II GSK 1190/19

WyrokNaczelny Sąd Administracyjny2023-02-03

Skład orzekający: Joanna Kabat - Rembelska, Krystyna Anna Stec, Henryka Lewandowska-Kuraszkiewicz

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy Urząd Patentowy prawidłowo ocenił podobieństwo towarów i ryzyko wprowadzenia odbiorców w błąd przy unieważnianiu prawa ochronnego na znak towarowy, uwzględniając jedynie ogólne kategorie towarów i nie analizując szczegółowo kręgu odbiorców i kanałów dystrybucji?
Ratio decidendi
Sąd uznał, że Urząd Patentowy nie przeprowadził wystarczającej analizy podobieństwa towarów, nie uwzględniając szczegółowo kręgu odbiorców i kanałów dystrybucji, co uniemożliwiło ocenę prawidłowości jego rozstrzygnięcia. Błędna wykładnia przesłanek podobieństwa towarów i ryzyka wprowadzenia w błąd stanowiła podstawę do uchylenia decyzji Urzędu.
Stan faktyczny
Sprawa dotyczyła sprzeciwu wobec prawa ochronnego na znak towarowy "FEERUM". Urząd Patentowy (UP) unieważnił częściowo prawo ochronne, uznając podobieństwo towarów i ryzyko wprowadzenia w błąd. Wojewódzki Sąd Administracyjny (WSA) uchylił decyzję UP, zarzucając mu brak wyczerpującej analizy podobieństwa towarów, kręgu odbiorców i kanałów dystrybucji. Naczelny Sąd Administracyjny (NSA) oddalił skargę kasacyjną UP, podzielając stanowisko WSA co do wadliwości postępowania przed organem.
Rozstrzygnięcie
Oddalono skargę kasacyjną Urzędu Patentowego Rzeczypospolitej Polskiej.

Pełny tekst orzeczenia

Naczelny Sąd Administracyjny w składzie: Przewodniczący Sędzia NSA Joanna Kabat - Rembelska Sędzia NSA Krystyna Anna Stec Sędzia del. WSA Henryka Lewandowska-Kuraszkiewicz (spr.) Protokolant Justyna Mordwiłko-Osajda po rozpoznaniu w dniu 3 lutego 2023 r. na rozprawie w Izbie Gospodarczej skargi kasacyjnej Urzędu Patentowego Rzeczypospolitej Polskiej od wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie z dnia 8 lutego 2019 r. sygn. akt VI SA/Wa 1465/18 w sprawie ze skarg: - F. AG w R., S. - "F." S.A. w C. na decyzję Urzędu Patentowego Rzeczypospolitej Polskiej z dnia [...] grudnia 2017 r. nr [...] w przedmiocie unieważnienia prawa ochronnego na znak towarowy 1. oddala skargę kasacyjną; 2. zasądza od Urzędu Patentowego Rzeczypospolitej Polskiej na rzecz "F." S.A. w C. 900 (słownie: dziewięćset) złotych tytułem zwrotu kosztów postępowania. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie wyrokiem z 8 lutego 2019r., sygn. akt VI SA/Wa 1465/18 po rozpoznaniu sprawy ze skarg: - F. AG, R., S. (dalej: Zgłaszający sprzeciw, Podmiot s.) na pkt 2 i 3 decyzji Urzędu Patentowego Rzeczypospolitej Polskiej (dalej: Urząd, UP) z 11 grudnia 2017 r. nr Sp. 309.2016 w przedmiocie oddalenia sprzeciwu i kosztów postępowania - "F." S.A. z siedzibą w C. (dalej: Uprawniona, Spółka p.) na pkt 1 ww. decyzji Urzędu w przedmiocie unieważnienia prawa ochronnego na znak towarowy - uchylił zaskarżoną decyzję; zasądził zwrot kosztów postępowania od Urzędu na rzecz obu spółek. Sąd I instancji orzekał w następującym stanie sprawy: Decyzją z [...] marca 2015 r. Urząd udzielił na rzecz Uprawnionej prawo ochronne na znak towarowy słowno-graficzny "FEERUM" nr R.273989, przeznaczony dla oznaczania towarów objętych klasami.: 7, 11, 31, 37, 42, 44 klasyfikacji nicejskiej. W dniu [...] lutego 2016 r. Podmiot s. złożył do UP sprzeciw wobec udzielenia ww. prawa ochronnego, w zakresie towarów z klasy 7: maszyny do separowania zboża, maszyny do separowania ziarna, maszyny do siania nasion pojedynczo, maszyny do siekania liści morwy, suszarki ziarna, łuskarki ziarna. Jako podstawę unieważnienia prawa powołał art 132 ust. 2 pkt 2 ustawy z dnia 30 czerwca 2000 r.-Prawo własności przemysłowej (Dz. U. z 2017 r., poz. 776, dalej: p.w.p.). Oświadczył, że przysługuje mu, z wcześniejszym pierwszeństwem od lutego 2003 r., prawo ochronne na znak towarowy słowno-graficzny "FERRUM" nr IR. 804606, przeznaczony do oznaczania towarów także w klasie 7: maszyny dla przemysłu spożywczego (rolnictwa) oraz maszyny wirujące do pracy ciągłej i przerywanej. Porównując zakresy ochronne obu znaków Zgłaszający sprzeciw uznał, że oba znaki służą oznaczeniu identycznych towarów. Uważał też, że porównywane znaki są bardzo podobne, zwłaszcza na płaszczyźnie fonetycznej oraz wizualnej, a nieznaczne różnice, nie czynią ich na tyle odmiennymi, aby zostało wykluczone ryzyko ich pomylenia w zwykłych warunkach obrotu gospodarczego, że istnieją związki organizacyjno-prawne lub gospodarcze pomiędzy stronami. Uprawniona, uznając sprzeciw za bezzasadny podała, że sporny znak zawiera w sobie, w całości, warstwę słowną wcześniejszych, zarejestrowanych na jej rzecz, znaków towarowych: FeeRum (R.216459) z pierwszeństwem od października 2006 r. oraz FeeRum (R.221288) z pierwszeństwem od września 2007 r. Argumentowała, że towary z klasy 7, objęte wykazami porównywanych znaków różnią się między sobą, a porównywane znaki nie wykazują podobieństwa w płaszczyznach fonetycznej, znaczeniowej, czy wizualnej, co wykluczało możliwość ryzyka pomyłki u odbiorców, w świetle art. 132 ust. 2 pkt 2 p.w.p. Poinformowała też, że złożyła wniosek o ograniczenie wykazu towarów objętych ochroną spornego znaku, przez wykreślenie z niego zapisu "maszyny do siekania liści morwy". Na rozprawach przed Urzędem, obie strony podtrzymywały swoje stanowiska. Urząd decyzją z 8 listopada 2016 r. stwierdził wygaśnięcie z dniem 29 lipca 2016 r. prawa ochronnego Uprawnionej na sporny znak w części dotyczącej "maszyn do siekania liści morwy" (klasa 7). Podmiot s. uważał, że ww. decyzja nie miała wpływu na zakres sprzeciwu. W trakcie postępowania Uprawniona i Zgłaszający sprzeciw przedstawiali tłumaczenia wykazu towarów przeciwstawionego znaku, uznając przedkładane przez stronę przeciwną tłumaczenia za nieprecyzyjne i niepełne. Urząd postanowieniem z [...] marca 2017 r. zlecił biegłemu tłumaczowi przysięgłemu przetłumaczenie wydruku rejestracji przeciwstawionego znaku FERRUM, a szczególnie wykazu towarów. Na rozprawie przez Urzędem w dniu [...] lutego 2016 r. (winno być [...] listopada 2017 r.), Zgłaszający sprzeciw zażądał unieważnienia spornego prawa wyłącznie w zakresie towarów: "maszyny do separowania zboża, maszyny do siania nasion pojedynczo, maszyny do siekania liści morwy, suszarki ziarna, łuskarki ziarna". Nie zgodził się z tłumaczeniami wykazu towarów objętych jego znakiem, przedłożonym przez Uprawnioną i sporządzonym przez tłumacza na zlecenie Urzędu. Uprawniona twierdziła, że odbiorcami jej znaku są rolnicy, a znaku przeciwstawionego - przedsiębiorcy przemysłu spożywczego. Uważała oba kręgi odbiorców za bardzo dobrze zorientowane co do producentów i maszyn rolniczych znajdujących się na rynku. Akceptowała też tłumaczenie przysięgłe wydruku rejestru znaku przeciwstawionego. Zaskarżoną decyzją Urząd, na mocy art. 132 ust. 2 pkt 2 p.w.p. unieważnił prawo ochronne na sporny znak towarowy w części co do towarów: maszyny do separowania zboża, maszyny do siekania liści morwy, suszarki ziarna, łuskarki ziarna" (pkt 1), a w pozostałym zakresie sprzeciw oddalił (pkt 2) oraz w pkt 3 orzekł o kosztach postępowania. Kierując się art. 246 oraz art. 247 ust. 2 w zw. z art. 255 ust. 1 pkt 9 p.w.p., przyjął sprzeciw za złożony w terminie, a uznanie go przez Uprawnioną za niezasadny, skutkowało rozpatrzeniem sprawy w trybie postępowania spornego. Organ, w oparciu o art. 132 ust. 2 pkt 2 p.w.p. podał, że zakres ochrony prawa do znaku towarowego sięga tak daleko, jak sięga granica podobieństwa towaru i oznaczenia, przy zestawieniu z innym towarem i oznaczeniem. Do stwierdzenia podobieństwa wystarczy, że istnieje możliwość pomylenia znaków przez odbiorców. Organ najpierw porównał towary objęte ochroną obu znaków, a następnie -same oznaczenia. Zdaniem UP nie miała wpływu na wynik okoliczność, że nastąpiło stwierdzenie wygaśnięcia ochrony na sporny znak w zakresie "maszyn do siekania liści morwy", gdyż wywarło ono skutek od daty zrzeczenia się przez Uprawnioną (ex nunc), a unieważnienie prawa sięga do daty zgłoszenia spornego znaku (ex tunc). W opinii Urzędu towary objęte zgłoszeniem, jak "maszyny do separowania zboża, maszyny do siekania liści morwy, suszarki ziarna, łuskarki ziarna" oraz towary przeciwstawione, należą do tej samej branży, mogą mieć to samo przeznaczenie i charakter, bowiem "maszyny dla przemysłu spożywczego" z wykazu znaku przeciwstawionego, mają bardzo szeroki zakres znaczeniowy. Powołując się na słownik języka polskiego, wskazał, że "przemysł spożywczy" to dział przemysłu zajmujący się przetwarzaniem naturalnych produktów roślinnych i zwierzęcych na artykuły żywnościowe (PWN Słownik języka polskiego, https://sjp.pwn.pl), a maszyny i urządzenia, chronione spornym znakiem, służą do obróbki, w szczególności mechanicznej produktów roślinnych. Organ nie zgodził się z Uprawnioną, że skoro "maszyny do separowania zboża, maszyny do siekania liści morwy, suszarki ziarna, łuskarki ziarna" nie są wirówkami i nie służą do filtracji, gdyż służą do wykonywania zupełnie innych prac, jak: separowanie, sianie, suszenie czy też łuszczenie ziaren, to nie zachodzi podobieństwo tych towarów z towarami sygnowanymi znakiem przeciwstawionym. Za istotne uznał, że porównywane towary mają zastosowanie w ramach tego samego etapu produkcji, to jest w procesie obróbki i przetwarzania produktów rolnych (już po ich zebraniu). Mogą być stosowane w tych samych zakładach przetwórstwa rolno-spożywczego, a wówczas krąg potencjalnych odbiorców tych towarów jest ten sam. Natomiast Urząd nie stwierdził podobieństwa przeciwstawionych towarów do "maszyn do siania nasion pojedynczo" objętych spornym znakiem. Uznał, że te ostatnie są wykorzystywane w działalności typowo rolnej i dlatego inny jest krąg ich odbiorców oraz przeznaczenie. Zauważył, że choć między towarami objętymi ochroną znaku przeciwstawionego, należącymi do branży przemysłu spożywczego, a rolnictwem, zachodzi związek tego rodzaju, że służą one do produkcji żywności, to jednak są to zupełnie różne etapy produkcji. Towary te ze sobą nie konkurują. Wobec stwierdzenia podobieństwa między ww. towarami, Urząd przeprowadził porównawczą analizę samych znaków towarowych na trzech płaszczyznach postrzegania, tj.: wizualnej, fonetycznej i znaczeniowej, mając na uwadze, że decydujące znaczenie dla oceny podobieństwa oznaczeń ma kryterium ogólnego wrażenia, jakie wywierają znaki na przeciętnym odbiorcy. Wyjaśnił też, że oznaczenia powinny być oceniane jako całość, gdyż konsumenci z reguły postrzegają i zachowują w pamięci jedynie ogólny ich zarys. Kierując się powyższymi wytycznymi, UP uznał, że porównywane znaki, będące znakami słowno-graficznymi, są do siebie podobne, gdyż w warstwie fonetycznej są niemal identycznie (mają identyczną liczbę liter (6) i sylab (2), sylaby i kolejność liter są w zasadzie identyczne, a jedyna różnica - podwojenie głoski "r" w znaku przeciwstawionym i głoski "e" w znaku spornym, mogła być łatwo pominięta przez potencjalnych odbiorców). Oceniając znaki w warstwie wizualnej, UP przyjął, że w obu znakach dominujące znaczenie mają elementy słowne, a grafika i to w obu znakach sprowadza się do litery "f", która jest w sposób charakterystyczny przeciągnięta górą przez cały wyraz, co jest najbardziej charakterystycznym elementem ich grafiki, odbieranym przy pierwszym zetknięciu ze znakiem. Dodatkowy w znaku spornym symbol kłosa jednoznacznie nawiązuje do towarów, dla których ten znak został przeznaczony, jako mających zastosowanie w produkcji rolnej. Przy odbiorze ww. znaków uważny odbiorca nie będzie dogłębnie analizował ich wyglądu, ale oprze się na ogólnym wrażeniu, z uwzględnieniem elementów dominujących i dystynktywnych. W warstwie znaczeniowej UP uznał oba słowa "FERRUM" i "FEERUM" za fantazyjne, nie mające konkretnego znaczenia w języku polskim, zwłaszcza w kontekście towarów nimi oznaczanych. Dlatego oba znaki, rozpatrywane jako całości, z uwzględnieniem ich dominujących i odróżniających elementów, wywoływały to samo ogólne wrażenie. Oceniając kolejną przesłankę - ryzyko wprowadzenia odbiorców w błąd co do pochodzenia towarów oznaczonych badanymi znakami, UP, za grupę docelowych odbiorców, tj. osób właściwie poinformowanych, dostatecznie uważnych i rozsądnych, przyjął, m.in. profesjonalistów prowadzących gospodarstwa rolne lub przedsiębiorstwa rolno-spożywcze czyli osoby o wyższym stopniu uwagi, niż w przypadku towarów codziennego użytku. Uznał, że w części, w jakiej przyjął podobieństwo towarów, zachodzi ryzyko wprowadzenia odbiorców w błąd i w tym zakresie prawo na sporny znak unieważnił. Od ww. decyzji Uprawniona oraz Zgłaszający sprzeciw wnieśli skargi do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie (dalej: WSA). Skargę Podmiotu s. zarejestrowano pod sygn. VI SA/Wa 1465/18, a skargę Uprawnionej -pod sygn. akt VISA/Wa 1466/18. WSA na mocy art. 111 § 1 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. – Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz. U z 2018 r., poz. 1302 z późn. zm.; dalej: p.p.s.a.) połączył sprawy z obu skarg do łącznego rozpoznania i rozstrzygnięcia, pod sygn. VI SA/Wa 1465/18. Zgłaszający sprzeciw zaskarżył decyzję Urzędu w zakresie pkt 2, tj. w zakresie w jakim oddalono jego sprzeciw i nie unieważniono prawa ochronnego na sporny znak towarowy w części dotyczącej "maszyny do siania nasion pojedynczo", jak również w zakresie pkt 3, tj. rozstrzygnięcia o kosztach postępowania. Z kolei Uprawniona zaskarżyła pkt 1 decyzji UP, w którym unieważniono prawo ochronne na sporny znak co do części towarów: maszyny do separowania zboża, maszyny do siekania liści morwy, suszarki ziarna, łuskarki ziarna. Urząd w odpowiedziach na skargi wniósł o ich oddalenie jako niezasadnych, podtrzymując stanowisko wyrażone w skarżonej decyzji. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie wyrokiem w sprawie VI SA/Wa 1465/18 na mocy art. art. 145 § 1 pkt 1 lit. c) p.p.s.a. uchylił zaskarżoną decyzję i orzekł o kosztach postępowania. Uznał, że decyzja ta została wydana z naruszeniem przepisów prawa procesowego w stopniu mogącym mieć wpływ na rozstrzygnięcie. Zauważył, że Urząd, wydając zaskarżoną decyzję był poprzez art. 256 ust. 1 p.w.p. związany rygorami procedury administracyjnej, określającej jego obowiązki w zakresie sposobu przeprowadzenia postępowania oraz końcowego rozstrzygnięcia sprawy, w tym art. 7 ustawy z dnia 14 czerwca 1960 r. - Kodeks postępowania administracyjnego (Dz. U. z 2017 r. poz. 1257 z późn. zm.; dalej: k.p.a.) oraz zapewniających jego realizację przepisami regulującymi postępowanie dowodowe: art. 77 § 1 i art. 80 i art. 8 k.p.a. nakazującym prowadzenie postępowanie, aby przekonać stronę o poważnym taktowaniu jej stanowiska, a także art. 107 § 1 i 3 k.p.a. określającym wymogi formalne decyzji i konieczne elementy jej uzasadnienia. Sąd I instancji stwierdził, że decyzja Urzędu nie spełniała ww. kryteriów. Wyjaśnił, że podobieństwo znaków towarowych w sprawach opartych na art. 132 ust. 2 pkt 2 p.w.p., jest wypadkową dwóch, ściśle ze sobą powiązanych elementów: podobieństwa oznaczeń oraz podobieństwa (jednorodzajowości) towarów, dla których znaki są zgłaszane, zarejestrowane lub używane. Przy czym problem podobieństwa towarów stanowi kwestię wstępną. Przesądzenie o jednorodzajowości towarów lub usług implikuje konieczność dokonania porównania oznaczeń. Przy ocenie identyczności/podobieństwa towarów należy uwzględnić wszystkie istotne czynniki charakteryzujące wzajemny stosunek, w którym mogą pozostawać, w szczególności: charakter towarów bądź usług, ich przeznaczenie, sposób używania towarów, sposób i miejsca ich sprzedaży lub świadczenia usług, jak również to, czy te towary bądź usługi konkurują ze sobą, czy też się uzupełniają. W ocenie Sądu, Urząd niedostatecznie rozważył istotne kwestie podobieństwa towarów oznaczanych przeciwstawionymi znakami, w części, w której unieważnił prawo ochronne do spornego znaku. Organ nie odniósł się do argumentu Uprawnionej, że oznaczone jej znakiem maszyny służą do produkcji rolnej, a nie rolno-spożywczej, a odbiorcami jej towarów są rolnicy (dobrze znający producentów maszyn wykorzystywanych przez nich w swej działalności), a nie przedsiębiorcy z branży spożywczej. Właściwe ujęcie kręgu odbiorców miało związek ze sposobem dystrybucji towarów ("kanału dystrybucji") i przyjęciem, że udostępnianie towarów za pomocą tych samych kanałów dystrybucji, może prowadzić konsumenta do przekonania, że pochodzą od tego samego przedsiębiorcy. Uprawniona podkreślała odmienność sprzedaży jej towarów opatrzonych spornym znakiem, mającej charakter wieloetapowy. Podkreślała, że rolnicy (gospodarujący na wieloobszarowych gospodarstwach) są jej najliczniejszym odbiorcą. Organ zaś, według WSA, nieprawidłowo, apriorycznie, bez odniesienia się do realiów sprawy uznał, że maszyny produkowane przez Uprawnioną są maszynami dla przemysłu spożywczego, który obejmuje wszystkie maszyny wykorzystywane do obróbki płodów rolnych, po ich zebraniu. Pominął argumentację Uprawnionej o wykorzystywaniu towarów oznaczonych spornym znakiem w produkcji rolnej, której etapem, a nie produkcji spożywczej, jest suszenie ziarna. Sąd zgodził się, że w ramach działalności strice rolniczej, osoby ją prowadzące wykonują szereg czynności, polegających na obróbce płodów rolnych, po ich zebraniu, chociażby w celu ich wstępnej selekcji, zabezpieczenia przed zepsuciem, czy też odpowiedniego przygotowania do sprzedaży, co w żaden sposób nie skutkuje możliwością przypisania im działalności w charakterze przedsiębiorców z sektora przemysłu spożywczego. Odwołał się do doświadczenia życiowego, że po żniwach rolnicy bądź od razu sprzedają zebrane ziarno zboża, bądź też przechowują je w gospodarstwie (chociażby z uwagi na niezadowalające warunki cenowe). W tym drugim przypadku muszą podejmować działania w celu zachowania przez przechowywane zboże odpowiednich parametrów, w tym głównie wyeliminowania dużej wilgotności ziarna. Temu celowi służą produkowane przez Uprawnioną maszyny. Nie podzielił skrótowej definicji maszyn dla przemysłu spożywczego jako maszyn wykorzystywanych do obróbki płodów rolnych po ich zebraniu, przyjętej przez Urząd. Rozważania organu nie odnosiły się do realiów sprawy i pomijały przy ocenie podobieństwa towarów także inne kryteria, jak: właściwy krąg odbiorców, czy też kanały dystrybucji. Doprowadziło to Sąd do wniosku o brakach w uzasadnieniu decyzji, uniemożliwiających ocenę stanowiska Urzędu w obszarze podobieństwa towarów. Było to istotne, gdyż wyznaczenie zbyt szerokich kryteriów podobieństwa towarów i uznanie, że przemysł spożywczy to wręcz każda działalność, związana z obróbką produktów roślinnych po ich zebraniu, mogło prowadzić do niewłaściwego określenia granic prawa wyłącznego wynikającego z rejestracji znaku towarowego. Dlatego za konieczne WSA uznał wnikliwe rozważenie kwestii podobieństwa towarów z uwzględnieniem wszelkich kryteriów, oraz argumentacji stron, czego UP nie uczynił. Podniósł także WSA brak konsekwencji Urzędu w ocenie przesłanki - niebezpieczeństwa wprowadzenia w błąd co do pochodzenia towarów. Przy jej ocenie UP za odbiorców uznał profesjonalistów prowadzących gospodarstwa rolne lub przedsiębiorstwa rolno-spożywcze, nie wypowiadając się jednoznacznie, czy odbiorcami są wyłącznie osoby prowadzące gospodarstwa rolne, czy też takie, które mogą prowadzić również działalność w zakresie przemysłu spożywczego, co nie ma jednak znaczenia z uwagi na szerokie ujęcie komplementarności rynku produkcji rolnej i przemysłu spożywczego, którą w kontekście prawdopodobieństwa wprowadzenia w błąd ocenia się na podstawie istnienia ścisłego związku między tymi towarami i usługami, to jest nieodzowności lub istotności jednych do użycia drugich, mogącego skłaniać konsumentów do uznania, że za produkcję tych towarów lub za świadczenie tych usług odpowiedzialne jest to samo przedsiębiorstwo. Ta niekonsekwencja była widoczna przy stanowisku organu o możliwości tworzenia przez producentów maszyn całych rodzin komplementarnych towarów łączonych jednym znakiem towarowym. Zalecił Sąd Urzędowi rozważenie, czy pomimo przeznaczenia towarów oznaczanych spornym znakiem do różnych etapów szeroko ujętej produkcji rolnej i spożywczej, istnieje ryzyko wprowadzenia w błąd odbiorców nabywających maszyny wykorzystywane na tym pierwszym etapie produkcji (właśnie w kontekście skojarzenia ich z rodziną towarów wprowadzanych na rynek pod wspólnym oznaczeniem). Takiej analizy w przedmiotowej sprawie jednakże zabrakło. W konkluzji WSA stwierdził, że zarówno przesłanki unieważnienia prawa ochronnego w części na sporny znak, jak i te świadczące o oddaleniu sprzeciwu w pozostałej części, nie zostały dostatecznie zindywidualizowane i tym samym nie miał możliwości zbadania, czy ocena dokonana przez organ jest prawidłowa. Sąd nie odniósł się do pozostałych zarzutów podniesionych w skardze Uprawnionej, uznając za przedwczesne zajmowanie stanowiska odnośnie trafności rozstrzygnięcia zawartego w uchylonej decyzji. Zalecił organowi, aby rozpoznając ponownie sprawę, przeprowadził postępowanie administracyjne stosownie do zasad ogólnych zawartych w k.p.a., odniósł się do wszystkich okoliczności faktycznych i całego materiału dowodowego, który zgromadził w sprawie i aby następnie na jego podstawie podjął decyzję administracyjną prawidłowo uzasadnioną o przekonywującej treści. Za niezasadny WSA uznał natomiast zarzut Uprawnionej o wniesieniu przez Podmiot s. sprzeciwu wobec decyzji o udzieleniu prawa ochronnego na znak sporny z uchybieniem 6 - miesięcznego terminu. Sprzeciw nadano w placówce pocztowej 29 lutego 2016 r., a publikacji w Wiadomościach Urzędu Patentowego o udzieleniu prawa ochronnego dokonano 31 sierpnia 2015 r. Sąd nie uwzględnił wniosku dowodowego Uprawnionej, co do wykazania okoliczności, jakie winien wziąć pod uwagę organ przy ocenie podobieństwa towarów, kierując się treścią art. 106 § 3 p.p.s.a., który nie daje podstaw do żądania przeprowadzenia przed sądem administracyjnym postępowania dowodowego wskazującego na istnienie nowych okoliczności faktycznych, których strona nie podniosła w toku postępowania przed organem administracji, a taki był cel zgłoszenia żądania przeprowadzenia dowodu. Skargę kasacyjną od powyższego wyroku do Naczelnego Sądu Administracyjnego (dalej: NSA) złożył Urząd. Zaskarżył wyrok w całości. Orzeczeniu zarzucił naruszenie: 1. prawa materialnego, tj. art. 132 ust 2 pkt 2 p.w.p. poprzez błędną wykładnię polegająca na przyjęciu, że ocena podobieństwa towarów, do oznaczania których przeznaczone są badane znaki towarowe, powinna być dokonywana in concreto, tj. przez pryzmat faktycznych odbiorców, do jakich trafiają towary oznaczone spornym znakiem towarowym, czy kanałów dystrybucji, które wykorzystuje uprawniony ze spornego znaku, podczas gdy ocena ta powinna być dokonywana in abstracto, tj. z uwzględnieniem wszystkich potencjalnych odbiorców towarów wskazanych w wykazie towarów oraz kanałów dystrybucji, które są zazwyczaj wykorzystywane przy dystrybucji tego typu towarów, przy czym wykaz towarów interpretowany jest możliwie najszerzej; 2. przepisów postępowania mogące mieć istotny wpływ na treść rozstrzygnięcia, tj. art. 145 § 1 pkt 1 lit. c) p.p.s.a. w zw. z art. 7, art. 8, art. 77 § 1, art. 80 i art. 107 § 3 k.p.a. (Dz. U. z 2018 r., poz. 2096) przez prowadzące do uchylenia zaskarżonej decyzji bezpodstawne przyjęcie, że Urząd dokonał nieprawidłowej oceny podobieństwa towarów, do oznaczania których przeznaczone są przeciwstawiane znaki towarowe, tj. niewłaściwie określił krąg odbiorców towarów, nie uwzględnił przesłanki dystrybucji, jak również "apriorycznie uznał, że maszyny produkowane przez F. S.A. z siedzibą w C. mieszczą się w kategorii maszyn dla przemysłu spożywczego" (s. 32 wyroku), podczas gdy ocena ta została przeprowadzona w sposób prawidłowy, uwzględniający wytyczne płynące z doktryny i orzecznictwa, a ewentualne niedociągnięcia w tym zakresie nie mogły mieć wpływu na treść rozstrzygnięcia; 3. przepisów postępowania mogące mieć istotny wpływ na treść rozstrzygnięcia, tj. art. 145 § 1 pkt 1 lit. c) p.p.s.a. w zw. z art. 7, art. 8, art. 77 § 1, art. 80 i art. 107 § 3 k.p.a. przez prowadzące do uchylenia zaskarżonej decyzji bezpodstawne przyjęcie, że Urząd nieprawidłowo ocenił przesłankę ryzyka wprowadzenia odbiorców w błąd co do pochodzenia towarów, z uwagi na brak konsekwencji co do przyjętego kręgu odbiorców towarów oznaczanych spornymi znakami towarowymi, tj. zarzucił Urzędowi, że "definiuje ich (...) jako profesjonalistów prowadzących gospodarstwa rolne lub przedsiębiorstwa rolno-spożywcze. Nie jest zatem wiadomym, czy organ uznaje, że osoby prowadzące gospodarstwa rolne, mogą prowadzić również działalność w zakresie przemysłu spożywczego, czy też uważa, że maszyny oznaczone spornym znakiem przeznaczone są również do produkcji stricte rolnej, ale nie ma to znaczenia z uwagi na szerokie ujęcie komplementarności rynku produkcji rolnej i przemysłu spożywczego" (s. 33 wyroku), jak również braku właściwego rozważenia konsekwencji płynących z przyjęcia założenia, że producenci maszyn tworzą całe rodziny komplementarnych towarów łączonych jednym znakiem, a tym samym należałoby rozważyć, czy pomimo przeznaczania towarów oznaczanych spornym znakiem do różnych etapów szeroko pojętej produkcji rolnej i spożywczej, istnieje ryzyko wprowadzenia odbiorców w błąd nabywających maszyny wykorzystywane na pierwszym etapie produkcji, podczas gdy Urząd faktycznie zdefiniował krąg odbiorców przyjmując, iż są to "osoby właściwie poinformowane, dostatecznie uważne i rozsądne, w tym profesjonaliści prowadzący gospodarstwa rolne lub przedsiębiorstwa rolno – spożywcze (s. 17 decyzji), przy czym kryterium podziału na poszczególne etapy produkcji, tj. uznanie że dany etap jest stricte rolny, czy też nie, wynikało z przyjęcia, że towary oznaczone spornym znakiem towarowym, które zostały uznane za podobne "mają zastosowanie w ramach tego samego etapu produkcji, to jest w procesie obróbki i przetwarzania produktów rolnych (już po ich zebraniu)"(s. 14 decyzji), a takimi czynnościami, co również zauważył Sąd, zajmują się zarówno gospodarstwa rolne, jak i przedsiębiorstwa rolno-spożywcze, natomiast uznane za niepodobne "maszyny do siania nasion pojedynczo" zostały uznane za wykorzystywane do produkcji stricte rolnej, tj. etapu przed zebraniem produktów rolnych, co z kolei wykluczyło podobieństwo tych towarów i prowadziło do wniosku o braku ryzyka wprowadzenia odbiorców w błąd, co więcej Sąd zakwestionował dokonaną przez Urząd ocenę ryzyka wprowadzenia odbiorców w błąd, chociaż całkowicie pominął przeprowadzoną przez Urząd ocenę podobieństwa znaków i płynące z tego konsekwencje; 4. przepisów postępowania mogące mieć istotny wpływ na treść rozstrzygnięcia, tj. art. 145 § 1 pkt 1 lit. c) p.p.s.a. w zw. z art. 7, art. 8, art. 77 § 1, art. 80 i art. 107 § 3 k.p.a. w zw. z art. 246 i art. 255 ust. 4 p.w.p., przez prowadzące do uchylenia zaskarżonej decyzji bezpodstawne przyjęcie, że w toku postępowania spornego toczącego się na skutek sprzeciwu uznanego za bezzasadny Urząd "jest obowiązany w sposób wyczerpujący zebrać materiał dowodowy, a więc podjąć ciąg czynności procesowych mających na celu zebranie całego materiału dowodowego i następnie go rozpatrzyć" (s. 27 wyroku), podczas gdy postępowanie to jest postępowaniem kontradyktoryjnym, Urząd jest związany granicami wniosku, a ciężar dowodu spoczywa na stronach, w postępowaniu tym Urząd pełni rolę arbitra, którego zadaniem jest wnikliwa, pełna i wyczerpująca ocena zebranego materiału dowodowego (czyli wskazanego przez strony), co powinno znaleźć odzwierciedlenie w wydanej decyzji i co miało miejsce w niniejszej sprawie; 5. przepisów postępowania, tj. art. 141 § 4 p.p.s.a. poprzez sporządzenie uzasadnienia z naruszeniem wskazanego przepisu, w szczególności przez brak wyraźnego odniesienia się do zarzutów każdej z dwóch uwzględnionych skarg wniesionych od zaskarżonej decyzji, dokonanie wybiórczej oceny zaskarżonej decyzji, w tym brak przedstawienia logicznego i spójnego wywodu uzasadniającego uchylenie decyzji, zwłaszcza w kontekście skupienia się na wybranych szczegółach dokonanej przez Urząd oceny, całkowitego pominięcia zagadnień związanych z oceną podobieństwa oznaczeń, pomimo zakwestionowania dokonanej oceny ryzyka wprowadzenia odbiorców w błąd, które zawsze jest wypadkową podobieństwa badanych towarów i oznaczeń oraz zarzucenia Urzędowi, iż "zarówno przesłanki unieważnienia prawa ochronnego w części na sporny znak, jak i te świadczące o oddaleniu sprzeciwu w pozostałej części, nie zostały w sposób dostateczny zindywidualizowane" (s. 34 wyroku), bez wyraźnego odniesienia się, o jakie przesłanki chodzi i ograniczenia wytycznych do ogólnego zobowiązania Urzędu, aby ponownie rozpatrując sprawę przeprowadził postępowanie stosując się do zasad ogólnych k.p.a. i odniósł się do wszystkich okoliczności faktycznych i materiału dowodowego, który zgromadził w sprawie, co wprowadza niepewność Urzędu, co do kierunku dalszych czynności postępowania podejmowanych przy ponownym rozpoznawaniu sprawy, a tym samym uniemożliwia realizację zasady wyrażonej w art. 153 p.p.s.a. W oparciu o powyższe zarzuty Urząd wnosił o uchylenie zaskarżonego wyroku w całości i przekazanie sprawy WSA do ponownego rozpoznania, ewentualnie o uchylenie wyroku i rozpoznanie sprawy co do istoty; zwrot niezbędnych kosztów postępowania, w tym kosztów zastępstwa procesowego według norm przepisanych oraz o rozpoznanie sprawy na rozprawie. W uzasadnieniu powołał argumenty na poparcie zarzutów. Uprawniona w odpowiedzi na skargę kasacyjną wnosiła o jej oddalenie oraz o zasądzenie od organu kosztów postępowania kasacyjnego, w tym kosztów zastępstwa procesowego, a także o rozpoznanie skargi kasacyjnej na rozprawie. Obecni na rozprawie zdalnej przed NSA w dniu 3 lutego 2023 r. pełnomocnicy podtrzymali stanowiska przedstawione: w skardze kasacyjnej - pełnomocnik Urzędu, w odpowiedzi na skargę kasacyjną – pełnomocnik Uprawnionej, a pełnomocnicy Zgłaszającego sprzeciw wnosili o uwzględnienie skargi kasacyjnej w zakresie, w jakim doprowadzi do uprawomocnienia się decyzji UP w pkt 1, a w pozostałym zakresie wnosili o oddalenie skargi kasacyjnej oraz wnosili o zasądzenie kosztów postępowania według norm przepisanych. Naczelny Sąd Administracyjny zważył, co następuje: Skarga kasacyjna Urzędu nie jest zasadna i nie zasługuje na uwzględnienie. Na wstępie przypomnienia wymaga, że zgodnie z art. 183 § 1 p.p.s.a. (Dz. U. z 2022 r. poz. 329 z późn. zm.), Naczelny Sąd Administracyjny rozpoznaje sprawę w granicach skargi kasacyjnej, biorąc jednak z urzędu pod rozwagę nieważność postępowania, a mianowicie sytuacje enumeratywnie wymienione w § 2 tego przepisu. Skargę kasacyjną, w granicach której działa Naczelny Sąd Administracyjny, zgodnie z art. 174 p.p.s.a., można oprzeć na podstawie naruszenia prawa materialnego przez błędną jego wykładnię lub niewłaściwe zastosowanie (pkt 1) oraz na podstawie naruszenia przepisów postępowania, jeżeli uchybienie to mogło mieć istotny wpływ na wynik sprawy (pkt 2). Wywołane skargą kasacyjną postępowanie przed Naczelnym Sądem Administracyjnym podlega zasadzie dyspozycyjności i nie polega na ponownym rozpoznaniu sprawy w jej całokształcie, lecz ogranicza się do rozpatrzenia poszczególnych zarzutów przedstawionych w skardze kasacyjnej w ramach wskazanych podstaw kasacyjnych. Istotą tego postępowania jest bowiem weryfikacja zgodności z prawem orzeczenia wojewódzkiego sądu administracyjnego oraz postępowania, które doprowadziło do jego wydania. Związanie Naczelnego Sądu Administracyjnego granicami skargi kasacyjnej polega na tym, że jest on władny badać naruszenie jedynie tych przepisów, które zostały wyraźnie wskazane przez stronę skarżącą. Ze względu na ograniczenia wynikające ze wskazanych regulacji prawnych, Naczelny Sąd Administracyjny nie może we własnym zakresie konkretyzować zarzutów skargi kasacyjnej, uściślać ich ani w inny sposób korygować. Uzasadnienie podstaw kasacyjnych powinno szczegółowo określać, do jakiego, zdaniem skarżącego, naruszenia przepisów prawa doszło w postępowaniu przed Sądem I instancji i na czym to naruszenie polegało, a w przypadku zarzucania uchybień przepisom procesowym należy dodatkowo wykazać, że to naruszenie mogło mieć istotny wpływ na wynik sprawy. Ma ono za zadanie wykazanie trafności (słuszności) zarzutów postawionych w ramach podniesionej podstawy, co oznacza, że musi zawierać argumenty mające na celu "usprawiedliwienie" przytoczonej podstawy kasacyjnej (por. wyroki NSA: z 5 sierpnia 2004 r. sygn. akt FSK 299/04 z glosą A. Skoczylasa, OSP 2005, nr 3, poz. 36; z 9 marca 2005 r. sygn. akt GSK 1423/04; z 10 maja 2005 r. sygn. akt FSK 1657/04; z 12 października 2005 r. sygn. akt I FSK 155/05; z 23 maja 2006 r. sygn. akt II GSK 18/06; z 4 października 2006 r. sygn. akt I OSK 459/06, z 28 stycznia 2020 r., sygn. akt II GSK 3458/17, opubl.: orzeczenia.nsa.gov.pl). Wobec związania Naczelnego Sądu Administracyjnego granicami skargi kasacyjnej, prawidłowe (tzn. jasne i niebudzące wątpliwości) sformułowanie zarzutów kasacyjnych jest warunkiem niezbędnym dla uznania, że zarzut jest usprawiedliwiony. Skoro nie wystąpiły przypadki nieważności postępowania wymienione w art. 183 § 2 p.p.s.a., Naczelny Sąd Administracyjny był związany podstawami skargi kasacyjnej, na mocy art. 183 § 1 w zw. z art. 174 i art. 176 § 1 pkt 2 p.p.s.a. Przed przystąpieniem do rozpoznania zarzutów skargi kasacyjnej należy podkreślić, że nie była sporna podstawa materialna decyzji, a następnie wyroku WSA, zgłoszona jako jedyna w sprzeciwie – art. 132 ust. 2 pkt 2 p.w.p. (Dz. U. z 2003 r. Nr 119 poz. 1117 z późn. zm., mając na uwadze datę złożenia podania o udzielenie prawa ochronnego na sporny znak do UP -17 stycznia 2013 r., na mocy art. 246 ust. 2 p.w.p.). Błędne powoływanie przez Urząd i WSA publikatora p.w.p. nie miało wpływu na wynik sprawy, albowiem zastosowano art. 132 ust. 2 pkt 2 p.w.p. w brzmieniu obowiązującym w dacie zgłoszenia spornego oznaczenia do rejestracji, zwłaszcza że na mocy art. 1 pkt 11 ustawy z dnia 11 września 2015 r. o zmianie ustawy – Prawo własności przemysłowej (Dz. U. poz. 1615) art. 132 p.w.p. został uchylony z dniem 15 kwietnia 2016 r., ale na mocy art. 2 ust. 1 ostatniego powołanego aktu w postępowaniu toczącym się na skutek sprzeciwu należało stosować przepisy dotychczasowe. Przepis art. 132 ust. 2 pkt 2 p.w.p. stanowił, że nie udziela się prawa ochronnego na znak towarowy identyczny lub podobny do znaku towarowego, na który udzielono prawa ochronnego lub zgłoszonego w celu uzyskania prawa ochronnego (o ile na znak taki zostanie udzielone prawo ochronne) z wcześniejszym pierwszeństwem na rzecz innej osoby dla towarów identycznych lub podobnych, jeżeli zachodzi ryzyko wprowadzenia odbiorców w błąd, które obejmuje w szczególności ryzyko skojarzenia znaku ze znakiem wcześniejszym. Organ w decyzji (s. 13) i w skardze kasacyjnej (s. 6-7) oraz WSA w skarżonym wyroku (s. 29-30 uzasadnienia) byli zgodni, że w celu dokonania oceny występowania ryzyka wprowadzenia odbiorców w błąd, o którym mowa w art. 132 ust. 2 pkt 2 p.w.p. należy zbadać w kolejności: identyczność lub podobieństwo towarów (usług), identyczność lub podobieństwo oznaczeń, bo dopiero podobieństwo towarów i znaków może prowadzić do ryzyka wprowadzenia odbiorców w błąd co do pochodzenia towarów lub usług oznaczonych tymi znakami. Jednocześnie WSA i Urząd byli zgodni, że stwierdzenie braku podobieństwa towarów sygnowanych spornymi znakami jest co do zasady równoznaczne z brakiem ryzyka wprowadzenia odbiorców w błąd i wyłączałoby potrzebę badania podobieństwa oznaczeń (por. wyrok NSA z 27 września 2022 r., sygn. akt II GSK 401/19; J. Sitko w: T. Demendecki i in., Prawo własności przemysłowej. Komentarz., LEX 2015, komentarz do art. 132). Przechodząc do oceny zarzutów, należy podnieść, że w skardze kasacyjnej postawiono zarzuty oparte na obu podstawach kasacyjnych z art. 174 p.p.s.a., tj. zarówno na naruszeniu przepisów postępowania, jak i naruszeniu przepisów prawa materialnego przez błędną ich wykładnię, przy czym organ nie powiązał poszczególnych zarzutów z podstawami określonymi w art. 174 pkt 1 i 2 p.p.s.a.; wskazał tylko na wstępie obie podstawy. Jednakże Sąd odwoławczy kierował się uchwałą pełnego składu Naczelnego Sądu Administracyjnego z 26 października 2009 r., sygn. akt I OPS 10/09 (opubl.: ONSAiWSA z 2009 r. z.1, poz. 1 oraz, podobnie jak cytowane orzeczenia: orzeczenia.nsa.gov.pl), w której stwierdzono, że przytoczenie podstaw kasacyjnych, rozumiane jako wskazanie przepisów, które - zdaniem wnoszącego skargę kasacyjną - zostały naruszone przez wojewódzki sąd administracyjny, nakłada na Naczelny Sąd Administracyjny, stosownie d art. 174 pkt 1 i 2 oraz art. 183 § 1 p.p.s.a., obowiązek odniesienia się do wszystkich zarzutów przytoczonych w podstawach kasacyjnych. W pierwszej kolejności oceną Sądu kasacyjnego został objęty zarzut naruszenia art. 141 § 4 p.p.s.a., sformułowany w pkt 5 petitum skargi kasacyjnej. Jego zasadność bowiem wykluczałaby możliwość merytorycznego odniesienia się do pozostałych, objętych zarzutami skargi kasacyjnej uchybień (por. wyroki NSA z: 4 września 2014 r., sygn. akt II GSK 1293/13; 16 października 2013 r., sygn. akt II GSK 937/12; 3 czerwca 2022 r., sygn. akt II GSK 28/19). Przypomnieć należy, że ustawodawca w art. 141 § 4 p.p.s.a. określił niezbędne elementy uzasadnienia, tj. zwięzłe przedstawienie stanu sprawy, zarzutów podniesionych w skardze, stanowisk pozostałych stron, podstawę prawną rozstrzygnięcia oraz jej wyjaśnienie. Jeżeli w wyniku uwzględnienia skargi sprawa ma być ponownie rozpatrzona przez organ administracji, uzasadnienie powinno ponadto zawierać wskazania co do dalszego postępowania. Uzasadnienie powinno być sporządzone w sposób umożliwiający instancyjną kontrolę (zaskarżonego) wyroku. Adresatem uzasadnienia wyroku bowiem, oprócz stron, jest także Naczelny Sąd Administracyjny. Tworzy to więc po stronie sądu I instancji obowiązek wyjaśnienia motywów podjętego rozstrzygnięcia w taki sposób, który umożliwi przeprowadzenie kontroli instancyjnej zaskarżonego orzeczenia wówczas, gdy strona postępowania zażąda jego kontroli, poprzez wniesienie skargi kasacyjnej. Ta zaś nie jest możliwa – lub istotnie ograniczona – gdy uzasadnienie orzeczenia sądowego nie zawiera określonych w art. 141 § 4 p.p.s.a. elementów, bądź sformułowane jest w sposób lakoniczny, niejasny, uniemożliwiający jednoznaczne ustalenie stanu faktycznego i prawnego sprawy, stanowiącego podstawę kontrolowanego orzeczenia sądu bądź nie zawiera wskazań sądu co do dalszego postępowania w przypadku uwzględnienia skargi i uchylenia zaskarżonej decyzji (por. uchwała składu siedmiu sędziów NSA z 15 lutego 2010 r., sygn. akt II FPS 8/09, opubl. ONSAiWSA z 2010 r., z. 3, poz. 39; wyroki NSA z: 12 października 2010r., sygn. akt II OSK 1620/10; z 10 maja 2019 r., sygn. akt II GSK 1439/17; z 30 maja 2012 r., sygn. akt II GSK 620/11; z 25 stycznia 2023 r., sygn. akt II GSK 908/22; 28 września 2010 r. sygn. akt II OSK 992/09). Brak odniesienia się sądu I instancji do niektórych zarzutów lub twierdzeń zawartych w skardze nie stanowi sam w sobie uchybienia skutkującego koniecznością uchylenia zaskarżonego wyroku, jeżeli to pominięcie dotyczy zarzutów i argumentów, nie mających istotnego wpływu na wynik sprawy. Do skarżącego kasacyjnie należy wykazanie istotnego wpływu na wynik sprawy pominiętych zarzutów, w myśl art. 183 § 1 w zw. z art. 176 § 1 pkt 2 i art. 174 pkt 2 p.p.s.a. (por. wyroki NSA z: 17 lutego 2011 r., sygn. akt I OSK 1824/10; 28 lipca 2015 r., sygn. akt II OSK 851/15; 21 listopada 2014 r. sygn. akt II OSK 1084/13; 28 czerwca 2016 r., sygn. akt II GSK 358/15; 5 kwietnia 2017 r., sygn. akt II GSK 641/17; 2 grudnia 2022r. sygn. akt II OSK 3963/19). W ramach zarzutu naruszenia art. 141 § 4 p.p.s.a. kwestionować można jedynie "techniczną kompletność" uzasadnienia, nie zaś prawidłowość merytoryczną, czyli twierdzenia i wnioski sądu I instancji w zakresie poprawności stosowania przepisów procesowych i materialnych. Wszelkie naruszenia w tym obszarze, jakich mógł się dopuścić WSA, mogą być zwalczane zarzutami opartymi na właściwej podstawie kasacyjnej z art. 174 p.p.s.a., a nie jako naruszenia formalnych warunków uzasadnienia (por. wyroki NSA z: 6 grudnia 2022 r., sygn. akt III FSK 1399/21 i II GSK 958/19; 19 czerwca 2020 r., sygn. akt I FSK 658/20; 28 stycznia 2020 r. sygn. akt II GSK 3458/17). Zdaniem Sądu odwoławczego w rozpoznawanej sprawie nie doszło do naruszenia art. 141 § 4 p.p.s.a. Uzasadnienie zaskarżonego wyroku zawiera wszystkie elementy konstrukcyjne przewidziane w tym przepisie, przynajmniej w takim zakresie, że poddawało się ono kontroli instancyjnej. Co do zarzutu braku odniesienia się przez Sąd I instancji do zarzutów każdej ze skarg, jak słusznie zauważył kasator, WSA w wyroku uwzględnił obie skargi. Odrębną kwestią pozostaje, że Uprawniona i Zgłaszający sprzeciw podważali tylko niekorzystne dla nich elementy rozstrzygnięcia decyzji. Uwzględnienie obu skarg skutkowało w rezultacie uchyleniem przez WSA decyzji w całości. Czyli każda ze skarg w zakresie, w jakim kwestionowała decyzję Urzędu, w ocenie skarżących okazała się skuteczna, co zdaje się potwierdzać brak zaskarżenia przez strony wyroku WSA skargami kasacyjnymi. W świetle tego, co wyżej wyjaśniono, zgłaszając zarzut braku wyraźnego odniesienia się przez Sąd do zarzutów każdej ze skarg, Urząd powinien jednoznacznie wskazać, do których zarzutów i której ze skarg Sąd I instancji nie odniósł się, i czy mogło mieć istotny wpływ na wynik sprawy to uchybienie. W myśl art. 174 pkt 2 p.p.s.a. strona zgłaszając zarzut naruszenia przepisów postępowania, ma także wykazać, że uchybienie to mogło mieć istotny wpływ na wynik sprawy. Należy też mieć na uwadze, że WSA, kierując się metodologią oceny sprzeciwu przez Urząd, a następnie kontroli decyzji, w której podstawą wydania jest art. 132 ust.2 pkt 2 p.w.p., analizując zarzuty skargi Uprawnionej, słusznie uznał (o czym poniżej), że przedwczesnym jest odnoszenie się do pozostałych zarzutów (s. 34 uzasadnienia wyroku), skoro zalecił Urzędowi ponowne przeprowadzenie postępowania administracyjnego. Podważanie stanowiska WSA w omawiany sposób zmierzało do zakwestionowania merytorycznej oceny wyroku Sąd I instancji, a nie "technicznej kompletności" orzeczenia. Wobec tego, co wyżej stwierdzono, niezasadne okazały się także argumenty zarzucające WSA przeprowadzenie wybiórczej oceny zaskarżonej decyzji. Przeprowadzając kontrolę decyzji według niespornej metodologii badania przesłanek z art. 132 ust. 2 pkt 2 p.w.p., WSA zgłosił zastrzeżenia do stanowiska organu w zakresie oceny identyczności i podobieństwa towarów objętych porównywanymi znakami i tym samym słusznie stwierdził przedwczesność badania następnych przesłanek: podobieństwa oznaczeń i istnienia ryzyka wprowadzenia odbiorców w błąd. Niezasadne jest stanowisko Urzędu, że WSA badał przesłankę niebezpieczeństwa wprowadzenia odbiorców w błąd bez oceny decyzji w części dotyczącej podobieństwa oznaczeń, gdyż odniósł się jedynie do kwestii kręgu odbiorców porównywanych znaków, które to kryterium uznał za istotne przy badaniu podobieństwa towarów objętych porównywanymi znakami (o czym poniżej). Zatem stanowiska WSA w tym zakresie nie należy oceniać jako braku elementu uzasadnienia w rozumieniu wymogów z art. 141 § 4 p.p.s.a., gdyż związane jest z merytoryczną oceną zaskarżonej decyzji. W ocenie NSA nietrafny okazał się także ten element zarzutu związanego z naruszeniem art. 141 § 4 p.p.s.a, polegający na braku precyzyjnych wskazań co do dalszego postępowania. Należy rzeczywiście stwierdzić brak wyodrębnionych w końcowej części uzasadnienia wyroku oddzielnych i zbiorczo zaprezentowanych wskazań dla organu administracji. Jednakże niezasadność tego zarzutu wynikła z braku wykazania w skardze kasacyjnej na gruncie art. 174 pkt 2 p.p.s.a., że takie uchybienie mogło mieć istotny wpływ na treść orzeczenia sądu. Ponadto, co ma znaczenie zasadnicze dla oceny kasacyjnej tego zarzutu, w sytuacji wskazania przez Sąd (s. 34 uzasadnienia): "Reasumując powyższe rozważania uznać należy, iż zarówno przesłanki unieważnienia prawa ochronnego w części na sporny znak, jak i te świadczące o oddaleniu sprzeciwu w pozostałej części, nie zostały w sposób dostateczny zindywidualizowane, a zatem Sąd nie miał możliwości zbadania, czy ocena dokonana przez organ jest prawidłowa.(...) Rozpoznając ponownie sprawę organ administracji przeprowadzi postępowanie administracyjne stosownie do zasad ogólnych zawartych w kpa, odniesie się do wszystkich okoliczności faktycznych i całego materiału dowodowego, który zgromadził w sprawie, by następnie na jego podstawie podjąć decyzję administracyjną prawidłowo uzasadnioną o przekonywującej treści.", braku powtórzenia i zbiorczego zestawienia wad decyzji nie można traktować jako braku wskazań co do dalszego postępowania, w sytuacji ich wskazywania przy okazji stwierdzania każdego z omawianych uchybień organu, odnoszących się przede wszystkim do oceny podobieństwa towarów i kręgu odbiorców, która to przesłanka ma również ścisły związek z kryterium niebezpieczeństwa wprowadzenia odbiorców w błąd, przedstawionych wyraźnie w uzasadnieniu wyroku. Oceny zawarte przy prezentacji stanowiska w odniesieniu do poszczególnych uchybień, jak i wyjaśnienie rozumienia pojęcia "dostatecznego zindywidualizowania przez Urząd przesłanek rozstrzygnięcia" (s.28-29 uzasadnienia wyroku) są wystarczającymi wskazówkami co do kierunku postępowania w ramach ponownego rozpatrzenia sprawy (por. wyrok NSA z 28 września 2010 r. sygn. akt II OSK 992/09). Wobec powyższego niezasadny okazał się zarzut sformułowany w pkt 5 petitum skargi kasacyjnej. Sąd kasacyjny nie znalazł podstaw do uwzględnienia zarzutu zgłoszonego w pkt 4 petium skargi kasacyjnej, tj. naruszenia art. 145 § 1 pkt 1 lit. c) p.p.s.a. w zw. z art. 7, art. 8, art. 77 § 1, art. 80 i art. 107 § 3 k.p.a. w zw. z art. 246 i art. 255 ust. 4 p.w.p. Zgodzić się należy z autorem skargi kasacyjnej, że Sąd I instancji nie był konsekwentny w swojej argumentacji co zakresu obowiązków proceduralnych Urzędu w prowadzonym postępowaniu ze sprzeciwu Podmiotu s. wobec udzielenia prawa ochronnego na sporny znak. Ale w zarzucie tym ani w pozostałych, dotyczących naruszenia przepisów postępowania, UP nie powiązał naruszenia przepisów k.p.a. z art. 256 ust. 1 p.w.p. mówiącym, że do postępowania spornego przed Urzędem w sprawach nieuregulowanych w ustawie stosuje się odpowiednio przepisy k.p.a. Przepis ten powołał dopiero w uzasadnieniu skargi kasacyjnej (s. 15). Nie budziło wątpliwości, że omawiane postępowanie przed Urzędem miało charakter sporny. Przy czym powoływane przez Urząd uregulowania p.w.p.: art. 246 (ust. 1 - każdy może wnieść umotywowany sprzeciw wobec prawomocnej decyzji Urzędu o udzieleniu patentu, prawa ochronnego lub prawa z rejestracji w ciągu 6 miesięcy od opublikowania w "Wiadomościach Urzędu Patentowego" informacji o udzieleniu prawa; ust. 2 - podstawę sprzeciwu stanowią okoliczności, które uzasadniają unieważnienie patentu, prawa ochronnego lub prawa z rejestracji) w zw. z art. 255 ust. 4 (Urząd rozstrzyga sprawy w trybie postępowania spornego w granicach wniosku i jest związany podstawą prawną wskazaną przez wnioskodawcę) nie przewidywały rozpatrywania sprzeciwu w trybie spornym. Charakter omawianego postępowania administracyjnego jako spornego wynikał bowiem z art. 255 ust. 1 pkt 9 p.w.p. (Urząd Patentowy, w trybie postępowania spornego - rozstrzyga sprawy o unieważnienie patentu, prawa ochronnego na wzór użytkowy albo prawa z rejestracji na skutek złożonego sprzeciwu uznanego przez uprawnionego za bezzasadny) w zw. z art. 247 ust. 2 p.w.p. (Jeżeli uprawniony w odpowiedzi na zawiadomienie Urzędu o wniesieniu sprzeciwu podniesie zarzut, że sprzeciw jest bezzasadny, sprawa zostanie przekazana do rozstrzygnięcia w postępowaniu spornym) i dopiero te uregulowania dawały podstawę do zastosowania art. 255 ust. 4 p.w.p. Natomiast WSA, mimo dostrzeżenia związania Urzędu rygorami procedury k.p.a. na mocy art. 256 ust. 1 p.w.p., we wstępnych rozważaniach przyjął pełne zastosowanie reguł z art. 7, art. 8, art. 77 § 1, art. 80 oraz art. 107 § 3 k.p.a. (s. 27). Niezasadne było stanowisko WSA o związaniu w pełnym zakresie Urzędu przepisami k.p.a., jak: art. 7 (W toku postępowania organy administracji publicznej stoją na straży praworządności, z urzędu lub na wniosek stron podejmują wszelkie czynności niezbędne do dokładnego wyjaśnienia stanu faktycznego oraz do załatwienia sprawy, mając na względzie interes społeczny i słuszny interes obywateli), art. 8 § 1 (Organy administracji publicznej prowadzą postępowanie w sposób budzący zaufanie jego uczestników do władzy publicznej, kierując się zasadami proporcjonalności, bezstronności i równego traktowania) i art. 77 § 1 (Organ administracji publicznej jest obowiązany w sposób wyczerpujący zebrać i rozpatrzyć cały materiał dowodowy), skoro ponadto na mocy art. 2551 ust. 3 p.w.p. wniosek powinien zawierać: wyraźnie określone żądanie (pkt 3); wskazanie podstawy prawnej (pkt 4) oraz wskazanie środków dowodowych (pkt 5). Jednakże Urząd, także i tego przepisu nie przywoływał na poparcie ww. zarzutu. Zatem Urząd nie wykazał zakresu swoich uprawnień i obowiązków w postępowaniu spornym wynikających z p.w.p., co było istotne w świetle art. 256 ust. 1 p.w.p. odsyłającego do odpowiedniego stosowania w postępowaniu spornym przepisów k.p.a. w sprawach w sprawach nieuregulowanych w p.w.p. Odwoływanie się do art. 246 (nie dość, że bez doprecyzowania naruszonej jednostki redakcyjnej, a co ważniejsze – do przepisu nie regulującego trybu rozpoznawania sprzeciwu) i art. 255 ust. 4 p.w.p. nie było wystarczające do wykazania zasadności stanowiska o bardzo ograniczonym zastosowaniu wspomnianych regulacji k.p.a. W rezultacie kasator w omawianym zarzucie nie powołał właściwych przepisów p.w.p., zgłaszając opisane w nim uchybienia Sądu. Natomiast WSA odnosząc powyższe uregulowania k.p.a. do realiów niniejszej sprawy stwierdził: "Urząd Patentowy nie rozpoznał sprawy w sposób wszechstronny i wyczerpujący, a tym samym naruszył art. 7, art. 77 § 1, art. 80 oraz art. 107 § 3 kpa w stopniu mogącym mieć istotny wpływ na wynik sprawy" (s. 34), a także zalecił: "Rozpoznając ponownie sprawę organ administracji przeprowadzi postępowanie administracyjne stosownie do zasad ogólnych zawartych w kpa, odniesie się do wszystkich okoliczności faktycznych i całego materiału dowodowego, który zgromadził w sprawie, by następnie na jego podstawie podjąć decyzję administracyjną prawidłowo uzasadnioną o przekonywującej treści" (s. 34). Zatem WSA nie nakazywał gromadzenia materiałów dowodowych, do czego odnosiły się wątpliwości organu, ale zobowiązał Urząd do rzetelnej i wyczerpującej (czyli zgodnej z art. 80 k.p.a.) oceny zgromadzonego materiału dowodowego i przedstawienia prawidłowo uzasadnionej (spełniającej wymagania art. 107 § 3 k.p.a.) decyzji. Z powyższych przyczyn zarzut zgłoszony w pkt 4 petitum skargi kasacyjnej okazał się nieskuteczny. W pozostałych zarzutach skarżący kasacyjnie organ zarzucił naruszenie przepisów postępowania, jak i prawa materialnego przez błędną wykładnię art. 132 ust.2 pkt 2 p.w.p. Naczelny Sąd Administracyjny, mając na uwadze, że zarzuty skargi kasacyjnej dotyczyły błędnej wykładni wyraźnie wskazanych przesłanek, których zastosowanie uważał WSA za istotne, a czego, jego zdaniem, nie zrobił Urząd, uznał, że komplementarny charakter zarzutów z pkt 1 i 2 jej petitum uzasadnia ich łączne rozpoznanie. Na wstępie wymaga zauważenia prawidłowe stanowisko Urzędu, zaprezentowane w skardze kasacyjnej (s. 7-8 uzasadnienia skargi kasacyjnej), zbieżne z opinią WSA (s. 30-31 uzasadnienia), że przy ocenie podobieństwa towarów na gruncie art. 132 ust. 2 pkt 2 p.w.p. trzeba uwzględnić wszystkie istotne czynniki: charakter towarów, ich przeznaczenie, sposób używania i miejsca sprzedaży, czy towary te ze sobą konkurują, czy też się uzupełniają (por. wyrok NSA z 25 maja 2017 r. sygn. akt II GSK 2494/15; J. Sitko, komentarz do art. 132 p.w.p. i powołane tam orzecznictwo oraz podglądy doktryny). Natomiast zdaniem skarżącego kasacyjnie organu WSA nieprawidłowo zinterpretował przesłanki: odbiorcy towarów i kanałów dystrybucji towarów, przyjmując, że obejmują faktycznych odbiorców i faktyczne kanały dystrybucji towarów Uprawnionej, podczas gdy ocena ta powinna odnosić się do kręgu potencjalnych nabywców i możliwych kanałów zbytu (czyli powinna być dokonana in abstracto), z uwzględnieniem możliwie najszerszej interpretacji wykazu towarów. Nie można zgodzić się z autorem skargi kasacyjnej. Sąd I instancji słusznie powiązał określenie cech odbiorcy towarów z charakterem towarów, w tym z ich rodzajem, przeznaczeniem, sposobem działania, jak i kanałami dystrybucji, czego organ nie kwestionował w skardze kasacyjnej. Natomiast w kontrolowanej decyzji, jak zauważył WSA, organ nie określił przesłanek podobieństwa towarów, które rzeczywiście uwzględnił przy badaniu podobieństwa towarów. W przypadku stwierdzenia podobieństwa towarów ze znaku spornego, jak: maszyn do separowania zboża, maszyn do siekania liści morwy, suszarek ziarna, łuskarek ziarna Urząd bezrefleksyjnie uznał, że mieszczą się w kategorii maszyn do przemysłu spożywczego i nie dlatego że przetworzone przez nie produkty staną się produktami żywnościowymi (co w rzeczywistości nastąpiłoby po realizacji całego łańcucha przetwarzania tych produktów), ale dlatego że maszyny objęte spornym znakiem były przeznaczone do obróbki płodów rolnych po ich zebraniu. Organ nie rozważał, czy taka obróbka (mechaniczna) może mieć inny cel niż przetwarzanie na artykuły żywnościowe, na co zwracała uwagę Uprawniona, wskazując, że jej towary mają takie przeznaczenie i w związku z tym są przeznaczone do używania w rolnictwie, a nie przemyśle spożywczym, co działalność gospodarcza Uprawnionej ma potwierdzać. Skoro z przeznaczenia jej towarów wynikałoby, że odbiorcami są rolnicy, a nie przedsiębiorcy prowadzący działalność w przemyśle spożywczym, cel i zakres wykorzystania maszyn Uprawnionej byłby inny niż maszyn w znaku przeciwstawionym, to i kanały dystrybucji porównywanych towarów mogły być różne, czego Urząd w ogóle nie badał w zaskarżonej decyzji. Podkreślić jednak należy, że za podstawowy błąd organu przy badaniu podobieństwa towarów objętych porównywanymi znakami, Sąd I instancji uznał brak analizy pojęć: maszyny rolnicze i maszyny dla przemysłu spożywczego, i relacji między zakresami tych pojęć, co powinno nastąpić z określeniem kręgu odbiorców tych towarów i kanałów sprzedaży towarów. Sąd I instancji słusznie zauważył, że wyznaczenie zbyt szerokich kryteriów podobieństwa towarów może prowadzić do niewłaściwego określenia granic prawa wyłącznego wynikających z rejestru. Dlatego niezasadny okazał się zarzut naruszenia art. 132 ust. 2 pkt 2 p.w.p. Brak wyczerpującej wykładni pojęcia podobieństwa towarów i przesłanek mających wpływ na tę ocenę, w kontrolowanej sprawie skutkował bezkrytycznym przyjęciem przez Urząd, że maszyny do separowania zboża, maszyny do siekania liści morwy, suszarki ziarna, łuskarki ziarna są podobne do towarów objętych znakiem Zgłaszającego sprzeciw: maszyny dla przemysłu spożywczego, bez badania wzajemnych relacji z dalszymi towarami sygnowanymi przeciwstawionym znakiem: wirówki do ciągłego lub nieciągłego procesu filtracji. Prawidłowo WSA podniósł, że organ nie przeprowadził wyczerpującej analizy podobieństwa towarów objętych porównywanymi znakami, co Sądowi uniemożliwiło ocenę zaskarżonej decyzji. Sąd zakwestionował przyjętą przez organ definicję przemysłu spożywczego jako obejmującą wszystkie maszyny do obróbki płodów rolnych. Definicji przemysłu spożywczego, a także środków żywności, jak i działalności rolniczej wydaje się, że należy poszukiwać w przepisach, np. rozporządzenia (WE) nr 178/2002 Parlamentu Europejskiego i Rady z dnia 28 stycznia 2002 r. ustanawiającego ogólne zasady i wymagania prawa żywnościowego, powołujące Europejski Urząd ds. Bezpieczeństwa Żywności oraz ustanawiające procedury w zakresie bezpieczeństwa żywności (Dz. Urz. UE L poz. 31, s. 1 z późn. zm.), rozporządzenia Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 1307/2013 z dnia 17 grudnia 2013 r. ustanawiającego przepisy dotyczące płatności bezpośrednich dla rolników na podstawie systemów wsparcia w ramach wspólnej polityki rolnej oraz uchylające rozporządzenie Rady (WE) nr 637/2008 i rozporządzenie Rady (WE) nr 73/2009 (Dz. Urz. UE L poz. 347 s. 608), zwłaszcza że nadano im treść normatywną, co wpływa na ogólne pojmowanie i stosowanie ww. pojęć przez odbiorców. Sąd również słusznie zarzucił Urzędowi, że nie odniósł się do argumentów Uprawnionej, zgłaszających niekompletną ocenę podobieństwa towarów. Strona ta zwracała uwagę na zmienność stanowiska Zgłaszającego sprzeciw co do polskiego tłumaczenia zakresu towarów objętych przeciwstawionym znakiem, co spowodowało, że wskutek jej argumentacji i przedstawionych dowodów organ zlecił tłumaczenie zakresu towarów przeciwstawionego znaku tłumaczowi przysięgłemu z języka angielskiego (postanowienie UP z 15 marca 2017 r.). Należy zauważyć, że w bazie znaków występuje zapis: "07 Machines for the food industry; centrifugal machines for continuous or discontinuous filtration" i Podmiot s. tłumaczył go najpierw jako "maszyny dla przemysłu spożywczego (rolniczego) i maszyny wirujące do pracy ciągłej oraz przerywanej" (s. 9 sprzeciwu), a następnie: "07-maszyny przeznaczone dla przemysłu spożywczego, maszyny wirujące służące do pracy ciągłej lub przerywanej" (s.-106 akt adm.), zaś tłumacz przysięgły przetłumaczył ww. zapis jako "07 Maszyny dla przemysłu spożywczego, wirówki do ciągłego lub nieciągłego procesu filtracji" czyli bardzo podobnie, jak konsekwentnie przed Urzędem podnosiła Uprawniona. Tę zmienność stanowiska Zgłaszającego sprzeciw Urząd powinien był zbadać także w kontekście tego, że towary objęte porównywanymi znakami należą do tej samej klasy klasyfikacji nicejskiej, tj. klasy 7, obejmującej m.in. maszyny i obrabiarki, mechaniczne narzędzia rolne o napędzie innym niż ręczny. Urząd nie powinien był także pominąć, że Zgłaszający sprzeciw nie występował o unieważnienie prawa ochronnego na sporny znak w odniesieniu do wszystkich towarów z klasy 7, objętych ochroną tego znaku, a tylko w odniesieniu do kilku towarów. W razie wątpliwości co do charakteru towarów objętych sprzeciwem, powinien więc był rozpatrzyć je w powiązaniu z pozostałymi towarami z klasy 7, chronionymi spornym znakiem. Należy bowiem podnieść, że sama przynależność towarów (usług) do tej samej klasy klasyfikacji nicejskiej nie stanowi przesądzającego argumentu na rzecz uznania towarów (usług) za podobne, nie stanowi też przeszkody w potwierdzeniu braku podobieństwa towarów (usług) należących do tej samej klasy lub podobieństwa towarów (usług) należących do różnych klas (por. wyrok NSA z 7 listopada 2017 r., sygn. akt II GSK 433/16). Ponadto prawidłowo zarzucił WSA, że przy analizie kwestii podobieństwa towarów, co do których prawo ochronne na sporny znak zostało unieważnione m.in. poprzez uznanie ich za podobne do maszyn dla przemysłu spożywczego zabrakło rozważań, co do mających wpływ na ustalenie podobieństwa towarów przesłanek - kręgu odbiorców tych maszyn oraz kanałów ich zbytu. Stwierdzenie Urzędu, że maszyny chronione spornym znakiem i znakiem przeciwstawionym są stosowane w tych samych zakładach przetwórstwa rolno-spożywczego, a wówczas krąg potencjalnych odbiorców towarów jest ten sam, nie wspominając o braku jakichkolwiek opinii organu na temat kanałów dystrybucji towarów w porównywanych znakach, skutkowało, że stanowisko UP stwierdzające podobieństwo towarów z klasy 7: maszyny do separowania zboża, maszyny do siekania liści morwy, suszarki ziarna, łuskarki ziarna objętych spornym znakiem do towarów sygnowanych znakiem przeciwstawionym z klasy 7: maszyny dla przemysłu spożywczego, wirówki do ciągłego lub nieciągłego procesu filtracji, było przedwczesne. Organ nie uwzględnił wszystkich istotnych kryteriów omawianej oceny, a przy ocenie tych, którymi się kierował, naruszył wymogi z art. 7, art. 77 § 1, art. 80 k.p.a. i art. 107 § 3 k.p.a. w związku z art. 256 ust. 1 p.w.p. (jak już podnoszono, naruszenia tego ostatniego przepisu UP nie zgłaszał). Ocena ta nie była bowiem wszechstronna i rzetelna, gdyż nie odnosiła się do całokształtu zgromadzonego materiału dowodowego, w tym argumentacji Uprawnionej. Sąd oczekiwał od organu oceny całokształtu materiału dowodowego. Nie można tych braków w decyzji organu uznać za ewentualne niedociągnięcia nie mające wpływu na treść rozstrzygnięcia, jak podnosił Urząd in fine pkt 2 petitum skargi kasacyjnej. Z powyższych względów zarzuty zgłoszone w pkt 1 i 2 petitum skargi kasacyjnej należało uznać za niezasadne. Nie można także było podzielić zarzutu skargi kasacyjnej Urzędu, ujętej w jej pkt 3, zarzucającego WSA naruszenie przepisów postępowania: art. 145 § 1 pkt 1 lit. c) p.p.s.a. w zw. z art. 7, art. 8, art. 77 § 1, art. 80, art. 107 § 3 k.p.a. wskutek bezpodstawnego uchylenia zaskarżonej decyzji jako nieprawidłowo oceniającej przesłankę niebezpieczeństwa ryzyka wprowadzenia odbiorców w błąd. Przede wszystkim należy stwierdzić, że organ nieprawidłowo odczytał fragment uzasadnienia wyroku WSA, o czym już wspominano (k. -33-34 uzasadnienia). Sąd I instancji nie dokonywał kontroli decyzji organu pod kątem całościowej analizy kryterium ryzyka wprowadzenia odbiorców błąd co do pochodzenia towarów. Stąd też niezasadny był zarzut, że WSA przeprowadził ocenę omawianej przesłanki, bez wcześniejszej oceny dyrektywy podobieństwa oznaczeń. Sąd I instancji skupił się na elementach, które są ściśle związane z kryterium podobieństwa towarów i które nie powinny być interpretowane i stosowane odmiennie przez Urząd podczas badania przesłanki ryzyka wprowadzenia odbiorców błąd co do pochodzenia towarów w ramach tych samych znaków. Mimo że ostatnia wspomniana przesłanka badana jest w przypadku stwierdzenia podobieństwa towarów i podobieństwa oznaczeń, a tym samym nie była rozpatrywana w przypadku oddalenia sprzeciwu co do prawa ochronnego na sporny znak w części dotyczącej towarów: maszyny do siania nasion pojedynczo, to WSA uchylił decyzję i w tym zakresie, właśnie z uwagi na brak jednolitego stanowiska organu co do kręgu odbiorców towarów objętych spornym znakiem i relacji między towarami chronionymi spornym znakiem a towarami ze znaku przeciwstawionego. W odniesieniu do towarów objętych spornym znakiem, co do których prawo ochronne organ unieważnił, ich odbiorcami mieli być m.in. profesjonaliści prowadzący gospodarstwa rolne lub przedsiębiorstwa rolno-spożywcze. W przypadku maszyn do siania nasion pojedynczo, które według Urzędu miały mieć inne przeznaczenie (tylko w rolnictwie), ich odbiorcami mieli być tylko rolnicy, pojawiła się wątpliwość WSA, czy ci rolnicy nie mogli prowadzić także działalności w zakresie przemysłu spożywczego, szczególnie że UP dopuszczał w przypadku producentów maszyn tworzenie całych rodzin komplementarnych towarów złączonych jednym znakiem (s. 18 decyzji). Sąd oczekiwał od organu jednolitego stanowiska co kwestii kręgu odbiorców towarów objętych spornym znakiem i ewentualnej komplementarności porównywanych towarów, w tym tworzenia rodzin takich towarów, zarówno przy ocenie podobieństwa towarów, a następnie ocenie ryzyka wprowadzenia odbiorców błąd co do pochodzenia towarów. Jednocześnie przedstawił rozumienie komplementarności towarów, którego Urząd nie kwestionował. Stanowisko WSA należy uznać za słuszne, zważywszy także na opinię Urzędu, że w przypadku maszyn o ściśle rolniczym przeznaczeniu (za jakie uważała Uprawniona pozostałe maszyny ze spornego znaku) nie zachodzi związek z maszynami dla przemysłu spożywczego oraz stanowisko Zgłaszającego sprzeciw: "w chwili obecnej Wnioskodawca nie oferuje na terytorium Polski maszyn, dla których ochronę uzyskał Uprawniony w zakresie kwestionowanym w niniejszym sprzeciwie", co może mieć znaczenie dla oceny kwestii tworzenia rodzin komplementarnych towarów łączonych jednym znakiem towarowym (s. 10 sprzeciwu). Z tych wszystkich względów - mimo częściowo błędnego uzasadnienia zaskarżonego wyroku - skarga kasacyjna podlegała oddaleniu. Wobec powyższego, Naczelny Sąd Administracyjny na podstawie art. 184 p.p.s.a. orzekł jak w pkt 1 sentencji wyroku. O kosztach postępowania kasacyjnego na rzecz Uprawnionej orzeczono na podstawie art. 204 pkt 2 w zw. z art. 205 § 2 p.p.s.a. w związku z § 14 ust. 1 pkt 2 lit. a) w zw. z § 14 ust. 1 pkt 1 lit. b) rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z 22 października 2015 r. w sprawie opłat za czynności adwokackie (Dz. U. z 2015 r., poz. 1800 z późn. zm.). Zasądzona kwota stanowi wynagrodzenie pełnomocnika Uprawnionej, będącej skarżącą w sprawie VI SA/Wa 1466/18, który występował przed WSA, za wniesienie odpowiedzi na skargę kasacyjną i udział w rozprawie przed NSA. Sąd kasacyjny nie znalazł podstaw do przyznania zwrotu kosztów postępowania kasacyjnego za udział w rozprawie przed NSA pełnomocnika Zgłaszającego sprzeciw, który był z kolei skarżącym w sprawie VI SA/Wa 1465/18. W przepisie art. 199 p.p.s.a. ustawodawca zawarł ogólną zasadę, że koszty postępowania związane z udziałem w sprawie ponoszą strony. W postępowaniu przed Naczelnym Sądem Administracyjnym wyjątek od zasady ponoszenia kosztów postępowania przez strony przewidują przepisy art. 203 i art. 204 p.p.s.a. Wprowadzają one do tego postępowania zasadę finansowej odpowiedzialności za wynik postępowania (zasadę rezultatu), polegającą na nałożeniu na stronę "przegrywającą" sprawę - bez względu na to, kto nią jest - obowiązku zwrotu kosztów postępowania stronie przeciwnej "wygrywającej". Zasada finansowej odpowiedzialności za wynik postępowania ograniczona jest wyłącznie do niezbędnych kosztów postępowania kasacyjnego poniesionych przez stronę "wygrywającą". W przypadku art. 204 p.p.s.a., w tym jej pkt 2, który miał zastosowanie w niniejszej sprawie (mówiącego, że w razie oddalenia skargi kasacyjnej strona, która wniosła skargę kasacyjną, jest obowiązana zwrócić niezbędne koszty postępowania kasacyjnego poniesione przez skarżącego - jeżeli zaskarżono skargą kasacyjną wyrok sądu pierwszej instancji uwzględniający skargę), koszty postępowania kasacyjnego powinna ponieść strona, która bezpodstawnie wszczęła to postępowanie. W przeciwnym wypadku strona, która zmierza do utrzymania w mocy korzystnego dla siebie rozstrzygnięcia, traktowana byłaby gorzej niż strona, która to rozstrzygnięcie kwestionuje. (por. uchwałę składu siedmiu sędziów NSA z 19 listopada 2012 r., sygn. akt II FPS 4/12). W niniejszej sprawie Zgłaszający sprzeciw zaś generalnie był zainteresowany uchyleniem zaskarżonego wyroku, podobnie jak organ, gdyż uważał decyzję Urzędu za prawidłową, za wyjątkiem rozstrzygnięcia oddalającego jego sprzeciw co prawa ochronnego obejmującego maszyny do siania nasion pojedynczo". Jednakże WSA w wyroku nie podważał opinii Urzędu, że ww. towary są maszynami o charakterze rolniczym, co było podstawowym zarzutem Podmiotu s. w skardze do WSA. W tej sytuacji, stanowisko Zgłaszającego sprzeciw nie mogło przynieść oczekiwanego przez niego wyniku i dlatego wniosek w sprawie kosztów postępowania kasacyjnego oddalono na mocy art. 204 pkt 2 p.p.s.a.

Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 17.07.2026. · Źródło