II GSK 840/19

WyrokNaczelny Sąd Administracyjny2022-07-07

Skład orzekający: Zbigniew Czarnik, Małgorzata Rysz, Henryka Lewandowska-Kuraszkiewicz

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy umowy zawarte przez uczelnię wyższą z wykładowcami, dotyczące opracowania treści dydaktycznych i prowadzenia zajęć, stanowią umowy o dzieło, czy też umowy o świadczenie usług, do których stosuje się przepisy o zleceniu, w kontekście podlegania obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego?
Ratio decidendi
Umowy dotyczące opracowania treści dydaktycznych i prowadzenia zajęć na studiach podyplomowych, nawet jeśli strony nazwały je umowami o dzieło, nie spełniają kryteriów umowy o dzieło w rozumieniu art. 627 k.c. Ich przedmiotem jest świadczenie usług edukacyjnych, a nie wytworzenie samoistnego, weryfikowalnego rezultatu. W związku z tym, osoby wykonujące takie umowy podlegają obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego na podstawie art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e) ustawy o świadczeniach.
Stan faktyczny
Sprawa dotyczyła ustalenia podlegania obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego przez M. K. z tytułu wykonywania umów o świadczenie usług (nazwanych umowami o dzieło) zawartych z W. w latach 2009-2010. Organy NFZ, a następnie WSA, uznały, że umowy te stanowiły umowy o świadczenie usług, do których stosuje się przepisy o zleceniu, a nie umowy o dzieło. W konsekwencji, M. K. podlegał obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego. Wnioskodawca (W.) zaskarżył wyrok WSA skargą kasacyjną, zarzucając naruszenie prawa materialnego i przepisów postępowania.
Rozstrzygnięcie
Oddalił skargę kasacyjną i zasądził od W. na rzecz Prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia zwrot kosztów postępowania kasacyjnego.

Pełny tekst orzeczenia

Naczelny Sąd Administracyjny w składzie: Przewodniczący Sędzia NSA Zbigniew Czarnik Sędzia NSA Małgorzata Rysz Sędzia del. WSA Henryka Lewandowska- Kuraszkiewicz (spr.) po rozpoznaniu w dniu 7 lipca 2022 r. na posiedzeniu niejawnym w Izbie Gospodarczej skargi kasacyjnej W. [...] we W. od wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie z dnia 9 stycznia 2019 r. sygn. akt VI SA/Wa 1760/18 w sprawie ze skargi W. [...] we W. na decyzję Prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia z dnia 20 czerwca 2018 r. nr 816/2018/Ub w przedmiocie stwierdzenia podlegania obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego 1.oddala skargę kasacyjną; 2.zasądza od W. [...] we W. na rzecz Prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia 240 (dwieście czterdzieści) złotych tytułem zwrotu kosztów postępowania kasacyjnego. Wyrokiem z 9 stycznia 2019 r., sygn. akt VI SA/Wa 1760/18 Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie, oddalił skargę W(...), (dalej: W(...),, płatnik, skarżący) na decyzję Prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia z 20 czerwca 2018 r. nr 816/2018/Ub w przedmiocie stwierdzenia podlegania obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego. Sąd I instancji orzekał w następującym stanie sprawy: Zakład Ubezpieczeń Społecznych Oddział we Wrocławiu wystąpił 16 października 2014 r. do Dolnośląskiego Oddziału Wojewódzkiego Narodowego Funduszu Zdrowia (dalej: DOW NFZ) z wnioskiem o ustalenie obowiązku podlegania ubezpieczeniu zdrowotnemu M. K. (dalej: zainteresowany, uczestnik) z tytułu wykonywania umów o świadczenie usług zawartych z W. w okresach: 25 kwietnia 2009 r. oraz od 10 kwietnia 2010 r. do 11 lipca 2010 r. Do wniosku załączono zawarte przez W. z zainteresowanym umowy, protokół kontroli ZUS z 16 stycznia 2012 r., powiadomienie płatnika o konieczności dokonania zmian ustaleń w protokole kontroli (pismo z 14 lutego 2012 r.), aneks nr 1 do protokołu kontroli z 22 maja 2012 r., aneks nr 2 do protokołu kontroli z 29 czerwca 2012 r., informację ZUS o sposobie rozpatrzenia zastrzeżeń do protokołu kontroli (pismo z 23 lipca 2012 r.). Dyrektor DOW NFZ decyzją z 18 maja 2015 r. ustalił, że zainteresowany podlegał w okresach: 25 kwietnia 2009 r. oraz od 10 kwietnia 2010 r. do 11 lipca 2010 r. obowiązkowemu ubezpieczeniu zdrowotnemu z tytułu wykonywania pracy na podstawie umów o świadczenie usług, do których zgodnie z Kodeksem cywilnym (dalej: k.c.), zastosowanie mają przepisy dotyczące zlecenia na rzecz W.. Od powyższej decyzji płatnik składek wniósł odwołanie. Prezes Narodowego Funduszu Zdrowia (dalej: Prezes NFZ) wspomnianą decyzją, na podstawie art. 102 ust. 5 pkt 24 w zw. z art. 109 ust. 5 i ust. 6 oraz art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e ustawy z dnia 27 sierpnia 2004 r. o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych (Dz. U. z 2017 r., poz. 1938 z późn. zm.; dalej: ustawa o świadczeniach) oraz art. 138 § 1 pkt 1 ustawy z dnia 14 czerwca 1960 r. - Kodeks postępowania administracyjnego (Dz. U. z 2017 r. poz. 1257. z późn. zm.; dalej: k.p.a.) w zw. z art. 16 ustawy z dnia 7 kwietnia 2017 r. o zmianie ustawy - Kodeks postępowania administracyjnego oraz niektórych innych ustaw (Dz. U. poz. 935), po rozpatrzeniu odwołania płatnika, utrzymał w mocy rozstrzygnięcie Dyrektora DOW NFZ. Prezes NFZ również przyjął, że realizowane przez zainteresowanego umowy mieszczą się w ramach typowych akademickich prac edukacyjnych, choć strony nazwały je "umowami o dzieło": - umowa z 25 kwietnia 2009 r. Wykonawca (zainteresowany) zobowiązuje się na zamówienie Zamawiającego wykonać dzieło: "Opracowanie w semestrze letnim roku akademickiego 2008/2009 treści dydaktycznych, prezentacji multimedialnych oraz prowadzenie zajęć dla słuchaczy "Podyplomowego studium (...),". Studia są współfinansowane przez Unię Europejską ze środków Europejskiego Funduszu Społecznego w ramach Programu Operacyjnego Kapitał Ludzki priorytet IV "Szkolnictwo wyższe i nauka", działanie 4.1. "Wzmocnienie i rozwój potencjału dydaktycznego uczelni oraz zwiększenie liczby absolwentów kierunków o kluczowym znaczeniu dla gospodarki opartej na wiedzy", poddziałanie 4.1.1. "Wzmacnianie potencjału dydaktycznego uczelni" - Słownictwo specjalistyczne języka angielskiego - konwersatorium w liczbie 48 godzin, - umowa z 9 kwietnia 2010 r. Wykonawca (zainteresowany) zobowiązuje się na zamówienie Zamawiającego wykonać dzieło: "Opracowanie w semestrze letnim roku akademickiego 2009/2010 treści dydaktycznych, prezentacji multimedialnych oraz prowadzenie zajęć dla słuchaczy "Podyplomowego studium tłumaczeń (...),". Studia są współfinansowane przez Unię Europejską ze środków Europejskiego Funduszu Społecznego w ramach Programu Operacyjnego Kapitał Ludzki priorytet IV "Szkolnictwo wyższe i nauka", działanie 4.1. " Wzmocnienie i rozwój potencjału dydaktycznego uczelni oraz zwiększenie liczby absolwentów kierunków o kluczowym znaczeniu dla gospodarki opartej na wiedzy", poddziałanie 4.1.1. "Wzmacnianie potencjału dydaktycznego uczelni" - Obrona prac dyplomowych - w liczbie 40 godzin. Strony określiły termin wykonania pracy na 25 kwietnia 2009 r. (umowa z 25 kwietnia 2009 r.) oraz od 10 kwietnia 2010 r. do 11 lipca 2010 r. (umowa z 9 kwietnia 2010 r.). Określono umowne wynagrodzenie w wysokości 4640,00 zł brutto z tytułu każdej umowy płatne w ciągu 7 dni od przedłożenia rachunku W.. Płatnik zastrzegał sobie możliwość dokonania stosownych potrąceń z wynagrodzenia na poczet składek ubezpieczeniowych (w tym składki zdrowotnej) oraz podatku dochodowego. Wykonawca zobowiązany był do wykonania umów z należytą starannością oraz oświadczał, że zapoznał się z warunkami realizacji Studium podyplomowego, w tym z Regulaminem i planem zajęć. Wykonawca zobowiązany był do rzetelnego prowadzenia dzienniczka zajęć i listy obecności i przekazania ich Grupie Organizacyjnej, prowadzenia zajęć zgodnie z planem, potwierdzania przystąpienia do zajęć pisemnie w recepcji płatnika składek. Nie mógł powierzyć wykonania umowy innej osobie bez uprzedniego zezwolenia płatnika składek. Prawidłowość wykonywania dzieła podlega kontroli Koordynatora, Grupy Pedagogicznej oraz Grupy Organizacyjnej, z kontroli sporządza się protokół podpisywany przez osoby kontrolujące Wykonawcę. Organ stwierdził, że nawet jeżeliby uznać, że uczestnik- wykonawca umowy tworzył autorskie dzieło poprzez samodzielne przygotowanie materiałów dydaktycznych/sylabusów/konspektów zajęć, to trudno wskazać w ww. umowach indywidualnie oznaczony, samoistny i niezależny wynik w postaci dzieła (rezultatu). Samo przygotowanie i zaprezentowanie zajęć stanowiło jedynie "środek do celu", jakim była edukacja. Podobnie również opracowanie sylabusów, tekstów, prezentacji multimedialnych, zaliczeń i egzaminów oraz ich przeprowadzenie, trudno było uznać za samoistny rezultat umowy (dzieło), a jedynie za środek, który ma zapewnić przeprowadzenie nauczania na określonym poziomie. Czynności te mogły również służyć ocenie prowadzącego wykład, do czego zatrudniający (uczelnia wyższa) jest zobowiązany (art. 132 ust. 3 ustawy z dnia 27 lipca 2005 r. ustawy Prawo o szkolnictwie wyższym - Dz. U. z 2017 r. poz. 138 ze zm.). Mając na względzie zadania WSSIS nie budziło wątpliwości, że celem zawartych umów było przekazanie uczestnikom zajęć wiedzy i umiejętności w zakresie tematu prowadzonego wykładu. Strony nie sprecyzowały sposobu wykonania umowy, a jedynie określiły przedmiot świadczenia, wskazując, że zainteresowany zobowiązany był do opracowania szczegółowych programów nauczania, treści dydaktycznych, prezentacji multimedialnych oraz poprowadzenia zajęć ze wskazanych w treści umowy przedmiotów, we wskazanym wymiarze godzinowym, za ustalonym wynagrodzenie. Strony nie ustaliły przy tym żadnych norm, standardów jakości, ani nie odwołały się do tematów poszczególnych wykładów i omawianych zagadnień. Zainteresowany miał więc wykonać świadczenie w sposób odpowiadający celowi społeczno-gospodarczemu oraz zwyczajom. Brak zawarcia w treści umowy postanowień, które precyzowałyby i indywidualizowały przedmiot wykładów, np. wskazanie norm jakości, określenie standardów, czy elementów, poprzez jakie cykl wykładów ma się odróżniać od innych wykładów o podobnej tematyce, potwierdzały, że w rzeczywistości chodziło o przeprowadzenie konwencjonalnego cyklu zajęć. Organ nie podzielił argumentów płatnika, że ze względu na treść art. 1 ust. 1 ustawy z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych (Dz. U. z 2017 r. poz. 880 z późn. zm.; dalej: ustawa o prawie autorskim) badane umowy były umowami o dzieło. Przedmiot umowy obejmujący przygotowanie i wygłoszenie wykładów dla słuchaczy "Podyplomowego studium (...), na poziomie uczelni wyższej, w ocenie organu, nie spełniał przesłanek wykładu naukowego mającego cechy utworu. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie (dalej: WSA) oddalił skargę WSSIS na powyższą decyzję, wyrokiem w sprawie VI SA/Wa 1760/18, na mocy art. 151 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. - Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz. U. z 2018 r., poz. 1302; dalej: p.p.s.a.). Kwestią sporną był charakter prawny umów zawartych przez W. z zainteresowanym, czy były to umowy o dzieło, czy też inne umowy o świadczenie usług, do której zgodnie z przepisami Kodeksu cywilnego, stosuje się przepisy dotyczące zlecenia i czy w zaistniałym stanie faktycznym zainteresowany podlegał obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego z tytułu zawartych umów na podstawie art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e) ustawy o świadczeniach. Analizując charakter prawny spornych umów, WSA odwołał się do definicji umowy o dzieło (art. 627 i nast. k.c.), umowy o świadczenie usług, które nie są uregulowane innymi przepisami i stosuje się do nich odpowiednio umowy o zleceniu (art. 750 k.c. w zw. z art. 734 i nast. k.c.). Jednocześnie ustalił, że przedmiotem ww. umów było: opracowanie treści dydaktycznych, prezentacji multimedialnych oraz prowadzenie zajęć dla słuchaczy "Podyplomowego studium tłumaczeń (...),", słownictwo specjalistyczne języka angielskiego - konwersatorium w liczbie 48 godzin, obrona prac dyplomowych - w liczbie 40 godzin. Studia były współfinansowane przez Unię Europejską ze środków Europejskiego Funduszu Społecznego. Mając na uwadze treść spornych umów oraz wyjaśnienia skarżącego podnoszone zarówno w postępowaniu administracyjnym, jak i w skardze, Sąd stwierdził, że organy prawidłowo zakwalifikowały powyższe umowy do umów o świadczenie usług, do których zastosowanie mają przepisy dotyczące zlecenia. Z materiału dowodowego nie wynikało bowiem, aby zajęcia prowadzone na podstawie tych umów miały charakter dzieła naukowego, których efektem jest funkcjonujący w obrocie po zakończeniu tych zajęć, niezależny od uczestnika, samodzielny i w tym przypadku niematerialny, rezultat odpowiadający dziełu w rozumieniu art. 627 k.c. Z ich treści wynikało, że uczestnik miał opracować treści dydaktyczne, prezentacje multimedialne oraz przeprowadzić zajęcia w zakresie ww. tematów. Zdaniem WSA samo przeprowadzenie zajęć w sposób określony w umowie, nie stanowiło dzieła w rozumieniu art. 627 k.c., nawet jeżeli zajęcia zostały przeprowadzone w oparciu o indywidualną, autorską metodę nauczania i z zastosowaniem indywidualnego autorskiego programu. Umowy zawarte z wykładowcami, których przedmiotem jest przeprowadzenie wykładów, określonych zajęć w celach edukacyjnych, czyli przekazanie i nauczenie uczestników tych zajęć określonej wiedzy, z samej swej istoty, a więc celu, dla jakiego są zawierane, nie mogą stanowić umów o dzieło, o których mowa w art. 627 k.c., gdyż nie można w nich z góry określić zindywidualizowanego dzieła. Sąd podzielił stanowisko skarżącej, że dziełem w rozumieniu art. 627 k.c. nie może być wiedza uzyskana przez słuchaczy wykładów lub uczestników zajęć. Rezultat ten nie jest bowiem zależny jedynie od starań i nakładu pracy wykładowcy, prowadzącego dane zajęcia. Jest on w dużej mierze uzależniony od słuchaczy, uczestników zajęć, ich chęci oraz możliwości przyswojenia wiedzy. Dlatego trudno też przy tego rodzaju rezultacie, mówić o odpowiedzialności wykładowcy za wady dzieła, zasób zdobytej wiedzy nie poddaje się bowiem weryfikacji pod względem istnienia wad fizycznych. Trudno też było poddać weryfikacji pod względem istnienia wad fizycznych, niematerialny rezultat spornych umów, którego strony nie określiły. W tej sytuacji, zainteresowany nie podlegał jakiejkolwiek odpowiedzialności za wady dzieła, co jest jedną z cech odróżniających umowę rezultatu od umowy starannego działania. Odpowiadał natomiast za przeprowadzenie zajęć zgodnie z postanowieniami umowy, a więc za prawidłowe świadczenie usług edukacyjnych. Przygotowane, w związku z wykonaniem spornych umów, treści dydaktyczne, prezentacje multimedialne autorski program podyplomowego studium, nawet gdyby samodzielnie mogły stanowić przedmiot umów o dzieło, nie mogły rozstrzygać o charakterze prawnym spornych umów, których cel sprowadzał się do przekazania określonej wiedzy uczestnikom wykładów i zajęć. Nawet szczególnego sposobu prowadzenia wykładów oraz nakładu pracy związanego z przygotowaniem materiałów szkoleniowych, nie można, zdaniem Sądu, było rozpatrywać w kategorii dzieła w rozumieniu art. 627 k.c. Stanowią one bowiem o szczególnym rodzaju staranności osoby prowadzącej wykład/zajęcia podyktowanym wymogami nauki, w tym przypadku, na uczelni wyższej. W konkluzji WSA przyjął, że nie doszło do naruszenia art. 627 i nast. k.c., poprzez jego niezastosowanie, jak również art. 750 k. w zw. z art. 734 § 1 k.c., poprzez ich zastosowanie, Nie doszło również do naruszenia art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e) ustawy o świadczeniach, poprzez jego zastosowanie. Sąd nie dopatrzył się naruszenia przez organy także art. 3531 k.c., poprzez przyjęcie, że chociaż programy nauczania i prezentacje multimedialne mogą stanowić przedmiot umowy o dzieło, to cała umowa powinna być traktowana jako umowa o świadczenie usług. Przedmiotem ww. umów było przeprowadzenie określonych zajęć w wyniku, których ich uczestnikom miała być przekazana określona wiedza. Programy nauczania i prezentacje multimedialne, miały natomiast służyć prawidłowemu wykonaniu czynności będących przedmiotem spornych usług, nie one zatem stanowiły przedmiot i cel spornych umów, nie one w związku z tym rozstrzygały o charakterze prawnym spornych umów. Dlatego też, zdaniem WSA, organy nie naruszyły również art. 65 § 1 i § 2 k.c., poprzez jego niezastosowanie i niedokonanie wykładni oświadczenia woli zawartego w kwestionowanych umowach z uwzględnieniem zgodnego zamiaru jej stron i celu umów, w szczególności nieuwzględnienie oświadczenia uczestnika zawartego w aktach sprawy. Zaklasyfikowanie bowiem tychże umów, do umów o dzieło, sprzeciwiałoby się w świetle art. 3531 k.c., treści tego rodzaju stosunku prawnego. Sąd nie stwierdził naruszenia przez organy przepisów postępowania, co mogłoby mieć istotny wpływ na wynik sprawy, w tym: art. 7, art. 77 § 1, art. 80 i art. 107 § 3 K.p.a. Organy dokonały prawidłowej oceny zgromadzonego w sprawie materiału dowodowego. Prawidłowo zakwalifikowały sporne umowy do umów o świadczenie usług, a w konsekwencji właściwie uznały podleganie obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego uczestnika z tytułu wykonywanej pracy na podstawie spornych umów. Organy w uzasadnieniach decyzji, dokładnie wyjaśniły podstawy faktyczne i prawne swoich rozstrzygnięć, co skutkowało uznaniem, że wnioskowane w postępowaniu administracyjnym przez skarżącą dodatkowe dowody, w tym z przesłuchania świadka, czy też zainteresowanego, nie miałyby istotnego wpływu na rozstrzygnięcie. Sąd nie przeprowadził, wnioskowanych przez W. w skardze, dowodów z dokumentów, ponieważ znajdowały się w aktach sprawy, które Sąd rozstrzygając na podstawie akt administracyjnych sprawy, był zobligowany uwzględnić z urzędu. Sąd nie stwierdził także naruszenia w niniejszej sprawie art. 10 i art. 81 k.p.a., albowiem płatnik brał czynny udział w postępowaniu administracyjnym w obu instancjach, przedstawiając swoją argumentację i zajmując stanowisko w sprawie. Ponadto, Prezes NFZ, oparł swoje rozstrzygnięcie na materiale dowodowym zgromadzonym już w postępowaniu pierwszoinstancyjnym, a więc znanym W. . Co do zarzutów opartych na stanowiskach odnośnie charakteru prawnego umów cywilnoprawnych zawieranych z wykładowcami, w tym z wykładowcami akademickimi, innych organów niż NFZ i ZUS, Sąd I instancji podkreślił, że kompetencja w sprawie ustalenia podlegania obowiązkowemu ubezpieczeniu zdrowotnemu przysługuje organom NFZ, nie organom przywołanych przez płatnika, co wynika z art. 109 ust. 1 ustawy o świadczeniach. Z kompetencją tą wiąże się konieczność oceny charakteru prawnego umów cywilnoprawnych, szczególnie że regulacja art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e) ustawy o świadczeniach, ma charakter wyjątku od reguły, skutkującego wyłączeniem z zasady powszechności podlegania obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego osób wykonujących pracę. Zbyt szeroka interpretacja wspomnianego wyjątku, prowadziłaby do wyłączenia w drodze czynności cywilnoprawnej obowiązku publicznoprawnego podlegania obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego. Taka sytuacja prowadziłaby zaś do naruszeń zarzucanych przez W. , a więc naruszenia zasady pogłębiania zaufania do organów państwa, zasady demokratycznego państwa prawnego oraz zasady równości wobec prawa. Skoro więc organy NFZ działały w ramach swoich ustawowych zadań i kompetencji, to powołane przez płatnika pisma oraz interpretacje Urzędów Skarbowych, Izb Skarbowych, Ministerstwa Kultury i Ministra Finansów oraz ustalenia kontroli W. przez inne instytucje, a także informacja NCBiR o wynikach weryfikacji wniosku o płatność z 6 października 2011 r., nie miały i nie mogły mieć wiążącego charakteru dla organów NFZ. Dlatego też nie można mówić o zmianie stanowiska przez organy NFZ co do oceny charakteru prawnego umów cywilnoprawnych, jak umowy będące przedmiotem niniejszej sprawy, powołując się na stanowisko wyrażone przez inne organy, które jednak nie mają kompetencji o rozstrzyganiu kwestii podlegania obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego. Odnosząc się do argumentu skarżącego podnoszącego odstąpienie przez ZUS od kwestionowania umów o dzieło z wykładowcami innych uczelni, WSA wyjaśnił, że niemożliwe jest merytoryczne ustosunkowanie się przy braku znajomości wyników kontroli ZUS w tych uczelniach oraz treści tych umów, a przy tym podnoszona okoliczność nie może oznaczać, że w niniejszej sprawie organy rozstrzygające dokonały błędnej kwalifikacji prawnej spornych umów cywilnoprawnych oraz naruszyły zasadę równości wobec prawa. Stanowiska WSA nie podzielił płatnik i ww. wyrok zaskarżył skargą kasacyjną do Naczelnego Sądu Administracyjnego (dalej: NSA). Na podstawie art. 173 p.p.s.a. zaskarżył wyrok w całości, a na mocy art. 174 pkt 1 i 2 p.p.s.a. zarzucił orzeczeniu naruszenie: I. prawa materialnego poprzez błędną wykładnię lub niewłaściwe zastosowanie (art. 174 pkt 1 p.p.s.a.): a) przepisu art. 627 k.c. i art. 1 ust. 1 ustawy o prawie autorskim (Dz. U. z 2018 r. poz. 1191 z późn. zm. poprzez ich niezastosowanie oraz naruszenie przepisów art. 750 k.c. w zw. z art. 734 § 1 k.c. polegające na ich błędnym zastosowaniu do zakwestionowanych decyzją umów o dzieło z wykładowcą (dalej jako: "Umowa" lub "Umowy"), przez co błędnie zastosowano przepisy art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e) ustawy o świadczeniach (Dz. U. z 2008 r. Nr 164 poz. 1027 z późn. zm.), poprzez nietrafne przyjęcie, że Umowa nie stanowi umowy o dzieło autorskie; b) przepisu art. 65 § 1 i 2 k.c. poprzez jego niezastosowanie, tj. niedokonanie wykładni oświadczenia woli zawartego w zakwestionowanych umowach z uwzględnieniem zgodnego zamiaru stron umowy i celu umowy, poprzez pominięcie przez Sąd zgodnego zamiaru stron umowy i celu umowy (jak wskazał Sąd w skarżonym orzeczeniu: "zarówno w judykaturze, jak i w literaturze przyjmuje się, że kwestia prawidłowej kwalifikacji umowy może być w praktyce znacznie utrudniona, albowiem, o ile w odniesieniu do prostych sytuacji faktycznych i prawnych nazwanie faktycznej umowy o dzieło w inny sposób nie powoduje wielkich trudności w ustaleniu rzeczywistej konstrukcji umowy, o tyle w wypadku umów bardziej złożonych zasadne jest rozważenie, czy wola stron w tym zakresie (nazwanie umowy w określony sposób, odesłanie do określonych przepisów) nie powinna być podstawą rozstrzygnięcia wątpliwości (tak m.in. G. Kozieł /w:/ A. Kidyba (red.), Z. Gawlik,A. Janiak, K. Kopaczyńska-Pieczniak, G. Kozieł, E. Niezbecka, T. Sokołowski, Kodeks cywilny. Komentarz. Tom III. Zobowiązania - część szczególna, LEX 2010, komentarz do art.627 k.c., t. 36))"; c) art. 2 Konstytucji RP (zasady demokratycznego państwa prawnego) poprzez jego niezastosowanie, tj. nieuwzględnienie, że ustalenia decyzji są sprzeczne z opublikowanym wyjaśnieniem Ministra Finansów z 16 sierpnia 1995r. PO 5/8-7371-01609/95 ("wykład jako utwór jest przedmiotem prawa autorskiego wobec spełnienia kryteriów z art. 1 ustawy z 4.2.1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych, w związku z czym przychód z tytułu wynagrodzenia za przygotowanie i wygłoszenie wykładu przez jego autora podlega opodatkowaniu po potrąceniu kosztów uzyskania w wysokości 50%."), interpretacjami Urzędów Skarbowych, Ministerstwa Kultury i Ministra Finansów oraz ustaleniami kontroli W. przez inne instytucje (w tym NCBiR-informacji NCBiR o wynikach weryfikacji wniosku o płatność z 6 października 2011 r., w aktach sprawy) i wcześniejszymi wynikami kontroli ZUS w innych uczelniach (w demokratycznym państwie prawnym nie powinna mieć miejsca sytuacja, że płatnik zaskakiwany jest zmianą stanowiska organów administracji publicznej, ze skutkami za okres poprzedzający zmianę tego stanowiska i naliczeniem odsetek za ten okres - organ uznaje przy tym, że kierowanie się tymi stanowiskami oznaczałoby orzekanie na zasadach słuszności, a nie na podstawie przepisów prawa - podczas gdy Konstytucja RP jest obowiązującym prawem, a nie zasadą słuszności); d) naruszenie art. 32 Konstytucji RP (zasady równości wobec prawa) poprzez jego niezastosowanie, tj. nieuwzględnienie, że wskutek decyzji skarżący został nierówno potraktowany przez organ jako władzę publiczną (skoro wszystkie umowy o dzieło z wykładowcami powinny być zdaniem organu zakwalifikowane jako umowy zlecenia, bez potrzeby prowadzenia postępowania dowodowego, dlaczego przekwalifikowanie takie nie miało miejsca w odniesieniu do wszystkich uczelni w Polsce, a jedynie niektórych, w tym skarżącego, skoro wszystkie uczelnie takie umowy stosowały ze względu na oficjalne stanowiska organów potwierdzające prawidłowość zatrudniania wykładowców na podstawie umowy o dzieło); II. przepisów postępowania, które to uchybienie mogło mieć istotny wpływ na wynik sprawy (art. 174 pkt 2 p.p.s.a.): a) naruszenie art. 3 § 1 i art. 145 § 1 pkt 1 lit. c) p.p.s.a. w zw. z art. 7 i 77 § 1, art. 80 k.p.a. i art. 10 k.p.a., polegające na tym, że Sąd w wyniku niewłaściwej kontroli legalności działalności administracji publicznej nie uchylił decyzji zgodnie z art. 145 § 1 pkt 1 lit c) p.p.s.a., mimo że zebrany przez organ materiał dowodowy był niewystarczający i budzący wątpliwości, a jego uzupełnienie mogło przechylić szalę na korzyść skarżącego. Sąd nie uchylił decyzji organu wydanej właściwie bez przeprowadzenia postępowania dowodowego. Sąd nie dostrzegł, że materiał dowodowy mógłby i powinien zostać uzupełniony m.in. o przesłuchanie zainteresowanego wykładowcy na okoliczność autorskiego charakteru wykładu oraz o przesłuchanie pracownika skarżącego na okoliczność zamiaru stron objęcia umową rezultatu, a także dowód z sylabusów, szczegółowych programów nauczania i treści dydaktycznych na okoliczność autorskiego charakteru wykładu, skonkretyzowania przedmiotu umowy o dzieło i właściwej kwalifikacji prawnej umów przez skarżącego oraz o dowód z informacji NCBiR o wynikach weryfikacji wniosku o płatność z 6 października 2011 r. (w aktach sprawy). Sąd tymczasem przyjął, że wystarczające było podjęcie przez organ decyzji o innym charakterze prawnym umowy niż ustalony przez strony jedynie na podstawie treści umowy (sformułowanej przez strony jako umowa o dzieło autorskie), co oznacza de facto przyzwolenie Sądu na zbyt dużą arbitralność i dowolność decyzji administracyjnej. Wątpliwości dotyczące stosunku prawnego łączącego zainteresowanego ze skarżącym - co do charakteru prawnego łączącej ich Umowy - powinny zostać usunięte przez przesłuchanie stron umowy i wyczerpujące postępowanie dowodowe; ponadto zdaniem Sądu, Umowy - sprzecznie z zebranym materiałem dowodowym - nie przewidywały określonego rezultatu - gdy tymczasem rezultat opisany był w Autorskim Programie Podyplomowego Studium (...),; b) naruszenie art. 3 § 1 i art. 145 § 1 pkt 1 lit. c) p.p.s.a. w zw. z art. 8 k.p.a., polegające na tym, że Sąd w wyniku niewłaściwej kontroli legalności działalności administracji publicznej nie uchylił decyzji zgodnie z art. 145 § 1 pkt 1 lit c) p.p.s.a., pomimo że organ - niezgodnie z zasadą pogłębiania zaufania do organów administracji - dokonał w decyzji ustaleń sprzecznych z opublikowanym wyjaśnieniem Ministra Finansów, interpretacjami Urzędów Skarbowych, Ministerstwa Kultury i Ministra Finansów oraz ustaleniami kontroli W. przez inne instytucje (w tym NCBIR - informacji NCBiR o wynikach weryfikacji wniosku o płatność z dnia 6.10.2011 - w aktach sprawy) i wcześniejszymi wynikami kontroli ZUS w innych uczelniach (zarzut związany z naruszeniem prawa materialnego, o którym mowa w pkt I. c i d powyżej). W oparciu o powyższe zarzuty skarżący kasacyjnie wnosił o: uchylenie zaskarżonego wyroku w całości i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania Wojewódzkiemu Sądowi Administracyjnemu w Warszawie; zasądzenie na rzecz skarżącego kosztów postępowania podług norm przepisanych oraz na podstawie art. 176 § 2 p.p.s.a. o rozpoznanie skargi kasacyjnej na rozprawie. W uzasadnieniu skargi kasacyjnej WSSIS przedstawił argumenty na poparcie podniesionych zarzutów. W odpowiedzi na skargę kasacyjną Prezes NFZ wniósł o oddalenie skargi kasacyjnej w całości oraz o zasądzenie kosztów zastępstwa procesowego według norm przepisanych. Naczelny Sąd Administracyjny zważył, co następuje: Naczelny Sąd Administracyjny rozpoznał skargę kasacyjną na posiedzeniu niejawnym w składzie trzyosobowym. Zarządzeniem Przewodniczącego Wydziału II Izby Gospodarczej NSA z 18 maja 2022 r. na mocy art. 15zzs4 ust. 3 (Przewodniczący może zarządzić przeprowadzenie posiedzenia niejawnego, jeżeli uzna rozpoznanie sprawy za konieczne, a nie można przeprowadzić jej na odległość z jednoczesnym bezpośrednim przekazem obrazu i dźwięku. Na posiedzeniu niejawnym w tych sprawach sąd orzeka w składzie trzech sędziów) w zw. z ust. 1 (W okresie obowiązywania stanu zagrożenia epidemicznego albo stanu epidemii ogłoszonego z powodu COVID-19 oraz w ciągu roku od odwołania ostatniego z nich Naczelny Sąd Administracyjny nie jest związany żądaniem strony o przeprowadzenie rozprawy. W przypadku skierowania sprawy podlegającej rozpoznaniu na rozprawie na posiedzenie niejawne Naczelny Sąd Administracyjny orzeka w składzie trzech sędziów) ustawy z dnia 2 marca 2020 r. o szczególnych rozwiązaniach związanych z zapobieganiem, przeciwdziałaniem i zwalczaniem COVID-19, innych chorób zakaźnych oraz wywołanych nimi sytuacji kryzysowych (Dz. U. z 2021r. poz. 2095 z późn. zm.) skierowano sprawę na posiedzenie niejawne w dniu 7 lipca 2022 r., o czym zawiadomiono strony. Żadna ze stron, prawidłowo zawiadomiona, nie zgłaszała, aby nie wystąpiły przesłanki, które zadecydowały o wyznaczeniu posiedzenia niejawnego. Skarga kasacyjna podlega oddaleniu ze względu na brak usprawiedliwionych podstaw. Stosownie do treści art. 183 § 1 p.p.s.a. NSA rozpoznaje sprawę w granicach skargi kasacyjnej, biorąc z urzędu pod uwagę przyczyny nieważności postępowania sądowoadministracyjnego, określone w art. 183 § 2 p.p.s.a. W rozpoznawanej sprawie nie wystąpiły okoliczności skutkujące nieważnością postępowania, zatem spełnione zostały warunki do merytorycznego rozpoznania skargi kasacyjnej. Zgodnie z treścią art. 174 p.p.s.a. skargę kasacyjną można oprzeć na naruszeniu prawa materialnego, które może polegać na błędnej wykładni lub niewłaściwym zastosowaniu (pkt 1) lub na naruszeniu przepisów postępowania, jeżeli mogło mieć ono istotny wpływ na wynik sprawy (pkt 2). Ze skargi kasacyjnej wynika, że spór prawny w rozpatrywanej sprawie dotyczy oceny prawidłowości stanowiska Sądu I instancji, który kontrolując zgodność z prawem decyzji Prezesa NFZ w przedmiocie ustalenia podlegania obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego stwierdził, że decyzja ta jest zgodna z prawem, co uzasadniało oddalenie skargi wniesionej na tę decyzję na podstawie art. 151 p.p.s.a. Z uzasadnienia zaskarżonego wyroku wynika, że niewadliwe przeprowadzone przez organ administracji ustalenia faktyczne uzasadniały przyjęcie ich za podstawę wyrokowania oraz oceny, że do umów zawartych przez W. z uczestnikiem postępowania, należało stosować przepisy dotyczące umowy zlecenia, bowiem były to umowy o świadczenie usług, nie zaś umowy o dzieło, co uzasadniało wniosek, że z tytułu wykonywania tych umów zainteresowany podlegał obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego. Jak zaznaczono, postępowanie administracyjne w rozpatrywanej sprawie było prowadzone w przedmiocie ustalenia podlegania obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego, a podstawą rozstrzygania był art. 66 ust. 1 pkt 1 lit e) ustawy o świadczeniach. Przepis ten stanowi, że obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego podlegają osoby spełniające warunki do objęcia ubezpieczeniami społecznymi lub ubezpieczeniem społecznym rolników, które są osobami wykonującymi pracę na podstawie umowy agencyjnej lub umowy zlecenia albo innej umowy o świadczenie usług, do której stosuje się przepisy kodeksu cywilnego dotyczące zlecenia lub osobami z nimi współpracującymi. Norma prawa materialnego rekonstruowana z przywołanego przepisu wyznaczała przedmiot postępowania w sprawie, a tym samym ramy oraz zakres postępowania wyjaśniającego oraz koniecznych do przeprowadzenia w tym postępowaniu ustaleń. Wymagało więc rozstrzygnięcia podleganie ubezpieczeniu zdrowotnemu albo niepodleganie temu ubezpieczeniu przez uczestnika we wskazanych w zaskarżonej decyzji okresach, w związku z wykonywaniem przez niego pracy na podstawie zawartych ze skarżącym umów. Przy tak zakreślonych ramach niezbędnych ustaleń postępowania za niezasadny należało uznać zarzut z pkt II lit. a) petitum skargi kasacyjnej, w oparciu, o który skarżący podważa akceptację przez WSA ustaleń faktycznych oraz ich wybiórczą ocenę dokonaną przez organ niezgodnie z wymogami określonymi w art. 80 k.p.a. i z naruszeniem zasady czynnego udziału strony, wyrażonej w art. 10 § 1 k.p.a. wskutek nieprzeprowadzenia w zasadzie postępowania dowodowego i oparcie się jedynie na treści umów. Stanowiska skarżącego nie można podzielić. Należy zauważyć, że według art. 109 ust. 3 ustawy o świadczeniach wniosek o rozpatrzenie sprawy, o której mowa w ust. 1 (czyli indywidualnej sprawy z zakresu ubezpieczenia zdrowotnego, do której zalicza się sprawy dotyczące objęcia ubezpieczeniem zdrowotnym i ustalenia prawa do świadczeń) zgłasza ubezpieczony, a w zakresie objęcia ubezpieczeniem zdrowotnym wniosek może zgłosić w szczególności Zakład Ubezpieczeń Społecznych, Kasa Rolniczego Ubezpieczenia Społecznego lub członek rodziny ubezpieczonego, także w zakresie dotyczącym objęcia ubezpieczeniem w okresie poprzedzającym złożenie wniosku. Z kolei na mocy ust. 3a art. 109 ww. aktu w przypadku, gdy wnioskodawcą jest Zakład Ubezpieczeń Społecznych albo Kasa Rolniczego Ubezpieczenia Społecznego, do wniosku, o którym mowa w ust. 3, wnioskodawca dołącza kopie posiadanych dokumentów i informacje uzasadniające treść żądania. Zatem na Zakładzie Ubezpieczeń Społecznych, który w niniejszej sprawie był wnioskodawcą, spoczywał przede wszystkim obowiązek przedłożenia dowodów uzasadniających treść żądania i ZUS z tego obowiązku się wywiązał. Przedłożył umowy, które w świetle art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e) ustawy o świadczeniach, wiążącego podleganie ubezpieczeniu zdrowotnemu w wykonywaniem pracy na podstawie określonych w nim umów, miały zasadniczy walor. Ponadto ZUS przedłożył dodatkowe dokumenty, a na wezwanie organu, przedstawił protokół przesłuchania świadka M. Ś., zajmującej stanowisko Dyrektora (...), także zawierającej umowy z wykładowcami, analogiczne jak oceniane w niniejszej sprawie. Chociażby i z tego powodu zbędnym byłby dowód z przesłuchania świadka E. B., która zawierała umowy w imieniu płatnika z zainteresowanym. Należy podkreślić, że organy NFZ nie były zwolnione od stosowania reguł postępowania zakreślonych przez k.p.a., skoro sprawy z zakresu ubezpieczenia zdrowotnego załatwia się decyzją i na mocy art. 109 ust. 6 ustawy o świadczeniach w sprawach tych, w zakresie nieuregulowanym ustawą stosuje się przepisy k.p.a. (i to wprost). Ponadto, gdy chodzi o inne dowody, o które nie został uzupełniony materiał dowodowy, to były przede wszystkim dowody znajdujące się u płatnika. Jak wynika z treści motywów zaskarżonej decyzji i potwierdzającej ją analizy akt administracyjnych sprawy, skarżący nie został pozbawiony przez organy możliwości wypowiedzenia się w sprawie oraz przedłożenia dowodów przemawiających za zasadnością podnoszonych przez niego twierdzeń i argumentacji. Ponadto z art. 7 k.p.a. wynika obowiązek strony do przedstawiania dowodów na poparcie jej żądań, aby można było ustalić prawidłowo stan faktyczny. Zarówno w toku postępowania prowadzonego przez organy obu instancji skarżący oraz uczestnik byli informowani o możliwości zapoznania się oraz wypowiedzenia odnośnie zgromadzonego w sprawie materiału dowodowego przed wydaniem decyzji w danej instancji. Ponadto w toku postępowania przed Dyrektorem DOW NFZ strony zostały wezwane do zajęcia stanowiska w sprawie, zaś w toku postępowania prowadzonego przez Prezesa NFZ strony, przed wydaniem decyzji powiadomione zostały także, w oparciu o art. 10 § 1 k.p.a., o możliwości zgłoszenia swoich żądań. Zresztą W. do odwołania od decyzji Dyrektora DOW NFZ dołączył Autorski Program Podyplomowego Studium (...),, który został oceniony przez Prezesa NFZ, jak i WSA. W takim stanie sprawy, nieskorzystanie przez skarżącego w pełni z przysługujących mu, wymienionych uprawnień, np. w przypadku sylabusów (do skargi dołączono materiały dotyczące innego wykonawcy niż uczestnik) nie mogło zostać poczytane jako naruszenie przepisów procedury administracyjnej, które powinno skutkować uchyleniem przez Sąd decyzji na podstawie art. 145 § 1 pkt 1 lit. c) p.p.s.a. Ponadto, co istotniejsze, za pomocą dowodów, które nie zostały przeprowadzone, a zwłaszcza przesłuchania stron, jak i tych dołączonych do odwołania, w tym Autorskiego Programu Podyplomowego Studium (...),h, skarżący kasacyjnie nie podważał ustaleń faktycznych, a charakter prawny ocenianych umów – jaki był zgodny zamiar stron umowy, charakter autorski wykładów (choć przedmiotem umów były konwersatoria bądź obrona prac dyplomowych), co już należy do zagadnienia stosowania prawa materialnego, np. art. 65 k.c., art. 1 ust. 1 prawa autorskiego. W tej sytuacji, kwestionując ocenę WSA, a co za tym idzie również organów administracji publicznej odnośnie prawnego charakteru spornych umów, skarżący niezasadnie upatrywał wadliwości tej oceny w naruszeniu wskazywanych w skardze kasacyjnej przepisów postępowania. Co do dowodu z informacji NCBiR o weryfikacji wniosku o płatność, należy zauważyć, że pomoc ta była udzielana i rozliczana na podstawie rozporządzenia Ministra Rozwoju Regionalnego z dnia 20 czerwca 2008 r. w sprawie udzielania przez Polską Agencję Rozwoju Przedsiębiorczości pomocy finansowej w ramach Programu Operacyjnego Kapitał Ludzki (Dz. U. Nr 111 poz. 710). Chodziło o pomoc finansową w ramach niektórych działań Priorytetu II Programu Operacyjnego Kapitał Ludzki (§ 1 ww. rozporządzenia), udzielaną w innym celu, aniżeli prowadzone postępowanie i przez innym organ aniżeli NFZ. Nie doszło także do naruszenia art. 3 § 1 p.p.s.a., gdyż do uchybienia temu przepisowi mogłoby dojść wyłącznie wówczas, gdyby skarga w ogóle nie została przez sąd rozpoznana lub wbrew ustalonym w tym przepisie wymogom sąd administracyjny uchylił się od kontroli działalności administracji publicznej bądź też zastosował w ramach tej kontroli środki nieprzewidziane w ustawie, co w niniejszej sprawie nie miało miejsca. Z zarzutem naruszenia przepisów k.p.a. (art. 7, art. 77 § 1, art. 80) wiąże się zarzut sformułowany w pkt I. lit. b) petitum skargi kasacyjnej., podnoszący pominięcie jako wzorca kontroli zgodności z prawem w zaskarżonym wyroku art. 65 § 1 i 2 k.c., wskutek nieuwzględnienia zgodnego zamiaru stron ocenianych umów i celu tychże umów, co zdaniem W. , miało mieć także wpływ na wadliwość przeprowadzonych ustaleń. Przede wszystkim zamiar stron w jasny sposób wynikał z samej treści umów i nie nasuwał wątpliwości, jaki był cel umów, o czym dalej. Należy podkreślić, że kontrolując zgodność z prawem decyzji administracyjnej wydanej w przedmiocie ustalenia podlegania obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego, Sąd I instancji nie był zobowiązany, aby legalność wymienionej decyzji kontrolować według kryteriów, o których mowa w art. 65 § 1 i 2 k.c., a mianowicie zasad współżycia społecznego, ustalonych zwyczajów, czy też zgodnego zamiaru stron umowy oraz jej celu. Przywołana regulacja jednoznacznie i wprost odnosi się bowiem do reguł wykładni oświadczeń woli, co jakkolwiek ma swoje uznane i ustalone znaczenie dla potrzeb rozstrzygania sporów prawnych na gruncie prawa cywilnego (w tym zwłaszcza, jeżeli nie przede wszystkim, między stronami zawartej umowy, co w rozpatrywanej sprawie nie ma przecież miejsca, albowiem spór przebiega na innej zupełnie płaszczyźnie), to jednak pozbawione jest tego znaczenia w sprawach ustalenia podlegania obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego, a więc w sprawach zupełnie innej, bo publicznoprawnej natury (zob. wyroki NSA z: 20 sierpnia 2021 r., sygn. akt II GSK 403/21; 27 maja 2022 r. sygn. akt II GSK 135/19, II GSK 106/19, II GSK 115/19, II GSK 86/19). Tym samym, wskazany "wzorzec kontroli", którego brak zastosowania w rozpatrywanej sprawie zarzuca skarżący, nie mógł być uznany za adekwatny, ani też przydatny w procesie ustalania podlegania ubezpieczeniu zdrowotnemu albo niepodlegania temu ubezpieczeniu przez uczestnika w związku z wykonywaniem przez niego pracy na podstawie zawartych z W. ocenianych umów. Przepis art. 65 § 2 k.c. w zakresie, w jakim przy badaniu umów daje pierwszeństwo kryterium zgodnego zamiaru stron, nie znajduje zastosowania przy kwalifikowaniu umów dla potrzeb ustalenia podlegania obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego. Nie może i nie powinno bowiem budzić żadnych wątpliwości, że – nawet jeżeli taki byłby zgodny zamiar kontrahentów, strony umowy nie mogą oświadczeniem woli kształtować swych publicznoprawnych obowiązków odmiennie, niż wynika to z przepisów administracyjnego prawa materialnego. Autonomia woli stron w zakresie odnoszącym się do kształtowania treści umowy nie może bowiem prowadzić do nadawania tej umowie treści odmiennych od tych, które wynikają z przyjętych umową postanowień, a tym samym prowadzić do dowolnego kwalifikowania zawartej umowy, wbrew jej treści oraz wbrew prawu i mieć przesądzający charakter (zob. wyroki NSA z 3 lutego 2021 r., sygn. akt II GSK 1492/18; w sprawach: II GSK 135/19, II GSK 106/19, II GSK 115/19, II GSK 86/19). Przedstawione podejście koresponduje ze stanowiskiem prezentowanym w orzecznictwie Sądu Najwyższego (por. wyroki z: 2 września 2020 r., sygn. akt I UK 96/19; 2 czerwca 2017 r., sygn. akt III UK 147/16; 10 stycznia 2017 r., sygn. akt II UK 518/15 ), które Sąd w składzie orzekającym podziela. Wynika z nich, że zasada podlegania ex lege ubezpieczeniom społecznym należy do norm o charakterze ius cogens, co prowadzi do wniosku o podleganiu obowiązkowym ubezpieczeniom społecznym z mocy prawa i z tej przyczyny czynność prawna nie może zniwelować powstających na tym tle obowiązków publicznoprawnych. Oznacza to też, że w kontekście podlegania obowiązkowym ubezpieczeniom społecznym decydującej wagi nie można przypisać treści oświadczeń woli stron, zwłaszcza że sprawy z zakresu ubezpieczeń społecznych są sprawami cywilnymi jedynie w ujęciu formalnym ( art. 1 k.p.c.), w ujęciu materialnym mają natomiast charakter spraw z zakresu prawa publicznego, a nie prywatnego, co wyklucza możliwość stosowania do relacji prawnych regulowanych prawem ubezpieczeń społecznych przepisów prawa prywatnego (np. Kodeksu cywilnego). Dlatego nawet w przypadku wątpliwości co do rzeczywistej konstrukcji umów w sprawach, jak kontrolowane, podstawą ich wyjaśnienia nie jest art. 65 k.c. Z przedstawionych powodów rozpoznawany zarzut należało uznać za nieusprawiedliwiony. Przechodząc do oceny zarzutu sformułowanego w pkt. I. lit. a) petitum skargi kasacyjnej, należy jeszcze raz zaznaczyć, że w rozpatrywanej sprawie – z uwagi na jej przedmiot – zakres postępowania wyznaczał art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e) ustawy o świadczeniach, zgodnie z którym obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego podlegają osoby spełniające warunki do objęcia ubezpieczeniami społecznymi lub ubezpieczeniami społecznymi rolników, które są osobami wykonującymi prace na podstawie umowy agencyjnej lub umowy zlecenia albo innej umowy o świadczenie usług, do której stosuje się przepisy k.c. dotyczące zlecenia lub osobami z nimi współpracującymi. Wobec treści przywołanego przepisu zakres postępowania wyjaśniającego w rozpatrywanej sprawie wyznaczały również stosowne przepisy k.c. Z przepisów regulujących umowę o dzieło (art. 627 k.c. i nast.) wynika, że między stronami umowy o dzieło nie występuje jakikolwiek stosunek zależności lub podporządkowania, że przyjmujący zamówienie, zobowiązując się do wykonania dzieła, może współdziałać z zamawiającym, jeżeli współdziałanie to jest potrzebne do wykonania dzieła i nie ciąży na nim zasadniczo obowiązek osobistego wykonania dzieła chyba, że wynika to z umowy o dzieło lub charakteru dzieła, że przedmiot umowy o dzieło może być określony w różny sposób i różny może być stopień dokładności takiego określenia, pod warunkiem że nie budzi wątpliwości, o jakie dzieło chodzi oraz, że cechą konstytutywną dzieła jest samoistność (materialnego lub niematerialnego) rezultatu. Przedmiotem umowy o dzieło jest więc doprowadzenie do powstania samoistnego, jednorazowego oraz weryfikowalnego rezultatu (materialnego lub niematerialnego), bez względu przy tym na rodzaj i intensywność świadczonej w tym celu pracy i staranności. Oznacza to, że dzieło jest w każdym przypadku wytworem przyszłym, który w momencie zawarcia umowy nie istnieje. Ponadto istotnym kryterium umożliwiającym odróżnienie umowy o dzieło od umowy zlecenia lub umowy o świadczenie usług jest możliwość poddania dzieła sprawdzianowi na istnienie wad fizycznych, co stanowi jednocześnie charakterystyczny (i dystynktywny) element umowy o dzieło. Z kolei z przepisów k.c. odnoszących się do umów o świadczenie usług, do których odpowiednio mają zastosowanie przepisy o zleceniu (art. 750 k.c. w związku z art. 734 k.c. i nast.) wynika, że przedmiotem tychże umów jest wykonywanie lub wykonanie czynności dla innej osoby (osób) i w jej (ich interesie), które polega na zobowiązaniu się do starannego działania, z czym łączy się jednocześnie brak uzgodnienia obowiązku osiągnięcia szczegółowo określonego, przyszłego, samoistnego materialnego lub ucieleśnionego materialnie rezultatu, uznawanego za kryterium prawidłowego spełnienia świadczenia głównego przez wykonującego usługę (stąd jest to umowa starannego działania, a nie rezultatu), jak i na osobistym spełnieniu świadczenia przez wykonawcę (usługobiorcę; zleceniobiorcę). Umowy te charakteryzuje oparcie ich na szczególnym zaufaniu do wykonującego usługę. Tak określone prawne ramy postępowania, w których zobowiązany był rozstrzygać organ administracji, zwłaszcza że granica między usługami, a dziełem może "bywać płynna" (por. wyrok Sądu Najwyższego z 3 listopada 2000 r., sygn. akt IV CKN 152/00) powodowały, iż ocena umów z punktu widzenia art. 353¹ k.c. (którego nie zaskarżył płatnik) wymagała skutecznego wykazania przez organ, że umowa o dzieło, którą zawarły strony nie odpowiada właściwości tego stosunku prawnego , a strony łączył inny stosunek prawny (por. wyrok SN z 10 lipca 2014 r., sygn. akt II UK 454/13). W ocenie NSA, stanowisko płatnika nie podważyło oceny Sądu I instancji, że sporne umowy nie są umowami o dzieło - umowami o rezultat usług, lecz umowami o świadczenie usług, do których stosuje się przepisy k.c. dotyczące zlecenia. Należy wyjaśnić, że oprócz cech porównywanych umów, trzeba uwzględnić, że przedmiot umowy o dzieło może być określony w różny sposób i różny może być stopień dokładności takiego określenia, pod warunkiem że nie budzi wątpliwości, o jakie dzieło chodzi oraz że cechą konstytutywną dzieła jest jednorazowość, samoistność (materialnego lub niematerialnego) rezultatu, który jest weryfikowalny, a przy tym w każdym przypadku jest wytworem przyszłym, który w momencie zawarcia umowy nie istnieje (w odniesieniu do spełniania warunku rezultatu , por. również wyrok Sądu Najwyższego z 20 czerwca 2020 r., sygn. akt III UK 369/19). Uwzględniając znaczenie tego charakterystycznego (i dystynktywnego) elementu umowy o dzieło, o istnieniu którego należy wnioskować na podstawie normatywnej treści art. 638 § 1 k.c., a w przypadku konkretnej umowy – jej treści, czy strony określiły w umowie cechy i parametry indywidualizujące dzieło, albowiem brak kryteriów określających pożądany przez zamawiającego wynik (wytwór) umowy prowadzi do wniosku, że przedmiotem zainteresowania zamawiającego jest wykonanie określonych czynności, a nie ich rezultat. W przypadku umowy o dzieło autorskie w postaci utworu naukowego (wykładu) zaś przesłanką przedmiotowo istotną (przesądzającą) jest jego zakres, którego wskazanie nie może się ograniczać do danej dziedziny nauki, albowiem tak szeroko ujęty przedmiot umowy uniemożliwia jego identyfikację wśród innych utworów intelektualnych dotyczących tego samego zakresu (zob. wyrok Sądu Najwyższego z 28 sierpnia 2014 r., sygn. akt II UK 12/14) W świetle powyższego nie powinno budzić wątpliwości, że nie można uznać za dzieło czegoś, co nie odróżnia się w żaden istotny sposób od innych występujących na danym rynku rezultatów pracy materialnych bądź niematerialnych, gdyż wówczas zatraciłby się indywidualny charakter dzieła, które jednocześnie nie musi być czymś nowatorskim i niewystępującym jeszcze na rynku, jednak powinno posiadać charakterystyczne, wynikające z umowy cechy, umożliwiające zbadanie, czy dzieło zostało wykonane prawidłowo i zgodnie z indywidualnymi wymaganiami bądź upodobaniami zamawiającego. Nie podważa NSA stanowiska skarżącego, że możliwa jest umowa o dzieło, której przedmiotem jest wygłoszenie wykładu, ale pod warunkiem, że wykładowi można przypisać cechy utworu. Ten warunek zaś – co trzeba podkreślić w relacji do przedmiotu spornych w sprawie umów – spełnia tylko wykład naukowy o charakterze niestandardowym, niepowtarzalnym, wypełniający kryteria twórczego i indywidualnego dzieła naukowego, co ma przecież swoje dalej jeszcze idące konsekwencje, nie zaś działania polegające na wykonywaniu czynności wymagających określonej wiedzy i zdolności do jej przekazania (por. wyroki Sądu Najwyższego z dnia: 4 czerwca 2014 r., sygn. akt II UK 548/13 i sygn. akt II UK 543/13; 18 czerwca 2003 r., sygn. akt IICKN 269/01; por. również wyroki NSA z dnia: 24 października 2019 r., sygn. akt II GSK 2369/17; 6 sierpnia 2019 r., sygn. akt II GSK 2313/17; 20 listopada 2018 r., sygn. akt II GSK 846/17, wyroki w sprawach II GSK 135/19, II GSK 106/19, II GSK 115/19, II GSK 86/19). Nie można też tracić z pola widzenia i tego, że obiektywnie nauczyciel akademicki podlega jednak pracodawcy w zakresie prowadzenia dydaktyki. To bowiem uczelnia, co do zasady, zobowiązuje go do prowadzenia zajęć w określonym wymiarze rocznym (pensum), nakazując powtarzalne prowadzenie zajęć w określonych dniach i godzinach oraz precyzując jego miejsce. Nauczyciel akademicki zakresie prowadzonych zajęć podlega także obowiązkom realizacji programu nauczania, co w pewnej mierze zbliża się do podporządkowania organizacyjnego pracodawcy (podległości aktom wewnętrznym, w szczególności regulaminowi pracy), por. też § 4 kontrolowanych umów. Jeżeli tak, to za kolejną cechę odróżniającą umowę o dzieło od umowy zlecenia (świadczenia usług) należałoby uznać, że stosunek prawny wynikający z umowy o dzieło nie ma charakteru zobowiązania trwałego (ciągłego). Stanowi bowiem zobowiązanie do świadczenia jednorazowego i to po obu stronach tego stosunku zobowiązaniowego. Zarówno świadczenie zamawiającego jak i wykonawcy dzieła uznawane są za świadczenia jednorazowe, a jego ramy czasowe wyznacza powierzenie wykonania i wykonanie dzieła. Czas ten jest zatem z zasady warunkowany właściwościami samego dzieła, determinowany przez jego wykonawcę a nie zamawiającego. Przedmiotem umowy o dzieło jest bowiem doprowadzenie do weryfikowalnego i jednorazowego rezultatu, zdefiniowanego przez zamawiającego w momencie zawierania umowy, który w momencie zawierania umowy nie istnieje, jednak jest w niej z góry przewidziany i określony w sposób wskazujący na jego indywidualne cechy (por. wyrok Sądu Najwyższego z 28 sierpnia 2014 r., sygn. akt II UK 12/14). W świetle przedstawionych argumentów oraz w relacji do tematów wykładów/konwersatoriów, których przygotowanie i wygłoszenie/przeprowadzenie zostało zlecone uczestnikowi za uzasadniony trzeba uznać wniosek, że podjęte w wykonaniu wymienionych czynności działania nie miały cech twórczych indywidualizujących dzieło, jako ich rezultat. Jakkolwiek bowiem faktem jest, że podczas wspomnianych zajęć dobór słów, przykładów może być inny – podobnie, jak różny może być zbiór samodzielnie wybranych i przystosowanych materiałów dydaktycznych, to jednak nie zmienia to typowej usługi w wymagany efekt, albowiem wkład w postaci wysiłku umysłowego wymagany jest przy każdej pracy umysłowej i jest wykładnikiem tylko obowiązku starannego działania. Jakkolwiek więc wykładowca do swej pracy wnosi czynnik twórczy, począwszy od sposobu ujęcia tematu, doboru literatury, metody przeprowadzania zajęć, to jednak nie stanowi to elementu dostatecznie wyróżniającego umowę o dzieło od innych umów o świadczenie pracy (zob. np. wyrok Sądu Apelacyjnego we Wrocławiu z dnia 19 lipca 2012 r., sygn. akt III AUa 612/12; wyrok Sądu Apelacyjnego w Gdańsku z dnia 28 lutego 2013 r., sygn. akt III AUa 1785/12). Tym bardziej w przypadku konwersatorium, obejmującym taki rodzaj zajęć na wyższej uczelni, na których prowadzący rozmawia ze studentami na określony temat związany z wykładanym przedmiotem, i które zwykle są uzupełnieniem wykładu, a ich przeprowadzenie wymaga współpracy wykładowcy (nauczyciela) i studentów, nie można przyjąć, że przeprowadzenie konwersatorium prowadzi do powstania dzieła (por. wyroki NSA z 9 marca 2017 r. sygn. akt II GSK 3384/18, II GSK 2490/15). W kontekście powyższego należy podkreślić, że ochronie prawa autorskiego, w myśl art. 1 ust. 1 ustawy o prawie autorskim, nie podlegają działania o charakterze odtwórczym, polegające na wykonywaniu czynności wymagających określonej wiedzy i zdolności do jej przekazywania. Te warunki spełnia tylko wykład naukowy (cykl wykładów) o charakterze niestandardowym, niepowtarzalnym, wypełniający kryteria twórczego i indywidualnego dzieła naukowego. Ochronie prawa autorskiego nie podlegają działania o charakterze odtwórczym, polegające na wykonywaniu czynności wymagającym określonej wiedzy i zdolności do jej przekazania, na podstawie art. 1 ust. 21 ustawy o prawie autorskim (por. wyroki Sądu Najwyższego z: 4 czerwca 2014 r., sygn. akt II UK 543/13, II UK 548/13 oraz wyrok Sądu Apelacyjnego w Warszawie z 8 października 2013 r., sygn. akt I ACa 1233/12). Z zapisów ocenianych umów nie wynika, aby strony regulowały kwestie związane z ochroną na podstawie ustawy o prawie autorskim, co należałoby odczytać, że uznawały czynności uczestnika jako realizowane w ramach procesu dydaktycznego, nie podlegające omawianej ochronie. Z punktu widzenia celu umowy o dzieło, określonego w art. 627 k.c., za ustalony, oczekiwany i wcześniej nieistniejący rezultat umożliwiający zbadanie, czy dzieło zostało wykonane prawidłowo i zgodnie z indywidualnymi wymaganiami bądź upodobaniami zamawiającego, nie sposób jest uznać przeprowadzenia cyklu wykładów/konwersatoriów, albowiem nie stanowi to żadnego ucieleśnionego rezultatu. W kontrolowanej sprawie, konwersatoria stanowiące przedmiot spornych w sprawie umów, a tym bardziej obrony prac dyplomowych, zważywszy na miejsce, terminy ich przeprowadzenia, sposób płatności wynagrodzenia charakteryzujący się regularnością oraz ich przedmiot, stanowiły cykl powtarzających się czynności, a ściślej rzecz ujmując cykl usystematyzowanych i powtarzających się zajęć dydaktycznych z przedmiotu, co uzasadnia wniosek, że ich celem było przekazywanie wiedzy z danej dziedziny oferowane w ramach programu kształcenia (oferty edukacyjnej) w W. (nie zmieniało charakteru zajęć to, że były to studia podyplomowe, por. 8 ust. 1, 6, 7 ustawy z dnia 27 lipca 2005 r. o szkolnictwie wyższym, Dz. U. Nr 164, poz. 1365 z późn. zm., mówiące, że w uczelni mogą być prowadzone m.in. studia podyplomowe, ale w zakresie związanym z prowadzonymi przez nią kierunkami studiów, a jeżeli ich program wykracza poza zakres, o którym mowa w ust. 6, do prowadzenia tych studiów wymagana jest zgoda ministra właściwego do spraw szkolnictwa wyższego wydana po zasięgnięciu opinii Rady Głównej Szkolnictwa Wyższego). W świetle powyższych argumentów uzasadniony jest wniosek, że konwersatoriom przygotowanym i przeprowadzonym przez uczestnika na podstawie spornych w sprawie umów nie można przypisać cech utworów, albowiem spełniać je może tylko wykład naukowy o charakterze niestandardowym, niepowtarzalnym, wypełniający kryteria twórczego i indywidualnego dzieła naukowego. Skarżący w zasadzie nie kwestionował charakteru umowy zawartej 9 kwietnia 2010 r. w zakresie obrony prac dyplomowych, na czym miałoby polegać dzieło nią objęte. Również niezasadne okazały się zarzuty sformułowane w pkt I. lit. c) i pkt II. lit. b) petitum skargi kasacyjnej traktujące nieuwzględnienie stanowisk organów: Ministra Finansów, urzędów skarbowych, Ministra Kultury, czy wreszcie NCBiR jako naruszenie art. 2 Konstytucji RP, jak i art. 8 k.p.a. Jak już podnoszono, na mocy art. 109 ust. 1 ustawy o świadczeniach organy NFZ wcześniej, a obecnie Prezes NFZ, rozpatrywały indywidualne sprawy z zakresu ubezpieczenia zdrowotnego, do których zalicza się sprawy dotyczące objęcia ubezpieczeniem zdrowotnym i ustalenia prawa do świadczeń. Przepis art. 109 ustawy o świadczeniach ma charakter przepisu proceduralno-kompetencyjnego (por. wyroki NSA z 20 marca 2007 r., sygn. akt II GSK 318/06, 27 maja 2022 r., sygn. akt II GSK 135/19). Ponadto decyzja dotycząca podlegania obowiązkowemu ubezpieczeniu zdrowotnemu ma charakter deklaratoryjny, a nie konstytutywny. Podleganie obowiązkowemu ubezpieczeniu zdrowotnemu wynika bowiem z ustawy (po spełnieniu warunków określonych w ustawie o świadczeniach opieki zdrowotnej), a nie z decyzji właściwego organu NFZ. Ta ostatnia może jedynie potwierdzić podleganie przez daną osobę obowiązkowemu ubezpieczeniu zdrowotnemu z określonego tytułu. Zatem wspomniane przez skarżącego organy nie posiadają w zakresie ustalania podlegania obowiązkowego ubezpieczenia zdrowotnego kompetencji; zresztą podstawą ich działania są inne akty prawne, np. organy finansowe rozstrzygają na podstawie art. 22 ust. 9 pkt 3 ustawy z dnia 26 lipca 1991 r. o podatku dochodowym od osób fizycznych (Dz. U. z 2021, poz. 1128), w którym mowa jest o kosztach uzyskania przychodu dla celów podatkowych z tytułu korzystania przez twórców z praw autorskich i artystów wykonawców z praw pokrewnych, w rozumieniu odrębnych przepisów, lub rozporządzania przez nich tymi prawami - w wysokości 50% uzyskanego przychodu, z zastrzeżeniem ust. 9a i 9b, z tym że koszty te oblicza się od przychodu pomniejszonego o potrącone przez płatnika w danym miesiącu składki na ubezpieczenia emerytalne i rentowe oraz na ubezpieczenie chorobowe, o których mowa w art. 26 ust. 1 pkt 2 lit. b, których podstawę wymiaru stanowi ten przychód (należy zauważyć, że SN w wyroku w sprawie II UK 548/13 podniósł, że "w obowiązującej wykładni przepisów prawa podatkowego przyjmuje się znaczne obniżenie kosztów uzyskania przychodów z tytułu honorariów autorskich za wygłoszony wykład kwalifikowany, jako przedmiot praw autorskich"), czy NCBiR, o którym wspomniano wyżej. Zasadą zaś jest, że organy administracji publicznej działać mają na podstawie przepisów prawa, co jednoznacznie nakazuje art. 6 k.p.a., który na gruncie postępowania administracyjnego odpowiada zasadzie praworządności wyrażonej w art. 7 Konstytucji RP, zgodnie z którą organy władzy publicznej działają na podstawie i w granicach prawa. Uwzględnienie zarzutów skarżącego prowadziłoby do naruszenia przepisów, wiążących organy NFZ, a w konsekwencji wspomnianych zasad, jak i zasady z art. 8 k.p.a., skoro podstawową zasadą organu jest działanie na podstawie przepisów prawa. Dlatego nie można mówić w tej sytuacji o nieuprawnionej zmianie stanowiska właściwego organu, bo ten wcześniej w tej kwestii co do W. nie wypowiadał się. Co do nierównego traktowania skarżącego przez organy NFZ, jak i organy ZUS, które przeprowadzały kontrolę u płatnika i w innych uczelniach, a następnie przyjęły, że skarżący powinien był z wykładowcami zawrzeć umowy o świadczenie usług, podlegające obowiązkowi ubezpieczeń zdrowotnych, a nie umowy o dzieło, co nie miało miejsca w odniesieniu do innych uczelni, W. zawarł tylko ogólne twierdzenia w zarzucie sformułowanym w pkt I. lit. d) petitum skargi kasacyjnej, a jego twierdzenia wymagałyby przeprowadzenia dowodów na tę okoliczność, która i tak nie ma znaczenia dla rozstrzygnięcia sprawy, bo nie ma jednego szablonu, według którego miałyby być konstruowane umowy zawierane przez szkoły wyższe, a tym samym każda szkoła miała swobodę w kwestii zawierania umów dotyczących zajęć dydaktycznych. Ponadto sam płatnik w szeregu spraw dotyczących wykładowców nie zaskarżył niekorzystnych dla siebie, bo oddalających jego skargi, ponad dwudziestu wyroków WSA (np. w sprawach o sygn. VI SA/Wa 743/19, VI SA/Wa 1753/18, VI SA/Wa 1460/18, VI SA/Wa 1696/18, VI SA/Wa 2106/19, VI SA/Wa 2084/19, VI SA/Wa 200/19, VI SA/Wa 2065/19, VI SA/Wa 2073/19, VI SA/Wa 135/19; opubl.: orzeczenia.nsa.gov.pl). Nadto co do kwalifikacji umów o przeprowadzanie wykładów, konwersatoriów na uczelniach wyższych w ramach procesu edukacyjnego stanowisko NSA jest utrwalone i traktuje tego rodzaju umowy jako umowy o świadczenie usług, a nie umowy o dzieło (por.: w sprawach Szkoły (...),np. wyroki z 28 czerwca 2022 r., sygn. II GSK 699/19, II GSK 294/19, II GSK 575/19, 21 stycznia 2021 r. sygn. akt II GSK 1236/18; w sprawach w, np. wyroki z 27 maja 2022 r. sygn. akt II GSK 115/19, II GSK 135/19, II GSK 106/19, II GSK 295/19, II GSK 76/19; z 28 czerwca 2022 r. sygn. akt II GSK 356/19; z 4 lutego 2015 r. sygn. akt II GSK 333/14, II GSK 87/14, II GSK 332/14; w sprawach Szkoły (...),. wyroki z 12 stycznia 2021 r. sygn. akt II GSK 700/18, II GSK 1237/18, II GSK 1122/18; 7 sierpnia 2019 r. sygn.. II GSK 334/19; 25 października 2018 r. sygn. akt II GSK 703/18, II GSK 817/18, II GSK 1200/18; opubl.: orzeczenia.nsa.gov.pl). Wobec powyższego Naczelny Sąd Administracyjny uznał zarzuty skargi kasacyjnej za nieusprawiedliwione i oddalił skargę kasacyjną na podstawie art. 184 p.p.s.a. (pkt 1 sentencji). O kosztach postępowania kasacyjnego orzeczono na mocy art. 204 pkt 2 w zw. z art. 205 § 2 p.p.s.a. w zw. z § 14 ust. 1 pkt 2 lit. b) w zw. z § 14 ust. 1 pkt 1 lit.c) rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 22 października 2015 r. w sprawie opłat za czynności radców prawnych (Dz. U. z 2018 r., poz. 265 z późn. zm.). Zasądzona kwota 240 zł stanowi zwrot kosztów pełnomocnika organu, który występował przed WSA, z tytułu sporządzenia i wniesienia w terminie przewidzianym w art. 179 p.p.s.a. odpowiedzi na skargę kasacyjną (pkt 2 sentencji).

Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 25.07.2026. · Źródło