II SA/Wr 348/17
WyrokWSA we Wrocławiu2017-10-26
Skład orzekający: Olga Białek, Halina Filipowicz-Kremis, Mieczysław Górkiewicz
Analiza orzeczenia
Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.
Zagadnienie prawne
Czy w przypadku, gdy decyzja administracyjna nie została skutecznie doręczona stronie, która nie brała udziału w postępowaniu, a termin do wniesienia odwołania dla innych stron upłynął, strona ta może skutecznie wnieść odwołanie, czy też powinna żądać wznowienia postępowania?Ratio decidendi
Sąd uznał, że jeśli decyzja administracyjna nie została skutecznie doręczona stronie, a termin do wniesienia odwołania dla innych stron upłynął, strona ta nie może już wnieść odwołania, ponieważ decyzja stała się ostateczna. W takiej sytuacji przysługuje jej prawo do żądania wznowienia postępowania na podstawie art. 145 § 1 pkt 4 k.p.a., a nie prawo do przywrócenia terminu do wniesienia odwołania. W związku z tym, postanowienie odmawiające przywrócenia terminu było prawidłowe, mimo wadliwej argumentacji uzasadnienia.Stan faktyczny
Skarżąca M. G. wniosła odwołanie od decyzji o zatwierdzeniu projektu budowlanego i udzieleniu pozwolenia na budowę, domagając się przywrócenia terminu do jego wniesienia, gdyż o decyzji dowiedziała się po jego upływie. Decyzja i pisma procesowe były kierowane na adres jej babci, pod którym skarżąca nie mieszkała od 2002 roku, przebywając za granicą. Wojewoda odmówił przywrócenia terminu, uznając brak winy skarżącej za nieuprawdopodobniony, co WSA uznał za prawidłowe rozstrzygnięcie, choć z wadliwym uzasadnieniem.Rozstrzygnięcie
Oddalono skargę w całości.Pełny tekst orzeczenia
Wojewódzki Sąd Administracyjny we Wrocławiu w składzie następującym: Przewodniczący: Sędzia WSA Olga Białek (spr.) Sędziowie: Sędzia NSA Halina Filipowicz-Kremis Sędzia WSA Mieczysław Górkiewicz po rozpoznaniu w trybie uproszczonym na posiedzeniu niejawnym w dniu 26 października 2017 r. sprawy ze skargi M. G. na postanowienie Wojewody D. z dnia [...] r. nr [...] w przedmiocie odmowy przywrócenia terminu do wniesienia odwołania od decyzji o zatwierdzeniu projektu budowlanego i udzieleniu pozwolenia na budowę oddala skargę w całości.
W piśmie z dnia 21 grudnia 2016 r. złożonym u Prezydenta W. M. G. zawarła odwołanie od decyzji z dnia [...] r., nr [...], o zatwierdzeniu projektu budowlanego i udzieleniu na rzecz A. P. i T. R. pozwolenia na przebudowę lokalu mieszkalnego wraz ze zmianą sposobu użytkowania pomieszczeń poddasza na cele mieszkalne w budynku przy ul. mjr. J. P. [...] we W.. W uzasadnieniu podała, że nie wyrażała zgody na zabudowę strychu stanowiącego współwłasność a o fakcie wydania decyzji dowiedziała się dopiero 20 grudnia 2016 r. W związku z tym wnosi o przywrócenie terminu do wniesienia odwołania ww. decyzji o jej uchylenie jako rażąco naruszającej prawo.
Wojewoda D. po przeprowadzeniu postępowania wyjaśniającego, postanowieniem z dnia [...] r. nr [...], na podstawie art. 58 w związku z art. 123 k.p.a. odmówił wnioskodawczyni przywrócenie terminu do wniesienia odwołania. Jednocześnie postanowieniem z tej samej daty o nr [...], na podstawie art. 134 k.p.a., stwierdził niedopuszczalność odwołania M. G. od opisanej na wstępie decyzji. Postanowienie to nie zostało zaskarżone.
Rozpatrując wniosek o przywrócenie terminu do wniesienia odwołania, po analizie akt organ II instancji stwierdził, że kwestionowana decyzja, jak też wcześniejsze pisma procesowe kierowane do M. G. wysyłane była na adres: [...] i jak wynika z adnotacji na dowodach doręczenia odbierane były przez K. U.. W związku z powyższym, organ odwoławczy wezwał M. G. do złożenia wyjaśnień: w jakich okolicznościach wnosząca o przywrócenie terminu dowiedziała się o spornej decyzji, czy K. U. jest powinowatą i czy jest osobą, z którą wnioskodawczyni prowadzi wspólnie gospodarstwo domowe. Jednocześnie w wezwaniu organu wskazano, że w przypadku, gdyby K. U. była sąsiadką albo dozorcą domu, to należało udzielić informacji, czy zawiadomienie o doręczeniu jej przesyłki, zawierającej ww. decyzję, zostało umieszczone w oddawczej skrzynce pocztowej lub - w sytuacji, gdyby to było niemożliwe - w drzwiach mieszkania. Ponadto należało wskazać, czy przywołany powyżej adres jest miejscem zamieszkania lub pobytu, a nieodbierana korespondencja w sprawie była związana z nieobecnością czasową wnioskodawczyni (należało podać charakter tej nieobecności).
Odpowiedzi na ww. wezwanie udzieliła adw. K. G., powołując się na umocowanie M. G. (pismo z dnia 22 lutego 2017 r.). W piśmie wskazano, że M. G. o spornej decyzji dowiedziała się dnia 20 grudnia 2016 r., kiedy przyjechała do Polski i udała się na strych mieszkania. Zastany stan strychu doprowadził, finalnie do powzięcia informacji o wydanej decyzji. Podano, że K. U. nie jest powinowatą M. G., jest jej babcią - krewnym wstępnym II stopnia w linii prostej. Obie panie nie prowadzą wspólnego gospodarstwa domowego. Utrzymują sporadyczny kontakt. M. G. mieszkała ze swoją babcią K. U. do czasu studiów, a w 2002 r. wyjechała za granicę, gdzie mieszka do dzisiaj. Wyjaśniono, że K. U. to starsza 82-letnia kobieta, która zmaga się z licznymi chorobami, w tym z problemami z pamięcią. W kontekście pytań zawartych w wezwaniu w piśmie szczegółowo podano dodatkowo, że K. U. nie jest ani sąsiadką ani dozorcą domu, a zawiadomienie o przesyłce nie zostało umieszczone w oddawczej skrzynce pocztowej, ani w drzwiach mieszkania. Jednocześnie wyjaśniono, że adres [...] nie jest adresem zamieszkania ani pobytu M. G., a nieodebrana korespondencja w sprawie nie była związana z czasową nieobecnością wnioskodawczyni w kraju, bowiem M. G. nie mieszka w Polsce, lecz za granicą gdzie pracuje.
W toku postępowania inwestorzy w piśmie wyjaśniającym (z dnia 3 marca 2017 r.) podnieśli, że korespondencja w sprawie była doręczana M. G. na adres wskazany w wykazie właścicieli nieruchomości. Wskazali, że w zawiadomieniu doręczonym w dniu 6 września 2016 r. odwołująca się została pouczona o treści art. 10 i art. 41 § 1 i § 2 k.p.a. i nie zastosowała się do tych przepisów, z tego względu pisma doręczane na adres [...], mają skutek prawny. Zarzucili, że przebywając za granicą M. G. nie ustanowiła ani pełnomocnika do prowadzenia spaw w Polsce, ani pełnomocnika do doręczeń oraz nie poinformowała organów administracji o zmianie miejsca zamieszkania, czy pobytu. Podnieśli, że to na adresacie ciąży obowiązek informowania administracji o aktualnym adresie do doręczeń, w celu skutecznego obierania wszelkiej korespondencji.
Uzasadniając odmowę przywrócenia terminu do złożenia odwołania od opisanej wyżej decyzji Prezydenta W. z dnia [...] r., Wojewoda w pierwszym rzędzie odwołał się do treści art. 58 § 1 i § 2 k.p.a. wskazując, że organ obowiązany jest przywrócić termin do wniesienia odwołania, gdy zostaną łącznie spełnione następujące przesłanki: a) uchybienie terminowi nastąpiło bez winy zainteresowanego i brak winy zostanie uprawdopodobniony, b) zainteresowany złoży wniosek o przywrócenie terminu w ciągu siedmiu dni od ustania przyczyny uchybienia terminowi, c) zainteresowany dopełnił czynności dla której określony był termin jednocześnie ze złożeniem wniosku o jego przywrócenie. Organ zaznaczył także, że nie jest wymagane udowodnienie winy, wystarczającej jest jej uprawdopodobnienie. W tym celu strona winna jednak uwiarygodnić stosowną argumentacją swoją staranność oraz fakt, że przeszkoda była od niej niezależna i istniała cały czas aż do momentu wniesienia wniosku o przywrócenie terminu.
Uwzględniając powyższe organ wskazał, że z akt sprawy wynika, że w przedmiotowym postępowaniu korespondencja adresowana do M. G. była kierowana na adres [...], który ujawniony był w ewidencji gruntów. Na zwrotnych potwierdzeniach odbioru, zawierających zawiadomienie o wszczęciu postępowania, postanowienie Prezydenta W. Nr [...] z dnia z [...] r. oraz kwestionowaną decyzję, widnieje podpis "U.".
Zgodnie z art. 42 ustawy - Kodeks postępowania administracyjnego, pisma doręcza się osobom fizycznym w ich mieszkaniu lub miejscu pracy (§ 1). Pisma mogą być doręczane również w lokalu organu administracji publicznej, jeżeli przepisy szczególne nie stanowią inaczej (§ 2). W razie niemożności doręczenia pisma w sposób określony w § 1 i 2, a także w razie koniecznej potrzeby, pisma doręcza się w każdym miejscu, gdzie się adresata zastanie (§ 3). Przepis art. 43 k.p.a. stanowi, że w przypadku nieobecności adresata pismo doręcza się, za pokwitowaniem, dorosłemu domownikowi, sąsiadowi lub dozorcy domu, jeżeli osoby te podjęły się oddania pisma adresatowi. O doręczeniu pisma sąsiadowi lub dozorcy zawiadamia się adresata, umieszczając zawiadomienie w oddawczej skrzynce pocztowej lub, gdy to nie jest możliwe, w drzwiach mieszkania.
M. G. wniosek o przywrócenie terminu do wniesienia odwołania uzasadnia faktem, że od 2002 r. mieszka za granicą a adres pod który organ wysyłał korespondencje w sprawie tj. [...], jest adresem jej babci, K. U., pod którym nie zamieszkuje już od czasu zakończenia studiów.
W rozpatrywanej sprawie nie można uznać, zdaniem Wojewody, że uchybienie terminu do wniesienia odwołania nastąpiło bez winy zainteresowanej i, że brak winy został uprawdopodobniony. W ocenie organu, treść wniosku M. G. nie zmierzała do uprawdopodobnienia braku zawinienia w niedochowaniu terminu, lecz odnosiła się do kwestii nie doręczenia wnioskodawczyni omawianej decyzji Prezydenta W. z dnia [...]. Jako przyczynę skutkującą niewniesieniem odwołania w terminie podała ona okoliczność, dotyczącą niedoręczenia jej decyzji podlegającej zaskarżeniu w trybie odwoławczym, a więc zdarzenia mającego wpływ nie tyle na uchybienie terminowi do wniesienia odwołania, co na otwarcie biegu tego terminu. Innymi słowy mówiąc, z uwagi na zamieszkiwanie M. G. za granicą od 2002 r., wszelkie doręczenia pod adresem - [...], były nieskuteczne, bowiem adres ten był nieprawidłowy. Organ zauważył jednak, że M. G. nie wskazała w Rzeczypospolitej Polskiej pełnomocnika do doręczeń, do czego obliguje art. 40 § 4 k.p.a. Przepis ten stanowi, że strona, która nie ma miejsca zamieszkania lub zwykłego pobytu albo siedziby w Rzeczypospolitej Polskiej lub innym państwie członkowskim Unii Europejskiej, jeżeli nie ustanowiła pełnomocnika do prowadzenia sprawy zamieszkałego w Rzeczypospolitej Polskiej i nie działa za pośrednictwem konsula Rzeczypospolitej Polskiej, jest obowiązana wskazać w Rzeczypospolitej Polskiej pełnomocnika do doręczeń, chyba że doręczenie następuje za pomocą środków komunikacji elektronicznej. Ustalone w art. 58 k.p.a. kryterium braku winy, jako przesłanka zasadności wniosku o przywrócenie terminu, wiąże się z obowiązkiem strony do szczególnej staranności przy dokonywaniu czynności procesowej. Oznacza to, że przywrócenie terminu jest niedopuszczalne, gdy strona dopuściła się choćby lekkiego niedbalstwa. O braku winy można bowiem mówić tylko w przypadku, gdy dopełnienie obowiązku stało się niemożliwe z powodu przeszkody nie do przezwyciężenia w danych warunkach (zob. wyrok WSA we Wrocławiu z dnia 28 września 2016 r., II SA/Wr 138/16, LEX nr 2145070). Z powyższego względu nie można uznać braku winy M. G.. Z tego względu należy uznać, że M. G. nie uprawdopodobniła braku swojej winy w uchybieniu terminu do wniesienia odwołania.
Niezależnie od powyższego organ zauważył, że przy rozpatrywaniu wniosku o przywrócenie terminu do wniesienia odwołania należy uwzględnić - poza podstawową kwestią zawinienia uchybionego terminu - również skutki, jakie wywołał fakt, że decyzja stała się ostateczna. Odnosi się to sytuacji, w której występują strony o sprzecznych interesach (np. w sprawie pozwolenia na budowę), gdyż mogą zaistnieć przesłanki wznowienia postępowania - art. 145 § 1 pkt 4 k.p.a. Wszystkie strony miały bowiem prawo uznać, że upływ 14 dni od dnia doręczenia im decyzji organu pierwszej instancji, bez powiadamiania ich o wniesieniu odwołania (stosownie do art. 131 k.p.a.), powoduje, że decyzja ta stała się po tym terminie ostateczna z wszelkimi skutkami z tego wynikającymi (por. wyrok Naczelnego Sądu Administracyjnego w Warszawie z dnia 4 czerwca 1982 r., I SA 235/82, LEX nr 9684).
Nie godząc się z powyższym postanowieniem skargę do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego wniosła M. G. działająca przez profesjonalnego pełnomocnika zarzucając mu naruszenie przepisów postępowania, a to:
art. 10, art. 40 § 1, 42 § 1 k.p.a., poprzez ich niezastosowanie, tj. niedoręczenie skarżącej decyzji Prezydenta W. i niepoinformowanie skarżącej o toczącym się postępowaniu na adres zamieszkania skarżącej, pomimo że skarżącej w tej sprawie przysługiwał status strony postępowania,
art. 41 § 1 i 2 w zw. z art. 9 k.p.a. i art. 7, 77 § 1 k.p.a., poprzez niedokładne wyjaśnienie sprawy, niezebranie i nierozpatrzenie całego materiału dowodowego, niezastosowanie i w konsekwencji błędne zastosowanie przepisów, tj. niepouczenie skarżącej o obowiązku informowania o zmianie adresu w toku sprawy z jednoczesnym błędnym przyjęciem, że do takiej zmiany adresu w toku sprawy doszło i błędne zastosowanie tzw. fikcji prawnej w związku z niepoinformowaniem przez skarżącą o zmianie adresu, podczas gdy skarżąca długo przed wszczęciem postępowania i w jego trakcie adresu nie zmieniała,
art. 58 § 1 w zw. z art. 7, 77 § 1 k.p.a., poprzez niedokładne wyjaśnienie sprawy, niezebranie i nierozpatrzenie całego materiału dowodowego, i w konsekwencji niezastosowanie przepisu, tj. błędne przyjęcie, że nie doszło do uprawdopodobnienia uchybienia terminowi bez winy skarżącej, podczas gdy w toku postępowania zostało udowodnione, że skarżąca nie została w żaden sposób poinformowana o toczącym się postępowaniu i jej wyniku, co w konsekwencji skutkowało błędnym zastosowaniem przepisu i nieprzywróceniem skarżącej terminu do wniesienia odwołania od decyzji Prezydenta W.,
art. 40 § 4. k.p.a. w zw. z art. 6 i 8 k.p.a. poprzez błędną wykładnię przepisu i w konsekwencji błędne zastosowanie, tj. przyjęcie, że osoba zamieszkująca poza granicami Rzeczypospolitej Polskiej, jednakże w innym państwie członkowskim Unii Europejskiej, jest zobligowana do ustanowienia pełnomocnika do doręczeń, w przypadku nieposiadania pełnomocnika do prowadzenia sprawy, podczas gdy z literalnego brzmienia przepisu wynika, że w przypadku skarżącej jako mieszkańca Holandii taki obowiązek by nie powstał. Co prowadzi do działań wykraczających poza przepisy prawa i godzące w zaufanie do organów administracji publicznej.
Zarzucając powyższe wniosła o uchylenie zaskarżonego postanowienia i zasądzenie kosztów postępowania.
W uzasadnieniu skargi podkreślono ze kwestionowana odwołaniem decyzja Prezydenta W. została zaadresowana na imię i nazwisko skarżącej, jednak nie została przesłana na jej adres lecz do mieszkania K. U. (babci) z którą skarżąca nie mieszka od 2002 r. Od tego roku zamieszkuje bowiem w H.. Przepis art. 42 § 1 k.p.a. wymaga aby pisma stronom doręczać w ich mieszkaniu albo miejscu pracy. Mieszkanie jest miejscem w którym osoba mieszka, tj. znajduje się ono w miejscu zamieszkania strony, czyli miejscowością w której osoba fizyczna przebywa z zamiarem stałego pobytu ( art. 25 k.c.). Skarżąca od 2002 r. przebywa z zamiarem stałego pobytu w H. i właśnie na jej adres mieszczący się w H. powinna być doręczona decyzja o pozwoleniu na budowę a także pismo informujące o wszczęciu postępowania. Doręczenie tych dokumentów na adres który widnieje w ewidencji gruntów powoduje, że skarżąca nie została w ogóle zawiadomiona o wszczęciu postępowania.
Autorka skargi zauważyła, że sprawa która toczyła się przed Prezydentem W. nie była wszczęta z jej wniosku. Tym samym nie podała ona swojego adresu zamieszkania. Nie sposób zaś przyjąć, że nie mając żadnych informacji o fakcie bycia stroną w jakimkolwiek postępowaniu administracyjnym, winna była informować wszystkie organy w Polsce o fakcie wyjazdu za granicę i to na stałe. Zgodnie z art. 41 k.p.a. w toku postępowania strony mają obowiązek zawiadomić organ każdej zmianie swojego adresu. Osoba która ma interes prawny musi więc mieć informację, że w toku jest sprawa w której jest ona podmiotem zainteresowanym i to właśnie w toku takiej sprawy obowiązana jest zawiadomić o zmianie adresu. Zgodnie z orzecznictwem organ nie może powołać się na art. 41 § 2 jeżeli strona zmieniła miejsce zamieszkania przed wszczęciem postępowania z urzędu. W ocenie skarżącej teza ta pozostaje aktualna, gdy strona ma wziąć udział w postępowaniu wszczętym z wniosku innego podmiotu. Należy mieć także na uwadze, że organ ma obowiązek pouczenia strony o wymogach art. 41 § 1 i § 2 k.p.a. a brak takiego pouczenia stanowi naruszenie art. 9 k.p.a. mające wpływ na wynik sprawy, uzasadniające nieskuteczność prawną doręczania pod dotychczasowym adresem. W niniejszej sprawie nawet gdyby skarżąca zmieniła zamieszkanie w toku postępowania i wiedziałaby o tym, że się toczy, to wiedziałaby o obowiązku zawiadomienia o zmianie miejsca zamieszkania, z racji braku pouczenia o tym obowiązku.
W ocenie pełnomocnika wnioskowanie Wojewody, że skarżąca nie uprawdopodobniła braku swojej winy w uchybieniu terminu oparte na fakcie powołania się przez skarżącą na okoliczność niedoręczania jej decyzji Prezydenta W., jest błędne, albowiem fakt niedoręczenia nie tylko pozbawił stronę prawa do brania czynnego udziału w sprawie ale udowadnia, że skarżąca nie ponosi winy za taki stan rzeczy. Jak zaś wskazuje Wojewoda na str. 3 uzasadnienia skarżonej "decyzji" brak winy w uchybieniu terminowi zainteresowany winien uprawdopodobnić a nie udowodnić (...). Wnioskując a minore ad maius, skoro potrzeba mniej, tj. uprawdopodobnienia, aby wykazać brak swojej winy, to tym bardziej udowodnienie, będzie ekskulpowało w stopniu większym, co też skarżąca uczyniła.
Skarżąca wskazała także na nie trafność zarzutu Wojewody, że skarżąca nie wywiązała się z obowiązku ustanowenia w kraju pełnomocnika do doręczeń, podnosząc, że wymóg ten jej nie dotyczy skoro zamieszkuje na stałe w [...] które jest państwem członkowskim Unii Europejskiej.
W odpowiedzi na skargę strona przeciwna wniosła o jej oddalenie podtrzymując w całości argumentację i wywody prawne zawarte w kwestionowanym postanowieniu.
Wojewódzki Sąd Administracyjny zważył, co następuje:
Stosownie do art. 1 ustawy z dnia 25 lipca 2002 r. Prawo o ustroju sądów administracyjnych (Dz. U. z 2016, poz. 1066) sądy administracyjne sprawują wymiar sprawiedliwości przez kontrolę działalności administracji publicznej pod względem zgodności z prawem. Zgodne zaś z art. 3 § 1 ustawy z 30 sierpnia 2002 r. - Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz. U. z 2016 r. poz. 718) zwanej dalej w skrócie "u.p.p.s.a.", sądy administracyjne sprawują kontrolę działalności administracji publicznej i stosują środki określone w ustawie. Stosownie do art. 134 § 1 u.p.p.s.a sąd rozstrzyga w granicach danej sprawy, nie będąc jednak związany zarzutami i wnioskami skargi oraz powołaną podstawą prawną. Według art. 145 § 1 u.p.p.s.a w przypadku, gdy Sąd stwierdzi naruszenie prawa materialnego, które miało wpływ na wynik sprawy lub naruszenie prawa dające podstawę do wznowienia postępowania administracyjnego albo inne naruszenie przepisów postępowania, jeśli mogło ono mieć istotny wpływ na wynik sprawy, wówczas - w zależności od rodzaju naruszenia - uchyla decyzję lub postanowienie w całości lub w części albo stwierdza ich nieważność bądź niezgodność z prawem.
Przepis art. 119 pkt 3 ww. ustawy stanowi zaś, że sprawa może być rozpoznana w trybie uproszczonym, jeżeli przedmiotem skargi jest postanowienie wydane w postępowaniu administracyjnym, na które służy zażalenie albo kończące postępowanie, a także postanowienie rozstrzygające sprawę co do istoty oraz postanowienia wydane w postępowaniu egzekucyjnym i zabezpieczającym, na które służy zażalenie.
Przedmiotem kontroli Sądu w niniejszej sprawie jest postanowienie Wojewody Dolnośląskiego z dnia 20 marca 2017 r. o odmowie przywrócenia terminu do wniesienia odwołania. Oceniając zgodność z prawem zaskarżonego aktu według wskazanych wcześniej kryteriów, Sąd uznał, że pomimo częściowo błędnego uzasadnienia, nie narusza ono praw w stopniu mogącym mieć wpływ na wynik sprawy. Wobec nie stwierdzenia podstaw uzasadniających uchylenie kontrolowanego postanowienia, skarga podlega oddaleniu.
Instytucja przywrócenia terminu, uregulowana szczegółowo w art. 58 k.p.a. znajduje zastosowanie w sytuacji, gdy strona nie dokonała czynności w terminie. Wówczas, nie kwestionując faktu bezskutecznego upływu terminu, strona wykazuje brak swojego zawinienia w niedokonaniu czynności w terminie. Zgodnie bowiem z § 1 ww. przepisu w razie uchybienia terminu należy przywrócić go na prośbę zainteresowanego, jeżeli uprawdopodobni, że uchybienie to nastąpiło bez jego winy. W myśl § 2, prośbę o przywrócenie terminu należy wnieść w ciągu siedmiu dni od dnia ustania przyczyny uchybienia terminu. Jednocześnie z wniesieniem prośby należy dopełnić czynności, dla której określony był termin. O przywróceniu terminu do wniesienia odwołania postanawia ostatecznie, stosownie do przepisu art. 59 § 2 k.p.a., organ właściwy do rozpatrzenia odwołania.
Zgodnie z przywołanymi regulacjami o przywróceniu terminu do dokonania czynności procesowej decyduje zatem spełnienie łączne czterech przesłanek, a mianowicie: strona wystąpi z wnioskiem o przywrócenie terminu (1); wniosek ten zostanie wniesiony w ciągu siedmiu dni od dnia ustania przyczyny uchybienia terminu (2); jednocześnie z wnioskiem zostanie dopełniona czynność, dla której określony był termin (3); we wniosku zostaną uprawdopodobnione okoliczności wskazujące na brak winy w uchybieniu terminu oraz powstaną ujemne dla strony skutki w zakresie postępowania (4).
Dla rozpoznania niniejszej sprawy istotne jest, że skarżąca w pierwszym rzędzie zarzuca, że nie miała wiedzy o toczącym się przed Prezydentem W. postępowaniu, ponieważ sporna decyzja o pozwoleniu na budowę (podobnie jak inne pisma w tym postępowaniu, zwłaszcza zaś zawiadomienie o jego wszczęciu) nie została jej doręczona, gdyż kierowana była na adres nie będący jej adresem zamieszkania. Skarżąca wykazuje, że adres przyjęty w postępowaniu pierwszoinstancyjnym na podstawie danych zawartych w ewidencji gruntów ([...]) od 2002 r. nie jest jej adresem zamieszkania o którym stanowi art. 41 k.p.a. Od tego roku zamieszkuje bowiem na stałe w H..
Wskazać w tym miejscu należy, że jednym z podstawowych zadań organu administracji jest zapewnić stronom czynny udział w każdym stadium postępowania. Realizację tego obowiązku zapewniać mają między innymi, przepisy dotyczące doręczeń pism w postępowaniu administracyjnym. I tak w art. 40 k.p.a. została ustanowiona generalna zasada doręczania pism stronie postępowania, a gdy działa ona przez przedstawiciela, temu przedstawicielowi. Z kolei przepis art. 42 § 1 k.p.a. nakazuje doręczenie pism osobom fizycznym w ich mieszkaniu lub miejscu pracy. Z przepisu art. 41 k.p.a wynika obowiązek strony powiadamiania o zmianie adresu, lecz podkreślenia wymaga, że powstaje on dopiero od dnia skutecznego zawiadomienia strony o wszczęciu postępowania administracyjnego. Dopiero w razie niemożności doręczenia pism osobiście, domownikowi, sąsiadowi, dozorcy (kiedy to przepis zakłada, iż osoby te przekażą pismo adresatowi), istnieje możliwość zastępczego doręczenia (adresat odbiera sam pismo w placówce pocztowej lub urzędzie gminy). Założeniem powyższych regulacji jest zatem podjęcie wszelkich działań zmierzających do tego, aby strona została skutecznie powiadomiona o wszczętym postępowaniu.
Nie budzi wątpliwości Sądu, że przy doręczaniu pierwszego pisma w sprawie, organ powinien ustalić rzeczywisty adres strony. Tylko bowiem w przypadku skierowania zawiadomienia na adres zamieszkania pod którym strona rzeczywiście przebywa (który nie musi się wszak pokrywać z adresem figurującym w rejestrach czy ewidencjach) może zapewnić udział strony w postępowaniu. W orzecznictwie przyjmuje się bowiem, że umożliwienie stronie udziału w postępowaniu i obrona jej praw wymaga ustalenia jej rzeczywistego a nie fikcyjnego adresu zamieszkania, doręczenia jej pisma wszczynającego postępowanie i poinformowania o obowiązku wynikającym z art. 41 k.p.a. Ponieważ przepisy k.p.a. nie zawierają szczególnych norm regulujących zasady ustalania adresów stron, adresy te - organ winien ustalić na podstawie wszelkich informacji możliwych do uzyskania przez organ (tak NSA w wyroku z dnia 3 czerwca 2008 r. II OSK 593/07, z dnia 8 kwietnia 2016 r. II FSK 196/16.). Podstawą do tego mogą być także dane z ewidencji gruntów i budynków o ile odpowiadają one rzeczywistości.
W okolicznościach niniejszej sprawy organ odwoławczy ustalił - co nie zostało skutecznie zakwestionowane - że adres [...] na który Prezydent W. kierował do skarżącej pisma, od wielu lat (od 2002 r.) nie jest jej adresem zamieszkania. Stanowisko takie wynika z uzasadnienie zaskarżonego postanowienia a w sposób jednoznaczny dał mu organ wyraz w postanowieniu o stwierdzeniu niedopuszczalności odwołania z dnia 20 marca 2017 r., który to akt nie został zaskarżony.
W konsekwencji tych niekwestionowanych ustaleń, stwierdzić należy, że skarżąca nie brała udziału w postępowaniu o wydanie decyzji o pozwoleniu na budowę przed Prezydentem W.. Przede wszystkim nie została skutecznie zawiadomiona o wszczęciu postępowania w tej sprawie jak też nie doręczono jej kończącej postępowania decyzji. Dokumenty te zostały bowiem skierowane na adres [...]. Należy także przychylić się do stanowiska skarżącej, że obowiązek powiadamiania organów administracji o każdej zmianie adresu, powstaje tylko w toku konkretnego postępowania administracyjnego, w odniesieniu do jego strony (art. 41 § 1 k.p.a.), i tylko pod warunkiem, że strona zostanie o tym obowiązku i skutkach jego zaniedbania właściwe pouczona, jak tego wymaga art. 9 k.p.a. (por. wyrok NSA z 7 stycznia 2000 r., V SA 1084/99, LEX nr 49299; wyrok WSA z 6 marca 2013 r., II SA/Bd 1204/12, CBOSA). Tym samym rygor z art. 41 § 2 k.p.a. - polegający na tym, że w razie zaniedbania przez stronę obowiązku poinformowania o zmianie adresu, doręczenie pisma pod dotychczasowym adresem ma skutek prawny - nie może znaleźć zastosowania w odniesieniu do pierwszego doręczenia dokonywanego w danej sprawie (por. wyrok NSA z 4 lutego 1994 r., SA/Wr 2063/93, ONSA 1995/1/37).
W efekcie powyższych rozważań uprawnione jest twierdzenie, że na skutek błędnego uznania przez Prezydenta, że pisma kierowane do skarżącej na adres wynikający z ewidencji gruntów ([...]) są skutecznie doręczone, skarżąca została pozbawiona możliwości udziału w postępowaniu i obrony sowich praw.
Konsekwencją naruszenia wskazanych wyżej przepisów o doręczaniu i kierowaniu pism procesowych na adres który nie był rzeczywistym adresem zamieszkania skarżącej jest bezskuteczność doręczenia, co powoduje, że dla skarżącej termin dla wniesienia odwołania nie rozpoczął biegu. W takiej sytuacji przyjmuje się jednak, że strona nie musi składać wniosku o przywrócenia terminu, a jeżeli to uczyni, wniosek ten nie może być uwzględniony (w niektórych orzeczeniach wskazuje się wręcz, że jest bezskuteczny - por. wyrok z dnia 6 maja 2009 r. III SA/Łd 12/09 CBOSA).
Trzeba bowiem mieć na uwadze, że ustanowiony w art. 129 § 2 K.p.a. prekluzyjny termin do wniesienia odwołania dotyczy tylko osób, którym decyzja została doręczona. Przez doręczenie (ogłoszenie) decyzji należy rozumieć doręczenie lub ogłoszenie w sposób unormowany w art. 39 - 40 K.p.a. Doręczeniem (ogłoszeniem) decyzji nie jest więc późniejsze poinformowanie podmiotu o fakcie wydania decyzji. Jak wyjaśnił NSA w wyroku z dnia 8 września 2017 r. (II OSK 45/16) brak możliwości skorzystania z wniosku o przywrócenie terminu do wniesienia odwołania przez stronę, której nie doręczono decyzji, jest związany z tym, że stronie, która nie brała udziału w postępowaniu w pierwszej instancji i która dowiedziała się o decyzji po upływie czternastu dni od dnia jej ogłoszenia lub doręczenia innym stronom (a te strony nie wniosły odwołania i decyzja przez to stała się ostateczna), nie przysługuje odwołanie. Zgodnie bowiem z utrwalonym stanowiskiem judykatury oraz doktryny, strona postępowania administracyjnego, niebędąca jego jedyną stroną, która została w tym postępowaniu pominięta przez niedoręczenie jej decyzji organu I instancji, może wnieść odwołanie w terminie biegnącym dla (pozostałych) stron postępowania, którym decyzję doręczono. Po tym terminie decyzja, w myśl art. 16 § 1 k.p.a., staje się ostateczna i to niezależnie od tego, czy organ doręczył lub ogłosił ją wszystkim tym podmiotom, które winny być stronami. Osoba, która w postępowaniu w pierwszej instancji nie brała udziału, nie ma już prawa do wniesienia odwołania, a przysługuje jej prawo żądania wznowienia postępowania przewidziane na podstawie art. 145 § 1 pkt 4 k.p.a. (por. np. wyroki NSA: z dnia 13 lipca 1999 r. , IV SA 703/97, LEX nr 47299, z 12 lutego 2010 r., II OSK 355/09, LEX nr 59207, z 17 czerwca 2010 r., I OSK 1126/09, LEX nr 594908, z 7 kwietnia 2012 r., II OSK 154/11, LEX nr 1219064, a także Andrzej Wróbel: Komentarz aktualizowany do art. 129 k.p.a., LEX, stan prawny 2016.12.05).
Odnosząc powyższe uwagi do okoliczności faktycznych niniejszej sprawy trzeba zauważyć, że ostatni termin dla wniesienia odwołania dla stron którym doręczono decyzję Prezydenta W. z dnia [...] r., upływał w dniu 23 listopada 2016 r. Skarżąca odwołanie złożyła zaś w dniu 21 grudnia 2016 r., co oznacza, że odwoływała się od decyzji ostatecznej. Tymczasem, w myśl przedstawionych wyżej wywodów, takie prawo już jej nie przysługiwało. Skarżąca uznając się za stronę która nie wiedziała o postępowaniu i której decyzji nie doręczono (a dowiedziała się o niej po pewnym czasie już po upływie terminu do wniesienia odwołania dla stron które brały udział w postępowaniu) mogła korzystać z ochrony swoich praw przez żądanie wznowienia postępowania w tej sprawie.
Podzielając stanowisko, zgodnie z którym możliwość skorzystania z wniosku o przywrócenie terminu do wniesienia odwołania, czyli wniosku, o którym mowa w art. 58 § 1 k.p.a., służy jedynie stronie, której organ doręczył decyzję (por. m.in. wyroki NSA z dnia 5 grudnia 1997 r., LEX nr 746776, z 10 października 2006 r., II OSK 1209/05, LEX nr 289245, z 14 grudnia 2007 r., II OSK 1759/06, LEX nr 425313, z 7 kwietnia 2009 r., II OSK 505/08, LEX nr 554884, z 24 listopada 2010 r., II OSK 1762/09, LEX nr 746776, z 8 lutego 2011 r., I OSK 1831/10, z 23 stycznia 2014 r., II OSK 2003/12, z 18 lipca 2014 r. II OSK 555/13, LEX nr 1582125 oraz z 24 maja 2016 r., akt II OSK 2275/14, LEX nr 2108474) Sąd uznał, że postanowienie Wojewody odmawiające skarżącej przywrócenia terminu do wniesienia odwołania od decyzji, która nie została jej doręczona, było uzasadnione. Sąd miał przy tym na uwadze, że pomimo częściowo wadliwiej argumentacji uzasadnienia, samo rozstrzygnięcie okazało się prawidłowe. W ocenie Sądu zbyteczne było w ogóle analizowane kwestii zawinienia skarżącej w uchybieniu terminu, skoro do tego uchybienia nie doszło - wszak termin do wniesienia odwołania, wobec nieskuteczności doręczania decyzji, nie rozpoczął dla niej w ogóle biegu. Oceniając tę przesłankę, przy jednoczesnym stwierdzeniu, że doręczenie pism było bezskuteczne, organ popadł w pewną sprzeczność. Trafnie jednak uznał, że przy rozpatrywaniu wniosku skarżącej należy uwzględnić również skutki związane z ostatecznością decyzji. Okoliczność ta miała bowiem istotne znaczenie przy ocenie legalności zaskarżonego postanowienia.
Biorąc powyższe pod uwagę Sąd stwierdził, że wskazane uchybienia uzasadnienia, wobec prawidłowości rozstrzygnięcia, nie mają wpływu na wynik sprawy. W przedstawionym stanie rzeczy, działając zgodnie z art. 151 u.p.p.s.a Sąd skargę oddalił.
Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 16.07.2026. · Źródło