IV SA/Po 944/18
WyrokWSA w Poznaniu2019-03-14
Skład orzekający: Sędzia WSA Tomasz Grossmann, Sędzia WSA Józef Maleszewski, Asesor sądowy WSA Katarzyna Witkowicz-Grochowska
Analiza orzeczenia
Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.
Zagadnienie prawne
Czy osoby, które nie są właścicielami nieruchomości bezpośrednio sąsiadujących z planowaną inwestycją, ale mogą być nią negatywnie dotknięte (np. poprzez immisje), posiadają interes prawny do żądania stwierdzenia nieważności decyzji o warunkach zabudowy?Ratio decidendi
Sąd uznał, że osoby, które nie są właścicielami nieruchomości bezpośrednio sąsiadujących z planowaną inwestycją, nie posiadają interesu prawnego do żądania stwierdzenia nieważności decyzji o warunkach zabudowy, jeśli potencjalne negatywne oddziaływania (np. zapachowe) nie przekraczają prawnie określonych norm lub standardów. Interes prawny musi wynikać z przepisów prawa materialnego, a nie tylko z faktycznego zainteresowania lub subiektywnych odczuć.Stan faktyczny
Wójt Gminy wydał decyzję o warunkach zabudowy dla budowy fermy trzody chlewnej. Grupa osób złożyła wniosek o stwierdzenie nieważności tej decyzji, twierdząc, że inwestycja negatywnie wpłynie na ich nieruchomości, mimo że nie graniczą one bezpośrednio z terenem inwestycji. Samorządowe Kolegium Odwoławcze umorzyło postępowanie, uznając, że wnioskodawcy nie posiadają interesu prawnego. Wojewódzki Sąd Administracyjny oddalił skargę na decyzję SKO, podzielając stanowisko organu.Rozstrzygnięcie
Oddalił skargę.Pełny tekst orzeczenia
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Poznaniu w składzie następującym: Przewodniczący Sędzia WSA Tomasz Grossmann (spr.) Sędzia WSA Józef Maleszewski Asesor sądowy WSA Katarzyna Witkowicz-Grochowska Protokolant st.sekr.sąd. Justyna Hołyńska po rozpoznaniu na rozprawie w dniu 14 marca 2019 r. sprawy skargi H. R., A. R., M. K., A. K., P. A., H. A., Z. S., P. A., M. L., W. F., M. K., J. Ł. na decyzję Samorządowego Kolegium Odwoławczego z dnia [...] sierpnia 2018 r. nr [...] w przedmiocie umorzenia postępowania oddala skargę
Zaskarżoną decyzją z [...] sierpnia 2018 r. nr [...] Samorządowe Kolegium Odwoławcze (dalej w skrócie "SKO") – po rozpoznaniu wniosku A. R., H. R., M. K., A. K., P. A., H. A., Z. S., P. A., M. L. i M. K. o ponowne rozpatrzenie sprawy – utrzymało w mocy decyzję własną z [...] czerwca 2018 r. nr [...] w przedmiocie umorzenia postępowania nieważnościowego.
Zaskarżona decyzja, jak wynika z jej uzasadnienia, zapadła w następującym stanie faktycznym i prawnym sprawy.
W dniu [...] kwietnia 2016 r. Wójt Gminy S. (dalej też jako "Wójt"), na wniosek inwestora S. S., wydał decyzję o warunkach zabudowy nr [...] (zwaną też dalej "Decyzją WZ") dla inwestycji polegającej na budowie fermy trzody chlewnej o max obsadzie 1260 DJP na dz. nr ewid.[...] położonej w Ż. (gm. S.).
Dnia [...] kwietnia 2018 r. A. R., H. R., M. K., P. K., P. A., i H. A., M. K., D. M., T. P., M. H., J. H., B. D., M. L., B. S., A. A., Z. A., D. M., K. M., D. B., T. B., M. N., M. G., K. M., P. A., T. G., M. K., A. K., E. N., P. N., Z. S., N. B. i S. M. złożyli w SKO wniosek o stwierdzenie nieważności Decyzji WZ, zarzucając, że wydano ją na podstawie przepisów o zabudowie zagrodowej, podczas gdy, w ocenie wnioskodawców, planowana inwestycja nie spełnia warunków zabudowy zagrodowej, gdyż nie przewidziano dla niej budynku mieszkalnego.
Przywołaną wyżej decyzją z [...] czerwca 2018 r. SKO umorzyło w całości postępowanie wszczęte ww. wnioskiem, uznając, że wnioskodawcy nie posiadają interesu prawnego w sprawie.
Wniosek o ponowne rozpatrzenie sprawy złożyli A. R., H. R., M. K., A. K., P. A., H. A., Z. S., P. A., M. L. i M. K., podnosząc, że skarżący mają interes prawny w byciu stroną postępowania, a jego źródłem są m.in. art. 140 i art. 144 Kodeksu cywilnego (w skrócie "k.c."). Ponadto, zdaniem skarżących, bezspornym winno być, że inwestycja polegająca na budowie dużej fermy trzody chlewnej, położona w nieznacznej odległości od nieruchomości, których właścicielami są wnioskodawcy, będzie z pewnością negatywnie oddziaływać i bezpośrednio zakłócać spokój zamieszkiwania.
Utrzymując w mocy decyzję własną z [...] czerwca 2018 r. – przywołaną na wstępie decyzją z [...] sierpnia 2018 r. – SKO wyjaśniło, że stroną postępowania o stwierdzenie nieważności jest nie tylko strona postępowania zwykłego zakończonego wydaniem zaskarżonej decyzji, lecz również każdy, czyjego interesu prawnego lub obowiązku dotyczyć mogą skutki stwierdzenia nieważności decyzji. W ocenie SKO osoby wnioskujące o stwierdzenie nieważności Decyzji WZ nie legitymują się interesem prawnym w przedmiotowej sprawie.
Organ zwrócił uwagę, iż planowane zamierzenie polega na budowie fermy trzody chlewnej o maksymalnej obsadzie 1260 DJP. Jednak z dokumentacji przedłożonej do sprawy prowadzonej pod numerem [...] dotyczącej wydania decyzji o środowiskowych uwarunkowaniach dla inwestycji objętej niniejszym postępowaniem, w tym z postanowienia Regionalnego Dyrektora Ochrony Środowiska w P. z [...] sierpnia 2015 r., wynika, że w wyniku realizacji przedsięwzięcia nie dojdzie do przekroczenia standardów jakości środowiska, jak również realizacja inwestycji nie doprowadzi do ograniczeń w zagospodarowaniu nieruchomości, zgodnie z jej aktualnym przeznaczeniem. Postanowienie ww. organu uzgadniającego stwierdza w sposób jasny, iż z wykonanych obliczeń rozprzestrzeniania się substancji w powietrzu wynika, że źródła te nie będą powodować przekroczenia wartości odniesienia substancji w powietrzu oraz dopuszczalnych częstości przekroczeń określonych w rozporządzeniu Ministra Środowiska z dnia [...] stycznia 2010 r. w sprawie wartości odniesienia dla niektórych substancji w powietrzu, poza terenem, do którego inwestor ma tytuł własności. SKO stwierdziło również, że na najbliżej usytuowanych terenach podlegających ochronie przed hałasem, stanowiących zabudowę zagrodową i znajdujących się ok. 460 m i 470 m od działki inwestora, nie zostaną przekroczone normy, przy zachowaniu warunków określonych w postanowieniu i decyzji o środowiskowych uwarunkowaniach. Organ podniósł, że analiza akt sprawy, w tym wypisów z rejestru gruntów oraz map, prowadzi do wniosku, że osoby wnioskujące o stwierdzenie nieważności Decyzji WZ nie są właścicielami ani użytkownikami wieczystymi nieruchomości, na które oddziaływałaby inwestycja objęta decyzją. Najbliżej położone względem nieruchomości objętej wnioskiem są działki: M. i A. K. (dz. nr ewid.[...]), Pawła i H. A. (dz. nr ewid. [...]), P. N. (dz. nr ewid.[...]) oraz P. A. (dz. nr ewid. [...]). Działki najbliżej położone oddalone są jednak od terenu planowanego przedsięwzięcia o ok. 500 m, co wynika z mapy w skali 1:5000 znajdującej się w aktach sprawy. Działki te – a w konsekwencji także i inne działki stanowiące własność osób wnioskujących o stwierdzenie nieważności Decyzji WZ – nie znajdują się w zasięgu oddziaływania planowanego przedsięwzięcia.
Zdaniem SKO nie może być źródłem interesu prawnego wnioskodawców w niniejszej sprawie przepis art. 144 k.c. dotyczący ochrony przed immisjami związanymi z korzystaniem z nieruchomości, gdyż odnosi się on wyłącznie do zjawisk już występujących, a nie przyszłych i hipotetycznych. Zasadnie można ten zarzut podnosić dopiero na etapie realizacji przedsięwzięcia. Przepis ten nie może być zatem źródłem interesu prawnego uzasadniającego uznanie za stronę w postępowaniu w przedmiocie ustalenia warunków zabudowy. Podobnie źródłem interesu prawnego wnioskodawców w postępowaniu o ustalenie warunków zabudowy nie może być również art. 140 k.c. Nie można bowiem przyjąć, że na skutek realizacji inwestycji, prawa do nieruchomości przysługujące tymże osobom zostaną ograniczone. Decyzja ustalająca warunki zabudowy nie narusza także art. 8 Konwencji o ochronie praw człowieka i podstawowych wolności ani też art. 1 Protokołu nr [...] do tej konwencji, gdyż rozstrzygnięcie wydane w przedmiocie ustalenia warunków zabudowy nie pozbawia nikogo ich mienia, nie ingeruje w ich życie prywatne i rodzinne, czy też prawo do poszanowania mieszkania.
Skargę na opisaną decyzję SKO do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Poznaniu wnieśli H. R., A. R., M. K., A. K., P. A., H. A., Z. S., P. A., M. L., W. F., M. K. oraz J. Ł., reprezentowani przez adw. C. R., który – zarzucając zaskarżonej decyzji naruszenie:
1) art. 105 § 1 w zw. z art. 28 k.p.a. przez ich błędną wykładnię, a w konsekwencji niewłaściwe ustalenie, iż odwołującym nie przysługuje uprawnienie do występowania w sprawie w charakterze strony, pomimo że są właścicielami działek znajdujących się w obszarze oddziaływania realizowanej już inwestycji, której budowa spowoduje naruszenie przysługujących im praw właścicielskich,
2) art. 6, 7, 8, 10, 80 k.p.a. przez prowadzenie postępowania administracyjnego – zarówno przez organ I, jak i II instancji – w sposób sprzeczny z zasadą pogłębiania zaufania obywateli do władzy publicznej, a także należytego i wyczerpującego gromadzenia materiału dowodowego i informowania stron o okolicznościach faktycznych i prawnych, które mogą mieć wpływ na ustalenie ich praw i obowiązków będących przedmiotem postępowania administracyjnego,
3) art. 40 k.p.a. przez niedoręczenie ustanowionemu w sprawie pełnomocnikowi decyzji SKO z [...] sierpnia 2018 r.
– wniósł o uchylenie zaskarżonej decyzji i poprzedzającej ją decyzji SKO z [...] czerwca 2018 r. oraz o zasądzenie na rzecz skarżących kosztów postępowania, w tym kosztów zastępstwa adwokackiego, według norm przepisanych.
W uzasadnieniu skargi jej autor podniósł, że skarżący udzielili adwokatowi C. R. pełnomocnictwo procesowe na etapie postępowania przed organem I instancji, na mocy którego uprawnili go do działania w ich imieniu w postępowaniu dotyczącym przedmiotowej sprawy i umocowanie to nigdy nie było wypowiedziane ani odwołane. Tym samym, zgodnie z art. 40 § 2 k.p.a., wszelkie pisma winny być doręczane pełnomocnikowi. W niniejszej sprawie organ pominął konieczność zawiadamiania pełnomocnika o podejmowanych czynnościach, a w szczególności o wydaniu decyzji, doręczając ją wyłącznie odwołującym. Okoliczność ta de facto powoduje, że decyzja nie może być uznana za skutecznie doręczoną, zatem termin na wniesienie odwołania przez pełnomocnika w zasadzie jeszcze nie rozpoczął swojego biegu.
Odnosząc się merytorycznie do treści wydanej w sprawie decyzji, skarżący stwierdzili, że organy obu instancji nie podjęły w zasadzie rzetelnej i wyczerpującej oceny, czy jako właścicielom nieruchomości sąsiednich wobec terenu objętego zamiarem budowy fermy trzody chlewnej przysługuje im przymiot strony – arbitralnie uznając, że ich żądania są nieuzasadnione. Tymczasem, wbrew temu, co twierdzi organ, interes prawny skarżących opiera się na przepisach art. 140 i art. 144 k.c., zwłaszcza że, w świetle orzecznictwa, oddziaływanie projektowanej inwestycji będące źródłem takiego interesu nie musi mieć charakteru ponadprzeciętnego.
W tym kontekście skarżący wskazali, że planowane przez inwestora przedsięwzięcie polegające na budowie dużej fermy trzody chlewnej, położonej w nieznacznej odległości od nieruchomości, których właścicielami są skarżący, w sposób niewątpliwy będzie negatywnie oddziaływać i bezpośrednio zakłócać spokój zamieszkiwania wnioskodawców i ich rodzin na nieruchomości. Faktem jest, iż w trakcie toczącego się postępowania o wydanie decyzji środowiskowej inwestor przedstawił raport, który był zweryfikowany przez uprawnione do tego organy, jednak żadna z zainteresowanych osób nie brała udziału w tym postępowaniu, nie mogła składać swoich wniosków dowodowych czy choćby przedstawić swoich zastrzeżeń i wątpliwości. Znamiennym jest, iż raport oddziaływania jest sporządzany na zlecenie i koszt inwestora, zatem udział społeczeństwa w postępowaniu mającym na celu zweryfikowanie jego obiektywności jest konieczny. Według organu nie można mówić o naruszeniu norm zapachowych, albowiem takie nie obowiązują, co – zdaniem skarżących – jest poglądem błędnym. Po pierwsze, art. 222 ust. 5 ustawy - Prawo ochrony środowiska (dalej w skrócie "p.o.ś.") stanowi, że minister właściwy do spraw środowiska, w porozumieniu z ministrem właściwym do spraw zdrowia, może określić, w drodze rozporządzenia, wartości odniesienia substancji zapachowych w powietrzu i metody oceny zapachowej jakości powietrza. Rozporządzenie takie nie zostało wydane, niemniej jednak sam fakt umieszczenia tego upoważnienia w ustawie pokazuje, że ustawodawca widzi potrzebę dokonania ustaleń pewnych standardów w tym zakresie. Dodatkowo skarżący wskazali na treść art. 143 p.o.ś., by w konkluzji stwierdzić, ze z treści obowiązujących aktów wynika prawny obowiązek badania emisji substancji zapachowych wydzielanych przez planowane przedsięwzięcia rolnicze.
Ponadto skarżący, przytaczając dalsze argumenty mające przemawiać za przyznaniem im przymiotu strony, podnieśli w szczególności, że:
- "zgodnie z jednolitym poglądem wyrażanym przez sądy administracyjne, subiektywne odczucia społeczeństwa zamieszkującego na terenie objętych przedsięwzięciem winny stanowić podstawę ustaleń organów w zakresie jego wpływu na życie lokalnej ludności i to one niejako zastępują normy powszechnie obowiązujące. Skoro zatem wszyscy sąsiedzi sprzeciwiają się budowie przez inwestora nowego przedsięwzięcia wskazując na obawę emisji znacznych środków odoroczynnych (których emisja już teraz jest znaczna), organ winien zezwolić im na wyjaśnienie zasadności ich zastrzeżeń poprzez umożliwienie uczestniczenia w postępowaniach administracyjnych";
- "wielkość planowanej hodowli znacznie przekracza przeciętną ilość produkcji tuczników w całym powiecie wolsztyńskim, dlatego wyrażenie zgody na jego powstanie winno być poprzedzone przeprowadzeniem gruntownej analizy możliwych negatywnych skutków";
- SKO "nie odniosło się w żaden sposób do zarzutów skarżących dotyczących choćby obawy nadmiernego wylewania gnojowicy na okoliczne pola, które spowodować może obniżenie zdolności kiełkowania nasion i wylęgania zbóż oraz przedłużenia okresu wegetacyjnego roślin i obniżenia ich jakości na polach skarżących. Okoliczność ta może także ujemnie wpłynąć na właściwości fizyczne i fitosanitarne gleby. [...] Przeprowadzone badania wykazały, że rolnicy, a w szczególności ich dzieci narażeni przez długi okres czasu na emisję zanieczyszczeń z chlewni są bardziej podatni na choroby układu oddechowego (nieżyt nosa, zapalenie oskrzeli, astma i zapalenie płuc)."
- zachodzi możliwość zatrucia wód gruntowych, z których korzysta cały Ż. oraz sąsiednie miejscowości;
- nastąpi drastyczny spadek wartości wszystkich znajdujących się w pobliżu nieruchomości, które w zasadzie będą niesprzedawalne;
- wbrew przeciwnemu stanowisku SKO, istotne znaczenie dla prawidłowego ustalenia kręgu stron postępowania w sprawach uciążliwości środowiskowej ma również art. 8 Konwencji o Ochronie Praw Człowieka i Podstawowych Wolności, zgodnie z którym każdy ma prawo do poszanowania swojego życia prywatnego i rodzinnego, swojego mieszkania i swojej korespondencji (ust. 1). Prawo to bowiem, zgodnie z orzecznictwem ETPCz, chroni także przed naruszeniami o charakterze niematerialnym lub nie fizycznym, takimi jak hałas, zanieczyszczenia, wyziewy i inne ingerencje (wyrok nr 61654/08 Martinez Martinez i Pino Manzano v. Hiszpania);
- przy ocenie, czy podmiot jest stroną postępowania w przedmiocie warunków zabudowy nie ma znaczenia czy został już naruszony interes prawny tego podmiotu, albowiem istotne jest, czy interes taki podmiotowi w ogóle przysługiwał;
- skarżący, oprócz wniosku o stwierdzenie nieważności decyzji, złożyli również wniosek o wznowienie postępowania i w równolegle toczącym się postępowaniu organ stanął na jednoznacznym stanowisku, że dopiero szczegółowe i wyczerpujące zbadanie sytuacji każdego z uczestników może doprowadzić do ustalenia, czy przysługuje mu przymiot strony.
W odpowiedzi na skargę organ wniósł o jej oddalenie, podtrzymując stanowisko zawarte w uzasadnieniu zaskarżonego rozstrzygnięcia. Ponadto wyjaśnił, że wprawdzie decyzję drugoinstancyjną doręczono bezpośrednio odwołującym, zamiast ich pełnomocnikowi, jednakże w sytuacji gdy – tak jak w tym przypadku – wadliwość doręczenia nie powoduje negatywnych konsekwencji dla strony, a zwłaszcza nie pozbawia jej możliwości skorzystania ze środków zaskarżenia, to nie ma podstaw do eliminowania decyzji tylko z tego względu.
W piśmie procesowym z [...] grudnia 2018 r. pełnomocnik inwestora, r.pr. M. K., wniósł o oddalenie skargi, wskazując w szczególności na znaczną, jego zdaniem, bo wynosząca ponad 500 m, odległość najbliższej nieruchomości skarżących od nieruchomości, na której zrealizowana ma być przedmiotowa inwestycja – co pozwala mu wątpić w negatywne oddziaływanie inwestycji na nieruchomości skarżących – a także na wydaną dla tej inwestycji decyzję Wójta Gminy S. z [...] października 2015 r. o środowiskowych uwarunkowaniach i na ustalenia zawarte w poprzedzającym ją postanowieniu uzgadniającym RDOŚ z [...] sierpnia 2015 r., w świetle których inwestycja nie będzie powodować przekroczenia wartości odniesienia substancji w powietrzu oraz dopuszczalnych częstości przekroczeń określonych w odnośnym rozporządzeniu, ani norm hałasu, przy zachowaniu warunków określonych w ww. postanowieniu i decyzji.
Na rozprawie w dniu [...] marca 2019 r. pełnomocnik skarżącego podtrzymał wnioski i wywody skargi, a pełnomocnik inwestora – stanowisko zawarte w ww. piśmie procesowym.
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Poznaniu zważył, co następuje:
Zgodnie z art. 1 § 1 i 2 ustawy z dnia [...] lipca 2002 r. - Prawo o ustroju sądów administracyjnych (Dz. U. z 2018 r. poz. 2107, z późn. zm.), sądy administracyjne sprawują wymiar sprawiedliwości przez kontrolę działalności administracji publicznej, przy czym kontrola ta sprawowana jest pod względem zgodności z prawem (legalności), jeżeli ustawy nie stanowią inaczej. Sądy administracyjne, kierując się wspomnianym kryterium legalności, dokonują oceny zgodności treści zaskarżonego aktu oraz procesu jego wydania z normami prawnymi – ustrojowymi, proceduralnymi i materialnymi – przy czym ocena ta jest dokonywana według stanu prawnego i zasadniczo na podstawie akt sprawy istniejących w dniu wydania zaskarżonego aktu. W świetle art. 3 § 2 ustawy z dnia [...] sierpnia 2002 r. - Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz. U. z 2018 r. poz. 1302, z późn. zm.; w skrócie: "p.p.s.a.") kontrola działalności administracji publicznej przez sądy administracyjne obejmuje m.in. orzekanie w sprawach skarg na decyzje administracyjne (pkt 1). Stosownie do art. 134 § 1 p.p.s.a. sąd rozstrzyga w granicach danej sprawy, nie będąc jednak związany zarzutami i wnioskami skargi oraz powołaną w niej podstawą prawną. Oznacza to, że bierze pod uwagę wszelkie naruszenia prawa, a także wszystkie przepisy, które powinny znaleźć zastosowanie w rozpoznawanej sprawie, niezależnie od żądań i wniosków podniesionych w skardze – w granicach sprawy, wyznaczonych przede wszystkim rodzajem i treścią zaskarżonego aktu.
Dokonując tak rozumianej kontroli zaskarżonej decyzji Samorządowego Kolegium Odwoławczego z [...] sierpnia 2018 r. ([...]) – utrzymującej w mocy decyzję własną tego organu z [...] czerwca 2018 r. ([...]) umarzającej postępowanie w sprawie stwierdzenie nieważności decyzji Wójta Gminy S. z [...] kwietnia 2016 r. nr [...] ([...]) o warunkach zabudowy ("Decyzji WZ") – Sąd doszedł do przekonania, że skarga nie zasługuje na uwzględnienie. Przy wydaniu ww. decyzji Sąd nie dopatrzył się bowiem naruszeń prawa, które w świetle art. 145 § 1 p.p.s.a. skutkowałyby koniecznością uchylenia albo stwierdzenia nieważności którejkolwiek z tych decyzji, względnie stwierdzenia ich wydania z naruszeniem prawa. W szczególności, w ocenie Sądu, organ administracji wyczerpująco zebrał i wszechstronnie rozpatrzył cały materiał dowodowy niezbędny do dokładnego wyjaśnienia stanu faktycznego sprawy – który w tym przypadku ograniczał się do ustaleń czynionych na potrzeby analizy kwestii posiadania przez wnioskodawców interesu prawnego – i na tej podstawie dokonały prawidłowych ustaleń co do okoliczności faktycznych istotnych dla jej rozstrzygnięcia. Ustalenia te Sąd w pełni podziela i czyni integralną częścią swoich ustaleń oraz podstawą faktyczną dalszych rozważań.
Powołane wyżej decyzje SKO zapadły w wyniku ustalenia i oceny w toku postępowania, że osoby, które wniosły o stwierdzenie nieważności Decyzji WZ, nie posiadają przymiotu strony w tym postępowaniu.
Słusznie zauważyło SKO, że złożenie wniosku o stwierdzenie nieważności orzeczenia obliguje organ w pierwszej kolejności do wyjaśnienia, czy wniosek pochodzi od podmiotu uprawnionego, gdyż stosownie do art. 157 § 2 k.p.a. postępowanie w sprawie stwierdzenia nieważności decyzji, poza sytuacją wszczęcia go z urzędu, wszczyna się tylko "na żądanie strony".
W orzecznictwie wskazuje się, iż w przypadku, gdy wniosek o stwierdzenie nieważności decyzji nie pochodzi od strony postępowania, organ zobligowany jest zareagować albo postanowieniem o odmowie wszczęcia postępowania na podstawie art. 61a § 1 k.p.a. – jeżeli brak przymiotu strony jest oczywisty – albo decyzją o umorzeniu postępowania, w razie ustalenia dopiero w jego toku, po przeprowadzeniu niezbędnych czynności wyjaśniających, iż wniosek nie pochodzi od strony.
Przystępując do oceny, czy wnioskodawcom rzeczywiście, jak twierdzi organ, nie przysługiwał przymiot strony postępowania w sprawie stwierdzenia nieważności Decyzji WZ, należy wyjść od niespornej konstatacji, że ustawa z dnia [...] marca 2003 r. o planowaniu i zagospodarowaniu przestrzennym (Dz. U. z 2017 r. poz. 1073, dalej w skrócie: "u.p.z.p.") nie określała, i nadal nie określa, kręgu podmiotów będących stronami postępowania w sprawie ustalenia warunków zabudowy.
W takiej sytuacji zastosowanie znajduje przepis art. 28 k.p.a., który stanowi, że stroną postępowania administracyjnego jest każdy, czyjego interesu prawnego lub obowiązku dotyczy postępowanie albo kto żąda czynności organu ze względu na swój interes prawny lub obowiązek. W orzecznictwie prezentowany jest jednolicie pogląd, że tylko przepis prawa materialnego stanowi podstawę interesu prawnego, stwarzając dla określonego podmiotu legitymację procesową strony (por. wyroki NSA: z 10.02.2005 r., OSK 1012/04; z 20.09.2006 r., II OSK 837/05; z 11.01.2008 r., II OSK 1828/06; z 12.05.2011 r., I OSK 1043/10; z 10.06.2011 r., II OSK 1059/10 – dostępne w Centralnej Bazie Orzeczeń Sądów Administracyjnych: orzeczenia.nsa.gov.pl, dalej w skrócie "CBOSA"). Cechami interesu prawnego jest to, że jest on indywidualny, konkretny, aktualny, sprawdzalny obiektywnie, jego istnienie znajduje potwierdzenie w okolicznościach faktycznych, będących przesłankami zastosowania przepisu prawa materialnego. W wyroku z 10 czerwca 2011 r. sygn. akt II OSK 1059/10 Naczelny Sąd Administracyjny przekonująco argumentował, że postępowanie administracyjne dotyczy interesu prawnego konkretnej osoby wówczas, gdy w tym postępowaniu wydaje się decyzję, która rozstrzyga o prawach i obowiązkach tej osoby lub rozstrzygnięcie o prawach i obowiązkach innego podmiotu wpływa na prawa i obowiązki tej osoby. Przymiot strony w postępowaniu administracyjnym ma osoba, której dotyczy bezpośrednio to postępowanie lub w którym może być wydane orzeczenie godzące w jej prawem chronione interesy poprzez ograniczenie lub uniemożliwienie korzystania z przysługujących jej praw (por. wyrok NSA z 09.12.2005 r., II OSK 310/05, CBOSA).
Zgodnie z ugruntowanym orzecznictwem sądowym, stroną postępowania w sprawie warunków zabudowy może być nie tylko właściciel (użytkownik wieczysty) działki bezpośrednio graniczącej z działką, której dotyczy postępowanie w sprawie warunków zabudowy, ale także właściciele tych nieruchomości, na które planowana inwestycja będzie oddziaływać. Może to dotyczyć działek bezpośrednio graniczących z terenem zamierzonej inwestycji, ale też położonych w dalszej odległości. W wyroku z 12 maja 2015 r. sygn. akt II OSK 2413/13 (CBOSA) Naczelny Sąd Administracyjny podkreślił, że o interesie prawnym właścicieli działki leżącej w sąsiedztwie działki, której dotyczy postępowanie o wydanie warunków zabudowy, decyduje nie charakter tego sąsiedztwa (bezpośredni, pośredni), ale zasięg oddziaływania danej inwestycji na nieruchomości sąsiednie oraz stopień jej uciążliwości dla tych nieruchomości. Organ prowadzący postępowanie w sprawie warunków zabudowy ma obowiązek zbadać rodzaj inwestycji, jej rozmiary oraz stopień i zakres jej uciążliwości dla otoczenia, a następnie ustalić, jak daleko sięgać będzie oddziaływanie planowanej inwestycji. Zakres tego oddziaływania pozwala na ustalenie kręgu osób, które mają interes prawny w sprawie (tak: wyrok WSA z 18.12.2013 r., II SA/Kr 1224/13, CBOSA).
Podkreślić należy, że interes prawny musi wynikać z przepisów prawa, a więc trzeba, aby istniała konkretna norma prawna, która gwarantuje podmiotowi określone prawa, tudzież jest źródłem ograniczeń jego praw w związku z realizacją danego zamierzenia inwestycyjnego. Ujmując rzecz w pewnym uproszczeniu, stwierdzenie istnienia interesu prawnego wymaga ustalenia przepisu prawa, na podstawie którego można skutecznie żądać czynności organu z zamiarem zaspokojenia jakiejś potrzeby albo żądać zaniechania lub ograniczenia czynności organu sprzecznych z potrzebami danej osoby (zob. np. wyroki NSA: z 05.10.1998 r., II SA 1104/98, LEX nr 41301; z 27.09.1999 r., IV SA 1285/98, LEX nr 47898; z 29.03.2000 r., SA/Sz 69/99, CBOSA; z 12.07.2007 r., I OSK 1559/06, CBOSA; z 07.07.2011 r., I OSK 1278/10, CBOSA). Od tak rozumianego interesu prawnego należy odróżnić interes faktyczny, który znamionuje sytuację, w której dany podmiot jest wprawdzie, z określonych względów, zainteresowany w takim, a nie innym, rozstrzygnięciu sprawy, jednakże nie może owego "zainteresowania" poprzeć przepisem prawa powszechnie obowiązującego. Dla stwierdzenia, iż dany podmiot winien być stroną postępowania, konieczne jest wskazanie normy prawnej, z jakiej wywodzi on ochronę swojego interesu w konkretnej sprawie.
Należy przy tym podkreślić, że same tylko przepisy Kodeksu cywilnego ("k.c.") "definiujące" prawo własności (art. 140 i art. 143 k.c.), czy wprowadzające ogólny zakaz zakłócania korzystania z nieruchomości sąsiednich ponad przeciętną miarę, wynikającą ze społeczno-gospodarczego przeznaczenia nieruchomości i stosunków miejscowych (art. 144 k.c.), nie są wystarczające dla wyznaczenia prawnie relewantnego obszaru oddziaływania. Zastosowanie art. 144 k.c. – pomijając dyskusyjność dopuszczalności jego stosowania przy wyznaczaniu kręgu stron postępowania administracyjnego (por. np. A. Ostrowska [w:] Prawo budowlane. Komentarz, pod red. A. Glinieckiego, Warszawa 2016, uw. 24 do art. 28, i tam przywołane dalsze wypowiedzi doktryny oraz orzecznictwo) – nie jest wprost uzależnione od odległości występującej pomiędzy nieruchomościami w tym sensie, że immisje mogą dotykać nieruchomości nawet znacznie oddalonych od źródła oddziaływań (zob.: S. Rudnicki, Sąsiedztwo nieruchomości. Problematyka prawna, Kraków 1998, s. 23, A. Sylwestrzak [w:] M. Balwicka-Szczyrba, G. Karaszewski, A. Sylwestrzak, Sąsiedztwo nieruchomości, Komentarz, Warszawa 2014, uw. II.1. do art. 144 k.c.). Poza tym, wbrew stanowisku organu, przepis ten nie odnosi się wyłącznie do "zjawisk już występujących", w znaczeniu immisji już zachodzących, ale także do sytuacji, gdy – jak zauważa się w doktrynie – nie doszło jeszcze do naruszenia własności w ścisłym tego słowa znaczeniu, lecz podejmowane są czynności przygotowawcze, które, po ich ukończeniu, mogą umożliwić takie naruszenia (immisje), jak np. rozbudowa zakładu przemysłowego czy wznoszenie urządzeń lub budowli mogących generować uciążliwe oddziaływania (por. A. Wilk, Ochrona własności nieruchomości przed immisjami w prawie polskim, Warszawa 2016, ss. 183–184 i 138–139).
Dla oceny legitymacji procesowej strony w postępowaniu administracyjnym istotne jest natomiast, aby owe uciążliwe immisje (ich poziom) były określone normami prawnymi, gdyż oddziaływanie musi być sprawdzalne. Tylko wówczas możliwe jest obiektywne ustalenie kręgu stron postępowania administracyjnego w rozumieniu art. 28 k.p.a. Dlatego Sąd nie podziela stanowiska skarżących, że na tle art. 28 k.p.a. w zw. z art. 144 k.c. źródłem interesu prawnego może być jakiekolwiek oddziaływanie projektowanej inwestycji, także niemające charakteru "ponadprzeciętnego". Godzi się zauważyć, że już z treści art. 144 k.c. wynika expressis verbis, iż prawnie relewantne odziaływanie musi przekraczać określoną "miarę" – "przeciętną, wynikającą ze społeczno-gospodarczego przeznaczenia nieruchomości i stosunków miejscowych". Organy administracji z pewnością nie są powołane do ustalania takiej miary w konkretnym przypadku, gdyż spory na tym tle mają charakter cywilny, do których rozstrzygania powołane są sądy powszechne. A organy administracji publicznej nie mają kompetencji do samodzielnego rozstrzygania spraw o charakterze cywilnym, zastrzeżonych do właściwości sądów powszechnych (por. m.in. wyroki NSA: z 10.05.2006 r., I OSK 755/05; z 16.03.2011 r., II FSK 1981/09; z 16.03.2011 r., II FSK 1995/09; z 16.03.2011 r., II FSK 1996/09; z 01.08.2013 r., I FSK864/13; z 09.12.2014 r., II OSK 1226/13; z 25.04.2017 r., I OSK 1909/15 – dostępne w CBOSA). Z tych względów w postępowaniu administracyjnym niezbędne jest, co do zasady, odwoływanie się do bardziej zobiektywizowanych "miar" poszczególnych rodzajów "uciążliwości", wynikających zwłaszcza z ustanowionych norm lub standardów.
Pośrednio potwierdza to przepis art. 74 ust. 3a ustawy z dnia 3 października 2008 r. o udostępnianiu informacji o środowisku i jego ochronie, udziale społeczeństwa w ochronie środowiska oraz o ocenach oddziaływania na środowisko (Dz. U. z 2018 r. poz. 2081, z późn. zm.; w skrócie "u.u.i.ś.") – dodany z dniem 01 stycznia 2018 r. – który stanowi, że: "Stroną postępowania o wydanie decyzji o środowiskowych uwarunkowaniach jest wnioskodawca oraz podmiot, któremu przysługuje prawo rzeczowe do nieruchomości znajdującej się w obszarze, na który będzie oddziaływać przedsięwzięcie. Przez obszar ten rozumie się:
1) działki przylegające bezpośrednio do działek, na których ma być realizowane przedsięwzięcie;
2) działki, na których w wyniku realizacji lub funkcjonowania przedsięwzięcia zostałyby przekroczone standardy jakości środowiska;
3) działki znajdujące się w zasięgu znaczącego oddziaływania przedsięwzięcia, które może wprowadzić ograniczenia w zagospodarowaniu nieruchomości, zgodnie z jej aktualnym przeznaczeniem."
Oczywiście, cytowany przepis – który za prawnie relewantne dla ustalenia kręgu stron postępowania uznaje tylko oddziaływanie "znaczące", tj. takie, które może prowadzić do przekroczenia na danej nieruchomości standardów jakości środowiska lub do ograniczeń w jej aktualnym zagospodarowaniu – nie znajduje wprost zastosowania w kontrolowanej sprawie. Może stanowić jednak istotną wskazówkę co do sposobu wyznaczania kręgu stron w innych postępowaniach podejmowanych w ramach procesu inwestycyjnego, w zakresie, w jakim krąg ten miałby być ustalany w oparciu o potencjalne, negatywne oddziaływanie ("uciążliwości") inwestycji na środowisko, w tym na otaczające ją nieruchomości (poprzez odory, hałas, ryzyko zanieczyszczenia gleby, ziemi lub wód, itd.). Trudno bowiem uznać, że dla konkretnej inwestycji mogącej znacząco oddziaływać na środowisko, krąg stron postępowania w sprawie np. warunków zabudowy – w zakresie, w jakim byłby on ustalany (tak, jak według twierdzeń skarżących, w niniejszej sprawie) w oparciu o przewidywane, negatywne oddziaływanie planowanego przedsięwzięcia na poszczególne elementy środowiska (powietrze, wody, powierzchnię ziemi, itd.) – może być znacząco szerszy, niż w poprzedzającym je postępowaniu w sprawie środowiskowych uwarunkowań danej inwestycji, w którym wszak takie oddziaływanie się bada i zmierza do jego redukcji. Już wzgląd na wyniki wykładni systemowej przemawiają przeciwko takiemu wnioskowi.
Należy jeszcze dodać, że to na podmiocie, który powołuje się na swój interes prawny, mający legitymować go do udziału w konkretnym postępowaniu administracyjnym, spoczywa obowiązek wykazania tego interesu (por. wyroki NSA: z 09.11.2016 r., II OSK 919/16; z 09.12.2014 r., II OSK 1226/13; z 17.04.2014 r., II OSK 86/13; z 11.06.2013 r., II OSK 324/12; z 03.02.2012 r., II OSK 2208/10; z 26.01.2012 r., II OSK 2146/10; z 03.02.2011 r., II OSK 206/10; z 03.12.2008 r., II OSK 1505/07; z 29.01.2008 r., II OSK 1959/06; z 28.09.2006 r., II OSK 726/06 – dostępne w CBOSA). Oczywiście, nie zwalnia to całkowicie organu z czynienia własnych ustaleń w tym zakresie, jednak nakłada na zainteresowaną stronę powinność przedstawiania tak argumentów, jak i dowodów na poparcie twierdzeń o dysponowaniu przez nią interesem prawnym. Trzeba bowiem pamiętać, że wyrażona w art. 7 k.p.a. zasada oficjalności nie jest równoznaczna z każdoczesnym przerzuceniem całości ciężaru poszukiwania dowodów w sprawie na organ administracji. Przeciwnie, nałożenie na organ prowadzący postępowanie administracyjne obowiązku wyczerpującego zebrania i rozpatrzenia całego materiału dowodowego nie zwalnia strony postępowania od współudziału w wypełnianiu tego obowiązku (por. np. wyrok NSA z 25.09.2018 r., II OSK 2406/16, CBOSA). Strona powinna w szczególności zaoferować dowody dotyczące okoliczności, których wykazanie leży w jej interesie, pod rygorem negatywnych dla niej skutków procesowych.
Przenosząc powyższe uwagi na grunt kontrolowanej sprawy należy w pierwszej kolejności zauważyć, że istotne dowody pozwalające ustalić charakterystykę inwestycji, jej rozmiar oraz stopień i zakres jej uciążliwości dla otoczenia, jak również zasięg oddziaływania, znajdują się przede wszystkim w dokumentacji zgromadzonej w toku postępowania zakończonego wydaniem przez Wójta Gminy S. decyzji z [...] października 2015 r. o środowiskowych uwarunkowaniach dla przedmiotowego przedsięwzięcia (zwanej też dalej "Decyzją UŚ").
Od razu należy zaznaczyć, że decyzja ta (której kopia znajduje się w aktach administracyjnych) została wydana po przeprowadzeniu oceny oddziaływania przedsięwzięcia na środowisko (dalej w skrócie "OOŚ"). Pod tym pojęciem rozumie się zaś – zgodnie z definicją legalną zawartą w art. 3 ust. 1 pkt 8 u.u.i.ś. – "postępowanie w sprawie oceny oddziaływania na środowisko planowanego przedsięwzięcia, obejmujące w szczególności:
a) weryfikację raportu o oddziaływaniu przedsięwzięcia na środowisko,
b) uzyskanie wymaganych ustawą opinii i uzgodnień,
c) zapewnienie możliwości udziału społeczeństwa w postępowaniu".
Zatem już w świetle cytowanego art. 3 ust. 1 pkt 8 lit. c u.u.i.ś. podniesiony w skardze zarzut, że "żadna z zainteresowanych osób nie brała udziału w tym postępowaniu [zakończonym wydaniem Decyzji UŚ – uw. Sądu], nie mogła składać swoich wniosków dowodowych czy choćby przedstawić swoich zastrzeżeń i wątpliwości", nie mógł odnieść zamierzonego skutku. Tym bardziej, że w uzasadnieniu Decyzji UŚ wskazano, iż Wójt dnia [...] maja 2015 r. podał do publicznej wiadomości informacje określone w art. 21 ust. 2 u.u.iś. – a w szczególności informację o zrejestrowaniu w publicznie dostępnym wykazie danych: wniosku o wydanie decyzji o środowiskowych uwarunkowaniach oraz raportu o oddziaływaniu przedsięwzięcia na środowisko – w Biuletynie Informacji Publicznej na stronie internetowej Urzędu Gminy S. oraz na tablicy ogłoszeń Urzędu i wsi Ż.. Sąd przy tym zaznacza, iż w granicach niniejszej sprawy nie jest władny badać ani oceniać, czy w postępowaniu poprzedzającym wydanie Decyzji UŚ wymagany udział społeczeństwa został rzeczywiście zapewniony w sposób w pełni prawidłowy, a jedynie musi poprzestać na stwierdzeniu, iż to w ramach tamtego postępowania należało zgłaszać ww. wnioski, zastrzeżenia i wątpliwości.
Przed wydaniem Decyzji UŚ, co bezsporne, Wójt uzyskał m.in. od Regionalnego Dyrektora Ochrony Środowiska w P. (dalej w skrócie "RDOŚ") postanowienie uzgadniające z [...] sierpnia 2015 r. nr [...] Jest to dokument szczególnie istotny dla ustalenia zakresu oddziaływania przedmiotowej inwestycji, jako sporządzony przez organ administracji wyspecjalizowany w dokonywaniu ocen oddziaływania przedsięwzięć na środowisko, w tym rodzajów i zasięgu uciążliwości pochodzących od konkretnych inwestycji.
W omawianym postanowieniu RDOŚ, w odniesieniu do skumulowanych oddziaływań inwestycji na stan jakości powietrza, wskazano m.in., że: "Źródłami emisji substancji do powietrza z terenu działki nr [...], obręb Ż. będą systemy wentylacyjne obiektów inwentarskich (łącznie z 6 obiektów), którymi wyprowadzane będą zanieczyszczenia pochodzące z procesów chowu tuczników, głównie substancje odorotwórcze powstające w wyniku rozkładu produktów przemiany materii tych zwierząt oraz spalanie paliw w silnikach pojazdów poruszających się po terenie przedmiotowej działki." Dalej wyjaśniono, że: "Z wykonanych obliczeń rozprzestrzeniania substancji w powietrzu wynika, iż emisje z ww. źródeł nie będą powodować przekroczenia wartości odniesienia substancji w powietrzu oraz dopuszczalnych częstości przekroczeń określonych w rozporządzeniu Ministra Środowiska z dnia [...] stycznia 2010 r. w sprawie wartości odniesienia dla niektórych substancji w powietrzu (Dz. U. z 2010 r. Nr 16, poz. 87) poza terenem, do którego Inwestor posiada tytuł prawny, a w związku z tym spełnione będą wymagania w zakresie ochrony powietrza określone w przepisach."
Z kolei analizując kwestię emisji hałasu, RDOŚ zauważył, że "przy spełnieniu warunków przedstawionych w niniejszym postanowieniu, inwestycja nie będzie powodowała przekroczenia dopuszczalnych poziomów hałasu w środowisku na najbliżej położonych terenach objętych ochroną akustyczną."
Ponadto w niniejszej sprawie należy mieć na względzie – na co słusznie zwrócił uwagę organ – iż najbliżej położone względem nieruchomości objętej wnioskiem, działki wnioskodawców: M. i A. K. (dz. nr ewid.[...]), P. i H. A. (dz. nr ewid. [...]), P. N. (dz. nr ewid.[...]) oraz P. A. (dz. nr ewid. [...]) oddalone są od terenu planowanego przedsięwzięcia o ok. 500 m. Z pewnością, wbrew twierdzeniom skargi, nie sposób uznać, że jest to odległość "nieznaczna". Choć zarazem nie jest to najpewniej odległość, który pozwoli całkowicie wyeliminować uciążliwości odorowe pochodzące od tej inwestycji.
Z treści skargi wynika zaś, że to właśnie w tych uciążliwościach skarżący upatrują podstawowej przyczyny spodziewanego "zakłócenia spokoju zamieszkiwania wnioskodawców i ich rodzin" na skutek realizacji przedmiotowej inwestycji. W związku z powyższym – odnosząc się do szeroko opisanej w skardze kwestii emisji zapachowych ("środków odoroczynnych") – należy stwierdzić, co następuje.
Nie ulega wątpliwości, iż w związku z eksploatacją planowanego przedsięwzięcia będzie dochodzić do emisji odorów. Przy obecnie stosowanych technologiach jest to nieuniknione zjawisko występujące podczas działalności takiej, jak planowana (budowa fermy trzody chlewnej). Zarazem jednak w Polsce – inaczej niż w kilku innych krajach europejskich i pozaeuropejskich (zob. np. B. Krajewska, J. Kośmider, Standardy zapachowej jakości powietrza, "Ochrona Powietrza i Problemy Odpadów" 2005, nr 6, ss. 181–191; L. Woźniak, Regulacje prawne dotyczące przeciwdziałania uciążliwościom zapachowym (odorom) w wybranych krajach Unii Europejskiej wraz z komentarzem na temat konsekwencji społecznych i ekonomicznych (gospodarczych) ich wprowadzenia, "Opinie i Ekspertyzy" OE-222, Warszawa 2014, ss. 3–19) – brak jest norm prawnych dotyczących takich emisji oraz związanych z tym uciążliwości i ich skutków (np. w zakresie minimalnej odległości ferm od zabudowań mieszkalnych). Organy administracji nie mogą więc uwzględnić ogólnych zarzutów dotyczących możliwego oddziaływania odorowego inwestycji. Należy pamiętać, iż organy mogą działać jedynie na podstawie i w granicach prawa, toteż w przypadku braku przepisu prawa odnoszącego się do problematyki danego rodzaju oddziaływania (tu: odorowego) planowanego przedsięwzięcia, organy nie mogą uwzględniać wartości pozaprawnych. A taki charakter mają, póki co, postulaty ochrony przed emisjami złowonnymi.
W szczególności, jak dotychczas, nie sfinalizowano w Polsce prac, toczących się od lat, nad opracowaniem i uchwaleniem aktu prawnego, który w sposób kompleksowy regulowałby kwestię zwalczania uciążliwości zapachowych (pod roboczym tytułem "ustawy o przeciwdziałaniu uciążliwości zapachowej" – szerzej na ten temat: J. Bujny, M. Maśliński, Zwalczanie uciążliwości zapachowych w świetle aktualnie obowiązujących przepisów prawnych, "Finanse Komunalne" 2018, nr 1–2, s. 30 i nast.). Wprawdzie już obecnie, na co słusznie zwróciła uwagę strona skarżąca, art. 222 ust. 5 ustawy z dnia 27 kwietnia 2001 r. - Prawo ochrony środowiska (Dz. U. z 2018 r. poz. 799, z późn. zm.; w skrócie: "p.o.ś.") przyznaje ministrowi właściwemu do spraw środowiska kompetencję do określenia w porozumieniu z ministrem właściwym do spraw zdrowia wartości odniesienia substancji zapachowych w powietrzu i metody oceny zapachowej jakości powietrza, to jednakże nadal takie rozporządzenie nie zostało wydane. Choć zatem, jak słusznie zauważa autor skargi, cytowany art. 222 ust. 5 p.o.ś. dowodzi dostrzeżenia przez ustawodawcę praktycznej doniosłości problematyki odorowej i potrzeby ustanowienia pewnych standardów w tym zakresie (czego, notabene, raczej nikt nie kwestionuje), to jednak nadal takie standardy nie zostały określone. W konsekwencji brak jest przepisu prawa materialnego, który pozwalałby na obiektywne zweryfikowanie i ewentualne przyznanie skarżącym, z uwagi na spodziewane emisje zapachowe, przymiotu strony w kontrolowanym postępowaniu. W każdym razie skarżący takiego przepisu nie wskazał, a Sąd, działając z urzędu, jego obowiązywania w polskim systemie prawa się nie dopatrzył.
Również nie stanowi wymaganego wykazania legitymowania się przez skarżących interesem prawnym w sprawie stwierdzenia nieważności Decyzji WZ ogólnikowe powołanie się przez nich na pozostałe okoliczności wymienione w skardze, w tym na:
- "obawę nadmiernego wylewania gnojowicy na okoliczne pola" i negatywnego wpływu emisji innych zanieczyszczeń (gazów) pochodzących z chlewni – już z tego względu, że jest to zarzut o charakterze czysto spekulatywnym, odwołujący się do zdarzeń przyszłych i niepewnych. Co jednak tu jeszcze istotniejsze, kwestia wpływu inwestycji na środowisko była badana w toku postępowania zakończonego wydaniem Decyzji UŚ, w którym nie stwierdzono ryzyka przekroczeń dopuszczalnych norm, a ponadto w samej decyzji określono m.in. szczegółowe warunki obchodzenia się ze wspomnianą gnojowicą (zob. zwłaszcza pkt [...], [...], [...] Decyzji UŚ), których przestrzeganie powinno zapobiec szkodliwemu zanieczyszczeniu środowiska, w tym powierzchni ziemi lub wód gruntowych. Samo zaś sygnalizowane ryzyko ewentualnego nieprzestrzegania przez inwestora postanowień Decyzji UŚ nie może stanowić podstawy do przypisania skarżącym interesu prawnego, a jedynie – w razie ewentualnego ziszczenia się tych obaw – powinno doprowadzić do interwencji odpowiednich organów powołanych do kontroli przestrzegania przepisów i norm środowiskowych;
- "drastyczny spadek wartości wszystkich znajdujących się w pobliżu nieruchomości, które w zasadzie będą niesprzedawalne" – taki skutek wydania Decyzji WZ, o ile rzeczywiście nastąpił lub nastąpi, może być ewentualnie źródłem roszczeń, o jakich mowa w art. 36 i art. 37 w zw. z art. 63 ust. 3 u.p.z.p., natomiast wcale nie przesądza o posiadaniu przez właścicieli tych nieruchomości interesu prawnego w żądaniu stwierdzenia nieważności Decyzji WZ;
- art. 8 Konwencji o Ochronie Praw Człowieka i Podstawowych Wolności (Dz. U. z 1993 r. Nr 61, poz. 284, z późn. zm.) – już z tego względu, że prawnie relewantne na gruncie tego przepisu jest tylko faktyczne (już występujące) i "poważne" naruszenie prawa do niezakłóconego korzystania z mieszkania. Tylko więc taka ingerencja w akcentowany w skardze "spokój zamieszkiwania", wywołana przez uciążliwe wonie, może być uznana za naruszenie prawa osoby do poszanowania jej mieszkania w rozumieniu art. 8 ust. 1 Konwencji, jeżeli uniemożliwia tej osobie korzystanie z wygód mieszkania (por. J. Bujny, M. Maśliński, Zwalczanie uciążliwości zapachowych w świetle aktualnie obowiązujących przepisów prawnych, "Finanse Komunalne" 2018, nr 1–2, s. 24–25, i tam przywołane orzeczenia ETPCz). Pełnomocnik skarżących nie wykazał zaś, aby do takiej ingerencji w rozpatrywanym przypadku rzeczywiście miało dojść;
- "subiektywne odczucia społeczeństwa zamieszkującego na terenie objętym przedsięwzięciem" – gdyż, wbrew twierdzeniom skargi, tego rodzaju "subiektywne odczucia" pozbawione są relewancji prawnej na gruncie art. 28 k.p.a. Znamienne, że powołując się na rzekomo "jednolity pogląd wyrażany przez sądy administracyjne" w tym zakresie, autor skargi nie przytoczył żadnego orzeczenia, które potwierdzałoby zaprezentowany przezeń pogląd.
Wszystkie te okoliczności słusznie doprowadziły organ do uznania, iż działki wnioskodawców nie znajdują się w zasięgu prawnie relewantnego, na tle art. 28 k.p.a., oddziaływania planowanego przedsięwzięcia, co w konsekwencji skutkować musiało umorzeniem postępowania w prawie stwierdzenia nieważności Decyzji WZ.
Z tych powodów zarzut naruszenia art. 105 § 1 k.p.a. w zw. z art. 28 k.p.a. nie zasługiwał na uwzględnienie.
Ponadto, wbrew zarzutom skargi, organ nie dopuścił się naruszenia art. 6, art. 7, art. 8, art. 10, ani art. 80 k.p.a. w stopniu uzasadniającym wyeliminowanie zaskarżonej decyzji z obrotu prawnego. Organ bowiem w sposób należyty i wystarczający zgromadził niezbędny materiał dowodowy, a następnie w sposób prawidłowy, tj. tak, jak tego wymaga do art. 80 k.p.a., dokonał jego oceny.
Odnosząc się do ostatniego z zarzutów skargi – naruszenia art. 40 k.p.a. – należy stwierdzić, że w niniejszej sprawie, co przyznało samo SKO, doszło do naruszenia przepisu art. 40 § 2 k.p.a. – zgodnie z którym, jeżeli strona ustanowiła pełnomocnika, pisma doręcza się pełnomocnikowi – gdyż zaskarżona decyzja błędnie została doręczona bezpośrednio wnioskodawcom, z pominięciem ich pełnomocnika. Należy jednak podzielić stanowisko i argumentację organu, że uchybienie to nie miało istotnego wpływu na wynik sprawy, jako że nie uniemożliwiło stronie skarżącej terminowego zaskarżenia tej decyzji.
Trzeba bowiem pamiętać, że przepisy o doręczeniach (w ramach każdej z procedur: administracyjnej, cywilnej, karnej, etc.) mają charakter norm gwarancyjnych, służących ochronie praw strony-adresata orzeczenia lub innego pisma procesowego. Podstawowy cel każdego dokonywanego doręczenia, jego istota, sprowadza się do przekazania treści orzeczenia (innego pisma) do świadomości strony. Sformalizowany, przewidziany w przepisach proceduralnych, tryb dokonywania doręczeń podporządkowany jest temu właśnie celowi i służyć ma zabezpieczeniu gwarancji procesowych każdej ze stron, tj. zagwarantowaniu dotarcia treści orzeczenia (innego pisma) do świadomości strony. W konsekwencji zachowanie sformalizowanego trybu bynajmniej nie jest konieczne, jeśli tylko strona, dla której pismo było przeznaczone, oświadczy, że pismo to otrzymała. Takie oświadczenie strony zastępuje pokwitowanie, uważane jest za dostateczny dowód dotarcia do świadomości strony treści pisma (por. wyrok SN z 11.12.1991 r., V KRN 304/90, OSNKW 1992, nr 5–6, poz. 44; por. też wyrok NSA z 04.04.2017 r., II OSK 256/16, CBOSA).
W świetle powyższego, zdaniem Sądu, skarżący, wnosząc terminowo skargę na decyzję SKO, w sposób dorozumiany potwierdzili fakt otrzymania tej decyzji, i to we właściwym terminie, a tym samym – skuteczność jej doręczenia przez organ.
W tym stanie rzeczy Sąd, na podstawie art. 151 p.p.s.a., skargę w całości oddalił.
Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 26.07.2026. · Źródło