II GSK 2818/17
WyrokNaczelny Sąd Administracyjny2017-10-17
Skład orzekający: Mirosław Trzecki, Małgorzata Rysz, Ewa Cisowska-Sakrajda
Analiza orzeczenia
Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.
Zagadnienie prawne
Czy przedsiębiorca transportowy może zostać zwolniony z odpowiedzialności za naruszenia przepisów dotyczących czasu pracy kierowców, jeśli naruszenia te wynikają z błędnego operowania selektorem tachografu przez kierowcę, a przedsiębiorca podjął pewne działania organizacyjne, takie jak szkolenie kierowcy i nałożenie kary porządkowej?Ratio decidendi
Przedsiębiorca transportowy ponosi obiektywną odpowiedzialność za naruszenia przepisów dotyczących czasu pracy kierowców, nawet jeśli naruszenia te wynikają z błędnego działania kierowcy. Przesłanki zwalniające z odpowiedzialności (art. 92c u.t.d.) mają charakter wyjątkowy i wymagają wykazania, że naruszenie nastąpiło wskutek zdarzeń i okoliczności, których podmiot nie mógł przewidzieć, mimo zachowania najwyższej staranności. Samo szkolenie kierowcy czy nałożenie kary porządkowej nie jest wystarczające do obalenia domniemania odpowiedzialności przedsiębiorcy.Stan faktyczny
W wyniku kontroli drogowej stwierdzono, że kierowca zatrudniony przez M. S. (przedsiębiorcę transportowego) wielokrotnie przekroczył maksymalny czas prowadzenia pojazdu bez wymaganej przerwy. Organ nałożył na M. S. karę pieniężną. Główny Inspektor Transportu Drogowego utrzymał decyzję w mocy, uznając, że zarzuty skarżącego dotyczące błędnego operowania selektorem tachografu przez kierowcę oraz rozbieżności między danymi cyfrowymi a wydrukami nie są uzasadnione. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Gliwicach oddalił skargę, a następnie Naczelny Sąd Administracyjny oddalił skargę kasacyjną.Rozstrzygnięcie
Oddalił skargę kasacyjną.Pełny tekst orzeczenia
Naczelny Sąd Administracyjny w składzie: Przewodniczący Sędzia NSA Mirosław Trzecki (spr.) Sędzia NSA Małgorzata Rysz Sędzia del. WSA Ewa Cisowska-Sakrajda Protokolant asystent sędziego Anna Ważbińska-Dudzińska po rozpoznaniu w dniu 17 października 2017 r. na rozprawie w Izbie Gospodarczej skargi kasacyjnej M. S. od wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Gliwicach z dnia 22 marca 2017 r. sygn. akt II SA/Gl 1289/16 w sprawie ze skargi M. S. na decyzję Głównego Inspektora Transportu Drogowego z dnia [...] października 2016 r. nr [...] w przedmiocie kary pieniężnej za naruszenie przepisów o transporcie drogowym 1. oddala skargę kasacyjną; 2. zasądza od M. S. na rzecz Głównego Inspektora Transportu Drogowego 675 (sześćset siedemdziesiąt pięć) złotych tytułem kosztów postępowania kasacyjnego.
Wyrokiem z 22 marca 2017 r., sygn. akt II SA/Gl 1289/16, Wojewódzki Sąd Administracyjny w Gliwicach oddalił skargę M. S. na decyzję Głównego Inspektora Transportu Drogowego z [...] października 2016 r. w przedmiocie kary pieniężnej za naruszenie przepisów o transporcie drogowym.
Sąd I instancji orzekał w następującym stanie sprawy:
W wyniku kontroli drogowej zespołu pojazdów składającego się z ciągnika samochodowego marki DAF o nr rej. [...] oraz naczepy marki Krone o nr rej. [...], przeprowadzonej [...] lutego 2016 r. na odcinku drogi krajowej nr 1 w Częstochowie ustalono, że kierujący pojazdem – R. D., realizował międzynarodowy zarobkowy przewóz drogowy rzeczy w imieniu M. S..
Decyzją z [...] kwietnia 2016 r. Śląski Wojewódzki Inspektor Transportu Drogowego (dalej WITD) nałożył na M. S. karę pieniężną w wysokości 2.600 złotych.
Organ stwierdził, że:
1. kierowca w dniu [...] stycznia 2016 r. przekroczył maksymalny czas prowadzenia pojazdu bez wymaganej przerwy o 2 godziny i 29 minut. Uzasadniało to nałożenie kary w kwocie 950 zł;
2. kierowca w dniu [...] lutego 2016 r. przekroczył maksymalny czas prowadzenia pojazdu bez wymaganej przerwy o 58 minut. Uzasadniało to nałożenie kary w kwocie 350 zł;
3. kierowca w dniu [...] lutego 2016 r. przekroczył maksymalny czas prowadzenia pojazdu bez wymaganej przerwy o 28 minut. Uzasadniało to nałożenie kary w kwocie 150 zł;
4. kierowca w dniu [...] lutego 2016 r. przekroczył maksymalny czas prowadzenia pojazdu bez wymaganej przerwy o 2 godziny i 50 minut. Uzasadniało to nałożenie kary w kwocie 1.150 zł.
Decyzją z [...] października 2016 r. Główny Inspektor Transportu Drogowego (dalej: GITD) utrzymał w mocy powyższą decyzję.
Odnośnie nieprawidłowego operowania przez kierowcę selektorem tachografu, organ, analizując dane cyfrowe pobrane z karty kierowcy oraz dane z tachografu cyfrowego, zważył, że w dniu [...].02.2016 r. w czasie, gdy na karcie kierowcy została zarejestrowana aktywność "prowadzenie pojazdu", pojazd poruszał się z prędkością ok. 100 km/h. W tym czasie w tachografie zalogowana była wyłącznie karta tego kierowcy. Powyższe stoi zatem w sprzeczności z twierdzeniem skarżącego, iż od godziny 15:59 kierowca nie prowadził pojazdu, a zapis na karcie wynika wyłącznie z niewłaściwego operowania selektorem tachografu.
GITD za nieuzasadnione uznał też przedstawione przez stronę dowody w postaci wydruków sporządzonych w programie [...], gdyż nie pokrywają one się z danymi cyfrowymi pobranymi w toku kontroli. Niemożliwym jest, aby kierowca w okresie od godziny 12:40 do godziny 13:29 wykonywał inną pracę i nie prowadził pojazdu, ponieważ w tym okresie tachograf zarejestrował ruch pojazdu, tj. od godziny 13:10 do godziny 14:12 pojazd poruszał się z prędkością ok. 100 km/h i tachograf w tym czasie nie zarejestrował przerwy, która pozwalałaby na zmianę kierowcy, zwłaszcza że w tym okresie w tachografie zalogowana była wyłącznie karta jednego kierowcy. Zawarte w przedstawionym przez stronę dokumencie zapisy nie pokrywają się z pobranymi danymi cyfrowymi, wykluczając jego wiarygodność, jak i możliwość uznania za wiarygodne w tym względzie oświadczenie strony.
Odnośnie wyjaśnień skarżącego, że naruszenia stwierdzone [...] stycznia 2016 r., [...] lutego 2016r. oraz [...] lutego 2016 r. powstały na skutek rozbieżności pomiędzy czasem rejestrowanym przez tachograf a wskazaniami zegarka kierowcy organ odwoławczy stwierdził, iż powyższe nie może stanowić okoliczności uzasadniającej zastosowanie art. 92b oraz 92c ustawy z dnia 6 września 2001 r. o transporcie drogowym (Dz. U. z 2013 r., poz. 1414 ze zm.; dalej u.t.d.). Kierowca, kończąc prowadzenie pojazdu i rozpoczynając przerwę lub odpoczynek powinien kierować się wskazaniami tachografu. Na wyświetlaczu cyfrowego urządzenia rejestrującego wyświetlana jest bowiem informacja o czasie. Ponadto organ podkreślił, iż naruszenia sankcjonowanego przez lp. 5.2. załącznika nr 3 do u.t.d. kierowca dopuścił się kilkukrotnie, a zatem przy zachowaniu należytej staranności przedsiębiorcy przy kontroli przestrzegania przepisów przez kierowcę, był on w stanie wykryć naruszenia odpowiednio wcześniej i zapobiec ich powstawaniu, np. poprzez montaż i wykorzystanie systemu GPS.
Powołując się na orzecznictwo sądów administracyjnych, GITD stwierdził, że w rozpoznawanej sprawie strona nie udowodniła, że podjęła wszelkie możliwe środki w celu zapobiegania powstawaniu naruszeń. Brak było zatem podstaw do zastosowania treści art. 92b ust. 1 i art. 92c u.t.d.
Odnośnie wniosku skarżącego o przesłuchanie kierowcy, organ odwoławczy wskazał, iż niemożliwym jest potwierdzenie okoliczności wskazywanej przez skarżącego w odwołaniu. W okresie, w którym skarżący wskazuje na błędne operowanie przez kierowcę przełącznikiem selektora aktywności, pojazd się bowiem poruszał się z prędkością 100 km/h, kierowanie pojazdem nie jest zaś z całą pewnością inną pracą, a stanowi aktywność w postaci prowadzenia pojazdu. Co więcej, nawet przy założeniu, iż w tym czasie istotnie kierowca wykonywał inną pracę, w dalszym ciągu należałoby stwierdzić, iż doszło do naruszenia sankcjonowanego przez lp. 5.2. załącznika nr 3 do u.t.d. Z tego też powodu, w ocenie organu odwoławczego przeprowadzenie dowodu z przesłuchania kierowcy jest niezasadne i prowadziłoby jedynie do przedłużenia postępowania.
WSA w Gliwicach oddalił skargę na powyższą decyzję.
Sąd uznał, że do odmiennych niż dokonane przez organ ustaleń dot. kary pieniężnej nie mogłyby doprowadzić zeznania kierowcy, w przypadku ich przeprowadzenia zgodnie z wnioskiem skarżącego. Tym samym poprzez odmowę przeprowadzenia tego dowodu organy nie dopuściły się mogącego mieć istotny wpływ na wynik sprawy naruszenia treści art. 78 § 1 i § 2 ustawy z dnia 14 czerwca 1960 r. – Kodeks postępowania administracyjnego (Dz. U. z 2017 r., poz. 1257; dalej k.p.a.). Podobna konstatacja, gdy chodzi o dowód z ewentualnego przesłuchania kierowcy, dotyczy także ustaleń organów dotyczących czasu i przerw w prowadzeniu pojazdu w dniu [...] lutego 2016 r. Odnośnie pominięcia przy dokonywaniu tych ustaleń powołanych przez skarżącego wydruków sporządzonych w programie [...], Sąd podzielił ocenę dowodów przedstawioną w zaskarżonej decyzji przez organ odwoławczy, dokonaną zgodnie z treścią art. 80 k.p.a. Zdaniem WSA trudno dać wiarę twierdzeniom skarżącego, powołującego się na wydruki z programu [...], że w dniu tym w okresie pomiędzy godziną 12:40 a 13:20 kierowca wykonywał inną pracę i nieprawidłowo ustawił selektor aktywności, w sytuacji gdy z danych cyfrowych z tachografu wynika, że od godziny 13:10 do godziny 14:12 kierowany przez kierowcę R. D. pojazd poruszał się z prędkością około 100 km/h. Nadto Sąd podniósł, że kierowca bez zastrzeżeń podpisał załącznik do protokołu kontroli z dnia [...] lutego 2016 r., zgodnie z którym w dniu [...] lutego 2016 r., a więc dzień wcześniej, prowadził on pojazd od godziny 13:10 do godziny 21:45 nie odbierając, wymaganych przepisami prawa prawidłowych przerw. Ponadto Sąd zauważył, że skarżący twierdząc, że w dniu [...] lutego 2016 r. jego kierowca nie naruszył przepisów dotyczących czasu prowadzenia pojazdu i wymaganych przerw, sam wymierzył mu za to naruszenie karę porządkową.
WSA nie uwzględnił również zarzutów naruszenia przepisów postępowania w związku z treścią art. 92c ust. 1 pkt 1 i art. 92b ust. 1 u.t.d. Zdaniem Sądu sam fakt przeszkolenia kierowcy w zakresie obowiązujących go przepisów, dotyczących maksymalnych czasokresów prowadzenia pojazdu i wymaganych przerw oraz ukarania kierowcy przez pracodawcę za stwierdzone w tym zakresie naruszenia nie przesądza w żadnym przypadku o ziszczeniu się przesłanek zastosowania tych przepisów.
W ocenie WSA skarżący nie wykazał skutecznie, iż nie przyczynił się do powstania naruszeń. Nie wykazał, że dopełnił wymaganej staranności we wszystkich aspektach swej działalności. Sąd zwrócił uwagę fakt, że kierowca dopuścił się nie tylko jednego naruszenia, ale kilku, co świadczy jednoznacznie o wadliwym zorganizowaniu działalności transportowej przez samego przedsiębiorcę. Podejmowane przez niego działania okazały się bowiem bardzo nieskuteczne. Zdaniem Sądu, w niniejszej sprawie organy trafnie więc oceniły, że zaistniały przesłanki przypisania skarżącemu odpowiedzialności oraz że nie występowały okoliczności określone w art. 92b i 92c u.t.d.
Skargę kasacyjną od powyższego wyroku złożył skarżący, wnosząc o jego uchylenie i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania WSA w Gliwicach oraz o zasądzenie kosztów postępowania według norm przepisanych. Zarzucił:
1. naruszenie prawa materialnego (art. 174 pkt 1 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. – Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi; Dz. U. z 2017 r., poz. 1369 ze zm.; dalej p.p.s.a.) przez błędną wykładnię przepisu art. 92c ust. 1 pkt 1 u.t.d. wyrażającą się w nietrafnym przyjęciu, iż działania kierowców zatrudnionych przez przedsiębiorcę wykonującego transport drogowy nie mogą być rozpatrywane w kategoriach przesłanki zwalniającej stronę z odpowiedzialności, o której mowa w tym przepisie w sytuacji, gdy przepis ten nie statuuje zamkniętego katalogu sytuacji wyłączających odpowiedzialność przewoźnika z odpowiedzialności administracyjnej, o której mowa w art. 92a ust. 1 u.t.d., w związku z czym w każdej sprawie, także w takiej, w której do naruszenia doszło z przyczyn leżący po stronie kierowcy zatrudnionego przez podmiot wykonujący transport drogowy, należy badać, czy konkretne okoliczności sprawy i dowody wskazują, że podmiot wykonujący przewozy lub inne czynności związane z przewozem nie miał wpływu na powstanie naruszenia, a naruszenie nastąpiło wskutek zdarzeń i okoliczności, których podmiot nie mógł przewidzieć;
2. naruszenie przepisów postępowania, które mogły mieć istotny wpływ na wynik sprawy (art. 174 pkt 2 p.p.s.a.), tj.:
art. 3 § 1, art. 141 § 4 p.p.s.a., art. 145§1 pkt 1 lit. c), art. 151 p.p.s.a. w zw. z art. 7, 77 § 1, 80 i 107 § 3 k.p.a. polegające na zaniechaniu wszechstronnego zebrania i rozpatrzenia materiału dowodowego oraz dokonaniu dowolnej oceny dowodów, co doprowadziło Sąd I instancji do błędnych ustaleń poprzez: pominięcie faktu, iż naruszenia powstały wskutek nieprawidłowego operowania selektorem wyboru aktywności w tachografie przez kierowcę R. D., a w konsekwencji błędne przyjęcie, że nie zachodzi w sprawie przesłanka zwalniająca stronę z odpowiedzialności administracyjnej, o której mowa w art. 92c ust, 1 pkt 1 u.t.d., a także poprzez zaaprobowanie stanowiska organu administracji wyrażającego się w pominięciu zgłoszonych przez stronę w ramach wyjaśnień z [...] stycznia 2016 roku - dowodów z dokumentów w postaci raportów z nadzoru wewnętrznego nad przestrzeganiem przepisów o czasie pracy kierowców, zaświadczenia o przeszkoleniu kierowcy R. D. w dniu [...] grudnia 2015 r., pisemnej kary dyscyplinarnej wymierzonej kierowcy R. D. z [...] lutego 2016 r., a także w zaniechaniu ustosunkowania się przez organ do w/w wniosków dowodowych w uzasadnieniu zaskarżonej decyzji, a w konsekwencji bezzasadne przyjęcie przez Sąd I instancji, że nie zachodzi w sprawie przesłanka zwalniająca stronę z odpowiedzialności administracyjnej, o której mowa w art. 92b ust. 1 u.t.d.;
art. 3§1, art. 141 § 4 p.p.s.a., art. 145 § 1 pkt 1 lit. c), art. 151 p.p.s.a. w zw. z art. 78§1 i 2 k.p.a., poprzez niezasadne zaaprobowanie stanowiska organu administracji, który nie uwzględnił żądania strony dotyczącego przeprowadzenia dowodu z przesłuchania w charakterze świadka kierowcy R. D., zgłoszonego na okoliczność ustalenia przyczyn zaistniałych naruszeń w postaci przekroczenia maksymalnego czasu prowadzenia pojazdu bez wymaganej przerwy w dniach [...].01.2016 r., [...].02.2016 r., [...].02.2016 r., [...].02.2016 r., a tym samym na okoliczności, do których bezpośrednio odnoszą się przesłanki zwalniające stronę z odpowiedzialności administracyjnej, o których mowa w art. 92b ust. 1
W uzasadnieniu przedstawiono argumenty na poparcie zarzutów.
Naczelny Sąd Administracyjny zważył, co następuje:
Skarga kasacyjna nie zasługuje na uwzględnienie.
Zgodnie z treścią art. 183 § 1 p.p.s.a. Naczelny Sąd Administracyjny rozpoznaje sprawę w granicach skargi kasacyjnej, biorąc jednak z urzędu pod rozwagę nieważność postępowania. W rozpoznawanej sprawie nie występują przesłanki nieważności postępowania sądowoadministracyjnego enumeratywnie wyliczone w art. 183 § 2 p.p.s.a. Z tego względu Naczelny Sąd Administracyjny przy rozpoznaniu sprawy związany był granicami skargi kasacyjnej, wyznaczonymi wskazanymi w niej podstawami, którymi – zgodnie z art. 174 pkt 1 i 2 p.p.s.a. – może być naruszenie prawa materialnego przez błędną jego wykładnię lub niewłaściwe zastosowanie lub naruszenie przepisów postępowania, jeżeli uchybienie to mogło mieć istotny wpływ na wynik sprawy. Związanie podstawami skargi kasacyjnej polega na tym, że wskazanie w skardze kasacyjnej naruszenia konkretnego przepisu prawa materialnego lub procesowego określa zakres kontroli Naczelnego Sądu Administracyjnego. NSA uprawniony jest bowiem jedynie do zbadania, czy podniesione w skardze kasacyjnej zarzuty polegające na naruszeniu konkretnych przepisów prawa materialnego lub procesowego rzeczywiście zaistniały. Zakres kontroli wyznacza zatem sam autor skargi kasacyjnej, wskazując, które normy zostały naruszone. Wywołane skargą kasacyjną postępowanie przed Naczelnym Sądem Administracyjnym podlega więc zasadzie dyspozycyjności i nie polega na ponownym rozpoznaniu sprawy w jej całokształcie, lecz ogranicza się do rozpatrzenia poszczególnych zarzutów przedstawionych w skardze kasacyjnej w ramach wskazanych podstaw kasacyjnych. Istotą tego postępowania jest bowiem weryfikacja zgodności z prawem orzeczenia wojewódzkiego sądu administracyjnego oraz postępowania, które doprowadziło do jego wydania.
Należy zauważyć, że w sprawie, w której skargę kasacyjną oparto na obydwu podstawach kasacyjnych wymienionych w art. 174 p.p.s.a., a mianowicie na naruszeniu prawa materialnego oraz na naruszeniu przepisów postępowania, co do zasady, w pierwszej kolejności trzeba odnieść się do zarzutu naruszenia przepisów postępowania, bowiem dopiero wówczas, gdy zostanie przesądzone, że stan faktyczny przyjęty przez sąd I instancji za podstawę orzekania jest prawidłowy albo nie został dostatecznie podważony można przejść do oceny zasadności zarzutów prawa materialnego. Niemniej jednak od tej zasady mogą występować wyjątki. Prawidłowe przeprowadzenie postępowania administracyjnego uzależnione jest bowiem od uwzględnienia treści regulacji prawa materialnego mających zastosowanie w sprawie. To bowiem te przepisy determinują przebieg postępowania dowodowego, które jest przecież prowadzone w celu ustalenia stanu faktycznego sprawy, co należy jednak podkreślić, który może pozostawać w rożnych relacjach w odniesieniu do stanu materialnoprawnego (por. wyrok NSA z dnia 30 marca 2016 r., sygn. akt I GSK 1493/14).
Głównym przedmiotem sporu w rozpoznawanej sprawie jest odpowiedzialność skarżącego kasacyjnie jako przedsiębiorcy za zaniechania lub działania jego kierowcy. Same zaś okoliczności faktyczne stanowiące podstawę stwierdzonych naruszeń – w świetle przeprowadzonego postępowania dowodowego, w szczególności protokołu kontroli drogowej przeprowadzonej w dniu [...] lutego 2016 r., wyjaśnień kierowcy R. D., nie budzą wątpliwości. Za bezsporne należy uznać bowiem, że w dniach [...] stycznia, [...] lutego,[...] lutego i [...] lutego 2016 r. R. D., wykonując przewóz drogowy jako kierowca zatrudniony w przedsiębiorstwie transportowy należącym do skarżącego kasacyjnie pojazdem samochodowym (ciągnik siodłowy wraz z naczepą), przekroczył maksymalny czas prowadzenia pojazdu bez wymaganej przepisami prawa przerwy.
Przepis art. 92a ust. 1 u.t.d. stanowiący podstawę wymierzenia skarżącej kary pieniężnej ustanawia odpowiedzialność administracyjną, a nie karnoadministracyjną, podmiotów wykonujących transport drogowy, a odpowiedzialność ta ma charakter obiektywny (wyrok NSA z dnia 10 kwietnia 2013 r., sygn. akt II GSK 2460/11, LEX nr 1337143). Znajduje ona zastosowanie do podmiotu wykonującego transport drogowy w przypadku wystąpienia zakazanego ustawą skutku i to niezależnie od tego, kto prowadził pojazd samochodowy. Powoduje to, że ocena stosunku sprawcy do czynu nie mieści się w reżimie odpowiedzialności obiektywnej. Jej istotę stanowi "wymuszenie" na przedsiębiorcach przestrzegania przepisów służących bezpieczeństwu powszechnemu – zapewnieniu wykonywania transportu w sposób gwarantujący bezpieczeństwo na drogach, ochronę życia i zdrowia ludzkiego. Z tego punktu widzenia system sankcji przewidzianych przez przepisy ustawy o transporcie drogowym stanowi przejaw interwencjonizmu państwowego w sferę, która została uznana przez ustawodawcę za szczególnie istotną. Należy wskazać, że nałożone zaskarżoną decyzją sankcje administracyjne mają przede wszystkim znaczenie prewencyjne. Istotą kary administracyjnej jest przymuszenie do respektowania nakazów i zakazów. Wskazać należy, że za działalność przedsiębiorstwa wykonującego transport drogowy zawsze ponosi odpowiedzialność to przedsiębiorstwo, na nim spoczywa ciężar odpowiedzialności za ewentualne skutki działań osób, którymi w wykonywaniu działalności gospodarczej się posługuje (wyrok NSA z 6 lipca 2011 r., sygn. akt II GSK 716/10). Dlatego też, co do zasady, bez znaczenia są okoliczności, w jakich doszło do powstania naruszeń u przedsiębiorcy. Powyższy przepis ustanawia domniemanie odpowiedzialności przedsiębiorcy.
Ustawodawca umożliwił przedsiębiorcy obalenie tego domniemania w sytuacji spełnienia przesłanek z art. 92b ust. 1 u.t.d i art. 92c ust. 1 u.t.d. – jako stanowiących wyjątek od generalnej zasady odpowiedzialności podmiotu wykonującego przewóz.
Biorąc pod uwagę okoliczności rozpoznawanej sprawy i granice skargi kasacyjnej, należy odnieść się do przesłanek egzoneracyjnych wymienionych w art. 92c u.t.d. W myśl tego przepisu, nie wszczyna się postępowania w sprawie nałożenia kary pieniężnej, o której mowa w art. 92a ust. 1 pkt 1 u.t.d., na podmiot wykonujący przewóz drogowy lub inne czynności związane z tym przewozem, a postępowanie wszczęte w tej sprawie umarza się, jeżeli okoliczności sprawy i dowody wskazują, że podmiot wykonujący przewozy lub inne czynności związane z przewozem nie miał wpływu na powstanie naruszenia, a naruszenie nastąpiło wskutek zdarzeń i okoliczności, których podmiot nie mógł przewidzieć.
Treść tego uregulowania nie pozostawia wątpliwości, że za stwierdzone naruszenia odpowiada podmiot wykonujący przewozy, chyba że okoliczności sprawy i dowody wskazują, że podmiot ten nie miał wpływu na powstanie naruszenia, a naruszenie nastąpiło wskutek zdarzeń i okoliczności, których wykonujący przewozy nie mógł przewidzieć.
Wymieniony przepis ma charakter wyjątkowy i podlega interpretacji ścieśniającej. Należy zauważyć, że kwestie związane z okolicznościami wyłączającymi możliwość nałożenia kary administracyjnej art. 92c u.t.d. były już przedmiotem licznych orzeczeń sądów administracyjnych, w tym – Naczelnego Sądu Administracyjnego. W świetle tego orzecznictwa nie ulega wątpliwości, że okolicznościami, o których mowa w przywołanych przepisach mogą być wyłącznie sytuacje ponadprzeciętne, odbiegające od standardowych stanów faktycznych. Odpowiedzialność podmiotu prowadzącego działalność transportową jest bowiem w normujących tę sferę przepisach ujęta w sposób rygorystyczny, mający na uwadze dążenie do zapewnienia bezpieczeństwa ruchu drogowego.
Powszechnie przyjmuje się, że przepis art. 92c ust. 1 pkt 1 u.t.d. odnosi się jedynie do wyjątkowych sytuacji i to takich, w których doświadczony i profesjonalny podmiot wykonujący przewóz drogowy, przy zachowaniu najwyższej staranności i przezorności nie był w stanie przewidzieć. Sprawą przedsiębiorcy (przewoźnika) jest zawarcie takich umów i takich rozwiązań, które będą dyscyplinować osoby wykonujące na jego rzecz usługi kierowania pojazdem. Akceptacja poglądu przeciwnego prowadziłaby do trudnych do zaaprobowania skutków, tj. przerzucenia odpowiedzialności za prowadzenie działalności gospodarczej, w jej najbardziej ryzykownym wymiarze, z przedsiębiorcy na jego kierowców (por. wyrok NSA z 17 listopada 2010 r. sygn. akt II GSK 967/09 opubl. LEX 746376 oraz powołany tam wyrok TK z 31 marca 2008 r. w sprawie SK 75/06 opubl. OTK-A 2008/2/30).
W wyroku z dnia 13 stycznia 2015 r., sygn. akt II GSK 2098/13, Naczelny Sąd Administracyjny podkreślił, że art. 92c ust. 1 u.t.d. – jako wyjątek od zasady odpowiedzialności przedsiębiorcy także za działania swoich kierowców – nie tylko odnosi się do wyjątkowych sytuacji, w których doświadczony i profesjonalny podmiot wykonujący przewóz drogowy, przy zachowaniu najwyższej staranności i przezorności nie był w stanie przewidzieć, ale i dotyczy okoliczności, istnienia których organ – bez wskazania strony – nie zna. Sprawą przedsiębiorcy (przewoźnika) jest natomiast wprowadzenie takich organizacyjnych rozwiązań, które będą dyscyplinować osoby wykonujące na jego rzecz usługi kierowania pojazdem i eliminować naruszenia. Przedsiębiorca ma możliwość reagowania na działania osób, którymi posługuje się przy wykonywaniu transportu drogowego m.in. przez bieżącą kontrolę dokumentacji obrazującej czas pracy kierowcy i stosowanie w przypadku stwierdzenia naruszeń właściwych środków dyscyplinujących (por. także wyroki NSA: z dnia 15 października 2015 r., sygn. akt II GSK 1990/14, z 12 marca 2015 r., sygn. akt II GSK 262/14, z 14 kwietnia 2016 r., sygn. akt II GSK 2527/14 , opubl. w bazie Lex).
Sam zaś fakt, że winę za naruszenia ponosi kierowca nie stanowi przesłanki zwalniającej przedsiębiorcę od odpowiedzialności (por. wyrok NSA z dnia 25 września 2014 r., sygn. akt II GSK 1027/13).
Stanowisko Naczelnego Sądu Administracyjnego zawarte w powyższych wyrokach oraz przywołanym w nich orzecznictwie Sąd w składzie orzekającym w rozpoznawanej sprawie w całości podziela.
Podsumowując, należy stwierdzić, że wykładnia przepisu art.92c u.t.d. dokonana przez Sąd I instancji jest prawidłowa, zgodna ze wskazanym wyżej orzecznictwem Naczelnego Sądu Administracyjnego, według którego – co trzeba jeszcze raz podkreślić – przepis ten dotyczy okoliczności wyjątkowych i nadzwyczajnych oraz niezależnych od przedsiębiorcy. Sam fakt, że skarżący kasacyjnie z taką wykładnią przepisu nie zgadza się, nie może stanowić uzasadnionego powodu do uchylenia zaskarżonego wyroku.
W okolicznościach rozpoznawanej sprawy ocenie Naczelnego Sądu Administracyjnego, uznał zatem, że dokonania przez Sąd I instancji błędnej wykładni art. 92c u.t.d. jest bezzasadny.
Podniesione w skardze kasacyjnej zarzuty naruszenia przepisów postępowania wskazanych w pkt 2 a i b petitum skargi kasacyjnej wskazują, że jej autor zarzuca, iż Sąd I instancji zaakceptował nieprawidłowe ustalenie przez organ stanu faktycznego sprawy, co w konsekwencji skutkowało niezastosowaniem regulacji przewidzianej w art.92c ust.1 pkt 1 u.t.d. i wymierzeniem kary pieniężnej. W tym zakresie autor skargi kasacyjnej wskazuje, że w jego ocenie dla prawidłowego przeprowadzania postępowania dowodowego nie było wystarczające dokonanie ustaleń faktycznych w oparciu o protokół kontroli z pominięciem dowodów z przesłuchania kierowcy na okoliczność nieprawidłowego operowania przez niego selektorem wyboru aktywności w tachografie oraz wniosków dowodowych zgłoszonych przez stronę w postaci raportów z nadzoru wewnętrznego nad przestrzeganiem przez kierowców przepisów o czasie ich pracy, zaświadczenia o przeszkoleniu kierowcy i kary dyscyplinarnej wymierzonej mu w związku ze stwierdzonymi naruszeniami.
W związku z powyższym należy podkreślić, że skład orzekający w tej sprawie w pełni podziela pogląd wyrażony w wyrokach Naczelnego Sądu Administracyjnego, że dowód z dokumentu urzędowego – jakim jest prawidłowo sporządzony protokół kontroli – ma znaczenie szczególne, bowiem zostaje w nim utrwalony stan rzeczy, jaki kontrolerzy zastali podczas kontroli. Protokół ten podpisany przez osoby uczestniczące w kontroli, to jest inspektorów i kierowcę, stanowi dowód tego, co zostało w nim stwierdzone (vide wyrok NSA z 7.12.2010 r. sygn. akt II GSK 1062/09, wyrok z 16.04.2015 r. sygn. akt II GSK 440/14 niepublikowane).
Poza sporem pozostaje okoliczność, że kierowca nie wniósł do protokołu kontroli żadnych zastrzeżeń, a więc stosownie do uczynionych powyżej uwag to strona skarżąca winna wykazać, że ustalenia zawarte w protokole kontroli nie oddają rzeczywistego stanu rzeczy.
Z treści sporządzonego protokołu kontroli wynikało, że przewóz drogowy wykonywany był pojazdem wyposażonym w cyfrowe urządzenie rejestrujące, które zarejestrowało liczne naruszenia w przekroczeniach maksymalnego czasu prowadzenia pojazdu bez wymaganej przerwy.
Powyższe okoliczności wskazują, że zasadnie Sąd I instancji zaakceptował stanowisko organów, że brak było podstaw do przeprowadzania uzupełniającego postępowania dowodowego we wskazanym wyżej zakresie.
Dodać trzeba, że ciężar udowodnienia występowania przesłanek egzoneracyjnych wymienionych w art. 92c u.t.d. spoczywa na przedsiębiorcy, gdyż to on wywodzi z tych przepisów skutki prawne.
Na skarżącym zatem spoczywał ciężar wykazania, że dołożył należytej staranności organizując przewóz i nie miał wpływu na naruszenie prawa przez kierowcę, przy czym brak takiego wpływu musiałby istnieć realnie. Nie ulega wątpliwości, że to na skarżącym ciążył obowiązek ustalenia, czy zatrudnieni przez niego kierowcy dopuszczają się naruszeń i to jego obciążają negatywne konsekwencje zaniedbań, zaniechań lub działań świadomych, konsekwencją których jest poniesienie odpowiedzialności finansowej. Wpływ przedsiębiorcy na pracę zatrudnionych przezeń kierowców polega przede wszystkim na doborze kadry w taki sposób, aby do naruszeń nie dochodziło. Wskazane w art. 92c u.t.d. przesłanki egzoneracyjne odnoszą się do okoliczności o charakterze obiektywnym, a więc takich, których przy najdalej idących staraniach przedsiębiorca nie mógł i nie był w stanie przewidzieć. Nie można więc skutecznie powoływać się na treść tego przepisu w sytuacji, gdy to pracownik przedsiębiorcy, działający w ramach powierzonych mu zadań, dopuszcza się działań, za które ustawa przewiduje nałożenie kary. W świetle powyższego podnoszone przez skarżącego kasacyjnie argumenty dotyczące szkolenia i instruktażu wewnątrzzakładowego w dziedzinie obsługi i działania tachografów cyfrowych, kopii obowiązków pracownika i kopii umowy o odpowiedzialności materialnej za powierzone mienie, nie są wystarczające do tego, by uwolnić się od odpowiedzialności za stwierdzone naruszenia na zasadzie art. 92c ust. 1 pkt 1 ustawy. To skarżący kasacyjnie jako przewoźnik organizuje pracę kierowców i sprawuje nad nimi nadzór. Ponosi on również ryzyko związane z zatrudnieniem kierowców, którymi się posługuje, prowadząc przedsiębiorstwo transportowe oraz posiada instrumenty prawne i faktyczne, aby zapewnić należyte wykonywanie obowiązków przez kierowców, przeciwdziałając naruszeniom prawa.
Skarżący nie wykazał wystąpienia okoliczności ujętych przepisem art. 92c ust. 1 u.t.d. – nadzwyczajnych, niespodziewanych, które miałyby bezpośredni wpływ na powstanie stwierdzonych naruszeń, a których doświadczony i profesjonalny podmiot, organizując przewóz drogowy, przy zachowaniu najwyższej staranności i przezorności nie byłby w stanie przewidzieć. Bez wątpienia w zdecydowanej większości przypadków kierowca samodzielnie prowadzi pojazd na drodze, gdzie trudno jest o osobisty nadzór pracodawcy. Jednakże okoliczności tej nie można kwalifikować w kategoriach "braku wpływu" czy "okoliczności, których podmiot wykonujący przewóz nie mógł przewidzieć", bowiem, zgodnie z przepisem art. 11 umowy AETR, która miała zastosowanie do przewozu objętego kontrolą, obowiązkiem pracodawcy jest przeprowadzanie kontroli i organizowanie pracy kierowców w taki sposób, aby nie dochodziło do naruszeń zwłaszcza w zakresie czasu pracy kierowców. Celem sankcji określonych w u.t.d. jest wymuszenie na podmiocie wykonującym przewóz drogowy takich działań organizacyjnych, które zagwarantują bezpieczeństwo innych użytkowników dróg (poprzez właściwy dobór kierowców i ułożenie planu ich pracy). Podmiot wykonujący transport drogowy jako pracodawca ponosi ryzyko osobowe, to znaczy obciążony jest skutkami niewłaściwego doboru pracowników do danego zadania i zmuszony jest ponosić straty wynikłe wskutek ich działań. To on zobowiązany jest do przeprowadzania bieżących kontroli, czy kierowcy przestrzegają przepisów i powinien w taki sposób organizować i nadzorować ich pracę, aby jednocześnie umożliwić sobie wypełnianie ciążących na nim obowiązków.
Przedłożone w toku postępowania administracyjnego przez stronę dokumenty nie wskazują, że w przedsiębiorstwie prowadzonym przez skarżącego podejmowane są działania, które w wypadku ich pełnego wdrożenia mogłyby zwolnić przewoźnika od odpowiedzialności za niektóre naruszenia wobec spełnienia przesłanek z art. 92c ust. 1 u.t.d. Strona skarżąca nie wykazała, że zgodnie ze starannością właściwą dla profesjonalnego podmiotu podjęła takie działania, które zapobiegłyby tego rodzaju sytuacjom (w niniejszej sprawie korzystanie przez kierowców z magnesu zakłócającego prawidłowe wskazania tachografu) w praktyce. Jest rzeczą aktualnie powszechnie wiadomą możliwość zakłócania przez kierowców zapisów tachografów poprzez zamontowanie magnesu i łatwy sposób ich montowania. Wynika to m.in. z wielości spraw tego rodzaju toczących się przed Naczelnym Sądem Administracyjnym i sądami administracyjnymi. Zadaniem przedsiębiorców w takiej sytuacji jest wprowadzenie takich rozważań, które to zjawisko skutecznie eliminują z uwagi na rodzaj niebezpieczeństw, jakie za sobą niesie. Nie zmienia w tym wypadku oceny nawet zastosowanie wobec kierowcy po ujawnieniu zdarzenia kary np. nagany, czy też wypowiedzenia umowy o pracę. Niewątpliwie system kar faktycznie w takich okolicznościach stosowany w przedsiębiorstwie powinien być taki, aby wymuszał na kierowcach przestrzeganie zakazu używania urządzeń zakłócających wskazania tachografu. Bez zastosowania realnego, bieżącego nadzoru nad wykonywaniem przewozów w sytuacji, gdy zdarzały się już podobne zdarzenia, w ocenie Naczelnego Sądu Administracyjnego, nie sposób wykazać, że podmiot wykonujący przewozy nie miał wpływu na powstanie naruszenia, a naruszenie nastąpiło wskutek zdarzeń i okoliczności, których podmiot nie mógł przewidzieć.
W ocenie Sądu nie są również zasadne pozostałe zarzuty skargi kasacyjnej. Odnosząc się do wskazanych w pkt 2 a petitum zarzutów naruszenia przepisów postępowania, NSA stwierdza, że orzekające w niniejszej sprawie organy szczegółowo i wnikliwie uzasadniły fakt naruszenia przepisów dotyczących rejestrowania czasu pracy kierowcy R. D. zatrudnionego w przedsiębiorstwie skarżącego kasacyjnie oraz oceniły zgromadzony materiał procesowy zgodnie z wymogami kodeksowymi. Organ przekonywająco wyjaśnił również, a Sąd I instancji słusznie zaakceptował, dlaczego wskazane przez stronę skarżącą okoliczności nie mogły skutkować uwolnieniem się od odpowiedzialności administracyjnej. Sąd I instancji słusznie powyższą ocenę w tym zakresie w całości podzielił. W przeprowadzonym postępowaniu wszelkie prawa i gwarancje strony zostały zachowane. Brak jest więc podstaw do stwierdzenia naruszenia art. 7, art. 77 § 1, art. 75 § 1 art. 78 § 1 k.p.a. Skoro zgromadzony materiał dowodowy przez organy wykazał w sposób jednoznaczny, że przewóz drogowy wykonywany był przez stronę skarżącą jako przedsiębiorcę z naruszeniem przepisów u.t.d., to zaistniały tym samym okoliczności uzasadniające nałożenie kary pieniężnej, a jej wysokość została ustalona w sposób prawidłowy, na podstawie właściwych przepisów załącznika nr 3 do u.t.d. Dokonując oceny postępowania administracyjnego przeprowadzonego przez organ drugiej instancji, Sąd nie dopatrzył się również naruszenia art. 107 § 3 k.p.a. Uzasadnienie zaskarżonej decyzji spełnia warunki określone ww. przepisie. Organ wskazał w nim fakty, które uznał za udowodnione, dowody na których się oparł oraz przyczyny, z powodu których innym dowodom odmówił wiarygodności i mocy dowodowej. W uzasadnieniu wskazano również podstawę prawną rozstrzygnięcia, tj. wskazano przepisy, które stanowiły postawę prawną nałożonej grzywny oraz wyjaśniono ich treść. Z uzasadnienia zaskarżonej decyzji wynika ponadto – wbrew zarzutom skargi kasacyjnej – dlaczego przyjęto, iż kierowca naruszył przepisy u.t.d. dotyczące czasu pracy oraz dlaczego odmówiono przeprowadzenia dowodu z zeznań w charakterze świadka kierowcy.
Konkludując, przesłanek wyłączających odpowiedzialność podmiotu wykonującego przewóz drogowy, o których mowa w art. 92c ust. 1 pkt 1 u.t.d., nie da się wykazać jedynie poprzez wskazanie na odbycie przez kierowcę przeszkolenia. Nie można też przyznać racji skarżącemu kasacyjnie, że dodatkowe przesłuchanie kierowcy (kierowca był przesłuchany w trakcie kontroli) wyjaśniłoby kwestię zapewnienia przez skarżącą właściwej organizacji pracy oraz braku wpływu skarżącej na powstałe uchybienia wynikłe z wyłącznej winy kierowcy.
Stąd też zarzut określony w pkt 2 a petitum skargi kasacyjnej nie zasługuje na uwzględnienie.
Z tych powodów nie jest także zasadny zarzut skargi kasacyjnej odnoszący się do naruszenia przez Sąd I instancji art. 134 § 1 w związku z art.141 § 4 p.p.s.a. w powiązaniu z przepisami szczegółowo wymienionymi w punkcie 3 petitum skargi kasacyjnej. Przypomnieć bowiem należy, że w orzecznictwie NSA wielokrotnie podnoszono, że przepis art. 141 § 4 p.p.s.a. określa niezbędne elementy konstrukcyjne uzasadnienia wyroku, do których zalicza się zwięzłe przedstawienie stanu sprawy, zarzutów podniesionych w skardze, stanowisk pozostałych stron, podstawę prawną rozstrzygnięcia oraz jej wyjaśnienie. Zdanie drugie tego przepisu dotyczy sytuacji, gdy w wyniku uwzględnienia skargi, sprawa ma być ponownie rozpatrzona przez organ administracji i przewiduje, że uzasadnienie powinno ponadto zawierać wskazania co do dalszego postępowania. Zarzut naruszenia art. 141 § 4 p.p.s.a. jako samodzielna podstawa kasacyjna może być skutecznie postawiony w dwóch przypadkach: gdy uzasadnienie wyroku nie zawiera wszystkich elementów wymienionych w tym przepisie i gdy w ramach przedstawienia stanu sprawy wojewódzki sąd administracyjny nie wskaże, jaki i dlaczego stan faktyczny przyjął za podstawę orzekania (vide uchwała NSA z 15 lutego 2010 r., II FPS 8/09, ONSAiWSA 2010 nr 3, poz. 39, wyrok NSA z 20 sierpnia 2009 r., II FSK 568/08, niepublikowany). Naruszenie to musi być przy tym na tyle istotne, aby mogło mieć wpływ na wynik sprawy (art. 174 pkt 2 p.p.s.a.). Poprzez zarzut naruszenia art. 141 § 4 p.p.s.a. nie można skutecznie zwalczać prawidłowości przyjętego przez sąd stanu faktycznego czy też stanowiska sądu co do wykładni bądź zastosowania prawa materialnego. Taki stan rzeczy w sprawie nie występuje. Analiza zarzutu naruszenia art. 141 § 4 p.p.s.a., tak, jak został postawiony w skardze kasacyjnej, w relacji do treści uzasadnienia zaskarżonego wyroku pozwala stwierdzić, że zarzut jest bezpodstawny. Uzasadnienie zaskarżonego wyroku zawiera wszystkie wymienione w art. 141 § 4 p.p.s.a. elementy konstrukcyjne uzasadnienia: przedstawia stan sprawy przyjęty za podstawę faktyczną rozstrzygnięcia, prezentuje zarzuty skargi, wyjaśnia podstawę prawną rozstrzygnięcia wraz z jej wyjaśnieniem, zawiera odniesienie do zarzutów skargi.
W orzecznictwie przyjmuje się zgodnie, że nie można mylić dostateczności uzasadnienia z siłą jego przekonywania i trafnością wskazanych w nim argumentów. Celem uzasadnienia jest wprawdzie przekonanie stron postępowania o trafności rozstrzygnięcia, ewentualna wadliwość argumentacji bądź prezentowanie przez stronę innego poglądu niż wskazany w uzasadnieniu nie stanowi jednak o naruszeniu przez sąd art. 141 § 4 p.p.s.a. Strona nie zgadzając się z poglądami prezentowanymi przez sąd I instancji może zwalczać je zarzutami naruszenia prawa materialnego, a nie zarzutem opartym o art. 141 § 4 p.p.s.a. Strona zresztą taką próbę podjęła, formułując zarzut naruszenia prawa materialnego tj. art. 92c u.t.d.
WSA nie naruszył również art. 134 § 1 p.p.s.a., do czego może dojść wówczas, gdy sąd I instancji wyszedł poza granice danej sprawy, nie rozpoznał zarzutów skargi, mających znaczenie dla rozstrzygnięcia, albo dokonał kontroli tylko w granicach zarzutów, mimo istnienia wad kontrolowanego aktu niepodniesionych w skardze (por. wyrok NSA z dnia 29 października 2013 r., sygn. akt II GSK 860/12). Innymi słowy chcąc skutecznie postawić zarzut naruszenia art. 134 § 1 p.p.s.a., skarżący kasacyjnie powinien był wykazać, iż Sąd I instancji rozpoznając skargę dokonał oceny pod względem zgodności z prawem innej sprawy (w znaczeniu przedmiotowym i podmiotowym) lub z przekroczeniem granic danej sprawy (por. wyrok NSA z dnia 20 grudnia 2012 r., sygn. akt II OSK 1580/11). Jednakże taki stan rzeczy w niniejszej sprawie nie zachodzi. Natomiast podnoszone przez autora skargi kasacyjnej argumenty, które mają uzasadniać naruszenie przez Sąd I instancji art. 134 § 1 p.p.s.a, zmierzają w istocie do przedstawienia własnej oceny regulacji prawnej dotyczącej okoliczności zwalniających z odpowiedzialności za naruszenia przepisów u.t.d., czego nie można skutecznie dokonywać za pomocą zarzutu naruszenia art. 134 § 1 p.p.s.a. (por. wyrok NSA z dnia 15 kwietnia 2014 r., sygn. akt II GSK 647/14).
Mając na uwadze wskazane wyżej okoliczności Naczelny Sąd Administracyjny, skargę kasacyjną, jako pozbawioną uzasadnionych podstaw, na podstawie art. 184 p.p.s.a., oddalił.
O kosztach postępowania kasacyjnego orzeczono na podstawie art. 204 pkt 1 p.p.s.a. w związku z § 14 ust. 1 pkt 2 lit. c w związku z § 14 ust. 1 pkt 1 lit. a i § 2 pkt 3 rozporządzania Ministra Sprawiedliwości z dnia 22 października 2015 r. w sprawie opłat za czynności radców prawnych (Dz. U. z 2015 r., poz. 1804 ze zm.). Kwota 675 zł obejmuje koszty zastępstwa procesowego za stawienie się przez pełnomocnika organu, ustanowionego na etapie postępowania kasacyjnego, na rozprawie przeprowadzonej przed NSA.
Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 15.07.2026. · Źródło