II OSK 2050/13

WyrokNaczelny Sąd Administracyjny2015-03-06

Skład orzekający: Andrzej Gliniecki, Bożena Popowska, Wojciech Jakimowicz

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy administracyjna kara pieniężna za usunięcie drzew bez wymaganego zezwolenia może być wymierzona na podstawie przepisów uznanych za niezgodne z Konstytucją oraz czy działki oznaczone w ewidencji gruntów jako drogi mogą być traktowane jako las w rozumieniu ustawy o lasach?
Ratio decidendi
Naczelny Sąd Administracyjny oddalił skargę kasacyjną, potwierdzając, że wyrok Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego uchylający decyzje nakładające karę pieniężną za usunięcie drzew bez zezwolenia był prawidłowy. NSA wskazał, że przepisy art. 88 ust. 1 pkt 2 i art. 89 ust. 1 ustawy o ochronie przyrody zostały uznane przez Trybunał Konstytucyjny za niezgodne z Konstytucją i mimo odroczenia utraty ich mocy obowiązującej, sąd kasacyjny może odmówić ich stosowania. Ponadto działki oznaczone w ewidencji gruntów jako drogi nie mogą być traktowane jako lasy w rozumieniu ustawy o lasach, a dowody oparte wyłącznie na zeznaniach świadków, choć mogą stanowić część materiału dowodowego, nie mogą być wyłączną podstawą do uznania sprawstwa wycinki bez innych wiarygodnych dowodów.
Stan faktyczny
S. W. został ukarany administracyjną karą pieniężną za usunięcie 80 sosen zwyczajnych z działek oznaczonych jako drogi w ewidencji gruntów, bez wymaganego zezwolenia. Skarżący kwestionował swoje sprawstwo wycinki oraz wymagalność zezwolenia, podnosząc m.in. brak dowodów na wycinkę po przejęciu działek oraz niewiarygodność zeznań świadków. Sprawa była wielokrotnie rozpatrywana przez organy i sądy administracyjne, które różnie oceniały materiał dowodowy i kwalifikację prawną działek.
Rozstrzygnięcie
Oddalił skargę kasacyjną Samorządowego Kolegium Odwoławczego w Warszawie od wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie z dnia 7 maja 2013 r.

Pełny tekst orzeczenia

Naczelny Sąd Administracyjny w składzie: Przewodniczący: Sędzia NSA Andrzej Gliniecki Sędziowie Sędzia NSA Bożena Popowska Sędzia del. WSA Wojciech Jakimowicz (spr.) Protokolant starszy inspektor sądowy Wioletta Lasota po rozpoznaniu w dniu 6 marca 2015 r. na rozprawie w Izbie Ogólnoadministracyjnej sprawy ze skargi kasacyjnej Samorządowego Kolegium Odwoławczego w Warszawie od wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie z dnia 7 maja 2013 r. sygn. akt IV SA/Wa 662/12 w sprawie ze skargi S. W. na decyzję Samorządowego Kolegium Odwoławczego w Warszawie z dnia [...] lutego 2012 r. nr [...] w przedmiocie wymierzenia administracyjnej kary pieniężnej za usunięcie drzew bez wymaganego zezwolenia oddala skargę kasacyjną Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie wyrokiem z dnia 7 maja 2013 r., sygn. akt: IV SA/Wa 662/12, po rozpoznaniu skargi S. W. na decyzję Samorządowego Kolegium Odwoławczego w Warszawie z dnia [...] lutego 2012 r., nr [...] w przedmiocie wymierzenia administracyjnej kary pieniężnej za usunięcie drzew bez wymaganego zezwolenia, w punkcie 1 uchylił zaskarżoną decyzję oraz decyzję Prezydenta m.st. Warszawy z dnia [...] sierpnia 2009 r. nr [...], w punkcie 2 stwierdził, że zaskarżona decyzja nie podlega wykonaniu do czasu uprawomocnienia się wyroku, a w punkcie 3 zasądził od Samorządowego Kolegium Odwoławczego w Warszawie na rzecz skarżącego S. W. kwotę 7400 (siedem tysięcy czterysta) złotych tytułem zwrotu kosztów postępowania sądowego. Powyższy wyrok zapadł w następujących okolicznościach faktycznych i prawnych: Decyzją Nr [...] z dnia [...] sierpnia 2009 r. Prezydent m.st. Warszawy wymierzył S. W. karę pieniężną w wysokości 874 218,42 zł za usunięcie bez zezwolenia 80 sztuk sosen zwyczajnych z działek nr ew. [...],[...],[...] z obrębu [...] przy ul. [...] w W. W uzasadnieniu wskazano, że w toku postępowania dowodowego ustalono, że w pasie obejmującym całą szerokość działek nr ew. [...] usunięto drzewa wraz z karpami oraz wierzchnią warstwę gleby na głębokość do 20 cm. Powołany przez organ pierwszej instancji biegły sporządził ekspertyzę usuniętych drzew. Na podstawie zeznań świadków ustalono, że sprawcą wycinki drzew był S. W. Od powyższej decyzji odwołanie złożył S. W., reprezentowany przez pełnomocnika radcę prawnego I. W. W odwołaniu podniesiono, że organ pierwszej instancji błędnie przyjął, że S. W. jest stroną postępowania, a usunięcie drzew z nieruchomości stanowiącej działki [...] wymagało zezwolenia. Ponadto wskazano na rażące naruszenie przepisu art. 80 k.p.a. poprzez uznanie za udowodnioną okoliczność rośnięcia drzew na przedmiotowych działkach oraz przyjęcie sprawstwa wycinki rzekomych drzew przez S. W. na podstawie zeznań świadków, a także poprzez przyjęcie, iż grunt będący przedmiotem postępowania nie jest lasem. Zarzucono także, że organ odmówił uzupełnienia materiału dowodowego o dowody wnioskowane przez stronę oraz odmówił wyznaczenia rozprawy, czym naruszył art. 77 § 1 w związku z art. 78 § 1 oraz art. 7 k.p.a. Wskazano ponadto na rażące naruszenie przepisu art. 24 § 3 i art. 84 § 2 k.p.a. poprzez odmowę wyłączenia pracownika w stosunku, do którego istniały uzasadnione okoliczności co do jego bezstronności oraz zlecenie opinii biegłemu, który nie posiada rekomendacji w zakresie swojej specjalności i nie cechuje się bezstronnością. Zarzucono również rażące naruszenie przepisu art. 10 § 1 k.p.a poprzez odmowę sporządzenia protokołów z przesłuchań świadków w sposób umożliwiający stronie zapoznanie się z nimi i wypowiedzenie się co do zebranego materiału. Z uwagi na powyższe, odwołujący się wniósł o uchylenie zaskarżonej decyzji i umorzenie postępowania pierwszej instancji ewentualnie o uchylenie zaskarżonej decyzji i przekazanie jej do ponownego rozpoznania organowi I instancji. Decyzją z dnia [...] sierpnia 2010 r., sygn. akt: [...] Samorządowe Kolegium Odwoławcze w Warszawie uchyliło zaskarżoną decyzję w całości i przekazało sprawę do ponownego rozpatrzenia przez organ I instancji. Na powyższą decyzję skargę do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie wniósł S. W. Wyrokiem z dnia 13 stycznia 2011 r., sygn. akt: IV SA/Wa 1934/10 Wojewódzki Sad Administracyjny w Warszawie uchylił zaskarżoną decyzję Kolegium w całości. Uzasadniając powyższe Sąd wskazał, że brak było w niniejszej sprawie podstaw do przekazania sprawy do ponownego rozpoznania przez organ pierwszej instancji, a Kolegium winno orzec merytorycznie w oparciu o zgromadzony w sprawie materiał dowodowy lub w miarę konieczności samodzielnie uzupełnić zgromadzony w sprawie materiał dowodowy. Decyzją z dnia [...] lutego 2012 r. Samorządowe Kolegium Odwoławcze w Warszawie działając na podstawie art. 138 § 1 pkt 1 k.p.a. po ponownym rozpatrzeniu odwołania S. W. reprezentowanego przez radcę prawnego Ireneusza Wojewodę od decyzji Prezydenta m.st Warszawy Nr [...] z dnia [...] sierpnia 2009 r. wymierzającej Szymonowi Wolf karę pieniężną w wysokości 874 218,42 zł za usunięcie bez zezwolenia 80 sztuk sosen zwyczajnych z działek nr ew. [...],[...],[...] z obrębu [...]przy ul. [...] w W. orzekło o utrzymaniu w mocy zaskarżonej decyzji. W uzasadnieniu decyzji Kolegium wskazało, że ze zgromadzonego w sprawie materiału dowodowego wynika, że jedynym właścicielem działek nr ew. [...] z obrębie [...] przy ul. [...] w W. w dacie wycinki był S. W., co wynika z załączonych do akt sprawy wypisów z rejestru gruntów dla ww. działek. Był także posiadaczem ww. działek. W tej sytuacji możliwe było nałożenie na S. W. administracyjnej kary pieniężnej za wycinkę drzew bez wymaganego zezwolenia. Podniesiono, że w niniejszej sprawie bezsporne jest, że doszło do wycięcia drzew z działek nr ew. [...] z obrębu [...] przy ul. [...] w W. Drzewa zostały wycięte w celu utworzenia drogi dojazdowej do działek leśnych. Dowodem na powyższe jest protokół oględzin drzew z dnia 23 lutego 2007 r. wraz z dokumentacją zdjęciową. Z treści protokołu wynika, że w "pasie szerokości całych działek nr [...] zostały wycięte sosny zwyczajne wraz z karpami." W toku postępowania wyjaśniającego przed organem pierwszej instancji ustalono, że właściciel (ani żadna inna osoba) nie uzyskał zgody na wycinkę drzew z działek nr ew. [...] z obrębu [...] przy ul. [...] w W. Ustalono także, że właściciel ww. działek nie składał wniosku o wydanie decyzji zezwalającej na wyłączenie gruntów leśnych z produkcji pod drogę dojazdową do działek leśnych. Za powyższym przemawia treść pisma Regionalnej Dyrekcji Lasów Państwowych w Warszawie z dnia 22 grudnia 2006 r. a także treść pisma Dyrektora Biura Ochrony Środowiska Urzędu m.st. Warszawy z dnia 1 grudnia 2006 r. Z powyższego wynika, że wycinka drzew dokonana została bez wymaganego zezwolenia. W toku postępowania organ pierwszej instancji zlecił biegłemu sądowemu z zakresu leśnictwa, pielęgnacji zieleni i zadrzewień, chirurgii drzew, sporządzenie ekspertyzy na okoliczność określenia rodzaju, gatunku i obwodów usuniętych drzew w oparciu o parametry drzew rosnących na działce nr [...] z obrębu [...] stanowiącej do marca 2005 r. wspólną nieruchomość z ww. działkami. Powyższa ekspertyza stanowiła podstawę do ustalenia, że w niniejszej sprawie wycięto bez wymaganego zezwolenia 80 sztuk drzew gatunku sosna zwyczajna. W wyroku z dnia 13 stycznia 2011 r., sygn. akt: IV SA/Wa 1934/10 Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie przesądził, że wyliczenia zawarte w ww. ekspertyzie są prawidłowe i zgodne z treścią art. 89 ust. 2 ustawy o ochronie przyrody. W tej sytuacji uznano, że ustalono w sposób dostateczny, iż z działek nr ew. [...] z obrębu [...] przy ul. [...] w W. wycięto 80 sztuk drzew gatunku sosna zwyczajna. Biegły ustalił, że wycięte drzewa były w wieku powyżej 5 lat (vide: protokół oględzin drzew z dnia 5 września 2007 r.). Ustalono również, ze zadrzewienie na ww. działkach stanowiło jeden zwarty kompleks, co wynika z treści pisma Dyrektora Lasów Miejskich z dnia 5 listopada 2007 r. Kolegium wskazało, że przeprowadzone zostały również czynności wyjaśniające mające na celu ustalenie osoby odpowiedzialnej za wycinkę drzew bez wymaganego zezwolenia. Organ pierwszej instancji przeprowadził czynności mające na celu ustalenie świadków wycinki drzew. Na skutek powyższego zgłosiło się dwóch świadków – G. D. i A. D. Świadkowie pouczeni o odpowiedzialności karnej za składanie fałszywych zeznań zeznali, ze wiedzieli, jak na jesieni 2006 r. S. W. wycinał drzewa z działek piłą spalinową. Świadek G. D. zeznała, że zadzwoniła do Straży Miejskiej z prośbą o interwencję. Świadek A. D. zeznał, że S. W. wezwał Straż Miejską i Policję, gdy świadek zwrócił mu uwagę, że część drzew świadka upadła na posesję świadka. (vide: dwa protokoły przesłuchania świadka z dnia 26 września 2008 r.). Podczas ponownego przesłuchania w dniu 5 maja 2009 r. świadek A. D. zeznał, że "nikt inny nie dokonywał wycinki drzew tylko jej właściciel p. W.". To, że sprawcą wycinki był tylko S. W. potwierdził świadek G. D. W ocenie Kolegium powyższe zeznania świadków są spójne i wiarygodne. Świadkowie w swoich zeznaniach podali liczne szczegóły, które były zbieżne z ustaleniami z pierwszego protokołu oględzin nieruchomości z dnia 23 lutego 2007 r. (m.in. zeznali, że teren, z którego S. W. dokonywał wycinki był w dacie wycinki ogrodzony drutem kolczastym, a także, że teren po wycince drzew został uporządkowany przez koparki, które wyrwały pnie i wyrównały teren). Szczegółowość zeznań przemawia za ich wiarygodnością, a Kolegium nie dopatrzyło się żadnych podstaw do podważenia wiarygodności zeznań ww. świadków. Wskazano, że czynność procesowa przesłuchania świadków została przeprowadzona w sposób prawidłowy i zgodny z przepisami ustawy Kodeks postępowania administracyjnego. Mając na uwadze powyższe okoliczności Kolegium uznało, że sprawcą wycinki był S. W. - właściciel działek, na których rosły drzewa. Kolegium zwróciło również uwagę na fakt, iż S. W. wnioskował o usunięcie przez m.st. Warszawa drzew z działek, z których dokonano nielegalnej wycinki drzew na koszt m.st. Warszawy. Wskazywał, że działka jest oznaczona w ewidencji jako droga, która jest nieprzejezdna z uwagi na rosnące na niej drzewa. S. W. nie uzyskał wnioskowanej zgody (vide: pismo z dnia 29 maja 2007 r.) można zatem pokusić się o stwierdzenie, że był to czynnik, który spowodował wycinkę drzew bez wymaganej zgody. Kolegium zwróciło również uwagę na niekonsekwentne stanowisko Szymona Wolfa w niniejszej sprawie, na co zwrócił również uwagę Wojewódzki Sąd Administracyjny w wyroku z dnia 13 stycznia 2011 r., sygn.. akt: IV SA/Wa 1934/10. S. W. wskazywał, że błędnie został uznany za stronę postępowania, następnie podnosił, że wycinka drzew nie wymagała zezwolenia, ponieważ grunt jest lasem, a ostatecznie wskazał, że błędnie przyjęto, że na działce [...] rosły drzewa, pomimo iż w piśmie z dnia 29 maja 2007 r. wprost przyznał, że na ww. działkach stanowiących w ewidencji drogę rosły drzewa. Powyższe czyni twierdzenia S. W. niewiarygodnymi i wszystkie okoliczności sprawy wskazują na to, że stanowią one przyjętą w sprawie "linię obrony". W celu zweryfikowania stanu fatycznego sprawy Kolegium podjęło dodatkowe czynności wyjaśniające w sprawie. Na tym etapie postępowania zostały uzyskane wyjaśnienia od biegłego, który sporządził ekspertyzę w przedmiocie rodzaju, liczby i wieku wyciętych drzew (pismo z dnia 24 stycznia 2011 r.). Wyjaśnienia dotyczyły metodyki sporządzenia opinii w ww. zakresie. W ocenie Kolegium wyjaśnienia te w połączeniu z poglądem Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie zawartym w wyroku z dnia 13 stycznia 2011 r., sygn. akt: IV SA/Wa 1934/10 pozwalają na przyjęcie, że opinia stanowi rzetelny i wiarygodny dowód na okoliczność rodzaju, ilości i wieku wyciętych drzew. Odnosząc się do kwestii, że w rejestrach Policji i Straży Miejskiej brak jest zapisów dot. ww. interwencji, stwierdzono, że pozostaje to bez wpływu na twierdzenie, iż to właśnie S. W. dokonał nielegalnej wycinki drzew. Kluczowym dowodem na okoliczność sprawstwa ww. są bowiem zeznania świadków, o czym była mowa powyżej. Przed wydaniem decyzji Kolegium poinformowało strony o możliwości zapoznania się ze zgromadzonym w sprawie materiałem dowodowym. Kolegium wyjaśniło, że osoba, która sporządziła ekspertyzę odnośnie do wyciętych drzew – W. W. posiadał wiadomości specjalne i posiada tytuł biegłego sądowego. Sporządzona przez niego opinia jest prawidłowa. Pismem z dnia 14 marca 2012 r. S. W. reprezentowany przez pełnomocnika I. W. wniósł skargę do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie zarzucając: 1) rażące naruszenie prawa materialnego art. 88 ustawy o ochronie przyrody poprzez przyjęcie, że skarżący jest stroną postępowania, 2) rażące naruszenie art. 80 k.p.a., poprzez uznanie, ze skarżący jest sprawcą nielegalnej wycinki oraz że do nielegalnej wycinki doszło w okresie, kiedy skarżący był posiadaczem działek [...] a także uznanie za udowodniony fakt, że działki te były zadrzewione; 3) naruszenie art. 80 k.p.a. poprzez oparcie decyzji na zeznaniach świadków, które są niewiarygodne, niespójne i nie znajdują oparcia w pozostałym materiale dowodowym; 4) naruszenie art. 80 k.p.a. poprzez oparcie decyzji na opinii osoby nieposiadającej udokumentowanej fachowej wiedzy z dziedziny dendrologii, a sama opinia zawiera braki i nie może stanowić dowodu w sprawie. Wskazując na powyższe zarzuty skarżący wniósł o uchylenie zaskarżonej decyzji w całości. W uzasadnieniu skargi rozwinięto powyższe zarzuty podkreślając, że do organu należy w pierwszej kolejności zbadanie, czy skarżący miał przymiot strony w zgodnie z art. 88 ustawy ust. 1 pkt 2 ustawy o ochronie przyrody. Skarżący wskazał, iż nie zostało udowodnione sprawstwo ewentualnej wycinki. W tym zakresie SKO oparło się wyłącznie na zeznaniach świadków, w sytuacji gdy Kolegium wydając poprzednią decyzję z dnia [...] sierpnia 2010 r. uchylającą zaskarżona decyzję, uznało że zeznania świadków nie stanowią wystarczającej podstawy do uznania za udowodnione sprawstwa wycinki. Zdaniem skarżącego uznanie sprawstwa wycinki na podstawie niespójnych zeznań świadków, z którymi skarżący pozostaje w konflikcie, na podstawie których nie ustalono, kiedy i które drzewa zostały usunięte, bez poparcia w notatkach urzędowych policji i straży miejskiej jest rażącym uchybieniem organu. Natomiast obciążenie skarżącego karą w wysokości ponad 800 000 zł pomimo braków w ustaleniach stanu faktycznego narusza zasadę zaufania do organów administracji i podważa prawidłowość wydanej decyzji. Nie można przy tym opierać się w tak ważkiej sprawie na domniemaniach, że skarżący jest sprawcą wycinki, gdyż jest osobą zainteresowaną w usunięciu drzew. W żadnym razie nie można łączyć odpowiedzialności za nielegalną wycinkę z rzekomym interesem strony. Skarżący zauważył, że wnioski o usunięcie drzew skarżący składał w roku 2005, kiedy władającym gruntem było Miasto Stołeczne Warszawa. Skarżący zauważył, że data kiedy miało dojść do rzekomej wycinki została przez organ przyjęta w sposób arbitralny, a z materiału dowodowego zgromadzonego w sprawie nie wynika, kiedy doszło do rzekomej wycinki. Skarżący przejął grunt we władanie w październiku 2005 r. w takim stanie, w jakim się znajdował w dniu wszczęcia postępowania, zatem jakakolwiek wycinka mogła mieć miejsce jedynie w czasie, kiedy władającym było miasto stołeczne Warszawa. Żaden wiarygodny dowód nie wskazuje na dokonanie wycinki po przejęciu władania nad działkami przez skarżącego. Uznając sprawstwo skarżącego za udowodnione, organ winien wykazać, kiedy, ile i jakie drzewa usunął z przedmiotowych działek. Jedynym wiarygodnym dowodem byłaby mapa z zasobów powiatowego ośrodka dokumentacji geodezyjno-kartograficznej w Warszawie z naniesionymi w drzewami, z której wynikałoby zadrzewienie terenu. Z kopii załączonej mapy z dnia 16 marca 2005 roku nie wynika, aby obecne działki nr [...] były zadrzewione na dzień przekazania władania skarżącemu. Tym bardziej nie jest udowodniona okoliczność, że skarżący usunął 80 sztuk sosen zwyczajnych. Skarżący zauważył, że w tym zakresie prywatna opinia W. W. nie może być dowodem w sprawie. Zdaniem skarżącego osoba wybrana przez organ pierwszej instancji na biegłego w sprawie nie miała prawa posługiwać się pieczątką z tytułem "biegły sądowy" w postępowaniu administracyjnym. Odnosząc się do treści samej opinii skarżący podniósł, że nie jest wyjaśnione, w jaki sposób zostały określone granice działek skoro nie zostały one wytyczone w terenie. Granice działki użytej do porównania także nie zostały wytyczone w terenie. Zebrany materiał fotograficzny nie zawiera zdjęć żadnych pni rzekomo ściętych drzew a jedynie karpę pozostałą po legalnej trzebieży lasu na działkach [...]. W odpowiedzi na skargę organ wniósł o jej oddalenie. Dodatkowo skarżący swoje stanowisko w sprawie przedstawił w piśmie procesowym z dnia 11 stycznia 2013 r. podnosząc zarzut naruszenia art. 87 ust. 2 ustawy o ochronie przyrody oraz art. 77 § 1 k.p.a. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie badając legalność zaskarżonej decyzji oraz utrzymanej nią w mocy Prezydenta m.st Warszawy doszedł do przekonania, że naruszają one prawo w stopniu uzasadniającym ich uchylenie. Sąd wskazał, że orzekające w sprawie organy uznały, iż na działkach nr [...] doszło do wycinki 80 drzew z gatunku sosna pospolita, na wycięcie których właściciel działek S. W. nie posiadał stosownego zezwolenia. Po zapoznaniu się z zebranym w sprawie materiałem dowodowym Sąd doszedł do przekonania, że rozpoznając przedmiotowa sprawę organ po pierwsze błędnie uznał, że na usunięcie drzew położonych na działkach leśnych było wymagane zezwolenie. Wskazano, że podstawę wydania zaskarżonych decyzji stanowił art. 83 ust.1 pkt 1 ustawy z dnia 16 kwietnia 2004 r. o ochronie przyrody (Dz.U. z 2009 r. Nr 151 poz. 1220 ze zm.), zgodnie z którym usunięcie drzew lub krzewów z terenu nieruchomości może nastąpić, z zastrzeżeniem ust. 2 i 2a, po uzyskaniu zezwolenia wydanego przez wójta, burmistrza albo prezydenta miasta na wniosek posiadacza nieruchomości - za zgodą właściciela tej nieruchomości. Wskazano jednak, że zgodnie z ustępem 6) przepisów ust. 1 i 2 nie stosuje się do drzew lub krzewów w lasach. Zgodnie natomiast z treścią art. 3 ustawy z dnia 28 września 1991 r. (Dz.U. Nr z 2011 r. Nr 12, poz. 59 ze zm.) o lasach, lasem w rozumieniu ustawy jest grunt zajęty pod drogi leśne wykorzystywane do potrzeb gospodarki leśnej. Sąd pierwszej instancji wskazał, że z akt sprawy wynika, że przedmiotowe działki położone są wśród zwartego kompleksu leśnego. W ewidencji gruntów określone są wprawdzie jako użytek "dr", zgodnie jednak z ustawą o ochronie gruntów rolnych i leśnych droga leśna to także las. Niezależnie od powyższego powyższą okoliczność potwierdzają dokumenty zgromadzone w aktach sprawy, m.in. pismo Naczelnika Wydziału Ochrony Środowiska dla Dzielnicy Wawer z dnia 25 maja 2005 r., pismo Lasów Miejskich Warszawy z dnia 5 listopada 2007 r., pismo Regionalnej Dyrekcji Lasów Państwowych w Warszawie z dnia 6 grudnia 2005 r., z których wynika, że przedmiotowe działki usytuowane są wśród zwartego kompleksu leśnego i w pewnym momencie nastąpiła zmiana użytku leśnego na "dr" co w świetle przepisów ustawy o lasach nie zmienia faktu, że mamy do czynienia z lasem. O tym, że działki [...] są drogami leśnymi mówią też dokumenty dotyczące projektu budowy ul. [...] z 2010 r., tj. karta informacyjna przedsięwzięcia gdzie na str. nr 2 znajduje się zapis: "W stanie istniejącym ulica [...] ma charakter drogi leśnej z wąską jezdnią gruntową". Podobnej treści pismo wystosował też Państwowy Powiatowy Inspektor Sanitarny – "aktualnie ulica posiada nawierzchnię gruntową o charakterze drogi leśnej". Jak wynika z powyższych dokumentów znajdująca się na działkach ew. [...] droga miała i ma charakter drogi leśnej. Jednocześnie na działkach sąsiednich, tj. działkach nr [...] w obrębie [...] prowadzona jest gospodarka leśna, co potwierdzają znajdujące się w aktach sprawy decyzje zobowiązujące skarżącego do prowadzenia prac pielęgnacyjnych, co pozwala na uznanie, iż droga leśna obejmująca działki nr [...] jest wykorzystywana do potrzeb gospodarki leśnej. Z uwagi zatem na fakt, iż działki o numerach [...] zajęte są pod drogę leśną, postępowanie o nałożenie kary pieniężnej za wycinkę drzew bez zezwolenia jest bezprzedmiotowe. Po drugie, w ocenie Sądu pomimo wieloletniego prowadzenia postępowania administracyjnego w świetle zebranego materiału dowodowego nie sposób stwierdzić, kiedy do ewentualnej wycinki drzew z przedmiotowych działek doszło oraz kto jej dokonał. Zdaniem Sądu materiał dowodowy w sprawie został oceniony z naruszeniem art. 80 k.p.a. Sąd podzielił stanowisko skarżącego, że biorąc pod uwagę bardzo dotkliwe skutki finansowe decyzji nakładającej karę pieniężną, powyższe okoliczności powinny być udowodnione w sposób nie budzący wątpliwości. Na sprawstwo skarżącego zdaniem organu wskazuje fakt, iż jest on właścicielem przedmiotowych działek oraz zeznania świadków. W ocenie Sądu zeznania te mogły oczywiście stanowić część materiału dowodowego, nie mogły jednak stanowić koronnego dowodu w kwestii uznania skarżącego za sprawcę wycinki. Zauważyć bowiem należy, iż skarżący w tym samym czasie, kiedy miała miejsce domniemana nielegalna wycinka, dokonał zabiegów pielęgnacyjnych na działkach leśnych, na co miał stosowne pozwolenia (decyzje w aktach sprawy). Ponadto, jak podkreślał skarżący, świadkowie pozostają w konflikcie ze skarżącym, co wymagało od organu bardzo wnikliwej oceny złożonych przez nich świadków. Skarżący zgłosił bowiem do stosownych organów sprawę wycieku nieczystości z nieruchomości świadków, jak również samowolę budowlaną. Ponadto, pomimo że obydwoje świadkowie twierdzili, że na miejsce wzywana była Policja oraz Straż Miejska, ani na Policji ani w Straży Miejskiej nie odnaleziono jakiejkolwiek śladów po dokonanych interwencjach. Wobec powyższego w ocenie Sądu zeznania świadków nie mogły stanowić wyłącznej podstawy do uznania skarżącego za sprawcę ewentualnej wycinki. Podkreślono, że doświadczenie życiowe wskazuje, iż usunięcie - jak przyjęto w postępowaniu - 80 sosen wraz z pniami i karpami oraz wierzchniej warstwy ziemi wymagało dużego nakładu pracy, zaangażowania ciężkiego sprzętu i nie mogło być niezauważone przez pozostałych sąsiadów. Ponadto skarżący w toku postępowania kwestionował zeznania świadków w części, w której stwierdzają oni, że teren z którego skarżący miał nielegalnie usunąć drzewa był otoczony drutem kolczastym oraz sytuację, w której gałąź jednej z sosen rosnących na działce nr [...] podczas wycinki spadła na drewnianą komórkę usytuowaną na terenie posesji zamieszkiwanej przez świadków. Do kwestii tych organy nie odniosły się, twierdząc że zeznania są spójne i wiarygodne. Ponadto w toku prowadzonego postępowania administracyjnego nie ustalono kiedy do ewentualnej wycinki drzew doszło. Wobec powyższego w ocenie Sądu pierwszej instancji stwierdzić należy, że uznanie sprawstwa wycinki na podstawie niespójnych zeznań świadków, z którymi skarżący pozostaje w konflikcie, na podstawie których nie ustalono, kiedy i które drzewa zostały usunięte, bez poparcia w notatkach urzędowych policji i straży miejskiej stanowi istotne naruszenie ze strony prowadzących postępowanie organów. Mając na uwadze powyższe Sąd działając na podstawie art. art. 145 § 1 pkt 1 lit. a i lit. c Prawa o postępowaniu przed sądami administracyjnymi orzekł, jak w sentencji. Na podstawie art. 152 powyższej ustawy Sąd orzekł o niewykonywaniu zaskarżonej decyzji w uchylonej części do czasu uprawomocnienia się niniejszego wyroku. Jednocześnie Sąd – działając w oparciu o przepis art. 200 Prawa o postępowaniu przed sądami administracyjnymi zasądził zwrot kosztów postępowania sądowego, w tym zwrot uiszczonego wpisu sądowego, a także postanowił o zwrocie kosztów zastępstwa procesowego na podstawie przepisu art. 205 § 2 Prawa o postępowaniu przed sądami administracyjnymi oraz § 14 ust. 2 pkt 1 lit. a w zw. z § 6 pkt 7 Rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 28 września 2002 r. w sprawie opłat za czynności radców prawnych oraz ponoszenia przez Skarb Państwa kosztów pomocy prawnej udzielonej przez radcę prawnego ustanowionego z urzędu (Dz.U. z 2002 r. Nr 163, poz.1349 ze zm.). Skargę kasacyjną od powyższego wyroku wywiodło Samorządowe Kolegium Odwoławcze w Warszawie zaskarżając ten wyrok w całości. Kolegium zarzuciło wydanie zaskarżonego wyroku z naruszeniem: 1) przepisów postępowania, tj. art. 145 § 1 pkt 1 lit. c Prawa o postępowaniu przed sądami administracyjnymi w zwiazku z art. 75 § 1 k.p.a., w stopniu mającym wpływ na wynik sprawy, poprzez nieprawidłowe uznanie przez Sąd, że zeznania świadków, złożone pod rygorem odpowiedzialności karnej za składanie fałszywych zeznań, nie mogły stanowić pełnoprawnego dowodu w sprawie zakończonej uchyloną decyzja Kolegium, w szczególności - nie mogły stanowić dowodu na usunięcie przez skarżącego drzew bez wymaganego zezwolenia z terenu działek o nr ew. [...] z obr. [...] przy ul. [...] w W., w sytuacji, gdy żaden przepis postępowania administracyjnego nie zakazuje dokonywania ustaleń faktycznych w sprawie w oparciu o dowód z zeznań świadków oraz nie wprowadza zasady hierarchii dowodów, a także wtedy, gdy nie istniały jakiekolwiek podstawy do zakwestionowania prawdziwości pozyskanych w ten sposób zeznań świadków, jeśli nie liczyć nie potwierdzonych w żaden sposób, podnoszonych przez oczywiście zainteresowanego w ich podważeniu skarżącego wątpliwości co do bezstronności osób je składających; 2) przepisów postępowania, tj. art. 145 § 1 pkt 1 lit. c Prawa o postępowaniu przed sądami administracyjnymi w związku z art. 75 § 1, art. 83 § 3 oraz art. 86 k.p.a., w stopniu mającym wpływ na wynik sprawy, poprzez zakwestionowanie prawdziwości i odmówienie mocy dowodowej spójnym zeznaniom świadków przesłuchanych prawidłowo, pod rygorem odpowiedzialności karnej za składanie fałszywych zeznań, przy jednoczesnym uwzględnieniu oraz daniu wiary oświadczeniom skarżącego, choć te były oczywiście niespójne i złożone zostały bez spełnienia wymogów wynikających z art. 86 k.p.a.; 3) przepisów postępowania, tj. art. 145 § 1 pkt 1 lit. c Prawa o postępowaniu przed sądami administracyjnymi w związku z art. 76 § 1 i 3 k.p.a. w stopniu mającym wpływ na wynik sprawy, poprzez zakwestionowanie treści dokumentu urzędowego, jakim jest wypis z ewidencji gruntów dla działek o nr ew. [...] z obr. [...] przy ul. [...] w W., podczas gdy dokument ten jako sporządzony w przepisanej formie przez powołane do tego organy korzystał z domniemania prawdziwości jego treści oraz przez przyjęcie, że niepoświadczone za zgodność kserokopie pism, które nie stanowiły dokumentu w rozumieniu przepisów k.p.a., korzystają z domniemania prawdziwości ich treści i mogą stanowić podstawę do zakwestionowania treści dokumentu urzędowego; 4) przepisów postępowania, tj. art. 145 § 1 pkt 1 lit. c Prawa o postępowaniu przed sądami administracyjnymi w związku z art. 80 k.p.a., w stopniu mającym wpływ na wynik sprawy, poprzez nieprawidłowe, nie znajdujące oparcia w zgromadzonym materiale dowodowym stwierdzenie, jakoby na działkach sąsiadujących z działkami o nr ew. [...] z obr. [...], położonych przy ul. [...] w W. skarżący prowadził gospodarkę leśną, w szczególności poprzez stwierdzenie, że sam fakt nakazania skarżącemu - w drodze decyzji administracyjnych właściwych organów - zabiegów pielęgnacyjnych na działkach leśnych wystarcza do uznania, że prowadził on na tych działkach gospodarkę leśną, i to w sytuacji, gdy brak jest jakiegokolwiek dowodu, że faktycznie takie prace pielęgnacyjne na tych działkach zostały przez skarżącego wykonane; 5) przepisu postępowania, tj. art. 134 Prawa o postępowaniu przed sądami administracyjnymi, w stopniu mającym wpływ na wynik sprawy, poprzez przekroczenie granic merytorycznego rozpoznania niniejszej sprawy, przejawiające się w dokonaniu przez Sąd oceny prawidłowości wpisu w ewidencji gruntów i budynków dotyczącego działek o nr ew. [...] z obr. [...], położonych przy ul. [...] w W., podczas gdy kwestia ta nie może być poddana merytorycznej ocenie Sądu w sprawie nałożenia kary pieniężnej za wycinkę drzew bez wymaganego zezwolenia; 6) przepisu postępowania, tj. art. 153 Prawa o postępowaniu przed sądami administracyjnymi w związku, w stopniu mającym wpływ na wynik sprawy, poprzez nieuwzględnienie przez Sąd własnej oceny prawnej w niniejszej sprawie, wyrażonej w wyroku z dnia 13 stycznia 2011 r., sygn. akt: IV SA/Wa 1934/10, w którym Sąd, dysponując tym samym materiałem dowodowym i rozstrzygając w granicach niniejszej sprawy, nie uznał przedmiotowego postępowania w sprawie nałożenia kary pieniężnej za wycinkę drzew bez zezwolenia za bezprzedmiotowe, jak również nie zakwestionował faktu, że działki o nr ew. [...] z obr. [...], położone przy ul. [...] w W., stanowią drogę z uwagi na oznaczenie w rejestrze gruntów symbolem "dr", i jednocześnie uznał oświadczenia skarżącego składane w toku wspomnianego postępowania za niespójne; 7) przepisu prawa materialnego, tj. art. 83 ust. 1 pkt 1 ustawy z dnia 16 kwietnia 2004 r. o ochronie przyrody (Dz.U. z 2009 r. Nr 151, poz. 1220 z późn. zm.) poprzez błędne jego zastosowanie, polegające na nieprawidłowym uznaniu, że usunięcie drzew z terenu nieruchomości, w skład której wchodzą działki o nr ew. [...] z obr. [...], położone przy ul. [...] w W., stanowiące użytek drogowy oznaczony w rejestrze gruntów symbolem "dr", może nastąpić bez uzyskania zezwolenia wydanego przez Prezydenta m. st. Warszawy; 8) przepisu prawa materialnego, tj. art. 83 ust. 6 pkt 1 ustawy o ochronie przyrody, poprzez błędne jego zastosowanie, polegające na nieprawidłowym uznaniu, że przepis art. 83 ust. 1 i 2 ustawy o ochronie przyrody nie znajduje zastosowania również do drzew nie rosnących w lasach, lecz na gruntach oznaczonych w rejestrze gruntów jako drogi ("dr"); 9) przepisu prawa materialnego, tj. art. 88 ust. 1 pkt 2 ustawy o ochronie przyrody, poprzez błędną jego wykładnię, polegającą na nieprawidłowym uznaniu, że do nałożenia kary pieniężnej za usunięcie drzew bez zezwolenia konieczne jest ustalenie, cyt.: "kiedy do ewentualnej wycinki drzew doszło", w sytuacji, gdy ustalenie takie pozostaje obojętne dla wyniku postępowania w sprawie usunięcia drzew bez zezwolenia; 10) przepisu prawa materialnego, tj. art. 89 ust. 2 ustawy o ochronie przyrody, poprzez błędną jego wykładnię, polegającą na nieprawidłowym uznaniu, że do obliczenia wysokości kary pieniężnej za usunięcie drzew bez zezwolenia niezbędne jest ustalenie, cyt.: "które drzewa zostały usunięte", w sytuacji usunięcia przez sprawcę czynu jakichkolwiek pozostałości usuniętych drzew (pni i karp); 11) przepisu prawa materialnego, tj. art. 3 pkt 2 ustawy z dnia 28 września 1991 r. o lasach (Dz.U. z 2011 r. Nr 12, poz. 59 z późn. zm), poprzez błędne jego zastosowanie, polegające na nieprawidłowym uznaniu, że lasem w rozumieniu wspomnianej ustawy jest również droga nie związana z gospodarką leśną, lecz stanowiąca tereny komunikacyjne na gruntach zabudowanych i zurbanizowanych; 12) przepisu prawa materialnego, tj. § 68 ust. 3 pkt 7 lit. a rozporządzenia Ministra Rozwoju Regionalnego i Budownictwa z dnia 29 marca 2001 r. w sprawie ewidencji gruntów i budynków (Dz. U. Nr 38, poz. 454), poprzez jego błędne zastosowanie, polegające na uznaniu, że działki nr ew. [...] z obrębu [...] przy ul. [...] w W. stanowią drogę leśną, podczas gdy ze znajdującego się w aktach sprawy wypisu z ewidencji gruntów wynika, iż ww. działki oznaczone były w ewidencji gruntów wyłącznie jako użytek "dr", tj. tereny komunikacyjne na gruntach zabudowanych i zurbanizowanych. Wskazując na powyższe zarzuty Kolegium wniosło o uchylenie zaskarżonego wyroku w całości i oddalenie skargi na decyzję Samorządowego Kolegium Odwoławczego w Warszawie z dnia [...] lutego 2012 r., sygn. akt: [...], wniesionej przez S. W., jako bezpodstawnej, ewentualnie, o uchylenie zaskarżonego wyroku w całości i przekazanie niniejszej sprawy do ponownego rozpatrzenia Wojewódzkiemu Sądowi Administracyjnemu w Warszawie, a także o zasądzenie od skarżącego na rzecz Samorządowego Kolegium Odwoławczego w Warszawie zwrotu kosztów postępowania kasacyjnego, w tym kosztów zastępstwa procesowego według norm przepisanych. W uzasadnieniu skargi kasacyjnej wskazano, że zgodnie z art. 153 Prawa o postępowaniu przed sądami administracyjnymi, ocena prawna i wskazania co do dalszego postępowania wyrażone w orzeczeniu sądu wiążą w sprawie ten sąd oraz organ, którego działanie było przedmiotem zaskarżenia. Niezastosowanie się przez sąd do oceny prawnej przewidzianej w ww. przepisie jest naruszeniem prawa stanowiącym podstawę do wniesienia skargi kasacyjnej. Kolegium podniosło, że niniejsza sprawa była już przedmiotem rozpoznania przez WSA w Warszawie, który w dniu 13 stycznia 2011 r. w sprawie oznaczonej sygn. akt: IV SA/Wa 1934/10 uchylił do ponownego rozpatrzenia poprzednią decyzję SKO w Warszawie z dnia [...] sierpnia 2010 r., sygn. akt: [...]. Rozpoznając sprawę w całości, zgodnie z art. 134 Prawa o postępowaniu przed sądami administracyjnymi, WSA w Warszawie nie zakwestionował zasadności prowadzenia postępowania w przedmiocie nałożenia na skarżącego kary pieniężnej za usunięcie bez wymaganego zezwolenia drzew z działek ew. [...] z obrębu [...] przy ul. [...] w W. i nakazał SKO w Warszawie wydanie merytorycznego orzeczenia w sprawie. Należy podkreślić, że przy rozpoznawaniu sprawy sąd z urzędu zobowiązany jest do zbadania przedmiotowości kontrolowanego postępowania. Skoro WSA w Warszawie przy poprzednim rozpatrzeniu sprawy nie wskazywał na bezprzedmiotowość postępowania w niniejszej sprawie, to uznać należy, że kwestia ta została już przez sąd administracyjny przesądzona. Podkreślono, że poprzedni wyrok WSA w Warszawie w sprawie o sygn. akt: IV SA/Wa 1934/10 zapadł w oparciu o ten sam materiał dowodowy, a zarzuty skarżącego przeciwko orzeczeniu SKO w Warszawie były takie same, jak w niniejszej sprawie. Również w poprzedniej skardze skarżący podnosił, iż działki, z których dokonano wycinki były lasem względnie drogą leśną i z tego powodu brak było podstaw do uzyskania zgody na wycinkę, a co za tym idzie - do nałożenia kary za wycinkę drzew bez zezwolenia. W szczególności wskazano, że w poprzedniej skardze skarżący wprost zarzucił rażące naruszenie prawa materialnego art. 88 ustawy z dnia 16 sierpnia 2004 r. o ochronie przyrody w związku z art. 28 k.p.a. poprzez błędne przyjęcie, że (...) jest stroną postępowania administracyjnego, a usunięcie drzew z nieruchomości (...) wymagało zezwolenia. Zarzut ten był już zatem przedmiotem rozpoznania przez WSA w Warszawie. W tej sytuacji uznać należy, że WSA w Warszawie w wyroku z dnia 13 stycznia 2011 r. w sprawie oznaczonej sygn. akt: IV SA/Wa 1934/10 przesądził, że nie można w niniejszej sprawie mówić o bezprzedmiotowości postępowania, skoro nie uwzględnił ww. zarzutu skarżącego. Z tego powodu zaskarżony wyrok dotknięty jest wadą naruszenia przepisu postępowania, tj. art. 153 Prawa o postępowaniu przed sądami administracyjnymi, a naruszenie to niewątpliwie miało wpływ na wynik niniejszej sprawy. Podniesiono, że przejawem naruszenia przez Sąd pierwszej instancji w niniejszej sprawie zasady związania wyrokiem, wynikającej z przepisu art. 153 Prawa o postępowaniu przed sądami administracyjnymi jest także skrajnie odmienna ocena oświadczeń skarżącego składanych w toku postępowania. Jak wynika z treści uzasadnienia skarżonego wyroku, Sąd dał wiarę oświadczeniom skarżącego i uznał, że są one dowodem bardziej wiarygodnym niż zeznania przesłuchanych zgodnie z rygorami k.p.a. świadków, podczas, gdy WSA w Warszawie w uzasadnieniu wspomnianego wyroku z dnia 13 stycznia 2011 r. ocenił te same oświadczenia jako niewiarygodne i niekonsekwentne wskazując: "Odnosząc się do zarzutów zawartych w skardze, to podkreślić należy ich niekonsekwencję. Skarżący uznaje w pierwszej kolejności, że błędnie został uznany za stronę postępowania, następnie, że wycięcie drzew nie wymagało zezwolenia (las), by ostatecznie wskazać, że błędnie przyjęto, że na jego działkach nr [...] rosły drzewa". Strona skarżąca kasacyjnie podniosła, że analiza treści uzasadnienia zaskarżonego wyroku daje podstawę do uznania, że w niniejszej sprawie Sąd pierwszej instancji naruszył szereg przepisów regulujących tryb i zasady postępowania dowodowego oraz sposób oceny zgromadzonych w sprawie dowodów, co miało wpływ na wynik sprawy, albowiem skutkowało wydaniem nieprawidłowego merytorycznie wyroku. Podniesiono, że uznanie przez Sąd, że dowód z zeznań świadków nie może stanowić "koronnego" dowodu na okoliczność wycinki i jej sprawstwa, a co za tym idzie, że nie jest możliwe nałożenie kary pieniężnej za wycinkę drzew w oparciu o zeznania świadków stoi w oczywistej sprzeczności z art. 75 § 1 k.p.a. i innych przepisów rozdziału 4 k.p.a. Z powyższego stanowiska Sądu można wywnioskować, że dowód ze świadków jest dowodem "gorszym" czy "słabszym" niż inne dowody, a jego przydatność w postępowaniu administracyjnym jest ograniczona. Strona skarżąca kasacyjnie wskazała, że w doktrynie i orzecznictwie ugruntowany jest pogląd o tym, że przepisy k.p.a. nie hierarchizują dowodów. Kodeks postępowania administracyjnego przyjmuje zasadę równej mocy środków dowodowych, nie wprowadzając ograniczeń co do rodzaju dowodów, którym należy przyznać pierwszeństwo w ustaleniu istnienia danego faktu. Kolejność ich wymienienia w art. 75 § 1 k.p.a. nie tworzy między nimi hierarchii (tak WSA w Białymstoku w wyroku z dnia 22 lutego 2011 r., sygn. akt: II SA/Bk 822/10). W przepisach k.p.a. nie ma podstaw do wprowadzenia zróżnicowania środków dowodowych. W wyroku z dnia 27 kwietnia 1992 r. (sygn. akt: III SA 1838/91) NSA wskazał, że "ustalenie bez wyraźnej podstawy ustawowej, że pewne fakty mogą być udowodnione jedynie za pomocą ściśle określonych dowodów jest sprzeczne z k.p.a." W świetle art. 75 k.p.a. niedopuszczalne jest stosowanie formalnej teorii dowodów poprzez twierdzenie, że daną okoliczność można udowodnić wyłącznie określonymi środkami dowodowymi bądź przez tworzenie nowych reguł korzystania ze środków dowodowych (tak: NSA w wyroku z dnia 9 marca 1989 r., sygn. akt: II SA 961/88, oraz WSA w Warszawie w wyroku z dnia 30 sierpnia 2010 r., sygn. akt: VI SA/Wa 1112/10). Skoro przepisy k.p.a. nie przyznają żadnemu z dowodów pierwszeństwa czy tez wyższej rangi, to brak jest jakichkolwiek podstaw do kwestionowania mocy dowodowej dowodu w postaci zeznań świadków. Wskazano, że specyfika postępowań o nałożenie kary za wycinkę drzew jest taka, że stan faktyczny w tego typu sprawach, głównie co do faktu wycinki (osoby, daty, okoliczności zdarzenia) ustala się w znacznej mierze na podstawie zeznań świadków. Przyjęcie stanowiska, że zeznania świadków są niewystarczające dla ustalenia sprawstwa wycinki oraz nałożenia kary za nielegalną wycinkę drzew prowadzić może do nieuprawnionego i szkodliwego społecznie wniosku, że w przypadku, gdy sprawca wycinki nie został "przyłapany" podczas tego zdarzenia przez organy takie jak Policja, czy Straż Miejska, to w przypadku kwestionowania przez niego sprawstwa nie byłoby możliwe jego ukaranie. Odnośnie do twierdzeń Sądu, że dowody na okoliczność sprawstwa skarżącego nie są wystarczające i że zeznania świadków to zbyt "słaby" dowód na tę okoliczność, przywołano wyrok WSA w Poznaniu z dnia 18 października 2011 r. (sygn. akt: II SA/Po 687/11), w którym Sąd wskazał, że na podstawie art. 75 § 1 k.p.a. nie ma przeszkód do przyjęcia, że dowodzenie istotnych dla wyniku sprawy okoliczności może odbywać się także na podstawie poszlak, wspartych również domniemaniami faktycznymi. Kolegium stoi na stanowisku, że w niniejszej sprawie sprawstwo wycinki drzew bez wymaganego pozwolenia przez skarżącego zostało dostatecznie udowodnione zeznaniami świadków, o czym była już mowa powyżej. Jednocześnie wskazano, że za wnioskiem takim przemawia całokształt zgromadzonego w sprawie materiału dowodowego. W aktach sprawy znajdują się dokumenty, z których wynika, że skarżący występował z wnioskami do Gminy o wycinkę ww. drzew, ale nie został on zaakceptowany. Jest okolicznością bezsporną, że na skutek wycinki drzew urządzona została droga dojazdowa do działek stanowiących własność skarżącego. Nie bez znaczenia jest również fakt niespójnego i niekonsekwentnego stanowiska skarżącego w niniejszej sprawie, który w pierwszej kolejności podnosił, że błędnie został uznany za stronę postępowania, następnie, że wycięcie drzew nie wymagało zezwolenia (las), by ostatecznie wskazać, że błędnie przyjęto, że na jego działkach nr [...] nie rosły drzewa. Na powyższą okoliczność sąd pierwszej instancji zwrócił uwagę przy poprzednim rozpatrzeniu sprawy, o czym była mowa powyżej. Z treści uzasadnienia skarżonego wyroku wynika, że Sąd zakwestionował zeznania świadków tylko z tego powodu, że przyjął za prawdziwe twierdzenia skarżącego, że pozostają oni z nim w konflikcie. Strona skarżąca kasacyjnie podkreśliła, że zeznający w niniejszej sprawie świadkowie przesłuchani zostali zgodnie z wymogami przepisu art. 83 § 3 k.p.a., tj. po uprzedzeniu ich o prawie odmowy zeznań i odpowiedzi na pytania oraz o odpowiedzialności za fałszywe zeznania, co świadkowie potwierdzili podpisem na protokole z czynności przesłuchania. W tej sytuacji kwestionowanie ww. zeznań świadków bez innych wiarygodnych dowodów na okoliczność tego, że ich treść jest nieprawdziwa jest nieuzasadnione. W ocenie Kolegium w szczególności twierdzenia skarżącego, zainteresowanego zdeprecjonowaniem dowodu z niekorzystnych dla niego zeznań, nie mogą stanowić dowodu na to, że świadkowie zeznali nieprawdę. Twierdzenia Sądu, że zeznania świadków są niespójne, nie znajdują poparcia w treści tych zeznań, drobne rozbieżności, które nie dotyczą istoty sprawy, nie świadczą o nieprawdziwości tych zeznań, tylko o tym, że świadkowie nie uzgadniali zeznań, a także wynikać mogły z różnic w postrzeganiu i opisywaniu zdarzeń. W szczególności dowodem na nieprawdziwość ww. zeznań nie może być fakt, iż Policja i Straż Miejska nie dysponują notatkami urzędowymi z czynności interwencyjnych w tej sprawie. Zwrócić należy uwagę na fakt, że zdarzenie polegające na wycince drzew miało miejsce wiele lat temu, a dokumenty z interwencji nie są przechowywane tak długo, co jest okolicznością powszechnie wiadomą. Doświadczenie życiowe uczy także, że bardzo często notatki takie nie są sporządzane, a interwencje często nie są także odnotowywane. Z treści uzasadnienia skarżonego wyroku wynika nadto, że Sąd dał wiarę oświadczeniom składanym przez skarżącego w toku niniejszego postępowania i uznał, że mają one walor dowodowy większy niż zeznania świadków, co w stanie faktycznym niniejszej sprawy należy – w ocenie strony skarżącej kasacyjnie - uznać za nieuzasadnione. Podkreślono, że wszystkie oświadczenia skarżącego nie złożone w trybie art. 86 k.p.a. nie mają waloru dowodu. Nie można zatem na ich podstawie czynić ustaleń faktycznych w sprawie i opierać na nich rozstrzygnięcia. Na poparcie powyższego przytoczono wyrok WSA w Poznaniu z dnia 20 listopada 2009 r. (sygn. akt: II SA/Po 313/09), w którym Sąd wskazał, że samo oświadczenie osoby fizycznej bez pouczenia i odpowiedzialności karnej za fałszywe zeznania nie jest wystarczające dla uznania go równoważnym z dowodem zeznań świadka. Analogiczne stanowisko zaprezentował WSA w Warszawie w wyroku z dnia 30 sierpnia 2006 r. (sygn. akt: VI SA/Wa 489/06). W tej sytuacji brak jest podstaw do przyjęcia twierdzeń skarżącego w celu zakwestionowania zeznań świadków, które złożone zostały zgodnie z wymogami k.p.a. W ocenie skarżącego kasacyjnie Sąd nieprawidłowo uznał, że działki nr ew. [...] z obr. [...] przy ul. [...] w W. stanowiły drogę leśną. Ze znajdującego się w aktach sprawy wypisu z ewidencji gruntów dla ww. działek wynika, że wszystkie te działki oznaczone były wyłącznie symbolem "dr". Zgodnie z § 68 ust. 3 pkt 7 lit. a rozporządzenia Ministra Rozwoju Regionalnego i Budownictwa z dnia 29 marca 2001 r. w sprawie ewidencji gruntów i budynków (Dz. U. Nr 38, poz. 454)/ działki oznaczone w ewidencji gruntów symbolem "dr" stanowią tereny komunikacyjne na gruntach zabudowanych i zurbanizowanych. Podkreślono, że ewidencja gruntów i budynków jest oficjalnym dokumentem, stanowiącym urzędowe źródło informacji faktycznych wykorzystywanych w postępowaniach administracyjnych. Ewentualna prawidłowość zapisów w tym zakresie badana jest w odrębnym postępowaniu administracyjnym i to rzeczą właściciela działki, a nie sądów czy organów administracji jest dbanie o to, aby wpis w ewidencji gruntów odpowiadał rzeczywistemu stanowi faktycznemu. Stwierdzenie to ma charakter uwagi ogólnej i nie oznacza, że SKO w Warszawie widzi nieprawidłowości w oznaczeniu w ewidencji gruntów działek nr ew. [...] z obrębu [...] przy ul. [...] w W. W ocenie Kolegium brak jest jakichkolwiek podstaw do zakwestionowania wpisów w ewidencji gruntów dla ww. działek i uznania, że ww. działki stanowiły drogę leśną, a nie drogę rozumianą jako teren komunikacyjny na gruntach zabudowanych i zurbanizowanych. Podkreślono, że wypis z ewidencji gruntów stanowi dokument urzędowy w rozumieniu art. 76 § 1 k.p.a. Zgodnie z tym przepisem, dokumenty urzędowe sporządzone w przepisanej formie przez powołane do tego organy państwowe w ich zakresie działania stanowią dowód tego, co zostało w nich urzędowo stwierdzone. Stanowisko takie ugruntowane jest w orzecznictwie sądów administracyjnych. Przykładowo wskazano na wyroki: WSA w Poznaniu z dnia 7 maja 2009 r. (sygn. akt: III SA/Po 435/08) czy WSA w Łodzi z dnia 25 kwietnia 2008 r. (sygn. akt: II SA/Łd 189/08), w których wskazano, że ewidencja gruntów i budynków ma charakter dokumentu urzędowego i szczególną moc dowodową w rozumieniu art. 76 k.p.a. W wyroku z dnia 15 marca 2005 r. (sygn. akt: VI SA/Wa 1036/04) WSA w Warszawie wskazał, że dokumenty urzędowe mają istotną moc dowodową i stanowią dowód tego, co zostało w nich urzędowo stwierdzone. Organy administracji są więc zobowiązane uznać za udowodnione to, co wynika z treści dokumentu urzędowego. Z dokumentem urzędowym związane jest domniemanie prawdziwości jego treści. Organ prowadzący postępowanie nie może wobec tego swobodnie oceniać ani kwestionować treści dokumentu urzędowego, nie przeprowadzając dowodu przeciwko prawdziwości zawartych w nim informacji. W piśmiennictwie podkreśla się z kolei, że nieuznanie faktu stwierdzonego w dokumencie urzędowym stanowi naruszenie prawa procesowego (B. Adamiak w: Ordynacja podatkowa, Komentarz, Wrocław 2004, s. 665, teza 4). Stanowisko takie zajął również NSA w wyroku z dnia 29 marca 2011 r. (sygn. akt: II OSK 553/10). Skarżący kasacyjnie zwrócił uwagę, że przepis art. 76 § 3 k.p.a. stanowi, że możliwe jest przeprowadzenie dowodu przeciwko treści dokumentu urzędowego, jednak w aktach niniejszej sprawy brak jest jakiegokolwiek materiału dowodowego, który mógłby stanowić podstawę kwestionowania danych zawartych w znajdujących się w aktach sprawy wypisach z ewidencji gruntów. W szczególności podstawy do kwestionowania zapisu oznaczenia użytku ww. działek nie mogą stanowić dokumenty przywołane w uzasadnieniu skarżonego wyroku, tj.: pismo Naczelnika Wydziału Ochrony Środowiska dla Dzielnicy Wawer z dnia 25 maja 2005 r., pismo Lasów Miejskich Warszawy z dnia 5 listopada 2007 r. oraz pismo Regionalnej Dyrekcji Lasów Państwowych w Warszawie z dnia 6 grudnia 2005 r., a także dokumenty dotyczące projektu budowy ul. [...] z 2010 r. (Karta informacyjna) i pisma Państwowego Powiatowego Inspektora Sanitarnego. Z treści pisma Lasów Miejskich Warszawa z dnia 5 listopada 2007 r. nie wynika, że teren, którego dotyczyło postępowanie, stanowił las, mowa jest tylko o tym, że nie ma możliwości ustalenia stanu zadrzewienia tych działek w latach 2005-2006 i wycinki i decyzji dotyczących wycinki drzew z działek budowlanych na terenie Dzielnicy Wawer. W piśmie Regionalnej Dyrekcji Lasów Państwowych z dnia 6 grudnia 2005 r. również nie wskazano, że ww. działki stanowią las. Powyższe pismo skierowane zostało do Biura Geodezji i Katastru Urzędu m.st. Warszawy w związku z uzgodnieniami przez RDLP projektu decyzji dotyczącej budowy budynków mieszkalnych i stanowi prośbę o wyjaśnienie dotyczące zmiany oznaczenia działek [...] z obr. [...] z lasu na drogę. Dokumenty dotyczące projektu budowy ul. [...] z 2010 r. (Karta informacyjna) również nie stanowią dowodu na okoliczność, że ww. działki stanowiły las, albowiem dokumenty te nie zawierają wiążących i merytorycznych informacji w tym zakresie, a dotyczą jedynie planowanych prac w celu modernizacji drogi. To, że w opracowaniu tym wskazano, że działki "mają charakter drogi leśnej" nie ma charakteru wiążącego, ponieważ ww. dokument nie pochodzi od organu, który może składać wiążące oświadczenia w tym zakresie. Opracowanie sporządziło "[...]" sp. z o.o., a więc podmiot prywatny, który nie jest uprawniony do składania oświadczeń w zakresie charakteru działek i ich przeznaczenia. Poza tym pojęcia "charakter drogi leśnej" żadną miarą nie można utożsamiać z pojęciem "droga leśna"; cokolwiek "o charakterze" drogi nie jest drogą, lecz jedynie "czymś" ją przypominającym. Na marginesie podniesiono, że w dokumencie tym wprost wskazano, że ul. Krasnoludków zgodnie z treścią Uchwały Rady m.st. Warszawy nr XXXVII/846/2004 z 16 września 2004 r. stanowiła drogę gminną. Również twierdzenia Powiatowego Inspektora Sanitarnego odnośnie do charakteru ww. drogi nie mają w niniejszej sprawie znaczenia, ponieważ klasyfikowanie gruntów nie leży w jego kompetencji, a twierdzenie organu w tym zakresie nie mają mocy wiążącej. Niezależnie od tego, że treść ww. dokumentów nie uprawnia do zakwestionowania wypisu z ewidencji gruntów, o czym była mowa powyżej, to należy podkreślić, że większość z ww. pism nie stanowi dokumentu w rozumieniu k.p.a., albowiem złożone zostały do akt sprawy w postaci niepoświadczonych za zgodność z oryginałem kserokopii. W wyroku z dnia 5 kwietnia 2011 r. (sygn. akt: VI SA/Wa 2013/10) WSA w Warszawie wskazał, że sama odbitka ksero nie jest dokumentem w rozumieniu przepisów k.p.a. i nie może dokumentu zastąpić. Nie zawiera ona bowiem oryginalnego podpisu wystawcy, który stanowi conditio sine qua non istnienia dokumentu. Zwykła odbitka ksero (tj. odbitka niepoświadczona, niestanowiąca dokumentu) nie zastąpi nigdy dokumentu, na bazie którego powstała. Jest tylko znakiem istnienia oryginału. Pogląd, że niepoświadczona kserokopia dokumentu nie może być uznana za dowód w sprawie wyraził NSA w wyroku z dnia 20 maja 2003 r., wydanym w sprawie sygn. akt: III SA 110/03. W wyroku z dnia 10 października 2012 r. (sygn. akt: I SA/Ke 342/12), wydanym w sprawie podatkowej, a więc o podobnym charakterze jak sprawa o nałożenie kary pieniężnej, WSA w Kielcach wskazał, że: dane z ewidencji gruntów i budynków mogą być w uzasadnionych przypadkach zastąpione danymi wynikającymi z innego dokumentu, jednakże dokument ten musi mieć charakter dokumentu urzędowego oraz musi zawierać aktualne informacje dotyczące przedmiotu opodatkowania (lub podatnika). W tej sytuacji uznano, że czynienie przez Sąd ustaleń faktycznych na podstawie pism mających formę niepoświadczonej kserokopii i prowadzenie z tych pism dowodu przeciwko dokumentowi urzędowemu uznać należy za jednoznacznie nieprawidłowe. Skarżący kasacyjnie odwołując się do ostrożności procesowej, stwierdził, że nawet jeśli przyjąć, że pisma te stanowią dokument, to należałoby zakwalifikować je jako dokument prywatny. Pisma te nie stanowią bowiem zaświadczeń pochodzących od organów administracji, lecz fragment korespondencji tych organów ze skarżącym i to w innej sprawie niż będąca przedmiotem rozpoznania. W wyroku z dnia 23 lutego 2011 r. (sygn. akt: II GSK 275/10) NSA wskazał, że pojęcie dokumentu prywatnego nie jest znane k.p.a. Posiłkowo można do tych dokumentów stosować regulację prawną zawartą w art. 245 k.p.c. Zgodnie z treścią przywołanego przepisu, dokument prywatny stanowi dowód tego, ze osoba, która go podpisała złożyła oświadczenie zawarte w tym dokumencie. Z powyższego wynika, że dokument prywatny, w odróżnieniu od dokumentu urzędowego, nie korzysta z domniemania prawdziwości jego treści. W wyroku z dnia 15 czerwca 2004 r. (sygn. akt: I SA 2574/02) WSA w Warszawie wyjaśnił, że moc dowodowa dokumentów prywatnych pozwala jedynie na stwierdzenie, że osoby, które je podpisały, tak twierdzą. Podkreślono, że treść ww. dokumentów nie świadczy o tym, że ulica Krasnoludków stanowiła drogę leśną, a nie drogę na obszarach zabudowanych i zurbanizowanych, na co wskazuje oznaczenie jej w ewidencji gruntów symbolem "dr". Wskazano, że w wyroku z dnia 3 marca 2011 r. NSA wskazał: Jako że dokumenty urzędowe są najbardziej wiarygodnymi środkami dowodowymi, dowody przeciwne muszą być zdecydowanie przekonywające". Pisma, na których oparł się Sąd nie sposób uznać za przekonywające nie tylko z uwagi na ich treść, ale także z uwagi na ich formę. Strona skarżąca kasacyjnie podkreśliła, że zgodnie z ugruntowanym poglądem doktryny i orzecznictwa, o tym, czy dany grunt stanowi las decyduje wpis w ewidencji gruntów. W wyroku z dnia 7 czerwca 2005 r. (sygn. akt: II SA/Bk 130/05) WSA w Białymstoku wskazał, że o kwalifikacji gruntu jako lasu w oparciu o kryterium przeznaczenia rozstrzygają dane z ewidencji gruntów, prowadzonej na podstawie ustawy z 17 maja 1989 r. - Prawo geodezyjne i kartograficzne. Analogiczne stanowisko zaprezentował K. Gruszecki w monografii "Zezwolenie na usunięcie drzew i krzewów" (publ. Lex/el 2010), wskazując, że: "Najprostszym do wykazania dowodem świadczącym o tym, czy w konkretnym przypadku mamy do czynienia z lasem, będzie wypis z ewidencji gruntów. Zgodnie bowiem z postanowieniami art. 21 ust. 1 ustawy - Prawo geodezyjne i kartograficzne podstawę planowania gospodarczego i przestrzennego, wymiaru podatków i świadczeń, oznaczania nieruchomości w księgach wieczystych, statystyki publicznej, gospodarki nieruchomościami oraz ewidencji gospodarstw rolnych stanowią dane zawarte w ewidencji gruntów i budynków. Z dokumentu tego wynikać będzie zarówno przeznaczenie, jak i powierzchnia konkretnej nieruchomości. (...) Wiążący charakter wpisu do ewidencji gruntów wywołuje bowiem ten skutek, że również grunty niespełniające standardów lasu określonych w art. 3 ustawy o lasach (np. brak minimalnej powierzchni 0,10 ha) będą lasem, a niespełnienie standardów może być jedynie podstawą do dokonania zmian w ewidencji. W podobny sposób należy podejść również do tych gruntów, które porośnięte są roślinnością leśną, ale zgodnie z ewidencją są gruntami rolnymi. Sama faktyczna zmiana sposobu zagospodarowania konkretnej nieruchomości nie stanowi dostatecznej podstawy do zmiany w jej klasyfikacji prawnej. Do tego niezbędna jest bowiem zmiana wpisu do ewidencji gruntów. W praktyce mogą więc często występować sytuacje, w których dwie nieruchomości pokryte taką samą roślinnością będą miały odmienną kwalifikację. Jedna z nich będzie lasem, a druga np. łąką". Skoro w ewidencji gruntów działki nr ew. [...] z obrębu [...] przy ul. [...] w W. oznaczone były jako drogi, to nie można było uznać, jak to uczynił Sąd, że stanowiły one lasy (drogę leśną). Ponadto skarżący kasacyjnie podniósł, że w niniejszej sprawie WSA w Warszawie poczynił własne ustalenia faktyczne, które są oczywiście sprzeczne ze zgromadzonym w sprawie materiałem dowodowym, ewentualnie - nie znajdują w nim oparcia. Sąd uznał na przykład, że skarżący dokonał zabiegów pielęgnacyjnych na działkach leśnych, podczas gdy w aktach sprawy brak jest jakichkolwiek dowodów na to, że zabiegi te rzeczywiście zostały przez skarżącego wykonane. W szczególności za wyłączny dowód na okoliczność wykonania prac pielęgnacyjnych na działkach leśnych nie mogą być uznane decyzje administracyjne nakazujące skarżącemu wykonanie takich prac. Wskazano, że zgodnie z art. 134 § 1 ustawy Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi, sąd rozstrzyga w granicach danej sprawy nie będąc jednak związany zarzutami i wnioskami skargi oraz powołaną podstawą prawną. Tymczasem z uzasadnienia skarżonego wyroku wynika, że WSA w Warszawie nie tylko w sposób nieuzasadniony zakwestionował treść dokumentu urzędowego, jakim jest wypis z ewidencji gruntów, o czym była mowa powyżej, ale także przekroczył granice merytorycznego rozpoznania sprawy i dokonał oceny prawidłowości wpisu w ewidencji gruntów i budynków, do czego nie był uprawniony. Skarżący kasacyjnie zauważył, że w wyroku z dnia 11 maja 2011 r. (sygn. akt: II FSK 11/10) NSA wskazał, że ewidencja budynków i gruntów nie może być przedmiotem merytorycznej oceny sądu administracyjnego. Sprawa ta dotyczyła co prawda kwestii podatkowych, gdzie WSA zakwestionował wpis w ewidencji gruntów, jednak zawarte w ww. wyroku wywody NSA pozostają w pełni aktualne na gruncie niniejszej sprawy. NSA wskazał, że "ewidencja gruntów i budynków, o której mowa w art. 21 ust. 1 ustawy - Prawo geodezyjne i kartograficzne, nie może stanowić przedmiotu merytorycznej oceny sądów administracyjnych w sprawie podatkowej, w której do sądu pierwszej instancji nie zostały, bo nie mogły zostać zaskarżone odrębne od podatkowych akty lub czynności z zakresu prowadzenia wymienionej ewidencji. (...). Ponadto, o tym, czy w danej (tak jak niniejsza) sprawie określony grunt jest lasem, w rozumieniu art. 3 pkt 1 (powoływanej) ustawy z dnia 28 września 1991 r. o lasach, decyduje, co do zasady, w pierwszej kolejności zapis w ewidencji gruntów. Tego dowodu nie mogą samodzielnie kwestionować organy podatkowe, poprzez klasyfikowanie danego gruntu jako lasu wyłącznie w oparciu o definicję ustawową zawartą w ustawie o lasach i z pominięciem zapisu w ewidencji (wyrok NSA z dnia 29 czerwca 2006 r, II FSK 842/05, LEX nr 242985). Prowadzenie, w tym zmiany, uaktualnianie, ewidencji nie należy do postępowania podatkowego, czy też do postępowania dotyczącego stwierdzenia nieważności decyzji podatkowej. W zaskarżonych do sądu administracyjnego sprawach podatkowych nie mogą zapadać podlegające ewentualnie odrębnemu zaskarżeniu akty lub czynności z zakresu prowadzenia ewidencji gruntów, dlatego ewidencja ta nie może stanowić przedmiotu merytorycznej oceny sądów administracyjnych w kontekście i obszarze kontroli legalności wykonywania administracji publicznej w postępowaniach uregulowanych w Ordynacji podatkowej". Z uwagi na fakt, że w niniejszej sprawie WSA w Warszawie zgodnie z art. 134 Prawa o postępowaniu przed sądami administracyjnymi badał wyłącznie prawidłowość nałożenia na skarżącego kary administracyjnej za wycinkę drzew bez wymaganego zezwolenia nie był uprawniony do badania prawidłowości wpisów w ewidencji gruntów. Weryfikacja prawidłowości wpisów w tym zakresie odbywa się w odrębnym postępowaniu administracyjnym. Skarżący kasacyjnie stwierdził, że treść uzasadnienia zaskarżonego wyroku świadczy o tym, że, zdaniem Sądu: 1) usunięcie drzew z terenu nieruchomości, stanowiącej użytek drogowy oznaczony w rejestrze gruntów symbolem "dr" może nastąpić bez uzyskania zezwolenia wydanego przez właściwy organ; 2) przepis art. 83 ust. 1 i 2 ustawy o ochronie przyrody nie znajduje zastosowania również do drzew nie rosnących w lasach; 3) do nałożenia kary pieniężnej za usunięcie drzew bez zezwolenia konieczne jest ustalenie, cyt.: "kiedy do ewentualnej wycinki drzew doszło"; 4) do obliczenia wysokości kary pieniężnej za usunięcie drzew bez zezwolenia niezbędne jest ustalenie, cyt.: "które drzewa zostały usunięte"; 5) lasem w rozumieniu art. 3 pkt 2 ustawy o lasach jest droga nie związana z gospodarką leśną. Stanowisko to, w ocenie strony skarżącej kasacyjnie, z oczywistych względów nie zasługuje na akceptację, stoi bowiem w jawnej sprzeczności z - odpowiednio - art. 83 ust. 1 pkt 1, art. 83 ust. 6 pkt 1, art. 88 ust. 1 pkt 2 i art. 89 ust. 2 ustawy o ochronie przyrody, a nadto z art. 3 pkt 2 ustawy o lasach. W szczególności, jeżeli ustalenie obwodu lub gatunku zniszczonego lub usuniętego bez zezwolenia drzewa jest niemożliwe, z powodu wykarczowania pnia i braku kłody, dane do wyliczenia administracyjnej kary pieniężnej ustala się na podstawie informacji zebranych w toku postępowania administracyjnego, powiększając ją o 50%. W sprawie niniejszej skarżący usunął wycięte samowolnie drzewa, nie pozostawiając po nich nawet karp, czego skutkiem była konieczność dokonania odpowiednich ustaleń niezbędnych dla wymierzenia wysokości kary pieniężnej m.in. w oparciu o opinię powołanego dla tego celu biegłego, powołanego zresztą zgodnie z wcześniejszymi wskazaniami Sądu. Postulat Sądu pierwszej instancji, by wymierzenie kary pieniężnej z tytułu usunięcia drzew bez wymaganego zezwolenia poprzedzić ustaleniem, kiedy dokładnie do wycięcia drzew doszło, nie znajduje jakiegokolwiek oparcia w obowiązującym stanie prawnym; wynik takich ustaleń pozostałby zresztą obojętny dla rozstrzygnięcia niniejszej sprawy. W sytuacji, gdy usunięte zostały drzewa rosnące na gruncie nie zaliczonym do lasu w rozumieniu przepisów odrębnych - a sytuacją taka bez wątpienia zaistniała w niniejszej sprawie - wymierzenie kary za usunięcie takich drzew jest nie tylko możliwe, ale wręcz konieczne. Naczelny Sąd Administracyjny zważył, co następuje: Zgodnie z art. 183 § 1 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (tekst jedn.: Dz.U. z 2012 r., poz. 270 z późn. zm.), Naczelny Sąd Administracyjny rozpoznaje sprawę w granicach skargi kasacyjnej, bierze jednak z urzędu pod rozwagę nieważność postępowania. W sprawie nie występują, enumeratywnie wyliczone w art. 183 § 2 ustawy – Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi, przesłanki nieważności postępowania sądowoadministracyjnego. W uchwale składu 7 sędziów Naczelnego Sądu Administracyjnego z dnia 7 grudnia 2009 r., I OPS 9/09 (publ.: ONSAiWSA z 2010 r. nr 2, poz. 16) Sąd ten stwierdził, że "W sytuacji, w której po wniesieniu skargi kasacyjnej przez stronę Trybunał Konstytucyjny orzekł o niezgodności z Konstytucją RP aktu normatywnego, na podstawie którego zostało wydane zaskarżone orzeczenie, jeżeli niekonstytucyjny przepis nie został wskazany w podstawach kasacyjnych, Naczelny Sąd Administracyjny powinien zastosować bezpośrednio przepisy art. 190 ust. 1 i 4 Konstytucji i uwzględnić wyrok Trybunału, nie będąc związany treścią art. 183 § 1 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. - Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz.U. Nr 153, poz. 1270 ze zm.)". Taka sytuacja zaistniała w realiach niniejszej sprawy. Zaskarżonym wyrokiem Wojewódzkiego Sądu Administracyjny w Warszawie z dnia 7 maja 2013 r., sygn. akt: IV SA/Wa 662/12 uchylone zostały decyzje administracyjne organów obydwu instancji, tj. decyzja Samorządowego Kolegium Odwoławczego w Warszawie z dnia [...] lutego 2012 r., nr [...] i poprzedzająca ją decyzja Prezydenta m.st. Warszawy z dnia [...] sierpnia 2009 r. nr [...] w przedmiocie wymierzenia administracyjnej kary pieniężnej za usunięcie drzew bez wymaganego zezwolenia, których podstawę materialnoprawną stanowił art. 88 ust. 1 pkt 2 w związku z art. 89 ust. 1 i 2 ustawy z dnia 16 kwietnia 2004 r. o ochronie przyrody (t.j.: Dz.U. z 2009 r. Nr 151, poz. 1220 z późn. zm.). Zgodnie z tymi przepisami, wójt, burmistrz albo prezydent miasta wymierza administracyjną karę pieniężną za usuwanie drzew lub krzewów bez wymaganego zezwolenia (art. 88 ust. 1 pkt 2), przy tym karę tę ustala się w wysokości trzykrotnej opłaty za usunięcie drzew lub krzewów ustalonej na podstawie stawek, o których mowa w art. 85 ust. 4-6, a jeżeli ustalenie obwodu lub gatunku zniszczonego lub usuniętego bez zezwolenia drzewa jest niemożliwe, z powodu wykarczowania pnia i braku kłody, dane do wyliczenia administracyjnej kary pieniężnej ustala się na podstawie informacji zebranych w toku postępowania administracyjnego, powiększając ją o 50% (art. 89 ust. 1 i 2). Po wniesieniu w niniejszej sprawie skargi kasacyjnej sporządzonej w dniu 3 lipca 2013 r. Trybunał Konstytucyjny rozpoznając skargi konstytucyjne wyrokiem z dnia 1 lipca 2014 r., sygn. akt: SK 6/12 (Dz. U. poz. 926) orzekł, że: "I. Art. 88 ust. 1 pkt 2 i art. 89 ust. 1 ustawy z dnia 16 kwietnia 2004 r. o ochronie przyrody (Dz. U. z 2013 r. poz. 627, 628 i 842) przez to, że przewidują obowiązek nałożenia przez właściwy organ samorządu terytorialnego administracyjnej kary pieniężnej za usunięcie bez wymaganego zezwolenia lub zniszczenie przez posiadacza nieruchomości drzewa lub krzewu, w sztywno określonej wysokości, bez względu na okoliczności tego czynu, są niezgodne z art. 64 ust. 1 i 3 w związku z art. 31 ust. 3 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej. II. Przepisy wymienione w części I tracą moc obowiązującą z upływem 18 (osiemnastu) miesięcy od dnia ogłoszenia wyroku w Dzienniku Ustaw Rzeczypospolitej Polskiej. Ponadto Trybunał postanowił na podstawie art. 39 ust. 1 pkt 1 ustawy z dnia 1 sierpnia 1997 r. o Trybunale Konstytucyjnym (Dz. U. Nr 102, poz. 643, z 2000 r. Nr 48, poz. 552 i Nr 53, poz. 638, z 2001 r. Nr 98, poz. 1070, z 2005 r. Nr 169, poz. 1417, z 2009 r. Nr 56, poz. 459 i Nr 178, poz. 1375, z 2010 r. Nr 182, poz. 1228 i Nr 197, poz. 1307 oraz z 2011 r. Nr 112, poz. 654) umorzyć postępowanie w pozostałym zakresie". Mając na uwadze treść przytoczonej wyżej uchwały składu 7 sędziów Naczelnego Sądu Administracyjnego z dnia 7 grudnia 2009 r., I OPS 9/09, należy stwierdzić, że fakt wydania przez Trybunał Konstytucyjny w toku postępowania kasacyjnego wyroku orzekającego o niekonstytucyjności aktu normatywnego, na podstawie którego zostały wydane kontrolowane w sprawie decyzje, nie może pozostawać bez znaczenia dla oceny ich legalności i dlatego w tym zakresie dochodzi do wyłączenia zasady związania sądu kasacyjnego granicami wniesionego środka zaskarżenia z uwagi na konieczność uwzględnienia wyroku Trybunału Konstytucyjnego i przywrócenia stanu zgodności z Konstytucją RP kontrolowanych rozstrzygnięć. Skoro fakt wydania przez Trybunał Konstytucyjny w toku postępowania kasacyjnego wyroku orzekającego o niekonstytucyjności aktu normatywnego, na podstawie którego zostały wydane kontrolowane w sprawie decyzje, ma tak istotne znaczenie, że uzasadnia wyłączenie zasady związania sądu kasacyjnego granicami wniesionego środka zaskarżenia, to należy przyjąć, że okoliczność ta ma w sprawie podstawowe znaczenie i wymaga uwzględnienia w pierwszej kolejności, zwłaszcza w sytuacji, gdy - tak jak w niniejszej sprawie – w skardze kasacyjnej podniesiony został zarzut naruszenia art. 88 ust. 1 pkt 2 ustawy o ochronie przyrody. Zgodnie z ugruntowanym orzecznictwem sądowoadministracyjnym rozstrzygnięcia organów administracji oparte na podstawie prawnej, której niekonstytucyjność następnie stwierdził Trybunał Konstytucyjny nie mogą pozostać w obrocie prawnym i podlegają uchyleniu. Z tego względu nie było uzasadnionych i racjonalnych podstaw do eliminowania z obrotu prawnego zaskarżonego w niniejszej sprawie wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie z dnia 7 maja 2013 r., sygn. akt: IV SA/Wa 662/12, którym uchylono decyzje organów obydwu instancji, a w konsekwencji skarga kasacyjna podlegała oddaleniu. W realiach niniejszej sprawy powyższego stanowiska nie dyskwalifikuje fakt orzeczenia przez Trybunał Konstytucyjny, że przepisy wymienione w części I wyroku z dnia 1 lipca 2014 r., sygn. akt: SK 6/12, tracą moc obowiązującą z upływem 18 (osiemnastu) miesięcy od dnia ogłoszenia wyroku w Dzienniku Ustaw Rzeczypospolitej Polskiej. Należy wskazać, że problematyka wpływu odroczenia mocy obowiązującej norm prawnych uznanych przez Trybunał Konstytucyjny za niezgodne z ustawą zasadniczą na rozpoznawaną sprawę wywołała duże rozbieżności tak w orzecznictwie samego Trybunału, jak i Sądu Najwyższego oraz Naczelnego Sądu Administracyjnego, ale również w doktrynie. Na tym tle zarówno w literaturze przedmiotu, jak i judykaturze wykształciły się dwa zasadniczo przeciwne stanowiska. Pierwsze z nich, historycznie najstarsze, zakłada dalsze obowiązywanie normy prawnej do czasu upływu terminu wyznaczonego przez Trybunał Konstytucyjny w swoim wyroku i konieczność jej stosowania tak przez organy administracyjne, jak i sądy. Sprowadza się ono zasadniczo do literalnego odczytania treści art. 190 ust. 3 Konstytucji RP i braku rozróżnienia pojęć obowiązywania danego przepisu oraz obowiązku jego stosowania. Drugie z kolei stanowisko, wykształcone głównie w orzecznictwie, podejmuje próbę odczytania przedmiotowej instytucji odroczenia skutków wyroku Trybunału w świetle konieczności maksymalnego zagwarantowania przestrzegania Konstytucji, praw jednostki, autonomii orzeczniczej sądów i wreszcie ekonomi procesowej. Szczegółowej analizy tego problemu oraz przeglądu wyrażanych na tle ww. poglądów w najnowszym orzecznictwie podjął się Sąd Najwyższy w uchwale z dnia 27 marca 2014 r., sygn. akt: I KZP 30/13 (OSNKW z 2014 r., z. 5, poz. 36), który sam ostatecznie przyjął drugą koncepcję, stwierdzając między innymi, że Sąd może nie zastosować przepisu uznanego przez Trybunał Konstytucyjny za niezgodny z ustawą zasadniczą, mimo że uchylenie jego mocy odroczono w czasie. Podgląd ten podziela również Naczelny Sąd Administracyjny rozpoznający niniejszą skargę kasacyjną z następujących powodów. Przede wszystkim zwrócić należy uwagę, że akt normatywny uchylony (w całości lub w części) na skutek orzeczenia Trybunału Konstytucyjnego, niezależnie od odroczenia utraty jego mocy obowiązującej, traci cechę domniemania konstytucyjności. Wzruszenie tego domniemania następuje już z momentem ogłoszenia wyroku Trybunału na sali rozpraw (wyroki Trybunału Konstytucyjnego: z dnia 27 kwietnia 2005 r., sygn. akt: P 1/05, OTK-A z 2005 r., nr 4, poz. 42; z dnia 13 marca 2007 r., sygn. akt: K 8/07, OTK-A z 2007 r., nr 3, poz. 26; z dnia 11 maja 2007 r., sygn. akt: K 2/07, OTK-A z 2007 r., nr 5, poz. 48). Z tą też chwilą nie ma już żadnych wątpliwości, że taki akt nie spełnia standardów konstytucyjnych. Po drugie, jak trafnie zauważył Sąd Najwyższy, na skutek orzeczenia o niekonstytucyjności aktu normatywnego następuje zmiana stanu prawnego (por. wyrok z dnia 23 stycznia 2007 r., sygn. akt: III PK 96/06, OSNP z 2008 r., nr 5- 6, poz. 61). Sąd bowiem, rekonstruując podstawę rozstrzygnięcia, zobowiązany jest uwzględnić wszystkie normy obowiązujące w systemie prawnym, w tym te o charakterze konstytucyjnym i stosować w tym zakresie reguły kolizyjne – lex superior derogat legi inferiori. Nie ma wreszcie logicznych przesłanek, by kończyć postępowanie na podstawie "chwilowo" konstytucyjnych przepisów, a następnie wznawiać zakończone w ten sposób postępowania. Takie działanie sądów byłoby dysfunkcjonalne (por. wyroki Sądu Najwyższego z dnia 24 stycznia 2006 r., sygn. akt: I PK 116/05, OSNP z 2006 r., z. 23- 24, poz. 353 i z dnia 5 czerwca 2007 r., sygn. akt: I PK 6/07, OSNP 2008 r., z. 15- 16, poz. 213 oraz wyroki Naczelnego Sądu Administracyjnego z dnia 23 lutego 2006 r., sygn. akt: II OSK 1403/05; z dnia 9 marca 2010 r. sygn. akt I FSK 105/09 - orzeczenia dostępne w Centralnej Bazie Orzeczeń Sądów Administracyjnych (CBOSA) pod adresem internetowym: orzeczenia.nsa.gov.pl). Kolejnymi argumentami, na które należy zwrócić uwagę, a przemawiającymi za niestosowaniem przepisu, który utracił domniemanie konstytucyjności są: ochrona praw jednostki oraz ekonomia procesowa. Także odsyłanie w niektórych kategoriach spraw na drogę wznowienia postępowania byłoby sprzeczne z regułami demokratycznego państwa prawnego, urzeczywistniającego zasady sprawiedliwości społecznej z uwagi na konieczność ochrony innych wartości konstytucyjnych (por. R. Hauser, J. Trzciński. Prawotwórcze znaczenie orzeczeń Trybunału Konstytucyjnego w orzecznictwie Naczelnego Sądu Administracyjnego. Wyd. 2. Warszawa 2010 r., str. 52, 102). Wskazując na powyższe, stwierdzić trzeba, że udzielając odpowiedzi na pytanie, w jaki sposób odroczenie utraty mocy obowiązującej przepisu uznanego za niezgodny z Konstytucją RP wpływa na okoliczności konkretnej sprawy, nie ma miejsca na prosty automatyzm. Jest to również o tyle istotne, że zawarcie klauzuli odraczającej utratę mocy obowiązującej przepisu w świetle art. 190 ust. 3 Konstytucji RP ma charakter wyjątkowy, a zasadą pozostaje jednak wejście w życie orzeczenia Trybunału z dniem jego ogłoszenia. Zatem, jak zwracał uwagę Trybunał Konstytucyjny, realizacja także przez sądy gwarancji konstytucyjnych - na gruncie istniejącego stanu normatywnego zakładającego przez określony czas obowiązywanie niekonstytucyjnego przepisu - stawia zarazem wyzwania i możliwości wyboru przez same sądy takiego środka proceduralnego, który najlepiej pozwoli na osiągnięcie efektu najbliższego nakazowi wykładni i stosowania prawa w zgodzie z Konstytucją (por. wyrok TK z dnia 27 października 2004 r. sygn. akt SK 1/04, OTK-A z 2004 r., nr 9, poz. 96). Z tych też przyczyn trafnie dostrzeżono w orzecznictwie Naczelnego Sądu Administracyjnego, że sądy, dokonując wyboru odpowiedniego środka procesowego, zobowiązane są brać pod uwagę przedmiot regulacji objętej niekonstytucyjnym przepisem, przyczyny naruszenia i znaczenie wartości konstytucyjnych naruszonych takim przepisem, powody, dla których Trybunał odroczył termin utraty mocy obowiązującej niekonstytucyjnego przepisu, a także okoliczności rozpoznawanej przez sąd sprawy i konsekwencje stosowania lub odmowy zastosowania konstytucyjnego przepisu (wyroki NSA z dnia 23 lutego 2006 r., sygn. akt: II OSK 1403/05; z dnia 17 listopada 2010 r., sygn. akt: I OSK 483/10; z dnia 29 kwietnia 2011 r., sygn. akt: I OSK 1070/10; z dnia 9 czerwca 2011 r., sygn. akt: I OSK 231/11; z dnia 25 czerwca 2012 r. sygn. akt I FPS 4/12- CBOSA). Mając powyższe rozważania na uwadze, wskazać należało na przyczyny uznania za niezgodne z Konstytucją RP przepisów art. 88 ust. 1 pkt 2 i art. 89 ust. 1 ustawy o ochronie przyrody, a także przyczyny odroczenia utraty przez nich mocy. Jak wynika z uzasadnienia wyroku z dnia 1 lipca 2014 r. Trybunał Konstytucyjny (sygn. akt: SK 6/12) eksponował w nim przede wszystkim konieczność ochrony przyrody. Jak podkreślał, Konstytucja niezwykle wysoko sytuuje wartość, jaką stanowi środowisko naturalne, umieszczając je wśród najważniejszych zadań państwa (art. 5 w związku z art. 68 ust. 4 i art. 74 Konstytucji RP). Ochrona przyrody, która stanowi element ochrony środowiska, została expressis verbis wymieniona w art. 31 ust. 3 Konstytucji RP jako wartość, która może uzasadniać ustawowe ograniczenia w korzystaniu z praw konstytucyjnych, w tym z prawa własności nieruchomości i jej poszczególnych składników. Zdaniem jednak Trybunału Konstytucyjnego ograniczenia te, niezależnie od zachowania formy ustawy i motywowania celem ochrony środowiska (oba te wymogi spełnia zakwestionowana ustawa o ochronie przyrody), muszą jednak odpowiadać wymaganiom wynikającym z zasady proporcjonalności (sensu stricto). Trybunał, akceptując wprowadzenie i utrzymywanie mechanizmu ochrony zadrzewień i wynikające z jego stosowania ograniczenia prawa własności, jak również zagrożenie karą w przypadku naruszenia obowiązku uprzedniego uzyskania zezwolenia na usunięcie drzewa lub krzewu z nieruchomości, uznał, iż kara ta, jak również opłata za usunięcie drzewa za zezwoleniem może stanowić, w określonych okolicznościach, sankcję nieproporcjonalną do uszczerbku wywołanego w środowisku naturalnym na skutek usunięcia drzewa lub krzewu. Kwestionowane przepisy nie uwzględniają w szczególności specyfiki tych sytuacji, w których nastąpiło uszkodzenie drzewa siłami przyrody lub jego chorobą, jak również wynikało ze stanu wyższej konieczności. Analizowane przepisy przewidują za usunięcie z nieruchomości drzewa lub krzewu bez zezwolenia czysto obiektywną odpowiedzialność, oderwaną od indywidualnych okoliczności dokonania tego deliktu. Posiadacz nieruchomości, z której zostało usunięte przez niego lub za jego przyzwoleniem, bez zezwolenia właściwego organu drzewo lub krzew nie ma prawnej możliwości zwolnienia się od odpowiedzialności przez wykazanie, że doszło do tego z przyczyn, za które on nie odpowiada. Wysokość kary, określona sztywno, nie pozwala uwzględnić stopnia uszczerbku w przyrodzie (w skrajnym przypadku może nie być żadnego uszczerbku), ciężkości naruszenia obowiązku ustawowego ani sytuacji majątkowej sprawcy deliktu. W niektórych przypadkach obowiązek zapłacenia kilkudziesięciu lub kilkuset tysięcy złotych kary może doprowadzić sprawcę deliktu do ruiny finansowej i odjęcia mu prawa własności. Konkludując, Trybunał uznał, że ograniczenia prawa własności, wynikające z zaskarżonych przepisów, nie spełniają testu proporcjonalności i tym samym są niezgodne z art. 64 ust. 1 i 3 w związku z art. 31 ust. 3 Konstytucji. Uzasadniając konieczność odroczenia terminu utraty mocy obowiązującej niekonstytucyjnych przepisów, Trybunał podkreślił, że przeciwne działanie pozbawiłoby właściwe organy samorządu terytorialnego podstaw prawnych do wymierzania administracyjnej kary pieniężnej za usunięcie bez wymaganego zezwolenia lub zniszczenie przez posiadacza nieruchomości drzewa lub krzewu rosnącego na tej nieruchomości, co uniemożliwiłoby im realizację części zadań nałożonych przez ustawę. Taki stan rzeczy byłby wysoce niepożądany z uwagi na konieczność zapewniania ochrony przyrody (środowiska). Z powyższego wynika zatem, że intencją Trybunału było utrzymanie funkcji prewencyjnej i odstraszającej w przypadku podmiotów dopuszczających się usuwania drzew lub krzewów bez wymaganego zezwolenia. Mówiąc wprost, intencję Trybunału Konstytucyjnego należało odczytać w ten sposób, że odłożył on moment wyeliminowania kontrolowanych w sprawie przepisów z obrotu prawnego z uwagi na konieczność objęcia dalszą ochroną drzew lub krzewów przed zagrożeniem niekontrolowanego ich wycinania. Jak wskazywał w uzasadnieniu analizowanego wyroku Trybunał, "brak obowiązku uzyskania uprzedniego zezwolenia na usunięcie drzewa lub krzewu z nieruchomości albo ograniczenie się tylko do obowiązku, bez zagrożenia karą jego naruszenia, sprawiłoby zapewne, że właściciele (posiadacze) działek, kierując się tylko własnymi, często wyłącznie materialnymi interesami, mogliby niszczyć nawet bardzo wartościowy pod względem przyrodniczym i krajobrazowym krajobraz". Z tych też przyczyn, wyznaczony osiemnastomiesięczny termin do wprowadzenia stosownych zmian ustawowych należało uznać za adresowany przede wszystkim do ustawodawcy celem wprowadzenia stosownych zmian. Przenosząc powyższe rozważania na grunt niniejszej sprawy dotyczącej nałożenia kary pieniężnej za wycięcie drzew bez zezwolenia, stwierdzić trzeba, że nie obejmuje ona sytuacji, jaką analizował Trybunał Konstytucyjny w omawianym wyroku o sygn. akt: SK 6/12 w kontekście odroczenia utraty mocy obowiązującej przepisów, których konstytucyjność została zakwestionowana. Nie dotyczy ona bowiem mechanizmów (prewencyjnej) ochrony przyrody – a więc odstraszenia przed potencjalnym, nieuprawnionym wycięciem drzew lub krzewów – ale stanu już po jego zniszczeniu. W okolicznościach rozpoznawanej sprawy znajduje natomiast w pełni zastosowanie argumentacja, dla której Trybunał uznał, że art. 88 ust. 1 pkt 2 i art. 89 ust. 1 ustawy o ochronie przyrody są niezgodne z art. 64 ust. 1 i 3 w związku z art. 31 ust. 3 Konstytucji RP. Wymierzona stronie skarżącej kara była bowiem wymierzona w sztywno określonej wysokości, bez względu na okoliczności tego czynu, co nie spełnia testu proporcjonalności w ograniczeniu prawa własności. Nieprawidłowa jest bowiem wykładnia art. 88 ust. 1 w związku z art. 89 ust. 1 ustawy o ochronie przyrody polegająca na przyjęciu, że uprawniony organ ma decydować o zasadności nałożenia kary administracyjnej, nie miarkując przy tym jej wysokości w zależności od stopnia zawinienia i społecznej szkodliwości czynu. Zauważyć również trzeba, że uwzględnienie w niniejszej sprawie skargi kasacyjnej, stawiałoby pod znakiem zapytania skuteczność kontroli sądowoadministracyjnej, a wręcz powodowałoby jej dysfunkcyjność. Zaskarżona do sądu pierwszej instancji decyzja podlegałaby bowiem i tak, chociaż w dalszej perspektywie, uchyleniu w trybie wznowienia postępowania administracyjnego, a na stronie spoczywał dodatkowo obowiązek podjęcia stosownej aktywności (złożenia wniosku), we właściwym terminie. Odsyłanie na drogę wznowienia postępowania byłoby sprzeczne z regułami demokratycznego państwa prawnego urzeczywistniającego zasady sprawiedliwości społecznej, naruszeniem prawa do szybkiego załatwienia sprawy stanowiącego podstawowy standard europejski prawa do dobrej administracji, a na drodze sądowej - prawa do szybkiego procesu (por. R. Hauser, J. Trzciński, Prawotwórcze znaczenie orzeczeń Trybunału Konstytucyjnego w orzecznictwie Naczelnego Sądu Administracyjnego, Warszawa 2010, ss. 52 i 102). Prowadziłoby to w efekcie również do kwestionowania skuteczności podstawowych zadań sądownictwa administracyjnego, a więc ochrony praw i wolności obywateli. Funkcja ochrony praw podmiotowych jednostki wynika bowiem z przyjętych w polskim systemie sądownictwa administracyjnego założeń weryfikacji działalności administracji publicznej (R. Hauser. Konstytucyjny model polskiego sądownictwa administracyjnego [w:] Polski model sądownictwa administracyjnego, red. J. Stelmasiak, J. Niczyporuk, S. Fundowicz. Lublin 2003, s. 143 i n.). Nie sposób nie uwzględnić przy tym jeszcze innej funkcji tychże sądów, a mianowicie przywracania stanu konstytucyjności, szczególnie przy zastosowaniu reguł kolizyjnych i zasady lex superior. Jak zwraca się uwagę w literaturze prawniczej, sądy "w ramach związania podległości konstytucji i ustawom – konstytucyjnie zobowiązane są do sprawiedliwego (zgodnego z prawem) rozpatrzenia sprawy oraz do zapewnienia legalności działań administracji, jest to ich konstytucyjny obowiązek (...). Ustrojodawca wykreował prawo podmiotowe jednostki do uzyskania orzeczenia o swych wolnościach, prawach i obowiązkach opartego na zgodnej z Konstytucją podstawie prawnej" (J. Sułkowski. Skutki określenia innego terminu utraty mocy obowiązującej dla postępowania ze skargi konstytucyjnej [w:] Skutki wyroków Trybunału Konstytucyjnego w sferze stosowania prawa. Studia i materiały Trybunału Konstytucyjnego (red. M. Bernatt, J. Królikowski. M. Ziółkowski. Wydawnictwo Trybunału Konstytucyjnego. Warszawa 2013, str. 152, 160). Mając na uwadze przedstawione wyżej uwarunkowania – sygnalizowane już w orzeczeniach Naczelnego Sądu Administracyjnego zapadłych w sprawach ze skarg kasacyjnych od orzeczeń sądów pierwszej instancji wydanych w przedmiocie wymierzenia administracyjnej kary pieniężnej za usunięcie drzew bez wymaganego zezwolenia (por. wyroki NSA: z dnia 11 grudnia 2014 r., II OSK 2718/14; z dnia 15 stycznia 2015 r., II OSK 2715/14; z dnia 29 grudnia 2014 r., II OSK 2707/14; z dnia 15 grudnia 2014 r., II OSK 2701/14; z dnia 15 grudnia 2014 r., II OSK 2704/14; z dnia 4 grudnia 2014 r., II OSK 2698/14) - Naczelny Sąd Administracyjny w składzie rozpatrującym tę sprawę stwierdził, że w indywidualnie określonych sytuacjach, mimo odroczenia w wyroku Trybunału Konstytucyjnego z dnia 1 lipca 2014 r. (sygn. akt SK 6/12) utraty mocy obowiązującej przepisów art. 88 ust. 1 pkt 2 i art. 89 ust. 1 ustawy z dnia 16 kwietnia 2004 r. o ochronie przyrody (tekst jedn. Dz. U. z 2013 r., poz. 627), przy uwzględnieniu celu tego odroczenia, fakt stwierdzenia niezgodności z Konstytucją RP powyższych norm, jak również funkcja i ustrojowe zadania sądów administracyjnych oraz ich autonomia orzecznicza pozwalają na odmowę zastosowania przez Sąd ww. przepisów. W konsekwencji, skarga kasacyjna w sprawie na decyzje wydane na podstawie art. 88 ust. 1 pkt 2 i art. 89 tej ustawy podlegać będzie w określonych sytuacjach oddaleniu niezależnie od wymienionych w niej podstaw (art. 190 ust. 1 i 4 Konstytucji). Taka sytuacja ma miejsce w niniejszej sprawie, gdzie Naczelny Sąd Administracyjny oddalił skargę kasacyjną na podstawie art. 184 Prawa o postępowaniu przed sądami administracyjnymi, ponieważ uznał, że w sprawie należy wziąć pod uwagę stan normatywny ukształtowany wyrokiem Trybunału Konstytucyjnego z dnia 1 lipca 2014 r. sygn. akt: SK 6/12, a Sąd pierwszej instancji uchylił zaskarżoną decyzję i poprzedzającą ją decyzję organu pierwszej instancji. Oznacza to, że dokonana przez Trybunał ocena konstytucyjności art. 88 ust. 1 pkt 2 oraz art. 89 ust. 1 ustawy o ochronie przyrody powinna odgrywać istotne znaczenie przy ponownym rozpatrzeniu sprawy. Ponownie rozpatrując sprawę organ orzeknie w oparciu o stan prawny ukształtowany wyrokiem Trybunału Konstytucyjnego z dnia 1 lipca 2014 r., rozważając jednocześnie zasadność wstrzymania się z podjęciem rozstrzygnięcia w sprawie do dnia utraty mocy obowiązującej powyższych przepisów, tj. do czasu upływu 18 (osiemnastu) miesięcy od dnia ogłoszenia wyroku Trybunału Konstytucyjnego z dnia 1 lipca 2014 r., sygn. akt: SK 6/12 w Dzienniku Ustaw Rzeczypospolitej Polskiej, o ile wcześniej nie zakończą się prace legislacyjne nad zmianą odnośnych regulacji ustawy o ochronie przyrody, które – co podkreślono w wyroku Trybunału Konstytucyjnego z 1 lipca 2014 r., aktualnie się toczą (zob. druk nr 2656 Sejmu VII kadencji). W zaistniałej sytuacji tego rodzaju zachowanie organu nie będzie mogło być kwalifikowane jako bezczynność lub przewlekłe prowadzenie postępowania. Należy zauważyć, że organ administracji publicznej – zgodnie z art. 6 k.p.a. – działa na podstawie przepisów prawa, jednocześnie jednak - zgodnie z art. 7 k.p.a. – ma obowiązek stać na straży praworządności. Stosowanie obowiązującego wprawdzie przepisu, który jest jednak niezgodny z Konstytucją RP, a niezgodność ta jest potwierdzona wyrokiem Trybunału Konstytucyjnego, byłoby sprzeczne z wskazanymi wyżej zasadami procedury administracyjnej, a także art. 7 Konstytucji RP, stanowiącym, że organy władzy publicznej działają na podstawie i w granicach prawa. Działanie w granicach prawa nie może ignorować faktu niezgodności z Konstytucją RP materialnoprawnej podstawy rozstrzygnięcia. Mając na uwadze, że podniesione w skardze kasacyjnej zarzuty naruszenia prawa materialnego i przepisów postępowania pozostają w bezpośrednim związku ze sposobem zastosowania art. 88 ust. 1 pkt 2 i art. 89 ust. 1 ustawy z dnia 16 kwietnia 2004 r. o ochronie przyrody, których stwierdzenie niekonstytucyjności przez Trybunał Konstytucyjny było podstawą oddalenia w niniejszej sprawie skargi kasacyjnej od wyroku Sądu pierwszej instancji uchylającego decyzje wydane na podstawie tych przepisów, a także uwzględniając specyfikę niniejszej sprawy, w której rozstrzyganiu Naczelny Sąd Administracyjny nie był związany treścią art. 183 § 1 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. - Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi, należy stwierdzić, że zajęcie stanowiska wobec problemów prawnych objętych zarzutami skargi kasacyjnej nie jest – również w świetle wyrażonego wyżej stanowiska - istotne dla rozstrzygnięcia tej sprawy, a w konsekwencji jest zbędne. W orzecznictwie Naczelnego Sądu Administracyjnego zwraca się uwagę na brak potrzeby odnoszenia się do zarzutów skargi kasacyjnej, które są nieistotne dla rozstrzygnięcia sprawy (por. wyrok NSA z dnia 21 lipca 2010 r., I GSK 878/09).

Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 14.07.2026. · Źródło