II SA/Wa 130/17
WyrokWSA w Warszawie2017-10-06
Skład orzekający: Danuta Kania, Ewa Kwiecińska, Adam Lipiński
Analiza orzeczenia
Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.
Zagadnienie prawne
Czy okres pracy w indywidualnym gospodarstwie rolnym rodziców, wykonywanej przez funkcjonariusza Policji w czasie nauki w szkole ponadpodstawowej, może zostać zaliczony do stażu służby celem ustalenia procentowego wzrostu uposażenia zasadniczego z tytułu wysługi lat?Ratio decidendi
Okres pracy w indywidualnym gospodarstwie rolnym rodziców, wykonywanej przez funkcjonariusza Policji w czasie nauki w szkole ponadpodstawowej, może zostać zaliczony do stażu służby celem ustalenia procentowego wzrostu uposażenia zasadniczego z tytułu wysługi lat, jeśli spełnione są przesłanki uznania tej pracy za stałą pracę domownika. Organ administracji publicznej jest związany oceną prawną wyrażoną w prawomocnym orzeczeniu sądu administracyjnego, który stwierdził, że skarżący spełnia przesłanki do uznania go za domownika.Stan faktyczny
Skarżący, G.M., funkcjonariusz Policji, domagał się zaliczenia okresu pracy w indywidualnym gospodarstwie rolnym rodziców do stażu służby w celu uzyskania wzrostu uposażenia zasadniczego z tytułu wysługi lat. Komendant Główny Policji wielokrotnie odmawiał przyznania tego prawa, uznając pracę skarżącego za pomoc doraźną, a nie stałą pracę domownika. Sprawa była wielokrotnie przedmiotem kontroli sądów administracyjnych, które uchylały decyzje organu, wskazując na błędną wykładnię przepisów i niewłaściwą ocenę materiału dowodowego. Ostatecznie, po kolejnym postępowaniu administracyjnym, Komendant Główny Policji ponownie odmówił przyznania prawa do wzrostu uposażenia, co doprowadziło do kolejnej skargi do WSA.Rozstrzygnięcie
Uchyla zaskarżony rozkaz personalny oraz rozkaz personalny z dnia [...] września 2016 r. nr [...]; zasądza od Komendanta Głównego Policji na rzecz skarżącego G.M. kwotę 697 złotych tytułem zwrotu kosztów postępowania.Pełny tekst orzeczenia
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie w składzie następującym: Przewodniczący Sędzia WSA Danuta Kania (spr.), Sędziowie WSA Ewa Kwiecińska, Adam Lipiński, Protokolant starszy sekretarz sądowy Dorota Kwiatkowska, po rozpoznaniu na rozprawie w dniu 6 października 2017 r. sprawy ze skargi G.M. na rozkaz personalny Komendanta Głównego Policji z dnia [...] listopada 2016 r. nr [...] w przedmiocie odmowy ustalenia procentowego prawa do wzrostu uposażenia zasadniczego z tytułu wysługi lat 1. uchyla zaskarżony rozkaz personalny oraz rozkaz personalny z dnia [...] września 2016 r. nr [...]; 2. zasądza od Komendanta Głównego Policji na rzecz skarżącego G.M. kwotę 697 (sześćset dziewięćdziesiąt siedem) złotych tytułem zwrotu kosztów postępowania.
Komendant Główny Policji rozkazem personalnym z dnia [...] listopada 2016 r. nr [...], wydanym na podstawie art. 138 § 1 pkt 1 ustawy z dnia 14 czerwca 1960r. - Kodeks postępowania administracyjnego (Dz. U. z 2016 r., poz. 23 ze zm.), dalej: "k.p.a.", utrzymał w mocy własny rozkaz personalny z dnia [...] września 2016 r. nr [...] o odmowie przyznania [...] G. M. prawa do wzrostu uposażenia zasadniczego z tytułu wysługi lat za okres pracy w gospodarstwie rolnym od dnia [...] lutego 1995 r. do dnia [...] sierpnia 1998 r.
Powyższy rozkaz personalny został wydany w następującym stanie faktycznym i prawnym:
G. M. raportem z dnia [...] maja 2011 r. zwrócił się do Komendanta Głównego Policji o przyznanie prawa do wzrostu uposażenia z tytułu wysługi lat poprzez zaliczenie pracy w gospodarstwie rolnym rodziców w okresie od dnia [...] lutego 1995 r. do dnia [...] sierpnia 1998 r. do pracowniczego stażu pracy. Do przedmiotowego raportu załączył: oświadczenie wnioskodawcy oraz zeznania świadków potwierdzających, iż we wskazanym okresie wymieniony wykonywał stałą pracę w pełnym wymiarze czasu w gospodarstwie rolnym rodziców w miejscowości [...].
W toku postępowania do akt sprawy wpłynęło także zaświadczenie informujące, że ojciec strony jest podatnikiem podatku rolnego z gospodarstwa rolnego położonego we wsi [...] od dnia [...] grudnia 1980 r. i posiada gospodarstwo rolne o powierzchni fizycznej wszystkich gruntów 7.2006 ha, a także zaświadczenie stanowiące, iż od dnia [...] kwietnia 2000 r. G. M. jest podatnikiem podatku rolnego z gospodarstwa rolnego położonego we wsi [...] i posiada gospodarstwo rolne o powierzchni fizycznej wszystkich gruntów 4.1 ha.
Komendant Główny Policji rozkazem personalnym z dnia [...] sierpnia 2011 r. nr [...] wydanym na podstawie § 4 ust. 1 pkt 5 i § 5 ust. 3 i 4 rozporządzenia Ministra Spraw Wewnętrznych i Administracji z dnia 6 grudnia 2001 r. w sprawie szczegółowych zasad otrzymywania i wysokości uposażenia zasadniczego policjantów, dodatków do uposażenia oraz ustalania wysługi lat, od której jest uzależniony wzrost uposażenia zasadniczego (Dz. U. nr 15, poz. 1732 ze zm.), w związku z art. 1 ust. 1 pkt 3 ustawy z dnia 20 lipca 1990 r. o wliczaniu okresów pracy w indywidualnym gospodarstwie rolnym do pracowniczego stażu pracy (Dz. U. nr 54, poz. 310) - odmówił przyznania prawa do wzrostu uposażenia zasadniczego.
Wobec złożenia wniosku o ponowne rozpatrzenie sprawy Komendant Główny Policji rozkazem personalnym z dnia [...] września 2011 r. nr [...] utrzymał w mocy zaskarżony rozkaz personalny z dnia [...] sierpnia 2011 r. nr [...].
Powyższe rozstrzygnięcie stało się przedmiotem skargi do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie, który wyrokiem z dnia 19 marca 2012 r. sygn. akt II SA/Wa 2568/11 oddalił skargę na ww. rozkaz personalny.
G. M. wniósł od powyższego wyroku skargę kasacyjną. Naczelny Sąd Administracyjny wyrokiem z dnia 7 marca 2013 r. sygn. akt I OSK 1557/12 uchylił zaskarżony wyrok i przekazał sprawę do ponownego rozpoznania Wojewódzkiemu Sądowi Administracyjnemu w Warszawie. W uzasadnieniu wyroku Sąd II instancji wskazał, że fakt łączenia pracy w gospodarstwie z nauką w szkole nie może stanowić przeszkody przy ocenie, czy dany okres pracy w gospodarstwie rolnym może być wliczony do stażu pracowniczego, pod warunkiem jednak, że praca w gospodarstwie była faktycznie wykonywana. W tej sytuacji koniecznym jest prawidłowe i jednoznaczne ustalenie stanu faktycznego sprawy oraz ocena materiału dowodowego przez organ.
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie wyrokiem z dnia 15 maja 2013r., sygn. akt II SA/Wa 563/13 uchylił rozkaz personalny Komendanta Głównego Policji z dnia [...] września 2011 r. nr [...] oraz poprzedzający go rozkaz personalny z dnia [...] sierpnia 2011 r. nr [...]. Sąd wskazał, iż organ nie dysponował materiałem dowodowym wystarczającym do skutecznego zdyskredytowania zeznań świadków, potwierdzających świadczenie przez funkcjonariusza pracy w okresie od dnia [...] lutego 1995 r. do dnia [...] sierpnia 1998 r. Ponadto Sąd uznał, iż Komendant Główny Policji winien dokonać oceny pracy skarżącego w gospodarstwie rolnym rodziców przy uwzględnieniu jego wielkości i charakteru oraz zakresu niezbędnych prac.
Rozkazem personalnym z dnia [...] października 2013 r. nr [...] Komendant Główny Policji odmówił przyznania G. M. prawa do wzrostu uposażenia zasadniczego z tytułu wysługi lat za okres pracy w gospodarstwie rolnym od dnia [...] lutego 1995 r. do dnia [...] sierpnia 1998 r. Organ wskazał, iż przy zaliczaniu okresów pracy w gospodarstwie rolnym do stażu pracowniczego, nie mogą być brane pod uwagę incydentalne, drobne świadczenia domownika na rzecz rolnika. Ustawodawca jednoznacznie określił, że regulacja dotyczy okresów pracy w gospodarstwie rolnym, a nie okresów pomocy w takim gospodarstwie. Doraźnej pomocy świadczonej w czasie ferii lub wakacji, nie należy utożsamiać z pracą w gospodarstwie rolnym. Ponadto użyte w przepisach sformułowania: "praca stanowiąca główne źródło utrzymania", "stała praca", "staż pracy", "uprawnienia pracownicze" wskazują, że przy zaliczaniu do przedmiotowego stażu w rachubę mogą wchodzić tylko okresy wykonywania zajęć o charakterze i systemie zbliżonym do pracowniczego.
Organ stwierdził, że do prawidłowego funkcjonowania gospodarstwa rolnego rodziców wnioskodawcy o powierzchni 6,26 ha nie jest konieczna stała praca kilku osób. Wskazał, że przedmiotowe gospodarstwo rolne mogło zaspokoić jedynie bieżące potrzeby rodziny, a zatem nie mogło stanowić samoistnego i jedynego źródła dochodu. Powyższe potwierdził sam funkcjonariusz podając, że jego ojciec pełnił funkcję [...], a matka pracowała początkowo w [...], następnie w Banku [...] w [...], obecnie zaś jest osobą bezrobotną.
Organ wskazał, że wielkość gospodarstwa, jego charakter, a także ilość osób, które wykonywały w nim czynności, jednoznacznie wskazuje, iż pracę G. M. należy zakwalifikować jako pomoc, a nie jako pracę o charakterze stałym w gospodarstwie rolnym.
Organ nadmienił również, że wymieniony w okresie od dnia [...] marca 1998 r., do dnia [...] czerwca 1998 r. brał udział w czasochłonnym postępowaniu kwalifikacyjnym do służby w Policji, w którym jego głównym zajęciem było podjęcie służby w Policji, a nie praca w gospodarstwie rolnym. Funkcjonariusz nie mógł wykonywać pracy w gospodarstwie rolnym stosownie do potrzeb tego gospodarstwa i w czasie rzeczywiście istotnym dla prowadzącego gospodarstwo, lecz tylko i wyłącznie wówczas, gdy nie przebywał w szkole, nie dojeżdżał do niej, bądź gdy nie brał udziału w poszczególnych etapach postępowania kwalifikacyjnego do służby w Policji.
Organ stwierdził, że zebrane w sprawie dokumenty oraz zeznania świadków, są niewystarczające do zaliczenia przedmiotowego okresu do wysługi lat i procentowego wzrostu uposażenia zasadniczego z tego tytułu. Funkcjonariusz we wnioskowanym okresie uczestniczył w zajęciach szkolnych w Liceum Ogólnokształcącym w [...]. Odległość między miejscem zamieszkania a szkołą średnią wynosiła około 12 km, a dojazd do szkoły zajmował około 30 minut w jedną stronę. Konieczność przygotowania się do obowiązków szkolnych, dojazd do szkoły, zajęcia szkolne trwające od 6 do 8 godzin dziennie nie pozwalały zdaniem organu na wykonywanie stałych czynności w gospodarstwie. Ponadto, że w dokumentach składanych w związku z przyjęciem do służby w Policji funkcjonariusz nie zawarł żadnej informacji o swojej pracy w gospodarstwie rolnym rodziców, a siebie określił jako osobę pozostającą na utrzymaniu rodziców.
Na skutek wniosku G. M. o ponowne rozpatrzenie sprawy Komendant Główny Policji rozkazem personalnym z dnia [...] stycznia 2014 r. nr [...], działając na podstawie art. 138 § 1 pkt 1 w związku z art. 127 § 2 k.p.a., utrzymał w mocy zaskarżony rozkaz personalny.
W uzasadnieniu organ stwierdził, że za odmową zaliczenia do wysługi lat okresów pracy w gospodarstwie rolnym przemawia ilość osób zamieszkujących na jego terenie oraz ograniczone potrzeby pracy z uwagi na jego strukturę, niewielką powierzchnię i brak wyspecjalizowanej produkcji rolnej. Rodzice policjanta we wnioskowanym okresie pracowali zawodowo poza gospodarstwem rolnym, co świadczy o niewielkim nakładzie pracy niezbędnej do jego funkcjonowania oraz braku konieczności świadczenia pracy przez funkcjonariusza.
Organ stwierdził nadto, iż zebrane zeznania świadków są niewiarygodne, bowiem z ich treści wynika, że czynności wykonywane w gospodarstwie były przez stronę doraźnie, a nie w pełnym wymiarze.
Organ zaznaczył, że aktywność życiowa strony - czyli nauka w Liceum, dojazdy do szkoły, przygotowywanie się do zajęć szkolnych, czy do egzaminu maturalnego wskazują na doraźny charakter pracy, niemający istotnego znaczenia dla funkcjonowania gospodarstwa. Zdaniem organu, sam policjant potwierdził powyższe twierdzenia, oświadczając, że w gospodarstwie większość prac była wykonywana "w okresie letnim, w wakacje, w dni wolne od nauki". Organ ponownie podkreślił, że sam zainteresowany w dokumentach składanych w związku z przyjęciem do służby w Policji nie zawarł żadnej informacji o swojej pracy w gospodarstwie rolnym rodziców, a siebie określił jako osobę na utrzymaniu rodziców.
Pismem z dnia [...] lutego 2014 r. G. M. wniósł do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie skargę na rozkaz personalny Komendanta Głównego Policji z [...] stycznia 2014 r. nr [...] domagając się jego uchylenia w całości i przekazania sprawy do ponownego rozpatrzenia.
Wyrokiem z dnia 26 czerwca 2014 r. sygn. akt II SA/Wa 383/14 Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie, powołując art. 145 § 1 pkt 1 lit. a oraz art. 190 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. - Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz. U. z 2012 r., poz. 270 ze zm.), dalej: "p.p.s.a.", uchylił zaskarżony rozkaz personalny oraz poprzedzający go rozkaz personalny Komendanta Głównego Policji z dnia [...] października 2013 r. nr [...].
W uzasadnieniu Sąd powołał relewantne w sprawie przepisy prawa materialnego, w tym art. 1 ust. 1 pkt 3 ustawy o wliczaniu okresów pracy w indywidualnym gospodarstwie rolnym do pracowniczego stażu pracy, zgodnie z którym ilekroć przepisy prawa lub postanowienia układu zbiorowego pracy albo porozumienia w sprawie zakładowego systemu wynagradzania przewidują wliczanie do stażu pracy, od którego zależą uprawnienia pracownika wynikające ze stosunku pracy, okresów zatrudnienia w innych zakładach pracy, do stażu tego wlicza się pracownikowi także przypadające po dniu 31 grudnia 1982 r. okresy pracy w indywidualnym gospodarstwie rolnym w charakterze domownika w rozumieniu przepisów o ubezpieczeniu społecznym rolników indywidualnych i członków ich rodzin. W myśl art. 6 pkt 2 ustawy z dnia 20 grudnia 1990 r. o ubezpieczeniu społecznym rolników (Dz. U. z 2008 r. nr 50, poz. 291 ze zm.), przez domownika rozumie się osobę bliską rolnikowi, która ukończyła 16 lat, pozostaje z rolnikiem we wspólnym gospodarstwie domowym lub zamieszkuje na terenie jego gospodarstwa rolnego albo w bliskim sąsiedztwie oraz stale pracuje w tym gospodarstwie rolnym i nie jest związana z rolnikiem stosunkiem pracy.
Sąd wskazał, iż w rozpoznawanej sprawie skarżący zwrócił się do organu Policji o przyznanie prawa do wzrostu uposażenia zasadniczego z tytułu wysługi lat w związku z jego pracą w gospodarstwie rolnym rodziców położonym we wsi [...] w okresie od [...] lutego 1995 r. do dnia [...] sierpnia 1998 r. W powołanym okresie skarżący zamieszkiwał w gospodarstwie rolnym rodziców i nie był związany z nimi stosunkiem pracy. Natomiast mieszkający w pobliżu gospodarstwa świadkowie zeznali, że widzieli osobiście jak skarżący pomaga rodzicom w gospodarstwie. Z ich oświadczeń wynika, że wymieniony bardzo często brał udział w rozsiewaniu nawozów, wywożeniu obornika, sadzeniu ziemniaków, przewracaniu, grabieniu i zwożeniu siana, zwożeniu słomy, wyrywaniu lnu, zbieraniu i zwożeniu ziemniaków, wycinaniu i zwózce drewna na opał, wypędzaniu krów na pastwiska, karmieniu i pielęgnacji inwentarza żywego i ptactwa domowego. Wskazane prace, zdaniem świadków, wykonywane były niemal codziennie zgodnie z potrzebami oraz porą roku.
Sąd wskazał również, iż bezsporna jest w sprawie okoliczność, że we wnioskowanym okresie skarżący miał ukończone 16 lat oraz był uczniem Liceum Ogólnokształcącego w [...], do którego dojazd zajmował około 30 minut w jedną stronę. Kwestią sporną pozostaje więc rozumienie pojęcia "stałej pracy" w gospodarstwie rolnym rodziców.
Organ, badając zagadnienie łączenia przez skarżącego obowiązków ucznia liceum z pracą w gospodarstwie rolnym o niewyspecjalizowanej produkcji roślinno-zwierzęcej wykluczył, by mogła to być praca stała, w pełnym wymiarze czasu. Zdaniem organu, charakter gospodarstwa oraz ilość osób w nim zamieszkałych świadczą o niewielkim nakładzie pracy potrzebnym do jego funkcjonowania, co pociąga za sobą brak konieczności świadczenia codziennej, ośmiogodzinnej pracy przez skarżącego. Wykonywana przez niego praca, miała według organu charakter pracy doraźnej. Za "stałością pracy" nie przemawiały też zebrane w sprawie zeznania świadków i wyjaśnienia skarżącego.
Sąd stwierdził, iż w świetle poczynionych rozważań oraz przytoczonych fragmentów orzeczeń Naczelnego Sądu Administracyjnego (z dnia 29 lipca 2011 r., sygn. akt I OSK 321/11; publ. CBOSA) oraz Sądu Najwyższego (z dnia 4 października 2006 r., sygn. akt II UK 42/06, publ. OSNP z 2007 r., nr 9-20, poz. 292; z dnia 21 kwietnia 1998 r. sygn. akt II UKN 3/98, niepubl; z dnia 8 marca 2011 r., sygn. akt II UK 305/10, publ. LEX nr 852557), jako błędne należy uznać twierdzenie organu, iż praca skarżącego w gospodarstwie rolnym rodziców nie miała charakteru stałego, a stanowiła jedynie doraźną pomoc świadczoną tradycyjnie w wykonywaniu typowych obowiązków domowych, zwyczajowo wymaganych od dzieci, jako członków rodziny rolnika. Organ uznając, że skarżący nie może być domownikiem rolnika niewątpliwie naruszył art. 6 pkt 2 ustawy o ubezpieczeniu społecznym rolników. Organ badając niniejszą sprawę dokonał zawężającej wykładni pojęcia "domownika", akcentując przede wszystkim niewielki areał i brak specjalizacji gospodarstwa, ilość osób zamieszkałych na jego terenie, czy też niemożność stałego przebywania skarżącego w gospodarstwie rolnym z uwagi na pobieranie nauki.
Tymczasem zarówno z oświadczenia skarżącego, jak i zeznań świadków wynika, że skarżący pracował w gospodarstwie rodziców popołudniami i w czasie wolnym od nauki w soboty, święta, ferie i wakacje. Rację ma skarżący stwierdzając, że pracę w gospodarstwie rolnym można pogodzić z nauką w szkole ponadpodstawowej. Należy też mieć na uwadze, że praca w gospodarstwie rolnym, nie polega na świadczeniu pracy osiem godzin dziennie, pięć dni w tygodniu, ale zależy w dużej mierze od pory dnia, pory roku czy też warunków atmosferycznych. Dlatego w ocenie Sądu wykonywanie pracy w gospodarstwie po powrocie ze szkoły i w czasie wolnym od zajęć, tj. w soboty, święta, ferie i wakacje, nie jest incydentalne, ale podyktowane rytmem i charakterem prac rolniczych. O ile bowiem prace przy obrządku zwierząt gospodarskich są cykliczne i w zasadzie nie można ich przenieść w czasie, o tyle prace polowe należą do zajęć, które można przynajmniej w ograniczonym zakresie zaplanować, np. na czas wakacji, ferii lub wolnego weekendu.
Sąd stwierdził, iż w świetle dokładnie wyjaśnionego przez organ stanu faktycznego, G. M. spełnia przesłanki do uznania go za domownika, w rozumieniu art. 6 pkt 2 ustawy o ubezpieczeniu społecznym rolników. W związku z powyższym okres pracy w indywidualnym gospodarstwie rolnym rodziców od dnia [...] lutego 1995 r. do dnia [...] sierpnia 1998 r. - powinien zostać przez Komendanta Głównego Policji zaliczony do stażu służby, celem ustalenia procentowego wzrostu uposażenia zasadniczego z tytułu wysługi lat.
Sąd zaznaczył, iż na wynik rozpoznawanej sprawy nie wpływa fakt, że skarżący przy przyjęciu do służby nie poinformował organu o wykonywaniu pracy w gospodarstwie rolnym, lecz uczynił to dopiero we wniosku o zaliczenie przedmiotowego okresu do wysługi lat. W niniejszej sprawie nie ma również istotnego znaczenia wielkość, charakter, czy też dochodowość przedmiotowego gospodarstwa rolnego, ponieważ powyższych wymagań nie zawierają przepisy regulujące materię zaliczenia okresu pracy w gospodarstwie rolnym do wysługi lat.
Sąd wskazał, iż rozpoznając sprawę ponownie organ winien dokonać oceny pracy skarżącego w gospodarstwie rolnym rodziców we wskazanym okresie z uwzględnieniem przedstawionej przez Sąd wykładni pojęcia "stałej pracy w gospodarstwie rolnym".
Skargę kasacyjną od powyższego wyroku wywiódł Komendant Główny Policji zarzucając mu naruszenie:
1. przepisów postępowania, tj. art. 133 § 1 w związku z art. 141 § 4 p.p.s.a., poprzez dokonanie nieprawidłowej oceny zebranego w sprawie materiału dowodowego i dokonanie błędnych ustaleń faktycznych polegających na przyjęciu, że skarżący stale pracował w gospodarstwie rolnym rodziców, mimo iż w tym czasie pobierał naukę w szkole ponadpodstawowej, a wymiar jego pracy był marginalny,
2. prawa materialnego, a to art. 6 pkt 2 ustawy o ubezpieczeniu społecznym rolników przez nieprawidłową wykładnię pojęcia "stałej pracy" w gospodarstwie rolnym i pojęcia "domownika rolnika" poprzez przyjęcie, że fakt zamieszkiwania ma terenie gospodarstwa i gotowość do świadczenia pracy uprawnia do stosowania liberalnej wykładni tych pojęć.
Na tych podstawach Komendant Główny Policji wniósł o uchylenie zaskarżonego wyroku i przekazanie sprawy Wojewódzkiemu Sądowi Administracyjnemu w Warszawie do ponownego rozpoznania oraz o zasądzenie kosztów postępowania.
W uzasadnieniu skargi kasacyjnej organ przedstawił wadliwość rozumowania Sądu I instancji w zakresie oceny wiarygodności dowodów, akcentując charakter pracy skarżącego, której nie można nazwać stałą pracą z powodu jej zakresu rzeczowego i czasowego. Przytaczając orzeczenia sądów powszechnych organ wskazał, iż fakt pobierania nauki w szkole ponadpodstawowej zawsze utrudnia wykonywanie stałej pracy, nie tylko w gospodarstwie rolnym.
W odpowiedzi na skargę kasacyjną G. M. wniósł o jej oddalenie oraz zasądzenie na jego rzecz kosztów postępowania w tym kosztów zastępstwa procesowego według norm przepisanych, nie zgadzając się z podniesioną w skardze kasacyjnej argumentacją.
Naczelny Sąd Administracyjny wyrokiem z dnia 11 lutego 2016 r. sygn. akt I OSK 2708/14 oddalił skargę kasacyjną oraz zasądził zwrot kosztów postępowania kasacyjnego.
W uzasadnieniu NSA wskazał, iż zarzuty przedstawione w ramach podstawy naruszenia przepisów postępowania są chybione. Stwierdził, iż Sąd I instancji w zasadzie nie dokonał ustaleń faktycznych, bo generalnie sądy administracyjne tego nie czynią, gdyż nie zastępują organów, ani nie kontynuują prowadzonego przez nie postępowania, a kontrolują legalność aktów przezeń wydawanych. Co prawda Sąd ten stwierdził wadliwość oceny wiarygodności dowodów dokonanej przez organ, a za tym oceny spełnienia materialnoprawnych przesłanek, nadto podał odmienną ocenę materiału, lecz tej okoliczności nie zakwestionowano we właściwy sposób w skardze kasacyjnej (np. poprzez dowiedzenie uchybienia przepisu procedury sądowoadministracyjnej w powiązaniu z art. 80 k.p.a.).
Wyraził też Sąd I instancji pogląd o ziszczeniu się hipotez stosownych norm pozwalających na uwzględnienie żądania. Te okoliczności jednak nie wypełniają przesłanek przepisów, których naruszenie skarga kasacyjna zarzuca. Oto bowiem art. 133 § 1 p.p.s.a. stanowi o obowiązku orzekania na podstawie akt sprawy, do czego Sąd meriti się zastosował. Nie miał wszak na uwadze innego materiału (innych środków dowodowych) niż ten, jaki został zgromadzony w postępowaniu administracyjnym. Jego ocena zaś nie mieści się w ramach tego przepisu. Poza tym intencją Sądu I instancji było wskazanie na wady argumentacji organu i naprowadzenie na prawidłowy kierunek rozumowania. Natomiast przepis art. 141 § 4 p.p.s.a. reguluje elementy uzasadnienia wyroku, które zaskarżone orzeczenie zawiera. Bowiem jego motywy obejmują wszystkie wymagane składniki, co pozwala na prześledzenie toku rozumowania Sądu i kontrolę instancyjną wyroku. Niezależnie jednak od powyższego, wywód autora skargi kasacyjnej przedstawiony na poparcie tego zarzutu jest nietrafny. Bowiem utrwalone jest orzecznictwo, wedle którego pobieranie nauki w szkole nie stoi na przeszkodzie zaliczeniu okresu pracy w gospodarstwie do stażu służby, co zresztą wiążąco w tej sprawie uwypuklił Sąd Kasacyjny w wyroku z dnia 7 marca 2013 r. To zagadnienie wymaga bowiem rozważenia w kontekście konkretnych i indywidualnych okoliczności danej sprawy. Natomiast rzekomy, marginalny charakter pracy jest stwierdzeniem nie dość że nieprecyzyjnym, to jeszcze nieuzasadnionym w świetle zgromadzonych dowodów. Trzeba w tym miejscu nadmienić, że w przypadku niezbyt pełnego opisu zdarzeń przez świadków, nic nie stoi na przeszkodzie, aby organ przesłuchał ich, co zresztą jest pożądane, bo wypełnia regułę bezpośredniego prowadzenia postępowania dowodowego.
Sąd II instancji stwierdził również, iż odnośnie zarzutów materialnoprawnych, to przy tak ustalonym stanie faktycznym niepodobna ich podzielić. Oto bowiem w sytuacji, w której strona wykazała zarówno powierzchnię gospodarstwa, jego charakter, rodzaje wykonywanych przez siebie prac, nie sposób odmówić spełnienia przesłanek stałej pracy jako domownika rolnika, zwłaszcza z powołaniem się na wywód przedstawiony w skardze kasacyjnej i zapadłych decyzjach. Przede wszystkim czas dojazdu do szkoły wynoszący 30 minut w jedną stronę dziennie oraz konieczność nauki w szkole i po zajęciach szkolnych, nie mogą przekreślać stałości pracy, bo nie łączą się z takim czasem, który by to wykluczał. Gospodarstwo rolne liczące ponad 7 ha nie jest małe w polskich ówczesnych realiach, co zresztą jest pojęciem względnym. Natomiast fakt pracy rodziców skarżącego poza rolnictwem może prowadzić do wniosku nie tylko o braku zaspokajania w nim potrzeb rodziny, ale właśnie wskazywać na potrzebę wykonywania stałej pracy przez inne osoby. Wykazanie, jakie prace w nim wykonywano, pozwala na wyjaśnienie jaką produkcję tam prowadzono. Nieporozumieniem jest przy tym powołanie się przez organ na przygotowywanie się wnioskodawcy do służby w Policji, jako na okoliczność wyłączającą stałą pracę, zwłaszcza że rzekomo miało to miejsce w okresie 3 miesięcy, bo nie jest to aż tak czasochłonne zajęcie.
Sąd Kasacyjny stwierdził, iż argumentacja skargi kasacyjnej nie zdołała podważyć trafności wywodów przedstawionych przez Sąd I instancji również w sferze materialnoprawnej. Stała praca domownika wszak nie jest pracą rolnika, a nie wykazano przekonująco dotąd, dlaczego praca skarżącego miałaby być tylko pomocą i to doraźną. Judykatura w tej materii jest utrwalona co do oceny charakteru pracy w gospodarstwie rolnym na gruncie niniejszego sporu, przesłanek domownika, w tym też w sytuacji gdy jest nim dziecko rolnika uczęszczające do szkoły.
Reasumując Sąd Kasacyjny stwierdził, iż zasadnie doszło do uchylenia obu zapadłych w sprawie decyzji, zwłaszcza że dokonana przez organ ocena materiału sprawy nie uwzględniła wskazań zawartych w prawomocnym wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie z dnia 15 maja 2013 r. zapadłym w sprawie.
W następstwie powyższego, rozkazem personalnym z dnia [...] września 2016 r. nr [...] Komendant Główny Policji odmówił przyznania prawa do wzrostu uposażenia zasadniczego z tytułu wysługi lat za okres pracy w gospodarstwie rolnym od dnia [...] lutego 1995 r. do dnia [...] sierpnia 1998 r.
Pismem z dnia [...] października 2016 r. skarżący wystąpił z wnioskiem o ponowne rozpatrzenie sprawy zarzucając:
1) naruszenie art. 153 p.p.s.a. poprzez formułowanie nowych ocen prawnych, sprzecznych z wyrażonymi wcześniej w wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie z dnia 26 czerwca 2014 r., sygn. akt II SA/Wa 383/14, Naczelnego Sądu Administracyjnego z dnia 11 lutego 2016 r., sygn. akt I OSK 2708/14,
2) naruszenie art. 1 ust. 1 pkt 3 ustawy o wliczaniu okresów pracy w indywidualnym gospodarstwie rolnym do pracowniczego stażu pracy i art. 6 pkt 2 ustawy o ubezpieczeniu społecznym rolników poprzez uznanie, że:
a) przesłanką niezbędną do uznania pracy domownika w gospodarstwie rolnym za stałą jest wykonywanie pracy w gospodarstwie rolnym w pełnym wymiarze czasu pracy - "zbliżonym do pracowniczego",
b) niewystarczające dla uznania pracy domownika w gospodarstwie rolnym za stałą jest jej wykonywanie w rozmiarze dyktowanym potrzebami i terminami tych prac oraz używaniem ułatwiającego te prace sprzętu,
c) niewystarczające dla uznania pracy domownika w gospodarstwie rolnym za stałą jest wykonywanie jej w wymiarze czasu stosownym do prawidłowego jego funkcjonowania, zgodnie z jego strukturą, przy uwzględnieniu jego obszaru oraz ilości pracujących w nim osób,
3) naruszenie § 4 ust. 1 pkt 5 rozporządzenia w sprawie szczegółowych zasad otrzymywania i wysokości uposażenia zasadniczego policjantów, dodatków do uposażenia oraz ustalania wysługi lat, od której jest uzależniony wzrost uposażenia zasadniczego poprzez jego niezastosowanie,
4) niezgodność ustaleń organu ze stanem faktycznym polegającą na uznaniu, że w okresie od dnia [...] lutego 1995 r. do dnia [...] sierpnia 1998 r. skarżący nie pracował stale w gospodarstwie rolnym rodziców, podczas gdy w rzeczywistości wykonywał stałą pracę we wspomnianym gospodarstwie,
5) rażące naruszenie zasady swobodnej oceny dowodów poprzez przeprowadzenie oceny dowodów w sposób przeczący regułom logiki.
W związku z powyższymi zarzutami skarżący wniósł o uchylenie rozkazu personalnego z dnia [...] września 2016 r. nr [...] w całości oraz orzeczenie co do istoty sprawy.
Komendant Główny Policji powołanym na wstępie rozkazem personalnym z dnia [...] listopada 2016 r. nr [...] utrzymał w mocy zaskarżony rozkaz personalny.
W uzasadnieniu wskazał, iż analizując całość zebranej w sprawie dokumentacji, a także mając na względzie wytyczne Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie zawarte w wyroku z dnia 26 czerwca 2014 r., sygn. akt II SA/Wa 383/14 oraz Naczelnego Sądu Administracyjnego w Warszawie w wyroku z dnia 11 lutego 2016 r., sygn. akt I OSK 2708/14, po przeprowadzonym w dniu [...] sierpnia 2016 r. przesłuchaniu świadków: J. Z. oraz K. G. na okoliczność ustalenia stanu faktycznego niniejszej sprawy, organ stwierdził, iż brak jest możliwości potwierdzenia na podstawie omawianych zeznań świadków stałej pracy G. M. w gospodarstwie rolnym rodziców we wnioskowanym okresie, a tym samym przyznania wymienionemu prawa do wzrostu uposażenia z tytułu wysługi lat za wnioskowany okres. Świadkowie bowiem:
1) na pytanie "w jakim okresie G. M. pracował w gospodarstwie rolnym swoich rodziców (proszę wskazać konkretne daty)" udzielili odpowiedzi: "G. M. od urodzenia mieszkał w przedmiotowym gospodarstwie wraz z rodzicami. Rodzice gospodarstwo to mieli od jego urodzenia do chwili obecnej. W związku z powyższym G. pracował w nim od czasu, kiedy pozwalały mu już na to warunki fizyczne do czasu rozpoczęcia pracy zawodowej" (J. Z.) oraz "G. M. od urodzenia mieszkał w gospodarstwie wraz z rodzicami, a w związku z tym pracował w nim od czasu, kiedy pozwalały mu już na to warunki fizyczne do czasu studiów, chociaż w wakacje jeszcze pracował w gospodarstwie, aż do rozpoczęcia pracy zawodowej" (K. G.). Na podstawie tak sformułowanych ocen brak jest możliwości zaliczenia do wysługi lat wnioskowanego okresu pracy w gospodarstwie rolnym, ponieważ świadkowie nie są w stanie podać istotnych dla sprawy okoliczności dotyczących okresu pracy policjanta w gospodarstwie rolnym rodziców;
2) na pytanie "na czym, zdaniem świadka, polega stała praca w gospodarstwie rolnym dzieci, które ukończyły 16 lat oraz czym różniła się od pomocy świadczonej przez dzieci innych sąsiadów posiadających gospodarstwa rolne?" odpowiedzieli "wszystkie czynności wykonywane w gospodarstwie przez dzieci należy nazwać pracą, a nie pomocą, ponieważ z doświadczenia życiowego i z obserwacji wiem, że dzieci w wieku 16 lat na wsi wykonują już ciężką pracę w gospodarstwie, w zależności od jego struktury i potrzeby". Z założenia świadkowie przyjmują więc, że wszystkie dzieci mieszkające na wsi pracują w gospodarstwie rolnym swoich rodziców. Utożsamiają doraźną pomoc, zwyczajowo świadczoną przez członków rodziny rolnika ze stałą pracą (por. wyrok NSA z dnia 22 maja 2014 r., sygn. akt I OSK 1234/13). Organ zaznaczył przy tym, że istotą uregulowania ustawy z dnia 20 lipca 1990 r. o wliczaniu okresów pracy w indywidualnym gospodarstwie rolnym do pracowniczego stażu pracy nie jest wypłata zwiększonego świadczenia z tytułu zamieszkiwania przez określoną osobę na terenie gospodarstwa rolnego, ale wypłata zwiększonego świadczenia z tytułu faktycznie świadczonej przez zainteresowanego pracy w takim gospodarstwie, na zasadach określonych w tej ustawie (por. wyroki NSA z dnia 19 lutego 2015 r. sygn. akt I OSK1959/13 oraz I OSK 1869/13, a także z dnia 22 maja 2015 r. sygn. akt I OSK 2208/13, I OSK 3005/13);
3) na pytanie "z jaką częstotliwością tzn. ile razy dziennie, tygodniowo, miesięcznie i rocznie oraz w jakich porach dnia i okolicznościach świadek widywał wówczas G. M.?" również nie potrafili udzielić precyzyjnej odpowiedzi. Wskazali jedynie, że "codziennie przechodziłam obok ich gospodarstwa i stale widywałam G. M. w różnych porach dnia krzątającego się w obejściu" (J. Z.), "kilka razy w tygodniu widywałam G. M. w różnych porach dnia krzątającego się w obejściu i wykonującego prace gospodarskie" (K. G.) - por. wyrok WSA w Warszawie z dnia 16 kwietnia 2013 r., sygn. akt II SA/Wa 2282/12 oraz z dnia 18 grudnia 2013 r., sygn. akt II SA/Wa 1511/13. Podane przez świadka okoliczności "widywania" G. M. wykluczają możliwość uznania, że byli oni w stanie zaobserwować pracę strony w gospodarstwie rolnym w wymiarze możliwym do uznania za pracę stałą w rozumieniu przepisów ustawy z dnia 20 grudnia 1990 r.;
4) na pytanie dotyczące ilości osób pracujących w przedmiotowym gospodarstwie rolnym świadkowie odpowiedzieli: "w okresie objętym zeznaniem w gospodarstwie pracowały trzy osoby - rodzice G. i on". Jednakże z ankiety osobowej z dnia [...] lipca 1998 r. sporządzonej przez G. M. wynika, iż wnioskodawca ma rodzeństwo (między innymi siostrę, urodzoną w dniu [...] stycznia 1982 r., która w okresie objętym żądaniem miała 13-16 lat). Jeżeli zatem według świadków "wszystkie czynności wykonywane w gospodarstwie przez dzieci należy nazwać pracą" oraz "wszystkie dzieci po 16 roku życia wykonują stałą pracę w gospodarstwach rolnych rodziców" to siostra policjanta, która w okresie objętym żądaniem ukończyła 16 lat, mogła również pracować w przedmiotowym gospodarstwie, o czym świadkowie nie wspomnieli. Zarzut wnioskodawcy, iż "rozważania związane z pracą w gospodarstwie mojej siostry nie powinny być przedmiotem rozważań Komendanta" nie jest zasadny, gdyż właśnie w przedmiotowej sprawie kluczowe znaczenie ma dokładne ustalenie przez organ wymiaru pracy możliwej do wykonywania przez stronę przy pracach polowych oraz obrządku zwierząt gospodarskich, a także ustalenie wiarygodności świadków;
5) na pytanie "czy rodzice G. M. w okresie objętym zeznaniem pracowali zawodowo? Jeśli tak, proszę wskazać gdzie i w jakim wymiarze czasu pracy?" odpowiedzieli: "E. M. - ojciec G., pracował w tym czasie w Urzędzie Gminy w [...] w ośmiogodzinnym wymiarze, natomiast W. M. - matka G., w Banku [...] w [...], również w ośmiogodzinnym wymiarze". Z kolei we wcześniejszych zeznaniach (z dnia [...] września 2013 r.) J. Z. podała, że wszystkie wymagane w gospodarstwie czynności w czasie, gdy zainteresowany był w szkole "wykonywali matka i ojciec G.". K. G. natomiast (w zeznaniach z dnia [...] września 2013 r.) wskazała, że wszystkie wymagane w gospodarstwie czynności w czasie, gdy zainteresowany był w szkole "wykonywali rodzice G. w miarę potrzeb oraz swoich możliwości fizycznych i czasowych". Rodzice wnioskodawcy, co zaznaczył organ, pracowali w ośmiogodzinnym wymiarze czasu pracy, zatem możliwości wykonywania przez nich w tym czasie pracy w gospodarstwie były ograniczone lub niemożliwe. Powyższe podważa wiarygodność świadków w tym zakresie;
6) poproszeni o opisanie przykładowego dnia wnioskodawcy (tzn. co robił od godzin porannych do wieczora, jak długo, oraz w jakich okolicznościach oraz jak często), świadkowie nie wskazali żadnych czynności, które wnioskodawca wykonywał. Ograniczyli wypowiedź jedynie do ogólnego stwierdzenia "praktycznie co dzień przechodząc obok jego gospodarstwa widziałam, jak wykonuje różne prace gospodarskie, gdyż nie co dzień robi się to samo, np. w okresie żniw pracował w polu od rana do wieczora" (J. Z.) oraz "praktycznie codziennie popołudniami, a w dni wolne także od rana widywałam G. M., jak wykonywał jakieś prace na polu lub przy domu w gospodarstwie. Do godz. 16:00 pracowałam" (K. G.). O możliwości zaś zakwalifikowania pomocy jako stałej pracy decyduje zakres świadczonej przez domownika pomocy, którego to zakresu świadkowie nie określili (por. wyroki NSA z dnia 19 lutego 2015 r., sygn. akt I OSK 1959/13 oraz z dnia 22 maja 2015 r., sygn. akt I OSK 2208/13).
Odnosząc się do twierdzenia policjanta zawartego we wniosku o ponowne rozpatrzenie sprawy z dnia [...] października 2016 r., iż "świadkowie nie notowali codziennie w notesie obserwacji mojej pracy, tym samym z pamięci trudno udzielić bardziej precyzyjnej odpowiedzi niż ta udzielona przez świadków" organ wskazał, iż nie sposób na podstawie niepełnych, lakonicznych informacji przekazanych przez świadków (posługujących się zwrotami niedookreślonymi np. "praktycznie codziennie widywałam jak wykonywał jakieś prace na polu", "pracował od czasu, kiedy pozwalały mu już na to warunki fizyczne", "od dzieciństwa był angażowany do prac gospodarskich", itp.), zaliczyć konkretny okres do wysługi lat, a tym samym ustalić procentowy wzrost uposażenia z tytułu wysługi lat z uwzględnieniem tego okresu;
7) świadkowie nie potrafili określić ani zakresu wykonywanych przez policjanta prac, ani ile godzin dziennie pracował on w gospodarstwie - "nie jestem w stanie stwierdzić, ile godzin dziennie pracował G. M., ponieważ specyfika prowadzenia gospodarstwa jest taka, że w zależności od pory roku, pogody, urodzaju, plonów pracuje się raz dłużej, raz krócej". Wskazali natomiast, że to "rodzice G. M. wykonywali wszystkie czynności, jakie wykonuje się na gospodarstwie, tj. obrządek, prace polowe, itp.". Świadkowie nie określili, czy wnioskodawca zajmował się wyłącznie pracami polowymi czy również hodowlą zwierząt gospodarskich. Ogólnikowo podali, że "Państwo M. hodowali jałowiznę, bydło opasowe, głównie na sprzedaż, w ilości kilku sztuk.". Tymczasem wyłącznie precyzyjne wyjaśnienia złożone przez świadków, wskazanie przez nich jaką rolę zainteresowany pełnił w gospodarstwie rolnym rodziców, można potraktować jako równoważne w zakresie wartości dowodowej z informacjami zawartymi w świadectwach służby czy świadectwach pracy, które co do zasady stanowią podstawowy dowód w takim postępowaniu;
8) świadkowie wskazali, że "gospodarstwo składało się z trzech oddzielnych części, wszystkie położone w obrębie miejscowości [...] i w odległości od siebie nie więcej jak 2 km". Zatem możliwości obserwowania przez świadków pracy wymienionego były ograniczone. Przy czym świadek K. G. sama pracowała zawodowo "w biurze", do godziny 16.00, zatem możliwości obserwowania przez nią stałej pracy zainteresowanego również z tego względu były ograniczone (por. wyrok NSA dnia 8 stycznia 2015 r., sygn. akt I OSK 1470/13, wyrok WSA w Kielcach z dnia 14 listopada 2013 r., sygn. akt 11 SA/Ke 879/13; wyrok WSA w Olsztynie z dnia 28 marca 2013 r. sygn. akt II SA/Ol 125/13). Nie sposób przy tym uznać za wiarygodne wyjaśnień strony, że "K. G. bardzo często obserwowała przez okno biura (...) jak wykonuję prace związane z prowadzeniem gospodarstwa moich rodziców", skoro sam świadek takiej informacji nie podał. Świadek wyraźnie bowiem wyjaśnił, że "kilka razy w tygodniu widywałam G. M. w różnych porach dnia krzątającego się w obejściu i wykonującego prace gospodarskie", a także iż widywał policjanta "praktycznie codziennie popołudniami (...). Do godz. 16:00 pracowałam".
Organ zaznaczył również, że świadkowie na pytanie "czy z tytułu pracy w gospodarstwie rolnym zainteresowany (...) był ubezpieczony i w jakich okresach czasu?" odpowiedzieli: "(...) nie był ubezpieczony". Natomiast w zeznaniach z dnia [...] maja 2011 r. świadkowie wskazali, że nie jest im wiadome, czy z tytułu pracy zainteresowany był ubezpieczony. Obecne zeznania świadków pozostają zatem niejako w sprzeczności z zeznaniami składanymi przez nich ponad 5 lat temu (por. wyrok NSA z dnia 8 stycznia 2015 r., sygn. akt I OSK 1470/13). Twierdzenie strony w powyższym zakresie zawarte we wniosku o ponowne rozpatrzenie sprawy z dnia [...] października 2016 r., iż "rozmawiając ze swoim ojcem dowiedziałem się, że kilka lat temu (po złożeniu zeznań w 2011 r.) świadkowie pytali się go, czy w przedmiotowym okresie byłem ubezpieczony. Ojciec powiedział im wtedy, że nie - stąd ze względu na nowe informacje świadkowie udzielili innej odpowiedzi niż kilka lat temu", dodatkowo podważa wiarygodność świadków, którzy modyfikują treść swoich zeznań. Zeznania świadków nie powinny budzić wątpliwości co do kompletności oraz wiarygodności stwierdzonych w nich faktów. Przesłuchani świadkowie powinni jedynie relacjonować znane im osobiście fakty, a nie opierać się na informacjach zasłyszanych od bliskich osób wnioskodawcy (w tym przypadku ojca strony).
Podsumowując powyższe organ stwierdził, iż analiza zeznań świadków wskazuje, że fakty przez nich podawane nie tylko nie są spójne z dokumentacją będącą w posiadaniu organu, ale również niejednokrotnie nie potwierdzają w pełnym zakresie twierdzeń podnoszonych przez samego policjanta. Przy czym skoro świadkowie nie są wiarygodni co do określonych, częstokroć bardzo istotnych faktów, to ta okoliczność przekłada się na cały okres ujęty w ich zeznaniach. Postępowania dowodowe zawarte we wszystkich procedurach (administracyjnej, cywilnej i karnej), nie znają bowiem instytucji częściowej utraty wiarygodności przez świadka.
Organ stwierdził również, że na korzyść policjanta nie mogą świadczyć jego twierdzenia zawarte we wniosku o ponowne rozpatrzenie sprawy, iż "świadkowie nie notowali codziennie w notesie obserwacji mojej pracy, tym samym z pamięci trudno udzielić bardziej precyzyjnej odpowiedzi niż ta udzielona przez świadków", a także iż od wnioskowanego okresu minęło "ok. 20 lat". Podkreślić bowiem należy, że to sam policjant decydował o tym, kiedy wystąpić z wnioskiem o zaliczenie do wysługi lat wnioskowanego okresu pracy w gospodarstwie rolnym, zatem to on sam był zobowiązany do złożenia odpowiednich dokumentów, a w przypadku ich braku do wskazania innych dowodów (np. zeznań świadków) potwierdzających podnoszone przez siebie okoliczności (obowiązek udokumentowania okresów pracy w gospodarstwie rolnym ciąży na policjancie, co wprost wynika z § 5 ust. 1 rozporządzenia z dnia 6 grudnia 2001 r. Policjant we wniosku o zaliczenie okresu pracy w gospodarstwie rolnym rodziców do pracowniczego stażu pracy powołał się co prawda na zeznania dwóch świadków, co stanowi wykonanie dyspozycji zawartej w § 3 ust. 3 tego rozporządzenia, jednakże przedmiotowe zeznania złożone w niniejszej sprawie roli swojej nie spełniły - por. wyrok Naczelnego Sądu Administracyjnego z dnia 11 lutego 2016 r., sygn. akt I OSK 2286/14).
Końcowo organ stwierdził, iż rozpoznając niniejszą sprawę ponownie organ dokonał oceny materiału dowodowego z uwzględnieniem przedstawionej w wyroku WSA w Warszawie z dnia 15 maja 2013 r. wykładni pojęcia "stałej pracy w gospodarstwie rolnym". Zgromadzone dokumenty jednakże nie stanowią podstawy do przyznania wymienionemu prawa do wzrostu uposażenia z tytułu wysługi lat za wnioskowany okres.
Pismem z dnia [...] grudnia 2016 r. G. M. wniósł skargę do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie na powyższy rozkaz personalny Komendanta Głównego Policji z dnia [...] listopada 2016 r. zarzucając:
1) naruszenie art. 153 p.p.s.a. poprzez formułowanie nowych ocen prawnych, sprzecznych z wyrażonymi wcześniej w wyroku: Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie z dnia 26 czerwca 2014 r., sygn. akt II SA/Wa 383/14, Naczelnego Sądu Administracyjnego z dnia 11 lutego 2016 r., sygn. akt I OSK 2708/14,
2) naruszenie art. 1 ust. 1 pkt 3 ustawy o wliczaniu okresów pracy w indywidualnym gospodarstwie rolnym do pracowniczego stażu pracy i art. 6 pkt 2 ustawy o ubezpieczeniu społecznym rolników poprzez uznanie, że:
a) przesłanką niezbędną do uznania pracy domownika w gospodarstwie rolnym za stałą jest wykonywanie pracy w gospodarstwie rolnym w pełnym wymiarze czasu pracy - "zbliżonym do pracowniczego",
b) niewystarczające dla uznania pracy domownika w gospodarstwie rolnym za stałą jest jej wykonywanie w rozmiarze dyktowanym potrzebami i terminami tych prac oraz używaniem ułatwiającego te prace sprzętu,
c) niewystarczające dla uznania pracy domownika w gospodarstwie rolnym za stałą jest wykonywanie jej w wymiarze czasu stosownym do prawidłowego jego funkcjonowania, zgodnie z jego strukturą przy uwzględnieniu jego obszaru oraz ilości pracujących w nim osób,
3) naruszenie § 4 ust. 1 pkt 5 rozporządzenia z dnia 6 grudnia 2001 r. w sprawie szczegółowych zasad otrzymywania i wysokości uposażenia zasadniczego policjantów, dodatków do uposażenia oraz ustalania wysługi lat, od której jest uzależniony wzrost uposażenia zasadniczego poprzez jego niezastosowanie,
4) naruszenie art. 7, art. 77 § 1, art. 80 oraz art. 107 § 3 k.p.a. polegające w szczególności na:
a) rażącym naruszeniu zasady swobodnej oceny dowodów poprzez przeprowadzenie oceny dowodów w sposób przeczący regułom logiki,
b) niedostatecznym wyjaśnieniu podstaw i przesłanek utrzymania w mocy rozkazu personalnego Komendanta Głównego Policji z dnia [...] września 2016 r. nr [...],
c) wybiórczej ocenie zgromadzonego w sprawie materiału oraz błędnych ustaleniach faktycznych przyjętych za podstawę rozstrzygnięcia, pozostających w opozycji do zgromadzonych materiałów,
5) naruszenie art. 7 i art. 8 k.p.a. poprzez nierozpoznanie sprawy przez organ w sposób wszechstronny i wyczerpujący,
6) naruszenie art. 7 k.p.a. poprzez nieuwzględnienie słusznego interesu obywatela,
7) naruszenie art. 138 § 1 pkt 1 k.p.a. poprzez utrzymanie w mocy rozkazu personalnego Komendanta Głównego Policji z dnia [...] września 2016 r. nr [...] pomimo naruszenia przepisów mających wpływ na wynik sprawy wskazanych powyżej.
W oparciu o tak sformułowane zarzuty skarżący wniósł o uchylenie zaskarżonej decyzji w całości i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania, a także o zasądzenie na rzecz skarżącego kosztów postępowania w tym kosztów zastępstwa procesowego według norm przepisanych.
W motywach skargi skarżący wskazał w szczególności, iż w świetle wywodów zawartych w prawomocnym wyroku WSA w Warszawie z dnia 26 czerwca 2014 r., sygn. akt II SA/Wa 383/14 oraz w wyroku NSA z dnia 11 lutego 2016 r., sygn. akt I OSK 2708/14, sprzeczne z art. 153 p.p.s.a. jest procedowanie sprawy przez organ praktycznie od początku i po raz kolejny formułowanie nowych ocen prawnych, sprzecznych z wyrażonymi wcześniej przez Sąd I i II instancji poprzez ponowne dokonywanie: odmiennej (niż dokonana przez Sąd I i II instancji w sprawie skarżącego) interpretacji terminu "stała praca", a także odmiennej oceny stanu faktycznego bezspornie już ustalonego w sprawie.
Skarżący podkreślił, iż mimo wielokrotnego wskazywania przez Sądy wydające wyroki w przedmiotowej sprawie, że organ nie ma racji odmawiając skarżącemu prawa do wzrostu uposażenia zasadniczego z tytułu wysługi lat za okres pracy w gospodarstwie rolnym we wnioskowanym okresie, organ uporczywie, "chwytając się" zdań wyrwanych z kontekstu z uzasadnień poszczególnych wyroków, prowadzi sprawę w sposób urągający wszelkim zasadom prawa i zmierzający do przewlekania sprawy (stosunkowo nieskomplikowana sprawa jest już procedowana blisko 6 lat).
Zdaniem skarżącego, ocena zgromadzonego w sprawie materiału dowodowego została dokonana wybiórczo, a nadto zostały poczynione błędne ustalenia faktyczne przyjęte za podstawę rozstrzygnięcia. Organ oceniając zeznania świadków uznał je - zupełnie niezrozumiale - za niewiarygodne, podczas gdy w rzeczywistości zeznania świadków w sposób spójny, logiczny i wzajemnie się uzupełniający potwierdziły po raz kolejny okoliczności wskazywane przez skarżącego.
Skarżący wskazał, iż niezrozumiałe i sprzeczne z zasadami logiki są wnioski wyciągnięte przez organ z odpowiedzi udzielonych przez świadków na postawione pytania w sytuacji, gdy od wnioskowanego okresu upłynęło już ok. 20 lat. Świadkowie nie notowali codziennie w notesie obserwacji pracy skarżącego, tym samym z pamięci trudno udzielić bardziej precyzyjnych odpowiedzi niż te udzielone przez świadków, a dotyczące w szczególności wymiaru czasu pracy skarżącego w gospodarstwie, zakresu tych prac, ilości osób pracujących w gospodarstwie. Niezrozumiałe jest tym bardziej stawianie świadkom pytań nie dotyczących faktów, które ich zeznania mają potwierdzić/wykluczyć, a stawianie pytań mających na celu zbadanie wiedzy świadków na czym, zdaniem świadka, polega stała praca w gospodarstwie rolnym dzieci, które ukończyły 16 lat.
Skarżący wskazał, iż organ nie uwzględnił faktu, że praca w gospodarstwie nie wymaga aktywności 24h na dobę, bowiem w okresie np. żniw, sianokosów, wykopków, pracy jest więcej, natomiast w zimie praca ogranicza się najczęściej do karmienia i pielęgnacji zwierząt. Praca w gospodarstwie rolnym jest wykonywana w rozmiarze dyktowanym potrzebami i terminami tych prac oraz używaniem ułatwiającego te prace sprzętu. Biorąc to pod uwagę odpowiedzi świadków są zgodne z prawdą.
Zdaniem skarżącego, niezrozumiałe jest twierdzenie, że z uwagi na fakt iż gospodarstwo składało się z 3 części, położonych w jednej miejscowości w stosunkowo bliskiej od siebie odległości (nie więcej niż 2 km) możliwości obserwowania przez świadków pracy skarżącego były ograniczone. Rozumowanie Komendanta w tym zakresie jest błędne, ponieważ nie uwzględnia faktu, iż pola i zabudowania gospodarskie rodziców skarżącego były położone przy drogach, którymi bardzo często poruszali się świadkowie (do pracy, do domu, na zakupy, na spacer). Analogicznie niezrozumiałe i sprzeczne z zasadami logiki są zarzuty co do braku spójności w zeznaniach świadków odnośnie odpowiedzi na pytanie o ubezpieczenie skarżącego - odpowiedź na to pytanie wskazuje, że świadkowie odpowiadali zgodnie z prawdą, w sytuacji gdy zmienił się ich stan wiedzy co do określonych faktów - udzielili bowiem odpowiedzi obejmującej ich aktualny stan wiedzy.
Konkludując skarżący stwierdził, iż zebrany w sprawie materiał dowodowy jest kompletny, spójny i wzajemnie się uzupełniający. Powinien zatem zostać oceniony w sposób zgodny z regułami logiki, a nie w sposób samowolny - jak uczynił to organ orzekający w sprawie.
Komendant Główny Policji wniósł o oddalenie skargi podtrzymując stanowisko jak w uzasadnieniu zaskarżonego rozkazu personalnego. Wskazał przy tym, iż na mocy art. 153 oraz art. 170 p.p.s.a. organ był związany treścią prawomocnych wyroków wydanych w tej sprawie. W szczególności wyrok NSA z dnia 11 lutego 2016 r., sygn. akt I OSK 2708/14 wskazał kierunki, w jakim miało zmierzać postępowanie dowodowe. W tych też granicach organ czynił ustalenia faktyczne oraz dokonywał ich oceny. W treści uzasadnienia ww. wyroku znajduje się zalecenie w zakresie dodatkowego przesłuchania świadków na okoliczność stałości pracy skarżącego w gospodarstwie rolnym rodziców, jako domownika. Organ wykonał powyższe zalecenie i przesłuchał świadków zgodnie z zasadą bezpośredniości postępowania dowodowego. Ponadto, nie było żadnych podstaw do twierdzenia, że NSA dopytanie świadków jedynie zasygnalizował w oderwaniu od przedmiotu sprawy.
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie zważył, co następuje:
Zgodnie z przepisem art. 1 § 1 ustawy z dnia 25 lipca 2002 r. - Prawo o ustroju sądów administracyjnych (Dz. U. z 2014 r., poz. 1647), dalej: "p.u.s.a.", sądy administracyjne sprawują wymiar sprawiedliwości m.in. przez kontrolę działalności administracji publicznej, przy czym w świetle § 2 powołanego wyżej artykułu, kontrola ta jest sprawowana pod względem zgodności z prawem, jeżeli ustawy nie stanowią inaczej.
Stosownie do treści art. 134 § 1 p.p.s.a., sąd rozstrzyga w granicach danej sprawy nie będąc związany zarzutami i wnioskami skargi oraz powołaną podstawą prawną. Oznacza to, że Sąd bierze z urzędu pod uwagę wszelkie naruszenia prawa proceduralnego i materialnego niezależnie od treści podnoszonych w skardze zarzutów. Zgodnie natomiast z art. 134 § 2 p.p.s.a. Sąd nie może wydać orzeczenia na niekorzyść skarżącego, chyba że stwierdzi naruszenie prawa skutkujące stwierdzeniem nieważności zaskarżonego aktu lub czynności.
Skarga oceniana w świetle powyższych kryteriów zasługuje na uwzględnienie.
Kluczowa w sprawie pozostaje okoliczność, iż zaskarżony rozkaz personalny Komendanta Głównego Policji z dnia [...] listopada 2016 r. nr [...] - w przedmiocie odmowy przyznania [...] G. M. prawa do wzrostu uposażenia zasadniczego z tytułu wysługi lat za okres pracy w gospodarstwie rolnym od dnia [...] lutego 1995 r. do dnia [...] sierpnia 1998 r. - został wydany w następstwie wyroku Naczelnego Sądu Administracyjnego z dnia 11 lutego 2016 r. sygn. akt I OSK 2708/14 oddalającego skargę kasacyjną Komendanta Głównego Policji od wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie z dnia 26 czerwca 2014 r. sygn. akt II SA/Wa 383/14. Wyrokiem tym Sąd I instancji uchylił rozkaz personalny Komendanta Głównego Policji z dnia [...] stycznia 2014 r. nr [...] oraz poprzedzający go rozkaz personalny z dnia [...] października 2013 r. nr [...] z powodu naruszenia przez organ przepisów prawa materialnego, które miało wpływ na wynik sprawy (art. 145 § 1 pkt 1 lit. a p.p.s.a.). Zatem powyższy wyrok WSA w Warszawie stał się prawomocny od dnia 11 lutego 2016 r.
Należy podkreślić, że zgodnie z art. 153 p.p.s.a., ocena prawna i wskazania co do dalszego postępowania wyrażone w orzeczeniu sądu wiążą w sprawie organy, których działanie, bezczynność lub przewlekłe prowadzenie postępowania było przedmiotem zaskarżenia, a także sądy, chyba że przepisy prawa uległy zmianie.
Przez pojęcie "ocena prawna" rozumie się wyjaśnienie istotnej treści przepisów prawnych i sposobu ich zastosowania w konkretnym wypadku w związku z rozpoznawaną sprawą. W zakresie oceny prawnej mieści się zarówno krytyka zaskarżonego rozstrzygnięcia w aspekcie prawnym (stosowania prawa), jak i wyjaśnienie, dlaczego stosowanie to zostało w danym konkretnym przypadku uznane przez sąd administracyjny za błędne i jakie, zadaniem tego sądu, zastosowanie lub interpretacja przepisów prawnych powinny mieć miejsce, aby rozstrzygnięcie organu administracji publicznej mogło być uznane za zgodne z prawem. Ocena ta może dotyczyć zarówno samej wykładni prawa materialnego i procesowego, jak i braku wyjaśnienia w kontrolowanym postępowaniu administracyjnym istotnych okoliczności stanu faktycznego (zob. Postępowanie przed sądami administracyjnymi. Komentarz pod red. T. Wosia, Warszawa 2005, s. 472; wyrok NSA z dnia 29 lipca 1999 r. sygn. akt IV SA 1177/97, publ. LEX nr 47301). Zawarta w ocenie prawnej wykładnia przepisów powinna zmierzać do wyjaśnienia, że konkretny przepis prawny zastosowany w sprawie przez organ ma inną treść niż ta, którą organ ten przyjął, i do wyjaśnienia, że do ustalonego stanu faktycznego sprawy dany przepis nie znajduje zastosowania, oraz wskazanie, jaki przepis prawny, którego organ administracji nie uwzględnił, i jak rozumiany znajduje zastosowanie w sprawie (por. wyrok NSA z dnia 23 lipca 1999 r., sygn. akt I SA 1880/98, publ. LEX nr 48559).
Wskazania co do dalszego postępowania stanowią z reguły konsekwencję oceny prawnej. Dotyczą one sposobu działania organu w toku ponownego rozpoznania sprawy i mają na celu uniknięcie błędów już popełnionych oraz wskazanie kierunku, w którym powinno zmierzać przyszłe postępowanie dla uniknięcia wadliwości w postaci np. braków w materiale dowodowym lub innych uchybień procesowych (por. wyrok NSA z dnia 6 lutego 2013 r., sygn. akt II GSK 2101/11, publ. CBOSA).
W wyniku wydania wyroku o charakterze kasacyjnym sprawa wraca do stadium postępowania przed organem administracyjnym. Oznacza to obowiązek powtórnego rozpoznania sprawy przez ten organ i wydania decyzji, z uwzględnieniem oceny prawnej zawartej w zapadłym wcześniej wyroku, bez względu na poglądy prawne wyrażone w orzeczeniach sądowych w innych sprawach, a tym bardziej w orzeczeniach organów administracyjnych wydanych w innych sprawach. Nawet w przypadku sporu co do stanu faktycznego będącego podstawą subsumcji prawa, a więc i oceny prawnej lub odmiennej interpretacji prawa albo nawet możliwości niezgodności oceny sądu z prawem obowiązującym, zapatrywania prawne wynikające z oceny prawnej sądu mają moc wiążącą do czasu, aż wyrok zostanie wzruszony w przewidzianym do tego trybie. Odmienna ocena dokonana przez organ stanowi zatem prawnie niedopuszczalną polemikę z prawomocnym wyrokiem sądu administracyjnego (por. wyrok NSA z dnia 7 grudnia 1999 r., sygn. akt I SA 1089/99, publ. LEX nr 48019; wyrok SN z dnia 25 lutego 1998 r., sygn. akt III RN 130/97, publ. LEX nr 34466; uchwała NSA z dnia 21 czerwca 1999 r., sygn. akt OPS 4/99, publ. LEX nr 38476 - glosa aprobująca B. Adamiak, OSP 1999, nr 5, poz. 101; A. Kabat, Komentarz do art. 153 ustawy - Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi, LEX 2013).
Artykuł 153 p.p.s.a. ma charakter bezwzględnie obowiązujący, wobec czego ani organ administracji publicznej, ani sąd administracyjny orzekając ponownie w tej samej sprawie, nie może pominąć oceny prawnej wyrażonej wcześniej w orzeczeniu, gdyż ocena ta go wiąże. Jak podkreśla się w orzecznictwie, działania naruszające zasadę związania oceną prawną muszą być konsekwentnie eliminowane przez uchylanie wadliwych z tego powodu rozstrzygnięć administracyjnych, już chociażby z uwagi na związanie wcześniej przedstawioną oceną prawną także i samego sądu administracyjnego. Bez ścisłego stosowania powołanego przepisu trudno byłoby zapewnić spójność działania systemu władzy państwowej. Jego nieprzestrzeganie w istocie podważałoby bowiem obowiązującą w polskim prawie zasadę sądowej kontroli nad aktami i czynnościami organów administracji (por. wyrok NSA z dnia 21 października 1999 r., sygn. akt IV SA 1681/97, niepubl; wyrok NSA z dnia 1 września 2010 r., sygn. akt I OSK 920/10, publ. LEX 745376).
Zaznaczyć należy, że ocena prawna traci moc wiążącą tylko w przypadku zmiany prawa, czyniącej pogląd Sądu nieaktualnym, zmiany istotnych okoliczności faktycznych sprawy (ale tylko zaistniałych po wydaniu wyroku, a nie w wyniku odmiennej oceny znanych i już ocenionych faktów i dowodów) oraz w wypadku wzruszenia we właściwym trybie orzeczenia zawierającego ocenę prawną. Powyższe przesłanki nie zaistniały w rozpoznawanej sprawie. Oznacza to, że ocena legalności zaskarżonego rozkazu personalnego Komendanta Głównego Policji z dnia [...] listopada 2016 r. oraz trafności podniesionych w skardze zarzutów odbywać będzie się poprzez pryzmat oceny prawnej wyrażonej w prawomocnym wyroku WSA w Warszawie z dnia 26 czerwca 2014 r. oraz w wyroku NSA z dnia 11 lutego 2016 r. oddalającym skargę kasacyjną od ww. orzeczenia Sądu I instancji.
W niniejszej sprawie znajduje także zastosowanie art. 170 p.p.s.a. zgodnie z którym orzeczenie prawomocne wiąże nie tylko strony i sąd, który je wydał, lecz również inne sądy i inne organy państwowe, a w przypadkach przewidzianych w ustawie także inne osoby.
Ratio legis powołanego przepisu polega na tym, że gwarantuje on zachowanie spójności i logiki działania organów państwowych, zapobiegając funkcjonowaniu w obrocie prawnym rozstrzygnięć nie do pogodzenia w całym systemie sprawowania władzy (por. wyrok NSA z dnia 19 maja 1999 r., sygn. akt IV SA 2543/98, niepubl.). Przepis art. 170 p.p.s.a. statuuje związanie stron postępowania administracyjnego, sądu administracyjnego, innych sądów oraz pozostałych organów - stanem prawnym utworzonym prawomocnym orzeczeniem.
Związanie podmiotów, o których mowa w ww. przepisie, polega na związaniu ich dyspozycją zawartej w wyroku skonkretyzowanej, zindywidualizowanej i trwałej normy prawnej wywiedzionej przez sąd z norm generalnych i abstrakcyjnych zawartych w przepisach prawnych. Podmioty te muszą bez wyjątku przyjmować, iż dana kwestia prawna w odniesieniu do danego podmiotu kształtuje się tak, jak stwierdzono w prawomocnym orzeczeniu. W kolejnym postępowaniu zatem, w którym pojawia się dana kwestia, nie może być ona już ponownie badana. Istota mocy wiążącej prawomocnego orzeczenia sądu wyraża się bowiem w tym, że sądy i inne organy państwowe, a w wypadkach przewidzianych w ustawie także inne osoby, muszą brać pod uwagę fakt istnienia i treść prawomocnego orzeczenia sądu (por. wyrok NSA z dnia 14 października 2010 r., sygn. akt II OSK 1578/09; publ. Legalis).
Dla prawidłowego odczytania treści sentencji prawomocnego wyroku należy kierować się jego uzasadnieniem, w którym zawiera się tok rozumowania sądu, prowadzący do określonego rozstrzygnięcia. Istotne jest bowiem to, co zadecydowało o takim, a nie innym rozstrzygnięciu. Kluczowe znaczenie może mieć zatem wykładnia lub zastosowanie w zaistniałym stanie faktycznym przepisu prawa, jak również ocena tego stanu (por. wyrok NSA z dnia 24 czerwca 2014 r., sygn. akt II GSK 446/13; publ. Legalis).
Biorąc powyższe pod uwagę wskazać należy, że w uzasadnieniu prawomocnego wyroku z dnia 26 czerwca 2014 r. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie stwierdził, iż w objętym wnioskiem okresie, tj. od dnia [...] lutego 1995 r. do dnia [...] sierpnia 1998 r. skarżący zamieszkiwał w gospodarstwie rolnym rodziców i nie był związany z nimi stosunkiem pracy. Powołani świadkowie zeznali, że widzieli osobiście jak skarżący pomaga rodzicom w gospodarstwie. Z ich oświadczeń wynika, że wymieniony bardzo często brał udział w rozsiewaniu nawozów, wywożeniu obornika, sadzeniu ziemniaków, przewracaniu, grabieniu i zwożeniu siana, zwożeniu słomy, wyrywaniu lnu, zbieraniu i zwożeniu ziemniaków, wycinaniu i zwózce drewna na opał, wypędzaniu krów na pastwiska, karmieniu i pielęgnacji inwentarza żywego i ptactwa domowego. Wskazane prace, zdaniem świadków, wykonywane były niemal codziennie zgodnie z potrzebami oraz porą roku.
Sąd wskazał również, iż bezsporna jest w sprawie okoliczność, że we wnioskowanym okresie skarżący miał ukończone 16 lat oraz był uczniem Liceum Ogólnokształcącego w [...], do którego dojazd zajmował około 30 minut w jedną stronę. Kwestią sporną pozostaje natomiast rozumienie pojęcia "stałej pracy" w gospodarstwie rolnym rodziców.
Organ, badając zagadnienie łączenia przez skarżącego obowiązków ucznia liceum z pracą w gospodarstwie rolnym o niewyspecjalizowanej produkcji roślinno-zwierzęcej wykluczył, by mogła to być praca stała, w pełnym wymiarze czasu. Zdaniem organu, charakter gospodarstwa oraz ilość osób w nim zamieszkałych świadczą o niewielkim nakładzie pracy potrzebnym do jego funkcjonowania, co pociąga za sobą brak konieczności świadczenia codziennej, ośmiogodzinnej pracy przez skarżącego. Wykonywana przez niego praca, miała według organu charakter pracy doraźnej. Za "stałością pracy" nie przemawiały też zebrane w sprawie zeznania świadków i wyjaśnienia skarżącego.
Sąd stwierdził, iż w świetle poczynionych rozważań oraz przytoczonych fragmentów orzeczeń Naczelnego Sądu Administracyjnego oraz Sądu Najwyższego, "(...) jako błędne należy uznać twierdzenie organu, iż praca skarżącego w gospodarstwie rolnym rodziców nie miała charakteru stałego, a stanowiła jedynie doraźną pomoc świadczoną tradycyjnie w wykonywaniu typowych obowiązków domowych, zwyczajowo wymaganych od dzieci, jako członków rodziny rolnika. Komendant uznając, że skarżący nie może być domownikiem rolnika niewątpliwie naruszył art. 6 pkt 2 ustawy o ubezpieczeniu społecznym rolników. Organ badając niniejszą sprawę dokonał zawężającej wykładni pojęcia "domownika", akcentując przede wszystkim niewielki areał i brak specjalizacji gospodarstwa, ilość osób zamieszkałych na jego terenie, czy też niemożność stałego przebywania skarżącego w gospodarstwie rolnym z uwagi na pobieranie nauki.
Tymczasem zarówno z oświadczenia skarżącego, jak i zeznań świadków wynika, że skarżący pracował w gospodarstwie rodziców popołudniami i w czasie wolnym od nauki w soboty, święta, ferie i wakacje. Rację ma skarżący stwierdzając, że pracę w gospodarstwie rolnym można pogodzić z nauką w szkole ponadpodstawowej. Należy też mieć na uwadze, że praca w gospodarstwie rolnym, nie polega na świadczeniu pracy osiem godzin dziennie, pięć dni w tygodniu, ale zależy w dużej mierze od pory dnia, pory roku czy też warunków atmosferycznych. Dlatego w ocenie Sądu wykonywanie pracy w gospodarstwie po powrocie ze szkoły i w czasie wolnym od zajęć, tj. w soboty, święta, ferie i wakacje, nie jest incydentalne, ale podyktowane rytmem i charakterem prac rolniczych. O ile bowiem prace przy obrządku zwierząt gospodarskich są cykliczne i w zasadzie nie można ich przenieść w czasie, o tyle prace polowe należą do zajęć, które można przynajmniej w ograniczonym zakresie zaplanować, np. na czas wakacji, ferii lub wolnego weekendu".
Sąd stwierdził dalej, iż "w świetle dokładnie wyjaśnionego przez organ stanu faktycznego, G. M. spełnia przesłanki do uznania go za domownika, w rozumieniu art. 6 pkt 2 ustawy o ubezpieczeniu społecznym rolników. W związku z powyższym okres pracy w indywidualnym gospodarstwie rolnym rodziców od dnia [...] lutego 1995 r. do dnia [...] sierpnia 1998 r. - powinien zostać przez Komendanta Głównego Policji zaliczony do stażu służby, celem ustalenia procentowego wzrostu uposażenia zasadniczego z tytułu wysługi lat".
Sąd zaznaczył, iż "na wynik rozpoznawanej sprawy nie wpływa fakt, że skarżący przy przyjęciu do służby nie poinformował organu o wykonywaniu pracy w gospodarstwie rolnym, lecz uczynił to dopiero we wniosku o zaliczenie przedmiotowego okresu do wysługi lat. W niniejszej sprawie nie ma również istotnego znaczenia wielkość, charakter, czy też dochodowość przedmiotowego gospodarstwa rolnego, ponieważ powyższych wymagań nie zawierają przepisy regulujące materię zaliczenia okresu pracy w gospodarstwie rolnym do wysługi lat".
Sąd wskazał, iż "rozpoznając sprawę ponownie organ winien dokonać oceny pracy skarżącego w gospodarstwie rolnym rodziców we wskazanym okresie z uwzględnieniem przedstawionej przez Sąd wykładni pojęcia stałej pracy w gospodarstwie rolnym".
Zatem Sąd I instancji wskazał, iż stanowisko Komendanta Głównego Policji przedstawione w zaskarżonym rozkazie personalnym, że praca skarżącego w gospodarstwie rolnym rodziców nie miała charakteru stałego, jest błędne. Ponadto Sąd stwierdził, że organ niewątpliwie naruszył art. 6 pkt 2 ustawy o ubezpieczeniu społecznym rolników uznając, iż skarżący nie może być domownikiem rolnika. Sąd uznał również, że stan faktyczny sprawy został dokładnie wyjaśniony oraz, że w świetle tego stanu faktycznego skarżący spełnia przesłanki do uznania go za domownika, w rozumieniu art. 6 pkt 2 ustawy o ubezpieczeniu społecznym rolników. Zatem, jak stwierdził Sąd, okres pracy w indywidualnym gospodarstwie rolnym rodziców - od dnia [...] lutego 1995 r. do dnia [...] sierpnia 1998 r. - powinien zostać przez Komendanta Głównego Policji zaliczony do stażu służby, celem ustalenia procentowego wzrostu uposażenia zasadniczego z tytułu wysługi lat.
Ocena prawna wyrażona w ww. prawomocnym wyroku Sądu I instancji wiąże organ, w sytuacji, gdy skarga kasacyjna Komendanta Głównego Policji od powyższego wyroku - jako pozbawiona usprawiedliwionych podstaw - została oddalona przez Naczelny Sąd Administracyjny wyrokiem z dnia 11 lutego 2016 r.
Sąd Kasacyjny stwierdził, iż chybione są zarzuty przedstawione przez organ w ramach przepisów postępowania, tj. dotyczące naruszenia art. 133 § 1 w związku z art. 141 § 4 p.p.s.a. Wskazał przy tym, że organ nie zakwestionował we właściwy sposób okoliczności podania przez Sąd I instancji odmiennej oceny materiału dowodowego, a za tym oceny spełnienia przesłanek materialnoprawnych. NSA zauważył również, że Sąd I instancji wyraził pogląd o ziszczeniu się hipotez stosowanych norm, pozwalających na uwzględnienie żądania oraz, że intencją Sądu, było wskazanie na wady argumentacji organu i naprowadzenie na prawidłowy kierunek rozumowania.
Sąd Kasacyjny stwierdził również, że zaskarżone orzeczenie zawiera wszystkie wymagane składniki uzasadnienia wyroku określone w art. 141 § 4 p.p.s.a., co pozwala na prześledzenie toku rozumowania Sądu i kontrolę instancyjną wyroku. Jednocześnie NSA wskazał, że wywód autora skargi kasacyjnej przedstawiony na poparcie zarzutu naruszenia ww. przepisu jest nietrafny. "Bowiem utrwalone jest orzecznictwo, wedle którego pobieranie nauki w szkole nie stoi na przeszkodzie zaliczeniu okresu pracy w gospodarstwie do stażu służby, co zresztą wiążąco w tej sprawie uwypuklił Sąd Kasacyjny w wyroku z dnia 7 marca 2013 r. To zagadnienie wymaga bowiem rozważenia w kontekście konkretnych i indywidualnych okoliczności danej sprawy. Natomiast rzekomy, marginalny charakter pracy (skarżącego - przyp. Sądu) jest stwierdzeniem nie dość że nieprecyzyjnym, to jeszcze nieuzasadnionym w świetle zgromadzonych dowodów. Trzeba w tym miejscu nadmienić, że w przypadku niezbyt pełnego opisu zdarzeń przez świadków, nic nie stoi na przeszkodzie, aby organ przesłuchał ich, co zresztą jest pożądane, bo wypełnia regułę bezpośredniego prowadzenia postępowania dowodowego".
Sąd Kasacyjny stwierdził również, że argumentacja skargi kasacyjnej nie zdołała podważyć trafności wywodów przedstawionych przez Sąd I instancji również w sferze materialnoprawnej (art. 6 pkt 2 ustawy o ubezpieczeniu społecznym rolników). "Oto bowiem w sytuacji, w której strona wykazała zarówno powierzchnię gospodarstwa, jego charakter, rodzaje wykonywanych przez siebie prac, nie sposób odmówić spełnienia przesłanek stałej pracy jako domownika rolnika, zwłaszcza z powołaniem się na wywód przedstawiony w skardze kasacyjnej i zapadłych decyzjach. Przede wszystkim czas dojazdu do szkoły wynoszący 30 minut w jedną stronę dziennie oraz konieczność nauki w szkole i po zajęciach szkolnych, nie mogą przekreślać stałości pracy, bo nie łączą się z takim czasem, który by to wykluczał. Gospodarstwo rolne liczące ponad 7 ha nie jest małe w polskich ówczesnych realiach, co zresztą jest pojęciem względnym. Natomiast fakt pracy rodziców skarżącego poza rolnictwem może prowadzić do wniosku nie tylko o braku zaspokajania w nim potrzeb rodziny, ale właśnie wskazywać na potrzebę wykonywania stałej pracy przez inne osoby. Wykazanie, jakie prace w nim wykonywano, pozwala na wyjaśnienie jaką produkcję tam prowadzono. Nieporozumieniem jest przy tym powołanie się przez organ na przygotowywanie się wnioskodawcy do służby w Policji, jako na okoliczność wyłączającą stałą pracę, zwłaszcza, że rzekomo miało to miejsce w okresie 3 miesięcy, bo nie jest to aż tak czasochłonne zajęcie".
Sąd Kasacyjny podkreślił, iż stała praca domownika wszak nie jest pracą rolnika, a nie wykazano przekonująco dotąd, dlaczego praca skarżącego miałaby być tylko pomocą i to doraźną. Judykatura w tej materii jest utrwalona co do oceny charakteru pracy w gospodarstwie rolnym na gruncie niniejszego sporu, przesłanek domownika, w tym też w sytuacji gdy jest nim dziecko rolnika uczęszczające do szkoły.
Reasumując NSA stwierdził, iż skarga kasacyjna nie mogła odnieść skutku i podlegała oddaleniu na podstawie art. 184 p.p.s.a.
Wbrew stanowisku Komendanta Głównego Policji, w świetle powyższych wyroków Sądu I i II instancji, brak było podstaw do ponownego prowadzenia w niniejszej sprawie postępowania wyjaśniającego (w istocie od początku) w oparciu o nowe zeznania świadków przesłuchanych w dniu [...] sierpnia 2016 r. w ramach pomocy prawnej, o której mowa w art. 52 k.p.a. Brak było również podstaw do ponownej oceny "stałości pracy" skarżącego w gospodarstwie rolnym rodziców w oparciu o poczynione, nowe ustalenia faktyczne. Wszak Sąd I instancji wyraźnie stwierdził, że stan faktyczny sprawy został dokładnie wyjaśniony, a uchylenie obu wydanych w sprawie rozkazów personalnych nastąpiło z powodu naruszenia przez organ - poprzez błędną wykładnię - przepisu prawa materialnego, tj. art. 6 pkt 2 ustawy o ubezpieczeniu społecznym rolników. Sąd stwierdził również, że skarżący spełnia przesłanki uznania go za domownika, zatem objęty wnioskiem okres pracy w gospodarstwie rolnym rodziców powinien zostać przez organ zaliczony do stażu służby celem ustalenia procentowego wzrostu uposażenia zasadniczego z tytułu wysługi lat. Brak było zatem podstaw do uznania przez organ Policji na obecnym etapie postępowania, iż skarżący nie świadczył stałej pracy w gospodarstwie rolnym rodziców, a zatem nie może być uznany za domownika w rozumieniu art. 6 pkt 2 ww. ustawy. W konsekwencji brak było podstaw do wydania przez organ rozkazu personalnego z dnia [...] września 2016 r., utrzymanego następnie w mocy rozkazem personalnym z dnia [...] listopada 2016 r., o odmowie przyznania G. M. prawa do wzrostu uposażenia zasadniczego z tytułu wysługi lat za okres pracy w gospodarstwie rolnym od dnia [...] lutego 1995 r. do dnia [...] sierpnia 1998 r.
Komendant Główny Policji był bowiem związany oceną prawną wyrażoną w prawomocnym wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie z dnia 28 czerwca 2014 r., od którego skarga kasacyjna została oddalona wyrokiem Naczelnego Sądu Administracyjnego z dnia 11 lutego 2016 r. Przy czym NSA wyraźnie stwierdził, że skarga kasacyjna jest pozbawiona usprawiedliwionych podstaw, zaś rozstrzygnięcie Sądu I instancji, uchylające obie zapadłe w sprawie decyzje, a także wywody zawarte w uzasadnieniu tego rozstrzygnięcia, są trafne.
Nie sposób przy tym zgodzić się z organem Policji, iż w uzasadnieniu ww. wyroku NSA znajduje się zalecenie w zakresie dodatkowego przesłuchania świadków na okoliczność stałości pracy skarżącego w gospodarstwie rolnym rodziców, jako domownika. Sąd Kasacyjny bowiem jedynie nadmienił, że "w przypadku niezbyt pełnego opisu zdarzeń przez świadków, nic nie stoi na przeszkodzie, aby organ przesłuchał ich, co zresztą jest pożądane, bo wypełnia regułę bezpośredniego prowadzenia postępowania dowodowego". Odwołał się w ten sposób do pewnej generalnej zasady bezpośredniego przesłuchania świadków, która powinna być stosowana w sprawach, gdzie kluczowym materiałem dowodowym są zeznania świadków. Potwierdza to użyte przez NSA sformułowanie "w przypadku niezbyt pełnego opisu zdarzeń (...)", które ma charakter ogólny, nie odnosi się natomiast wprost do tej, konkretnej sprawy administracyjnej. Nie można zatem podzielić stanowiska organu, że w ww. wyroku Sąd Kasacyjny - poprzez powyższe odwołanie - wskazał kierunki, w jakim miało zmierzać postępowanie dowodowe w przedmiotowej sprawie.
Warto również zauważyć, że powyższy fragment uzasadnienia wyroku NSA stanowi element szerszego wywodu dotyczącego zarzutu kasacyjnego naruszenia przepisów postępowania (art. 174 pkt 2 p.p.s.a.), z którego wynika w sposób jednoznaczny, że zarzut ten jest chybiony i nie mógł odnieść zamierzonego skutku.
Konkludując, stwierdzić należy, że wobec naruszenia przez Komendanta Głównego Policji art. 153 oraz art. 170 p.p.s.a., Sąd zobligowany był do uchylenia obu wydanych w sprawie rozkazów personalnych.
Przy ponownym rozpatrywaniu sprawy organ zastosuje się do oceny prawnej zawartej w prawomocnym wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie z dnia 26 czerwca 2014 r. oraz w wyroku Naczelnego Sądu Administracyjnego z dnia 11 lutego 2016 r.
Mając na względzie wszystko powyższe, Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie, działając na podstawie art. 145 § 1 pkt 1 lit. a p.p.s.a., orzekł jak w punkcie 1 sentencji. O kosztach postępowania Sąd postanowił w oparciu o art. 200 i 205 § 2 p.p.s.a., jak w punkcie 2 sentencji wyroku.
Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 27.07.2026. · Źródło