II GSK 1394/19
WyrokNaczelny Sąd Administracyjny2023-02-17
Skład orzekający: Mirosław Trzecki, Andrzej Skoczylas, Jacek Boratyn
Analiza orzeczenia
Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.
Zagadnienie prawne
Czy umowy zawierane przez uczelnię z wykładowcami, nazwane przez strony umowami o dzieło, w rzeczywistości stanowią umowy o świadczenie usług, do których stosuje się przepisy dotyczące zlecenia, a w konsekwencji czy z tytułu ich wykonywania podlega się obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego?Ratio decidendi
Naczelny Sąd Administracyjny oddalił skargę kasacyjną, uznając, że umowy zawierane przez uczelnię z wykładowcami, mimo nazwania ich umowami o dzieło, w istocie stanowiły umowy o świadczenie usług, do których stosuje się przepisy dotyczące zlecenia. Kluczowe dla rozstrzygnięcia było stwierdzenie, że czynności wykonywane w ramach tych umów nie prowadziły do powstania konkretnego, samoistnego i weryfikowalnego rezultatu, co jest cechą umowy o dzieło. Zamiast tego, umowy te opierały się na starannym działaniu wykładowcy, a ich celem było przekazanie wiedzy w ramach programu nauczania, co kwalifikuje je jako umowy o świadczenie usług, a tym samym rodzi obowiązek ubezpieczenia zdrowotnego.Stan faktyczny
Sprawa dotyczyła ustalenia podlegania obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego przez J.D. z tytułu wykonywania umów cywilnoprawnych zawartych z uczelnią W. w latach 2007-2009. Organy uznały, że umowy te, mimo nazwania ich umowami o dzieło, w rzeczywistości były umowami o świadczenie usług, do których stosuje się przepisy o zleceniu, co rodziło obowiązek ubezpieczenia zdrowotnego. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie oddalił skargę uczelni na decyzję Prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia. Uczelnia wniosła skargę kasacyjną, zarzucając m.in. błędną wykładnię przepisów dotyczących umowy o dzieło i umowy zlecenia oraz naruszenie przepisów postępowania.Rozstrzygnięcie
Oddalono skargę kasacyjną. Zasądzono od W. na rzecz Prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia kwotę 240 zł tytułem zwrotu kosztów postępowania kasacyjnego.Pełny tekst orzeczenia
Naczelny Sąd Administracyjny w składzie: Przewodniczący Sędzia NSA Mirosław Trzecki Sędzia NSA Andrzej Skoczylas Sędzia del. WSA Jacek Boratyn (spr.) po rozpoznaniu w dniu 17 lutego 2023 r. na posiedzeniu niejawnym w Izbie Gospodarczej skargi kasacyjnej W. we W. od wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie z dnia 2 lipca 2019 r. sygn. akt VI SA/Wa 261/19 w sprawie ze skargi W. we W. na decyzję Prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia z dnia 21 listopada 2018 r. nr 1619/2018/Ub w przedmiocie stwierdzenia podlegania obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego 1) oddala skargę kasacyjną; 2) zasądza od W. na rzecz Prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia 240 (dwieście czterdzieści) złotych, tytułem zwrotu kosztów postępowania kasacyjnego.
Wyrokiem z dnia 2 lipca 2019 r. r., sygn. VI SA/Wa 261/19, Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie (dalej: WSA w Warszawie), oddalił skargę W. we W. (dalej zwanej W. lub skarżącą) na decyzję Prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia (dalej zwanego Prezesem NFZ) z dnia 21 listopada 2018 r., nr 1619/2018/Ub, w przedmiocie podlegania obowiązkowemu ubezpieczeniu zdrowotnemu.
W okolicznościach przedmiotowej sprawy Zakład Ubezpieczeń Społecznych Oddział w [...] (dalej ZUS) pismem z 11 marca 2014 r. zwrócił się do [...] Oddziału NFZ z wnioskiem o ustalenie obowiązku podlegania ubezpieczeniu zdrowotnemu J.D. – dalej zwanego zainteresowanym lub uczestnikiem, z tytułu wykonywania umów o świadczenie usług zawartych z płatnikiem składek (W.) w okresach: od 19 lutego 2007 r. do 30 czerwca 2007 r., od 1 października 2007 r. do 30 kwietnia 2008 r., od 1 października 2008 r. do 30 listopada 2009 r.
Prezes NFZ podzielił stanowisko Dyrektora [...] Oddziału Wojewódzkiego NFZ i stwierdził, że W. będąc płatnikiem składek nie zgłosiła do ubezpieczenia zdrowotnego zainteresowanego, z którym zawarła szereg umów cywilnoprawnych nazwanych przez strony "umowami o dzieło", a mianowicie:
1) umowę z 19 lutego 2007 r. na wykonanie prac w okresie od 19 lutego 2007 r. do 30 czerwca 2007 r., przedmiotem której ("dziełem") było: "Opracowanie w semestrze letnim roku akademickiego [...] szczegółowych programów nauczania, treści dydaktycznych, prezentacji multimedialnych oraz prowadzenie zajęć z: [...] - wykład w liczbie 30 godzin, [...] - ćwiczenia w liczbie 30 godzin, [...]- wykład w liczbie 30 godzin, - [...] - wykład w liczbie 30 godzin. [...] - w liczbie 60 godzin. "
2) umowę z 1 czerwca 2007 r. na wykonanie prac w okresie od 1 czerwca 2007 r. do 30 czerwca 2007 r., przedmiotem której ("dziełem") było: "Opracowanie w semestrze letnim roku akademickiego [...] szczegółowych programów, treści nauczania oraz przeprowadzenie zajęć i egzaminów z: [...] w liczbie 10 godzin, [...] w liczbie 10 godzin",
3) umowę z 1 października 2007 r. na wykonanie prac w okresie od 1 października 2007 r. do 2 marca 2008 r., przedmiotem której ("dziełem") było: "Opracowanie w semestrze zimowym roku akademickiego [...] szczegółowych programów nauczania, treści dydaktycznych, prezentacji multimedialnych oraz prowadzenie zajęć dla Kierunku [...] studia stacjonarne z: [...] wykład w liczbie 30 godzin, [...] w liczbie 30 godzin, [...] w liczbie 30 godzin, [...] w liczbie 30 godzin ",
4) umowę z 1 października 2007 r. na wykonanie prac w okresie od 1 października 2007 r. do 2 marca 2008 r., przedmiotem której ("dziełem") było: "Opracowanie w semestrze zimowym roku akademickiego [...] szczegółowych programów nauczania, treści dydaktycznych, prezentacji multimedialnych oraz prowadzenie zajęć dla Kierunku [...] studia niestacjonarne z: [...] - wykład w liczbie 18 godzin, [...] II - wykład w liczbie 18 godzin,"
5) umowę z 2 listopada 2007 r., na wykonanie prac w okresie od 2 listopada 2007 r. do 31 stycznia 2008 r., przedmiotem której ("dziełem") było: "Opracowanie w semestrze zimowym roku akademickiego [...] szczegółowych programów nauczania, treści dydaktycznych, prezentacji multimedialnych oraz prowadzenie zajęć z [...] w liczbie 23 godzin. ",
6) umowę z 1 lutego 2008 r. na wykonanie prac w okresie od 1 lutego 2008 r. do 30 kwietnia 2008 r., przedmiotem której ("dziełem") było: "Dodatkowe wynagrodzenie do umowy z dnia 01.10.2007.",
7) umowę z 1 października 2008 r. na wykonanie prac w okresie od 1 października 2008 r. do 31 stycznia 2009 r., przedmiotem której ("dziełem") było: "Opracowanie w semestrze zimowym roku akademickiego [...] szczegółowych programów nauczania, treści dydaktycznych, prezentacji multimedialnych oraz prowadzenie zajęć dla Kierunku [...] studia stacjonarne z: [...] - wykład w liczbie 30 godzin, [...]w liczbie 30 godzin, [...] - w liczbie 30 godzin.",
8) umowę z 1 października 2008 r. na wykonanie prac w okresie od 1 października 2008 r. do 28 lutego 2009 r., przedmiotem której ("dziełem") było: " Opracowanie w semestrze zimowym roku akademickiego [...] szczegółowych programów nauczania, treści dydaktycznych, prezentacji multimedialnych oraz prowadzenie zajęć dla Kierunku [...] studia niestacjonarne z: [...] - wykład w liczbie 36 godzin, [...] w liczbie 18 godzin, [...] w liczbie 18 godzin. "
9) umowę z 25 lutego 2009 r. na wykonanie prac w okresie od 25 lutego 2009 r. do 30 czerwca 2009 r. , przedmiotem której ( dziełem) było: " Opracowanie w semestrze letnim roku akademickiego [...] szczegółowych programów nauczania, treści dydaktycznych, prezentacji multimedialnych oraz prowadzenie zajęć dla Kierunku [...] studia stacjonarne z:[...] w liczbie 30 godzin. ",
10) umowę z 1 kwietnia 2009 r. na wykonanie prac w okresie od 1 kwietnia 2009 r. do 30 czerwca 2009 r., przedmiotem której ("dziełem") było: " Opracowanie w semestrze letnim roku akademickiego [...] szczegółowych programów nauczania, treści dydaktycznych, prezentacji multimedialnych oraz prowadzenie zajęć z:[...]w liczbie 10 godzin.",
11) umowę, z dnia 28 lutego 2009 r. na wykonanie prac w okresie od 28 lutego 2009 r. do 20 lipca 2009 r., przedmiotem której ("dziełem") było: "Opracowanie w semestrze letnim roku akademickiego [...] szczegółowych programów nauczania, treści dydaktycznych, prezentacji multimedialnych oraz prowadzenie zajęć dla Kierunku [...] studia niestacjonarne z: [...] - wykład w liczbie 18 godzin. [...] w liczbie 18 godzin ".
12) umowę z 1 czerwca 2009 r. na wykonanie prac w okresie od 1 czerwca 2009 r. do 30 listopada 2009 r., przedmiotem której ("dziełem") było: " Opracowanie w semestrze letnim roku akademickiego [...] szczegółowych programów nauczania, treści dydaktycznych, prezentacji multimedialnych oraz prowadzenie zajęć z: [...] w liczbie 35 godzin ."
Strony opisanych wyżej umów określiły, że wykonawca (zainteresowany) nie mógł powierzyć wykonania umowy innej osobie bez uprzedniego zezwolenia płatnika składek, a ponadto zobowiązał się wykonać powierzone dzieło z należytą starannością. Postanowiono również, że odpowiedzialność wobec osób trzecich za wykonane przez wykonawcę dzieło przechodzi na wykonawcę z dniem wykonania umowy. Wykonawca przenosił także autorskie prawa majątkowe do dzieła na rzecz zamawiającego.
Zdaniem Prezesa NFZ zainteresowany, realizując umowy zawarte z płatnikiem składek wykonywał obowiązki, które mieszczą się w ramach typowych akademickich prac edukacyjnych. Przy tego rodzaju wykonywanych czynnościach, tzn. zmierzających najpierw do opracowania, a następnie do wykonania programu nauczania z zakresu danej dziedziny, trudno uznać, że każda umowa polegała na "dostarczeniu określonych wyników swojej pracy w postaci dzieła" (w myśl przepisów o umowie o dzieło zawartych w K.c. - K.c. - ustawa z dnia 23 kwietnia 1964 r. Kodeks cywilny - t.j. Dz. U. z 2018 r. poz. 1025, ze zm.).
W ocenie organu, w przypadku spornych umów żadne konkretne dzieło w myśl przepisów regulujących umowę o dzieło nie zostało oznaczone. Umowy zawarte z zainteresowanym nie miały charakteru umów o dzieło. Mając na względzie zadania szkoły nie ma wątpliwości, że celem każdej zawartej umowy było przekazanie uczestnikom zajęć wiedzy i umiejętności w zakresie tematu przeprowadzanego wykładu. Samo przygotowanie i zaprezentowanie zajęć stanowiło jedynie "środek do celu" jakim była edukacja. Podobnie opracowanie ewentualnych sylabusów, tekstów, prezentacji multimedialnych, zaliczeń i egzaminów oraz ich przeprowadzenie trudno uznać za samoistny rezultat umowy (dzieło), a jedynie za środek, który ma zapewnić przeprowadzenie nauczania na określonym poziomie.
Według Prezesa NFZ tego typu obowiązków, polegających na przygotowaniu i przeprowadzeniu zajęć - choćby w oparciu o samodzielnie przygotowane materiały dydaktyczne - nie można uznać za dzieło, ponieważ nie przynoszą one konkretnego, samoistnego, oznaczonego rezultatu.
W takich sytuacjach obiektywnie niemożliwe jest bowiem zweryfikowanie rezultatu umowy przez sprawdzenie cech, parametrów lub "wad" indywidualizujących przedmiot umówionego "dzieła" realizowanego starannym działaniem wykładowcy. Innymi słowy zawarte umowy były umowami o świadczenie usług dydaktycznych, polegających na przygotowaniu i zaprezentowaniu wykładów, które w żadnym wypadku nie dotyczą wąskiej i wyspecjalizowanej dziedziny, co ewentualnie mogłoby przesądzać o zakwalifikowaniu ich jako dzieła. Przedmiot omawianych kontraktów nie koresponduje ze specyfiką umowy o dzieło w całym jej zakresie.
Organ wskazał, że umowy dydaktyczne "o poprowadzenie zajęć", realizowane przez pracowników naukowych, prowadzących zajęcia dydaktyczne z reguły mają formę i cechy umów o pracę.
Podobnie zatem usługi wykładowców lub nauczycieli noszą konstrukcyjne cechy czynności starannego działania bowiem nie przynoszą konkretnych mierzalnych ani pewnych indywidualnych rezultatów niematerialnych dla kontrahenta takich umów ani dla osób nauczanych, choćby nauka lub dydaktyka były prowadzone według indywidualnych lub "niepowtarzalnych" metod lub programów nauczania.
Prezes NFZ stwierdził także, że żadna zawarta umowa nie nabywa atrybutów umowy o dzieło poprzez to, że "taki był zgodny zamiar stron i cel umowy. Strony nie sprecyzowały sposobu wykonania umowy, a jedynie określiły przedmiot świadczenia poprzez wskazanie co zainteresowany miał wykonać. Tak więc zainteresowany miał wykonać świadczenie w sposób odpowiadający celowi społeczno-gospodarczemu oraz zwyczajom. Tymczasem w obrocie gospodarczym ogólnie przyjęte jest, że działalność edukacyjną świadczy się w formie usług. Dlatego brak zawarcia przez strony w treści umów postanowień, które precyzowałyby i indywidualizowały przedmiot wykładów, poprzez wskazanie norm jakości, określenie standardów czy wskazanie, poprzez jakie elementy cykl wykładów ma się odróżniać od innych wykładów o podobnej tematyce, determinuje okoliczność, że w rzeczywistości chodziło o przeprowadzenie konwencjonalnego cyklu zajęć.
Organ odwoławczy zaznaczył także, że umowy o dzieło autorskie nie są tożsame z umowami o dzieło w ujęciu przepisów prawa cywilnego. Przedmiotem umów o dzieło autorskie jest dzieło oznaczone jako utwór w rozumieniu Prawa autorskiego (ustawa z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych - t.j. Dz. U. z 2018 r. poz. 1191), które zawiera inne uregulowania np. w przedmiocie odpowiedzialności, o których mowa w art. 55 ust. 1 Prawa autorskiego, który zawiera regulacje dotyczące usterek utworu, a nie wad, jak przy umowie o dzieło.
WSA w Warszawie, po rozpatrzeniu skargi W. od decyzji Prezesa NFZ z 21 listopada 2018 r., oddalił skargę.
Sąd uznał, że organy obu instancji poczyniły odpowiednie ustalenia faktyczne i przeprowadziły wyczerpującą analizę stanu prawnego, dochodząc do prawidłowych wniosków, że zakwestionowane umowy, zawarte przez skarżącą z zainteresowanym, były umowami o świadczenie usług, do których stosuje się przepisy dotyczące zlecenia, a nie umowami o dzieło. Sąd rozpoznając skargę nie dopatrzył się w działaniu Prezesa NFZ nieprawidłowości, w zakresie ustalenia stanu faktycznego sprawy ani zastosowania do jego oceny przepisów prawa. Również motywy podjętych rozstrzygnięć zostały wyjaśnione w uzasadnieniach obu decyzji, a argumentacja organów jest wyczerpująca.
Sąd I instancji stanął na stanowisku, że zgodnie z art. 734 § 1 K.c. przez umowę zlecenia przyjmujący zlecenie zobowiązuje się do dokonania określonej czynności prawnej dla dającego zlecenie. Natomiast w myśl art. 627 K.c. przez umowę o dzieło przyjmujący zamówienie zobowiązuje się do wykonania oznaczonego dzieła, a zamawiający do zapłaty wynagrodzenia. Co do zasady, w praktyce obrotu gospodarczego, uznaje się, że w odróżnieniu od umowy zlecenia, czy umowy o świadczenie usług, umowa o dzieło wymaga, by czynności przyjmującego zamówienie (najczęściej nazywanego w umowie o dzieło – "wykonawcą") doprowadziły do konkretnego, indywidualnie oznaczonego rezultatu. Istotą umowy o dzieło jest zatem osiągnięcie określonego, zindywidualizowanego rezultatu w postaci materialnej lub niematerialnej. WSA w Warszawie podkreślił, że zasadniczo w treści umowy o dzieło istnieje konieczność opisania rezultatu, ponieważ to rezultat kreuje stosunki zobowiązaniowe między stronami tej umowy. Umowa zlecenia jest z kolei umową starannego działania, w której co prawda rezultat może być przedmiotem starań, lecz nie daje się z góry przewidzieć, a często nie sposób określić, w jakim stopniu zostanie osiągnięty. Dlatego też w umowie zlecenia rezultat nie jest objęty treścią świadczenia.
Odnosząc się do okoliczności przedmiotowej sprawy Sąd stwierdził, że organ prawidłowo ustalił, że zainteresowana podlegał obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego, z tytułu wykonania spornych umowy, które były umowami o świadczenie usług, albowiem czynności wykonywane w ramach zawartych przez niego ze skarżącą umów nie miały charakteru czynności przynoszących konkretny, materialny rezultat.
Zainteresowany wykonywał obowiązki, które mieszczą się w ramach typowych prac edukacyjnych. Powyższe czynności miały prowadzić do rezultatu/skutku w postaci przeprowadzenia zajęć dydaktycznych na uczelni, jednakże nie były one charakterystyczne dla umowy o dzieło, gdyż wynikały z podjęcia określonych czynności wymagających starannego działania; były więc determinowane starannością działania, a nie konkretnym, sprawdzalnym rezultatem. Z uwagi na powyższe za uzasadnioną należy uznać ocenę, że zawarte umowy nie przewidywały określonego rezultatu w postaci zindywidualizowanego dzieła w rozumieniu przepisów K.c. czy też utworu w rozumieniu przepisów Prawa autorskiego. Obowiązki zainteresowanego sprowadzały się do wykonywania typowych czynności związanych z pracą wykładowcy akademickiego i nie budzi wątpliwości, że ich wykonanie stanowiło ciąg czynności faktycznych poddanych rygorowi starannego działania, zmierzających do nauczenia, czy też wytłumaczenia studentom zagadnień związanych z wykładaną materią, jednak bez gwarancji uzyskania określonej wiedzy. Wykonując obowiązku z zawartych umów zainteresowany nie miał wpływu na to, czy uczestnicy zajęć nabędą wykładaną wiedzę i umiejętności językowe. Badane umowy nie precyzowały także o jakie konkretnie dzieło miałoby chodzić. W szczególności umowy te nie przewidywały rezultatu w postaci zagwarantowania, że uczestnicy zajęć nauczą się wykładanej materii (np. opanują wiedzą w zakresie [...]) w zadawalającym stopniu. Zainteresowany mógł jedynie zobowiązać się do starannego przeprowadzenia wszystkich czynności – prawidłowego przeprowadzenia zajęć/ wykładów/ ćwiczeń. Z treści badanych umów nie wynika także aby zainteresowany przyjął na siebie odpowiedzialność za rezultat. Wykładowca nie może bowiem zobowiązać się do tego, że jego uczeń z całą pewnością opanuje przekazywane zagadnienia na zakładanym poziomie, gdyż jest to kwestia indywidualnych zdolności, ambicji i wysiłku każdego słuchacza. Praca wykładowcy polega na starannym działaniu, aby stosownie do założeń programowych przekazać określony zasób wiedzy uczestnikom kursu, motywować ich do nauki, czy sprawdzać postępy. Poziom opanowania materiału i umiejętności uczestników kursów nie może zostać uznany za rezultat w rozumieniu art. 627 K.c. Dodatkowo należy odnotować, że liczba wykonywanych godzin zajęć nadaje im charakter czynności powtarzalnych.
WSA w Warszawie stwierdził również, że w przypadku każdych zajęć dydaktycznych dobór teorii, metod edukacyjnych, czy sposobu prowadzenia zajęć jest zindywidualizowany przez osobę wykładowcy, co nie prowadzi do przekształcenia typowej usługi edukacyjnej w umowę rezultatu. Wkład w postaci wysiłku intelektualnego, wymaganego przy każdej pracy umysłowej, jest elementem obowiązku starannego działania.
Sąd uznał również, że organy obu instancji wyczerpująco zbadały wszystkie istotne okoliczności faktyczne związane z niniejszą sprawą oraz przeprowadziły dowody służące ustaleniu stanu faktycznego zgodnie z zasadami prawdy obiektywnej (art. 7 i art. 77 ustawy z dnia 14 czerwca 1960 r. - Kodeks postępowania administracyjnego - Dz.U. z 2018 r. poz. 2096 ze zm. dalej zwanej K.p.a.). Organy oparły swoje rozstrzygnięcia na prawidłowo zgromadzonym w niniejszej sprawie materiale dowodowym, dokonując przy tym jego wszechstronnej, pełnej oceny. Ponadto należy uznać, że stanowisko wyrażone w spornych decyzjach, zostało uzasadnione w sposób szczegółowo określony przez normę prawną wyrażoną w przepisie art. 107 § 3 K.p.a.
Skargę kasacyjną od wyroku WSA w Warszawie z 2 lipca 2019 r. wniosła W., zaskarżając go w całości.
Zaskarżonemu wyrokowi, na podstawie przepisu art. 174 pkt 1 i pkt 2 P.p.s.a. (Ustawa z dnia 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi - t.j. Dz. U. z 2023 r. poz. 259) zarzuciła naruszenie:
I. prawa materialnego poprzez błędną wykładnię lub niewłaściwe zastosowanie :
a) naruszenie przepisu art. 627 K.c. i art. 1 ust. 1 ustawy o Prawie autorskim poprzez ich niezastosowanie oraz naruszenie przepisów art. 750 K.c. w zw. z art. 734 § 1 K.c. polegające na ich błędnym zastosowaniu do zakwestionowanych decyzją umów o dzieło z wykładowcą (dalej zwanych umowa lub umowami), przez co błędnie zastosowano przepisy art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e ustawy z dnia 27 sierpnia 2004 r. o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych (Dz. U. z 2018 r. poz. 1510 ze zm., dalej zwanej u.ś.o.z.), poprzez nietrafne przyjęcie przez Sąd, że umowa nie stanowi umowy o dzieło autorskie;
b) naruszenie przepisu art. 65 § 1 i 2 K.c. poprzez jego niezastosowanie, tj. niedokonanie wykładni oświadczenia woli zawartego w zakwestionowanych umowach z uwzględnieniem zgodnego zamiaru stron umowy i celu umowy, poprzez pominięcie przez Sąd zgodnego zamiaru stron umowy i celu umowy (jak wskazał Sąd w skarżonym orzeczeniu: "Zarówno w judykaturze, jak i w literaturze przedmiotu przyjmuje się, że kwestia prawidłowej kwalifikacji umowy może być w praktyce znacznie utrudniona, albowiem, o ile w odniesieniu do prostych sytuacji faktycznych i prawnych nazwanie faktycznej umowy o dzieło w inny sposób, nie powoduje wielkich trudności w ustaleniu rzeczywistej konstrukcji umowy, o tyle w wypadku umów bardziej złożonych zasadne jest rozważenie, czy wola stron w tym zakresie (nazwanie umowy w określony sposób, odesłanie do określonych przepisów) nie powinna być podstawą rozstrzygnięcia wątpliwości (tak m.in. G. Kozieł /w:/ A. Kidyba (red.), Z. Gawik,A. Janiak, K. Kopaczyńska-Pieczniak, G. Kozieł, E. Niezbecka, T. Sokołowski, Kodeks cywilny. Komentarz. Tom III. Zobowiązania - część szczególna, LEX 2010, komentarz do art.627 k.c., t. 36)").
c) naruszenie art. 2 Konstytucji (zasady demokratycznego państwa prawnego) poprzez jego niezastosowanie, tj. nieuwzględnienie, że ustalenia decyzji są sprzeczne z opublikowanym wyjaśnieniem Ministra Finansów z dnia 16 sierpnia 1995 r., PO 5/8-7371-01609/95 ("wykład jako utwór jest przedmiotem prawa autorskiego wobec spełnienia kryteriów z art. 1 ustawy z 4.2.1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych, w związku z czym przychód z tytułu wynagrodzenia za przygotowanie i wygłoszenie wykładu przez jego autora podlega opodatkowaniu po potrąceniu kosztów uzyskania w wysokości 50%."), interpretacjami urzędów skarbowych, Ministerstwa Kultury i Ministra Finansów oraz ustaleniami kontroli W. przez inne instytucje i wcześniejszymi wynikami kontroli ZUS w innych uczelniach (w demokratycznym państwie prawnym nie powinna mieć miejsca sytuacja, że płatnik zaskakiwany jest zmianą stanowiska organów administracji publicznej, ze skutkami za okres poprzedzający zmianę tego stanowiska i naliczeniem odsetek za ten okres - organ uznaje przy tym, że kierowanie się tymi stanowiskami oznaczałoby orzekanie na zasadach słuszności, a nie na podstawie przepisów prawa - podczas gdy Konstytucja RP jest obowiązującym prawem, a nie zasadą słuszności);
d) naruszenie art. 32 Konstytucji Rzeczpospolitej Polskiej - zasady równości wobec prawa - poprzez jego niezastosowanie, tj. nieuwzględnienie, że wskutek decyzji skarżąca została nierówno potraktowana przez organ jako władzę publiczną (skoro wszystkie umowy o dzieło z wykładowcami powinny być zdaniem organu zakwalifikowane jako umowy zlecenia, bez potrzeby prowadzenia postępowania dowodowego, dlaczego przekwalifikowanie takie nie miało miejsca w odniesieniu do wszystkich uczelni w Polsce, a jedynie niektórych, w tym skarżącej, skoro wszystkie uczelnie takie umowy stosowały ze względu na oficjalne stanowiska organów potwierdzające prawidłowość zatrudniania wykładowców na podstawie umowy o dzieło),
II. .przepisów postępowania, które to uchybienie mogło mieć istotny wpływ na wynik sprawy:
a) naruszenie art. 3 § 1 i art. 145 § 1 pkt 1 lit. c) Ppsa w zw. z art. 7 i 77 § 1, art. 80 K.p.a. i art. 10 K.p.a., polegające na tym, że Sąd w wyniku niewłaściwej kontroli legalności działalności administracji publicznej nie uchylił decyzji zgodnie z art. 145 § 1 pkt 1 lit c) P.p.s.a. mimo że zebrany przez organ materiał dowodowy był niewystarczający i budzący wątpliwości, a jego uzupełnienie mogło przechylić szalę na korzyść skarżącej. Sąd nie uchylił decyzji organu wydanej właściwie bez przeprowadzenia postępowania dowodowego. Sąd nie dostrzegł, że materiał dowodowy mógłby i powinien zostać uzupełniony m.in. o przesłuchanie zainteresowanego wykładowcy oraz pracowników skarżącej na okoliczność autorskiego charakteru wykładu, sposobu wykonywania umowy oraz zamiaru stron objęcia umową rezultatu, a także dowód z sylabusów, szczegółowych programów nauczania, prezentacji multimedialnych i treści dydaktycznych na okoliczność autorskiego charakteru wykładu, skonkretyzowania przedmiotu umowy o dzieło i właściwej kwalifikacji prawnej umów przez skarżącą. Sąd tymczasem przyjął, że wystarczające było podjęcie przez organ decyzji o innym charakterze prawnym umowy niż ustalony przez strony właściwie jedynie na podstawie treści umowy (sformułowanej przez strony jako umowa o dzieło autorskie), co oznacza de facto przyzwolenie Sądu na zbyt dużą arbitralność i dowolność decyzji administracyjnej. Wątpliwości dot. stosunku prawnego łączącego zainteresowanego ze skarżącą - co do charakteru prawnego łączącej ich umowy - powinny zostać usunięte przez przesłuchanie stron umowy i wyczerpujące postępowanie dowodowe; ponadto zdaniem Sądu, umowy - sprzecznie z zebranym materiałem dowodowym - nie przewidywały określonego rezultatu - gdy tymczasem rezultat opisany był w sylabusach;
b) naruszenie art. 3 § 1 i art. 145 § 1 pkt 1 lit. c) P.p.s.a. w zw. z art. 8 K.p.a., polegające na tym, że Sąd w wyniku niewłaściwej kontroli legalności działalności administracji publicznej nie uchylił decyzji zgodnie z art. 145 § 1 pkt 1 lit c) P.p.s.a. pomimo, iż organ - niezgodnie z zasadą pogłębiania zaufania do organów administracji - dokonał w decyzji ustaleń sprzecznych z opublikowanym wyjaśnieniem Ministra Finansów, interpretacjami Urzędów Skarbowych, Ministerstwa Kultury i Ministra Finansów praż ustaleniami kontroli W. przez inne instytucje i wcześniejszymi wynikami kontroli ZUS w innych uczelniach (zarzut związany z naruszeniem prawa materialnego, o którym mowa w pkt I c i d powyżej).
c) naruszenie art. 3 § 1 i art. 145 § 1 pkt 1 lit. c) P.p,s.a. w zw. z art. 109 ust. 3 ustawy o świadczeniach opieki zdrowotnej (w brzmieniu sprzed 29 września 2007 roku) w zw. z art. 156 § 1 pkt 2 K.p.a, polegające na tym, że Sąd w wyniku niewłaściwej kontroli legalności działalności administracji publicznej nie uchylił decyzji zgodnie z art. 145 § 1 pkt 1 lit c) P.p.s.a., mimo że brak jest podstaw prawnych wydanej decyzji w stosunku do umów zawartych na okres: 19.02.2007 r. -30.06.2007 r. oraz 01.06.2007 r. - 30.06.2007 r. (i zachodzi jej nieważność zgodnie z art. 156 § 1 pkt 2 K.p.a.), ponieważ do dnia wejścia w życie ustawy z dnia 24 sierpnia 2007 r. o zmianie ustawy o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych oraz niektórych innych ustaw (Dz. U. z 2007 r. Nr 166, poz.1172), tj. do dnia 29 września 2007 roku, zgodnie z art. 109 ust. 3 u.ś.o.z., wniosek o objęcie ubezpieczeniem zdrowotnym bądź rozstrzygnięcie sprawy podlegania ubezpieczeniu zdrowotnemu zgłosić mógł jedynie ubezpieczony, a ustawa o zmianie ustawy nie przewidziała jej obowiązywania ze skutkiem wstecznym, zatem ZUS mógł zgłosić wniosek o rozstrzygniecie sprawy dopiero po dniu wejścia w życie ustawy z dnia 24 sierpnia 2007 r. o zmianie ustawy o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych oraz niektórych innych ustaw i objąć wnioskiem okresy przypadające po dniu 29 września 2007 r.
Na tej podstawie W. wniosła o uchylenie zaskarżonego wyroku w całości i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania WSA w Warszawie, a także zasądzenie kosztów postępowania.
W uzasadnieniu skargi kasacyjnej jej autorka podkreśliła, że twierdzenia o braku rezultatu w umowie zawartej z nauczycielem akademickim są pozbawione podstaw. Za ten można bowiem uważać realizację programu, zakończenie cyklu wykładów, a nie wiedzę nabytą przez słuchaczy. Poza tym powołała się na wyrok Sądu Najwyższego, zgodnie z którym wygłoszenie cyklu wykładów na konkretny temat ma charakter utworu w pojęciu art. 1 ust. 1 Prawa autorskiego i nie jest objęte obowiązkiem ubezpieczenia społecznego.
Zdaniem skarżącej kasacyjnie, w przypadku zawartych przez nią umów, konkretnym rezultatem jest stworzony program autorski oraz cykl przeprowadzonych specjalistycznych zajęć. Podkreśliła przy tym, że w sprawie pominięto, że w ramach zawieranych umów przenoszone były również autorskie prawa majątkowe do wykonanych dzieł.
W uzasadnieniu skargi kasacyjnej podkreślono, że błędne jest stanowisko, zgodnie z którym powtarzalność wykładów wyłączała możliwość przypisania im cech umowy o dzieło.
W jej ocenie w stosunku do okresów ubezpieczeniowych, obejmujących okres od lutego do czerwca 2007 r. i czerwiec 2007 r. brak było podstaw prawnych do wydania decyzji, gdyż do 29 września 2007 r. , wniosek o objęcie ubezpieczeniem zdrowotnym zgłosić mógł jedynie ubezpieczony.
Prezes NFZ w odpowiedzi na skargę kasacyjną wniósł o jej oddalenie i zasądzenie kosztów postępowania.
Organ zaznaczył, że utwór, w rozumieniu przepisów Prawa autorskiego może być zarówno przedmiotem umowy o dzieło, jak i umowy zlecenia.
Naczelny Sąd Administracyjny zważył, co następuje:
Zgodnie z art. 183 § 1 P.p.s.a. Naczelny Sąd Administracyjny rozpoznaje sprawę w granicach skargi kasacyjnej, biorąc jednak z urzędu pod rozwagę nieważność postępowania, a mianowicie sytuacje enumeratywnie wymienione w § 2 tego przepisu. Skargę kasacyjną, w granicach której rozstrzyga Naczelny Sąd Administracyjny, zgodnie z art. 174 P.p.s.a., można oprzeć na podstawie naruszenia prawa materialnego przez błędną jego wykładnię lub niewłaściwe zastosowanie oraz na podstawie naruszenia przepisów postępowania, jeżeli uchybienie to mogło mieć istotny wpływ na wynik sprawy. Zmiana lub rozszerzenie podstaw kasacyjnych ograniczone jest natomiast, określonym w art. 177 § 1 P.p.s.a. terminem do wniesienia skargi kasacyjnej.
Rozwiązaniu temu towarzyszy równolegle uprawnienie strony postępowania do przytoczenia nowego uzasadnienia podstaw kasacyjnych sformułowanych w skardze. Zainicjowane skargą kasacyjną postępowanie przed Naczelnym Sądem Administracyjnym podlega więc zasadzie dyspozycyjności i nie polega na ponownym rozpoznaniu sprawy w jej całokształcie, lecz ogranicza się do rozpatrzenia poszczególnych zarzutów przedstawionych w skardze kasacyjnej w ramach wskazanych podstaw kasacyjnych. Istotą tego postępowania jest bowiem weryfikacja zgodności z prawem orzeczenia wojewódzkiego sądu administracyjnego oraz postępowania, które doprowadziło do jego wydania.
Ze skargi kasacyjnej W. wynika, że spór prawny w rozpatrywanej sprawie dotyczy oceny prawidłowości stanowiska Sądu I instancji, który kontrolując zgodność z prawem decyzji Prezesa NFZ, w przedmiocie ustalenia podlegania obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego stwierdził, że decyzja ta odpowiada prawu, co uzasadniało oddalenie skargi wniesionej na tę decyzję.
Z uzasadnienia zaskarżonego wyroku wynika, że niewadliwe przeprowadzone przez organ administracji ustalenia faktyczne uzasadniały przyjęcie ich za podstawę wyrokowania oraz oceny, że do umów zawartych przez uczelnię z uczestniczką postępowania, należało stosować przepisy dotyczące umowy zlecenia, bowiem były to umowy o świadczenie usług, nie zaś umowy o dzieło, co uzasadniało wniosek, że z tytułu wykonywania tych umów zainteresowana podlegała obowiązkowi ubezpieczenia. Jak zaznaczono, postępowanie administracyjne w rozpatrywanej sprawie było prowadzone w przedmiocie ustalenia podlegania obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego, a podstawą rozstrzygania był art. 66 ust. 1 pkt 1 lit e) u.ś.o.z. Przepis ten stanowi, że obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego podlegają osoby spełniające warunki do objęcia ubezpieczeniami społecznymi lub ubezpieczeniem społecznym rolników, które są osobami wykonującymi pracę na podstawie umowy agencyjnej lub umowy zlecenia albo innej umowy o świadczenie usług, do której stosuje się przepisy kodeksu cywilnego dotyczące zlecenia lub osobami z nimi współpracującymi. Norma prawa materialnego rekonstruowana z przywołanego przepisu wyznaczała przedmiot postępowania w sprawie, a tym samym ramy oraz zakres postępowania wyjaśniającego oraz koniecznych do przeprowadzenia w tym postępowaniu ustaleń. Rozstrzygnięcia wymagała więc kwestia podleganie albo niepodleganie ubezpieczeniu zdrowotnemu przez zainteresowaną we wskazanych w zaskarżonej decyzji okresach, w związku z wykonywaniem przez nią zadań na podstawie zawartych z W. umów. Przy tak zakreślonych ramach niezbędnych ustaleń postępowania za niezasadny należało uznać zarzut z pkt II lit. a) petitum skargi kasacyjnej, w oparciu, o który skarżąca kasacyjnie podważa akceptację przez WSA ustaleń faktycznych oraz ich wybiórczą ocenę dokonaną przez organ niezgodnie z wymogami określonymi w art. 80 K.p.a. i z naruszeniem zasady czynnego udziału strony, wyrażonej w art. 10 § 1 K.p.a., wskutek nieprzeprowadzenia w zasadzie postępowania dowodowego i oparcie się jedynie na treści umów. Stanowiska WWIS nie można podzielić. Należy bowiem zauważyć, że według art. 109 ust. 3 u.ś.o.z. wniosek o rozpatrzenie sprawy, o której mowa w ust. 1 (czyli indywidualnej sprawy z zakresu ubezpieczenia zdrowotnego, do której zalicza się sprawy dotyczące objęcia ubezpieczeniem zdrowotnym i ustalenia prawa do świadczeń) zgłasza ubezpieczony, a w zakresie objęcia ubezpieczeniem zdrowotnym wniosek może zgłosić w szczególności Zakład Ubezpieczeń Społecznych, Kasa Rolniczego Ubezpieczenia Społecznego lub członek rodziny ubezpieczonego, także w zakresie dotyczącym objęcia ubezpieczeniem w okresie poprzedzającym złożenie wniosku. Z kolei na mocy ust. 3a art. 109 u.ś.o.z. w przypadku, gdy wnioskodawcą jest Zakład Ubezpieczeń Społecznych albo Kasa Rolniczego Ubezpieczenia Społecznego, do wniosku, o którym mowa w ust. 3, wnioskodawca dołącza kopie posiadanych dokumentów i informacje uzasadniające treść żądania. Zatem na ZUS, który w niniejszej sprawie był wnioskodawcą, spoczywał przede wszystkim obowiązek przedłożenia dowodów uzasadniających treść żądania i ZUS z tego obowiązku się wywiązał. Przedłożył umowy, które w świetle art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e) u.ś.o.z., wiążącego podleganie ubezpieczeniu zdrowotnemu z wykonywaniem pracy na podstawie określonych w nim umów, miały zasadniczy walor.
W przedmiotowej sprawie przedmiotem sporu pomiędzy skarżącą kasacyjnie, a organem nie był zakres oraz sposób wykonywania czynności przez uczestnika, na podstawie zawartych przez niego umów, ale ich prawna ocena, w kontekście ich rezultatu. Wobec tego poszerzanie zakresu zebranego materiału dowodowego, zwłaszcza o zeznania uczestnika, było zbędne i niecelowe.
Ponadto, gdy chodzi o inne dowody, o które nie został uzupełniony materiał dowodowy, to były to przede wszystkim dowody znajdujące się u płatnika. Jak wynika z treści motywów zaskarżonej decyzji i potwierdzającej ją analizy akt administracyjnych sprawy, skarżąca kasacyjnie nie została pozbawiona przez organy możliwości wypowiedzenia się w sprawie oraz przedłożenia dowodów przemawiających za zasadnością podnoszonych przez nią twierdzeń i argumentacji.
Ponadto z art. 7 K.p.a. wynika obowiązek strony do przedstawiania dowodów na poparcie jej żądań, aby można było ustalić prawidłowo stan faktyczny. Zarówno w toku postępowania prowadzonego przez organy obu instancji skarżąca kasacyjnie oraz zainteresowany byli informowani o możliwości zapoznania się oraz wypowiedzenia odnośnie zgromadzonego w sprawie materiału dowodowego przed wydaniem decyzji w danej instancji.
W takim stanie sprawy, nieskorzystanie przez skarżącą kasacyjnie w pełni z przysługujących jej, wymienionych wyżej uprawnień, nie mogło zostać poczytane jako naruszenie przepisów procedury administracyjnej, które powinno skutkować uchyleniem przez Sąd I instancji decyzji na podstawie art. 145 § 1 pkt 1 lit. c) P.p.s.a.
Skarżąca kasacyjnie, wskazując na zakres nieprzeprowadzonych czynności dowodowych, nie dąży do podważenia ustaleń faktycznych, ale oceny co do charakteru prawnego ocenianych umów, co już należy do zagadnienia stosowania prawa materialnego, np. art. 65 K.c., art. 1 ust. 1 Prawa autorskiego. Wobec tego stwierdzić należy, że kwestionując ocenę WSA, a co za tym idzie również organów administracji publicznej, odnośnie prawnego charakteru spornych umów, skarżąca kasacyjnie niezasadnie upatrywała wadliwości tej oceny w naruszeniu wskazywanych w skardze kasacyjnej przepisów postępowania.
W sprawie nie doszło także do uchybienia art. 3 § 1 P.p.s.a., gdyż do naruszenia tego przepisu mogłoby dojść wyłącznie wówczas, gdyby skarga nie została w ogóle przez sąd rozpoznana lub wbrew ustalonym w tym przepisie wymogom sąd administracyjny uchyliłby się od kontroli działalności administracji publicznej bądź też zastosował w ramach tej kontroli środki nieprzewidziane w ustawie, co w niniejszej sprawie nie miało miejsca.
Z zarzutem naruszenia przepisów K.p.a. (art. 7, art. 77 § 1, art. 80) wiąże się zarzut sformułowany w pkt I. lit. b) petitum skargi kasacyjnej, podnoszący pominięcie, jako wzorca kontroli zgodności z prawem zaskarżonego wyroku, art. 65 § 1 i 2 K.c., wskutek nieuwzględnienia zgodnego zamiaru stron ocenianych umów i celu tychże umów, co zdaniem uczelni, miało mieć także wpływ na wadliwość przeprowadzonych ustaleń.
W związku z tym wskazać należy, że przede wszystkim zamiar stron w jasny sposób wynikał z samej treści umów i nie nasuwał wątpliwości, jaki był cel umów, o czym dalej. Niemniej jednak kontrolując zgodność z prawem decyzji administracyjnej, wydanej w przedmiocie ustalenia podlegania obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego, Sąd I instancji nie był zobowiązany do kontrolowania legalności tej decyzji z pozycji oraz przy uwzględnieniu kryteriów, o których mowa w art. 65 § 1 i 2 K.c., a mianowicie zasad współżycia społecznego, ustalonych zwyczajów, czy też zgodnego zamiaru stron umowy oraz jej celu. Przywołana regulacja jednoznacznie i wprost odnosi się bowiem do reguł wykładni oświadczeń woli, co jakkolwiek ma swoje uznane i ustalone znaczenie dla potrzeb rozstrzygania sporów prawnych na gruncie prawa cywilnego (w tym zwłaszcza, jeżeli nie przede wszystkim, między stronami zawartej umowy, co w rozpatrywanej sprawie nie ma przecież miejsca, albowiem spór przebiega na innej zupełnie płaszczyźnie), to jednak pozbawione jest tego znaczenia w sprawach ustalenia podlegania obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego, a więc w sprawach zupełnie innej, bo publicznoprawnej natury (zob. wyroki NSA z: 20 sierpnia 2021 r., sygn. akt II GSK 403/21; 27 maja 2022 r. sygn. akt II GSK 135/19, II GSK 106/19, II GSK 115/19, II GSK 86/19). Tym samym, wskazany "wzorzec kontroli", którego brak zastosowania w rozpatrywanej sprawie zarzuca skarżąca kasacyjnie, nie mógł być uznany za adekwatny, ani też przydatny w procesie ustalania podlegania ubezpieczeniu zdrowotnemu albo niepodlegania temu ubezpieczeniu przez uczestnika, w związku z wykonywaniem przez niego pracy na podstawie zawartych ze skarżącą kasacyjnie ocenianych umów.
Przepis art. 65 § 2 K.c. w zakresie, w jakim przy badaniu umów daje pierwszeństwo kryterium zgodnego zamiaru stron, nie znajduje zastosowania przy kwalifikowaniu umów dla potrzeb ustalenia podlegania obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego. Nie może i nie powinno bowiem budzić żadnych wątpliwości, że – nawet jeżeli taki byłby zgodny zamiar kontrahentów, strony umowy nie mogą oni oświadczeniem woli kształtować swych publicznoprawnych obowiązków odmiennie, niż wynika to z przepisów administracyjnego prawa materialnego. Autonomia woli stron w zakresie odnoszącym się do kształtowania treści umowy nie może bowiem prowadzić do nadawania tej umowie treści odmiennych od tych, które wynikają z przyjętych umową postanowień, a tym samym prowadzić do dowolnego kwalifikowania zawartej umowy, wbrew jej treści oraz wbrew prawu i mieć przesądzający charakter (zob. wyroki NSA z 3 lutego 2021 r., sygn. akt II GSK 1492/18; w sprawach: II GSK 135/19, II GSK 106/19, II GSK 115/19, II GSK 86/19).
Przedstawione podejście koresponduje ze stanowiskiem prezentowanym w orzecznictwie Sądu Najwyższego (por. wyroki z: 2 września 2020 r., sygn. akt I UK 96/19; 2 czerwca 2017 r., sygn. akt III UK 147/16; 10 stycznia 2017 r., sygn. akt II UK 518/15 ), które Sąd w składzie orzekającym podziela. Wynika z nich, że zasada podlegania ex lege ubezpieczeniom społecznym należy do norm o charakterze ius cogens, co prowadzi do wniosku o podleganiu obowiązkowym ubezpieczeniom społecznym z mocy prawa i z tej przyczyny czynność prawna nie może zniwelować powstających na tym tle obowiązków publicznoprawnych. Oznacza to też, że w kontekście podlegania obowiązkowym ubezpieczeniom społecznym i zdrowotnym decydującej wagi nie można przypisać treści oświadczeń woli stron, zwłaszcza że sprawy z zakresu ubezpieczeń społecznych są sprawami cywilnymi jedynie w ujęciu formalnym (art. 1 K.p.c. - ustawa z dnia 17 listopada 1964 r. Kodeks postępowania cywilnego - t.j. Dz. U. z 2021 r. poz. 1805 z późn. zm.), w ujęciu materialnym mają natomiast charakter spraw z zakresu prawa publicznego, a nie prywatnego, co wyklucza możliwość stosowania do relacji prawnych regulowanych prawem ubezpieczeń społecznych przepisów prawa prywatnego (np. K.c.). Dlatego nawet w przypadku wątpliwości, co do rzeczywistej konstrukcji umów w sprawach, jak kontrolowana, podstawą ich wyjaśnienia nie jest art. 65 K.c. Z przedstawionych powodów rozpoznawany zarzut należało uznać za nieusprawiedliwiony.
Przechodząc do oceny zarzutu sformułowanego w pkt. I. lit. a) petitum skargi kasacyjnej, należy jeszcze raz zaznaczyć, że w rozpatrywanej sprawie – z uwagi na jej przedmiot – zakres postępowania wyznaczał art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e) u.ś.o.z., zgodnie z którym obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego podlegają osoby spełniające warunki do objęcia ubezpieczeniami społecznymi lub ubezpieczeniami społecznymi rolników, które są osobami wykonującymi prace na podstawie umowy agencyjnej lub umowy zlecenia albo innej umowy o świadczenie usług, do której stosuje się przepisy Kodeksu cywilnego (K.c.) dotyczące zlecenia lub osobami z nimi współpracującymi. Wobec treści przywołanego przepisu zakres postępowania wyjaśniającego w rozpatrywanej sprawie wyznaczały również stosowne przepisy K.c.
Z przepisów regulujących umowę o dzieło (art. 627 K.c. i nast.) wynika, że między stronami umowy o dzieło nie występuje jakikolwiek stosunek zależności lub podporządkowania, że przyjmujący zamówienie, zobowiązując się do wykonania dzieła, może współdziałać z zamawiającym, jeżeli współdziałanie to jest potrzebne do wykonania dzieła i nie ciąży na nim zasadniczo obowiązek osobistego wykonania dzieła chyba, że wynika to z umowy o dzieło lub charakteru dzieła, że przedmiot umowy o dzieło może być określony w różny sposób i różny może być stopień dokładności takiego określenia, pod warunkiem że nie budzi wątpliwości, o jakie dzieło chodzi oraz, że cechą konstytutywną dzieła jest samoistność (materialnego lub niematerialnego) rezultatu. Przedmiotem umowy o dzieło jest więc doprowadzenie do powstania samoistnego, jednorazowego oraz weryfikowalnego rezultatu (materialnego lub niematerialnego), bez względu przy tym na rodzaj i intensywność świadczonej w tym celu pracy i staranności. Oznacza to, że dzieło jest w każdym przypadku wytworem przyszłym, który w momencie zawarcia umowy nie istnieje. Ponadto istotnym kryterium umożliwiającym odróżnienie umowy o dzieło od umowy zlecenia lub umowy o świadczenie usług jest możliwość poddania dzieła sprawdzianowi na istnienie wad fizycznych, co stanowi jednocześnie charakterystyczny (i dystynktywny) element umowy o dzieło.
Z kolei z przepisów K.c., odnoszących się do umów o świadczenie usług, do których odpowiednio mają zastosowanie przepisy o zleceniu (art. 750 K.c. w związku z art. 734 k.c. i nast.) wynika, że przedmiotem tychże umów jest wykonywanie lub wykonanie czynności dla innej osoby (osób) i w jej (ich interesie), które polega na zobowiązaniu do starannego działania, z czym łączy się jednocześnie brak uzgodnienia obowiązku osiągnięcia szczegółowo określonego, przyszłego, samoistnego materialnego lub ucieleśnionego materialnie rezultatu, uznawanego za kryterium prawidłowego spełnienia świadczenia głównego przez wykonującego usługę (stąd jest to umowa starannego działania, a nie rezultatu), jak i na osobistym spełnieniu świadczenia przez wykonawcę (usługobiorcę; zleceniobiorcę). Umowy te charakteryzuje oparcie ich na szczególnym zaufaniu do wykonującego usługę.
Tak określone prawne ramy postępowania, w których zobowiązany był rozstrzygać organ administracji, zwłaszcza że granica między usługami, a dziełem może "bywać płynna" (por. wyrok Sądu Najwyższego z 3 listopada 2000 r., sygn. akt IV CKN 152/00) powodowały, iż ocena umów z punktu widzenia art. 353¹ K.c. (którego nie zaskarżył płatnik) wymagała skutecznego wykazania przez organ, że umowa o dzieło, którą zawarły strony nie odpowiada właściwości tego stosunku prawnego, a strony łączył inny stosunek prawny (por. wyrok SN z 10 lipca 2014 r., sygn. akt II UK 454/13).
Stanowisko płatnika, przedstawione w skardze kasacyjnej, nie podważyło oceny Sądu I instancji, że sporne umowy nie są umowami o dzieło – umowami o rezultat usług, lecz umowami o świadczenie usług, do których stosuje się przepisy K.c., dotyczące zlecenia.
W tym miejscu jeszcze raz należy podkreślić, że przedmiot umowy o dzieło może być określony w różny sposób i różny może być stopień dokładności takiego określenia, pod warunkiem że nie budzi wątpliwości, o jakie dzieło chodzi oraz że cechą konstytutywną dzieła jest jednorazowość, samoistność (materialnego lub niematerialnego) rezultatu, który jest weryfikowalny.
Uwzględniając znaczenie tego charakterystycznego (i dystynktywnego) elementu umowy o dzieło, o istnieniu którego należy wnioskować na podstawie normatywnej treści art. 638 § 1 K.c., a w przypadku konkretnej umowy – jej treści, czy strony określiły w umowie cechy i parametry indywidualizujące dzieło, albowiem brak kryteriów określających pożądany przez zamawiającego wynik (wytwór) umowy prowadzi do wniosku, że przedmiotem zainteresowania zamawiającego jest wykonanie określonych czynności, a nie ich rezultat. W przypadku umowy o dzieło autorskie, w postaci utworu naukowego (wykładu), przesłanką przedmiotowo istotną (przesądzającą) jest jego zakres, którego wskazanie nie może się ograniczać do danej dziedziny nauki, albowiem tak szeroko ujęty przedmiot umowy uniemożliwia jego identyfikację wśród innych utworów intelektualnych dotyczących tego samego zakresu (zob. wyrok Sądu Najwyższego z 28 sierpnia 2014 r., sygn. akt II UK 12/14).
W świetle powyższego nie powinno budzić wątpliwości, że nie można uznać za dzieło czegoś, co nie odróżnia się w żaden istotny sposób od innych występujących na danym rynku rezultatów pracy materialnych bądź niematerialnych, gdyż wówczas zatraciłby się indywidualny charakter dzieła, które jednocześnie – co oczywiste – nie musi być czymś nowatorskim i niewystępującym jeszcze na rynku, jednak powinno posiadać charakterystyczne, wynikające z umowy cechy, umożliwiające zbadanie, czy dzieło zostało wykonane prawidłowo i zgodnie z indywidualnymi wymaganiami bądź upodobaniami zamawiającego.
Naczelny Sąd Administracyjny nie kwestionuje stanowiska skarżącej kasacyjnie, że możliwa jest umowa o dzieło, której przedmiotem jest wygłoszenie wykładu, niemniej jednak jest to możliwe pod warunkiem, że wykładowi można przypisać cechy utworu. Ten warunek zaś – co trzeba podkreślić w relacji do przedmiotu spornych w sprawie umów – spełnia tylko wykład naukowy o charakterze niestandardowym, niepowtarzalnym, wypełniający kryteria twórczego i indywidualnego dzieła naukowego, co ma przecież swoje dalej jeszcze idące konsekwencje, nie zaś działania polegające na wykonywaniu czynności wymagających określonej wiedzy i zdolności do jej przekazania (por. wyroki Sądu Najwyższego z: 4 czerwca 2014 r., sygn. akt II UK 548/13 i sygn. akt II UK 4230/13; 18 czerwca 2003 r., sygn. akt II CKN 269/01; por. również wyroki NSA z: 24 października 2019 r., sygn. akt II GSK 2369/17; 6 sierpnia 2019 r., sygn. akt II GSK 2313/17; 20 listopada 2018 r., sygn. akt II GSK 846/17, wyroki w sprawach II GSK 135/19, II GSK 106/19, II GSK 115/19, II GSK 86/19).
Nie można też tracić z pola widzenia i tego, że obiektywnie nauczyciel akademicki podlega jednak pracodawcy, w zakresie prowadzenia dydaktyki. To bowiem uczelnia, co do zasady, zobowiązuje go do prowadzenia zajęć w określonym wymiarze rocznym (pensum), nakazując powtarzalne prowadzenie zajęć w określonych dniach i godzinach oraz precyzując jego miejsce. Nauczyciel akademicki w zakresie prowadzonych zajęć podlega także obowiązkom realizacji programu nauczania, co w pewnej mierze zbliża się do podporządkowania organizacyjnego pracodawcy.
Jeżeli tak, to za kolejną cechę odróżniającą umowę o dzieło od umowy zlecenia (świadczenia usług) należałoby uznać to, że stosunek prawny wynikający z umowy o dzieło nie ma charakteru zobowiązania trwałego (ciągłego). Stanowi bowiem zobowiązanie do świadczenia jednorazowego i to po obu stronach tego stosunku zobowiązaniowego. Zarówno świadczenie zamawiającego jak i wykonawcy dzieła uznawane są za świadczenia jednorazowe, a jego ramy czasowe wyznacza powierzenie wykonania i wykonanie dzieła. Czas ten jest zatem z zasady warunkowany właściwościami samego dzieła, determinowany przez jego wykonawcę, a nie zamawiającego. Przedmiotem umowy o dzieło jest bowiem doprowadzenie do weryfikowalnego i jednorazowego rezultatu, zdefiniowanego przez zamawiającego w momencie zawierania umowy, który w momencie zawierania umowy nie istnieje, jednak jest w niej z góry przewidziany i określony w sposób wskazujący na jego indywidualne cechy (por. wyrok Sądu Najwyższego z 28 sierpnia 2014 r., sygn. akt II UK 12/14).
W świetle przedstawionych argumentów oraz w relacji do tematów zajęć, których przygotowanie i przeprowadzenie zostało zlecone zainteresowanemu, za uzasadniony trzeba uznać wniosek, że podjęte w wykonaniu wymienionych czynności działania nie miały cech twórczych indywidualizujących dzieło, jako ich rezultat. Jakkolwiek bowiem faktem jest, że podczas wspomnianych zajęć dobór słów, przykładów może być inny – podobnie, jak różny może być zbiór samodzielnie wybranych i przystosowanych materiałów dydaktycznych, to jednak nie zmienia to typowej usługi w wymagany efekt, albowiem wkład w postaci wysiłku umysłowego wymagany jest przy każdej pracy umysłowej i jest wykładnikiem tylko obowiązku starannego działania. Jakkolwiek więc wykładowca do swej pracy wnosi czynnik twórczy, począwszy od sposobu ujęcia tematu, doboru literatury, metody przeprowadzania zajęć, to jednak nie stanowi to elementu dostatecznie wyróżniającego umowę o dzieło od innych umów o świadczenie pracy (zob. np. wyrok Sądu Apelacyjnego we Wrocławiu z 19 lipca 2012 r., sygn. akt III AUa 612/12; wyrok Sądu Apelacyjnego w Gdańsku z 28 lutego 2013 r., sygn. akt III AUa 1785/12).
W kontekście powyższego należy podkreślić, że ochronie Prawa autorskiego, w myśl art. 1 ust. 1 tej ustawy, nie podlegają działania o charakterze odtwórczym, polegające na wykonywaniu czynności wymagających określonej wiedzy i zdolności do jej przekazywania. Te warunki spełnia tylko wykład naukowy (cykl wykładów) o charakterze niestandardowym, niepowtarzalnym, wypełniający kryteria twórczego i indywidualnego dzieła naukowego (por. wyroki Sądu Najwyższego z: 4 czerwca 2014 r., sygn. akt II UK 543/13, II UK 548/13 oraz wyrok Sądu Apelacyjnego w Warszawie z 8 października 2013 r., sygn. akt I ACa 1233/12).
Z punktu widzenia celu umowy o dzieło, określonego w art. 627 K.c., za ustalony, oczekiwany i wcześniej nieistniejący rezultat umożliwiający zbadanie, czy dzieło zostało wykonane prawidłowo i zgodnie z indywidualnymi wymaganiami bądź upodobaniami zamawiającego, nie sposób jest uznać przeprowadzenia cyklu wykładów/ćwiczeń, albowiem nie stanowi to żadnego ucieleśnionego rezultatu.
W kontrolowanej sprawie, zajęcia stanowiące przedmiot spornych w sprawie umów, zważywszy na miejsce, terminy ich przeprowadzenia (w semestrze letnim), sposób płatności wynagrodzenia charakteryzujący się regularnością oraz ich przedmiot, stanowiły cykl powtarzających się czynności, a ściślej rzecz ujmując cykl usystematyzowanych i powtarzających się zajęć dydaktycznych z przedmiotu, co uzasadnia wniosek, że ich celem było przekazywanie wiedzy z danej dziedziny oferowane w ramach programu kształcenia (oferty edukacyjnej) na uczelni.
W świetle powyższych argumentów uzasadniony jest wniosek, że zajęciom przygotowanym i przeprowadzonym przez zainteresowanego na podstawie spornych w sprawie umów, nie można przypisać cech utworów, albowiem spełniać je może tylko wykład naukowy o charakterze niestandardowym, niepowtarzalnym, wypełniający kryteria twórczego i indywidualnego dzieła naukowego.
Również niezasadne okazały się zarzuty sformułowane w pkt I. lit. c) i pkt II. lit. b) petitum skargi kasacyjnej, podnoszące naruszenie art. 8 K.p.a., traktujące nieuwzględnienie stanowisk organów: Ministra Finansów, urzędów skarbowych, Ministra Kultury jako naruszenie art. 2 Konstytucji RP, jak i art. 8 K.p.a. Jak już wcześniej stwierdzono, na mocy art. 109 ust. 1 u.ś.o.z. organy NFZ wcześniej, a obecnie Prezes NFZ, rozpatrywały indywidualne sprawy z zakresu ubezpieczenia zdrowotnego, do których zalicza się sprawy dotyczące objęcia ubezpieczeniem zdrowotnym i ustalenia prawa do świadczeń. Przepis art. 109 u.ś.o.z. ma charakter przepisu proceduralno-kompetencyjnego (por. wyroki NSA z 20 marca 2007 r., sygn. akt II GSK 318/06, 27 maja 2022 r., sygn. akt II GSK 135/19). Ponadto decyzja dotycząca podlegania obowiązkowemu ubezpieczeniu zdrowotnemu ma charakter deklaratoryjny, a nie konstytutywny. Podleganie obowiązkowemu ubezpieczeniu zdrowotnemu wynika bowiem z ustawy (po spełnieniu warunków określonych w ustawie o świadczeniach opieki zdrowotnej), a nie z decyzji właściwego organu NFZ. Ta ostatnia może jedynie potwierdzić podleganie przez daną osobę obowiązkowemu ubezpieczeniu zdrowotnemu z określonego tytułu. Zatem wspomniane przez skarżącą kasacyjnie organy nie posiadają w zakresie ustalania podlegania obowiązkowego ubezpieczenia zdrowotnego kompetencji; zresztą podstawą ich działania są inne akty prawne, np. organy finansowe rozstrzygają na podstawie art. 22 ust. 9 pkt 3 ustawy z 26 lipca 1991 r. o podatku dochodowym od osób fizycznych (Dz. U. z 2021, poz. 1128), w którym mowa jest o kosztach uzyskania przychodu dla celów podatkowych z tytułu korzystania przez twórców z praw autorskich i artystów wykonawców z praw pokrewnych, w rozumieniu odrębnych przepisów, lub rozporządzania przez nich tymi prawami – w wysokości 50% uzyskanego przychodu, z zastrzeżeniem ust. 9a i 9b, z tym że koszty te oblicza się od przychodu pomniejszonego o potrącone przez płatnika w danym miesiącu składki na ubezpieczenia emerytalne i rentowe oraz na ubezpieczenie chorobowe, o których mowa w art. 26 ust. 1 pkt 2 lit. b, których podstawę wymiaru stanowi ten przychód (należy zauważyć, że SN w wyroku w sprawie II UK 548/13 podniósł, że "w obowiązującej wykładni przepisów prawa podatkowego przyjmuje się znaczne obniżenie kosztów uzyskania przychodów z tytułu honorariów autorskich za wygłoszony wykład kwalifikowany, jako przedmiot praw autorskich"). Zasadą zaś jest, że organy administracji publicznej działać mają na podstawie przepisów prawa, co jednoznacznie formułuje art. 6 K.p.a., który na gruncie postępowania administracyjnego odpowiada zasadzie praworządności, wyrażonej w art. 7 Konstytucji RP, zgodnie z którym organy administracji działają na podstawie i w granicach prawa. Uwzględnienie zarzutów skarżącej kasacyjnie prowadziłoby do naruszenia przepisów, wiążących organy NFZ, a w konsekwencji wspomnianych zasad, jak i zasady z art. 8 K.p.a., skoro podstawową zasadą organu jest działanie na podstawie przepisów prawa. Dlatego nie można mówić w tej sytuacji o nieuprawnionej zmianie stanowiska właściwego organu, bo ten wcześniej w tej kwestii co do skarżącej kasacyjnie nie wypowiadał się.
Co do nierównego traktowania skarżącej kasacyjnie przez organy NFZ, jak i organy ZUS, które przeprowadzały kontrolę u płatnika i w innych uczelniach, a następnie przyjęły, że W. powinna była z wykładowcami zawrzeć umowy o świadczenie usług, podlegające obowiązkowi ubezpieczeń zdrowotnych, a nie umowy o dzieło, co nie miało miejsca w odniesieniu do innych uczelni, skarżąca zawarła tylko ogólne twierdzenia w zarzucie sformułowanym w pkt I. lit. d) petitum skargi kasacyjnej, a jej twierdzenia wymagałyby przeprowadzenia dowodów na te okoliczność. Ponadto sam płatnik w szeregu spraw dotyczących wykładowców nie zaskarżył niekorzystnych dla siebie, bo oddalających jego skargi, ponad dwudziestu wyroków WSA (np. w sprawach o sygn. VI SA/Wa 743/19, VI SA/Wa 1753/18, VI SA/Wa 1460/18, VI SA/Wa 1696/18, VI SA/Wa 2106/19, VI SA/Wa 2084/19, VI SA/Wa 200/19, VI SA/Wa 2065/19, VI SA/Wa 2073/19, VI SA/wa 135/19).
Ponadto, co do kwalifikacji umów o przeprowadzenie zajęć na uczelniach wyższych w ramach procesu edukacyjnego stanowisko Naczelnego Sądu Administracyjnego jest utrwalone i traktuje tego rodzaju umowy jako umowy o świadczenie usług, a nie umowy o dzieło (por.: wyroki z 28 czerwca 2022 r., sygn. II GSK 699/19, II GSK 294/19, II GSK 575/19, 21 stycznia 2021 r. sygn. akt II GSK 1236/18; wyroki z 27 maja 2022 r. sygn. akt II GSK 115/19, II GSK 135/19, II GSK 106/19, II GSK 295/19, II GSK 76/19; z 28 czerwca 2022 r. sygn. akt II GSK 356/19; z 4 lutego 2015 r. sygn. akt II GSK 333/14, II GSK 87/14, II GSK 332/14; wyroki z 12 stycznia 2021 r. sygn. akt II GSK 700/18, II GSK 1237/18, II GSK 1122/18; 7 sierpnia 2019 r. sygn. II GSK 334/19; 25 października 2018 r. sygn. akt II GSK 703/18, II GSK 817/18, II GSK 1200/1).
Wobec powyższego Naczelny Sąd Administracyjny uznał zarzuty skargi kasacyjnej za nieusprawiedliwione i oddalił skargę kasacyjną na podstawie art. 184 P.p.s.a.
Naczelny Sąd Administracyjny, na podstawie art. 204 pkt 1 P.p.s.a. oraz art. 207 § 1 w zw. z art. 205 § 2 P.p.s.a., w zw. z § 14 ust. 1 pkt 2 lit. b rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 22 października 2015 r. w sprawie opłat za czynności radców prawnych (Dz. U. z 2018 r. poz. 265 z późn. zm.), zasądził od skarżącej kasacyjnie na rzecz Prezesa NFZ kwotę 240 zł, tytułem zwrotu kosztów postępowania kasacyjnego.
Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 19.07.2026. · Źródło