieniu art. 4 pkt 4 ustawy o transporcie drogowym. Ustawa ta wymaga, aby kierowca był pracownikiem w rozumieniu Kodeksu pracy, a ustalenie istnienia stosunku pracy wykracza poza kompetencje organów administracji publicznej i sądów administracyjnych, należąc do wyłącznej właściwości sądów pracy. Brak spełnienia tej przesłanki, podobnie jak innych warunków określonych w art. 4 pkt 4, skutkuje uznaniem przewozu za transport drogowy wymagający odpowiedniej licencji lub zezwolenia.Stan faktyczny
Wojewódzki Sąd Administracyjny rozpoznał skargę J. W. na decyzję Głównego Inspektora Transportu Drogowego nakładającą karę pieniężną w wysokości 8.000 zł za wykonywanie transportu drogowego bez wymaganej licencji. Kontrola drogowa wykazała, że kierowca A. M. przewoził bramy stalowe na podstawie umowy zlecenia, a nie umowy o pracę. Organy administracji uznały, że nie zostały spełnione warunki przewozu na potrzeby własne, ponieważ kierowca nie był pracownikiem skarżącego, a przewożony towar nie był jego własnością. Skarżący zarzucał naruszenie przepisów proceduralnych i materialnych, w tym błędną wykładnię pojęcia "pracownik" i niezastosowanie przepisów Kodeksu pracy.Rozstrzygnięcie
Oddalono skargę.Pełny tekst orzeczenia
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Opolu w składzie następującym: Przewodniczący Sędzia WSA Elżbieta Naumowicz (spr.) Sędziowie Sędzia WSA Ewa Janowska Sędzia WSA Elżbieta Kmiecik Protokolant Sekretarz sądowy Mariola Krzywda po rozpoznaniu na rozprawie w dniu 21 kwietnia 2015 r. sprawy ze skargi J. W. na decyzję Głównego Inspektora Transportu Drogowego z dnia 29 października 2014 r., nr [...] w przedmiocie kary pieniężnej za naruszenie przepisów o transporcie drogowym oddala skargę.
W dniu 18 lipca 2014 r. w miejscowości [...], na drodze krajowej nr [...] [...] -[...], przez kontrolerów Inspekcji Transportu Drogowego zatrzymany został samochód MAN o nr rej. [...] wraz z naczepą, prowadzony przez A. M., którym przewożono bramy stalowe z [...] do A w [...]. Kierowca okazał dokument przewozowy i zaświadczenie na przewozy drogowe na potrzeby własne, wydane w dniu 28 października 2013 r. przez Starostę [...] dla B. Kierowca zeznał do protokołu, że od dnia 14 lipca 2014 r. jest zatrudniony na podstawie umowy zlecenia oraz że właścicielem i załadowcą przewożonego towaru jest firma "C" z siedzibą w [...].
W toku postępowania, wszczętego z urzędu przez Opolskiego Wojewódzkiego Inspektora Transportu Drogowego wobec przedsiębiorcy – J. W. B w [...], organ uzyskał wyjaśnienia Starosty [...], że strona nie posiadała licencji na wykonywanie krajowego zarobkowego przewozu drogowego rzeczy, jak też zezwolenia na wykonywanie zawodu przewoźnika drogowego. Ponadto organ ustalił, że taki podmiot nie został zarejestrowany w bazie danych Biura ds. Transportu Międzynarodowego. Ponadto J. W. w piśmie z dnia 28 lipca 2014 r. wyjaśnił, że kierowca był zatrudniony na podstawie umowy zlecenia zawartej od 14 do 31 lipca 2014 r. oraz że nie był wykonywany krajowy transport drogowy wymagający licencji, gdyż realizując kurs po materiały hutnicze, kierowca dokonał po drodze grzecznościowej, nieodpłatnej usługi przewozu bram na rzecz firmy "C", która jest stałym, dobrym klientem firmy skarżącego. Do wyjaśnień dołączony został dokument wydania skarżącemu towaru w dniu 18 lipca 2014 r. przez firmę D Sp. z o.o. z magazynu w [...] oraz kserokopia umowy zlecenia zawartej z kierowcą A. M. w dniu 14 lipca 2014 r.
Decyzją z dnia 25 sierpnia 2014 r., nr [...], wydaną na podstawie art. 92a ust. 1 i 2 ustawy z dnia 6 września 2001 r. o transporcie drogowym (Dz. U. z 2013 r., poz. 1414, z późn. zm.), zwanej dalej także ustawą, Opolski Wojewódzki Inspektor Transportu Drogowego nałożył na J. W. karę pieniężną w wysokości 8.000 zł, za wykonywanie transportu drogowego bez wymaganego zezwolenia, tj. naruszenie, o jakim mowa w załączniku nr 3 do ustawy - lp.1.1. W uzasadnieniu organ omówił dowody zgromadzone w sprawie, w tym przedstawił wyniki kontroli przeprowadzonej w dniu 18 lipca 2014 r. i wskazał, że kierowca nie okazał do kontroli oraz nie posiadał w pojeździe licencji na wykonywanie transportu krajowego bądź międzynarodowego na przewóz rzeczy. Następnie, po zacytowaniu przepisów mających zastosowanie w sprawie, organ wyjaśnił, że aby uznać przejazd pojazdu po drogach publicznych za niezarobkowy przewóz drogowy - przewóz na potrzeby własne, musi on spełniać łącznie wszystkie warunki określone w z art. 4 pkt 4 ustawy. Poza tym, wskazując na zasady podjęcia i wykonywania transportu drogowego określone w art. 5 ust. 1 ustawy stwierdził, że podczas kontrolowanego przewozu nie zostały spełnione łącznie wszystkie warunki definiujące przewóz na potrzeby własne. Kierowcy nie można bowiem uznać za pracownika B, gdyż umowa zlecenia jest umową o świadczenie usług. Wykonywany przewóz nie spełniał więc kryteriów zwolnienia z obowiązku posiadania licencji bądź zezwolenia, skoro nie był prowadzony przez pracownika przedsiębiorstwa. Kolejnym niespełnieniem wymaganych kryteriów był fakt, że towar nie był własnością strony. Uznając oczywistość wystąpienia opisanego naruszenia, organ stwierdził ponadto, że w rozpatrywanej sprawie przedsiębiorca nie może też zwolnić się od odpowiedzialności na podstawie art. 92b i art. 92c ustawy.
J. W. wniósł odwołanie od tej decyzji, domagając się jej uchylenia. Zarzucił, że ustalenia organu pierwszej instancji zostały podjęte z naruszeniem przepisów procedury administracyjnej, tj. art. 7, art. 77 § 1 i art. 80 K.p.a. oraz materialnego prawa administracyjnego. Wywodził, że zawarta z kierowcą umowa zlecenia była faktycznie umową o pracę, a kierowca był jego pracownikiem, gdyż wykonywał czynności przewidziane dla pracownika, charakterystyczne dla zatrudnienia na podstawie stosunku pracy w rozumieniu art. 22 § 1 Kodeksu pracy. Podał, że praca była świadczona osobiście, odpłatnie, pod nadzorem, w określonych godzinach, z przestrzeganiem czasu pracy kierowców. Poza tym pracownik podpisywał listę obecności i został zatrudniony w miejsce poprzednika, który był zatrudniony na podstawie umowy o pracę. Odwołujący wskazał, że wolą jego i pracownika było zawarcie właśnie umowy o pracę, natomiast organ nie ustalił w tym zakresie rzeczywistego stanu rzeczy i w przedmiocie badania więzi prawnej łączącej pracodawcę i kierowcę nie przeprowadził wymaganego postępowania wyjaśniającego. Odwołujący podważył również ustalenia w zakresie drugiej wskazywanej w decyzji przesłanki, tj. że towar przewożony w dniu kontroli nie był towarem, o jaki mowa w art. 4 pkt 4 ustawy. W tej kwestii argumentował, że firma "C" zamówiła u niego wykonanie przeróbek elementów konstrukcyjnych. Towar do przeróbek odebrał dnia 14 lipca 2014 r., a po ich wykonaniu przewożony był z jego firmy do [...] w celu ocynkowania i zakończenia zamówienia. Tym samym sporny przewóz dotyczył wprawdzie towaru innej firmy, ale w związku z wykonaniem uprzedniej jego przeróbki na podstawie zamówienia. Ponadto odwołujący zarzucił organowi, że oparł się tylko na wybiórczych zeznaniach kierowcy, który wiedział, że towar jest własnością innej firmy, ale nie znał szczegółów zamówienia. Na poparcie powyższych twierdzeń przedłożył kopie elektronicznego zgłoszenia do ubezpieczenia A. M. z dnia 18 września 2014 r. (ZUS ZUA), listę obecności za okres od 14 do 31 lipca 2014 r. z podpisami A. M. oraz zakres obowiązków z dnia 14 lipca 2014 r. dla kierowcy A. M., a ponadto kserokopie zamówienia na wykonanie przeróbek i potwierdzenia wydania towaru wydanych przez "C" w dniu 14 lipca 2014 r.
W wyniku rozpatrzenia odwołania Główny Inspektor Transportu Drogowego decyzją z dnia 29 października 2014 r., nr [...], utrzymał w mocy decyzję organu pierwszej instancji. Uzasadniając podjęte rozstrzygnięcie organ odwoławczy podkreślił, że zgodnie z art. 4 pkt 4 ustawy o transporcie drogowym niezarobkowy przewóz drogowy (przewóz na potrzeby własne) to każdy przejazd pojazdu po drogach publicznych z pasażerami lub bez, załadowanego lub bez ładunku, przeznaczonego do nieodpłatnego krajowego i międzynarodowego przewozu drogowego osób lub rzeczy, wykonywany przez przedsiębiorcę pomocniczo w stosunku do jego podstawowej działalności gospodarczej, spełniający łącznie następujące warunki: pojazdy samochodowe używane do przewozu są prowadzone przez przedsiębiorcę lub jego pracowników (lit. a), przedsiębiorca legitymuje się tytułem prawnym do dysponowania pojazdami samochodowymi (lit. b); w przypadku przejazdu pojazdu załadowanego - rzeczy przewożone są własnością przedsiębiorcy lub zostały przez niego sprzedane, kupione, wynajęte, wydzierżawione, wyprodukowane, wydobyte, przetworzone lub naprawione albo celem przejazdu jest przewóz osób lub rzeczy z przedsiębiorstwa lub do przedsiębiorstwa na jego własne potrzeby, a także przewóz pracowników i ich rodzin (lit. c); nie jest przewozem w ramach prowadzonej działalności gospodarczej w zakresie usług turystycznych. Brak spełnienia którejkolwiek z tych przesłanek powoduje, że danego transportu nie można uznać za przewóz na potrzeby własne. Zdaniem organu odwoławczego, organ pierwszej instancji w toku postępowania zbadał wszystkie okoliczności sprawy oraz przeprowadził niezbędne dowody i słusznie ocenił, że w dniu kontroli wykonywano transport drogowy rzeczy, gdyż nie zostało spełnione kryterium określone w art. 4 pkt 4 lit. a i c ustawy. Kierujący nie był pracownikiem strony, gdyż pod pojęciem "pracownik", jakim posługuje się ustawa o transporcie drogowym należy rozumieć podmiot określony w art. 2 Kodeksu pracy, według którego pracownikiem jest osoba zatrudniona na podstawie umowy o pracę, powołania, wyboru, mianowania lub spółdzielczej umowy o pracę. W tym zakresie organ drugiej instancji powołał się na orzecznictwo sądowoadministracyjne i wyrok Trybunału Konstytucyjnego z dnia 18 października 1994 r., sygn. akt K/94, dotyczące stosowania legalnej definicji pracownika wynikającej z Kodeksu pracy. Główny Inspektor Transportu drogowego zaakcentował, że organy Inspekcji nie są uprawnione do orzekania, czy zatrudnienie kierowcy posiadało cechy stosunku pracy, gdyż takie orzeczenie należy wyłącznie do sądu pracy. Następnie, odnosząc się do przedłożonej umowy zlecenia, zeznań kierowcy oraz wyjaśnień zawartych w piśmie z dnia 28 lipca 2014 r. i konfrontując je z okolicznościami powołanymi w odwołaniu, organ odwoławczy stwierdził, że wyjaśnienia strony są niespójne, wewnętrznie sprzeczne i niewiarygodne. Zwrócił uwagę, że w umowie zlecenia nie podano wymiaru czasu pracy ani zakresu obowiązków, jak też osoby, pod kierownictwem której praca ma być wykonywana, natomiast dokument zgłoszenia do ubezpieczenia datowany jest na dzień 18 września 2014 r. Poza tym, na początku postępowania przedsiębiorca informował o grzecznościowej, nieodpłatnej usłudze przewozu bram, zaś w przedłożonej następnie umowie zlecenia przeróbek towaru nie wskazano usługi ocynkowania. Na marginesie organ zauważył, że wcześniejsze odwiezienie wykonanej usługi, a następnie ponowne załadowanie elementów w dniu 18 lipca 2014 r. w celu odwiezienia ich do ocynkowania jest nieprawdopodobne, nieracjonalne i nieekonomiczne. Podkreślając obowiązek przedsiębiorcy zapewnienia przejrzystości okoliczności świadczących o spełnianiu wymogów wykonywania określonego rodzaju transportu, organ odwoławczy uznał, że obowiązki w tym zakresie nie zostały dopełnione i w chwili kontroli nie mógł być wykonywany przewóz na potrzeby własne, ale transport drogowy, w zakresie którego strona powinna legitymować się stosownym uprawnieniem w postaci licencji, gdyż pojazd nie był prowadzony przez przedsiębiorcę lub jego pracownika, a przewożone rzeczy nie były własnością przedsiębiorcy, nie zostały przez niego sprzedane, kupione, wynajęte, wydzierżawione, wyprodukowane, wydobyte, przetworzone lub naprawione. Powyższe uzasadnia utrzymanie w mocy decyzji o nałożeniu kary pieniężnej tytułem popełnienia naruszenia z lp. 1. załącznika nr 3 do ustawy o transporcie drogowym, który przewiduje karę pieniężną w wysokości 8.000 zł za wykonywanie transportu drogowego bez wymaganego zezwolenia na wykonywanie zawodu przewoźnika drogowego lub bez wymaganej licencji. Końcowo organ stwierdził, że w sprawie nie zaistniały okoliczności wskazujące, że naruszenie przepisów nastąpiło wskutek zdarzeń, których podmiot wykonujący przewóz nie mógł przewidzieć, uzasadniające zastosowanie art. 92c ust. 1 pkt 1 ustawy.
Na powyższą decyzję J. W., reprezentowany przez pełnomocnika, wniósł do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Opolu skargę, w której powtórzył i rozwinął zarzuty podnoszone w odwołaniu, wskazując na naruszenie:
- art. 7, art. 77 § 1 i art. 80 K.p.a. poprzez pominięcie dokumentów przedstawionych w odwołaniu i niezbadanie istoty więzi prawnej łączącej skarżącego i A. M., oparcie się wyłącznie na zeznaniach kierowcy z pominięciem zeznań skarżącego, który posiada pełną wiedze o relacjach łączących go z kontrahentem, przyjęcie za podstawę rozstrzygnięć wybiorczego materiału dowodowego w celu udowodnienia niesłusznej tezy, że przewożony towar nie mógł zostać w firmie skarżącego naprawiony zgodnie z uprzednim zamówieniem kontrahenta i w momencie kontroli nie mógł być przewożony do A w [...], podczas gdy towar przed ocynkowaniem musiał być sprawdzony przez kontrahenta, a ocynkowanie jest koniecznym elementem usługi i nie musi zostać wpisane do zlecenia, skoro strony uważają to za oczywisty element zamówionej usługi przeróbek konstrukcyjnych;
- art. 4 pkt 3 ustawy poprzez jego zastosowanie, podczas gdy okoliczności faktyczne wskazują, że skarżący nie wykonywał zarobkowego transportu drogowego towarów, gdyż przewóz był wykonywany pomocniczo w stosunku do prowadzonej działalności gospodarczej;
- art. 4 pkt 4 ustawy poprzez jego niezastosowanie, podczas gdy skarżący wykonywał przewóz na potrzeby własne, a pojazd był kierowany przez pracownika zatrudnionego na stanowisku kierowcy, skarżący legitymował się tytułem prawnym do dysponowania pojazdem, towar przewożony miał zostać przez skarżącego przerobiony zgodnie ze zleceniem,
- art. 4 pkt 4 lit. a ustawy poprzez błędną jego wykładnię i uznanie, że kierowca wykonujący przewóz nie był pracownikiem skarżącego, podczas gdy wobec braku zdefiniowania pojęcia "pracownik" w ustawie, dla jego doprecyzowania prawidłowe i konieczne jest odwołanie się do całokształtu przepisów Kodeksu pracy, w tym do art. 22 ust. 1 i 11, a nie poprzestanie na samej tylko definicji legalnej z Kodeksu pracy;
- art. 4 pkt 4 lit. c ustawy poprzez jego niezastosowanie i przyjęcie, że przewożony towar nie mógł być przewożony do A w [...] w celu zrealizowania (dokończenia) zamówionej usługi przeróbek konstrukcyjnych, gdyż to ocenie przedsiębiorcy, a nie organu, podlega ekonomiczność i opłacalność oraz kolejność realizacji usługi, polegająca najpierw na wykonaniu przeróbek w siedzibie strony, zaakceptowaniu ich przez kontrahenta w jego siedzibie, następnie ocynkowaniu elementów w [...] i ostatecznie przetransportowaniu zakończonej pracy kontrahentowi w celu dokonania ostatecznego odbioru;
- lp. 1.1 załącznika nr 3 do ustawy poprzez niewłaściwe zastosowanie, bez należytego wyjaśnienia wszystkich okoliczności sprawy z pominięciem zbadania istoty i charakteru prawnego umowy i więzi prawnej łączącej skarżącego i jego pracownika, które wskazują, że została zawarta umowa o pracę, a nadto niedokonanie wykładni systemowej i celowościowej pojęcia "pracownik" i poprzestanie jedynie na wykładni językowej oraz brak dokładnego zbadania istoty i warunków wykonania zamówienia polegającego na wykonaniu przeróbek konstrukcyjnych;
- art. 22 ust. 1 i 11 Kodeksu pracy poprzez jego niezastosowanie i przyjęcie językowej wykładni pojęcia "pracownik".
Skarżący wnosił o uchylenie decyzji organów obu instancji oraz zasądzenia kosztów postępowania, w tym kosztów zastępstwa procesowego. W obszernym uzasadnieniu wskazał, że nie zgadza się z wybiórczą oceną materiału dowodowego dokonana przez organy w celu udowodnienia niesłusznych i arbitralnie przyjętych tez. Powołał się na treść art. 22 ust. 1 i 11 Kodeksu pracy i wywiódł dla określenia stosunku prawnego łączącego strony należy badać treść umowy, a nie tylko jej nazwę i zawsze, gdy z treści umowy będą wynikać wszystkie elementy stosunku pracy przyjąć należy, że strony łączy stosunek pracy. W tym zakresie zacytował fragmenty wyroków WSA w Olsztynie z dnia 2 września 2008 r., sygn. akt II SA/Ol 468/08; NSA z dnia 16 czerwca 2009 r., sygn. akt II GSK 1035/08 oraz WSA w Warszawie z dnia 9 marca 2006 r., sygn. akt IV SA/Wa 2254/05. Wywiódł, że kierowca kierujący pojazdem w chwili kontroli pomimo zawartej umowy cywilnoprawnej zlecenia, w rzeczywistości był pracownikiem w rozumieniu prawa pracy, ponieważ wykonywał czynności przewidziane dla pracownika, charakterystyczne dla zatrudnienia na podstawie stosunku pracy w rozumieniu art. 22 § 1 Kodeksu pracy. Powtórzył, że wolą jego i jego pracownika było zawarcie umowy o pracę, a nadto pracownik był obowiązany do osobistego świadczenia pracy, był podporządkowany pracodawcy, wykonywał pracę w określonych godzinach i pod kierownictwem skarżącego, podpisywał listę obecności, praca miała charakter powtarzalny odpłatny, według stawki godzinowej. Zarzucił, że organ nie skonfrontował zeznań kierowcy z wyjaśnieniami strony, które wcale nie pozostają ze sobą w sprzeczności, a wręcz uzupełniają się.
W odpowiedzi na skargę Główny Inspektor Transportu Drogowego podtrzymał stanowisko wyrażone w zaskarżonej decyzji i wniósł o oddalenie skargi.
Wojewódzki Sąd Administracyjny zważył, co następuje:
Skarga nie zasługuje na uwzględnienie.
Zgodnie z art. 1 ustawy z dnia 25 lipca 2002 r. Prawo o ustroju sądów administracyjnych (Dz. U. z 2014 r., poz. 1647) sądy administracyjne kontrolują działalność administracji publicznej pod względem zgodności z prawem. Oznacza to, że w postępowaniu sądowym nie mogą być brane pod uwagę argumenty natury słusznościowej czy celowościowej. Badana jest wyłącznie legalność aktu administracyjnego, czyli prawidłowość zastosowania przepisów prawa do zaistniałego stanu faktycznego, trafność ich wykładni oraz prawidłowość przyjętej procedury.
Na zasadzie art. 145 § 1 pkt 1 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz. U. z 2012 r., poz. 270, z późn. zm.) zwanej P.p.s.a., uwzględnienie skargi na decyzję administracyjną następuje w przypadku naruszenia prawa materialnego, które miało wpływ na wynik sprawy (lit. a), naruszenia prawa dającego podstawę do wznowienia postępowania administracyjnego (lit. b) lub innego naruszenia przepisów postępowania, jeżeli mogło ono mieć istotny wpływ na wynik sprawy (lit. c). W przypadku braku wskazanych uchybień, jak również braku przyczyn uzasadniających stwierdzenie nieważności aktu, bądź stwierdzenia wydania go z naruszeniem prawa (art. 145 § 1 pkt 2 i pkt 3 P.p.s.a.), skarga podlega natomiast oddaleniu na podstawie art. 151 P.p.s.a.
Jak wskazano na wstępie, przedmiotem kontroli Sądu w rozpoznawanej sprawie była decyzja Głównego Inspektora Transportu Drogowego z dnia 29 października 2014 r., w przedmiocie nałożenia na skarżącego kary pieniężnej w wysokości 8.000 zł za wykonywanie transportu drogowego bez wymaganej licencji. Materialnoprawną podstawę kwestionowanej decyzji stanowiły przepisy ustawy z dnia 6 września 2001 r. o transporcie drogowym (Dz. U. z 2013 r., poz. 1414, z późn. zm.), zwanej nadal ustawą,
Dokonując kontroli zaskarżonej decyzji Sąd stwierdził, że odpowiada ona wymogom prawa i nie dopatrzył się, aby przy jej wydaniu doszło do naruszeń, zarówno prawa procesowego, jak i materialnego, które w świetle art. 145 § 1 P.p.s.a. skutkowałyby koniecznością wyeliminowania z porządku prawnego decyzji będącej przedmiotem skargi. W ocenie Sądu, orzekające organy dokonały prawidłowych ustaleń faktycznych, procedowały w zgodzie z przepisami postępowania administracyjnego oraz prawidłowo powołały się i zastosowały przepisy prawa materialnego. Stąd, zarzuty skargi należało uznać za nieusprawiedliwione.
Przepis art. 92a ust. 1 ustawy przewiduje, że podmiot wykonujący przewóz drogowy lub inne czynności związane z tym przewozem z naruszeniem obowiązków lub warunków przewozu drogowego, podlega karze pieniężnej w wysokości od 50 złotych do 10.000 złotych za każde naruszenie. W odniesieniu do kontroli drogowej suma kar pieniężnych nałożonych podczas jednej kontroli nie może przekroczyć kwoty 10.000 zł (ust. 2 art. 92a ustawy), natomiast na zasadzie ust. 6 tego przepisu wykaz naruszeń obowiązków lub warunków, o których mowa w ust. 1, oraz wysokości kar pieniężnych za poszczególne naruszenia określa załącznik nr 3 do ustawy. Za stwierdzone przez organ naruszenie, polegające na wykonywaniu transportu drogowego bez wymaganego zezwolenia na wykonywanie zawodu przewoźnika drogowego lub bez wymaganej licencji, załącznik ten przewiduje karę w wysokości 8.000 zł (lp. 1.1.).
Zgodnie z art. 5 ust. 1 ustawy podjęcie i wykonywanie transportu drogowego, z zastrzeżeniem art. 5b ust. 1 i 2, wymaga uzyskania zezwolenia na wykonywanie zawodu przewoźnika drogowego, na zasadach określonych w rozporządzeniu Parlamentu Europejskiego i Rady (WE) nr 1071/2009 z dnia 21 października 2009 r. ustanawiającym wspólne zasady dotyczące warunków wykonywania zawodu przewoźnika drogowego i uchylającym dyrektywę Rady 96/26/WE, zwanym dalej "rozporządzeniem (WE) nr 1071/2009". Natomiast według art. 5b ust. 1 i 2 ustawy podjęcie i wykonywanie krajowego transportu drogowego w zakresie przewozu osób oraz w zakresie pośrednictwa przy przewozie rzeczy wymaga uzyskania licencji.
Stosownie do treści art. 4 pkt 3 ustawy, transportem drogowym jest krajowy transport drogowy lub międzynarodowy transport drogowy; określenie to obejmuje również każdy przejazd drogowy wykonywany przez przedsiębiorcę pomocniczo w stosunku do działalności gospodarczej, niespełniajacy warunków, o których mowa w pkt 4 (lit. a) oraz działalność gospodarczą w zakresie pośrednictwa przy przewozie rzeczy (lit. b). Z kolei, zgodnie z definicją zawartą w art. 4 pkt 4 ustawy o transporcie drogowym termin "niezarobkowy przewóz drogowy - przewóz na potrzeby własne" - oznacza każdy przejazd pojazdu po drogach publicznych z pasażerami lub bez, załadowanego lub bez ładunku, przeznaczonego do nieodpłatnego krajowego i międzynarodowego przewozu drogowego osób lub rzeczy, wykonywany przez przedsiębiorcę pomocniczo w stosunku do jego podstawowej działalności gospodarczej, spełniający łącznie warunki wymienione następnie w lit. a-d tego przepisu. Należy do nich m.in. wymóg, aby pojazdy samochodowe używane do przewozu były prowadzone przez przedsiębiorcę lub jego pracowników (lit. a) oraz - w przypadku przejazdu pojazdu załadowanego - aby rzeczy przewożone były własnością przedsiębiorcy lub zostały przez niego sprzedane, kupione, wynajęte, wydzierżawione, wyprodukowane, wydobyte, przetworzone lub naprawione albo celem przejazdu był przewóz osób lub rzeczy z przedsiębiorstwa lub do przedsiębiorstwa na jego własne potrzeby, a także przewóz pracowników i ich rodzin (lit. c).
Jak wynika z powołanych przepisów, ustawodawca wyodrębnił z pojęcia transportu drogowego niezarobkowy przewóz drogowy (przewóz na potrzeby własne), który uzależnił od łącznego (kumulatywnego) spełnienia wszystkich czterech przesłanek wymienionych w art. 4 pkt 4 lit. a-d, co oznacza, że niespełnienie choćby jednej z nich wyklucza możliwość zakwalifikowania konkretnego przejazdu jako przewozu na potrzeby własne, nawet jeśli jest on wykonywany przez przedsiębiorcę jednorazowo i pomocniczo w stosunku do jego podstawowej działalności gospodarczej, na co wskazuje wprost art. 4 pkt 3 lit. a ustawy. O ile zatem przejazd drogowy wykonywany przez przedsiębiorcę pomocniczo do podstawowej działalności, spełniający przesłanki określone w art. 4 pkt 4 ustawy wymaga, stosownie do art. 33 ust. 1 ustawy, uzyskania odpowiedniego zaświadczenia na przewozy drogowe na potrzeby własne, o tyle wykonywanie takiego przewozu, niespełniającego warunków określonych w art. 4 pkt 4 ustawy, wymaga - zgodnie z art. 5 ust. 1 oraz art. 5b ust. 1 i 2 - uzyskania zezwolenia na wykonywanie zawodu przewoźnika drogowego bądź odpowiedniej licencji.
W rozpoznawanej sprawie kontrowersja powstała na tle ustalenia, czy przewóz wykonywany pojazdem skarżącego, poddanym kontroli w dniu 18 lipca 2014 r., można zakwalifikować jako przewóz na potrzeby własne. Organy obu instancji przyjęły przede wszystkim, że kontrolowany przejazd drogowy nie spełniał warunków wymienionych w art. 4 pkt 4 lit. a ustawy, gdyż samochód używany do przewozu był prowadzony przez kierowcę niebędącego pracownikiem skarżącego. Zdaniem organów, zgromadzone w sprawie dowody świadczą, iż skarżącego z A. M. łączyła w chwili kontroli umowa zlecenia zawarta na okres od dnia 14 lipca 2014 r. do dnia 31 lipca 2014 r.
Oceniając to stanowisko należy mieć na względzie, że w ustawie o transporcie drogowym ustawodawca wielokrotnie posługuje się pojęciem "pracownik", jednak z żadnego z przepisów tej ustawy nie można wyprowadzić definicji omawianego pojęcia na jej użytek. W ocenie Sądu, w tej sytuacji organy prawidłowo odwołały się do legalnej definicji pracownika zawartej w Kodeksie pracy. Jak dostrzegł organ odwoławczy, w orzecznictwie sądowoadministracyjnym utrwalony jest pogląd o konieczności posłużenia się kodeksowym rozumieniem tego pojęcia. W orzeczeniach argumentuje się, że z uwagi na brak zdefiniowania tego terminu w ustawie o transporcie drogowym, wykładnia gramatyczna zmierzająca do ustalenia tzw. definicji legalnej tego pojęcia, nakazuje odwołanie się do aktu prawnego regulującego kwestie pracy i zatrudnienia, tj. do ustawy Kodeks pracy. Ponadto, gdyby ustawodawca uznawał za możliwe posługiwanie się na użytek ustawy o transporcie drogowym terminem "pracownik" w innym niż kodeksowe znaczeniu, to niewątpliwie w tej ustawie zawarłby odmienną jego definicję. W związku z tym jednolicie przyjmuje się, że pojęcie "pracownik" użyte w art. 4 pkt 4 lit. a ustawy oznacza pracownika w rozumieniu art. 2 ustawy Kodeks pracy (por. wyroki NSA: z 27 czerwca 2013 r., II GSK 438/12; z 7 czerwca 2011 r., II GSK 601/10; z 22 kwietnia 2008 r.; II GSK 54/08; z 28 marca 2008, II GSK 11/08; z 3 grudnia 2007 r., I OSK 1655/06, z 24 lipca 2007 r., I OSK 1254/06, dostępne na stronie internetowej - Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych, http://orzeczenia.nsa.gov.pl). Również Trybunał Konstytucyjny we wskazywanym przez organ odwoławczy orzeczeniu podkreślił, że "istotą kodeksu jest dokonanie kodyfikacji danej gałęzi prawa. Dlatego terminy i pojęcia używane przez kodeksy traktuje się jako wzorcowe i domniemuje się, iż inne ustawy nadają im takie samo znaczenie" (por. orzeczenie TK z 18 października 1994 r., K 2/94; OTK 1994 nr 2, poz. 36, LEX 25215).
W myśl legalnej definicji ustalonej w art. 2 Kodeksu pracy, pracownikiem jest osoba zatrudniona na podstawie umowy o pracę, powołania, wyboru, mianowania lub spółdzielczej umowy o pracę. Zgodnie z tym przyjąć należy, że osoba, która kieruje pojazdem na podstawie innego, niż określony w art. 2 Kodeksu pracy, stosunku prawnego łączącego ją z przedsiębiorcą, w szczególności zaś na podstawie umowy cywilnoprawnej, nie jest pracownikiem w rozumieniu art. 4 pkt 4 ustawy. Tym samym prowadzenie przez takie osoby pojazdu w ramach przewozu wykonywanego przez przedsiębiorcę nie wypełnia dyspozycji z tego przepisu.
W związku z podnoszonym zarówno w odwołaniu, jak i w skardze zarzutem nieprzeprowadzenia przez organy analizy rzeczywistego stosunku istniejącego pomiędzy stronami umowy, zawartej w dniu 14 lipca 2014 r. przez skarżącego z kierowcą – A. M. i nazwanej umową zlecenia, zaakcentowania wymaga, że na zasadzie art. 476 § 1 pkt 11 Kodeksu postępowania cywilnego sprawy o ustalenie istnienia stosunku pracy, jeżeli łączący strony stosunek prawny, wbrew zawartej między nimi umowie, ma cechy stosunku pracy, należą do spraw z zakresu prawa pracy i mieszczą się w kognicji sądu powszechnego sądu pracy, w związku z czym pozostają poza właściwością organów administracji publicznej. Dlatego, w przekonaniu Sądu, nie mogą odnieść zamierzonego skutku zarzuty konstruowane na tle naruszenia art. 4 pkt 4 lit. a ustawy, w sytuacji, gdy skarżący przedsiębiorca nie wykazał się zawarciem umowy o pracę w rozumieniu art. 2 Kodeksu pracy. Skarżący nie przedłożył umowy o pracę zawartej z kierowcą, ale umowę zlecenia, zawierającą wszystkie elementy przedmiotowo istotne i podpisaną przez strony umowy. Stosownie do żądań zgłaszanych w odwołaniu i w skardze, ocena charakteru stosunku prawnego, jaki łączył skarżącego z kierowcą, wymagałaby szczegółowych ustaleń organów Inspekcji Transportu Drogowego oraz ich oceny z punktu widzenia treści art. 22 Kodeksu pracy, co wykracza poza zakres uprawnień tych organów, powołanych wszak do kontroli przestrzegania przepisów w zakresie transportu drogowego.
W tym zakresie skład orzekający w niniejszej sprawie w pełni podziela stanowisko, że rzeczą przedsiębiorcy jest zadbanie o takie ukształtowanie umowy zawieranej z kierowcą, któremu powierzono wykonywanie w ramach przedsiębiorstwa przejazdów, licząc na skorzystanie z dobrodziejstw związanych z niezarobkowym przewozem drogowym - przewozem na potrzeby własne wg definicji zawartej w art. 4 pkt 4 ustawy o transporcie drogowym - aby jej treść (w tym również jej nazwa) wprost i bez potrzeby przeprowadzania dedukcji dawała podstawy do przyjęcia przez organy uprawnione do kontroli drogowej, iż jest to umowa o pracę. Organy uprawnione do przeprowadzania kontroli drogowej nie są bowiem wyspecjalizowane i przygotowane w zakresie dokonywania ustaleń na gruncie art. 22 § 11 Kodeksu pracy i nie mogą w tym zakresie wkraczać w kompetencje sądów pracy. Wprawdzie w orzecznictwie Sądu Najwyższego podkreśla się, że zasada swobody umów, obowiązująca także w prawie pracy zgodnie z art. 3531 k.c. w związku z art. 300 Kodeksu pracy, pozwala stronom swobodnie ukształtować stosunek prawny, w ramach którego ma być wykonana praca, a więc o rodzaju zawartej umowy rozstrzyga przede wszystkim zgodna wola stron (wyrok Sądu Najwyższego z dnia 7 października 2004 r., II PK 29/04, OSNP 2005, nr 7, poz. 97; wyrok Sądu Najwyższego z dnia 13 kwietnia 2000 r. I PKN 594/99, OSNP 2001, nr 21, poz. 637), jednakże ocena charakteru prawnego łączącego strony, która musi być poprzedzona ustaleniem zarówno treści oświadczeń woli, złożonych przez strony przy zawieraniu umowy, jak i celu i zamiaru, a także treści ukształtowanego w ten sposób stosunku prawnego nie należy do właściwości organu administracji, czy też do sądu administracyjnego. Ustalenie istnienia stosunku pracy, jeżeli łączący strony stosunek prawny, wbrew zawartej między nimi umowie ma cechy stosunku pracy jest sprawą z zakresu prawa pracy rozstrzyganą przez sąd pracy (por. wyroki SN z 7 października 2004 r., II PK 29/04, OSNP 2005, nr 7, poz. 97 i z 13 kwietnia 2000 r., I PKN 594/99, OSNP 2001, nr 21, poz. 637, a także wyroki NSA z 28 marca 2008, II GSK 11/08 oraz z 24 lipca 2007 r., I OSK 1254/06, wyrok WSA w Gorzowie z 22 maja 2013 r., II SA/Go 199/13, powołana strona internetowa).
Odnośnie poglądów orzecznictwa powołanych w skardze, dotyczących istnienia po stronie organu obowiązku rozstrzygania o charakterze umowy, należy zauważyć, że wyrok WSA w Olsztynie zapadł na tle innego stanu faktycznego, gdyż dotyczył umowy o zorganizowaniu "przygotowania zawodowego w miejscu pracy dla bezrobotnego", przy czym został uchylony w toku instancji wyrokiem NSA z 16 września 2009 r., natomiast stanowisko wyrażone w wyroku WSA w Warszawie z dnia 9 marca 2006 r. jest odosobnionym poglądem danego składu orzekającego, które - jak wynika m.in. z przywołanych wyżej orzeczeń - nie znajduje kontynuacji w późniejszym, aktualnym orzecznictwie, w szczególności Naczelnego Sądu Administracyjnego.
Zdaniem Sądu, oceniając zgromadzony w sprawie materiał dowodowy organy prawidłowo przyjęły, iż skarżącego z osobą prowadzącą pojazd nie wiązał stosunek pracy. Zasadnie organy podniosły, że w zeznaniu złożonym pod odpowiedzialnością karną w dniu kontroli, A. M. podał, że wykonuje pracę na podstawie umowy zlecenia, co było spójne z przedłożoną następnie umową zlecenia z dnia 14 lipca 2014 r., której przedmiotem było wykonywanie przez niego pracy, jako kierowcy samochodu ciężarowego ze stawką godzinową 10 zł. Natomiast w treści tej umowy nie podano takich charakterystycznych dla umowy o pracę cech jak wymiar czasu pracy, a poza tym nie określono rozkładu czasu pracy i zakresu obowiązków. Brak jest także informacji o obowiązującej pracownika dobowej i tygodniowej normie czasu pracy. Ponadto, z twierdzeniami skarżącego odnośnie rodzaju faktycznie zawartej umowy oraz z treścią dokumentów przedłożonych wraz z odwołaniem w postaci zakresu obowiązków z dnia 14 lipca 2014 r., nie korespondują zapisy zawarte w pkt 7 i pkt 9 postanowień ogólnych umowy zlecenia, podpisanej w dniu 14 lipca 2014 r., z których wynika wprost, że zleceniobiorca nie wykonuje zlecenia pod kierownictwem zleceniodawcy, ale samodzielnie, z zachowaniem należytej staranności, a w sprawach nieuregulowanych w tej umowie zastosowanie mają przepisy Kodeksu cywilnego. Zwrócić przyjdzie uwagę, że umowa ta została zawarta na czas określony od 14 do 31 lipca 2014 r., czyli na okres 18 dni, a skarżący w toku postępowania, prowadzonego już po wygaśnięciu tej umowy, nie powoływał się nawet na fakt wydania świadectwa pracy. Nie wskazywał też, że występował do sądu pracy o ustalenie, iż kierowca A. M. był jego pracownikiem. Dodać można, że ewentualne późniejsze ustalenie przez sąd pracy w tym zakresie stwarza podstawę do wznowienia postępowania administracyjnego w sprawie na podstawie art. 145 § 1 pkt 7 K.p.a.
Ubocznie już tylko odnotowania wymaga, że wbrew intencjom skarżącego, jego stanowiska w kwestii zawarcia umowy o pracę nie potwierdza dowód w postaci zgłoszenia do ubezpieczenia (ZUS ZUA), którego treść wręcz przeciwstawia się twierdzeniom strony. Dokonywane na druku ZUS ZUA zgłoszenie do ubezpieczenia pracownika wymaga bowiem przypisania w polu 01 części V "Tytuł ubezpieczenia" kodu z przedziału 01 10 – 01 26. Natomiast na przedłożonym przez skarżącego zgłoszeniu kierowcy do ubezpieczenia na druku ZUS ZUA, wypełnionym elektronicznie w dniu 18 września 2014 r., jako tytuł ubezpieczenia wskazana została umowa zlecenia, poprzez przypisanie w części V pole 01 kodu 04 11, który oznacza osobę wykonującą umowę agencyjną, umowę o mowę zlecenia lub umowę o świadczenie usług.
Powyższe okoliczności nie pozwalały przyjąć, że kierowca A. M. był pracownikiem skarżącego w rozumieniu art. 2 Kodeksu pracy, gdyż - jak wywiedziono wyżej - osoby wykonujące pracę w ramach innego stosunku prawnego niż stosunek pracy (np. na podstawie umowy zlecenia, tak jak to miało miejsce w rozpatrywanej sprawie) nie są pracownikami. Taki przewóz, wykonywany przez kierowcę niebędącego pracownikiem skarżącego, nie spełnia natomiast przesłanek przewozu na potrzeby własne, gdyż już tylko brak tej jednej obligatoryjnej przesłanki, określonej w art. 4 pkt 4 lit. a ustawy, jest wystarczający do uznania przejazdu za transport drogowy, o którym mowa w art. 4 pkt 3 lit. a ustawy, tj. za przejazd drogowy wykonywany przez przedsiębiorcę pomocniczo w stosunku do działalności gospodarczej, niespełniający warunków, o których mowa w pkt 4. Tym samym brak jest podstaw, aby uznać, że doszło do naruszenia przez organy wskazywanych w skardze przepisów Kodeksu pracy i błędnej wykładni przepisów ustawy o transporcie drogowym.
W związku z powyższym, odnośnie przesłanki z art. 4 pkt 4 lit. c ustawy, dotyczącej rodzaju przewożonego towaru, już tylko marginalnie wskazać przyjdzie, że z przedłożonych przez skarżącego dowodów nie wynika jednoznacznie, iż ocynkowanie mieściło się w zakresie wykonanej przez niego usługi, udokumentowanej zamówieniem z dnia 14 lipca 2014 r., polegającej na wykonaniu przeróbek konstrukcyjnych elementów stalowych. Zasadnie organy dostrzegły, czego nie kwestionuje skarżący, że towar po naprawie został przewieziony do właściciela, tj. firmy "C", a w dniu kontroli był wieziony do innej firmy, która miała wykonać ocynkowanie. Dokument wydania (WZ) wystawiony w dniu 18 lipca 2014 r. przez właściciela został przy tym wydany nie dla firmy skarżącego w ramach kontynuacji świadczonej wcześniej usługi, ale dla firmy E w [...]. Tym samym, jako przekonujące i zgodne z prawdą uznać należy wyjaśnienia skarżącego zawarte w piśmie wyjaśniającym z dnia 28 lipca 2014 r., w którym wskazał, że kierowca, który "został zatrudniony na podstawie umowy - zlecenia" w dniu zatrzymania faktycznie wykonywał "grzecznościową, nieodpłatną usługę przewozu bram na rzecz firmy C. Wyjaśnienia te są przy tym spójne z twierdzeniami kierowcy. Zasadnie więc organy nie dały wiary innym, przeciwstawnym argumentom skarżącego oraz dowodom przedkładanym w toku postępowania i uznały, że przewóz wykonywany w dniu 18 lipca 2014 r. nie był przewozem na potrzeby własne w rozumieniu art. 4 pkt 4 ustawy.
W konsekwencji prawidłowych ustaleń, że transport drogowy, o którym mowa w art. 4 pkt 3 lit. a ustawy, dokonywany był przez skarżącego bez wymaganego zezwolenia na wykonywanie zawodu przewoźnika drogowego lub bez licencji w zakresie pośrednictwa przy przewozie rzeczy, zasadnie na skarżącego nałożona została kara pieniężna w wysokości 8.000 zł. W odniesieniu do wysokości wymierzonej skarżącemu kary dostrzec w tym miejscu należy, iż ustalenie przez ustawodawcę w lp. 1.1. załącznika nr 3 do ustawy konkretnej wysokości kary za wykonywanie transportu drogowego bez wymaganego zezwolenia lub licencji, wyłącza w zakresie ustalenia jej wysokości uznanie organu. Tym samym w każdym przypadku stwierdzenia wykonywania transportu drogowego w takich warunkach właściwy organ obowiązany jest wymierzyć karę w wysokości 8.000 zł. Organy odniosły się ponadto do kwestii przesłanek egzoneracyjnych, określonych w art. 92b i art. 92c ustawy i uznały, że przepisy te nie mogą mieć w sprawie zastosowania.
Ponadto, w prowadzonym postępowaniu zapewniono stronie możliwość udziału, z którego to prawa skarżący korzystał. W toku postępowania zostały wyjaśnione wszystkie okoliczności istotne w sprawie, a zaskarżona decyzja została sporządzona w sposób prawidłowy, zgodny z wymogami ustawy i z art. 107 K.p.a. Organ odwoławczy odniósł się również do podnoszonych przez stronę zarzutów.
W tym stanie rzeczy, wobec braku stwierdzenia przez Sąd uchybień prawnych pozwalających na uwzględnienie skargi, należało uznać, że zaskarżona decyzja jest zgodna z prawem, a zatem skarga winna zostać oddalona.
Mając powyższe na uwadze, na podstawie art. 151 P.p.s.a., orzeczono jak w sentencji.
Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 18.07.2026. · Źródło