II GSK 1604/18

WyrokNaczelny Sąd Administracyjny2021-01-05

Skład orzekający: Andrzej Kuba, Andrzej Skoczylas, Krystyna Anna Stec

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy umowy o świadczenie usług nauczania języków obcych, nawet jeśli zawierają elementy twórcze i są dostosowywane do potrzeb słuchaczy, mogą być uznane za umowy o dzieło w rozumieniu przepisów prawa cywilnego, a w konsekwencji czy osoby wykonujące takie umowy podlegają obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego?
Ratio decidendi
Umowy o świadczenie usług nauczania języków obcych, nawet jeśli zawierają elementy twórcze i są dostosowywane do potrzeb słuchaczy, nie mogą być uznane za umowy o dzieło, ponieważ nie prowadzą do powstania konkretnego, samoistnego i obiektywnie osiągalnego rezultatu. Są to umowy starannego działania, do których stosuje się przepisy dotyczące zlecenia, a osoby wykonujące takie umowy podlegają obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego.
Stan faktyczny
Sprawa dotyczyła podlegania obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego przez A. F. z tytułu umów o świadczenie usług zawartych z K. J. (płatnikiem składek). Po wznowieniu postępowania administracyjnego, organy stwierdziły, że umowy te, mimo nazwy, miały charakter umów o świadczenie usług (do których stosuje się przepisy o zleceniu), a nie umów o dzieło, co skutkowało obowiązkiem ubezpieczenia zdrowotnego. Wojewódzki Sąd Administracyjny oddalił skargę płatnika, a Naczelny Sąd Administracyjny oddalił skargę kasacyjną, podzielając stanowisko organów co do charakteru umów i podlegania ubezpieczeniu.
Rozstrzygnięcie
Oddalono skargę kasacyjną.

Pełny tekst orzeczenia

Naczelny Sąd Administracyjny w składzie: Przewodniczący Sędzia NSA Andrzej Kuba Sędzia NSA Andrzej Skoczylas Sędzia NSA Krystyna Anna Stec (spr.) po rozpoznaniu w dniu 5 stycznia 2021 r. na posiedzeniu niejawnym w Izbie Gospodarczej skargi kasacyjnej K. J. od wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie z dnia 8 marca 2018 r. sygn. akt VI SA/Wa 2093/17 w sprawie ze skargi K. J. na decyzję Prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia z dnia [...] lipca 2017 r. nr [...] w przedmiocie stwierdzenia wydania decyzji z naruszeniem prawa w sprawie stwierdzenia podlegania obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego po wznowieniu postępowania 1. oddala skargę kasacyjną; 2. zasądza od K. J. na rzecz Prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia 240 (dwieście czterdzieści) złotych tytułem zwrotu kosztów postępowania kasacyjnego. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie wyrokiem z 8 marca 2018 r. sygn. VI SA/Wa 2093/17 oddalił skargę K. J. na decyzję Prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia z [...] lipca 2017 r. w przedmiocie podlegania obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego. Sąd pierwszej instancji orzekał w następującym stanie faktycznym i prawnym. Dyrektor [...] Oddziału Wojewódzkiego NFZ decyzją z [...] października 2010 r. stwierdził, że A. F. w okresach od [...] września do [...] grudnia 2005r., od [...] października 2005 r. do [...] czerwca 2006 r., od [...] października 2006 r. do [...] czerwca 2007 r. oraz od [...] listopada 2007 r. do [...] czerwca 2008 r. podlegał obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego z tytułu zatrudnienia na podstawie umów o świadczenie usług, do których mają odpowiednie zastosowanie przepisy o zleceniu, zawartych z K. J. prowadzącym działalność gospodarczą pod nazwą [...], jako płatnikiem składek. Decyzją z [...] lutego 2011 r. Dyrektor [...] OW NFZ odmówił wznowienia postępowania zakończonego powyższą decyzją twierdząc, że płatnik nie był stroną postępowania o ustalenie obowiązku ubezpieczenia zdrowotnego. Prezes NFZ decyzją z [...] kwietnia 2011 r. utrzymał w mocy decyzję organu pierwszej instancji. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie wyrokiem z 13 grudnia 2011 r. sygn. VI SA/Wa 1564/11 uchylił opisane wyżej decyzje. Dyrektor [...] OW NFZ wznowił postępowanie zakończone własną decyzją ostateczną. W toku wznowionego postępowania organ pismami z 9 maja 2014 r., zawiadomił stronę postępowania, że na podstawie art. 10 k.p.a. ma prawo brać czynny udział w każdym stadium postępowania, a przed wydaniem decyzji wypowiedzieć się, co do zebranych dowodów i materiałów oraz zgłoszonych żądań. Decyzją z [...] sierpnia 2014 r. Dyrektor [...] OW NFZ działając na podstawie m.in. art. 151 § 2 w zw. z art. 145 § 1 pkt 4 i art. 146 § 2 k.p.a. stwierdził, że wydanie decyzji z [...] października 2010 r. nastąpiło z naruszeniem prawa. W ocenie organu, płatnik składek, bez własnej winy, nie brał udziału w postępowaniu. Stwierdzona wadliwość procesowa nie miała jednak wpływu na prawidłowe zastosowanie prawa materialnego, a zatem nawet gdyby płatnik składek brał udział w tamtym postępowaniu, sprawa zostałaby merytorycznie rozpoznana w ten sam sposób. Treść spornych umów i warunki ich wykonywania uzasadniają bowiem uznanie ich za umowy o świadczenie usług w rozumieniu art. 750 ustawy z dnia 23 kwietnia 1964 r. - Kodeks cywilny (tekst jedn. Dz. U. z 2017 r. poz. 459; dalej: k.c.), a to skutkuje obowiązkiem ubezpieczenia zdrowotnego zainteresowanego w okresie ich realizacji. Taka ocena prowadziłaby do wydania we wznowionym postępowaniu decyzji odpowiadającej w istocie decyzji z [...] października 2010 r. Decyzją z [...] lipca 2017 r. Prezes NFZ utrzymał w mocy rozstrzygnięcie podjęte w I instancji. Jako podstawę prawną rozstrzygnięcia organ wskazał art. 102 ust. 5 pkt 24 w związku z art. 109 ust. 5 ustawy z dnia 27 sierpnia 2004 r. o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych (tekst jedn. Dz. U. z 2016 r. poz. 1793 ze zm.; dalej: ustawa o świadczeniach) oraz art. 138 § 1 pkt 1 ustawy z 14 czerwca 1960 r. Kodeks postępowania administracyjnego (tekst jedn. Dz. U. z 2016 r. poz. 23 ze zm.; dalej: k.p.a.). Prezes NFZ podzielił ustalenia i wnioski zawarte w decyzji organu I instancji. Organ miał na uwadze m.in., że z protokołu kontroli ZUS wynika, że płatnik składek nie zgłosił 78 osób do ubezpieczenia zdrowotnego i nie zadeklarował składek za te osoby, w tym zainteresowanego. Osoby te realizowały umowy zawarte z płatnikiem, których przedmiotem było świadczenie usług, zaś przedmiot tych usług był określony jako opracowanie i wygłoszenie cyklu wykładów z danego języka obcego na podstawie materiałów własnych i dostarczonych przez płatnika. Jak ustalono, zajęcia z zakresu nauki języka obcego, odbywały się w siedzibie płatnika składek, u przedsiębiorców prywatnych, w jednostkach państwowych oraz szkołach publicznych. Program realizowany na kursach językowych prowadzonych w szkołach był przedstawiony przez wykonawcę umowy - lektora dyrektorowi szkoły, który program zatwierdzał. Płatnik składek jako zlecający nie narzucał lektorom standardów prowadzenia zajęć językowych. Rozliczenie z realizowanej umowy odbywało się na podstawie przedstawionych miesięcznych kart ewidencji czasu potwierdzonych przez dyrektora szkoły. Zajęcia z zakresu języka obcego prowadzone w szkołach odbywały się w systemie klasowo-lekcyjnym. Przebieg nauki był dokumentowany. Część z zatrudnionych lektorów zastępowała innych lektorów w przypadku ich absencji. Lektorzy zatrudnieni na zastępstwo realizowali program innych lektorów. Z akt sprawy wynika, że wykonawca [...] października 2004 r., [...] maja 2005 r., [...]września 2005 r., [...] października 2005 r., [...]października 2006 r. i [...] listopada 2007 r. zawarł z płatnikiem na wyżej opisane okresy umowy, których przedmiotem było przygotowanie i wygłoszenie cyklu wykładów z języka francuskiego w placówkach płatnika. Oceniając charakter spornych umów z uwzględnieniem art. 627 k.c. oraz art. 734 § 1 k.c. w związku z art. 750 k.c. Prezes NFZ uznał, że wykonywane na ich podstawie czynności, polegające na nauczaniu języka francuskiego, w żaden sposób nie zmierzają do powstania nowego bądź zmodyfikowanego samoistnego dzieła, w sposób stanowiący o jego indywidualnym charakterze. Czynności wykonywane przez zainteresowanego w ramach umów nie miały charakteru czynności przynoszących konkretny materialny rezultat, były one w istocie realizowane w ramach umów starannego działania, mających charakter umów o świadczenie usług, do których stosuje się odpowiednio przepisy o zleceniu. Również ewentualne powstałe materiały dydaktyczne w postaci np. skryptów, konspektów, czy syllabusa, nie są samodzielnym, samoistnym czy zamierzonym rezultatem. Stanowiły one pomoc naukową, dydaktyczną mającą na celu prawidłowe zrealizowanie wykładów. W ocenie organu, celem umów było przekazanie wiedzy uczniom/kursantom i ich wyedukowanie, a wykłady i egzaminy stanowił jedynie "środek do celu". Organ uznał, że nauczanie w szkole, posiada zawsze charakter pracy wychowawczo-pedagogicznej, której nie można wykonywać w ramach umowy o dzieło, gdyż nie prowadzi do dającego się sprecyzować dzieła. Nie można bowiem określić rezultatu w postaci nauczenia, jako konkretnego, ściśle określonego dzieła. Jak również, wykładowca nie podlega odpowiedzialności za wady dzieła. Odnosząc się do zarzutów naruszenia przepisów postępowania oraz zgłoszonych wniosków, Prezes NFZ wskazał, że Dyrektor Oddziału pismem z 10 czerwca 2014 r. informował płatnika o etapach postępowania administracyjnego, przesyłając kopie wezwań do osobistego stawiennictwa osób, w tym wykonawcy. Organ I instancji dał wezwanym możliwość alternatywnego wypowiedzenia się na piśmie. Organ wskazał też, że zaskarżona decyzja została wydana i wysłana do stron postępowania 11 sierpnia 2014 r., tj. przed złożeniem pełnomocnictwa substytucyjnego adw. M. D., a pełnomocnik główny płatnika został poinformowany o zakończeniu postępowania i wyznaczeniu 7-dniowego terminu na zapoznanie się z aktami sprawy. Za niezasadny Prezes NFZ uznał w tej sytuacji zarzut naruszenia art. 10 § 1 k.p.a. Skargę na powyższą decyzję do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego wniósł K. J. Wojewódzki Sąd Administracyjny oddalił skargę na podstawie art. 151 ustawy z 30 sierpnia 2002 r. - Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (obecnie tekst jedn. Dz. U. z 2019 r., poz. 2325 ze zm.; dalej: p.p.s.a.). Sąd uznał za prawidłowe stanowisko organów, że w wyniku wznowienia postępowania mogłaby zapaść wyłącznie decyzja odpowiadająca w swej istocie decyzji dotychczasowej. Podkreślił, że w świetle art. 146 § 2 k.p.a. nie wszystkie wady postępowania administracyjnego mają istotny wpływ na treść rozstrzygnięcia. Ujawnienie się zatem określonych wad, a następnie ich usunięcie we wznowionym postępowaniu nie zawsze musi prowadzić do uchylenia decyzji, którą wydano wcześniej w wadliwie prowadzonym postępowaniu. W sytuacji zatem, gdy zaszły co prawda przesłanki wznowienia, lecz jednocześnie wystąpiły przesłanki negatywne z art. 146 k.p.a. organ, działając na podstawie art. 151 § 2 k.p.a., powinien ograniczyć się do stwierdzenia wydania decyzji z naruszeniem prawa oraz podania przyczyny, dla której nie może uchylić decyzji kwestionowanej w trybie wznowienia postępowania. Sąd podzielił stanowisko co do tego, że skarżący jako płatnik składek, nie brał udziału w postępowaniu toczącym się w sprawie podlegania obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego wykonawcy, co było podstawą do wznowienia postępowania administracyjnego. Jednocześnie WSA stanął na stanowisku, że w wyniku wznowienia postępowania mogłaby zapaść wyłącznie decyzja odpowiadająca w swej istocie decyzji dotychczasowej. W konsekwencji, zdaniem Sądu, organ prawidłowo nie uchylił ostatecznej decyzji Dyrektora Oddziału. Jako podstawowy problem prawny w sprawie WSA wskazał ocenę charakteru prawnego umów zawartych między płatnikiem a wykonawcą i rozstrzygnięcia, czy umowy te są, jak twierdzi skarżący, umowami o dzieło, które nie dają podstaw do objęcia wykonawcy obowiązkiem ubezpieczenia zdrowotnego, czy też są, zgodnie z poglądami organów, umowami o świadczenie usług, do których stosuje się przepisy Kodeksu cywilnego dotyczące zlecenia, a których zawarcie i wykonywanie daje podstawę do objęcia wykonawcy umowy obowiązkiem ubezpieczenia zdrowotnego. Sąd podzielił stanowisko organu, zgodnie z którym umowy zawarte pomiędzy skarżącym a wykładowcą nie były umowami o dzieło, lecz innymi umowami o świadczenie usług. Sąd uzasadnił, że czynność prowadzenia zajęć nauczania języka obcego nie odrywa się od osoby prowadzącego te zajęcia i trwa tak długo, jak same zajęcia nie pozostawiając ucieleśnionego rezultatu. Za taki rezultat nie mógł być uznany np. konkretny poziom znajomości języka obcego, jaki osiągnie każdy z uczestników zajęć prowadzonych przez wykładowcę. Jest to wyłącznie staranne działanie wykonawcy umowy, który stosownie do posiadanej wiedzy przekazuje ją uczestnikom zajęć, jednak bez gwarancji posługiwania się danym językiem, gdyż taki rezultat byłby obiektywnie nieosiągalny. Gdyby miało być jednak inaczej, to uwzględniając treść art. 353¹ k.c., uznać należałoby, że sprzeciwiałoby się to właściwości (naturze) stosunku zobowiązaniowego łączącego jego strony. Przyjmujący zamówienie może bowiem jedynie zobowiązać się do starannego przeprowadzenia wszystkich czynności umożliwiających zaznajomienie się i osłuchanie z językiem obcym oraz ułatwiających zdolność posługiwania się nim, jednakże nie przyjmuje na siebie odpowiedzialności za ich rezultat (znajomość języka), co nakazuje oceniać taką umowę z punktu widzenia art. 750 k.c. Również poziom opanowania materiału przez uczestników zajęć nie może być oceniany, jako rezultat w znaczeniu określonym w art. 627 k.c. Dalej Sąd wywiódł, że praca lektora polega na starannym działaniu, aby stosownie do założeń programowych przekazać określony zasób wiedzy uczestnikom kursu, motywować ich do nauki, sprawdzać postępy itp. Poziom opanowania materiału i umiejętności uczestników kursów językowych nie stanowi rezultatu w znaczeniu art. 627 k.c. Nadto liczba wykonywanych godzin zajęć (tj. 30 oraz 180) nadaje im charakter czynności powtarzalnych. Oczywistym jest przy tym według WSA, że dobór metodologii nauczania jest zindywidualizowany przez wykładowcę, ale nie zmienia to usługi edukacyjnej w umowę rezultatu, gdyż wkład w postaci wysiłku intelektualnego jest elementem obowiązku starannego działania. Powyższe prowadzi zdaniem Sądu do wniosku, że wbrew stanowisku skarżącego, Prezes NFZ nie naruszył również, ani przez błędną wykładnię, ani też przez niewłaściwe zastosowanie, art. 66 ust.1 pkt 1 lit. e) ustawy o świadczeniach. W zakresie oceny prawidłowości dokonania ustaleń faktycznych Sąd stwierdził, że rozpoznając sprawę, Prezes NFZ zgromadził pełny materiał dowodowy, szczegółowo go rozważył i ocenił, zgodnie z art. 7, art. 77 § 1 i art. 80 k.p.a., co znalazło odzwierciedlenie w uzasadnieniu zaskarżonej decyzji i poprzedzającej ją decyzji [...] OW NFZ, a następnie poczynił na tej podstawie prawidłowe ustalenia faktyczne. Skarżący zaś - działający przez pełnomocnika - miał zapewniony czynny udział w postępowaniu do czasu wydania ostatecznej decyzji. Sąd zwrócił uwagę, że w aktach są np. obszerne wypowiedzi jego pełnomocnika z 23 grudnia 2014 r. oraz z 21 stycznia 2015 r. Skargę kasacyjną wniósł K. J. zaskarżając powyższy wyrok w całości i zarzucając Sądowi pierwszej instancji na podstawie art. 174 pkt 1 i 2 p.p.s.a.: I. naruszenie przepisów postępowania, tj.: A. art. 141 § 4 zdanie 1 p.p.s.a. poprzez niewłaściwe zastosowanie polegające na wadliwym uzasadnieniu zaskarżonego wyroku, w zakresie, w jakim WSA w Warszawie nie odniósł się do zawartych w skardze zarzutów opisanych w punktach: C, D, E, G, H, I, J i L petitum skargi, dotyczących istotnych uchybień proceduralnych organów obu instancji, co wskazuje, że Sąd pierwszej instancji w istocie pominął podniesione w skardze zarzuty, nie rozpoznając tym samym w sposób prawidłowy wniesionej skargi, co w konsekwencji nie pozwala dokonać prawidłowej kontroli instancyjnej zaskarżonego wyroku; B. art. 134 § 1 p.p.s.a mające istotny wpływ na wynik sprawy poprzez niewłaściwe zastosowanie polegające na nierozpoznaniu zawartych w skardze zarzutów opisanych w punktach: C, D, E, G, H, I, J i L petitum skargi, dotyczących istotnych uchybień proceduralnych organów obu instancji, stanowiących dostateczną podstawę do uchylenia zaskarżonej decyzji oraz poprzedzającej jej decyzji Dyrektora [...] Oddziału NFZ, w sytuacji, gdy wskazany przepis nakazuje Sądowi pierwszej instancji rozstrzygnięcie w granicach danej sprawy, w szczególności poprzez rozpoznanie i odniesienie się do wszystkich zarzutów strony zawartych w skardze; C. art. 151 p.p.s.a. w związku z art. 138 § 1 pkt 1 k.p.a. i art. 149 § 2 k.p.a. mające istotny wpływ na wynik sprawy poprzez niewłaściwe zastosowanie polegające na oddaleniu skargi, w sytuacji gdy Prezes NFZ błędnie utrzymał w mocy decyzję Dyrektora Oddziału Wojewódzkiego NFZ mimo, że zarówno organ I instancji, jak i Prezes NFZ, wbrew dyspozycji art. 149 § 2 k.p.a. nie przeprowadzili postępowania co do istoty sprawy; D. art. 151 p.p.s.a. w związku z art. 138 § 1 pkt 1 k.p.a. i art. 7, 77 § 1, 78 i at. 80 k.p.a. mające istotny wpływ na wynik sprawy poprzez niewłaściwe zastosowanie polegające na oddaleniu skargi, w sytuacji gdy Prezes NFZ błędnie utrzymał w mocy zaskarżoną decyzję, mimo że organ I instancji pominął i nie rozpoznał wniosków dowodowych zawartych w podaniu o wznowienie postępowania oraz wniosków dowodowych zawartych w piśmie z 23 maja 2014 r. i przyjął a priori, bez zapoznania się z tymi dowodami, że są one nieprzydatne dla rozstrzygnięcia sprawy; E. art. 151 p.p.s.a. w związku z art. 136 k.p.a, mające istotny wpływ na wynik sprawy poprzez niewłaściwe zastosowanie polegające na oddaleniu skargi, w sytuacji nieprzeprowadzenia uzupełniającego postępowania dowodowego przez organ odwoławczy mimo stosownych wniosków złożonych przez pełnomocnika skarżącego w odwołaniu oraz w późniejszych pismach strony z 23 grudnia 2014 r. oraz z 21 stycznia 2015 r., tj. a. ponowienie wniosków dowodowych zawartych w podaniu o wznowienie postępowania z 15 lutego 2011 r. oraz w pismach pełnomocnika strony: z 19 maja 2014 r., z 23 maja 2014 r. - w szczególności wniosku dowodowego o przesłuchanie w charakterze świadków: W. W., W. S., A. Z., M. R., R. B. i P. S., a także w pismach z 9 czerwca 2014 r. i z 22 lipca 2014 r.; b. o przeprowadzenie rozprawy administracyjnej i wezwanie na rozprawę osób będących stronami we wszystkich analogicznych sprawach toczących się przed organem odwoławczym a dotyczących decyzji Dyrektora [...]OW NFZ nr [...]do [...], c. o zwrócenie się do ZUS celem aktualizacji jego stanowiska w zakresie objęcia strony ubezpieczeniem zdrowotnym; F. art. 151 p.p.s.a. w związku z art. 138 § 1 pkt 1 k.p.a. i art. 89 § 1 i 2 k.p.a. mające istotny wpływ na wynik sprawy poprzez niewłaściwe zastosowanie polegające na oddaleniu skargi w sytuacji, gdy Prezes NFZ błędnie utrzymał w mocy zaskarżoną decyzję, mimo że organ I instancji pominął wniosek strony o przeprowadzenie rozprawy administracyjnej, co uniemożliwiło przeprowadzenie należytego postępowania dowodowego przez organy, a tym samym spowodowało poczynienie błędnych ustaleń faktycznych; G. art. 151 p.p.s.a. w związku z art. 32 k.p.a. i art. 64 § 2 k.p.a. mające istotny wpływ na wynik sprawy poprzez ich niewłaściwe zastosowanie polegające na błędnym przyjęciu przez organy I i II instancji, że czynności procesowe podjęte przez adwokata M. D. do 12 sierpnia 2014 r. są bezskuteczne, w sytuacji gdy: - pierwsze pełnomocnictwo do reprezentacji przez tutejszym organem zostało złożone jeszcze przed wszczęciem postępowania i złożeniem wniosku o wznowienie postępowania - vide: załącznik do pisma o odmowie dopuszczenia do akt; - kolejne pełnomocnictwa do reprezentowania w sprawach wznowienia były składane w postępowaniu przed WSA oraz NSA, - organ samodzielnie adresował do adwokata M. D. pisma merytoryczne uznając go za pełnomocnika (vide: np. pismo z 6 lipca 2014 r., 10 lipca 2014 r.), - nawet jeżeli organ uznawał, że adwokat M. D. nie był umocowany do reprezentacji K. J. na etapie składania poszczególnych pism to winien wezwać tego pełnomocnika do uzupełnienia braków poprzez przedłożenie dokumentu pełnomocnictwa lub ewentualnie wystosować do adwokata A. D. prośbę o potwierdzenie czynności adwokata M. D., - wnioski dowodowe zawarte w pismach złożonych przed 12 sierpnia 2014 r. zostały ponowione w późniejszych pismach z 23 grudnia 2014 r. oraz 21 stycznia 2015 r.; H. art. 151 p.p.s.a. w związku z art. 10 § 1 k.p.a. mające istotny wpływ na wynik sprawy poprzez niewłaściwe zastosowanie polegające na oddaleniu skargi w sytuacji, gdy Prezes NFZ przeprowadził postępowanie administracyjne z pominięciem strony oraz zaniechał zawiadomienia strony o zakończeniu postępowania dowodowego przed wydaniem zaskarżonej decyzji, a tym samym pozbawił stronę możliwości wypowiedzenia się odnośnie zebranych materiałów oraz zgłoszenia nowych żądań, w szczególności wniosków formalnych i dowodowych; I. art. 151 p.p.s.a. w związku z art. 36 §1 k.p.a. oraz 10 §1 k.p.a. mające istotny wpływ na wynik sprawy poprzez niezastosowanie polegające na oddaleniu skargi w sytuacji, gdy Prezes NFZ nie zawiadomił strony, ani jej pełnomocnika ani razu w przeciągu 3 lat trwania postępowania o przedłużeniu postępowania i jego przyczynach, co w powiązaniu z naruszeniem o którym mowa powyżej (zaniechanie zawiadomienia strony o zakończeniu postępowania) doprowadziło do zaskoczenia strony faktem wydania decyzji i uniemożliwiło końcowe zapoznanie się z aktami i złożenie finalnych wniosków dowodowych, jak również zaktualizowanie dowodów i stanowiska, które to po 3 latach znacznie ewoluowało; J. art. 151 p.p.s.a. w związku z art. 10 k.p.a. i art. 79 § 1 i 2 k.p.a. mające istotny wpływ na wynik sprawy poprzez niewłaściwe zastosowanie polegające na oddaleniu skargi pomimo, iż Prezes NFZ błędnie utrzymał w mocy zaskarżoną decyzję Dyrektora [...]OW NFZ, w sytuacji, gdy wskazany organ I instancji nie poinformował strony o terminach przesłuchania świadków (oraz stron) co pozbawiło stronę oraz pełnomocnika prawa do uczestnictwa o przesłuchaniach oraz uniemożliwiło zadawanie pytań oraz ustosunkowywanie się do wypowiedzi świadków; K. art. 151 p.p.s.a. w związku z art. 10 k.p.a., art. 75 oraz 79 § 1 i 2 k.p.a. mające istotny wpływ na wynik sprawy poprzez ich niewłaściwe zastosowanie polegające na oddaleniu skargi pomimo, iż Prezes NFZ błędnie utrzymał w mocy zaskarżoną decyzję Dyrektora [...]OW NFZ, w sytuacji, gdy wskazany organ I instancji "przesłuchał" świadków w formie pisemnej tj. poprzez wysłanie im listy pytań i umożliwienie udzielenie odpowiedzi pisemnych, co pozbawiło stronę prawa do zadawania pytań i ustosunkowywania się i składania wyjaśnień; L. art. 151 p.p.s.a. w związku z art. 10 k.p.a., art. 75 § 1 oraz 123 § 1 k.p.a. mające istotny wpływ na wynik sprawy poprzez niewłaściwe zastosowanie polegające oddaleniu skargi pomimo, iż w toku postępowania przed organami I i II instancji zaniechano wydawania postanowień w przedmiocie odmowy przeprowadzenia dowodu, co doprowadziło do zaskoczenia strony faktem odmowy przeprowadzenia wszystkich zawnioskowanych dowodów (strona dowiedziała się o tym z uzasadnienia decyzji) i uniemożliwiło zaoferowanie innych dowodów w sprawie; M. art. 151 p.p.s.a. w związku z art. 15 k.p.a. mające istotny wpływ na wynik sprawy poprzez ich niewłaściwe zastosowanie polegające na oddaleniu skargi, w sytuacji nieprzeprowadzenia postępowania dowodowego przez organ odwoławczy, co pozbawiło stronę prawa do merytorycznego rozpoznania sprawy administracyjnej w postępowaniu dwuinstancyjnym; N. art. 151 p.p.s.a. w związku z przepisem art. 14 k.p.a. mające istotny wpływ na wynik sprawy poprzez ich niewłaściwe zastosowanie polegające na oddaleniu skargi pomimo, iż w toku postępowania administracyjnego wystąpiły rażące braki w dokumentacji niniejszej sprawy, w szczególności: brak w aktach pism strony wysyłanych po dacie 23 maja 2014 r., tj. brak pism z 9 czerwca 2014 r., 22 lipca 2014 r., 5 sierpnia 2014 r. i 11 sierpnia 2014 r.; brak protokołów ze stawiennictwa pełnomocników skarżącego na czynność wysłuchania stron, tj. adwokata A. D. z 26 czerwca 2014 r. oraz aplikanta adwokackiego P. P. z 25 czerwca 2014 r.; brak kompletnej metryki oraz kompletnej numeracji akt; co - zdaniem skarżącego kasacyjnie - wskazuje na to, że zarówno organy jak i Sąd pierwszej instancji nie dysponowały kompletną dokumentacją sprawy i nie zapoznały się należycie ze stanowiskiem strony oraz jej wnioskami formułowanymi wtoku postępowania; O. art. 106 § 3 p.p.s.a. mające istotny wpływ na wynik sprawy poprzez jego niewłaściwe zastosowanie polegające na bezpodstawnym oddaleniu zawartego w punkcie 3 petitum skargi wniosku o przeprowadzenie uzupełniającego dowodu z dokumentów załączonych do skargi, w sytuacji, gdy dokumenty te stanowiły dowód na okoliczności istotne dla rozstrzygnięcia niniejszej sprawy oraz służyły wyjaśnieniu zaistniałych w sprawie Istotnych wątpliwości dotyczących podnoszonych w skardze zarzutów niekompletności akt postępowania i nierozpoznania szeregu wniosków dowodowych skarżącego przez organy obu instancji, a przeprowadzenie uzupełniającego dowodu nie powodowałoby nadmiernego przedłużenia postępowania w sprawie, II. naruszenie prawa materialnego, tj.: P. art. 65 § 2 k.c., art. 632 k.c., art. 734 k.c. i art. 750 k.c. w związku z art. 8 ust. 1 pkt e ustawy o powszechnym ubezpieczeniu zdrowotnym z 6 lutego 1997 r. poprzez ich niewłaściwe zastosowanie polegające na błędnym przyjęciu, że umowy łączące A. F. ze skarżącym stanowiły umowy o świadczenie usług, w sytuacji gdy prawidłowa wykładnia łączących strony umów wskazuje, że były to umowy o dzieło; Skarżący kasacyjnie wniósł o rozpoznanie skargi kasacyjnej na rozprawie, uchylenie zaskarżonego wyroku w całości i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania WSA w Warszawie, a także o zasądzenie kosztów postępowania, w tym kosztów zastępstwa adwokackiego według norm przepisanych. W uzasadnieniu skargi kasacyjnej przedstawiono argumenty na poparcie powołanych w niej zarzutów. W odpowiedzi na skargę kasacyjną Prezes NFZ wniósł o oddalenie tej skargi oraz o zasądzenie na jego rzecz zwrotu kosztów postępowania, w tym kosztów zastępstwa procesowego według norm przepisanych. Zarządzeniem z 3 grudnia 2020 r., Przewodnicząca Wydziału II Izby Gospodarczej NSA skierowała sprawę na posiedzenie niejawne, w oparciu o art. 15zzs4 ust. 3 ustawy z 2 marca 2020 r. o szczególnych rozwiązaniach związanych z zapobieganiem, przeciwdziałaniem i zwalczaniem COVID-19, innych chorób zakaźnych oraz wywołanych nimi sytuacji kryzysowych (tekst jedn. Dz. U. poz. 1842). Naczelny Sąd Administracyjny zważył, co następuje: Skarga kasacyjna została rozpoznana na posiedzeniu niejawnym w składzie trzyosobowym, na podstawie art. 15zzs4 ust. 3 ustawy z dnia 2 marca 2020 r. o szczególnych rozwiązaniach związanych z zapobieganiem, przeciwdziałaniem i zwalczaniem COVID-19, innych chorób zakaźnych oraz wywołanych nimi sytuacji kryzysowych (tekst jedn. Dz. U. z 2020 r. poz. 1842) oraz zarządzenia Przewodniczącej Wydziału II Izby Gospodarczej NSA z 3 grudnia 2020r. Sąd w obecnym składzie podzielił stanowisko przedstawione w uzasadnieniu uchwał składu siedmiu sędziów Naczelnego Sądu Administracyjnego z 30 listopada 2020 r. sygn. II OPS 6/19 i II OPS 1/20 (te oraz pozostałe powołane orzeczenia dostępne w Centralnej Bazie Orzeczeń Sądów Administracyjnych pod adresem http://orzeczenia.nsa.gov.pl), zgodnie z którym powyższy przepis należy traktować jako "szczególny" w rozumieniu art. 10 i art. 90 § 1 p.p.s.a. Prawo do publicznej rozprawy nie ma charakteru absolutnego i może podlegać ograniczeniu, w tym także ze względu na treść art. 31 ust. 3 Konstytucji RP, w którym jest mowa o ograniczeniach w zakresie korzystania z konstytucyjnych wolności i praw, gdy jest to unormowane w ustawie oraz tylko wtedy, gdy jest to konieczne w demokratycznym państwie m. in. dla ochrony zdrowia. Nie ulega wątpliwości, że celem stosowania konstrukcji przewidzianych przepisami ustawy o COVID-19 jest m. in. ochrona życia i zdrowia ludzkiego w związku z zapobieganiem i zwalczaniem zakażenia wirusem COVID-19, a w obecnym stanie faktycznym istnieją takie okoliczności, które w zarządzonym stanie pandemii, w pełni nakazują uwzględnianie rozwiązań powyższej ustawy w praktyce działania organów wymiaru sprawiedliwości. Zgodnie z art. 183 § 1 p.p.s.a., Naczelny Sąd Administracyjny rozpoznaje sprawę w granicach skargi kasacyjnej, bierze jednak z urzędu pod rozwagę nieważność postępowania. W niniejszej sprawie nie występują przesłanki nieważności postępowania sądowoadministracyjnego enumeratywnie wyliczone w art. 183 § 2 p.p.s.a. Z tego względu Naczelny Sąd Administracyjny przy rozpoznaniu sprawy związany był granicami skargi kasacyjnej. Granice te są wyznaczone wskazanymi w niej podstawami, którymi może być naruszenie prawa materialnego przez błędną jego wykładnię lub niewłaściwe zastosowanie (art. 174 pkt 1 p.p.s.a.) albo naruszenie przepisów postępowania, jeżeli uchybienie to mogło mieć istotny wpływ na wynik sprawy (art. 174 pkt 2 p.p.s.a.). Naczelny Sąd Administracyjny bada bowiem legalność wyroku Sądu pierwszej instancji jedynie w zakresie zakwestionowanym przez autora skargi kasacyjnej, a nie rozpoznaje sprawy ponownie w jej całokształcie. Mając powyższe na uwadze Naczelny Sąd Administracyjny uznał, że zarzuty skargi kasacyjnej nie usprawiedliwiają wniosku o uchylenie zaskarżonego wyroku. Sąd pierwszej instancji kontrolując decyzję w przedmiocie ustalenia podlegania obowiązkowemu ubezpieczeniu zdrowotnemu, stwierdził, że organ nie naruszył art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e ustawy o świadczeniach zdrowotnych finansowanych ze środków publicznych. Zgodnie z tym przepisem, obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego podlegają osoby spełniające warunki do objęcia ubezpieczeniem społecznym lub ubezpieczeniem społecznym rolników, które są osobami wykonującymi pracę na podstawie umowy agencyjnej lub umowy zlecenia albo innej umowy o świadczenie usług, do której stosuje się przepisy Kodeksu cywilnego dotyczące zlecenia, lub osobami z nimi współpracującymi. Wobec jednoznacznego brzmienia przepisu nie ulega wątpliwości, że wskazuje on na konieczność ustalenia, czy osoba (której podleganie obowiązkowi ubezpieczenia jest badane) wykonywała pracę na podstawie umowy agencyjnej lub umowy zlecenia albo innej umowy o świadczenie usług, do której stosuje się przepisy Kodeksu cywilnego dotyczące zlecenia. Ocena - z tego punktu widzenia - charakteru umowy, na podstawie której praca była wykonywana, należy zatem do sfery okoliczności faktycznych. Ustalenie tych okoliczności - które przesądzają o zasadności zastosowania przepisu prawa materialnego regulującego obowiązek ubezpieczenia zdrowotnego - sprowadza się tym samym do kwalifikacji prawnej umowy (por. wyrok NSA z 8 grudnia 2020 r. sygn. II GSK 1136/20). W skardze kasacyjnej sformułowano zarzut art. 65 § 2 k.c., art. 632 k.c., art. 734 k.c. i art. 750 k.c. w związku z art. 8 ust. 1 pkt e ustawy o powszechnym ubezpieczeniu zdrowotnym z 6 lutego 1997 r. poprzez ich niewłaściwe zastosowanie polegające na błędnym przyjęciu, że umowy łączące A. F. ze skarżącym stanowiły umowy o świadczenie usług, w sytuacji gdy prawidłowa wykładnia łączących strony umów wskazuje, że były to umowy o dzieło. Tymczasem - jak już wskazano - z pisemnych motywów zaskarżonego wyroku wynika jednoznacznie, że Sąd pierwszej instancji jako podstawę materialnoprawną wydanej w sprawie decyzji w przedmiocie podlegania obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego wskazał art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e ustawy o świadczeniach zdrowotnych finansowanych ze środków publicznych nie zaś art. 8 pkt. 1 lit. e ustawy o powszechnym ubezpieczeniu zdrowotnym. W rozpoznawanej sprawie w podstawach kasacyjnych nie wskazano na naruszenie art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e ustawy o świadczeniach zdrowotnych finansowanych ze środków publicznych - ani przez błędną jego wykładnią ani też przez niewłaściwe jego zastosowanie - w szczególności co do zasady stosowania przepisów prawa materialnego po wznowieniu postępowania. Z kolei zarzut naruszenia art. 8 pkt. 1 lit. e ustawy o powszechnym ubezpieczeniu zdrowotnym - jak wskazuje sposób sformułowania zarzutu i jego uzasadnienie - skarżący kasacyjnie upatruje nie w jego wadliwym niezastosowaniu lecz w błędnej ocenie, że będące przedmiotem analizy umowy były umowami o świadczenie usług. Tak więc kwestia zasad stosowania przepisów prawa materialnego w sprawach po wznowieniu postępowania - z uwagi na brak w tym względzie stosownych zarzutów - pozostaje poza kontrola kasacyjną. Skład orzekający NSA podziela jednak pogląd, że nie każde nieprawidłowe przedstawienie podstaw kasacyjnych wynikających z art. 176 w zw. z art. 174 p.p.s.a. dyskwalifikuje skargę kasacyjną (por. np. wyrok NSA z 9 września 2020 r. sygn. akt II FSK 1265/18 i powołana tam uchwała pełnego składu NSA z 26 października 2009 r. sygn. I OPS 10/09). Tak więc, mimo że w żadnej z podstaw kasacyjnych nie wskazano w sposób prawidłowy na uchybienie zasadniczej - co do meritum - materialnoprawnej podstawie rozstrzygnięcia, Naczelny Sąd Administracyjny za zasadne uznał odniesienie się do zarzutów sformułowanych w skardze kasacyjnej. Należało mieć na uwadze, że zgodnie z art. 8 pkt.1 lit. e ustawy o powszechnym ubezpieczeniu zdrowotnym (Dz.U z 1997 r. Nr 28, poz. 153) – uchylonej 1 kwietnia 2003 r. obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego podlegają osoby objęte ubezpieczeniem społecznym lub ubezpieczeniem społecznym rolników, z zastrzeżeniem art. 2, które są osobami wykonującymi pracę na podstawie umowy agencyjnej, umowy zlecenia lub osobami z nimi współpracującymi. Ustawa z 23 stycznia 2003 r. o powszechnym ubezpieczeniu w Narodowym Funduszu Zdrowia (Dz. U. z 2003 r. Nr 45, poz. 391 – obowiązująca od 1 kwietnia 2003 r. do 1 października 2004 r.) w art. 9 ust. 1 pkt 1 lit. e stanowiła, że obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego podlegają osoby spełniające warunki do objęcia ubezpieczeniem społecznym lub ubezpieczeniem społecznym rolników, z zastrzeżeniem art. 6 i 7, które są osobami wykonującymi pracę na podstawie umowy agencyjnej lub umowy zlecenia albo innej umowy o świadczenie usług, do której zgodnie z przepisami Kodeksu cywilnego stosuje się przepisy dotyczące zlecenia, lub osobami z nimi współpracującymi. Na gruncie powołanych przepisów - tak jak i w myśl powołanego na wstępie art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e ustawy o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych - ustalenie przesłanek podlegania obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego w istocie sprowadza się do oceny charakteru umowy zawartej w konkretnym przypadku. Ocena, czy hipotetycznemu stanowi faktycznemu wyrażonemu w powołanych normach materialnoprawnych odpowiada stan faktyczny ustalony w sprawie zależy zatem od "klasyfikacji prawnej" umowy. Całokształt podstaw kasacyjnych w zestawieniu z ich uzasadnieniem pozwala tymczasem przyjąć, że zarówno zarzutem wadliwego zastosowania prawa materialnego - w tym wskazanych przepisów Kodeksu cywilnego - jak i zarzutami naruszenia przepisów postępowania skarżący kasacyjnie zmierza do podważenia zaaprobowanego przez Sąd pierwszej instancji stanowiska organów administracji, że umowy zawarte przez niego z uczestnikiem postępowania nie były umowami o dzieło, lecz umowami o świadczenie usług, do których stosuje się przepisy Kodeksu cywilnego dotyczące zlecenia. Charakterystyka umowy zlecenia w zestawieniu z umową o dzieło - dla potrzeb ustalenia podlegania obowiązkowemu ubezpieczeniu zdrowotnemu - wielokrotnie była już przedmiotem rozważań NSA. Zdaniem składu orzekającego trafnie stwierdza się, że zgodnie z art. 734 § 1 k.c. przez umowę zlecenia przyjmujący zlecenie zobowiązuje się do dokonania określonej czynności prawnej dla dającego zlecenie. Natomiast zgodnie z art. 627 k.c. przez umowę o dzieło przyjmujący zamówienie zobowiązuje się do wykonania oznaczonego dzieła, a zamawiający do zapłaty wynagrodzenia. Co do zasady, w praktyce obrotu gospodarczego przyjmuje się, że w odróżnieniu od umowy zlecenia czy umowy o świadczenie usług, umowa o dzieło wymaga, by czynności przyjmującego zamówienie doprowadziły do konkretnego, indywidualnie oznaczonego rezultatu. Rezultat, o który umawiają się strony, musi być obiektywnie osiągalny i w konkretnych warunkach pewny. Celem umowy o dzieło nie jest bowiem czynność - działanie lub zaniechanie, które przy zachowaniu określonej staranności prowadzić ma do określonego w umowie rezultatu, lecz samo osiągnięcie tego rezultatu, niepozostające poza zakresem obowiązków świadczącego. Przy umowie o dzieło chodzi o coś więcej, o osiągnięcie określonego rezultatu, niezależnie od rodzaju i intensywności świadczonej w tym celu pracy i staranności. Odpowiedzialność przyjmującego zamówienie w wypadku nieosiągnięcia celu umowy jest więc odpowiedzialnością za nieosiągnięcie określonego rezultatu, a nie za brak należytej staranności. Przedmiotem umowy o dzieło w ujęciu Kodeksu cywilnego jest więc przyszły, z góry określony, samoistny, materialny lub niematerialny, lecz obiektywnie osiągalny i w danych warunkach pewny rezultat pracy i umiejętności przyjmującego zamówienie, którego charakter nie wyklucza możliwości zastosowania przepisów o rękojmi za wady (por. A. Brzozowski [w:] System prawa prywatnego, Prawo zobowiązań – część szczegółowa, Tom 7, wydanie 3, pod red. J. Rajskiego, Wydawnictwo C.H. Beck - Instytut Nauk Prawnych PAN, Warszawa 2011, s. 390-391). Umowa zlecenia jest z kolei umową starannego działania, w której co prawda rezultat może być przedmiotem starań, lecz nie daje się z góry przewidzieć, a często nie sposób określić, w jakim stopniu zostanie osiągnięty. Dlatego też w umowie zlecenia rezultat nie został objęty treścią świadczenia. Skoro w myśl art. 750 k.c., do umów o świadczenie usług, które nie są uregulowane innymi przepisami, stosuje się odpowiednio przepisy o zleceniu, to ustalenie, że jakaś konkretna umowa i stosunek zobowiązaniowy jest "umową o świadczenie usług, która nie jest regulowana innymi przepisami" - pociąga za sobą obowiązek wykonania nakazu z art. 750 k.c., a więc obowiązku odpowiedniego zastosowania przepisów o zleceniu. Przy czym należy wskazać, że subsumcja zawartej umowy pod przepis art. 750 k.c. nie czyni takiej umowy umową zlecenia, w rozumieniu art. 734 k.c. (vide: L. Ogiegło [w:] System prawa prywatnego, Prawo zobowiązań - część szczegółowa, Tom 7, s. 573 i nast.). Umowa o świadczenie usług nie może być umową, której celem byłoby osiągnięcie rezultatu, pozwalającego na jej zakwalifikowanie jako umowy o dzieło. Podsumowując powyższe uwagi, należy stwierdzić, że cechami szczególnymi umowy o dzieło jest jej konkretny, z góry określony rezultat, za którego osiągnięcie przyjmujący zamówienie odpowiada. Ponadto, wynagrodzenie z tytułu tej umowy przysługuje za jej wykonanie w sposób wskazany w umowie, a nie za samo staranne działanie podjęte w celu osiągnięcia określonego rezultatu. Akceptując powyższe poglądy, Naczelny Sąd Administracyjny uznał, że stanowisko wyrażone w zaskarżonym wyroku co do charakteru umów zawartych przez skarżącego i uczestnika postępowania jest prawidłowe. Przede wszystkim należy stwierdzić, że sporne umowy zakładały wykonanie przez uczestnika postępowania określonych czynności polegających na opracowaniu i wygłoszeniu cyklu wykładów z języka francuskiego dla uczestników kursu. Naczelny Sąd Administracyjny, w składzie rozpoznającym niniejszą sprawę, w pełni podziela pogląd wyrażony w orzecznictwie, że przygotowanie wykładu, nawet gdy przekazywana w nim wiedza wykracza poza zwykły poziom i granice programowe oraz jest w sposób indywidualny dostosowywana do potrzeb słuchaczy, nie może stanowić podstawy do przyjęcia, że w takim wypadku mamy do czynienia z dziełem. Jedynie wyjątkowo wygłoszenie wykładu można zakwalifikować jako dzieło, o ile wykładowi można przypisać cechy utworu, a ten warunek spełnia tylko wykład naukowy o charakterze niestandardowym, niepowtarzalnym, wypełniający kryteria twórczego i indywidualnego dzieła naukowego, a nie posiadania charakteru odtwórczego, polegającego jedynie na wykonywaniu czynności wymagających określonej wiedzy i zdolności do jej przekazania (por. wyroki NSA z: 20 listopada 2018r. sygn. II GSK 846/17, 6 sierpnia 2019 r. sygn. II GSK 2313/17; 24 października 2019 r. sygn. II GSK 2369/17 i II GSK 2962/17; 18 grudnia 2019 r. sygn. II GSK 2964/17, 27 lipca 2020 r. sygn. II GSK 487/20, 11 września 2020 r. sygn. II GSK 923/18, 22 października 2020 r. sygn. II GSK 3939/17, 13 listopada 2020 r. sygn. II GSK 26/18 oraz cytowane w nich orzecznictwo). Na takie wyjątkowe okoliczności nie powołuje się jednak skarżący w warunkach rozpatrywanej sprawy. Z treści zawartych przez niego umów wynika, że uczestnik postępowania zobowiązywał się jedynie do starannego przygotowania i wygłoszenia cyklu wykładów z języka francuskiego na podstawie materiałów własnych i dostarczonych przez skarżącego, dla uczestników kursu językowego. Chodziło więc o wykonanie określonej czynności bez względu na to, jaki rezultat czynność ta przyniesie. W konsekwencji, przedmiotem umów była określona czynność (czynności), a nie jej wynik, co przesądzało o ich kwalifikacji jako umów starannego działania – umów o świadczenie usług. Naczelny Sąd Administracyjny uznaje, iż świadczenie polegające na nauczaniu języków, choćby nawet było prowadzone przez lektora na podstawie autorskiego programu nauczania w postaci skryptu oraz konspektu, nie zawiera, bo nie może zawierać niezbędnego elementu umowy o dzieło w postaci konkretnego rezultatu, zatem nie mieści się w pojęciu umowy o dzieło. Powyższy pogląd znajduje oparcie w utrwalonym orzecznictwie sądów administracyjnych i powszechnych (zob. wyroki NSA z: 25 października 2016 r. sygn. II GSK 867/15, 27 października 2016 r. sygn. II GSK 767/15, 9 marca 2017 r. sygn. II GSK 3384/15, 31 stycznia 2019 r. sygn. II GSK 5010/16). W sytuacji zatem, gdy przedmiotem umów w rozpoznawanej sprawie było przeprowadzanie nauczania języka, nie budzi wątpliwości, że ich wykonanie przez wykładowcę stanowiło ciąg czynności faktycznych poddanych reżimowi starannego działania, zmierzających do przekazania uczestnikom kursu, jako skutku tych czynności, niezbędnej wiedzy o języku, jednak bez gwarancji posługiwania się tą wiedzą. Wykonujący umowy nie miał wpływu na nabycie przez uczestników kursu umiejętności posługiwania się językiem i osiągnięcie takiego celu nie było objęte treścią postanowień umów, nie stanowiło również przedmiotu ich świadczenia. Stwierdzić więc należy, że treścią umów z prowadzącym kurs językowy nie było osiągnięcie rezultatu, w postaci posługiwania się językiem, gdyż taki rezultat byłby obiektywnie nieosiągalny. Przyjmujący zamówienie mógł jedynie zobowiązać się do starannego przeprowadzenia wszystkich czynności - w szczególności do prawidłowego przeprowadzenia wykładów w oparciu o konspekty lub bez nich. Prowadzący kursy nie przyjął jednak na siebie odpowiedzialności za rezultat nauczania tj. zdobycie przez kursantów konkretnej wiedzy językowej i jej wykorzystanie poprzez skuteczne (płynne) posługiwanie się określonym językiem. Poziom opanowania wiedzy przekazanej podczas szkolenia i umiejętności nabyte przez kursantów nie mogą być oceniane i traktowane jako rezultat w rozumieniu art. 627 k.c., o czym wspomniano już wyżej. W ocenie Naczelnego Sądu Administracyjnego, w tym stanie rzeczy Sąd pierwszej instancji prawidłowo uznał, że przedmiotem umów nie było osiągnięcie z góry określonego rezultatu. Prowadzi to do wniosku, że przedmiot umów nie był zbieżny z tym, jaki mają umowy o dzieło. Z art. 645 k.c. wynika, że w przypadku umowy o dzieło istotne są częstokroć osobiste przymioty wykonawcy. Na gruncie niniejszej sprawy zgodnie z postanowieniami umów, dopuszczona została możliwość powierzenia przez wykonawcę czynności będących przedmiotem umów innym osobom. Przyjęcie takiego rozwiązania uzasadnia przyjęcie, że cechy osobowe zleceniobiorcy nie są tak istotne, jak ciągłość realizacji świadczeń, co jest specyficzne dla umowy zlecenia. Kolejną cechą charakterystyczną umowy o dzieło, która nie występuje w spornej umowie, jest sposób zapłaty, o jakim jest mowa w art. 632 § 1 k.c. Z postanowień umów wynika, że wynagrodzenie przysługiwało za godzinę lekcyjną wykładów (§ 4 umowy). Z powyższego wynika, że wynagrodzenie przysługiwało za samo podejmowanie czynności, ale za wytworzenie określonego owocu pracy, rezultatu. Nadto, jak wynika z § 5 umów wynagrodzenie to płatne było co miesiąc do 5. dnia każdego nowego miesiąca, zatem również termin wypłaty wynagrodzenia nie został uzależniony od osiągnięcia określonego rezultatu. Typowe dla umowy o dzieło, jest rozwiązanie, w którym zamawiający nie płaci wynagrodzenia za jej wykonanie, dopóki nie otrzyma rezultatu zgodnego z umową. Postanowienia tego rodzaju nie występują zazwyczaj przy umowie zlecenia. W przypadku umowy o dzieło zainteresowany ponosi więc całkowite i wyłączne ryzyko wykonania dzieła. Przy umowie zlecenia zleceniobiorca takiego ryzyka nie ponosi, a wynagrodzenie należy mu się za samo podejmowanie określonych czynności, niezależnie od tego, czy sam wynik prac prowadzi do powstania oczekiwanego rezultatu. Zleceniobiorcy należy się zwykle wynagrodzenie nawet wówczas, gdy żaden rezultat jego pracy nie został osiągnięty, o ile działał starannie – tak, jak ma to miejsce w obecnie rozpatrywanej sprawie. Kolejnym elementem charakteryzującym umowę o dzieło jest możliwość oceny wykonania umowy z punktu widzenia wystąpienia wad efektu pracy (art. 637 § 1 k.c.). Zleceniobiorca nie odpowiada bowiem za wady określonego rezultatu, ale jedynie za należyte staranie przy wykonywaniu czynności. Natomiast w przypadku zamawiającego jako strony umowy o dzieło istotne jest nie tyle, czy wykonawca należycie się starał, ale to czy dzieło w ogóle powstało oraz czy jest prawidłowe. W rozpatrywanej sprawie umowy nie zawierały postanowień, które pozwalałyby na ocenę rezultatu pracy, czy precyzowałyby konsekwencje na wypadek, gdyby rezultaty umów były obciążone wadami. Umowy określały termin rozpoczęcia i zakończenia ich wykonywania, wynagrodzenie ustalono za godzinę wykładu płatne w oparciu o ewidencję czasu pracy. Z treści umów nie wynika, że prawo wstrzymania wypłaty wynagrodzenia przewidziano w sytuacji braku rezultatu nauczania. Aktualizowanie się tego prawa – jak i prawa do pomniejszenia wynagrodzenia – należało zatem wiązać z wykonaniem umów niezgodnie z zamówieniem co do terminów, faktu opracowania i odbycia cyklu wykładów potwierdzonych kartą czasu pracy (zatwierdzoną). Prawo odstąpienia od umowy zastrzeżono jedynie w odniesieniu do obowiązku prowadzenia wykładów. Brak możliwości odstąpienia od umów przez wykonawcę raz jeszcze potwierdza, że ich celem było zapewnienie realizacji świadczeń we wskazanym okresie, a nie zrealizowanie określonego dzieła w ustalonym terminie. Powyższe argumenty prowadzą do wniosku, że w rozpoznawanej sprawie zachodziły uzasadnione podstawy by uznać, że analizowane umowy są umowami zlecenia, a nie umowami o dzieło. Oceny tej nie może skutecznie podważyć okoliczność nadania tym umowom przez strony nieprawidłowej nazwy. Z omówionych względów zarzut naruszenia powołanych przepisów prawa materialnego nie ma usprawiedliwionych podstaw. Zdaniem Naczelnego Sądu Administracyjnego nie jest też uzasadnione oparcie skargi kasacyjnej na naruszeniu art. 65 § 2 k.c. poprzez niewłaściwe zastosowanie. Jak wynika z uzasadnienia zaskarżonego wyroku Sąd pierwszej instancji w pisemnych motywach rozstrzygnięcia nawet nie powołał art. 65 k.c. Brak zatem podstaw, by twierdzić, że WSA przepis ten w ogóle stosował. Trzeba jednak wyjaśnić, że powołany art. 65 k.c. wskazuje przy wykładni umów okoliczności istotne dla rozumienia treści oświadczeń woli (§ 1 - oświadczenie woli należy tak tłumaczyć, jak tego wymagają ze względu na okoliczności, w których złożone zostało, zasady współżycia społecznego oraz ustalone zwyczaje) i daje pierwszeństwo kryterium zamiaru stron i celu, jaki stronom przyświecał przy zawieraniu umowy (§ 2). Tymczasem nie powinno ulegać kwestii, że - nawet jeżeli taki byłby zgodny zamiar kontrahentów - strony umów nie mogą oświadczeniem woli kształtować swych obowiązków odmiennie, niż wynika to z przepisów administracyjnego prawa materialnego. Brak podstaw do stosowania art. 65 k.c. nie zmienia jednak faktu, że zarówno organ, jak i sąd administracyjny - w sprawach przedmiotem których jest ustalenie podlegania obowiązkowemu ubezpieczeniu zdrowotnemu - nie są związane nazwą umowy zawartej między stronami umowy, lecz powinny ocenić charakter zawartych w niej postanowień z punktu widzenia regulacji zawartej w art. 66 ust. 1 pkt. 1 lit. e ustawy o świadczeniach zdrowotnych finansowanych ze środków publicznych. Zarzuty kasacyjne naruszenia przepisów postępowania nie podważają skutecznie oceny Sądu pierwszej instancji, że organy obu instancji prawidłowo przeprowadziły postępowanie nie tylko co do przyczyn wznowienia, ale również co do rozstrzygnięcia istoty sprawy. Wszystkie istotne okoliczności sprawy zostały ustalone, a sporna pozostała jedynie ich ocena z punktu widzenia norm prawa materialnego. Skarżący kasacyjnie zarzucił, że Sąd pierwszej instancji naruszył art. 151 p.p.s.a., gdyż nie uwzględnił skargi, mimo naruszenia przez Prezesa NFZ art. 10 § 1 k.p.a. polegającego na prowadzeniu postępowania administracyjnego z pominięciem strony i zaniechaniu wyznaczenia stronie terminu do wypowiedzenia się w sprawie zgromadzonego materiału dowodowego. Według skarżącego kasacyjnie prowadzenie postępowania z pominięciem strony przejawiało się w tym, że organ w toku postępowania nie wystosował do strony i jej pełnomocnika żadnej korespondencji odnoszącej się do rozpatrzenia wniosków dowodowych i formalnych oraz wyjaśnienia przyczyn niedochowania terminu rozpatrzenia sprawy. W związku z tym należy zauważyć, że po wznowieniu postępowania zakończonego wydaniem decyzji z [...] października 2010 r. skarżący był informowany o przysługującym mu prawie do czynnego udziału w postępowaniu przez organy obu instancji i z prawa tego korzystał. Przed wydaniem decyzji przez organ pierwszej instancji, skarżący złożył szereg pism, w których przedstawił swoje stanowisko oraz zgłosił wnioski dowodowe i formalne. Pisma te zostały włączone do akt administracyjnych sprawy. Zawarte w nich wnioski podlegały ocenie organu, co wynika z uzasadnienia jego decyzji. Wnioski te zostały ponowione w odwołaniu i w dalszych pismach procesowych strony. Prezes NFZ również ustosunkował się do nich w uzasadnieniu zaskarżonej decyzji. Podkreślenia wymaga, że przepisy Kodeksu postępowania administracyjnego nie nakładają na organ prowadzący postępowanie obowiązku odrębnego zawiadamiania strony o rozpatrzeniu zgłoszonych wniosków dowodowych. W orzecznictwie wypowiadany jest pogląd, że z treści k.p.a., a w szczególności art. 123 oraz art. 10 k.p.a. nie wynika obowiązek wydania postanowienia odmawiającego przeprowadzenia danego dowodu (zob. wyrok NSA z 8 grudnia 2017r. sygn. I OSK 1214/17). Uprawnienie strony do zgłoszenia żądania przeprowadzenia dowodu podlega ograniczeniom, które pod względem celowości i konieczności zapewnienia szybkości i prostoty postępowania (art. 12 k.p.a.), organ powinien każdorazowo rozważyć zwłaszcza w sytuacji, gdy nie ma dostatecznych argumentów przemawiających za zakwestionowaniem dotychczasowych ustaleń. W przypadku ich uwzględnienia strona jest zawiadamiana o terminie przeprowadzenia dowodów, o ile chodzi o dowody z zeznań świadków, biegłych lub oględzin (art. 79 k.p.a.). Poza tym organ wypowiada się w sprawie dowodów zarówno uwzględnionych jak i pominiętych w decyzji kończącej postępowanie w sprawie. W uzasadnieniach wydanych w sprawie decyzji organy wyjaśniły, z jakich względów nie skorzystały z wnioskowanych przez skarżącego środków dowodowych. Prawidłowo więc przyjął WSA, że zarzut dotyczący tej kwestii okazał się nieusprawiedliwiony. Dodać także należy, że zgodnie z art. 36 § 1 k.p.a. organ powinien zawiadomić stronę o każdym przypadku niezałatwienia sprawy w terminie, jednak uchybienie w tym zakresie nie może być uznane za prowadzenie postępowania z pominięciem strony. Prawidłowo też przyjął Sąd pierwszej instancji, że do uchylenia zaskarżonej decyzji nie mógł doprowadzić zarzut naruszenia przez organ art. 10 k.p.a. poprzez zaniechanie zawiadomienia skarżącego o zakończeniu postępowania dowodowego przed wydaniem zaskarżonej decyzji. Jak wspomniano, strona w pismach procesowych jeszcze przed wydaniem decyzji przez organ pierwszej instancji w postępowaniu wznowieniowym, przedstawiła swoje stanowisko w sprawie i złożyła wnioski dowodowe. Ponadto Prezes NFZ - jak wynika z akt administracyjnych - poinformował strony o możliwości czynnego udziału w postępowaniu i wypowiedzenia się co do zebranych dowodów przed wydaniem decyzji a skarżący przedstawił swoje stanowisko do zgromadzonego materiału dowodowego. W dalszym postępowaniu organ odwoławczy nie przeprowadzał nowych dowodów - z powodów, które zostały wskazane w uzasadnieniu zaskarżonej decyzji. Naczelny Sąd Administracyjny ponadto zauważa, że zarzut naruszenia art. 10 § 1 k.p.a. może odnieść skutek wówczas, gdy strona wykaże, że zarzucane uchybienie uniemożliwiło jej dokonanie konkretnych czynności procesowych (por. wyroki NSA z: 18 maja 2006 r. sygn. II OSK 831/05, 24 maja 2007 r. sygn. II GSK 4/07, 1 lutego 2011r. sygn. II OSK 1098/10, a także uchwała 7 sędziów NSA z 25 kwietnia 2005 r. sygn. FPS 6/04 dotycząca naruszenia art. 200 § 1 Ordynacji podatkowej). Strona powinna w szczególności wykazać, że niewydanie i niedoręczenie jej zawiadomienia, o którym mowa, bezpośrednio przed wydaniem decyzji uniemożliwiło jej na przykład zgłoszenie konkretnych wniosków dowodowych. Skarżący nie wykazał jednak, jakich konkretnie czynności dokonałby, gdyby otrzymał omawiane zawiadomienie. W szczególności skarżący nie skonkretyzował, jakie nowe dowody zgłosiłby w postępowaniu administracyjnym. Ogólnikowe stwierdzenia o uniemożliwieniu uzupełnienia materiału dowodowego i wytknięcia licznych uchybień organowi, nie są wystarczające dla przyjęcia, że brak zawiadomienia o możliwości wypowiedzenia się w sprawie zebranego materiału dowodowego bezpośrednio przed wydaniem decyzji stanowił naruszenie przepisów postępowania, które mogło mieć istotny wpływ na wynik sprawy, a w konsekwencji powinno prowadzić do uwzględnienia skargi na podstawie art. 145 § 1 pkt 1 lit. c p.p.s.a. Z tych samych względów tj. z powodu braku wykazania wpływu zarzucanego naruszenia na wynik sprawy, bezzasadne okazały się również zarzuty naruszenia art. 10 k.p.a. w związku z art. 75 k.p.a. i art. 79 § 1 i 2 k.p.a., a także art. 89 §1 i 2 k.p.a. Zarówno w postępowaniu przed Sądem pierwszej instancji, jak i w skardze kasacyjnej skarżący nie wyjaśnił, jakie konkretnie okoliczności istotne dla wyniku sprawy mogłyby być przez niego wykazane, gdyby nie to, że nie doszło do przesłuchania świadków z jego udziałem ani przeprowadzenia rozprawy przed organem administracji. W ocenie Naczelnego Sądu Administracyjnego, uznając stan faktyczny sprawy za wyjaśniony prawidłowo i obierając go za podstawę wyrokowania, Sąd pierwszej instancji nie dopuścił się naruszenia art. 151 p.p.s.a., a przeprowadzona przez Sąd kontrola zaskarżonej decyzji pod względem jej zgodności z prawem słusznie nie wykazała naruszenia po stronie organu art. 7, art. 75, art. 77 § 1, art. 78 i art. 80 k.p.a. - w stopniu mogącym mieć istotny wpływ na wynik sprawy. Nie można zgodzić się ze skarżącym, że Sąd pierwszej instancji błędnie ocenił naruszenie przez organy wskazanych przepisów postępowania administracyjnego, polegające na nieprzeprowadzeniu dowodów zawnioskowanych przez skarżącego. Materiał dowodowy wnioskowany przez skarżącego, okazał się być zbędny dla rozstrzygnięcia sprawy. Stanowisko to organy obu instancji wyczerpująco uzasadniły. Sąd pierwszej instancji prawidłowo uznał, że w świetle ustaleń dokonanych przez organy na podstawie treści umowy i wyjaśnień uczestnika postępowania okoliczności istotne dla rozstrzygnięcia zostały wyjaśnione i nie wymagały przeprowadzenia dalszych dowodów, w szczególności tych, o które zostały wskazane w pismach procesowych i w odwołaniu. Wbrew stanowisku skarżącego kasacyjnie, bez wpływu na wynik rozpatrywanej sprawy pozostaje kwestia prawidłowości dokonanej przez organy oceny treści udzielonych pełnomocnictw co do zakresu wynikającego z nich umocowania do działania w imieniu strony postępowania i skuteczności dokonywanych na podstawie tych pełnomocnictw czynności procesowych. Zgodnie z zasadą prawdy obiektywnej organy administracji zobligowane są bowiem do podejmowania wszelkich niezbędnych działań w celu dokładnego wyjaśnienia stanu faktycznego sprawy w zakresie niezbędnym do jej rozstrzygnięcia. Niezależnie więc od tego, czy strona skutecznie zgłosiła wniosek dowodowy, organ z własnej inicjatywy powinien korzystać ze środków dowodowych, jakie okażą się niezbędne do realizacji tego obowiązku. W rozpatrywanej sprawie organy administracji prawidłowo przyjęły, że zgromadzony materiał dowodowy pozwolił na zakończenie postępowania i wydanie decyzji dotyczącej objęcia ubezpieczeniem zdrowotnym zainteresowanego. Skoro bowiem charakter i cel umów zawartych przez skarżącego z zainteresowanym wynikał z ich treści oraz ze sposobu wykonywania umówionych czynności, a nadto nie budził on najmniejszych wątpliwości w okolicznościach faktycznych tej sprawy, to nie było konieczne przeprowadzanie na tę okoliczność dalszych czynności dowodowych, co zasadnie zaaprobował Sąd pierwszej instancji. Jak bowiem przyjmuje orzecznictwo sądowe, postępowanie dowodowe nie jest celem samym w sobie, a przyjęta w postępowaniu administracyjnym zasada zupełności materiału dowodowego nie oznacza, że należy prowadzić postępowanie dowodowe nawet wówczas, gdy całokształt okoliczności ujawnionych w sprawie wystarcza do podjęcia rozstrzygnięcia, a zgłoszenie wniosków dowodowych nie powoduje automatycznie konieczności ich uwzględnienia i przeprowadzenia (por. wyrok NSA z 27 listopada 2020 r. sygn. II GSK 3800/17 i powołane w nim orzecznictwo). Organy obu instancji nie naruszyły zatem przepisów postępowania regulujących zasady zgromadzenia materiału dowodowego. Sąd pierwszej instancji nie miał też podstaw, by zarzucić organom przy kwalifikacji umów przekroczenie granic swobodnej oceny dowodów (art. 80 k.p.a.). Ocenę treści umów - opartą na całokształcie materiałów zgromadzonych w sprawie - uznać należało za zgodną z zasadami wiedzy powszechnej, doświadczenia życiowego i regułami logiki. Wobec wskazania w podstawach kasacyjnych na naruszenie art. 151 p.p.s.a. w związku z art. 15 k.p.a. wyjaśnić należy, że do istoty dwuinstancyjności należy przede wszystkim dwukrotne merytoryczne rozstrzygnięcie tej samej sprawy przez dwa różne organy administracji. Wprawdzie zgodzić należy się z tezą, że do uznania, że zasada dwuinstancyjności postępowania administracyjnego została zrealizowana, konieczne jest też, by rozstrzygnięcia te zostały poprzedzone przeprowadzeniem przez każdy z organów, który wydał decyzje, postępowania umożliwiającego osiągnięcie celów, dla których postępowanie to jest prowadzone (por. wyrok NSA z dnia 24 listopada 2020 r. II OSK 2785/20). W świetle dotychczasowych rozważań - w szczególności wskazujących na bezzasadność zarzutów naruszenia przez organ drugiej instancji przepisów z zakresu postępowania dowodowego - uznać należy, że wbrew stanowisku skarżącego kasacyjnie w rozpoznawanej sprawie oba warunki dwuinstancyjności postępowania zostały spełnione, a Sąd pierwszej instancji nie uchybił art. 151 p.p.s.a. w związku z art. 15 k.p.a. Ponadto, pozostając przy ocenie zarzutów naruszenia przepisów postępowania, zauważyć należy, że organy Funduszu przeprowadziły w tej sprawie postępowanie samodzielnie i nie uzależniły wyniku sprawy od treści rozstrzygnięć wydanych w innych sprawach, dotyczących innych okoliczności i podmiotów, czego prawidłowość nie budzi wątpliwości. Podkreślić jeszcze raz trzeba, że Prezes NFZ nie był zobligowany do wydania postanowienia w przedmiocie odmowy przeprowadzenia dowodów, a odniesienie się do wniosków strony w uzasadnieniu zaskarżonej decyzji zostało ocenione przez Sąd pierwszej instancji prawidłowo. Również niezasadny jest zarzut naruszenia przez Sąd pierwszej instancji art. 106 § 3 p.p.s.a. poprzez zaniechanie przeprowadzenia dowodu z dokumentów. Należy wskazać, że zgodnie z art. 106 § 3 p.p.s.a. przeprowadzenie dowodu uzupełniającego z dokumentów jest możliwe, jeżeli łącznie spełnione są dwa warunki: 1) jest to niezbędne do wyjaśnienia istotnych wątpliwości, 2) nie spowoduje nadmiernego przedłużenia postępowania w sprawie. Dopuszczenie takiego nowego dowodu z dokumentu jest uprawnieniem, a nie obowiązkiem Sądu. Jak trafnie wskazuje B. Dauter "przeprowadzenie dowodu z dokumentu jest niezbędne, jeżeli bez tego dokumentu nie jest możliwe rozstrzygnięcie istniejących w sprawie wątpliwości." (B. Dauter w: B. Dauter, B. Gruszczyński, A. Kabat, M. Niezgódka-Medek, Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi. Komentarz, Kraków 2006 r., s. 244). Biorąc powyższe pod uwagę Sąd pierwszej instancji oddalając wniosek o przeprowadzenie dowodu ze wskazanych w skardze dokumentów nie naruszył art. 106 § 3 p.p.s.a. zwłaszcza, że dokumenty te znajdowały się już w aktach sprawy. Wnioskowany przez stronę skarżącą dowód nie spełniał zatem przesłanki niezbędności dla wyjaśnienia istotnych wątpliwości w sprawie. Wojewódzki Sąd Administracyjny prawidłowo uznał, że dotychczas zgromadzony materiał dowodowy stwarzał możliwość dokonania pełnej oceny legalności zaskarżonej decyzji Prezesa NFZ. Wniosku o uchylenie zaskarżonego wyroku nie usprawiedliwia też zarzut naruszenia art. 134 § 1 i art. 141 p.p.s.a. Na gruncie regulacji zawartych w tych przepisach nie ulega wątpliwości, że co do zasady Sąd pierwszej instancji zobowiązany jest odnieść się do zarzutów stawianych zaskarżonej decyzji. Skład orzekający przychyla się jednak do wyrażanych w orzecznictwie poglądów, że sąd administracyjny w uzasadnieniu wyroku nie ma obowiązku odnosić się osobno do każdego z zarzutów skargi i do każdego z argumentów na ich poparcie - może je oceniać całościowo (por. wyroki NSA: z 29 kwietnia 2015 r. sygn. II GSK 470/14; z 18 listopada 2016 r. sygn. II GSK 702/15; z 19 czerwca 2018 r. sygn. II GSK 2336/16; z 18 kwietnia 2018 r. sygn. II GSK 2671/16; z 4 października 2018 r. sygn. akt II GSK 2983/16). Istotne jest, aby z wywodów Sądu wynikało, dlaczego uznał, że w sprawie nie doszło do naruszenia prawa wskazanego w skardze. W rozpoznawanej sprawie w omawianej podstawie kasacyjnej i jej uzasadnieniu skarżący kasacyjnie poprzestał na powołaniu "liter" pod którymi formułował w skardze do WSA swoje zarzuty i stwierdził, że dotyczyły one "istotnych uchybień proceduralnych" - "w szczególności dotyczących nieprzeprowadzenia postępowania dowodowego". W ocenie Naczelnego Sądu Administracyjnego z treści motywów wyroku zawartych w jego uzasadnieniu wynika wystarczająco jasno, z jakich względów Sąd pierwszej instancji nie znalazł podstaw do stwierdzenia, że organy uchybiły procedurze w zakresie gromadzenia materiału dowodowego. Podkreślenia wymaga przy tym, że stosownie do treści art. 174 pkt 2 p.p.s.a. naruszenie przepisów postępowania może być skuteczną podstawą kasacyjną tylko, gdy zostanie wykazane, że uchybienia proceduralne mogły mieć istotny wpływ na wynik sprawy. Takiego związku w sprawie nie wykazano. Z uwagi na powyższe, Naczelny Sąd Administracyjny na podstawie art. 184 p.p.s.a. oddalił skargę kasacyjną. O kosztach postępowania kasacyjnego w punkcie 2 sentencji wyroku orzeczono stosownie do art. 204 pkt 1 i art. 205 § 2 p.p.s.a. w zw. z § 14 ust. 1 pkt 2 lit. b w zw. z § 14 ust. 1 pkt 1 lit. c rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 22 października 2015 r. w sprawie opłat za czynności radców prawnych (tekst jedn. Dz. U. z 2018 r. poz. 265). Uwzględniono przy tym, że pełnomocnik, który reprezentował organ również w postępowaniu przed Sądem pierwszej instancji, wniósł odpowiedź na skargę kasacyjną w terminie przewidzianym w art. 179 p.p.s.a.

Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 13.07.2026. · Źródło