II OZ 966/13

PostanowienieNaczelny Sąd Administracyjny2013-11-13

Skład orzekający: Maciej Dybowski

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy uchybienie terminu do wniesienia skargi do sądu administracyjnego, spowodowane błędnym zaadresowaniem koperty przez profesjonalnego pełnomocnika w wyniku stresu i natłoku obowiązków, może być podstawą do przywrócenia terminu?
Ratio decidendi
Uchybienie terminu do wniesienia skargi, spowodowane błędnym zaadresowaniem koperty przez profesjonalnego pełnomocnika, nawet jeśli nastąpiło w wyniku stresu i natłoku obowiązków, nie może być podstawą do przywrócenia terminu, ponieważ stanowi to przejaw winy polegającej na braku szczególnej staranności, jakiej należy wymagać od profesjonalnego pełnomocnika. Mocodawca ponosi odpowiedzialność za działania i zaniechania swojego pełnomocnika.
Stan faktyczny
Wojewódzki Sąd Administracyjny odmówił przywrócenia terminu do wniesienia skargi na decyzję Głównego Inspektora Sanitarnego w przedmiocie wymierzenia kary pieniężnej. Pełnomocnik skarżącej wniósł skargę bezpośrednio do WSA, przekraczając termin. Wniosek o przywrócenie terminu uzasadniał technicznym błędem wynikającym ze stresu, natłoku obowiązków i braku pomocy asystenckiej. WSA uznał, że błąd ten nosi znamiona winy. Pełnomocnik skarżącej wniósł zażalenie, zarzucając naruszenie przepisów PPSA. Naczelny Sąd Administracyjny rozpoznał zażalenie.
Rozstrzygnięcie
Oddalono zażalenie.

Pełny tekst orzeczenia

Naczelny Sąd Administracyjny w składzie: Przewodniczący Sędzia NSA Maciej Dybowski po rozpoznaniu w dniu 13 listopada 2013 r. na posiedzeniu niejawnym w Izbie Ogólnoadministracyjnej zażalenia [...] S.A. z siedzibą w [...] na postanowienie Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie z dnia 2 września 2013 r., sygn. akt VII SA/Wa 1616/13 o odmowie przywrócenia terminu do wniesienia skargi w sprawie ze skargi [...] S.A. z siedzibą w [...] na decyzję Głównego Inspektora Sanitarnego z dnia [...] 2013 r. znak [...] w przedmiocie wymierzenia kary pieniężnej postanawia oddalić zażalenie Postanowieniem z dnia 2 września 2013 r., sygn. akt VII SA/Wa 1616/13 (dalej postanowienie VII SA/Wa 1616/13) Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie odmówił spółce [...] S.A. z siedzibą w [...] przywrócenia terminu do wniesienia skargi na decyzję Głównego Inspektora Sanitarnego z dnia [...] 2013 r. znak [...] w przedmiocie wymierzenia kary pieniężnej. W uzasadnieniu Sąd I instancji wskazał, że dnia 29 kwietnia 2013 r. doręczono pełnomocnikowi spółki [...] S.A. z siedzibą w [...] (dalej skarżąca) decyzję Głównego Inspektora Sanitarnego z [...] 2013 r. znak [...] (dalej decyzja z [...] 2013 r.), w przedmiocie wymierzenia kary pieniężnej. Termin do złożenia skargi na decyzję z [...] 2013 r. upływał [...] 2013 r. Dnia 29 maja 2013 r. (data nadania w Urzędzie Pocztowym) pełnomocnik skarżącej (dalej pełnomocnik) wniósł skargę na decyzję z [...] 2013 r. bezpośrednio do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie (k. 13 akt VII SA/Wa 1616/13). Sąd I instancji wskazał, że od 1 stycznia 2006 r. skargi wnoszone bezpośrednio do wojewódzkich sądów administracyjnych są przekazywane do właściwych organów, termin do wniesienia skarg jest liczony od daty ich nadania przez sąd w urzędzie pocztowym. Ryzyko przekroczenia w takim przypadku trzydziestodniowego, procesowego terminu do wniesienia skargi, obciąża stronę. Dnia 6 czerwca 2013 r. Sąd I instancji przekazał skargę do organu, a zatem niewątpliwie przedmiotowa skarga została wniesiona po terminie. Dnia 14 czerwca 2013 r. (data nadania Urzędzie Pocztowym) pełnomocnik wniósł o przywrócenie terminu do wniesienia skargi na decyzję z [...] 2013 r. W uzasadnieniu wniosku wskazano, że pierwotnie przedmiotowa skarga została wysłana na adres Sądu I instancji na skutek niezawinionej omyłki o charakterze czysto technicznym, nie będącej wynikiem niewiedzy, czy nierzetelności, a jedynie ludzkim błędem wynikającym z kilku czynników. We wniosku wskazano, że pełnomocnik w tym samym dniu sporządzał dwie skargi do Sądu w sprawach o dużym stopniu skomplikowania. Dlatego prace nad ukończeniem tych skarg trwały do samego końca, a nadto w godzinach wieczornych ostatniego dnia terminu, pełnomocnik osobiście zajmował się sporządzaniem odpisów skarg, drukowaniem i kserowaniem dokumentów. Prace te trwały do godziny 22:00 ostatniego dnia terminu. Pełnomocnik wskazał, że w ten sposób zostawił sobie wystarczająco dużo czasu, by nadać przesyłki na Poczcie Głównej w Warszawie. W wyniku informacji medialnych o nadchodzących burzach, pełnomocnik zaczął działać w stresie, co spowodowało błędne zaadresowanie skarg bezpośrednio do Sądu. W ocenie pełnomocnika to, że działał pod wpływem stresu, presji czasu oraz braku pomocy asystenckiej oznacza, że jego działanie polegające na błędnym zaadresowaniu przesyłki, nie posiada znamion zawinienia. Sąd I instancji uznał, że przedmiotowy wniosek o przywrócenie terminu do wniesienia skargi nie zasługiwał na uwzględnienie, ponieważ okoliczności wskazane we wniosku nie świadczą o braku winy. Strona postępowania nie może zasłaniać się tym, że pierwotne zaadresowanie skargi na błędny adres nastąpiło bez jej winy. W ocenie Sądu I instancji błąd popełniony przez pełnomocnika, polegający na błędnym zaadresowaniu korespondencji zawierającej skargę, nie ma związku ze wskazanymi we wniosku okolicznościami wystąpienia takich czynników jak burze, presja czasu, brak pomocy asystenckiej, co wywołało u pełnomocnika stres. Okoliczności wskazane w niniejszym wniosku nie spełniają przesłanki uprawdopodobnienia braku winy. Od braku winy w takiej sytuacji nie zwalnia fakt, że skarżący wysłał skargę na adres Sądu pod wpływem stresu, wywołanego różnymi czynnikami, które nie miały nic wspólnego z wiedzą pełnomocnika. Sąd I instancji uznał, że nieprawidłowe zaadresowanie koperty i w konsekwencji przesłanie skargi bezpośrednio do sądu, a nie do organu, świadczy o niedołożeniu należytej staranności przez stronę i stanowi błąd, za który ponosi ona winę. Pełnomocnik sam przyznał we wniosku, że zostawił sobie wystarczająco dużo czasu, by nadać przesyłkę na Poczcie Głównej w Warszawie i miał świadomość co do trybu wniesienia skargi, jednak przy adresowaniu przesyłki popełnił błąd, kierując przesyłkę bezpośrednio do Sądu. Bezrefleksyjne adresowanie koperty przez pracownika kancelarii powoduje, że nie sposób mówić o tym, by zaszła przeszkoda nie do przezwyciężenia we wniesieniu skargi w terminie i w prawidłowym trybie, a w konsekwencji, że spełniona została przesłanka braku winy, o której mowa w art. 86 § 1 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz. U. z 2012 r. poz. 270 ze zm., dalej ppsa). Zażalenie na powyższe rozstrzygnięcie wywiodła skarżąca reprezentowana przez radcę prawnego M. M., zarzucając naruszenie art. 86 § 1 i art. 87 § 2 ppsa przez ich niezastosowanie w przedmiotowej sprawie, mimo tego, że spełnione zostały wszystkie przesłanki warunkujące ich zastosowanie. W uzasadnieniu zażalenia pełnomocnik skarżącej ponownie wskazał na okoliczność prowadzenia dwu szczególnie skomplikowanych spraw i okoliczności, niezależne od niego, które spowodowały, że działał pod wpływem stresu. W dniu w którym drukował i podpisywał skargi, a także pakował i adresował koperty, aplikantka radcowska pracująca w Dziale Prawnym przebywała na zwolnieniu lekarskim. W tych okolicznościach popełnił techniczny błąd, przepisując ze skargi pierwszy od góry adres - Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego, a nie organu, za pośrednictwem którego zamierzał wysłać skargę. Jako fakt przemawiający na jego korzyść wskazał, że sama skarga została prawidłowo zaadresowana, to jest za pośrednictwem organu (treść nagłówka skargi). Powyższa okoliczność wskazuje, że błąd nie wynikał z niewiedzy czy niedbalstwa przy sporządzaniu skargi, a jedynie ze stresu spowodowanego czynnikami zewnętrznymi. Zdaniem pełnomocnika, Sąd I instancji nie wziął pod uwagę, że czym innym jest błędne zaadresowanie skargi w jej nagłówku i pominięcie faktu, że skarga winna trafić do sądu za pośrednictwem organu, a czym innym jest właściwe zaadresowanie skargi w nagłówku, a jedynie popełnienie technicznego błędu polegającego na mylnym przepisaniu adresu na kopertę. Pełnomocnik zaznaczył, że przedstawiając wydruki z portali internetowych oznaczonych datą i godziną ponad wszelką wątpliwość wykazał, że w czasie, gdy kończył pracę, nad Warszawą rozszalała się wyjątkowo gwałtowna burza, która była do tego stopnia niebezpieczna, że media ostrzegały, by dla własnego bezpieczeństwa nie wychodzić z domu (k. 27–29; 50-54 akt VII SA/Wa 1616/13). W związku z powyższym pełnomocnik wniósł o uchylenie postanowienia VII SA/Wa 1616/13 i przywrócenie terminu do wniesienia skargi. W odpowiedzi na zażalenie Główny Inspektor Sanitarny w pełni zgodził się ze stanowiskiem i argumentacją Sądu I instancji. W piśmie procesowym z 6 listopada 2013 r. pełnomocnik skarżącej podtrzymał stanowisko zaprezentowane w zażaleniu. Naczelny Sąd Administracyjny zważył, co następuje: Zażalenie nie zasługuje na uwzględnienie. Zgodnie z art. 86 § 1 ppsa, jeżeli strona uchybiła terminowi, jego przywrócenie możliwe jest jedynie wówczas, gdy uchybienie terminu nastąpiło bez winy strony. W judykaturze już od dawna przyjmuje się, że brak winy w uchybieniu terminu winien być oceniany z uwzględnieniem wszystkich okoliczności konkretnej sprawy, w sposób uwzględniający obiektywny miernik staranności, jakiej można wymagać od strony dbającej należycie o własne interesy i przy braniu pod uwagę także uchybień spowodowanych nawet lekkim niedbalstwem. Przywrócenie terminu ma charakter wyjątkowy i nie jest możliwe, gdy strona dopuściła się choćby lekkiego niedbalstwa. Zatem przywrócenie terminu może mieć miejsce wtedy, gdy uchybienie terminu nastąpiło wskutek przeszkody, której strona nie mogła usunąć, nawet przy użyciu największego w danych warunkach wysiłku. W orzecznictwie przyjęto, że nie uzasadniają przywrócenia uchybionego terminu niedostateczna staranność w prowadzeniu zleconych spraw. Kryterium braku winy, jako przesłanki przywracającej termin do dokonania czynności w postępowaniu sądowym, wiąże się z obowiązkiem dochowania szczególnej staranności przy dokonaniu tej czynności. O braku winy w uchybieniu terminu można mówić jedynie wtedy, gdy strona nie mogła usunąć przeszkody nawet przy użyciu największego w danych warunkach wysiłku (B. Dauter, B. Gruszczyński, A. Kabat, M. Niezgódka-Medek, Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi, Komentarz, Zakamycze 2009, s. 257-258; postanowienia NSA z: 8.10.2013 r., II GZ 549/13; 3.10.2013 r., I FZ 410/13; 1.10.2013 r., II OZ 833/13; 25.9.2013 r., I OZ 828/13, cbosa). W ocenie Naczelnego Sądu Administracyjnego pełnomocnik skarżącej nie uprawdopodobnił okoliczności wskazujących na brak jego winy w uchybieniu terminu do wniesienia skargi. W orzecznictwie sądów administracyjnych oraz Sądu Najwyższego ugruntowany jest pogląd, że za błędy i zaniechania pełnomocnika odpowiedzialność ponosi jego mocodawca. Strona (w wąskim tego słowa znaczeniu) ponosi odpowiedzialność za działania i zaniechania procesowe, podejmowane w toku postępowania sądowego przez stronę w szerokim tego słowa znaczeniu - w szczególności przez pełnomocnika procesowego (orzeczenie SN z 27.9.1935 r., C.III 258/35, OSP 1936 p. 150, akceptowane przez J. Gudowskiego, Kodeks postępowania cywilnego. Tekst, orzecznictwo, piśmiennictwo, W. Pr. 1998 t. 1 s. 318 uw. 6; uzasadnienie uchwały Sądu Najwyższego z 18.9.1992 r., III CZP 112/92, OSNC 5/93/75, akceptowanej przez J. Gudowskiego w: Kodeks postępowania cywilnego. Komentarz, W.Pr. 2006 t. 1 s. 240 uw. 8). Na profesjonalnym pełnomocniku ciąży obowiązek zadbania o prawidłowe i terminowe dokonanie czynności procesowych. Pełnomocnik profesjonalny, jakim jest adwokat lub radca prawny, podlega większym wymaganiom w związku z posiadaną przez siebie wiedzą z zakresu prawa oraz znajomością procedury sądowej (postanowienie NSA z 11.3.2009 r., I OZ 198/09). Obawa pełnomocnika skarżącej przed burzą, która przechodziła nad Warszawą, w ostatnim dniu terminu do wniesienia skargi, nie wskazuje na brak winy w uchybieniu tego terminu. Pełnomocnik, mimo tych obaw, nadał niniejszą skargę w Urzędzie Pocztowym 29 maja 2013 r., a więc w ostatnim dniu terminu do wniesienia skargi, bezpośrednio na adres Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie (k. 13 akt VII SA/Wa 1616/13). Nieuzasadnione jest twierdzenie pełnomocnika, że błędne zaadresowanie przez niego koperty w pośpiechu i bez pomocy osoby, która w normalnym trybie czynności służy profesjonalnemu pełnomocnikowi pomocą asystencką, Sąd I instancji winien uznać jako niezawiniony. W orzecznictwie Naczelnego Sądu Administracyjnego utrwalonym jest pogląd, że nieprawidłowe zaadresowanie koperty i w konsekwencji przesłanie skargi bezpośrednio do sądu, a nie do organu, świadczy o niedochowaniu należytej staranności przez stronę i stanowi błąd, za który ponosi ona winę (postanowienie NSA z: 6.6.2005 r., II FZ 166/05; 16.11.2010 r., I FZ 433/10; 23.3.2011 r., II OZ 183/11; 9.3.2012 r., I OZ 139/12). Z przedłożonego przez pełnomocnika zaświadczenia z 14 czerwca 2013 r. specjalisty ds. Administracji [...] sp. z o.o. w [...] wynika, że aplikantka radcowska, zatrudniona na stanowisku prawnika, przebywa na zwolnieniu lekarskim od dnia 22 maja 2013 r. do 17 czerwca 2013 r. (k. 22 akt VII SA/Wa 1616/13). Skoro pełnomocnik wiedział, że do 29 maja 2013 r. włącznie winien przygotować dwie skargi w sprawach o szczególnie skomplikowanym charakterze, winien był zwrócić się do swego pracodawcy o zatrudnienie w ramach zlecenia bądź w ramach zastępstwa czasowego innego aplikanta radcowskiego bądź praktykanta, który służyłby pełnomocnikowi pomocą w zwykłych czynnościach asystenckich, takich jak kserowanie dokumentów, drukowanie potwierdzenia opłacenia wpisu, pakowanie wysyłanych dokumentów do kopert i adresowanie kopert. Wbrew twierdzeniu pełnomocnika, to nie "zbieg okoliczności spowodował, że osoba ta [aplikantka radcowska] przebywała w dniu 29.05.2013 r. na zwolnieniu lekarskim" (k. 15 akt VII SA/Wa 1616/13), skoro z powołanego zaświadczenia wynika, że na zwolnieniu lekarskim przebywała ona od 8 dni (od 22 maja 2013 r. do 29 maja 2013 r. włącznie - i przebywać miała dalej – do 17 czerwca 2013 r. (k. 22 akt VII SA/Wa 1616/13). Świadczy to o winie organizacyjnej w pracy Działu Prawnego [...] sp. z o.o. w [...]. Tłumaczenie pełnomocnika, że musiał samodzielnie dokonać wszystkich czynności technicznych związanych z wysłaniem niniejszej skargi i że działał w stresie wywołanym wszystkimi wskazywanymi przezeń czynnikami, nie może odnieść zamierzonego skutku. Wojewódzki Sąd trafnie uznał, że pełnomocnik nie zachował należytej staranności przy dokonywaniu powierzonych mu czynności. Nawet lekkie niedbalstwo strony, czy jej pełnomocnika, wyklucza stwierdzenie, że uchybienie nastąpiło bez winy (postanowienie NSA z: 25.8.2011 r., II OZ 698/11; 21.10.2009 r., II OZ 601/09; 18.9.2009 r., II OZ 764/09; 4.4.2008 r., II OZ 286/08, cbosa). W niniejszej sprawie pełnomocnik sam przyznał, że to on "popełnił techniczny błąd polegający na automatycznym przepisaniu nazwy i adresu pierwszego z organów wymienionych" przez pełnomocnika w nagłówku (k. 15 akt VII SA/Wa 1616/13). Wskazywał przy tym na stres i natłok obowiązków, wynikających między innymi ze zwolnienia lekarskiego aplikantki radcowskiej pracującej w Dziale Prawnym, przez co musiał sam wydrukować niniejszą skargę zapakować w kopertę i ją zaadresować. Tego rodzaju uchybienie należy uznać za posiadające znamiona winy polegającej na braku szczególnej staranności, jakiej należy wymagać od pełnomocnika. Winę za ten błąd ponosi profesjonalny pełnomocnik, a w konsekwencji jego mocodawca (postanowienie NSA z: 13.9.2013 r., II OZ 751/13; 23.5.2013 r., II OZ 385/13; 21.3.2013 r., II OZ 188/13, 9.1.2013 r., I OZ 958/12; 28.4.2009 r., I GZ 59/09, cbosa). Zaskarżone postanowienie nie jest obarczone błędem mającym polegać na żądaniu przez Sąd I instancji, by pełnomocnik "udowodnił brak winy", miast uprawdopodobnił okoliczności wskazujące na brak winy w uchybieniu terminu (art. 87 § 1 ppsa) – takie zagadnienie w kontrolowanej sprawie w ogóle nie zaistniało. Uzasadnienie postanowienia VII SA/Wa 1616/13 zawiera pogłębioną analizę badanego przypadku; orzeczenia NSA zostały przywołane w sposób adekwatny do stanu sprawy; postanowienie NSA z 19.9.2012 r., I FZ 341/12 wskazuje jedynie na to, że skoro pełnomocnik odpowiada za bezrefleksyjne adresowanie koperty przez pracownika kancelarii, tym bardziej odpowiada za własny błąd "polegający na automatycznym przepisaniu nazwy i adresu pierwszego z organów wymienionych" przezeń w nagłówku skargi (k. 15 akt VII SA/Wa 1616/13). Postanowienie VII SA/Wa 1616/13 nie jest przejawem "automatyzmu w działaniu WSA" ani nie stanowi restrykcyjnego stosowania instytucji przywrócenia terminu, zamykającego drogę do sądu. Skoro nieprawidłowe zaadresowanie koperty i w konsekwencji przesłanie skargi bezpośrednio do sądu a nie do organu, przez nie posiadającą wykształcenia prawniczego stronę, świadczy o niedołożeniu należytej staranności przez stronę i stanowi błąd, za który ponosi ona winę (postanowienie I OZ 139/12), to tym bardziej stanowi on zawiniony błąd po stronie pełnomocnika będącego radcą prawnym, zwłaszcza że w decyzji z 22 kwietnia 2013 r. organ prawidłowo pouczył o sposobie złożenia skargi (k. 49v akt GIS-ŻP-0254-60/JJ/12/2). Sąd I instancji trafnie uznał, że w sprawie nie zostały spełnione przesłanki zawarte w art. 86 § 1 ppsa i w konsekwencji odmówił przywrócenia terminu do wniesienia skargi kasacyjnej. Mając na uwadze powyższe na podstawie art. 184 w zw. z art. 197 § 2 ppsa orzeczono jak w sentencji postanowienia.

Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 14.07.2026. · Źródło