II GSK 1240/22
WyrokNaczelny Sąd Administracyjny2023-01-20
Skład orzekający: Dorota Dąbek, Mirosław Trzecki, Wojciech Sawczuk
Analiza orzeczenia
Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.
Zagadnienie prawne
Czy umowy o sporządzenie recenzji wydawniczej, recenzji dorobku naukowego do postępowania habilitacyjnego oraz opinii w postępowaniu habilitacyjnym mogą być uznane za umowy o dzieło w rozumieniu art. 627 k.c., a w konsekwencji, czy osoby wykonujące te umowy podlegają obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego na podstawie art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. "e" ustawy o świadczeniach?Ratio decidendi
Umowy o sporządzenie recenzji wydawniczej, recenzji dorobku naukowego do postępowania habilitacyjnego oraz opinii w postępowaniu habilitacyjnym spełniają przesłanki umowy o dzieło w rozumieniu art. 627 k.c. Istotą tych umów jest zobowiązanie do osiągnięcia oznaczonego rezultatu w postaci sporządzenia tych dokumentów, a nie jedynie do starannego działania. Osoby wykonujące takie umowy nie podlegają obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego na podstawie art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. "e" ustawy o świadczeniach, ponieważ nie są to umowy o świadczenie usług, do których stosuje się przepisy o zleceniu.Stan faktyczny
Prezes Narodowego Funduszu Zdrowia (NFZ) wydał decyzję stwierdzającą obowiązek ubezpieczenia zdrowotnego dla W.M. z tytułu wykonywania umów o sporządzenie recenzji wydawniczej i habilitacyjnej oraz opinii w postępowaniu habilitacyjnym. Organ uznał, że umowy te miały charakter umów o świadczenie usług (zlecenie), a nie umów o dzieło. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie uchylił tę decyzję, uznając sporne umowy za umowy o dzieło. Prezes NFZ wniósł skargę kasacyjną, kwestionując to rozstrzygnięcie.Rozstrzygnięcie
Oddalono skargę kasacyjną.Pełny tekst orzeczenia
Naczelny Sąd Administracyjny w składzie: Przewodniczący Sędzia NSA Dorota Dąbek Sędzia NSA Mirosław Trzecki Sędzia del. WSA Wojciech Sawczuk (spr.) po rozpoznaniu w dniu 20 stycznia 2023 r. na posiedzeniu niejawnym w Izbie Gospodarczej skargi kasacyjnej Prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia od wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie z dnia 17 lutego 2022 r., sygn. akt VI SA/Wa 3032/21 w sprawie ze skargi U.W.w O. na decyzję Prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia z dnia 13 października 2021 r. nr 205/06/2021/Ub w przedmiocie stwierdzenia podlegania obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego oddala skargę kasacyjną.
I.
Decyzją z 13 października 2021 r. nr 205/06/2021/Ub, Prezes Narodowego Funduszu Zdrowia na podstawie art. 109 ust. 1-3 ustawy z 27 sierpnia 2004 r. o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych (t.j. Dz. U. 2021 r. poz. 1285 ze zm. - dalej jako ustawa o świadczeniach) stwierdził istnienie obowiązku ubezpieczenia zdrowotnego W.M. z tytułu wykonywania umowy o świadczenie usług w okresach:
1. od dnia 7 grudnia 2015 r. do dnia 8 lutego 2016 r.;
2. od dnia 21 września 2016 r. do dnia 2 listopada 2016 r.;
3. w dniu 4 listopada 2016 r.
Decyzję skierowano do Uniwersytetu W.-M. w O. jako płatnika składek.
Organ wyjaśnił, że przedmiot umowy z 7 grudnia 2015 r. określono jako recenzję wydawniczą monografii K. Ś. pt. "(...)
Przedmiot umowy z 21 września 2016 r. określono jako sporządzenie recenzji dorobku naukowego dr M. M.-K., w związku z toczącym się postępowaniem o nadanie stopnia doktora habilitowanego, w wersji papierowej (2 egzemplarze) oraz skan popisanej recenzji.
Przedmiot umowy z 18 października 2016 r. określono jako sporządzenie opinii (3 egzemplarze) w sprawie nadania bądź odmowy nadania stopnia doktora habilitowanego w związku z toczącym się postępowaniem o nadanie stopnia doktora habilitowanego dr M. M.-K. (członek komisji habilitacyjnej).
Organ uznał, że jak wynika z dokumentacji załączonej do sprawy, umowy zawierane były z wykonawcami wg. szablonowego wzoru umowy, w ramach którego znajdują się postanowienia charakterystyczne dla umowy o świadczenie usług, a to związane np. z możliwością rozliczenia godzin przeznaczonych na wykonanie przedmiotu umowy (§ 1 ust. 6 umowy). W treści umowy brak jest natomiast postanowień pozwalających przypisać całość lub część otrzymywanego wynagrodzenia ryczałtowego za całokształt wykonywanych czynności do wykonania z góry oznaczonego dzieła.
W ocenie organu, przedmiot umów potwierdza, że było to przede wszystkim świadczenie usługi (staranne działanie), a nie stworzenie unikatowego utworu - dzieła.
W ocenie organu nie powstało żadne oznaczone dzieło, mające nowatorski, zindywidualizowany charakter, przeciwnie, została wykonana typowa usługa polegająca na starannym działaniu wykonawcy. Czynności ta - recenzja dorobku naukowego, udział w Komisji habilitacyjnej - nie przynosi konkretnego, samoistnego, oznaczonego i pewnego rezultatu (w szczególności na etapie zawarcia umowy nie ma np. pewności czy recenzja ta będzie pozytywna czy negatywna).
II.
Po rozpoznaniu skargi Uniwersytetu W.-M. w O., Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie, wyrokiem z 17 lutego 2022 r. sygn. akt VI SA/Wa 3032/21, uchylił zaskarżoną decyzję (pkt 1), umorzył postępowanie administracyjne (pkt 2) i orzekł o kosztach postępowania (pkt 3).
Przywołując przepisy prawa mające w sprawie zastosowanie, tj. art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. "e" ustawy o oświadczeniach, art. 6 ust. 1 pkt 4 i art. 13 pkt 2 ustawy z 13 października 1998 r. o systemie ubezpieczeń społecznych (t.j. Dz. U. z 2021 r. poz. 423 ze zm.), art. 69 ust. 1, art. 82 ust. 1 i art. 85 ust. 4 ustawy o świadczeniach, a także art. 627 i art. 750 Kodeksu cywilnego, jak również odwołując się do wypowiedzi przedstawicieli doktryny prawa, Sąd pierwszej instancji wskazał, że kluczowe znaczenie ma w tej sprawie ocena charakteru spornych umów.
Dokonując ich analizy wskazał, że zarówno w judykaturze, jak i w literaturze przyjmuje się, że kwestia prawidłowej kwalifikacji umowy może być w praktyce znacznie utrudniona, albowiem, o ile w odniesieniu do prostych sytuacji faktycznych i prawnych nazwanie faktycznej umowy o dzieło w inny sposób nie powoduje wielkich trudności w ustaleniu rzeczywistej konstrukcji umowy, o tyle w wypadku umów bardziej złożonych zasadne jest rozważenie, czy wola stron w tym zakresie (nazwanie umowy w określony sposób, odesłanie do określonych przepisów) nie powinna być podstawą rozstrzygnięcia wątpliwości.
Definiując umowę o dzieło Sąd zwrócił uwagę, że elementami przedmiotowo istotnymi jest określenie dzieła, do którego wykonania zobowiązany jest przyjmujący zamówienie, a także, z uwzględnieniem regulacji art. 628 w zw. z art. 627 k.c., wynagrodzenia, do którego zapłaty zobowiązany jest zamawiający. Umowa o dzieło jest umową o "rezultat usługi". Rezultat, o który umawiają się strony, musi być obiektywnie osiągalny i w konkretnych warunkach pewny. Celem umowy o dzieło nie jest bowiem czynność (samo działanie) lub zaniechanie, które przy zachowaniu określonej staranności prowadzić ma do określonego w umowie rezultatu. Przy umowie o dzieło chodzi o osiągnięcie określonego rezultatu, niezależnie od rodzaju i intensywności świadczonej w tym celu pracy i staranności. Odpowiedzialność przyjmującego zamówienie, w wypadku nieosiągnięcia celu umowy, jest więc odpowiedzialnością za nieosiągnięcie określonego rezultatu, a nie za brak należytej staranności.
Odwołując się z kolei do art. 750 k.c. podniesiono, że istota umowy zlecenia, w świetle art. 734 k.c. i nast., wyraża się w tym, że przyjmujący zlecenie zobowiązuje się do dokonania określonej czynności prawnej dla dającego zlecenie. Umowę zlecenia zalicza się przy tym do zobowiązań tzw. starannego działania, a nie zobowiązań rezultatu. Chociaż sama definicja zakłada dążenie do osiągnięcia określonego rezultatu - dokonania czynności prawnej, jednakże w razie jego nieosiągnięcia, ale jednoczesnego dołożenia wszelkich starań w tym kierunku, przy zachowaniu należytej staranności, zleceniobiorca nie ponosi odpowiedzialności za niewykonanie zobowiązania.
W uzasadnieniu powołano także wyrok Sądu Najwyższego z 4 lipca 2013 r. sygn. akt II UK 402/12, zawierający szerokie rozważania na temat umowy o dzieło i umowy zlecenia, ze szczególnym wskazaniem różnic obu typów umów.
Sąd nie podzielił poglądu Prezesa NFZ, że sporne umowy nie mogą stanowić umowy o dzieło.
Sporne umowy spełnia przesłanki z art. 627 k.c., ich istotą było bowiem zobowiązanie się przyjmującego zamówienie do osiągnięcia oznaczonego rezultatu w postaci recenzji wydawniczej i habilitacyjnej oraz opinii habilitacyjnej spełniającej oznaczone w umowie warunki, a zamawiającego - do zapłaty wynagrodzenia określonego w § 6 ust.1 umowy.
Recenzja w postępowaniu habilitacyjnym, jest rezultatem spornej umowy, osiągalnym i jednoznacznie określonym już w momencie zawarcia umowy. Recenzja oraz opinia ze swej istoty ma charakter twórczy, niepowtarzalny i odnosi się do indywidualnej osoby. W ocenie Sądu pierwszej instancji recenzja i opinia jest bytem samoistnym, który można wyodrębnić, zweryfikować i jest niezależna od działalności twórcy. W wyniku wykonania omawianej umowy powstał rezultat poddający się ocenie z uwzględnieniem odpowiedzialności za wady dzieła.
Za wykonanie dzieła przewidziano wynagrodzenie ryczałtowe, zgodnie z art. 632 § 1 k.c. Wynagrodzenie to nie zostałoby wypłacone gdyby rezultat umowy nie powstał.
Zainteresowany zobowiązał się do wykonania ściśle określonego dzieła, a nie jedynie starannego działania. W konsekwencji, przedmiotem spornej umowy jest jej wynik, a nie wykonanie starannie określonych czynności.
Wykonanie przedmiotu umów wymagało samodzielności i wkładu intelektualnego uczestnika. W umowie brak jest jakichkolwiek postanowień świadczących o stosunku podporządkowania w wykonaniu dzieła i obowiązku działania według wskazówek czy poleceń Uniwersytetu. Strony spornej umowy określiły w sposób konkretny i jednoznaczny przedmiot umowy którym była konkretna recenzja wydana w postepowaniu habilitacyjnym, dotycząca dorobku naukowego konkretnej wskazanej w umowie osoby.
III.
Skargę kasacyjną od powyższego wyroku wywiódł Prezes Narodowego Funduszu Zdrowia, kwestionując go w całości i zarzucając:
I. na podstawie art. 174 pkt 1 ustawy z 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (t.j. Dz. U. z 2022 r. poz. 329 ze zm. - dalej jako p.p.s.a.) naruszenie przepisów prawa materialnego poprzez jego niewłaściwe zastosowanie lub/i niewłaściwą wykładnię, tj.
1. art. 60 k.c. oraz art. 65 § 1 k.c. w zw. z postanowieniami spornych umów, w szczególności § 1 ust. 1) - 6) i § 3 pkt 1) - 6), § 5 ust. 7, § 6 ust. 1 i 2 w zw. art. 750 k.c. w zw. z art. 734 § 1 i § 2 i n. k.c. poprzez błędną ich wykładnię i przyjęcie, że sporne umowy (tożsame w swej treści) nie mają charakteru umowy o świadczenie usług, do której stosuje się odpowiednio przepisy o zleceniu;
2. art. 145 § 1 pkt 1 lit. "a" p.p.s.a. w zw. art. 750 k.c. w zw. z art. 734 § 1 i 2 i n. k.c. oraz art. 627 k.c., poprzez ich błędną wykładnię i przyjęcie, że osobiste przymioty osoby sporządzającej pisemną recenzję wydawniczą, a także pisemną recenzję w postępowaniu habilitacyjnym i uczestniczącej w komisji habilitacyjnej, wykluczają zakwalifikowanie spornych umów do klasy umów umowę o świadczenie usług, do której stosuje się odpowiednio przepisy o zleceniu, a determinują zakwalifikowanie takiej umowy jako umowę o dzieło;
3. z najdalej posuniętej ostrożności procesowej zarzucono również naruszenie art. 60 k.c. oraz art. 65 § 1 i 2 k.c. w zw. z postanowieniami spornych umów w szczególności § 1 ust. 1) - 6) i § 3 pkt 1) - 6), § 5 ust. 7, § 6 ust. 1 i 2 w zw. z art. 750 k.c. w zw. z art. 734 i n. k.c. poprzez błędną wykładnię i przyjęcie, że sporne umowy nie mają charakteru umowy mieszanej, o wysokim natężeniu cech charakterystycznych dla umowy o świadczenie usług, do której stosuje się przepisy dotyczące umowy o świadczenie usług, do której stosuje się odpowiednio przepisy o zleceniu.
4. art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. "e" o świadczeniach poprzez jego niezastosowanie do spornej umów, które są umowami o świadczenie usług, do których stosuje się odpowiednio przepisy o zleceniu (art. 750 k.c. w zw. z art. 734 i n. k.c.),
5. z najdalej posuniętej ostrożności procesowej zarzucono naruszenie art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. "e" ustawy o świadczeniach poprzez jego niezastosowanie do spornych umów, które co najmniej są umowami mieszanymi, o wysokim natężeniu cech charakterystycznych dla umowy o świadczenie usług, do której przepisy o zleceniu również w takim wypadku znajdują zastosowanie (art. 750 k.c. w zw. z art. 734 i n. k.c.).
II. na podstawie art. 174 pkt 2 p.p.s.a. naruszenie przepisów postępowania, które mogło mieć istotny wpływ na wynik sprawy, tj. art. 145 § 1 pkt 1 lit. "a" p.p.s.a. poprzez uchylenie zaskarżonej decyzji, podczas gdy była ona zgodna z przepisami prawa materialnego.
Strona wniosła o uwzględnienie skargi kasacyjnej, uchylenie zaskarżonego wyroku i oddalenie skargi ewentualnie o uchylenie wyroku oraz przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania Sądowi pierwszej instancji, w każdym zaś przypadku o orzeczenie o kosztach postępowania kasacyjnego.
IV.
Uczestnicy postępowania nie wnieśli odpowiedzi na skargę kasacyjną.
Naczelny Sąd Administracyjny zważył, co następuje:
V.
Skarga kasacyjna jest nieuzasadniona.
Zgodnie z art. 183 § 1 p.p.s.a., Naczelny Sąd Administracyjny rozpoznaje sprawę w granicach skargi kasacyjnej, biorąc jednak z urzędu pod rozwagę nieważność postępowania.
Jeżeli w sprawie nie wystąpiły przesłanki nieważności postępowania wymienione w art. 183 § 2 p.p.s.a., a tak jest właśnie w sprawie niniejszej, to Sąd rozpoznając skargę kasacyjną, związany jest jej granicami. Oznacza to zatem związanie podstawami zaskarżenia wskazanymi w skardze kasacyjnej.
Zgodnie zatem z art. 174 p.p.s.a., skargę kasacyjną można oprzeć na następujących podstawach kasacyjnych:
1) naruszeniu prawa materialnego przez błędną jego wykładnię lub niewłaściwe zastosowanie;
2) naruszeniu przepisów postępowania, jeżeli uchybienie to mogło mieć istotny wpływ na wynik sprawy.
W niniejszej sprawie Prezes NFZ sformułował zarzuty kasacyjne odwołujące się do obu powyższych podstaw. Tego rodzaju konstrukcja środka odwoławczego co do zasady wymaga, aby Sąd w pierwszej kolejności odniósł się do podniesionych zarzutów procesowych, a dopiero w dalszej kolejności do zarzutów naruszenia prawa materialnego. Oceny prawidłowości wykładni bądź zastosowania przepisów prawa materialnego można bowiem dokonać wówczas, gdy stan faktyczny sprawy został ustalony w sposób bezsporny lub nie został w sprawie skutecznie podważony.
Wskazać należy, że zarzut naruszenia przepisów postępowania (nr II w skardze kasacyjnej) dotyczy naruszenia art. 145 § 1 pkt 1 lit. "a" p.p.s.a., przy czym w ocenie organu, doszło do jego naruszenia poprzez uchylenie zaskarżonej decyzji, w sytuacji gdy była ona zgodna z przepisami prawa materialnego. Tak sformułowany zarzut, jest w całości zależny i nierozerwalnie powiązany ze skutecznością zarzutów naruszenia prawa materialnego, zwłaszcza zaś z tymi z nich, które wprost dotyczą oceny charakteru spornych umów, dotyczących recenzji dorobku osoby poddającej się procedurze habilitacyjnej, oceny monografii wydawniczej i sporządzenia opinii w sprawie nadania stopnia naukowego doktora habilitowanego.
Mając to na uwadze, w ocenie NSA wszystkie zarzuty należy rozpoznać łącznie, oceniając je z perspektywy charakteru spornych umów (o dzieło czy zlecenia), gdyż to w tym tkwi istota zarówno twierdzeń Sądu pierwszej instancji jak i organu wnoszącego skargę kasacyjną.
Jak już wskazano, spór w niniejszej sprawie dotyczy oceny prawidłowości zakwalifikowania wspomnianych na wstępie umów jako umów o dzieło, niepodlegających "oskładkowaniu". Zdaniem WSA, Prezes NFZ błędnie ustalił, naruszając tym samym art. 734 § 1 w zw. z art. 750 k.c. oraz w konsekwencji art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. "e" ustawy o świadczeniach, że do umów zawartych przez Uniwersytet z uczestnikiem postępowania, należało stosować przepisy dotyczące umowy zlecenia, gdyż były to klasyczne umowy o świadczenie usług, nie zaś umowy o dzieło. WSA uznał, że zarówno rezultat umów, ich forma i wola stron, przemawiają za traktowaniem każdej z nich jako umowy o dzieło. Innego zdania jest jednak organ, kontestujący te twierdzenia i uważający, że przedmiotem umów było przed wszystkim świadczenie usługi (staranne działanie), a nie stworzenie unikatowego utworu intelektualnego, o nowatorskim i unikalnym charakterze. Zdaniem organu wykonano jedynie usługę starannego działania przez osobę posiadającą wysokie kwalifikacje.
NSA zauważa, że zagadnienie poruszane w wyroku Sądu pierwszej instancji jak i w skardze kasacyjnej było wielokrotnie przedmiotem jego oceny np. w wyrokach z 9 grudnia 2021 r. sygn. akt II GSK 2300/21, 11 stycznia 2022 r. sygn. akt II GSK 2233/21 i II GSK 2170/21, 25 stycznia 2022 r. sygn. akt II GSK 2686/21, 27 stycznia 2022 r. sygn. akt II GSK 2685/21, 15 marca 2022 r. sygn. akt 2683/21 i II GSK 137/22, 22 marca 2022 r. sygn. akt II GSK 202/22 i II GSK 146/22, 1 kwietnia 2022 r. sygn. akt II GSK 60/22, 6 kwietnia 2022 r. sygn. akt II GSK 298/22, 26 kwietnia 2022 r. sygn. akt II GSK 300/22 i II GSK 353/22. W tym zakresie występuje już zatem utarta linia orzecznicza, którą Sąd w niniejszym składzie podziela.
Oceniając wniesioną skargę kasacyjną, NSA wskazuje przede wszystkim na kluczowe przepisy mające w niej zastosowanie, tj. art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. "e" ustawy o świadczeniach, art. 6 ust. 1 pkt 4 i art. 13 ust. 2 ustawy o systemie ubezpieczeń społecznych i przede wszystkim art. 627 i art. 734 § 1 k.c., definiujące odpowiednio umowę o dzieło i umowę zlecenia.
W ocenie Sądu, skarga kasacyjna nie podważyła w sposób skuteczny oceny stanu faktycznego dokonanej przez WSA, a także wykładni i zastosowania przepisów prawa, w szczególności art. 627 k.c. i art. 750 w związku z art. 734 § 1 k.c. (wszystko w kontekście art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. "e" ustawy o świadczeniach).
Organ kwestionuje to, że umowa o wykonanie recenzji dorobku naukowego, recenzji wydawniczej jak i umowa o przygotowanie opinii w postępowaniu habilitacyjnym (na posiedzenie komisji habilitacyjnej) stanowiły dzieło w rozumieniu przepisów kodeksu cywilnego. Opracowanie takich recenzji i opinii powinno zdaniem organu zostać zakwalifikowane jako zawarcie umowy, do której powinny znaleźć zastosowanie przepisy odnoszące się do umowy zlecenia - art. 750 k.c. w związku z art. 734 k.c. Opracowanie obu opinii jest jedynie rezultatem starannego działania, a nie stworzeniem unikatowego dzieła.
Naczelny Sąd Administracyjny podziela jednakże stanowisko Sądu pierwszej instancji, że sporządzenie każdej z tych opinii, które odnoszą się wprost i jednoznacznie do całościowo ocenianego dorobku naukowego osoby ubiegającej się o nadanie jej stopnia naukowego na potrzeby postępowania w sprawie nadania stopnia doktora habilitowanego, jest dziełem w rozumieniu art. 627 k.c. w zw. z art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. "e" ustawy o świadczeniach. Osoba przygotowująca takie dzieło nie podlega więc ubezpieczeniu zdrowotnemu w ramach umowy o świadczenie usług, do której mają zastosowanie przepisy o zleceniu.
Sąd zwraca uwagę, że niezbędnym elementem umowy o dzieło, a więc umowy określonego rezultatu pracy i umiejętności ludzkich, jest to, aby starania przyjmującego zamówienie doprowadziły w przyszłości do konkretnego, indywidualnie oznaczonego rezultatu (tak Sąd Apelacyjny w Łodzi w wyroku z 12 maja 2016 r. sygn. akt III AUa 1392/15). Wymóg oznaczenia dzieła został przewidziany przez ustawodawcę w art. 627 k.c. Przyjmujący zamówienie zobowiązuje się do wykonania oznaczonego dzieła za wynagrodzeniem. Rezultat, o który umawiają się strony, musi być przy tym z góry określony, obiektywnie osiągalny i pewny. Dzieło musi przybrać określoną postać w świecie zjawisk zewnętrznych, musi istnieć w postaci postrzegalnej, pozwalającej nie tylko odróżnić je od innych przedmiotów, ale i uchwycić istotę osiągniętego rezultatu (wyrok Sądu Apelacyjnego w Łodzi z 10 kwietnia 2018 r. sygn. akt III AUa 879/17). Rezultat umowy o dzieło musi być konkretny, w zasadzie jednorazowy i indywidualnie oznaczony, zdefiniowany przez zamawiającego w momencie zawierania umowy, a także sprawdzalny (tak SN w wyrokach z: 27 marca 2013 r. sygn. akt I CSK 403/12, 12 sierpnia 2015 r. sygn. akt I UK 389/14). Dzieło jest więc wytworem, który w momencie zawierania umowy nie istnieje, jednak jest w nim z góry przewidziany i określony w sposób wskazujący na jego indywidualne cechy (por. wyrok SN z 3 października 2013 r. sygn. akt II UK 103/13, a także wyrok Sądu Apelacyjnego w Lublinie z 16 września 2020 r. sygn. akt III AUa 149/20). Sąd Najwyższy zasadnie stwierdził, że przedmiot umowy o dzieło może być określony w różny sposób i różny może być stopień dokładności tego określenia, pod warunkiem, że nie budzi wątpliwości, o jakie dzieło ostatecznie chodzi (por. postanowienia SN z 7 października 2020 r. sygn. akt II UK 329/19 i z 29 września 2020 r. sygn. akt II UK 257/19). Dzieło to stanowić ma zatem rezultat pracy fizycznej lub umysłowej przyjmującego zamówienie (tak wyrok SN z 18 czerwca 2003 r. sygn. akt II CKN 269/01). Wykonanie dzieła najczęściej przybiera postać wytworzenia rzeczy, czy też dokonania zmian w rzeczy już istniejącej poprzez jej naprawienie, przerobienie lub uzupełnienie (por. wyrok SN z 3 listopada 1999 r. sygn. akt IV CKN 152/00). W orzecznictwie przyjmuje się, że dziełem mogą być również rezultaty niematerialne, które mogą stanowić utwory w rozumieniu prawa autorskiego. Dzieła te mogą, lecz nie muszą być ucieleśnione w jakimkolwiek przedmiocie materialnym, byle zostały utrwalone ze względu na istnienie wad lub gdy można uchwycić istotę osiągniętego rezultatu (por. postanowienie SN z 9 października 2012 r. sygn. II UK 125/12, wyrok SN z 3 listopada 1999 r. sygn. akt IV CKN 152/00).
Ponieważ przedmiotem umowy o dzieło jest doprowadzenie do weryfikowalnego i jednorazowego rezultatu, zdefiniowanego przez zamawiającego w momencie zawierania umowy, to jednym z kryteriów umożliwiających odróżnienie umowy o dzieło od umowy zlecenia lub umowy o świadczenie usług jest możliwość poddania dzieła sprawdzianowi na istnienie wad fizycznych (zob. wyrok SN z 3 listopada 2000 r. sygn. IV CKN 152/00). Sprawdzian taki jest zaś niemożliwy do przeprowadzenia, jeśli strony nie określiły w umowie cech i parametrów indywidualizujących dzieło (np. wyrok NSA z 18 września 2019 r. sygn. akt II GSK 2800/17). Wreszcie, odpowiedzialność strony przyjmującej zamówienie w umowie o dzieło jest odpowiedzialnością za rezultat, a nie staranne działanie. W odniesieniu do umowy o dzieło istnieje więc związek wynagrodzenia z samym dziełem i jego wartością. Typowo wynagrodzenie z umowy o dzieło określa się w sposób ryczałtowy lub kosztorysowy (tak np. wyrok Sądu Apelacyjnego w Łodzi z 16 września 2015 r. sygn. akt III AUa 1527/14).
Przeciwstawiając to umowie zlecenia (umowa o świadczenie usług) wskazać trzeba, że ta określana jest jako umowa starannego działania i wiąże się z wykonaniem określonej czynności (szeregu powtarzających się czynności) bez względu na to, jaki końcowo rezultat czynność ta przyniesie. Wykonanie szeregu powtarzających się czynności, składających się na cykl systematycznych i regularnych działań, jest cechą charakterystyczną dla umów o świadczenie usług (tak np. wyrok NSA z 21 kwietnia 2016 r. sygn. akt II GSK 2448/14, czy wyrok Sądu Apelacyjnego w Łodzi z 16 września 2015 r. sygn. akt III AUa 1527/14). Elementami przedmiotowo wyróżniającymi umowę zlecenia (gdy chodzi o czynności prawne - art. 734 § 1 k.c.), jak i umowę o świadczenie usług nieuregulowanych innymi przepisami (gdy chodzi o czynności faktyczne - art. 750 k.c.) są więc starania zleceniobiorcy celem wykonania umówionej czynności. Umowa zlecenia nie akcentuje rezultatu (wyniku) jako koniecznego do osiągnięcia. W odróżnieniu od umowy o dzieło w umowie zlecenia przyjmujący zlecenie nie bierze na siebie ryzyka pomyślnego wyniku spełnianej czynności. Jego odpowiedzialność za właściwe wykonanie umowy oparta jest na zasadzie starannego działania (art. 355 § 1 k.c.), w świadczeniu usługi rozłożonej w czasie istnieje związek wynagrodzenia z ilością, jakością i rodzajem usługi (przykładem takiej umowy jest umowa z adwokatem reprezentującym klienta w danej sprawie). Zleceniobiorca wykona więc umowę zlecenia jeżeli podejmie określone działania, przy zachowaniu należytego stopnia staranności. Będzie to miało miejsce także wtedy, gdy nie osiągnie zakładanego, nawet hipotetycznie, efektu (np. adwokat nie wygra sprawy).
Naczelny Sąd Administracyjny podziela stanowisko WSA, że przedmiot spornych umów spełnia przesłanki dla zakwalifikowania określonego w nich rezultatu jako dzieła w rozumieniu art. 627 k.c. Istotą tych umów było zobowiązanie się przyjmującego zamówienie do osiągnięcia oznaczonego rezultatu w postaci sporządzenia recenzji wydawniczej, recenzji dorobku habilitanta i umotywowanej oceny, wykorzystywanej w ramach prac komisji habilitacyjnej. Uniwersytet zaś zobowiązany był do zapłaty określonego w umowach wynagrodzenia, bez względu na to jaką treść będzie miało każde z dzieł.
Niewątpliwie dziełem jest stworzenie czegoś lub przetworzenie do postaci, w jakiej dotychczas nie istniało. O określeniu rezultatu właściwego umowie o dzieło decyduje wymaganie, by dzieło miało charakter samoistny względem twórcy, tzn. by pozostawało niezależne od dalszego działania twórcy oraz by stało się wartością autonomiczną w obrocie, przy czym rezultatem nieucieleśnionym nie może być czynność, a jedynie jej wynik w postaci postrzegalnej, pozwalającej nie tylko odróżnić je od innych przedmiotów, ale i uchwycić istotę osiągniętego rezultatu.
Z treści umów wynika, że uczestnik postępowania zobowiązał się do wykonania ściśle określonych i oznaczonych w umowach dzieł, tj. sporządzenia recenzji wydawniczej, recenzji dorobku osoby ubiegającej się o habilitację i opinii na komisję habilitacyjną. Nie było to jedynie zobowiązanie do starannego działania. W konsekwencji, przedmiotem spornych umów były za każdym razem oznaczone dzieła (recenzje i opinia), a nie wykonanie starannie określonych czynności, bez względu na ich efekt końcowy.
Tym samym prawidłowe jest stanowisko WSA, że sporządzenie oceny dorobku naukowego danej osoby, recenzji monografii czy przygotowanie opinii jest rezultatem umowy i polega na wykonaniu konkretnej i jednorazowej pracy, nie mającej charakteru pracy ciągłej. Nie jest to też usługą edukacyjną, jak twierdził organ w toku postępowania. Opinia habilitacyjna z istoty swojej stanowi efekt badań dorobku naukowego habilitanta, stanowi zatem dzieło twórcze, samoistne, niezależne, przy czym nie jest możliwe skonstruowanie opinii przy pomocy innych źródeł naukowych, co przesądza o jej oryginalnym charakterze. Ocena i opinia stanowi opracowanie o wysokim poziomie samodzielności i wkładu intelektualnego przez osobę dysponującą określonymi umiejętnościami, wymaganymi od osób sporządzających tego typu recenzje czy opinie (por. wyroki NSA z 22 marca 2022 r. sygn. akt II GSK 146/22; II GSK 186/22; II GSK 190/22; II GSK 202/22; z 15 marca 2022 r., sygn. akt. II GSK 2683/21).
Już więc w momencie zawierania umów jasne było, czym ma być dzieło i jaki jest rezultat każdej umowy. Dzieło powstało zatem w postaci postrzegalnej, pozwalającej nie tylko odróżnić je od innych rzeczy, ale również uchwycić istotę osiągniętego rezultatu, gdyż rezultat ten jest konkretny i widoczny, publikowany m.in. w toku procedury habilitacyjnej i przekazany do wiadomości m.in. członków komisji.
W wyniku wykonania spornej umowy powstał rezultat poddający się ocenie z uwzględnieniem odpowiedzialności za wady dzieła (np. nierozważenia całości dorobku, pominięcie pewnych jego elementów, może rodzić potrzebę uzupełnienia dzieła o te właśnie elementy).
Słusznie wskazuje również WSA, że wynagrodzenie przysługiwało uczestnikowi nie za samo podejmowanie określonych czynności, ale za wykonanie konkretnej i jednorazowej pracy, tj. wytworzenie jednoznacznie określonego rezultatu w postaci sporządzenia recenzji wydawniczej i dorobku naukowego oraz opinii (art. 632 § 1 k.c.). Wykonująca opinię osoba ponosiła więc całkowite i wyłączne ryzyko wykonania dzieła w terminie, co jest jedną z cech umowy o dzieło, w przeciwieństwie do umowy zlecenia, która takiej regulacji w zakresie ryzyka nie zawiera.
Nieskuteczne są więc argumenty Prezesa NFZ, odnoszące się do sposobu wynagrodzenia za sporządzenie opinii, czy do trybu wyłonienia podmiotu do jej sporządzenia. Te elementy nie rzutują na istotę rezultatu, który jest osiągany w wyniku działania określonego w umowie. Rezultat ten, wbrew wywodom skargi kasacyjnej, został w sposób konkretny określony w umowie jako sporządzenie opinii w sprawie nadania bądź odmowy nadania stopnia doktora habilitowanego, czy recenzja dorobku i monografii.
Efekt każdej z umów spełnia wszystkie cechy dzieła, zatem jest dziełem w rozumieniu art. 627 k.c., a nie rezultatem osiąganym w ramach tylko i wyłącznie starannego działania. Osoba sporządzająca takie dzieło nie podlega więc ubezpieczeniu zdrowotnemu w ramach umowy o świadczenie usług, do której mają zastosowanie przepisy Kodeksu cywilnego o zleceniu.
Organ nie miał więc podstaw do zastosowania art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. "e" ustawy o świadczeniach.
Niezasadnie skarga kasacyjna kwestionuje również naruszenie art. 65 § 2 k.c.
W ocenie Sądu, wskazany przepis nie może stanowić adekwatnego wzorca kontroli zgodności z prawem zaskarżonego wyroku. To, że zgodnie z jego treścią w umowach należy raczej badać, jaki był zgodny zamiar stron i cel umowy, aniżeli opierać się na jej dosłownym brzmieniu, zważywszy że kontroli WSA podlegała zgodność z prawem decyzji administracyjnej wydanej w przedmiocie ustalenia podlegania obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego, nie może odnieść zamierzonego rezultatu. Przepis ten jest wytyczną interpretacyjną zawartej pomiędzy stronami umowy i ma zastosowanie wówczas, gdy dochodzi do rozbieżności w rozumieniu sensu umowy przez jej strony. W tej sprawie nie ma jakiegokolwiek sporu pomiędzy skarżącym Uniwersytetem, a uczestnikiem.
Mając ponadto na uwadze istotę sądowej kontroli działań administracji publicznej (badanie legalności decyzji), to kontrola ta nie może być sprawowana z pozycji oceny kryteriów, o których mowa w art. 65 § 1 i 2 k.c., a mianowicie zasad współżycia społecznego, ustalonych zwyczajów, czy też zgodnego zamiaru stron umowy oraz jej celu (por. wyrok NSA z 20 sierpnia 2021 r. sygn. akt II GSK 87/21).
Niezasadne jest także podnoszenie z "najdalej posuniętej ostrożności procesowej" faktu rzekomego nieuwzględnienia mieszanego charakteru zawartych umów, zawierających zdaniem organu wysokie natężenie cech charakterystycznych dla umowy o świadczenie usług, do których stosuje się przepisy dotyczące umowy o świadczenie usług i odpowiednio przepisy o zleceniu.
Jak wyjaśniono powyżej, w ocenie Sądu zawarte umowy nie mają, poprzez dokładnie sprecyzowane dzieło do wykonania, w ogóle charakteru umowy zlecenia, czy podobnej do zlecenia. Tym samym, nie mogą też mieć charakteru mieszanego i to nawet wówczas, gdy uwzględnić fakt, że przygotowanie dzieła (np. ocena habilitacji), wymaga bez wątpienia starannego działania, popartego wiedzą i doświadczeniem naukowym, gdyż samo dzieło powstaje w efekcie takiego działania. Nie może to jednak niweczyć tego, że mamy do czynienia z dziełem a nie zleceniem. W tym przypadku liczy się bowiem efekt - powstałe na końcu i odebrane przez Uniwersytet dzieło.
W konsekwencji, wszystkie zarzuty naruszenia prawa materialnego są niezasadne. Jak również wskazano na wstępie, uchylenia zaskarżonego wyroku nie uzasadniał także zarzut naruszenie przepisów postępowania, który w całości związany jest ze skutecznością zarzutów materialnych, uznanych przez Sąd za chybione. Dodatkowo, niejako na marginesie zasadniczych rozważań należy wskazać, że art. 145 § 1 pkt 1 lit. "a" p.p.s.a., jako przepis zawierający powody uwzględnienia skargi przez wojewódzki sąd administracyjny, jest tzw. przepisem wynikowym, który nie może stanowić samodzielnej podstawy kasacyjnej, ponieważ jego naruszenie zawsze musi być powiązane z uchybieniami innym przepisom prawa. Organ formułując tego rodzaju zarzut zobowiązany był więc powiązać go z zarzutem naruszenia konkretnych przepisów prawa materialnego, którym miałby uchybić WSA w toku rozpatrywania sprawy w pierwszej instancji, w tym także wykazać wpływ owego naruszenia na wynik sprawy. Brak takich powiązań oznacza nieskuteczność zarzutu (por. wyroki NSA z 8 lipca 2021 r. sygn. akt III OSK 3591/21, 8 grudnia 2017 r. sygn. akt II GSK 2547/17, 11 września 2020 r. sygn. akt II GSK 2989/17; 20 marca 2018 r. sygn. akt II OSK 425/18; 15 lutego 2018 r. sygn. akt II FSK 297/16; 8 grudnia 2017 r. sygn. akt II GSK 2547/17, 19 stycznia 2012 r. sygn. akt II OSK 2077/10).
Reasumując, Naczelny Sąd Administracyjny, na podstawie art. 184 p.p.s.a., oddalił skargę kasacyjną, którą rozpoznał na posiedzeniu niejawnym w składzie trzyosobowym, zgodnie z art. 182 § 2 p.p.s.a. z uwagi na to, że skarżący kasacyjnie organ zrzekł się przeprowadzenia rozprawy, a pozostałe strony nie wniosły o jej przeprowadzenie.
Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 12.07.2026. · Źródło