III OSK 1590/24

WyrokNaczelny Sąd Administracyjny2024-11-15

Skład orzekający: Tamara Dziełakowska, Wojciech Jakimowicz, Hanna Knysiak-Sudyka

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy zwolnienie funkcjonariusza Policji ze służby na podstawie art. 41 ust. 2 pkt 5 ustawy o Policji, z powodu ważnego interesu służby, było zgodne z prawem i czy zostały zachowane prawa strony do czynnego udziału w postępowaniu?
Ratio decidendi
Decyzja o zwolnieniu funkcjonariusza Policji ze służby na podstawie art. 41 ust. 2 pkt 5 ustawy o Policji jest decyzją fakultatywną opartą na uznaniu administracyjnym organu, którego kontrola sądowa ogranicza się do badania, czy decyzja nie jest arbitralna i czy organ rozważył okoliczności istotne dla sprawy. W niniejszej sprawie organ i sąd pierwszej instancji prawidłowo ocenili, że zachowanie skarżącego naruszyło ważny interes służby, a prawa strony do czynnego udziału w postępowaniu zostały zachowane, co uzasadnia oddalenie skargi kasacyjnej.
Stan faktyczny
J.S., funkcjonariusz Policji i wykładowca w szkole policyjnej, został zwolniony ze służby na podstawie rozkazu personalnego Komendanta Głównego Policji z powodu naruszenia ważnego interesu służby, w szczególności poprzez niestosowne zachowanie wobec policjantek-słuchaczek, prowadzenie nieformalnej korespondencji oraz naruszenie zasad etyki zawodowej. Skarżący kwestionował legalność zwolnienia, zarzucając m.in. naruszenie prawa do obrony i błędy proceduralne.
Rozstrzygnięcie
Oddalił skargę kasacyjną.

Pełny tekst orzeczenia

Naczelny Sąd Administracyjny w składzie: Przewodnicząca sędzia NSA Tamara Dziełakowska (spr.) Sędziowie: sędzia NSA Wojciech Jakimowicz sędzia del. WSA Hanna Knysiak-Sudyka protokolant asystent sędziego Adam Płusa po rozpoznaniu w dniu 15 listopada 2024 r. na rozprawie w Izbie Ogólnoadministracyjnej skargi kasacyjnej J.S. od wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie z dnia 7 lutego 2024 r. sygn. akt VIII SA/Wa 855/23 w sprawie ze skargi J.S. na rozkaz personalny Komendanta Głównego Policji z dnia [...] października 2023 r. nr [...] w przedmiocie zwolnienia ze służby w Policji oddala skargę kasacyjną. Wyrokiem z 7 lutego 2024 r. (sygn. akt VIII SA/Wa 855/23) Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie, na podstawie art. 151 ustawy z 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz.U. z 2023 r., poz. 1634 ze zm.; dalej: "P.p.s.a."), oddalił skargę J.S. na orzeczenie Komendanta Głównego Policji z [...] października 2023 r. w przedmiocie zwolnienia ze służby w Policji. Wyrok ten wydany został w następujących okolicznościach faktycznych i prawnych: Komendant Główny Policji rozkazem personalnym z [...] października 2023 r. działając na podstawie art. 138 § 1 pkt 1 ustawy z 14 czerwca 1960 r. Kodeks postępowania administracyjnego (Dz. U. z 2023 r., poz. 775 z późn. zm., dalej: "Kpa") utrzymał w mocy rozkaz personalny Komendanta - Rektora [...] z [...] sierpnia 2023 r. o zwolnieniu J.S. ze służby w Policji, na podstawie art. 41 ust. 2 pkt 5 ustawy z 6 kwietnia 1990 r. o Policji (Dz. U. z 2023 r. poz. 171, z późn. zm., dalej: "ustawa o Policji") z 25 sierpnia 2023 r. W uzasadnieniu tego rozstrzygnięcia organ odwoławczy wskazał, że pismem z 20 lipca 2023 r. organ pierwszej instancji zawiadomił funkcjonariusza - wówczas wykładowcę [...], o wszczęciu postępowania administracyjnego w sprawie zwolnienia ze służby w Policji na podstawie art. 41 ust. 2 pkt 5 ustawy o Policji. Podstawą wszczęcia postępowania w sprawie zwolnienia policjanta ze służby w Policji były okoliczności związane w szczególności ze zdarzeniami objętymi postępowaniem dyscyplinarnym, w ramach którego organ pierwszej instancji przedstawił stronie zarzuty szczegółowo opisane na str. 1 i 2 wskazanej na wstępie decyzji KGP. Wskazał, że do akt sprawy dołączono kserokopie materiałów z postępowania dyscyplinarnego, a także z czynności sprawdzających, szczegółowo opisanych na str. 3 - 8 ww. decyzji. W dniu 11 lipca 2023 r. organ pierwszej instancji wydał postanowienie o zmianie zarzutów, które zostały opisane na str. 9 - 10 ww. decyzji. Zarzuty przedstawione w toku postępowania dyscyplinarnego dotyczyły niestosownego zachowania funkcjonariusza, w szczególności jako wykładowcy uczelni. Realizując obowiązek wynikający z treści art. 43 ust. 3 ustawy o Policji, organ pierwszej instancji wystąpił do organizacji zakładowej związku zawodowego policjantów o opinię w przedmiocie zwolnienia funkcjonariusza ze służby w Policji. Pismem z 3 sierpnia 2023 r. Przewodniczący Zarządu Szkolnego NSZZ Policjantów Akademii Policji postanowił negatywnie zaopiniować przyjęty tryb zwolnienia policjanta ze służby w Policji. Rozkazem personalnym z [...] sierpnia 2023 r. organ pierwszej instancji, działając na podstawie art. 41 ust. 2 pkt 5 w zw. z art. 45 ust. 1 ustawy o Policji zwolnił funkcjonariusza ze służby w Policji z 25 sierpnia 2023 r. Decyzji tej nadano rygor natychmiastowej wykonalności. Skarżący reprezentowany przez pełnomocnika złożył odwołanie od ww. rozkazu personalnego organu pierwszej instancji, zaskarżając tę decyzję w całości i wnosząc o jej uchylenie i umorzenie postępowania, ewentualnie, na podstawie art. 138 § 2 Kpa, o jej uchylenie w całości i przekazanie sprawy do ponownego rozpatrzenia organowi pierwszej instancji. Decyzji tej skarżący zarzucił naruszenie: - art. 41 ust. 2 pkt 5 ustawy o Policji, poprzez przekroczenie zasady uznania administracyjnego i w konsekwencji zwolnienie odwołującego ze służby w Policji, w sytuacji, gdy postępowanie dyscyplinarne, w oparciu o które organ zbudował argumentację mającą przemawiać za słusznością zwolnienia ze służby funkcjonariusza znajdowało się na etapie zakończenia postępowania dowodowego, - art. 108 § 1 Kpa poprzez jego wadliwą wykładnię i nieuzasadnione zastosowanie w sprawie, a tym samym nadanie zaskarżonemu rozkazowi personalnemu rygoru natychmiastowej wykonalności, pomimo braku takich przesłanek faktycznych, co w sposób istotny spowodowało naruszenie faktycznego prawa odwołującego do wniesienia odwołania od rozkazu personalnego organu pierwszej instancji, - art. 10 § 1 Kpa w zw. z art. 33 § 1 i 3 Kpa poprzez rażące naruszenie prawa strony do obrony słusznego interesu prawnego, poprzez reprezentowanie się przez ustanowionego profesjonalnego pełnomocnika w osobie radcy prawnego, - art. 6 Kpa i art. 8 Kpa w zw. z art. 10 § 1 Kpa i art. 81 Kpa poprzez oczywiste naruszenie podstawowych zasad postępowania administracyjnego, pozbawienie strony i jego pełnomocnika możliwości zapoznania się ze zgromadzonym w sprawie materiałem dowodowym, pozbawienie udziału w postępowaniu, a tym samym również składania wniosków dowodowych, a także argumentacji faktycznej i prawnej, co do podstaw do wszczęcia postępowania administracyjnego zmierzającego do zwolnienia strony ze służby w Policji. Organ odwoławczy przechodząc do analizy niniejszej sprawy wskazał, że zgodnie z art. 41 ust. 2 pkt 5 ustawy o Policji policjanta można zwolnić ze służby w przypadku, gdy wymaga tego ważny interes służby. Jest to jedyne i wyłączne kryterium, do wykazania którego zobowiązany jest organ administracyjny prowadzący postępowanie na tej podstawie zwolnieniowej. W rozpatrywanej sprawie istota rozstrzygnięcia sprowadza się zatem do wyjaśnienia i oceny, czy w obecnym stanie faktycznym pozostawanie policjanta w służbie narusza jej ważny interes. Jak wyjaśnił organ odwoławczy przedmiotem prowadzonego postępowania nie jest wyłącznie uzasadnione podejrzenie popełnienia przez funkcjonariusza czynów o znamionach przewinienia dyscyplinarnego, chociaż czyny te mają istotne znaczenie w kontekście spełnienia przesłanki wynikającej z przepisu art. 41 ust. 2 pkt 5 ustawy o Policji, ale przede wszystkim okoliczności towarzyszące ich popełnieniu (i to zarówno te, które nastąpiły przed jak i po ich popełnieniu), a w szczególności zachowanie policjanta na terenie [...], jako wykładowcy podczas wykonywania obowiązków służbowych oraz poza służbą, jego postawa oraz czynności, które podjął oraz te, których zaniechał w związku z wykonywanymi przez niego czynnościami służbowymi, a także jego zachowanie w stosunku do słuchaczy, tj. osób uczestniczących w szkoleniu zawodowym podstawowym. Wyjaśnił, że organ prowadzący to postępowanie nie badał jednak, czy w istocie czyny te (przewinienia dyscyplinarne) zostały popełnione, a także czy w wyniku ich popełnienia policjant może pełnić dalej służbę, ale czy okoliczności stanowiące pewien ciąg zdarzeń (zależnych oraz niezależnych od woli skarżącego) spowodowały konieczność jego wykluczenia z szeregów formacji, z uwagi na "ważny interes służby". Zatem punktem odniesienia (punktem centralnym) tego postępowania nie jest wyłącznie sam policjant, ale przede wszystkim dobro formacji konkretyzujące się w pojęciu ważnego interesu służby. KGP podkreślił, że policjantów obowiązują szczególnie rygorystyczne wymagania w zakresie przestrzegania prawa i zasad etycznych, a stosunek służbowy funkcjonariusza Policji generuje pewne ograniczenia dla osoby będącej policjantem. Funkcjonariusz musi mieć świadomość tego, że sprawowanie funkcji publicznej łączy się nie tylko z pewnymi przywilejami, ale i ze zwiększonymi obowiązkami oraz pewnymi ograniczeniami nieznanymi innym grupom zawodowym. Funkcjonariuszom Policji przysługuje zwiększona ochrona trwałości stosunku służbowego, jednakże nie ma ona charakteru bezwzględnego. Obowiązkiem funkcjonariusza jest przestrzeganie zasad etyki zawodowej policjanta które wynikają z ogólnych wartości i norm moralnych uwzględniających specyfikę zawodu policjanta, zarówno w służbie, jak i w życiu osobistym każdego członka tej organizacji. Organ odwoławczy wskazał, że nie bez znaczenia dla rozstrzygnięcia jest fakt, że funkcjonariusz był członkiem kadry dydaktycznej [...], jako wykładowca [...]. [...] jest bowiem szczególną jednostką organizacyjną Policji, mającą charakter ośrodka, w którym nie tylko prowadzony jest proces szkolenia zawodowego, ale w którym przede wszystkim kształtuje się postawę funkcjonariusza w służbie. Stąd też, wobec policjanta, który ma za zadanie kształtować te postawy, stawia się wyższe wymogi niż te, do których przestrzegania zobowiązany jest inny policjant. Funkcjonariusz będący wykładowcą musi być przez przełożonego oceniany nie tylko w aspekcie posiadanej wiedzy fachowej, ale przede wszystkim przez pryzmat posiadanych przymiotów etyczno-moralnych. Liczy się w tym przypadku nie tylko sam przekaz informacji (wiedzy) jaką wykładowca udziela słuchaczom odpowiednich kursów szkoleniowych, ale przede wszystkim osoba, która przekazuje taką wiedzę. W tym szczególnym układzie odniesienia, liczy się nie tylko jakie treści zostaną przekazane, ale (a może nawet przede wszystkim) kto je przekaże. Wykładowca jest i musi być przykładem dla słuchaczy. Bez tego może się okazać, że odpowiednie algorytmy zachowań przekazywanych wobec młodych policjantów nie będą miały podbudowania instrumentalnego. Zakotwiczenie wiedzy zawodowej w środowisku etosu zawodu policjanta stanowi priorytet dla każdego przełożonego jednostki Policji, którą jest szkoła Policji, a w szczególności [...]. Stąd też przedmiotem oceny organu administracyjnego, z punktu widzenia spełnienia przesłanek wynikających z art. 41 ust. 2 pkt 5 ustawy o Policji, nie mogą być wyłącznie czyny polegające na popełnieniu przewinień dyscyplinarnych, ale całokształt zachowań funkcjonariusza, jakie przejawiał wobec słuchaczy szkolenia zawodowego podstawowego. Ocena zaś tego zachowania stanowi nie tylko dobitny przykład naruszenia przepisów prawa, ale przede wszystkim jest zaprzeczeniem etosu zawodu policjanta. Jako policjant, a przede wszystkim jako wykładowca, skarżący zobowiązany jest do znajomości przepisów dotyczących praw i obowiązków funkcjonariusza Policji. Ich znajomość, przestrzeganie oraz stałe podnoszenie własnej świadomości prawnej należy bowiem do jego obowiązków (§ 22 załącznika do zarządzenia nr 805 Komendanta Głównego Policji z 31 grudnia 2003 r. w sprawie "Zasad etyki zawodowej policjanta"). KGP wskazał, że przy zwolnieniu ze służby w Policji funkcjonariusza przełożony właściwy w sprawach osobowych wziął pod uwagę całokształt zdarzeń, w tym m.in. niestosowne zachowanie skarżącego jakiego dopuścił się on wobec policjantek -słuchaczek szkolenia zawodowego podstawowego, a w szczególności przyjęty przez niego sposób postępowania wobec podwładnych mu na zajęciach słuchaczek oraz wulgarny, agresywny i niestosowny język jakim posługiwał się wobec nich. Nie wdając się szczegółowo w zagadnienie związane z dokładnym przebiegiem zdarzeń, a także ustaleniem, która z przedstawionych wersji (policjantki-słuchaczki, czy też skarżącego) jest zgodna z rzeczywistym stanem rzeczy, bezsprzecznie można stwierdzić, że skarżący, z własnej woli, nawiązał, a następnie utrzymywał kontakt za pośrednictwem komunikatora Messenger z policjantką szkolenia zawodowego podstawowego, z którą nie tylko wymieniał informacje o charakterze służbowym, ale również prywatnym. Stworzył on sobie nieformalny kanał komunikacyjny, który nigdy nie powinien zaistnieć w relacji przełożony-podwładny (wykładowca-słuchacz). Treść tej korespondencji nie tylko w bardzo wielu aspektach nie licuje z godnością funkcjonariusza Policji, ale niejednokrotnie stanowi świadectwo plugawego, wulgarnego i ordynarnego języka, którym nie tylko nie posługuje się oficer Policji, ale również żaden inny kulturalny człowiek. Istotne w tej sprawie jest także to, że jako przełożony słuchaczy szkolenia zawodowego podstawowego - skarżący winien być dla nich przykładem i wzorem do naśladowania. Przełamując pewien dystans z policjantką - słuchaczką, jaki winien istnieć pomiędzy wykładowcą a słuchaczem, wykreował pewien negatywny obraz w oczach pozostałych słuchaczy, że w ogóle możliwa jest taka relacja, która nie tylko ułatwia wybranej przez skarżącego osobie funkcjonowanie w [...], ale może przyczynić się do uzyskania przez nią, przy mniejszym niż jest wymagana nakładzie pracy własnej, określonych kwalifikacji zawodowych. Nie budzi również wątpliwości, że skarżący, w opinii wielu funkcjonariuszy - słuchaczy, współuczestniczących w prowadzonych przez niego zajęciach, w sposób szczególny traktował tę policjantkę, uprzednio skracając dystans, jaki winien zachować w relacjach służbowych, w tym poprzez prowadzenie z tą policjantką bezpośredniej korespondencji za pośrednictwem komunikatora Messenger, która jak potwierdziła sama policjantka, nie dotyczyła wyłącznie kwestii służbowych, ale wykraczała poza tę sferę. Co również istotne, skarżący usiłował wywoływać u ww. policjantki przekonanie o swojej omnipotencji, w kontekście możliwości udzielenia jej nieformalnej pomocy, w tym przekazania informacji o zakresie wymaganej wiedzy z przedmiotów, które prowadzili inni wykładowcy, zapewniał ją o pozytywnych skutkach jakie mają w stosunku do niej zaistnieć w przyszłości, w kontekście uzyskania przez nią pozytywnej oceny z przedmiotu stanowiącego element procesu szkolenia zawodowego podstawowego, jak również w obecności osób trzecich obdarzał ją szczególną atencją. Nie przesądzając jednak jednoznacznie o tym, która z osób była tą, która przejawiała największą inicjatywę w kontynuowaniu tej relacji, nie może budzić wątpliwości, że podjętym przez siebie działaniem skarżący spowodował zaistnienie tego rodzaju okoliczności, które doprowadziły do tego, że znalazł się on w kręgu podejrzeń o takie zachowanie, które w ocenie przełożonego dyscyplinarnego wyczerpuje znamiona przewinień dyscyplinarnych. Dodać przy tym należy, że nie jest również istotne czy skarżący w rzeczywistości był w posiadaniu stosownych informacji, którymi wyrażał gotowość podzielenia się ze słuchaczką. Istotne jest jedynie to, że deklarował tę gotowość. Ponownego podkreślenia wymaga, że kluczowe jest w tym przypadku to, iż skarżący samodzielnie i z własnej woli dopuścił do zaistnienia tego rodzaju okoliczności, które w kontekście stawianych mu zarzutów, sytuują go niewątpliwie w kręgu osób podejrzanych o dopuszczenie się zachowania, które nie tylko może wyczerpywać znamiona przewinienia dyscyplinarnego, ale które przede wszystkim świadczy bezsprzecznie o lekceważącym stosunku tego policjanta do przydzielonych mu obowiązków. Zachowanie funkcjonariusza Policji, co do którego istnieje uzasadnione podejrzenie, że jest sprzeczne z przepisami prawa, a także normami określonymi w zasadach etyki zawodu policjanta, prowadzące do zainicjowania wobec niego postępowania dyscyplinarnego, w którym przedstawiono mu zarzuty popełnienia przewinień dyscyplinarnych, umożliwia jednoznaczną ocenę jego postawy moralnej i etycznej. Stanowi jaskrawy przykład lekceważącego traktowania funkcji, którą skarżący pełnił jako policjant, a także braku szacunku do tego zawodu oraz etosu z nim związanego. Nie ma bowiem dostatecznego usprawiedliwienia dla takiego zachowania policjanta. Osoba dobrowolnie wstępująca do służby w Policji poddaje się szczególnego rodzaju reżimowi obowiązującemu w organizacji posiadającej strukturę zhierarchizowaną, a zatem zobowiązującą do przestrzegania określonego modelu relacji służbowych, opartych na drodze służbowej, tj. na sformalizowanym kanale komunikacyjnym istniejącym pomiędzy przełożonym (którym jest członek kadry dydaktycznej - wykładowca), a podwładnym (policjantem-słuchaczem szkolenia zawodowego podstawowego), o którym mowa w zarządzeniu nr 30 Komendanta Głównego Policji z 16 grudnia 2013 r. w sprawie funkcjonowania organizacji hierarchicznej w Policji (Dz. Urz. KGP z 2013 r., poz. 99 z późn. zm.). Droga służbowa, jako jeden z istotnych elementów hierarchicznej struktury Policji, tak samo jak cały model tej struktury organizacyjnej, ma na celu zapewnienie jednolitości, sprawności, szybkości, ekonomiczności i efektywności czynności służbowych, zdolności struktur organizacyjnych Policji do działań uporządkowanych, ustalenia odpowiedzialności indywidualnej w przypadku naruszenia prawa, bezczynności pomimo obowiązku działania albo wykonania zadań służbowych w sposób wadliwy. Każdy policjant, a w szczególności funkcjonariusz pełniący służbę w szkole policyjnej, winien zatem mieć wiedzę, że w tego rodzaju organizacji wszystkim jej członkom jest przypisana określona sfera praw i obowiązków, która musi być bezwzględnie zachowywana. Organ odwoławczy zauważył, że nie bez znaczenia dla omawianej sprawy jest także to, że skarżący wykonał, a następnie przesłał za pośrednictwem komunikatora Messenger zdjęcie, na którym prezentował się w krótkich, obcisłych spodenkach, z nagim korpusem ciała i nałożoną na głowę furażerką, stanowiącą element policyjnego ubioru ćwiczebnego. Przepis § 29 ust. 1 rozporządzenia Ministra Spraw Wewnętrznych i Administracji z 20 maja 2009 r. w sprawie umundurowania policjantów (Dz.U. 2009 nr 90 poz. 738 ze zm.) wprowadza natomiast zasadę, że ubiór służbowy nosi się w czasie wykonywania obowiązków służbowych. Zabrania się ponadto noszenia przedmiotów umundurowania niezgodnie z obowiązującym zestawem przedmiotów umundurowania albo niezgodnie z ich przeznaczeniem, a także noszenia przedmiotów umundurowania w połączeniu z przedmiotami ubioru cywilnego (§ 36 pkt 1 i 3 wymienionego rozporządzenia). Niewątpliwie, w chwili wykonania zdjęcia, skarżący nie wykonywał żadnych czynności o charakterze służbowym. Już choćby sam fakt prezentowania elementów umundurowania, który nie jest związany z pełnioną służbą zasługuje na jednoznacznie negatywną ocenę. Mundur jest bowiem tym elementem, który wyróżnia funkcjonariusza. Pozwala na jego jednoznaczną identyfikację jako członka określonej formacji. Skarżący musiał mieć tego pełną świadomość, bowiem był funkcjonariuszem z ponad 20-letnim stażem służby. Miał zatem wiedzę jak istotny jest każdy element identyfikujący formację jaką jest Policja. Ustawodawca chroni bowiem nie tylko mundur, ale również inne elementy identyfikujące daną formację przed nieuprawnionym wykorzystywaniem (art. 61 § 1 i 2 Kw). Zatem musiał mieć również świadomość tego, jakie prawa i obowiązki materializują się dla funkcjonariusza Policji, w chwili, w której zakłada on mundur lub poszczególne jego elementy i w taki sposób utrwala swój wizerunek. W takiej chwili nie jest już osobą prywatną, ale przedstawicielem organizacji jaką jest Policja. Tym samym od chwili, w której zakłada mundur lub jego poszczególne elementy, jest utożsamiany z reprezentantem umundurowanej i uzbrojonej formacji służącej społeczeństwu i przeznaczonej do ochrony bezpieczeństwa ludzi oraz do utrzymywania bezpieczeństwa i porządku publicznego. Wykonanie zdjęcia przez skarżącego, a następnie przesłanie go policjantce-słuchaczce świadczy bezsprzecznie o niezrozumieniu pełnionej przez niego funkcji jako nauczyciela - wykładowcy uczelni policyjnej, który ma być wzorem i mentorem dla ucznia, tj. nowoprzyjętego do służby policjanta, a nie modelem, który dla uatrakcyjnienia swojej osoby prezentuje się w samej furażerce z nagim torsem i obcisłymi spodenkami. Funkcjonariusz Policji, zwłaszcza wykładowca, nie może także utrwalać swojego wizerunku w taki sposób, który go ośmiesza, czy naraża na wstyd. Istotny jest zatem sam fakt wykonania tego zdjęcia przez skarżącego i przesłania go osobie trzeciej. Przesyłając go innej osobie skarżący utracił bowiem kontrolę nad utrwalonym materiałem. Od tego momentu od woli adresata zależne stało się jego dalsze wykorzystanie, w tym również rozpowszechnienie wśród innych słuchaczy, a nawet jego upublicznienie. Zdjęcie to, stając się materiałem ogólnie dostępnym mogłoby być z kolei w dowolny sposób modyfikowane. Zagrożenie jego zwielokrotnienia, w tym w różnych wersjach (lub w dowolnych konfiguracjach), skutkowałoby jeszcze większym naruszeniem dobra prawnego, jakim jest ważny interes służby, w tym mogłoby się przyczynić do wykreowania pejoratywnego wizerunku nie tylko tego funkcjonariusza, ale innych wykładowców, jak też samej [...]. W tym właśnie kontekście, okolicznością, która jeszcze bardziej obciąża skarżącego, jest również, że co najmniej musiał godzić się na to, że jego wizerunek utrwalony na zdjęciu, wskutek udostępnienia go osobie trzeciej, mógłby być następczo udostępniony lub wykorzystany (a nawet zmodyfikowany) przez inne osoby, nawet wbrew jego wiedzy lub woli. W związku z powyższym, w ocenie KGP nie może być zatem mowy o nieadekwatnym, niesprawiedliwym, czy pozbawionym podstaw działaniu nakierowanym na zwolnienie skarżącego ze służby w Policji, skoro wyraża on lekceważący stosunek do munduru (jego poszczególnych elementów), który jest jednym z najbardziej istotnych atrybutów funkcjonariusza Policji, jako funkcjonariusza publicznego. Brak jakiejkolwiek reakcji na tego rodzaju zachowanie mógłby być również odczytywany jako wyraźny sygnał dla innych funkcjonariuszy Policji, że zachowania nakierowane na nieuprawnione oraz niegodne, bo nielicujące z godnością i honorem funkcjonariusza Policji, polegające na wykorzystaniu munduru lub jego elementów, bądź innych symboli identyfikujących formację jaką jest Policja, nie są w żaden sposób napiętnowane, a tym samym Policja nie jest zainteresowana naruszeniami w tym aspekcie. Organ odwoławczy wskazał, że bezspornym w tej sprawie jest także to, że wobec skarżącego zostało wszczęte postępowanie dyscyplinarne, w którym zarzucono mu popełnienie pięciu przewinień dyscyplinarnych. Nie zaprzecza temu ani strona, ani jej pełnomocnik. W ocenie przełożonego dyscyplinarnego istnieje zatem uzasadnione podejrzenie, że skarżący świadomie i z własnej woli podjął działania kwalifikowane jako niezgodne z przepisami prawa, a także zasadami etyki zawodowej policjanta. Irrelewantne są natomiast motywy, dla których wymieniony policjant tego dokonał. Okoliczność natomiast, że posiadał on ponad 20-letni staż służby, jeszcze bardziej go obciąża. Jako doświadczony funkcjonariusz, a w szczególności jako członek kadry dydaktycznej, musi być bowiem przez przełożonego oceniany nie tylko w aspekcie posiadanej wiedzy fachowej, ale przede wszystkim przez pryzmat posiadanych przymiotów etyczno-moralnych. Postawa prezentowana przez policjanta z takim doświadczeniem służbowym musi być przykładem dla innych policjantów, w tym w szczególności tych nowoprzyjętych i skierowanych do [...], celem odbycia szkolenia zawodowego podstawowego. Brak stosownych (zdecydowanych) kroków ze strony przełożonego właściwego w sprawach osobowych stanowiłby przejaw irracjonalnego, bo nierównego traktowania poszczególnych członków tej formacji. Wpłynąłby z pewnością także na rozluźnienie dyscypliny służbowej, zarówno wśród kadry dydaktycznej [...], jak i policjantów-słuchaczy, co z kolei skutkowałoby niemożnością egzekwowania obowiązków wobec tych funkcjonariuszy, które wynikają z charakteru i właściwości pełnionej służby, a także z przyjętej hierarchicznej struktury organizacyjnej Policji. Brak zdecydowanej reakcji na to zachowanie skarżącego, w tym na podjęte przez niego działania, mógłby również w istotny sposób wpłynąć na wizerunek Policji. Wykreowałby nieprawdziwy obraz Policji, jako organizacji, która nie jest zdolna do prowadzenia w sposób prawidłowy i właściwy procesu szkolenia policjantów, w którym tolerowane są zjawiska nieakceptowane z punktu widzenia etyki zawodowej, a także zasad współżycia społecznego, mające patologiczne podłoże, a przełożeni nie posiadają albo też nie chcą lub nie mogą wykorzystać instrumentów do właściwej selekcji członków kadry dydaktycznej oraz sprawowania nad nimi nadzoru, jak również sprawowania opieki nad skierowanymi do szkoły policyjnej nowoprzyjętymi policjantami, którzy muszą uzyskać w procesie szkolenia nie tylko niezbędne kwalifikacje zawodowe, ale (co nie mniej istotne) zostać ukształtowani jako osoby pełniące funkcję publiczną - służebną rolę w stosunku do społeczeństwa. W konsekwencji powyższego, organ odwoławczy stwierdził, że nie można zgodzić się z zarzutami pełnomocnika skarżącego, który kwestionuje poczynione w sprawie ustalenia, wskazując na wątpliwości, które nie zostały w sposób dostateczny wyjaśnione. Organ administracyjny nie dąży do ustalenia czy w istocie przewinienie (przewinienia) dyscyplinarne miało miejsce, nie dokonuje oceny dowodów, stanowiących podstawę do wszczęcia postępowania dyscyplinarnego, winy lub odpowiedzialności za popełnione przewinienie dyscyplinarne. Czynności te zastrzeżone są wyłącznie dla przełożonego dyscyplinarnego i prowadzącego w jego imieniu postępowanie dyscyplinarne rzecznika dyscyplinarnego. To ten podmiot posiada fachową wiedzę w tym zakresie i to on na podstawie dokonanych ustaleń podejmuje decyzje co do zasadności prowadzenia czynności wyjaśniających, a następnie postępowania dyscyplinarnego. Konsekwencją ustalenia stanu faktycznego zaistniałego w tej sprawie, zachowania policjanta i jego postawy, a także przyjętej wersji przebiegu wydarzeń - osoby pełniącej służbę w Policji jako wykładowcy szkoły policyjnej, jest utrata przez nią nieposzlakowanej opinii. Porównywanie czynności wykonywanych w toku postępowania dyscyplinarnego lub decyzji tam zapadłych, albo polemika z dokonaną oceną faktów i dowodów, których zebranie jest konieczne w sprawie dyscyplinarnej, byłoby nieuprawnionym wkroczeniem w sferę kompetencji przełożonego dyscyplinarnego. Okoliczności, których dowodzenia domaga się pełnomocnik skarżącego i które zostały wyszczególnione w odwołaniu pozostają bez wpływu na decyzję w przedmiocie zwolnienia funkcjonariusza ze służby w Policji. Postępowanie dyscyplinarne jest bowiem odrębnym i niekonkurencyjnym postępowaniem w stosunku do postępowania administracyjnego w sprawie zwolnienia ze służby w Policji. Przepis art. 41 ust. 2 pkt 5 ustawy o Policji nie uzależnia możliwości zwolnienia policjanta ze służby od wyniku postępowania karnego albo postępowania dyscyplinarnego. Dodatkowo KGP zaznaczył, że skarżący w przeszłości dopuszczał się przewinień dyscyplinarnych, w tym w szczególności polegających na publikowaniu wpisów na portalu społecznościowym, w których posługiwał się wulgarnymi sformułowaniami, a także na niestosownym zachowaniu wobec słuchaczy. Zastosowane wobec niego środki dyscyplinarne niestety nie przyniosły efektu. Świadczą jednak o tym, że przełożony wykazywał skarżącemu, że jego zachowanie nie będzie tolerowane. Stanowiły one swoistego rodzaju ostrzeżenie dla niego, że musi zmienić sposób postępowania. Z tej sposobności skarżący jednak nie skorzystał. Okoliczności stanowiące podstawę jego zwolnienia potwierdzają z kolei, że pomimo podjętych działań dyscyplinujących, mających na celu wykazanie mu niestosownego - nieetycznego zachowania, policjant ten nie chciał, albo nie mógł podporządkować się szczególnego rodzaju reżimowi panującemu w tej formacji. Skarżący nie zgadzając się z orzeczeniem KGP wywiódł do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie skargę, który wskazanym na wstępie wyrokiem ją oddalił. W treści uzasadnienia Sąd meriti zwrócił uwagę, że w ramach rozpoznawanej sprawy rola sądu administracyjnego sprowadzała się do zbadania legalności decyzji organu, a zatem czy w przypadku jej wydania nie doszło do naruszenia przepisów prawa w stopniu uzasadniającym uwzględnienie skargi. W ocenie WSA analiza sprawy nie wskazuje na takie naruszenia, które miały lub mogły mieć wpływ na jej wynik. Istoty sprawy Sąd pierwszej instancji upatruje w ustaleniu czy realia analizowanego przypadku uprawniały organ do zwolnienia skarżącego ze służby z uwagi na ważny interes służby, co odnajduje podstawę w art. 41 ust. 2 pkt 5 ustawy o Policji. Zdaniem Sądu, organy w sposób wyczerpujący i przekonujący wykazały, że skarżący utracił niezbędne przymioty warunkujące możliwość pozostania w szeregach Policji, albowiem ocena zgromadzonego w sprawie materiału dowodowego doprowadziła do przekonania, że skarżący nie cieszy się już nieposzlakowaną opinią oraz nie posiada zdolności do służby w formacji zbrojnej, która podlega szczególnej dyscyplinie służbowej. Uznano, że skarżący nie spełnia podstawowych warunków wyznaczonych normą art. 25 ust. 1 ustawy o Policji, takich jak "nieskazitelność charakteru", autorytet czy wiarygodność w odbiorze swoich przełożonych, które to elementy są immanentną częścią właściwej i skutecznej realizacji powierzonych obowiązków służbowych. To z kolei uniemożliwia pozostawanie skarżącego w Policji z uwagi na naruszenie ważnego interesu służby. Jak zaznaczono, pojęcie ważnego interesu służby jest pojęciem niedookreślonym i należy je odnosić także do warunków pełnienia służby, o których mowa w art. 25 ust. 1 ustawy o Policji, zasad etyki zawodowej policjanta oraz roty ślubowania. Są to regulacje, z których wynikają ogólne normy zachowania funkcjonariuszy Policji. Sąd pierwszej instancji wyjaśnił ponadto, że nietrafne jest spostrzeżenie skarżącego, którego zdaniem fakt wszczęcia wobec niego postępowania dyscyplinarnego uniemożliwia wydanie rozstrzygnięcia w przedmiocie zwolnienia ze służby. Oba te postępowania są bowiem odrębnymi i niezależnymi od siebie postępowaniami. Nie przyznano również racji skarżącemu, że organy obu instancji nie rozważyły wszechstronnie wszystkich okoliczności "za i przeciw" pozostawieniem skarżącego w służbie. W zaskarżonej decyzji wyjaśniono, że przedmiotem oceny przez organy były takie okoliczności jak: postawa funkcjonariusza, jaką przejawiał w przeszłości w służbie, jej przebieg, jego osiągnięcia zawodowe czy odbiór jego osoby przez przedstawicieli formacji lub społeczeństwa. Te wszystkie czynniki wpłynęły na wydanie przez Rektora rozkazu o zwolnieniu skarżącego ze służby, co utrzymał następnie w mocy Komendant Główny Policji. WSA nie dopatrzył się także w działaniu organów naruszenia dyspozycji art. 10 Kpa, w sposób mogący mieć wpływ na wynik sprawy. Skarżący już na etapie postępowania przed organem pierwszej instancji miał możliwość zapoznania się z aktami sprawy i złożenia stosownych wniosków, na co wyznaczony mu został stosowny termin, z czego jednak nie skorzystał. Samo przystąpienie pełnomocnika do sprawy na pewnym jego etapie, również nie mogło mieć wpływu na bieg postępowania, zważywszy że skarżący z odpowiednim wyprzedzeniem był informowany o posiadanych uprawnieniach, co potwierdza zawiadomienie z 20 lipca 2023 r. Poza tym, skarżący miał możliwość odniesienia się do zebranego materiału dowodowego na którym oparto rozstrzygnięcie, po doręczeniu rozkazu personalnego wydanego przez Rektora, w ramach odwołania w którym mogły zostać zawarte także adekwatne wnioski dowodowe. Od daty wniesienia odwołania 21 sierpnia 2023 r. do 3 października 2023 r., kiedy to pełnomocnik zapoznał się z aktami sprawy, skarżący w zasadzie nie podjął żadnej czynności w tym kierunku. Co istotne, w trakcie przeglądania akt administracyjnych sprawy pełnomocnik skarżącego miał pełną możliwość zrobienia ich fotokopii, jak uczynił to przeglądając akta osobowe, zgodnie z oświadczeniem z 23 października 2023 r. Skarżący, a także jego pełnomocnik, mieli tym samym wystarczająco dużo czasu, aby zapoznać się z aktami sprawy i zaprezentować swoje stanowisko. W konsekwencji jako niezasadny został uznany zarzut naruszenia art. 10 § 1 Kpa, zważając również na to, że skarżący w toku postępowania odwoławczego, jak i sądowo-administracyjnego nie przedstawił żadnych istotnych dla sprawy argumentów, wskazujących, że ewentualne uchybienie ze strony organów obu instancji mogło mieć istotny wpływ na wynik sprawy. W przedmiocie zwolnienia skarżącego ze służby wypowiedziała się także organizacja zakładowa związku zawodowego policjantów i choć zajęła ona negatywne stanowisko w tej materii, opinia ta nie ma mocy wiążącej dla organów administracji. W przepisie art. 43 ust. 3 ustawy o Policji określono bowiem wymóg zasięgnięcia stosownej opinii przed wydaniem decyzji w sprawie, co nie oznacza, że musi być ona pozytywna, aby zwolnić policjanta ze służby. Z tych wszystkich względów, zdaniem Sądu pierwszej instancji decyzje organów podjęte zostały w zgodzie z art. 7 i 77 § 1 Kpa w oparciu o wyczerpującą i wnikliwą analizę całokształtu sprawy w kontekście specyfiki służby. Ocena ta była swobodna, a nie dowolna. Organy obu instancji w przekonujący sposób wyjaśniły przyczyny z powodu których uznały, że zachowanie skarżącego naruszyło chroniony prawnie ważny interes służby oraz powody z których nadany został rygor natychmiastowej wykonalności, co pozostaje w zgodzie z art. 107 § 3 Kpa w zw. z art. 11 Kpa. W treści skargi kasacyjnej do Naczelnego Sądu Administracyjnego, skarżący zarzucił: I. naruszenie przepisów prawa materialnego przez jego niewłaściwe zastosowanie (art. 174 pkt 1 P.p.s.a.), tj.: 1. art. 41 ust. 2 pkt 5 ustawy o Policji poprzez jego niewłaściwe zastosowanie i w konsekwencji zwolnienie odwołującego ze służby w Policji, w sytuacji gdy postępowanie dyscyplinarne, w oparciu o które organ wszczął i prowadził postępowanie administracyjne znajdowało się wyłącznie na etapie postępowania dowodowego i nie mogło stanowić podstawy do wszczęcia postępowania administracyjnego w sprawie zwolnienia ze służby w Policji; II. naruszenie przepisów prawa procesowego, które to mogło mieć istotny wpływ na wynik sprawy – tj.: 1. rażące naruszenie przez organy obu instancji prawa skarżącego do czynnego udziału w postępowaniu – tj.: art. 10 § 1 Kpa w zw. z art. 7, 8, 9 w zw. z art. 81 Kpa, a które to uchybienie w sposób istotny miało wpływ na ostateczny wynik postępowania - por. Wyrok Naczelnego Sądu Administracyjnego w Warszawie z 28 czerwca 2002 r., V SA 166/2002; Wyrok Naczelnego Sądu Administracyjnego z 1 lipca 1999 r., IV SA 595/99; Wyrok Naczelnego Sądu Administracyjnego - Ośrodek Zamiejscowy w Krakowie z 27 kwietnia 2000 r., I SA/Kr 631/98. W oparciu o powyższe zarzuty wniesiono o uchylenie zaskarżonego wyroku w całości i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania, ewentualnie gdyby NSA uznał sprawę za dostatecznie wyjaśnioną - na podstawie art. 188 p.p.s.a. – uchylenie w całości zaskarżonego wyroku oraz zaskarżonego rozkazu personalnego drugiej i pierwszej instancji. Ponadto zażądano przeprowadzenia rozprawy, a także zasądzenia od organu kosztów zastępstwa sądowego według norm przepisanych. Naczelny Sąd Administracyjny zważył, co następuje: Skarga kasacyjna rozpoznana w granicach podniesionych zarzutów nie zasługuje na uwzględnienie. Podstawę kontrolowanych przez Sąd I instancji rozstrzygnięć organów stanowił art. 41 ust. 2 pkt 5 ustawy o Policji zgodnie z którym "[p]olicjanta można zwolnić ze służby w przypadkach: 5) gdy wymaga tego ważny interes służby". Użycie w powołanym przepisie zwrotu "można zwolnić ze służby" oznacza, że rozwiązanie stosunku służbowego na tej podstawie ma charakter fakultatywny, a decyzje w tym zakresie podejmowane są w ramach uznania administracyjnego przyznanego właściwym organom Policji. Kluczowe jest to, że przesłanka "ważnego interesu służby" stanowi jedyne i wyłączne kryterium do wykazania którego zobligowany jest organ administracji prowadzący postępowanie na tej podstawie zwolnieniowej, co zresztą akcentował i organ odwoławczy, i Sąd I instancji. Jak słusznie zauważył to Sąd meriti i co odnajduje ugruntowaną podstawę w stanowisku judykatury, kontrola decyzji opartej na uznaniu administracyjnym ma ograniczony zakres. Sprowadza się ona do zbadania, czy zaskarżona decyzja nie nosi cech dowolności, co oznacza czy organ administracji wybrał prawnie dopuszczalny sposób rozstrzygnięcia oraz czy wyboru takiego dokonał po ustaleniu i rozważeniu okoliczności istotnych dla sprawy. Kontrola sądowoadministracyjna nie obejmuje natomiast oceny, w jaki sposób organy administracji, realizując określoną politykę stosowania prawa, wypełniają treść pozasystemowych kryteriów słusznościowych czy celowościowych (por. m.in. wyrok NSA z 19 maja 2011 r., I OSK 301/11; wyrok NSA z 2.10.2018 r., I OSK 716/17; wszystkie orzeczenia dostępne są w Centralnej Bazie Orzeczeń Sądów Administracyjnych na stronie www.cbois.nsa.gov.pl.). Wobec tego, w przypadkach fakultatywnego zwolnienia funkcjonariusza ze służby, rola sądów administracyjnych ogranicza się do zbadania, czy decyzja o rozwiązaniu stosunku służbowego nie jest arbitralna lub podjęta przy użyciu niedozwolonych kryteriów. Sądy administracyjne nie są przy tym uprawnione do wkraczania w kompetencje organów i przesądzania o pozostawieniu lub zwolnieniu ze służby danej osoby. Wobec tego, że skarga kasacyjna oparta została na obu podstawach określonych w art. 174 pkt 1 i 2 P.p.s.a., a więc zarzutach zarówno naruszenia prawa materialnego, jak i przepisów postępowania w pierwszej kolejności należy rozpoznać zarzuty naruszenia przepisów postępowania (por. wyroki NSA z: 27 czerwca 2012 r., sygn. akt II GSK 819/11; 26 marca 2010 r., sygn. akt II FSK 1842/08; 4 czerwca 2014 r., sygn. akt II GSK 402/13). Nie jest zasadny zarzut naruszenia art. 10 § 1 Kpa w zw. z art. 7, 8, 9 Kpa w zw. z art. 81 Kpa. Z akt sprawy wynika, że był on już dwukrotnie oceniany. Najpierw w ramach złożonego przez skarżącego odwołania w toku postępowania przed organem odwoławczym, a następnie w ramach kontroli realizowanej przez sąd administracyjny. Prawidłowość tych ocen nie budzi jakichkolwiek wątpliwości Naczelnego Sądu Administracyjnego. Przypomnieć zatem należy, że w ramach postępowania prowadzonego przed organem pierwszej instancji, skarżący został powiadomiony o wszczęciu względem niego z urzędu postępowania w przedmiocie zwolnienia ze służby zawiadomieniem z 20 lipca 2023 r., doręczonym skarżącemu 21 lipca 2023 r. (k. 132 akt sprawy). Organ powołał się na konkretną podstawę prawną oraz udzielił skarżącemu stosownych pouczeń, w tym poinformował go o prawie do czynnego udziału w toku całego postępowania, z możliwością zapoznania się z aktami sprawy, wskazując miejsce i czas oraz możliwość wypowiedzenia się na ich temat, w tym także co do składania wniosków dowodowych. Do realizacji powyższego uprawnienia wyznaczony został skarżącemu termin do 7 dni, liczony od daty doręczenia wspomnianego zawiadomienia, który upływał 28 lipca 2023 r. W tym czasie, skarżący pismem z 24 lipca 2023 r., doręczonym organowi 24 lipca 2023 r. (k. 133 akt sprawy), wprawdzie zawiadomił Rektora o wyznaczeniu pełnomocnika z wyboru, jak również tenże ustanowiony pełnomocnik wniósł na piśmie (doręczonym organowi 31 lipca 2022 r. – vide k. 138 i 142 akt sprawy) m.in. o udzielenie terminu na złożenie stosownych wniosków dowodowych, niemniej jednak żadne z tych pism, jak zasadnie wywodził Sąd meriti nie obligowało Rektora do uwzględnienia żądań w nich zawartych, zważywszy, że w sprawie zakończone zostały czynności mające na celu gromadzenie materiału dowodowego, świadczące o jego kompletności i umożliwiające zakończenie postępowania poprzez wydanie odpowiedniej decyzji. Skarżący, wbrew odmiennym zapatrywaniom na tą kwestię, miał zagwarantowaną możliwość przede wszystkim zapoznania się z aktami sprawy, a także złożenia ewentualnych wniosków dowodowych z której to możliwości w wyznaczonym przez organ terminie nie skorzystał. Co więcej mimo upływu wyznaczonego przez organ terminu 28 lipca 2023 r., decyzja Rektora została wydana dopiero 4 sierpnia 2023 r., dając tym samym możliwość składania przez skarżącego wszelkich oświadczeń i wniosków do tego czasu. Samo jednakże przystąpienie pełnomocnika skarżącego do sprawy nie obligowało organu do przedłużenia wyznaczonego terminu na zapoznanie się z aktami czy wstrzymania się z wydaniem decyzji w sprawie. Skarżący jako wykładowca [...] bez większych trudności miał choćby możliwość wykonania fotokopii akt sprawy, celem ich przekazania ustanowionemu w sprawie pełnomocnikowi, bez konieczności podejmowania dodatkowych czynności. Decydując się na ustanowienie w sprawie pełnomocnika, skarżący winien liczyć się lub co najmniej brać pod uwagę możliwość przekroczenia wyznaczonego przez organ terminu na zapoznanie się z aktami i wypowiedzenie w ich przedmiocie. W efekcie to zatem bierność strony doprowadziła do braku możliwości skorzystania z przysługujących mu uprawnień przed wydaniem decyzji przez organ pierwszej instancji. Prawidłowo także zauważył Sąd pierwszej instancji oraz organ odwoławczy, że skarżący mógł wypowiedzieć się, co do zgromadzonego w sprawie materiału dowodowego także już po otrzymaniu rozkazu personalnego organu pierwszej instancji w ramach środka zaskarżenia – odwołania. Wówczas możliwe było również zgłoszenie odpowiednich wniosków dowodowych, a także przedstawienie stosownych argumentów przemawiających za koniecznością uchylenia wydanej decyzji. Tymczasem, jak wynika z akt sprawy, aktywność dowodowa skarżącego nastąpiła dopiero na etapie skargi do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego i przejawiała się żądaniem przeprowadzenia dowodów uzupełniających w postaci m.in. pochwał, wyróżnień, nagród czy podziękowań otrzymanych w całym okresie przebiegu służby skarżącego, które to dowody znajdowały się wszakże w teczce osobowej skarżącego pozostającej do dyspozycji organu. Bierność skarżącego istniała nadal w okresie od 11 sierpnia 2023 r., kiedy to jego pełnomocnikowi został doręczony rozkaz personalny o zwolnieniu ze służby (k. 154 akt sprawy) i trwała ona aż do 3 października 2023 r. kiedy to wskazany pełnomocnik zapoznał się z aktami sprawy administracyjnej, oświadczając jednocześnie, że złożone zostaną wnioski dowodowe. Od momentu zatem powzięcia informacji o wydanym rozkazie personalnym Rektora przez okres niemalże dwóch miesięcy skarżący nie podejmował żadnych czynności mających wpływ na toczące się postępowanie. Nie było jakichkolwiek przeszkód aby w tym okresie pełnomocnik wykonał fotokopie akt sprawy bez oczekiwania na przesłanie ich przez KGP, by następnie wypowiedzieć się na ich temat i zgłosić stosowne wnioski dowodowe, czego ostatecznie zaniechano. W kontekście natomiast zgłoszonych przez skarżącego w skardze do WSA wniosków dowodowych, jak zasadnie stwierdził Sąd I instancji nie miały one wpływu na wynik wydanych rozstrzygnięć. Sąd rozpoznający niniejszą sprawę podziela podgląd zaprezentowany w wyroku Naczelnego Sądu Administracyjnego z 4 sierpnia 2017 r. (I OSK 1607/16), że żaden organ prowadzący postępowanie nie ma obowiązku przeprowadzenia wszystkich dowodów wnioskowanych przez stronę. Nie może on pominąć jedynie wskazywanych środków dowodowych, gdy nie zostały wyjaśnione sporne fakty mające znaczenie dla rozstrzygnięcia sprawy. Tylko nieustalenie okoliczności mających takie znaczenie dla sprawy można uznawać za naruszenie reguł procedowania, które mogłyby mieć wpływ na treść ustaleń faktycznych, a w konsekwencji na treść orzeczenia kończącego postępowanie w danej sprawie. Jak wyjaśniono, dowody o przeprowadzenie, których wnioskował skarżący były w dyspozycji organu i zostały ocenione jako nieprzydatne w ramach podstawy wszczętego postępowania, tym samym nie sposób przyjąć, że w sprawie pozostały niewyjaśnione istotne okoliczności lub że materiał dowodowy był niepełny. Należy w tym miejscu przypomnieć, że głównym celem postępowania wyjaśniającego przeprowadzanego przez organy administracji, które orzekają w określonej sprawie nie jest ustalenie wszystkich okoliczności faktycznych łączących się ze sprawą, lecz wyłącznie okoliczności istotnych z punktu widzenia norm prawa materialnego mających w niej zastosowanie, w tym konkretnym przypadku art. 41 ust. 2 pkt 5 ustawy o Policji. Organ zobligowany jest do dokładnego wyjaśnienia stanu faktycznego sprawy na mocy zasady prawdy obiektywnej ukonstytuowanej w art. 7 Kpa. Powyższa zasada odnajduje rozwinięcie w art. 77 § 1 Kpa, zgodnie z którym organ administracji publicznej jest obowiązany w sposób wyczerpujący zebrać i rozpatrzeć cały materiał dowodowy. Z kolei na podstawie całokształtu materiału dowodowego organ dokonuje oceny, czy dana okoliczność została udowodniona (art. 80 Kpa). Uchybienie zatem przez organy normom zawartym w przepisach art. 7 i art. 77 § 1 Kpa ma miejsce jedynie wówczas, gdy wbrew obowiązkowi należytego wyjaśnienia sprawy nie ustalają one faktów bądź zdarzeń, które mają znaczenie dla załatwienia sprawy, czyli mają znaczenie dla zastosowania określonej normy prawa materialnego - przyznającej stronie konkretne uprawnienie lub przewidującej jej obowiązek publicznoprawny. Przekładając powyższe rozważania na grunt niniejszej sprawy, a przede wszystkim zastosowaną przez organ podstawę zwolnienia skarżącego ze służby, tj. ważny interes służby, Rektor zobligowany był zgromadzić materiał dowodowy, który determinowałby ziszczenie się powyższej przesłanki oraz umożliwiał wyważenie między interesem społecznym, a słusznym interesem skarżącego, co pozostaje w związku z uznaniowym charakterem decyzji o zwolnieniu ze służby w Policji. W ocenie Sądu pierwszej instancji, a także Naczelnego Sądu Administracyjnego taki materiał dowodowy został w sprawie zgromadzony, a dokonana przez WSA jego ocena pozbawiona była dowolności. W kontekście natomiast zarzucanego przez skarżącego naruszenia dyspozycji art. 10 § 1 Kpa, w zgodzie z utrwalonym w tej materii poglądem orzecznictwa należy wyjaśnić, że tego typu zarzut może odnieść skutek wówczas, gdy stawiająca go strona wykaże, iż zarzucane naruszenie uniemożliwiało jej dokonanie konkretnych czynności procesowych (por. np. wyroki WSA w Olsztynie: z 19.12.2013 r., II SA/Ol 1045/13; z 29.08.2013 r., II SA/Ol 649/13; z 6.08.2013 r., II SA/Ol 534/13; wyrok WSA w Gdańsku z 13.03.2013 r., II SA/Gd 592/12; wyroki NSA: z 18.12.2012 r., II OSK 1490/11 oraz z 26.05.2011 r., I OSK 842/11; wyrok WSA w Warszawie z 19.04.2018 r., VII SA/Wa 790/17; wyrok WSA w Łodzi z 16.12.2022 r., II SA/Łd 559/22). Tymczasem wbrew odmiennemu stanowisku skarżącego, jak zostało to wyjaśnione na całym etapie sprawy miał on możliwość czy to zapoznania się z aktami czy też składania wniosków dowodowych czy wreszcie wypowiedzenia się na ich temat. Co istotne, skarżący nie wyjaśnił jaki wpływ na wynik sprawy mogło mieć zarzucane w skardze kasacyjnej uchybienie, a to na stronie stawiającej ten zarzut spoczywa ciężar wykazania istnienia adekwatnego związku przyczynowego między naruszeniem przepisów postępowania, a wynikiem sprawy (tak NSA w wyroku z 9.06.2022 r., I OSK 842/19 oraz w wyroku z 23.11.2022 r., III OSK 6816/21). Skarżący mimo umożliwienia mu zapoznania się z aktami sprawy i wypowiedzenia na ich temat ograniczył się wyłącznie do powołania dowodów, które były już w posiadaniu organu i zostały przez niego ocenione. A zatem nie przedstawiono żadnej argumentacji podważającej wydane przez organy obu instancji decyzje. Niezasadnie odwołuje się także skarżący do przywołanych w ramach zarzutu naruszenia norm prawa procesowego judykatów Naczelnego Sądu Administracyjnego. Każdy z tych wyroków dotyczył bowiem innych stanów faktycznych oraz odmiennych ocen prawnych, a tym samym stanowiska w nich zaprezentowane nie mogą mieć przełożenia czy zastosowania w niniejszej sprawie. Pierwsze orzeczenie (V SA 166/2002) dotyczy bowiem kwestii ustanowienia przedstawiciela osoby nieobecnej lub niezdolnej do czynności prawnych, drugi wyrok (IV SA 595/99) dotyczy sprawy, która za przedmiot miała pozwolenie na budowę i w której jeden z uczestników nie został w ogóle powiadomiony przez organ o toczącym się postępowaniu. Ostatnia z kolei sprawa (I SA/Kr 631/98) dotyczyła kwestii podatkowych, przy czym teza zawarta w rzeczonym wyroku nie jest aktualna. Chybiony jest także zarzut naruszenia prawa materialnego, a to art. 41 ust. 2 pkt 5 u.o.P. Szeroko na ten temat wypowiedziały się zarówno organy, jak też i Sąd meriti, a stanowisko przez nie przytoczone w pełni aprobuje Naczelny Sąd Administracyjny. Wprawdzie ustawa o Policji nie wprowadziła definicji "ważnego interesu" do której odnosi się przywołany przepis to nie może ulegać jednak wątpliwości, że prawidłowe odczytanie treści tegoż terminu powiązane jest z m.in. przepisami regulującymi cele i zadania Policji czy też status funkcjonariuszy tej formacji (por. np. wyrok NSA z 14.03.2024 r., III OSK 2635/22; wyrok NSA z 25.05.2022 r., III OSK 1439/21; wyrok NSA z 21.02.2024 r., III OSK 663/23). Prawidłowo zatem organy obu instancji wydając zaskarżone rozkazy personalne powołały się przede wszystkim na przepisy ustawy o Policji, ale także zbiór "Zasad etyki zawodowej policjanta". Wszystkie te przepisy i zasady uwzględniane łącznie przedstawiają obraz funkcjonariusza służby mundurowej, którymi winien on kierować się w swoim postępowaniu w życiu codziennym. I tak, w myśl zasad etyki zawodowej policjant powinien kierować się zasadami współżycia społecznego i postępować tak, aby jego działania prowadziły do pogłębiania społecznego zaufania do Policji oraz powinien dbać o społeczny wizerunek Policji, jako formacji i podejmować działania służące budowaniu zaufania do niej. Funkcjonariusz traci przymiot "nieposzlakowanej opinii" znajdując się w kręgu podejrzeń bądź insynuacji (zob. wyrok NSA z 15 lipca 2022 r., III OSK 1715/21). Zatem nieposzlakowana opinia to także ogólna ocena danej osoby w sferze etycznej. Policjant, a zwłaszcza członek kadry dydaktycznej [...] swoją postawą i zachowaniem powinien dawać więc przykład poszanowaniu prawa i zasad etyki. Stąd jednostka, która nie wykonuje nałożonych na nią obowiązków lub jawnie je lekceważy, sprawia że w odbiorze społecznym osłabiony jest przede wszystkim autorytet prawa i norm etycznych, których nie przestrzegają osoby odpowiedzialne za ich wykonanie. Realizacja zadań, stawianych służbie mundurowej, jaką jest Policja wymaga, aby funkcjonariuszami były osoby o odpowiednich predyspozycjach, kwalifikacjach merytorycznych i nieposzlakowanej opinii, a także posiadające niezbędną zdolność fizyczną i psychiczną. Każda więc wątpliwość w tych aspektach dyskwalifikuje daną osobę, jako zdolną do prawidłowej realizacji powierzonych obowiązków służbowych. Każdy zatem kto decyduje się na przystąpienie do Policji musi być świadom nałożonych obowiązków, czego potwierdzeniem jest składana rota ślubowania, jak słusznie zauważył to organ drugiej instancji. Faktem jest natomiast, że funkcjonariuszom Policji przysługuje zwiększona ochrona trwałości stosunku służbowego, ale ochrona ta nie ma charakteru absolutnego. W ustawie o Policji znalazły się przyczyny umożliwiające obligatoryjne i fakultatywne zwolnienie funkcjonariusza ze służby, co przede wszystkim ma na celu ochronę tej formacji i umożliwienie realizacji powierzonych jej zadań, a także prowadzenie racjonalnej polityki kadrowej pozostającej w obrębie interesu Policji, wyposażając w instrumenty prawne niezbędne do podejmowania działań zmierzających do sprawnego funkcjonowania wszystkich komórek organizacyjnych oraz do budowania autorytetu państwa i zaufania obywateli do jego organów. Ustawa ta dopuszcza tym samym możliwość zwolnienia ze służby nawet w przypadkach niezawinionych przez funkcjonariusza, gdy takie są potrzeby formacji. W tym między innymi celu została wprowadzona instytucja przewidziana w art. 41 ust. 2 pkt 5 ustawy o Policji. Przy ocenie "ważnego interesu służby", w rachubę wchodzić może zatem realnie istniejąca przyczyna albo szereg okoliczności czy zdarzeń wskazujących na to, że dalsze pozostawanie policjanta w służbie bezpośrednio koliduje z interesem Policji, a zatem że funkcjonariusz ten dla dobra macierzystej formacji, z przyczyn pozamerytorycznych, nie powinien kontynuować w służby. W realiach analizowanej sprawy za takie okoliczności potraktowane zostały przede wszystkim postawa funkcjonariusza, jaką przejawiał w przeszłości w służbie, jej przebieg, jego osiągnięcia zawodowe czy odbiór jego osoby przez przedstawicieli tej formacji lub społeczeństwa. Ocena ta zrealizowana została natomiast w oparciu o obszerny materiał dowodowy w postaci notatek służbowych i urzędowych, protokołów przesłuchania, teczki osobowej skarżącego, zawierającej m.in. akta dotyczące przebiegu służby, w tym prowadzonych i stwierdzonych przewinień dyscyplinarnych oraz rozmów dyscyplinujących, Oceniając te czynniki pierwszeństwo ochrony przyznane zostało formacji mundurowej Policji, kosztem interesu zwolnionego ze służby skarżącego. Należy podkreślić, że postępowanie unormowane trybem art. 41 ust. 2 pkt 5 ustawy o Policji jest niezależnym od postępowania dyscyplinarnego postępowaniem, a zatem niezasadnie wywodzi skarżący, iż nie mogło ono zostać wszczęte, ponieważ w obrocie prawnym brak było orzeczenia dyscyplinarnego. Przy czym, co istotne, w przypadku zwolnienia funkcjonariusza ze służby wszczęte postępowania dyscyplinarne winny zostać umorzone jako bezprzedmiotowe na mocy art. 135ja ust. 1 pkt 5 ustawy o Policji, albowiem jak zauważa się w judykaturze postępowanie dyscyplinarne może toczyć się wyłącznie wobec osoby, która jest policjantem (vide: wyroki WSA w Kielcach z 29 czerwca 2021 r., II SA/Ke 467/21 oraz z 4 sierpnia 2021 r., II SA/Ke 466/21). Abstrahując od powyższego należy zauważyć, że w obrocie istniały wcześniejsze orzeczenia dyscyplinarne dotyczące skarżącego, które w powiązaniu z dodatkowymi okolicznościami szczegółowo ustalonymi w rozpatrywanej sprawie uzasadniały skorzystanie przez organy z trybu zwolnienia, o którym mowa w art. 41 ust. 2 pkt 5 ustawy o Policji. W konsekwencji, nie znajdując podstaw do uwzględnienia skargi kasacyjnej, także z przyczyn branych pod uwagę z urzędu (art. 183 § 2 i 189 P.p.s.a.), orzeczono o jej oddaleniu stosownie do art. 184 P.p.s.a.

Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 16.07.2026. · Źródło