III SA/Kr 1881/14

WyrokWSA w Krakowie2015-04-24

Skład orzekający: Janusz Bociąga, Barbara Pasternak, Krystyna Kutzner

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy przedsiębiorca transportowy może zostać zwolniony z odpowiedzialności za naruszenia przepisów dotyczących czasu pracy kierowców i obsługi tachografów, jeśli naruszenia te wynikają z działań kierowcy, a przedsiębiorca wykazał dołożenie należytej staranności poprzez szkolenia i inne środki organizacyjne?
Ratio decidendi
Przedsiębiorca transportowy ponosi odpowiedzialność administracyjną za naruszenia przepisów dotyczących czasu pracy kierowców i obsługi tachografów, nawet jeśli naruszenia te wynikają z działań kierowcy. Do zwolnienia z tej odpowiedzialności nie wystarcza wykazanie dołożenia należytej staranności poprzez szkolenia i inne środki organizacyjne; konieczne jest udowodnienie, że naruszenie nastąpiło wskutek zdarzeń i okoliczności, których przedsiębiorca nie mógł przewidzieć, a które miały charakter nadzwyczajny i obiektywny. Tolerowanie przez przedsiębiorcę działań kierowcy niezgodnych z prawem, nawet jeśli są one ukrywane, obciąża przedsiębiorcę.
Stan faktyczny
Wojewódzki Sąd Administracyjny rozpoznał skargę firmy transportowej na decyzję Głównego Inspektora Transportu Drogowego utrzymującą w mocy karę pieniężną nałożoną na przedsiębiorcę. Kara została nałożona za nierejestrowanie przez kierowcę za pomocą tachografu wskazań prędkości, aktywności i przebytej drogi oraz za skrócenie dziennego czasu odpoczynku. Przedsiębiorca argumentował, że naruszenia wynikły z działań kierowcy, a on sam dołożył należytej staranności poprzez szkolenia i inne środki organizacyjne. Sąd uznał, że przedstawione przez przedsiębiorcę dowody nie były wystarczające do zwolnienia go z odpowiedzialności.
Rozstrzygnięcie
Oddalono skargę.

Pełny tekst orzeczenia

Wojewódzki Sąd Administracyjny w Krakowie w składzie następującym: Przewodniczący Sędzia WSA Janusz Bociąga (spr.) Sędziowie WSA Barbara Pasternak NSA Krystyna Kutzner Protokolant starszy sekretarz sądowy Monika Wójcik po rozpoznaniu na rozprawie w dniu 24 kwietnia 2015 r. sprawy ze skargi P. K. Firma Handlowo Usługowego A na decyzję Głównego Inspektora Transportu Drogowego z dnia 26 sierpnia 2014 r. nr [...] w przedmiocie kary pieniężnej skargę oddala. Główny Inspektor Transportu Drogowego decyzją z 26 sierpnia 2014 r. nr [...] na podstawie art. 138 § 1 pkt 1 ustawy z dnia 14 czerwca 1960 r. Kodeks postępowania administracyjnego (tekst jednolity: Dz. U. z 2013 r., poz. 267 ze zm.), art. 4 pkt 22 lit. a i lit. h, art. 92 a ust. 1-6, art. 92 c ustawy z dnia 6 września 2001 r. o transporcie drogowym (tekst jednolity: Dz. U. z 2013 r., poz. 1414 ze zm.), Ip. 6.2.1, Ip. 5.3 załącznika nr 3 do ustawy o transporcie drogowym, art. 13, art. 15 ust. 2, ust. 8 Rady (EWG) 3821/85 z dnia 20 grudnia 1985 r. w sprawie urządzeń rejestrujących stosowanych w transporcie drogowym (Dz. Urz. WE L 370 z 31.12.1985 ze zm.), art. 8, art. 10 Rozporządzenia (WE) nr 561/2006 Parlamentu Europejskiego i Rady z dnia 15 marca 2006 r. w sprawie harmonizacji niektórych przepisów socjalnych odnoszących się do transportu drogowego oraz zmieniającego rozporządzenia Rady (EWG) nr 3821/85 i (WE) 2135/98, jak również uchylającego rozporządzenie Rady (EWG) nr 3820/85 (Dz. Urz. UE L 102 z 11.04.2006),po rozpatrzeniu odwołania P. K. od decyzji Wojewódzkiego Inspektora Transportu Drogowego z dnia [...] 2014 r. nr [...] o nałożeniu kary pieniężnej w wysokości 5 100 złotych, utrzymał zaskarżoną decyzję w mocy. Podstawę faktyczną powyższego rozstrzygnięcia stanowiło nierejestrowanie za pomocą urządzenia rejestrującego lub cyfrowego urządzenia rejestrującego na wykresówce lub na karcie kierowcy wskazań w zakresie prędkości pojazdu, aktywności kierowcy i przebytej drogi, oraz skrócenie dziennego czasu odpoczynku. Ujawniono to podczas kontroli drogowej w dniu 18 kwietnia 2014 r. w miejscowości W na drodze krajowej nr [...] zespołu pojazdów składającego się z ciągnika samochodowego marki Scania o nr rej. [...] wraz z naczepą marki Schmitz o nr rej. [...], którym kierował P. P. M. Kierowca wykonywał krajowy transport drogowy rzeczy w imieniu przedsiębiorcy P. K. posiadającego licencję na wykonywanie międzynarodowego zarobkowego przewozu drogowego rzeczy. Powyższe udokumentowano protokołem kontroli nr [...]. Decyzją z dnia [...] 2014 r. Wojewódzki Inspektor Transportu Drogowego nałożył na stronę karę pieniężną w wysokości 5100 zł. Podstawę faktyczną rozstrzygnięcia stanowiło jak wyżej nierejestrowanie za pomocą urządzenia rejestrującego lub cyfrowego urządzenia rejestrującego na wykresówce lub karcie kierowcy wskazań w zakresie prędkości pojazdu, aktywności kierowcy i przebytej drogi oraz skrócenie dziennego czasu odpoczynku kierowcy. Pełnomocnik strony złożył odwołanie od powyższej decyzji wnosząc o jej uchylenie oraz o umorzenie postępowania administracyjnego. Zaskarżonej decyzji zarzucił: naruszenie art. 92b i 92c ustawy o transporcie drogowym poprzez jego niezastosowanie, naruszenie art. 7 K.p.a., art. 77 K.p.a., art. 80 K.p.a. poprzez nieuwzględnienie wyjaśnień strony oraz nie rozpatrzenie z urzędu całego materiału dowodowego, naruszenie art. 107 § 3 K.p.a. poprzez brak prawidłowego uzasadnienia faktycznego i prawnego decyzji. W ocenie odwołującego się okoliczności sprawy i dowody wskazują, że podmiot wykonujący przewóz lub inne czynności związane z przewozem nie miał wpływu na powstanie naruszenia, a naruszenia nastąpiły wskutek zdarzeń i okoliczności, których podmiot nie mógł przewidzieć. Zdaniem odwołującego dochował on należytej staranności przez organizację szkoleń z zakresu czasu pracy i obsługi tachografów. Nadto każdy z kierowców rozpoczynając pracę został szczegółowo i wyczerpująco poinformowany o swoich obowiązkach, przeszkolony z zakresu obowiązujących przepisów i z pełną świadomością kierowcy zobowiązali się do ich przestrzegania. Ponadto raz/dwa razy do roku organizował szkolenia celem utrwalenia dotychczasowej wiedzy i zapoznania z nowelizacjami obowiązującego prawa. Prowadził "wyrywkowe" kontrole pracy kierowcy oraz utrzymywał telefoniczny kontakt z kierowcą. Zdaniem odwołującego dochowanie należytej staranności przy organizacji przedsiębiorstwa jest wystarczającą przesłanką do wyłączenia odpowiedzialności. Odwołujący się podał, że zadanie przewozowe, które kierowca miał wykonać pozwalało mu na zrealizowanie go zgodnie z normami czasu pracy. W jego ocenie przedsiębiorca nie jest w stanie inaczej kontrolować kierowców, jak tylko przez szkolenia i informowanie ich o zakazach prawnych. W sprawie naruszono art. 7 K.p.a., art. 77 K.p.a., art. 80 K.p.a., art. 107 § 3 K.p.a. poprzez nieprzeprowadzenie pełnego postępowania dowodowego w sprawie, nieuwzględnienie wszystkich dowodów w sprawie oraz błędne ustalenie stanu faktycznego i prawnego. Do odwołania załączono: kopię karty szkolenia i instruktażu wewnątrzzakładowego w dziedzinie obsługi i działania tachografów cyfrowych P. M., kopię obowiązków pracownika, kopię umowy o odpowiedzialności materialnej za powierzone mienie. Organ odwoławczy po rozpoznaniu odwołania i analizie materiału dowodowego zgromadzonego w sprawie stwierdził, ze stosownie do art. 92 a ust. 1 i 2 ustawy o transporcie drogowym, podmiot wykonujący przewóz drogowy lub inne czynności związane z tym przewozem z naruszeniem obowiązków lub warunków przewozu drogowego, podlega karze pieniężnej w wysokości od 50 do 10 000 złotych za każde naruszenie, a suma kar pieniężnych nałożonych za naruszenia stwierdzone podczas jednej kontroli drogowej nie może przekroczyć 10 000 złotych. Wykaz naruszeń obowiązków lub warunków, o których mowa w ust. 1 oraz wysokości kar pieniężnych za poszczególne naruszenia określa załącznik nr 3 do ustawy. Zgodnie z art. 92 c ust. 1 ustawy o transporcie drogowym, nie wszczyna się postępowania w sprawie nałożenia kary pieniężnej, o której mowa w art. 92a ust. 1, na podmiot wykonujący przewóz drogowy lub inne czynności związane z tym przewozem, a postępowanie wszczęte w tej sprawie umarza się, jeżeli: 1) okoliczności sprawy i dowody wskazują, że podmiot wykonujący przewozy lub inne czynności związane z przewozem nie miał wpływu na powstanie naruszenia, a naruszenie nastąpiło wskutek zdarzeń i okoliczności, których podmiot nie mógł przewidzieć, lub 2) za stwierdzone naruszenie na podmiot wykonujący przewozy została nałożona kara przez inny uprawniony organ. Zgodnie z art. 15 ust 2 rozporządzenia Rady EWG Nr 3821/85 z dnia 20 grudnia 1985 roku w sprawie urządzeń rejestrujących stosowanych w transporcie drogowym kierowcy stosują wykresówki lub karty kierowcy w każdym dniu, w którym prowadzą pojazd, począwszy od momentu, w którym go przejmują. Nie wyjmuje się wykresówki lub karty kierowcy z urządzenia przed zakończeniem dziennego okresu pracy, chyba że jej wyjęcie jest dopuszczalne z innych powodów. Wykresówka lub karta kierowcy nie może być używana przez okres dłuższy niż ten, na który jest przeznaczona. Jeżeli w wyniku oddalenia się od pojazdu kierowca nie jest w stanie używać urządzeń zainstalowanych w pojeździe, to okresy, o których mowa w ust. 3 tiret drugie lit. b), c) i d): jeśli pojazd wyposażony jest w urządzenie rejestrujące zgodnie z załącznikiem I, wprowadza się na wykresówkę, ręcznie, w drodze automatycznej rejestracji lub innym sposobem, czytelnie i nie brudząc karty; lub b) jeśli pojazd wyposażony jest w urządzenie rejestrujące zgodnie z załącznikiem IB, wprowadza się na kartę kierowcy przy użyciu urządzenia do ręcznego wprowadzania danych, w jakie wyposażone jest urządzenie rejestrujące. Konsekwencją powyższego jest treść Ip. 6.2.1 załącznika nr 3 do ustawy o transporcie drogowym, który sankcjonuje nierejestrowanie za pomocą urządzenia rejestrującego lub cyfrowego urządzenia rejestrującego na wykresówce lub karcie kierowcy wskazań w zakresie prędkości pojazdu, aktywności kierowcy i przebytej drogi karą pieniężną w wysokości 5000 złotych. W toku kontroli ustalono, iż kierowca P. M. prowadził pojazd wyposażony w cyfrowe urządzenie rejestrujące bez włożonej karty kierowcy do tachografu. Kierowca nie rejestrował, więc za pomocą cyfrowego urządzenia rejestrującego na karcie kierowcy wskazań w zakresie prędkości pojazdu, aktywności kierowcy i przebytej drogi. Kierowca zeznał, iż w dniu 8.04.2014 r. wyjął swoją kartę z tachografu cyfrowego pojazdu a następnie od godz. 19:33 do godz. 21:48 kontynuował przejazd (bez włożonej karty kierowcy) z miejscowości F do O do bazy przedsiębiorcy. W ten sposób przejechał 43 km, co potwierdził dodatkowo wpisem w swoim notatniku. Odnośnie do naruszenia polegającego na skróceniu przez kierowcę dziennego czasu odpoczynku o czas powyżej 15 minut do jednej godziny to wskazano ze zgodnie z art. 8 ust. 1 - 5 i 8 rozporządzenia (WE) nr 561/2006, kierowca korzysta z dziennego i tygodniowego okresu odpoczynku. Analiza zapisów kart kierowcy znajdujących się w pamięci urządzenia rejestrującego tachograf zainstalowanego w pojeździe o nr rej. [...] oraz dowód w postaci przesłuchania kierowcy, wykazała, iż ww. kierowca w dniu 8.04.2014 r. o godzinie 6:17 rozpoczął 24 godzinny okres rozliczeniowy. W okresie tym kierowca odebrał 8 godziny i 29 minut nieprzerwanego czasu odpoczynku dziennego od godziny 21:48 dnia 8.04.2014 r. do godziny 6:17 dnia 9.04.2014 r. Oznacza to, iż kierowca skrócił dzienny czas odpoczynku o 31 minut z wymaganego 9 godzinnego dziennego czasu odpoczynku. Kierowca podczas kontroli nie okazał w powyższym zakresie wydruków dających podstawę zastosowania art. 12 rozporządzenia 561/2006. Konsekwencją tego rozwiązania jest treść Ip. 5.3 lit. załącznika nr 3 do o transporcie drogowym, który sankcjonuje karą pieniężną w wysokości 100 złotych skrócenie dziennego czasu odpoczynku, o czas powyżej 15 minut do jednej godziny. W związku z powyższym stanem faktycznym zasadne jest wymierzenie kary pieniężnej 100 złotych. Organ odwoławczy stwierdził, iż organ I instancji dokonał poprawnych ustaleń i wyliczeń w zakresie przedmiotowych naruszeń i nałożył prawidłowo karę pieniężną w łącznej wysokości 5100 złotych. Sam fakt uprzedniego przeszkolenia kierowcy z zasad użytkowania urządzeń rejestrujących czy obowiązujący przepisów z zakresu norm czasu pracy nie znaczy jeszcze, że kierowca będzie tych norm przestrzegał. Należy wskazać, iż skoro przedsiębiorca powierzył kierowcy wykonanie zadania przewozowego, to powinien tak je zaplanować, aby kierowca był w stanie je wykonać przy jednoczesnym przestrzeganiu norm czasu pracy kierowcy. Organ odwoławczy wskazał ze w toku prowadzonego postępowania administracyjnego strona nie przedstawiła żadnych dowodów wskazujących na okoliczności w jakich odbywał się w dniu 8.04.2014 roku przewóz drogowy. Przedsiębiorca jedynie zakwestionował własną odpowiedzialność bez uprawdopodobnienia, iż zadanie przewozowe zostało zorganizowane tak, aby kierowca mógł je wykonać nie naruszając norm czasu pracy. Z protokołu przesłuchania kierowcy w charakterze świadka wynika zaś, iż kierowca nie włożył karty do urządzenia rejestrującego, ponieważ jazda z włożoną kartą spowodowałaby skrócenie odpoczynku dobowego a chciał dojechać do bazy przedsiębiorstw. Kierowca oświadczy ponadto, że nie chciał wykonać odpoczynku dobowego w tak bliskiej odległości od domu. Podjął decyzję o kontynuowaniu jazdy do bazy przedsiębiorcy bez rejestracji swojej faktycznej aktywności. Natomiast czas w ciągu którego pojazdem pokonał odcinek z miejscowości F do miejscowości O (baza przedsiębiorstwa) odnotował w swoim notesie. Organ odwoławczy zwrócił uwagę, że skarżący w złożonym odwołaniu nie odniósł się do kwestii wykonywania przewozu pojazdem należącemu do przedsiębiorcy i odnotowywania rzeczywistej aktywności kierowcy w notesie, nie wyjaśnił, z jakiego to powodu kierowca miałby ukrywać swój czas pracy, za który przecież należy mu się wynagrodzenie. Natomiast istotne jest to, że kierowca wprawdzie na swojej karcie ukrył rzeczywisty czas jazdy, natomiast szczegółowo w swoim notesie odnotował ilość kilometrów przejechał pojazdem. Należy także mieć na uwadze, że stwierdzone przez organ kontrolny naruszenia miały miejsce 10 dni przed zatrzymaniem. Zdaniem organu odwoławczego dokumenty załączone do odwołania oraz ustalenia postępowania przed organem I instancji, pozwalaj ą stwierdzić, iż dokumenty na które powołuje się strona skarżąca nie świadczą w istocie o prawidłowym zorganizowaniu zadań transportowych. Przedsiębiorca powinien, bowiem dobierać do współpracy takich kierowców, którzy dają rękojmię należytego wykonywania powierzonych czynności. Samo, zatem szkolenie kierowców, jeżeli było organizowane, czy też stosowanie środków dyscyplinujących przewidzianych w Kodeksie pracy nie jest wystarczające do uwolnienia się przedsiębiorcy od odpowiedzialności za naruszenia przepisów dokonane przez tych kierowców. Wbrew też twierdzeniom skarżącego, nie sposób przyjąć, że w przedsiębiorstwie zapewniono właściwą organizację i dyscyplinę pracy ogólnie wymaganą w stosunku do prowadzenia przewozów drogowych, umożliwiającą przestrzegania przez kierowców przepisów prawa, a winnym stwierdzonego naruszenia jest wyłącznie kierowca. W konsekwencji nie można również mówić o zarzucanym naruszeniu przepisów postępowania (art. 7, art. 77 § 1 i art. 80 K.p.a.) w stopniu mogącym mieć istotny wpływ na wynik sprawy. Jakkolwiek ze zgromadzonego materiału dowodowego, w szczególności z zeznań kierowcy, nie wynika jednoznacznie, czy dopuścił się on naruszenia samowolnie, czy za wiedzą (zgodą) pracodawcy, to jednak należy zauważyć, że nawet w przypadku, gdyby do naruszenia doszło wyłącznie wskutek samowolnych działań kierowcy, podjętych także wbrew zaleceniom pracodawcy, to taka okoliczność - do której udowodnienia zmierzał skarżący - nie mogła stanowić o wyłączeniu jego odpowiedzialności (por. wyrok WSA w Poznaniu z dnia 18.02.2014 Sygn. akt III SA/Po 1363/13). Organ wskazał, iż strona postępowania nie przedstawiła dowodów potwierdzających fakt, iż w dniu kontroli tak zorganizowała kierowcy zadanie przewozowe, że nie było podstaw do naruszania przez niego norm czasu pracy. Odnosząc się do załączonych przez skarżącego do odwołania dokumentów: kopii karty szkolenia i instruktażu wewnątrzzakładowego w dziedzinie obsługi i działania tachografów cyfrowych P. M., kopii obowiązków pracownika i kopii umowy o odpowiedzialności materialnej za powierzone mienie, w ocenie organu ww. dokumenty nie zwalniają przedsiębiorcy z odpowiedzialności za prawidłowe przygotowanie zadania przewozowego, a następnie jego właściwą kontrolę. W ocenie organu odwoławczego podmiot, który organizuje zadanie transportowe winien mieć wiedzę na temat każdej czynności, którą na jego rzecz wykonuje jego pracownik, dlatego też każdorazowy przyjazd pojazdu do bazy przedsiębiorcy także powinien być znany skarżącemu, stąd też wniosek, że skarżący na takie działanie godził się, wręcz je akceptował, ponieważ analiza danych cyfrowych wykonana przez skarżącego wykazałby, że kierowca zadania transportowe wykonuje z przekroczeniem norm czasu pracy. W toku prowadzonego postępowania nie przedstawił dowodów potwierdzających, że każdorazowo osobiście lub przez osobę zarządzającą w jego imieniu przedsiębiorstwem, kontrolował czas pracy kierowcy wykonującego na jego rzecz zadania transportowe. Odwołujący się nie przedstawił również dowodów, iż jako podmiot organizujący przewóz drogowy porównywał np. stan licznika kilometrów odprowadzonego do bazy pojazdu z zapisem danych cyfrowych z karty pojazdu oraz urządzenia rejestrującego. Brak stosowania przez przedsiębiorcę - podmiot wykonujący przewóz w tym zakresie właściwych rozwiązań obciąża pracodawcę i nie jest żadnym usprawiedliwieniem. Przedsiębiorca powinien wykazać się dbałością o osiągnięcie zamierzonego celu. Przedsiębiorca powinien przed każdorazowym podjęciem zadania przewozowego sprawdzać, czy kierowcy przestrzegają przepisów prawa. Z kolei w trakcie wykonywania zadania przewozowego powinien skutecznie nadzorować kierowcę wykonującego na jego rzecz przewóz drogowy. Niewątpliwie też osoba podejmująca się prowadzenia działalności gospodarczej, musi zdawać sobie sprawę z ciężarów jakie na niej spoczywają oraz ze związanego z tym ryzyka. Przedsiębiorca powinien, więc obmyślać takie rozwiązania organizacyjne, które zapewnią przestrzeganie obowiązujących przepisów. Ponadto zdaniem organu bez doniosłości prawnej jest ww. oświadczenie kierowcy, ponieważ w świetle doświadczenia życiowego należy zauważyć, że wobec panującego bezrobocia pracownik firmy jest w stanie przyjąć na swoje barki odpowiedzialność za wiele spraw tylko po to, aby utrzymać pracę. Z kolei pracodawca, w sytuacji rażącego naruszenia obowiązków pracowniczych polegającego na świadomym narażaniu pracodawcy na odpowiedzialność finansową, jest w stanie nie tylko wyegzekwować od pracownika poniesioną stratę finansową ale zaprzestać współpracy z nim, a nawet zawiadomić organy ścigania o świadomym stwarzaniu przez pracownika swoim nagannym działaniem zagrożenia w ruchu drogowym. W niniejszej sprawie reakcja pracodawcy polegająca na udzieleniu pisemnej nagany w stosunku do kierowcy, który miał samowolnie ingerować w urządzenie rejestrujące (tachograf) narażając pracodawcę na odpowiedzialność finansową i stwarzając zagrożenie w ruchu drogowym może wydawać się pozorną (por. wyrok WSA w Krakowie z dnia 9.10.2012 r., Sygn. akt 9/12). Stwierdzić zatem trzeba, że skarżący nie przedstawił takich dowodów, które wskazałyby na zaistnienie w sprawie żadnej z obu przesłanek wskazanych wart. 92 c ust. 1 pkt 1 ustawy. W szczególności nie wykazał, że każdorazowo on sam lub osoba zarządzająca w jego imieniu przedsiębiorstwem kontrolowała odbierane od kierowcy wykresówki, poddając je weryfikacji przez chociażby sprawdzenie ich zapisów dotyczących zachowania wymaganych przepisami okresów prowadzenia pojazdów (m.in. maksymalnego dziennego czasu prowadzenia pojazdu, maksymalnego prowadzenia pojazdu bez przerwy oraz wymaganego czasu odpoczynku). Nie wykazał on także, że każdorazowo porównywany był stan licznika odprowadzonego do bazy pojazdu z zapisami oddawanych przez kierowców wykresówek. Wreszcie skarżący nie wykazał, że do naruszenia przepisów doszło w wyniku nadzwyczajnych zdarzeń czy okoliczności, których nie mógł przewiedzieć (por. wyrok WSA w Opolu z dnia 12.02.2014 Sygn. akt II SA/Op 484/13). Należy podkreślić, iż podmiot prowadzący działalność gospodarczą w zakresie transportu drogowego obowiązany jest dochować obowiązków oraz warunków wynikających z ustawy o transporcie drogowym. Zgodnie bowiem z art. 4 pkt 22 ustawy o transporcie drogowym, obowiązki lub warunki przewozu drogowego oznaczają obowiązki lub warunki wynikające m.in. z rozporządzenia Rady (EWG) nr 3821/85 w sprawie urządzeń rejestrujących, rozporządzenia (WE) nr 561/2006, ustawy o czasie pracy kierowców. Organ odwoławczy wskazał, że odpowiedzialność przedsiębiorstwa za naruszenia przepisów transportowych wynika wprost z przepisów unijnych: z rozporządzenia (EWG) nr 3821/85 oraz z rozporządzenia Parlamentu Europejskiego i Rady (WE) nr 561/2006 z dnia 15 marca 2006 r., w sprawie harmonizacji niektórych przepisów socjalnych odnoszących się do transportu drogowego oraz zmieniającego rozporządzenie Rady (EWG) nr 3821/85 i 2135/98 jak również uchylającego rozporządzenie Rady (EWG) nr 3820/85. Stosownie do treści art. 13 rozporządzenia Rady (EWG) nr 3821/85 w sprawie urządzeń rejestrujących stosowanych w transporcie drogowym pracodawca i kierowcy są odpowiedzialni za czuwanie nad prawidłowym funkcjonowaniem i odpowiednim użytkowaniem urządzeń rejestrujących. Nie oznacza to jednak, że przedsiębiorca jest zwolniony z bieżącego nadzoru nad pracą kierowcy. Przedsiębiorca jest odpowiedzialny za sprawdzanie urządzenia rejestrującego i nie może uwolnić się z tego ustawowego obowiązku zwolnić poprzez przerzucenie odpowiedzialności administracyjnej na inny podmiot. Obowiązkiem przedsiębiorcy jest nadzór nad odpowiednimi zachowaniami ludzkimi. Zakres tych obowiązków ściśle jest związany z rodzajem prowadzonej działalności gospodarczej na którą składają się poszczególne czynności przedsiębiorcy. Jedną zaś z takich czynności niewątpliwie jest kierowanie pojazdem samochodowym. W zdecydowanej większości przypadków kierowca samodzielnie prowadzi pojazd, gdzie trudno jest o osobisty nadzór pracodawcy. Jednakże wskazanej okoliczności nie można kwalifikować w kategoriach wyłączających odpowiedzialność przedsiębiorcy, bowiem ma on obowiązek przeszkolenia kierowcy i organizowania kierowcom pracy w taki sposób, aby nie dochodziło do naruszeń ustawy o transporcie drogowym. Fakt, że kierowca sam prowadzi pojazd jest w tym przypadku bez znaczenia, co więcej sytuacja tak jest typowa w stosunkach tego rodzaju. Wyłączenie odpowiedzialności w takiej sytuacji, którą należy uznać za typową, godziłoby w specyfikę danego obowiązku nadzoru przedsiębiorcy nad przestrzeganiem ustawy o transporcie drogowym, z którego to obowiązku przedsiębiorca powinien się wywiązać. Przedsiębiorca powinien wykazać się dbałością o osiągniecie zamierzonego celu. Należy wskazać, iż przedsiębiorca powinien każdorazowo sprawdzać pojazd przed wysłaniem kierowcy w zadanie przewozowe oraz mieć kontakt telefoniczny z kierowcą, który znajduje się w trasie. W niniejszej sprawie strona nie wskazała okoliczności których nie mogła przewidzieć oraz na które nie miała wpływu. Wobec powyższego argumentacja strony, iż popełnione naruszenia zostało dokonane prze kierowcę, bez wiedzy skarżącego, nie może zostać uwzględniony. Jak wskazał Wojewódzki Sąd Administracyjny w wyroku z dnia 24 marca 2009 r., (sygn. akt VI SA/Wa 1697/08): "przedsiębiorca korzysta z pełnej swobody w wyborze osób, które na jego rzecz wykonują przewozy oraz z takiej formy ich zatrudnienia, która umożliwi mu zabezpieczenie swoich interesów i należyte wykonywanie swoich obowiązków i aczkolwiek ponosi on w płaszczyźnie prawa administracyjnego wyłączną odpowiedzialność za skutki wadliwego wykonywania przez kierowcę swych obowiązków, to obowiązujące prawo przewiduje możliwość wystąpienia przeciwko temu kierowcy zez stosownym powództwem o odszkodowanie z tytułu wyrządzonej przez niego szkody w związku z nienależytym wykonywaniem obowiązków. Podkreślić nadto należy, iż wina i stopień ewentualnego zawinienia nie są przesłankami odpowiedzialności administracyjnej. Z faktu, iż w takim zakresie organy ustaleń nie poczyniły nie można, zatem wnosić o wadliwość podjętych przez organy decyzji. Przesłanką powyższej odpowiedzialności jest stwierdzenia nieprzestrzegania przez ustalony podmiot, w tym przypadku s karzące go (...) nie można także podzielić poglądu skarżącego, że przewoźnik zlecając wykonanie usługi prowadzenia pojazdu nie ma możliwości wymuszenia od kierowcy zachowań dotyczących wykonywania tej usługi, w istocie bowiem kierowca, niezależnie od formy zatrudnienia wykonuje jedyną jedną z czynności składającą się na sekwencję działań, których suma dopiero jest transportem drogowym, w rozumieniu ustawy o transporcie drogowym. Natomiast sprawą przedsiębiorcy (przewoźnika) jest zawarcie takich umów i obmyślenie takich organizacyjnych rozwiązań, które dyscyplinować będą osoby wykonujące na jego na rzecz usługi kierowania pojazdem (...) To właśnie przekroczenie czasu prowadzenia pojazdu bez odpoczynku są przyczyną katastrof drogowych." Co więcej na podstawie art. 10 ust. 2 rozporządzenia 561/2006 to właśnie przedsiębiorstwo transportowe organizuje pracę kierowców w taki sposób aby kierowcy Ci mogli przestrzegać przepisów rozporządzenia 3821/85 oraz przepisów rozdziału II rozporządzenia 561/2006 r. Przedsiębiorstwo transportowe wydaje odpowiednie polecenia kierowcy i przeprowadza regularne kontrole przestrzegania przepisów rozporządzenia 3821/85 oraz przepisów rozdziału II rozporządzenia 561/2006 r. Zgodnie z art. 10 ust. 3 rozporządzenia 561/2006 przedsiębiorstwo transportowe odpowiada za naruszenia przepisów których dopuszcza się nie tylko sam przedsiębiorca ale także kierowcy tego przedsiębiorstwa. Odnosząc się ponadto do argumentów strony w przedmiocie naruszenia przepisów kodeksu postępowania administracyjnego organ zauważył, iż nie zasługują one na uwzględnienie. Zdaniem organu II instancji, organ I instancji wyczerpująco zbadał wszystkie okoliczności faktyczne związane z niniejszą sprawą oraz przeprowadził dowody służące ustaleniu stanu faktycznego zgodnie z zasadami prawdy obiektywnej i oficjalności (art. 7 i art. 77 K.p.a.). Organ I instancji nie dopuścił się - w ocenie organu odwoławczego - obrazy zasady swobodnej oceny dowodów (art. 80 K.p.a.), albowiem oparł się na materiale prawidłowo zebranym w toku kontroli, dokonując jego wszechstronnej i jasnej oceny. Od powyższej decyzji Głównego Inspektora Transportu Drogowego skargę do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Krakowie wniósł P. K. prowadzący firmę Handlowo – Usługową A. Zaskarżonej decyzji zarzucił naruszenie: - art. 7 K.p.a. w związku z art. 80 K.p.a. poprzez niewyjaśnienie sprawy w sposób należyty na podstawie całokształtu materiału dowodowego, a w szczególności oparcie decyzji na okolicznościach nieudowodnionych, - art. 77 § 1 oraz art. 81 K.p.a. w zakresie domniemania przez organ, że pracodawca wykorzystuje sytuację gospodarczą w zakresie bezrobocia w celu wymuszania na pracownikach zachowania niezgodnego z przepisami prawa, - art. 107 § 3 K.p.a. poprzez sporządzenie uzasadnienia bez wskazania faktów, które organ uznał za udowodnione, - art. 92 b i art. 92 c ustawy o transporcie drogowym poprzez ich niezastosowanie. Skarżący stwierdził ponadto, że organ błędnie ustalił stan faktyczny mający wpływ na rozstrzygnięcie sprawy, w szczególności twierdzenie, że wyłączna wina kierowcy nie ma wpływu na uwolnienie się od kary dla przedsiębiorcy na podstawie art. 92 b i 92 c ustawy o transporcie drogowym W uzasadnieniu autor skargi podniósł, że kierowca sam przyznał, iż podjął decyzję o kontynuowaniu jazdy, gdyż chciał ukryć faktyczną aktywność aby móc dojechać do miejsca zamieszkania. Organ wykazuje się niekonsekwencją stwierdzając, że kierowca ponosi winę za zaistniałe naruszenie, natomiast w rezultacie dochodzi do konkluzji, że wina kierowcy nie zwalnia przedsiębiorcy z nałożonej kary na podstawie art. 92 c ustawy o transporcie drogowym. Skarżący podniósł, że jako pracodawca nawet przy dołożeniu należytej staranności nie mógł przewidzieć, że jego pracownik wykonujący transport podejmie taką decyzję i tym samym naruszy przepisy prawa. Ponadto organ rozpoznając sprawę w ogóle nie wziął pod uwagę załączonych do złożonego odwołania dowodów. Ustalenie przez organ wyłącznej winy kierowcy powinno zwolnić przedsiębiorcę z nałożenia kary. Wskazując na powyższe P. K. wniósł o uchylenie zaskarżonej decyzji oraz poprzedzającej ją decyzji organu I instancji. W odpowiedzi na skargę Główny Inspektor Transportu Drogowego wniósł o jej oddalenie, podtrzymując przy tym argumenty zawarte w uzasadnieniu zaskarżonej decyzji. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Krakowie zważył, co następuje: Skarga nie zasługuje na uwzględnienie. Zarzuty i argumenty nie podważają legalności kwestionowanej decyzji. Podkreślić należy, że stan faktyczny, na którym opierały się organy obu instancji w kontrolowanym postępowaniu, nie był sporny, ponieważ skarżący nie kwestionuje, że kierowca P. M. prowadził pojazd wyposażony w cyfrowe urządzenie rejestrujące bez włożonej karty kierowcy do tachografu, nie rejestrował, więc za pomocą cyfrowego urządzenia rejestrującego wskazań w zakresie prędkości pojazdu, aktywności kierowcy i przebytej drogi oraz skrócił dzienny czas odpoczynku o 31 minut z wymaganego 9 godzinnego dziennego czasu odpoczynku. Niekwestionowany był także fakt, iż kierowca odnotował we własnym notesie stany licznika od chwili wyjęcia karty kierowcy do przybycia do bazy. W ocenie Sądu, nieuzasadniony jest zarzut skargi dotyczący naruszenia art. 92 b lub 92 c ustawy z dnia 6 września 2001 r. o transporcie drogowym (Dz. U. z 2013 r., poz. 1414 ze zm. dalej powoływana jako ustawa), poprzez uznanie, że nie zachodzą okoliczności zwalniające skarżącego od odpowiedzialności za stwierdzone naruszenia w sytuacji, gdy występowały przesłanki zastosowania wskazanych przepisów. Materialnoprawną podstawę zaskarżonej decyzji stanowiły przepisy art. 4 pkt 22 lit. a i h, art. 92a ust. 1 - 6, a także, Ip. 6.2.1, Ip. 5.3, załącznika nr 3 do ustawy, art. 13, art. 15 ust. 2, ust. 8 Rady (EWG) 3821/85 z dnia 20 grudnia 1985 r. w sprawie urządzeń rejestrujących stosowanych w transporcie drogowym (Dz. Urz. WE L 370 z 31.12.1985 ze zm.), oraz art. 8, art. 10 rozporządzenia (WE) nr 561/2006 Parlamentu Europejskiego i Rady z dnia 15 marca 2006 r. w sprawie harmonizacji niektórych przepisów socjalnych odnoszących się do transportu drogowego oraz zmieniającego rozporządzenia Rady (EWG) nr 3821/85 i (WE) 2135/98, jak również uchylającego rozporządzenie Rady (EWG) nr 3820/85 (Dz.Urz. UE L 102 z 11.04.2006), dalej powoływane, jako rozporządzenie, które to przepisy, w ocenie Sądu, zostały zastosowane prawidłowo. Podstawą prawną nakładania kar pieniężnych za naruszenie obowiązków lub warunków wykonywania transportu drogowego są przepisy art. 92 i następne ustawy o transporcie drogowym. Zgodnie z art. 92a ust. 1 ustawy podmiot wykonujący przewóz drogowy lub inne czynności związane z tym przewozem z naruszeniem obowiązków lub warunków przewozu drogowego, podlega karze pieniężnej w wysokości od 50 zł do 10.000 zł za każde naruszenie. Natomiast art. 4 pkt. 22 ustawy o transporcie drogowym precyzuje, że przez obowiązki lub warunki przewozu drogowego rozumieć należy obowiązki lub warunki wynikające z przepisów tej ustawy oraz przepisów ustaw, rozporządzeń Rady (EWG), rozporządzeń Parlamentu Europejskiego i Rady (WE) wymienionych enumeratywnie w tym przepisie, a także obowiązki lub warunki wynikające z wiążących Rzeczpospolitą Polską umów międzynarodowych w zakresie przewozu drogowego. Kontrole podmiotów wykonujących przewozy drogowe prowadzone na podstawie przepisów ustawy o transporcie drogowym mają więc na celu między innymi ustalenie, czy podmioty takie przestrzegają przepisy regulujące czas pracy kierowców zawarte w ustawie z dnia 16 kwietnia 2004 r. o czasie pracy kierowców (Dz. U. z 2012 r. poz. 1155), oraz obowiązki wynikające z przepisów rozporządzenia Rady nr 3821/85 z dnia 20 grudnia 1985 r. w sprawie urządzeń rejestrujących stosowanych w transporcie drogowym (Dz. Urz. L 370 z 31.12.1985, str. 21). Przestrzegania tych właśnie przepisów dotyczyła kontrola przeprowadzona w kontrolowanym postępowaniu, a jej wyniki stały się podstawą do nałożenia na skarżącego kary pieniężnej. Skarżący zarzucił naruszenie art. 92 b lub 92 c ustawy, poprzez uznanie, że nie zachodzą okoliczności zwalniające go od odpowiedzialności za stwierdzone naruszenia w sytuacji, gdy występowały przesłanki zastosowania wskazanych przepisów. Skarżący nie kwestionuje naruszenia samych przepisów z tym, że jego zdaniem naruszenie przepisów jest wyłącznie ekscesem kierowcy, za który on nie może odpowiadać. Należy zwrócić uwagę, że art. 92b oraz art. 92c ustawy nakładają na przedsiębiorcę bezwzględny obowiązek kontroli i właściwej organizacji pracy kierowców, w celu przeciwdziałania naruszeniom wymogów ustawy. Wyrazem tego obowiązku jest m.in. art. 10 ust. 2 i ust. 3 zdanie 1 rozporządzenia, który nakłada na przedsiębiorstwo transportowe obowiązek organizowania pracy kierowcom w taki sposób, aby kierowcy mogli przestrzegać przepisów rozporządzenia (EWG) nr 3821/85 oraz przepisów rozdziału II rozporządzenia. Przedsiębiorstwo transportowe wydaje odpowiednie polecenia kierowcy i przeprowadza regularne kontrole przestrzegania przepisów rozporządzenia (EWG) nr 3821/85 oraz przepisów rozdziału II rozporządzenia nr 561/2006 (art. 10 ust. 2 rozporządzenia). W myśl art. 10 ust. 3 rozporządzenia przedsiębiorstwo transportowe odpowiada za naruszenia przepisów, których dopuszczają się kierowcy tego przedsiębiorstwa, nawet jeśli naruszenie takie miało miejsce na terytorium innego Państwa Członkowskiego lub w państwie trzecim. Nie można zatem uznać, że brak możliwości bieżącej kontroli kierowcy zwalnia przedsiębiorcę z odpowiedzialności wynikającej z art. 92a ustawy. W orzecznictwie wskazano, że przyjęcie takiego poglądu oznaczałoby, że przedsiębiorca mógłby się na tego rodzaju okoliczności powoływać właściwie w każdej sytuacji naruszenia przez kierowcę przepisów prawa, co w konsekwencji oznaczałoby w istocie zwolnienie przedsiębiorcy w każdej sytuacji z podstawowego obowiązku jaki został określony w art. 10 ust. 2 i 3 rozporządzenia. Dlatego treść przepisów art. 92b ust. 1 i art. 92 c ust. 1 ustawy nie może być interpretowana w sposób, który dopuszczałby zwolnienie przedsiębiorcy z obowiązku określonego m.in. w art. 10 ust. 2 i ust. 3 rozporządzenia (por. m.in. wyrok NSA z 2 czerwca 2009 r., II GSK 989/08). Prawodawca wyraźnie wskazał cel podejmowanych przez przedsiębiorcę działań, tj. zorganizowanie pracy kierowców w taki sposób, aby kierowcy ci mogli przestrzegać przepisów rozporządzenia (EWG) nr 3821/85 oraz przepisów rozdziału II rozporządzenia nr 561/2006. Obowiązkiem przedsiębiorcy jest zatem nadzór nad odpowiednimi zachowaniami ludzkimi. W zdecydowanej większości przypadków kierowca samodzielnie prowadzi pojazd, a wtedy trudno jest o osobisty nadzór pracodawcy. Jednakże tej okoliczności nie można kwalifikować w kategoriach "braku wpływu" czy okoliczności których "nie można przewidzieć", bowiem przedsiębiorca ma obowiązek organizowania kierowcom pracy w taki sposób, aby nie dochodziło do naruszeń w zakresie czasu pracy. Fakt, że kierowca sam prowadzi pojazd, jest w tym przypadku bez znaczenia, taka jest bowiem typowa sytuacja w stosunkach tego rodzaju. Wyłączenie odpowiedzialności w przypadku, który należy uznać za typowy, godziłoby w specyfikę obowiązku nadzoru przedsiębiorcy nad przestrzeganiem czasu pracy, z którego to obowiązku przedsiębiorca powinien się wywiązać. Brak stosowania przez przedsiębiorcę w tym zakresie właściwych rozwiązań obciąża go jako pracodawcę. Przedsiębiorca powinien wykazać się dbałością o osiągnięcie zamierzonego celu. Prawodawca przykładowo jedynie wymienił takie obowiązki jak wydawanie odpowiednich poleceń kierowcy i przeprowadzanie regularnych kontroli przestrzegania przepisów. W zależności od powyższych czynników przedsiębiorca ma obowiązek wynikający z art. 10 ust. 2 i 3 rozporządzenia takiej organizacji prowadzonej działalności, aby nie dochodziło do naruszeń. Na zakres obowiązków przewoźnika zwrócił uwagę również Trybunał Konstytucyjny w wyroku z dnia 31 marca 2008 r. sygn. akt SK 75/06 (30/2/A/2008). Trybunał Konstytucyjny podkreślił, że regulacje zawarte w ustawie o transporcie drogowym (art. 5) zmierzają do wymuszenia takiej organizacji pracy przedsiębiorstwa wykonującego transport drogowy, ażeby działalność ta odbywała się w sposób bezpieczny, bez zagrożenia życia, zdrowia i mienia innych osób. Sprawą przedsiębiorcy (przewoźnika) jest zawarcie takich umów i przyjęcie takich organizacyjnych rozwiązań, które będą dyscyplinować osoby wykonujące na jego rzecz usługi kierowania pojazdem na podstawie stosunku pracy, czy nawet na zasadzie samozatrudnienia. Podkreślić trzeba też, że w przepisach art. 92b oraz 92c ustawy chodzi wyłącznie o zdarzenia nieoczekiwane i nadzwyczajne. W dyspozycji art. 92b ust. 1 oraz 92c ust. 1 ustawy nie mieszczą się sytuacje, które są skutkiem zachowania kierowcy, ale które wynikają z braku właściwych rozwiązań organizacyjnych po stronie pracodawcy, w zakresie umożliwienia pracownikom przestrzegania przepisów oraz dyscyplinowania ich do przestrzegania tych przepisów. Także kwestie właściwego doboru pracowników (ryzyko osobowe) nie mieszczą się w zakresie regulacji 92b ust. 1 oraz art. 92c ust. 1 ustawy. Należy przy tym zauważyć, że skarżący twierdzi, że jest w regularnym i stałym kontakcie telefonicznym z kierowcami, W tym kontekście prawidłowo zwraca uwagę organ odwoławczy, że skarżący pomija fakt, że kierowca P. M. poczynił w osobistym notesie zapiski, informacje odnośnie pracy bez karty kierowcy. Doświadczenie życiowe i logika wskazuje, że zrobił to w celu wykazania czasu pracy, za który należy mu się wynagrodzenie mimo kierowania pojazdem z naruszeniem wyżej wskazanych przepisów. Zatem taka praktyka była, co najmniej tolerowana przez skarżącego. Natomiast tolerowanie takiego zachowania kierowcy obciąża przedsiębiorcę. Niezależnie od tego na przedsiębiorcy ciążą obowiązki właściwego doboru osób współpracujących z nim, zachowania należytej staranności, właściwego systemu motywacyjnego, szkoleniowego, czy innego rodzaju środków dyscyplinujących, tak aby nie dochodziło do naruszeń przepisów ustawy. Przepisy ustawy przewidują odpowiedzialność administracyjną podmiotu wykonującego przewóz drogowy lub inne czynności związane z tym przewozem z tytułu naruszenia obowiązków lub warunków przewozu drogowego. Istota tego rodzaju odpowiedzialności administracyjnej sprowadza się do tego, że podlega jej podmiot charakteryzujący się cechami wyrażonymi w normie prawnej stanowiącej podstawę odpowiedzialności, po wyczerpaniu określonych w tej normie znamion działania lub zaniechania, lub też znamiona tego zachowania muszą zostać wyczerpane przez inny podmiot - o ile norma prawna przypisuje zachowanie innego podmiotu lub skutek tego zachowania wspomnianemu podmiotowi administrowanemu (delikt administracyjny). Zaistnienie powyższych przesłanek jest co do zasady wystarczające, aby podmiot administrowany obciążony został z tytułu popełnionego deliktu administracyjnego sankcją administracyjną. Zbędne staje się w takim przypadku badanie jakichkolwiek innych dodatkowych okoliczności, jak na przykład winy podmiotu administrowanego, nie mają one bowiem wpływu ani na poniesienie przez niego odpowiedzialności, ani na wymiar nakładanej na niego sankcji administracyjnej. Wymienione przepisy wyraźnie statuują odpowiedzialność obiektywną. Podmiot wykonujący przewóz drogowy jest zobowiązany do działań organizacyjnych gwarantujących bezpieczeństwo innych użytkowników dróg, w tym w zakresie doboru kierowców i ułożenia planu ich pracy. Do uwolnienia się od odpowiedzialności nie wystarczy wykazanie braku winy, lecz wymagane jest udowodnione podjęcie wszystkich niezbędnych środków w celu zapobieżenia powstaniu naruszenia prawa. Nie wystarcza wykazanie zastosowania wszystkich normalnych, rutynowych środków zabezpieczających, jeżeli sytuacja wymagała środków dodatkowych. Zdaniem Sądu w niniejszej sprawie organy trafnie oceniły, że nie występowały okoliczności zwalniające przedsiębiorcę od odpowiedzialności. Takie zwolnienie może mieć miejsce, gdy wyłączną winą za powstanie naruszenia ponosi osoba trzecia (kierowca) lub gdy naruszenie prawa jest wynikiem okoliczności całkowicie niezależnych od przewoźnika. Przedsiębiorca musi wykazać, że dołożył należytej staranności, tzn. że organizując przewóz uczynił wszystko, czego można od niego rozsądnie wymagać, a jedynie wskutek niezależnych okoliczności lub nadzwyczajnych zdarzeń doszło do naruszenia prawa. Istnieje domniemanie odpowiedzialności przewoźnika za naruszenie prawa przez kierowcę. Przewoźnik organizuje bowiem pracę kierowców i sprawuje nad nimi nadzór. Ponosi on ryzyko prowadzenia przedsiębiorstwa transportowego oraz posiada instrumenty prawne i faktyczne, aby zapewnić należyte wykonywanie obowiązków przez kierowców, przeciwdziałając naruszeniom prawa. Domniemanie odpowiedzialności przewoźnika może być obalone i ciężar udowodnienia okoliczności wymienionych w przytoczonych wyżej przepisach ustawy o transporcie drogowym spoczywa na przedsiębiorcy. Na skarżącym spoczywał, zatem ciężar wykazania, że dołożył należytej staranności organizując przewóz i nie miał wpływu na naruszenie prawa przez kierowcę, przy czym brak takiego wpływu musiałby istnieć realnie. Pogląd taki jest powszechnie przyjmowany w orzecznictwie sądów administracyjnych (m.in. w wyrokach NSA z 2 czerwca 2009 r., II GSK 989/08, z 20 października 2010 r., II GSK 936/09, z 27 sierpnia 2009 r., II GSK 4/09, z 2 lutego 2011 r., II GSK 140/10, z 13 października 2009 r., II GSK 93/09, z 17 listopada 2010 r., II GSK 976/09, z 24 lutego 2011 r., II GSK 258/10 oraz z 6 czerwca 2011 r., II GSK 404/10). Nie ulega wątpliwości, że to na skarżącym ciążył obowiązek ustalenia, czy zatrudnieni przez niego kierowcy dopuszczają się naruszeń i to jego obciążają negatywne konsekwencje zaniedbań, zaniechań lub działań świadomych, konsekwencją których jest poniesienie odpowiedzialności finansowej. Wpływ przedsiębiorcy na pracę zatrudnionych przezeń kierowców polega przede wszystkim na doborze kadry w taki sposób, aby do naruszeń nie dochodziło. Wskazane w art. 92c ustawy o transporcie drogowym przesłanki egzoneracyjne odnoszą się do okoliczności o charakterze obiektywnym, a więc takich, których przy najdalej idących staraniach przedsiębiorca nie mógł i nie był w stanie przewidzieć. Nie można więc skutecznie powoływać się na treść tego przepisu w sytuacji, gdy to pracownik przedsiębiorcy, działający w ramach powierzonych mu zadań, dopuszcza się działań, za które ustawa przewiduje nałożenie kary. Orzecznictwo sądów administracyjnych jest w tej materii jednolite, a Sąd rozpoznający niniejszą skargę w pełni podziela prezentowane w nim stanowisko (por. m.in. wyrok NSA z 6 lipca 2011 r., II GSK 716/10, wyrok WSA w Lublinie z 13 marca 2012 r., III SA/Lu 738/11, wyrok WSA w Krakowie z 12 kwietnia 2012 r., III SA/Kr 1016/11). W świetle powyższego w ocenie Sądu podnoszone przez skarżącego argumenty dotyczące szkolenia i instruktażu wewnątrzzakładowego w dziedzinie obsługi i działania tachografów cyfrowych P. M., kopii obowiązków pracownika i kopii umowy o odpowiedzialności materialnej za powierzone mienie, nie są wystarczające do tego, by uwolnić się od odpowiedzialności za stwierdzone naruszenia na zasadzie art. 92b ust. 1 lub art. 92c ust. 1 pkt 1 ustawy. Tym samym bezzasadny jest zarzut naruszenia przepisów postępowania poprzez uchybienie art. 7, 77 i 107 § 3 K.p.a. polegający na nierozpatrzeniu w sposób wyczerpujący całego materiału dowodowego, co spowodowało brak dokładnego wyjaśnienia stanu faktycznego sprawy i błędne przyjęcie, iż nie zachodzą przesłanki zwolnienia od odpowiedzialności przedsiębiorcy za stwierdzone uchybienia. Wobec niepotwierdzenia zarzutów skargi Sąd ją oddalił na podstawie art. 151 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. – Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi.

Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 24.07.2026. · Źródło