II GSK 912/19
WyrokNaczelny Sąd Administracyjny2019-11-22
Skład orzekający: Maria Jagielska, Mirosław Trzecki, Stefan Kowalczyk
Analiza orzeczenia
Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.
Zagadnienie prawne
Czy domena internetowa, która przekierowuje użytkowników na stronę oferującą gry hazardowe, może zostać wpisana do rejestru domen służących oferowaniu gier hazardowych niezgodnie z ustawą, nawet jeśli sama nie hostuje gier, ale umożliwia zakup dowodów udziału w grach i wypłatę wygranych?Ratio decidendi
Naczelny Sąd Administracyjny oddalił skargę kasacyjną, uznając, że domena internetowa, która przekierowuje użytkowników na stronę oferującą gry hazardowe, jest wykorzystywana do urządzania gier hazardowych w rozumieniu ustawy o grach hazardowych. Sąd podkreślił, że nawet jeśli domena nie hostuje gier bezpośrednio, ale umożliwia zakup dowodów udziału w grach i wypłatę wygranych, a także oferuje dodatkowe opcje gry nieprzewidziane przez organizatora, stanowi to naruszenie przepisów ustawy i uzasadnia wpis do rejestru domen służących oferowaniu gier hazardowych niezgodnie z ustawą.Stan faktyczny
Sprawa dotyczyła wpisu do rejestru domen służących oferowaniu gier hazardowych niezgodnie z ustawą. Minister Rozwoju i Finansów dokonał wpisu dwóch domen, uznając, że umożliwiają one oferowanie gier hazardowych, mimo że domeny te przekierowywały na inną stronę, która faktycznie hostowała gry. Strona skarżąca, A. LTD, twierdziła, że jedynie pośredniczy między graczami a organizatorem gier. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie oddalił skargę, a Naczelny Sąd Administracyjny oddalił skargę kasacyjną A. LTD.Rozstrzygnięcie
Oddalił skargę kasacyjną.Pełny tekst orzeczenia
Naczelny Sąd Administracyjny w składzie: Przewodniczący Sędzia NSA Maria Jagielska Sędzia NSA Mirosław Trzecki (spr.) Sędzia del. WSA Stefan Kowalczyk Protokolant starszy asystent sędziego Michał Stępkowski po rozpoznaniu w dniu 22 listopada 2019 r. na rozprawie w Izbie Gospodarczej skargi kasacyjnej A. LTD z siedzibą w Wielkiej Brytanii od wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie z dnia 4 lutego 2019 r. sygn. akt V SA/Wa 1845/18 w sprawie ze skargi A. LTD z siedzibą w Wielkiej Brytanii na decyzję Ministra Rozwoju i Finansów z dnia [...] grudnia 2017 r. nr [...] w przedmiocie wpisu do rejestru domen służących oferowaniu gier hazardowych niezgodnie z ustawą o grach hazardowych 1. oddala skargę kasacyjną, 2. zasądza od A. LTD z siedzibą w Wielkiej Brytanii na rzecz Ministra Finansów 360 (trzysta sześćdziesiąt) złotych tytułem kosztów postępowania kasacyjnego.
Wyrokiem z 4 lutego 2019 r., sygn. akt V SA/Wa 1845/18, Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie oddalił skargę A. LTD w Wielkiej Brytanii na decyzję Ministra Rozwoju i Finansów z [...] grudnia 2017 r. w przedmiocie wpisu do rejestru domen służących oferowaniu gier hazardowych niezgodnie z ustawą o grach hazardowych.
Sąd I instancji orzekał w następującym stanie sprawy:
W dniu [...] listopada 2017 r. wpłynęły do Ministerstwa Finansów zabezpieczone przez Naczelnika Opolskiego Urzędu Celno-Skarbowego w Opolu materiały dotyczące domen: [...] oraz [...]. W wyniku analizy nadesłanych materiałów Minister uznał, że zostały spełnione przesłanki określone w art. 15f ust. 4 ustawy z dnia 19 listopada 2009 r. o grach hazardowych (Dz.U. z 2019 r., poz. 847; dalej "u.g.h.") uzasadniające dokonanie wpisu nazw przedmiotowych domeny do Rejestru domen służących do oferowania gier hazardowych niezgodnie z ustawą o grach hazardowych i [...] listopada 2017 r. zatwierdził dokonanie wpisu. W tym dniu nazwy domen zostały wpisane do Rejestru.
Po rozpatrzeniu sprzeciwu złożonego przez A. LTD w Wielkiej Brytanii (dalej "skarżąca") Minister postanowił pozostawić domeny w Rejestrze.
Zdaniem organu, z zabezpieczonego materiału wynika, że oferowane gry skierowane są m.in. do graczy z terytorium RP, ponieważ strona i regulamin korzystania z domeny są w języku polskim.
Organ stwierdził, że ww. domeny umożliwiały zakup dowodów udziału w grach objętych monopolem państwa na ich urządzanie, wykonywanego przez B. sp. z o.o. (dalej "B.") oraz wypłacaniu ew. wygranych uzyskanych w tych grach.
Minister wskazał, że przepisy u.g.h. nie przewidują możliwości pośrednictwa pomiędzy organizatorem gry hazardowej a jej uczestnikiem w zakresie czynności związanych z ich urządzaniem. Skarżąca nie prowadziła zaś działalności w oparciu o umowę agencyjną w zakresie prawem dopuszczonego powierzania czynności związanych z urządzaniem gier hazardowych.
Minister szczegółowo opisał zasady i warunki korzystania z domeny oraz funkcjonowania serwisu [...], wskazując, że domena [...] nie jest wykorzystywana bezpośrednio do urządzania gier hazardowych, jednakże przekierowuje graczy na stronę [...], wykorzystującą nazwę domeny [...]. W przypadku gdy po wpisaniu nazwy domeny następuje przekierowanie użytkownika do domeny, wykorzystywanej do urządzania gier hazardowych, zasadnym jest uznanie, że domena przekierowująca również jest wykorzystywana do urządzania tych gier. Minister stwierdził, że za pośrednictwem serwisu [...] oferowane są usługi w zakresie realizacji uczestnictwa użytkownika w grach [...], [...], [...] indywidualnie oraz w grach grupowych, a także w grach darmowych – w odniesieniu do gier [...] i [...].
Organ wskazał, że uczestnikiem gry losowej organizowanej przez B. jest okaziciel dowodu udziału w grze, w tym wypadku przedstawiciel skarżącej. Nie zmienia tego fakt, że zakupuje on zakłady udziału w grze losowej z opłat uiszczonych przez użytkowników oraz że uzyskane z tego tytułu wygrane wykorzystuje na wypłatę użytkownikom serwisu. Minister podkreślił, że w przypadku gier darmowych zakup dowodu udziału w grze organizowanej przez B. następuje ze środków skarżącej, która w ten sposób premiuje użytkowników serwisu, którzy założyli konto i dokonali co najmniej jednej w nim transakcji. Domeny są więc wykorzystywane do urządzania gier hazardowych w zakresie określonych czynności. Przemawia za tym to, że są dodatkowe opcje udziału w grze – gry grupowe i gry darmowe.
Podkreślono również, iż regulaminy gier urządzanych przez B. nie przewidują gier grupowych ani darmowego udziału w grze. Te dodatkowe sposoby uczestnictwa w grach liczbowych wynikają z regulaminu [...]. Udział w grach nie jest oparty na zawarciu przez uczestnika gry zakładu z jej organizatorem – B. i wpłaceniu mu stawki za udział w grze. Zakład ten jest zawarty pomiędzy uczestnikiem a właścicielem serwisu i polega na tym, że gracz typuje cyfry i liczby oraz wpłaca właścicielowi serwisu stawkę wraz ze stosowną opłatą serwisową. Udział w tych grach również odbywa się w oparciu o dodatkowe sposoby uczestnictwa wynikające z regulaminu serwisu.
W wyniku przeprowadzonej analizy Minister nie podzielił poglądu spółki, że prowadzi ona działalność w charakterze posłańca pomiędzy graczem a podmiotem prowadzącym lub urządzającym gry.
WSA w Warszawie oddalił skargę spółki od powyższej decyzji.
Sąd stwierdził, że skarżąca nie zakwestionowała ustaleń faktycznych związanych z nazwami domen wpisanymi do rejestru, w tym zasad funkcjonowania serwisu [...], wynikającymi z regulaminu serwisu. Wskazał również, że bezsporne jest, że strona nie prowadziła działalności w oparciu o umowę agencyjną z B., w zakresie prawem dopuszczonego powierzania czynności związanych z urządzaniem gier hazardowych.
Sąd podzielił stanowisko Ministra, że warunkiem wpisania domeny do Rejestru nie musi być okoliczność rozgrywania gier hazardowych na stronie internetowej wykorzystującej nazwę domenową, ponieważ przepis art. 15f ust. 4 pkt 1 u.g.h. obejmuje swym zakresem wszelką działalność związaną z urządzaniem gier hazardowych, stanowiącą choćby próbę obejścia przepisów u.g.h.
W ocenie Sądu, Minister trafnie uznał, że strona internetowa [...] (wykorzystująca nazwę domeny [...], na którą to stronę następowało przekierowanie po wpisaniu nazwy domeny [...]), wykorzystywana była do urządzania gier hazardowych bez wymaganej koncesji lub zezwolenia lub zgłoszenia.
W ocenie WSA, skarżąca nigdy nie była uprawniona do pośredniczenia pomiędzy urządzającym gry B. a uczestnikami prowadzonych przez tę spółkę gier, ponieważ nie przewidują takiej możliwości przepisy u.g.h. Sama próba takiej działalności stanowi naruszenie przepisów tej ustawy.
Sąd wskazał, że działalność skarżącej prowadzona za pośrednictwem ww. domeny stanowi w istocie odsprzedaż użytkownikom portalu zakupionych przez stronę zakładów. Udział użytkowników portalu w grach nie jest oparty na zawarciu przez nich zakładu z organizatorem gier i wpłaceniu mu stawki za udział w grze. Zakład zawierany jest pomiędzy uczestnikiem gry (użytkownikiem portalu) a właścicielem serwisu (skarżącą), w ramach którego gracz typuje cyfry i liczby oraz wpłaca właścicielowi serwisu stawkę wraz ze stosowną opłatą za obsługę serwisową. Takiego stanu rzeczy nie zmienia fakt, że strona w ramach swojej działalności wykorzystuje wyniki gier (losowania w tych grach) prowadzonych przez B. oraz jego środki, pochodzące z wypłaconych wygranych. Przewidziana w regulaminie serwisu możliwość gry grupowej czy też gry darmowej – których nie przewiduje regulamin działania B. –wskazują na samodzielną organizację gier przez skarżącą, jedynie z powołaniem się na wyniki losowań B..
Tym samym, w ocenie Sądu, organ nie naruszył przepisów prawa materialnego, w tym wymienionych w skardze art. 1, art. 2, art. 3 oraz art. 15f ust. 1 i ust. 4 u.g.h.
W ocenie Sądu, zaskarżona decyzja byłą prawidłowa i nie naruszała przepisów ustawy z dnia 29 sierpnia 1997 r. – Ordynacja podatkowa (Dz.U. z 2019 r., poz. 900 ze zm.; dalej "o.p.") oraz Konstytucji. Minister, wydając zaskarżoną decyzję, działał na podstawie obowiązujących przepisów prawa z uwzględnieniem szczególnego trybu rozpatrywania sprzeciwu wnoszonego od wpisu nazw domen do Rejestru. Tym samym nie doszło do naruszenia przez Ministra zasad określonych w: art. 120 o.p. (zasady legalności działań organów), art. 2 Konstytucji (zasady demokratycznego państwa prawnego) oraz w art. 7 Konstytucji (zasady legalizmu). Zaskarżona decyzja zawiera wyczerpujące uzasadnienie faktyczne i prawne, zaś dokonana przez Ministra ocena dowodów nie miała cech oceny dowolnej, nie wykraczała poza ramy swobodnej oceny i nie naruszała art. 191 o.p. Minister opisał stan faktyczny sprawy w sposób wyczerpujący, odniósł się do wszystkich okoliczności sprawy oraz zarzutów zawartych w sprzeciwie, a prawne uzasadnienie decyzji spełnia wymogi art. 210 § 4 o.p. Organ w sposób prawidłowy ocenił zebrany materiał dowodowy, który bez przekroczenia granic ustawowych poddał rzetelnej analizie i ocenie, wyciągając logicznie poprawne i merytorycznie uzasadnione wnioski. Nie stwierdzono podstaw do uznania, że doszło do naruszenia zasad postępowania podatkowego wskazanych w skardze, w tym: zasady prawdy materialnej określonej w art. 122 o.p. i skonkretyzowanej w art. 187 § 1 o.p., zasady zaufania i informowania uczestników postępowania wynikającej z art. 121 § 1 o.p. Nie znaleziono powodów do uwzględnienia zarzutu dotyczącego naruszenia art. 22 Konstytucji. Zastosowanie przez Ministra sankcji administracyjnej, przewidzianej w art. 15f u.g.h., w sytuacji prawidłowej oceny materiału dowodowego, wskazującej na wypełnienie przesłanek ustawowych, warunkujących dokonanie wpisu nazw domen do stosownego Rejestru, nie mogło skutecznie uzasadniać zarzutu naruszenia przez organ art. 22 Konstytucji.
Skargę kasacyjną od powyższego wyroku złożyła skarżąca, wnosząc o jego uchylenie w całości i zasądzenie kosztów postępowania kasacyjnego. Zarzuciła naruszenie:
1. art. 145 § 1 pkt 1 lit. a) i c) w związku z art. art. 133 § 1, 135 i art. 106 § 1 oraz art. 134 § 1 i § 2 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. – Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz.U. z 2018 r., poz. 1302 ze zm.; dalej "p.p.s.a.") poprzez stwierdzenie w uzasadnieniu zaskarżonego wyroku, że zarzuty podniesione w skardze nie zasługują na uwzględnienie skargi;
2. art. 145 § 1 pkt 1 lit. a) i c) p.p.s.a. w związku z art. art. 120, 121, 187 § 1 i 210 § 4 o.p. oraz art. 15f ust. 10 u.g.h. poprzez wadliwe zastosowanie prawa do wadliwie ustalonego stanu faktycznego, a w konsekwencji utrzymania w mocy decyzji Ministra Rozwoju i Finansów z dnia [...] grudnia 2017 r. nr [...] w przedmiocie wpisu do rejestru domen służących oferowaniu gier hazardowych;
3. art. 145 § 1 pkt 1 lit. c) p.p.s.a. w związku z art. 191 i art. 122 oraz art. 123 § 1 i art. 188 o.p.;
4. art. 145 § 1 pkt 1 lit. a) i c) p.p.s.a. w związku z art. 122 oraz z 187 § 1 i art. 188 o.p. poprzez naruszenie zasady swobodnej oceny dowodów przy procedowaniu niniejszej sprawy przez organy władzy publicznej w tym Sąd I instancji,
5. art. 145 § 1 pkt 1 lit. a) p.p.s.a. w związku z art. art. 1,2,3, 8 i 15f oraz art. 28 ust. 2 u.g.h.
W uzasadnieniu przedstawiono argumenty na poparcie zarzutów.
W odpowiedzi na skargę kasacyjną organ wniósł o jej oddalenie oraz o zasądzenie kosztów postępowania kasacyjnego.
Naczelny Sąd Administracyjny zważył, co następuje:
Zgodnie z art. 183 § 1 p.p.s.a., Naczelny Sąd Administracyjny rozpoznaje sprawę w granicach skargi kasacyjnej, bierze jednak z urzędu pod uwagę nieważność postępowania. W rozpoznawanej sprawie nie występują przesłanki nieważności postępowania sądowoadministracyjnego enumeratywnie wyliczone w art. 183 § 2 p.p.s.a. Z tego względu Naczelny Sąd Administracyjny przy rozpoznaniu sprawy związany był granicami skargi kasacyjnej. Granice te są wyznaczone wskazanymi w niej podstawami, którymi – zgodnie z art. 174 p.p.s.a. – może być:
1) naruszenie prawa materialnego przez błędną jego wykładnię lub niewłaściwe zastosowanie;
2) naruszenie przepisów postępowania, jeżeli uchybienie to mogło mieć istotny wpływ na wynik sprawy.
Związanie podstawami skargi kasacyjnej polega na tym, że wskazanie przez stronę skarżącą naruszenia konkretnego przepisu prawa materialnego lub procesowego określa zakres kontroli Naczelnego Sądu Administracyjnego. Wywołane skargą kasacyjną postępowanie przed Naczelnym Sądem Administracyjnym nie polega zatem na ponownym rozpoznaniu sprawy ad meritum w jej całokształcie, lecz uzasadnione jest odniesienie się jedynie do zarzutów przedstawionych w skardze kasacyjnej w ramach wskazanych podstaw kasacyjnych.
Sąd ten uprawniony jest jedynie do zbadania naruszenia tych przepisów, które zostały wyraźnie wskazane przez stronę skarżącą. Nie ma on natomiast prawa do badania, czy w sprawie wystąpiły inne niż podniesione przez skarżącego naruszenia prawa, które mogłyby prowadzić do uchylenia zaskarżonego wyroku. Naczelny Sąd Administracyjny nie może we własnym zakresie konkretyzować zarzutów kasacyjnych, uściślać ich ani w inny sposób korygować. Zakres kontroli wyznacza zatem sam autor skargi kasacyjnej, wskazując, które normy prawa zostały naruszone.
Skarga kasacyjna, jako sformalizowany i profesjonalny środek prawny, powinna zawierać przytoczenie podstaw kasacyjnych oraz ich uzasadnienie (art. 176 § 1 pkt 2 p.p.s.a.). W orzecznictwie sądów administracyjnych utrwalony jest pogląd, zgodnie z którym przytoczenie podstaw kasacyjnych polega na wskazaniu, czy strona skarżąca zarzuca naruszenie prawa materialnego czy naruszenia przepisów postępowania, czy też oba te naruszenia łącznie. Konieczne jest przy tym wskazanie konkretnych przepisów naruszonych przez sąd, z podaniem numeru artykułu, paragrafu, ustępu, punktu. Uzasadnienie podstaw kasacyjnych powinno szczegółowo określać, do jakiego, zdaniem skarżącego, naruszenia przepisów prawa doszło i na czym to naruszenie polegało, a w przypadku zarzucania uchybień przepisom procesowym należy dodatkowo wykazać, że to naruszenie mogło mieć istotny wpływ na wynik sprawy. Mimo że przepisy ustawy – Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi nie określają warunków formalnych, jakim powinno odpowiadać uzasadnienie skargi kasacyjnej, to należy przyjąć, że ma ono za zadanie wykazanie trafności (słuszności) zarzutów postawionych w ramach podniesionej podstawy, co oznacza, że musi zawierać argumenty mające na celu "usprawiedliwienie" przytoczonej podstawy kasacyjnej (por. wyroki NSA: z 5 sierpnia 2004 r. sygn. akt FSK 299/04 z glosą A. Skoczylasa OSP 2005, nr 3, poz. 36; z 9 marca 2005 r. sygn. akt GSK 1423/04; z 10 maja 2005 r. sygn. akt FSK 1657/04; z 12 października 2005 r. sygn. akt I FSK 155/05; z 23 maja 2006 r. sygn. akt II GSK 18/06; z 4 października 2006 r. sygn. akt I OSK 459/06).
Wobec związania Naczelnego Sądu Administracyjnego granicami skargi kasacyjnej, prawidłowe (tzn. jasne i niebudzące wątpliwości) sformułowanie zarzutów kasacyjnych jest warunkiem niezbędnym do uznania, że zarzut jest usprawiedliwiony.
Przypomnienie zasad, jakie winny być stosowane przy formułowaniu skargi kasacyjnej, było konieczne, bowiem skarga kasacyjna przedstawiona Naczelnemu Sądowi Administracyjnemu w niniejszej sprawie w zdecydowanej części wymogów tych nie spełnia, a to powoduje, że wniesiony środek zaskarżenia nie może być skuteczny.
Odnosząc się w pierwszej kolejności do zarzutów procesowych zgłoszonych w pkt 1 petitum skargi kasacyjnej, tj. zarzutów naruszenia art. 133 § 1, 134 § 1 i 2, 135 oraz 106 § 1 p.p.s.a., stwierdzić należy, że są one pozbawione uzasadnionych podstaw.
Zgodnie z art. 133 § 1 p.p.s.a. sąd wydaje wyrok po zamknięciu rozprawy na podstawie akt sprawy. Z przepisu tego wynika, że sąd administracyjny orzeka na podstawie akt sprawy (z wyjątkiem sytuacji określonej w art. 55 § 2 p.p.s.a.). Uzasadnia to twierdzenie, że sąd orzeka na podstawie materiału dowodowego zgromadzonego przez organy administracji publicznej w toku prowadzonego postępowania administracyjnego, uwzględniając również w tej mierze, zgodnie z art. 106 § 4 p.p.s.a., powszechnie znane fakty, a także – jak wynika z art. 106 § 3 p.p.s.a. – dowody uzupełniające z dokumentów. Konsekwencją obowiązywania przywołanej regulacji jest to, że sąd administracyjny nie dokonuje ustaleń faktycznych w zakresie objętym sprawą administracyjną, lecz dokonuje kontroli legalności zaskarżonej decyzji ostatecznej z perspektywy realizacji i przestrzegania przez organ administracji orzekający w sprawie, wiążących go, w zakresie dotyczącym dokonywania ustaleń faktycznych, reguł proceduralnych.
Sąd administracyjny orzeka więc na podstawie akt sprawy, rozpatrując ją na podstawie stanu faktycznego i prawnego istniejącego w dacie wydania zaskarżonego aktu. Obowiązek zaś wydania wyroku na podstawie akt sprawy – rozumiany, jako oparcie rozstrzygnięcia na istotnych w sprawie faktach udokumentowanych w aktach sprawy stanowiących przedmiot analizy sądu administracyjnego I instancji – oznacza orzekanie na podstawie materiału dowodowego znajdującego się w aktach sprawy i stanowiącego podstawę faktyczną wydania zaskarżonego aktu oraz zakaz wykraczania poza ten materiał. W konsekwencji powyższego, za naruszenie zasady określonej w art. 133 § 1 p.p.s.a. będzie należało uznać sytuację polegającą na: 1) oddaleniu skargi, mimo niekompletnych akt sprawy, 2) pominięciu istotnej części tych akt, 3) przeprowadzeniu postępowania dowodowego z naruszeniem przesłanek wskazanych w art. 106 § 3 p.p.s.a. i 4) oparciu orzeczenia na własnych ustaleniach sądu, tzn. dowodach lub faktach nieznajdujących odzwierciedlenia w aktach sprawy, o ile nie znajduje to umocowania w art. 106 § 3 p.p.s.a. (wyrok NSA z 26 maja 2010 r., sygn. akt I FSK 497/09). Naruszeniem art. 133 § 1 p.p.s.a. będzie więc takie przeprowadzenie kontroli legalności zaskarżonego aktu administracyjnego, które doprowadza do przedstawienia przez sąd administracyjny I instancji stanu sprawy w sposób oderwany od materiału dowodowego zawartego w aktach sprawy i ustaleń dokonanych w zaskarżonym akcie administracyjnym, przy jednoczesnym niekwestionowaniu tych ustaleń (wyrok NSA z 19 października 2010 r., sygn. akt II OSK 1645/09).
Tymczasem w rozpoznawanej sprawie takie okoliczności nie zaistniały. W ocenie Naczelnego Sądu Administracyjnego, Sąd I instancji, wbrew stawianemu zarzutowi, w pełni zrealizował wynikający z art. 133 § 1 p.p.s.a. nakaz wyprowadzania oceny prawnej na gruncie istotnych faktów i dowodów znajdujących odzwierciedlenie w aktach sprawy.
Podkreślić trzeba, że zarzutem naruszenia art. 133 § 1 p.p.s.a. nie można podważyć prawidłowości przeprowadzonego postępowania dowodowego, a w konsekwencji prawidłowości ustaleń faktycznych dokonanych w sprawie, do czego dąży autor skargi kasacyjnej. Ewentualne naruszenie zasady orzekania na podstawie akt sprawy należy bowiem odróżnić od naruszenia przepisów regulujących postępowania dowodowe, w szczególności dotyczących wymogu wyczerpującego zgromadzenia i rozpatrzenia całego materiału dowodowego.
Zgodnie z art. 134 § 1 p.p.s.a. sąd administracyjny I instancji rozstrzyga w granicach danej sprawy nie będąc jednak związany zarzutami i wnioskami skargi oraz powołaną podstawą prawną. Z przywołanego przepisu wynika, że determinuje on zakres kognicji sądu administracyjnego. Sąd operuje bowiem w granicach sprawy, którą w rozumieniu przywołanego przepisu jest sprawa rozstrzygnięta zaskarżonym aktem, co prowadzi do wniosku, że tym samym wyznacza on przedmiot postępowania sądowoadministracyjnego oraz jego ramy. Granice kontroli sądowoadministracyjnej wyznaczone zostają więc przez granice sprawy administracyjnej, której przedmiot jest zdeterminowany prawnymi podstawami wydanego w niej rozstrzygnięcia. Konsekwencje zaś obowiązywania zasady braku związania zarzutami i wnioskami skargi oraz powołaną podstawą skargi wyrażają się również i w tym, że sąd administracyjny I instancji nie jest zobowiązany odnosić się do zarzutów i argumentacji niemających istotnego znaczenia dla oceny zgodności z prawem zaskarżonego aktu (wyrok NSA z 14 kwietnia 2010r., sygn. akt I OSK 850/09).
Brak jest podstaw, aby uznać, że Sąd I instancji naruszył w jakimkolwiek względzie przepis art. 134 p.p.s.a. Wojewódzki Sąd Administracyjny, orzekał niewątpliwie w granicach sprawy i na podstawie akt sprawy, oceniając postępowanie zakończone zaskarżoną decyzją Ministra Rozwoju i Finansów, a zatem nie orzekał w granicach (w znaczeniu podmiotowym i przedmiotowym) innej sprawy niż ta, w której została wniesiona skarga. Sąd zbadał sprawę w jej całokształcie, odnosząc się nie tylko do kwestii podnoszonych przez skarżącego, ale także ocenił legalność decyzji ad meritum.
Z kolei art. 134 § 2 p.p.s.a. ustanawia tzw. zasadę zakazu reformationis in peius, czyli zasadę nieorzekania na niekorzyść skarżącego. Należy jednak wyjaśnić, że oceniając materiał dowodowy w konkretnej sprawie poddanej kontroli sądu czy interpretując przepisy prawa procesowego i materialnego mające w niej zastosowanie, sąd administracyjny nie jest w ogóle władny naruszyć zakaz z art. 134 § 2 p.p.s.a., gdyż tak rozumiany zakaz uniemożliwiałby kontrolę legalności zaskarżonego rozstrzygnięcia stosownie do wymagań zawartych w art. 134 § 1 p.p.s.a. Naruszenie zakazu reformationis in peius w postępowaniu sądowoadministracyjnym może zatem wystąpić jedynie na skutek uchylenia aktu lub czynności w części niezaskarżonej, zastosowania środka ostrzejszego od tego, o który wnosił skarżący, lub takiego sformułowania oceny prawnej, która w ponownym postępowaniu przez organem administracji zdeterminowałaby wydanie aktu pogarszającego sytuację materialnoprawną skarżącego w porównaniu z sytuacją, która wynika z zaskarżonego aktu lub czynności. Z taką sytuacją nie mamy do czynienia w niniejszej sprawie.
Nie jest usprawiedliwiony również zarzut dotyczący naruszenia przez Sąd I instancji art. 135 p.p.s.a. Przepis ten stanowi, że sąd stosuje przewidziane ustawą środki w celu usunięcia naruszenia prawa w stosunku do aktów lub czynności wydanych lub podjętych we wszystkich postępowaniach prowadzonych w granicach sprawy, której dotyczy skarga, jeżeli jest to niezbędne dla końcowego jej załatwienia. Istota powyższego uregulowania sprowadza się do tego, że na sąd administracyjny został nałożony obowiązek wyjścia poza granice skargi i zajęcia się wszystkimi postępowaniami prowadzonymi w granicach danej sprawy. Zatem przesłanką zastosowania unormowania zawartego w art. 135 p.p.s.a. jest stwierdzenie naruszenia prawa materialnego lub procesowego nie tylko w zaskarżonym akcie lub czynności ale także w aktach lub czynnościach je poprzedzających, jeżeli tylko były one podjęte w granicach danej sprawy. Przepis ten dotyczy jedynie orzeczeń uwzględniających skargę (por. J.P. Tarno, Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi. Komentarz, Wyd. Lexis Nexis, Wyd. 3, Warszawa 2008, s. 336-337 oraz powołane tam orzecznictwo NSA). Zatem w ramach zarzutu dotyczącego naruszenia art. 135 p.p.s.a., w przypadku oddalenia skargi przez Sąd I instancji – jak w tej sprawie – nie można skutecznie kwestionować przeprowadzonej przez ten Sąd oceny legalności zaskarżonej decyzji.
W ramach zarzutu określonego w punkcie 1) petitum skargi kasacyjnej w jego uzasadnieniu skarżąca kasacyjnie spółka formułuje zarzuty co do stanu faktycznego, nie wskazuje jednak ich konkretnie, ogranicza się wyłącznie do skrótowych twierdzeń o istnieniu luk w materiale dowodowym. Podobnie nie podnosząc jednoznacznie zarzutu naruszenia art. 141 § 4 p.p.s.a., autor skargi kasacyjnie sugeruje, że uzasadnienie zaskarżonego wyroku ogranicza się w zasadzie do zrelacjonowania przebiegu podejmowanych w toku postępowania czynności dowodowych, a nie odnosi się do ich wartości dowodowych, że brak jest merytorycznego ustosunkowania się do podnoszonych zarzutów, zarówno natury prawnej, jak i faktycznej. Nadto stwierdzić trzeba, że skarżąca kasacyjnie spółka nie przedstawiła żadnych argumentów ani kontrdowodów, które mogłyby przyczynić się do podważenia ustaleń faktycznych przyjętych w rozstrzygnięciu Sądu I instancji, a dotyczących wykorzystywania domeny internetowej do urządzania gier hazardowych w rozumieniu u.g.h.
Odnosząc się kolejnych zarzutów skargi kasacyjnej oznaczonych w pkt 2, 3 i 4 petitum skargi kasacyjnej, a dotyczących naruszenia art. 120, 121, 122, 123 § 1, 187 § 1, 188, 191 oraz 210 § 4 o.p., stwierdzić należy, że są one nieuzasadnione.
Dodać zaraz trzeba – co w rozpatrywanej sprawie uznać należało za konieczne i niezbędne – że o skuteczności zarzutów naruszenia przepisów postępowania formułowanych w ramach podstawy kasacyjnej określonej w art. 174 pkt 2 p.p.s.a. nie decyduje każde im uchybienie, lecz tylko i wyłącznie takie, które mogło mieć istotny wpływ na wynik sprawy. Przez "wpływ", o którym mowa na gruncie przywołanego przepisu, rozumieć należy istnienie związku przyczynowego pomiędzy uchybieniem procesowym stanowiącym przedmiot zarzutu skargi kasacyjnej a wydanym w sprawie zaskarżonym orzeczeniem sądu administracyjnego I instancji, który to związek przyczynowy jakkolwiek nie musi być realny, to jednak musi uzasadniać istnienie hipotetycznej możliwości odmiennego wyniku sprawy. Wynikającym z przepisu art. 176 § 1 p.p.s.a. obowiązkiem strony wnoszącej skargę kasacyjną jest więc nie tylko wskazanie podstaw kasacyjnych, lecz również ich uzasadnienie, co w odniesieniu do zarzutu naruszenia przepisów postępowania powinno się wiązać z uprawdopodobnieniem istnienia wpływu zarzucanego naruszenia na wynik sprawy. Autor skargi kasacyjnej zobowiązany jest więc uzasadnić, że następstwa zarzucanych uchybień były na tyle istotne, że kształtowały lub współkształtowały treść kwestionowanego orzeczenia, a w sytuacji gdyby do nich nie doszło, wyrok sądu administracyjnego I instancji byłby inny. Skarżąca kasacyjnie takiej argumentacji nie przedstawiła, co stanowi kolejną wadę złożonego środka odwoławczego.
W uzasadnieniu skargi kasacyjnej na poparcie stanowiska o naruszeniu ww. przepisów Ordynacji podatkowej jej autor przestawił szereg poglądów piśmiennictwa i orzecznictwa sądowoadministracyjnego dotyczących podstawowych zasad postępowania podatkowego (legalizmu, prowadzenia postępowania w sposób budzący zaufanie, prawdy obiektywnej, czynnego udziału stron, oficjalności postępowania dowodowego, swobodnej oceny dowodów), jednakże bez jednoznacznego wskazania ich znaczenia dla oceny prawidłowości zaskarżonego wyroku. W żadnej mierze nie przystają one do okoliczności rozpoznawanej sprawy. W orzecznictwie Naczelnego Sądu Administracyjnego podkreśla się między innymi, że ograniczenie się do przytoczenia przepisu prawnego, czy też ogólnikowego powoływania się na poglądy doktryny lub judykatury, bez gruntownego odniesienia się do okoliczności konkretnego stanu faktycznego sprawy nie może zastąpić opisu (zrelacjonowania) przebiegu operacji logicznej, rezultatem której jest przyjęty konkretny kierunek interpretacji i zastosowania konkretnego przepisu prawnego w okolicznościach konkretnego stanu faktycznego sprawy (por. np. wyrok NSA z dnia 11 stycznia 2011 r., sygn. akt I GSK 685/09).
Zauważyć bowiem należy, że dnia 1 kwietnia 2017 r. weszła w życie ustawa z dnia 15 grudnia 2016 r. o zmianie ustawy o grach hazardowych oraz niektórych innych ustaw, której celem było zmniejszenie szkodliwych społecznie i ekonomicznie skutków hazardu poprzez ograniczenie występowania zjawiska "szarej strefy" w środowisku gier hazardowych i zapewnienie jak najwyższego poziomu ochrony graczy przed negatywnymi skutkami hazardu. Na mocy nowelizacji najbardziej radykalne zmiany zostały wprowadzone w obszarze regulacji odnoszących się do oferowania gier online. Ustawodawca rozszerzył zakres monopolu państwowego na urządzanie gier hazardowych przez sieć Internet. W uzasadnieniu do projektu ustawy, oprócz celu proponowanych zmian, przedstawiono orzecznictwo Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej, dopuszczające, w sytuacji w której udział społeczeństwa w niezalegalizowanych formach hazardu stanowi poważny problem społeczny, na rozszerzenie usług świadczących w ramach monopolu państwa. Przyznanie monopoliście państwowemu wyłącznego prawa do urządzania gier hazardowych w Internecie daje gwarancje stałego nadzoru nad działalnością takiego podmiotu i stanowi odpowiedni środek do skierowania aktywności hazardowej społeczeństwa na kontrolowane tory i zapewnia konsumentom bezpieczeństwo w obliczu oszukańczej działalności operatorów hazardowych (wyrok TSUE z dnia 8 września 2019 r. w sprawie C-42/07, Liga Portuguesa de Futebol Profissional Bwin Internactional Ltd przeciwko Departamento de Jogos da Santa Casa da Misericordia de Lisboa). W wyroku z 3 czerwca 2010 r. wydanym w sprawie C-258/08 TSUE uznał, że wprowadzenie mechanizmu blokowania dostępu do stron internetowych, za pośrednictwem których są oferowane nielegalne usługi hazardowe, stanowi naturalną konsekwencję obowiązującego ustawodawstwa, dopuszczającego oferowanie usług hazardowych przez monopolistę z wyłączeniem innych podmiotów. Blokada dostępu do nielegalnych na terytorium danego państwa członkowskiego stron internetowych zawierających ofertę hazardową zapewnia efektywność ustawodawczą.
W świetle powyżej zaprezentowanych stanowisk TSUE stwierdzić należy, że wprowadzony nowelizacją ustawy o grach hazardowych art. 15f u.g.h. wpisuje się w ogólną tendencję do zapewnienia lepszej ochrony konsumenta i ścisłej reglamentacji dostępu do usług hazardowych.
Zgodnie z art. 15f ust. 1 u.g.h. minister właściwy do spraw finansów publicznych prowadzi Rejestr domen służących do oferowania gier hazardowych niezgodnie z ustawą, zwany dalej "Rejestrem". W myśl art. 15f ust. 4 pkt 1 u.g.h. wpisowi do Rejestru podlega nazwa domeny internetowej wykorzystywana do urządzania gier hazardowych bez koncesji, zezwolenia lub dokonania zgłoszenia wymaganego przez ustawę, kierowanych do usługobiorców na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej, w szczególności gdy strony internetowe wykorzystujące nazwy takich domen są: a) dostępne w języku polskim; b) reklamowane na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej.
Sam wpis do Rejestru nie ma charakteru decyzji, lecz stanowi czynność materialno-prawną. Formę decyzji przybiera zaś odpowiedź na sprzeciw od dokonanego wpisu.
Zgodnie z art. 8 u.g.h. do postępowań w sprawach określonych w ustawie stosuje się odpowiednio przepisy ustawy z dnia 29 sierpnia 1997 r. – Ordynacja podatkowa, chyba że ustawa stanowi inaczej. W literaturze prawniczej zwraca się uwagę, że w procesie odpowiedniego stosowania dany przepis może, choć nie musi, ulec ewentualnej modyfikacji. Przy wykładni odpowiedniego stosowania danych norm prawnych prym powinny wieść wykładnia funkcjonalna, celowościowa i aksjologiczna nad wykładnią literalną (por. M. Hauser, Odpowiednie stosowanie przepisów prawa – uwagi porządkujące, "Przegląd Prawa i Administracji", t. LXV, Wrocław 2005, s. 151-168). Ponadto, podkreśla się też, że gdy odpowiednie stosowanie dotyczy tzw. części dyspozytywnej normy prawnej, to trzeba mieć na względzie, by przepis stosowany nie utracił swego "zasadniczego charakteru". Gdyby bowiem ustawodawca chciał uregulować daną materię w sposób znacznie odbiegający od treści przepisu odniesienia, uczyniłby to w sposób niepozostawiający wątpliwości. Przyjął jednak, że dla uregulowania jej wystarczy wskazanie na "odpowiednie" zastosowanie określonego przepisu (por. A. Błachnio-Parzych, Przepisy odsyłające systemowo (wybrane zagadnienia), "Państwo i Prawo" 2003 r. nr 1, s. 43).
Przenosząc powyższe rozważania na grunt rozpoznawanej sprawy, należy zauważyć, że w przypadku procedury wpisu do Rejestru ustawodawca nie tyle nie wyłączył, co nie przewidział w zakresie rozpatrywania sprzeciwu od wpisów do Rejestru stosowania przepisów Ordynacji podatkowej. Należy zauważyć, że w art. 15f ust. 9 u.g.h. ustawodawca wskazał, że minister właściwy do spraw finansów publicznych wydaje decyzję (...). Jednocześnie w art. 15f ust. 10 ww. ustawy wpisano, że do decyzji, o której mowa w ust. 9, nie stosuje się przepisu art. 221 § 1 o.p. ani przepisu art. 52 § 4 p.p.s.a. (ostatni przepis został uchylony z dniem 1 czerwca 2017r.). Uznać więc należy, że postępowanie uregulowane w art. 15f u.g.h. stanowi lex specialis wobec klasycznego postępowania odwoławczego określonego w o.p.
Regulacje zawarte w art. 15f u.g.h. w sposób szczególny określają tryb związany z kwestionowaniem dokonanego wpisu, wskazując formę jego zakwestionowania – sprzeciw, jego zakres, katalog podmiotów uprawnionych, termin na wniesienie sprzeciwu oraz termin na jego rozpatrzenie. Powyższe oznacza, że podczas załatwiania sprzeciwu, o którym mowa wyżej, organ stosuje przepisy Ordynacji podatkowej w zakresie dotyczącym decyzji (formy tego dokumentu, elementów, treści), a nie wszystkie etapy i wymogi postępowania poprzedzającego jej wydanie (określone w Ordynacji podatkowej).
Specyficzny charakter wpisu do Rejestru sprawia, że strona kwestionująca ten wpis, powinna zgodnie z art. 15f ust. 8 pkt 2 u.g.h. w sprzeciwie wskazać wszelkie okoliczności, które przemawiają za uznaniem, że w odniesieniu do danej domeny nie zostały spełnione przesłanki wskazane w art. 15f ust. 4 u.g.h. uprawniające do wpisania jej do Rejestru.
Dalej wskazać należy, że chociaż zastosowanie przepisów o.p., w tym art. 123 § 1 o.p. nie zostało wyraźnie wyłączone przez ustawodawcę w u.g.h., to decydujące jednak znaczenie dla oceny zarzutu naruszenia tego przepisu ma wskazana wyżej szczegółowa regulacja art. 15f ust. 9 i 10 in fine u.g.h. Zauważyć należy, że na Ministra nałożony został obowiązek wydania decyzji o pozostawieniu nazwy domeny w Rejestrze albo o jej wykreśleniu z Rejestru – w terminie 7 dni od dnia otrzymania sprzeciwu. Wobec niestosowania w tych postępowaniach przepisów o postępowaniu odwoławczym, trudno jest założyć, by racjonalny ustawodawca nakładał na organ obowiązek, który z uwagi na treść art. 123 § 1 o.p. nie mógłby zostać z natury rzeczy dochowany. Wobec takiej regulacji umożliwienie stronie – przed wydaniem decyzji – wypowiedzenie się co do zebranych dowodów i materiałów byłoby albo w ogóle niemożliwe, albo miałoby charakter iluzoryczny.
Zarzut ten mógłby odnieść zamierzony przez skarżącej kasacyjnie skutek jedynie przypadku, gdyby organ w ogóle pominąłby jej pisma zawierające wypowiedzi co do zebranych w sprawie dowodów i zgłoszonych żądań, czego w rozpatrywanej sprawie skarżąca kasacyjnie nie podniosła.
W ocenie Naczelnego Sądu Administracyjnego, Sąd I instancji w ramach kontroli legalności zaskarżonej decyzji Ministra słusznie uznał, że jest prawidłowa i nie narusza art. 120, art. 121 § 1 o.p. Ponadto nie budzi zastrzeżeń uznanie, ze decyzja ta zawiera wyczerpujące uzasadnienie faktyczne i prawne, a dokonana przez Ministra ocena dowodów nie ma cech oceny dowolnej, nie wykracza poza ramy swobodnej oceny i wobec tego korzystała z ochrony przewidzianej w art. 187 § 1 i art. 191 o.p.
Odnosząc się do zarzutów naruszenia prawa materialnego sformułowanych przez autora skargi kasacyjnej na wstępie jeszcze raz przypomnieć należy, że obligatoryjnym elementem skargi kasacyjnej jest przytoczenie podstaw kasacyjnych i ich uzasadnienie. Przez przytoczenie podstawy kasacyjnej należy rozumieć podanie w petitum skargi kasacyjnej konkretnego przepisu (konkretnej jednostki redakcyjnej) określonego aktu prawnego, który zdaniem strony został naruszony przez sąd administracyjny I instancji, a ponadto określenia, jaką postać miało to naruszenie (gdy chodzi o naruszenie przepisów prawa materialnego – błędnej wykładni lub niewłaściwego zastosowania, a w odniesieniu do naruszenia prawa procesowego – wskazania naruszonego przepisu postępowania, podania formy naruszenia oraz wyjaśnienia wpływu zarzucanego jego naruszenia na wynik sprawy). Jeśli chodzi o uzasadnienie skargi kasacyjnej, generalnie rzecz ujmując, uzasadnienie powinno zawierać rozwinięcie zarzutów kasacyjnych i prezentować argumenty mające na celu wykazanie słuszności podstaw kasacyjnych.
Autor skargi kasacyjnej nie wskazał jednostek redakcyjnych art. 1, art. 2 i art. 15f u.g.h, które w jego ocenie zostały naruszone przez Sąd I instancji, a także nie podał formy naruszenia. Tym niemniej z uzasadnienia skargi kasacyjnej można wyinterpretować, że jej autor, cytując treść przepisów 1, 3 i 15f ust. 4 i ust. 7 u.g.h., kwestionuje prawidłowość ich zastosowania w sprawie, podnosząc, że spółka nie prowadziła działalności objętej przedmiotem ustawy, tym samym nie może podlegać jej regulacji.
Zdaniem skarżącej kasacyjnie spółki "zaistniały w sprawie stan faktyczny nie mieści się w zakresie przedmiotowym działania ustawy, tj. w art. 1, ani też nie jest objęty działaniem art. 3 Ustawy, a także działaniem art. 15f ust. 4 oraz ust. 7 tegoż przepisu" (str. 21 skargi kasacyjnej). W innym miejscu zaś skarżący kasacyjnie w ramach zarzutu naruszenia prawa materialnego (pkt 5 petitum skargi kasacyjnej) "przedstawionemu w zaskarżonej decyzji stanowi faktycznemu zarzuca, iż jest obarczony wadami polegającymi na nienależytym rozpoznaniu stanu faktycznego, podlegającego ocenie w świetle przepisów prawa i wynikających z jego treści wyrażonych w zastosowaniu określonych norm prawa materialnego".
Przyjmując, że dopiero w uzasadnieniu skargi kasacyjnej sprecyzowano konkretne przepisy prawa, których naruszenie przez Sąd I instancji zarzucono, a nadto wskazano formę tego naruszenia polegającą na niewłaściwym ich zastosowaniu, uznać należy, że tak sformułowany zarzut nie może odnieść zamierzonego skutku.
Zarzuty kasacyjne z podstawy kasacyjnej odnoszącej się do naruszenia prawa materialnego poprzez niewłaściwe zastosowanie powinny zmierzać do wyjaśnienia, dlaczego przepis przyjęty za podstawę prawną zaskarżonego orzeczenia nie ma związku z ustalonym stanem faktycznym i jaki przepis sąd powinien zastosować. W orzecznictwie NSA podnosi się, że nie ma możliwości skutecznego powoływania się na zarzut wadliwego zastosowania prawa materialnego w sytuacji, gdy nie zakwestionowano równocześnie ustaleń stanu faktycznego, na których oparto skarżone rozstrzygnięcie (np. wyroki NSA: z 1 grudnia 2010 r., sygn. akt II FSK 1506/09, Lex nr 745674, z 4 lipca 2013 r., sygn. akt I FSK 1092/12, Lex nr 1372071), bądź co prawda podniesiono takie zarzuty, ale okazały się one nieuzasadnione. Jest to konsekwencją faktu, że błędne zastosowanie (bądź niezastosowanie) przepisów materialnoprawnych zasadniczo każdorazowo pozostaje w ścisłym związku z ustaleniami stanu faktycznego sprawy i może być wykazane pod warunkiem wcześniejszego obalenia tych ustaleń czy też szerzej – dowiedzenia ich wadliwości przed sądami administracyjnymi.
Skoro skarżąca kasacyjnie spółka skutecznie nie zakwestionowała ustaleń faktycznych sprawy, na których oparto zaskarżoną decyzję, skonstruowane pod adresem Sądu I instancji zarzuty kasacyjne określone w pkt 5 petitum skargi kasacyjnej niewłaściwego zastosowania prawa materialnego, również w wyniku jego błędnej wykładni, należy uznać za bezpodstawne (por. wyroki NSA: z 4 lipca 2013 r., I FSK 1092/12, LEX nr 1372071, z 1 grudnia 2010 r., II FSK 1506/09, LEX nr 745674; z 11 października 2012 r., I FSK 1972/11, z 3 listopada 2011 r., I FSK 2071/09).
Zauważyć bowiem trzeba, że ocena zarzutu prawa materialnego może być dokonana wyłącznie na podstawie konkretnego stanu faktycznego, nie zaś na podstawie stanu faktycznego, który skarżący uznaje za prawidłowy (zob. wyroki NSA: z 6 marca 2013 r., sygn. akt II GSK 2328/11; z 14 lutego 2013 r., sygn. akt II GSK 2173/11). Nadto zarzut naruszenia prawa materialnego nie może opierać się na wadliwym – kwestionowanym przez stronę – ustaleniu faktu (zob. wyrok NSA z 13 marca 2013 r., II GSK 2391/11, LEX nr 1296051). Błędne zastosowanie (bądź niezastosowanie) przepisów materialnoprawnych również w związku z ich wykładnią zasadniczo każdorazowo pozostaje w ścisłym związku z ustaleniami stanu faktycznego sprawy i może być wykazane pod warunkiem wcześniejszego obalenia tych ustaleń czy dowiedzenia ich wadliwości. Gdy skarżący nie podważa skutecznie okoliczności faktycznych sprawy – z czym mamy do czynienia w tej sprawie – zarzut naruszenia art. 15f ust. 4 i 7 u.g.h. należy uznać za chybiony.
Brak jakiegokolwiek uzasadnienia co do zarzutu naruszenia art. 28 ust. 2 u.g.h. sprawia, że zarzut ten nie poddaje się kontroli kasacyjnej.
Autor skargi kasacyjnej skutecznie nie podważył, że spółka nie jest i nigdy nie była uprawniona do pośredniczenia pomiędzy urządzającym gry B. a uczestnikami prowadzonych przez tę spółkę gier. Przy czym, przepisy u.g.h. nie przewidują możliwości pośrednictwa pomiędzy organizatorem gry hazardowej a jej uczestnikiem w zakresie czynności związanych z ich urządzaniem. Czynności te są dokonywane pomiędzy podmiotem urządzającym grę hazardową a graczem (uczestnikiem gry hazardowej). Z tego względu już sama próba pośredniczenia w tych czynnościach pomiędzy urządzającym grę a graczem, poza wypadkami przewidzianymi przez ustawę, stanowi naruszenie przepisów u.g.h.
Ponadto nie sposób uznać, na co zasadnie zwrócił uwagę Sąd I instancji, że skarżąca tylko pośredniczyła pomiędzy B. a użytkownikami jej portalu. W świetle zapisów u.g.h. uczestnikiem loterii pieniężnej i gry losowej organizowanej przez B. jest okaziciel dowodu udziału w grze, czyli skarżąca. Działalność skarżącej prowadzona za pośrednictwem spornej domeny stanowi więc w istocie odsprzedaż użytkownikom portalu zakupionych przez stronę zakładów. Udział użytkowników portalu w grach nie jest oparty na zawarciu przez nich zakładu z organizatorem gier – B. i wpłaceniu mu stawki za udział w grze.
Zakład zawierany jest pomiędzy uczestnikiem gry (użytkownikiem portalu) a właścicielem serwisu (skarżącą), w ramach którego gracz typuje cyfry i liczby oraz wpłaca właścicielowi serwisu stawkę wraz ze stosowną opłatą za obsługę serwisową. Takiego stanu rzeczy nie zmienia fakt, że strona w ramach swojej działalności wykorzystuje wyniki gier (losowania w tych grach) prowadzonych przez B. oraz jego środki, pochodzące z wypłaconych wygranych.
Ponadto w ramach swojego portalu spółka organizowała gry, których nie przewiduje B., tj. gry grupowe. Również gry przewidziane w regulaminie serwisu – których nie przewiduje regulamin działania B. – wskazują na samodzielną organizację gier przez skarżącą, jedynie z powołaniem się na wyniki losowań B..
Wobec powyższego zamierzonego skutku nie mógł również odnieść zarzut naruszenia art. 145 § 1 pkt 1 lit. a p.p.s.a. w zw. z art. 1 u.g.h. Wbrew twierdzeniom autora skargi kasacyjnej w rozpoznawanej sprawie znajdują zastosowanie przepisy u.g.h., ponieważ zebrany w sprawie materiał dowodowy stanowi dostateczną podstawę do uznania, że portal internetowy wykorzystywany był przez spółkę do urządzania gier hazardowych bez wymaganej koncesji lub zezwolenia lub zgłoszenia.
Z tych względów Naczelny Sąd Administracyjny, na podstawie art. 184 p.p.s.a. skargę kasacyjną oddalił.
O kosztach postępowania kasacyjnego orzeczono na podstawie art. 204 pkt 1 p.p.s.a. w związku z § 14 ust. 1 pkt 2 lit. c w związku z § 14 ust. 1 pkt 1 lit. c rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 22 października 2015 r. w sprawie opłat za czynności radców prawnych (Dz.U. poz. 1804 ze zm.). NSA uwzględnił to, że pełnomocniczka organu, która nie występowała przed Sądem I instancji, wzięła udział w rozprawie.
Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 16.07.2026. · Źródło