II GSK 977/20

WyrokNaczelny Sąd Administracyjny2022-11-18

Skład orzekający: Mirosław Trzecki, Małgorzata Rysz, Henryka Lewandowska-Kuraszkiewicz

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy organ administracji publicznej może oprzeć ustalenia faktyczne i kwalifikacje prawne w postępowaniu przeciwko członkowi zarządu spółki na materiale dowodowym i ustaleniach poczynionych w uprzednim postępowaniu wobec tej spółki, a także czy odmowa dopuszczenia dowodu z opinii biegłego w takiej sytuacji jest uzasadniona?
Ratio decidendi
Naczelny Sąd Administracyjny uznał, że organ administracji ma prawo oprzeć się na materiale dowodowym i ustaleniach faktycznych poczynionych w postępowaniu wobec spółki przy prowadzeniu postępowania wobec członka zarządu, pod warunkiem zapewnienia skarżącemu możliwości zapoznania się z tym materiałem i jego podważenia. Odmowa dopuszczenia dowodu z opinii biegłego była uzasadniona, ponieważ Komisja Nadzoru Finansowego jako wyspecjalizowany organ posiadała wystarczającą wiedzę merytoryczną do oceny obowiązków informacyjnych spółki, a ustalenie stanu faktycznego należy do organu, nie do biegłego. Zarzuty naruszenia prawa procesowego i materialnego nie zasługiwały na uwzględnienie.
Stan faktyczny
P.N. złożył skargę kasacyjną od wyroku WSA w Warszawie, który oddalił jego skargę na decyzję Komisji Nadzoru Finansowego (KNF) nakładającą na niego karę pieniężną za naruszenie obowiązków informacyjnych. Skarżący zarzucił naruszenie przepisów postępowania (m.in. odmowę dopuszczenia dowodu z opinii biegłego, nienależyte wyjaśnienie okoliczności) oraz prawa materialnego (błędną wykładnię i zastosowanie przepisów ustawy o ofercie publicznej dotyczących kar pieniężnych dla członków zarządu). Wniósł również o zadanie pytania prejudycjalnego do TSUE.
Rozstrzygnięcie
Oddalono skargę kasacyjną i zasądzono od P.N. na rzecz Komisji Nadzoru Finansowego koszty postępowania kasacyjnego.

Pełny tekst orzeczenia

Naczelny Sąd Administracyjny w składzie: Przewodniczący Sędzia NSA Mirosław Trzecki (spr.) Sędzia NSA Małgorzata Rysz Sędzia del. WSA Henryka Lewandowska-Kuraszkiewicz Protokolant Anna Ważbińska-Dudzińska po rozpoznaniu w dniu 18 listopada 2022 r. na rozprawie w Izbie Gospodarczej skargi kasacyjnej P.N. od wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie z dnia 6 czerwca 2019 r. sygn. akt VI SA/Wa 2321/17 w sprawie ze skargi P.N. na decyzję Komisji Nadzoru Finansowego z dnia 29 sierpnia 2017 r. nr DPI/WN/476/22/5/17 w przedmiocie kary pieniężnej za naruszenie obowiązków informacyjnych 1. oddala skargę kasacyjną; 2. zasądza od P.N. na rzecz Komisji Nadzoru Finansowego 2700 (dwa tysiące siedemset) złotych tytułem kosztów postępowania kasacyjnego. Wyrokiem z 6 czerwca 2019 r., sygn. akt VI SA/Wa 2321/17, Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie oddalił skargę P.N. na decyzję Komisji Nadzoru Finansowego z 29 sierpnia 2017 r. w przedmiocie kary pieniężnej za naruszenie obowiązków informacyjnych. Skargę kasacyjną od powyższego wyroku złożył P.N. (dalej "skarżący"), wnosząc o jego uchylenie, uchylenie zaskarżonej decyzji i poprzedzającej ją decyzji, przekazanie sprawy do ponownego rozpatrzenia organowi pierwszej instancji, rozpoznanie sprawy na rozprawie i zasądzenie kosztów postępowania. Zarzucił naruszenie przepisu postępowania mającego istotny wpływ na przebieg sprawy, to jest art. 151 p.p.s.a., poprzez oddalenie skargi na decyzję Komisji Nadzoru Finansowego z 29 sierpnia 2017 r., pomimo że decyzja ta została wydana z naruszeniem prawa materialnego, które miało wpływ na wynik sprawy, jak również z innymi naruszeniami przepisów postępowania, mającymi wpływ na wynik sprawy, a konkretnie naruszała: w zakresie przepisów dotyczących postępowania: art. 7, art. 75 § 1, art. 77 § 1 oraz 78 § 1 ustawy z dnia 14 czerwca 1960 r. Kodeks postępowania administracyjnego (Dz. U. z 2021, poz. 735; dalej: "k.p.a."), poprzez ich niezastosowanie i w konsekwencji odmowę dopuszczenia w sprawie wnioskowanego przez skarżącego dowodu z opinii biegłego, mającego istotne znaczenie dla niniejszej sprawy, naruszenie art. 7 w związku z art. 77 § 1 k.p.a. poprzez jego niezastosowanie i oparcie się w całości na stanie faktycznym ustalonym w uprzednim postępowaniu administracyjnym prowadzonym wobec M. S.A. w W. (dalej "M.") – mimo że strona w całości kwestionowała ustalenia przedmiotowego postępowania w zakresie rzekomego dopuszczenia się przez M. rażących naruszeń obowiązków informacyjnych – a w konsekwencji nienależyte wyjaśnienie wszystkich okoliczności niezbędnych do ustalenia stanu faktycznego niniejszej sprawy, w zakresie prawa materialnego: naruszenie art. 96 ust. 1 pkt 1 w związku z art. 56 ustawy z dnia 29 lipca 2005 r. o ofercie publicznej i warunkach wprowadzania instrumentów finansowych do zorganizowanego systemu obrotu oraz o spółkach publicznych (Dz. U. z 2013. r., poz. 1382; dalej "ustawa o ofercie") w brzmieniu obowiązującym przed wejściem w życie ustawy z dnia 31 marca 2016 r. o zmianie ustawy o funduszach inwestycyjnych oraz niektórych innych ustaw (Dz. U. z 2016 r., poz. 615; dalej "ustawa zmieniająca"), przez ich błędną interpretację i zastosowanie, a w konsekwencji stwierdzenie rzekomego naruszenia przez M. wymienionych w decyzji obowiązków informacyjnych, naruszenie art. 96 ust. 6 w zw. z ust. 1 pkt. 1 ustawy o ofercie w brzmieniu obowiązującym przed wejściem w życie ustawy zmieniającej, przez ich błędną interpretację i zastosowanie wyrażające się stwierdzeniem, że wymienione w decyzji rzekome naruszenia przez M. obowiązków informacyjnych miały charakter rażący i w konsekwencji nałożenie na skarżącego P.N. kary finansowej w wysokości 90.000 zł, 5. naruszenie art. 96 ust. 6 ustawy o ofercie w brzmieniu obowiązującym przed wejściem w życie ustawy zmieniającej, przez jego niewłaściwe zastosowanie i nałożenie na skarżącego P.N. kary finansowej w wysokości rażąco wygórowanej. Pismem z 17 września 2020 r. skarżący przedstawił dodatkową argumentację zarzutu naruszenia art. 151 p.p.s.a. w związku z art. 7, art. 77 § 1 k.p.a. podniesionego w skardze kasacyjnej, wniósł o zwrócenie się przez NSA z wnioskiem o wydanie orzeczenia w trybie prejudycjalnym przez TSUE dot. wykładni dyrektywy 2004/109/WE i Karty Praw Podstawowych o następującej treści: I. czy przepisy dyrektywy 2004/109/WE oraz w odniesieniu do nich, podstawowe zasady prawa do skutecznego środka prawnego (art. 47 Karty) oraz prawa do obrony (art. 48 ust. 2 Karty) są sprzeczne z przepisami państwa członkowskiego oraz opartej na nich praktyce organów krajowych, zgodnie z którymi ustalenia dotyczące naruszenia obowiązków informacyjnych przez spółkę będącą emitentem, którego dotyczy obowiązek informacyjny, dokonane przez organ w wyniku postępowania przeprowadzonego wyłącznie wobec tej spółki oraz prowadzące do nałożenia kary finansowej na tę spółkę, powinny być brane pod uwagę z urzędu przez ten sam organ w toku postępowania przeciwko byłemu członkowi zarządu tej spółki – w sytuacji gdy ów były członek zarządu nie posiadał żadnego prawa, a w szczególności praw związanych ze statusem strony, we wcześniejszym postępowaniu dotyczącym spółki? II. czy przepisy dyrektywy 2004/109/WE oraz w odniesieniu do nich, podstawowe zasady prawa do skutecznego środka prawnego (art. 47 Karty) oraz prawa do obrony (art. 48 ust. 2 Karty) są sprzeczne z istniejącą praktyką organów krajowych, która dopuszcza postępowanie takie jak opisane w pierwszym pytaniu, w którym były członek zarządu spółki nie posiada we wcześniejszym postępowaniu prowadzonym wobec spółki-emitenta praw związanych ze statusem strony i nie może w związku z tym wykonać prawa do wniesienia środka zaskarżenia w ramach postępowania wobec spółki-emitenta, którego ustalenia brane są następnie pod uwagę z urzędu przez organ w postępowaniu dotyczącym byłego członka zarządu i mogą zostać przyjęte przeciwko niemu, biorąc pod uwagę to, że organ nie udostępnia byłemu członkowi zarządu akt postępowania przeprowadzonego wobec spółki, w szczególności dokumentów uzasadniających te ustalenia, a jedynie przedstawia byłemu członkowi zarządu decyzję dotyczącą spółki? Naczelny Sąd Administracyjny zważył, co następuje: Zarzuty skargi kasacyjnej nie mają usprawiedliwionych podstaw, dlatego skarga kasacyjna podlega oddaleniu. Zgodnie z art. 183 § 1 p.p.s.a., Naczelny Sąd Administracyjny rozpoznaje sprawę w granicach skargi kasacyjnej, bierze jednak z urzędu pod uwagę nieważność postępowania. W niniejszej sprawie nie występują przesłanki nieważności postępowania sądowoadministracyjnego enumeratywnie wyliczone w art. 183 § 2 p.p.s.a. Z tego względu Naczelny Sąd Administracyjny przy rozpoznaniu sprawy związany był granicami skargi kasacyjnej. Granice te są wyznaczone wskazanymi w niej podstawami, którymi – zgodnie z art. 174 p.p.s.a. – może być naruszenie prawa materialnego przez błędną jego wykładnię lub niewłaściwe zastosowanie (art. 174 pkt 1 p.p.s.a.) albo naruszenie przepisów postępowania, jeżeli uchybienie to mogło mieć istotny wpływ na wynik sprawy (art. 174 pkt 2 p.p.s.a.). Związanie Naczelnego Sądu Administracyjnego granicami skargi kasacyjnej polega na tym, że jest on władny badać naruszenie jedynie tych przepisów, które zostały wyraźnie wskazane przez stronę skarżącą i nie może we własnym zakresie konkretyzować zarzutów skargi kasacyjnej, uściślać ich ani w inny sposób korygować. Wywołane skargą kasacyjną postępowanie przed Naczelnym Sądem Administracyjnym nie polega zatem na ponownym rozpoznaniu sprawy ad meritum w jej całokształcie, lecz uzasadnione jest odniesienie się jedynie do zarzutów kasacyjnych. Ze skargi kasacyjnej wynika, że spór prawny w rozpatrywanej sprawie dotyczy oceny prawidłowości stanowiska Sądu pierwszej instancji, który kontrolując zgodność z prawem decyzji Komisji Nadzoru Finansowego w przedmiocie nałożenia kary pieniężnej za naruszenie obowiązków informacyjnych stwierdził, że decyzja ta nie jest nie zgodna z prawem, co uzasadniało oddalenie wniesionej na nią skargi na podstawie art. 151 p.p.s.a. Z uzasadnienia zaskarżonego wyroku – najogólniej rzecz ujmując – wynika, że według Sądu pierwszej instancji, przeprowadzone przez organ administracji ustalenia faktyczne – wobec ich prawidłowości – uzasadniały przyjęcie ich za podstawę wyrokowania w rozpatrywanej sprawie, zaakceptowanie dokonanej na ich podstawie oceny, że na podstawie art. 96 ust. 6 w związku z art. 96 ust. 1 ustawy o ofercie organ zasadnie nałożył na skarżącego P.N. – członka zarządu M., karę pieniężną w wysokości 90.000 zł. Natomiast przeciwnego zdania jest skarżący, który kwestionuje powyższe stanowisko organu i Sądu pierwszej instancji. Przed przystąpieniem do ustosunkowania się do zarzutów skargi kasacyjnej należy przytoczyć kilka uwag natury ogólnej dotyczących zakresu kontroli instancyjnej sprawowanej przez Naczelny Sąd Administracyjny, co jest konieczne z uwagi na sposób sformułowania przez pełnomocnika skarżącego zarzutów kasacyjnych. Ocena tych zarzutów kasacyjnych, zważywszy na sposób, w jaki zostały one postawione, skonstruowane oraz uzasadnione, nie może pomijać faktu, że w przypadku skargi kasacyjnej – będącej kwalifikowanym środkiem zaskarżenia – czytelność sformułowanego w niej komunikatu jest istotna z tego powodu, że ustawa wiąże powstanie określonych skutków procesowych nie tylko z samym wniesieniem tego pisma (jak w przypadku skargi czy też zażalenia), ale także z jego treścią (zob. wyrok NSA z 13 października 2017 r., sygn. akt II FSK 1445/17). Przy ocenie zarzutów skargi kasacyjnej nie można również pomijać konsekwencji wynikających z zasady dyspozycyjności obowiązującej w postępowaniu przed Naczelnym Sądem Administracyjnym – o której mowa była na wstępie – a która wyraża się również w tym, że Sąd ten nie może domniemywać granic zaskarżenia wyroku wojewódzkiego sądu administracyjnego, albowiem te wyznaczają zarzuty skargi kasacyjnej, a nie jest dopuszczalna rozszerzająca wykładnia zakresu zaskarżenia i jego kierunków, uzupełnianie, konkretyzowanie, uściślanie lub interpretowanie niejasno sformułowanych zarzutów kasacyjnych, czy też nadawanie im innego znaczenia niż wynika to z ich treści i towarzyszącej im argumentacji, czy też stawianie jakichkolwiek hipotez w zakresie uzasadnienia podstaw kasacyjnych i domniemywanie tym samym intencji wnoszącego skargę kasacyjną (zob. np. wyroki NSA z dnia: 10 marca 2021 r., sygn. akt II OSK 1492/18; 19 stycznia 2021 r., sygn. akt II OSK 2523/20; 17 grudnia 2020 r., sygn. akt II GSK 832/18; 29 października 2020 r. sygn. akt I GSK 285/18; 16 lipca 2020 r. sygn. akt I GSK 611/20; 4 grudnia 2019 r. sygn. II FSK 2031/18; akt 17 lutego 2015 r. sygn. akt II OSK 1695/13). Skarżący oparł skargę kasacyjną na obu podstawach określonych w art. 174 pkt 1 i 2 p.p.s.a., tj. na naruszeniu prawa materialnego poprzez błędną wykładnię lub niewłaściwe zastosowanie i naruszeniu przepisów postępowania, które mogło mieć istotny wpływ na wynik sprawy. W pierwszej kolejności rozpoznaniu podlegały zarzuty naruszenia przepisów postępowania, ponieważ dopiero po przesądzeniu, że stan faktyczny przyjęty przez sąd w zaskarżonym wyroku jest prawidłowy albo nie został skutecznie podważony, można przejść do skontrolowania procesu subsumcji danego stanu faktycznego pod zastosowany przez sąd przepis prawa materialnego. W zakresie zarzutów odnoszących się do naruszeń prawa procesowego skarga kasacyjna nie jest obszerna, istota stawianych w niej zarzutów procesowych sprowadza się jedynie do dwóch kwestii, a mianowicie odmowy dopuszczenia przez organ dowodu z opinii biegłego i nienależytego wyjaśnienia wszystkich okoliczności rozpoznawanej sprawy niezbędnych do ustalenia stanu faktycznego z uwagi na oparcie się w całości na stanie faktycznym ustalonym w uprzednim postępowaniu prowadzonym wobec M. We wszystkich tych obszarach wyznaczonych przepisami art. 151 p.p.s.a. w związku z art. 7 k.p.a., art. art. 75 § 1 k.p.a. , 77 § 1 k.p.a. i art. 78 § 1 k.p.a. oraz art. 151 p.p.s.a. w związku z 7 k.p.a. w związku z art. 77 § 1 k.p.a. skarżący upatruje wadliwego działania Sądu pierwszej instancji, który – w jego opinii – nie dostrzegł, że organ administracji naruszył reguły zawarte ww. przepisach i w konsekwencji niezasadnie oddalił skargę. Odnosząc się do pierwszej kwestii, NSA stwierdził że – wbrew zarzutowi skargi kasacyjnej – istniała w tej sprawie podstawa do odmówienia przez KNF przeprowadzenia wnioskowanego przez skarżącego dowodu z opinii biegłego. Zgodnie z art. 84 § 1 k.p.a. organ może zwrócić się do biegłego o wydanie opinii, jeżeli w sprawie wymagane są wiadomości specjalne. Celem dowodu z opinii biegłego nie jest ustalenie faktów mających znaczenie dla rozstrzygnięcia sprawy, lecz jedynie udzielenie organowi administracji publicznej wyjaśnień niezbędnych do rozstrzygnięcia sprawy (por. wyrok SN z 17 lipca 1969 r., I CR 140/69, OSN 1970, nr 5, poz. 85). Dowód z opinii biegłego powinien być zatem dopuszczony dopiero wówczas, gdy po przeprowadzeniu postępowania dowodowego co do okoliczności faktycznych okaże się, że pełna ocena wyników tego postępowania wymaga bliższego poznania reguł istniejących w danej dziedzinie. Biegły powinien więc odnieść się do konkretnych kwestii przedstawionych mu jako budzące wątpliwości lub wyjaśnić obowiązujące zasady ogólne w danej dziedzinie. Rolą biegłego nie jest bowiem, wbrew temu co sugeruje skarżący, dokonywanie ustaleń faktycznych rozpoznawanej sprawy, lecz wypowiedzenie się co do tych okoliczności poprzez wyrażenie opinii na podstawie posiadanych przez siebie wiadomości fachowych i na podstawie swego doświadczenia zawodowego (por. E. Iserzon, Kodeks postępowania administracyjnego. Komentarz, teksty, wzory i formularze, Warszawa 1970, s. 178 , wyrok NSA z 15 września 2010 r., sygn. akt II OSK 1717/09). Nie ma racji skarżący, że ustalenie przez KNF okoliczności faktyczne dotyczących niedopełnienia przez spółkę obowiązków informacyjnych wymagało wiadomości specjalnych, których sama Komisja nie posiadała. Należy podkreślić, że Komisja Nadzoru Finansowego jest wyspecjalizowanym organem administracyjnym powołany do sprawowania nadzoru nad szeroko rozumianym rynkiem finansowym. Komisja ma między innymi za zadanie czuwać nad prawidłowym wykonywaniem przez emitentów obowiązków informacyjnych, w tym nad rzetelnym przekazywaniem przez nich informacji okresowych zawierających sprawozdania finansowe, stanowiących dla inwestorów źródło wiedzy o sytuacji finansowej emitenta, a w przypadku stwierdzenia naruszenia prawa Komisja jest uprawniona do zastosowania sankcji administracyjnej. W celu prawidłowego wykonywania swoich zadań, KNF musi posiadać specjalistyczną wiedzę z obszaru objętego jej nadzorem i zatrudniać osoby posiadające wiedzę merytoryczną w zakresie działalności KNF, a więc także w zakresie rachunkowości, MSR i MSSF. Biorąc to pod uwagę, nie jest uzasadnione czynione a priori przez skarżącego założenie o braku wystarczających kompetencji Komisji w zakresie prowadzenia w tej sprawie postępowania wyjaśniającego i dokonywanie oceny merytorycznej sprawozdania spółki i w konsekwencji pogląd o konieczności powołania biegłego w celu rzetelnej i obiektywnej oceny sytuacji finansowej spółki. Uwzględniając istotę przyjętych w k.p.a. regulacji odnoszących się do zasad prowadzenia postępowania wyjaśniającego i dowodowego w sprawie administracyjnej, nie powinno budzić żadnych wątpliwości, że to organ administracji, a nie biegły ustala stan faktyczny sprawy oraz podejmuje w niej rozstrzygnięcie adekwatne do poczynionych ustaleń. Biegły nie wyręcza więc organu, w realizacji jego funkcji orzeczniczych, a dowód z opinii biegłego, o ile zostanie przeprowadzony, również podlega swobodnej ocenie organu. Skoro ocena wykonywania przez emitenta obowiązków w zakresie sprawozdań finansowych dokonana przez wyspecjalizowany organ, jakim jest Komisja Nadzoru Finansowego, co do zasady nie wymaga wiadomości specjalnych, to omawiany zarzut (pkt 1 petitum skargi kasacyjnej) należy uznać za niezasadny. Dodać należy, że w orzecznictwie przyjmuje się, że w procedurze administracyjnej nie ma obowiązku przeprowadzenia dowodu z opinii biegłego nawet wówczas, gdy wyjaśnienie sprawy wymaga wiadomości szerszych niż przeciętne w danej dziedzinie (por. wyrok NSA z 26 października 2016 r., sygn. akt II OSK 950/15). Podkreślenia wymaga też, że przesłanką skutecznego zaskarżenia decyzji do WSA nie może być jednak sam fakt niepowołania biegłego, ale wadliwe ustalenie stanu faktycznego będące następstwem niepowołania biegłego (por. wyrok NSA z 1 lutego 2006 r., II FSK 512/05 ). Tymczasem skarga kasacyjna nie wykazuje, że stan faktyczny sprawy ustalono wadliwie i to w następstwie niezastosowania art. 84 § 1 k.p.a. (niepowołania biegłego). Brak jest więc – w świetle argumentacji prezentowanej przez skarżącego – podstaw, by uznać, że gdyby dopuszczono dowód z opinii biegłego stan faktyczny odbiegałby od tego, który ustalono w sprawie. Ocena zarzutów naruszenia art. art. 75 § 1 k.p.a. i art. 78 § 1 k.p.a. wymyka się spod kontroli instancyjnej, gdyż strona skarżąca w żaden sposób nie wskazała w uzasadnieniu skargi kasacyjnej na argumenty, które w jej ocenie, wskazują na naruszenie tych przepisów przez Sąd. Odnośnie do drugiego zarzutu opartego na podstawie art. 174 pkt 2 p.p.s.a. strona skarżąca zmierza do wykazania wadliwości ustaleń faktycznych przyjętych za podstawę wyrokowania w sprawie, a to w związku z ich rekonstruowaniem na podstawie okoliczności i faktów ustalonych w postępowaniu prowadzonym wobec M., w którym, na podstawie art. 96 ust. 1 ustawy o ofercie, prawomocną decyzją KNF nałożono na spółkę karę pieniężną za rażące naruszenie obowiązków informacyjnych. W ocenie Naczelnego Sądu Administracyjnego, tak skonstruowany i uzasadniony zarzut kasacyjny nie może stanowić skutecznej podstawy dla wykazania wadliwości ustaleń faktycznych przyjętych w rozpoznawanej sprawie za podstawę wyrokowania, jak również podważenia słuszności oceny Sądu pierwszej instancji, że ustalenia stanowiące faktyczną podstawę wydania kontrolowanej decyzji są prawidłowe. Przede wszystkim należy podnieść, że w myśl zasady prawdy obiektywnej w toku postępowania organy administracji publicznej z urzędu lub na wniosek stron podejmują wszelkie czynności niezbędne do dokładnego wyjaśnienia stanu faktycznego oraz do załatwienia sprawy (art. 7 k.p.a.) oraz obowiązane są w sposób wyczerpujący zebrać i rozpatrzyć cały materiał dowodowy (art. 77 § 1 k.p.a.). Biorąc pod uwagę treść przepisów art. 7 i 77 § 1 k.p.a. oraz ich funkcje – o których trzeba wnioskować również na podstawie argumentu z ogólnej systematyki wewnętrznej ustawy – Kodeks postępowania administracyjnego – nie sposób jest twierdzić, że zarzut ich naruszenia może służyć skutecznemu kwestionowaniu prawidłowości ustaleń faktycznych przyjętych za podstawę wyrokowania w sprawie, w tym zwłaszcza w sposób proponowany przez stronę skarżącą kasacyjnie. Nie można bowiem a priori dyskwalifikować ustaleń jedynie na tej podstawie, że stanowiły podstawę rozstrzygnięcie KNF o nałożeniu na M. kary pieniężnej za naruszenie obowiązku informacyjnego. Stanowisko strony skarżącej jest we wskazanym wyżej zakresie błędne, gdyż przede wszystkim pomija znaczenie konsekwencji wynikających z relacji ust. 6 art. 96 ustawy o ofercie do jego ust. 1. Art. 96 ust. 6 ustawy o ofercie przewiduje, że w przypadku rażącego naruszenia obowiązków, o których mowa w ust. 1, Komisja może nałożyć na osobę, która w tym okresie pełniła funkcję członka zarządu spółki publicznej lub towarzystwa funduszy inwestycyjnych będącego organem funduszu inwestycyjnego zamkniętego, karę pieniężną do wysokości 100.000 zł. Należy zwrócić uwagę, że przepis ten jest ściśle powiązany z przepisem art. 96 ust. 1 ustawy o ofercie, zastosowanie bowiem ust. 6, tj. nałożenie kary pieniężnej na członka zarządu spółki publicznej, jest możliwe jedynie wówczas, kiedy karą pieniężną z tego tytułu nałożono na spółkę, a od wydania wobec spółki decyzji nie upłynęło więcej niż 6 miesięcy (art. 96 ust. 7 ustawy o ofercie). Nakładając zatem na członka zarządu karę pieniężną, organ uwzględnia naruszenia stwierdzone w postępowaniu prowadzonym wobec spółki, za które spółka została ukarana karą pieniężną. Z art. 96 ust. 6 ustawy o ofercie wynika jednak dodatkowo, że warunkiem nałożenia kary na członka zarządu jest stwierdzenie, że naruszenie obowiązków miało charakter rażący. Odpowiedzialność wymienionych osób, jako członków zarządu spółki publicznej, pozostaje więc w ścisłym funkcjonalnym związku ze stwierdzeniem rażącego naruszenia przez emitenta obowiązków, o których mowa w art. 96 ust. 1 ustawy o ofercie oraz z nałożoną na niego w związku z tym sankcją administracyjną. Jest to uzasadnione tym, że działania emitenta manifestują się określonymi zachowaniami jego organu zarządzającego, które polegają na składaniu stosownych oświadczeń woli lub oświadczeń wiedzy lub (nawet) na braku ich składania, mimo istnienia po temu prawnie uzasadnionych podstaw lub oczekiwań odnośnie do ich złożenia. Zasadą jest przy tym, jak wynika to z kolei z art. 371 ustawy z dnia 15 września 2000 r. Kodeks spółek handlowych (Dz. U. z 2022 r. poz. 1467 ze zm.; dalej "k.s.h."), że jeżeli zarząd jest wieloosobowy, to wszyscy jego członkowie są obowiązani i uprawnieni do wspólnego prowadzenia spraw spółki, chyba że statut stanowi inaczej. Przesłanki nałożenia kary pieniężnej, o której mowa na jej gruncie, zostały ukształtowane w ten sposób, że pierwszą z nich jest wydanie przez KNF decyzji, o której mowa w ust. 1 art. 96, to jest decyzji o nałożeniu sankcji administracyjnej w związku ze stwierdzeniem rażącego naruszenia obowiązków przez emitenta, drugą zaś stwierdzenie wymienioną decyzją zaistnienia rażącego naruszenia obowiązków emitenta w czasie, gdy osoba, o której mowa w ust. 6 art. 96 ustawy o ofercie pełniła funkcję członka zarządu spółki publicznej, zaś trzecią, określoną w ust. 7 art. 96 – temporalną i o charakterze prekluzyjnym – jest termin, w którym wymieniona kara pieniężna może być nałożona, i który determinuje tym samym możliwość dochodzenia i egzekwowania odpowiedzialności administracyjnej członka zarządu spółki, albowiem upływ tego terminu skutkuje wygaśnięciem kompetencji organu nadzoru do nałożenia sankcji (wyrok NSA z 20 września 2019 r., sygn. akt II GSK 2372/17). Zauważyć należy, że pomiędzy postępowaniem prowadzonym wobec spółki i postępowaniem prowadzonym wobec członka jej zarządu na podstawie art. 96 ust. 6 ustawy o ofercie publicznej brak jest tożsamości podmiotowej, tym niemniej oba postępowania mają wspólny mianownik, którym jest zasadniczo ten sam zbiór faktów koniecznych do ustalenia w tych postępowaniach, a w konsekwencji zasadnicza tożsamość faktycznych podstaw podejmowanych w tych postępowaniach. Dodatkowo powołać należy się na treść art. 133 § 1 p.p.s.a. i rozumienie pojęcia akt sprawy. Są nimi zarówno akta sądowe, jak i przedstawione sądowi administracyjnemu akta administracyjne (por. wyrok NSA z 9 września 2005 r., sygn. akt FSK 1925/04). Przez akta sprawy administracyjnej należy rozumieć pełną dokumentację stanowiącą dowód przeprowadzonych przez organy administracyjne i strony czynności prawnomaterialnych i procesowych pozwalających na kontrolę prawidłowości ustaleń poczynionych w sprawie przez organ prowadzący postępowanie administracyjne, jak również na ocenę zarzutów zawartych w skardze i w rezultacie na kontrolę zgodności z prawem podjętego rozstrzygnięcia (por. wyrok NSA z 27 lutego 2014 r., sygn. akt II OSK 2331/12). Nie można pomijać również tego, że dowodem w sprawie może być wszystko, co może przyczynić się do wyjaśnienia sprawy, a nie jest sprzeczne z prawem (art. 75 § 1 k.p.a.). W świetle powołanych wyżej przepisów nie można uznać, że w rozpatrywanej sprawie miałoby dojść do naruszenia art. 7 i art. 77 § 1 k.p.a. w sposób, w jaki przedstawiono to w skardze kasacyjnej. Nie można twierdzić, że zebrane w postępowaniu wobec M. S.A. dowody nie mogły być wykorzystane w niniejszej sprawie, ani też wywodzić, że dowody te nie przyczyniły się do jej wyjaśnienia, bądź też aby były sprzeczne z prawem (por. np. wyroki NSA z: 17 lutego 2021 r., sygn. akt II OSK 531/19; 8 lipca 2021 r., sygn. akt II GSK 1336/18). W krajowym porządku prawnym brak jest przepisów, które zabraniałyby organowi w ramach prowadzonego postępowania administracyjnego wobec członka zarządu emitenta skorzystania z dowodów uzyskanych w uprzednio prowadzonym postępowaniu przeciwko emitentowi. Z art. 96 ust. 6 ustawy o ofercie wynika natomiast, że ustawodawca – wprowadzając możliwość wszczęcia postępowania wobec członka zarządu emitenta – chciał zagwarantować spójność prawa poprzez nadanie tym samym okolicznościom faktycznym identycznych kwalifikacji prawnych. Mając powyższe na uwadze uznać należy, że organ w opisanej wyżej sytuacji prawnej w rozpoznawanej sprawie miał prawo oprzeć się na materiale dowodowym oraz ustaleniach faktycznych i kwalifikacjach prawnych dokonanych w postępowaniu administracyjnym wobec M., oczywiście zapewniając skarżącemu możliwość zapoznania się z tym materiałem dowodowym oraz możliwość podważania tego materiału dowodowego i podjętych na jego podstawie przez KNF ustaleń faktycznych i kwalifikacji prawnych. Organ w prowadzonym postępowaniu wobec skarżącego dokonywał ustaleń w zakresie odpowiedzialności emitenta za naruszenie obowiązków informacyjnych, w tym także co do rażącego charakteru tych naruszeń. W analizowanym zakresie Sąd pierwszej instancji dokonał analizy wszystkich okoliczności związanych z faktem, że skarżący pełnił funkcję członka zarządu M. w okresie, w którym stwierdzono przypisane tej Spółce naruszenie obowiązków informacyjnych i podzielił stanowisko organu co do rażącego charakteru stwierdzonych naruszeń. Skarżący w postępowaniu prowadzonemu przeciwko niemu przed wydaniem zaskarżonej decyzji miał możliwość przedstawienia uwag do omawianej kwestii i takie uwagi zgłosił. Organ, uzasadniając zaskarżoną decyzję, odniósł się do nich, a Sąd pierwszej instancji w uzasadnieniu zaskarżonego wyroku wypowiedział się odnośnie do prawidłowości dokonanej oceny. Skarżący w ramach zarzutów kasacyjnych nie zgłosił zastrzeżeń co do naruszenia prawa do obrony w postępowaniu administracyjnym, nie podniósł również, aby Sąd rozpoznający jego skargę na zaskarżoną decyzję miał ograniczoną kompetencję do sprawdzenia okoliczności faktycznych i prawnych, które decydowały o wyniku postępowania w sprawie nałożenia kary pienieżnej wobec emitenta za naruszenie obowiązku informacyjnego. Skarżący nie wskazał także żadnych okoliczności, które świadczyłyby na to, że nie miał wpływu na stwierdzone naruszenie. Argumentacja zawarta w uzasadnieniu zarzutów procesowych nie daje żadnych podstaw, aby twierdzić, że w istocie rzeczy skarżący zarzuca organowi pozbawienie go prawa obrony i prawa do wypowiedzi (art. 10 k.p.a.). Dodać należy, że formułując zarzut oparty na przepisie art. 174 pkt 2 p.p.s.a., autor skargi kasacyjnej powinien nie tylko wskazać, dokładnie który przepis postępowania został naruszony, lecz również uzasadnić, jaki wpływ na wynik sprawy miało to naruszenie. O skuteczności zarzutów naruszenia przepisów postępowania formułowanych w ramach podstawy kasacyjnej określonej w art. 174 pkt 2 p.p.s.a. nie decyduje bowiem każde im uchybienie, lecz tylko takie, które mogło mieć istotny wpływ na wynik sprawy, a zatem istnieje związek przyczynowy pomiędzy uchybieniem procesowym stanowiącym przedmiot zarzutu skargi kasacyjnej a wydanym w sprawie zaskarżonym orzeczeniem sądu administracyjnego pierwszej instancji, który, jakkolwiek nie musi być realny, to jednak musi uzasadniać istnienie hipotetycznej możliwości odmiennego wyniku sprawy. Analiza uzasadnienia skargi kasacyjnej nie udziela odpowiedzi na pytanie na czym dokładnie – w tym zwłaszcza w świetle przedstawionych wymogów – miałoby polegać zarzucane naruszenie przepisów postępowania w relacji do określonych nimi i adresowanych do wojewódzkiego sądu administracyjnego wzorców kontroli zgodności z prawem zaskarżonej decyzji oraz wzorów zachowania adresowanych do sądu, które miałyby zostać naruszone przez ten sąd, a w rezultacie, jaki miałby być wpływ zarzucanych naruszeń na wynik sprawy. Przywołanie w petitum skargi kasacyjnej – jako naruszonych – szeregu przepisów postępowania (art. 7, art. 75 § 1, art. 77 § 1, art. 78 § 1 k.p.a. ), nie może być uznane za skuteczne, jeżeli w relacji do treści tychże przepisów (każdego z nich osobna lub funkcjonalnych i systemowych ich związków), zakresu ich normowania oraz wynikających z nich konsekwencji, strony skarżące nie wyjaśniają, na czym miałoby polegać ich naruszenia oraz na czym miałby polegać wpływ tego naruszenia na wynik sprawy, w szczególności w zakresie, w jakim miałoby to dotyczyć stanu faktycznego oraz sposobu jego ustalenia. Jeżeli tak, to w świetle wszystkich konsekwencji wynikających z zasady dyspozycyjności obowiązującej w postępowaniu przez Naczelnym Sądem Administracyjnym (zob. np. wyroki NSA z: 10 marca 2021 r., sygn. akt II OSK 1492/18; 19 stycznia 2021 r., sygn. akt II OSK 2523/20; 17 grudnia 2020 r., sygn. akt II GSK 832/18; 16 lipca 2020 r., sygn. akt I GSK 611/20) oraz konsekwencji wynikających z art. 174 pkt 2 w związku z art. 176 p.p.s.a. (zob. w tej mierze również np. wyroki NSA z: 9 czerwca 2021 r., sygn. akt III FSK 3619/21; 21 stycznia 2015 r., sygn. akt II GSK 2162/13; 13 stycznia 2015 r., sygn. akt II GSK 2084/13; 27 listopada 2014, sygn. akt I FSK 1752/13; 10 października 2014 r., sygn. akt II OSK 793/13; 20 sierpnia 2014 r., sygn. akt I OSK 2575/13), omawiane zarzuty nie mogły odnieść skutku oczekiwanego przez skarżącego. Sposób, w jaki zostały skonstruowane, zwłaszcza zaś uzasadnione, zarzuty naruszenia przepisów postępowania (pkt 1 i 2 petitum skargi kasacyjnej), nie daje zatem podstaw, aby przyjąć, że strona skarżąca kasacyjnie skutecznie podważyła stan faktyczny, który przyjęty został przez Sąd pierwszej instancji – jako prawidłowo ustalony przez organ – za podstawę wyrokowania w rozpoznawanej sprawie. Naczelny Sąd Administracyjny nie podziela również zarzutów naruszenia prawa materialnego sformułowanych w pkt 3, 4 i 5 petitum skargi kasacyjnej, które polegają na błędniej wykładni i zastosowania art. 96 ust. 1 pkt 1 w związku z ust. 6 tego przepisu oraz w związku z art. 56 ustawy o ofercie. Zgodnie z utrwaloną linią orzecznictwa Naczelnego Sądu Administracyjnego błędna wykładnia prawa materialnego może polegać na nieprawidłowym odczytaniu normy prawnej wyrażonej w przepisie, mylnym zrozumieniu jego treści lub znaczenia prawnego, bądź też na niezrozumieniu intencji ustawodawcy (por. wyroki NSA z: 13 września 2005 r., sygn. akt II OSK 16/05, Lex nr 192124, 23 lutego 2005 r., sygn. akt OSK 539/04, Lex nr 165771, 2 lutego 2005 r., sygn. akt OSK 1026/04, Lex nr 171170, 21 sierpnia 2013 r., sygn. akt I OSK 611/12, Lex nr 1372101). Wyjaśnić należy, że na autorze skargi kasacyjnej ciąży obowiązek wykazania przy postawieniu zarzutu błędnej wykładni, że sąd mylnie zrozumiał treść lub znaczenie stosowanego przepisu prawa albo nie zrozumiał intencji prawodawcy bądź też zastosował nieobowiązujący przepis (por. wyroki NSA z: 5 czerwca 2014 r., sygn. akt I OSK 294/14, 6 lutego 2015 r., sygn. akt II OSK 2233/13). Prawidłowa – tzn. poddająca się kontroli kasacyjnej – konstrukcja zarzutu błędnej wykładni wymaga przeprowadzenia wywodu prawnego na temat naruszonego przepisu ze stanowiskiem, jak należy ten przepis rozumieć i dlaczego jego interpretacja, dokonana w zaskarżonym wyroku, jest błędna. Stąd też przy zarzucie błędnej wykładni prawa materialnego na autorze skargi kasacyjnej ciąży obowiązek wskazania, w czym strona upatruje wadliwości interpretacji dokonanej przez sąd (czy błąd tkwi w treści zrekonstruowanej normy, przebiegu procesu wykładni, sposobie wykorzystania poszczególnych dyrektyw wykładni; wyroki NSA z: 20 lipca 2011 r., II FSK 335/10; 15 marca 2011 r., II OSK 540/10), a także musi wykazać, jak w jego ocenie powinien być rozumiany stosowany przepis prawa, czyli jaka powinna być jego prawidłowa wykładnia. Tymczasem pełnomocnik skarżącego, ani w zarzucie kasacyjnym, ani też w uzasadnieniu, które powinno zasadniczo zawierać jego rozwinięcie, nie tylko nie wskazał, na czym polega błędna wykładnia art. 96 ust. 6 w związku z art. 96 ust. 1 pkt 1 ustawy o ofercie, ale również nie przedstawił prawidłowej – jego zdaniem – wykładni tego przepisu. W istocie zaś argumentacja skarżącego dotycząca zarzutu naruszenia prawa materialnego sprowadza się jedynie do zarzutu błędnego zastosowania powyższych przepisów. Zarzut niewłaściwego zastosowania prawa materialnego zakłada potrzebę wykazania i wyjaśnienia, jak dany przepis prawa powinien być stosowany ze względu na ustalony stan faktyczny sprawy albo dlaczego, ze względu na ten stan faktyczny nie powinien być on stosowany, a w przypadku zarzutu niezastosowania tego przepisu, dlaczego powinien być on w sprawie zastosowany. Zarzut naruszenia przepisu prawa materialnego poprzez niewłaściwe zastosowanie polega więc na zarzuceniu tzw. błędu subsumcji, tj. gdy ustalony w sprawie stan faktyczny błędnie uznano za odpowiadający albo nieodpowiadający stanowi hipotetycznemu przewidzianemu w danej normie prawnej. Innym słowy, zarzut niewłaściwego zastosowania prawa materialnego (w formie pozytywnej) wiąże się z zarzuceniem zastosowania normy prawnej, która nie powinna być w danej sprawie zastosowana albo (w formie negatywnej) z zarzuceniem niezastosowania normy prawnej, która w ocenie wnoszącego skargę kasacyjną powinna być zastosowana w sprawie ze względu na ustalenia jej stanu faktycznego. Niewłaściwe zastosowanie prawa materialnego przez sąd administracyjny, rozumiane jest więc jako sytuacja polegająca albo na bezzasadnym tolerowaniu błędu subsumcji popełnionego przez organ administracyjny albo wręcz przeciwnie, na bezzasadnym zarzuceniu organowi popełnienia takiego błędu. W odwołaniu do przywołanego powyżej rozumienia naruszenia prawa materialnego przez jego niewłaściwe zastosowanie ocena zasadności omawianych zarzutów kasacyjnych może być dokonana wyłącznie na podstawie ustalonego w sprawie stanu faktycznego, nie zaś na podstawie stanu faktycznego, który skarżący uznaje za prawidłowy (por. wyrok NSA z: 13 sierpnia 2013 r., II GSK 717/12, LEX nr 1408530; 4 lipca 2013 r., I GSK 934/12, LEX nr 1372091). W orzecznictwie NSA podnosi się również, że nie ma możliwości skutecznego powoływania się na zarzut wadliwego zastosowania prawa materialnego w sytuacji, gdy skutecznie nie zakwestionowano równocześnie ustaleń stanu faktycznego, na których oparto skarżone rozstrzygnięcie (np. wyroki NSA z: 1 grudnia 2010 r., sygn. akt II FSK 1506/09, Lex nr 745674, 4 lipca 2013 r., sygn. akt I FSK 1092/12, Lex nr 1372071). Jest to konsekwencją faktu, że błędne zastosowanie (bądź niezastosowanie) przepisów materialnoprawnych zasadniczo każdorazowo pozostaje w ścisłym związku z ustaleniami stanu faktycznego sprawy i może być wykazane pod warunkiem wcześniejszego obalenia tych ustaleń czy też szerzej – dowiedzenia ich wadliwości (por. m.in. wyroki NSA z: 11 października 2012 r., sygn. akt I FSK 1972/11, z dnia 3 listopada 2011 r., sygn. akt I FSK 2071/09 ). W judykaturze zgodnie przyjmuje się również, że zarzuty oparte na podstawie z pkt 1 art. 174 p.p.s.a. nie mogą służyć podważaniu prawidłowości ustaleń faktycznych przyjętych za podstawę wyrokowania w sprawie (por. np. wyroki NSA z: 25 marca 2022 r., sygn. akt III OSK 1175/21; 11 lutego 2022 r., sygn. akt I OSK 989/21; 3 lutego 2022 r., sygn. akt I OSK 985/21). Oznacza to, że zarzuty dotyczące niewłaściwego zastosowania prawa materialnego mogą być oceniane przez Naczelny Sąd Administracyjny wówczas, gdy stan faktyczny stanowiący podstawę wyroku został ustalony w sposób prawidłowy, jest niesporny lub nie został zarzutami naruszenia przepisów prawa procesowego – skutecznie – podważony Tymczasem kwestionowanie faktycznej podstawy rozstrzygnięcia i prawidłowości postępowania dowodowego może odbywać się wyłącznie poprzez podniesienie odpowiednich zarzutów procesowych. Ze sposobu skonstruowania oraz uzasadnienia omawianych zarzutów kasacyjnego z pkt 3, 4 i 5 petitum skargi kasacyjnej wynika, że skarżący w istocie podważa prawidłowość oceny Sądu pierwszej instancji w zakresie dopuszczenia się przez spółkę rażącego naruszenia obowiązków informacyjnych oraz kwestionuje wysokość wymierzonej skarżącemu kary pienieżnej, uznając ją za "rażąco wygórowaną". W świetle wskazanych wyżej okoliczności tak skonstruowane zarzuty naruszenia prawa materialnego zmierzające do ocena prawidłowości ustaleń stanu faktycznego sprawy - przyjętych za podstawę wyrokowania – nie mogą przynieść zamierzonego przez skarżącego skutku. W orzecznictwie NSA jednolicie przyjmuje się, że próba zwalczenia ustaleń faktycznych poczynionych przez sąd pierwszej instancji nie może nastąpić przez zarzut naruszenia prawa materialnego, określony w art. 174 pkt 1 p.p.s.a. Kwestionowanie ustaleń faktycznych może być skuteczne tylko w ramach podstawy kasacyjnej wymienionej w art. 174 pkt 2 p.p.s.a. (por. wyrok NSA z: 6 lipca 2004 r., sygn. akt FSK 192/04). I odwrotnie zresztą, zarzut naruszenia prawa materialnego nie może być skutecznie uzasadniony próbą zwalczenia poczynionych w sprawie ustaleń (por. wyrok NSA z 16 września 2004 r., FSK 471/04 ). Skoro skarżący w ramach zarzutów naruszenia przepisów postępowania skutecznie nie podważył ustaleń faktycznych z punktu widzenia ich prawidłowości i zgodności z prawem, zarzuty błędnego zastosowania przepisów materialnoprawnych pozbawione są usprawiedliwionych podstaw. Wynika to z tego, że powyższe zarzuty każdorazowo pozostają w ścisłym związku z ustaleniami stanu faktycznego, i brak skutecznego ich podważenia wpływa negatywnie na ich zasadność. Zwłaszcza, gdy podkreślić również należy, że niedopuszczalne jest zastępowanie zarzutu naruszenia przepisów postępowania zarzutem naruszenia prawa materialnego i zwalczanie za jego pomocą ustaleń faktycznych, na co wielokrotnie zwracano uwagę w orzecznictwie i doktrynie (zob. np. wyroki NSA z: 18 marca 2021 r., I FSK 1107/18; 6 maja 2021 r., III FSK 3340/21; 25 maja 2021 r., I GSK 1813/18 i powołane tam orzeczenia; a także M. Niezgódka-Medek [w:] B. Dauter, A. Kabat, M. Niezgódka-Medek, Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi. Komentarz, uwagi do art. 174 p.p.s.a. pkt 12, opubl. LEX/el. 2019). Nie jest natomiast rolą Naczelnego Sądu Administracyjnego uzupełnianie, czy też poprawianie zarzutów kasacyjnych. Takie działanie byłoby sprzeczne z podstawową zasadą rządzącą postępowaniem przed sądem odwoławczym, a mianowicie zasadą związania Naczelnego Sądu Administracyjnego granicami skargi kasacyjnej (art. 183 § 1 p.p.s.a.). W kontekście argumentacji, która legła u podstaw zarzutów 3 i 4 podstaw kasacyjnych zauważyć należy, że wykonywanie obowiązku informacyjnego przez zobowiązany do tego podmiot nie jest celem samym w sobie. W tej mierze, ponownie podnieść należy, że przesłankami nałożenia na członka zarządu emitenta kary pieniężnej, o której mowa w art. 96 ust. 6 ustawy o ofercie są: wydanie przez KNF decyzji o nałożeniu sankcji administracyjnej w związku ze stwierdzeniem rażącego naruszenia obowiązków przez emitenta, stwierdzenie wymienioną decyzją zaistnienia rażącego naruszenia obowiązków emitenta w czasie, gdy osoba, o której mowa w ust. 6 art. 96 pełniła funkcję członka zarządu spółki publicznej oraz termin, w którym wymieniona kara pieniężna może być nałożona i który determinuje tym samym możliwość dochodzenia i egzekwowania odpowiedzialności administracyjnej członka zarządu spółki (upływ terminu skutkuje wygaśnięciem kompetencji organu nadzoru do nałożenia sankcji). Jak już wyżej wskazano, odpowiedzialność członków zarządu spółki pozostaje w ścisłym funkcjonalnym związku ze stwierdzeniem rażącego naruszenia przez emitenta obowiązków, o których mowa w art. 96 ust. 1 oraz z nałożoną na niego w związku z tym sankcją administracyjną. Wynika to z faktu, że działania emitenta manifestują się określonymi zachowaniami jego organu zarządzającego, które polegają na składaniu stosownych oświadczeń woli lub oświadczeń wiedzy lub (nawet) na braku ich składania, mimo istnienia po temu prawnie uzasadnionych podstaw lub oczekiwań odnośnie do ich złożenia. Skoro działania M. związane były z zachowaniami jego organu zarządzającego (zarząd spółki), który to organ był wieloosobowy, a więc wszyscy jej członkowie byli obowiązani i uprawnieni do wspólnego prowadzenia spraw spółki, to za uzasadniony trzeba uznać wniosek, że przypisane powyższej spółce naruszenia obowiązku informacyjnego należy wiązać z zachowaniami skarżącego, w tym z brakiem wymaganych prawem zachowań, których mimo ciążących na nim obowiązków nie przedsięwziął (lub nie egzekwował) w czasie, gdy pełnił funkcję członka zarządu spółki, a które skutkowały następnie naruszeniem przez spółkę wymienionego obowiązku. Jeżeli ponadto przypisane spółce naruszenia dotyczyły obowiązku informacyjnego, którego prawidłowe wykonywanie ma zasadnicze znaczenie dla transparencji oraz bezpieczeństwa obrotu, bezpieczeństwa inwestorów oraz akcjonariuszy spółki publicznej w relacji do wagi i istotności nieprzekazanej do publicznej wiadomości informacji – to za uzasadnione należy również uznać stanowisko odnośnie do rażącego charakteru wymienionych naruszeń. Zwłaszcza, że normatywny wzorzec działania, gdy chodzi o realizację obowiązku informacyjnego, wynika z bezwzględnie obowiązujących przepisów prawa (art. 96 ust. 1 i 6 ustawy o ofercie) i jest aż nadto jasny i jednoznaczny w swej treści. Jeżeli więc ze stanu faktycznego rozpatrywanej sprawy jasno i wyraźnie wynika, że u podstaw stwierdzenia rażącego naruszenia obowiązków skarżącego legło niewątpliwe ustalenie odnośnie do naruszenia przez emitenta obowiązku informacyjnego, to zastosowanie w stosunku do skarżącego sankcji na podstawie art. 96 ust. 6 ustawy o ofercie nie budzi wątpliwości. Naruszenie przez emitenta ciążących na nim obowiązków zostało jednoznacznie powiązane z okresem pełnienia przez stronę skarżącą funkcji członka zarządu. Za uzasadniony trzeba uznać wniosek, że Komisja Nadzoru Finansowego – jak i kontrolujący prawidłowość jej ustaleń Sąd pierwszej instancji – zasadnie stwierdziła zaistnienie przesłanek odpowiedzialności administracyjnej skarżącego, co jednocześnie stanowiło podstawę nałożenia na niego sankcji administracyjnej w postaci kary pieniężnej. Nie ma podstaw, aby twierdzić, że podejście Sądu pierwszej instancji do zastosowania art. 96 ust. 1 i 6 ustawy o ofercie było wadliwe. W świetle przedstawionych uwag nie powinno budzić zastrzeżeń stanowisko, że zarzut naruszenia przepisów art. 96 ust. 6 ustawy o ofercie przez jego niewłaściwe zastosowanie nie mógł być uznany za uzasadniony. Zamierzonego skutku nie mógł także odnieść zarzut naruszenia art. 56 ustawy o ofercie, ponieważ zarówno w petitum skargi kasacyjnej jak i w jej uzasadnieniu autor skargi kasacyjnej nie wskazał naruszonej jednostki redakcyjnej art. 56 ustawy o ofercie, który to przepis zawiera dziesięć ustępów. Dodatkowo w uzasadnieniu omawianych zarzutów także brak jest jednoznacznych wskazówek pozwalających stwierdzić, która z jednostek redakcyjnych tekstu prawnego została zdaniem autora skargi kasacyjnej naruszona przez Sąd pierwszej instancji. W związku z tym podzielić należy prezentowane w judykaturze stanowisko, wedle którego w odniesieniu do przepisu, który nie stanowi jednej zamkniętej całości, a składa się z paragrafów, ustępów, punktów i innych jednostek redakcyjnych, wymóg skutecznie wniesionej skargi kasacyjnej jest spełniony wówczas, gdy wskazuje ona konkretny przepis naruszony przez sąd pierwszej instancji, z podaniem konkretnej jednostki redakcyjnej przepisu (por. wyroki NSA z: 2 kwietnia 2014 r., sygn. akt I OSK 614/13, 14 marca 2013 r., sygn. akt I OSK 1799/12, 1 sierpnia 2013 r., sygn. akt II OSK 746/12, 13 sierpnia 2013 r., sygn. akt II GSK 717/12 i przywołane tam orzecznictwo). Sytuacja przeciwna uniemożliwia Naczelnemu Sądowi Administracyjnemu ustosunkowanie się do treści tak sformułowanego zarzutu. Nie zasługuje na uwzględnienie również zarzut z pkt 5 petitum skargi kasacyjnej, a mianowicie zarzut naruszenia art. 96 ust. 6 ustawy o ofercie polegający na niewłaściwym zastosowaniu i nałożeniu na skarżącego kary pienieżnej w wysokości rażąco wygórowanej. Zauważyć należy, że zarzut ten nie został uzasadniony w sposób (por. s. 15-16 uzasadnienia skargi kasacyjnej), jakiego należałoby oczekiwać w świetle wymogów określonych w art. 176 p.p.s.a. Trzeba zauważyć, że zarówno w sposobie sformułowania omawianego zarzutu kasacyjnego, jak i w jego uzasadnieniu skarżący w całości powtórzył argumentacje zawartą w skardze, ograniczając się do dodania w uzasadnieniu skargi kasacyjnej zdania: "Wyrok, który także w tym w zakresie powiela ustalenia zawarte w Decyzji nie może się ostać". Brak jest w uzasadnieniu sformułowanego zarzutu kasacyjnego – zgodnie z wymogiem z art. 176 p.p.s.a. – argumentacji mającej wykazywać zasadność tego zarzutu w zakresie niewłaściwej sądowej kontroli zaskarżonej decyzji. "Argumentem" takim nie jest bowiem niczym niepoparte twierdzenie, że "kara finansowa jest rażąco wygórowana". Autor skargi kasacyjnej w ogóle nie wyjaśnił, jakiego rodzaju i jakie konkretnie dyrektywy wymiaru kary pieniężnej, w relacji do okoliczności stanu faktycznego sprawy, pominął Sąd pierwszej instancji, kontrolując decyzję KNF. Jeśli autor skargi kasacyjnej chciał zarzucić naruszenie prawa materialnego poprzez jego niewłaściwe zastosowanie, to powinien skoncentrować się na argumentacji, która zmierzałaby do wykazania, że wskazany w zarzucie kasacyjnym przepis prawa w okolicznościach rozpoznawanej sprawy nie powinien mieć zastosowania, a przypadku naruszenia art. 96 ust. 6 ustawy o ofercie wadliwe jego zastosowanie polegałoby na wykazaniu, że nie zostały spełnione przesłanki do wymierzenia skarżącemu sankcji. Przypomnieć należy, że Naczelny Sąd Administracyjny orzekając w postępowaniu kasacyjnym jest związany granicami skargi kasacyjnej oraz jej zarzutami i nie może tych zarzutów uzupełniać, czy poprawiać, ani w miejsce wadliwie powołanych przepisów "podstawić" te właściwe – w imieniu autora skargi kasacyjnej. W uzasadnieniu zaskarżonego wyroku Sąd pierwszej instancji co do wysokości nałożonej wobec skarżącego kary pieniężnej jednoznacznie wskazał, że decyzja ta została wydana w ramach uznania administracyjnego, co oznacza, że wysokość sankcji ustalona jest w oparciu o ocenę organu na podstawie okoliczności obrazujących sytuację finansową i majątkową skarżącego oraz wagę stwierdzonych naruszeń. WSA uznał, że organ nałożył karę pieniężną na skarżącego, która jest odpowiednia do skali, liczby i wagi naruszeń. Powyższemu stanowisku Sądu pierwszej instancji autor skargi kasacyjnej nie przeciwstawił w ogóle żadnych argumentów, z punktu widzenia których stanowisko WSA można byłoby uznać za nieprawidłowe. Na gruncie przepisu art. 96 ust. 6 ustawy o ofercie zasadnie podnosi się w orzecznictwie i doktrynie, że niewątpliwie ze względu na to, że wysokość sankcji administracyjnych może być bardzo dotkliwa, bardzo istotna jest kwestia proporcjonalności kar administracyjnych. Kara powinna być sprawiedliwa, adekwatna do wagi naruszenia prawa, a dla spełnienia swych celów powinna stanowić istotnie odczuwalną dolegliwość ekonomiczną, proporcjonalną do możliwości płatniczych karanego i adekwatną do rodzaju i stopnia naruszenia prawa. Oczywiste jest, że kary administracyjnej nie można określić z matematyczną dokładnością, gdyż stopień naruszenia prawa stanowi wielkość ocenną. Przy konkretyzowaniu wysokości nałożonej kary organ administracji ma tzw. luz decyzyjny. Kontrola zgodności z prawem decyzji o nałożeniu kary polega na zbadaniu, czy organ poprawnie zrekonstruował treść normy prawnej zawierającej sankcję i dokonał indywidualizacji przesłanek tworzących hipotezę normy prawnej (por. Komentarz do ustawy o ofercie publicznej i warunkach wprowadzania instrumentów finansowych do zorganizowanego systemu obrotu oraz o spółkach publicznych, pod red. T. Sójka; [w:] Prawo rynku kapitałowego. Komentarz; wyd. LEX 2015; v. komentarz do art. 96 ustawy o ofercie publicznej). W ocenie Naczelnego Sądu Administracyjnego Sąd pierwszej instancji trafnie przyjął, że organ w rozpoznawanej sprawie, nakładając na skarżącego karę w wysokości 90.000 zł nie naruszył granic przyznanego mu uznania administracyjnego. Wymiar tej kary został bowiem szczegółowo uzasadniony z prawidłowym powołaniem się na okoliczności uzasadniające karę w tej wysokości. Komisja, ustalając wysokość kar, wzięła pod uwagę pełnioną przez skarżącego funkcję członka zarządu, jak również faktycznie podejmowane przez niego czynności w spółce, związane z przekazywaniem informacji okresowych, a zatem stopień jego przyczynienia się do powstania naruszenia obowiązków informacyjnych. W sytuacji, w której skarżący nie wykazał, że nałożona na niego kara pieniężna wykracza poza zasadę proporcjonalności nakładanych kar, że kara jest nieadekwatna lub nieracjonalna albo niewspółmiernie dolegliwa, a uzasadnienie przez Komisję wysokości nałożonej na skarżącego kary pieniężnej jest prawidłowe, to brak jest podstaw do uznania za zasadny podniesiony w skardze kasacyjnej zarzut niewłaściwego zastosowania art. 96 ust. 6 ustawy o ofercie. Należy podkreślić, że dla oceny, czy wymierzona skarżącemu kara jest zgodna z prawem, istotnego znaczenie nie ma relacja wysokości tej kary do kary wymierzonej spółce. W odniesieniu do tego rodzaju kary ustawodawca przewidział bowiem, że może ona zostać wymierzona "do wysokości 100.000 zł" oraz że przy jej wymierzeniu należy uwzględnić "w szczególności sytuację finansową strony" (art. 96 ust. 6 w zw. z art. 96 ust. 1 ustawy o ofercie). W rozpoznawanej sprawie te wymogi ustawowe zostały spełnione. Nakładając karę, organ wymierzył ją w wysokości 90.000 zł, a zatem poniżej maksymalnej dopuszczalnej w ustawie granicy, tj. poniżej 100.000 zł. W uzasadnieniu decyzji wskazano przyczyny wymierzenia kary w takiej właśnie wysokości. Wobec powyższego skład orzekający uznał, że kwestionowanie wysokości kary wymierzonej na podstawie art. 96 ust. 1 pkt 1 ustawy o ofercie wyłącznie zarzutem niewłaściwego zastosowania art. 96 ust. 6 ustawy o ofercie nie może być uznane za skuteczne. Naczelny Sąd Administracyjny nie dostrzegł w niniejszej sprawie konieczności występowania do Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej z zaproponowanym w piśmie procesowym skarżącego z 17 września 2020 r. pytaniem prejudycjalnym w kwestii wykładni dyrektywy Parlamentu Europejskiego i Rady 2001/34/WE z dnia 28 maja 2001 r. w sprawie dopuszczenia papierów wartościowych do publicznego obrotu giełdowego oraz informacji dotyczących tych papierów wartościowych i przepisów KPP. W kontekście wniosku zawartego w piśmie z 17 września 2020 r. wskazać trzeba, że zgodnie z art. 183 § 1 zd. drugie p.p.s.a strony mogą przytaczać nowe uzasadnienie podstaw kasacyjnych. Jak podnosi się w orzecznictwie oraz doktrynie, normę tę należy interpretować ściśle, co oznacza, że chodzi w niej wyłącznie o przygotowanie nowego uzasadnienia podstaw kasacyjnych sformułowanych w skardze kasacyjnej, a nie o przytoczenie nowych podstaw kasacyjnych wraz z uzasadnieniem (por. wyrok NSA z 7 czerwca 2004 r., sygn. akt FSK 131/04). Przedmiotowy wniosek został wniesiony po upływie terminu na wniesienie skargi kasacyjnej i nie zawiera nowych zarzutów, np. naruszenia przepisów dyrektywy 2001/34/WE. Pełnomocnik skarżącego w kontekście powołanego orzecznictwa TSUE wskazał wyłącznie dodatkowe argumenty, które w jego opinii mają wskazywać na zasadność zarzutu naruszenia art. 7 i art. 77 § 1 k.p.a. Ponadto złożył wniosek o zwrócenie się z pytaniami prejudycjalnymi. Zauważyć należy, że w doktrynie i orzecznictwie przyjmuje się, że sądy krajowe są zwolnione z obowiązku wystąpienia z kolejnym pytaniem prejudycjalnym, jeżeli kwestia będąca przedmiotem wątpliwości została już wyjaśniona we wcześniejszym orzecznictwie Trybunału Sprawiedliwości (doktryna acte éclairé). Wydane orzeczenia TSUE i przedstawiona w nich wykładnia prawa unijnego wiążą bowiem nie tylko w sprawie, w której sąd zwrócił się z pytaniem prejudycjalnym, ale wiążą także organy sądowe i administracyjne wszystkich państw członkowskich, orzekające w analogicznych, jak przedstawione w pytaniu prejudycjalnym, stanach faktycznych i prawnych (zob. np. wyrok TS z 27 marca 1963 r. w sprawach połączonych Da Costa i inni, 28-30/62, ECLI:EU; wyrok TS z 6 października 1982 r. w sprawie CILFIT, 283/81; wyrok TS w sprawie Denkavit Italiana, 61/79). Tego rodzaju rozwiązanie stanowi gwarancję realizacji w praktyce zasady jednolitego stosowania prawa unijnego we wszystkich państwach członkowskich. We wniosku z 17 września 2020 r. pełnomocnik skarżącego powołał się na wyrok TSUE z 16 października 2019 r., C-189/18. Naczelny Sąd Administracyjny – w celu zbadania zasadności wniosku skarżącego o zwrócenie się do TSUE z wnioskowanym pytaniem prejudycjalnym o treści wskazanej w części historycznej uzasadnienia wyroku – dokonał analizy wyroku Trybunału z 16 października 2019 r. w sprawie C-189/18. W wyroku z 16 października 2019 r. w sprawie C-189/19 Trybunał określił warunki dopuszczalności korzystania przez organy podatkowe z materiałów zgromadzonych w postępowaniach innych, niż postępowanie prowadzone wobec danego podatnika, wskazując w tym zakresie, że dyrektywę Rady 2006/112/WE z dnia 28 listopada 2006 r. w sprawie wspólnego systemu podatku od wartości dodanej, zasadę poszanowania prawa do obrony oraz art. 47 Karty praw podstawowych Unii Europejskiej należy interpretować w ten sposób, że co do zasady nie sprzeciwiają się one uregulowaniu lub praktyce danego państwa członkowskiego, zgodnie z którymi w trakcie weryfikacji wykonanego przez podatnika prawa do odliczenia podatku od wartości dodanej (VAT) organ podatkowy jest związany ustaleniami faktycznymi i kwalifikacjami prawnymi dokonanymi już przez siebie w ramach powiązanych postępowań administracyjnych wszczętych przeciwko dostawcom tego podatnika, na których zostały oparte decyzje, które stały się ostateczne, stwierdzające istnienie oszustwa w zakresie VAT popełnionego przez dostawców, z zastrzeżeniem, po pierwsze, że nie zwalniają one organu podatkowego z obowiązku zapoznania podatnika z dowodami, w tym z dowodami pochodzącymi z owych powiązanych postępowań administracyjnych, na podstawie których zamierza on wydać decyzję, oraz że podatnik ten nie zostaje w ten sposób pozbawiony prawa do skutecznego zakwestionowania w trakcie toczącego się przeciwko niemu postępowania owych ustaleń faktycznych i kwalifikacji prawnych, po drugie, że wspomniany podatnik może w trakcie tego postępowania uzyskać dostęp do wszystkich dowodów zebranych w trakcie owych powiązanych postępowań administracyjnych lub w jakimkolwiek innym postępowaniu, na których to dowodach wspomniany organ zamierza oprzeć swą decyzję lub które to dowody mogą zostać wykorzystane przy wykonywaniu prawa do obrony, chyba że cele leżące w interesie ogólnym uzasadniają ograniczenie tego dostępu oraz po trzecie, że sąd rozpoznający skargę na tę decyzję może skontrolować zgodność z prawem uzyskania i wykorzystania owych dowodów oraz ustaleń, które mają decydujące znaczenie dla rozstrzygnięcia skargi, dokonanych w decyzjach administracyjnych wydanych względem wspomnianych dostawców. W orzecznictwie NSA uznano, że powyższy wyrok nie ma charakteru precedensowego, bowiem TSUE uczynił w nim przedmiotem wykładni m.in. zasadę poszanowania prawa do obrony, przy czym w jej zakresie Trybunał jedynie kontynuuje wykładnię przedstawioną we wcześniejszym orzecznictwie, w szczególności w wyroku z 9 listopada 2017 r. w sprawie C-298/16, w którym wskazano, że jednostka powinna mieć umożliwiony na swój wniosek, dostęp do informacji i dokumentów, znajdujących się w aktach sprawy administracyjnej i podlegających uwzględnieniu przez organ publiczny w celu wydania decyzji, chyba że względy interesu ogólnego uzasadniają ograniczenie dostępu do tych informacji i dokumentów (por. wyrok NSA z 16 lutego 2022 r., sygn.. akt I FSK 2332/21). TSUE konsekwentnie przyjmuje, że w administracyjnym postępowaniu podatkowym podatnik powinien mieć możliwość dostępu do wszystkich dowodów znajdujących się w aktach sprawy, na których organ podatkowy zamierza oprzeć swoją decyzję. W związku z tym jeżeli organ podatkowy zamierza oprzeć swoją decyzję na dowodach uzyskanych w ramach powiązanych postępowań karnych i powiązanych postępowań administracyjnych, podatnik ten powinien mieć możliwość uzyskania dostępu do tych dowodów. Naczelny Sąd Administracyjny stwierdza, że w rozpoznawanej sprawie mamy do czynienia z podobną sytuacją jak w wyroku TSUE z 16 października 2019 r. C-189/18. Co prawda odpowiada na pytania dotyczące interpretacji dyrektywy 2006/112/WE i art. 47 KPP, jednakże nie różni się zasadniczo od stanu faktycznego jaki został ustalony w rozpoznawanej sprawie. Zatem tezy tego wyroku mają pełne zastosowanie w rozpoznawanej sprawie. Trybunał udzielając odpowiedzi na pytanie prejudycjalne dostarczył taką wykładnię prawa Unii, która pozwala na rozstrzygniecie kwestii proceduralnej związanej z nieuczestniczeniem członka zarządu emitenta w sprawie prowadzonej względem emitenta na podstawie art. 96 ust. 1 ustawy o ofercie. Podkreślić należy, że wskazany wyrok TSUE z 16 października 2019 r. wprost przesądza o możliwości regulacji prawnej pozwalającej na związanie organu ustaleniami faktycznymi i kwalifikacjami prawnymi dokonanymi już przez ten organ w ramach powiązanych postępowań administracyjnych wszczętych przeciwko innym podmiotom, na których zostały oparte decyzje, które stały się ostateczne, stwierdzające powstanie deliktu administracyjnego. TSUE w tym wyroku koncentruje się na tym, aby w opisanej wyżej sytuacji organ zapewnił tej jednostce zapoznanie się z dowodami pochodzącymi z owych powiązanych postępowań administracyjnych, na podstawie których zamierza on wydać decyzję, aby ta jednostka w trakcie tego postępowania miała zapewniony dostęp do wszystkich dowodów zebranych w trakcie owych powiązanych postępowań administracyjnych lub w jakimkolwiek innym postępowaniu. Wszystkie te czynności mają służyć prawu do skutecznego zakwestionowania w trakcie toczącego się przeciwko niemu postępowania owych ustaleń faktycznych i kwalifikacji prawnych. Dopełnieniem powyższego celu jest to, aby sąd rozpoznający skargę na decyzję wobec jednostki mógł skontrolować zgodność z prawem uzyskania i wykorzystania owych dowodów oraz ustaleń, które mają decydujące znaczenie dla rozstrzygnięcia skargi, dokonanych w decyzjach administracyjnych wydanych względem innego podmiotu. W rozpoznawanej sprawie skarżący, ani w skardze, ani też w skardze kasacyjnej nie podnosił zarzutów uniemożliwienia mu przez organ dostępu do czynności czy dokumentów znajdujących się w aktach sprawy toczącej się wobec M. o wymierzenie kary pieniężnej za rażące naruszenie obowiązków informacyjnych. Nie podnosił również, że Sąd rozpoznający jego skargę zaniechał kontroli legalności decyzji nakładającej na niego karę pieniężna na podstawie art. 96 ust. 6 ustawy o ofercie w zakresie postępowania dowodowego prowadzonego wobec spółki. Ustawodawca krajowy w ustawie o ofercie publicznej nie wykluczył możliwości powoływania się przed organem i sądem przez członka zarządu w postępowaniu toczącym się wobec niego na podstawie art. 96 ust. 6 ustawy o ofercie na okoliczności wyłączające jego odpowiedzialność za delikt administracyjny. Członek zarządu emitenta może zatem w ramach przesłanek ekskulpujących wskazywać na zdarzenia o charakterze obiektywnym i nadzwyczajnym (choroba, stan klęski żywiołowej, pandemia), w wyniku których został pozbawiony możliwości sprawowania funkcji członka zarządu w okresie, w którym emitent dopuścił się rażącego naruszenia obowiązków informacyjnych. Natomiast organ i sąd w sprawie przeciwko członkowi zarządu emitenta nie mają żadnych ograniczeń w kontroli dowodów zebranych w ramach postępowania względem emitenta. Okoliczności rozpoznawanej sprawy nie wskazują zatem, aby organ i Sąd pierwszej instancji dokonując wykładni art. 96 ust.1 w związku z ust. 6 ustawy o ofercie, naruszyły przepisy unijne i aby interpretacja powyższych przepisów była sprzeczna z wyrokiem TSUE z 16 października 2019 r. Należy zaznaczyć, że na podstawie art. 267 Traktatu o Funkcjonowaniu Unii Europejskiej sąd krajowy jest organem uprawnionym do wystąpienia z wnioskiem o orzeczenie wstępne, i w przypadku powzięcia wątpliwości co do wykładni bądź ważności przepisu prawa wspólnotowego może wnieść sprawę do Trybunału Sprawiedliwości, o ile uzna, że decyzja w tej kwestii jest niezbędna do wydania wyroku. W orzecznictwie TSUE i doktrynie przyjmuje się, że łączna interpretacja art. 267 akapit 2 i 3 TFUE prowadzi do wniosku, że sąd ostatniej instancji, przy podejmowaniu decyzji o potrzebie zadania pytania prejudycjalnego, dotyczącego wykładni prawa unijnego, dysponuje taką samą autonomią, jak sądy niższych instancji. Nie jest on zatem zobowiązany do zadania pytania, szczególnie jeżeli uzna, że dana kwestia nie ma zasadniczego znaczenia dla rozstrzygnięcia sprawy albo że prawidłowe stosowanie prawa Unii jest tak oczywiste, że nie pozostawia ono miejsca na jakiekolwiek racjonalne wątpliwości. W skardze kasacyjnej jej autor nie podniósł zarzutu naruszenia przepisów dyrektywy 2001/34/WE i KPP, nie zakwestionował również ich niewłaściwej implementacji. Skarżący w ogóle nie podnosił też zarzutów, że Komisja uniemożliwiła mu zapoznanie się i podważanie materiału dowodowego, zgromadzonego w toku postępowania prowadzonego wobec spółki, który został włączony jako materiał dowodowy w postępowaniu wobec skarżącego, że Komisja nie udzieliła mu dostępu do wszystkich dowodów znajdujących się w aktach sprawy. W niniejszym uzasadnieniu Naczelny Sąd Administracyjny wielokrotnie podkreślał, że kontrola kasacyjna zaskarżonego wyroku może być dokonana wyłącznie w zakresie zdeterminowanym podstawami, na których została oparta skarga kasacyjna. Skarga kasacyjna jest bowiem środkiem odwoławczym wysoce sformalizowanym, a jej granice wyznaczone są przez podstawy i wnioski. Zatem sam autor skargi kasacyjnej wyznacza zakres kontroli instancyjnej, wskazując, które normy prawa zostały naruszone. Przytoczenie podstawy kasacyjnej musi więc być precyzyjne, gdyż – z uwagi na związanie sądu kasacyjnego granicami skargi kasacyjnej – Naczelny Sąd Administracyjny może uwzględnić tylko te przepisy, które zostały wyraźnie wskazane w skardze kasacyjnej jako naruszone. Nie jest natomiast władny badać, czy sąd administracyjny pierwszej instancji nie naruszył innych przepisów. Naczelny Sąd Administracyjny nie jest zatem uprawniony do powtórnego badania zgodności z prawem zaskarżonego aktu administracyjnego (ad meritum) w jego całokształcie. W związku z tym, że wnioskowane przez skarżącego pytanie prejudycjalne dotyczy wykładni przepisów dyrektywy 2001/34/WE i przepisów KPP nie ma związku ze stanem faktycznym sprawy, a także nie jest przedmiotem postępowania kasacyjnego przed NSA, nie jest niezbędne wystąpienie do TSUE w ramach dialogu o wydanie orzeczenia wstępnego. Stąd też zawarty w piśmie z 17 września 2020 r. wniosek o skierowanie pytania prejudycjalnego do TSUE nie zasługiwał na uwzględnienie. Z tych względów Naczelny Sąd Administracyjny na podstawie art. 184 p.p.s.a. orzekł jak w pkt 1 sentencji wyroku. O kosztach postępowania kasacyjnego orzeczono na podstawie art. 204 pkt 1 p.p.s.a. w związku z § 14 ust. 1 pkt 2 lit. c w związku z § 14 ust. 1 pkt 1 lit. a i § 2 pkt 6 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 22 października 2015 r. w sprawie opłat za czynności radców prawnych (Dz. U. z 2018 r., poz. 265). NSA uwzględnił to, że pełnomocnik organu, który występował w postępowaniu przed Sądem pierwszej instancji, wziął udział w rozprawie przed NSA.

Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 16.07.2026. · Źródło