II GSK 924/19

WyrokNaczelny Sąd Administracyjny2022-08-04

Skład orzekający: Małgorzata Rysz, Zbigniew Czarnik, Tomasz Smoleń

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy umowy o świadczenie usług dydaktycznych, polegające na przygotowaniu i prowadzeniu zajęć, powinny być kwalifikowane jako umowy o dzieło, czy jako umowy o świadczenie usług, do których stosuje się przepisy dotyczące zlecenia, w kontekście podlegania obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego?
Ratio decidendi
Umowy o świadczenie usług dydaktycznych, polegające na przygotowaniu i prowadzeniu zajęć, nie spełniają kryteriów umowy o dzieło, ponieważ nie prowadzą do powstania samoistnego, weryfikowalnego rezultatu. Są to umowy o staranne działanie, do których stosuje się przepisy dotyczące zlecenia, co skutkuje obowiązkiem ubezpieczenia zdrowotnego.
Stan faktyczny
Sprawa dotyczyła kwalifikacji umów zawieranych przez uczelnię z wykładowcami jako umów o dzieło lub umów o świadczenie usług, w kontekście podlegania obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego. ZUS zakwestionował kwalifikację tych umów jako umów o dzieło, uznając je za umowy o świadczenie usług, co skutkowało obowiązkiem ubezpieczenia zdrowotnego. Organy NFZ utrzymały w mocy decyzję o obowiązku ubezpieczenia. WSA oddalił skargę uczelni, a NSA rozpoznał skargę kasacyjną.
Rozstrzygnięcie
Naczelny Sąd Administracyjny oddalił skargę kasacyjną.

Pełny tekst orzeczenia

Naczelny Sąd Administracyjny w składzie: Przewodniczący Sędzia NSA Małgorzata Rysz (spr.) Sędzia NSA Zbigniew Czarnik Sędzia del. WSA Tomasz Smoleń po rozpoznaniu w dniu 4 sierpnia 2022 r. na posiedzeniu niejawnym w Izbie Gospodarczej skargi kasacyjnej W. w W. od wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie z dnia 7 stycznia 2019 r. sygn. akt VI SA/Wa 1928/18 w sprawie ze skargi W. w W. na decyzję Prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia z dnia 12 lipca 2018 r. nr 952/2018/Ub w przedmiocie stwierdzenia podlegania obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego 1) oddala skargę kasacyjną; 2) zasądza od W. w W. na rzecz Prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia 240 zł (dwieście czterdzieści złotych) tytułem zwrotu kosztów postępowania kasacyjnego. Wyrokiem z 7 stycznia 2019 r. (sygn. akt VI SA/Wa 1928/18) Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie (dalej zwany "WSA" lub "Sąd I instancji"), działając na podstawie art. 151 ustawy z 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (obecnie tekst jedn. Dz. U. z 2022 r., poz. 329; dalej zwanej "p.p.s.a."), oddalił skargę W. w W. (dalej zwanej "Skarżącą" lub "Uczelnią") na decyzję Prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia (dalej zwanego "Prezesem NFZ") z 12 lipca 2018 r. (nr 952/2018/Ub) w przedmiocie ustalenia podlegania obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego. WSA orzekał w następującym stanie sprawy. Zakład Ubezpieczeń Społecznych (dalej zwany "ZUS") wystąpił do Dolnośląskiego Oddziału Wojewódzkiego Narodowego Funduszu Zdrowia z wnioskiem o ustalenie obowiązku podlegania ubezpieczeniu zdrowotnemu m.in. K. M. (dalej zwanego "zainteresowanym") z tytułu wykonywania umów o świadczenie usług zawartych ze Skarżącą w okresach: od 1 października 2008 r. do 20 lipca 2009 r., od 1 października 2009 r. do 28 lutego 2010 r. oraz od 6 marca 2010 r. do 25 lipca 2010 r. ZUS wyjaśnił, że w wyniku kontroli przeprowadzonej u Skarżącej ustalono, że Uczelnia, będąc płatnikiem składek, nie dokonała zgłoszenia do ubezpieczenia zdrowotnego m.in. zainteresowanego, z którym zawarła umowy cywilnoprawne, nazwane "umowami o dzieło", a których przedmiotem było opracowanie programów, treści dydaktycznych i poprowadzenie zajęć z zakresu: "Język angielski" (w tym gramatyka praktyczna, gramatyka kontrastywna, rozumienie tekstu pisanego i mówionego). ZUS zakwalifikował ww. umowy, jako umowy o świadczenie usług, do których zgodnie z ustawą z 23 kwietnia 1964 r. kodeks cywilny (tekst jedn. Dz. U. z 2018 r., poz. 1025 z późn. zm.; dalej zwaną "k.c.") stosuje się przepisy dotyczące zlecenia, tym samym umowy nie spełniały definicji art. 627 k.c. W okresie wykonywania przedmiotowych umów zainteresowany był zgłoszony do obowiązkowych ubezpieczeń społecznych przez innego płatnika składek. Dnia 18 maja 2015 r. Dyrektor Dolnośląskiego Oddziału Wojewódzkiego Narodowego Funduszu Zdrowia (dalej zwany "Dyrektorem NFZ") wydał decyzję (nr 448/Ub/2015), że zainteresowany podlegał obowiązkowemu ubezpieczeniu zdrowotnemu jako osoba wykonująca umowy o świadczenie usług w rozumieniu art. 750 k.c. zawarte z płatnikiem składek W. w W. w okresach: od 1 października 2008r. do 20 lipca 2009 r., od 1 października 2009 r. do 28 lutego 2010 r. oraz od 6 marca 2010 r. do 25 lipca 2010 r. Decyzją z 12 lipca 2018 r. Prezes NFZ, po rozpatrzeniu odwołania Skarżącej, działając na podstawie art. 102 ust. 5 pkt 24 w zw. z art. 109 ust. 5 i 6 oraz art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e ustawy z 27 sierpnia 2004 r. o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych (Dz. U. z 2018 r. poz. 1510 ze zm.; dalej zwanej "ustawa o świadczeniach") oraz art. 138 § 1 pkt 1 ustawy z 14 czerwca 1960 r. Kodeks postępowania administracyjnego (Dz. U. z 2017 r. poz. 1257 ze zm.; dalej zwanej "k.p.a.") w zw. z art. 16 ustawy z 7 kwietnia 2017 r. o zmianie ustawy Kodeks postępowania administracyjnego oraz niektórych innych ustaw (Dz. U. z 2018 r. poz. 935), utrzymał w mocy decyzję Dyrektora NFZ. Prezes NFZ uznał, że czynności ujęte w analizowanej umowie były częścią procesu edukacyjnego i są typowe dla usług dydaktycznych i to na rzecz podmiotu zajmującego się kształceniem, a nie przedstawieniem konkretnego rezultatu w postaci wyodrębnionego dzieła (obiektywnie weryfikowalnego). W ocenie Prezesa NFZ, przedmiotowa umowa powinna zostać zakwalifikowana jako umowa o świadczeniu usług, do której stosuje się przepisy dotyczące umowy zlecenie (art. 734 § 1 k.c.). Dla umowy zlecenia właściwe jest wykonywanie określonej czynności, czy też szeregu powtarzających się czynności bez względu na to jaki rezultat czynność ta przyniesie. Skarżąca złożyła do WSA skargę na tę decyzję. Wniosła o uchylenie zaskarżonej decyzji w całości oraz uchylenie poprzedzającej ją decyzji organu I instancji, a także o zasądzenie kosztów postępowania według norm przepisanych. Skarżąca wniosła również o przeprowadzenie dowodu z zeznań zainteresowanego oraz E. B. oraz przeprowadzenie dowodu z sylabusów, szczegółowych programów nauczania, prezentacji multimedialnych i treści dydaktycznych. W odpowiedzi na skargę Prezes NFZ wniósł o jej oddalenie, podtrzymując swoje dotychczasowe stanowisko wyrażone w uzasadnieniu zaskarżonej decyzji. Wyrokiem z 7 stycznia 2019 r. Sąd I instancji oddalił skargę uznając ją za niezasadną. Sąd I instancji podzielił pogląd organów, że zakwestionowane umowy zawarte przez Skarżącą z wykonawcą były umowami o świadczenie usług, do których stosuje się przepisy dotyczące zlecenia, a nie umowami o dzieło. WSA rozpoznając skargę nie dopatrzył się w działaniu Prezesa NFZ nieprawidłowości w zakresie ustalenia stanu faktycznego sprawy ani zastosowania do jego oceny przepisów prawa. Zdaniem WSA, motywy podjętych rozstrzygnięć zostały wyjaśnione w uzasadnieniach obu decyzji, a argumentacja organów była wyczerpująca. WSA stwierdził, że zgodnie z art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e) ustawy o świadczeniach opieki zdrowotnej obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego podlegają osoby spełniające warunki do objęcia ubezpieczeniami społecznymi, które są osobami wykonującymi pracę na podstawie m.in. umowy zlecenia albo innej umowy o świadczenie usług, do której stosuje się przepisy k.c. dotyczące zlecenia. WSA wskazał, że w myśl art. 85 ust. 4 ustawy o świadczeniach za osobę wykonującą pracę na podstawie umowy zlecenia, umowy agencyjnej lub innej umowy o świadczenie usług oraz za osobę z nią współpracującą składkę jako płatnik oblicza, pobiera z dochodu ubezpieczonego i odprowadza zamawiający. Z kolei według art. 13 pkt 2 ustawy z 13 października 1998 r. systemie ubezpieczeń społecznych (Dz. U. z 2015 r. poz.121, ze zm.; dalej zwanej "s.u.s."), obowiązkowo ubezpieczeniom emerytalnemu, rentowym, chorobowemu i wypadkowemu podlegają osoby wykonujące pracę nakładczą oraz zleceniobiorcy od dnia oznaczonego w umowie jako dzień rozpoczęcia jej wykonywania do dnia rozwiązania lub wygaśnięcia tej umowy. W myśl art. 6 ust 1 pkt 4 s.u.s. obowiązkowo ubezpieczeniom emerytalnemu i rentowym podlegają osoby fizyczne wykonujące pracę na podstawie umowy agencyjnej lub umowy zlecenia albo innej umowy o świadczenie usług, do której zgodnie z Kodeksem cywilnym stosuje się przepisy dotyczące zlecenia. W ocenie WSA określone w umowie prace, były pracami starannego działania a nie wykonaniem konkretnego rezultatu. WSA uznał za słuszne przyjęcie twierdzenia, że zawarte umowy nie przewidywały określonego rezultatu w postaci zindywidualizowanego dzieła w rozumieniu przepisów k.c. czy też utworu w rozumieniu przepisów prawa autorskiego. Obowiązki zainteresowanego sprowadzały się do wykonywania typowych czynności związanych z pracą wykładowcy akademickiego i nie budzi wątpliwości, że ich wykonanie stanowiło ciąg czynności faktycznych poddanych rygorowi starannego działania, zmierzających do wytłumaczenia studentom zagadnień związanych z wykładaną materią, jednak bez gwarancji uzyskania określonej wiedzy. Wykonując sporne umowy, zainteresowany nie miał wpływu na to, czy uczestnicy zajęć nabędą wykładaną wiedzę i umiejętności. Dodatkowo, zdaniem WSA, badane umowy nie precyzowały, o jakie konkretnie dzieło miałoby chodzić. Zdaniem WSA, nie może być nim poziom opanowania materiału i umiejętności uczestników zajęć. WSA wskazał również, że liczba wykonywanych godzin zajęć nadaje im charakter czynności powtarzalnych Sąd I instancji za oczywiste uznał, że w przypadku każdych zajęć dydaktycznych dobór teorii, metod edukacyjnych, czy sposobu prowadzenia zajęć jest zindywidualizowany przez osobę wykładowcy, co nie prowadzi do przekształcenia typowej usługi edukacyjnej w umowę rezultatu. Wkład w postaci wysiłku intelektualnego, wymaganego przy każdej pracy umysłowej, jest elementem obowiązku starannego działania (por. wyrok NSA z 12 kwietnia 2017 r., sygn. akt II GSK 4624/16; treść tego, jak i dalej wskazywanych orzeczeń Naczelnego Sądu Administracyjnego jest dostępna w Centralnej Bazie Orzeczeń Sądów Administracyjnych na stronie http://orzeczenia.nsa.gov.pl/). Sąd I instancji stwierdził, że organy obu instancji wyczerpująco zbadały wszystkie istotne okoliczności faktyczne związane z niniejszą sprawą oraz przeprowadziły dowody służące ustaleniu stanu faktycznego zgodnie z zasadami prawdy obiektywnej. Tym samym, zdaniem WSA, zarówno Prezes NFZ, jak i Dyrektor NFZ, wydając decyzje administracyjne, prawidłowo zastosowali stosowne przepisy prawa materialnego. Biorąc pod uwagę powyższe rozważania Sąd I instancji oddalił skargę. Skarżąca złożyła skargę kasacyjną od wyroku WSA, zaskarżając to orzeczenie w całości. Wniosła o uchylenie zaskarżonego wyroku w całości i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania WSA, jak również o zasądzenie kosztów postępowania według norm przepisanych. Ponadto wniosła o rozpoznanie skargi kasacyjnej na rozprawie. Skarżąca zarzuciła wyrokowi WSA naruszenie: I. prawa materialnego poprzez błędną wykładnię lub niewłaściwe zastosowanie (art. 174 pkt 1 p.p.s.a.): a. naruszenie przepisu art. 627 k.c. i art. 1 ust. 1 ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych poprzez ich niezastosowanie oraz naruszenie przepisów art. 750 k.c. w zw. z art. 734 § 1 k.c. polegające na ich błędnym zastosowaniu do zakwestionowanych Decyzją umów o dzieło z wykładowcą, przez co błędnie zastosowano przepisy art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e ustawy z 27 sierpnia 2004 r. o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych (Dz. U. z 2008 r. Nr 164 poz. 1027 ze zm.); b. naruszenie przepisu art. 65 § 1 i 2 k.c. poprzez jego niezastosowanie, tj. niedokonanie wykładni oświadczenia woli zawartego w zakwestionowanych ww. umowach z uwzględnieniem zgodnego zamiaru stron ww. umowy i jej celu, (zarówno w judykaturze jak i w literaturze przyjmuje się, że kwestia prawidłowej kwalifikacji umowy może być w praktyce znacznie utrudniona, albowiem, o ile w odniesieniu do prostych sytuacji faktycznych i prawnych nazwanie faktycznej umowy o dzieło w inny sposób nie powoduje wielkich trudności w ustaleniu rzeczywistej konstrukcji umowy, o tyle w wypadku umów bardziej złożonych zasadne jest rozważenie, czy wola stron w tym zakresie (nazwanie umowy w określony sposób, odesłanie do określonych przepisów) nie powinna być podstawą rozstrzygnięcia wątpliwości (tak m.in. G. Kozieł /w:/ A. Kidyba (red.), Z. Gawlik,A. Janiak, K. Kopaczyńska--Pieczniak, G. Kozieł, E. Niezbecka, T. Sokołowski, Kodeks cywilny. Komentarz. Tom III. Zobowiązania – część szczególna, LEX 2014, komentarz do art.627 k.c., t. 36); c. naruszenie art. 2 Konstytucji (zasady demokratycznego państwa prawnego) poprzez jego niezastosowanie, tj. nieuchylenie Decyzji, której ustalenia są sprzeczne z opublikowanym wyjaśnieniem Ministra Finansów z 16 sierpnia 1995 r., PO 5/8-7371-01609/95 ("wykład jako utwór jest przedmiotem prawa autorskiego wobec spełnienia kryteriów z art. 1 ustawy z 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych, w związku z czym przychód z tytułu wynagrodzenia za przygotowanie i wygłoszenie wykładu przez jego autora podlega opodatkowaniu po potrąceniu kosztów uzyskania w wysokości 50%."), interpretacjami Urzędów Skarbowych, Ministerstwa Kultury i Ministra Finansów oraz ustaleniami kontroli Skarżącej przez inne instytucje i wcześniejszymi wynikami kontroli ZUS w innych uczelniach – w demokratycznym państwie prawnym nie powinna mieć miejsca sytuacja, że płatnik zaskakiwany jest zmianą stanowiska organów administracji publicznej, ze skutkami za okres poprzedzający zmianę tego stanowiska i naliczeniem odsetek za ten okres – organ uznaje przy tym, że kierowanie się tymi stanowiskami oznaczałoby orzekanie na zasadach słuszności, a nie na podstawie przepisów prawa – w tym miejscu należy podkreślić, że Konstytucja RP jest obowiązującym prawem, a nie zasadą słuszności; d. naruszenie art. 32 Konstytucji Rzeczpospolitej Polskiej – zasady równości wobec prawa – niezrozumiałe jest dlaczego organ nie dokonał zmiany kwalifikacji prawnej umów o dzieło z wykładowcami na umowy zlecenie w odniesieniu do wszystkich uczelni w Polsce, a jedynie wybranych, w tym Skarżącej, skoro wszystkie umowy o dzieło z wykładowcami zostały zakwalifikowane jako umowy zlecenia tylko na podstawie ich treści, bez prowadzenia postępowania dowodowego, zważywszy że umowy te – w związku z wcześniejszym stanowiskiem organów administracji publicznej co do właściwej kwalifikacji prawnej umów z wykładowcami jako umów o dzieło – były stosowane przez wszystkie uczelnie w Polsce. II. przepisów postępowania; które to uchybienie mogło mieć istotny wpływ na wynik sprawy (art. 174 pkt 2 p.p.s.a.): a. naruszenie art. 3 § 1 i art. 145 § 1 pkt 1 lit c) p.p.s.a. w zw. z art. 7 i 77 § 1, art. 80 k.p.a. i art. 10 k.p.a., polegające na tym, że WSA w wyniku niewłaściwej kontroli legalności działalności administracji publicznej nie uchylił decyzji organu zgodnie z art. 145 § 1 pkt 1 lit c) p.p.s.a., mimo że zebrany przez organ materiał dowodowy był niewystarczający i budzący wątpliwości, a jego uzupełnienie mogło przechylić szalę na korzyść Skarżącej. Sąd I instancji nie uchylił decyzji organu wydanej właściwie bez przeprowadzenia postępowania dowodowego. WSA nie dostrzegł, że materiał dowodowy mógłby i powinien zostać uzupełniony m.in. o przesłuchanie zainteresowanego wykładowcy na okoliczność autorskiego charakteru wykładu oraz o przesłuchanie pracownika Skarżącej na okoliczność zamiaru stron objęcia Umową rezultatu, a także dowód z sylabusów, szczegółowych programów nauczania i treści dydaktycznych na okoliczność autorskiego charakteru wykładu, skonkretyzowania przedmiotu umowy o dzieło i właściwej kwalifikacji prawnej ww. umów przez Skarżącą. Sąd I instancji tymczasem przyjął, że wystarczające było podjęcie przez organ decyzji o innym charakterze prawnym ww. umowy niż ustalony przez strony jedynie na podstawie treści ww. umowy (sformułowanej przez strony jako umowa o dzieło autorskie), co oznacza de facto przyzwolenie WSA na zbyt dużą arbitralność i dowolność decyzji administracyjnej. Wątpliwości dot. stosunku prawnego łączącego zainteresowanego ze Skarżącą – co do charakteru prawnego łączącej ich ww. umowy – powinny zostać usunięte przez przesłuchanie stron ww. umowy i wyczerpujące postępowanie dowodowe (zdaniem Sądu, Umowy – sprzecznie z zebranym materiałem dowodowym – nie przewidywały określonego rezultatu – gdy tymczasem rezultat opisany był w sylabusach; dotyczyły przedmiotu język angielski – podczas gdy były to np. wykłady z gramatyki opisowej czy kontrastywnej prowadzonej przez doktora (obecnie dr hab.) na filologii angielskiej); b. naruszenie art. 3 § 1 i art. 145 § 1 pkt 1 lit. c) p.p.s.a w zw. z art. 8 k.p.a., polegające na tym, że Sąd I instancji w wyniku niewłaściwej kontroli legalności działalności administracji publicznej nie uchylił decyzji organu zgodnie z art. 145 § 1 pkt 1 lit c) p.p.s.a., pomimo, że organ – niezgodnie z zasadą pogłębiania zaufania do organów administracji – dokonał w decyzji ustaleń sprzecznych z opublikowanym wyjaśnieniem Ministra Finansów, interpretacjami Urzędów Skarbowych, Ministerstwa Kultury i Ministra Finansów oraz ustaleniami kontroli Skarżącej przez inne instytucje i wcześniejszymi wynikami kontroli ZUS w innych uczelniach (zarzut związany z naruszeniem prawa materialnego, o którym mowa w pkt I c i d powyżej). W uzasadnieniu Skarżąca wskazała argumenty mające przemawiać za trafnością zarzutów postawionych w petitum skargi kasacyjnej. W odpowiedzi na skargę kasacyjną Prezes NFZ (zastępowany przez radcę prawnego) wniósł o oddalenie skargi kasacyjnej w całości i zasądzenie kosztów procesu, w tym kosztów zastępstwa procesowego według norm przepisanych. Naczelny Sąd Administracyjny zważył, co następuje. Zgodnie z art. 15zzs4 ust. 3 ustawy z 2 marca 2020 r. o szczególnych rozwiązaniach związanych z zapobieganiem, przeciwdziałaniem i zwalczaniem COVID-19, innych chorób zakaźnych oraz wywołanych nimi sytuacji kryzysowych (tekst jedn. Dz. U. z 2020 r., poz. 1842) przewodniczący może zarządzić przeprowadzenie posiedzenia niejawnego, jeżeli uzna rozpoznanie sprawy za konieczne, a nie można przeprowadzić jej na odległość z jednoczesnym bezpośrednim przekazem obrazu i dźwięku, przy czym na posiedzeniu niejawnym w tych sprawach sąd orzeka w składzie trzech sędziów. Wobec tego, że taka sytuacja wystąpiła w tej sprawie, Naczelny Sąd Administracyjny rozpoznał skargę kasacyjną na posiedzeniu niejawnym w składzie trzech sędziów. Skarga kasacyjna Skarżącej nie ma usprawiedliwionych podstaw. Na wstępie przypomnienia wymaga, że zgodnie z art. 183 § 1 p.p.s.a. (Dz. U. z 2022 r. poz. 329), Naczelny Sąd Administracyjny rozpoznaje sprawę w granicach skargi kasacyjnej, biorąc jednak z urzędu pod rozwagę nieważność postępowania, a mianowicie sytuacje enumeratywnie wymienione w § 2 tego przepisu. Skargę kasacyjną, w granicach której rozstrzyga Naczelny Sąd Administracyjny, zgodnie z art. 174 p.p.s.a., można oprzeć na podstawie naruszenia prawa materialnego przez błędną jego wykładnię lub niewłaściwe zastosowanie oraz na podstawie naruszenia przepisów postępowania, jeżeli uchybienie to mogło mieć istotny wpływ na wynik sprawy. Zmiana lub rozszerzenie podstaw kasacyjnych ograniczone jest natomiast, określonym w art. 177 § 1 p.p.s.a. terminem do wniesienia skargi kasacyjnej. Rozwiązaniu temu towarzyszy równolegle uprawnienie strony postępowania do przytoczenia nowego uzasadnienia podstaw kasacyjnych sformułowanych w skardze. Wywołane skargą kasacyjną postępowanie przed Naczelnym Sądem Administracyjnym podlega więc zasadzie dyspozycyjności i nie polega na ponownym rozpoznaniu sprawy w jej całokształcie, lecz ogranicza się do rozpatrzenia poszczególnych zarzutów przedstawionych w skardze kasacyjnej w ramach wskazanych podstaw kasacyjnych. Istotą tego postępowania jest bowiem weryfikacja zgodności z prawem orzeczenia wojewódzkiego sądu administracyjnego oraz postępowania, które doprowadziło do jego wydania. Ze skargi kasacyjnej wynika, że spór prawny w rozpatrywanej sprawie dotyczy oceny prawidłowości stanowiska Sądu I instancji, który kontrolując zgodność z prawem decyzji Prezesa NFZ w przedmiocie ustalenia podlegania obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego stwierdził, że decyzja ta jest zgodna z prawem, co uzasadniało oddalenie skargi wniesionej na tę decyzję na podstawie art. 151 p.p.s.a. Z uzasadnienia zaskarżonego wyroku wynika, że niewadliwe przeprowadzone przez organ administracji ustalenia faktyczne uzasadniały przyjęcie ich za podstawę wyrokowania oraz oceny, że do umów zawartych przez Uczelnię z uczestnikiem postępowania, należało stosować przepisy dotyczące umowy zlecenia, bowiem były to umowy o świadczenie usług, nie zaś umowy o dzieło, co uzasadniało wniosek, że z tytułu wykonywania tych umów zainteresowany podlegał obowiązkowi ubezpieczenia. Jak zaznaczono, postępowanie administracyjne w rozpatrywanej sprawie było prowadzone w przedmiocie ustalenia podlegania obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego, a podstawą rozstrzygania był art. 66 ust. 1 pkt 1 lit e) ustawy o świadczeniach. Przepis ten stanowi, że obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego podlegają osoby spełniające warunki do objęcia ubezpieczeniami społecznymi lub ubezpieczeniem społecznym rolników, które są osobami wykonującymi pracę na podstawie umowy agencyjnej lub umowy zlecenia albo innej umowy o świadczenie usług, do której stosuje się przepisy kodeksu cywilnego dotyczące zlecenia lub osobami z nimi współpracującymi. Norma prawa materialnego rekonstruowana z przywołanego przepisu wyznaczała przedmiot postępowania w sprawie, a tym samym ramy oraz zakres postępowania wyjaśniającego oraz koniecznych do przeprowadzenia w tym postępowaniu ustaleń. Wymagało więc rozstrzygnięcia podleganie ubezpieczeniu zdrowotnemu albo niepodleganie temu ubezpieczeniu przez uczestnika we wskazanych w zaskarżonej decyzji okresach, w związku z wykonywaniem przez niego pracy na podstawie zawartych ze Skarżącą umów. Przy tak zakreślonych ramach niezbędnych ustaleń postępowania za niezasadny należało uznać zarzut z pkt II lit. a) petitum skargi kasacyjnej, w oparciu, o który Skarżąca podważa akceptację przez WSA ustaleń faktycznych oraz ich wybiórczą ocenę dokonaną przez organ niezgodnie z wymogami określonymi w art. 80 k.p.a. i z naruszeniem zasady czynnego udziału strony, wyrażonej w art. 10 § 1 k.p.a. wskutek nieprzeprowadzenia w zasadzie postępowania dowodowego i oparcie się jedynie na treści umów. Stanowiska Skarżącej nie można podzielić. Należy zauważyć, że według art. 109 ust. 3 ustawy o świadczeniach wniosek o rozpatrzenie sprawy, o której mowa w ust. 1 (czyli indywidualnej sprawy z zakresu ubezpieczenia zdrowotnego, do której zalicza się sprawy dotyczące objęcia ubezpieczeniem zdrowotnym i ustalenia prawa do świadczeń) zgłasza ubezpieczony, a w zakresie objęcia ubezpieczeniem zdrowotnym wniosek może zgłosić w szczególności Zakład Ubezpieczeń Społecznych, Kasa Rolniczego Ubezpieczenia Społecznego lub członek rodziny ubezpieczonego, także w zakresie dotyczącym objęcia ubezpieczeniem w okresie poprzedzającym złożenie wniosku. Z kolei na mocy ust. 3a art. 109 ww. aktu w przypadku, gdy wnioskodawcą jest Zakład Ubezpieczeń Społecznych albo Kasa Rolniczego Ubezpieczenia Społecznego, do wniosku, o którym mowa w ust. 3, wnioskodawca dołącza kopie posiadanych dokumentów i informacje uzasadniające treść żądania. Zatem na Zakładzie Ubezpieczeń Społecznych, który w niniejszej sprawie był wnioskodawcą, spoczywał przede wszystkim obowiązek przedłożenia dowodów uzasadniających treść żądania i ZUS z tego obowiązku się wywiązał. Przedłożył umowy, które w świetle art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e) ustawy o świadczeniach, wiążącego podleganie ubezpieczeniu zdrowotnemu z wykonywaniem pracy na podstawie określonych w nim umów, miały zasadniczy walor. Ponadto ZUS przedłożył dodatkowe dokumenty, a na wezwanie organu, przedstawił protokół przesłuchania świadka M. Ś., zajmującej stanowisko Dyrektora Gabinetu Rektora, także zawierającej umowy z wykładowcami, analogiczne jak oceniane w niniejszej sprawie. Chociażby i z tego powodu zbędnym byłby dowód z przesłuchania świadka E. B., która również zawierała umowy w imieniu płatnika z zainteresowanymi. Należy podkreślić, że organy NFZ nie były zwolnione od stosowania reguł postępowania zakreślonych przez k.p.a., skoro sprawy z zakresu ubezpieczenia zdrowotnego załatwia się decyzją i na mocy art. 109 ust. 6 ustawy o świadczeniach w sprawach tych, w zakresie nieuregulowanym ustawą stosuje się przepisy k.p.a. (i to wprost). Ponadto, gdy chodzi o inne dowody, o które nie został uzupełniony materiał dowodowy, to były przede wszystkim dowody znajdujące się u płatnika. Jak wynika z treści motywów zaskarżonej decyzji i potwierdzającej ją analizy akt administracyjnych sprawy, Skarżąca nie została pozbawiona przez organy możliwości wypowiedzenia się w sprawie oraz przedłożenia dowodów przemawiających za zasadnością podnoszonych przez nią twierdzeń i argumentacji. Ponadto z art. 7 k.p.a. wynika obowiązek strony do przedstawiania dowodów na poparcie jej żądań, aby można było ustalić prawidłowo stan faktyczny. Zarówno w toku postępowania prowadzonego przez organy obu instancji Skarżąca oraz zainteresowany byli informowani o możliwości zapoznania się oraz wypowiedzenia odnośnie do zgromadzonego w sprawie materiału dowodowego przed wydaniem decyzji w danej instancji. Ponadto w toku postępowania przed Dyrektorem DOW NFZ strony zostały wezwane do zajęcia stanowiska w sprawie, zaś w toku postępowania prowadzonego przez Prezesa NFZ strony, przed wydaniem decyzji powiadomione zostały także, w oparciu o art. 10 § 1 k.p.a., o możliwości zgłoszenia swoich żądań. Zresztą Uczelnia do odwołania od decyzji Dyrektora DOW NFZ dołączyła oświadczenie zainteresowanego i sylabusy, które zostały ocenione przez Prezesa NFZ, jak i WSA. W takim stanie sprawy, nieskorzystanie przez Skarżącą w pełni z przysługujących jej, wymienionych uprawnień nie mogło zostać poczytane jako naruszenie przepisów procedury administracyjnej, które powinno skutkować uchyleniem przez Sąd I instancji decyzji na podstawie art. 145 § 1 pkt 1 lit. c) p.p.s.a. Ponadto, co istotniejsze, za pomocą dowodów, które nie zostały przeprowadzone, a zwłaszcza przesłuchania stron, jak i tych dołączonych do odwołania Skarżąca kasacyjnie nie podważała ustaleń faktycznych, a charakter prawny ocenianych umów – jakim był zgodny zamiar stron umowy, charakter autorski zajęć, co już należy do zagadnienia stosowania prawa materialnego, np. art. 65 k.c., art. 1 ust. 1 prawa autorskiego. W tej sytuacji, kwestionując ocenę WSA, a co za tym idzie również organów administracji publicznej odnośnie do prawnego charakteru spornych umów, Skarżąca niezasadnie upatrywała wadliwości tej oceny w naruszeniu wskazywanych w skardze kasacyjnej przepisów postępowania. Nie doszło także do uchybienia art. 3 § 1 p.p.s.a., gdyż do naruszenia tego przepisu mogłoby dojść wyłącznie wówczas, gdyby skarga nie została w ogóle przez sąd rozpoznana lub wbrew ustalonym w tym przepisie wymogom sąd administracyjny uchyliłby się od kontroli działalności administracji publicznej bądź też zastosował w ramach tej kontroli środki nieprzewidziane w ustawie, co w niniejszej sprawie nie miało miejsca. Z zarzutem naruszenia przepisów k.p.a. (art. 7, art. 77 § 1, art. 80) wiąże się zarzut sformułowany w pkt I. lit. b) petitum skargi kasacyjnej, podnoszący pominięcie jako wzorca kontroli zgodności z prawem zaskarżonego wyroku art. 65 § 1 i 2 k.c., wskutek nieuwzględnienia zgodnego zamiaru stron ocenianych umów i celu tychże umów, co zdaniem Uczelni, miało mieć także wpływ na wadliwość przeprowadzonych ustaleń. W związku z tym wskazać trzeba, że przede wszystkim zamiar stron w jasny sposób wynikał z samej treści umów i nie nasuwał wątpliwości, jaki był cel umów, o czym dalej. Należy podkreślić, że kontrolując zgodność z prawem decyzji administracyjnej wydanej w przedmiocie ustalenia podlegania obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego, Sąd I instancji nie był zobowiązany do kontrolowania legalności tej decyzji z pozycji oraz przy uwzględnieniu kryteriów, o których mowa w art. 65 § 1 i 2 k.c., a mianowicie zasad współżycia społecznego, ustalonych zwyczajów, czy też zgodnego zamiaru stron umowy oraz jej celu. Przywołana regulacja jednoznacznie i wprost odnosi się bowiem do reguł wykładni oświadczeń woli, co jakkolwiek ma swoje uznane i ustalone znaczenie dla potrzeb rozstrzygania sporów prawnych na gruncie prawa cywilnego (w tym zwłaszcza, jeżeli nie przede wszystkim, między stronami zawartej umowy, co w rozpatrywanej sprawie nie ma przecież miejsca, albowiem spór przebiega na innej zupełnie płaszczyźnie), to jednak pozbawione jest tego znaczenia w sprawach ustalenia podlegania obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego, a więc w sprawach zupełnie innej, bo publicznoprawnej natury (zob. wyroki NSA z: 20 sierpnia 2021 r., sygn. akt II GSK 403/21; 27 maja 2022 r. sygn. akt II GSK 135/19, II GSK 106/19, II GSK 115/19, II GSK 86/19). Tym samym, wskazany "wzorzec kontroli", którego brak zastosowania w rozpatrywanej sprawie zarzuca Skarżąca, nie mógł być uznany za adekwatny, ani też przydatny w procesie ustalania podlegania ubezpieczeniu zdrowotnemu albo niepodlegania temu ubezpieczeniu przez uczestnika w związku z wykonywaniem przez niego pracy na podstawie zawartych z Skarżącą ocenianych umów. Przepis art. 65 § 2 k.c. w zakresie, w jakim przy badaniu umów daje pierwszeństwo kryterium zgodnego zamiaru stron, nie znajduje zastosowania przy kwalifikowaniu umów dla potrzeb ustalenia podlegania obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego. Nie może i nie powinno bowiem budzić żadnych wątpliwości, że – nawet jeżeli taki byłby zgodny zamiar kontrahentów, strony umowy nie mogą oświadczeniem woli kształtować swych publicznoprawnych obowiązków odmiennie, niż wynika to z przepisów administracyjnego prawa materialnego. Autonomia woli stron w zakresie odnoszącym się do kształtowania treści umowy nie może bowiem prowadzić do nadawania tej umowie treści odmiennych od tych, które wynikają z przyjętych umową postanowień, a tym samym prowadzić do dowolnego kwalifikowania zawartej umowy, wbrew jej treści oraz wbrew prawu i mieć przesądzający charakter (zob. wyroki NSA z 3 lutego 2021 r., sygn. akt II GSK 1492/18; w sprawach: II GSK 135/19, II GSK 106/19, II GSK 115/19, II GSK 86/19). Przedstawione podejście koresponduje ze stanowiskiem prezentowanym w orzecznictwie Sądu Najwyższego (por. wyroki z: 2 września 2020 r., sygn. akt I UK 96/19; 2 czerwca 2017 r., sygn. akt III UK 147/16; 10 stycznia 2017 r., sygn. akt II UK 518/15 ), które Sąd w składzie orzekającym podziela. Wynika z nich, że zasada podlegania ex lege ubezpieczeniom społecznym należy do norm o charakterze ius cogens, co prowadzi do wniosku o podleganiu obowiązkowym ubezpieczeniom społecznym z mocy prawa i z tej przyczyny czynność prawna nie może zniwelować powstających na tym tle obowiązków publicznoprawnych. Oznacza to też, że w kontekście podlegania obowiązkowym ubezpieczeniom społecznym decydującej wagi nie można przypisać treści oświadczeń woli stron, zwłaszcza że sprawy z zakresu ubezpieczeń społecznych są sprawami cywilnymi jedynie w ujęciu formalnym (art. 1 k.p.c.), w ujęciu materialnym mają natomiast charakter spraw z zakresu prawa publicznego, a nie prywatnego, co wyklucza możliwość stosowania do relacji prawnych regulowanych prawem ubezpieczeń społecznych przepisów prawa prywatnego (np. Kodeksu cywilnego). Dlatego nawet w przypadku wątpliwości co do rzeczywistej konstrukcji umów w sprawach, jak kontrolowane, podstawą ich wyjaśnienia nie jest art. 65 k.c. Z przedstawionych powodów rozpoznawany zarzut należało uznać za nieusprawiedliwiony. Przechodząc do oceny zarzutu sformułowanego w pkt. I. lit. a) petitum skargi kasacyjnej, należy jeszcze raz zaznaczyć, że w rozpatrywanej sprawie – z uwagi na jej przedmiot – zakres postępowania wyznaczał art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e) ustawy o świadczeniach, zgodnie z którym obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego podlegają osoby spełniające warunki do objęcia ubezpieczeniami społecznymi lub ubezpieczeniami społecznymi rolników, które są osobami wykonującymi prace na podstawie umowy agencyjnej lub umowy zlecenia albo innej umowy o świadczenie usług, do której stosuje się przepisy Kodeksu cywilnego (k.c.) dotyczące zlecenia lub osobami z nimi współpracującymi. Wobec treści przywołanego przepisu zakres postępowania wyjaśniającego w rozpatrywanej sprawie wyznaczały również stosowne przepisy k.c. Z przepisów regulujących umowę o dzieło (art. 627 k.c. i nast.) wynika, że między stronami umowy o dzieło nie występuje jakikolwiek stosunek zależności lub podporządkowania, że przyjmujący zamówienie, zobowiązując się do wykonania dzieła, może współdziałać z zamawiającym, jeżeli współdziałanie to jest potrzebne do wykonania dzieła i nie ciąży na nim zasadniczo obowiązek osobistego wykonania dzieła chyba, że wynika to z umowy o dzieło lub charakteru dzieła, że przedmiot umowy o dzieło może być określony w różny sposób i różny może być stopień dokładności takiego określenia, pod warunkiem że nie budzi wątpliwości, o jakie dzieło chodzi oraz, że cechą konstytutywną dzieła jest samoistność (materialnego lub niematerialnego) rezultatu. Przedmiotem umowy o dzieło jest więc doprowadzenie do powstania samoistnego, jednorazowego oraz weryfikowalnego rezultatu (materialnego lub niematerialnego), bez względu przy tym na rodzaj i intensywność świadczonej w tym celu pracy i staranności. Oznacza to, że dzieło jest w każdym przypadku wytworem przyszłym, który w momencie zawarcia umowy nie istnieje. Ponadto istotnym kryterium umożliwiającym odróżnienie umowy o dzieło od umowy zlecenia lub umowy o świadczenie usług jest możliwość poddania dzieła sprawdzianowi na istnienie wad fizycznych, co stanowi jednocześnie charakterystyczny (i dystynktywny) element umowy o dzieło. Z kolei z przepisów k.c. odnoszących się do umów o świadczenie usług, do których odpowiednio mają zastosowanie przepisy o zleceniu (art. 750 k.c. w związku z art. 734 k.c. i nast.) wynika, że przedmiotem tychże umów jest wykonywanie lub wykonanie czynności dla innej osoby (osób) i w jej (ich interesie), które polega na zobowiązaniu do starannego działania, z czym łączy się jednocześnie brak uzgodnienia obowiązku osiągnięcia szczegółowo określonego, przyszłego, samoistnego materialnego lub ucieleśnionego materialnie rezultatu, uznawanego za kryterium prawidłowego spełnienia świadczenia głównego przez wykonującego usługę (stąd jest to umowa starannego działania, a nie rezultatu), jak i na osobistym spełnieniu świadczenia przez wykonawcę (usługobiorcę; zleceniobiorcę). Umowy te charakteryzuje oparcie ich na szczególnym zaufaniu do wykonującego usługę. Tak określone prawne ramy postępowania, w których zobowiązany był rozstrzygać organ administracji, zwłaszcza że granica między usługami, a dziełem może "bywać płynna" (por. wyrok Sądu Najwyższego z 3 listopada 2000 r., sygn. akt IV CKN 152/00) powodowały, iż ocena umów z punktu widzenia art. 353¹ k.c. (którego nie zaskarżył płatnik) wymagała skutecznego wykazania przez organ, że umowa o dzieło, którą zawarły strony nie odpowiada właściwości tego stosunku prawnego, a strony łączył inny stosunek prawny (por. wyrok SN z 10 lipca 2014 r., sygn. akt II UK 454/13). W ocenie Naczelnego Sądu Administracyjnego, stanowisko płatnika nie podważyło oceny Sądu I instancji, że sporne umowy nie są umowami o dzieło – umowami o rezultat usług, lecz umowami o świadczenie usług, do których stosuje się przepisy k.c. dotyczące zlecenia. W tym miejscu jeszcze raz należy podkreślić, że przedmiot umowy o dzieło może być określony w różny sposób i różny może być stopień dokładności takiego określenia, pod warunkiem że nie budzi wątpliwości, o jakie dzieło chodzi oraz że cechą konstytutywną dzieła jest jednorazowość, samoistność (materialnego lub niematerialnego) rezultatu, który jest weryfikowalny. Uwzględniając znaczenie tego charakterystycznego (i dystynktywnego) elementu umowy o dzieło, o istnieniu którego należy wnioskować na podstawie normatywnej treści art. 638 § 1 k.c., a w przypadku konkretnej umowy – jej treści, czy strony określiły w umowie cechy i parametry indywidualizujące dzieło, albowiem brak kryteriów określających pożądany przez zamawiającego wynik (wytwór) umowy prowadzi do wniosku, że przedmiotem zainteresowania zamawiającego jest wykonanie określonych czynności, a nie ich rezultat. W przypadku umowy o dzieło autorskie w postaci utworu naukowego (wykładu) zaś przesłanką przedmiotowo istotną (przesądzającą) jest jego zakres, którego wskazanie nie może się ograniczać do danej dziedziny nauki, albowiem tak szeroko ujęty przedmiot umowy uniemożliwia jego identyfikację wśród innych utworów intelektualnych dotyczących tego samego zakresu (zob. wyrok Sądu Najwyższego z 28 sierpnia 2014 r., sygn. akt II UK 12/14) W świetle powyższego nie powinno budzić wątpliwości, że nie można uznać za dzieło czegoś, co nie odróżnia się w żaden istotny sposób od innych występujących na danym rynku rezultatów pracy materialnych bądź niematerialnych, gdyż wówczas zatraciłby się indywidualny charakter dzieła, które jednocześnie – co oczywiste – nie musi być czymś nowatorskim i niewystępującym jeszcze na rynku, jednak powinno posiadać charakterystyczne, wynikające z umowy cechy, umożliwiające zbadanie, czy dzieło zostało wykonane prawidłowo i zgodnie z indywidualnymi wymaganiami bądź upodobaniami zamawiającego. Nie podważa Naczelny Sąd Administracyjny stanowiska Skarżącej, że możliwa jest umowa o dzieło, której przedmiotem jest wygłoszenie wykładu, to jednak pod warunkiem, że wykładowi można przypisać cechy utworu. Ten warunek zaś – co trzeba podkreślić w relacji do przedmiotu spornych w sprawie umów – spełnia tylko wykład naukowy o charakterze niestandardowym, niepowtarzalnym, wypełniający kryteria twórczego i indywidualnego dzieła naukowego, co ma przecież swoje dalej jeszcze idące konsekwencje, nie zaś działania polegające na wykonywaniu czynności wymagających określonej wiedzy i zdolności do jej przekazania (por. wyroki Sądu Najwyższego z: 4 czerwca 2014 r., sygn. akt II UK 548/13 i sygn. akt II UK 4230/13; 18 czerwca 2003 r., sygn. akt IICKN 269/01; por. również wyroki NSA z: 24 października 2019 r., sygn. akt II GSK 2369/17; 6 sierpnia 2019 r., sygn. akt II GSK 2313/17; 20 listopada 2018 r., sygn. akt II GSK 846/17, wyroki w sprawach II GSK 135/19, II GSK 106/19, II GSK 115/19, II GSK 86/19). Nie można też tracić z pola widzenia i tego, że obiektywnie nauczyciel akademicki podlega jednak pracodawcy w zakresie prowadzenia dydaktyki. To bowiem uczelnia, co do zasady, zobowiązuje go do prowadzenia zajęć w określonym wymiarze rocznym (pensum), nakazując powtarzalne prowadzenie zajęć w określonych dniach i godzinach oraz precyzując jego miejsce. Nauczyciel akademicki w zakresie prowadzonych zajęć podlega także obowiązkom realizacji programu nauczania, co w pewnej mierze zbliża się do podporządkowania organizacyjnego pracodawcy (podległości aktom wewnętrznym, w szczególności regulaminowi pracy – por. też § 4 umów). Jeżeli tak, to za kolejną cechę odróżniającą umowę o dzieło od umowy zlecenia (świadczenia usług) należałoby uznać to, że stosunek prawny wynikający z umowy o dzieło nie ma charakteru zobowiązania trwałego (ciągłego). Stanowi bowiem zobowiązanie do świadczenia jednorazowego i to po obu stronach tego stosunku zobowiązaniowego. Zarówno świadczenie zamawiającego jak i wykonawcy dzieła uznawane są za świadczenia jednorazowe, a jego ramy czasowe wyznacza powierzenie wykonania i wykonanie dzieła. Czas ten jest zatem z zasady warunkowany właściwościami samego dzieła, determinowany przez jego wykonawcę a nie zamawiającego. Przedmiotem umowy o dzieło jest bowiem doprowadzenie do weryfikowalnego i jednorazowego rezultatu, zdefiniowanego przez zamawiającego w momencie zawierania umowy, który w momencie zawierania umowy nie istnieje, jednak jest w niej z góry przewidziany i określony w sposób wskazujący na jego indywidualne cechy (por. wyrok Sądu Najwyższego z 28 sierpnia 2014 r., sygn. akt II UK 12/14). W świetle przedstawionych argumentów oraz w relacji do tematów zajęć, których przygotowanie i przeprowadzenie zostało zlecone zainteresowanemu za uzasadniony trzeba uznać wniosek, że podjęte w wykonaniu wymienionych czynności działania nie miały cech twórczych indywidualizujących dzieło, jako ich rezultat. Jakkolwiek bowiem faktem jest, że podczas wspomnianych zajęć dobór słów, przykładów może być inny – podobnie, jak różny może być zbiór samodzielnie wybranych i przystosowanych materiałów dydaktycznych, to jednak nie zmienia to typowej usługi w wymagany efekt, albowiem wkład w postaci wysiłku umysłowego wymagany jest przy każdej pracy umysłowej i jest wykładnikiem tylko obowiązku starannego działania. Jakkolwiek więc wykładowca do swej pracy wnosi czynnik twórczy, począwszy od sposobu ujęcia tematu, doboru literatury, metody przeprowadzania zajęć, to jednak nie stanowi to elementu dostatecznie wyróżniającego umowę o dzieło od innych umów o świadczenie pracy (zob. np. wyrok Sądu Apelacyjnego we Wrocławiu z 19 lipca 2012 r., sygn. akt III AUa 612/12; wyrok Sądu Apelacyjnego w Gdańsku z 28 lutego 2013 r., sygn. akt III AUa 1785/12). Tym bardziej w przypadku zajęć, obejmujących taki rodzaj zajęć na wyższej uczelni, na których prowadzący rozmawia ze studentami na określony temat związany z wykładanym przedmiotem, i które zwykle są uzupełnieniem wykładu, a ich przeprowadzenie wymaga współpracy wykładowcy (nauczyciela) i studentów, nie można przyjąć, że przeprowadzenie ćwiczeń prowadzi do powstania dzieła (por. wyroki NSA z 9 marca 2017 r. sygn. akt II GSK 3384/18, II GSK 2490/15). W kontekście powyższego należy podkreślić, że ochronie prawa autorskiego, w myśl art. 1 ust. 1 ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych ((Dz. U. z 2017 r. poz. 880 z późn. zm.; zwanej dalej "ustawą o prawie autorskim"), nie podlegają działania o charakterze odtwórczym, polegające na wykonywaniu czynności wymagających określonej wiedzy i zdolności do jej przekazywania. Te warunki spełnia tylko wykład naukowy (cykl wykładów) o charakterze niestandardowym, niepowtarzalnym, wypełniający kryteria twórczego i indywidualnego dzieła naukowego (por. wyroki Sądu Najwyższego z: 4 czerwca 2014 r., sygn. akt II UK 543/13, II UK 548/13 oraz wyrok Sądu Apelacyjnego w Warszawie z 8 października 2013 r., sygn. akt I ACa 1233/12). Z punktu widzenia celu umowy o dzieło, określonego w art. 627 k.c., za ustalony, oczekiwany i wcześniej nieistniejący rezultat umożliwiający zbadanie, czy dzieło zostało wykonane prawidłowo i zgodnie z indywidualnymi wymaganiami bądź upodobaniami zamawiającego, nie sposób jest uznać przeprowadzenia cyklu wykładów/ćwiczeń, albowiem nie stanowi to żadnego ucieleśnionego rezultatu. W kontrolowanej sprawie, zajęcia stanowiące przedmiot spornych w sprawie umów zważywszy na miejsce, terminy ich przeprowadzenia (równe semestrom na uczelni), sposób płatności wynagrodzenia charakteryzujący się regularnością oraz ich przedmiot, stanowiły cykl powtarzających się czynności, a ściślej rzecz ujmując cykl usystematyzowanych i powtarzających się zajęć dydaktycznych z przedmiotu, co uzasadnia wniosek, że ich celem było przekazywanie wiedzy z danej dziedziny oferowane w ramach programu kształcenia (oferty edukacyjnej) na Uczelni. W świetle powyższych argumentów uzasadniony jest wniosek, że zajęciom przygotowanym i przeprowadzonym przez zainteresowanego na podstawie spornych w sprawie umów nie można przypisać cech utworów, albowiem spełniać je może tylko wykład naukowy o charakterze niestandardowym, niepowtarzalnym, wypełniający kryteria twórczego i indywidualnego dzieła naukowego. Również niezasadne okazały się zarzuty sformułowane w pkt I. lit. c) i pkt II. lit. b) petitum skargi kasacyjnej podnoszący naruszenie art. 8 k.p.a. traktujące nieuwzględnienie stanowisk organów: Ministra Finansów, urzędów skarbowych, Ministra Kultury jako naruszenie art. 2 Konstytucji RP, jak i art. 8 k.p.a. Jak już podnoszono, na mocy art. 109 ust. 1 ustawy o świadczeniach organy NFZ wcześniej, a obecnie Prezes NFZ, rozpatrywały indywidualne sprawy z zakresu ubezpieczenia zdrowotnego, do których zalicza się sprawy dotyczące objęcia ubezpieczeniem zdrowotnym i ustalenia prawa do świadczeń. Przepis art. 109 ustawy o świadczeniach ma charakter przepisu proceduralno-kompetencyjnego (por. wyroki NSA z 20 marca 2007 r., sygn. akt II GSK 318/06, 27 maja 2022 r., sygn. akt II GSK 135/19). Ponadto decyzja dotycząca podlegania obowiązkowemu ubezpieczeniu zdrowotnemu ma charakter deklaratoryjny, a nie konstytutywny. Podleganie obowiązkowemu ubezpieczeniu zdrowotnemu wynika bowiem z ustawy (po spełnieniu warunków określonych w ustawie o świadczeniach opieki zdrowotnej), a nie z decyzji właściwego organu NFZ. Ta ostatnia może jedynie potwierdzić podleganie przez daną osobę obowiązkowemu ubezpieczeniu zdrowotnemu z określonego tytułu. Zatem wspomniane przez Skarżącą organy nie posiadają w zakresie ustalania podlegania obowiązkowego ubezpieczenia zdrowotnego kompetencji; zresztą podstawą ich działania są inne akty prawne, np. organy finansowe rozstrzygają na podstawie art. 22 ust. 9 pkt 3 ustawy z 26 lipca 1991 r. o podatku dochodowym od osób fizycznych (Dz. U. z 2021, poz. 1128), w którym mowa jest o kosztach uzyskania przychodu dla celów podatkowych z tytułu korzystania przez twórców z praw autorskich i artystów wykonawców z praw pokrewnych, w rozumieniu odrębnych przepisów, lub rozporządzania przez nich tymi prawami – w wysokości 50% uzyskanego przychodu, z zastrzeżeniem ust. 9a i 9b, z tym że koszty te oblicza się od przychodu pomniejszonego o potrącone przez płatnika w danym miesiącu składki na ubezpieczenia emerytalne i rentowe oraz na ubezpieczenie chorobowe, o których mowa w art. 26 ust. 1 pkt 2 lit. b, których podstawę wymiaru stanowi ten przychód (należy zauważyć, że SN w wyroku w sprawie II UK 548/13 podniósł, że "w obowiązującej wykładni przepisów prawa podatkowego przyjmuje się znaczne obniżenie kosztów uzyskania przychodów z tytułu honorariów autorskich za wygłoszony wykład kwalifikowany, jako przedmiot praw autorskich"). Zasadą zaś jest, że organy administracji publicznej działać mają na podstawie przepisów prawa, co jednoznacznie formułuje art. 6 k.p.a., który na gruncie postępowania administracyjnego odpowiada zasadzie praworządności wyrażonej w art. 7 Konstytucji RP, zgodnie z którym organy administracji działają na podstawie i w granicach prawa. Uwzględnienie zarzutów Skarżącej prowadziłoby do naruszenia przepisów, wiążących organy NFZ, a w konsekwencji wspomnianych zasad, jak i zasady z art. 8 k.p.a., skoro podstawową zasadą organu jest działanie na podstawie przepisów prawa. Dlatego nie można mówić w tej sytuacji o nieuprawnionej zmianie stanowiska właściwego organu, bo ten wcześniej w tej kwestii co do Skarżącej nie wypowiadał się. Co do nierównego traktowania Skarżącej przez organy NFZ, jak i organy ZUS, które przeprowadzały kontrolę u płatnika i w innych uczelniach, a następnie przyjęły, że Skarżąca powinna była z wykładowcami zawrzeć umowy o świadczenie usług, podlegające obowiązkowi ubezpieczeń zdrowotnych, a nie umowy o dzieło, co nie miało miejsca w odniesieniu do innych uczelni, Skarżąca zawarła tylko ogólne twierdzenia w zarzucie sformułowanym w pkt I. lit. d) petitum skargi kasacyjnej, a jej twierdzenia wymagałyby przeprowadzenia dowodów na te okoliczność. Ponadto sam płatnik w szeregu spraw dotyczących wykładowców nie zaskarżył niekorzystnych dla siebie, bo oddalających jego skargi, ponad dwudziestu wyroków WSA (np. w sprawach o sygn. VI SA/Wa 743/19, VI SA/Wa 1753/18, VI SA/Wa 1460/18, VI SA/Wa 1696/18, VI SA/Wa 2106/19, VI SA/Wa 2084/19, VI SA/Wa 200/19, VI SA/Wa 2065/19, VI SA/Wa 2073/19, VI SA/wa 135/19). Nadto co do kwalifikacji umów o przeprowadzenie zajęć na uczelniach wyższych w ramach procesu edukacyjnego stanowisko NSA jest utrwalone i traktuje tego rodzaju umowy jako umowy o świadczenie usług, a nie umowy o dzieło (por.: w sprawach S. w W. np. wyroki z 28 czerwca 2022 r., sygn. II GSK 699/19, II GSK 294/19, II GSK 575/19, 21 stycznia 2021 r. sygn. akt II GSK 1236/18; w sprawach W1. w W1., np. wyroki z 27 maja 2022 r. sygn. akt II GSK 115/19, II GSK 135/19, II GSK 106/19, II GSK 295/19, II GSK 76/19; z 28 czerwca 2022 r. sygn. akt II GSK 356/19; z 4 lutego 2015 r. sygn. akt II GSK 333/14, II GSK 87/14, II GSK 332/14; w sprawach S. np. wyroki z 12 stycznia 2021 r. sygn. akt II GSK 700/18, II GSK 1237/18, II GSK 1122/18; 7 sierpnia 2019 r. sygn. II GSK 334/19; 25 października 2018 r. sygn. akt II GSK 703/18, II GSK 817/18, II GSK 1200/1). Wobec powyższego Naczelny Sąd Administracyjny uznał zarzuty skargi kasacyjnej za nieusprawiedliwione i oddalił skargę kasacyjną na podstawie art. 184 p.p.s.a. (pkt 1 sentencji). O kosztach postępowania kasacyjnego orzeczono na mocy art. 204 pkt 1 w zw. z art. 205 § 2 p.p.s.a. w zw. z § 14 ust. 1 pkt 2 lit. b) w zw. z § 14 ust. 1 pkt 1 lit. c) rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 22 października 2015 r. w sprawie opłat za czynności radców prawnych (Dz. U. z 2018 r., poz. 265 z późn. zm.). Zasądzona kwota 240 zł stanowi zwrot kosztów pełnomocnika organu, który występował przed WSA, z tytułu sporządzenia i wniesienia w terminie przewidzianym w art. 179 p.p.s.a. odpowiedzi na skargę kasacyjną (pkt 2 sentencji).

Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 14.07.2026. · Źródło